Dodaj do ulubionych

ALE CHATA zagroda weselna

27.02.08, 13:09
Dziewczyny pomóżcie!Czy któraś z Was wie coś o tym miejscu?Tzn
urządzała tam swój ślub lub poprostu na jakimś była?
Obserwuj wątek
    • graf101 Re: ALE CHATA zagroda weselna 28.03.08, 13:35
      Nie polecam "Ale Chata Zagroda Weselna"!!! Proszę się mocno
      zastanowić zanim zrobicie tam wesele. Ja jestem świeżo po i mam
      sporo zastrzeżeń. Sala wyglądała pięknie i nic poza tym. Na ponad 70
      gości obsługiwało tylko dwóch kelnerów, tak że podano mięso a po pół
      godzinie ziemniaki. Porcje miały być duże, a goście z wesela wyszli
      głodni. Półmisek np.sałatki był wielkości głębokiego talerza, a
      półmisek śledzi to był spodeczek od filiżanki. Właściciel obiecywał
      dużo, a zrobił minimum - na nasze sugestie nie reagował.Lepiej nie
      robić w tym miejscu wesela, naprawdę nie polecam.
        • graf101 Re: ALE CHATA zagroda weselna 29.03.08, 18:55
          Za osobę 130 PLN - niby niedrogo ale tam to jedno z najdroższych
          opłat i menu miało być wypasione. Wcześniej właściciel obiecywał, że
          jedzenia będzie tak dużo że goście nie będą w stanie zjeść
          wszystkiego. Nie wiem co by było gdybyśmy wzięli mniej "wypasione"
          menu.Myślę że wtedy dali by tylko zupę. Jestem rozgoryczona postawą
          właściciela, który za swoje uchybienia nawet nie przeprosił, a wręcz
          krzyczał że wszystko było w porządku. Miały być trzy różne połmiski
          sałatek a podana została tylko jedna, a półmisek okazał się głębokim
          talerzem. Naprawdę trzy razy zastanówcie się zanim zrobicie tam
          wesele.
          • tatti-ana Re: ALE CHATA zagroda weselna 29.03.08, 20:25
            Faktycznie nie są to najlepsze rekomendacje :-( Mimo,że cena jest
            kusząca... A znasz może jakieś inne miejsce w którym można za ok 130
            zł zrobić wesele na ok 100 osób?Może Twoi znajomi robili gdzieś we
            Wrocławiu ślub, byli zadowoleni i teraz mogłabyś je polecić?
              • graf101 Re: ALE CHATA zagroda weselna 01.04.08, 10:23
                Obiad był w normie tzn. rosół i drugie danie. Na drugie były trzy
                rodzaje mięs i umawialiśmy się z właścicielem, że mięs będzie tyle,
                że każdy gość będzie mógł skosztować każdego rodzaju mięsa.
                Niestety, Mięsa były wyliczone tak że jak ktoś wziął schabowgo to
                już np. rolady dla niego nie było, mało tego nawet tak wyliczonych
                mięs nie starczyło dla wszystkich!!! Od wesela minął tydzień, a ja w
                dalszym ciągu zbieram reklamacje od rodziny.
                • tatti-ana Re: ALE CHATA zagroda weselna 02.04.08, 14:01
                  Przykro mi,że nie udało Ci się wesele i współczuje. Ale jestem
                  wdzięczna za ostrzeżenie iinni napewno będą się uczyć na Twoim
                  przykładzie. Cóż szybko będę musiała znaleźć coś innego w tej
                  cenie.Dzięki za rade!
    • theday Re: ALE CHATA zagroda weselna 21.04.08, 11:25
      byłam tam i rozmawiałam z właścicielem
      fakt: 130zł za osobę; mięso- po jednym kawałku na osobę (3 rodzaje mięs ale
      kazdy moze zjeść tylko jeden rodzaj), mówią że sałatek ma byc dośc dużo
      zastanawia mnie czy tak na wszelki wypadek nie wykupić wiecej obiadów niż
      zaproszonych osób- wtedy będzie wszystko ok
      • tatti-ana Re: ALE CHATA zagroda weselna 21.04.08, 15:06
        Ja tez tam byłam.Ale wiadomo,że właściciel może mówić co chce.Skoro
        przedmówczyni miała tam wesele, to chyba wie najlepiej,czy jedzenia
        nie było za mało.Mnie odrazu zraziło to,że nie podpisuje się żadnej
        umowy i dostaje się karteczke z pieczątka i datą ślubu oraz,że
        zdaniem tego pana ceny mogą wzrosnąć i on nie ma pojęcia nawet mniej
        więcej o ile.Miejsce ma fajny klimat itp, ale jedzenie to naprawde
        ważna sprawa moim zdaniem i na własnym ślubie nie chciałabym sobie
        tym zaprzątać głowy.
          • pablo-1970 Re: ALE CHATA zagroda weselna 08.08.09, 05:29
            Słuchajcie, to co wypisujecie to są brednie i bzdury. Byłem tam nie
            jednokrotnie i nigdy nie byłem głodny i nie czekałem na obiad
            wymieniona godzinę czasu. Jestem muzykiem i znam większość lokali we
            Wrocławiu i okolicy, dlatego obiektywnie mogę ocenić jakość usług w
            tym lokalu. Szczerze polecam i proszę się nie sugerować jedną opinią
            nie zadowolonego klienta. A może następnym razem ta rodzinka
            wybierze sobie Wegę na ul Grabiszyńskiej za 200 Zł( mnóstwo szkła i
            kwiatów) + telefon Do Pizza Hut. Pozdrawiam w raz kolegą i proszę
            zajedźcie na jakieś wesułko w tym lokalu podczas trwania imprezy.
            • avis85 Re: ALE CHATA zagroda weselna 08.09.09, 17:30
              jednak zdecydowałam się na wesele w Ale Chacie, moje wesele odbyło się 5 września br., mimo obaw przez ta jedna opinie tej niezadowolonej Pani. Dziś juz wiem ze to nie był bład. Wesele było bardzo udane, goście zachwyceni, jedzenia w brut, atmosfera wspaniała, własciciel i kelnerzy uważni na wszelkie nasze uwagi, na weslenu nawet mile niespodzianki od szefa. Goscie nie dosc ze nie narzekali na brak jedzienia to jeszce mowili ze nawet nie zdolali wszystkiego sprobowac, a obsluge kelnerska do dzis wspominaja, ze byla na kazda ich najmniejsza prosbe uwazna, mimo ze niektore sprawy nie wchodzily w ich obowiazki(jak np podawanie chusteczek do nosa:))
              jeszcze raz poleca:)
          • roobertoo.1 Re: ALE CHATA zagroda weselna 05.09.10, 10:21
            Witam !!! 28.08.2010 mielismy wesele w zagrodzie weselnej ALE CHATA ,przez te panie ktora tak
            obsmarowala te zagrode (nie bedac nawet gosciem) prawie zrezygnowalismy z tego miejsca i
            pewnie wyladowalibysmy ,dzies za 250 zl ze sztywniakami liczacymi na koniec porozbijane szklo itp.
            Ale postanowilismy zaryzykowac choc ostroznie, czyli zaczelismy od umowy, ktora zostala podpisana
            od reki ,a zakonczylismy na menu ( w ktorym uzgodnilismy ze nie ma prawa zabraknac jedzenia )
            cene uzgodnilismy na 170 zl za osobe dorosla (extra duzo jedzenia :))) ),porownujac inne lokale w
            miescie jest to sporo taniej, a jedzenia naprawde bylo duzo i naprawde bardzo smaczne
            (przepytalismy wszystkich gosci )tak duzo, ze obdarowalismy wszystkich gosci na wynos a i tak
            jeszcze zostalo.kapela polecona przez ale chata pierwsza klasa ,goscie sie bawili do 6 rano i nie
            chcieli isc do domow :)) obsluga bardzo mila i solidna ledwo ktos zostawil swoje miejsce a juz
            talezyk nowy; toalety kiedy bym nie wszedl zawsze czyste, 2 lata temu bylem na weselu to kible
            gorzej jak na dworcu centralnym ogolem my bylismy zadowoleni ale co najwazniejsze nasi goscie
            byli bardzo zadowoleni i zachwalali naprawde wszystko i jedzenie i obsluge i muzykantow tez .
            Cieszymy sie z zona ,ze nie zrezygnowalismy z tej ZAGRODY WESELNEJ i dla tej pani ,ktorej sie nie
            odbyla impreza; niech zaluje , bo taka noc jest tylko raz w zyciu ( podobno ) POZDRAWIAMY
            Robert i Iwona
        • kubik77777 Re: ALE CHATA zagroda weselna 13.09.09, 17:25
          Absolutnie nie polecam tego miejsce, chyba że komuś nie zależy na własnym weselu :)
          W zeszłym roku mieliśmy mieć tam wesele. Odbyło się kilka spotkań z szefem, na
          których uzgadnialiśmy różne bardzo istotne szczegóły. Między innymi wspólnie
          ustaliliśmy że impreza potrwa do 6 rano, że za dzieci do lat 6 lub 7 (już teraz
          nie pamiętam dokładnie) płacimy połowę ceny a jeśli zdecydujemy się na DJ z jego
          polecenia to za niego nie płacimy wcale. Dodam też że byliśmy z mężem
          zdecydowani na to właśnie miejsce, nawet mieliśmy już gotowe zaproszenia z
          adresem tej restauracji. Wszystko było dopięte prawie na ostatni guzik...
          Pozostało jedynie ustalenie szczegółowego menu i podpisanie umowy (pan bardzo
          się przed tym wzbraniał, ale po drugim spotkaniu stwierdził że jeżeli aż tak
          bardzo nam zależy to możemy podpisać umowę). Wiadomo że nam zależało.
          Na spotkaniu na którym ustaliliśmy menu, mój mąż przedstawił panu wcześniej
          przygotowana umowę (w internecie jest mnóstwo wzorów takich umów) w której
          znalazły się wszystkie WSPÓLNE ustalenia dotyczące rodzaju, przebiegu i ceny
          imprezy. Pan zrobił wielkie oczy jak zobaczył że zabawa ma trwać do 6 rano i
          powiedział "że nie ma takiej możliwości, bo on ma na drugi dzień cztery komunie
          i że się nie wyrobi z posprzątaniem i przygotowaniem sali, że niby dlaczego za
          dzieci mamy płacić połowę i ile tych dzieci miało by być (chociaż dobrze
          wiedział ile) no i oczywiście pan nie omieszkał też wyprzeć się tego że DJ
          polecony od niego jedzonko ma gratis!) Nie muszę chyba tłumaczyć jakie było
          nasze zdziwienie w tej sytuacji. No ale tak to w życiu bywa czasem trzeba iść na
          kompromis. Jakoś się z panem dogadaliśmy( tak nam się przynajmniej wydawało)i
          bardzo niezadowoleni i rozczarowani pojechaliśmy do domu. Dzień po tej
          niezręcznej sytuacji właściciel do nas zadzwonił i powiedział że on nam jednak
          tej imprezy nie zrobi!! Facet wyrolował nas na 2 miesiące przed weselem i to
          tylko dlatego że chcieliśmy spisać umowę. Prawda jest taka że gdyby taka umowa
          była, on musiałby się ze wszystkiego wywiązać a jak widać nie jest to osoba
          która potrafi dotrzymywać słowa i wiem że facet chciał nas po prostu wyrolować.
          Tak więc ostrzegam wszystkich przed tym miejscem (mimo że ma swój klimat) ale
          ludzie zastanówcie się kto nie chce podpisywać umowy? - tylko osoba która nie
          jest w stanie się z niej wywiązać!!!
          PS ale powiem że w sumie i dobrze się stało bo nie chciałabym takiego
          rozczarowania przeżyć w dniu wesela i świecić oczami przed gośćmi.
          Udało nam się znaleźć inną restaurację (uratowało nas to że ślub był w maju, bo
          gdyby był to bardziej "chodliwy miesiąc" pewnie by tak pięknie nie było)
          Podsumowując właściciel to nieodpowiedzialny cwaniak, nastawiony na zysk i
          mający gdzieś całą resztę. No ale czego można wymagać o lokalu w którym tak
          podstawowa formalność jak umowa dla właściciela jest zbędna...

          • diver73 Re: ALE CHATA zagroda weselna 04.10.09, 21:05
            Małe sprostowanie co do oszczerstw;Jeszcze nie zrobiła Pani u nas przyjęcia a
            już ma pani coś do powiedzenia i to
            niezadowolenie jest przykre i żenujące.Odmówiłem Pani organizowania wesela nie
            ze względu na durną umowę
            (którą najlepiej będzie jak Pani opublikuje),w której zawarte obwarowania
            uwłaczają nawet spelunom w koziej wólce,
            a dlatego,że na następny dzień od godz.11-tej mielismy cztery przyjęcia
            komunijne na ponad 120 osób
            Bardzo ciężko było to Państwu wytłumaczyć,stąd pomysł umowy,w której jednym z
            warunków była zabawa do godz.6-tej rano.
            To oczywiste,że się nie zgodziłem ani na organizację wesela,ani na podpisanie
            tej umowy:I Komunia to wyjątkowy dzień
            dla dzieci i ich rodziców,którzy tak jak pani oczekiwali,że ten dzien będzie
            wyglądał równie uroczo co Państwa wesele
            no ale niestety przygotowanie wszystkiego w 4 godziny(od 6-tej do 11-tej)jest
            NIEWYKONALNE!dziękuję,że spośród
            100 lokali w mieście wybrali państwo nas,ale jak widać PIENIĄDZE TO NIE WSZYSTKO
            i NIE LICZYMY TYLKO NA ZYSK(tak to pani bardzo podkresliła,a przecież
            odmawiając nie zarobiłem NIC).
            Decydując się na DJ proponowanego przez nas nie pobieramy za niego opłat,jak za
            osobę na weselu(jest to umowa
            dżentelmeńska między nami)co nie oznacza w pani rozumieniu że będzie grał za
            darmo.A TAK PANI MYŚLAŁA;)?Współpracujemy
            z zaprzyjaznioną orkiestrą i DJ.których w ciemno mogę polecić i zagwarantować
            najlepszą zabawę.Dzieci do lat 2 gratis,
            do lat 7 połowę ceny,powyżej lat 8 normalnie jak za osobę dorosłą-logiczne
            wydaje się więc pytanie ile będzie dzieci na
            weselu i w jakim wieku,bo nikt z obsługi restauracji nie będzie liczył dzieci w
            trakcie trwania wesela i pytał ich o wiek.
            Pytania te służą także temu,żeby dzieci w podobnym wieku siedziały obok
            siebie.Kończąc z tego miejsca chciałbym w imieniu
            swoim jak i personelu weselnej zagrody złożyć pani najserdeczniejsze życzenia
            szczęścia,zdrowia i pomyślności na nowej
            drodze życia.PS.W sumie dobrze się stało że odmówiłem pani organizacji tego
            przyjęcia,zwłaszcza że jestem
            ODPOWIEDZIALNY,A NIE NASTAWIONY NA ZYSK I MAJĄCY NA UWADZE CAŁĄ RESZTĘ.Każdy
            sądzi według siebie.
            No ale czego można wymagać od kobiety która nazywając mnie CWANIAKIEM chcącym
            kogoś WYROLOWAĆ sama ma takie zapędy i nie
            do końca czyste zamiary.pozdrawiam znający swoją wartość i oferowanych przez
            siebie usług właściciel.

            • kubik77777 Re: ALE CHATA zagroda weselna 17.10.09, 20:32
              Drogi Panie uprzejmie przypominam, że pomysł podpisania umowy wyszedł z naszej strony, bo jak Pan sobie zapewne przypomina (i o czym piszą inni „forumowicze”) zwyczaju takiego w tej restauracji nie ma. O komuniach wiedział Pan wcześniej, bo przy pierwszym spotkaniu zostaliśmy o tym poinformowani i zresztą nie był to dla nas problem, ponieważ chcieliśmy wesele bez poprawin (mające trwać do 6 rano, na co Pan się ZGODZIŁ!!!) Nie muszę chyba nikomu tłumaczyć, że taki układ odpowiadał obu stronom, skoro spotkaliśmy się jeszcze kilka razy w celu ustanowienia dalszych szczegółów czyż nie?
              Dlaczego nie napisze Pan, że nie zgodził się na organizacje tego wesela dopiero po kilku spotkaniach, po tym jak ustaliliśmy już m.in. menu?
              Ja uważam, że stało się tak, dlatego że poprzednio tylko wspominaliśmy o umowie (zresztą powiedział Pan również, podczas jednej z rozmów, że jeżeli aż tak nam zależy to możemy ją podpisać).Więc przy kolejnej wizycie mieliśmy takową przygotowaną z wypisanymi wszystkimi ważnymi szczegółami, które wcześniej WSPÓLNIE przygotowaliśmy. Jaki byłby sens jeździć do Pana i planować wesele gdybyśmy się na wstępie nie dogadali?
              Moim zdaniem odwołał Pan tą imprezę, bo nie był w stanie się wywiązać ze swoich obietnic. Może miał Pan cały czas nadzieje, że jednak nie zechcemy zawierać umowy... Wtedy wesele odbyłoby się wedle Pana zasad a czas jego trwania nie zależałby wcale od dotychczasowych uzgodnień. Pisze Pan również o tym, że pieniądze nie są najważniejsze...Oczywiście, że nie są, ale czy dla Pana?? Nie chcę być złośliwa, ale chyba miał Pan większy zysk z 4 komunii niż z jednego wesela?

              Radzę również raz jeszcze przeczytać moja poprzednią wypowiedź, z której jasno wynika, że DJ polecony przez Pana miał mieć jak napisałam, "jedzonko gratis", więc nie wiem, czemu ośmiesza się Pan a obraża mnie przy okazji stwierdzeniem, że w moim rozumieniu DJ miałby grać za darmo!!!!
              Następna sprawa dotyczy dzieci. Ich ilość określiliśmy przy drugim spotkaniu, na którym dowiedzieliśmy się, że płacimy za nie połowę ceny, gdyż wiek uprawniał je do danej zniżki. Jednak w momencie przedstawienia tego „na papierze” Pańska reakcja bardzo nas zaskoczyła, ponieważ sugerowała, że sami sobie to wymyśliliśmy. Liczba gości (w tym dzieci) była Panu znana, bo jest to jedno z pierwszych pytań, jakie pada na tego typu spotkaniach, bo przecież każda restauracja ma jakieś limity. Szczególnie te górne.
              Na koniec zapytam, jakież to ja miałam nieuczciwe zamiary? Jeśli zechciałby Pan to wyjaśnić, bo nie wydaje mi się, aby osoba przychodząca do lokalu i przyjmująca warunki właściciela chciała go w tym momencie wyrolować? Chyba, że właściciel wypiera się tego, co sam mówił w momencie, gdy zobaczy to na piśmie!!!!
              Nie wiem też czy zdaje Pan sobie sprawę z tego, że pisząc "umowa była durna i zawarte w niej obwarowania uwłaczają nawet spelunom, w koziej wólce" obraża Pan wszystkie poważne lokale zajmujące się organizacją takich przyjęć. W każdej podstawowej umowie dotyczącej takiego przyjęcia zawarte są punkty, które i my uwzględniliśmy, czyli: czas trwania imprezy, liczba gości oraz koszt menu w przeliczeniu na osobę. Jeżeli nie jest Pan tego świadom, bardzo proszę poprosić jakiś lokal o przesłanie takiej umowy do wglądu. Gwarantuje, że nie będzie to problem, ponieważ często takie dokumenty są już przygotowane. A co do koziej wólki może faktycznie tam się umów nie zawiera, czyli tak samo jak u Pana, więc jak jest między wami różnica?
              Proszę też, aby nie był Pan śmieszny z pisaniem o publikowaniu tej umowy. Jak mogę opublikować umowę, której Pan nie podpisał? Jaki to miałoby sens skoro własne słowa nie mają dla Pana żadnego znaczenia? Fantastycznie jest znać swoją wartość, ale drogi Panie to nie oznacza wcale, że jest się wartościowym człowiekiem i organizatorem wesel.
              Na koniec dodam jeszcze, że nie kierują mną emocje, bo minęło na tyle dużo czasu, że zdążyły opaść. Na uwadze mam jedynie przestrogę dla tych, którzy nie chcą się zawieść, a jeżeli komuś taki lokal mimo wszystko odpowiada to już jego sprawa.
              • diver73 Re: ALE CHATA zagroda weselna 08.11.09, 13:39
                DROGA PANI I WSZYSCY KTÓRZY CZYTAJĄ TO FORUM .W NASZYM LOKALU WESELA TRWAJĄ
                DO; I TU UWAGA NIE MAMY LIMITU CZASU..MOŻEMY ZORGANIZOWAĆ NA NASTĘPNY DZIEŃ
                POPRAWINY,CHYBA ŻE LOKAL JEST JUŻ ZAJĘTY.TAKA SYTUACJA MIAŁA MIEJSCE W PANI
                PRZYPADKU.SPOTYKALIŚMY SIĘ DWA MOŻE TRZY RAZY ŻEBY DOGADAĆ CENĘ,LICZBĘ GOŚCI
                ORAZ MENU,ALE PROSZĘ MI NIE WMAWIAĆ, ŻE USTALIŁEM Z PANIĄ CZAS TRWANIA IMPREZY
                DO 6 RANO ,MAŁO TEGO ,ŻE JESZCZE WYRAZIŁEM NA TO ZGODĘ,BO TO JEST KŁAMSTWO.DO
                TEJ PORY Z ŻADNYM Z NASZYCH KLIENTÓW NIE USTALAŁEM CZASU ZAKOŃCZENIA IMPREZY
                ,BO NIGDY NIE BYŁO TAKICH LIMITÓW,JAK W TYM PRZYPADKU..PROSZĘ ZASIĘGNĄĆ OPINII
                NASZYCH KLIENTÓW ,WESELA TRWAŁY NAWET DO 8 RANO,BO CZĘŚĆ GOŚCI MIAŁA OCHOTĘ
                BIESIADOWAĆ .NA KAŻDYM ZE SPOTKAŃ MÓWILIŚMY ,ŻE ZOSTANIE SPORZĄDZONA
                PRZEZ PANIĄ UMOWA DOTYCZĄCA W/W USTALEŃ I PRZEDE WSZYSTKIM CZAS TRWANIA
                IMPREZY( I NIE BYŁA TO 6 RANO ) TYLKO GODZ. TRZECIEJ . WIELKIE WIĘC BYŁO
                MOJE ZDZIWIENIE JAK PRZECZYTAŁEM OWĄ UMOWĘ I ZAPIS ŻE WESELE POTRWA
                JEDNAK DO SZÓSTEJ. PISZĄC NA TEMAT KOZIEJ WÓLKI, MAM NA MYŚLI POZOSTAŁE
                ZAPISY PANI DZIEŁA W POSTACI UMOWY. STĄD POMYSŁ PUBLIKACJI TEGO TWORU
                ,CZEGO TAK BARDZO PANI UNIKA . NASTĘPNE ZAPISY OWEJ UMOWY BRZMIĄ
                NASTĘPUJĄCO; ODPOWIEDNI WYSTRÓJ SALI ? ODPOWIEDNI STRÓJ KELNERÓW ?
                UZUPEŁNIANIE PÓłMISKÓW NA BIEŻĄCO ? I SPRZĄTANIE TOALET NA BIEŻĄCO W CZASIE
                TRWANIA CAŁEJ IMPREZY JAK I PRZYGOTOWANIE POTRAW Z NALEŻYTĄ STARANNOŚCIĄ- KTO
                WYMYŚLA TAKIE BZDURY ? . KONSTRUUJĄC W TEN SPOSÓB UMOWĘ UWŁACZA PANI NIE
                TYLKO MNIE ALE ZWŁASZCZA KOZIEJ WÓLCE.KOMPLETNY BRAK ZAUFANIA ,A JAK NIEMA
                GO PANI DO NAS TO TAKŻE DO SIEBIE.JEST TO DLA NAS OCZYWISTE PISZĘ TO W
                IMIENIU SWOIM JAK I WSZYSTKICH LOKALI GASTRONOMICZNYCH TAKŻE W KOZIEJ
                WÓLCE ;OCZYWISTYM JEST TO ŻE SALA MA BYĆ PRZYGOTOWANA ODŚWIĘTNIE,ŻE KELNER MA
                WYGLĄDAĆ ODPOWIEDNIO ,ŻE POSIŁKÓW NIE MOŻE ZABRAKNĄĆ I ŻE STARANNIE
                ZASTANĄ PRZYGOTOWANE,TOALETY SĄ CZYSTE- BO JAK MOŻNA INACZEJ? OBSMAROWAŁA
                MNIE PANI ZŁOŚLIWIE(TO BOLI) TYM BARDZIEJ ŻE NIE JEST PANI , ANI NIE BYŁA
                PANI NASZYM GOŚCIEM . BIORĄC POD UWAGĘ PANI BRAK ZAUFANIA I CZYSTĄ
                ZŁOŚLIWOŚĆ JAKA PANIĄ KIERUJE -CZY TEŻ TROSKA O INNYCH NASZYCH KLIENTÓW
                JAKKOLWIEK SIĘ TO NAZYWA TWIERDZĘ ŻE OD SAMEGO POCZĄTKU KIEROWAŁY PANIĄ
                ZŁE INTENCJE. TERAZ JUŻ JESTEM PEWIEN ŻE DO KAŻDEGO Z TYCH ZAPISÓW
                ODNIOSŁA BY SIĘ PANI PO SWOJEMU TZN. PANI ZDANIEM SALA MOGŁA BY BYĆ ZA
                MAŁO UDEKOROWANA,KELNER ZA GRUBY ZA STARY LUB NIE ODPOWIEDNIO UBRANY ,NA
                TALERZACH MOGŁO BY ZABRAKNĄĆ PRZEZ CHWILĘ CZEGOKOLWIEK NAWET CHLEBA A
                SAŁATKA WESELNA PO JAKIMŚ CZASIE TRWANIA WESELA WYGLĄDA MAŁO STARANNIE
                , NA KONIEC TOALETA W TRAKCIE WESELA W TYM MIEJSCU WSZYSTKO ZDARZYĆ
                SIĘ MOŻE I TO Z UDZIAŁEM PANI GOŚCI , TO TAKŻE JESTEŚMY W STANIE
                ZROZUMIEĆ , BO TAKIE SĄ WŁAŚNIE WESELA ,ALE DROGA PANI TE I INNE ZAPISY
                DAJĄ PANI OGROMNE POLE DO REKLAMACJI NA CAŁĄ IMPREZĘ BO PANI ZDANIEM
                COŚ POSZŁO NIE TAK . PRZYPOMINAM ŻE JAKO JEDEN Z NIEWIELU LOKALI
                ORGANIZUJĄCYCH PRZYJĘCIA WESELNE , POBIERAMY ZAPŁATĘ ZA IMPREZĘ DNIA
                NASTĘPNEGO PO ZAKOŃCZENIU PRZYJĘCIA. DAJE TO PEWNOŚĆ NASZYM KLIENTOM
                ŻE DOŁOŻYMY WSZELKICH STARAŃ BY ICH PRZYJĘCIE BYŁO WYJĄTKOWE I UDANE. NIE
                MOGŁEM WIĘC PODPISAĆ TEJ UMOWY ZE WZGLĘDÓW OCZYWISTYCH JAK I ZAJĄĆ SIĘ
                ORGANIZACJĄ PANI WESELA TYM BARDZIEJ ŻE CHOćBYM ZROBIŁ WSZYSTKO CO
                W MOJEJ MOCY TO I TAK NIE ZADOWOLIŁBYM PANI OCZEKIWAŃ ..NIE BĘDĘ SIĘ
                ROZPISYWAŁ NA TEMAT MOICH WARTOŚCI JUŻ O TYM PISAŁEM , OBRAŻA MNIE
                PANI TWIERDZĄC ŻE NIE JESTEM CZŁOWIEKIEM WARTOŚCIOWYM ,WYRAźNIE MIĘDZY
                MNĄ A PANIĄ JEST PRZEPAŚĆ W POSTRZEGANIU WARTOŚCI ALE NIE CZUJĘ SIĘ
                URAŻONY ,ŚMIESZY MNIE TYLKO UMOWA KTÓRA JEST DURNA A JA MUSIAŁEM JĄ
                PRZYTOCZYĆ BO PANI ZABRAKŁO ODWAGI NA SZCZĘŚCIE CAŁY PERSONEL WIDZIAŁ
                OWE DZIEŁO PANI PRACY I PODPISUJE SIĘ POD TYM PISMEM RAZEM ZE MNĄ
                .ODPOWIADAJĄC NA PYTANIE RÓŻNICA MIĘDZY KOZIĄ WÓLKĄ A MOIM LOKALEM
                JeST TAKA SAMA JAK MIĘDZY PANIĄ A INNYMI GOŚĆMI NASZEGO LOKALU Z
                INNYMI MOŻNA DOJŚĆ DO KONSENSUSU.POZDRAWIAM SERDECZNIE.
                • kubik77777 Re: ALE CHATA zagroda weselna 15.11.09, 02:40
                  Drogi panie, skoro w pańskim lokalu nie ma czegoś takiego jak limit trwania imprezy, to, dlaczego został on ustalony (oczywiście tylko pana zdaniem) do 3 rano? Może wyjaśni to pan "wszystkim czytającym to forum" i mnie przy okazji. Oboje wiemy, że osobą, która kłamie, na pewno nie jestem ja, no, ale jakoś bronić się pan musi, a skoro brakuje argumentów... No cóż...
                  Co do wystroju sali zapis ten brzmiał: "wykonawca zobowiązuje się do wykonania dekoracji stołów i sali uzgodnionej z zamawiającym" a nie jak pan pisze "odpowiedni wystrój sali”, Co do odpowiedniego stroju kelnerów, to gratuluję bujnej wyobraźni, bo takiego zapisu w tej umowie nie było i obawiam się, że chyba mnie pan z kimś pomylił? Więc pisanie w takiej sytuacji: "na szczęście cały mój personel widział owe dzieło" tylko pana pogrąża i utwierdza mnie w przekonaniu, że cała ta wymiana zdań z panem jest po prostu żałosna, bo nie mam do dyskusji godnego i prawdomównego przeciwnika. Co do "uzupełniania półmisków na bieżąco" zapis brzmiał: "Wędliny i zimnie przekąski będą uzupełniane w trakcie przyjęcia”, Co znaczy, że zamawiający chciałby, aby wędliny nie były wyłożone na półmiski "jednorazowo" tylko, aby były uzupełniane, co jakiś czas, po to żeby zimne przekąski takie właśnie pozostały!!! Tak pana dziwią te zapisy? Był to wzór umowy z Internetu, a nie dzieło mojej pracy, jak pan sugeruje. Bardzo podobną umowę podpisałam z lokalem, w którym odbyło się moje przyjęcie i dodam tylko, że umowa była przygotowana przez szefową, więc w pana mniemaniu z właścicielką tej restauracji też coś było nie tak?
                  Nie rozumiem też, co pan ma na myśli pisząc, "że jak nie mam zaufania do was, to nie mam go również do siebie", ale muszę przyznać, że rozbawiło mnie to stwierdzenie.
                  Na koniec dodam, że nie "obsmarowałam pana" jak pan to sugeruje, a wyraziłam swoją opinię, ponieważ mam do tego pełne prawo!
                  PS A na przyszłość, jeżeli decyduje się pan przytaczać czyjeś słowa (w tym wypadku treść umowy) proszę robić to rzetelnie!!!
                  • diver73 Re: ALE CHATA zagroda weselna 31.01.10, 09:56
                    żałosne są Pani komentarze nie jestem kłamcą,tak twierdzić może tylko osoba
                    która sama kłamie,ponadto ktoś kiedyś powinien ustąpić i tym kimś będę ja,nie
                    mam przyjemności,ani czasu z Panią korespondować i na tym zakończę,wolę żeby
                    komentowała Pani mój lokal a nie moją osobę,dosyć.
                    • klop91 Re: ALE CHATA zagroda weselna 12.06.10, 22:49
                      Mieliśmy tam wczoraj bal gimnazjalny. Po prostu porażka. Zaserwowali "deser" w placku, który byl stary i wyschnięty, do tego za malo słodki jak na takowy. Do deseru nie podali widelczyka deserowego, można było jeść zwykłym widelcem, albo po prostu łyżeczką. W deserze czereśnie byly jak zbierane z ziemi, z szypułkami, tak samo jak "truskawki". Potem barszcz ukraiński z lanymi kluskami. Pierwszy raz w życiu coś takiego jadłem i byłoby ok, gdyby nie kluski gargantuicznych rozmiarów. No a teraz najgorsze. Drugie danie. Kotlet schabowy w cieście nie był zły, ale te frytki... Niedosmażone, albo spalone. Jak się ktoś upomniał, to coprawda dostał nowe, ale po jakim czasie. Tak podawali jedzenie, że gdy jedni kończyli, to drudzy dostawali za pół godziny. A w sałatkach co? Mrówki. No bez przesady, ale tak się nie robi. Skoro macie mrowisko zaraz pod oknem do kucni, to do cholery pilnujcie tego. Włosy w zupie też moglibyście sobie odpuścić. Obsługa niemiła. Sama zabierała szklanki (widziałem), a jak ktoś poprosił o nową, to byli w stanie go pobić. Co do grila nie miałbym zastrzeżeń, gdyby nie obijająca się obsługa, która gdy miała humor była, a gdy nie nie. Muzyka była ok, doputy nie zaczęli puszczać "muzyki" elektronicznej. Suma sumarum dołączyła się do fiaska dyrektorka, która zafundowała nam dwa radiowozy, które oczywiście częstowali organizatorzy jedzeniem zafundowanym PRZEZ NAS, BEZ NASZEJ ZGODY. Nie, żeby jedzenia i picia było MAŁO. A nawet BARDZO MAŁO. Gdyby nie dobra ekipa, to bal skończyłby się kompletnym fiaskiem. Naprawde nie polecam.
                      • gustaw79 Re: ALE CHATA zagroda weselna 08.07.10, 19:31
                        19czerwca 2010 mieliśmy w ALE HATA wesele, jesteśmy bardzo
                        zadowoleni z obsługi kelnerskiej i właściciela restauracji.Jedzenia
                        było bardzo dużo, podane profesjonalnie i bardzo smaczne. Nie było
                        do czego się doczepić. Obsługa i szef bardzo mili. Wystrój
                        restauracji elegancki polecam na wesela. Napewno będziemy tam robili
                        chrzciny i komunie naprade warto pozdr szefa Danusia i Marcin:)))
                      • diver73 Re: ALE CHATA zagroda weselna 11.10.10, 11:47
                        Młody człowieku,celowo młody zamiast głupi,obycie twoje po restauracjach jest na poziomie twojego linku 'klop''a teraz kilka sprostowań do twoich znajomości kulinarnych;po pierwsze na początku jest przystawka,a nie deser i w tym przypadku była to sałatka owocowa w koszyku naleśnikowym,specjalnie zapiekanym w piecu dla utwardzenia,owoce puszczają sok więc do tego służy łyżeczka.Purpurowy krem z kluseczkami serowymi nazywasz barszczem czerwonym? użyję twojego słownika to szacun i pozdro dla Pani Mani ze szkolnej stołówki.Kotlet schabowy nie był w cieście tylko w jajku tzn. po parysku zapytaj pani Mani ona ci wytłumaczy,frytki były spieczone to jedyna prawda jaką napisałeś,powodem tego było to, że nikt z nas nie wiedział ,że na balu gimnazjalistów będziecie tańczyć poloneza przez 45minut i cała impreza rozpoczęła się godzinę pózniej
                        i po drugim smażeniu frytki tego nie wytrzymały,staraliśmy się potem dosmażać na bieżąco,ale jak sam dobrze wiesz nawet w mc'donaldzie jak przyjdzie 150 osób muszą poczekać.Deseru nie było młody człowieku bo ciasta i torty przynosili rodzice ,ewentualne reklamacje do rodziców.Mrówki i włosy w sałatkach daj spokój,wrzuć na luz,zapomniałeś napisać że szambo wybiło,ogólnie brud,smród i ubóstwo,a personel był nawalony.Na koniec, menu ustalali rodzice[oni najlepiej wiedzą co jest dla was dobre] i to nie jest mc'd. Muzyk był wynajęty przez was, a nie przez naszą firmę,radiowozy policyjne pilnowały porządku i twojej fantazji ,którą nam tu zaserwowałeś,strach myśleć co by się działo gdyby nie było patrolów.Stać mnie i moją firmę na postawienie kawy i przekąski panom na służbie,nie koniecznie z twojego kieszonkowego.Pisząc coś takiego następnym razem zasięgnij porady pani Mani,żebyś nie wyszedł na głupa.Miałem o tym nie pisać ,ale obrażając mój personel dotknąłeś mojej osoby bo też miałem tą niewątpliwą przyjemność cię obsługiwać.Personel miał humor i nie obijał się,natomiast DENERWOWAŁO GO BARDZO TO ,ŻE NIESPEŁNA SZESNASTOLATKOWIE CHCĄ KUPIĆ ALKOHOL ,ALBO ZAPŁACĄ IM ZA TO ŻEBY IM KUPIĆ. Nie dotyczy to wszystkich oczywiście być może to tylko ty czujesz się niespełniony.Natomiast całej reszcie chciałem podziękować ,za dobrą zabawę i pozytywne przyjęcie,na niektóre pary aż miło było popatrzeć.
    • bolero00 Re: ALE CHATA zagroda weselna 19.10.10, 20:20
      Ostatnio urządziliśmy w restauracji Ale Chata nasze przyjęcie weselne i stwierdziliśmy razem z żoną jedno.... Nie należy wierzyć w negatywne opinie wypisywane przeciwko restauracji. Po zapoznaniu się z ofertą restauracji mimo negatywnych opinii krążących w necie zdecydowaliśmy się, że właśnie w "Chacie" urządzimy nasze przyjęcie. Wygląd sali, zarówno ilość jak i jakość podawanych posiłków, zaangażowanie pracowników nie budziło naszych nawet najmniejszych zastrzeżeń. Jedzenie było smaczne i świeże a pracownicy życzliwi, uśmiechnięci i przede wszystkim profesjonalnie podchodzący do swoich obowiązków. Nie mieliśmy najmniejszych trudności przy wprowadzaniu korekt do planu przyjęcia już podczas jego trwania. Spotkaliśmy się w wyrozumiałością oraz przychylnością w stosunku do naszych pomysłów. Jeśli zależy Wam, drodzy Czytelnicy, na dobrej zabawie w miłej atmosferze, gdzie nie musicie nieustannie kontrolować sytuacji na przyjęciu z całą pewnością polecamy restaurację Ale Chata! Pozdrawiamy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka