Dodaj do ulubionych

z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpowiadac

10.06.09, 09:25
-a jej tam na pewno niewygodnie!
-kręgosłup dziecku pani powygina!
-ją na pewno zawieje, wózio jest lepszy,co to teraz nie wymyślą

ale też;)
-jak pięknie, jaka przytulona do Mamy;)
-supersprawa i obie ręce wolne!


--
"...hodowanie żólwi zasadniczo zmniejsza stres..."
Obserwuj wątek
      • kirah2 Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 10.06.09, 13:12
        Wątek bardzo na czasie dla mnie!
        dosłownie 1,5 godziny temu zostałam totalnie zmiażdżona, jeszcze jestem w szoku.
        Byłyśmy pierwszy raz na mieście w MT. Pożyczony, trochę na nas za duży, Mała
        ledwo co wystaje i faktycznie ma trochę ograniczone pole widzenia, do tego
        kapelusz na głowie, potworny upał - ze mnie się lało. Miejsce akcji - sklep
        secondhand = specyficzny zapach, którego Mała nie lubi).
        po paru minutach mojego grzebania w ciuchach Marcelina zaczyna protestować. Ja
        do niej zaczynam gadać, chwila ciszy, znowu. W tym momencie wielka baba w
        średnim wieku przez cały sklep głośno wali "lepiej by dziecko dała przodem, toby
        świat oglądało, a ścisnęła tak, to nic nie widzi!" Kobieta mówiła o mnie w
        trzeciej osobie patrząc prosto na mnie! Ja chwilowo zaniemówiłam, myślałam że ją
        zignoruję po prostu, ale w tym momencie (i to mnie właśnie zszokowało
        najbardziej) posypał się GRAD komentarzy od praktycznie wszystkich obecnych w
        sklepie (z 10 osób, w tym facet!), że biedne dziecko, że "je męczy" (znaczy ja
        je męczę - też w 3 osobie!), że teraz to "takie nosidła wymyślają, że nie da się
        przodem" itp. Zmasowany atak normalnie, a czy ja coś tym ludziom zrobiłam? Biłam
        dziecko publicznie, czy co? Jedyny głos w mojej obronie - jakaś starsza pani
        nieśmiało powiedziała że "widzi mamę, to mu wystarczy". Odzyskałam mowę po
        kolejnym komentarzu tej baby która to zaczęła i powiedziałam tylko "to chyba nie
        pani biznes". Na to ludzie się zamknęli. Zapłaciłam za to co miałam w ręku i
        wyszłam - a wychodząc wkurzyłam się jeszcze bardziej, bo dopiero wtedy
        zorientowałam się, że ta wstrętna baba nie była klientką, ona tam pracuje!
        żałuję że nie rzuciłam tych szmat i nie wyszłam od razu, jeszcze jej dałam
        zarobić :(
        uff, ale się rozpisałam, ale to pierwsze moje tak negatywne doświadczenie,
        musiałam to z siebie wyrzucić.
        • ithilhin Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 10.06.09, 22:25
          Cytat
          "widzi mamę, to mu wystarczy"


          byla jedna ale trafila w samo sedno.
          brawa dla tej Pani!!!

          a reszta - trafilas akurta na frupe jaks dziwna co to lubi sie wlaczac do
          ogolnego narzenia. zreszta pewnie jakby pierwszy komentarz byl pozytywny to by
          Cie na miejscu ozlocili zbiorowo.
          taki typ narodu.
          przykro, ze akurat na takich trafilas :-(
          usciski!
          --
          Gosia klubkangura.com.pl http://tinyurl.com/4cqjxc
          Maja: 26.03.99; Maciek: 14.02.05; Michał: 27.02.07
          Doradca po kursie podstawowym Die Trageschule® Dresden
    • anatt Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 10.06.09, 13:08
      U nas w zasadzie werbalnie to tylko pozytywnie:
      - ale słodko śpi
      - patrz, jaka dzidzia do mamusi przytulona (i to od starszej pani, która z wnukiem szła)
      - szkoda, że za moich czasów czegoś takiego nie było
      Dużo pytań o to, jakie to uczucie - nosić dziecko w chuście. Zadające je kobiety mają taką tęsknotę w oczach, jak mówię, że to tak jakbym była znowu w ciąży.
      Panowie portierzy z mojego osiedla zawsze komentują - no, temu to dobrze...:)

      Nie słyszałam jeszcze negatywnych opinii, a na spojrzenia nie zwracam uwagi, więc nie wiem czy są.

      Grunt, że się Juniorkowi podoba - zasypia pięknie, popłakuje, jak się odwiązujemy. Jest tylko jeden minus - zakodował sobie, że w chuście się chodzi, nie stoi i nie siedzi. Więc póki nie śpi, muszę wycieczki krajoznawcze robić, choćby po pokoju :)
      --
      Żyj i daj żyć innym
      • gyokuro Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 10.06.09, 17:36
        U mnie zdecydowanie przeważają pozytywne komentarze, np. "patrz, jak sobie
        ślicznie spi". Ale raz miałam, że "to za małe dziecko żeby tak nosić" i raz" z
        przerażeniem "niech pani wyjmie stamtąd to dziecko, bo mu tam źle, a przecież
        nie powie!!!". Bywają też nieme pozytywy typu usmiech oraz negatywy typu
        spojrzenia "chyba na głowe upadłaś".

        A ja odpowiadam, jak już ktoś zagada, że Lusi jest wygodnie, że się czuje
        bezpieczna przytulona do mamy, słyszy bijące serducho, że jej ciepło, że zaraz
        zasypia, bo jej dobrze. I że chustowanie wraca, bo w dawnych czasach też się tak
        nosiło. Jedna pani mnie broniła, że w Afryce tez tak noszą XD (to przy tym
        komentarzu, żebym wyjęła dziecko). A - i jeszcze mówię, że nóżki są w dobrej
        pozycji, dla bioderek, znaczy się - bo ja Lusię noszę na żabę :)
        --
        Kasia, mama Juliusza (15.04.2003) i Laury (10.05.2009)
        http://www.szipszop.pl/tickers/24805.gif
        http://www.szipszop.pl/tickers/24806.gif
    • mama_kotula Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 10.06.09, 19:24
      Ha, wyłącznie z pozytywnymi!!
      Ale noszę od wczoraj :P:P. I pozytywy pewnie wyłącznie dlatego, że dziecię z nogą w gipsie. Oraz spore, więc szans na ewentualne zaduszenie/połamanie kręgosłupa nie ma ;-).

      No przepraszam, jeden negatywny (?) był, od mamusi własnej rodzonej - coś że jak Cyganka/Rumunka... Za karę za komentarz poszłyśmy ją dzisiaj odwiedzić w pracy :>:>:>.

      --
      I'm weird, but I'm not strange!
    • carolinecat Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 10.06.09, 19:59
      u nas w bloku mieszka taka starsza kobitka, która za każdym razem, jak widziała
      mnie z małą w chuście, to robiła takie oczy, jakby ducha zobaczyła, ale jakoś
      nie miała okazji zagadać. dwa dni temu spotkałyśmy się w windzie, a ona od razu:
      ale to nosidło to niedobre dla dziecka, sztywne powinno być. a ja spontanicznie
      z uśmiechem na twarzy: "Właśnie nie!" no i wyłożyłam jej krótko, dlaczego jednak
      miękkie lepsze. była zaskoczona, ale przyznała, że w sumie za jej czasów nie
      było takich nosideł i chyba nawet udało mi się ją przekonać.
      generalnie im dłużej się chustuję, tym więcej pozytywnych reakcji obserwuję,
      głównie mnóstwo przyjemnych uśmiechów. a może po prostu na negatywne coraz
      mniejszą uwagę zwracam. ale najdziwniejszy tekst, jaki dotąd słyszałam, był od
      dwóch wózkowych dziewczyn w moim wieku. komentowały między sobą, że "to takie
      hare kriszna jest" :P
      --
      Zosiula - nasz mikołajkowy prezent, 3140g i 51cm szczęścia
      • b.szczelna Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 10.06.09, 20:30
        wiecie co, mieszkam w miescie gdzie nikogo nie znam;) i dzisiaj
        dzieki chuscie POZNAŁAM!bo mnie Pani z 3(!!) jedno wóżkowe dwoje na
        chodzie pytała jak to jest nosić i skąd dorwać owo cudo:)))

        MMMMMMIŁO MIŁO MIŁO MI:))szalalaal lala!:)
        --
        "...hodowanie żólwi zasadniczo zmniejsza stres..."
      • aarwenaa_82 Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 10.06.09, 21:02
        generalnie u Nas wszystko powyżej razem wziete.
        jak pierwszy raz sie zachustowaliśmy i poszlismy naspacer to Pani ze
        spożywczego-
        - olaboga..a jak się Pani przewróci i zabije, ze schodów spadnieie .
        Bo mojej sąsiadki córka to spadła...i tak dalej no i głównie to
        spojrzenie i usmieszki z tych typu " goopia jakaś, i coś o murzynach

        dziś bylismy w szpitalu w poradni...ludzi normalnie tyle nie
        widziałam, do naszego pokoju musielismy przejsc przez cały długi
        korytarz...i tak wyobraźcie sobie jak tak idziemy a razem z nami
        taka fala..szeptów uwag, i komentarzy..spojrzeń, głównie mam z
        wózkami i starszych.szok....czułam sie normalnie osaczona i
        komentarzy tyle że niespamiętałam..począwszy od tego że się Nosi bo
        moda taka( w os 3)bo modna mama, że niewygodnie, że sramto tamto...a
        ja demonstracyjnie sobie spacerowałam...:)))))
          • mirabelka10 Re: CZASEM CIEKAWSKIE SPOJRZENIE... 10.06.09, 22:17
            a mnie wkurza fakt,że robi się z tego jakąs modę.
            Tam gdzie mieszkam na całe miasto jest ok.3osoby które noszą,ja
            osobiście widziałam jedną,którą z resztą niedawno poznałam właśnie
            przez forum.
            Najbardziej ohydną uwagę dostałam od kobiety u której zawsze
            kupuje,że strasznie męczę te swoję dzieci,bo szłąm za rekę z córą
            jeszcze i,że nie mam dla niech serca-zatkało mnie,bo się nie
            spodziewałam!
            Za drugim razem nie wytrzymałam a ,że pyskata jestem powiedziałam
            owej Pani,że wcale tu nikogo nie męczę i nie katuje i żeby sobie
            lepiej poczytała na ten temat co nieco więcej po gówno wie na ten
            temat a mnie tu tylko denereuje-już nie daje jej zarobić!
            • carriegirl Re: CZASEM CIEKAWSKIE SPOJRZENIE... 10.06.09, 22:30
              Ja zauważam ;) same pozytywy i co mnie zaskakuje dużo starszych pań
              ( na oko po 70-tce) zaczepia mnie i opowiada, że one też nosiły lub
              były noszone i do tego tłumaczą jak motały dzieci!!! Kopalnia wiedzy
              normalnie. Jedna pani kiedys zapytała mnie, a co pani tam nosi??
              Takim tonem, że aż miałam ochotę odpowidzieć lalkę :D
              Najbardziej dziwowali się na mój widok jak pojechałam na Mazury,
              oczy na mnie wytrzeszczali :)
    • follow_me Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 10.06.09, 23:28
      Najczęściej z pozytywnymi, typu: jak mu miło, jak słodko śpi, taki to ale ma dobrze. Dzisiaj jeden pan układający pozbruk w mieście walnął tekst: "też bym się dał ponosić" ;)

      No i niestety dziś po raz pierwszy jedna "mundra" pani zaczęła mnie uczyć, że "nóżki mu ścierpną a w ogóle jak już, to było se takie nosidło kupić" (pewnie ze stelażem jeszcze, heh...)
      --
      "- To wódka? (...)
      - Na litość boską, królowo (...) czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus."
    • monicus Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 11.06.09, 21:14
      nie zapomne pozytywnego spotkania w jeleniej gorze, pod kosciolem siedziala
      cyganka (sliczna z reszta) z cyckiem na wierzchu i karmiaca 2 letnia corke - jak
      nas zobaczyla to w tych oczach bylo widac taka wielka radosc... :) eh
      no a wczoraj motalam mlodego na placu w mojej rodzinnej miescinie - i jak to na
      placu rzad laweczek - na laweczkach placownicy emeryci, ktorym o malo szuflady z
      paszcz nie powypadaly jak to widzieli. zobaczyc ich rzad opuszczonych szczek -
      bezcenne :)
        • abepe Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 12.06.09, 00:02
          Mnie dziś rozśmieszył komentarz samego chustownika. Od kiedy zrobił
          się pieszy każdy środek lokomocji jest wrogiem (nawet z samochodu
          usiłował uciekać:). Ryczy więc jak mordowany przy wiązaniu na
          tatusiowych plecach, ale zaraz za progiem mieszkania sie uspokaja i
          rozdaje uśmiechy. Postanowiłam dziś przemówić do rozumku: "Dobrze ci
          u taty na plecach?" "Tak" "I dasz się następnym razem zawiązać bez
          ryku?" "NIE!!!" "A to osiołek jesteś, wiesz?" "Nie! Toń (czyli koń),
          hahahahaha (czyli ihahaha)".

          I jak tu dyskutować z toniem (tfu, koniem)?
          --
          "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu,
          bez przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest
          zjawiskiem przyrodzonym. Potem dopiero głupiejemy, my, smutni
          dorośli ludzie"(J. Tuwim)
    • kasioolek88 Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 12.06.09, 13:14
      A co powiecie na to... Gdy ja idę z synkiem w chuście to nieustannie spotykam
      nieprzychylne spojrzenia, ludzie pokazują nas palcami (!!!), komentują -
      "wariatka", "męczy dzieciaka", "młodym to odbija" itp. Tata bierze Malucha w
      chustę i te same zrzędy, które mnie wytykały są zachwycone, przychylnie się
      uśmiechają. Gdy chustujemy rodzinnie też nie ma przypadków negatywnych
      komentarzy werbalnych czy niewerbalnych. ???????
      • b.szczelna Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 12.06.09, 13:41
        TAKOZ SAMO!jak ide z mężolem to alez uroczo, a jak sama to wariatka;)
        mam kilka kolczyków na ryjku, widoczny tatuaz..i o zgrozo DZIECKO W
        CHUSCIE.nie wiem czy niektore babiny mogą spac po nocach wiedząc jak
        ta mała urocza dziewczynka pechowo trafiła;))

        eh co one tam wiedzą, u nas wariacko w domu ale to chyba na
        kręgosłup nie szkodzi;))
        --
        "...hodowanie żólwi zasadniczo zmniejsza stres..."
        • carolinecat Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 12.06.09, 20:10
          a to mnie się przypomniała podobna anegdotka, tyle że wózkowa. kiedyś w "WO" był
          list od kobiety, która spotkała na spacerze swojego byłego studenta, jak
          spacerował dumnie z dzieckiem w wózku. opowiadał, że jak wejdzie do sklepu,
          urzędu, autobusu, itp. to wszystkie panie zaraz rozanielone, bo przecież młody
          tatuś tak się stara, to trzeba ułatwić, przepuścić, miejsca ustąpić. no i on
          właśnie nie mógł zrozumieć jak to jest, że jak jego żona z dzieckiem gdzieś
          wchodzi, to te same panie robią bardzo krzywe miny i lecą teksty w stylu: "gdzie
          się pcha z tym bachorem, mogła sobie dziecka nie robić, a jak już ma, to niech w
          domu siedzi."
          --
          Zosiula - nasz mikołajkowy prezent, 3140g i 51cm szczęścia
          • bramina Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 12.06.09, 22:08
            - jaki ładny zwis (proboszcz):) Odp. śmiech
            - my tu Panią podziwiamy! (w sklepie) Odp. uśmiech
            - fajnie się tak nosi? Odp. Pewnie!

            - a nie udusi się? (standard) Odp. No przecież specjalnie tak noszę, żeby udusić!
            - a jak się Pani poślizgnie na tym lodzie? Tu następuje opowieść o upadku
            dziecka i nabytej epilepsji... Odp. tępy wzrok na recepcjonistkę w przychodni...
            Dziękuję. Do widzenia.
            - my tu Panią oglądamy, jak Pani przechodzi. A nie wypadnie Pani? Odp. Nie
            wypadnie, proszę zobaczyć, tu i tu jest zawiązane...

            - ale pięknie! I mamusi serduszko słyszy... Odp. uśmiech
            - aaa, to ty jesteś ta co w chuście chodzi? (nowo poznany kolega) Odp. eee, no
            chyba ja...
              • abepe Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 13.06.09, 08:46
                bramina napisała:

                > Ooo!! Przepraszam, że się tak wtrącę nie w temacie, ale widzę, że
                abepe
                > zaglądnęła - maila ci wysłałam na gazetową, odbierzesz?

                Odpowiedziałam:))
                --
                "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka
                (...)zawsze była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków
                (...).Dzieci bzdurzą i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to
                przechodzi. Któremu nie przejdzie - zostaje poetą" (J.Tuwim)
            • mrymrysiek Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 13.06.09, 09:33
              Najzabawniejsze komentarze jak dotąd:
              - bo ona ma bratową koreankę (sąsiadka do sąsiadki)
              - w dzisiejszych czasach, opieka społeczna już niestety nie daje na wózki ale
              trzeba sobie umieć radzić, podziwiam panią (przygodnie spotkany współczujący
              staruszek)
              - o matko, niech pani je trzyma bo zaraz wypadnie (uczynna kobieta w średnim wieku)
              - z plecakiem nie wolno (podejrzliwa pani z obsługi samu)
              - patrz kurwa, kangur (mocno pijany dżentelmen)

              :) :) :) :) :) :) :) :) :)
              • askg Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 13.06.09, 10:15
                Oj ja się nasłuchałam w Boże Ciało...
                Bylismy u rodziców... niby duże miasto ale trafiła mi sie baba - ledwie się to trzymałona nogach a jad szegł uszami...
                Tomala zasnął zamotany w miecia na moim brzuchu i było mu OK... Wózek wprawdzie mieliśmy ale chyba tylko po to żeby starsza miała na czym usiąśc w czasie mszy ;-)
                Zaczęło się od tego co tam mam... baba zaglądała z każdej strony żeby mnie dobrze zlustrować. Poźniej były komentarze typu że dziecie męcze, że się udusi, że mu simno bo nóżki mu zwisają, że starsza źle wychowana bo młodemu wuzek zajęła a taka "duża krowa". Oj nie zdzierżyłam i sie w trakcie mszy odszczeknełam - że ją matka też w szmcie nosiła zważając na jej lata to wózków nie mieli...
                Oj procesja już była OK, sporo przychylnych spojrzeń i uśmiechów... Nasz MT jest dośc wymowny bo z jęzorem to też budzi pozytywne odczucia ;-)
                --
                Asia
        • askg Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 13.06.09, 10:19
          b.szczelna napisała:

          > TAKOZ SAMO!jak ide z mężolem to alez uroczo, a jak sama to wariatka;)
          > mam kilka kolczyków na ryjku, widoczny tatuaz..i o zgrozo DZIECKO W
          > CHUSCIE.nie wiem czy niektore babiny mogą spac po nocach wiedząc jak
          > ta mała urocza dziewczynka pechowo trafiła;))
          >
          > eh co one tam wiedzą, u nas wariacko w domu ale to chyba na
          > kręgosłup nie szkodzi;))

          Na kręgospu może nie szkodzi ale na oczy zawistnych babsztylów to napewno ;-0
          Musimy się kiedyś umówić to w duecie poszalejemy na ulicy koło takich "przychylnych"
          --
          Asia
      • poranna_zorza Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 13.06.09, 19:54
        -Udusi ją Pani- w sklepie
        -Nie wolno długo nosić, bo to nie jest fizjologiczne ułożenie dla kręgosłupa,
        dziecko ma leżeć na płasko w łóżeczku....Ja wiem Pani chce być i nosić jak te
        stare baby na wsi:) to usłyszałam od lekarki
        A z miłych :
        - ale jej tam dobrze
        -o jaka wtulona w mamusię
        W dużym sklepie kilometrowa kolejka
        -Proszę państwa tą panią z dzidziusiem przepuścimy( ale jak jestem z trójką a
        mała w wózku to nikt mnie przepuszczać nie chce:( )
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9h5fyzgztw.png
        http://www.suwaczki.com/tickers/dxomvcqgg32ciq7t.png
        http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bcwa1rg5up0l8.png
        • gos85 Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 13.06.09, 23:07
          ogólnie jak komentarze to raczej miłe uśmiechy i raczej typu "o jak mu tam dobrze taki przytulony"
          zdziwione oczy cały czas, normalka..czasem to az widać jak ktoś tak przelotnie zerknie a potem taki szybki powrót wzrokiem z niedowierzaniem co to to tam za pomysł! wtedy staram sie nie nawiazywac kontaktu wzrokowego;D
          jeden facet spytał "a co Ty tam masz? Dziecko???" hmmmmm
          ale z dziewczyną ciężarną w metrze która mnie zaczepiła pytając o chuste jak sie zagadałyśmy to omało nie przegapiłam stacji:)

          a najlepiej to jak mój facet sie zawiązał z Szymkiem..no to dopiero atrakcja turystyczna!
          --
          http://b1.lilypie.com/GAjNp1/.png
        • ithilhin Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 15.06.09, 12:35
          Cytat
          Proszę państwa tą panią z dzidziusiem przepuścimy( ale jak jestem z trójką a
          > mała w wózku to nikt mnie przepuszczać nie chce:( )


          no wlasnie to ciekawe jest zjawisko.
          w kosciele keidys: trzymam mlodego w chuscie na biodrze bo bryka a na rekach mi
          ciezko. obok mnie stoi pani z podobnym wiekowo dzieckiem tez na rekach.
          zgadnijcie kogo strasze towarzystwo babciowe chcialo w lawce z atencja usadzic.
          --
          Gosia klubkangura.com.pl http://tinyurl.com/4cqjxc
          Maja: 26.03.99; Maciek: 14.02.05; Michał: 27.02.07
          Doradca po kursie podstawowym Die Trageschule® Dresden
          • b.szczelna Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 15.06.09, 14:11

            z ostatniej chwili:
            w autobusie O EJZUS A NIE WYPADNIE??i, no wlasnie PROSZĘ SIADAC!!
            w pociągu, akurat chlipała Mała, była zmęczonka tak zwane Jej
            godzinki.PANI JA WYJMIE, Jej będzie lepiej!ONA GŁODNA JEST NA PEWNO!

            w pociągu również, obcokrajowiec do kolegi:oo!! jak super, moja żona
            tak nosi, dziecko jest wtedy spokojne, bezpieczne, a stare baby
            zrzędzą;))

            i UWAGA!
            pan konduktor skierował nas w pospiesznym pociągu do 1 klasy,
            usadził, i kiedy chcielismy u Niego kupic bilety, ODMÓWIŁ!
            powiedział, że przeżyją bez naszych biletów i jechaliśmy za darmo,
            siedząc, żartując z obsługą;) DZIĘKUJEMY!




            --
            "...hodowanie żólwi zasadniczo zmniejsza stres..."
          • abepe Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 15.06.09, 23:18
            ithilhin napisała:
            > no wlasnie to ciekawe jest zjawisko.
            > w kosciele keidys: trzymam mlodego w chuscie na biodrze bo bryka a
            na rekach mi
            > ciezko. obok mnie stoi pani z podobnym wiekowo dzieckiem tez na
            rekach.
            > zgadnijcie kogo strasze towarzystwo babciowe chcialo w lawce z
            atencja usadzic.

            Tobie? Bo biedna taka jesteś:))
            Zjawisko niesamowite - w krakowskim tramwaju nawet mojemu mężowi
            ustępowano miejsca, gdy miał małego w chuście:)))))))))
            --
            "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu,
            bez przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest
            zjawiskiem przyrodzonym. Potem dopiero głupiejemy, my, smutni
            dorośli ludzie"(J. Tuwim)
    • espejo2 Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 16.06.09, 11:55
      dzis po raz pierwszy w zyciu wyszlam w chuscie (czy moze z chusta?) i bardziej
      zwracalam uwage, jak sie dziecie zachowuje niz na otoczenie, a tymczasem w
      sklepie starsza pani (taki typ co na anty by wygladal:)) widzac jak mi slodko
      male spi
      - a wie pani dlaczego tak spi? bo czuje bicie pani serca.
      • b.szczelna Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 16.06.09, 13:26
        stare babuleńki na przejściu zachwycały się jak pięknie śpi, jak
        blisko, lekarka w przychodni mówi że Mała pięknie się rozwija,
        spokojna, ufna, pogodna dzięki temu ze tak blisko trzymana, pani w
        szmateksie się rozpływa...a w spożywczym:
        MI BY BYŁO SZKODA-młoda dziewczyna
        JAK TAK MOŻNA, TAKIE MALEŃSTWO
        itd

        cholera jasna czy te starsze panie niedowidzą moich kolczyków ze
        takie miłe czy te młode zazdroszczą ze mozna miec pogdne Dziecko tak
        blisko SKĄD TYLE TUPETU ZEBY UWAZAC ZE MATKA KRZYWDZIŁABY SWOJE
        DZIECKO.ughm grrr

        jakas sierota jestem ja na prawde czje sie wtedy zaszczuta, nei wiem
        co odpowiadac nie atakujac od razu
        --
        "...hodowanie żólwi zasadniczo zmniejsza stres..."
        • abepe Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 16.06.09, 13:43
          Spoko, mała podrośnie - przestaną zwracać uwagę. Roczniak już
          najczęściej sensacji nie budzi. A na nas z dwulatkiem to już wcale
          nie patrzą:))
          --
          "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka
          (...)zawsze była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków
          (...).Dzieci bzdurzą i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to
          przechodzi. Któremu nie przejdzie - zostaje poetą" (J.Tuwim)
      • mirabelka10 Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 19.06.09, 23:25
        teściowa do mnie dzisiaj pierszy raz(choć widzi mnie w chuście już
        2m.)"ja to nie mogę patrzeć,jak tak można dziecko męczyć"
        ja na to:mówię do córki która siedziała na kolanach u babki"choć
        Lena bo babcia nie może na nas patrzeć"
        ale oczy zrobiła!ale czego innego mogła się spodziewać?!
        a,że mnie nie lubi to fakt...
        • abepe Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 20.06.09, 10:07
          Moja mama zawsze użala się...nad moją biedną macicą, której na pewno
          grozi opuszczenie:))
          --
          "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka
          (...)zawsze była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków
          (...).Dzieci bzdurzą i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to
          przechodzi. Któremu nie przejdzie - zostaje poetą" (J.Tuwim)
            • abepe Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 20.06.09, 13:59
              kammik napisała:

              > Ale kto ją ma opuścić? Nowy dzieć? :)

              Samoopuszczenie jej grozi:))
              Póki co - siedzi na miejscu:))

              Niektórzy lekarze także przestrzegają przed noszeniem ciężarów z
              powodu obniżania się macicy. Mam jednak wrażenie, że prawidłowo
              zawiązana chusta tak dobrze rozkłada ciężar dziecka, że takie
              powikłania bardziej dotyczą bezchustowych matek "rączkowych" (chyba,
              że ktoś dziecka programowo do rąk nie bierze:))

              I tak właśnie matkę swą, która owo "opuszczenie" zaliczyła
              informuję:))
              --
              "Dziecko (anno radio, kino, kilo, foto i moto)nie obejdzie się bez
              bajki, złudy, wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom,
              którzy by swe dzieci wychowywać chcieli rzeczowo, logicznie,
              realnie,"zgodnie z obecnym stanem wiedzy"."(Tuwim)
              • b.szczelna Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 23.06.09, 18:19
                w sklepiku osiedlowym
                -a nóżki jej nie bolą?
                -a wygląda jakby bolały?
                -no ja tak swoich dzieci nei nosiłam ja uważam, że to krzywde..
                -lekarze tak nie uważają.
                -Paaani gdybym ja lekarzy słuchała...
                -PAAANI GDYBYM JA SPRZEDAWCZYN SŁUCHAŁA!;P

                ...

                ughmmm
                --
                "...hodowanie żólwi zasadniczo zmniejsza stres..."
                • kirah2 Re: z jakimi komentarzami się psotykacie-co odpow 23.06.09, 21:45
                  o, to jest dobre, trzeba zapamiętać :)

                  sorry za OT, ale nie mogę się powstrzymać, za każdym razem, jak widzę Twoją
                  sygnaturkę, przypomina mi się żółw, którego hodowali swego czasu moi Rodzice, za
                  każdym razem jak ich odwiedzałam, ten potworny krwiożerczy gad mnie okropnie
                  stresował...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka