Dodaj do ulubionych

spotkanie co mnie wmurowało

22.10.07, 23:43
witam i pozdrawiam bo daaawno mnie było. powrót do pracy, ech....
ale ja nie o tym a o spotkaniu jakiś czas temu
w Realu na Ursynowie w Wawa łaziłam z małą zamotana w 2x. w pewnym momencie
zaczepiła mnie pani w wieku mojej mamy z dekoldem, w szpilkach, umalowana,
uczesana z długim paznokciem i z zachwytem mówi - jakie to wspaniałe dziecko
czuje mame, bicie serca to cudowne jak dobrze że TERAZ JUż sie nosi bo Polki
takie zacofane. jak mi koleżanka prawie 30 lat temu takie coś przywiozła zza
granicy i ja nosiłam to ludzie na ulicy sie ogladali palcami wytykali że jak
cyganka wszyscy sie gapili.
no i z tego wrażenia że spotkałam kogoś takiego nie zapytałam Pani o więcej
szczegółów. jaka chusta skąd kiedy jakie wiązania. ech zapomniałam języka w
gębie. nie mogę sobie darować do dziś.
a wiec drogie chustomaniaczki! jak spotkacie tą Panią to przeproście ją w moim
imieniu bo musiałam się wydać mało komunikatywna. a mnie tylko wmurowało z
wrażenia. no i nie zapomnijcie sie o wszystko wypytać oczywiście. i opisać na
forum.
pozdrawiam
--
aaaa śpij kochanie śpij
Obserwuj wątek
    • rybka78 Re: spotkanie co mnie wmurowało 23.10.07, 00:40
      hmmm, spotkalam raz panią w podobnym wieku, rysopisu nie pomnę, ale blondynka na
      pewno, ktora tez na moj widok (a bylo to na placyku zabaw na Kabatach, a wiec
      niedaleko od Reala) zaczela wspominac, jak to przywiozla sobie kiedys z Niemiec
      chuste, ale mąż i rodzina nie pozwolili jej tego uzywac, coby dziecka nie
      uszkodzila etc etc. :)
      --
      Rybka, mama Jacusia (02.04.05) i Michałka(13.05.07)
      • michon Re: spotkanie co mnie wmurowało 23.10.07, 22:34
        no to pewnie ta sama Pani:)
        teraz jak przeczytała swój opis poprzedni to tknęło mnie że może ktoś odczytać
        opis ( dekolt itd)jako niezbyt przychylny. a mi chodziło tylko o to że to
        zadbana i bardzo elegancka Pani.
        no po tym wyznaniu troche mi ulżyło...
        Rybko78 jak spotkasz ją jeszcze raz to wypytaj o wszystko ciekawe jaka to była
        chusta i czy sie przełamała i w końcu nosiła...
        pozdrawiam ursynowiankę:)
        --
        "jestem optymistą co do spraw, pesymistą co do ludzi"
    • budzik11 Re: spotkanie co mnie wmurowało 25.10.07, 12:53
      Moja mama też zna "zjawisko" noszenia dzieci w chuście - za jej czasów podobno
      mówiło się, że Cygańskie dzieci dzięki czarom rozwijają się szybciej od swoich
      rówieśników nie-Cyganiąt, a Cyganki właśnie w chustach nosiły swoje dzieci. Nie
      spotkałam się poza tą historią ze znajomością chustowania u starszych pokoleń.
      Moja babcia (ponad 70-letnia) była przerażona jak pierwszy raz zobaczyła mnie z
      małym w chuście - "Bój się Boga, za pazuchą dzieciaka przyniosłaś!!!"
      --
      Miłości do dzieci nie dzieli się. Miłość do dzieci się mnoży. Mam więc teraz dwa
      razy więcej miłości.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka