malila napisała:
> easz napisała:
> > Jeśli brać to do mnie, to czy myślisz, że mogłoby to znaczyć, że
> > powinnam, że nadszedł czas, żebym stała się dla mamy kimś w
> > rodzaju babci z jej dzieciństwa?
>
> Chyba nie. Przynajmniej ja tego tak nie widzę.
Och, a ja już myślałam, że jestem w domu
> Jeśli sweter nie należał do babci, to znaczy, że nie jest on cechą
> babci, ale mamie zależy, zeby babcia - chociaż po śmierci, tę
> cechę posiadła. Być może jest to cecha drugiej babci, która tak
> swobodnie ów sweter założyła. Być moze chodzi o to, że mama nie
> chce pamiętać babci takiej, jaka była, że chce to przysłonić w
> swoich wspomnieniach.
Głowię się, ale niestety, ani jedno, ani drugie mi tutaj nie pasuje.
> Chce ją widzieć w tym swetrze. Albo też, że chciała
> chociaż po śmierci babci, poczuć, że ma nad czymś kontrolę.
Być może tym tropem pójdę. Tymczasem jednak pozostanę chyba przy tym
co powyżej powyżej, bo przynajmniej widzę w tym jakiś sens,
odnośniki w realu, choć oczywiście mogę się mylić i "naciągać", bo
tak mi akurat pasuje, mojej świadomości.
Niełatwe to.
--
"Zielonej pragnę zieleni"