Dodaj do ulubionych

mój drugi tata :)

06.01.07, 23:35
Mam fajnego teścia. Juz dawno o tym wiedzialam:) Mamy mnostwo wspolnych
tematów, raz nawet wspolnie gotowalismy zupe pomidorowa:) On lubi sobie
pofilozofowac i kiedy mowi o swoich pogladach na zycie, to swietnie go
rozumiem, tak samo moja mama, oni nie moga sie razem nagadac, zwlaszcza o
ksiazkach:)

Wczoraj tesciowie jechali do domu i kiedy sie pakowali dalam im dwa
czekoladowe serduszka, powiedzialam ze to na pozegnanie. Tesc byl bardzo mile
zaskoczony,troche nawet wzruszony, przytulil mnie, pocalowal w glowe i
powiedzial: "Dzieki, zlotko". Pisze o tym, bo tak bardzo mnie to cieszy!
Poczulam sie jakby to byl moj TATA i chyba nim jest.. Nie pamietam, zeby
kiedykolwiek przytulil mnie moj wlasny ojciec, miedzy nami nie ma zadnej
wiezi i jestem szczesliwa, ze znalazl sie ktos taki jak moj tesc. Pojechali
dzis rano (przed odjazdem dal mi pudelko czekoladek!) a ja juz tesknie:(

--
mój suwaczek

Wiem, dokąd idę, więc tam dojdę :)
Edytor zaawansowany
  • maziala 07.01.07, 23:41
    Szczęściara :)
    Mój teść niestety nie umie okazywać żadnych uczuć poza niezadowoleniem.
    Też gotuje ale jakoś sobie nie wyobrażam gotowania razem z nim. On uważa że
    gotuje najlepiej i lepiej mu się do gotowania nie wtrącac. Oj wiem to na pewno.
  • malenkajalenka 08.01.07, 09:45
    hihi, ja go baardzo lubie:)
    a jak gotowalismy te zupe, to kilka razy wychodzil do sklepu bo czegos
    brakowalo:)) i mnie wcale nie wysylal tylko mowil: "to ja wyskocze":))


    --
    mój suwaczek

    Wiem, dokąd idę, więc tam dojdę :)
  • suprice1 16.01.07, 16:20
    Ale masz fajnie, naprawde fajnie:) Ja nie mam tescia co prawda, bo tata mojego
    meza nie utrzymuje z nim kontaktów od 20lat.Mam okropna tesciowa.A co z
    tesciowa? Jakie masz z nia uklady?
  • malenkajalenka 16.01.07, 23:06
    roznie bywa, czasem super, bywa kochana,ale nie w porzadku jest tylko to ze ma
    jeszcze jednego syna (starszego) i bardzo faworyzuje jego i jego zone, jest nam
    czasem okropnie przykro. Do nich dzwoni mniej wiecej co dwa dni i potrafi
    rozmawiac godzine, a do nas raz na dwa tygodnie i to na chwile. Kiedy spotykamy
    sie w Swieta, to nie umie sie od nich oderwac, ciagle ich przytula i caluje, a
    z nami na dystans... Do niej "Kochanie" a do mnie "Ona/Ty"... No i mnostwo
    innych spraw, o ktorych nie bede teraz pisac, bo ostatnio uklada sie dosc
    dobrze (nie bylo dawno zadnej afery) i nie chce rozdrapywac ran:)


    --
    mój suwaczek

    Wiem, dokąd idę, więc tam dojdę :)
  • maziala 17.01.07, 17:45
    oo to chyba ostatnio większośc się wyciszyła ;)
    może to tak na jakiś czas po świętach
  • malenkajalenka 17.01.07, 23:02
    niewykluczone :)))



    --
    mój suwaczek

    Wiem, dokąd idę, więc tam dojdę :)
  • bacha1979 18.01.07, 14:10
    Ja też mam ekstra tescia. Bardzo go lubię. Z z moim tatą też zawsze miałam
    świetny kontakt.
    --
    STAŻ PAŃSTWA D.
  • vanjam 20.01.07, 13:16
    Zazdroszczę Ci ,swojego teścia sobie w żadnej z tych sytuacji nie wyobrażam. U
    mnie jest trochę odwrotnie. Mój mąż z moim tatą ma taki rewelacyjny kontakt i
    sam twierdzi, że bardziej mojego tatę szanuje niż swojego (zresztą mu się nie
    dziwię, bo na swoich rodziców on w ogóle nie może liczyć). I chyba teraz z moim
    tatą ma taki kontakt, jakiego zawsze mu brakowało w domu jego rodziców
  • maziala 21.01.07, 12:55
    vanjam napisała:

    > I chyba teraz z moim
    > tatą ma taki kontakt, jakiego zawsze mu brakowało w domu jego rodziców

    własnie zauwazyłam, że u nas też tak chyba jest.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka