o interpretację.
Śniło mi się, że zadzwoniła do mnie Iokepine i poinformowała, że
jestem w kolejnej ciąży. Mało tego - czeka mnie jeszcze piąta. A ja
zdecydowanie nie chcę być już w ciąży. Jestem zmęczona, wyczerpana,
wypluta i boję się, że tym razem nie dam rady zapewnić dziecku
zdrowia. O siebie zresztą też się boję. A Iokepine na to, że to
właśnie jest mi pisane i że sobie poradzę.
A potem śniło mi się, że właśnie ma się odbyć dziwna uroczystość:
jakaś rocznica chrzcin. I że ma ona wyglądać niemal jak same
chrzciny. Zabieram się więc za prasowanie sukienki (czerwonej) i
tracę poczucie czasu. Kiedy kończę, okazuje się, że msza już się
dawno zaczęła. Wsiadam w samochód i jadę jak najszybciej do
kościoła. Dojeżdżam, kiedy mojej rodziny już tam nie ma. Postanawiam
więc wrócić do domu, ale po kilku krokach mi przechodzi. Już nie
chcę wracać. Idę sobie tam, gdzie chcę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.