Jagandro, dzieki za korekte, nie wynikalo to scisle z relacji,
odczytalam irytacje jako reakcje na slowa, ktore dotknely czy byly
jakas forma krytyki.Nie zmienia to jednak konkluzji o nagannosci lub
biernosci postaw otoczenia i koncowych wnioskow jakie mi sie
wygenerowaly.Nie wiem na ile to czujesz jako klucz do swoich spraw,
po prostu takie wnioski mi wyszly.Lubie interpretowac sny, sa
ciekawa ukladanka z puzzli, tyle ze w rozmowie na zywo wymienia sie
wnioski czastkowe i dostajac sygnal, ze dana osoba czuje to co
mowie, mozna precyzyjnie dosc ustalic warstwy przekazu sennego.Ale i
tak nieraz skusze sie na jakas interpretacje snu ktory mi w oko
wpadnie, nawet w forumowych warunkach