Dodaj do ulubionych

zalety naszych teściowych :)

05.01.07, 20:13
zeby troszke optymistyczniej bylo, chyba nie sa takie do konca zle??

moja jest bardzo wrażliwa i lubi pomagać innym:)
Edytor zaawansowany
  • maziala 05.01.07, 23:28
    teść gotuje ( w sensie że facet gotujący) hehe
  • dorpyp 14.01.07, 14:37
    zresztą teśc też nie ma...........pozdrawiam
  • borru 19.02.09, 21:33
    dorpyp napisała:

    > zresztą teśc też nie ma...........pozdrawiam

    A Ty niby masz zalety? - należy im się szacunek choćby z tego względu że są
    rodzicami Twojego ukochanego...
  • zdzisiek66 20.02.09, 12:34
    Już nie żyje :)))
  • grazynaraj 14.01.07, 14:44
    Moja lubi gotowac i sprzatac .
    --
    gaja
  • erkaa 19.02.09, 21:30
    Zaletą mojej teściowej jest 100 km które nas dzieli...
  • majster11 20.02.09, 08:00
    to ja mam lepiej bo dzieli nas 250km.
  • suprice1 16.01.07, 16:37
    moja jest pracowita i uparta.I tylko tyle niestety...
  • simone-balbina 05.09.07, 14:37
    ale czy wrażliwość to zaleta? zależy na co jest wrażliwa.
    czy to mają być zalety teściowej jako teściowej, czy jako matki,
    żony, czy kobiety? Prędzej znalazłabym wady, albo tylko cechy
    charakteru. Jako teściowa jest fałszywa, natrętna; jako matka
    nadopiekuńcza; jako żona również nadopiekuńcza; a jako kobieta
    zmienna jak większość.
    --
    jeśli Cię nie szanują - zmuś ich do tego
    jestem szczęśliwa i chcę żeby zawsze tak było
  • simone-balbina 05.09.07, 14:38
    No i miast zalet wymieniłam wady, ale zalet nie mogę się doszukać.
    --
    jeśli Cię nie szanują - zmuś ich do tego
    jestem szczęśliwa i chcę żeby zawsze tak było
  • rastalioness 19.02.09, 15:15
    Zaleta mojej jest to, ze mieszka tysiace, tysiace kilometrow ode
    mnie :)
  • ala1110 10.09.07, 13:25
    Pierwsza zaleta - mieszka 400km ode mnie.
    Druga zaleta - jak juz do niej jade (oczywiscie z meze i corka) to
    zajmuje sie glownie nia i moge sobie do woli poleniuchowac
    Trzecia zaleta - zanim zajmnie sie swoja wnusia (moja coreczka) pyta
    sie mnie, czy moze to czy tamto zrobic, nic nie robi bez mojej
    wiedzy (no prawie)
    Czwarta zaleta - ... moze by sie i cos znalazlo, ale nic mi nie
    przychodzi do glowy, za to moglabym teraz wymienic jej wady, ale to
    moze w innym watku :-)
  • rowinki 28.09.07, 16:04
    Moja ma jedną zaletę,odkąd wyskoczyła do mnie z twarzą i mi ublizyła
    (ja nie zostałam jej krewna,tyle,że odpowiadałam kulturalnie) to się
    nie odzwyamy-na szczęście!
    Za miesiąc urodzi sie jej pierwsza wnuczka,jakoś nie zamiaruje do
    niej jechac ani tymbardziej jej zapraszać
  • annelie1 30.09.07, 00:58
    A u mnie pierwsza i JEDYNA zaleta, ze mieszka 350 km od nas!!! Jakie
    to szczescie!
  • real-kapucynka 13.10.07, 13:58
    Tylko ci pozazdrościć hehe ;-) Moi teściowie nie mają zalet niestety.
  • karawana6 19.02.09, 18:13
    o co tutaj chodzi?

    post za postem mowicie najgorsze rzeczy o swoich tesciach.

    jak mozna kochac meza i jednoczesnie nienawidzic jego rodzicow. jak
    mozna budowac udana rodzine, jesli nie tolerujecie ludzi
    najblizszych waszym malzonkom.


    --
    Tak myślę i takie jest jednocześnie moje zdanie
  • mimarika 26.10.07, 14:51
  • takajakwszystkie 11.07.08, 13:53
    Urodziła mi mojego chłopa.
    --


    www.biusciaste.prv.pl
  • exotique 15.07.08, 16:40
    Moje 2 pary tesciow (sa po rozwodzie i maja nowe rodziny od
    dziecinstwa mojego meza) sa tesciami praktycznie idealnymi. Nie
    wtracaja sie, niepytani nie daja rad. Jesli potrzebuje ich pomocy by
    mnie gdzies zawiezc, zalatwic- nie ma problemow. Dziala to w obie
    strony.

    --
    mojaszwajcaria.blox.pl
  • czerwonymuchomor 22.09.08, 19:23
    wytrzymała z teściem do jego śmierci :)więcej zalet nie pamiętam
    --
    Łatwiej dobre zepsuć,niż złe naprawić.
  • skywalker2002 19.02.09, 14:27
    To, że jej nie mam. To największa zaleta mojej teściowej.
  • alraune 19.02.09, 14:43
    Moja teściowa jest super. Zajefajna babka, jak to się mówi: do tańca
    i do różańca. Prawie jak druga mama :) Czasem dogaduje się z nią
    lepiej niż z jej synem... i zawsze mówię, że chłop jak chłop, pewnie
    jakbym się postarała, to mogłabym mieć lepszego... ale lepszej
    teściowej w życiu bym nie znalazła :)
    Może trochę zbyt pobłażliwa dla swojego jedynego dziecka... ale cóż.
    Poza tym ekstra.
    Teść... to już inna sprawa ;) Niech będzie optymistycznie.
  • fomica 19.02.09, 14:45
    Moja ma dużo zalet:
    - dobrze gotuje, ciekawe potrawy, których nigdy wczesniej nie widziałam, sporo
    sie od niej nauczyłam w tym względzie,
    - jeździ na koncerty, spektakle, wycieczki, jest dośc aktywna, zdarza mi się do
    niej przykleić i zobaczyć cos fajnego,
    - jest niepoprawną optymistka,
    - robi świetne nalewki z owoców i obdarowuje nas nimi,
    - zawsze trzyma moja stronę w konflikcie z moim mężem :-) (bo ma trzech synów a
    zawsze chciała chociaz jedna córeczke i jak na razie jestem jej jedyna synową),
    - mieszka 200 km ode mnie. To zaleta, bo gdyby była pod ręka to obawiam się że
    mogłoby sie popsuć między nami - mimo wszystko.
  • evvik 19.02.09, 15:02
    Większość z was to jędze, i jedzowatymi Teściowymi będziecie.........
  • afterglow 19.02.09, 15:45
    Moi "teściowe" (" " bo nie mamy ślubu) są rewelacyjnymi ludźmi. Z teściową mam
    kontakt jak z własną matką. Jest b. nowoczesną kobietą, mamy identyczne poglądy
    na wiele spraw. Lubię z nią przebywać. Czasem umawiamy się na "pogaduszki" przy
    winku i jest bardzo wesoło.

    Teść jest też wyjątkowy - jest znaną w Polsce osobistością, ale znam też jego
    drugą, rodzinną twarz - i jest jeszcze fajniejsza niż ta publiczna.

    Generalnie lepiej nie mogłam trafić.

  • kasik_77 19.02.09, 19:43
    Moja teściowa przez 6 lat przed ślubem była super babką - czyli
    można z nią było poplotkować, pójść na zakupy a nawet poplotkować o
    kosmetykach.
    Zmieniło się po ślubie a raczej już na weselu pokłóciła się z całą
    moja rodzinką (ale to nieważne) a potem było tylko gorzej:
    Dlaczego kupujesz takie zasłonki - przecież to nie jest dobre
    jakościowo a poza tym mi sie nie podoba (a to chyba moje mieszkanie
    i nie musiało jej się podobać).
    I awantury zaczęły się od pierdoł takich - a to że za dużo wydaję,
    że synio nie ma codziennie ugotowane, że musi coś robić w domu (bo
    facet nie powinien) i inne rzeczy.
    Przesadziła po urodzeniu córki jak powiedziała, że dzieckiem się nie
    umiem zajmować i że ona to zrobi lepiej :)))
    Potem kolejne awantury zwłaszcza o to że zmieniam np. meble że za
    często chodze do fryzjera, że córka nie jest ubierana w ciuchlandzie
    tylko w markowych sklepach.
    Ja się od niej odseparowałam - mała miała siedzieć z babcią jak
    wróciłam do pracy, ale poszła do żłobka.
    Od jakiegoś czasu napuszcza męża na mnie - niestety tak jak w
    przypadku starszego syna i nasze małżeństwo nie ma szans na
    przetrwanie.... pewno w najbliższym czasie skończy się rozwodem.
    A mąż wróci do niej i będzie zadowolona, że ma drugiego synusia w
    domu.
    Na razie opowiada, że jest szczęśliwa bo starszy syn wrócił do niej
    po rozwodzie.....
    Nie wierzyłam, że po ślubie tak się zmieni a eks-bratowa mojego męża
    mnie uprzedzała. I co - teraz gada na poprzednią synową na prawo i
    lewo jak to jej synia zmarnowała....
  • jolanta8778 19.02.09, 20:11
    Kasiuniu! Nie wiem co mam Ci napisać. Też jestem już teściową, od 3
    lat. Młodzi nie mieszkają z nami. Chyba dobrze. Nie przejmuj sie tym
    tak bardzo. Dobrze by było, aby Twój mąż był Twoim sprzymierzeńcem.
    To bardzo ważne. Tworzycie rodzinę i pownniście o sobie stanowić
    sami. Nie dopuść do rozwodu. Wszystko rozwiązuj spokojnie. To bardzo
    pomaga. Żyj według swoich reguł i bądź konsekwkentna. Bardzo Ci tego
    życzę. Nie gderaj, nie plotkuj na temat teściowej dokoła. To też
    bardzo ważne. Czasami zmilcz przykre rzeczy. Mieszkacie na pewno
    osobno więc nie musicie spotykać się tak często. Bądź dobra dla
    swojej teściowej, ona może nie wie co robi. Dobrem można wiele
    zdzialać. A przede wszystkim, znajdź sprzymiereńca w swoim mężu. Nie
    nastawiaj go źle do jego matki. Może przeczekaj pewne sprawy. Życzę
    Ci wszystkiego dobrego i opieki Anioła, poproś go o to :)
  • toja-4 19.02.09, 16:58
    Zdgadzam się z evvik .Większość tych młodych dziewczyn -to już
    jędze ,dla nich teściowa to zło konieczne i lepiej żeby jej nie
    było .Ja dla swojej synowej robiłam wszystko aby jej
    pomóc ,opiekowalam się wnukami ,pomagałam finansowo ,byłam
    zawsze ,na każde zawołanie -nie mieszkaliśmy razem .Starałam się być
    dla niej matką ,bo nie miała dobrego dzieciństwa .Teraz ,kiedy już
    widzi jak powinna funkcjonować normalna rodzina -odbiło
    jej .Największy zarzut jaki ma do mnie to - chciałaś ze mnie zrobić
    córkę ,ale nie udało Ci się .To boli ,strasznie boli . Szanujcie się
    teściowe ,bo i tak będziecie matkami drugiej kategorii.
  • martuskam 19.02.09, 15:51
    Piecze( smaży) pyszne pączki,mniam, właśnie zjadłam 4 sztuki Jej
    roboty.Pyszniutkie!!!!!
  • zawsze_ona_ona 19.02.09, 18:11
    Moja jest idealna, nie ma żadnych wad!
    To dlatego, że od 10 lat nie zyje :D:D:D:
  • karawana6 19.02.09, 18:16
    > Moja jest idealna, nie ma żadnych wad!
    > To dlatego, że od 10 lat nie zyje :D:D:D:

    przemila osobka z ciebie

    --
    Tak myślę i takie jest jednocześnie moje zdanie
  • amona13 19.02.09, 19:35
    jesteś wstrętna
  • toja-4 20.02.09, 15:35
    Jesteś obrzydliwa .Jak można coś takiego napisać .Czy Twój mąż to
    czytał?.Myślę ,że masz jedna komórkę -to ta ,z której
    dzwonisz .Pamiętaj też o tym ,że piłeczka zawsze odbija się .
    To wyjątkowa podłość .
  • daga_1 19.02.09, 18:47
    których wychowały takie wredne teściowe. Jak wredna matka, to i wredny syn. No
    bo jak ktoś zły może wychować dobrą istotę. Ja uważam, że moja przyszła synowa
    jest dobrą dziewczyną, bo innej mój syn napewno by nie wybrał.
  • morusika 19.02.09, 19:23
    Wychowała mojego męża na dobrego i odpowiedzialnego faceta. Stara się pomóc
    jeśli może, a z drugiej strony nie ingeruje w nasze życie. Bardzo mnie szanuje i
    trzyma moją stronę, co czasami irytuje mojego męża :). Wady ma, ale w sumie
    zgrzeszyłabym narzekając.
    --
    o domu

    ogorach
  • lisia312 19.02.09, 19:43
    sądząc z niektórych powyższych wypowiedzi, jesteście już dawno w separacji.Nie
    chciałabym takiej synowej, która wypowiada się o tesciowej dobrze, bo ta nie
    żyje. Nawet nie wiem, czy ta synowa ją w ogóle poznała... Żałosne.
    --
    Ma być złe, to niech nie będzie wcale...
  • hajre 19.02.09, 21:49
    aż litość bierze jak się czyta wasze "wypowiedzi"
    faktycznie teraz już jesteście jędzami a co będzie jak same
    zostaniecie teściowymi!!!
    czy macie brata? tzn. wasza matka jest też okropną, znienawidzoną
    teściową a dla was ukochaną mamusią
    wszystko zależy od charakteru człowieka a nie od tego czy jest
    teściową
  • bob_arctor 19.02.09, 21:19
    moja (...)lubi pomagać innym:)
    Nie życzę Ci źle, ale jak Ci kiedyś "pomoże", to dopiero zobaczysz,
    czy to zaleta jest...
  • tosia.ru 20.02.09, 07:30
    nie dokonala 3 aborcji (na prosby sasiadki) i w zwiazku z tym urodzila mojego meza

    --
    "współczesne kobiety chciałyby wyglądać pięknie
    także w wieku lat 30" - by nessie-jp
  • metall 20.02.09, 08:45
    Wedle mojego gustu oczywiscie.

    A moj gust mowi tak:
    Najlepsze babeczki to "ryczace czterdziestki". Lepsza od "ryczacej"
    czterdziestki moze byc tylko "ryczaca" piecdziesiatka. Lepsza
    od "ryczacej" piecdziesiatki jest tylko moja tesciowa.

    PS. Nie mylic tego co napisalem z uwielbieniem dla starych, grubych
    bab. Nie o tym pisalem. ;-)
  • m-al 20.02.09, 09:19
    Moja tak samo, bardzo lubi pomagać innym i martwi się o wszystkich, może za bardzo..jest bardzo uczuciowa :)
  • moni_011 20.02.09, 10:55
    a moja wlasnie siedzi z naszym chorym synem, jest na kazde nasze
    zawolanie, ma wady, ale kto ich nie ma, kazdy z nas je
    posiada...denerwuje mnie pare rzeczy w niej ale nie bede jej zwracac
    uwagi, nie jest moja mama tylko tesciowa, a z drugiej strony jestem
    jej wdzieczna za to np. ze wychowala swojego syna na naprawde
    fajnego faceta....;)
  • aranha 20.02.09, 12:19
    A ja Wam powiem drogie synowe, że kiedyś tez będziecie
    teściowymi..... Chciałabym przeczytać to, co będa o Was pisać
    małzonkowie Waszych dzieci.
  • igrega 20.02.09, 12:29
    moja też lubi pomagać innym
    byle nie mnie :D
    przyzwyczaiłam się już do tego, że chce pomagać tylko w tych sprawach w których
    tej pomocy nie oczekuję;p
  • nod26 22.02.09, 17:23
    igrega napisała:

    Tesciowa to nie pomoc,wynajmij ,zapłac i bedziesz zadowolona.
    Tesciowa to taka sama kobieta jak ty i jesli komus pomaga to pewnie wie co robi
    ,ty ja mozesz tylko ładnie o pomoc poprosic i jeszcze ładniej podziekować.
  • groselha 10.09.09, 19:56
    Moja pieknie maluje i wyszywa, ma prawdziwy talent. Jest ciezko chora, ale
    dzielnie to znosi.
    Moj tesc komponuje niesamowita muzyke, poza tym juz ponad dwadziescia lat jest z
    moja tesciowa i sie nia opiekuje w chorobie.
    A co najwazniejsze poczeli i wychowali mojego kochanego przyszlego meza.
  • olo-ratuj 28.02.10, 22:13
    Mieszka dwa i pół tysiąca kilometrów ode mnie :D
  • czubata 13.07.10, 20:01
    Witam :) Moja teściowa chyba się do mnie już przyzwyczaiła.Znosimy się.
    --
    Uciekaj skoro świt,bo potem będzie...nic.
  • calineczka_777 15.07.10, 12:58
    Zalety mojej tesciowej:
    1) Mieszka 550 km od nas;
    2) Urodzila mojego M;
    3) Obrzydzila mu tak dziecinstwo, ze moj M juz w wieku 19 lat uciekl z domu,
    dzieki czemu jest samodzielny;
    4) Nie umie gotowac, dzieki czemu cokolwiek ja ugotuje (a jestem zla kucharka)
    jest witane przez mojego M z entuzjazmem; zaden jeszcze mezczyzna nie docenial
    tak mojej sztuki kulinarnej jak moj M, wiec dziekuje tesciowej za ta tresure;
    5) nie umie obslugiwac komputera, wiec z technicznych form kontaktu zostal jej
    tylko telefon (ktory mozna wylaczyc, jak sie za bardzo narzuca);
    6) nie ma prawa jazdy i jest skapa (choc bogata), wiec jesli my jej do siebie
    nie przywieziemy lub nie zaplacimy za bilet to raczej sama nie przyjedzie;
    7) i napisze jeszcze cos politycznie niepoprawnego: jest jak napisalam okropnie
    skapa: jesli moj M chce ja np. zaprosic na kawe na miescie to caly czas liczy
    ile to kosztuje i ze w domu to za te sume moglaby wypic tyle a tyle kaw.
    Wszystkie pieniadze wklada na konto i nie chce ich wydawac mimo, ze ma juz swoje
    lata i moj M ja do tego namawia by cos sobie (nie nam!) kupila. W zwiazku z tym
    byc moze moj M po niej niezla sumke odziedziczy (chyba, ze ona go wydziedziczy
    za to, ze on jest ze mna:-)))
  • aniulka8503 29.07.10, 18:35
    Zaletą mojej teściowej jest tylko to, że urodziła mi męża (niestety
    wychować ja musiałam, bo mamusia nie umiała) i to, że nie mamy z tą
    babą kontaktu - to jest jej największa zaleta!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka