Pytanie po rehabilitacji Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam Was serdecznie, zaszczepiłyście we mnie chęć posiadania chusty i właśnie czekam na swoją pierwszą. Tylko że dzisiaj po rehabilitacji, na którą od 5 miesięcy chodzę z dzieckiem dowiedziałam się, że nie do końca jest tak pięknie jak mi się wydawało. Pani rehabilitantka stwierdziła, że dziecko o zbyt niskim napięciu mięśniowym raczej nie powinno być noszone w chuście, a poza tym, skoro ma już 7 miesięcy skończone, to nie powinnam go nosić w pozycji, która wymaga szerokiego rozstawu nóżek, czyli w rachubę wchodzi ewentualnie noszenie na biodrze. No i co Wy na to? Ortopeda się w tej kwestii jeszcze nie wypowiedział, pani rehabilitantka nie do końca wie o co z chustą chodzi, ale opinię już wydała. A, podobno przyzwyczajanie dziecka do siedzenia w chuście ma się objawić histerią. No i kogo mam słuchać - matek z doświadczeniem, czy personelu medycznego? Słyszałyście już takie zdania i opinie? Jak to było u Was? Może któraś ma dziecko z obniżonym napięciem mięśniowym i nosi je w chuście? Help!
    Pozdrawiam,
    J.
    --
    Kajtulek
    • Podstawowa sprawa, czy rehabilitantka widziała tę chustę o której my myślimy.
      Nie chodzi tylko o ów kawałek szmaty ale o ułożenie w nim dziecka.
      Jeśli nie, to trudno się dziwić jej opiniom. Nikt wróżką nie jest ;)

      Nie wiemy jakie (pseudo)chusty widziała, jakie ma z nimi doświadczenie.
      Wystarczy spojrzeć na allegro jakie nosidła darzone są mianem chusty, jakie
      nosidła sprzedawane są w sklepach dziecięcych, by zdać sobie sprawę z tego, jak
      wielkie zadanie masz ty i każda inna mama nosząca w "tej" chuście :)

      Ulotek odnośnie chust i miękkich nosideł już trochę się pojawiło, warto
      podrukować i przekazać lekarzowi do poczytania, wyłożyć w przychodni w
      poczekalni etc. Są terapeuci czy lekarze, którzy wiedzą czym są "te" chusty,
      wykorzystują je nawet jako element rehabilitacji. Wrzuć w wyszukiwarkę a
      znajdziesz nieco na interesujący cię temat.


      --
      chusty.kociewianka.pl
    • Podbijam pytanie, tyle że ja mam problem ze wzmożonym napięciem mięśniowym.
      Byłam wczoraj z małym w chuście na wizycie u neurologa i terapeutki, obie się
      krytycznie wypowiadały o takim noszeniu. Pani doktor sugerowała, żeby wymyślić
      takie wiązanie, żeby był noszony przodem do świata. Pani terapeutka dawała do
      zrozumienia, że te napięcia w pleckach ma przez to moje noszenie! Trochę się
      wkurzyłam, bo nie mam za bardzo jak inaczej z nim chodzić na spacery. Z gondoli
      wyrósł, na spacerówkę jeszcze za mały - ma 4.5 miesiąca. No i bądź tu teraz
      człowieku mądry.
    • Mój synek miał WNM i od 4-go miesiaca życia jest rehabilitowany (teraz ma 14
      mies i nadal pojawiamy sie u rehabilitantki)
      U nas rehabilitantka wypowiedziała sie bardzo pozytywnie o noszeniu w chuście!!!
      A nawet zaleciła !!! (mały miał takie coś że wyginał sie do tyłu jakby chciał
      dotknąc glową piet i ona powiedział ze zaokrąglone plecki w chuście będą
      świetnie temu przeciwdziałać)
      Co więcej z powodów neurologicznych miał problemy z biodrami i dopiero gdy
      zacżeliśmy go nosic w chuście to biodra sa ok

      U nas było tak że rehabilitantka kazała mi przyjść z chustą (najpierw
      podopytywałam tylko co ona na to), pokazałam jej jak wiąże, ona dokładnie
      obejrzała pozycję dziecka...
      Neurolog ani ortopeda nie wypowiadali sie- nie odważyłam sie pytać...:-)
      Pozdrawiam jadziufka i zycze dużo siły!
    • Jadziu tu jeszcze Ci wkleje moją starą wypowiedż:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44603&w=68303618&a=68303618
      I powiedz mi jak wasza terapeutka uzasadniła to że dziecko z obniżonym napięciem
      nie może być noszone? Bo łatwo powiedzieć NIE ale gdzie argumenty DLACZEGO?
      • Hej miko_mamo
        Przeczytałam twoj post do którego link podałaś, no i trochę sie
        zestresowałam.
        Ilekolwiek razy byłam u lekarza z małym (obecnie 6 miesiecy) nikt mi
        nie wspomniał ani o wzmożonym ani o obniżonym napięciu u syna.
        Mój synek też tak ma, że do snu wygina głowę do tyłu maksymalnie jak
        tylko może i w takiej pozycji zawsze zasypia leżąc na lewym boczku.
        Pozostała część ciała prosto.

        Pamiętam, że zaraz po urodzeniu jeszcze w szpitalu też potrafił
        wypiąć głowę do tyłu jakby chciał zobaczyć co jest za nim.
        Niby lekarki nie stwierdził zadnych zmian w napięciu, ale czy to
        jest powód żeby sie martwić i zasięgnąć konsultacji u rehabilitanta.
        Czy do rehabilitacji trzeba mieć skierowanie?
        • jesli cie to niepokoi. idz so neurologa- on ci kompetetnie dziecko
          obejrzy. bo zwykly pediatra moze przeoczyc problemy z napieciem.

          ale jesli dziecko tylko odchyla glowe do tylu we snie to chyba nie
          problem- ogladalam mase dzieci spiacych w tej pozycji a nie mialy
          problemow z napieeciem miesniowym.
          problem jest jak dziecko cale sie wygina w rogala- tak jakby chcialo
          zrobc mostek.

          ale najlepiej uspokoi cie neurolog dzieciecy.
          ps. do rehabilitacji z nfz trzeba miec skierowanie od neurologa.
          prywatnie kosztuje to ok 60 zl za seans ok45-60 min.
          dobry rehabilitant sam moze zdiagnozowac dziecko, bez neurologa.
          jak zaoytasz na forum wczesniakowym napewno dziewczyny ci poleca
          kogos w twojej okolicy


          ps. przygode z chustami dopiero zaczynam, ale ta z rehabilitacja
          trwa juz ponad rok...
          (moj 15-czny syn jest wczesniakiem "po przejsciach" )
          • Dziewczyny, bardzo dziękuję za odpowiedzi! Na Was zawsze można liczyć!
            W zasadzie nie uzyskałam konkretnej odpowiedzi dlaczego chusta to zło, pani rehabilitantce chodziło bardziej o rozstaw nóżek, a na temat samych mięśni brzuszka czy grzbietu nie było komentarza. Kieszonkę z chusta.pl inna rehabilitantka wręcz pochwaliła - za ułożenie w niej dziecka, bo przynajmniej nie mamy już problemów z wygięciem do tyłu. Tak jak radzicie idę do neurologa, ale dopiero 10 marca i zobaczymy co tu usłyszę... Postaram się dowiedzieć konkretnych za i przeciw.
            Dam znać, a panią rehabilitantkę może skuszę na warsztaty?
            Pozdrawiam,
            J.
            --
            Kajtulek
            • w kwestii napiecia wzmozonego chcialam sie dopytac. moj synek 4,5
              mies ma czasem momenty, zwlaszcza po drzemce, gdy go przebieram, ze
              wygina sie do tylu i obraca na boczek. poza tym zachowuje sie
              calkiem normalnie. powinnam sie marwtic i latac po lekarzach? jak na
              razie jego zachowanie inbterpretuje jako chec obracania sie z
              pleckow na brzuch. poradziciec cos? co mam o Tym myslec?
              • Zapytaj swojego pediatrę czy nic niepokojącego nie zauważa u dziecka. Nas skierowano ze szpitala z wiotkością, a około 3 miesiąca pojawiło się wzmożone napięcie w mięśniach plecków. Rehabilitacja bardzo szybko przyniosła efekty, ćwiczyliśmy też w domui prawie wszystko się już wyrównało. Inna sprawa, że martwić się na zapas nie możesz (taaa, poradziła mama mamie...). Jeśli się to okaże czymś poważniejszym, to i tak będziesz musiałą trochę po lekarzach pobiegać, a im wcześniej tym lepiej.
                Głowa do góry!
                J.

                --
                Kajtulek
            • Wracam do tematu. Dzisiaj po wizycie u neurologa jestem podbudowana. Mimo iż mam zalecenie oszczędzać plecy synka, to pani doktor bardzo pozytywnie się odniosła do noszenia w chuście. I absolutnie nie był problemem rozstaw nóżek! Jeszcze skonsultuję się z ortopedą.
              Zszokowało mnie tylko jedno pytanie pani doktor - a chce się to pani motać? No ba! I to jak!
              Pozdrawiam,
              J.
              --
              Kajtulek
    • Samo wyginanie sie dziecka nie musi o niczym świadczyć, czasem dzieci z
      prawidłowym napięciem wyginają sie i wszystko jest w całkowitym porządku.
      U nas oczywiście najpierw było badanie neurologa a nawet dwóch (dla pewności).
      Akurat u mojego synka było tez wiele innych objawów, samo wyginanie ciała do
      tyłu było jednym z wielu.
      Dziewczyny jeśli macie jakikolwiek wątpliwości co do swoich dzieci to polecam
      wizyte u neurologa dziecięcego który powinien zbadać dziecko, i dopiero wtedy
      zalecić rehabilitację . Na pewno jeśli wszystko jest ok, to taka wuizyta tylko
      was uspokoi. Nie stresujcie sie bo pewnie wszytko jest w porządku, ale jesli coś
      was niepokoi- neurolog wszystko wyjaśni.
      • a jakie objawy jeszcze do tego dochodza?
        pediatra u nas mowi,z e wszystko ok. maly chyba po prostu ciekawy
        swiata
        • sluchaj, jak po drzemce to on sie pewnie po prostu przeciaga!
          serio!

          ja tez "schizowalam" ze dziecko sie prezy i napewno to bardzo zle
          (przy wypisie ze szpitala lekarka sugerowala mi ze moj syn bedzie
          "roslinka", po wylewach 2 stopnia)

          wezwalam znajoma rehabilitantke od wczesniakow, obejzrzala Syna
          dokladnie i smiala sie ze mnie bo to ze dziecko po spaniu wyciaga
          nozki czy podnosci raczki to zwykle przeciaganie.
          a na moje "ale to tak dziwnie wyglada..." odpowiedziala "a widzialas
          kiedys siebie jak sie przeciagasz?..." ;)

          takze nie schizuj nadmiernie, a jak cie to meczy- idz do neurologa,
          pewnie cie uspokoi.
    • Mój synek miał wzmożone napięcie w barkach i obniżone w części
      tułowiowej.Tak długo jak mieliśmy problemy z owym napięciem mieliśmy
      zakaz noszenia młodego w chuście-a rehabilitowaliśmy się u dwóch
      rehabilitantek i obie były tego samego zdania.Z kolei neurolog nie
      widział żadnych przeciwskazań.Gdy synek zaczął samodzielnie siedzieć
      rehabilitantki stwierdziły,że już możemy się chustować.A samodzielne
      siadanie było związane z poprawą napięcia.My słuchaliśmy się
      rehabilitantek.
    • u nas przy ONM też jest zakaz noszenia w chuście. można ewentualnie nosić w
      kołysce lub w pozycji "przodem do świata"-chodzi o to żeby dziecko miało pozycję
      fasolki.
      --
      Igor 22.02.2006
      Tymon 21.09.2007

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.