Dodaj do ulubionych

wątek optymistyczny :)

19.08.09, 07:25
Nowy dzień się obudził, słoneczny i uśmiechnięty smile z dużą szansą,
że zdarzy się w nim sporo ciekawych i dobrych rzeczy. Ciasto ze
śliwkami pachnie pięknie...
................................................................
Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni...
Edytor zaawansowany
  • esmeralda_2 19.08.09, 07:28
    daj przepis na dobry dzień smile
    --
    " Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia."
  • ginger43 19.08.09, 07:30
    Wiara, że taki będzie smile i promienny uśmiech w sobie to
    wystarczająco dobry starter.
    ................................................................
    Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni...
  • bella1 19.08.09, 07:51
    Przepis na piekny dzien:'chciec'!....

  • ginger43 19.08.09, 08:02
    Owszem, "chcenie" takie prawdziwe, z głębi duszy, z korzeniami to
    podstawa sukcesu, a więc tym samym pięknego dnia smile

    ................................................................
    Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni...
  • esmeralda_2 19.08.09, 07:51
    smileale z Ciebie ranna gospodyni, bo już ciasteczko,a ja zapraszam na kawkę
    http://69.img.v4.skyrock.net/69f/tatayoyo1949/pics/2047277745_1.gif
    --
    " Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia."
  • ginger43 19.08.09, 08:00
    Ranna to dopiero będę, ja mi za chwilę wampirzyca krwi wyssie wink Ale
    faktycznie ostatnio budzę się bardzo wcześnie, to chyba starość tongue_out
    Kawę piję w dużych ilościach, dziękuję więc bardzo, wygląda
    zachęcająco smile
    ................................................................
    Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni...
  • alex-0_0 19.08.09, 10:23
    skoro w wątku optymistycznym zrobiło się tak kulinarnie smile
    do dodam herbatkę z cytryną i imbirkiem
    (wersja na wieczór: + rum)
    oraz łopatkę duszoną z paryką ....
    --
    ... Wolę gmatwać tajemnice, niż je wyjaśniać ...
    Eric-Emanuel Schmitt
  • ginger43 19.08.09, 12:22
    I tu mimochodem objawił się inny sposób na dobry dzień - dobre
    jedzonko, które niewątpliwie dobrze nastraja smile

    ................................................................
    Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni...
  • andreas.007 19.08.09, 14:37
    a mnie cos głowa boli...
    crying

    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Pesymista, to dobrze poinformowany optymista.
    Prawo Murphy'ego
  • alex-0_0 19.08.09, 14:41
    andreas.007 napisał:

    > a mnie cos głowa boli...
    > sad
    >

    to z powodu spadku ilości promili we krwi ...
    masz tylko jedno wyjście Braciszku ... wink
    --
    ... Wolę gmatwać tajemnice, niż je wyjaśniać ...
    Eric-Emanuel Schmitt
  • andreas.007 19.08.09, 14:52
    no, ale to w weekend chyba dopiero... uzupelnie niedobory!

    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44789

    Pesymista, to dobrze poinformowany optymista.
    Prawo Murphy'ego
  • ziege77 21.08.09, 08:52
    andreas.007 napisał:

    > a mnie cos głowa boli...
    > crying
    > oj mnie teżsad ale ja znam przyczyne
    to przez Lecha a w sumie przez dwa Lechy i jeszcze ten trzeci - w
    TV smile
    pocieszajace to ze juz piatek weekendu poczatek smile
    miłego weekendu za tem
    ja wybywam smilepzdr Ziege

  • ginger43 19.08.09, 20:02
    Mam nadzieję, że mimo ewentualnych potknięć, optymistyczne jak było
    w porannych założeniach smile Ja jeździłam dużo po mieście i jestem
    zadowolona, że nie zapłaciłam mandatu za niemanie jednego światła,
    nie chciało mi się wymieniać żarówki wink
    ................................................................
    Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni...
  • beatrix13 19.08.09, 23:01
    a mnie jasna cholera bierze





    --
    Pytania są tendencyjne
  • bella1 19.08.09, 23:20
    Motto dnia:'Wialnia - najbardziej genialne urzadzenie' wink
  • tikki 19.08.09, 23:26
    Było w porządku, choć potwornie gorąco... Jeden z tych raczej
    niewyróżniających się dni, z których składa się zazwyczaj nasze
    życie.
    Jeszcze jeden składnik udanego dnia - muzyka:
    www.youtube.com/watch?v=zvD6qyNxVAI&feature=related
  • ginger43 19.08.09, 23:51
    tikki napisała:

    > Jeden z tych raczej niewyróżniających się dni, z których składa
    >się zazwyczaj nasze życie.

    I to co napisała Tiki jest chyba kolejnym składnikiem udanego dnia,
    doceniać codzienną zwyczajność i cieszyć się, że nie spotkała nas
    zamiast niej negatywna niezwyczajność wink

    ................................................................
    Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni...
  • tikki 19.08.09, 23:55
    Ginger, Ty nie tylko robisz takie zdjęcia, jakie ja chciałabym
    robic, tylko ze ich nie robię. W dodatku jeszcze piszesz tak, jak ja
    chciałabym napisac, tylko wychodzi trochę inaczej smile.

    Naprawde, powaznie zastanawiam sie nad swoja przyszłością na tym
    forum...wink
  • ginger43 20.08.09, 00:04
    Hmmm, skrzydełka mi opadły, aparat leży i mchem zarasta, straciłam
    ostatnio "widzenie świata" i nic nie fotografuję sad Przede mną trzy
    tygodnie wyzwania, ale jeśli mi się "nie poprawi", nic z tego nie
    będzie, bo to trzeba czuć, żeby sprawiało przyjemność. Ja
    zazdroszczę Belce patrzenia na świat, widzi coś, czego inni nie
    dostrzegają i umie to fajnie pokazać. Co do pisania, to generalnie
    rzecz ujmując truję smile
    ................................................................
    Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni...
  • tikki 20.08.09, 00:33
    Co do pisania, to generalnie
    > rzecz ujmując truję smile

    A tam...
  • ligrom_mechuma 19.08.09, 23:37
    i ogladam Loose Marbles.
  • tikki 20.08.09, 00:32
    Co by po próżnicy nie gadac:
    www.youtube.com/watch?v=34-7iqyMxXk&feature=related
    Już sama nie wiem, co lepsze - muzyka czy ta świetnie tańczaca
    dziewczyna. Ligrom, dzięki za poszerzenie horyzontów - you've made
    my day alreadysmile.
  • bella1 20.08.09, 09:56
    "Odwialam" plewy z wczorajszego dnia i zostalo to,co powinno...
    Jak to dobrze....
    A wczoraj:
    Chcialam smile sobie zrobic dzien ' inny niz inne'...Wybralam sie do pewnego
    miejsca,opatrzona informacjami z internetu,broszur,przewodnika hotelowego....A
    "miejsce' juz nie istnieje,choc zalozone z wielka pompa - calkiem
    niedawno.....Wysylaja mnie do innego miejsca....Jade - tez nie istnieje.....Mily
    pan ze wsi kieruje mnie "do gospodarstwa kolejnego obcokrajowca - tym razem
    Niemca',ktory 'ma to -czego ja szukam" wink....Po drodze - zabieram kobiete,ktora
    okazuje sie zona owego Niemca.....
    Alleluja....To ' istnieje' i ma sie - bardziej,niz doskonale -sadzac po
    'obejsciu'....Ciesze sie i interpretuje to jako dobry znak....Naiwna wink
    Umawiam sie na konkretna godzine,a pomna,ze Niemcy to narod punktualny - jestem
    piec minut przed czasem ...
    O czasie wychodze,zeby sie przypomniec.....W sumie - nie musze - bo zona
    wie,nieletni instruktor,z ktorym sie umawialam -wie,a i nawet mocno niedowidzacy
    Niemiec nie ma szansy przeoczyc samochodu wielkosci wozu
    drabiniastego,zaparkowanego pod jego tarasem,na ktorym wlasnie zlozyl dupsko w/w
    ....Nie mowiac o tym,ze nie jestesmy jedynymi czekajacymi - obok samochod z
    Holandii .....
    Mysle sobie....Poczekam kwadrans .....Czekam dwa....
    Mysle sobie - ide opieprzyc.....Nie opieprzam.....Przychodzi mi na mysl,ze moge
    wyniesc z tej ' lekcji' wiecej,niz myslalam.....
    Wiec sobie ukladam w glowie -co ja bym zrobila na miejscu wlasciciela - majac
    taka sytuacje.....Jakos to prosto idzie to moje myslenie.....Zeszlabym z
    wielkiego tarasu wink i .....przeprosilabym za 'poslizg czasowy'.....Po 45
    minutach mysle /dalej jakos zbyt latwo/,ze zaproponowalabym wode czekajacym -bo
    upal 'w konserwie' niemilosierny.....Po dziesieciu wypalonych fajkach i
    patrzeniu Niemcowi 'w twarz' z odleglosci 10 metrow - mysle,ze 'wrzuce' na jego
    'www' strone komentarz z opisem traktowania klienta,ktory chce wydac
    forse.......Ale rezygnuje - tlumaczac,ze moze Niemiec sie zle czuje
    dzisiajwink...Dalej mierze sie ze swoja cierpliwoscia......Nie ide ani pytac,ani
    prosic,ani krzyczec - bo juz sie 'stalo i nie odstanie'...Ratujac sie "dowcipem
    "- czekam jeszcze pol godziny i odjezdzam....
    Chcialam,zeby bylo pieknie.... - i nie wyszlo......
    Wkurzona wracam - obiecuje sobie -ze nigdy,ale to przenigdy nie skorzystam z
    uslug biznesow,ktore maja 'Inter i kawalek geby" w nazwie....wink- kiedy pojawia
    sie znak.....Dlusko - 3 km....Moje wakacje z lat dzieciecych.....Jade.....
    Zapomniana wioseczka...Cudne jezioro glazowe w dole,pare domow,kosciol zrobiony
    ze sklepu,teren lesniczowki odgrodzony ,rozsypujace sie ruiny kosciola,dwa
    niemieckie cmentarze....Pan ze Slaska -przyjezdzajacy tu od 19 lat slowo
    daje,ze w Dlusku mija mu astma i poprawia sie sluch...Fajnie....
    Na cmentarzu pomniki w ksztaltach - jakich nigdy nie widzialam - jak pnie
    drzew....Nie ma tablic.....W dole - jeden jedyny grob / taki typowy,tradycyjnie
    polski/ z kwiatami....Od pana ze Slaska wiem,ze to miejscowy,ktory chcial byc
    pochowany wlasnie tu.....
    Podchodze blizej grobow .......A na niektorych plytach.....ulozone fragmenty
    tabliczek.....Tyle - ile sie dalo.....Na jednym - tylko jeden....,na innym
    brakuje tylko jednego.....Leza - takie nieprzyklejone i ' mowia'....
    Mlody chlopak zeskakuje z roweru....Troche zdziwiony.....Pytam,kto ulozyl te
    plyty...Nie wie....
    Zastanawia sie glosno,cz warto,zeby ten cemntarz "trzymac."...Bo i po co?....I
    tak ruina....
    A ja sie zastanawialam nad napisem,nad ktorym wlasnie stalam.....i pomyslalam o
    calym dniu...,o innym Niemcu,ktoremu tez chcialam /w przyplywie zlosci/
    'wystawic epitafium' wink....
    I minelo mi....
    Odwialo cala zlosc......
    Pomyslalam o osobie,ktora zadala sobie trud ulozenia tych tablic na niemieckich
    grobach.....I o Niemcu,ktory powinien przeczytac ten napis.....
    :}
  • ginger43 20.08.09, 10:24
    Fajna opowieść, szczególnie dla mnie niecierpliwego strusia
    pędziwiatra wink Wczoraj zastanawiałam się o co chodziło z tą wialnią,
    a teraz sama postaram się ją stosować, zanim mnie poniesie wink Dzięki
    Belciu kiss
    ................................................................
    Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni...
  • bella1 20.08.09, 21:03
    Stosuj,Gini,stosuj.....- sprawdzone....,bezpieczne smile
    A wiesz....-zrobilam sobie 'konskie oko' w/g Twojego 'wzoru'..../Twoje lepsze -
    moj nie pudrowal rzes wink/
  • ginger43 20.08.09, 22:24
    No jestem nieudacznicą, bo nie udało mi się zastosować wialni w
    pewnej sprawie, okoliczności poboczne, wykluczyły sens oddzielania
    ziarna od plew. Poszłam na całość, w pewnym sensie wywiałam
    wszystko wink A czy to dobrze, czy źle, to sie okaże.
    Powiesz mi, mam nadzieję, że praktyka czyni mistrza tongue_out
    Dopiero w tym momencie zrozumiałam tytuł Twojego zdjęcia wink a już
    miałam pytać smile
    ................................................................
    Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni...
  • bella1 20.08.09, 22:34
    Mam taka zasade.......Z "wialnia" sie nie polemizuje wink
    To 'bezduszne' urzadzenie...."Dziala" -to znaczy,ze dziala...,'nie dziala' - to
    znaczy.... - ze tez dziala wink....
  • bella1 20.08.09, 22:36
    Gini - a jaki byl tytul zdjecia?:}
  • bella1 20.08.09, 22:48
    "Przyczyna otylosci pan'?
  • ginger43 20.08.09, 23:24
    Właśnie taki smile I założyłam, że to parafraza powiedzenia "pańskie
    oko, konia tuczy"
    ................................................................
    Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni...
  • bella1 20.08.09, 23:33
    Slusznie......smile)))))))
    Wiedzialam!smile)))))))Od poczatkusmile.....
  • ginger43 20.08.09, 23:36
    się uśmiechnęłam na świętą noc smile Twój promienny uśmiech mnie
    zaraził wink A widzisz, nawet ja czasami załapię o co Ci chodziło w
    tych tajemnych gierkach słownych tongue_out
    ................................................................
    Żarzy się żarzy pochodnia marzeń, marzą się marzą lepsze dni...
  • bella1 20.08.09, 23:40
    "Nawet ja...'?....
    Ja nigdy nie watpilam smile

  • ligrom_mechuma 20.08.09, 21:46
    Mnie jednakowo ujmuje TA muzyka i TEN taniec.
    Nie wiem czy oglądałaś więcej kawałków.
    (na You Tube)
    Ale tam tańczy para.
    Oboje są doskonali.
    Takiego wyczucia rytmu jeszcze nie widziałem.
    Ich BEZPRETENSJONALNOŚĆ, wdzięk, swoboda z jaką to robią jest
    niespotykana.
    "Taniec z Gwiazdami"(itp.) - przecież cały czas wydaje się, że te
    manekiny kolorowe i rozhełstane jak tyłek pawiana zaraz popękają z
    chęci zabłyszczenia, powalenia innych na kolana.
    Zresztą 80% naszej estrady to właśnie takie durne pawie.
    Tamci cały czas improwizują.
    I to jak!!!
    A Meshiya Lake - vokal.
    Fantastyczna barwa głosu.
    No są doskonali, mógłbym się jeszcze tak o nich rozpływać.

  • ligrom_mechuma 20.08.09, 21:48
    Ps!!! pooglądaj więcej.
  • tikki 20.08.09, 22:48
    ad PS. No oglądałam wczoraj, prawie do pierwszej w nocy (z
    przerwami). Nawet część komentarzy przeczytałam, z których wynika,
    że ta dziewczyna już nie spiewa razem z zespołem (z powodu zawodu
    miłosnego, jak to ktos wywiódł).
    Co do tancerzy pełna zgoda (taniec z gwiazdami widziałam raz, dawno,
    i całkiem możliwe, że to było coś innego, ale i tak niezbyt mi się
    podobało).
    Jest para, świetnie zgrana,widziałam, ale jest też duet damsko-
    damski, również bardzo dobry.
    Swoją drogą to taki zawód tancerki dosyć śmieszny jest. I cool
    jednocześnie...
  • tikki 20.08.09, 22:50
    PS. Intryguje mnie, jaki jest własciwie żródłosłów Twojego nicku?
  • bella1 20.08.09, 22:57
    He,he.... - znowu Exowi sie udalo....Nie do niego pytanie wink
  • bella1 20.08.09, 23:00
    Ale wyobrazam sobie 'tlumaczenie' Andreasa..."Dlugotrwala fascynacja
    Bondem.....James.em Bond..em"....wink...
  • tikki 20.08.09, 23:12
    No słowo "ex-man" rozumiem, że tak powiem. W powody wybrania tegoż
    nie wnikam, z wrodzonej delikatności uczuć wink. Więc nie pytam...


  • ligrom_mechuma 22.08.09, 00:04
    Chyba kokietujesz.
  • tikki 22.08.09, 00:06
    No nie wpadaj w paranoję. Po prostu się pytam.
  • ligrom_mechuma 22.08.09, 00:21
    Nie wpadnę, nie wpadnę.
    Przy okazji.
  • tikki 21.08.09, 17:54
    Ciekawe, czy taka tancerka uliczna wpłaca sobie pieniądze na fundusz
    emerytalny? wink

    Kim mogłaby byc ta tancząca dziewczyna...
    Może jest studentką, a tańcem tak sobie dorabia, od czasu do czasu...
    A moze nie robi nic innego, tylko śpi do pierwszej, przeciąga się
    leniowe, coś tam zje, trochę sie pokręci, i idzie potańczyc.

    W sumie dobrze, że na ulicy - duzo ruchu i w dodatku na świezym
    powietrzu, zdrowo tak...

  • exman 21.08.09, 21:10
    Porusza się, porusza i męża znajdzie, z kasą, po kiego jej fundusz emerytalny ?
    --
    Śmiech to nieustające wakacje.
  • tikki 21.08.09, 21:52
    Nie irytuj mnie.
    Od kiedy to mąż jest na całe życie?
    Rozsadna kobieta wie, że bank pewniejszy niż jakiś tam mąż, który
    dziś jest, a jutro może atrakcyjniejszy fundusz inwestycyjny
    wybierze...
  • exman 21.08.09, 21:54
    Dopięłaś swego i rozbawiłaś mnie smile

    Nota bene, co to u kobiet oznacza "dopiąć swego" ?
    --
    Śmiech to nieustające wakacje.
  • tikki 21.08.09, 22:16
    smile
    Roztoczyło się przede mną morze skojarzeń...smile.
  • ligrom_mechuma 22.08.09, 00:09
    Nie gnęb dziewczyny, nie kpij.
    Ulubiona mi jest.
    Ale tak na serio, założę się, że skończyła dobrą szkołe tańca a może
    i baletową.
  • tikki 22.08.09, 00:11
    Nie gnebię wcale. Tak sobie gdybam, dobrotliwie wręcz. Ale o szkołę
    baletową to jej raczej nie posądzam, mimo wszystko.
  • ligrom_mechuma 22.08.09, 00:18
    Z kolei ja gdybnąłem z tą baletową.
    Nudziła by się tam.
    Ale trzymam zakład z tą szkołą tańca.
    A on to raczej samouk.
    Jak Armstrong.
  • tikki 22.08.09, 00:23
    Ja myślę, że poszła tylko na pierwsze trzy lekcje. Tak naprawde
    uczyła sie tańczyc od babki, jak była mała. Jak podrosła, starszy
    brat zabierał ją ze sobą na prywatki. Była najmłodsza, i cokolwiek
    robiła, budziło we wszystkich entuzjazm. Ośmieliło ją to, i kiedy
    kolega poprosił ją, zeby tańczyła w czasie gry, czuła tremę tylko na
    poczatku...
  • ligrom_mechuma 22.08.09, 00:29
    Golono, strzyżono.
    Obstaję przy szkole. (!!!)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka