Dodaj do ulubionych

Różności pełne serdeczności cz. 8

21.01.10, 02:02
Na stary wątek już nie można wejść, mimo, że pokazuje 2448.
Zapraszam więc do dalszej części internetowych pogaduszek o wszystkim
:)
Edytor zaawansowany
  • szczesliwatrzynastka 21.01.10, 12:20
    Melduję się jako pierwsza.
    Mam nadzieję, że nowy wątek znajdą wszyscy bez problemu.
    Na wszelki wypadek wyciągam go na wierzch ;)

    Kabe dziękuję za dzisiejszy telefon.

    Komputer fiksuje, nie mam do niego cierpliwości dziś

    Miłego dnia wszystkim życzymy


    --
    Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości.

    Carpe diem quam minimum credulo postero. (łac.)
  • schi_z_o_o 21.01.10, 12:23
    litości.......
    --
    zazuzizuzuzaj
  • mandy4 21.01.10, 13:18
    Gdyby nie @ od Kabe to nawet bym nie wiedziała, że jest już nowy watek.
    Bardzo Kabe dziękuję. Dodaję go teraz do ulubionych i znikam.
    A Parmesanowi dziękuję za jego założenie.
    Jadę do PBMS. Tam będę dziś czcić Dzień Babci i Dziadka.
    Żałuję, że nie ze swoimi krasnalami, ale one buszują górach.
    Dzisiaj złożyły mi tylko życzenia telefoniczne a osobiście uczynią dopiero w
    przyszłym tygodniu.
    Wszystkim dziewczynom, które są już Babciami miłego dnia dzisiaj życzę.
    Flo, Hanulko i Iskrab bawcie się wesoło. Chyba nikogo nie przeoczyłam?
    Czyżby w naszym gronie tylko 4 babcie były?

    --
    <"//======\\-----
  • elissa2 21.01.10, 14:53
    Najatrakcyjniejsze Babcie Świata są właśnie tutaj!
    Coś w tym jest, Moi Mili!
    Coś w tym jest!
    :)))

    Gratulacje, Dziewczyny!
    :*
  • elissa2 21.01.10, 14:54
    No to piszemy kolejny tom naszej sagi. Super!
    :)
  • slawek004 21.01.10, 19:14
    Melduję się :))))
    Gratulacje babciom!!!!
  • mandy4 21.01.10, 20:27
    Z okazji Dnia Babci i Dziadka kolega polecił mi artykuł,
    do którego link i Wam zamieszczam. Artykuł bardzo interesujący.
    Nawet nie sądziłam, że dopiero w szóstej dekadzie życia kobiety i mężczyźni mają
    ten sam poziom potrzeb seksualnych.
    To znaczy, że z babciami nie jest całkiem źle :)
    O dziadkach nie wspominam. Znam dziadka, który w ósmej dekadzie ślub wziął
    (przypuszczam, że m.in. i z tego powodu)
    www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,102561,7146350,W_starym_piecu_diabel_pali.html
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 21.01.10, 20:28
    Sławku dziękuję.
    --
    <"//======\\-----
  • dorota-zam 22.01.10, 22:23
    Witam się i ja! Przedwczoraj zajrzałam i chciałam coś skrobnąć, ale mi nie dało,
    ciekawe dlaczego co wątek to mniej postów wchodzi? W 6 było 2499, w 7 tylko
    2488, ciekawe czy teraz będzie 2497?
    Mój laptopuś niestety zszedł był na dobre, pan naprawiacz powiedział, że
    wysiadła karta graficzna. która jest zintegrowana z płytą główną i nie ma
    możliwości jej wymienić, nowa płyta główna to ok 1000 zł, nowy laptop niewiele
    więcej więc...... buuuuuuuu! Zbieram kasę, na razie mąż mi obiecał użyczać swój,
    ale powiem szczerze, że brak komputera nie jest taki zły, wydłubałam tym czasie
    dwie nieprzyzwoite czapki i robię rękawy do bluzki dla koleżanki, ma być gotowa
    na niedzielę, więc wracam do pracy!
  • szczesliwatrzynastka 22.01.10, 22:59
    Dorotko, te brakujące posty prawdopodobnie zostały skasowane
    przez admina jako łamiące regulamin Forum,
    ale pojemność wątku się nie zmieniła.
    Trochę to dziwne, bo post został skasowany, czyli go nie ma,
    ale miejsce się nie zwalnia.
    No, ale mamy już przedłużenie cz. 7, wiec jest gdzie pisać.
    Mam nadzieje, ze znajda się chętni do tego :)

    Dobrych snow
    --
    Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości.

    Carpe diem quam minimum credulo postero. (łac.)
  • kabe.abe 22.01.10, 23:31
    Ja też podpisuję listę obecności:)

    Dorota, coś za coś. W laptopach jest tak mało miejsca, więc na razie rozwiązania
    techniczne są jakie są. Jak coś wysiądzie, to rzeczywiście taniej jest kupić
    nowy, niż naprawiać stary.
    Z czasem może to się zmieni.



    D o b r a n o c
  • mandy4 22.01.10, 23:58
    Dorotko też sądzę, że brak komputera nie jest taki zły.
    Oczywiście czasami. Ja chyba sobie wyznaczę taki 1 dzień w tygodniu.
    Dobrze to zrobi m.in. dla moich oczu. Coraz gorzej widzę.
    Muszę się wybrać do okulisty. Może to też wina oświetlenia.
    Czytanie i robienie czegokolwiek przez całą zimę przy sztucznym
    świetle też na pewno ma wpływ na nasze patrzałki.
    Spokojnej nocy. Dobranoc.
    --
    <"//======\\-----
  • kabe.abe 22.01.10, 23:35
    Nie pamiętałyśmy o naszych forumowych dziadkach?
    :)

    Dziś miałam dziwny dzień. Trochę sama sobie jestem winna, bo angażuję się
    psychicznie w sprawy, które teoretycznie nie powinny mnie obchodzić. Ale taka
    już jestem, że nie potrafię obok niektórych rzeczy przejść obojętnie, tylko
    sposób rozwiązania nie zawsze wybieram właściwy :)
    Na dodatek przegrałam dwie aukcje internetowe, a zależało mi na kupieniu,
    zwłaszcza jednej rzeczy. Nie dopilnowałam...

    Nie cierpię takiego dużego mrozu! Dezorganizuje mi życie:)

    Jeszcze raz D O B R A N O C ...
  • mandy4 22.01.10, 23:46
    Dziadków to my mamy tutaj niewielu.
    Tylko jednego naturalnego i jednego przyszywanego.
    Dla obu gratulacje i życzenia by wnuki szalenie ich kochały.

    --
    <"//======\\-----
  • dorota-zam 22.01.10, 23:58
    Wczoraj były imieniny Agnieszki, która chyba już o nas zupełnie zapomniała, ale
    składam jej najlepsze życzenia! Dziś także urodziny A_ski, co prawda ona też już
    tu nie zagląda, ale ja i tak wszystkiego najlepszego jej życzę!
  • mandy4 22.01.10, 23:50
    Kabe to, że się angażujesz jest Twoim plusem.
    Chyba w większości tu jesteśmy osobami, które nie potrafią
    przejść obojętnie obok niektórych rzeczy czy spraw.
    A co do sposobu rozwiązania? Obojętnie jaki by się nie wybrało
    zawsze są jakieś wątpliwości.
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 22.01.10, 23:53
    Dzień Dziadka i Aśki urodziny.
    Nie wiem czy nas czyta, ale, że kiedyś była z nami
    śpiewam jej 100 lat. Wszystkiego dobrego życzę.
    --
    <"//======\\-----
  • kabe.abe 23.01.10, 09:37
    Ale zimno za oknem!
    U mnie - 18'C
    Niebo pogodne, słońce świeci, ale ten mróz!
    Brrr
    Nie lubię.
    Jechać...nie jechać...?

    Udanego dnia wszystkim.
  • mandy4 23.01.10, 12:56
    I u mnie bardzo zimno. Świadczy o tym mój termometr za oknem,
    który zawsze pokazywał temperaturę + 10 stopni, a dzisiaj na nim
    -10. Wnioskuję, że jest znacznie więcej. Piękne błękitne niebo i słońce.
    Wróciłam z zakupów ze zmarzniętym nosem. Dobrze, że kurtka puchowa i z kapturem,
    więc jakoś do domu dotarłam w dobrym stanie.
    Prawdopodobnie z niedzieli na poniedziałek ma być jeszcze zimniej.
    Martwię się trochę o moje ozdobne krzaczki na działce posadzone minionego lata.

    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 23.01.10, 16:33
    Znalezione w internecie dla Iv i miłośników Wrocławia:
    Co wydarzyło się we Wrocławiu 10, 100 czy 150 lat temu - można śledzić na
    stronie www.wroclaw.pl. W zakładce kartka z Wrocławskiego Kalendarza codziennie
    można znaleźć informacje o wydarzeniach z historii miasta.
    mobiwroclaw.nazwa.pl/kartki/kartka.html
    Jutro jadę do W. A tam m.in. 26 stycznia w przedszkolu MMŻ
    uroczystość z okazji Dni Babci i Dziadka. Przedszkolaki pod kierunkiem
    wychowawczyni szykują nam niespodziankę. Jestem ogromnie ciekawa
    jak wypadnie MMŻ.
    --
    <"//======\\-----
  • dorota-zam 23.01.10, 21:42
    Oj zimno! A mój młody baluje na studniówce! Zawieźliśmy go, poloneza
    obejrzeliśmy, a teraz pozostaje tylko czekać na telefon wzywający do zabrania go
    do domu.Ciekawe czy wytrzyma do końca (czyli do 5) czy trzeba będzie zrywać się
    z łóżka w środku nocy (no i tak trzeba się zerwać o 4, a to też środek nocy!).
  • hanula1950 24.01.10, 11:27
    Witam w nowym wątku. Kabe - dzięki za podesłanie linka.
    Rano było -20 - przecierałam oczy ze zdumienia. Obecnie słoneczko i
    tylko - 15. Do wnusi na urodziny nie jadę, bo impreza z powodu jej
    choroby odwołana. Chciałam wpaśc na chwile, ale córka napisała, że
    lepiej nie, bo Niunia będzie chciała wstać z łóżka. Siedzę więc w
    domu, radyjka słucham.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • florentynka 24.01.10, 19:55
    W taki mróz napoje rozgrzewające nie byłyby wcale złym pomysłem:))

    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • kabe.abe 24.01.10, 23:32
    Flo, napoje rozgrzewające w taki dzień, jak dziś, jak najbardziej.

    Mnie natomiast rozgrzał pewien upiór.
    Było mniej/więcej tak - soliści byli inni (Kaja Mianowana i Damian Aleksander),
    jestem pod wrażeniem.
    Kto jeszcze nie był, to proszę się pospieszyć, bo schodzi z afisza.
    www.youtube.com/watch?v=S89z3wSFbfA&feature=related
    D o b r a n o c
  • dorota-zam 25.01.10, 22:51
    Kabe, ja na upiora idę w lutym wraz z feryjnymi gośćmi! Niestety ferie w tym
    roku nam się nie pokrywają, w zeszłym roku było lepiej, bo mieliśmy tydzień
    ferii razem. Strach pomyśleć, że to ostatnie ferie.... wakacje.... Teraz i ja
    powinnam iść do pracy, tylko kto mnie zechce? No i te ciężkie obowiązki
    Ech...... :-(((((((((((
  • kabe.abe 26.01.10, 12:09
    Dorota, jeśli idziesz 13.lutego, to masz szansę być 500 000 milionowym widzem :)
  • kabe.abe 26.01.10, 12:19
    kabe.abe napisała:
    > Dorota, jeśli idziesz 13.lutego, to masz szansę być 500 000 milionowym widzem

    :)))))
    Ha ha

    500 000, czyli PÓŁ milionowym, a to jednak różnica :)
    (piszemy łącznie, czy rozłącznie?, nie chce mi się sprawdzać w słowniku :)
    chyba rozłacznie...
  • florentynka 26.01.10, 22:30
    Półmilionowym:)

    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • florentynka 25.01.10, 19:05
    Do posłuchania i pouśmiechania się:)


    www.youtube.com/watch?v=BxSl0ACVGig
    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • florentynka 25.01.10, 20:03
    A wiosną jakieś spotkanie w dużym gronie... Koniec kwietnia?
    Otwieram listę propozycji dotyczących miejsca.
    A więc szukamy miejsca, które jest wystarczająco atrakcyjne, ma
    wystarczająco wygodny dojazd i w którym jeszcze nas nie widziano.
    Otwieram listę:
    Zamość
    Malbork
    Nałęczów
    Kto da więcej?
    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • kabe.abe 26.01.10, 12:16
    Mam nadzieję, że nic mi nie przeszkodzi!

    Dorota sie nie wypowiedziała, bo termin zaproponowany przez Flo, jest przed
    maturą :) Ja nie mogę 8-11 maja się ruszyć nigdzie.

    Jeśli chodzi o miejsce, to może nie Zamość? Niektórzy może mieliby trudniejszy
    dojazd?
  • kabe.abe 26.01.10, 12:31
    Mam dość telefonów z propozycjami kupna jakiś przedmiotów, książek, usług,
    pokazów, itp. Zawsze odmawiam, ale nieustająco ktoś dzwoni. Czy Was też nękają?

  • hanula1950 26.01.10, 15:55
    Ja mam mnóstwo takich telefonów. Ostatnio jakies dywany chciano mi
    wcisnąć. Nikt nie chce mi odpowiedzieć skąd ma mój numer telefonu,
    kto mnie polecił. A na komórkę wciąz SMSy z różnymi wygranymi
    przygotowanymi dla mnie, jeśli odpowiem. Nigdy nie odpowiadam, ale
    to ich nie zniechęca.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • hanula1950 26.01.10, 15:57
    Wobec panującego mrozu od niedzieli nie wychodzę z domu. Może jutro
    też mi się uda? W czwartek mam panią stomatolog, ale ponoc w
    czwartek mróz ma zelżeć, a zacznie sypać śnieg.Pożyjemy = zobaczymy.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • florentynka 26.01.10, 21:39
    Hanula w czwartek ma dentystę, a ja rozmowę o wizę. Tyz piknie:)

    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • parmesan 27.01.10, 19:59
    To nie tylko ty cierpisz na tą dolegliwość. Tu też jest dość szeroko rozpowszechnione to uporczywe zjawisko. Spróbuj wpisać się na tzw. Listę Robinsona. My dodatkowo usunęliśmy wpis w książce telefonicznej, a i to często nadal dzwonią. Ponieważ w naszych telefonach ukazują się numery telefonu jaki do nas dzwoni, nie odbieram telefonu, lub po podniesieniu słuchawki informuje że nie mamy interesu albo też przyciskiem rozłączamy połączenie.
    Po pewnym czasie ustaje, ale po jakimś czasie można być ponownie narażonym na tą dolegliwość. Numer telefoniczny i adres to jest towar, i nie opacznie raz wpuszczony w ruch krąży. A najgorszym jest to że nie mamy żadnego wpływu na to zjawisko.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.
    ¸,+°´°+,¸ ¸,+°´°+,¸¸,+°´°+,¸¸,+°´°+ ,¸¸,+°´°+,¸
    do serca przytul psa......
  • kabe.abe 27.01.10, 20:49
    parmesan napisał:
    > Spróbuj wpisać się na tzw. Listę Robinsona.

    Dobry pomysł, pomyślę o tym.
  • florentynka 26.01.10, 21:33
    Kabe, to chyba dobrze, że przed maturą? Bardzo się starałam, żeby to
    nie było w maju podczas matur. A na przykład weekend 23-25 kwietnia
    chyba byłby całkiem niezły.
    A Gniezno?
    Naprawdę zero zainteresowania?
    A 13 i Parmesan mają jakieś urlopowe plany na wiosnę?

    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • kabe.abe 27.01.10, 01:06
    florentynka napisała:
    > A Gniezno?

    Wydaje mi się, że dobre miejsce.
    Generalnie jestem za centralną częścią, aby wszyscy mieli w miarę dogodny dojazd.
    Może Bydgoszcz? Myślałam też o Ciechocinku...


    florentynka napisała:
    > Naprawdę zero zainteresowania?
    > A 13 i Parmesan mają jakieś urlopowe plany na wiosnę?

    No właśnie, niech się Oni wypowiedzą, bo miło byłoby.
    Może przy okazji Trzynastka skorzystałaby z pobytu w sanatorium ?
    Tak sobie głośno myślę...

    D o b r a n o c
  • dorota-zam 27.01.10, 19:20
    Kabe, na upiora idę 18, więc się nie załapię!
    Co do wyjazdu, to przed samą maturą to raczej się nie ruszę, poza tym 23 -
    Jerzego, Wojciecha, więc.... Jeśli chodzi o miejsce to się dostosuję, jeśli
    oczywiście uda mi się wyjechać, u mnie teraz jest sytuacja ciężka i
    nieprzewidywalna, nie przez maturę bynajmniej.
  • dorota-zam 27.01.10, 19:23
    Pilnie poszukuję książki "Chudy literat" Naruszewicza, może ktoś ma albo zna
    kogoś kto ma? Jest pilnie potrzebna, a ani w antykwariacie ani w żadnej
    bielańskiej bibliotece nie ma, w szkolnej też, może w jakiejś innej szkole? Ale
    jak znaleźć? Pomocy! MATURA!
  • kabe.abe 27.01.10, 21:07
    dorota-zam napisała:
    > Pilnie poszukuję książki "Chudy literat" Naruszewicza, może ktoś ma albo zna
    > kogoś kto ma? Jest pilnie potrzebna, a ani w antykwariacie ani w żadnej
    > bielańskiej bibliotece nie ma, w szkolnej też, może w jakiejś innej szkole? Ale
    > jak znaleźć? Pomocy! MATURA!

    Dorota, polecam Bibliotekę Narodową. Jeden dzień = kilka godzin w czytelni
    ogólnej załatwiłoby sprawę. Trzeba pójść z dowodem osobistym i legitymacją
    uczniowską/studencką, jak nie macie karty czytelnika.
    Szukałabym raczej w zbiorach poezji, bo podejrzewam, że ta satyra oddzielnie się
    nie ukazała. Na miejscu za drobną odpłatnością można zrobić kserokopię wybranego
    fragmentu książki, a ponieważ utwór z pewnością jest częścią pozycji
    zwartej, więc nie powinno być z tym kłopotu. Jeśli jest na mikrofilmach, to w
    czytelni mikroform też można zrobić sobie kserokopię.
    Sprawdziłam, w BN są takowe, pozycja 1,8 i 9.
    http://alpha.bn.org.pl/search~S4*pol/?searchtype=a&searcharg=naruszewicz+adam+1733+1796|&searchscope=5&sortdropdown=-&SORT=D&extended=0&SUBMIT=Szukaj&searchlimits=&searchorigarg=anaruszewicz+adam+1733+1796|
    Wejdź na stronę BN i przeczytaj regulamin, bo tam ą pewne wymogi porządkowe :)
    A może na Koszykowej znajdziesz?
  • dorota-zam 28.01.10, 00:56
    Dzięki Kabe, poszukam, niedługo ferie to najwyżej młody do biblioteki pojedzie.
    Ja się przyznaję, że w necie nie szukałam, młody powiedział że nie ma, a ja się
    rozglądałam w realu!
  • dorota-zam 28.01.10, 00:59
    Wysłałam Wam róże, ale jakoś to dziwnie mi zadziałało, u mnie otworzyło się jako
    .pps, a widzę że poszło w formacie .eml, nic z tego nie rozumiem! Jak ktoś nie
    może odczytać, to niech się upomina i wyślę jeszcze raz, dołączając jako plik od
    siebie i powinno być OK.
  • mandy4 29.01.10, 22:40
    Dorciu do mnie nic nie dotarło :(
    --
    <"//======\\-----
  • hanula1950 28.01.10, 13:27
    Dorciu- u mnie róże się otworzyły i przesłałam je dalej.
    Podziekowania Ci wysłałam.
    dentystkę mam zaliczona = spokój do wiosny.
    Nareszcie tez zapłaciłam za mieszkanie.
    Wczoraj udało mi się zapisać do okulisty i to juz na 5 lutego. Do
    dzis nie mogę w to uwierzyć.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • hanula1950 28.01.10, 13:29
    W moim nowym telefonie też numer sie wyświetla, ale nie znam numerów
    wszystkich moich znajomych i czasami jakiś głupi odbiorę,a wtedy
    działam po chamsku - po prostu bez słowa odkładam słuchawkę i już.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • parmesan 30.01.10, 13:45
    Hanula, to też jest metoda. Nie przejmuj się nimi, to ich praca, innych
    nagabywać. A że nikt ich nie zaprasza na rozmowę to jest normalną reakcją,
    odkładanie słuchawki. W inny sposób nie dociera do nich, że są nieproszeni.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.
    ¸,+°´°+,¸ ¸,+°´°+,¸¸,+°´°+,¸¸,+°´°+ ,¸¸,+°´°+,¸
    do serca przytul psa......
  • elissa2 28.01.10, 18:13
    dorota-zam napisała:

    > Pilnie poszukuję książki "Chudy literat" Naruszewicza, może ktoś ma albo zna
    > kogoś kto ma? Jest pilnie potrzebna, a ani w antykwariacie ani w żadnej
    > bielańskiej bibliotece nie ma, w szkolnej też, może w jakiejś innej szkole? Ale
    > jak znaleźć? Pomocy! MATURA!
    >
    Dorotko, z jakichś powodów nie mogę wysłać kilku linków ...
    Wysłałam Ci je na @
  • dorota-zam 29.01.10, 00:48
    Dzięki dziewczyny za pomoc, muszę się rozejrzeć po księgarniach, szkoda, że nie
    ma tej pozycji w szkolnej bibliotece, powinna być!
  • dorota-zam 29.01.10, 00:51
    dzisiaj była taka jak lubię - nieduży mróz, padający śnieżek! Szkoda, że nie
    wyjeżdżam na ferie, bo w plenerze musi być super, ale co tam, ważne, że od
    poniedziałku mamy wolne!
  • mandy4 29.01.10, 20:40
    Dzisiaj w południe we W. było prawie + 5 stopni.
    Studzienki chyba są zatkane śniegiem lub lodem.
    Woda z roztopionego śniegu nie ścieka i w niektórych
    miejscach przejście na drugą stronę ulicy graniczy z cudem.
    Szczególnie w okolicach Kleciny i Krzyków.
    Makabra. Wolę temperatury poniżej zera.
    --
    <"//======\\-----
  • szczesliwatrzynastka 30.01.10, 21:57
    Zima do nas przychodzi i odchodzi i znów wraca,
    tak jak dziś w nocy i w ciągu dnia, posypało obficie białym puchem
    a wieczorem wszystko zmroziło. Brrr.... oby do wiosny!

    Ciekawa jestem, jak teraz wygląda we W.
    Czy stojąca woda pośniegowa nie pozamarzała tworząc liczne ślizgawki?
    Az strach wychodzić z domu.
    U nas teraz -5°

    cieplutkie pozdrowionka
    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • szczesliwatrzynastka 30.01.10, 21:59
    Cieszę się, że nasz wątek na początku forum stoi, oby tak dalej!

    miłego wieczoru

    --
    Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości.

    Carpe diem quam minimum credulo postero. (łac.)
  • elissa2 29.01.10, 14:34
    Czy zaglądałaś do @?
    Masz tam link to całego tekstu, który jest dostępny w internecie.
    Możesz ściągnąć i sobie wydrukować, jeśli musisz mieć na papierze.
  • mandy4 29.01.10, 20:36
    Elisso przeczytałam @ od Ciebie. Aż mi się wierzyć nie chce.
    Chyba obecnie pozostaje tylko przesłanie go do TV.
    Przynajmniej ja bym tak na Twoim miejscu zrobiła.
    Życzę powodzenia.

    --
    <"//======\\-----
  • szczesliwatrzynastka 30.01.10, 21:48
    > florentynka napisała:
    > > Naprawdę zero zainteresowania?
    > > A 13 i Parmesan mają jakieś urlopowe plany na wiosnę?

    kabe.abe napisała:
    > No właśnie, niech się Oni wypowiedzą, bo miło byłoby.
    > Może przy okazji Trzynastka skorzystałaby z pobytu w sanatorium ?
    > Tak sobie głośno myślę...


    Plany to my miewamy, ale z naszych planów przeważnie wychodzą nici,
    wiec boimy się planować na dłuższy czas naprzód.
    Chcieć, to byśmy chcieli się z Wami spotkać i to baardzo
    Tylko nie wiadomo, czy nie wyskoczą jakieś nieprzewidziane niespodzianki z urlopem Parmesana,
    albo u mnie nie będzie musiał wkroczyć do akcji chirurg.
    Jeśli się nam uda, bardzo chętnie dołączymy do was.
    Planujcie więc ( my na liście rezerwowej).
    W żadnej z proponowanych miejscowościach nie byłam, chętnie pozwiedzam.
    Co do sanatorium Kabe, to nie wiem, czy tutejsza kasa chorych by się zgodziła na mój pobyt.

    --
    Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości.

    Carpe diem quam minimum credulo postero. (łac.)
  • mandy4 29.01.10, 20:31
    Flo jestem za. Obojętnie gdzie, aby tylko z Wami się spotkać.
    Bez względu na kłopoty z dojazdem. W Zamościu jeszcze nie byłam.
    Nie ukrywam, że chętnie bym go zwiedziła. W Nałęczowie byłam,
    ale miło swój pobyt tam wspominam, więc chętnie pojadę ponownie.
    W Malborku byłam ostatnio w 1979 r. Więc najwyższa pora znów tam pojechać. Co do
    terminu to się dostosuję. Co prawda w tym roku mam dostać skierowanie do
    sanatorium, ale liczę na to, że nie będzie kolidować z uzgodnionym przez
    wszystkich terminem. Według moich wyliczeń, na podstawie otrzymanego
    zawiadomienia o wpisaniu na listę oczekujących, skierowania prędzej jak na
    początek września nie dostanę.
    --
    <"//======\\-----
  • florentynka 01.02.10, 00:24
    To może Malbork? Pewnie na Malbork byśmy namówili i Sławka z Basią, a może by
    się udało zwerbować i przyjaciela Sławka Pawełka, który jest maniakiem zamków i
    rycerstwa wszelakiego, a ja go bardzo lubię i chętnie bym się z nim spotkała. A
    Malbork jest na tyle blisko, że jak ktoś nie może na dłużej, to i na sobotę -
    niedzielę spokojnie może się wybrać.
    A termin?

    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • kabe.abe 01.02.10, 08:15
    florentynka napisała:
    > To może Malbork?


    Bardzo dobry wybór.

    Termin?
    Nie wiem = dostosuję się,
    z zastrzeżeniem, o którym już pisałam (8-11.05).
    Dorota?
    Elissa?
    Mandy?
    Hanula?
  • kabe.abe 01.02.10, 08:25
    Już mamy luty = minął miesiąc nowego roku.
    Ależ ten czas płynie!
    Tak wiele się wydarzyło w styczniu, mimo, że mrozy trochę utrudniały mi życie,
    żyłam w dużym tempie, ale luty zapowiada się jeszcze bardziej 'ekscytujący':)
    Brr
    Jakoś to wytrzymam.

    Czasem będę tu zaglądała.

    Dobrego dnia wszystkim.
  • hanula1950 01.02.10, 12:38
    Kabe - wytrzymasz, trzymam za Ciebie kciuki.
    Ja w sobotę byłam na zaległych urodzinach swoich wnucząt. Zięć
    upiekł przepyszną pizzę, tort też był jadalny. Piszę ,,jadalny", bo
    jak wiecie, ja słodyczy nie jadam.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • hanula1950 01.02.10, 12:40
    Dziewczyny z W-wy na film ,,SEN KASANDRY" do LUNY na 16.15
    zapraszam. Kiedys ten film przegapiłam, nadrabiam zaległości.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • parmesan 01.02.10, 19:03
    ..a może by tak do Karpacza i okolic?
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.
    ¸,+°´°+,¸ ¸,+°´°+,¸¸,+°´°+,¸¸,+°´°+ ,¸¸,+°´°+,¸
    do serca przytul psa......
  • kabe.abe 01.02.10, 21:59
    Rozmawiałam po południu z Mandy.
    Od soboty nie ma internetu i ubolewa nad tym faktem.
    Zaakceptowała Malbork jako miejsce naszego spotkania, ale myślę, że nie miałaby
    też nic przeciw temu, aby odbyło się w Karpaczu.

    Parmesan, jeśli byłoby w Karpaczu, to dojechalibyście?

    Dziś paliłam biernie. Duuużo się nawdychałam dymu. Papierosy były marki
    Marlboro. Nie wypadało mi zabronić palenia, choć osoba wiedziała o tym, że nie
    palę.
    Musiałam sobie zrobić dłuższy spacer, aby przewentylować się, bo okropnie piekło
    mnie w oskrzelach. Coś okropnego!

    D o b r a n o c
  • szczesliwatrzynastka 02.02.10, 00:08
    Północ już minęła, wiec mogę już złożyć naszej kochanej Mandy
    życzenia.
    Wszystkiego najlepszego kochana.
    Dużo szczęścia i zdrowia.
    Niech słońce zawsze Ci świeci
    Niech uśmiech zawsze Ci towarzyszy
    Niech spełniają się Twoje marzenia.
    100 lat!!

    www.youtube.com/watch?v=Ki9xcDs9jRk

    --
    Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości.

    Carpe diem quam minimum credulo postero. (łac.)
  • dorota-zam 02.02.10, 00:11
    Ja też życzę naszej kochanej Mandy 100 lat zdrówka! Mam nadzieję, że internet
    wkrótce jej naprawią i będzie tu z nami!
  • szczesliwatrzynastka 02.02.10, 00:14
    Mam nadzieję, że przewentylowałaś się na spacerze.
    Ja też nie lubię, jak ktoś pali blisko mnie,
    od razu mnie dusi..
    Dym papierosowy bardzo wchłaniają firanki
    i później czuć takiego palacza długo w mieszkaniu.
    Swoją drogą ten ktoś mógł się ograniczyć
    z paleniem, jeśli już musiał palić.
    Tym bardziej ze wiedział, ze tego nie tolerujesz.

    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • mandy4 04.02.10, 22:49
    Karpacz również mi odpowiada. Głównie z powodu dogodnego dojazdu.
    Nie wiem tylko czy dam radę z moimi oskrzelami wyruszyć na szlak.
    Ale po dolinkach na pewno sobie poradzę.
    Jestem zła na PKP. Chciałam wykupić legitymację seniora.
    W ubiegłym roku jeszcze było tak, że na legitymację tą (za 75 zł)
    miało się zniżkę 50 % na wszystkie pociągi. Z chwilą podziału
    na Przewozy Regionalne i na Intercity by mieć taką zniżkę muszę wykupić dwie
    legitymacje. Jedną uprawniającą do zniżek w PR, i drugą w pociągach PR. Ale
    wówczas łączny koszt wyniesie 150 zł. Muszę przekalkulować czy mi się to będzie
    opłacało. Ewentualnie mogę wykupić
    tylko 1 legitymację. No i dylemat: na PR czy na Intercity?
    No nic prześpię się i rano zadecyduję.
    Jutro czeka mnie dzień pełen wrażeń. No i jak Kabe, będę zmuszona zapalić
    biernie :( Akurat niemal całe jutrzejsze towarzystwo to palacze. Nie wiem czy
    wytrzymają u mnie bez zapalanie chociażby 1 papierosa. Nie mam balkonu by tam
    urządzić palarnię.
    Liczę jednak na to, że się nade mną zlitują i oszczędzą mi cierpień
    w papierosowym dymie.
    Dobrej nocy życzę. A na dobranoc "Do kołyski" Dżemu.
    www.youtube.com/watch?v=zB0JISdrSsw
    --
    <"//======\\-----
  • dorota-zam 02.02.10, 00:14
    Mnie w sumie wszystko jedno gdzie, byle w dobrym towarzystwie, więc jeśli tylko
    będę mogła to dołączę, gdziekolwiek zdecydujecie, czy to będzie Malbork, czy
    Karpacz czy inna strona naszego pięknego kraju!
  • florentynka 02.02.10, 17:01
    Dorotko, a kiedy będziesz mogła? Trzeba pomyśleć o terminie dogodnym dla wszystkich.


    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • dorota-zam 02.02.10, 19:06
    Flo, ja dopiero po maturach, trudno mi w tej chwili powiedzieć, bo pisemne to
    początek maja, a jak reszta? Nie wiem kiedy będę coś bliższego wiedziała,
    zaplanujcie sobie jakiś dogodny dla wszystkich termin, a ja jeśli będę mogła to
    dołączę.
  • parmesan 02.02.10, 22:03
    A jaki termin Wam świta?
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.
    ¸,+°´°+,¸ ¸,+°´°+,¸¸,+°´°+,¸¸,+°´°+ ,¸¸,+°´°+,¸
    do serca przytul psa......
  • alwinka44 06.02.10, 12:02
    Boże ten kotek to nie głodomor on wygłodzony i chudy i biedny.
    A co mu na talerzu zaserwowali--chyba jakieś łazanki bo KitKat na pewno to nie
    był.Pozdrawiam wszystkich.
  • elissa2 02.02.10, 00:09
    :* :* :* :* :*

    tiny.pl/hml1n
  • kabe.abe 02.02.10, 10:21
    Mandy, jeszcze raz najlepsze życzenia składam.

    Może w ramach prezentu urodzinowo-imieninowego naprawią Ci internet?
    :)
  • florentynka 02.02.10, 14:41
    Zdrowia
    Miłości
    Pieniędzy
    Pogody ducha
    Przyjaciół
    Dopisz sobie wszystko, o czym zapomniałam

    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • slawek004 02.02.10, 20:21
    I ja, i ja :))))
    Duuuuuużo szczęścia :):)
  • mandy4 04.02.10, 12:44
    Kochani bardzo Wam dziękuję za życzenia i pamięć.
    Te zamieszczone tutaj, przysłane na adres domowy
    i sms-ami sprawiły mi dużo radości.
    Żałuję tylko, że życzenia zamieszczone na forum
    dopiero dzisiaj mogłam przeczytać.
    Ale najważniejsze, że znów mogę tutaj bywać.
    Odezwę się gdy się uporam z zaplanowanymi na dzisiaj
    pracami. Czyli wieczorkiem. Miłego popołudnia.
    Ps. Kici składam serdeczne gratulacje i życzę,
    by synek zdrowo się chował.
    --
    <"//======\\-----
  • elissa2 03.02.10, 17:21
    krótkometrażowy film dokumentalny Bartka Konopki został wczoraj nominowany do
    Oscara ...
    "Królik po berlińsku opowiada o tysiącach dzikich królików, które zamieszkiwały
    strefę śmierci Muru Berlińskiego. Pas ziemi między dwoma murami był jakby
    „stworzony dla tych zwierząt - pełno nietkniętej trawy, drapieżniki zostały za
    murem, strażnicy pilnowali, żeby żaden człowiek nie „zakłócał spokoju królików.
    Przez 28 lat żyły tam zamknięte, ale bezpieczne. Niestety pewnego dnia Mur
    runął, a króliki musiały poszukać dla siebie nowego miejsca. Film jest alegorią
    przybliżającą dzieje Europy Wschodniej z „króliczej perspektywy."

    Kto nie oglądał, dziś wieczorem o 23:35 w tvp1 może go obejrzeć
    (zdaje się, że z tej okazji zmienili program)

    www.youtube.com/watch?v=Cig7XTYIZ8M
  • szczesliwatrzynastka 04.02.10, 00:00
    Fajny pomysł na film, no i aktorzy niecodzienni.
    Szkoda, ze nie możemy obejrzeć tego dokumentu,
    pozostaje więc nam popatrzeć na nasze,
    dziko żyjące króliki, których jest tu zatrzęsienie :)


    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • wesola_kicia1411 04.02.10, 05:40
    3 stycznia o 19:15 (niedziela)urodził się mój synek,ważył 3555 długość 55cm,mamy
    się dobrze,mały jest słodkim spokojnym aniołkiem.
    Buziaki dla was
  • elissa2 04.02.10, 13:05
    Serdeczne Gratulacje!!!

    :*
  • florentynka 04.02.10, 15:15
    Uściski dla Ciebie i synka

    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • szczesliwatrzynastka 05.02.10, 15:40
    Serdecznie gratulujemy Kiciu!
    Niech się synek dobrze chowa

    pozdrawiamy

    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • dorota-zam 05.02.10, 23:48
    Gratulacje Kiciu i oby się maluch zdrowo i spokojnie chował!
  • dorota-zam 05.02.10, 23:55
    mi jakoś kiepsko chodzi, ciągle mi się "dostęp ograniczony" robi! Nie wiem co
    się dzieje, chyba to ta wredna Vista! Ja chcę swojego starego Windowsa! Nie
    dość, że niezbyt często siadam do komputera, to jeszcze nic nie mogę zrobić!
    Wrrrrrr!
  • mirus_s 06.02.10, 08:08
    .,Vista to dzadostwo nie z tej Ziemii, Windowsss XP loveeeee., :D

    P.S Współczucia ^^
    --
    .,Prostak leń., A że cham to już dawno wiadomo :D ogólnie zły człowiek.,;]
  • s-orbona 10.05.11, 10:07
    Najlepszy system to Linux, a z windowsowskich to 7 (siodemka)
    --
    _...
    A

    B
  • parmesan 07.02.10, 16:54
    Dorotko!
    ściąg sobie Chrome. Z na nim nie ma problemów. A chodzi, bardzo stabilnie. A też
    ściąg sobie CCleaner, pomoże ci utrzymywać Komputer w stabilności i oczyści z
    niepotrzebnych już pozostałości i śmieci.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.
    ¸,+°´°+,¸ ¸,+°´°+,¸¸,+°´°+,¸¸,+°´°+ ,¸¸,+°´°+,¸
    do serca przytul psa......
  • mandy4 07.02.10, 17:28
    Wyjeżdżam na tydzień. Miłego tygodnia wszystkim życzę.
    A na pożegnanie piosenka, którą dedykuję Flo i pozostałym uczestnikom pamiętnego
    spotkania w Kazimierzu :
    www.youtube.com/watch?v=OJr7otCpFHc
    --
    <"//======\\-----
  • florentynka 09.02.10, 00:11
    Flo bardzo dziękuje. Spotkanie w Kazimierzu wspominam z dużym
    sentymentem.
    A tej piosenki nie znałam. Piękna.

    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • s-orbona 09.05.11, 10:39
    Chrome śmiało, jednak jeśli lubisz modyfikować przeglądarkę to polecam Firefoxa.
    --
    _...
    A

    B
  • iskrab 06.02.10, 21:25
    Dorotko,ja i Sławek życzymy Ci gorąco ,aby przed Tobą były same
    najlepsze dni,bez zmartwień,chorób, przykrości.
    Mamy nadzieję,że jesteś dzisiaj wśród osób, które są Ci bliskie i
    przyjazne.I jeszcze,żebyś zapamiętała go jako jeden z najmilszych
    dni.Ściskamy imieninowo i wypijamy za Twoje szczęście kieliszek wina
  • szczesliwatrzynastka 06.02.10, 23:41
    I my dołączamy się do życzeń Iskrab i Sławka.

    Dorotko!

    Wszystkiego, co najlepsze, co dobre i miłe,
    co budzi uśmiech na twarzy,
    co kryje się w maleńkim słowie - szczęście.
    Jak najmniej trosk, słońca każdego ranka, dużo zdrowia i uśmiechu.
    a wszystko co piękne i upragnione, niech będzie w Twym życiu spełnione.

    --
    Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości.

    Carpe diem quam minimum credulo postero. (łac.)
  • mandy4 06.02.10, 23:43
    Dorciu - mnóstwo radości, szczęścia, wiecznej młodości i niech Ci słońce ciągle
    świeci. Wszystkiego najlepszego z okazji imienin.
    --
    <"//======\\-----
  • kabe.abe 07.02.10, 01:11
    Dorocia, ja też serdeczności ślę.
    Troszkę się spóźniłam, ale ostatnio żyję w innym wymiarze:)
  • sama.radosc 09.02.10, 00:07
    Żebyś była wiecznie młoda
    W żyłach wrzała krew, nie woda
    By słoneczko Ci świeciło
    Serce Ci się weseliło
    Twoi chłopcy Cię wielbili
    A my wszyscy... zazdrościli
  • dorota-zam 07.02.10, 12:00
    Dzięki za życzenia. Szczególnie Basi! Szczerze mówiąc już myślałam, że znowu
    zapomnieliście i że nikt mnie tu nie lubi.......... :-((((((((((
  • szczesliwatrzynastka 07.02.10, 21:31
    dorota-zam napisała:

    > Dzięki za życzenia. Szczególnie Basi! Szczerze mówiąc już myślałam, że znowu
    > zapomnieliście i że nikt mnie tu nie lubi.......... :-((((((((((

    No wiesz Dorotko!? Nawet tak nie myśl!!!
    Wszyscy Cię tu bardzo lubią. Z moją skromną osobą na czele :)

    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • dorota-zam 08.02.10, 01:09
    :-)
  • mandy4 07.02.10, 17:32
    Hi hi. Nijak on mi do ryby nie pasuje.
    Mam ich latem na działce dość dużo i zauważyłam,
    że jak za długo w wodzie przebywa to umiera.

    --
    <"//======\\-----
  • elissa2 08.02.10, 16:46
    Piękne!
    :*
  • elissa2 07.02.10, 11:10
    Miłej Niedzieli, Moi Mili!!!
    :*

    :)
  • kabe.abe 09.02.10, 13:34
    My tu zmagamy się z zimą, zastanawiamy się co zrobić z nadmiarem śniegu, a w
    naszym ulubionym gnieździe przygotowania do powrotu boćków.
    Śniegu jakoś nie widać.
    www.pfalzstorch.de/bilder/live1.html

    :)
  • szczesliwatrzynastka 10.02.10, 13:12

    kabe.abe napisała:

    > My tu zmagamy się z zimą, zastanawiamy się co zrobić z nadmiarem
    śniegu, a w
    > naszym ulubionym gnieździe przygotowania do powrotu boćków.
    > Śniegu jakoś nie widać.

    bo u nas sniegu juz nie ma od jakiegos czasu,
    choc inne landy zmagaja sie z jego nadmiarem.

    --
    Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości.

    Carpe diem quam minimum credulo postero. (łac.)
  • szczesliwatrzynastka 10.02.10, 13:13
    a bocki pewnie niedlugo sie pojawia w znajomym gniezdzie :)

    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • dorota-zam 11.02.10, 00:12
    Dobrze tym co w ciepłych krajach mieszkają..... Ja też mam już serdecznie dosyć
    tej zimy, mrozu, hałd brudnego śniegu wszędzie! Czy i u nas kiedyś będzie wiosna
    i przylecą bociany? Jakoś się na to nie zanosi ;-)
  • dorota-zam 11.02.10, 01:33
    dziś mamy, za chwilę koniec karnawału! Ależ ten czas leci!
  • kabe.abe 11.02.10, 16:52

    Dziś zjadłam 3 (słownie: trzy) pączki.
    :)
    Najlepiej smakują właśnie w tym czasie.
    Dlaczego aż trzy?
    Ze stresów !
    Jak spojrzę na to, co się dzieje w moim kraju...
    w moim mieście ...
    i ostatnio w moim domu, to nic, tylko pączkami powinnam się opychać, bo należę
    do osób zajadających stres :(
    W moim domu akcja powoli dobiega końca, najtrudniejszy etap, więc nie będzie
    takich wymówek :)
    Na resztę nie mam wpływu.


  • kabe.abe 11.02.10, 16:57
    Jestem wstrząśnięta tym, co się stało wczoraj na Woli.
    :(
    Bezsilność, złość, gniew, smutek, żal...
    Czy u nas będzie kiedyś normalnie?
    Wątpię już...
  • dorota-zam 12.02.10, 01:21
    Kabe, chyba jeśli chodzi o przestępczość, to u nas akurat nie jest dużo gorzej
    niż na całym świecie. Chyba nie ma szans aby było lepiej! Jak patrzę na to co
    się dzieje z młodzieżą, jakie ma ideały - szkoda gadać!
  • iskrab 12.02.10, 12:21
    A ja nie chciałam lecz musiałam zjeść pączki wypiekane w naszej
    restauracji (produkcja próbna, zresztą niezbyt udana:()
    Stosowanie diety w moim przypadku jest skazane na niepowodzenie z tej
    prostej przyczyny,że muszę próbować wszystkiego co upichcą kucharze.
    Pozdrawiam wszystkich na forum!!!
  • slawek004 13.02.10, 15:21
    Eh, znowu zawitać do Wrocławia :(

    Pozdrawiam
  • mandy4 13.02.10, 19:51
    Sławku trochę chęci z jednej i drugiej strony i Wrocław Wasz.
    Tylko radzę poczekać do wiosny. Teraz do spacerów się zupełnie nie nadaje. Jest
    brzydko. Na poboczu chodników zwały brudnego śniegu i lodu, przy chodniku pełno
    mazistej wody, która nie ścieka do kanałów, więc można być narażonym na
    ochlapanie przez samochody. Jedynie Rynek nadaje się do spacerów. A może znów
    jakieś spotkanie we Wrocławiu zorganizujemy? Moja propozycja dotyczy wszystkich :)
    --
    <"//======\\-----
  • hanula1950 13.02.10, 20:24
    Oglądam drugą turę skoków i trzymam kciuki za Małysza.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • hanula1950 13.02.10, 20:25
    We Wrocławiu nigdy nie byłam. Z przyjemnością bym go zobaczyła.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • hanula1950 14.02.10, 09:29
    WSPANIAŁYCH WALENTYNEK WSZYSTKIM ŻYCZE I BUZIAKI SERDECZNE POSYŁAM.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • mandy4 14.02.10, 12:09
    Życzę wszystkim miłego dnia
    oraz wzajemnej miłości i życzliwości.

    _____♣♣♣_____________♣♣♣
    _ ♣♣♣____♣♣______♣♣ ___ ♣♣♣
    ♣♣_______♣♣_____♣♣ ______ ♣♣
    ♣___________♣___♣ __________ ♣
    ♣____________♣_♣ ___________ ♣
    _ ♣____________♣ ___________ ♣
    __ ♣________________________♣
    ____ ♣ __________________ ♣
    ______ ♣ ______________ ♣
    ________ ♣ __________ ♣
    __________ ♣ ______ ♣
    ____________♣ __ ♣
    ______________♣
  • mandy4 14.02.10, 12:19
    Przepraszam, że serduszko dla Was troszkę koślawo wyszło.
    Ale w takim dniu jak dzisiejszy liczę, że mi wybaczycie?
    @ Wam posłałam za to kształtne i gorące :)
    --
    <"//======\\-----
  • dorota-zam 14.02.10, 12:32
    Ja też wszystkim walentynkowe życzenia i buziaki posyłam, serduszko
    wydziergałam, ale nie wiem czy zdążę sfotografować i wysłać, bo roboty przede
    mną huk, dzisiaj przyjeżdżają do mnie goście na tydzień ferii (ichnich, bo nasze
    właśnie się skończyły :-((( )
    Miłego świętowania wszystkim życzę!
  • hanula1950 14.02.10, 19:48
    Dziękuję za życzenia i serduszka.
    Na walentynki zapraszam do siebie tu:
    hanula1950.blox.pl
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • florentynka 14.02.10, 22:47
    Uściski walentynkowe dla wszystkich.

    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • mandy4 13.02.10, 19:44
    Dzięki Trzynastko. O tym krasnalu dowiedziałam się również z konta Wrocławia na
    Naszej Klasie. Niestety podczas mojej bytności nie odwiedziłam go. Może z okazji
    następnego pobytu mi się uda.
    Tylko samej to żadna przyjemność. Wolałabym z Tobą :)
    Pozdrawiam.
    --
    <"//======\\-----
  • dorota-zam 12.02.10, 01:17
    Ja oprócz tych wirtualnych zjadłam 2 pączki, co tam raz w roku jest Tłusty Czwartek!
  • kabe.abe 15.02.10, 22:36
    Czyż nie piękną mamy zimę tego roku?
    Może trochę za dużo śniegu = w Warszawie ponad 50 cm , Wisła nadal pod lodem,
    ale najważniejsze, że już nie ma dzikich mrozów.
    Dzisiejszy poranny śnieg przykrył wszystkie nieczystości i jest pięknie:)
    Szkoda, że sypią tyle soli i nie wiem, czy moje nowo-kupione na tę zimę buty
    dotrzymają do jej końca:)

    www.youtube.com/watch?v=11Gs-rfPPis
  • kabe.abe 15.02.10, 22:40
    Dorocia, dziękuję za piękne czerwone serducho.
    Parmesanowi dziękuję za przepisy.

    Mam nadzieję, że jakoś sobie radzicie tej zimy.

    :)
  • dorota-zam 16.02.10, 01:18
    Oj zasypało, zasypało! Najgorsze, że trudno przejść przez ulicę, bo woda do
    kostek przy krawężniku! Buty to może jakoś przeżyją, ale gorzej z roślinami!
    Tyle soli ile wysypali w tym roku na ulice, to chyba przez ostanie 10 lat się
    nie nazbierało. Ja właśnie zastanawiam się czy nabyć kalosze zimowe, ocieplane,
    czy od razu takie śliczne, kolorowe, całoroczne? Bo bez kaloszy to chyba w tym
    roku się nie da, jak się to wszystko zacznie topić.......
  • kabe.abe 16.02.10, 09:10
    Dorota, chyba całoroczne są praktyczniejsze, bo na grzyby się przydadzą :)
    Są na allegro ocieplacze do kaloszy, więc można się zaopatrzyć, ale i ciepłe
    wkładki oraz skarpetki powinny wystarczyć. Trzeba tylko to wziąć pod uwagę i
    kupić kalosze o numer większe.


    Miłego zimowego dnia wszystkim życzę.
  • dorota-zam 16.02.10, 18:09
    Właśnie dzisiaj sobie kupiłam, kaloszki z wkładką wyjmowaną, nie takie śliczne,
    ale za to solidne i nawet już w nich wyszłam i było mi cieplutko i suchutko! W
    sklepach nic ciekawego nie widziałam, a butów na Allegro to nie kupię, bo ja mam
    wysokie podbicie i często mi noga nie wchodzi do buta, więc nie dla mnie śliczne
    kaloszki!
  • florentynka 16.02.10, 19:18
    Odmeldowuję się.
    Przez najbliższe dwa tygodnie nie zobaczę ani śladu tego białego
    cudownego opadu atmosferycznego:)
    Po powrocie ogłoszę konkurs: gdzie flo była tym razem. Mam nadzieję,
    że bogata dokumentacja fotograficzna wam ułatwi zadanie.
    A na razie buziaki
    Trzymajcie sie ciepło


    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • dorota-zam 17.02.10, 00:04
    Wspaniałego wypoczynku, Flo! Ale Ci dobrze! Przywieź nam trochę słoneczka, bo tu
    tak wciąż szaro i smutno!
  • mandy4 17.02.10, 16:26
    Jeżeli byłoby to możliwe to chciałabym wysłać na urlop pecha,
    który mnie prześladuje o listopada. Nie chcę o tym pisać na forum,
    ale wierzcie mi, że ten diabelec mnie pokochał. Nie wiem co się jeszcze może
    wydarzyć, ale mam już dość. A może to ja powinnam gdzieś wyjechać tak jak Flo?
    Niestety ciepłe kraje odpadają z uwagi na to, że powinnam unikać słońca oraz ze
    względów finansowych. A wyjechać gdzieś teraz w jakiś region naszego kraju nie
    uśmiecha mi się z uwagi na warunki pogodowe jakie teraz panują. Pozostaje mi
    tylko poczekać na skierowanie sanatoryjne, które w przyszłym kwartale powinnam
    otrzymać
    i może wówczas ........ "słońce dla zaświeci" :)
    Flo udanego wypoczynku życzę a Wam miłego wieczoru.
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 17.02.10, 16:32
    Elissie za piękne fotki, Parmesanowi za nadesłane przepisy, a Dorci za serce
    serdecznie dziękuję. Powinnam to zrobić @, ale od ostatniej awarii internetu mam
    problemy z wysyłaniem wiadomości poprzez wp.pl.
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 17.02.10, 18:37
    Czy wiecie, że dzisiaj jest Światowy Dzień Kota?
    Na NK widnieje informacja tej treści:
    "Wszystkim, obecna środa kojarzy się przede wszystkim z „Popielcem”, niewiele
    osób natomiast wie, że w tym roku pod datą 17.02. zbiegły się dwa święta –
    święto kościelne i świeckie – Światowy Dzień Kota. To wydarzenie przywędrowało
    do nas z Włoch, stąd obchodzimy je właśnie dzisiaj, bo np. Amerykanie świętują
    je w październiku. "
    Więcej można przeczytać tutaj:
    wiadomosci.polska.pl/specdlapolski/article,Swiatowy_Dzien_Kota,id,419071.htm
    W związku z tym dla kotka Kabowego drapanko za uszkiem posyłam i tulę go do siebie.
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 17.02.10, 18:44
    Podobne życzenia kotkowi Laklika posyłam
    i innym kotkom również :)
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 17.02.10, 18:50
    Z tej okazji dzisiaj wszystkim mającym koty i uwielbiającym te piękne stworzenia
    na dobranoc odpowiednia kołysanka:
    www.youtube.com/watch?v=o0zMvRhqBQ8&feature=related
    --
    <"//======\\-----
  • kabe.abe 18.02.10, 22:03
    mandy4 napisała:
    > W związku z tym dla kotka Kabowego drapanko za uszkiem posyłam i tulę go do
    siebie.

    :)
    Moja kicia dziękuje, bo bardzo lubi drapanko za uszkiem i obiecuje, że da się
    przytulić osobiście :)
  • szczesliwatrzynastka 18.02.10, 02:14
    Przychylam się do prośby Mandy.
    Niech pech Mandy, mój i innych wybierze się na długi urlop,
    gdzie nie będzie się miał do kogo przyczepić..
    ..tylko niech się pod żadnym pozorem nie wybiera w strony,
    w które udała się Flo, bo Flo życzymy bardzo udanego urlopu,
    owocnego w obiecaną dokumentację fotograficzną :)

    dobrych snów :)
    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • kabe.abe 18.02.10, 22:06
    Dziewczyny, nie wypowiadajcie w ogóle tego słowa na 'P' !

    Ja także życzę Flo udanego urlopu w kraju, w którym nie ma śniegu
    oraz udanego lądowania powrotnego. Zgłaszam chęć udziału w konkursie na
    podstawie przesłanej dokumentacji foto :)

  • kabe.abe 18.02.10, 22:37
    Kiedyś pisałam, że robię inwentaryzację w domu
    Stanowczo stwierdzam, że mam za dużo przedmiotów.
    Serwisów do kawy mam kilka - mogłabym zaprosić na kawę jednocześnie z 50 osób,
    gdybym miała gdzie posadzić :)
    serwisy obiadowe - świąteczne i 'codzienne',
    maselniczki - 3: kryształowa, porcelanowa i z duraleksu,
    cukiernic - więcej,
    kilka kompletów sztućców....
    świeczniki do ozdabiania stołu - różne, na różne okazje...
    i.t.d.....i.t.p.....

    I po co TYLE TEGO?

    Kiedy to się uzbierało?

    Co ja mam z tym zrobić?

  • kabe.abe 18.02.10, 22:45
    D O B R A N O C ...
  • szczesliwatrzynastka 19.02.10, 00:12
    Kiedyś pisałam, że robię inwentaryzację w domu
    > Stanowczo stwierdzam, że mam za dużo przedmiotów.
    > Serwisów do kawy mam kilka - mogłabym zaprosić na kawę jednocześnie z 50 osób,
    > gdybym miała gdzie posadzić :)
    > serwisy obiadowe - świąteczne i 'codzienne',
    > maselniczki - 3: kryształowa, porcelanowa i z duraleksu,
    > cukiernic - więcej,
    > kilka kompletów sztućców....
    > świeczniki do ozdabiania stołu - różne, na różne okazje...
    > i.t.d.....i.t.p.....
    >
    > I po co TYLE TEGO?
    >
    > Kiedy to się uzbierało?
    >
    > Co ja mam z tym zrobić?

    Używać na co dzień i te świąteczne, szybciej się wytłuką.

    Z czasem uzbiera się tych "skorup", bo coś się spodoba
    i kupujemy i dostawiamy do tych, które są,
    znam to z własnego doświadczenia :)
    U mnie tez jest tego sporo.
    Ja dodatkowo zbieram dzbanuszki do mleczka
    (Mandy widziała moją małą kolekcję)
    Nie ma co oszczędzać, a jak cos naprawde niepotrzebne,
    mozna oddac innym, ktorzy nie maja np na gratyzchaty.pl
    lub spróbuj wystawić na Allegro

    Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości.

    Carpe diem quam minimum credulo postero. (łac.)
  • dorota-zam 19.02.10, 01:07
    Oj ja też wielu rzeczy mam za dużo, ale sztućców to akurat nie, bo teraz jak
    jest nas 7 osób, to okazało się, że akurat tyle mam sztuk i jakby się jeszcze
    jeden gość pojawił, to już byłby problem! Z całą pewnością za dużo mam książek,
    na pewno sporo jest starych, do których raczej już nie wrócę, ale co z nimi
    zrobić? Wyrzucić się nie da, książek na pewno nie!
  • dorota-zam 19.02.10, 01:10
    chyba dziś mi zapachniała, cieplutko było, wszystko dookoła się roztapiało jak
    szalone, a ja na ulicy rozbierałam się ze skarpetek, bo w moich nowych
    kaloszkach i skarpetkach było mi stanowczo za ciepło!
  • dorota-zam 19.02.10, 01:14
    był super, bardzo mi się podobał, scenografia, głosy, no prawie wszystko -
    estetykę psuł mi nieco utyty paskudnie Damian Aleksander w roli upiora, jakby
    tak było go tak z 15 kilo mniej to dałoby się wytrzymać!
  • mandy4 19.02.10, 18:13
    www.klimakterium.art.pl/
    Zdaniem moich znajomych super.
    Była któraś z Was?
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 24.02.10, 13:03
    Dziewczyny nie dowiedziałam się czy byłyście na tym spektaklu czy.
    Polecam tym co nie były i tym co były. Rewelacja. Ponad 2 godziny
    szczerego śmiechu. Najlepszy spektakl komediowy jaki kiedykolwiek w życiu
    widziałam. Chętnie się wybiorę jeszcze raz. I koniecznie w Waszym towarzystwie.
    Nawet jestem gotowa przyjechać do Warszawy by z Wami pójść :) Nie będę się tu
    rozpisywać na temat tego spektaklu, bo bardzo dużo już napisano w prasie i
    internecie. Można wejść na forum
    i sobie przeczytać opinie widzów. Pod ich opiniami podpisuję się obiema rękoma:
    www.klimakterium.art.pl/forum.php#c
    Dodam tylko, że jestem zachwycona grą Krysi Sienkiewicz. Wszystkie cztery
    aktorki są rewelacyjne, ale biorąc pod uwagę wiek Pani Krysi (skończyła niedawno
    75 lat) to jestem pod wielkim wrażeniem jej talentu, gry i figury, a o
    sprawności fizycznej nawet nie wspomnę. Jestem od niej kilkanaście lat młodsza,
    ale własnego kolana nie dam rady cmoknąć :)
    --
    <"//======\\-----
  • iskrab 24.02.10, 17:30
    Zgłaszam się! Byłam,widziałam,płakałam ze śmiechu.Co prawda Krysię
    Sienkiewicz zastąpiła inna aktorka, nie miało to większego znaczenia.
    Ja też uważam,że wszystkie razem powinnyśmy pójść (właściwie wskazane
    jest towarzystwo mieszane - coś mi się wydaje,że w tej chwili Sławek
    podskoczył radośnie), dla chłopaków są tam smaczne kąski.
    Pozdrawiam w śnieżycy
  • mandy4 24.02.10, 18:53
    Iskrab ale się cieszę, to już jest nas troje.
    Kabe weźmie pod rękę swego małżonka, Flo natomiast MSŻ
    i już jest nas siedmioro. Dorcia dołączy, Hanulę namówimy
    i jest dziewięcioro. Wyobrażasz sobie taki chóralny śmiech?
    Super.
    Ps. Obserwowałam mężczyzn na spektaklu i po. Byli zachwyceni.
    Dla Ciebie i Sławka piosenka z mojej ulubionej płyty
    Marka Grechuty "Niezwykłe miejsca":
    www.youtube.com/watch?v=pLawj5hDfvI
    --
    <"//======\\-----
  • slawek004 24.02.10, 21:20
    wzruszony :)
  • szczesliwatrzynastka 25.02.10, 00:06
    Oj, ja też chętnie obejrzałabym taki spektakl,
    bo przecież lubię się śmiać :)
    szkoda, ze nie mogę dołączyć do waszego grona :(

    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • dorota-zam 25.02.10, 10:22
    O ja rzecz jasna dołączę z przyjemnością!
    Ostatnio uznaliśmy wspólnie, że rodzinne "odchamianie" teatralne powinniśmy
    zaliczać chociaż z raz w miesiącu, nie tylko przy okazji rodzinnych wizyt -
    czyli uatrakcyjniania pobytu gościom, co wypada raz na 2 lata!!! Rzecz jasna
    mogą to być jakieś tańsze miejscówki, ale muszę się postarać, zwłaszcza, że
    zakup biletów przez internet to sama przyjemność. Tak więc zbieram zgłoszenia -
    na co warto iść i spróbuję plan wykonać! No może nie co miesiąc wypali, ale co
    drugi? Albo ostatecznie raz na kwartał?
    Ale muszę stwierdzić, że ja ciągle mam przekonanie, że do teatru należy iść w
    stroju galowym, ale jak zauważyłam niewiele osób to zdanie podziela i ostatnio,
    oprócz moich dwóch panów to w garniturze było tylko kilku panów, reszta w byle
    czym! Chyba mi się to nie podoba! Czy tylko ja mam takie zdanie? Czy jestem
    zacofana???
  • dorota-zam 25.02.10, 10:29
    Za życzenia zdrowia bardzo dziękuję, ale szczerze mówiąc zaraza jakaś silna jest
    bardzo i czuję się fatalnie! Kaszlę okropnie, w oskrzelach gra mi cała orkiestra
    i słaba jestem bardzo. Recz jasna staram się funkcjonować w miarę normalnie, ale
    robię tylko to co niezbędne i nawis rzeczy do zrobienia większy mam niż zwały
    śniegu za oknem, no i rzecz jasna nie topnieje tak jak ten śnieg! Dobrze, że
    jest ciepło, to nie martwię się, że się doziębię wychodząc z domu. Starszy syn
    padł zaraz za mną (mnie zaraził mąż) więc tylko młody jakimś cudem się trzyma,
    ale czy mu się uda przetrwać taki zmasowany atak bakterii (wirusów)???????
  • mandy4 19.02.10, 17:56
    Wiosna u mnie już od wczoraj pachnie. Dzisiaj temperatura znacznie powyżej zera
    (o 11.oo było +7 stopni) więc śniegi zaczęły się topić.
    Przy moim bloku to nawet trawkę widać. Ptaki rano śpiewały jakby wiosna była na
    całego. Mój ptaszek zaczął się niesamowicie pierzyć. Gdzie się nie ruszę to tam
    jego pióreczka.
    No i koniecznie kalosze muszę sobie kupić. W normalnych butach
    nie w sposób przejść na drugą stronę jakiejkolwiek ulicy. Wszędzie na poboczu
    woda stoi. Przypuszczam, że we W. śniegu chyba już nie ma. Jadę tam w przyszłym
    tygodniu. We wtorek idę na przedstawienie "Klimakterium" w Teatrze Polskim.
    Bardzo się cieszę, bo już kiedyś chciałam obejrzeć. A swoja drogą to przewrotne
    te moje dzieci - bilet na ten spektakl jest prezentem od nich na moje ....te
    urodziny :))

    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 19.02.10, 18:06
    U mnie podobnie. Ale jak jest czegoś za dużo to wywożę na działkę.
    Tam jest ciągle za mało. Po każdym spotkaniu towarzyskim coś jest stłuczone lub
    zawieruszone. A jak na działce się nie przyda to wystawiam koło kontenera. Jest
    to miejsce, w którym wystawiony przedmiot natychmiast znika :)
    --
    <"//======\\-----
  • slawek004 21.02.10, 10:21
    dnia i nadciągającego tygodnia :)
  • mandy4 21.02.10, 10:57
    i nawzajem :)
    Pogoda marzenie. Słońce grzeje marcowo, niebo błękitne,
    kawa wypita, gazety przeczytane, więc biorę kijki
    i ruszam dotlenić mózg i resztę ciała.
    A propos mózgu. W Regionalnej GW przeczytałam artykuł pt.
    "Uciec przed udarem". Był on kiedyś publikowany w głównym wydaniu,
    ale warto go przeczytać ponownie. Podaję link:
    wyborcza.pl/1,75476,5502660,Uciec_przed_udarem__czyli_ocal_swoj_mozg.html
    Miłej niedzieli.
    Ps. Trzynastko nie mogę odpisać. Wp znów się ślimaczy,
    więc tu Ci odpowiem, że zdjęcie nie jest zrobione przeze mnie.
    --
    <"//======\\-----
  • dorota-zam 21.02.10, 14:37
    Goście pojechali, a mnie paskudne zapalenie oskrzeli dopadło, więc leżę i
    rzężę, a za oknem takie piękne słoneczko, aż chciałoby się pójść w świat...... :-(((
  • mandy4 22.02.10, 09:14
    Dorotko zdrowia życzę. Nie choruj bo szkoda tak pięknych dni.
    Nie planowałam, ale wczoraj nogi mnie na działkę zaprowadziły.
    Odśnieżyłam moje bukszpany i niskie iglaki. Biedne były przywalone taką ilością
    zlodowaciałego śniegu, że aż przygięło je zupełnie do ziemi. Dobrze jest tak
    popracować fizycznie. Od razu lepiej się poczułam. Nawet ten uporczywy ból głowy
    zelżał.
    Jadę dzisiaj do W. Życzę miłego dnia.
    Trzynastce i pozostałym link do piosenki z mojej ulubionej płyty:
    www.youtube.com/watch?v=ZFsxfucBmcs
    --
    <"//======\\-----
  • kabe.abe 22.02.10, 11:24
    Też zdrowia życzę Dorotce i innym chorującym.

    Kilka razy mnie 'łamało', ale za każdym razem moje wypróbowane sposoby
    zadziałały i jakoś tej zimy (jak na razie) nie dopadła mnie żadna infekcja, a
    przecież tyle czasu chodziłam do przychodni na rehabilitację. Podczas tej
    najgorszej rzekomej epidemii grypy siedziałam obok zainfekowanych pacjentów w
    jednej poczekalni i jakoś nie dopadło mnie. Tak, tak, w tamtej przychodni
    pacjenci do lekarza pierwszego kontaktu i pacjenci przychodni rehabilitacyjnej
    siedzą w tej samej poczekalni, w dwu rzędach krzeseł ustawionych po środku
    korytarza, tyłem do siebie zwróceni. Może kuracja kiwi mi pomaga?
  • kabe.abe 22.02.10, 11:34
    Ostatnio ptaki wydają z siebie jakieś bardziej radosne głosy.
    Czyżby zima już się poddała?
    Sarenki ze zdjęcia nadesłanego przez Mandy też z pewnością czekają na to.

    A na drogach koszmar!
    Wczoraj wielokrotnie wpadaliśmy w dziury,
    wypadków kilka widzieliśmy z powodu tychże.
    Ton soli, która była sypana na drogi, a teraz wsiąka wraz z wodą w glebę - wolę
    nie wyobrażać sobie.
    W niektórych rejonach Polski, nie mówiąc już o innych krajach, odchodzi się od
    sypania soli.

    Zimie stanowczo mówię NIE!

    Dobrego dnia wszystkim.
  • mandy4 22.02.10, 13:17
    kabe.abe napisała:

    > Ostatnio ptaki wydają z siebie jakieś bardziej radosne głosy.
    > Czyżby zima już się poddała?

    Poddaje się na całego. Dzisiaj widziałam klucz dzikich gęsi
    radośnie gęgających. Co prawda szczątkowy, bo tylko jedną odnogę
    (w kształcie cyfry 1). Wczoraj natomiast kilka świeżych kretowin.
    Słonko przygrzało i kretom chyba się wydawało, że już wiosna :)
    --
    <"//======\\-----
  • kabe.abe 23.02.10, 10:31
    Orzeł czy reszka?

    Reszka:)

    Znalazłam monetę.
    Błyszczała sobie w resztkach roztapiającego się śniegu.
    Zastanawiałam się, czy podnieść...
    Podniosłam.
    10 groszy...
    Na szczęście!
    Co można dziś kupić za 10 groszy?
    :)

    Mandy, udanego pobytu we W. życzę, a Wszystkim słonecznego dnia, takiego jak u mnie.


  • szczesliwatrzynastka 23.02.10, 23:40
    kabe.abe napisała:
    > Znalazłam monetę.
    > Błyszczała sobie w resztkach roztapiającego się śniegu.
    > Zastanawiałam się, czy podnieść...
    > Podniosłam.
    > 10 groszy...
    > Na szczęście!
    > Co można dziś kupić za 10 groszy?
    > :)
    Pewnie, że na szczęście!
    Za 10 gr. to chyba już w dzisiejszych czasach się nie kupi
    (no, może malutką paczuszkę zapałek.. ile teraz kosztują zapałki?)
    ale stare przysłowie mówi:
    ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka :)
    Szczęścia życzę w znajdywaniu
    takich i większych ziarenek wszystkim :)

    Mandy również życzę miłego pobytu we W. i
    proszę o pozdrowienie mojego ulubionego Rynku i krasnali

    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • kabe.abe 24.02.10, 00:09
    Iv, nie wiem ile kosztują zapałki,
    ale za 10 groszy to chyba można kupić kopertę, taką zwykłą, małą :)

    Niedawno gdzieś słyszałam dyskusję,
    że powinno się wycofać z obiegu 1- i 2-groszówki,
    bo podobno koszt ich produkcji przewyższa ich wartość,
    i tak naprawdę można się bez nich w naszym systemie płatniczym obejść.


    D o b r a n o c
  • szczesliwatrzynastka 24.02.10, 23:56
    kabe.abe napisała:
    > Niedawno gdzieś słyszałam dyskusję,
    > że powinno się wycofać z obiegu 1- i 2-groszówki,
    > bo podobno koszt ich produkcji przewyższa ich wartość,
    > i tak naprawdę można się bez nich w naszym systemie płatniczym obejść.

    Ja jestem za.
    Zawsze uzbiera sie tego sporo,
    portfel aż gruby od tego "złota".
    Nie lubię dźwigać tych miedziaków...
    Tylko kasjerki cieszą się z nich :)
    I to nie tylko w naszym kraju :)
    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • mandy4 24.02.10, 13:12
    > kabe.abe napisała:
    > > Znalazłam monetę.
    > > Błyszczała sobie w resztkach roztapiającego się śniegu.
    > > Zastanawiałam się, czy podnieść...
    > > Podniosłam.
    > > 10 groszy...
    > > Na szczęście!
    > > Co można dziś kupić za 10 groszy?
    > > :)

    Kabe a ja wiem czego nie można kupić gdy zabraknie 10 groszy :)
    Wyobraźcie sobie, że w ubiegłym roku w jednym z miasteczek wpadła mi w oko
    bluzka wisząca na wystawie. Weszłam do środka, okazało się, że mój rozmiar no i
    cena przystępna. Ale przeliczyłam się z zawartością portfela. Zabrakło mi aż
    ..... 10 gr. Ekspedientka odmówiła sprzedaży mimo zapewnień, że te 10 gr jej
    doniosę. Poszłam to bankomatu, wypłaciłam 50 zł, ale po bluzkę już nie poszłam.
    Ekspedientka była tak odrażająca swoim sposobem bycia, że nie miałam ochoty
    drugi raz ją oglądać.
    --
    <"//======\\-----
  • iskrab 24.02.10, 17:35
    Wiem,wiem!
    Za 10gr można kupić dzienną porcję witamin:)!
  • mandy4 24.02.10, 18:42
    iskrab napisała:

    > Wiem,wiem!
    > Za 10gr można kupić dzienną porcję witamin:)!

    Iskrab, ale to chyba tylko przy zbiorowym żywieniu lub przy bardzo licznej
    rodzinie. Single chyba nie potrafią.
    Bo tak liczę i liczę i nijak te 10 gr by mi nie wystarczyło.
    Kupiłam dzisiaj 1 pomarańczę i 1 jabłko. Zapłaciłam 1.20 zł.
    Nie mogę tego podzielić na 12 dziennych porcji,
    bo 12 dnia ostatnia porcja będzie nie do zjedzenia.
    Przy tym i tak nie zaspokajałaby ona dziennej stawki
    niezbędnych witamin.
    Prośba - podaj nam przepis :)

    --
    <"//======\\-----
  • iskrab 25.02.10, 15:17
    Ja też nie bardzo wiem. Jedna z reklam mówi jednak właśnie o tym.
    Ha,ha,ha....
  • mandy4 24.02.10, 13:16
    szczesliwatrzynastka napisała:
    >
    > Mandy również życzę miłego pobytu we W. i
    > proszę o pozdrowienie mojego ulubionego Rynku i krasnali
    >

    Trzynastko nie pozdrowiłam. Pogoda okropna. Padało.
    Mężczyzna życia mego dziecka podwiózł mnie pod same drzwi Teatru.
    A. że spektakl skończył się kilkanaście minut przed 23.oo, więc nie chciało mi
    się już wędrować na Rynek. Zrobię to przy następnej sposobności. Ale jednego
    jestem pewna. Krasnoludki szepczą, że stęskniły się za Tobą :)
    --
    <"//======\\-----
  • szczesliwatrzynastka 25.02.10, 00:01
    mandy4 napisała:
    > Trzynastko nie pozdrowiłam. Pogoda okropna. Padało.
    > Mężczyzna życia mego dziecka podwiózł mnie pod same drzwi Teatru.
    > A. że spektakl skończył się kilkanaście minut przed 23.oo, więc nie chciało mi
    > się już wędrować na Rynek. Zrobię to przy następnej sposobności. Ale jednego
    > jestem pewna. Krasnoludki szepczą, że stęskniły się za Tobą :)

    Nie szkodzi Mandy, jeszcze będzie lepsza okazja do pozdrowienia.
    Ja też stęskniłam się za krasnoludkami, i za spacerami w towarzystwie Mandy :)

    --
    Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości.

    Carpe diem quam minimum credulo postero. (łac.)
  • kabe.abe 26.02.10, 00:03
    Dorota, kiedyś rzeczywiście do teatru chodziło się tylko na galowo,
    nawet na bardzo galowo.
    Dziś różnie - w zależności od teatru, sztuki, ale generalnie widuję ludzi
    ubranych wizytowo.
    Mój M. , podobnie jak Twój - też w garniaku, chociaż ostatnio we Współczesnym
    źle się z tym czuł, bo większość była tak na pół galowo, natomiast niedawno w
    Rampie (o dziwo) wszyscy panowie byli w garniturach. Może dlatego, że większość
    przyjechała autokarami z innych miejscowości, mniejszych miast, położonych na
    wschodzie Polski?
    Sztuka, o której pisała Mandy w maju będzie dość często grana,
    więc może załatwiać bilety na zbiorowe wyjście?

    Taką balladę dziś zostawiam:

    www.youtube.com/watch?v=jZ9thA0bUkA
    d o b r a n o c
  • kabe.abe 26.02.10, 07:56
    U nas jeszcze chyba nieprędko, ale moim ulubionym gnieździe przed chwilą bociana
    widziałam! W sąsiednim też.
    Nie wiem od kiedy są, bo jakiś czas tam nie zaglądałam.
    :)

    www.pfalzstorch.de/bilder/live1.html
    Dobrego dnia !
  • dorota-zam 27.02.10, 11:09
    Ja na listę do teatru na tę sztukę zapisuję się chętnie, bo jej rzecz jasna nie
    widziałam. Trzeba tylko skompletować listę chętnych. Gdyby Sławek z Basią
    chcieli dołączyć pewnie trzeba by się wybrać w okolicy weekendu, a jeśli same
    "miejscowe" to lepiej pewnie w tygodniu? Ja ewentualnie widziałabym jeszcze ze
    dwie chętne pozaforumowe osoby które mogłabym zabrać, ale to już od Was zależy
    czy mogą być "obcy"? Bilety (przez internet rzecz jasna)mogę nabyć.
  • dorota-zam 27.02.10, 11:48
    Właśnie patrzę na bilety, nie jest łatwo! 17 i 21 maja wyprzedane, na 7 maja są
    3, na 1,2,3 maja są, no ale to chyba nie jest najlepszy termin? 10, 11 kwietnia
    wyprzedane,jest trochę na 5 kwietnia (poniedziałek) na 15.30 na 19.30! Czyli
    należałoby kupić już i dopiero później zbierać zapisy!
  • dorota-zam 27.02.10, 11:50
    No ale cena - prawie 90 zł, horror! To ja już nie wiem czy chcę.....
  • kabe.abe 27.02.10, 13:28
    dorota-zam napisała:
    > No ale cena - prawie 90 zł, horror! To ja już nie wiem czy chcę.....

    Dorocia, bo sprawdzałaś u dystrybutora, dlatego taka cena.
    Zadzwoniłam bezpośrednio do kasy teatru,
    zarezerwowałam 10 biletów po 79 zł.
    Szczegóły w @.
    Swoją drogą w Warszawie bilety zarówno do kin, jak i do teatrów
    są o wiele wyższe niż w innych miastach.
    Ceny w teatrach prywatnych też są wyższe,
    niż w miejskich i nie ma ulgowych :(
  • mandy4 27.02.10, 15:34
    kabe.abe napisała:

    > Zadzwoniłam bezpośrednio do kasy teatru,
    > zarezerwowałam 10 biletów po 79 zł.
    > Szczegóły w @.
    > Swoją drogą w Warszawie bilety zarówno do kin, jak i do teatrów
    > są o wiele wyższe niż w innych miastach.

    Kabe wyślij do mnie @ też. To, że już byłam nie znaczy, że nie chciałabym
    wspólnie z Wami się wybrać :) Wszystko zależy od terminu.
    Bilety wszędzie są drogie. We W. były po 90 zł, a w Teatrze ani jednego wolnego
    miejsca nie było. Ręczę, że warto raz na jakiś czas
    wydać takie pieniądze.

    U mnie prawdziwa wiosna. Od rana słonecznie i ciepło.
    Boćków tylko brakuje. Chociaż dzisiaj widziałam jednego w sklepie.
    Piękny był. Miał ok. 50 cm wysokości, piękne czerwone nogi, biały brzuszek i
    czarne skrzydełka. A milusi niesamowicie.
    Kusił. Obiecałam mu, że przez niedzielę przemyślę czy zabrać go do siebie. W
    podanym linku do naszego gniazda boćków nie widzę, tylko czarne okienko. Nie
    wiem czy to wina mego internetu, czy też boćki tam pokazują się tylko co ileś minut.
    Miłego popołudnia.
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 27.02.10, 15:56
    Chciałam zadedykować Kabe i Dorci piosenkę o Zamościu z mojej ulubionej płyty.
    Niestety na YouTube nie znalazłam. Jest tylko tekst piosenki:
    www.tekstowo.pl/piosenka,marek_grechuta,gdzies_na_mapy_skraju__zamosc_.html
    A może ja nie umiem szukać?
    Dedykuję wobec tego równie piękną:
    www.youtube.com/watch?v=rWkBUu9d9ws
    Zamość, Kraków i Lanckorona to moje plany podróżnicze na ten rok.
    Może się ziszczą. Norwegię znów musiałam sobie odpuścić.
    Powód : za mała rewaloryzacja emerytury :)
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 27.02.10, 16:06
    gdzie się podziewasz? Pozdrawiam Ciebie cieplutko.
    Tutaj, bo na bloga nie mogę wejść.
    Od ponad 3 tygodni moje łącze internetowe
    działa wg własnego widzi-mi-się.
    --
    <"//======\\-----
  • kabe.abe 28.02.10, 13:58
    mandy4 napisała:
    > Kabe wyślij do mnie @ też.

    Mandy, wysłałam do Ciebie oraz do 'miejscowych'.
    Ponieważ rezerwacja jest na dzień powszedni, nie wiem, co ze Sławkiem i IsskraB ?
    Proszę o jakiś odzew, bo bilety powinnam wykupić, tak jak napisałam w @@, w
    ciągu tego tygodnia



  • mandy4 28.02.10, 17:09
    Dziękuję Kabe. @ był na gmailu a ja szukałam na wp.
    Odpowiedź dam najpóźniej w czwartek, bo muszę uzgodnić z dziećmi.
    Czasami to mi się marzy by dzieciaczki podrosły i by babcia nie była potrzebna.
    Ale tylko czasami tj. wtedy gdy gdzieś mam ochotę wyjechać :) Bo mimo pewnego
    rodzaju uciążliwości opiekowanie i przebywanie z nimi sprawia mi wielką przyjemność.
    Przy okazji spalam przy nich, szczególnie w okresie zimowym, masę kalorii. W
    okresie zimowym przybieram na wadze ok. 1 kg miesięcznie
    i gdyby nie moje wyjazdy do nich to chyba bym już miała problemy z założeniem
    rajstop na stojąco. A może już mam, tylko o tym nie wiem bo chodzę cały czas w
    spodniach. Muszę sprawdzić :)
    Stęskniłam się za pracą na działce.

    --
    <"//======\\-----
  • iskrab 01.03.10, 17:37
    Kabe,ale jaki termin wchodzi w rachubę? Jeśli to miałby być 05.04. to
    ja na pewno nie mogę.Proszę, prześlij bliższą informacje
  • hanula1950 02.03.10, 07:51
    Jestem, jestem. Miałam kłopoty z siecią. Jakies kable zalało czy coś
    w tym rodzaju. Po lekarzach też latałam. Wczoraj byłam u pani doktor
    od osteoporozy. Nie jest źle, następna wizyta 15. X.Uczulenia na 4
    literach dostałam, u dermatologa byłam. Jeszcze okulista. Na nic nie
    miałam czasu.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • hanula1950 02.03.10, 07:52
    Kabe - jeszcze raz dziękuję za bilety. Jesteś kochana.
    Wysłałam Ci @ o szczotce parowej.
    Dobrego dnia wszystkim życzę.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • kabe.abe 02.03.10, 08:40
    Zarezerwowałam 10 biletów.
    Wstępnie rozdysponowane:

    Dorota: 3 ?
    Hanula: 2
    ja: 3
    Mandy ?
    ?
  • kabe.abe 02.03.10, 08:49
    Dziś Heleny.
    Imieniny moich babć.
    Jednej nie znałam, bo umarła młodo osierocając mojego tatę w dzieciństwie. Z
    drugą byłam bardzo związana, zmarła mając 75 lat.
    (Moja mam żyła 80 lat, ciekawe ile ja będę żyła?)


    :)


    Dobrego dnia wszystkim życzę.

  • mandy4 02.03.10, 18:57
    kabe.abe napisała:

    > Zarezerwowałam 10 biletów.
    > Wstępnie rozdysponowane:
    >
    > Dorota: 3 ?
    > Hanula: 2
    > ja: 3
    > Mandy ?
    > ?

    W związku z tym, że beze mnie jest już 8 chętnych ( więc pozostają tylko 2
    bilety do wykorzystania) i jeżeli Iskrab ze Sławkiem chciałaby pójść na ten
    spektakl to ja zrezygnuję z biletu na ich rzecz. Tym bardziej, że pod koniec
    marca Klimakterium będzie grane w Poznaniu, gdzie najprawdopodobniej będę
    towarzyszyć koleżance.
    Druga sprawa, że jest to dość odległy termin, więc jest mi trudno dzisiaj
    zdeklarować się na 100 %. Znów mam problemy zdrowotne i czeka mnie kolejny zabieg :(
    --
    <"//======\\-----
  • kabe.abe 03.03.10, 12:34
    Wykupiłam zarezerwowane bilety.
    Sztuk 10.
    Zarezerwowałam jeszcze jeden bilet (ostatni, w innym rzędzie, do wykupienia w
    przyszłym tygodniu).
    Na razie jest tak:
    Hanula: 2
    Iskrab+Sławek: 2
    Dorota: 2 + 1 ?
    Ja: 3
    Mandy: 1 ?
    zarezerwowany: 1
    Szczegóły w emailu.
    Flo na razie się nie odzywa, ale chyba niedługo wróci do kraju i będziemy
    wiedzieć czy będzie mogła.
  • dorota-zam 03.03.10, 18:52
    Wróciłam! Chyba udało się łącze internetowe naprawić (możliwe, że to ruter
    strajkował) i wreszcie znów mam internet, bo ostatnio wpadałam na chwilę na
    zasadzie internetowego pirata, bo moje łącze nie działało, a w pokoju chłopaków
    dawało się złapać cudzy, ktoś na nasze szczęście ma bez hasła i mogłam chociaż
    na chwilę wpaść i pocztę sprawdzić! Ale teraz mam już swój, chociaż problemy
    ciągle jakieś są, ta Vista parszywa!
    Jeśli chodzi o bilety, to ja zamówiłam 3, ale jakby było trzeba to ten trzeci
    oddam Mandy czy Flo, nie ma problemu! Jakby było super gdybyśmy się taką dużą
    grupą wybrali!
  • kabe.abe 04.03.10, 00:14
    Iv, jeszcze będzie okazja, powtórzymy, może w większym składzie,
    z Elissą i innymi.
    A to na dobranoc zostawiam :

    www.youtube.com/watch?v=ggmwSXyMMCA&feature=related

    Spokojnej nocy wszystkim , bo mnie ostatnio jakieś koszmary nawiedzają :(
  • szczesliwatrzynastka 04.03.10, 00:37
    Bardzo bym chciała, Kabe.
    (Mam nadzieję, że zdążę przed sześćdziestką ;) )

    to ja jeszcze dołożę się na dobranoc z jedna piosenką

    www.youtube.com/watch?v=8pLtbeCCEqY&feature=related
    dobrych snów wszystkim

    --
    Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości.

    Carpe diem quam minimum credulo postero. (łac.)
  • mandy4 04.03.10, 14:08
    szczesliwatrzynastka napisała:

    > Bardzo bym chciała, Kabe.
    > (Mam nadzieję, że zdążę przed sześćdziestką ;) )

    Trzynastko zdążysz na pewno,
    a nawet jeśli nie to i później z przyjemnością obejrzysz.
    Spektakl ten bawi ludzi w każdym wieku.

    A propos wieku. Dzisiaj do południa odwiedziła mnie para emerytów,
    którym co roku wypełniam PIT. Znają się kilkadziesiąt lat i każde
    z nich ma za sobą po 2 małżeństwa. Są wdowcami. Często się spotykają
    i bywają u siebie nawzajem. Dzisiaj mnie nie tyle ubawili
    co zmusili do zastanowienia się nad swoją przyszłością.
    W trakcie rozmowy zeszli na mój temat z pytaniem dlaczego
    jestem sama i że powinnam pomyśleć o ułożeniu sobie życia.
    Na co im w żartach odpowiedziałam, że pomyślę o tym gdy oni się pobiorą.
    Reakcja Pana była niesamowita. Zupełnie serio odpowiedział,
    że szuka młodszej partnerki, gdyż Pani, z którą przyszedł
    jest dla niego za stara !!! Jest między nimi ponad 20 lat różnicy,
    oczywiście na jego niekorzyść. Pani zrobiło się przykro, ja jakoś
    próbowałam ratować sytuację.
    Myślę teraz o tej rozmowie. To jest straszne. Mężczyznom chyba
    się wydaje, że oni są wiecznie młodzi i pociągający.
    A przecież też się starzeją jak i kobiety. Nie widzą tego?

    --
    <"//======\\-----
  • parmesan 04.03.10, 02:14
    Doro.
    My Visty nie tykamy się. Unikamy jak przysłowiowej św. wody.
    Tak zachwalany. A się okazało, że żadnej pochwały nie jest warty.
    Stary, wypróbowany XP lata niezawodnie. Kłopoty z łączem?
    Co to są kłopoty? Od kiedy mamy tzw. kabel z włókna szklanego
    (po polsku "światłowód") znikły, a i przedtem były mało znane.
    Ja Ci radzę: Ty wróć do XP, jeśli możesz, a będziesz szczęśliwsza :)

    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.
    ¸,+°´°+,¸ ¸,+°´°+,¸¸,+°´°+,¸¸,+°´°+ ,¸¸,+°´°+,¸
    do serca przytul psa......
  • dorota-zam 04.03.10, 22:15
    Parmesan ja mam komputer kupiony z Vistą, więc chyba niestety nie mam możliwości
    zamiany na XP, musiałabym piracić! XP został w starym komputerze! Mąż kupił
    laptopa w złym momencie, z XP już nie było, a teraz już są raczej z 7, może uda
    mi się z..... (ciągle zapominam tego słowa, starość nie radość) no w każdym
    razie chodzi o to, że jest być może możliwość nadpisania na tej Viście - 7, ale
    sama tego nie zrobię, a młody jakoś nie może się za to zabrać. Kłopoty z netem
    to chyba kłopoty z ruterem, trzeba będzie kupić nowy, bo net pojawia się i
    znika, właśnie zniknął mi w trakcie wysyłania @ i musiałam znowu przenieść się
    na sąsiedzki!
  • parmesan 05.03.10, 23:23
    Doro. XP można kupić osobno. Ja kupiłem taki przed 2 laty (Prof.) i w
    moich Komputerach instaluję XP, a kupuje je bez systemu operacyjnego. A
    komp. bez systemu jest owiele tańszy.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.
    ¸,+°´°+,¸ ¸,+°´°+,¸¸,+°´°+,¸¸,+°´°+ ,¸¸,+°´°+,¸
    do serca przytul psa......
  • mandy4 04.03.10, 14:17
    Sprawdziłam połączenia do Warszawy w maju.
    Są bardzo dogodne. Kusi mnie ten bilet.
    I możliwość spotkania się z Wami.
    Tylko co będzie, jeżeli mi coś wypadnie?
    Jestem w takiej sytuacji, że z takim wyprzedzeniem
    jest mi coraz trudniej cokolwiek planować.
    Wczoraj odwiedziłam PBMS. Boję się ma dodatek o niego.
    Sama nie wiem co mam robić. Ale chyba zaryzykuję.
    Przypuszczam, że w razie czego nie byłoby
    problemu z odsprzedażą biletu.

    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 04.03.10, 14:29
    Kabe dopiero zajrzałam na gmaila
    i przeczytałam @ od Ciebie.
    Odpisałam.
    --
    <"//======\\-----
  • dorota-zam 04.03.10, 22:20
    Mandy planuj przyjazd, z biletem na pewno problemu nie będzie i jeśli Tobie coś
    w ostatniej chwili wypadnie to na pewno się nie zmarnuje! Ależ się cieszę, nie
    dość, że wyprawa do teatru, to jeszcze w takim wspaniałym towarzystwie! Mam
    nadzieję, że i Flo do nas dołączy! Szkoda, że 13 i P nie będzie, ale nie tracę
    nadziei, że i z nimi uda nam się w tym roku wreszcie spotkać!
  • mandy4 05.03.10, 09:58
    Napisałam, że dziewiąty raz.
    Szykując śniadanie obliczyłam, że dziesiąty.
    Więc okrągła rocznica.
    Tym wieksza okazja do świętowania :)

    --
    <"//======\\-----
  • dorota-zam 05.03.10, 13:27
    Mandy wszystkiego najlepszego! Lepszego prezentu nie mogłaś sobie (i nam)
    sprawić! Ja teściową nie jestem i nie zanosi się póki co na to żebym miała być,
    no ale może? Kiedyś?
    Na razie zadzwonię i złożę życzenia swojej kochanej teściowej bo z całą
    pewnością na to zasługuje!
    Wczoraj był taki śliczny, słoneczny dzień i już cieszyłam się na dzisiejszą
    inaugurację sezonu rowerowego, myślałam, że wsiądę, pojadę i wszystko szybciutko
    pozałatwiam, a tu mróz i śnieg prószy, brrrrr! Trudno pozostał mi autobus.Jak ja
    nie lubię marznąć na przystankach! A dzisiaj akurat mam dużo spraw do
    załatwienia, teraz jadę na drugi koniec miasta odebrać swoje zakupy z Allegro,
    na szczęście 2 zamówienia mam do odebrania w obrębie 3 przystanków, więc raz
    pojadę i będę miała z głowy.
  • mandy4 05.03.10, 09:47
    Dorciu już zaplanowałam.
    Zrobiłam sobie prezent z okazji Dnia Teściowej.
    Czekam tylko na numer konta :)
    --
    <"//======\\-----
  • kabe.abe 05.03.10, 23:35
    Mandy, bardzo się cieszę, że przyjeżdżasz!
    Wierzyłam, że tak będzie.

    Nareszcie, zupełnie niespodziewanie, spotkamy się w większym gronie.
    Mam nadzieję, że Flo czas pozwoli i będzie z nami.

    Bilety już zagospodarowane.
    Wczoraj Dorcia i Hanula dostały swoje,
    bilety Sławka czekają w kopercie na wysyłkę,
    ale mam nadzieję, że mi wybaczysz Sławku,
    że dopiero po niedzieli to zrobię.
    Bilet dla Mandy - odłożony do...
    Na Flo też czeka bilet, ale ona chyba jeszcze nie wie, że chcemy z nią pójść do
    teatru. Kiedy ląduje w Polsce?


  • slawek004 06.03.10, 13:31
    Poczekam, poczekam :)
    Możesz wcale nie wysyłać, spotkamy się przecie przed spektaklem :)
    Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuję.
  • mandy4 06.03.10, 16:23
    Ależ się cieszę, że za 66 dni spotkam się z Wami.
    Przypuszczam, iż Flo znajdzie czas by z nami pójść :)
    Szkoda tylko, że Elissy oraz "13" z Parmesanem nie będzie.
    Kabe bilet dla mnie trzymaj u siebie. @ do Ciebie posłałam.
    Teraz biorę się za wypełnianie PIT-ów dla moich staruszków.
    Trzynastce bardzo dziękuję za podesłany link do ich wypełniania.
    Życzę miłego popołudnia.
    --
    <"//======\\-----
  • kabe.abe 06.03.10, 21:59
    mandy4 napisała:
    > Ależ się cieszę, że za 66 dni spotkam się z Wami.
    > Przypuszczam, iż Flo znajdzie czas by z nami pójść :)

    Mandy, chyba wszyscy się cieszą :)
    Trzeba będzie pomyśleć o jakimś miejscu, abyśmy mogli po teatrze jeszcze pobyć
    razem, wypić jakąś kawę, powspominać nieobecnych, itp.
    Przed też się możemy spotkać, tak na godzinę wcześniej, bo w tym gmachu jest
    takie miejsce...
  • kabe.abe 06.03.10, 22:06
    > mandy4 napisała:
    > ...Teraz biorę się za wypełnianie PIT-ów dla moich staruszków....

    Czy tym, o których pisałaś wyżej?
    Przypomniał mi się staruszek, który złożył Ci wizytę i jego zachowanie wobec
    kobiety, z którą się przyjaźni.
    Niesamowity facet. Ile on ma lat?
    Chyba dużo, ale jego ego jest jeszcze większe :)
    Niektórzy tak mają.
  • mandy4 07.03.10, 22:22
    Pity wypełnione. Koleżanki odwiedzone.
    Dzień Kobiet już uczczony. W kobiecym gronie :)
    Pozostaje mi tylko się spakować i iść spać.
    Jutro jadę do moich krasnali.
    Te rynkowe postaram się w imieniu "13" pogłaskać.
    Odezwę się po powrocie. Dobrej nocy.
    Dziewczyny bawcie się jutro wesoło.
    Ps. Kabe znasz lepiej mężczyzn niż ja :)

    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 07.03.10, 22:25
    Piszę się na spotkanie przed i po spektaklu.
    Szczegóły jeszcze omówimy.

    --
    <"//======\\-----
  • szczesliwatrzynastka 08.03.10, 02:24
    Dziś Dzień Kobiet.
    Może niektórzy powiedzą, ze to komunistyczne święto,
    ale mi się ono podoba.

    Wszystkim Paniom wszystkiego Najlepszego!

    Miłego dnia wam życzę.

    www.ewa.bicom.pl/zyczenia/dlakobiet/dk20.htm
    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • kabe.abe 08.03.10, 13:39
    Ja też nie gardzę tym dniem:)
    Mało tego :
    Moja koleżanka, działaczka pewnych kręgów,
    z dzisiejszej okazji przygotowuje spotkanie.
    Napisałam jej scenariusz programu na tę imprezę (nie pierwszy zresztą),
    wyszukałam odpowiednie materiały w necie, wydrukowałam, zaniosłam.
    Po imprezie napisze sprawozdanie/'artykuł' , da mi rękopis do poprawienia błędów
    ort., poprosi o przepisanie na komputerze i wysłanie go drogą @ do pewnej
    redakcji, bo ona niekumata jest jeśli chodzi o komputer. Artykulik ukaże się w
    lokalnej prasie, wszyscy znów będą pełni podziwu dla pomysłów pani X.
    Zresztą ona mówi mi wprost, że jestem jej mózgiem, tylko dlaczego nigdy mnie nie
    zaprosi na takie spotkanie?
    Nawet w autokarze nigdy nie ma miejsca dla mnie, jak jadą gdzieś na wycieczkę,
    za którą przecież każdy płaci :(
    To się nazywa bezinteresowna przyjaźń, ale chyba tylko z mojej strony...
    A może to już naiwność?
    Tak sobie po babsku ponarzekałam, dziś mi wolno...

    A tu piosenka na lepsze samopoczucie:)

    www.youtube.com/watch?v=FQfWrOoQQYs&feature=related
  • szczesliwatrzynastka 08.03.10, 21:25
    Kabe, ta "koleżanka"
    w ramach wdzięczności powinna Cie zapraszać na imprezy.
    Ciekawe, co by zrobiła, gdybyś raz, tak dla przykładu jej odmówiła?

    Jednym słowem mówiąc, nie postępuje po przyjacielsku...

    A piosenkę wybrałaś super, z przyjemnością i z uśmiechem jej
    posłuchałam :)

    --
    Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości.

    Carpe diem quam minimum credulo postero. (łac.)
  • parmesan 09.03.10, 00:03
    Trochę spóźnione, ale nie mniej szczere.

    Najserdeczniejsze życzenia Wszystkim Ewom składam. @--'--,----

    Dopiero przed chwilą dotarłem do domu, więc dlatego opóźnione.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.
    ¸,+°´°+,¸ ¸,+°´°+,¸¸,+°´°+,¸¸,+°´°+ ,¸¸,+°´°+,¸
    do serca przytul psa......
  • dorota-zam 09.03.10, 10:38
    A mnie, zapewne w ramach prezentu od losu na 8 marca zepsuła się lodówka!
    Dobrze, że na dworze zimno. Zawezwałam pana fachowca, wiem już na pewno, że
    wysiadł agregat od zamrażarki, lodówka na razie próbuje działać, zobaczymy co
    dalej. Wymiana agregatu 500 zł, no ale to i tak taniej niż nowa, lodówka co
    prawda ma ponad 10 lat, ale ma 2 agregaty, co obecnie nieczęsto się zdarza, jest
    dobrej marki, obecnie ta marka w sklepach nie występuje, no ale w tamtych
    czasach to był lodówkowy mercedes, więc chyba raczej w nią zainwestuję zamiast
    wymieniać.
  • szczesliwatrzynastka 10.03.10, 21:21
    Ojjj, to współczuję Ci Dorotko, spory wydatek jak na jeden raz.
    Ale mam nadzieję, że mimo zepsutej lodówki, Twoi Panowie pamiętali o Święcie Pań :)

    tylko czemu nikt od 2 dni tu nie zajrzał?
    na rozruszanie piosenka sprzed lat.
    www.youtube.com/watch?v=hyE_yFe1Cu4&feature=related
    Andrzej Zaucha miał niepowtarzalny głos :)

    miłego wieczoru
    --
    Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości.

    Carpe diem quam minimum credulo postero. (łac.)
  • slawek004 10.03.10, 21:41
    Kabe, dziękuję, bilety dotarły :)
    Pozdrowienia i do zobaczenia :)
  • dorota-zam 11.03.10, 00:33
    13 lodówka już naprawiona, mam nadzieję, że jakiś czas podziała, zawszeć to
    mniejszy wydatek niż nowa! Panowie pamiętali, o dziwo wszyscy trzej! A dzisiaj
    dotarł do mnie prezencik z wymianki na 8 marca, więc troszkę lepiej mi się na
    duszy zrobiło, niestety tylko na duszy, bo z ciałem gorzej, znowu jestem chora!
    Jeszcze do końca po poprzedniej chorobie do siebie nie doszłam, a tu znowu! No
    horror, ja raczej nie choruję a tu raz po razie! Może to ten ciągły stres w
    którym ostatnio żyję tak źle na mnie działa?
  • szczesliwatrzynastka 11.03.10, 15:52
    Stres na pewno "pomógł", ale niestety jest on teraz wszędzie obecny :(
    Moze poprzedniej choroby nie wyleżałaś tyle, ile trzeba.
    Kuruj się Dorotko, nie daj się chorobie.

    U nas od 2 dni przepiękna, słoneczna pogoda, aż kusi do wybycia w plener i zamierzamy to wykorzystać.

    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • hanula1950 11.03.10, 23:26
    Przepraszam, że się nie odzywałam, ale jakaś chandra mnie dopadła.
    Dziś się staram pozbierać. Byłam u lekarza. Bardzo się cieszę na
    nasze majowe pójście do teatru i to na tak dobrą sztukę. Kabe jest
    kochana.
    Dobranoc. Idę do łóżeczka.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • kabe.abe 12.03.10, 00:33
    hanula1950 napisała:
    > Przepraszam, że się nie odzywałam, ale jakaś chandra mnie dopadła.
    > Dziś się staram pozbierać. Byłam u lekarza.

    A już miałam się zapytać, gdzie się podziewa nasza Hanula:)
    Wraz z nadejściem wiosny, Haniu, powrócimy do lepszego nastroju.
    Pytanie : kiedy ta wiosna nadejdzie, bo jak na razie zanosi się,
    że do końca marca potrzyma.
    Ktoś kiedyś mówił, że nawet do Wielkanocy !

    Zapytam nieśmiało: gdzie jest nasza Flo?
    Może Sławek coś wie?
    Według wszelkich znaków na ziemi powinna być już od prawie
    2 tygodni w kraju. Miała nam pokazać zdjęcie do identyfikacji,
    abyśmy rozwiązali konkurs - gdzie tym razem była:)
  • witaminka123 09.03.10, 09:15
    O wszystkim i o niczym? ;>
    --
    ogłoszenia matrymonialne
  • florentynka 15.03.10, 22:21
    Wyjazd obfitował w rozmaite perturbacje, niekoniecznie atrakcyjne, wróciłam
    trochę poobijana psychicznie, musiałam troszkę wylizać rany. Już się chyba
    podniosłam z czterech i niewykluczone, że już niedługo przejdę w zwykły dla mnie
    stan radosnego podskakiwania.
    Dzięki Kabe za @.
    Dzięki Dorocie za tel.
    Konkurs fotograficzny będzie, ale z niewielkim opóźnieniem spowodowanym
    rzeczonymi perturbacjami. Dajcie mi jeszcze tydzień, dwa.
    Do teatru z wami pójdę, choćbym miała na schodach siedzieć. Po teatrze liczę na
    spotkanie towarzyskie kolacyjno-alkoholowo-rozrywkowe.
    Biletu mieć wcześniej nie muszę, byle mnie tylko do środka wpuścili.
    Kabe, jak i oddać pieniądze? może przelewem?
    A w ogóle dzień dobry:)

    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • szczesliwatrzynastka 16.03.10, 02:45
    A Flo życzę szybkiego przejścia w stan radosnego podskakiwania :)


    --
    Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości.

    Carpe diem quam minimum credulo postero. (łac.)
  • szczesliwatrzynastka 16.03.10, 02:46
    No to teraz idę i ja pospać.
    Dobrych snów i miłego przebudzenia rano.


    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • mandy4 16.03.10, 16:06
    Dzisiaj mimo pięknej słonecznej pogody na duszy u mnie mroczno. I zła jestem jak
    rzadko kiedy. Powód - nasza służba zdrowia.
    Odwiedziłam wszystkie poradnie ortopedyczne w moim miasteczku by się
    zarejestrować do kontroli, którą zalecił lekarz pogotowia ratunkowego. Kontrola
    musiałaby być w ciągu 2 tygodni od założenia gipsu.
    Niestety okazuje się to niewykonalne. Najbliższe wolne terminy to koniec
    kwietnia a nawet początek lipca. Strasznie mnie to zdenerwowało. W ogóle tego
    nie rozumiem. Lekarz zleca, a ja przez jakieś idiotyczne limity nie mogę wykonać
    jego zaleceń. Jasnowidzem nie jestem by móc się zarejestrować na wizytę na 3
    miesiące przed wypadkiem. Mam wyrzuty sumienia, że trochę napyskowałam
    rejestratorce w szpitalnej poradni, bo dziewczyna chyba Bogu ducha winna, ale
    nerwowo nie wytrzymałam. Przecież to był skutek wypadku a nie żadne widzi mi się
    by ortopedę zobaczyć.
    Jutro idę do Oddziału NFZ ze skargą. Zobaczę jaki odniesie skutek.
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 16.03.10, 19:13
    sobie i Wam (znalazłam w internecie):

    o nas:
    „Grupa ludzi po pięćdziesiątce nadal ma bardzo romantyczną koncepcję miłości i
    seksu, w której oba elementy są właściwie nierozłączne."

    o kobietach:
    „Kobieta w latach jest pikantna. Zamarynowało ją doświadczenie życiowe. Jak wino
    o złożonym smaku, potrafi być słodka, wytrawna, niepokojąca i łagodna. Jest
    matczyna i swawolna. Pewna siebie, urzekająca i pomysłowa. Kobieta w latach wie
    kim jest”.

    o mężczyznach:
    „Mężczyzna, któremu stuknie pięćdziesiątka, ma za sobą ogromne doświadczenie i
    jest bardziej wyczulony na potrzeby kobiet. Ma za sobą niezliczone kłótnie z
    partnerkami, popełnił setki błędów i gaf we wcześniejszych związkach. Kiedy
    kończy 53 lata staje się mądrzejszy i wie czego oczekuje od niego jego
    partnerka, a poza tym bardziej się stara."

    Miłego wieczoru :)

    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 16.03.10, 19:29
    Trzynastko zastanawiam się kto Tobie spać nie daje?
    Po godzinie drugiej jeszcze nie spałaś :)
    Dziękuję za @. Już lepiej. Zaczynam sobie radzić.
    We W. krasnali nie pogłaskałam ale byłam za to w kinie.
    Polecam "To skomplikowane" z Meryl Streep.
    Komedia romantyczna, która mi się bardzo podobała,
    choć w lutowej "Polityce" recenzja o tym filmie nie najlepsza.
    Żałowałam, że na seansie obok mnie Ciebie nie było.

    --
    <"//======\\-----
  • szczesliwatrzynastka 17.03.10, 00:01
    andy4 napisała:

    > Trzynastko zastanawiam się kto Tobie spać nie daje?
    > Po godzinie drugiej jeszcze nie spałaś :)

    Mandy, wyspałam się wcześniej-
    przy moim bardzo niskim ciśnieniu spałabym chyba na okrągło-
    a kiedy się obudziłam, zanim poszłam spać na dobre, odrobiłam
    forumowe zadanie :)


    Meryl Streep bardzo lubię, chętnie obejrzę ten film.

    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • mandy4 16.03.10, 15:48
    florentynka napisała:

    > Wyjazd obfitował w rozmaite perturbacje, niekoniecznie atrakcyjne, wróciłam
    > trochę poobijana psychicznie, musiałam troszkę wylizać rany. Już się chyba
    > podniosłam z czterech i niewykluczone, że już niedługo przejdę w zwykły dla mni
    > e
    > stan radosnego podskakiwania.

    Oj Flo - zmartwiłam się. Znając Ciebie to musiało być coś poważniejszego.
    Trzymam kciuki, a właściwie to jednego, byś jak najszybciej wróciła to stanu
    jaki u Ciebie lubię. Pozdrawiam i czekam na fotki.
    --
    <"//======\\-----
  • kabe.abe 12.03.10, 17:36
    Dorota wysłałam Ci @ i proszę o odpowiedź, sprawa dość pilna.
    Hanula, do Ciebie tez poszły 2 @, w innej sprawie :)
    @@ od Flo pozostają bez odpowiedzi :(
    Mam nadzieję, że tam gdzie była, tambylcy nie zrobili jej żadnej przykrości?

    Sławku, cieszę się, że bilety dotarły.
    Mandy, a Twój bilet? Wysłać, czy niech sobie leży u mnie?

    Miłego wieczoru.
    U mnie nadal pracowicie...
  • dorota-zam 12.03.10, 19:23
    Kabe ja dopiero włączyłam komputer, bo musiałam już dzisiaj ruszyć w świat, nie
    wiem co dziś się dzieje z komunikacją, bo wymarzłam się nieźle na przystankach!
    Odpowiedź już Ci wysłałam!
    Wczoraj moje starsze dziecko świętowało "ćwiartkę", ale ten czas leci! Miałam
    zrobić obiad dla dziadków, ale nie dałam rady, przełożyłam imprezę na niedzielę,
    myślę, że już trochę lepiej się będę czuła. Wkurza mnie Unia, która we wszystko
    się wtrąca, zabrała nam żarówki, termometry, wrrr! U mnie normalny termometr
    zaginął w akcji, a elektroniczny...... szkoda gadać, mierzy jak chce, bo u mnie
    temperatury 34,6 nie występują przecież żyję!
  • mandy4 13.03.10, 00:56
    Kochani wybaczcie, ze przez jakis czas nie bede na forum.
    Mam problemy zdrowotne. Jutro napisze wiecej w @.
    Kabe w sprawie biletu wyslalam @.
    Usciski dla wszystkich.
    --
    <"//======\\-----
  • hanula1950 13.03.10, 07:40
    Mandy - trzymaj się kochana.
    Ja wczoraj przemyłam okna, więc od razu zaczął padać deszcz ze
    śniegiem.
    Kabe - @ dostałam, ale dzis nie mogę. Zresztą, pogoda nie ta. Dzis E
    pierze mi resztę dywanów i doklejamy uszkodzone przez ptaki tapety.
    Eesołego weekendu wszystkim życzę.
    Studentka zdaje egzamin z botaniki. Profesor pyta o budowę łodygi.
    Studentka
    odpowiada:
    - No więc tak: węzły, między węzłami te... no... - zacięła się i nie
    może
    sobie przypomnieć o kolankach.
    Profesor próbuje ją naprowadzić:
    - To może pytanie pomocnicze? Ma pani chłopaka, albo narzeczonego?
    - No mam.
    - Chodzicie do kina?
    - No.. tak, czasem.
    - A kiedy siedzicie w kinie, to za co łapie panią chłopak?
    - No... - dziewczyna lekko się rumieni.
    - No to, co takiego jest jeszcze w tej łodydze?
    - Aparaty szparkowe???

    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • slawek004 13.03.10, 10:12
    dzisiaj :)))
    Dużo szczęścia ci życzę KaBe :)
    Innym Krystynom też:)
    i Bożenom :)
  • mandy4 13.03.10, 14:55
    Jeśli mnie pamięć nie myli to nasza Kabe obchodzi imieniny w lipcu.
    Natomiast zupełnie się pogubiłam jeśli chodzi o naszą "13". Jest dwojga imion i
    nie mam pojęcia, które imię darzy większym sentymentem.
    Ale że dzisiaj jest trzynastego, więc z tej okazji śpiewam Jej 100 lat.
    Kabe na wszelki wypadek również. Wszystkiego dobrego dziewczyny.
    Miłego dnia Wam życzę.
    Hanuli bardzo dziękuję. Staram się.
    Nawet mimo trudności z pisaniem na forum weszłam.

    --
    <"//======\\-----
  • iskrab 13.03.10, 16:46
    Ja też dołączam z życzeniami dla wszystkich Kryś i Bożenek.
    Tylko miłych chwil i wielu nowych znajomych:)
  • szczesliwatrzynastka 13.03.10, 22:21
    mandy4 napisała:
    > Natomiast zupełnie się pogubiłam jeśli chodzi o naszą "13". Jest dwojga imion i
    > nie mam pojęcia, które imię darzy większym sentymentem.
    > Ale że dzisiaj jest trzynastego, więc z tej okazji śpiewam Jej 100 lat.

    Bardzo dziękuję!
    I również przyłączam się do życzeń dla dzisiejszych solenizantek!

    Mandy:
    Większym sentymentem darzę to imię, pod którym mnie znacie :)


    --
    Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości.

    Carpe diem quam minimum credulo postero. (łac.)
  • hanula1950 14.03.10, 12:44
    Ja też, chociaż przez porządki domowe, spóźniona. Buziaki.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • kabe.abe 14.03.10, 14:20
    Dzięki za życzenia, ale Mandy ma rację: moje imieniny tak naprawdę wypadają w
    lipcu, po urodzinach.
    Jestem jednak przyzwyczajona do tego, że składano mi życzenia także w marcu.
    Wczoraj też dzwoniło i SMSowało z 20 osób, nawet jakaś kartka ze Szwecji przyszła:)

  • kabe.abe 14.03.10, 14:27
    Niedawno się cieszyłam, że nie chorowałam w tym roku,
    ale jakaś paskudna infekcja dopadła i mnie.
    Na nic moje 'domowe sposoby' się zdały.
    Zaczęło się nagle i bardzo nieprzyjemnie.
    Nie wiem, czy załatwiłam się sama podczas ostatnich prac domowych,
    czy się od kogoś zaraziłam, np. od M.
    W każdym razie rozłożyło mnie.
    Bardzo mi to krzyżuje plany na ten tydzień :(
    Nie lubię...
  • szczesliwatrzynastka 14.03.10, 22:20
    Szybkiego powrotu do zdrowia zycze wam dziewczyny.


    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • kabe.abe 15.03.10, 10:23
    Za oknem słońce, biało, dość gruba warstwa ślicznego śnieżku pokrywa wszystko.
    Byłyby piękne zdjęcia ...
    Niestety, mam nadal temperaturę i raczej nie powinnam się wybierać nigdzie z domu.

    Dobrego dnia wszystkim.
  • kabe.abe 15.03.10, 10:28
    Hanula szykuje się do Wielkanocy - wiem to z blogu.

    Dorota - chyba już wydobrzała?

    Mandy?
    U Ciebie to kiepsko ostatnio.
    Nie dość, że TO, to jeszcze ręka w gipsie!
    Trzymaj się, kochana.

    Trzynastko, jak widzisz, bardzo potrzebne są Twoje 'podtrzymywanki' na duchu :)

    A Flo o nas całkiem zapomniała:(
  • hanula1950 15.03.10, 15:02
    Przepraszam niektórych z Was za mój wczorajszy SMS o spodniach.
    Sprawę wyjaśniam w moim blogu
    hanula1950.blox.pl
    Buziaki, spadam do wnucząt.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • florentynka 15.03.10, 22:07
    Hanulko, nie przepraszaj. Miło było się dowiedzieć, że masz spodnie. A ile się
    nakombinowałam, żeby domyślić się powodu, dla którego postanowiłaś mnie o tym
    poinformować:))

    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • szczesliwatrzynastka 16.03.10, 02:32
    kabe.abe napisała:
    > Trzynastko, jak widzisz, bardzo potrzebne są Twoje 'podtrzymywanki' na duchu :)

    Wszystkim potrzebującym rzucam linkę ratunkowa.
    Ale proszę nie siedzieć w mysich dziurkach,
    tylko zdecydowanie w forumowym towarzystwie.
    Świat mimo wszystko jest piękny:
    www.youtube.com/watch?v=0sG-DzSiCPI
    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • szczesliwatrzynastka 16.03.10, 02:36
    Przeczytałam przygodę Hanuli ze spodniami i zdrowo się uśmiałam :)
    czasami drobna pomyłka a ile radości z niej :)

    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • dorota-zam 17.03.10, 01:13
    szczesliwatrzynastka napisała:

    > Przeczytałam przygodę Hanuli ze spodniami i zdrowo się uśmiałam :)
    > czasami drobna pomyłka a ile radości z niej :)
    >

    A mnie SMS od Hanuli wcale nie zdziwił, bo na "biletowym" spotkaniu Hanula
    mówiła o nieudanym poszukiwaniu spodni dla siebie, więc pomyślałam, że wreszcie
    je kupiła i dzieli się radością!
  • kabe.abe 17.03.10, 09:18
    dorota-zam napisała:
    > A mnie SMS od Hanuli wcale nie zdziwił, bo na "biletowym" spotkaniu Hanula
    > mówiła o nieudanym poszukiwaniu spodni dla siebie, więc pomyślałam, że wreszcie
    > je kupiła i dzieli się radością!

    Ja też pomyślałam, że wreszcie kupiła sobie wymarzone 'rurki'
  • szczesliwatrzynastka 16.03.10, 02:43
    kabe.abe napisała:
    > Za oknem słońce, biało, dość gruba warstwa ślicznego śnieżku pokrywa wszystko.
    > Byłyby piękne zdjęcia ...
    Co to? Zima oszalała?
    Dopiero przeczytałam wiadomość od Alsmy o nowych opadach białego puchu, teraz i u was.

    > Niestety, mam nadal temperaturę i raczej nie powinnam się wybierać nigdzie z domu.

    Kuruj się Kabe.
    W zasadzie każdą chorobę powinno się wyleżeć w łóżku.
    A na taka pogodę nie ma co nosa wystawiać na dwór.

    Od kilku dni zbieram się żeby do Ciebie zadzwonić
    i ciągle wieczór mnie zastaje, kiedy sobie o tym przypominam.
    No cóż, starość nie radość :)

    Wszystkim posyłam dużo ciepłych i puchatych serdeczności.


    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • kabe.abe 16.03.10, 23:40
    mandy4 napisała:
    > Odwiedziłam wszystkie poradnie ortopedyczne w moim miasteczku by się
    > zarejestrować do kontroli, którą zalecił lekarz pogotowia ratunkowego. Kontrola
    > musiałaby być w ciągu 2 tygodni od założenia gipsu.
    > Niestety okazuje się to niewykonalne. Najbliższe wolne terminy to koniec
    > kwietnia a nawet początek lipca. Strasznie mnie to zdenerwowało. W ogóle tego
    > nie rozumiem. Lekarz zleca, a ja przez jakieś idiotyczne limity nie mogę wykona
    > ć
    > jego zaleceń. Jasnowidzem nie jestem by móc się zarejestrować na wizytę na 3
    > miesiące przed wypadkiem.

    Mandy, to skandal!
    Nie wiem czy coś wskórasz w NFZ, bo chyba od stycznia zlikwidowali rzeczników
    praw pacjentów przy oddziałach, ale nie powinnaś tego tak zostawić.
    W razie czego napisz do Rzecznika Praw Pacjenta w Warszawie.
    Ktoś gdzieś powiedział, że Polska to dziki kraj, ale jak się człowiek z czymś
    takim spotyka, to trudno myśleć inaczej.
    I pomyśleć, że NFZ wypracowuje co roku zyski, tylko co potem z nimi robi?
    Prezesi i inne przydu.asy latają po świecie na kolacyjki, imprezki -
    sponsorowane oczywiście, zarabiają krocie i mało ich zwykli ludzie obchodzą.
  • kabe.abe 16.03.10, 23:48
    florentynka napisała:
    > Do teatru z wami pójdę, choćbym miała na schodach siedzieć. Po teatrze liczę na
    > spotkanie towarzyskie kolacyjno-alkoholowo-rozrywkowe.

    Flo, sądzę, ze gdzieś się spotkamy po..., to oczywiste!
    Do sąsiedniego klubu raczej nas nie wpuszczą, bo nie mamy kart klubowych, na
    Vipów też nie wyglądamy :) więc na bramce moglibyśmy mieć kłopoty z selekcją, bo
    co zrobimy jak się ktoś z nas nie spodoba panu selekcjonerowi? Zostawimy go, a
    reszta pójdzie się bawić?
    ;)
    Po drugiej stronie placu jest knajpka z włoskim jedzeniem, ale chyba się tam
    pogorszyło = proporcje jakości w stosunku do cen.
    Może Sławek coś wymyśli, ja się nie podejmuję.
  • kabe.abe 16.03.10, 23:52
    Mandy, ciekawe spostrzeżenia...i prawdziwe!
    W sumie nie jest z nami źle:)

    Czas nas zmienia...
    Taką piosenkę Wam zostawiam na dobranoc.
    (Wczorajsza, od trzynastki była bardzo, bardzo optymistyczna,
    ta raczej nostalgiczna, jak to u Cygana )

    www.youtube.com/watch?v=Jb0hwxNhPEc


    d o b r a n o c
  • kabe.abe 17.03.10, 00:00
    Mandy, wróciłam, bo nie daje mi spokoju sprawa, którą opisałaś.
    Przecież Ty na dobrą sprawę możesz pójść do wybranego ortopedy z marszu, bo
    jesteś z wypadku. Musi Cię przyjąć.
    Spotkałam się z czymś takim u nas, więc idź w wyznaczonym przez lekarza
    pogotowia terminie, będzie dobrze.
  • szczesliwatrzynastka 17.03.10, 00:14
    Kabe ma racje:
    To skandal!
    Osoby z wypadku powinny być przyjmowane poza wszelkimi ustalanymi w placówkach medycznych terminami, tu powinny się rządzić terminy na cito!
    wg zaordynowanych przez lekarzy szpitalnych lub pogotowia terminy!
    A jakby ktoś miał termin zdjęcia szwów? Przecież tu nie można czekać miesiąc albo dwa!!!
    To nie służba zdrowia jest chora, tylko w NFZ niewłaściwe miejsca pracy zajmują niewłaściwe osoby, nie mające w ogóle pojęcia na temat leczenia! Tam powinni pracować wykwalifikowani medycznie pracownicy.

    A jak nie, to spróbuj na pogotowiu

    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • dorota-zam 17.03.10, 01:09
    Czytam o problemach Mandy i włosy mi dęba stają na głowie, no normalnie nie do
    pojęcia jest coś takiego! Płaci człowiek na służbę zdrowia tyle pieniędzy, a
    kiedy potrzebuje skorzystać.... U nas chyba łatwiej się dostać do ortopedy, bo
    mój syn chyba coś koło 2 tygodni czekał jak się poobijał przy upadku. Pewnie, że
    to też długo, jak nie mógł chodzić, ale w końcu mógł od razu iść na ostry dyżur,
    ale mu się nie chciało tam siedzieć, myślał, że mu przejdzie. W końcu chciał już
    nawet iść prywatnie, ale jak usłyszał, że wizyta u ortopedy 300 zł kosztuje, to
    wołał poczekać.
  • kabe.abe 17.03.10, 09:23
    dorota-zam napisała:
    > Czytam o problemach Mandy i włosy mi dęba stają na głowie, no normalnie nie do
    > pojęcia jest coś takiego!

    A miało być po reformie lepiej!
    Teraz okazuje się , dla kogo...
    Najgorsze, że jakoś nikt nie kwapi się, aby ten stan poprawić.
    Widać NFZ trudno ruszyć, ale dziwne nie jest.

    Dobrego dnia wszystkim.
  • hanula1950 17.03.10, 11:12
    Echo spodni Miśka, czyli mój SMS jeszcze dziś do mnie dociera. Cóż,
    jak ktoś jest gapa i ma nowy aparat komórkowy to 90 SMSów wysyła na
    raz, hi, hi.
    Mandy ma rzeczywiści ciężko. Ale ja wierzę, że po złych dniach
    przyjdą same dobre i dla niej też zaświeci słoneczko.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • mandy4 17.03.10, 15:37
    Kabe miała rację. W Oddziale NFZ nic nie wskórałam.
    Bardzo miła Pani wysłuchała mnie, papiery obejrzała,
    nawet wraziła zdziwienie, że nie chcą mnie zarejestrować
    na termin wizyty wyznaczony przez lekarza. Ale nic mi nie pomogła.
    Powiedziała, że w ich gestii nie leży interwencja dot. wizyt
    u lekarzy specjalistów. Poradziła mi pójść do dyr.szpitala.
    W związku z tym, że szpital jest oddalony o 3 km od mojego miejsca zamieszkania
    i nie miałam już siły tam pójść, zadzwoniłam do dyr.
    Oczywiście nie było go i nie wiadomo czy jutro będzie. Sekretarce powiedziałam w
    jakiej sprawie dzwonię. Powiedziała mi by sprawę przedłożyć na piśmie i pismo
    zostawić w sekretariacie. Po rozpatrzeniu przez dyr. dostanę odpowiedź.
    A ręka boli i na dodatek spuchła, więc nie chcę już tak długo czekać
    i jutro pójdę do chirurga by ją obejrzał. Do Poradni Chirurgicznej jest się
    łatwiej dostać, ale okazuje się, że mimo iż jeszcze w rm miesiącu byłam ich
    pacjentką, muszę mieć odrębne skierowanie do niej. Więc chodzenia ciąg dalszy.
    Jutro rano muszę iść do lekarza pierwszego kontaktu z prośbą o skierowanie. Mam
    nadzieję, że wypisze bez przeszkód.
    W ubiegłym roku z mojej emerytury na ubezpieczenie zdrowotne odprowadzono ponad
    1600 zł. Sz---- mnie trafia. Wolałabym je otrzymywać wraz z emeryturą i leczyć
    się prywatnie. Więcej korzyści by było i byłabym zdrowsza psychicznie, bo te
    pierepałki mnie wykańczają.

    --
    <"//======\\-----
  • florentynka 17.03.10, 18:40
    Dopóki kierowca autobusu miejskiego dzisiejszego wieczoru nie
    postanowił go staranować. Mnie nic się nie stało, czego o
    samochodzie nie można powiedzieć.
    Też bym swojego pecha gdzieś posłała.


    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • kabe.abe 17.03.10, 21:31
    florentynka napisała:
    > Ale piękny samochód miałam, dopóki kierowca autobusu miejskiego dzisiejszego
    wieczoru nie postanowił go staranować. Mnie nic się nie stało, czego o
    samochodzie nie można powiedzieć.

    Flo, współczuję i znam ten ból :(
    Da się chociaż go naprawić?

  • dorota-zam 17.03.10, 22:54
    Flo wyrazy współczucia, ale najważniejsze, że Tobie nic się nie stało! Mój mąż
    niedawno też został staranowany, nie przez autobus co prawda, ale samochód
    poszedł do kasacji. Całe szczęście, że jechał sam, bo pasażer nie wyszedłby z
    tego żywy, dostał w prawe drzwi! Szczęście w nieszczęściu, że akurat w pracy był
    i samochód służbowy, a nie nasz. Wczoraj odebrał już nowy, ale ile nerwów i
    czasu przy tym wszystkim stracił..... Tak, że nie zazdroszczę Ci drogi przez
    mękę przy załatwianiu spraw ubezpieczeniowych, a biedak da się naprawić?
  • mandy4 17.03.10, 23:21
    Oj Flo, ale się zmartwiłam. Całe szczęście w tym nieszczęściu,
    że Tobie się nic nie stało. Żal mi samochodu Twego. Taki był śliczny.
    Przytulaki posyłam.
    --
    <"//======\\-----
  • florentynka 18.03.10, 10:38
    Dzisiaj o 13 mam spotkanie trzeciego stopnia z kosmitą, czyli
    rzeczoznawcą. Myślę, że nie jest aż tak źle, żeby się nie dało
    samochodu naprawić. Cały lewy przedni bok jest skasowany - od
    błotnika do drzwi, więc jeśli tylko konstrukcja samochodu nie
    została naruszona, będzie naprawiany. Zobaczymy, co powiedzą na ten
    temat mądrzy ludzie

    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • hanula1950 18.03.10, 22:31
    Mandy - cieszę sie, że wszystko idzie ku lepszemu. Tak Trzymać.
    Flo - będzie dobrze. Oni nie są tacy straszni. Ty jesteś czarująca,
    a w dodatku to nie Twoja wina.
    Dorciu - dobrze, że to się tylko tak skończyło, że Twój mąż nie
    doznał jakiś ,,uszkodzeń".
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • hanula1950 18.03.10, 22:38
    Ja dziś miałam chałturę. Córka w delegacji, ale nie w Indiach, tym
    razem tylko w Krakowie, zięć z dziećmi, więc się załapałam na
    obowiązkowe zebranie u wnuka. Od 18 do 19.15 - niezbyt długo, ale
    treściwie. Wnuk z 4.98 spadł na 3.15. Mało zawału nie dostałam.
    Myślę, jaka jest tego przyczyna, że mu nie zależy na ocenach, że
    wszystko ma gdzieś.Czeka go przecież gimnazjum, ale jakie? Też mu na
    tym nie zależy. Ja się wszystkiego domyślam, trochę Dorci i Kabe w
    CORSO powiedziałam, ale mogę się mylić.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • szczesliwatrzynastka 18.03.10, 23:20
    Flo, szkoda Twojego pieknego autka,
    ale najwazniejsze, ze Tobie sie nic nie stalo.
    Jaka jest opinia kosmity od ubezpieczen? Da sie naprawic?


    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • szczesliwatrzynastka 18.03.10, 23:30
    Dziwne, napisalam 2 posty. Ten drugi sie pokazal,
    pierwszego nie widze...

    --
    Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości.

    Carpe diem quam minimum credulo postero. (łac.)
  • iskrab 19.03.10, 13:52
    Niezbyt często zaglądam na Forum. Dzisiaj zajrzałam z myślą
    podzielenia się radością z"nowego samochodu"(rocznik 1998) a tu
    masz!Flo nie może cieszyć się swoim.Wielka szkoda, tak mi przykro Flo.
    Jutro mamy ze Sławkiem jazdę próbną do Olsztyna, jedziemy imprezować w
    środku lasu (moi przyjaciele tam mieszkają).Co prawda rowerów nie
    będzie, ale na pewno długi spacer tak:)Pozdrawiam wszystkich wiosennie
  • florentynka 19.03.10, 17:59
    Samochód już w warsztacie. Na razie wszystko odbywa się naprawdę miło i
    bezstresowo, nawet w PZU:). Było oczywiście dużo latania i załatwiania
    formalności, ale teraz to podobno już z górki. Bardzo na to liczę, bo nie mam
    już siły na przekonywanie, wykłócanie się itd.

    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • slawek004 19.03.10, 21:31
    mój też w naprawie, ale on się sam z siebie zepsuł :(
    Staruszek ci on, no i 300 000 km ma przejechane.
    Ale na Olsztyn się cieszę no i sprawdzimy nowe/stare autko
    Iskierki :)

    P.S. Nie biorę laptopa i na słuzbowe telefony nie odpowiadam aż do
    wtorku :)

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie
  • dorota-zam 20.03.10, 11:03
    wreszcie do nas zawitała, hurra!!! Wczoraj cała szczęśliwa "poszalałam" na
    rowerku, czyli 15 km głównie po sklepach zrobiłam, jak ja to kocham (nie sklepy
    rzecz jasna), na rowerze czuję się taka wolna! Mandy współczuję, że na tak długo
    rower musisz odstawić, bo w taką pogodę to strasznie człowieka ciągnie do
    pojechania w świat. Z działką też przecież problem, bo akurat kiedy za pierwsze
    wiosenne prace można się brać to Ty nic nie możesz zrobić. Z sanatorium to
    akurat może nie tak pechowo się złożyło, bo skoro miejsce nieodpowiednie to
    należy się cieszyć, że masz powód aby termin przesunąć i może ten następny uda
    się nad morzem dostać. Co do odszkodowania, to zastanów się, czy nikogo
    znajomego na dworcu nie było? A może są kamery i w kamerze coś byłoby widać?
    Tylko to raczej szybko trzeba by było załatwiać, spróbuj, poradź się może
    jeszcze kogoś innego? Wydaje mi się, że w takiej sytuacji warto zawalczyć.
    Szkoda, że sama jechałaś, a że nie masz świadków, no trudno w takiej sytuacji, w
    szoku i bólu łapać ludzi i spisywać ich dane!A poza tym, to skąd miałaś
    wiedzieć, że sprawa aż tak poważna będzie?
    Wszystkim miłego weekendu życzę i idę zająć się produkcją kartek, bo to już
    przecież najwyższa pora wysyłać, święta za pasem!
  • dorota-zam 20.03.10, 11:05
    Iskierce nowego autka gratuluję i życzę aby długo i dobrze służyło, no i
    oczywiście udanego wypadu życzę. Ach jak ja bym sobie gdzieś do lasu pojechała!
    Niby mogę wsiąść na rower i pojechać, laski i parki w okolicy są, ale to
    stanowczo nie to samo!
  • kabe.abe 17.03.10, 21:25
    Mandy, jakie jutro? jakie jutro?
    Jeśli Ci ręka spuchła pod gipsem to jeszcze dziś powinien to zobaczyć lekarz. To
    jest poważna sprawa!

    A tu cytat o naszej służbie zdrowia z innego forum pod artykułem na
    równie bulwersujący temat:
    "Nie zdziwiłbym się gdyby na lekcjach historii powiedzmy w XXIII wieku, polski
    system służby zdrowia z początków XXI wieku, a szczególnie system jej
    finansowania, wymieniano ciurkiem razem z takimi przedsięwzięciami jak
    operacja T4 w III Rzeszy. Jak się przyjrzeć historii, jak ta z artykułu i
    setkom jej podobnych, to trudno oprzeć się wrażeniu, że nasza służba zdrowia
    to system pomyślany jako narzędzie eliminacji ze społeczeństwa jednostek
    słabych, chorych i przez to bezproduktywnych dla państwa. Chociaż tkwi w tym
    pewien paradoks, jako że owa eliminacja pociąga za sobą nierzadko ogromne
    koszty. Niewątpliwie taniej dla państwa byłoby ludzi leczyć i przywracać im
    sprawność aby mogli nadal tyrać na podatki i inne daniny
    publiczne. "
  • mandy4 17.03.10, 23:33
    Kabe byłam dzisiaj u chirurga. Kolega mnie tak skutecznie wystraszył,
    że zaraz pobiegłam do przychodni. Miałam szczęście, że lekarza jeszcze zastałam
    i po obejrzeniu ręki skierowanie mi wypisał. O 18-tej byłam
    już u chirurga. Obejrzał, pomacał, jakieś leki zaordynował, pielęgniarce zlecił
    nowy bandaż założyć i mnie uspokoił. Ortopedą mam się nie przejmować. On się do
    tego czasu mną zajmie. Za niecały tydzień mam się ponownie pokazać. Uff, ból
    trochę zelżał, choć palce sine jak u truposza, ale już spokojniejsza idę spać.
    I Wam życzę spokojnej nocy. Dobranoc.

    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 18.03.10, 09:39
    Wczoraj wieczorem pomyślałam, że pora pomyśleć o butach na wiosnę.
    Teraz weszłam na forum KJ a tam jeden z postów ze zdjęciami obuwia.
    Tylko, że ani jedna para na moje stopy. Pochodzę dzisiaj po sklepach
    w mojej mieścinie. Ciekawa jestem co proponują na tę wiosnę.
    www.krystynajanda.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=83944
    Miłego dnia.
    --
    <"//======\\-----
  • szczesliwatrzynastka 18.03.10, 23:37
    Tez musze pomyslec o butach na wiosne,
    ale z modeli podeslanych przez Mandy nic mi nie pasuje :)
    Zdecydowanie wole nizszy obcas ;)

    --
    Używaj dnia, jak najmniej ufając przyszłości.

    Carpe diem quam minimum credulo postero. (łac.)
  • dorota-zam 19.03.10, 01:15
    A ja sobie nabyłam brązowe, zamszowe "adidaski" i jest OK, liczę na to, że zaraz
    będę mogła się przesiąść w drewniaczki. Pantofli to ja już od dawna nie kupuję,
    bo w zasadzie nie używam, a jakieś tam takie bardziej wyjściowe to się po szafce
    poniewierają. Ale najbardziej to za rowerem mi tęskno, ja już chcę na rower!!!!
    Może jutro się da? Chociaż deszcz zapowiadają, chlip, chlip...
    Mandy jakieś odszkodowanko od kolei to Ci się czasem nie należy? Za takie szkody
    na zdrowiu?
  • mandy4 19.03.10, 10:15
    Butów nie kupiłam. Prawie żadne mi się nie podobały,
    a jak ładne to nie na moją emerycką kieszeń (329 zł).
    Cena mnie zaskoczyła, rozumiem kozaki, ale półbuty?
    Ostatnio podczas mojego pobytu we W. w Arkadach oglądałam
    kozaczki na wiosnę (siateczka) długości do kolana w cenie 3500 zł.
    Aż dwukrotnie spytałam o cenę, bo wierzyć mi się nie chciało.
    Ekspedientka powiedziała, że to są najdroższe kozaki jakie
    kiedykolwiek dostali.
    Dorotko ja rower przynajmniej do końca kwietnia mam z głowy.
    Bardzo nad tym ubolewam. Zresztą nie tylko rower.
    Dzisiaj otrzymałam skierowanie do sanatorium od 19.IV.
    Bardzo mnie to zaskoczyło bo według zawiadomienia o zakwalifikowaniu
    skierowania spodziewałam się raczej pod koniec czerwca.
    Będę musiała prosić o przesunięcie bo gdzieś do ok. 25 kwietnia
    będę jeszcze miała rękę w gipsie. Zresztą z lekkim sercem gdyż nie otrzymałam
    nad morzem tylko w woj. wałbrzyskim.
    Trzynastko lekarz też mi powiedział, że od PKP powinnam żądać
    odszkodowania. Ale rozmawiałam z radcą prawnym, który stwierdził,
    że trudno tu będzie udowodnić ich winę. Na razie o tym nie myślę.
    Zobaczę później. Poza tym nie mam świadków. Wysiadało razem ze mną kilka osób.
    Nawet jedna Pani zainteresowała się stanem mojej ręki, ale wówczas do głowy mi
    nie przyszło by pytać się o nazwisko.
    --
    <"//======\\-----
  • szczesliwatrzynastka 18.03.10, 23:28
    To dobrze Mandy, ze kolega Cie troche postraszyl.
    Z gipsem czasem tak jest, ze zakladaja go za scislo,
    reka czy noga spuchnie, a potem pacjent cierpi bole.
    A zbyt dlugi ucisk gipsu na spuchnieta reke moglby sie niezbyt
    dobrze skonczyc.
    Cale szczescie, ze trafilas na czas na dobrego chirurga.
    ciesze sie, ze juz Ci lepiej.
    Ale na przyszlosc w takich przypadkach mozesz smialo isc na
    pogotowie.


    --
    Fortes fortuna adiuvat...
  • wesola_kicia1411 20.03.10, 23:14
    witajcie serdecznie kochani ,w moim mieście słonko świeciło dziś pięknie
    ,temperaturka 15 na plusie i życie nabiera blasku gdy wiosna kolorami i
    promieniami słońca puka w okienka .

    A tu na dole cytat by jeszcze milsze dni nam nadpływały

    Jean-Paul Sartre
    Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej.


    --
    A.N.K.M.
    Jeśli jest noc, musi być dzień, jeśli łza – uśmiech."Jan Twardowski"
  • kabe.abe 20.03.10, 23:59
    wesola_kicia1411 napisała:
    > witajcie serdecznie kochani ,w moim mieście słonko świeciło dziś
    pięknie,temperaturka 15 na plusie i życie nabiera blasku gdy wiosna kolorami i
    promieniami słońca puka w okienka .

    Witaj, kiciu, wiosennie.
    W moim mieście też od trzech dni wiosennie, ale dziś nie było dużo słońca. Po
    południu nawet deszcz zaczął padać.


  • kabe.abe 21.03.10, 00:06
    Mandy, z butami mam podobnie.
    Powinnam sobie coś nowego kupić, ale w sklepach albo jakiś tani chiński chłam,
    albo ceny kosmiczne i niekoniecznie te drogie są ładne czy odpowiednie na moje
    nogi:)

    W sprawie Twojego wypadku, to sprawa jest trudna. Kolej nie uzna, że wina jest
    po ich stronie. Potraktują to raczej jak Twoją nieuwagę. W sumie wina leży po
    stronie osoby, która otworzyła te drzwi, ale jak to udowodnić?
  • kabe.abe 21.03.10, 00:40
    kabe.abe napisała:
    > Mandy... sprawie Twojego wypadku, to sprawa jest trudna...

    O jejku, dlaczego tak bezmyślnie zdanie zbudowałam ?
    Sorry :(

    Dorota, w lesie jeszcze mokro, ale za kilka dni jak taka pogoda się utrzyma,
    zrobi się przyjemniej. Ja też mam brązowe adidaski :)

    Piątek i sobota trochę mnie zmęczyły, za dużo się działo, za dużo
    nieprzewidzianych zwrotów akcji. Jutro odpoczywam - mam nadzieję.

    Iskierce i Sławkowi życzę udanego wypadu nowym samochodzikiem w okolice O.

    D o b r a n o c
  • mandy4 22.03.10, 14:23
    U mnie też już wiosennie, a ja zamiast czas spędzać na działce
    bo przychodniach latam. Do 1 kwietnia co drugi dzień muszę być u jakiegoś
    lekarza. Już mi się nie chce. Bo mimo, że wizyta jest wyznaczona na konkretną
    godzinę to i tak w kolejkach trzeba czekać.
    Najważniejsze, że moja skarga do dyr.szpitala poskutkowała.
    Wizytę u ortopedy mam za niecały tydzień.
    Choć z ręką w gipsie w sobotę poszłam na działkę. Nawet popracowałam trochę. Od
    kolegi dostałam krzaczki róż i je posadziłam. Strasznie mnie ciągnie do prac na
    działce. Niestety, jedną ręką niewiele można zrobić a pomocników nie mam.

    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 22.03.10, 14:31
    kabe.abe napisała:

    > Kolej nie uzna, że wina jest po ich stronie. Potraktują to raczej jak Twoją
    nieuwagę.

    I dlatego sobie odpuściłam. Jestem ubezpieczona w PZU, więc stamtąd
    za moje cierpienia parę złotych powinnam dostać. Na wiele nie liczę,
    ale może choć na wyjazd do sanatorium starczy :)
    Tak się teraz zastanawiam, czy wniosek do PZU za każdy wypadek składać osobno
    czy też łącznie za oba? Przy najbliższej tam bytności muszę się popytać.
    --
    <"//======\\-----
  • elissa2 21.03.10, 14:25
    Bardzo bardzo serdecznie pozdrawiam Was wszystkich!
    Moc uścisków i buziaków mam dla Was!
    :*
  • florentynka 22.03.10, 11:14
    Wysłałam wam pierwsze cztery zdjęcia, najpierw wariant hardcore'owy,
    ale do odgadnięcia. Niemal każde zdjęcie niesie wskazówkę.
    Pobawcie się, proszę, w zgadywanie, jaki kraj wam przedstawiam.
    Czekam z niecierpliwością na pierwsze odpowiedzi.

    --
    Choć to życia psiamać popołudnie
    Jest cudnie
  • mandy4 22.03.10, 14:11
    Flo czyżbyś była nad Zatoką Meksykańską?
    A konkretnie to w Hawanie?
    Zgadłam?

    --
    <"//======\\-----
  • florentynka 22.03.10, 16:24
    Zgadłaś:)
    Na Kubie byłam.
    Chyba za łatwa była zagadka:)