Dodaj do ulubionych

Pytanie po rehabilitacji

29.02.08, 00:29
Witam Was serdecznie, zaszczepiłyście we mnie chęć posiadania chusty i właśnie czekam na swoją pierwszą. Tylko że dzisiaj po rehabilitacji, na którą od 5 miesięcy chodzę z dzieckiem dowiedziałam się, że nie do końca jest tak pięknie jak mi się wydawało. Pani rehabilitantka stwierdziła, że dziecko o zbyt niskim napięciu mięśniowym raczej nie powinno być noszone w chuście, a poza tym, skoro ma już 7 miesięcy skończone, to nie powinnam go nosić w pozycji, która wymaga szerokiego rozstawu nóżek, czyli w rachubę wchodzi ewentualnie noszenie na biodrze. No i co Wy na to? Ortopeda się w tej kwestii jeszcze nie wypowiedział, pani rehabilitantka nie do końca wie o co z chustą chodzi, ale opinię już wydała. A, podobno przyzwyczajanie dziecka do siedzenia w chuście ma się objawić histerią. No i kogo mam słuchać - matek z doświadczeniem, czy personelu medycznego? Słyszałyście już takie zdania i opinie? Jak to było u Was? Może któraś ma dziecko z obniżonym napięciem mięśniowym i nosi je w chuście? Help!
Pozdrawiam,
J.
--
Kajtulek
Edytor zaawansowany
  • 29.02.08, 08:36
    Podstawowa sprawa, czy rehabilitantka widziała tę chustę o której my myślimy.
    Nie chodzi tylko o ów kawałek szmaty ale o ułożenie w nim dziecka.
    Jeśli nie, to trudno się dziwić jej opiniom. Nikt wróżką nie jest ;)

    Nie wiemy jakie (pseudo)chusty widziała, jakie ma z nimi doświadczenie.
    Wystarczy spojrzeć na allegro jakie nosidła darzone są mianem chusty, jakie
    nosidła sprzedawane są w sklepach dziecięcych, by zdać sobie sprawę z tego, jak
    wielkie zadanie masz ty i każda inna mama nosząca w "tej" chuście :)

    Ulotek odnośnie chust i miękkich nosideł już trochę się pojawiło, warto
    podrukować i przekazać lekarzowi do poczytania, wyłożyć w przychodni w
    poczekalni etc. Są terapeuci czy lekarze, którzy wiedzą czym są "te" chusty,
    wykorzystują je nawet jako element rehabilitacji. Wrzuć w wyszukiwarkę a
    znajdziesz nieco na interesujący cię temat.


    --
    chusty.kociewianka.pl
  • 29.02.08, 08:54
    Podbijam pytanie, tyle że ja mam problem ze wzmożonym napięciem mięśniowym.
    Byłam wczoraj z małym w chuście na wizycie u neurologa i terapeutki, obie się
    krytycznie wypowiadały o takim noszeniu. Pani doktor sugerowała, żeby wymyślić
    takie wiązanie, żeby był noszony przodem do świata. Pani terapeutka dawała do
    zrozumienia, że te napięcia w pleckach ma przez to moje noszenie! Trochę się
    wkurzyłam, bo nie mam za bardzo jak inaczej z nim chodzić na spacery. Z gondoli
    wyrósł, na spacerówkę jeszcze za mały - ma 4.5 miesiąca. No i bądź tu teraz
    człowieku mądry.
  • 01.03.08, 22:06
    Mój synek miał WNM i od 4-go miesiaca życia jest rehabilitowany (teraz ma 14
    mies i nadal pojawiamy sie u rehabilitantki)
    U nas rehabilitantka wypowiedziała sie bardzo pozytywnie o noszeniu w chuście!!!
    A nawet zaleciła !!! (mały miał takie coś że wyginał sie do tyłu jakby chciał
    dotknąc glową piet i ona powiedział ze zaokrąglone plecki w chuście będą
    świetnie temu przeciwdziałać)
    Co więcej z powodów neurologicznych miał problemy z biodrami i dopiero gdy
    zacżeliśmy go nosic w chuście to biodra sa ok

    U nas było tak że rehabilitantka kazała mi przyjść z chustą (najpierw
    podopytywałam tylko co ona na to), pokazałam jej jak wiąże, ona dokładnie
    obejrzała pozycję dziecka...
    Neurolog ani ortopeda nie wypowiadali sie- nie odważyłam sie pytać...:-)
    Pozdrawiam jadziufka i zycze dużo siły!
  • 01.03.08, 22:36
    Hej miko_mamo
    Przeczytałam twoj post do którego link podałaś, no i trochę sie
    zestresowałam.
    Ilekolwiek razy byłam u lekarza z małym (obecnie 6 miesiecy) nikt mi
    nie wspomniał ani o wzmożonym ani o obniżonym napięciu u syna.
    Mój synek też tak ma, że do snu wygina głowę do tyłu maksymalnie jak
    tylko może i w takiej pozycji zawsze zasypia leżąc na lewym boczku.
    Pozostała część ciała prosto.

    Pamiętam, że zaraz po urodzeniu jeszcze w szpitalu też potrafił
    wypiąć głowę do tyłu jakby chciał zobaczyć co jest za nim.
    Niby lekarki nie stwierdził zadnych zmian w napięciu, ale czy to
    jest powód żeby sie martwić i zasięgnąć konsultacji u rehabilitanta.
    Czy do rehabilitacji trzeba mieć skierowanie?
  • 02.03.08, 01:19
    jesli cie to niepokoi. idz so neurologa- on ci kompetetnie dziecko
    obejrzy. bo zwykly pediatra moze przeoczyc problemy z napieciem.

    ale jesli dziecko tylko odchyla glowe do tylu we snie to chyba nie
    problem- ogladalam mase dzieci spiacych w tej pozycji a nie mialy
    problemow z napieeciem miesniowym.
    problem jest jak dziecko cale sie wygina w rogala- tak jakby chcialo
    zrobc mostek.

    ale najlepiej uspokoi cie neurolog dzieciecy.
    ps. do rehabilitacji z nfz trzeba miec skierowanie od neurologa.
    prywatnie kosztuje to ok 60 zl za seans ok45-60 min.
    dobry rehabilitant sam moze zdiagnozowac dziecko, bez neurologa.
    jak zaoytasz na forum wczesniakowym napewno dziewczyny ci poleca
    kogos w twojej okolicy


    ps. przygode z chustami dopiero zaczynam, ale ta z rehabilitacja
    trwa juz ponad rok...
    (moj 15-czny syn jest wczesniakiem "po przejsciach" )
  • 02.03.08, 14:12
    Dziewczyny, bardzo dziękuję za odpowiedzi! Na Was zawsze można liczyć!
    W zasadzie nie uzyskałam konkretnej odpowiedzi dlaczego chusta to zło, pani rehabilitantce chodziło bardziej o rozstaw nóżek, a na temat samych mięśni brzuszka czy grzbietu nie było komentarza. Kieszonkę z chusta.pl inna rehabilitantka wręcz pochwaliła - za ułożenie w niej dziecka, bo przynajmniej nie mamy już problemów z wygięciem do tyłu. Tak jak radzicie idę do neurologa, ale dopiero 10 marca i zobaczymy co tu usłyszę... Postaram się dowiedzieć konkretnych za i przeciw.
    Dam znać, a panią rehabilitantkę może skuszę na warsztaty?
    Pozdrawiam,
    J.
    --
    Kajtulek
  • 02.03.08, 14:32
    w kwestii napiecia wzmozonego chcialam sie dopytac. moj synek 4,5
    mies ma czasem momenty, zwlaszcza po drzemce, gdy go przebieram, ze
    wygina sie do tylu i obraca na boczek. poza tym zachowuje sie
    calkiem normalnie. powinnam sie marwtic i latac po lekarzach? jak na
    razie jego zachowanie inbterpretuje jako chec obracania sie z
    pleckow na brzuch. poradziciec cos? co mam o Tym myslec?
  • 02.03.08, 15:05
    Zapytaj swojego pediatrę czy nic niepokojącego nie zauważa u dziecka. Nas skierowano ze szpitala z wiotkością, a około 3 miesiąca pojawiło się wzmożone napięcie w mięśniach plecków. Rehabilitacja bardzo szybko przyniosła efekty, ćwiczyliśmy też w domui prawie wszystko się już wyrównało. Inna sprawa, że martwić się na zapas nie możesz (taaa, poradziła mama mamie...). Jeśli się to okaże czymś poważniejszym, to i tak będziesz musiałą trochę po lekarzach pobiegać, a im wcześniej tym lepiej.
    Głowa do góry!
    J.

    --
    Kajtulek
  • 10.03.08, 16:26
    Wracam do tematu. Dzisiaj po wizycie u neurologa jestem podbudowana. Mimo iż mam zalecenie oszczędzać plecy synka, to pani doktor bardzo pozytywnie się odniosła do noszenia w chuście. I absolutnie nie był problemem rozstaw nóżek! Jeszcze skonsultuję się z ortopedą.
    Zszokowało mnie tylko jedno pytanie pani doktor - a chce się to pani motać? No ba! I to jak!
    Pozdrawiam,
    J.
    --
    Kajtulek
  • 02.03.08, 16:09
    Samo wyginanie sie dziecka nie musi o niczym świadczyć, czasem dzieci z
    prawidłowym napięciem wyginają sie i wszystko jest w całkowitym porządku.
    U nas oczywiście najpierw było badanie neurologa a nawet dwóch (dla pewności).
    Akurat u mojego synka było tez wiele innych objawów, samo wyginanie ciała do
    tyłu było jednym z wielu.
    Dziewczyny jeśli macie jakikolwiek wątpliwości co do swoich dzieci to polecam
    wizyte u neurologa dziecięcego który powinien zbadać dziecko, i dopiero wtedy
    zalecić rehabilitację . Na pewno jeśli wszystko jest ok, to taka wuizyta tylko
    was uspokoi. Nie stresujcie sie bo pewnie wszytko jest w porządku, ale jesli coś
    was niepokoi- neurolog wszystko wyjaśni.
  • 02.03.08, 17:00
    a jakie objawy jeszcze do tego dochodza?
    pediatra u nas mowi,z e wszystko ok. maly chyba po prostu ciekawy
    swiata
  • 03.03.08, 01:59
    sluchaj, jak po drzemce to on sie pewnie po prostu przeciaga!
    serio!

    ja tez "schizowalam" ze dziecko sie prezy i napewno to bardzo zle
    (przy wypisie ze szpitala lekarka sugerowala mi ze moj syn bedzie
    "roslinka", po wylewach 2 stopnia)

    wezwalam znajoma rehabilitantke od wczesniakow, obejzrzala Syna
    dokladnie i smiala sie ze mnie bo to ze dziecko po spaniu wyciaga
    nozki czy podnosci raczki to zwykle przeciaganie.
    a na moje "ale to tak dziwnie wyglada..." odpowiedziala "a widzialas
    kiedys siebie jak sie przeciagasz?..." ;)

    takze nie schizuj nadmiernie, a jak cie to meczy- idz do neurologa,
    pewnie cie uspokoi.
  • 10.03.08, 22:45
    Mój synek miał wzmożone napięcie w barkach i obniżone w części
    tułowiowej.Tak długo jak mieliśmy problemy z owym napięciem mieliśmy
    zakaz noszenia młodego w chuście-a rehabilitowaliśmy się u dwóch
    rehabilitantek i obie były tego samego zdania.Z kolei neurolog nie
    widział żadnych przeciwskazań.Gdy synek zaczął samodzielnie siedzieć
    rehabilitantki stwierdziły,że już możemy się chustować.A samodzielne
    siadanie było związane z poprawą napięcia.My słuchaliśmy się
    rehabilitantek.
  • 11.03.08, 08:30
    u nas przy ONM też jest zakaz noszenia w chuście. można ewentualnie nosić w
    kołysce lub w pozycji "przodem do świata"-chodzi o to żeby dziecko miało pozycję
    fasolki.
    --
    Igor 22.02.2006
    Tymon 21.09.2007

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.