Dodaj do ulubionych

Mężczyźni dlaczego nie chcecie się żenić ???

06.02.04, 17:06
Czekam na wypowiedzi mężczyzn, jak również proszę panie o małe spostrzeżenia,
pozdrwiam Wszystkich
Edytor zaawansowany
  • Gość: kiwaczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.04, 17:27
    cholere,
    z jakas cholera sie wiazac?
  • Gość: władek IP: *.acn.waw.pl 06.02.04, 23:54
    Nie zamierzam żenić się m.in. dlatego, że chcę być wolnym, nieskrępowanym i
    niezależnym człowiekiem, móc zawsze przebierać w panienkach jak w ulęgałkach
    bez wyrzutów sumienia. Poza tym nigdy nie ma się przecież gwarancji, że ta
    druga osoba nie "znudzi się".
  • elektron_staly_nick 07.02.04, 15:21
    kiwiczek napisała:

    > Czekam na wypowiedzi mężczyzn, jak również proszę panie o małe spostrzeżenia,
    > pozdrwiam Wszystkich
    wolimy wychodzić za mąż :P

    :)

    pzdr
  • xgor 07.02.04, 19:20
    Daltego ze kazdy mezczyzna boi sie dwoch rzeczy:

    1. Utraty złudy wolności
    2. Odrzucenia po urodzeniu przez kobiete dziecka
  • Gość: Darkman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.04, 20:09
    nie musze oszukiwac kobiet ze nie jestem zajety , moge miec czas dla
    wszystkich bedac wolnym. Po co mi stala kobieta.
  • wienek 07.02.04, 22:49
    taaaak lepiej nie mieć zobowiazań... po co sobie marnowac życie, to myslenie
    powiedzmy tak do trzydziestki, ale potem to już się zmienia zdanie, tylko
    czasem już jest za późno...!!!! pamiętajcie o tym Panowie, wieczni kawalerowie.
  • atiw 09.02.04, 19:32
    a dlaczego do choinki chcą????????????ja uciekam jak od ognia, ale czuję się
    coraz bardziej osaczona...chyba w końcu ulegne dla świętego spokoju.Ciesz
    się,że nikt Cię nie nęka, a faceci nie chcą się żenić, bo baby są wredne.pozdr
  • baal82 09.02.04, 19:39
    to jeszcze zalezy z kim...
  • Gość: EWA IP: *.olszynka-lubanska.sdi.tpnet.pl 25.02.04, 22:17
    www.singles_polen.com
  • samotny_1972 26.02.04, 06:45
    Ja chce sie hajtnac , ale nie ma chetnej :(
  • Gość: 26-latek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 20:17
    Co do tezy, którejś z szanownych Pań, wypowiadających się w tym wątku:
    Rzeczonej Pani chyba pomylili się mężczyźni z kobietami ;-) To kobieta po 30-ce
    ma kłopoty ze znalezieniem partnera, a nie mężczyzna w tym samym wieku ze
    znalezieniem partnerki! W wieku 30 lat będę już mógł powiedzieć że do czegoś w
    życiu doszedłem, niejedno przeżyłem, w tym i owym się sprawdziłem:-)I zapewniam
    powołaną Panią, iż nie będe miał większego problemu ze znalezieniem
    atrakcyjnej, inteligentnej 20-ki :-)))

    pozdrawiam

    26-latek
  • Gość: ma IP: *.agfapl / 81.210.119.* 26.03.04, 17:20
    a skąd jesteś?
  • Gość: rafkal IP: *.euron.pl / *.euron.pl 29.02.04, 20:54
    Dlaczego? To proste, bo są tchórzami! Sam jestem facetem, ale przyznaję, że
    mężczyzna boi się małżeństwa dlatego, że nie jest pewien swoich uczuć. Kochane
    panie: jeśli facet nie chce się żenić i tłumaczy wam, że to tylko formalnośc,
    papierek, itp..... to tak naprawdę po prostu nie chce się z wami wiązać i
    dorabia do tego ideologię, a fakt jest taki, że tak naprawdę was nie kocha...
  • janrenovate 02.03.04, 13:09
    A kto powiedział że nie chca?
    ja bym sie chętnie ożenił:-)))
  • Gość: krzaczor IP: *.ghnet.pl 02.03.04, 16:35
    czemu?Jeśli naprawdę się kogoś kocha i chce mu się zapewnić godziwe warunki
    życia to można się ożenić.Jeśli nie ma pracy ,mieszkania to po kiego mamy się
    włOczyć od teściów po teściów i spać niewiadomo gdzie??
  • Gość: ma IP: *.agfapl / 81.210.119.* 26.03.04, 17:23
    to dlaczego tego nie zrobisz?
  • Gość: edi IP: *.byu.edu 05.03.04, 02:16
    to pytanie jest manipulacja, bo zaklada ze malzenstwo to cos co kazdy mezczyzna powinien
    sobie zarzucic na kark jak homato na konia, a to naprawde nie tak! odrzuccie panie steretypowe
    myslenie, najlepiej wybierzcie sie w podroz dookola swiata zeby zrozumiec jakie jestescie
    ograniczone w swoim ciasnym pojmowaniu zycia i percepcji.
  • saqqara 05.03.04, 14:41
    przeciec lepiej mieszkac z mamuska ktora upierze ugotuje, do cyca przytuli i
    nie marudzi ze malo pieniedzy czasu seksu...zero koniecznosci wysluchiwania
    utyskiwan w czasie TYCH dni, bo jak sie ma panienke dochodzaca to zawsze wtedy
    kiedy ona mialaby ochote ponarzekac mozna miec multum pracy i zero czasu na jej
    ukojenie...

    zony to wogole przezytek. lepiej pograc na kompie

    --
    under construction
  • Gość: Tadeusz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.04, 14:46
    Czy aby wypić piwo to już musi sie browar kupować ??
  • janq43 07.03.04, 05:54
    hmm,ja na kompie nie grywam.
    Sam piore,sam zarabiam,wszystko kurde robie sam:(
    Nawet nie mam od kogo wysłuchać tych utyskiwań i narzekań:(
    Moze to nawet przyjemne?
    Chetnie sprawdze;-))
  • gizmol 05.03.04, 18:02
    Bo nie ma już kobiet którym można by zaufać na całe zycie...
    Sam byłem w pięknym związku, z piękną kobietą przez ponad sześć lat...
    Byłem...
    Bo odeszła do innego...
    Bez słowa wytłumaczenia...
    Później się dowiedziałem że dorabiała mi poroże przez ostatnie dwa lata...
    Więc po co się żenić?
    Teraz ja sobie latam z kwiatka na kwiatek i dobrze mi z tym...
  • janq43 07.03.04, 05:55
    to tez dobry sposób:))
  • wesolyrumcajs 07.03.04, 08:56
    no czemu nie no ja bym się już ożenił ale nie ma z kim pewnie z kobietą
    ale z tego co wiem to kobiety niechcą papap
  • alter50 07.03.04, 19:05
    Rany boskie jak to nie chcemy.Ja juz jestem trzeci raz żonaty...to mało
  • Gość: reeeeealy_baaaaad IP: 212.191.80.* 11.03.04, 13:59
    nie to ze nie chcemy, ale nie jestesmy nadgorliwi...
    poza tym moze was to zdziwi ale kazdy facet chcialby byc pewien ze jego kobieta
    jest z nim dlatego ze go kocha a nie dlatego ze chce poprostu znalezc jelenia
    ktory robilby na jej kosmetyki. Z drugiej strony facet bez skrupulow zeni sie z
    laseczka bo
    1)zna baski punkt widzenia i wie ze dla bab tylko to sie liczy
    2)zawsze mozna sie rozwiesc
    3)laski bardziej leca na zonatych i "sprawdzonych"
    Rany niedobrze mi sie robi jak czytam mojego posta taki ckliwy.Napewno ja to
    napisalem...?
    PS.Pytanie do Pan: Czy mezowi juz bez oporow robicie laske czy wrecz przeciwnie
    czujecie sie juz zwolnione dawania mezczyznie najwiekszej z mozliwych
    przyjemnosci? A co z połykaniem?
    ;)
  • Gość: Ziomal IP: 217.96.29.* 12.03.04, 15:38
    Mądrzejsi o nauczki:

    Ej suczki pa ra ra ra
    MY znamy wasze sztuczki pa ra ra ra...

    He he he

    Pozdo
    ZIOMAL
  • Gość: MART IP: *.wp.mil.pl 26.03.04, 11:34
    mam 27 latek. w sumie mój ojciec w moim wieku mial już mnie i moją siostrę. ; )
    ale mi jakoś nie spieszy się do tego żeby sie ożenić. a wiesz czemu? nie
    dlatego że jestem niebieskim ptakiem który kocha być wolny albo chce skakać z
    kwiatka na kwiatek. cholera! czasy sa jakie są! boję się wziąć odpowiedziałność
    za drugą osobę! chodzi głównie o pieniądze. sam nie wiem czy jestem tchórzem
    czy bardziej odpowiedzialnym pragmatykiem. ale gdybym miał
    możliwości......chciałbym mieć już żonę!
  • Gość: wowa IP: 10.30.133.* 26.03.04, 11:41
    MART nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym mozliwosci?
    Pracy nie masz,mieszkania czy cos jeszcze innego.
    Mysle,ze nie spotkales na swojej drodze tej wlasnie.
    Jak ja zobaczysz to prask i wszystko sie znajdzie i jeszcze jedno
    pozdrow ja ode mnie
    Pzdr.
  • Gość: ~not married yet IP: 212.191.80.* 21.04.04, 00:14
    No a co ze mną ? Ja mam cudowną dziewczynę za którą skoczyłbym w ogień a mimo
    to boję się żenić.....Z tych samych powodów co MART. Boję się wziąć
    odpowiedzialność za czyjeś życie. Swoje jeszcze mogę schrzanić ale osoby którą
    kocham ? Co jeśli nie sprawdzę się jako żywiciel rodziny którą to rolę narzuca
    nam facetom społeczeństwo ? Mówi się że nasza kultura obchodzi się źle z
    kobietami, nie ma równouprawnienia itp. Ale to na faceta patrzy się z pogardą
    jeśli nie potrafi sobie poradzić w życiu a kobieta no cóż... nie musi, w końcu
    to kobieta....Wiem,wiem... jest wiele kobiet które wychowują same dzieci i
    jednocześnie spełniają się zawodowo ale mi chodzi o te które tego nie
    potrafią , których niepowodzenia nie są tak surowo oceniane jak mężczyzn.
    Cholerny ze mnie tchórz.Boję się że nie spełnię oczekiwań mojej ukochanej i
    kiedyś będzie mi wypominać moją życiową (tfu,tfu...odpukać w niemalowane!!!)
    porażkę. Myślę że właśnie tego mogą się bać również inni panowie.Patriarchat
    który pozwala mężczyźnie łatwiej osiągać sukcesy w pracy nie pozostawia mu za
    wiele komfortu psychicznego. Kobieta jeśli chce coś osiągnąc ma ciężej to
    prawda, ale "nie musi" tego osiągać, nasza kultura od niej tego nie wymaga,
    natomiast facet bez osiągów jest zerem i to zarówno dla kobiet i mężczyzn.
    To troche tak jak z sexem. Kobiety mają łatwiej, zawsze mogą udawać. Natomiast
    jęsli facetowi organ zawiedzie - porażka.
  • Gość: bojler gazowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 12:20
    Mie sie wydaje , że wiekszość z tego powodu bo jest już żonata ;((((((((((((
  • hippo 29.03.04, 09:44
    czasy ciężkie!
  • crimen 29.03.04, 10:44
    To samo mówił radziecki sołdat przy próbie zdjęcia zegara z wieży Mariackiej:)
  • Gość: wormuth IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 30.03.04, 12:35
    Ozenilbym sie, ale nie mam z kim. Np dwie ostatnie kobiety - jedna odeszła
    mówiąc, że nie jestem gotowy do poważnego związku i że mi nie ufa, a kolejna,
    że ona nie jest gotowa do związku ze mną i że nie ufa sobie ;)))))
  • darknesska 30.03.04, 16:25
    CZe!Ja chyba wiem dlaczego męzczyźni nie chcą sie zenic:))Z tego samego powodu
    co psy, które uganiaja sie za samochodami, a którymi nie zamierzaja
    jeżdzic..tak samo jest z facetami:)))
  • flavviusz 21.04.04, 01:24
    Kiedyś za młodych czasów, w czasie wakacji spędzanych na wsi u
    dziadków,odlewaliśmy się krowom prosto do pyska, młaskały jęzorami, że aż miło
    było popatrzeć.Potem to się nawet paść nie chciały, bo nic już tak nie
    smakowało.


  • Gość: lila IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 21.04.04, 08:56
    Wyrafinowane, że hoho. Gratuluję udanego seksu. Rozumiem, że od tego czasu nie
    masz śmiałości do kobiet? ;)
  • Gość: w IP: *.chello.pl 17.04.04, 18:20
    To okrutny stereotyp. Ja Jestem za małżeństwem i wiele innych facetów.
  • Gość: nika645 IP: 80.49.192.* 19.04.04, 11:09
    Bo nie czują tykania zegara biologicznego. Singiel 30-latek znajdzie żonę wśród
    20-tek (jak to "ładnie" okreśłił jeden z panów w tym wątku). Samotna kobieta w
    tym wieku zaczyna wpadać w panikę - czas na założenie rodziny kurczy sie coraz
    szybciej. Dlatego panowie bądżcie wyrozumiali (nawet jeśli nie chcecie sie
    żenić)- ciągnące Was do małżeństwa kobiety to nie merkantylizm, ale biologia.
    A na marginesie - jak miałam 20lat, byłam w związku z 36-latkiem. Ale, drodzy
    Panowie, ani w głowie było mi małżeństwo z nim. Był po prostu za stary -
    dorastające dzieci potrzebują ojca w pełni sił, a nie kogoś, komu za
    kilkanaście lat zaczna sie kłopoty z prostatą. Czasem więc, kochani mężczyźni,
    bycie wolnym jak najdłużej ma swoją cenę (wysoką! i dla kobiety i dla
    mężczyzny).
    Pozdrawiam wszystkich singli. :))
  • abranight 21.04.04, 15:41
    Dziwnie dużo tu "gości"?!?!

    A na dobrą sprawę to nie chcą pobierać się wszyscy ci, którzy nie są pewni
    uczuć i chęci wiązania się na baaardzo długo właśnie z TĄ OSOBĄ! Proste.
    Skąd pewność, że nie trafi się ktoś "lepszy", ktoś na kim bardziej będzie
    zależeć...?

    Z czasem na każdego (niech będzie, że na 90%) przyjdzie pora,.. gdy będzie
    miłość - będzie zdecydowanie i pewność -a wtedy będzie i ślub.
    Choć małżeństwo nie jest wyznacznikiem szczęścia.
  • mickey.mouse 21.04.04, 16:29
    A po co ? Zeby z palajacej zadza seksu laski zmienila sie w Krolowa Sniegu ?
    Zeby wspolny obiad u mamusi, stal sie wazniejszy niz wspolnie wypita butelka
    wina w parku pod kasztanem ? Zeby wzajemne rozbieranie sie w ekspresowym
    tempie, stalo sie rzadszym zjawiskiem, niz snieg w maju ?

    Wymieniac dalej, czy czekac w pogotowiu ?
  • libressa 21.04.04, 16:39
    ...a w co Ty bys sie wtedy zamienił Mickey?
    :)
    Libressa
    ---
    Nadmiar zalet to duza wada.
  • mickey.mouse 21.04.04, 17:03
    W Kube Rozpuwacza :)
  • libressa 21.04.04, 17:09
    ...ale to byłaby sztuka na raz, a co dalej?
    :)
    Libressa
    ---
    Nadmiar zalet to duza wada.
  • mickey.mouse 21.04.04, 17:16
    A to niby dlaczego mam sie nad tym zastanawiac ? Czy to ja zalozylem ten
    watek ? :)
  • libressa 21.04.04, 17:22
    ...powiem Ci w zaufaniu, ze nigdy nie miałam problemu,
    jesli chodzi o tytuł watku...
    :)
    Libressa
    ---
    Nadmiar zalet to duza wada.
  • mickey.mouse 21.04.04, 17:26
    Ozesz Ty!

    No fakt, musze Ci to przyznac, masz polot :)
  • libressa 21.04.04, 17:29
    ...bo oczka spuszcze...
    :)
    Libressa
    ---
    Nadmiar zalet to duza wada.
  • mickey.mouse 21.04.04, 17:38
    na pewno oczka ?
  • libressa 21.04.04, 17:41
    ...oczka, jeszcze nad tym pracuje,
    strace przez Ciebie reputacje na FT.
    :)
    Libressa
    ---
    Nadmiar zalet to duza wada.
  • mickey.mouse 21.04.04, 17:53
    jaka reputacje, wszak wszyscy wiedza, zes rownie jak ja zepsuta.
    Zreszta, co tam konwenanse. Przezytek XX wieku.
  • libressa 21.04.04, 18:01
    ...własciwie to masz racje, ale ja jestem zdeprawowana pozytywnie
    :)
    Libressa
    ---
    Nadmiar zalet to duza wada.
  • mickey.mouse 21.04.04, 18:03
    A to prosze, toc to calkiem jak ja !
  • libressa 21.04.04, 18:18
    ...co prawda jestesmy "inne białko", ale grupa krwi ta sama...
    :)
    LIbressa
    ---
    Nadmiar zalet to duza wada.
  • mickey.mouse 21.04.04, 18:31
    Oh God! Czy Ty wynajelas jakiegos detektywa i juz wszystko o mnie wiesz ?
    Starannie przygotoujesz sie do polowania, przyznaje :)
  • libressa 21.04.04, 18:38
    ...pragmatyzm i profesjonalizm, przede wszystkim...no moze troszke
    wyrafinowania, no i oczywiscie skromnosci...
    :)
    Libressa
    ---
    Nadmiar zalet to duza wada.
  • mickey.mouse 21.04.04, 18:44
    Kazdy kij ma dwa konce, a kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie :)
  • libressa 21.04.04, 18:58
    ...alez to jest moje najskrytsze marzenie, zebym z kims takim sie zmierzyła,
    :)
    Libressa
    ---
    Nadmiar zalet to duza wada.
  • mickey.mouse 21.04.04, 19:05
    Nie mozna zmierzyc sie w taki sposob, na publicznym forum, to raz, a dwa,
    wszyscy rywale musza miec identyczna motywacje.
  • libressa 21.04.04, 19:10
    ...zdziwiłbys sie ile mozna na Forum,co do rywali, chyba maja identyczna
    motywacje.
    :)
    Libressa
    ---
    Nadmiar zalet to duza wada.
  • mickey.mouse 21.04.04, 19:20
    Chyba bym sie nie zdziwil, ale wazna jest jeszcze jakosc tych rywali.
    Rywal godny rywalizacji, nie zmierzy sie w taki sposob z Toba na forum.
  • libressa 21.04.04, 19:25
    ...zapewniam Cie najwyzsza próba...kiedys moze Ci opowiem...
    w ramach oczywiscie wymiany doswiadczen...
    pa
    :)
    Libressa
    ---
    Nadmiar zalet to duza wada.
  • mickey.mouse 21.04.04, 19:31
    Moge uchylic Ci rabka tajemnicy - walka miala w zalozeniu byc do pierwszej
    krwi, skonczylo sie na tym, ze codziennie sie leje :)
  • libressa 21.04.04, 19:49
    ...wiem cos tez nt, my zdeprawowani rowniez ulegamy pokusom...na dłuzej...
    :)
    Libressa
    ---
    Nadmiar zalet to duza wada.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.