Dodaj do ulubionych

tak mi jakoś

10.10.08, 10:22
tak mi jakoś kolo
rowo
dzisiaj smile

piątek, cieplutko, wolne 2 dni big_grin w perspektywie dokończenie Woodego
A.


no i zachowałam się na drodze jak świnia shock ..... same plusy wink
Edytor zaawansowany
  • andreas.007 10.10.08, 10:37
    a mi nie, mam zapieprz od kilku dni...
    muszem podejmowac decyzje nie zwiazane
    z moralno-etycznymi rozterkami, ale normalnie decyzje na budowie...
    bo jak mnie nie ma, to spieprza!

    Szlag by to!


    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
    Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J.
    Kleyff)
  • alex-0_0 10.10.08, 10:40
    andreas.007 napisał:

    ale normalnie decyzje na budowie...
    > bo jak mnie nie ma, to spieprza!
    >


    fachowcy????? budowlani????? no to dawaj ich do mnie smile ja się
    świetnie z nimi dogaduje smile
    chodzą generalnie jak zegarki wink
  • andreas.007 10.10.08, 10:46
    ale tam niestety trzeba podjac takze decyzje wykonawcze,
    kolega inzynier budowlaniec sie wypiął i kaze mi pomyslec...

    Alex tu trzeba podejmowac decyzje, a nie tam takie... wink
    Telefony trzeba odbierac...



    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
    Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J.
    Kleyff)
  • alex-0_0 10.10.08, 10:49
    big_grin droczę się wink

    5 lat spędziłam na różnych budowach smile wiem co to za atrakcja smile big_grin

    było sobie nie budowac domku wink
  • andreas.007 10.10.08, 10:56
    ja inwestuje, a nie konsumuje...


    Na roznych budowach... ?



    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
    Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J.
    Kleyff)
  • alex-0_0 10.10.08, 11:02
    głównie domki jednorodzinne ..... mimo tego że minęło trochę lat to
    nadal mi się włosy jeżą na głowie jak wspomnę!

    na szczęście było, minęło smile

    definitywnie zmieniłam branżę smile

    zdecydowanie wolę pracę na etacie niż prowadzenie własnej firmy. Nie
    mam do tego nerwów. Do tego ZUS, GUS i Urząd Skarbowy na Drzymały
    HORROR!!!!
  • andreas.007 10.10.08, 11:13
    na Drzymały... to horror,
    ale ja tam nie jestem!

    Ale jednak wolny zawód czy wlasna firma daje takie mozliwosci
    zycia sobie, jak sie chce...

    Wiesz, ze ja cale moje zycie chyba nigdy nie pracowalem na etacie,
    no takim etacie zebym musial zjawiac sie o którejs godzinie...
    no nie licze jakis takich chwilówek, jak mialem dziekanke!

    Zawsze byłem sam sobie sterem i okretem...

    Naprawde nie moge narzekac - jak pączek w maśle...
    mówia, ze cwaniaczek, ale ja takiego farta mam i tyle!








    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
    Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J.
    Kleyff)
  • alex-0_0 10.10.08, 11:21
    to kwestia wyboru. Ja uznałam że się nie nadaję do tego. za dużo
    stresu i nerwów. No i FACHOWCY !!!!
    Zgoza.

    wszystko ma swoje plusy i minusy smile

  • andreas.007 10.10.08, 11:28
    a co bardzie wolisz plusy czy minusy?

    Bo ja czasami jakos podswiadomie daze do minusów...
    i one dla mnie sa plusami!


    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
    Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J.
    Kleyff)
  • alex-0_0 10.10.08, 11:38
    plusy prowadzenia firmy: zdecydowanie dyspozycja własnym czasem -
    większa elasycznośc, nikt nie ciosa kołków na głowie że coś tam wink
    bo ma inną wizję. I na tym się kończą.

    Minusy: brak stabilizacji finansowej (raz mniej kasy raz więcej),
    kurewskie zusy - które gówno dają, o podatkach wszelkiej maści się
    nie wypowiadam bo mnie trafi na miejscu cholera, kontrole
    różniastych instytucji (z sugestią łapówy), brak czasu wbrew pozorom
    (a co za tym idzie urlopu), ponoszenie odpowiedzialności za
    spieprzoną robotę przez jakiegos podwykonawce (wrrrrr).
    Jestem typem, który nie przepada za chuśtawkami w pewnych
    dziedzinach życia. Ja mogę w swoim życiu uczuciowym rysować parabole
    ale nie w kwestiach ekonomiczno-egzystencjalnych.
  • alex-0_0 10.10.08, 12:04
    ups! zdecydowanie huśtawka smile
  • andreas.007 10.10.08, 12:12
    a co powiesz jak to bedzie
    rollercoaster,
    a tak takze bywa - znajomi nie rozumieja czemu mnie nie bawi
    jazda takim rollercoasterem...

    wink



    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
    Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J.
    Kleyff)
  • alex-0_0 10.10.08, 12:23
    andreas.007 napisał:

    > a co powiesz jak to bedzie
    > rollercoaster,

    hmmmmmm..... zbyt extremalnie

    > a tak takze bywa - znajomi nie rozumieja czemu mnie nie bawi
    > jazda takim rollercoasterem...

    nie ma siły która by mnie na to wsadziła smile z moim lękiem
    wysokości wink - zdecydowanie odpada shock

    a tak wracając do prowadzenia firmy: Ciebie nie męczy brak
    stabilizacji?
  • andreas.007 10.10.08, 12:31
    widzisz ja trzymam standard zycia,
    nie mam wygórowanych potrzeb - tak wiec jak były wzloty,
    to mi sie odkładało, a jak teraz mam niziutkie loty -
    to zyje tak samo, ale nie mam zapasów...

    Tyle ze kiedys scigałem sie z innymi,
    a teraz wole ksiazki poczytac, troche poroztrzasac na forum,
    zabawic sie w milym gronie, wlac w organizm troche szczescia...
    a marze o tym, zeby pojechac w góry, ale tego kurwa nie moge.
    Jeszcze nie moge, ale na pewno od 20 pazdziernika -
    choc na pare dni wyskocze!

    Ale nie moge narzekac,
    choc niezbyt szczesliwie sobie ulozylem zycie,
    ale na pewno wygodnie...

    A TY szczesliwa?

    Masz co chcialas?







    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
    Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J.
    Kleyff)
  • alex-0_0 10.10.08, 12:46
    andreas.007 napisał:

    A TY szczesliwa?
    >
    nigdy tak naprawdę nie zastanawiałam się nad tym czy jestem
    szczęśliwa. Choć są takie momenty w życiu że sobie mówię że jestem
    szczęściara. Szczególnie kiedy temat dotyczy zdrowia, bo tak jakoś
    lekarze szaleją że jest "coś" a potem okazuje się że nie. I oby tak
    dalej smile smile ( tfu, tfu na psa urok big_grin )

    > Masz co chcialas?
    >
    nie mam tego wszystkiego co bym chciała smile ( nie mam Hummera, domu z
    basenem i nie mieszkam w górach ) ale to chyba dobrze. Sądzę że
    gdybym to wszystko miała pewno by mi odbiło big_grin .... ale to kwestie
    materialne. Bez tego można żyć. Ja z etapu materialnego już dawno
    przeszłam na wartości intelektualne. Bardziej wolę sobie pogadać z
    kimś co myśli, uczyć się i spokojnie pracować. Chyba to prawda że z
    wiekiem wzrasta zapotrzebowanie na święty spokój
  • andreas.007 10.10.08, 12:54
    ja sie pytam czy masz to i takie zycie jak chcialas,
    a nie czy to co maja inni... to Ty masz.

    Ja mam to co chcialem!

    Nie chcialem Hummera...a zawsze mialem auto jakie chcialem.
    Nawet zegarek... wink

    Ktos moze pragnac basenu, kortu, rezydencji i nie spelni tego.

    Ja mam wielu porzyjaciól, zyje sobie spokojnie...
    jeszcze tylko chce wyjechac w gory tej jesieni!





    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
    Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J.
    Kleyff)
  • alex-0_0 10.10.08, 13:05
    andreas.007 napisał:

    > ja sie pytam czy masz to i takie zycie jak chcialas,
    > a nie czy to co maja inni... to Ty masz.
    >
    > Ja mam to co chcialem!
    >
    > Nie chcialem Hummera...a zawsze mialem auto jakie chcialem.
    > Nawet zegarek... wink

    nie mogę powiedzieć w 100% że mam to co chciałam bo ja tak naprawdę
    sama nie wiem czego chcę smile cały czas się uczę i w miarę zdobywanych
    doświadczeń to CHCENIE mi się zmienia. Typowa waga jestem - zero
    zdecydowania smile
  • alex-0_0 10.10.08, 13:10


    > andreas.007 napisał:
    >
    > > ja sie pytam czy masz to i takie zycie jak chcialas,
    > > a nie czy to co maja inni... to Ty masz.
    > >
    > > Ja mam to co chcialem!
    > >
    > > Nie chcialem Hummera...a zawsze mialem auto jakie chcialem.
    > > Nawet zegarek... wink
    >
    ale za to mam dużo rzeczy, których nie chciałam a mam wink
  • alex-0_0 10.10.08, 13:36
    a tak na poważnie. Ja naprawdę nigdy się nad tym nie zastanawiałam.
    Taki typ. Za szybko chyba żyję, żeby miec na to czas. Może gdybym
    miała parcie na karierę to może ..... cholera wie ....
  • beatrix13 11.10.08, 21:21
    andreas.007 napisał:

    > a co powiesz jak to bedzie
    > rollercoaster,
    > a tak takze bywa - znajomi nie rozumieja czemu mnie nie bawi
    > jazda takim rollercoasterem...
    >
    .......................
    ja boje sie patrząc na to, brrr
    choć dałam się 2 x skusić na takie szybkie kolejki


    --
    Nie pozwól, aby twoje marzenia zarosły chwastami
  • beatrix13 11.10.08, 21:03
    andreas.007 napisał:

    > Ale jednak wolny zawód czy wlasna firma daje takie mozliwosci
    > zycia sobie, jak sie chce...

    ........................
    dokładnie tak uważam,
    marzy mi się własna firma,jakakolwiek, bo mam dośc pracy na etacie,
    wstawania jak w kieracie przed 6 , czyli w środku nocy i tych biurw
    okolicznych żyjących od kawki do papieroska i ploteczek, no i co
    najwazniejsze na swoim zależna byłabym od siebie ,a nie humorów
    jakiegoś buca z powołania


    > Zawsze byłem sam sobie sterem i okretem...
    .......................
    to też i w mojej naturze leży

    --
    Nie pozwól, aby twoje marzenia zarosły chwastami
  • esmeralda_2 11.10.08, 21:05
    Och chyba to mamy wpisane, przez nasz przewodni znak.
  • alex-0_0 10.10.08, 12:53
    a tak wogóle to teraz łazi na mną jakieś
    OGNISKO

    i wydaje mi nię że tak mi się chce tego ogniska - że jestem
    nieszczęsliwa cry
  • oktomvre 10.10.08, 12:59
    I w tym miejscu do akcji powinien wkroczyć Superkonik, z superekipą
    i superzapałkami smile
  • alex-0_0 10.10.08, 13:07
    oktomvre napisała:

    > I w tym miejscu do akcji powinien wkroczyć Superkonik, z
    superekipą
    > i superzapałkami smile


    big_grin big_grin big_grin ..... nie chcę Superkornika z jego zapałkami i ekipą wink bo
    musiałabym słuchac o superosiągach i innych takich pierdołach które
    mam ...... wink big_grin smile
  • bella1 10.10.08, 15:05
    O tych superosiagach -to Kornik ma to po Twoim prapradziadku....wink
  • alex-0_0 10.10.08, 15:10
    bella1 napisała:

    > O tych superosiagach -to Kornik ma to po Twoim prapradziadku....wink



    o dobrze że zwróciłaś mi na to uwagę smile kolejny powód żeby Go obiąć
    jak się przystawia - wszak to rodzina wink big_grin
  • bella1 10.10.08, 15:13
    Alez ....Takie zwiazki w kregach ' blekitnych' -to normalka.....Spokojnie mozesz
    dac sie poderwac.....:]
  • alex-0_0 10.10.08, 15:21
    bella1 napisała:

    > Alez ....Takie zwiazki w kregach ' blekitnych' -to
    normalka.....Spokojnie mozes
    > z
    > dac sie poderwac.....:]


    eeeeee sad a kto zamienia siekierkę na kijek? wink
  • bella1 10.10.08, 15:23
    Oczywiscie,ze nikt....Mowie o przypadku,kiedy ' kijek' to jedyna opcja..
  • alex-0_0 10.10.08, 15:27
    bella1 napisała:

    > Oczywiscie,ze nikt....Mowie o przypadku,kiedy ' kijek' to jedyna
    opcja..


    big_grin na szczęście mnie to nie dotyczy wink
  • bella1 10.10.08, 15:45
    Poteoretyzujmy sobie - w kazdej chwili moze nas dotyczyc.....I co wtedy?;}
  • bella1 10.10.08, 15:48
    Gwaltowna zmiana zachowania? ...."Kijek' jakos w oczach urosnie,wyprzystojnieje
    i nawet zacznie mowic do rzeczy?
    wink
  • alex-0_0 10.10.08, 15:54
    hmmmm..... czyli co? sugerujesz że na bezrybiu zmieniają się
    preferencje???

    czyli jeśli teraz mogę sobie "powybierać" i pokrecić nosem i
    stosowac szablon ( np. facet z płaskim brzuszkiem w obcisłym golfie)
    to za xxxx lat już nie będę mogła grymasić tylko byle tynkarz-murarz-
    akrobata bezzębny będzie mnie satysfakcjonował ????

    ja pierdziu .... toż to szok !
  • bella1 10.10.08, 15:57
    Nie ma to nic wspolnego z latami.....
    Mysle o stanie ' na teraz'.....
  • alex-0_0 10.10.08, 16:01
    bella1 napisała:

    > Nie ma to nic wspolnego z latami.....
    > Mysle o stanie ' na teraz'.....


    kurcze myślę że chyba nie. No bo nie muszę być z facetem za wszelką
    cenę. I nie sądzę że w imię " niebycia samej" zdecydowałabym się być
    z kolesiem, który mnie nie kręci i nie spełnia pewnych standardów
    (norma ISO wink )....
  • bella1 10.10.08, 15:58
    A i z szablonem bym uwazala - bo to bardzo ogranicza....;}
  • alex-0_0 10.10.08, 16:03
    bella1 napisała:

    > A i z szablonem bym uwazala - bo to bardzo ogranicza....;}

    przenośnia big_grin każdy ma określone jakieś minimum które partner musi
    spełniać smile
  • bella1 10.10.08, 16:03
    Chociaz - po zastanowieniu sie.....Jezeli zakladasz -ze tak moze byc - to moze
    byc...I nie z powodu 'czarow' typu - jak sie chce -to sie moze - ale ze zwyklego
    przygladaniu sie " glowie"....
    Jak sie dopuszcza taka mysl - znaczy,ze ona juz jest....;]
  • bella1 10.10.08, 16:06
    A - to minimum - to skad przyszlo do glowy?
    Czemu zanizylas lot - zaraz po wybiciu sie ?
    Jezeli zakladasz minimum - to 'akrobata' moze miec zeby.....
  • alex-0_0 10.10.08, 16:15
    bella1 napisała:

    > A - to minimum - to skad przyszlo do glowy?
    > Czemu zanizylas lot - zaraz po wybiciu sie ?
    > Jezeli zakladasz minimum - to 'akrobata' moze miec zeby.....


    zawsze miałam "to minimum" . Od dziecka big_grin babka we mnie wmówiła i
    już. (Zawsze mówiła: szanuj się i z byle łachem nie zadawaj. Facet
    musi mieć klasę i głowę na karku. Musi być odpowiedzialny,
    inteligentny i z poczuciem humorunigdy nie kumałam po kiego ten
    humor. teraz juz wiem
    . I czysty i zdrowy ma być!!!! )
    No to sobie "opracowałam" minimum programowe" i się go trzymam wink
  • alex-0_0 10.10.08, 16:11
    bella1 napisała:

    > Chociaz - po zastanowieniu sie.....Jezeli zakladasz -ze tak moze
    byc - to moze
    > byc...I nie z powodu 'czarow' typu - jak sie chce -to sie moze -
    ale ze zwykleg
    > o
    > przygladaniu sie " glowie"....
    > Jak sie dopuszcza taka mysl - znaczy,ze ona juz jest....;]



    a cholera wie wink cały czas tu czytam, że się jeszcze zakocham....
    więc wiesz ..... siła perswazji wink
  • bella1 10.10.08, 16:14
    A sama co myslisz?Bez powolywania sie na to,ze cos ktos napisal?
    Rownie dobrze,moglibysmy pisac odwrotnie - i co wtedy?
  • alex-0_0 10.10.08, 16:18
    bella1 napisała:

    > A sama co myslisz?Bez powolywania sie na to,ze cos ktos napisal?
    > Rownie dobrze,moglibysmy pisac odwrotnie - i co wtedy?


    nauczyłam się juz Belciu - że nigdy nic nie wiadomo. W zeszłym roku
    rozwaliło się na moich oczach małżeństwo które uważałam za idealne (
    po 40 latach ) a z drugiej strony przyjaźnię się z małżeństwem które
    nie powinno trwac dłużej niż 5 minut - a są razem 17 lat.
    Dlatego nigdy nie mów nigdy ....
  • bella1 10.10.08, 16:20
    A jak to sie ma do tego minimum?;}
  • alex-0_0 10.10.08, 16:22
    bella1 napisała:

    > A jak to sie ma do tego minimum?;}

    które? bo się wątki rozjechały ....
  • andreas.007 10.10.08, 16:14
    chyba siła perwersji...


    Belka, a Ty co kompleks wysoko urodzonych masz...
    ')





    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
    Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J.
    Kleyff)
  • bella1 10.10.08, 16:16
    Nie - chcialam,zeby bylo kolorowo....Byl juz ' blekit'...Kolej na inne kolory....
  • bella1 10.10.08, 16:26
    Jezeli nigdy sie nie mowi ' nigdy' - to i minimum nie obowiazuje.....
  • alex-0_0 10.10.08, 16:32
    bella1 napisała:

    > Jezeli nigdy sie nie mowi ' nigdy' - to i minimum nie
    obowiazuje.....


    dlaczego nie???? znajdujesz "lepszy model" i dokonujesz wymiany wink
    to tak jakbys uznała że nigdy nie kupisz auta poniżej 5 lat.
    Zmieniasz samochody na rózne ale nigdy nie są to autka starsze niz 5
    latek .....

  • bella1 10.10.08, 16:38
    :]...
    Babcia miala racje "ponadtymczasowa"....
    Ciekawa jestem - czy mozna to dostosowac jakos do internetu?
    Babcia -zakladam - choc moge sie mylic - nie miala pojecia o tej dziedzinie....

  • alex-0_0 10.10.08, 16:42
    bella1 napisała:

    > :]...
    > Babcia miala racje "ponadtymczasowa"....
    > Ciekawa jestem - czy mozna to dostosowac jakos do internetu?
    > Babcia -zakladam - choc moge sie mylic - nie miala pojecia o tej
    dziedzinie...
    > .

    zdecydowanie nie miała pojęcia. Zmarła zanim nastała era intera.
    Babcia starej daty była - kiedy to małżeństwa były z rozsądku a nie
    miłości ( choć ona akurat zrodzona z małżeństwa mezaliansowego wink ).
    Bratu zaś mówiła że żona gospodarna i oszczędna musi być a nie
    ładna - byle nie szpetna - powiadała smile
    >
  • bella1 10.10.08, 16:48
    I jak?...
    Brat sie tez oparl nauce?;}
  • alex-0_0 10.10.08, 16:52
    bella1 napisała:

    > I jak?...
    > Brat sie tez oparl nauce?;}

    zgodnie z tradycją smile nadal kawaler smile
  • bella1 10.10.08, 16:55
    Chcialoby sie powiedziec 'dzielny chlopak',ale moze On sledzi rad dziadka?


  • alex-0_0 10.10.08, 16:57
    bella1 napisała:

    > Chcialoby sie powiedziec 'dzielny chlopak',ale moze On sledzi rad
    dziadka?

    nie poznał dziadka. jak Go znam to się raczej nie ożeni! Która
    zechce takiego uparciucha wink
  • bella1 10.10.08, 17:01
    Osoba z duza doza zalety pt. 'cierpliwosc'....
    A w/g tych,ktorzy twierdza,ze kocha sie nie za cos,a wbrew czemus - taka,ktora
    pokocha....
    Daj chlopakowi szanse....:}
  • alex-0_0 10.10.08, 17:05
    bella1 napisała:
    > Daj chlopakowi szanse....:}

    ale ja Go nie pilnuję, ani nie ograniczam smile duży jest to da sobie
    radę wink

    i tak mi przywozi każda do domu i pyta co ja na to? A ja odpwoadam
    jak w kawale o Jasiu ......
  • alex-0_0 10.10.08, 16:32
    andreas.007 napisał:

    > chyba siła perwersji...
    >
    >
    > Belka, a Ty co kompleks wysoko urodzonych masz...
    > ')
    czyjej perwersji wink ?
    >
    >
    >
    >
  • bella1 10.10.08, 17:05
    Zadziwiajace....pomyslalam o starych kawalerach i starych pannach....
    Jak bardzo zmienil sie poglad na te stany od czasow naszych babc i dziadkow.....
  • bella1 10.10.08, 17:06
    Nie mysle o przesunieciu granicy wieku -ale o spostrzeganiu Ich przez
    spoleczenstwo...
  • bella1 10.10.08, 17:08
    Daj kawal ....smile
  • alex-0_0 10.10.08, 17:08
    bella1 napisała:

    > Daj kawal ....smile


    ale długi i świński.... no niesmaczny
  • bella1 10.10.08, 17:16
    Sama ocenisz to lepiej....Ja nie pomoge w tym:}
  • alex-0_0 10.10.08, 17:18
    bella1 napisała:

    > Daj kawal ....smile


    Jasiu zaczął sprowadzać laski do domu co odkryła mama. Rodzice
    postanawiają że muszą zobaczyć przyszłą synową. Mówią Jasiowi że
    wychodzą wieczorem i wrócą bardzo późno. Głośno wychodzą i cichutko
    wracają do domu. Przychodzi laska do jasia. Ida do pokoju i
    zaczynają się kochać. Rodzice zaglądają przez dziurkę do klucza:
    - nooo ładna i zgrabna - mówi tata
    - mama nic nie mówi i patrzy. Po dłuższym podglądaniu wpada do
    pokoju i woła do panny
    - szerzej trzymaj nogi bo Jasiowi niewygodnie .....
  • alex-0_0 10.10.08, 17:08
    bella1 napisała:

    > Nie mysle o przesunieciu granicy wieku -ale o spostrzeganiu Ich
    przez
    > spoleczenstwo...


    następne pokolenie "chodzić ze sobą" będzie przez internet big_grin
  • alex-0_0 10.10.08, 17:06
    bella1 napisała:

    > Zadziwiajace....pomyslalam o starych kawalerach i starych
    pannach....
    > Jak bardzo zmienil sie poglad na te stany od czasow naszych babc i
    dziadkow....
    > .
    poprawnie politycznie - single wink
  • bella1 10.10.08, 17:14
    Ciekawa jestem....- jak to jest byc takim prawdziwym singlem....
    Nawet nie ciekawia mnie te dobre strony -ale te zle....Samotnosc.... niby cos,do
    czego -w krotkotrwalych stanach - zmierzamy i chemy doswiadczac,a na dluzsza
    mete - slowo to i 'akt' -sa destruktywne....
  • alex-0_0 10.10.08, 17:22
    bella1 napisała:

    > Ciekawa jestem....- jak to jest byc takim prawdziwym singlem....
    > Nawet nie ciekawia mnie te dobre strony -ale te
    zle....Samotnosc.... niby cos,d
    > o
    > czego -w krotkotrwalych stanach - zmierzamy i chemy doswiadczac,a
    na dluzsza
    > mete - slowo to i 'akt' -sa destruktywne....

    nie mam pojęcia jak to jest. Sądzę że trzeba miec do tego odpowiedni
    charakter
  • bella1 10.10.08, 17:29
    Myslisz,ze ta dlugotrwala samotnosc - mozna zagluszyc jakimis cechami?
    Co by to moglo byc? / dzieki za kawal - wcale nie byl swinski w/g moich
    kryteriow ;}/
  • alex-0_0 10.10.08, 17:43
    bella1 napisała:

    > Myslisz,ze ta dlugotrwala samotnosc - mozna zagluszyc jakimis
    cechami?
    > Co by to moglo byc?

    może egoizm - bo nie chce się dzielić niczym, nawet sobą
    może zarozumialstwo - bo wie najlepiej jak żyć i nikt nie będzie
    Go/Ją pouczał i wymagał
    a może właśnie empatia - wie że jest taki/taka jaki jest i że ta/ten
    drugi będzie się z nim/nia męczyć. I mówi prewencyjnie nie?

    dzieki za kawal - wcale nie byl swinski w/g moich kryteriow ;}/

    w oparciu o ten kawał mamy z bratem powiedzonko: a nogi jak?
    i mój braciszek wie jakie jest moje zdanie - że to Jemu ma być
    wygodnie a nie "niezadowolonej" rodzinie wink
  • bella1 10.10.08, 17:55
    Fajnie byloby,zeby Jemu bylo dobrze - w polaczeniu z zadowolona rodzina:}....
    Fajnie sie czyta -ale obowiazki wzywaja.....
    Dolacze cos - co zatrzymalo mnie przez chwile.....
    www.kamienne.org.pl/kamienne/UFO/Wywiad%20Lema.htm
    /tylko bez podejrzen -ze to nie o kolorach.....wink/
    Na razie,Alex.... - pozdrowienia dla brata......:}
  • alex-0_0 10.10.08, 19:59
    bella1 napisała:
    > Dolacze cos - co zatrzymalo mnie przez chwile.....
    > www.kamienne.org.pl/kamienne/UFO/Wywiad%20Lema.htm
    > /tylko bez podejrzen -ze to nie o kolorach.....wink/

    niezłe. Zawsze podobało mi sie podejście Lema do świata. Ma gigantyczny dystans i za to Go cenię ( ale nie wszystkie ksiązki trawię )
  • andreas.007 11.10.08, 01:25
    Lem, tak pod jego w[lywem zainteresowalem sie elektronika,
    ale to nie moja dziedzina...

    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
    Możesz mnie nie zrozumieć, ale prosze nie zrozum mnie źle! (J.
    Kleyff)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka