Dla mnie to z jednej strony niechęć (zmęczenie) do kolejnego
przerotu w życiu, który jest jakby poza Tobą samą (kolejna ciąża-
jest związana z Twoim tworzeniem nowego odrębnego człowieka, nie ma
aż tyle wspólnego z Twoim własnym rozwojem). Z drugiej- mądra
kobieta w Tobie każe Ci podjąć taką właśnie drogę. Może Twoje
potrzeby kłóca się z tym, co mówi intuicja. Może jesteś wewnętrznie
rozdarta, żyjesz tak, jak myślisz że chcesz, a własciwe potrzeby są
inne?
Czerwona sukienka i dziwna uroczystość- kojarzy mi się z bajką o
czerwonych trzewiczkach. Zakładsz je i idziesz do kościoła, ale tam
nie dochodzisz. Może z jednej strony chcesz założyć czerwone
trzewiczki i tańczyć do upadłego, z drugiej wiesz, że to może
prowadzić do zguby (idziesz więc do kościoła). W końcu podejmujesz
własną drogę bez względu na konsekwencje- jeśli we śnie czy po
obudzeniu czujesz przy tym ulge, to może tak chcesz żyć, i tą chcęć
realizujesz we śnie, bo w życiu coś przeszkadza.
Albo może dziwna uroczystość (kto słyszał, zeby obchodzić rocznicę
chrztu- to absurd) jest "dziwna", bo czujesz absurd rodzinno-
obyczajowych norm i one Ce cisną. Stąd czerwona sukienka, którą
najpierw jednak prasujesz (symbol przygotowywania się do zerwania z
normami albo symbol "staranności", żeby jednak mimo nieprzyzwoitej
czerwieni sukienka była porządna i zadbana). Dlatego obierasz własną
drogę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.