Dodaj do ulubionych

przyszli tesciowie...

28.12.06, 19:37
mialo nie byc narzekania ale jakos trudno mi sie oprzec....moja przyszl
tesciowa jest strasznie zborcza...chcialaby zeby wszystko po jej mysli...a
zapomina ze jej synek jest juz po 30 i nie ma 5 lat i nie trzeba muy mowic co
ma robic...wkurza mnie to niemilosiernie wrrrrrr...mam siadac, jesc jak ona
chce i co ona chce wszystko ma byc TAK JAK ONA CHCE?!!!
az mi sie slubu odechciewa...;/wredne babsko....najlepsze jest to ze jest
bardzo mila itd itp....ale psychicznie dobija..i nie przesadzam..probowalam
szczerze z nia rozmawiac..u ieralam wszysko w ladne slowa...ale nidlugo ich
mi zabraknie...
moze to menopauza??!;]
pozdraiwam
Obserwuj wątek
    • malenkajalenka Re: przyszli tesciowie... 29.12.06, 17:28
      kurcze, ja widze ze wiekszosc dziewczyn ma ten sam problem:((
      tesciowa jest zbyt zaborcza, chce o wszystkim decydowac, wtraca sie..

      ja tez tak czulam, dlatego nie raz staralam sie spojrzec z dystansem- czasem
      naprawde lapalam sie na tym, ze nie potrafie jej inaczej ocenic, ze juz ja
      zaszufladkowalam, wszedzie wyczuwalam te jej zaborczosc, kazde slowo
      analizowalam... paranoja

      niestety w wielu przypadkach i ja mam racje, bo matka chyba nie powinna do 26
      letniego syna mowic "ty to d.. jestes", kiedy mu sie cos nie uda... prawda?
      traktuje go jak dzieciaka.. trudno mi nie wrzucac wszystkiego do jednego worka,
      nawet jak ona chce dobrze, no ale uwazam ze powinna znac umiar

      Przyznaje: i ja bywam zaborcza, zapominam ze to matka i w sumie ma prawo
      doradzic itd. potem ona dyktuje co robic i od nowa awantura, myslenie o tym,
      czy zrobilam dobrze, czy zle, interpretowanie kazdego slowa i intencji... bez
      sensu, juz niedlugo zamieszkamy gdzie indziej!!! marze, planuje i nawet nie
      zwracam uwagi na jej dasy.. a babka naprawde mnie traktuje jak mala
      dziewczynke. Wczoraj naskarzyla moim rodzicom ze "mieska nie jem"itd...


      --
      mój suwaczek

      Wiem, dokąd idę, więc tam dojdę :)
      • karolinka123 Re: przyszli tesciowie... 29.12.06, 17:32
        Ja tez tak mam, ale nie z tesciowa, ale z moim tata:( O wszystkim chce
        decydowac:( z jednej strony mam juz swoja rodzine itd (nie moge nawet przy nim
        zapalic, wrecz klamie, ze nie pale!) ale z drugiej strony pomaga nam finansowo,
        wiec jako tako twierdzi ze ma prawo. Dopoki sie od Niego nie odizolujemy i nie
        bedziemy tylko sami sie utrzymywac to w jakis tam sposob bedziemy to znosic
        niestety:(
        --
        Płakac?
        Jak najwięcej... Byle ze szczęścia!
        • jakas_taka_nijaka Re: przyszli tesciowie... 04.01.07, 00:12
          a my nie mieszkamy z teściami, nic nam nie dają, w niczym nie pomagają ( nie mam
          o to żalu bo świetnie sobie radzimy) ale wkurza mnie że o wszystko się czepiają.
          Mi zabronili do siebie przyjezdzac a do męża mają ciągle o cos pretensje i
          jakieś chore roszczenia. Od początku byli do mnie jakos uprzedzeni
          • mala220 Re: przyszli tesciowie... 11.11.07, 21:49
            moja przyszla tesciowa tez jest zaborcza.. i czesto rywalizuje ze mna.. wie ze
            nie ma racji a sprzecza sie i tylko patrzy na syna (27lat) zeby ja poparl.. na
            poczatku przyznawal jej racje, zeby juz wiecej nie gadala, ale po sprzeczkach ze
            mna zaczal obstawac za mna.. i na razie tak trzymamy..

            --
            mójsuwaczek
            • hanka20074 Re: przyszli tesciowie... 14.11.07, 17:29
              Ja moja przyszla tesciowa to bym zakopala zywcem 1000 m pod ziemia, zeby juz
              stamtad nie wylazla. Wiem to strasznie brzmi ale ta kobieta ma w sobie tyle
              poweru ze moglaby wykonczyc caly swiat-nadgorliwoscia. Ktos by pomyslal na co ja
              narzekam. Owszem nie jest zlosliwa,zla itp.ale jest nadgorliwa, wscibsak,glucha
              i stuknieta.Ja nie rozumiem jak mi moze obca baba mowic jak mam gotowac
              ziemniaki skoro sama tego nie potrafii. Po co ma mi mowic co mam na siebie
              wlozyc?Nie lubie takich bab nawet poza domem a co dopiero w domu. Dla mnie ktos
              taki jest spalony. I tak ja traktuje bo nie rozumie po polsku jak do niej
              grzecznie mowi "dziekuje za pomoc"wiec ja scinam z grubej rury. I czasami pomaga.
              • mala220 Re: przyszli tesciowie... 14.11.07, 18:38
                Czy istnieja w ogole NIEnadgorliwe tesciowe? albo przyszle tesciowe? dziewczyny
                w co my sie pakujemy <hehe> moja gada tylko o sobie a jak czasem cos wtrace-jak
                mi sie jej uda przerwac- to za kilka minut pyta o to samo, po czym sie okazuje
                ze mnie w ogole nie sluchala..
                --
                mójsuwaczek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka