Dodaj do ulubionych

Proszę o namiar

21.05.08, 10:33
Czy któraś z Was mogłaby mi podać namiar na jakiegoś specjalistę z którym
mogłabym porozmawiać o problemach związanych z teściami. Nie radzę sobie sama,
mam dość szarpania sobie nerwów przez nich mam dobre małżeństwo ale jak tak
dalej pójdzie to sie rozpadnie i zabiorę mężowi dziecko i sie wyprowadzę.
Wiem, że to podłe jego matka ma "odchył" na punkcie drugiego syna i moj mąż
jest ciągle oskarżany o jakieś "krzywdy" w stosunku do tamtego a sprawcą
wszystkiego podobno jestem ja bo ja go tak zmieniłam itp.. Współczuję mężowi
bo cokolwiek zrobi, lub powie ona przekręca i robi z niego kata, wiem że to
jego matka ale to nie znaczy ze ma prawo spieprzyć nasze małżeństwo. Bardzo
proszę jeśli znacie kogoś kto profesjonalnie zajmuje sie tego typu sprawami w
lublinie proszę o namiar.

Dzieki
Edytor zaawansowany
  • kasiula214 21.05.08, 13:40
    bardzo Ci współczuję też mam problemy z teściami I to podobna sytuacja, ale nie
    rób głupot i nie zostawiaj męża oszalałaś?! skoro jego mama jest taką zołzą to
    powinnaś ty z mężem się dogadać bez kłótni przeanalizować jej zachowanie otwórz
    oczy mężowi! zrób portret psychologiczny teściowej...Póki ty z mężem jesteście
    razem to nawet jego matka wam nie grozi! wiem, bo ja z mężem już to
    przerabiałam, MUSICIE TRZYMAĆ SIĘ RAZEM!!! Jeśli zostawisz męża to wszystko
    szlag trafi i co Ci pozostanie? uśmiech teściowej której się udało!!Żaden
    specjalista Ci nie pomoże tylko szczera rozmowa z mężem!!!! Zerwijcie
    przynajmniej na jakiś czas kontakty z jego rodziną....Bo wasza rodzina się
    rozpadnie a to ona jest NAJWAŻNIEJSZA!!! BĄDŹ TWARDA!!!Mam nadzieje że dasz mi
    znać co wywnioskowałaś.... Ratuj swoją rodzinę
  • rousia 04.07.08, 10:09
    Cześć
    Zrobiłam tak jak mówiłaś odcięłam się od kontaktów z teściami ale wczoraj były
    urodziny naszego synka. Przygotowałam 3 sałatki, rybę po grecku i paszteciki z
    barszczykiem, prawie nie spałam bo pracuję do 17 od 7:30 rano więc musiałam
    przygotować wszystko w nocy. Ona wcześniej zadzwoniła i zaproponowała ze zrobi
    tort -więc się zgodziłam żeby się nie obraziła. Niby wszystko było ok ale mały
    był tak niewyspany i tak rozdrażniony ze o 20 się rozwył i nie mogłam go niczym
    uspokoić wymuszał tym płaczem ze on chce grać w piłkę podczas kąpieli itp. Ona
    zaczęła spełniać jego zachcianki a ten jeszcze gorzej bo nic mu nie pasowało. W
    końcu powiedziałam jej ze dziecko jest zmęczone i chce żeby wyszła i go nie
    rozwydrzała bo ja pózniej zostaję sama a on będzie wymuszał w ten sposób na mnie
    takie zachowania. Obraziła się wyszła powiedziała ze ją wyrzuciłam z domu itp.
    Jak mały się uspokoił wreszcie poszłam na dwór i powiedziałam jej ze juz go
    uspokoiłam i ze nie zrobiłam tego złośliwie tylko po prostu znam swoje dziecko a
    ona do mnie z mordą ze ona wie ze to było celowe i złośliwe i poszła sie tylko
    pożegnac z wnukiem i obrażona odjechała. Cyrk w tej rodzinie, płakałam pół nocy
    teraz już mam dość.dość:(. Dzięki ze się odezwałaś, to mnie podniosło trochę na
    duchu ale po wczorajszym dniu mam dość wszystkiego.
    Pozdrawiam Cie serdecznie
    Pa
  • real-kapucynka 05.07.08, 01:11
    Chyba rzeczywiście zerwać kontakty choćby na jakiś czas.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka