Dodaj do ulubionych

Let's make money, czyli Zarobmy jeszcze wiecej...

20.05.10, 02:01
Drodzy moi, bieda i bogactwo są ze sobą związane!
Im ktoś bogatszy - tym ktoś biedniejszy!
Neoliberalizm dokonał cudu globalizacji:
przepływ kapitału i towarów i usług, pełna prywatyzacja
oraz rezygnacja z interwencjonalizmu!

Jeżeli gdzieś rośnie kapitał,
to gdzieś rośnie zadłużenie!

Doskonały film - otwiera oczy, pozwala nam inaczej spojrzeć
na nasze, po prostu na życie...

Przez swoją nudna dokumentalna formule
staje się nie widowiskiem, ale spokojnym
czytaniem rzeczywistości...

--
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
a nie konsekwencje wobec krytykujących.
Edytor zaawansowany
  • tikki 20.05.10, 19:18
    Filmu wprawdzie nie widziałam, ale cóż szkodzi zabrać głoswink.

    > Jeżeli gdzieś rośnie kapitał,
    > to gdzieś rośnie zadłużenie!

    Nie musi być wcale tak jak mówisz. Kapitał może rosnąc:
    1. niezależnie od czyjegoś zadłużenia
    2. czy jakichkolwiek innych czynników. Można zanleżć taką niszę
    rynkową, że żadnej konkurencji nie będzie, albo przeciwnie,
    produkować coś, co zawsze będzie niezbędnie potrzebne, niezależnie
    od konkurencji (hmmm... artykuł pierwszej potrzeby... mam, perfumy!
    to, że jeden zapach został stworzony nie blokuje możliwości
    stworzenia następnego, a kobieta musi przecież mieć różne zapachy, w
    zależności od nastroju, pory dnia, celu wyjścia itd.))
    3. zadłużenie może rosnąć niezależnie od czyjegoś przyrostu
    kapitału, z powodu tylko i wyłacznie narastająco konsumpcyjnego
    nastawienia.
  • andreas.007 20.05.10, 19:56
    Otóz Twoje zdanie o tej niszy mogłoby byc prawdziwe,
    gdybysmy cos produkowali sami od poczatku...
    czyli wytwarzam produkty, sami produkujemy i sprzedajemy.

    W tym filmie pieknie pokazano, jak wyzyskuje sie prace
    w krajach rynku wschodzacego - chocby produkcja bawełny...
    po prostu ktosa wchodzacy na rynek, by byc konkurencyjny
    kupuje towary jak najtaniej, a to oznacza,
    ze musza byc tansze produkty niezbedne do produkcji!

    Na tamtych rynkach inwestuja fundusze emerytalne,
    pieknie pokazano, jak niemiecki biznesmen tłumaczy, ze na rynek
    wszedł konkurent i teraz oni musza szukac oszczednosci -
    najłatwiej i najprosciej, jak powiedział - wydłuzyc czas pracy,
    ale nie płacac za to ludziom!

    Oszczedzaja na taniej pracy i ekologii.

    Tak wiec powstaja nowe, jak powiadasz nisze, ale kosztem innych,
    nie mam tu na mysli producentów, ale patrz globalnie...
    tych którzy dostarczaja produkty.

    Tak wiec powstaja kapitały kosztem innych, ktorzy biednieja...

    Wolny przepływ kapitału, produktów i usług,
    a nadto prywatyzacja i odsuniecie interwencjonizmu,
    czyli ochrony rynku i pracowników - zwane neoliberalizmem
    stworzyło własnie wieksze mozliwosci!

    Sam znam austriacka firme, z ktora wspołpracuje -
    jest to renomowana firma produkujaca na terenie Niemiec i Austrii,
    ale korzyztaja w pewnym momencie technologicznym z usług w Chinach,
    bo proces wysoce szkodliwy dla zdrowia ludzi i ekologi w Europie
    wychodziłby bardzo drogo, a zeby było taniej, to robia tam!

    Produkujac całkowicie w Unii - mogliby dac roczna gwarancje,
    przez korzystanie z usług chinskich fabryk daja 3 letnia...

    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • andreas.007 20.05.10, 20:07
    "zadłużenie może rosnąć niezależnie od czyjegoś przyrostu
    kapitału, z powodu tylko i wyłacznie narastająco konsumpcyjnego
    nastawienia."
    ---------------------

    Alez Tikki jak rosna moje potrzeby konsumpcyjne,
    to najpierw zamiast kupic sobie cos kupie cos innego,
    w sensie stałego dochodu mojego, moze cos tanszego
    albo zrezygnuje z zakupu... wtedy spadna obroty tamtym,
    zaczna wiec szukac oszczednosci...

    W koncu jak wezme kredyt na moje potrzeby konsumpcyjne,
    to rosnie moje zadłuzenie, ale pozyczam pieniadze z banku,
    a bank ma od kogos, a wiec ich kapitał rosnie...


    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • andreas.007 20.05.10, 20:12
    słyszałas Apple wy[puscił nowe urzadzenie,
    ktore jest takim ebookiem, telefonem, ipodem, komputerem...
    moze to kupie sobie, a wtedy nie kupie telefonu lub kompa.

    Wówczas inni zaczna zastanawiac czemu nie kupiłem,
    bo tamto wychodzi mnie taniej, bo ma wszystko w jednym,
    zaczna wiec wyzyskiwac by oszczedzic... zeby mi sie oplacalo kupic.

    Oczywiscie byc moze sa jakies dobra, ktore przed tym sie chronia,
    ale w tej chwili nie wiem... bo perfumy takze podlegaja tej gonitwie.

    Kupujemy inny zapach, bo jest tanszy i podobny,
    nie mów mi tylko o ekstrawaganckich paniach, ktore kupuja
    buteleczki z diamentem zamiast zatyczki... bo tu sie konkuruje
    cenami w góre, a nie w dół.


    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • tikki 20.05.10, 20:53
    Ależ to jest absolutna nieprawda z perfumami. Nie kupuje się perfum
    ze względu na cenę, tylko na zapach, taki jaki nam pasuje.

    Co do wzrostu konsumpcjonizmu - jak bierzesz kredyt, to przecież
    nikt nie biednieje od tego? Bank się bogaci, bo w wydłużonym czasie
    zwracasz więcej, a Ty kupujesz dodatkowe zabawki, których wcześniej
    byś nie kupił, wiec wzbogacasz ich producenta. Przecież bank nie
    bierze pieniędzy "skądś" tylko od kredytobiorców/nabywców obligacji
    itp.
  • andreas.007 20.05.10, 21:27
    Otóz niekoniecznie, bo wybierasz wzgledem zapachu,
    ale patrzysz zapewne takze na cene... powtarzam,
    sa byc moze wyjatki w buteleczkach z diamentu.

    Moja droga kupuje Givenchi, ale drozszych nie kupie...
    mam znajomych, ktorzy wola tansze, bo pachna tak samo ładnie!

    Nie chce mi sie wierzyc, ze nie patrzy6sz na cene Tikki
    tylko wzgledem zapachu...

    Jezeli ja kupuje cos, to ktos to wyprodukuje,
    a jezeli korzysta z bawełny afrykanskiej, to tam
    jacys afrykanie beda musieli ciezej pracowac za mniejsze pieniadze...

    Podawali przykład Indii... gdzie kiedys zarabiało sie 10 tys rupii,
    na zycie wydawało 8 tys. - reszte odkładano.
    Jak dotarł tam kapitał, to zarabiaja 20 tysiecy rupii,
    ale zycie kosztuje tyle, ze nic nie odkładaja.
    Pytanie wiec - czy zbiednieli czy bogatsi sa?

    Afrykanin powiedział, ze jak sie to nie zmieni, to rusza wszyscy
    do Europy i zaden mur ich nie powstrzyma, bo u nich bieda,
    a koncerny wyzyskuja ich jako tania praca i zasoby naturalne...
    pracuja od rana do wieczora, zarabiaja grosze i zyja w biedzie!




    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • alex-0_0 21.05.10, 09:58
    >
    > Nie chce mi sie wierzyc, ze nie patrzy6sz na cene Tikki
    > tylko wzgledem zapachu...
    >


    no to muszisz uwierzyć Adek, że są ludzie którzy kierują się
    zapachem ....
    moimi ukochanymi perfumami od kilkunastu lat jest pret a
    porte i mam w dupie że kosztują tylko 75 zeta!
    --
    Zbyt mało wiem, by być niekompetentnym.
    — Woody Allen
  • tikki 21.05.10, 21:10
    "Nie chce mi sie wierzyc, ze nie patrzy6sz na cene Tikki
    tylko wzgledem zapachu..."

    Czemu nie chce Ci się wierzyć? Jak mi się jakiś zapach naprawdę, ale
    to naprawdę spodoba, to kupuję bez względu na cenę (co nie znaczy,
    że kupuję tylko najdroższe, wcale nie). Teraz używam "Truth" Calvina
    Kleina, albo "Midnight Poison" Diora, w zależności od nastroju.

    Kiedy dawno dawno temu miałam wykłady z ekonomii politycznej
    pamiętam że profesor uczył nas o prawie popytu i podaży. W
    socjalizmie - wyjaśniał - te prawo nie obowiązuje. Ceny ustalane są
    w oparciu o poziom oporu społecznego. A co do kobiet - powiedział -
    to też w zasadzie zastosowania nie ma. Bo jak kobieta coś naprawdę
    lubi to i tak kupi, choćby potem suchy chleb przez miesiąc musiała
    jeść...smile
  • exman 21.05.10, 07:18
    Zarabianie pieniędzy dla bycia bogatszym to kanał taki sam jak
    narkomania. Mój największy szacunek budza ludzie, którzy żyją tak,
    jakby pieniądze były tylko wstydliwym dodatkiem do ich duchowego
    życia.
    --
    Bogacz rozdziera szaty, ubogi wychodzi ze skóry.
  • tikki 21.05.10, 21:13
    No nie wiem. Z pozoru to wygląda OK, ale tak jak się zastanowić...
    Pieniędzy ani nie trzeba się wstydzić, ani ich przesadnie szanować,
    bo w każdym z tych przypadków poświęca się im zbyt dużo uwagi. Ot,
    są, to dobrze, można wydać, nie ma - też dobrze, można się bez nich
    obejść (w pewnym stopniu).
  • exman 22.05.10, 16:08
    i właśnie chodzi o to "w pewnym stopniu" ... tylko nie pogniewaj się znowu na
    mnie tikki smile
    --
    Bogacz rozdziera szaty, ubogi wychodzi ze skóry.
  • tikki 22.05.10, 20:50
    No dobrze, jak tak ładnie prosisz, to ten jeden jedyny raz,
    WYJATKOWO się nie pogniewam winkbig_grin.

    Napisałam 'w pewnym stopniu', bo przy założeniu że nikt nas nie
    utrzymuje to jakieś - minimalne - środki na przezycie mieć trzeba.
    No chyba że wybierzemy pójście na łatwiznę i wykopiemy ziemiankę w
    lesie, zastawimy wnyki i będziemy kłusować zające i zbierać mityczne
    korzonki. Wyjasniam od razu, że moim zdaniem życie pustelnika jest o
    wiele łatwiejsze niż przetrwanie w rodzinie.
  • andreas.007 02.06.10, 02:07
    nawet sobie nie zdajemy sprawy, ze pracujemy
    by ktoś mógł być bogatszy... jesteśmy niewolnikami!

    Powiem Wam - wyrwalem się i nie pracuje!
    Tak.

    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • tikki 02.06.10, 20:45
    Ależ to Ci się tylko tak wydaje, że się wyrwałeś. Wszyscy jesteśmy
    powiązani tysiącami małych linek, i każda decyzja wywołuje
    dalekosiężne skutki. Ot, chociażby przygarnięcie kota - akt
    zdawałoby się miłosierny i nie mający nic wspólnego z zarabianiem na
    cudzej biedzie. A jednak - jeśli zaczniemy kupowac mu kocią karmę,
    której głownym składnikiem jest soja, już stajemy się jednym z
    czynników wpływających na zwiększenie popytu na soję. Żeby uprawiać
    soję karczowane są lasy tropikalne, a co za tym idzie zmniejsza się
    rezerwa tlenu na planecie.

    I tak dalej i tak dalej, niewinna zdawałoby się filiżanka kawy - co
    trzymasz w ręku? Efekt pracy całej armii ludzi, i jaka logistyka -
    najpierw wydobyć glinkę, potem zaprojektowac kształt, wypalić
    filiżankę, pomalowac w jakieś kwiatki, nasadzić buraków,
    wyprodukować cukier, wyciąć kolejne lasy tropikalne pod uprawę kawy,
    zatrudnić biedne dzieci do zbierania i suszenia zaren, zbudowac
    okręty żeby te ziarna przewieźć do Europy i sprzedac... Nie no, co
    ja mówię, najpierw trzeba rudę zelaza cholera skombinowac, surówkę
    spuścić, blach narobić, statki zaprojektować... czyli stocznię
    wybudować... nie tak hop siup, najpierw trzeba materiały budowlane
    mieć, cementownię wybudować itd.
    w Nieskończonośc...
  • andreas.007 02.06.10, 02:02
    Własnie ogladnalem dwa filmy dokumentalne.
    Pierwszy o pracujących w kamieniolomach dzieciach w Indiach.
    Piecio, osmio, dziesiecio, dwunastoletnie pracują lupiac kamienie
    do wielkości i kształtu wymaganego przez powiedzmy europejskich
    nabywców tych kostek ręcznie robionych...
    Oczywiście indyjska firma ma certyfikat ze dzieci nie zatrudnia.

    Rodzice zarabiają tamze po 40 euro miesięcznie,
    ale to nie wystarcza na jedzenie dla rodziny...
    podkreślam jedzenie, bo wegetuja w ziemiankach!
    W związku z tym zadluzaja się u pracodawcy i dzieci musza pracować -
    stają się niewolnikami, bo odsetki i dług rosną do sum,
    których nie są i nie bedą w stanie spłacić...

    Musielibyscie widzieć zaciete usta i twarze tych dzieci,
    ich ręce wyglądały jak 60. latków....

    Kostka idzie na ten przykład do Niemiec, gdzie jak wiecie
    przepieknie wylozone są nimi deptaki i inne reprezentacyjne miejsca.
    Często są to zamówienia rządowe!

    Potem angielski film o BAA, czyli firmie która dysponuje
    lotniskami w Londynie... jaki to szmal.
    Kupił ja hiszpański kapitał, który wziął kredyt na to,
    a teraz musi go spłacać często łamiąc przepisy i umowy!
    O ludziach którzy żyją przy lotniskach Head Row,
    gdzie samolot startuje co minutę...
    o sklepach na lotnisku, parkingach i kolejkach,
    o falszowaniu statystyk i badań...

    Jezu jak się cieszę, ze jestem kim miałem być...

    Tak te dzieci pracujące i ich rodzice za grosze w kamieniolomach,
    przy szyciu ubrań markowych i innych, zadluzeni na całe życie,
    musza często sprzedawać swoje dzieci do pracy - tam są bite,
    zmuszane do pracy, a dług rośnie!

    Z ich pracy żyją wielcy biznesmeni w Unii...

    Te dzieci w Indiach czy Chinach pracują za miske ryżu,
    żeby nie umrzeć z głodu, a jeszcze ich zadłużenie rośnie,
    bo jak zachoruja, zlamia rękę czy nogę, to musza
    wziąć od pracodawcy pieniądze, a ten nalicza odsetki!



    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Z krytyki trzeba wyciągać wnioski,
    a nie konsekwencje wobec krytykujących.
  • gosia.43 02.06.10, 21:29
    Smutno się po tym poście zrobiło Andy - do licha , przciez nie
    musisz brać odpowiedzialności za cały swiat - i tak nie podołasz wink
    gosia

    pieniądze szczęścia nie dają być może - lecz kufereczek stóweczek -
    daj Boże smile
    g

    --
    trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
    posiada...

    <*>

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka