Dodaj do ulubionych

Czy macie jakies sposoby na zapamietywanie slowek?

16.01.04, 15:05
To znaczy co zrobic zeby te slowka z obcych jezykow latwo wchodzily do glowy
ale zeby tez tam pozostawaly i wchodzily w zakres slownictwa uzywanego na
codzien.
Ja staram sie teraz uczyc intensywnie niemieckiego ale jakos nie moge sie
zmusic do wykorzystywania nowych slow w rozmowie. One wogole nie przychodza
mi do glowy. Kiedy czytam kojarze znaczenia ale w mowie dramat:o(

Pozdrowienia Kurczak, ktory w przyszlosci chcialby sie jeszcze francuskiego
nauczyc:o)
--
Nie bierz zycia na serio - i tak nie wyjdziesz z niego zywy.
Edytor zaawansowany
  • aariel 16.01.04, 16:03
    Moze skombinuj sobie jakies piosenki po niemiecku i ucz sie ich na pamiec.
    Wtedy zapamietasz nie tylko slowa, ale i cale zwroty.
    Mi bardzo pomaga ta metoda.
    Poza tym im prostszy tekst, tym lepiej :)
  • anetchen 16.01.04, 16:20
    I możesz sobie trochę telewizję po niemiecku pooglądać - jeśli masz do niej
    dostęp. Ogólnie jest tak, że ja się nowych słówek nie powtarza tzn. nie używa,
    to się je zapomina. Pozdro
  • mrouh 16.01.04, 16:35
    Ja się uczę pisząc, lubię czytać. Dlatego czytając francuskie książki
    wypisywałam nieznane słówka do kajeciku. Z obszernymi przykładami i
    tłumaczeniami. To nic, że to samo jest w słowniku:-) U mnie świetnie skutkuje.
    Na dośc zaawansowanym poziomie korzystałam raczej ze słownika jednojęzycznego (w
    moim przypadku fr-fr), tylko przy dużych wątpliwościach zaglądałam do fr-pol.
    Poza tym pisałam pamiętnik po francusku. Niedługo, bo jakoś nawet po polsku
    długo nie pociągnęłam. Zresztą, to był pamiętnik językowy, bo starałam się tak
    budować zdania, żeby użyć nowych słówek. I jeszcze bardzo lubię słowniki... tak
    sobie poczytać... Im słówko dziwniejsze, tym lepiej się zapamiętuje:-) Moje
    metody są trochę staroświeckie, ale każdy uczy się inaczej...Powodzenia:-)

    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W
    SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • chiara76 16.01.04, 16:45
    A ja dokładnie tak samo! Zapisuję sobie słowka, czasem zwroty całe w specjalnym
    zeszycie. Moim zdaniem łatwiej mi wchodzą do głowy!
  • anetchen 16.01.04, 16:50
    Na studiach uczyli nas też takiej metody z karteczkami w pudełku z przegródkami
    (chyba trzema). Na karteczkach pisało się nowe słówka. Trzeba je było potem
    regularnie (najlepiej codziennie) powtarzać. Po stwierdzeniu, że któreś ze
    słówek zostało już lepiej zapamiętane, przekładało się karteczkę do drugiej,
    potem w miarę postępów do trzeciej przegródki. Potem karteczkę można było
    wyjąć, bo słówko było już zapamiętane. Coś w tym stylu miałam na metodyce.
  • k.mmilka 16.01.04, 18:06
    Ja podobnie jak Mrouh piszę pamiętnik językowy. Fajna metoda, bo uczysz się
    słówek, które dotyczą Ciebie i Twojego codziennego życia. Mój pamiętnik jest
    angielsko - włosko - trochę - francuski. Dodatkową zaletą tej metody jest to,
    że jak młodszy brat "przypadkiem" znajdzie, to nic nie zrozumie :-)))
  • kasienka80 16.01.04, 18:42
    No ja tez sobie wypisuje slowka, robilam tak w liceum a teraz jak tlumacze
    francuskie artykuly do pracy magisterskiej.
    To pomaga...
  • chiara76 16.01.04, 23:13
    MAm inny sposób, w sumie zaczęłam to, żeby lepiej poznać język, w tym mówiony,
    ten bardziej luźny. Jest to penpalling, już o tym kiedyś wspomianałam, kiedy
    byłą mowa o hobby. Piszę z ludźmi z całego świata i to jest bardzo fajnym
    sposobem, słówka wchodzą często do głowy mimo woli, a nawiązują się też fajne
    znajomości.
  • kasienka80 17.01.04, 10:11
    Ja kiedys gdy przestalam chodzic na kurs z angielskiego, zeby nie zapomniec
    jezyka i zeby nabyc plynnosci w rozmowie chodzlam na czata- na yahoo. Poznalam
    duzo ludzi- fajnych i troche mniej fajnych rowniez, i z nich wszystkich
    pozostal mi jeden przyjaciel: chlopak pochodzenie polskiego w Toronto (ale
    gadamy tylko po angielsku)
    Angielski sie poprawil :-) a na dodatek robie mniej bledow w pisowni, bo Chris
    mnie zawsze poprawia ;-)))
  • chica33 17.01.04, 11:15
    Moja kolezanka z pracy kupila sobie "fiszki" do niemieckiego i przeglada je
    codziennie w pracy w czasie kawy - ma takie duze pudelko, w nim chyba z 1000
    karteczek. Wg niej i jeszcze paru osob dziala, o ile jest sie systematycznym.
  • kurczak1976 17.01.04, 17:09
    Bardzo wam dziekuje, pojawilo sie duzo ciekawych pomyslow na nauke :o)
    Ja na razie czytam ksiazke i zyznaczam sobie nieznane slowa, potem sprawdzam w
    slowniku i notuje:o)
    Tez mam dosc dobrze bo mieszkam z native speaker`em, tylko problem polega na
    tym ze jak nie moge czegos powiedziec po niemiecku to przezucam sie na
    angileski i w ten sposob nie ucze sie niczego nowego:O(

    Zazdroszcze Kasience ze moze studiowac we Francji bo to najlepsza droga do
    nauki. Po prostu czlowiek musi gadac i tyle:o)

    Ja juz jestem za stara na studiowanie i zwyczajnie mi sie nie chce, chociaz
    powinnam bo moj kierunek studiow byl super ale do niczego jesli chodzi o prace

    Pozdrowienia K.
    --
    Nie bierz zycia na serio - i tak nie wyjdziesz z niego zywy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka