Dodaj do ulubionych

Ideał sięga bruku?!

06.07.11, 20:01
Być może wsadę kij w mrowisko, ale co tam!
Od dłuższego czasu obserwuję sobie różne relacje międzyludzkie, a w szczególności pojęcie tzw wierności i pomimo, że nie jedno już przeżyłam sporo mam za uszami to włos mi się zaczyna na głowie jeżyć!
Ok, ja tam swięta nie byłam, nie jestem i pewnie nigdy nie będę i w różne układy się w życiu pakowałam, jeśli się ktoś koniecznie uprze to może mnie nazwać dziwką, na zdrowie.
Ale ja jestem sama i nikomu krzywdy nie robię, a z kim sypiam to tylko i wyłącznie moja sprawa.
No właśnie, a większość moich kochanków to niestety żonaci faceci!

Niby, jak suka nie da, to pies nie weźmie, ale wydaje mi się, że facet który ma żonę powinien mieć jakieś morale, wewnętrzy hamulec i nie dać się poderwać każdej lasce.
A tak niestety jest!

I choćbym nie wiem, jak się starała, to nie znam ani jenego chłopa, który byłby wierny swojej żonie! I nie ma tu znaczenia wiek, status spoleczny, czy wykształcenie.
O co tu w takim razie chodzi?! Po co te całe śluby i pseudo zapewnienia o wielkiej miłości, skoro wcześniej, czy później każdy z nich i tak pójdzie na bok?!
Taka jeste męska natura?
A może nie dotyczy to tylko mężczyzn?
I nie chodzi o to, że mam jakieś wyrzuty sumienia, czy tego typu pierdoły, ale nie raz się zastanawiałam, czy lepiej być kochanką, czy zdradzaną żoną?!

Nie spędza mi to raczej snu z powiek, ale w sumie czemu tak jest?


Obserwuj wątek
    • zona-ex Re: Ideał sięga bruku?! 06.07.11, 21:49
      życie...... :) Byłam zdradzaną żoną i byłam kochanką. Zdecydowanie wolę to drugie. W żadne związki sie nie angażuję, bo nie spotkalam jak dotąd żadnego wiernego faceta. Taka ich natura. Więc ja nie traktuję ich poważnie. Jestem sama. Spotykam sie z kim chcę( o ile chcę) i jest mi dobrze.
      • leziox Re: Ideał sięga bruku?! 06.07.11, 21:53
        Bo to jest tak-czlowiek to nie jest zwierze monogamiczne.Mozna strzepic sobie jezor o kulturze,moralnosci,cywilizacji etc,a tak naprawde ciagle niedaleko nam do zwierzat.
        Osobiscie jestem zdania ze zaden papier niczego nie gwarantuje.Zwlaszcza wiernosci.Wiem tez ze krew nie woda i czlek czasami puscic sie lubi,niezaleznie od plci.
        Ale to jest tez tak-przewaznie ludzie ida na boki wtedy kiedy w ich zwiazku cos sie psuje lub juz popsulo.Nawet faceci sa dosc wierni jesli wszystko sie zgadza,natomiast czlowiek z poczuciem krzywdy szuka sobie nowych wrazen.
      • zona-ex Re: Ideał sięga bruku?! 06.07.11, 22:01
        gratuluję. Mam nadzieję, że faktycznie nie zdradza. :) Ale wszystko przed Tobą :) (żart). Wiem, ze jak sie nie ma w domu, to sie szuka. Ale jak sie ma, to też się szuka, ale czegoś innego, odmiany. Rozumiem. Tylko uważam, ze jak sie komuś nie układa to sie niech rozstana a nie oszukują sie wzajemnie. Ale ludzei są leniwi i wygodni, albo się boją zmian. To dlatego tak się ,,kręci,,
    • chesterfield777 Re: Ideał sięga bruku?! 07.07.11, 01:38
      Witam ...
      ... być może lekko odbiegam od tematu, ale :
      ... skąd tak sformułowany temat : "Ideał sięga bruku" ?
      Czy chodzi o ideał faceta ? Czy może ideał związku albo miłości ?
      Bez względu no to, o który z tych wariantów chodzi nie wydaje mi się aby wierność była
      najistotniejszym warunkiem w drodze do ideału ...
      To raczej sposób, styl w jaki sobie radzimy z jej brakiem (w myśli, w mowie i uczynku :-)))) z naszej strony i ze strony partnera) zbliża, bądź nie do ideału ...
      Życie to proces, a nie stan ... Zawsze coś się w pewnym momencie "pokiełbasi" ...

      Trochę złośliwości :-))) :
      Jo_anna75 pisze, że nikomu krzywdy nie robi ... Być może się mylę ale wnioskując z tonu wypowiedzi raczej oczekiwałbym refleksji dot. krzywdy jaką do spółki z niewiernym mężem wyrządza zdradzanym żonom ...

      • jo_anna75 Re: Ideał sięga bruku?! 07.07.11, 09:15
        Na pewno nie chodziło mi o moralizatorstwo!
        Wybacz, ale każdy z tych panów był dorosły, miał rozum, wolną wolę i możliwość wyboru.
        A gdyby myślał o krzywdzie jaką wyrzadza swojej żonie to by potrafił powiedzieć nie.
        Ja nikogo do niczego w przecież nie zmuszam.

        A tytuł?
        Związek dwojga ludzi oparty na miłości wszak powinien być idealny, przecież się kochają......
        A niestety wierność jest w naszej kulturze traktowana nijako podstawa tego ideału.
        Gdy w grę zaczyna wchodzić zdrada 90% związków wcześniej, czy później się rozpada.
        • chesterfield777 Re: Ideał sięga bruku?! 09.07.11, 23:45
          Witam ponownie ...
          Wstępnie : ja nie chcę moralizować i nie posądzam o to Ciebie ...
          Rozumiem że w "zamieszaniu" typu zdrada, niewierność poruszyłaś kwestię mężczyzn i do tego właśnie ograniczyłaś przedmiot refleksji / dyskusji etc etc. Wyizolowałaś właśnie to, jako część większej całości ... i ok ...
          Natomiast jakoś nie mogę "przeskoczyć" twojej interpretacji zdarzeń ...
          Piszesz : "każdy z tych panów był dorosły, miał rozum, wolną wolę i możliwość wyboru ".
          Ty natomiast leżałaś i pachniałaś ... ? ... i być może desperacko się broniłaś ...?
          Nota bene czy miał możliwość wyboru w obliczu Twoich niewątpliwych walorów ?
          Czy Ty miałaś wolność wyboru dając przyzwolenie właśnie temu a nie innemu ?
          Jakie motywy kierują Tobą, że "singlujesz" i dokonujesz takich a nie innych wyborów personalnych ? Aż wreszcie jak to się dzieje, że odmawiasz prawa do analogicznych wyborów
          swoim partnerom ... Bez względu na to jakie przesłanki, deficyty, potrzeby ... słabości nimi kierują ...
          Jak wspomniałem wcześniej : często wiele rzeczy się "kiełbasi" i konia z rzędem temu kto w tym znajdzie porządek albo przynajmniej nazwie właściwymi słowami ...

          Jakoś dostrzegam w Twoim sposobie myślenia pewną asymetryczność ... Jeśli jesteś tak otwarta, być może liberalna wręcz libertyńska ... to skąd od Ciebie taki a nie inny wątek ?
          Cóż ... być może błądzę ...
        • easydobranocka Re: Ideał sięga bruku?! 11.07.11, 12:35
          Witaj.Moim zdaniem każdy mężczyzna jest inny.Nie dajmy się zwariować,przecież każdy szuka i nie może znaleźć.Jeśli mężczyzna zdradza swoją żonę z inną kobietą.To może niech zaśpiewa sobie piosenkę Big Cyca :"Facet to świnia".
    • crimen Re: Ideał sięga bruku?! 11.07.11, 13:29
      Każdy lubi czasem bzyknąć, ale nie jest to fundament do moralizatorskich oracji. Już tu kiedyś jednej pani wyliczyłem, że aby wypowiadać się na temat facetów, trzeba mieć przegląd populacji, przekraczający błąd statystyczny. Innymi słowy aby mieć materiał poglądowy, trzeba zaliczyć dwieście tysiecy i JEDNEGO faceta. Zaliczyłaś tylu?!?!?! Abawiam się, że wątpię, dlatego Twoje zdanie jest niczym wiecej, tylko powielaniem opinii nienawidzących facetów, nawiedzonych feministek :)))
      • crimen Re: Ideał sięga bruku?! 11.07.11, 14:50
        Dziecinko, włącz czasem myślenie. Wszystko zależy od preferencji każdego z nas. Sama wybierasz ludzi, którzy Ci odpowiadają. Gdybym korzystał wyłącznie z agencji towarzyskich, mógłbym powiedzieć, że wszystkie kobiety, to k...y . W ten sposób małe rozumki udowadniają swoją "świętą rację" :)
          • crimen Re: Ideał sięga bruku?! 13.07.11, 10:54
            leziox napisał:

            > A ja tam i tak wiem swoje.
            > Jak jest ochota to pies kota wychrobota i juz.
            > Hep hep!

            Lezio, ja właśnie o tym napisałem, tylko jeśli autorka wątku lubi żonatych, to niech nie dorabia do tego feministycznej ideologii:)
            • kochanka_idealna Re: Ideał sięga bruku?! 13.07.11, 11:11
              crimen napisał:


              > Lezio, ja właśnie o tym napisałem, tylko jeśli autorka wątku lubi żonatych, to
              > niech nie dorabia do tego feministycznej ideologii:)

              autorka watku lubi zonatych? watpliwe - mylse ze mezczyzni wolni autorka watku zaiteresowani nie sa, i dla poprawy samopoczucia wlasnego dorobila ideologie, ze wlasciwie po co skoro mezczyzni wierni nie sa, chociaz ona tak starala sie znalezc wiernego, cudzego meza, Bravo
      • urko70 Re: kuzwa, jasne ze lepiej byc kochanka 18.07.11, 12:38
        maly.jasio napisał:

        > wie sie wiecej, niz zona o danym mezczyznie

        Wie się tyle ile chce facet powie. Nie kazdy od razu otwiera się i można z niego czytać jak z otwartej księgi.

        > niczego sie od niego poza paroma milymi chwilami nie wymaga.
        >
        > a zona - to glownie klopoty
        > a przyjemnosci, tyle , co na lekarstwo.
        > dawaj adres i telefon.

        To kwestia umiejętności w ułożeniu sobie wzajemnych stosunków.
        --
        Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
    • urko70 Re: Ideał sięga bruku?! 18.07.11, 12:34
      jo_anna75 napisała:

      > O co tu w takim razie chodzi?! Po co te całe śluby i pseudo zapewnienia o wielk
      > iej miłości, skoro wcześniej, czy później każdy z nich i tak pójdzie na bok?!
      > Taka jeste męska natura?
      > A może nie dotyczy to tylko mężczyzn?

      > [...] czemu tak jest?

      W naturze człowieka jest zapewnić przertrwanie wg swoich genów.
      Kobieta robi to poprzez doprowadzenie do zapładonienia siebie i późniejsze wychowywanie.
      Mężczyznie wystarczy tylko zapładnianie (bo wie, że kobieta wychowa).
      Sucha, zimna bez emocji biologiczna logika.

      Kobieta w praktyce / najczęściej chce przez kilka dni w miesiącu (w czasie owulacji ma zwiększony apetyt), w pozostałe dni albo górki hormonalne połączone z migrenami, albo bóle fizyczne przed lub tuż po. Do tego dochodzi zwykłe zmęczenie pracą domem etc. a w czasie owulacji dostaje jakby dawkę amfy....
      A facet może i chce przez cały miesiąc. czyli natura już tak nas ukształtowała, że facet chce i może cały czas a kobieta przez ok 5dni. Tak to wielkie uproszczenie ale układa się to w logiczną całość.

      Co do zdradzania: jak się ma w domu to sie nie szuka.
      I nie, nie mam tu na myśli tylko fizyczności. Mam tu na myśli cały pakiet zachowań którymi obce kobiety potrafią skusić faceta. Począwszy od kiekietowania (czego żona juz nie robi bo po co), przez subtelną adorację czy pochwały skończywszy na seksie w samochodzie po 12 latach bycia razem.

      Ta, która swojego stałego partnera docenia, kokietuje, po prostu realizuje jego potrzeby ta najczęsciej wygrywa - kwestia umiejętności dostrzeżenia wszystkich potrzeb.

      To oczywiście działa tak samo w drugą stronę ale tu wątek o tych niedopbrych facetach.
      --
      Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
    • westdream Re: Ideał sięga bruku?! 18.07.11, 14:41
      A ilu tych zamężnych widziałaś naprawdę szczęśliwych, takich dla których żona jest spełnieniem marzeń? (w drugą stronę to też działa)
      Ludzie wybierają papierek bo tak wypada, bo rodzina nalega, bo dziewczyna spodziewa się dziecka, bo co powiedzą sąsiedzi. Presja presja presja. A gdzie najłatwiej dać upust ciśnieniu? Na tzw. obczyźnie
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka