• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

DOM WESELNY FINEZJA - OPINIE Dodaj do ulubionych

  • 29.08.08, 22:06
    Nie mogę nigdzie na forum znaleźć jakiś informacji o tym miejscu. Zarezerwowaliśmy tam sale na przyszły rok i jestem ciekawa jak udają sie tam wesela (jak jedzenie, obsługa itp). Proszę o opinie...
    Zaawansowany formularz
    • 27.10.08, 13:57
      nikt z Was nie robił tam swojego wesela? albo nie słyszał opinii na jego temat?
      nie wierze :)
    • 04.11.08, 15:31
      POLECAM!!! Ja mialam tam wesele 2,5 roku temu. Jedzenie pyszne, z obsluga troche
      gorzej - laski sie ociagaly, bywalo ze na naszym stole (pary mlodej) brakowalo
      jedzenia czy picia i musialam interweniowac. Zamowilismy pieczonego swiniaka,
      podali go jak pojechalismy na sesje, zamiast poczekac... Ale ogolnie polecam!!!
      Cudownie wystrojona sala, bardzo duzo miejsca (mielismy wesele na 100 osob),
      rewelka!!!!!!!
      • 14.11.08, 14:39
        dzięki za informacje, ale mam jeszcze jedno pytanie, doszły mnie słuchy że jedzenie tam podawane jest z cateringu, że nie przygotowują go na miejscu, czy to prawda? i jaki mieliście zespół, bo właściciele bardzo chwalą Nastroje ale słyszeliśmy wiele negatywnych opinii na ich temat i nadal się nie zdecydowaliśmy. pozdrowienia
        • 30.06.09, 18:21
          byłem niedawno na finezyjnym weselu. Rezultat był taki, że skłóciła mi się
          rodzina. Sala jest śliczna - to fakt, ale obsługa jest tragiczna, w ogóle goście
          przyczaili kelnerki wynoszące jedzenie, jednym słowem masakra. Może niektórym
          osobom nie przeszkadzają niedociągnięcia, ale skoro płace to wymagam. Absurdalna
          wydaje mi sie sytuacja gdy kelnerki chodzą wściekłe na gości i na jakąkolwiek
          prośbe odpowiadają 'przecież tam leży, niech sobie Pani weźmie'.
          • 08.08.09, 06:11
            Słuchajcie coś wam powiem ! Co do sali jest OK! Ale reszta? Czy
            kelnerki dalej zbierają zlewki ze stołów i ładują do wiader przy
            gościach weselnych poruszając się wózkiem który pamięta czasy Komedii
            Miś z baru mlecznego! Dziewuchy są fakt młode ale ruszają się jak
            emerytki, nie chciałbym takiej żony! Właściciel wstępnie sprawia
            bardzo dobre wrażenie, ale gdy przychodzi do imprezy, to zachowuje
            się jak właściciel domu pogrzebowego. I te schody? Do kibelka na dół
            i z kibelka do góry ! Po kilku głębszych stają się wielkim
            zagrożeniem dla imprezowiczów! A ten kto lekko przesadzi resztę
            imprezy spędzi na dole. Czy Warto ?
            • 19.08.09, 14:21
              to ja tez ci cos powiem kolego!!! troszeczke przesadzasz!! bylam tam na weselu w
              lipcu wesele bylo na 140 osob sala piekna duzo miejsca pyszne jedzenie i mlodzi
              byli bardzo zadowoleni i mowili ze wlasciciele bardzo pomagali im w calej
              ogranizacji i wiele doradzali. A co do kelnerek to byly usmiechniete i mile ale
              nie rozumiem jednego dlaczego nie potrafisz pojac ze te dziewczyny nie pracuja
              tam 8 godzin tylko troche dluzej i non stop chodza!! kazdy by byl zmeczony i
              spiacy nikt nie jest ze stali!! troche zrozumienia i tak je podziwiam bo ja juz
              dawno bym miala dosc pijakow na ich miejscu. Obsugiwaly sprawnie a to ze ty bys
              niechcial takiej zony to malo wazne bo pewnie one by tez nie chcialy takiego
              meza madrali!! Polecam fnezje!! sama planuje tam wesele na listopada przyszlego
              roku. Bylo super
              • 07.09.09, 19:44
                też przez chwile brałam ten lokal pod uwage, zadzwoniliśmy,
                umówiliśmy sie na sobotę, bo właścicielowi(?) tak pasowało, mniej
                więcej godzine przed przybyciem gości na planowane w tym dniu
                wesele. powitał nas naburmuszony facet "uprzejmie" pytając "czego?".
                prawdopodobnie był to domniemany właściciel. jak sie dowiedzieł, że
                byliśmy umówieni na oglądanie sali to wzniósł oczy ku niebu i
                wyszeptał -o boże, znowu... z łaską zaprowadził nas na góre po czym
                oddalił się. na stołach była poustawiana była już część jedzenia,
                roztapiały sie jakieś galarety, po tym wszystkim łaziły muchy. a na
                całej sali śmierdziało zepsutym jedzeniem. całość robiła
                nienajlepsze wrażenie, ale o tym że nie robimy tam wesela
                zadecydował smród!!
                • 16.09.09, 11:34
                  Tak się składa ze dnia 5 września wraz ze swoim narzeczonym wybraliśmy się do
                  finezji. Pani powiedziała ze możemy spokojnie przyjść i zobaczyć jak to wszystko
                  wygląda przed weselem. To co piszesz jest nie poważne... nie było żadnych much
                  ani zepsutego jedzenia!!!!!!!! Cos mi sie wydaje ze konkurencja w dobie kryzysu
                  lapie sie wszystkich mozliwych sposobow obrazenia innych restauracji. Sala
                  piekna. Final byl taki ze podpisalismy umowe na luty 2010. A co do Pana byl tak
                  mily ze podarowal nam probki jedzenia do domu i gwarantuje ci ze nie bylo zapsute...
                  • 19.09.09, 09:50
                    podobało Ci się i robisz tam wesele, to Twoja sprawa. ale nie musisz
                    posądzać innych, którzy wyrazili swoje niepochlebne zdanie, o to że
                    są z konkurencji!!! to już lekka przesada.
                    z tego co wiem 5.09 było raczej zimno, a w takich warunkach jedzenie
                    sie nie psuje. my byliśmy w upał i to też mogło wpłynąc na stan
                    jedzenia. może też trafiliśmy na kiepski humor właścicieli.
                    • 06.10.09, 02:43
                      Z całym szacunkiem ,ale wszystko co wypisujesz to są BZDURY!!!
                      Miałam wesele w Finezjii właśnie 5.09.09 i wszystko było w jak najlepszym
                      porządku wręcz idealnie.Lokal jest naprawdę na wysokim poziome nie ma mowy o
                      muchach i zepsutym jedzeniu.Właściciele to porządni ludzie nie było z niczym
                      problemu.Wszystkim gorąco polecam,a Tobie Życzę wszystkiego dobrego i mniej much
                      w nosie ....
                      • 09.11.09, 18:21
                        A ja byłam w czerwcu 2008 w finezji na weselu i powiem tak, sama nie zrobiłabym
                        w tym miejscu wesela, obsługa naburmuszona od początku imprezy, o cokolwiek się
                        poprosi to robią problem, jedzenie wwożą na komicznych wózkach co wygląda trochę
                        jak w szpitalu, klimatyzacja jest, ale chyba nie specjalnie daje rade... tego
                        dnia był upał i albo klimatyzacja była ustawiona na za wysoką temperaturę albo
                        porostu miała stare nie wymienione filtry i w ogóle nie chłodziła, w dodatku
                        przed domem weselnym nie ma miejsca żeby usiąść i się przewietrzyć, jedna
                        ławeczka na wesele około 100 osób, no i w dodatkute dekoracje ze sztucznych
                        kwiatów... ogólnie kiepsko
                        • 22.10.10, 21:21
                          Witam. Jakiś czas temu wypowiadałam się na temat finezji, oraz że odbędzie się tam moje wesele. Niestety kilka miesięcy przed planowanym ślubem spotkała nas tragedia rodzinna w związku z czym nasze wesele nie mogło odbyć się w lutym tak jak planowaliśmy . Udaliśmy się do finezji po pomoc i w pełni ją uzyskaliśmy. Szefostwo okazało nam wiele zrozumienia. Zaproponowali nam zmianę terminu na taki jaki nam w pełni odpowiadał. Ostatecznie nasz najszczęśliwszy dzień w życiu odbył się we wrześniu. Z tego miejsca chciałam bardzo podziękować Szefostwu, załodze Domu Weselnego Finezja oraz naszej orkiestrze. Szczerze polecam ten lokal i z własnego doświadczenia mogę powiedzieć iż żaden z negatywnych komentarzy tutaj się nie sprawdził!! Obsługa profesjonalna, miła, jedzonko gotowane na miejscu było pyszne. Po weselu zabraliśmy dużo do domu. Jeszcze raz dziękuje i POLECAM!!! Jak by ktoś miał pytania można do mnie pisać z miłą chęcią odpowiem :) Pozdrawiam
    • 13.11.13, 19:11
      mieliśmy tam wesele we wrześniu 2009r.. stety i niestety.. stety to sala - piękna, przestronna, dobrze rozplanowana, dwa balkony dla palących - schody na dół to nie problem, chyba że ktoś jest dobrze zalany - jedzenie bez zastrzeżeń, świeże, smaczne i w miarę dużo, nie widziałem much i nie czułem smrodu jedzenia (może dlatego że od poprzedniego wesela minęło 6 dni a nie jeden), oczywiście degustacji wybranych dań dokonaliśmy dwa miesiące wcześniej na jednym z wesel przy stoliku orkiestry, i tu plus.... niestety - brak jakiegokolwiek noclegu, jeden mały pokoik na dole - właścicielka nieprzyjemna, żadnych ustępstw, teściowa z wykształcenia i z zamiłowania gastronom po paru pytaniach do właścicielki o jedzenie można było domyśleć się że z tym gotowaniem na miejscu jest coś nie tak, ale jak wspomniałem jedzenie dobre - obsługa powolna i jakoś tak od początku "bez kija nie podchodź.." - i to co zaważyło na moim negatywnym zdaniu o tym miejscu to fakt który wprawił mnie w osłupienie i odebrał mowę.. nie widziałem jak poprzednik, aby obsługa wynosiła jedzenie ale po pożegnaniu gości w niedzielę z poprawin, właścicielka bardzo nalegała aby oddać jej klucz od pomieszczenia w którym były dwie chłodziarki a w nich alkohol, pod "wpływem" nie tylko właścicielki klucz oddałem zostawiając tam ok 25-28 butelek wódki, nie wspomnę że zostało również kilkanaście butelek dwulitrowych różnego rodzaju napojów oraz kilka kartonów z sokami, jakież było moje zdumienie kiedy to następnego dnia pani wystawiła przed tylne drzwi osiem i pół butelki wódki i trzy napoje... ręce mi się ugięły, ale po rozmowie z żoną nie odezwałem się słowem... może i dobrze bo na słowach mogłoby się nie skończyć, nooooo aleeeee za rączkę nikogo nie złapałem... jeśli będziecie robić tam swoje wesele, polecam wszystkiego dopilnować osobiście lub przez rodziców, bądź rodzeństwo.. i zabierać wszystko co można nawet do aut zostawionych przed budynkiem... ja żałuję że tego nie zrobiłem do dziś... ale dwie butelki weselnej zostały mi do dziś...
      • 15.01.14, 03:18
        Witam. Wiec ja również chcę zrobić wesele w finezji. Mam zarezerwowany nawet termin. Lecz zauważyłam dużo złych opinii w internecie :( Nie wiem co robić, rezygnować czy ryzykować. Wiem,że nie znajdę idealnej sali a bynajmniej za normalne pieniążki...poradźcie proszę czy faktycznie jest aż tak źle...?Bo więcej jest tych złych opinii na temat kelnerek i jedzenia a to najważniejsze przecież!
    • 04.10.14, 14:42
      Z uwagi na powtarzające się nieporozumienia, pragnę zaznaczyć, iż opinie w wątku odnoszą się wyłącznie do firmy wrocławskiej; proszę ich nie odnosić do firm o tej samej nazwie, lecz mających siedzibę w innych miejscowościach.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.