Dodaj do ulubionych

Mam do siebie zal, jestem materialista!

08.02.09, 00:51
Mam do siebie zal - jestem okropny materialista,
wszystko musi byc dograne, przemyslane, notarialnie,
wszystko zawsze zabezpieczone, przemyslane, przewidziane...
Zawsze wszystko tak zrobione, jak ja chce - zadnych niespodzianek.
Na pewno nie w kwestii materialnej.
Wszystko musze co chce miec... wszystko, materialista...
Zawsze przewidze i zaplanuje i ... mam szczescie.

Kolega mial auto, ktore mi sie podobalo...mialem to auto.
Kolega miał zegarek, ktory mi sie podobał... ma ten zegarek.

Nienawidze siebie za to.

Wlasnie obejrzałem Cudowny przypadek Benjamina Buttona.

Jestem okropny.

Nawet pieniadze w kieszeni nosze w kilku kieszeniach,
zeby jak mnie by ktos okradł, to mam zapas - zawsze tak mam.

Kolega kiedys mi wypomniał, ze jestem jakis "pierdolony prorok",
bo zawsze cos tam przewiduje i ostrzegam...
podejmuje kroki zaradcze dopuszczajac rózne sytuacje.

Kurwa mac...




--
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
Emocje sa jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je
okiełznać.
Obserwuj wątek
          • andreas.007 Re: Mam do siebie zal, jestem materialista! 08.02.09, 12:44
            tak żyjemy wydaje sie od początku do końca
            a tak naprawdę to nikt nie wie nic
            o tym początku i końcu, bo może to nie chodzi
            ani o początek, ani o koniec, ale o to właśnie co pomiędzy.
            Od początku myślimy o końcu i tak działamy,
            bo prawdziwego mężczyznę poznać jak kończy...
            A prawda nie jest ani na początku, ani na końcu
            prawda jest teraz, wtedy gdy się dzieje.


            --
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
            Emocje sa jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je
            okiełznać.
                    • gosia.43 Re: Mam do siebie zal, jestem materialista! 08.02.09, 18:46
                      Andek - jeżeli dokonałeś samokrytyki , żebyśmy temu zaprzeczyli , to
                      się rozczarujesz...
                      Tak - jesteś materialistą , w dodatku wyglada na to , ze często
                      takim na pokaz - wszystko musisz mieć najlepsze i szlag Cię trafia -
                      jak ktoś ma coś lepszego od Ciebie , jesteś zwyczajnie zazdrosnym i
                      zachłannym materialistą , a na dodatek skąpym ...wink
                      gosia

                      nie wiem tylko , czy zdajesz sobie tak naprawdę z tego sprawę - czy
                      dtknąłeś zaledwie wierzchołka , albo to kolejny Twój "wybieg"....wink
                      g
                      --
                      trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                      posiada...

                      <*>
                      • gosia.43 Re: Mam do siebie zal, jestem materialista! 08.02.09, 18:52
                        Ale aż tak się nie przejmuj - każdy ma "swojego bolka"....
                        Chwała Bogu , że masz sporo zalet - o których nie będę teraz
                        pisać , żeby Ci się do końca nie przewróciło w głowie....smile
                        gosia

                        --
                        trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                        posiada...

                        <*>
                        • bella1 Re: Mam do siebie zal, jestem materialista! 08.02.09, 19:45
                          Skapym?Wcale tego tak nie widze....Wrecz przeciwnie....pamietam: przybory
                          szkolne,plecaki,kurtki,misie i kaczki dla dzieciakow....smile
                          A ze materialista i szpaner?Trudno.....Lepiej,zeby mial i sie dzielil -
                          niz,zeby nie mial i sie nie dzielil.....smile
                          A samokrytyka jest pierwszym krokiem do zmiany myslenia....
                          Polubi siebie.... - jestem tego pewna :}
                      • ginger43 Re: Mam do siebie zal, jestem materialista! 08.02.09, 21:03
                        gosia.43 napisała:

                        > takim na pokaz - wszystko musisz mieć najlepsze i szlag Cię
                        >trafia - jak ktoś ma coś lepszego od Ciebie,

                        Czyli tzw. gadżeciarz smile

                        > jesteś zwyczajnie zazdrosnym i zachłannym materialistą , a na
                        dodatek skąpym ...wink

                        No chyba nie jest z nim aż tak źle, jeśli sam zapracowuje na swoje
                        zachciewajki, poza tym coś mi przemknęło, że dzieli się
                        (przynajmniej czasami) z potrzebującymi. Raczej też nie robi
                        wrażenia osoby gromadzącej majątek idąć po trupach. Niektórzy lubią
                        ładne zabawki nic w tym złego.
                        .................................................................
                        "Człowiek musi dokonywać wyborów. W tym tkwi jego siła: w możliwości
                        podejmowania decyzji."
                        P.Coelho, Piąta Góra
                        • gosia.43 Re: Mam do siebie zal, jestem materialista! 08.02.09, 21:45
                          Może w realu Andreas to zupełnie inny człowiek - tego nie wiem.
                          Odniosłam się szczerze do zapodanego tematu... na podstawie róznych
                          wpisów bohatera... Mam nadzieję , że się nie obrazi - sam przecież
                          podjął wyzwanie....wink
                          gosia

                          No dzieli się , ale nie z wszystkimi. Jak podniósł problem nadmiaru
                          pieniędzy i ich zagospodarowania - zaproponowałam aby pożyczył - bo
                          bylam w cholernym dołku finansowym ...Nie jest istotne - czy
                          myślałam poważnie , czy żartowałam - ale Andek nie odniósł się
                          słowem do mojej prośby...wink
                          g

                          --
                          trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                          posiada...

                          <*>
                          • ginger43 Re: Mam do siebie zal, jestem materialista! 08.02.09, 22:08
                            Jaki jest w realu tego też nie wiem, ale nie da się dzielić ze
                            wszystkimi - całego świata nie można zbawić i nie ma co wpędzać się
                            z tego powodu w poczucie winy.

                            Co do pożyczania... pożyczałam do czasu aż mi się to czkawką
                            odbiło... teraz wolę dać, tyle na ile mogę sobie pozwolić, niż
                            stresować się, że ktoś mnie znowu wystawi. Mawiają dobry zwyczaj nie
                            pożyczaj. Może Andek też ma awersję do pożyczania, tak jak ja?

                            .................................................................
                            "Człowiek musi dokonywać wyborów. W tym tkwi jego siła: w możliwości
                            podejmowania decyzji."
                            P.Coelho, Piąta Góra
                              • ginger43 to nie pierwszy raz Gosiu, kiedy 08.02.09, 22:39
                                czytasz w moich myślach smile Jak to możliwe, skoro nie piłaś piwa z
                                mojej szklanki??? Nie żebym się starała o posadę "papugi" Andreasa,
                                ale fakt, że pomyślałam to samo co Ty, po wysłaniu tamtego posta smile
                                Tak sobie rozmyślam tylko w kwestii poruszonego tematu smile
                                .................................................................
                                "Człowiek musi dokonywać wyborów. W tym tkwi jego siła: w możliwości
                                podejmowania decyzji."
                                P.Coelho, Piąta Góra
                                • beatrix13 i jesteś i nie jesteś 08.02.09, 22:50
                                  materialistą , bo bez kasy swoich technicznych zachcianek nie
                                  mógłbyś realizować/nabywać
                                  nie jesteś, bo więcej w Tobie idealisty niż materialisty,
                                  masz piękną duszę i widzisz jej oczami niewidoczne dla wielu,
                                  za dużo się samobiczujesz, to nie o to w tym życiu chodzi
                                  bądź sobą i nie zmieniaj się




                                  --
                                  Takich trzech, jak nas dwóch, to nie ma ani jednego - powiedział
                                  piąty i w czwórkę wyszli...
                                  • bella1 refleksje ..... 09.02.09, 06:38
                                    Z wpisu Andreasa wynika,ze mam z Nim wiele wspolnego ....,a - nie okreslilabym
                                    siebie materialistka'/ w potocznym,czesto niezbyt pochlebnym znaczeniu slowa/.Z
                                    poczatku i konca wpisu wynika,ze Andy jest....przezorny...To sie chwali.
                                    Przyklad z kolegami,zegarkiem i samochodem juz mnie troche
                                    zastanawia....Bo...dlaczego akurat taki przyklad ?Podswiadomosc nie spi ...-
                                    wiec jakies to znaczenie ma...Zgoda - gdzies ten zegarek ,czy samochod trzeba
                                    pierwszy raz zobaczyc..... - ale czy to nie wskazuje na chec dorownania
                                    innym,lub jakas tam forme rywalizacji?
                                    W czesc o tym,ze Andy ma zawsze to - co chce - trudno mi uwierzyc /co nie
                                    znaczy,ze tak nie jest ....ale to ja pisze i 'przemysliwuje' - wiec trzymam sie
                                    'swojej wersji'.....wink
                                    A dlaczego nie wierze?Bo zachowanie ,ktorym sam sie nacechowal nick Andreas - ma
                                    duzo wspolnego z zachowaniem kompulsywnym,a to najczesciej narasta.
                                    Czasami mam wrazenie,ze radosc z posiadania 'czegos tam' przez Andreasa - nie
                                    bylaby pelna radoscia dla Niego - gdyby nie fakt,ze moze sie nia
                                    pochwalic,dowartosciowac...Jakies to...zbyt nachalne i zbyt bezposrednie.I
                                    jakies - nie boje sie tego okreslic.... - niemeskiewink
                                    Uodpornilam sie ,ale kiedys mnie to bardzo draznilo...
                                    Myslalam sobie.... - facet fajny,ale z takim felerem ,ze rece opadaja...wink
                                    Ale przyznaje,ze to moze byc moj feler.Ja lubie takich ' cicho ciemnych',ktorzy
                                    'nie wygladaja' wink,a potem...az glupio sie robi...
                                    I nie o mezczyzn tu chodzi,a o 'ludzi'.../ha,odcielam sie za stary dowcip
                                    'Kobieta najlepszym przyjacielem czlowieka' / i nie tylko w sferze finansowej.
                                    Lubie miec do czynienia z ludzmi z poczuciem swojej wartosci....Najczesciej -
                                    takie przypadki traktuja poczucie zawartosci w kieszeni bardzo drugoplanowo
                                    .Spelnienie daje im to - co jest / w jakims sensie/ droga ....I to o 'drodze'
                                    beda mowic,'droga' sie chwalic',z 'drogi' beda dumni...Takie zachowanie - to
                                    dopiero afrodyzjak.....smile
                                    Andy.... - przyznam sie bez bicia.... - ze Twoje 'chwalipiectwo' i nadmierne
                                    ciagotki do filozofowania -to jedyne felery nicka Andreasa...
                                    smile









                                    • gosia.43 Re: refleksje ..... 09.02.09, 07:49
                                      Bella - aleś "rozebrała " Andreasa , psychoanaliza jak trza...smile
                                      Nie powiem - w wielu miejscach sie zgadzam...ale osobiście
                                      zastosowałabym inną metodę... Myślę sobie , że Andek na potok słow
                                      odpowie kolejnym potokiem - oczywiscie wybierajac "niektóre" słowa
                                      do konwersji... Zagadał by Cie na śmierc...i rozmyło by się główne
                                      przesłanie ...wink
                                      Poszłabym w kierunku terapii bardziej "wstrząsowej" - to znaczy mało
                                      słów - dużo treści i takiej zajebistej - "bez ogródek"..
                                      Tak to widzę i piszę to bez krzty złośliwosci...serio smile

                                      gosia

                                      Mam nadzieję , ze Pan Ordynator wybaczy Nam - to znęcanie się...smile

                                      --
                                      trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                                      posiada...

                                      <*>
                                      • bella1 Re: refleksje ..... 09.02.09, 07:58
                                        Jak Andy odwroci 'kota ogonem' - to bedzie oznaczalo,ze wcale ,ale to wcale nie
                                        'nienawidzi czegos w sobie',ale ze chcial zwrocic na siebie uwage...i znow sie
                                        pochwalic....i to tak gromadnie....wszystkim...
                                        .........
                                        Ja jestem siostra 'empatyczna'..... - nie lubie patrzec -jak sie ludzie mecza ze
                                        soba ;}
                                        • gosia.43 Re: refleksje ..... 09.02.09, 08:02
                                          bella1 napisała:

                                          > Jak Andy odwroci 'kota ogonem' - to bedzie oznaczalo,ze wcale ,ale
                                          to wcale nie
                                          > 'nienawidzi czegos w sobie',ale ze chcial zwrocic na siebie
                                          uwage...i znow sie
                                          > pochwalic....i to tak gromadnie....wszystkim...
                                          > .........

                                          taką wersję tez bralam pod uwage , co zaznaczyłam wyżej wink


                                          > Ja jestem siostra 'empatyczna'..... - nie lubie patrzec -jak sie
                                          ludzie mecza z
                                          > e
                                          > soba ;}

                                          to nie ma nic wspólnego z sadyzmem - a ze skutecznoscią ( wlasnie
                                          dla dobra "pacjenta".....wink
                                          gosia


                                          --
                                          trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                                          posiada...

                                          <*>
                                          • bella1 Re: refleksje ..... 09.02.09, 08:08
                                            A moze poeksperymentujemy sobie?
                                            Zaczniemy wplywac na pacjenta 'szczepieniami' - coby uodpornic system
                                            immunologiczny....
                                            Tak -to dobry pomysl....
                                            Pisz pierwsza....,co masz drogiego i wartosciowego.....Tylko nie wyskakuj z
                                            jakims tam sercem,czy katem do spania,czy - nie daj Boze - wnuczkiem....Silikon
                                            sie liczy ....
                                            Wal po imieniu....wink
                                            • gosia.43 Re: refleksje ..... 09.02.09, 08:27
                                              Tylko wtedy jak poprosi pacjent i rzeczywiście będzie przekonany ,
                                              ze "tego' chce....Pomaganie na siłę nic nie da - a często
                                              szkodzi...wink
                                              Odporność tez podobno wywodzi się z psyche....wszystko tez co w
                                              sobie "produkujemy" i "projektujemY " ma jakies odzwierciedlenie w
                                              naszym organiźmie..- mowiąc na skróty...smile
                                              gosia


                                              Nalezałoby wiedzieć , albo przynajmniej przyjąć załozenie - którego
                                              Andreasa jest więcej w nim samym - tego , który chce nabyć kolejny
                                              dobry zegarek , czy tego , który z jednym śpiworem chce na pól roku
                                              wyjechać gdzies na odludzie....
                                              To byłby punkt wyjścia do jakichkowiek "zastrzyków"...wink
                                              g


                                              --
                                              trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                                              posiada...

                                              <*>
                                                • gosia.43 Re: refleksje ..... 09.02.09, 08:44
                                                  Cykor też...smile , ale przede wszystkim dlatego , że mówimy o
                                                  konkretnym czlowieku i nie jestem przekonana czy by sobie życzył.....
                                                  Powyzsze były tylko odniesieniem - do słów autora wątku - bo
                                                  zakladajac tekst musiał się liczyc z różnymi odpowiedziami...smile
                                                  gosia

                                                  W Andreasie "coś takiego" jest , że wiem , iż mogłam to napisać -
                                                  nie do kazdego bowiem mozna tak wprost - ale to tylko na plus
                                                  Ordynatora ...smile
                                                  g



                                                  --
                                                  trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                                                  posiada...

                                                  <*>
                                                  • gosia.43 Re: refleksje ..... 09.02.09, 08:52
                                                    Wcale tego nie wykluczam...... Jest w Nim dużżżżo "kobiecosci" , a
                                                    jednak mysle ,że to bardzo wrażlwy facet ( prawie jak Exman) -
                                                    tylko zupełnie w inny sposob to wyraża....smile smile wink
                                                    gosia

                                                    --
                                                    trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                                                    posiada...

                                                    <*>
                                                  • gosia.43 Re: refleksje ..... 09.02.09, 08:57
                                                    ...bo tak bezpieczniej...smile
                                                    Wiesz sama , że co za duzo , to niezdrowo...smile
                                                    gosia


                                                    --
                                                    trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                                                    posiada...

                                                    <*>
                                                  • bella1 Re: refleksje ..... 09.02.09, 09:02
                                                    Pan 'mentor' twierdzi na odwrot....Sama slyszalam w czwartek....A czlowiek to
                                                    wielkiego rozumu....;}
                                                    Ale przyznaje....Trzeba czytac ze zrozumieniem...I popelnilam wielki blad....
                                                    Dopiero teraz zauwazylam roznice pomiedzy slowem 'ma' i domniemanym ' mam'....
                                                    To za to Andy sie nienawidzi....wink
                                                  • gosia.43 Re: refleksje ..... 09.02.09, 09:13
                                                    Szkoły są różne...Ale wiem , że można się posunąć daleko , nawet
                                                    bardzo , byle nie o jeden krok za daleko....wink
                                                    gosia

                                                    no "mam" - to było przeciez kluczowe....smile
                                                    Ale wiesz - Belcia - ze kazdy czyta - co chce przeczytać ...smile ,
                                                    moze odbierałas pewne słowa do siebie ???...smile
                                                    g


                                                    --
                                                    trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                                                    posiada...

                                                    <*>
                                                  • bella1 Re: refleksje ..... 09.02.09, 09:31
                                                    Przeciez stwierdzilam,ze MAM wiele wspolnego z Andym....
                                                    Tak wiec - naturalnie -ze pewne slowa pasuja i do mnie....Ba...,kazdy moze
                                                    sobie cos tam dopasowac...
                                                    ....
                                                    A na slowie 'MA" - mozna oprzec calkiem inne znaczenie postu....
                                                    Poczucie humoru masz - dasz rade...wink
                                                  • gosia.43 Re: refleksje ..... 09.02.09, 09:47
                                                    Myślisz w kierunku MA a ja NIE MAM ???...smile

                                                    Znowu skojarzyła mi się ta "niezrealizowana " pożyczka...To chyba
                                                    jakiś mój problem...bo za bardzo to pamiętam ...wink
                                                    Nie ma złego co na dobre by nie wyszło...Wówczas wypadło cos
                                                    nieoczekiwanego i bardzo potrebowałam zainwestowac natychmiast , a
                                                    Adreas akurat sie "nawinał z nadmiarem" ....Chcialam
                                                    poeksperymentowac - czy zgodziłby sie i...dostać odpowiedz na "tak "
                                                    lub "nie" ..a dostałam ignor... smile
                                                    Szczerze mówiąc - nie zainwestowalam , a gdybym - to bardzo by to
                                                    było chybione - teraz o tym wiem.....
                                                    gosia

                                                    chyba zbyt mało przywiazuję uwagi w życiu do "materializmu " ,
                                                    chociaz jak sie tak dobrze zastanowic - to te pieniadze dość do mnie
                                                    lgną....ale to wlasnie moze dlatego...wink
                                                    g



                                                    --
                                                    trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                                                    posiada...

                                                    <*>
                                                  • bella1 Re: refleksje ..... 09.02.09, 09:51
                                                    Z ta pozyczka - nie dziwie sie Andreasowi wcale a wcale....
                                                    Ale zaciekawilo mnie to pierwsze zdanie....Bardzo....Ale chce sie upewnic...
                                                    Moglabys troche rozwinac?
                                                  • gosia.43 Re: refleksje ..... 09.02.09, 10:00
                                                    A ja sie dziwię - i powiem Ci dlaczego. W tamtym wątku - którego
                                                    autorem był Andreas - szło o "poradę" co ma zrobić z nadmiarem
                                                    pieniędzmi , duzo tam tez było o zaufaniu i pomocy dla innych...smile
                                                    padały rózne propozycje...miedzy innymi moja...To było tylko "tam i
                                                    wtedy" - o to chodzi...smile
                                                    gosia

                                                    Pierwsze zdanie ??? No ..to pewnie zazdrość się tu kłania na
                                                    pierwszym miejscu ...wink
                                                    g


                                                    --
                                                    trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                                                    posiada...

                                                    <*>
                                                  • bella1 Re: refleksje ..... 09.02.09, 10:05
                                                    Moze bylo to zbyt...bezposrednie w niezbyt bezposrednich warunkach...Moze
                                                    spowodowac konsternacje....Taka forma internetowego zaufania ma zle
                                                    tradycje...jeszcze...
                                                    A moze Andy sie dluuugo zastanawia....
                                                    A z 'zazdroscia' to sie pogubilam....Kto i komu mialby zazdroscic?
                                                  • gosia.43 Re: refleksje ..... 09.02.09, 10:12
                                                    Przeciez i tak bym tej pozyczki nie przyjęła....Ale z pewnoscia bym
                                                    bardzo podziękowała.....Chodziło tylko o sprawdzenie słow
                                                    Andreasa ... tu sie kłania - niestety moja upierdliwa czasami
                                                    złośliwość...wink))))
                                                    gosia

                                                    Słowo "ma" , a nie "mam" w kontekscie tego wątku i w odpowiedzi na
                                                    któreś z Twoich pytań - mozna pokojarzyc z zazdrością o to co
                                                    ktoś "ma"....wink
                                                    g


                                                    --
                                                    trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                                                    posiada...

                                                    <*>
                                                  • alex-0_0 Re: refleksje ..... 09.02.09, 10:20
                                                    wetnę się wink

                                                    w temacie zegarka

                                                    zdaje się że Andek już gdzieś
                                                    nawet zlinkował
                                                    ów zegarek, który posiada
                                                    bądź ma nabyć ......

                                                    złoty - o ile mnie pamięć nie myli wink
                                                    --
                                                    Czym różni się polityk od muchy?
                                                    Niczym. Jedno i drugie można zabić gazetą.
                                                  • gosia.43 Re: refleksje ..... 09.02.09, 10:31
                                                    No pewnie , ze humorystycznie...smile
                                                    Abstahujac od zegarka ( chociaz on tu jest bardzo istotny) , to
                                                    smiem przypuszczać , ze Andreas własnie sie lubi za to jaki jest i
                                                    tez lubi sie tym pochwalić...To nie ma nic wspólnego z prawdziwą
                                                    samokrytyką - raczej z obnażaniem publicznym typu " zobaczcie jaki
                                                    jestem , co mam - ze szcególnym naciskiem na "mam".....smile))))
                                                    gosia

                                                    ale własnie Andkowi to pasuje......jak mało komu smile))))
                                                    g


                                                    --
                                                    trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                                                    posiada...

                                                    <*>
                                                  • bella1 Re: refleksje ..... 09.02.09, 11:05
                                                    I tym optymistycznym akcentem 'wykoncze sie' na dzisiaj smile
                                                    Ciekawe,czy to dziala w dwie strony....Ja sie na Ciebie nie gniewam....;}
                                                    Ciekawe,czy Andreas sie na Ciebie pogniewa / he he he - zwalilam na Ciebie - jak
                                                    w piaskownicy wink/
                                                  • gosia.43 Re: refleksje ..... 09.02.09, 11:12
                                                    Zanucę "sama tego chciałas , pewnie coś był wart"....
                                                    gosia

                                                    w razie co - biorę na klatę smile
                                                    g


                                                    --
                                                    trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                                                    posiada...

                                                    <*>
                                                  • bella1 ...niby nie na temat,a jednak.... 09.02.09, 10:48
                                                    Dawno / internetowe wink/dawno temu zastanawialam sie,o co chodzi kobietom,ktore
                                                    wysylaja foty swoich brzuchow 'ciezarnych'.....
                                                    Problemu nie rozwiazalam....
                                                    Chociaz przyszlo mi do glowy,ze moze te kobiety maja inna wersje widzenia...
                                                  • gosia.43 Re: ...niby nie na temat,a jednak.... 09.02.09, 10:53
                                                    Podłoże moze byc różne..Jedna z wersji to taka - że zwyczajnie nie
                                                    lubiły tej swojej ciąży ( a właśnie !)
                                                    gosia

                                                    no bo chyba - nie szukały ojca w necie ??
                                                    wink
                                                    g


                                                    --
                                                    trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                                                    posiada...

                                                    <*>
                                                  • gosia.43 Re: ...niby nie na temat,a jednak.... 09.02.09, 11:09
                                                    W takim przypadku , jak ktoś chce pokazac całemu światu swoją
                                                    intymność - to zupełnie nie zostawia już dla siebie żadnej
                                                    radości....
                                                    Podobnie jak z modelkami ( rozbierajacymi sie też ) , które
                                                    najczęsciej nie akceptują swojego ciała....
                                                    gosia


                                                    --
                                                    trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                                                    posiada...

                                                    <*>
                                  • ginger43 urwał nać! 09.02.09, 08:29
                                    Ty też przeciwko mnie Gosiu sad Znaczy, cholera znaczy sad Ostatnio
                                    mój osobisty zapytał mnie kiedy mam zamiar zmienić sobie te cyferki
                                    na właściwe tongue_out Przyznam, że zabawnie to wygląda jak piszemy jedna
                                    pod drugą i nagromadzą się te nasze nicki smile obok siebie.
                                    .................................................................
                                    "Człowiek musi dokonywać wyborów. W tym tkwi jego siła: w możliwości
                                    podejmowania decyzji."
                                    P.Coelho, Piąta Góra
    • andreas.007 Nie jestem absolutnie skapy... 09.02.09, 20:36
      nie jestem skapy, ale gadzety opanowuja mnie...

      Ogladajac Ciekawy przypadek Benjamina
      cały czas myslalem czy byli u notariusze przepisac fabryke,
      kto po smierci ojca nadzoruje prace fabryki czy weszla na gielde,
      nawet jezeli była to spólka akcyjna....

      Caly czas martwilem sie jak Benjamin dba o swoja przyszłosc,
      powiedzmy bo chyba to nie była przeszłosc... materialna,
      zapewnienie sobie...



      --
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
      Emocje sa jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je
      okiełznać.
      • andreas.007 Re: Nie jestem absolutnie skapy... 09.02.09, 20:44
        oczywiscie, ze siebie lubie - inaczej bym zrobil cos sobie,
        ale to absolutnie nie przeszkadza mi miec do siebie zal
        wlasnie o ta materialistycznosc...

        Przeciez, jak nie podoba mi sie moja łysina,
        to nie naczy, ze nie moge na siebie patrzec w lustrze...

        Mam taka wade - nie podoba mi sie, mam zal o to do siebie,
        ze nie potrafie, tak na luzaka, bez zabezpieczenia tylko wlasnie
        stale przemyslanie...

        Nie jest to nic godnego pokazania, ani powielania.

        A powiedzcie czy Wy nie macie wobec siebie podobnych zalów?





        --
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
        Emocje sa jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je
        okiełznać.
          • e-okto Re: Nie jestem absolutnie skapy... 09.02.09, 22:09
            Ale dlaczego nie tędy? A co złego jest w zabezpieczaniu się -
            szeroko pojętym...
            Człowiek myślący, posiadający wiedzę o prawach rządzących "rynkiem"
            tak właśnie działa - by nie obudzić się z ręką w nocniku.
            Nie rób z siebie ofiary własnej zapobiegliwości. To dobra cecha.
                • andreas.007 Re: Nie jestem absolutnie skapy... 09.02.09, 22:28
                  o widzisz, a ja uwazam, ze nie ma roznicy...
                  ba kolega wrócił z Meksyku i w zasadzie robil to samo co ja tu!

                  Ja marze zeby wziac wlasnie torbe i kija i pójsc sobie...
                  ale zawsze w kieszeni mam zabezpieczenie, a przy pasku GPS i iPhona.
                  Nie stac mnie na wlasnie takie sobie pójscie...

                  Zrobił tak mlodniejacy Benjamin... wyruszył w swiat.
                  Aczkolwiek jego szczescie bylo nie tam, a wlasnie tu
                  skad wyruszyl powiedzmy uciekajac... w swiat!



                  --
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
                  Emocje sa jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je
                  okiełznać.
              • ginger43 Re: Nie jestem absolutnie skapy... 09.02.09, 23:10
                andreas.007 napisał:

                > tak to dobra cecha,
                > ale zauwazam, ze te złe daja wiecej przyjemnosci i szczescia... wink

                Umiejętność odczuwania szczęścia to cenny dar i nie jest on w żaden
                sposób zależny od statusu materialnego, czy też zaradności lub jej
                braku, a raczej od umiejętności uzmysłowienia sobie, co jest dla
                danego człowieka w życiu ważne i trzymaniu się tego. Myślę, że żyjąc
                w zgodzie ze sobą można czuć radość życia, cieszyć się z tych
                wszystkich codziennych drobnostek, które są przecież tak naprawdę
                najważniejsze.
                .................................................................
                "Człowiek musi dokonywać wyborów. W tym tkwi jego siła: w możliwości
                podejmowania decyzji."
                P.Coelho, Piąta Góra
                  • ginger43 Każdy odczuwa chyba inaczej... 10.02.09, 00:06
                    Nauczyłam się doceniać to co mam i nie gdybać, co by było.... gdybym
                    wygrała np, milion. Myślę, że gdybym wygrała, to radość byłaby duża,
                    ale nie większa od tej poprzedniej.

                    .................................................................
                    "Człowiek musi dokonywać wyborów. W tym tkwi jego siła: w możliwości
                    podejmowania decyzji."
                    P.Coelho, Piąta Góra
          • gosia.43 Andreas a czego Ty się boisz , że 09.02.09, 22:13
            się tak "szczelnie" zabezpieczasz , myślisz , że kiedyś Ci może
            czegoś zabraknąć , że ktoś Cię oszuka , ktoś skrzywdzi ?...
            Skąd takie poczucie nadmiernej odpowiedzialności nie tylko za
            siebie , ale i za innych - za Nas wszystkich ,a nawet za bohaterów
            filmowych ?
            Bardzo mnie to zastanawia ....
            gosia

            Czuję duży żal w tych ostatnich Twoich wypowiedziach ale i
            smutek.... A może Ty się po prostu za dużo przejmujesz wszystkimi
            dookoła i swoją rolą w życiu...Przecież nie zbawisz całego swiata...

            Andy - wyluzuj trochę i zwyczajnie żyj.....jak kazdy z Nas - bo Ty
            jesteś jednym z Nas - równym Nam - a nie Naszym Przewodnikiem ,
            takie ciągłe kontrolowanie życia i ostrzeganie innych jmusi być
            przeciez bardzo męczace i stresujące- głównie dla Ciebie.....
            Wrzuć na luz smile
            g

            --
            trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
            posiada...

            <*>
            • andreas.007 Re: Andreas a czego Ty się boisz , że 09.02.09, 22:25
              ale bardzo lubie czytac innych przypadki
              czy to w formie ksiazkowej czy postowej
              albowiem wole ucyc soie nie na błedach wlasnych!

              Kazdy sobie wyciaga stosowne wnioski wobec siebie.

              Luzu to mi na pewno nie brakuje...
              zauwazam, ze tak naprawde od dawna w moim zyciu tylko luz...

              Na pewno jest jakas obawa, ale teraz widze,
              ze jednak zabezpieczyłem sie super!
              Moje doswiadczenie zyciowe i kontakty mowia mi,
              ze nalezy bardzo uwazac na siebie i swoje rzeczy...

              Dzisiaj spalem na jakims osiedlu mieszkaniowym...
              musialem rano wstac, tak kolo 9 i patrzylem przez okno na ludzi...
              szli do sklepiku, kobiety ciagneły dzieci chyba do szkoly...
              gdzies sie spieszyli, jacys tacy jakby nieobecni.
              Na pewno nie zyje tak jak inni i nie chce - WOLE NA LUZIE!

              Kupilem łososia i pojechałem do kolegi do biura...

              Boli mnie jednak, ze nie zaszaleje, ale zaraz przewiduje i...
              przeciwdzialam...






              --
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
              Emocje sa jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je
              okiełznać.
              • gosia.43 Re: Andreas a czego Ty się boisz , że 09.02.09, 22:35
                W takim razie nie pozostaje Ci nic innego - jak zwyczajnie
                zaakceptowac te swoje - jak to nazywasz "wady" i polubić
                swój "materializm" i tą swoją przewidywalność....
                Tylko tyle i aż tyle....smile
                Bo tak naprawdę - Ty się wcale nie chcesz zmienić , ciesz sie z tego
                co masz i nie zapominaj , że nikt nie jest idealny...
                gosia

                a co do błędów - to wybacz , ale najwięcej uczy się człowiek na
                wlasnych , nawet swoje dzieci trudno przestrzec przed porażkami , a
                co dopiero inne , dorosłe osoby....
                g


                --
                trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
                posiada...

                <*>
        • beatrix13 Re: Nie jestem absolutnie skapy... 09.02.09, 22:06
          andreas.007 napisał:

          > A powiedzcie czy Wy nie macie wobec siebie podobnych zalów?

          ..................
          całe mnóstwo i to bardzo przeszkadza w życiu pod pełnymi żaglami


          --
          Takich trzech, jak nas dwóch, to nie ma ani jednego - powiedział
          piąty i w czwórkę wyszli...
            • ginger43 Re: Nie jestem absolutnie skapy... 10.02.09, 00:01
              andreas.007 napisał:

              > wiele nam przeszkadza by wypłynąć na pełne morze...
              > a najbardziej, ze sie utopimy!

              Z takim myśleniem można się zmierzyć...

              > Ciagle wmawiamy sobie, ze musimy tu przy brzegu,
              > bo musimy myslec nie tylko o sobie...

              A to, że myślimy nie tylko o sobie, to już inna sprawa - to jest
              odpowiedzialność za osoby nam bliskie i to jest pozytywne. Ale czy
              od razu tak przy brzegu? Należy się zastanowić na ile te więzi nas
              ograniczają, a na ile są jedynie wymówką, zasłaniającą nasz
              wewnętrzny strach.


              --
              .................................................................
              "Człowiek musi dokonywać wyborów. W tym tkwi jego siła: w możliwości
              podejmowania decyzji."
              P.Coelho, Piąta Góra
              • andreas.007 Re: Nie jestem absolutnie skapy... 10.02.09, 01:04
                Teraz na trójce leci świetny programbo depresji,
                Właśnie, ze wmawiały sobie nam wmówiono
                konieczność jakiegoś gonienia, pracy, odpowiedzialności
                a to najlepsza drogą do depresji.

                Ja nie mam poczucia ze muszę iść na studia -
                studiowałem 10 lat zmieniając uczelnie.
                Nie mam konieczności pracy, wybierałem prace,
                która lubiłem i przez to trafiłem dobrze,
                na człowieka który wciągnął mnie w dobry biznes.
                Nie mam żadnego poczucia obowiązku, odpowiedzialności
                tylko tyle ile uważam ze mam czy mogę komuś dać.
                Ja nie biegnę w tym biegu szczurow - ani nie ubieram się,
                zbyt modnie, ani nigdzie nie ścigaj sie...
                Żal ze inno biegną a ja mam to gdzieś.
                --
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
                Emocje sa jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je
                okiełznać.
                • ginger43 brak 10.02.09, 09:31
                  Faktycznie, to w jaki sposób nas programują za młodu, później może
                  doprowadzić do depresji sad Człowiek czasami nie pozostawia sobie
                  miejsca na popełnianie błędów, wszystko musi być na czas, zrobione
                  idealnie i co... i nagle okazuje się, że na dłuższą metę tak się nie
                  da. Takie obciążenie psychiczne po jakimś czasie zwala z nóg.
                  Natomiast pewnie mówili też, a przynajmniej powinni, o depresji
                  endogennej, z którą trudniej sobie poradzić. O ile w pierwszym
                  przypadku możesz po analizie sytuacji, spróbować coś zmienić, to
                  tutaj się nie da sad
                  Oj Andreas, widzę, że ta depresyjna aura robi z Tobą co chce, nie
                  daj się chłopie! Różne "rzeczy" (nie tylko materialne) masz, ale
                  czegoś Ci brak, jak sam zauważyłeś - zrób coś, żeby chciało Ci się
                  chcieć smile
                  A może właśnie potrzebujesz takiego wyciszenia,wtedy nie ma co na
                  siłę walczyć. Organizm sam zwolnił, czasami trzeba stanąć z boku,
                  żeby na wszystko spojrzeć z dystansu, takie chwile też są ważne i
                  potrzebne. Ale na to wiesz tylko Ty sam...

                  .................................................................
                  "Człowiek musi dokonywać wyborów. W tym tkwi jego siła: w możliwości
                  podejmowania decyzji."
                  P.Coelho, Piąta Góra
                  • andreas.007 Re: brak 10.02.09, 10:32
                    nie jestem w depresji absolutnie...
                    Natomiast wszystko sobie tak urzadzilem,
                    ze moga wyjechac gdzie chce, ale...
                    trzyma mnie tu pare materialnych spraw!

                    Jestem w cudownym wesolym nastroju - nie wiem skad to mniemanie
                    o jakis stanach mojego smutku...
                    naprawde!

                    A to, ze chce bardziej nacisk polozyc na rozwoj duchowy,
                    a mniej materialny, to nie swiadczy o zadnym stanie smutku!

                    Po prostu... w Benjaminie facet w ogóle nie interesował sie
                    swoim majatkiem, a wszystko mu sie dzialo poza ta sfera,
                    podobnie chcialbym u mnie... i jestem juz na finiszu!


                    Chce mi sie moja droga, ale nie to co wszystkim...
                    W planach mam wyjazd w polskie góry, a nie na Karaiby -
                    zapewne najpredzej jak pozwoli aura, moze kwiecien-maj,
                    powłoczenie sie z plecakiem i spiworem....
                    potem 800 km pieszo po Hiszpanii do Camino d Santiago!

                    Wszystko sobie pod to ustawiłem...






                    --
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789
                    Emocje sa jak dzikie konie i potrzeba wielkiej mądrości, by je
                    okiełznać.
                    • ginger43 Re: brak 10.02.09, 18:52
                      Nie mówię, że jesteś w depresji, ale jeśli o niej pisałeś, to też
                      powiedziałam co myślę. Jednak narzekasz co nieco, że to, czy tamto
                      Cię martwi np.

                      andreas.007 napisał:

                      > Żal ze inno biegną a ja mam to gdzieś.

                      Wcześniej mówiłeś o innych żalach do siebie, więc Ci mówię, żebyś
                      coś z tym zrobił i się nie dawał takim smętnym nastrojom smile
                      .................................................................
                      "Człowiek musi dokonywać wyborów. W tym tkwi jego siła: w możliwości
                      podejmowania decyzji."
                      P.Coelho, Piąta Góra
                        • ginger43 w pewnym sensie możesz 10.02.09, 21:58
                          coś zrobić, ale oczywiście wybór należy do nich smile
                          W tym jest cały ambaras, żeby dwoje chciało na raz - widać chcenie u
                          nich mniejsze niż u Ciebie.
                          .................................................................
                          "Człowiek musi dokonywać wyborów. W tym tkwi jego siła: w możliwości
                          podejmowania decyzji."
                          P.Coelho, Piąta Góra
    • exman Masz żal ale masz za to wybór 10.02.09, 09:36
      Na początku stycznia niemiecki multimilioner Adolf Merckle, który
      stracił fortunę na akcjach Volkswagena, rzucił się pod pociąg. Dwa
      tygodnie wcześniej Rene-Thierry Magon de la Villehuchet,
      spadkobierca francuskiej arystokracji i założyciel funduszu
      inwestycyjnego, którego pieniądze pochłonęła piramida finansowa
      Berniego Madoffa, zwolnił ekipę sprzątającą w swoim apartamencie
      przy Madison Avenue, usiadł za biurkiem i podciął sobie żyły
      nożykiem kreślarskim. Pięć dni wcześniej w Londynie boy hotelowy w
      Jumeirah Carlton Tower znalazł Christema Schnora, dyrektora
      departamentu ubezpieczeń w HSBC, powieszonego na pasku w szafie. To
      druga taka fala w tym roku: pierwszą rozpoczął Barry Fox - szef
      działu badań w Bear Stearns, który 22 maja skoczył z 29. piętra w
      Fort Lee w New Jersey.

      Samobójstwa finansistów są stare jak sam handel. W dniu 24 maja 1881
      kupiec Attilio Guinio wypił truciznę po tym, jak stracił $200 na
      akcjach Delaware i Lackawanna Railroad. Kolejna ofiara Wall Street -
      pisały gazety. Taka śmierć nieuchronnie podsyca ideę masowych
      samobójstw bankierów, zjawiska stworzonego przez Czarny Czwartek i
      kryzys z 1929 roku. Teraz, po raz kolejny, media podchwyciły temat.
      Pytanie: czy to wykreowana sensacja, czy już realne zjawisko?

      Według wielu opracowań naukowych, do grup zawodowych narażonych na
      ryzyko samobójstw należą dentyści, artyści i niektórzy robotnicy
      (lekarze także zajmują wysokie miejsca na listach). Bankierzy i
      biznesmeni nie wydają się być bardziej podatni na zaburzenia
      psychiczne niż inne grupy, nie mają też żadnych specjalnych ułatwień
      w docieraniu do farmaceutyków czy broni palnej. Owszem, pracują
      często w wysokich budynkach, ale nie robią z nich użytku tak często,
      jak można by przypuszczać. A jednak w pewnych szczególnych okresach
      z powodu pieniędzy ludzie odbierają sobie życie częściej niż z
      innych przyczyn.

      Badamy cykliczność fali samobójstw od ponad wieku i widzimy niemal
      linearny związek pomiędzy samobójstwem i poziomem PKB - mówi dr M.
      Brenner Harvey, profesor z John Hopkins School of Public Health.
      Liczba samobójstw oddaje kondycję gospodarki. Desperacja społeczna
      osiąga jednak swoje maksimum powoli. Wcale nie w 1929 roku, a w 1932
      roku, kiedy mowa już była o Wielkiej Depresji, wskaźniki samobójstw
      osiągnęły w USA najwyższy poziom. Nie są to wnioski krzepiące. W ich
      świetle bowiem należałoby się dopiero spodziewać epidemii samobójstw
      wśród biznesmenów, zarówno w USA, jak i w innych objętych kryzysem
      krajach.

      odwagi ANDREAS, najbardziej boli podjęcie decyzji, później już
      przechodzisz do historii światowej finansjery. I to chodzi !
      --
      Nie boję się, gdy ciemno jest, bo mam latarkę i GPS
        • bella1 Re: Masz żal ale masz za to wybór 11.02.09, 06:46
          Andy ......
          Czasami wystarczy postawic sobie pytanie 'Czy naprawde moge!".... i
          odpowiedziec na nie uczciwie....,zeby znac swoj slaby punkt.
          Z Twoich wypowiedzi wynika,ze nie mozesz.....
          Jestes klebkiem sprzecznosci....
          Kij i worek,'eremita' spoleczny a wartosc ' przelotnych' relacji z
          ludzmi......,biedny "bogacz" / choc mam dystans do ostatniego/...
          Mozesz - jak twierdzisz - wszystko ,ale nie 'do konca'....
          Boisz sie...... - a to najwiekszy 'kleszcz'....
          Zalujesz swoich przyjaciol,ze nie moga tak jak Ty......
          Byle jaka wymowka.......wink Ze niby co.....Ty i empatia?Takt?Przynaleznosc do
          grupy wbrew 'przynaleznosci'?....A moze 'strachliwy'... po prostu?
          Czary nad nami odprawiasz?....Ze sa 'zycia',ktore pojmuja 'zycia
          innych'....?...Ze ,"nie wypada"?....
          Pojechalbys - gdybys mial sile i bys cznial......;}

          Jak bedziesz ' mogl' - to zaliczysz.....
          Ty polemizujesz z 'checia"....
          Twoj kolega byl w Meksyku i robil to - co Ty......Brednie.....Byl w Meksyku.....
          Zaliczysz kolejny raz Sniezke .... a "nie jakies Karaiby".... - dobrze,pod
          warunkiem,ze to Ciebie satysfakcjonuje....Choc...Sniezka - to nie
          Karaiby...Prosto ujmujac..../A Karaiby - to nie Sniezka wink/
          ......Stac Cie - "bo sie zabezpieczyles"..........
          Nie jestes w stanie zabezpieczyc sie przed.......'konfrontacja z soba".....
          Kop....,kop....,kop....smile
          /Bilet - do Wietnamu z Niemiec - kosztuje 1500 dolcow...Stac mnie na to, a i
          na przetrwanie' przez pol roku.....Jade?.......Nie jade!....
          A chcialabym.....:}
          I to mamy wspolne.....










          • gosia.43 Re: Masz żal ale masz za to wybór 11.02.09, 07:41
            To ciekawe...
            Wczoraj napisałam post , dość długi ...i nie mogłam go wysłac -
            zwyczajnie zawiesił mi się komputer....utraciłam cały tekst ,
            pomyslalam sobie , ze widocznie tak ma być... Dziś - czytam i
            Belka napisała to samo....innymi słowami , ale - ale przeslanie
            identyczne...
            Ja też zaczęłam od słow : Adreasie....a skończylam własnie na locie
            skrzydeł....smile
            gosia

            Teraz już rozumiem - że tak jest lepiej - bo ode mnie
            prawdopodobnie trudniej byłoby to przyjąć Andkowi....wink
            g

            --
            trudną choć wielką sztuką jest umieć cieszyć się tym , co człowiek
            posiada...

            <*>

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka