Dodaj do ulubionych

Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego faceta?

13.07.11, 17:15
Jak w tytule, gdzie młoda przed 30stką, atrakcyjna, inteligentna i błyskotliwa z poczuciem humoru panna pozna odpowiedniego faceta?
Bo jak dotąd to spacery z dzieckiem, zakupy z dzieckiem, spacery z dzieckiem i zakupy z dzieckiem. Ktoś może coś podpowiedzieć?
Edytor zaawansowany
  • leziox 13.07.11, 23:26
    Ja tam ci zycze jak najlepiej,ale chodzác z wózkiem po miescie,masz male szanse.
  • rhett 14.07.11, 14:27
    a skąd jesteś ?
  • mimala80 14.07.11, 14:34
    Witaj w klubie...niestety nie jest to proste z kilku powodów - ograniczenia czasowego ( no chyba że masz z kim dziecko zostawić) , braku "dyspozycyjności", a ponadto często Panowie na wieść o tym ze masz dziecko uciekają gdzie pieprz rośnie.
    Sama jestem w podobnej sytuacji i niestety tracę nadzieję że kiedyś jeszcze będę miała szanse na normalny związek
    Pozdrawiam i powodzenia Ci życzę..
  • zapytam.bo.niewiem 14.07.11, 19:20
    Z Łodzi jestem. Czyli wchodzi na to, że jak dzieciak pójdzie do szkoły. W moim przypadku za 5 lat. To dopiero wtedy będę miała szansę na normalne życie?
    Będę miała wtedy ponad 30 lat... :/
  • mimala80 15.07.11, 09:03
    To mi pojechałaś ja już mam 3 z przodu..:))
    Ano tak się czasem życie układa przykre to ale prawdziwe..
  • zapytam.bo.niewiem 15.07.11, 09:59
    Byłam po prostu ciekawa gdzie można poznać faceta, zaraz będę większość czasu spędzać na placach zabaw i w piaskownicy więc tam na pewno nie.
    A Ty jak długo jesteś sama i co się działo w tym czasie? Ktoś się pojawił?
  • mimala80 15.07.11, 11:26
    półtora roku... nikt się nie pojawił, ale tez możliwości spotkania kogoś mam niewielkie. Mając 4 letnie dziecko jestem dość ograniczona czasowo, praca - przedszkole - dom itp...Tym bardziej, że nie bardzo mam kogoś do pomocy moi rodzice są ponad 100 km ode mnie.
    Nawet jeśli udało mi się kogoś "poznać"- zwykle przez net to na wieść o dziecku zaraz kontakt się urywał. Było też kilku takich którzy z pierwszym zdaniu twierdzili, że nie szukam partnera, tylko sponsora dla dziecka..żenujące..
    A mnie się marzy stały związek z odpowiedzialnym facetem, z którym mogłabym dzielić radości i smutki codziennego dnia. ot i tyle..

  • urko70 15.07.11, 12:40
    mimal80, zapytam...

    Na spacery z dziećmi coraz częsciej chadzają tatusiowie, czasem nie będący w związkach. Wystarczy, że będziecie "fajnymi" choć troszkę zwracającymi uwagę kobietami (nie, nie mam na myśli mini niezakrywającej wszystkiego).
    Na basen można się raz w tygodniu kopsnąć, a przeciez po basenie trzeba chwilkę w kawiarence posiedzeć - tam też są faceci.

    Jak dziecko zacznie na rowerku jeździć to szybciutko kupujecie dla siebie rower i w miarę możliwości stałe spacery rowerowe.

    Nie wiem, nie znam Was i nie wiem jakimi jesteście, powiem tylko, że jak widzę 30letnią "ciocię klocię" lub totalnie obojętną na to co dizecko robi czy też odwrotnie nadopiekuńczą to nawet patrzeć się nie chce, nie mówiąc o rozpoczęciu rozmowy.

    Ciężko mi uwierzyć, że zadbana kobieta z uśmiechniętą buzią nie znajdzie kogoś.

    Chyba, że problem jest nie w posiadaniu dziecka w danej osobie.

    A! i nie przyjmuję do wiadomości argumentu brak czasu. Zgoda, człowiek jest zmęczony po pracy i szybkim kursie na przedszkole i chce po przyjsciu do domu odpocząć ale w ten sposób same się zamykacie w 4 scianach.
    Jeśli macie auto to latwiej jesli nei to trudniej ale też się da: w poniedzialek po przedszkolu basen, w srodę zaraz po pszkolu spacer w parku.

    Ja nie fantazjuję.
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • mimala80 15.07.11, 13:18
    Nie wiem jak organizują się inne samotne mamy..co do mnie:
    Nie zamykam się w 4 ścianach, raczej należę do osób aktywnych..czasem miewam tak że budzę się rano ładuję towarzystwo w auto ( mam jeszcze dużego psa) i jadę gdzie nas wzrok poniesie..do lasu nad wodę itp.
    W trakcie roku szkolnego tez staram się nie siedzieć w domu poza przypadkami kiedy pogoda rzeczywiście jest do bani albo Młodziak chory..chodzimy do kina, zoo..
    Na basen biegam z Młodym co niedziela - pomijając wakacje - teraz z uwagi na czas letni wyniosłam się za miasto na działkę - szkoda mi trzymać Młodego przez 2 m-ce w bloku..tam mamy rzekę, las.
    Rowery ma 2- biegowy i normalny..więc tutaj też raczej aktywnie..ja niestety na rowerze jeździć nie mogę zatem pieszo zasuwam za synem
    Z racji posiadania dużego psa wychodzimy, też na długie spacery..
    Myślę,że mam zdrowe podejście do mojego dziecka nie jestem na jego punkcie przewrażliwiona ani obojętna..
    Jakaś szkaradna tez nie jestem..ale do piasku w butach na obcasie nie pójdę ..wolę koszulkę,dżinsy i trampki..
    Więc chyba mam straszny niefart w życiu.. :))
    Pisząc o zmniejszonej dyspozycyjności miałam raczej na myśli to że nie jestem w stanie w ciągu 5 minut rzucić wszystkiego i iść na randkę.. muszę zorganizować opiekę dla Młodego,. być z powrotem na konkretną godzinę w domu - .. a czasem z rożnych względów wyjście w danym dniu nie jest możliwe.. Proza życia
    Miłego słonecznego dnia wszystkim życzę

  • zapytam.bo.niewiem 15.07.11, 13:23
    No to ja mając 7 miesięczne dziecko, w tej chwili nie widzę dla siebie szans.
  • mimala80 15.07.11, 13:32
    to że mnie się póki co nie udało nie oznacza że Ty nie masz szans..trzeba mieć oczy szeroko otwarte ;))
    Długo już jesteście same?
  • zapytam.bo.niewiem 15.07.11, 16:50
    Nie, pół roku ma córka.
  • mariuszdd 02.10.11, 23:26
    na szukanie hm... faceta był czas ;) Trzeba było szukać mężczyzny :)
    Nie wejdzie sie dwa razy do ej samej rzeki .
  • ryszard_mis_ochodzki 03.10.11, 10:06
    a wy nadal macie wasze wymagania gdy bylyscie fajnymi dupami 5lat temu

    przed porodem, dzieckiem, zgrabne, ładne i powabne

    niestety wasza wartosc dla bezdzietnego kawalera siła rzeczy obiektywnie spadla niewazne co na ten temat myslicie

    ale wasz TARGET nadal jest ho-ho-ho

    ja tez bym dalej kapucyna walił jak bym mierzył w Claudie Schiffer ale obiektywnie oceniłem swoja wartosc i od kiedy skonczylem 18lat nie mialem problemu ze znalezieniem partnerki

    ale zawsze szukałem na swojej półce
  • mariuszdd 03.10.11, 12:21
    Ale ,jeżeli maja dziecko nie z polskim Cloonejem ,ale z facetem o pokroju i wyglądzie Leppera ?


  • ryszard_mis_ochodzki 03.10.11, 12:50
    nawet na jednorazowy numerek sie nie nadajecie bo nie wiadomo czy jakiejs francy nie złapałyście
  • urko70 15.07.11, 14:30
    zapytam.bo.niewiem napisała:

    > No to ja mając 7 miesięczne dziecko, w tej chwili nie widzę dla siebie szans.

    Mniejsze i owszem ale bez przesady. Oczywistym (imho) jest, że musisz znacznie więcej czasu poświęcić dziecku niż ktoś kto ma kilku letnie dziecko, że jesteś trochę bardziej ograniczona czasowo ale to minie.
    Niedawno widizalem w aquaparku dziewczynę z 6 miesięcznym dzieckiem.

    Usmiech, otwartość, spokój, ciepło - jesli nie w nadmiarze to suuuper. :)
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • zdenekfilozof 03.10.11, 08:10
    Cześć:)
    Też jestem z Łodzi, chętnie Cię poznam, przedstawię swój profil na Sympatii. Odezwij się proszę na zdenekfilozof@gazeta.pl
    Pozdrawiam!
  • jkwww 09.01.12, 23:59
    Właśnie zostałam sama z dwójką dzieci ,ale mam nadzieje ze mam jeszcze szanse.
  • urko70 15.07.11, 14:24
    ajjjjjjjjjjjjjjjj
    zupełnie niepotrzebnie tłumaczysz się.
    Zobaczyłem pytanie od dwóch osób to starałem się pokazać jak to jest widziane z drugiej strony i to bynajmniej nie oderwanej (a wręćz przeciwnie) od problemów, o których obie piszecie.

    Jedno wyjaśnię bo chyba nie zostałem dobrze zrozumiany: moje propozycje aktywności nie miały na celu rozruszanie starych kości (choć to niezwykle ważne) głównie chodziło mi o możliwe stałe bywanie w publicznych miejscach gdzię są/ bywają/moga bywać ci o których pyta autorka wątku (pójście na spcer do lasu daje raczej małe możliwości w tym względzie:) )

    A co do szpilek w piaskownicy to źle mnie zrozumiałaś :), miałbym niezły ubaw jakby zobaczył mamę w garsonce z dzieckiem w piaskownicy. Na sportowo również można wyglądać bardzo atrakcyjnie.
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • mimala80 15.07.11, 14:44
    Hm...To chyba dziś polecę w szpilkach, kostiumie i pełnym makijażu do piaskownicy - specjalnie zrobię sobie zdjęcie.. pośmiejemy się w większym gronie ;))) A swoją drogą tak po przemyśleniu nie raz widziałam taką sytuację..mama odstawiona, dziecko też... tyle ze żadnej radości z tego wyjścia bo co chwila było córciu/synku uważaj bo się ubrudzisz ;)
    Nie tłumaczę się - napisałam tylko w odpowiedzi na Twojego posta informację o tym,że wcale nie zamykamy się w domach ;)
    Jak widać nic nie gwarantuje sukcesu :) trzeba jeszcze trochę szczęścia ja jak widać chwilowo go nie mam. Co nie znaczy że Twoje pomysły były złe - wręcz przeciwnie, bardzo dobre i godne polecenia.
    Pozdrawiam
  • urko70 15.07.11, 14:52
    Ano wlasnie, dzieci sa albo brudne albo szczęśliwe. :)

    Często na forum jest tak że ktoś w kilku zdaniach opisze sytuacje i zadaje pytanie.
    Nie mozna poznać człowieka po kilku zdaniach tak więc odpisujący dają różne mozliwe przykladay zachowan w roznych mozliwych sytuacjach - często wiele z nich jest nietrafiona ale to tylko i wyalcznie dlatego ze opis autora/ki byl niekompletny.

    Ale żeby nie było... nie uważam, że kobiecie z małym dzieckiem to jest tak zupełnie łatwo znaleźć parnera, nie.
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • mimala80 15.07.11, 15:14
    Masz rację często tak się zdarza...akurat mnie w tym przypadku łatwo było zrozumieć o co chodzi zakładającej wątek bo sama jestem w podobnej sytuacji.
    Ktoś inny mógł to różnie zinterpretować..stad tez moje obszerne wyjaśnienie :)

    I nadal twierdzę że Twoje pomysły są dobre :))
  • miniaturka 02.10.11, 15:39
    Czyste albo szczęśliwe ;)
    --
    Co ma być, to będzie - Zosię biorę wszędzie ...
  • lia.13 02.10.11, 17:14
    eee, znam dzieci które są i czyste i szczęśliwe :D ot, grunt to znaleźć we wszystkim zdrowy rozsądek i odrobinę chęci do działania. Bo jak widzę dziecko brudne o godzinie 18.00 bo się ubrudziło przy śniadaniu to czegoś takiego nie ogarniam. Dziecko ma prawo się brudzić w swym szczęściu a matka ma obowiązek je przebrać gdy się ubrudzi po skończonej zabawie.
  • mr.mind 02.10.11, 21:33
    OMG, cóż za nitpicker.
    Przecież tu chodziło o dziecku brudne w wyniku zabawy (z psem, w piaskownicy czy błocie), nie o jajecznicę na koszulce.
  • mobydick10 15.07.11, 14:56
    ...nawet nie dopuszczaj do myśli, że chwilowo nie masz szczęścia !! ;-)
    .. a może to faceci nie mają szczęścia by Cię spotkać? ;-)
  • mimala80 15.07.11, 15:11
    Może...I oby jakiś mnie spotkał ;))
    tylko czasem dopada mnie taki zwykły ludzki żal...że coś ważnego mi w życiu uciekło, że najpierw nieudany związek, a teraz samotność i wtedy myślę że mam ogromnego pecha w życiu.
    Ale co trzeba wstać otrząsnąć się i iść dalej ;))
  • mobydick10 15.07.11, 15:23
    no właśnie...i tak trzymać.. tak trzymać...;-) i dalej iść do przodu...
    nie masz pecha, bo przecież masz fantastyczne dziecko, które Cię kocha, potrzebuje..
    i jestem przekonany, że nic Ci nie uciekło, bo wszystko jeszcze przed Tobą... dopiero 30-stka przecież ;-)
    dobrze gadam? ;-)
  • mimala80 15.07.11, 15:30
    Pewnie, że dobrze :)

    A w ogóle to doszłam do wniosku, ze świnia jestem tak się koleżance wcięłam w wątek..Sorki zupełnie nie chcący..
  • mobydick10 15.07.11, 15:34
    jestem przekonany, że koleżanka nie będzie obrażona.. ale, żeby się nie wcinać napisałem na gazetowego maila.. zaglądasz tam?
  • zapytam.bo.niewiem 15.07.11, 16:53
    Nie szkodzi, czytam sobie waszą dyskusje :)
    Wzbudziłaś zainteresowanie sobą - w przeciwieństwie do mnie ;P
  • urko70 18.07.11, 10:10
    zapytam.bo.niewiem napisała:

    > Nie szkodzi, czytam sobie waszą dyskusje :)
    > Wzbudziłaś zainteresowanie sobą - w przeciwieństwie do mnie ;P

    Co prawda mineło kilka dni ale jeśli dobrze pamiętam to mimala aktywniej uczestniczyła w dyskusji i stąd odpisywanie na jej posty.
    Uszy do góry! :)
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • urko70 15.07.11, 15:30
    mobydick10 napisał:

    > dopiero 30-stka przecież ;-)
    > dobrze gadam? ;-)

    Dobrze gada, dać mu wódki (byle dobrej).
    Nie od wczoraj, a od daaawna uważałem i nadal uważam, że kobieta ma naciekawsze lata w znaczeniu jest najatrakcyjniesz w okolicach 33-38 lat.
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
    I rzekł Pan: "jakby pytali o mnie ateiści to mnie nie ma".
  • mimala80 15.07.11, 16:01
    Dobra wódka nie jest zła...
    A kobieta jak wino im starsza tym lepsza ;) (do pewnego wieku jak wnoszę ;))
  • zapytam.bo.niewiem 15.07.11, 16:53
    Czuję się jak przedszkolak.
  • urko70 18.07.11, 10:11
    zapytam.bo.niewiem napisała:

    > Czuję się jak przedszkolak.

    Wszystko przed Tobą! ;)

    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • mobydick10 16.07.11, 19:26
    ojjj.. urko, urko... się narobiło ;-)
    ... chciałeś dobrze a tu zobacz... ;-)
    jeszcze Ci się oberwało.... dziewczyny... nie traktujcie wszystkiego tak dosłownie
  • khinga 17.07.11, 01:47
    mobydick10 napisał:

    > ojjj.. urko, urko... się narobiło ;-)
    > ... chciałeś dobrze a tu zobacz... ;-)
    > jeszcze Ci się oberwało.... dziewczyny... nie traktujcie wszystkiego tak dosłow
    > nie

    Może dziewczyny jednak Urko zrozumiały i wykorzystaja rady:)



    --
    W życiu jak z winem - wielkim grzechem jest się ograniczać.
  • mimala80 18.07.11, 09:31
    zrozumiały, zrozumiały....;))
  • urko70 18.07.11, 10:12
    mobydick10 napisał:

    > ojjj.. urko, urko... się narobiło ;-)
    > ... chciałeś dobrze a tu zobacz... ;-)
    > jeszcze Ci się oberwało.... dziewczyny... nie traktujcie wszystkiego tak dosłow
    > nie

    A przyznam, że jakoś nie zauważam tego oberwania... :)
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • mimala80 18.07.11, 10:16
    a to jakieś oberwanie było? chyba chmury :))
    Słonecznego...
  • masochista 02.10.11, 17:02
    Dziecko, pies, przymusowe spacery, przedszkole, praca.
    No dobra, a gdzie są te radości?
  • fantasy.woman 28.05.15, 20:17
    Bo jak to mówią wystarczy chcieć, a chcieć to móc ;-)
    Jak ktoś chce i mu zależy to wszystko można...
  • je2bny 02.10.11, 19:27
    mimala80 napisała:
    > Nawet jeśli udało mi się kogoś "poznać"- zwykle przez net to na wieść o dziecku
    > zaraz kontakt się urywał. Było też kilku takich którzy z pierwszym zdaniu twie
    > rdzili, że nie szukam partnera, tylko sponsora dla dziecka..żenujące..
    ===============================================

    Wiesz dlaczego ???

    Szukasz w nieodpowiednim przedziale wiekowym.
    =============================================
    > A mnie się marzy stały związek z odpowiedzialnym facetem, z którym mogłabym dzi
    > elić radości i smutki codziennego dnia. ot i tyle..
    =============================================

    Porzuć marzenia i twardo obstawaj przy tym, że od razu mów facetowi o dziecku.
    Jeżeli interesuje Cię równolatek lub nieco starszy od Ciebie, to masz nikłe szanse na
    znalezienie odpowiedniego i odpowiedzialnego .
    "Pooglądaj" się za minimum 40+, taki potrzebuje stabilizacji i można sądzić, że w głowie
    nie ma "kanarków".

    Mam swoje lata i znam życie nie tylko z tej dobrej strony, ale również z tej złej.


    --
    Koścół katolicki w Rzeczpospolitej Polskiej [ nie jestem pewien, czy już nie Parafialnej ??? ] artykułem pierwszej
    potrzeby, aby oszustom żyło się dostatnio.
  • mariuszdd 02.10.11, 23:31
    >===============================================

    Wiesz dlaczego ???

    Szukasz w nieodpowiednim przedziale wiekowym.
    =============================================
    A mnie się marzy stały związek z odpowiedzialnym facetem, z którym mogłab
    > ym dzi
    > > elić radości i smutki codziennego dnia. ot i tyle..
    > =============================================
    >
    > Porzuć marzenia i twardo obstawaj przy tym, że od razu mów facetowi o dziecku.
    > Jeżeli interesuje Cię równolatek lub nieco starszy od Ciebie, to masz nikłe sza
    > nse na
    > znalezienie odpowiedniego i odpowiedzialnego .
    > "Pooglądaj" się za minimum 40+, taki potrzebuje stabilizacji i można sądzić, że
    > w głowie
    > nie ma "kanarków".
    >
    > Mam swoje lata i znam życie nie tylko z tej dobrej strony, ale również z tej


    Ha ;)
    Biologii i psychologii nie znacie ,40 + szuka 20+ ,daj Boże,bo często zwracają swe oczy w kierunku 18 +;0
    Z kolei 20+ owszem popykałby sobie starszą :) z wielką przyjemnością :)
  • zawszerafal1988 03.10.11, 12:00
    Ja z przyjemnoscią bym poznał Panią,lubie dzieci i to baaaardzo ;) Tylko chyba za daleko od siebie mieszkamy,gdyż Ja jestem z lubelskiego;)
  • dwojcik1978 02.10.11, 15:03
    Radzę sie rozejrzeć dobrze, bo nie dla każdego dziecko jest problemem. Może po prostu jest ktoś, kto jest blisko, ale na tyle daleko, że boi się zainicjować taki związek. A jak ucieknie, to kij mu w oko - widocznie to wieczny dzieciak, który nie ma pojęcia o życiu.
    W tym przypadku wyznaję zasadę - "nieważne, kto zrobił, tylko ważne, kto wychowuje". Chociaż mi się wydaje, że faceci w takim przypadku boją nie tylko kpin środowiska (tak, tak - nadal w tym temacie żyjemy w średniowieczu), ale czasami też boją po prostu braku akceptacji ze strony dziecka...
  • qrczacza 02.10.11, 15:57
    Nie wiem, jak inne dziewczyny - ja nie szukam ojca dla dzieci, ani sponsora. Dobrze sobie radzę ze swoimi obowiązkami, a dzieci mają ojca. Jestem jednak normalną kobietą, myślę, że dojrzałą emocjonalnie, mam duży wgląd w siebie i zdaję sobie sprawę, że tęsknię za kimś bliskim, za kimś, z kim mogłabym rozmawiać jak z partnerem, kogo obchodziłyby moje radości, smutki, wyzwania, upadki, za kim mogłabym właśnie tęsknić, o kim myśleć. Nie mówię już o dzieleniu poranków i wieczorów. Jeżeli dzieci miałyby być w tym przeszkodą, to faktycznie - kij im w oko. Niestety zazwyczaj jest tak, że to nie dziecko jest problemem, ale to, że innym do głowy nie przyjdzie, że taka osoba może być sama..:(
    Więc to z tym "rozejrzeniem" się jest kłopot...
  • jasmin711 03.10.11, 09:37
    Jasne że dziecko nie dla każdego jest problemem - na moim przykładzie. Jestem 36-letnim facetem, po rozwodzie, z dwójką dzieci, które zostały z mamą... I problemem u ewentualnej, mojej przyszłej partnerki, jest nie dziecko... ale jego brak...
    Dlaczego..? Bo ja już mam dzieci i jak na razie nie zamierzam mieć ich więcej - jestem odpowiedzialny, a chcę zapewnić im jako taki byt... A kobieta w moim wieku bez dzieci zapewnie zaraz by chciała jedno, albo dwa...
  • sebolek543 03.10.11, 15:40
    Cześć

    Jestem meżczyzną i nie przestrasza mnie związek z Kobieta która ma dziecko . Jeżeli chciała bys sie blizej poznac i porozmawiac to daj do siebie jakis kontakt . Pozdrawiam
  • jankowski1960 02.10.11, 17:10
    Twoj telefon, prosze?::))
    --
    PS. W Moskwie bylem tylko raz.. Fakt, jest jak wszedzie: wszedzie sa piekne Rosjanki:)
  • duckoff 02.10.11, 21:05
    witam, tu facet :)

    problem z wami kobietami z dziećmi jest taki, że większość z was szuka nie faceta, ale zastępczego tatusia dla waszych pociech. A facet nie ma ochoty wchodzić w takie buty. Parę razy próbowałem się spotykać z kobietą z dzieckiem, ale żeby mnie jednak uprzejmie do tego dziecka nie mieszała, bo nie mam z nim nic wspólnego, ale tak się nie da! a ja jak będę chciał mieć dziecko, to sobie zrobię swoje :)
  • mr.mind 02.10.11, 21:29
    Zakupy wydają się być najrealniejszym terytorium - poproś o podanie czegoś z górnej półki, zauważ, że dziecko go lubi bo wygląda sympatycznie... i tu kończą się Twoje możliwości - jeśli facet złapie haczyk, to pociągnie to dalej.
    Spacery - ba, ale skąd facet na polowaniu ma wiedzieć, że akurat Ty jesteś wolna?

    Musisz dać jakiś znak.

    A co do facetów uciekających gdzie pieprz rośnie, to nie wszyscy, zapewniam.
    I życzę Ci byś jak najszybciej natrafiła na kogoś wartościowego.
  • ssst 11.08.11, 22:29
    Wcale was nie żałuje, że jesteście same, było rozważniej chodzić do łóżka..............
  • djcargo 03.10.11, 10:11
    Dokładnie. Najlepszym miejscem do szukania moim zdaniem jest internet. Trzeba się tylko nauczyć rozpoznawać zboczeńców i oszołomów. No i najlepiej na swoim profilu w jakimś portalu randkowym od razu zaznaczaj (ale delikatnie, żeby nie odstraszyć), że masz dziecko.

    --
    Wegetarianin z przymusu
  • rhett 14.07.11, 21:14
    Hej. Napisz do mnie na gazetowego meila
    pozdrawiam
  • zapytam.bo.niewiem 14.07.11, 21:28
    Już.
  • mobydick10 14.07.11, 22:52
    ...a do mnie również napiszesz na gazetowego??, też chciałbym ;-)
    ... a i szczerze doradzę
  • mt1313 16.07.11, 12:06
    Najfajniejsze co przeczytałam, to to, co napisał urko70 "Nie od wczoraj, a od daaawna uważałem i nadal uważam, że kobieta ma naciekawsze lata w znaczeniu jest najatrakcyjniesz w okolicach 33-38 lat.", bo sama jestem w tym wieku.
    Niestety, to nie ułatwia spotkania właściwego faceta.
    Mam super córkę nastolatkę i miałam męża, który był wspaniałym mężem i ojcem - ale zginął w wypadku. Teraz zostałyśmy we dwie - chodzimy do kina, na basen, na spacery, na rowery, ale nie jest łatwo zacząć wszystko od nowa. Wierzę jednak, że prędzej czy później mi się uda.
    Pozdrawiam
  • zapytam.bo.niewiem 16.07.11, 16:58
    A ja mam 27 lat to mam siedzieć po turecki i skreślać lata do 33?
    Też mam super malutką cudną córkę, męża nie miałam i mieć nie będę.
    Gorsza jestem? Bo młoda?
  • leziox 17.07.11, 01:27
    Nie ze zaraz gorsza.
    Tylko musisz jakos sie zaspokajac jesli nie masz faceta.
    Dzieki temu pracownicy sex-shopow zawsze beda mieli zajecie.
  • khinga 17.07.11, 01:50
    To nie to samo, jak...żywy:D


    --
    W życiu jak z winem - wielkim grzechem jest się ograniczać.
  • lilyrush 17.07.11, 18:45
    to ja sie ide wieszać,bo mam 37 i przez rok pewnie sie wiele nie zdarzy
    w dodatku niestety z wiekiem zmieniają sie "wymagania" czy oczekiwania wobec tej drugiej strony. Mi jakoś młodsi faceci zupełnie nie imponują....
  • urko70 18.07.11, 10:28
    lilyrush napisała:

    > to ja sie ide wieszać,bo mam 37 i przez rok pewnie sie wiele nie zdarzy
    > w dodatku niestety z wiekiem zmieniają sie "wymagania" czy oczekiwania wobec te
    > j drugiej strony.

    Jaki rok, jaki rok.... przecież napisałem "ok" to równie dobrze może być 43!!!
    Po co ja to pisałem... :)
    A serio to.... to jest to co miałem na mysli ale nie napsiałem, im póxniej tym gorzej, bo nabiera się nawyków i coraz trudniej idzie się na kompromisy. (mam znajomego, 41, nie sądzę, zeby się kiedykolwiek jesxzcze sparował - choć życzyłem i zyczę mu tego z całego ...)

    > Mi jakoś młodsi faceci zupełnie nie imponują....

    Rynek wtórny obfituje w niesamowite okazje, wystarczy przyciągnąć. :)
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • lilyrush 18.07.11, 16:24
    ależ przyciągam... tylko jakos nie to, co ja chce :P
  • wojna71 02.10.11, 21:04
    Zrób to zrób to.
  • urko70 18.07.11, 10:22
    zapytam.bo.niewiem napisała:

    > A ja mam 27 lat to mam siedzieć po turecki i skreślać lata do 33?
    > Też mam super malutką cudną córkę, męża nie miałam i mieć nie będę.
    > Gorsza jestem? Bo młoda?

    Wybacz ale... spróbuj nie widzieć w wypowiedziać innych ataku na siebie.
    To co napisałem to była moja indywidualna subiektywna ocena. W ani pól zdania nie zasugerowałem nawet że kobiety poza wiekiem 33-38 są gorsze! Przecież to zalezy głównie od tego jaki dany człowiek jest.
    Ale co najważniejsze to to, że wszystko przed Tobą, za 2-3 lata dziecko zrobi ogromny krok w usamodzielnieniu się a Ty..... Ty będzuiesz kwitła i kwitła :)
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • r1234_76 02.10.11, 14:07
    czego ty właściwie oczekujesz?

    bo piszesz teraz, że męża nie. jak chcesz się zabawić, to możliwości powinno być aż nadto. ale musisz sama sobie odpowiedzieć na to pytanie, bo mam wrażenie, że niezdecydowaniem odstraszasz.

    tych, którzy by chcieli się zabawić, odstraszasz dzieckiem, bo myślą, no właśnie, że chcesz się związać na stałe.
    a tych którzy chcieliby na stałe, być może dajesz do zrozumienia, że nie bardzo... nie chcą raczej być twoimi zabawkami.

    i tak wszyscy omijają cię z daleka.

    odpowiedz sobie na pytanie, czego chcesz, i postaraj się o jasny przekaz.
  • aditoma 02.10.11, 14:48
    odezwij sie na dethklok@interia.pl
  • szukamzwiazku2011 02.10.11, 22:06
    > A ja mam 27 lat to mam siedzieć po turecki i skreślać lata do 33?
    > Też mam super malutką cudną córkę, męża nie miałam i mieć nie będę.
    > Gorsza jestem? Bo młoda?

    Nie, nie jestes gorsza bo mloda :)

    Ale obawiam ze nie chcesz faceta, ktory ma 40 lat.
    Szukam kobiety mojego zycia, i kocham dzieci...

    Jesli natomiast chcesz: szukam zwiazku MALPA gazeta.pl (napisano bez spacji)
  • szukamzwiazku2011 02.10.11, 22:20
    OPS! Zle napisalem: szukam zwiazku MALPA tlen.pl :)
  • wieloryb80 03.10.11, 02:47
    Nie. To nie znaczy, że masz siedzieć po turecku i czekać aż mała pójdzie do szkoły.
    W ten sposób tylko zmarnujesz czas.
    Są faceci, którzy zaakceptują dziecko. I nie musisz ich na siłę szukać. Bądź sobą. Odpowiedni sam się pojawi...
    --
    Związek dwojga ludzi jest symfonią kompromisów.
  • urko70 18.07.11, 10:18
    mt1313 napisała:

    > sama jestem w tym wieku.
    > Niestety, to nie ułatwia spotkania właściwego faceta.

    Przecież to jeden z wielu czynników sprzyjających poznaniu.
    BTW znam "z widzenia" imo bardzo atrakcyjną fizycznie dziewczynę, dziewczynę z dzieckiem, chyba, podkreślam, chyba samotna. Przez dłuższy czas wydawała się oschła, chłodna, zamknięta. Ale wystarczyło zagadać i po 3 minutach zobaczyłem szeroki, ciepły uśmiech (ząbki od siódemki do siódemki). -> nie utrudniajmy otoczeniu dojście do nas. :)

    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • irydo2 19.04.18, 21:15
    pewnie,ze tak
  • mir77 18.07.11, 22:12
    No właśnie gdzie???
  • policzdo3 24.07.11, 23:47
    generalnie nie udzielam sie na forum,czasem z ciekawosci zajrze aby poczytac co innym siedzi w glowach ale ten watek wzbudzil we mnie niemale zdumienie.
    Z tego co o sobie piszesz: ze atrakcyjna,ze zaradna,ze zadbana itd.az dziwie sie ze nie znalazlas nikogo a moze to poprostu cos w Tobie jest nie tak ze
    faceci nie chca Cie poznac. Tez mam dziecko,4 letnie,tez mam 27 lat,skonczone dobre studia,fajna prace i pasje.Jestem atrakcyjna kobieta i za miesiac
    wychodze ze maz za faceta z ktorym jestem od 3 lat i ktory swietnie zarabia,ma klase,jest
    szalenie przystojny,inteligentny i dobry.od samego poczatku sama wychowywalam dziecko,bez udzialu ojca,bylo ciezko bo studia,obowiazki domowe i praca ale przez caly ten okres spotkalam w swoim zyciu wielu mezczyzn ktorzy chetnie zapraszali
    mnie na kawe,drinka itd.bez wzgledu na to czy bylam z synem czy nie. Z pewnoscia moja uroda byla waznych czynnikiem ale najwazniejsze zeby dobrze
    Sie czuc z soba i nie starac sie szukac na sile.Mnie mezczyzni podrywali zazwyczaj w zwyklych miejscach-na poczcie stojac w dlugiej kolejce,jedzac w biegu obiad w pizzy hut czy na parkingu samochodowym albo poprostu na placu zabaw. Powinnas poprostu spojrzec na siebie laskawym okiem bo pewnie fajna dziewczyna z Ciebie i skupic sie na sobie a nie na
    Poszukiwaniu facetow a bedzie dobrze.I nie jest prawda ze
    Kobieta z dzieckiem to gorsza kategoria.Moj za niedlugo juz malzonek,jak juz zaczal sie ze mna spotykac mial wiele dawnych kolezanek ktore byly bardzo atrakcyjnymi kobietami i ciagle dazyly do tego aby on zwrocil na nie uwage i wszystkie byly przekonane ze Moj mezczyzna zostawi mnie szybko dla ktorejs z nich,bo przeciez
    Ja mam dziecko,mniej czasu,nie zawsze pojde na
    Impreze.szczerze powiedziawszy na poczatku mialam dystans do tego zwiazku,pewnie przez fakt ze moj Mezczyna wzbudza duze zainteresowanie wsrod
    Kobiet ale zawsze to siebie stawialam na 1miejscu i swoje potrzeby zeby
    nie uzaleznic sie od tego czlowieka.i stalo sie,on zakochal sie po uszy,jestem
    pierwsza kobieta dla ktorej czasem cos ugotuje i z ktora mieszka i kazdego poranka mowi jaka to jestem dobra i piekna:) i z moim synem tez
    Sie uwielbiaja chociaz poczatki byly sztywne.i zyjemy sobie tak juz 3 lata,wzajemnie sie uzupelniajac,szanujac i kochajac i planujemy wkrotce wspolnego szkraba.a byle zazdrosne kolezanki pewnie do dzisiaj zastanawiaja
    Sie co ja takiego mu zrobilam ze wybral matke z
    Dzieckiem zamiast wolnej singielki na reszte zycia.wiec to nie dziecko jest tutaj problemem tylko fakt,ze Ty myslisz ze to stanowi przeszkode.
    Pozdrawiam
  • coelka 25.07.11, 00:55
    Moja kolęznak poznał w sympatii i spotykaja sie juz ponad rok chociaz dzieli ich kilkaset kilometrów.
    --
    I ty nie wiesz co dzieje się w ludzkiej duszy.
    Między człowiekiem a człowiekiem jest ciemność. Miłość zaczyna sie wtedy gdy koś próbuje się przebić przez ciemność czyjejś inności.
  • urko70 25.07.11, 09:08
    coelka napisała:

    > Moja kolęznak poznał w sympatii i spotykaja sie ....

    :)
    --
    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
  • klekle77 30.07.11, 22:06
    Policzdo3
    To piekne co napisalas i niezmiernie budujace.
    Za dwa dni dolaczam do grona samotnych matek. Mam 34 lata, 13miesieczna coreczke i na razie nie mam ochoty na zwiazek, ale wiem, ze z czasem poczuje taka potrzebe. Tez zastanawialam sie, czym mam czanse. Dziekuje Ci za ten post :)
  • jenniferl 24.04.18, 08:32
    A tak naprawdę, co się kryje za twoim zarozumialstwem?

    --
    jenniferl
  • szukam.radosci 30.07.11, 13:29
    witajcie! mam podobne refleksje. mam 7 letniego synka, jestem (jeszcze) przed 30-ką. mieszkam w W-wie, do strasznie nieśmiałych nie należę, i nie zamykam się na ludzi. odważyłam się pójść sama na koncert, na spacer po Starówce. ale dziwnie samej, a do faceta zaczepiającego na ulicy nie miałabym zaufania... jest ciężko, potwierdzam. trzymam za Was kciuki! pozdrawiam!
  • mijuli1 08.08.11, 21:43
    a..... e-darling ? :)
  • zdziwik 09.08.11, 09:07
    a gdzie samotny tatus pozna samotna mamusie skoro wszedzie z dziecmi
    i ja z dziecmi i kobiety z dziecmi a nikt nie ma wypisane na twarzy ze szuka
    :)
  • harell 12.08.11, 22:14
    zdziwik napisał:

    > a gdzie samotny tatus pozna samotna mamusie skoro wszedzie z dziecmi
    > i ja z dziecmi i kobiety z dziecmi a nikt nie ma wypisane na twarzy ze szuka
    > :)

    Bardzo dobre spostrzeżenie :)
    Jak jestem z córką i widzę tatusia z dzieckiem/dziećmi to raczej nie zwracamna niego uwagi bo myślę, że ma żone i są szczęśliwą rodziną.

  • tas-ama 12.08.11, 22:30
    To prawda...ja też tak myślę ...może czas to zmienić?:-)
  • harell 12.08.11, 22:35
    zmienić? i będziemy się każdego pytać czy ma żonę/partnerkę ? ;)
  • tas-ama 12.08.11, 22:38
    nie...pytać to troszkę byłoby niezręczne...ale może swoje nastawienie???
  • harell 12.08.11, 22:42
    ja np. zawsze patrzę na dłonie. muszę być zadbane i bez obrączki :)
  • tas-ama 12.08.11, 22:47
    Jeśli chodzi o dłonie to podstawa...ale obrączka?Znam wielu żonatych mężczyzn,którzy nie noszą obrączki.
  • harell 12.08.11, 22:50
    a to ciekawe czemu nie noszą?
  • tas-ama 12.08.11, 22:51
    Heheheheh dobre pytanie ....
  • harell 12.08.11, 23:04
    :)
  • herkus-monte 03.10.11, 13:12
    Sa innego wyznania niz rzymskokatolickie?
    Pozatym drogie Panie patrzcie rowniez na buty; nie oddawna jest powiedzenie ze dobrego zolnierza tudziez faceta poznac po butach ;)
  • cromwellradzi 09.08.11, 14:48
    na portalu budowlanym gazety:)
  • luzak78 16.08.11, 17:59
    to masz chyba gejów w okolicy lub niewidomych.
    jak jest fajna dziewczyna z dzieckiem to nie ma szans by przeszła od tak niezauważona.
    ja zagaduję jak tylko jest okazja i po kilku słowach wiadomo czy samotna czy nie.
    więc sądzę że to nie twa wina a masz samych cykorów w okolicy.
  • 1takisobie 17.08.11, 11:20
    Czesc powiem tak jestem facetem z dzieckiem i jeśli chcesz napisze Ci co mi się przytrafiło jeśli chcesz. odezwij się na maila jesli masz ochotę work1981@o2.pl
  • rene-76 18.08.11, 19:47
    w pracy:) ale czy odpowiedniego to nie wiem...
    --
    fotoforum.gazeta.pl/u/rene-76.html
  • alex327 18.08.11, 20:46
    zapytam.bo.niewiem napisała:

    > Jak w tytule, gdzie młoda przed 30stką, atrakcyjna, inteligentna i błyskotliwa
    > z poczuciem humoru panna pozna odpowiedniego faceta?
    > Bo jak dotąd to spacery z dzieckiem, zakupy z dzieckiem, spacery z dzieckiem i
    > zakupy z dzieckiem. Ktoś może coś podpowiedzieć?
    mnie mozesz poznac zawsze nad morzem :)mam 36 lat brunet 186wz okolice wladyslawowa moje gg12692534
  • alex327 18.08.11, 21:03
    nad morzem znajdziesz mnie :)
  • poshlady 15.09.11, 21:45
    mam ten sam problem. zanim zaszłam w ciążę wielu facetów kręciło się wokół. teraz mój cały świat wypełnia synek, ale męskiego ramienia coraz bardziej brak i tęskno... :(
    --
    Bo serce ma swój rozum, którego rozum nie rozumie...
  • turmalin37 19.09.11, 20:26
    Jestem facetem sam mam dziecko i zapytam Was kobiety, właśnie takie z dziećmi:

    Gdzie Wy jesteście bo nie mogę na Was trafić? ;)

    Wiem, że obowiązki związane z dzieckiem w pewnym sensie wykluczają możliwość gdzieś "bywania" ale myśle, że zawsze jest jakaś okazja do tego aby wyjść z 4 ścian, pójść na spacer, do kawiarni, na basen czy siłownie i czasem poprostu się do nas uśmiechnąć:) ...nikt nic tu nie straci a kto wie może to będzie pierwszy uśmiech w czymś ważnym w życiu:)


  • mimala80 22.09.11, 15:40
    turmalin37 napisał:

    > Jestem facetem sam mam dziecko i zapytam Was kobiety, właśnie takie z dziećmi:
    >
    > Gdzie Wy jesteście bo nie mogę na Was trafić? ;)
    >
    Hm..to zależy od pogody :)))
    Ja na ten przykład całe popołudnia biegam z dzieckiem po dworze - co dzień, jesteśmy w parku z psem na spacerze i rowerze, na palcu zabaw itp, w niedziele bywamy na basenie..A jeśli chodzi Ci o wyjścia indywidualne/bez dziecka to w moim przypadku trudno o takie nie mam pod ręką cioci/babci itp.. takie wyjście muszę zaplanować dużo wcześniej.. Podejrzewam że dużo z nas jest w takiej sytuacji... Wiec jeśli chcesz znaleźć to raczej w takich miejscach :) po prostu zagadaj, pewnie z rozmowy wyjdzie czy trafiłeś na samodzielną mamę czy nie :)
    Powodzenia :)
  • natal_ija 24.09.11, 11:20
    cześć dziewczyny podziwiam was wszystkie za determinację i pogodę ducha:) ja mam 26 lat, 4letniego syna niezłą pracę, skończone studia i co.....od 4 lat jestem sama,,,ale życzę powodzenia:):)
  • jesienjg 21.10.11, 22:04
    Doskonale znam temat, praca, dom, dziecko pies..., wielkie planowanie z powodu zwykłego wyjścia (bez dziecka), trudno nabrać ochoty na spontaniczne spotkania - nierealne!!!
    Jestem z Poznania, jż 4 lata sama, gdy synek był mały, marzyłam tylko by się wysypiać, teraz gdy podrósł zaczyna mi brakować przjaciela, jestem bardzo atrakcyjną kobietą i pewnie wiele okazji przegapiłam, ale raczej nie z tych, które można zaczepić na ulicy :).
    Może spróbujesz portali randkowych, niektórym moim koleżnkom się dało poznać fajnych i przyzwoitych mężczyzn... Ja jeszcze nie mam odwagi :-) Trzymam kciuki!
  • qrczacza 02.10.11, 13:51
    Sama jestem samotną mamą. Mam dwóch chłopaków, 31 lat. Radzę sobie dobrze, ze wszystkim, poza samotnością. Nie zamykam się w 4 ścianach... ale nie widzę jakoś możliwości spotkania mężczyzny. Nikt na czole nie ma wypisanego: jestem sam. Myślę, że jak idę, biegnę ulicą z synami, uśmiechnięta, nikomu do głowy nie przyjdzie, że mogę być sama. A szkoda.. To jednak działa też w drugą stronę. Jak widzę mężczyznę z dzieckiem - zakładam że ma szczęśliwą rodzinę. Nie mam pojęcia jak rozwiązać ten problem...:(
  • szukamzwiazku2011 02.10.11, 22:18
    Szkoda ze nie podalas twoj email. Moj to szukam zwiazku MALPA tlen.pl (bez spacji)

    Szukam drugiej polowki i kocham dzieci :)
  • qrczacza 06.10.11, 20:15
    jakoś mam opory przed podawaniem takich danych do publicznej internetowej wiadomości..
  • qrczacza 06.10.11, 20:21
    Można do mnie pisać na maila gazetowego, adres oczywisty:)
  • ato8 03.10.11, 10:34
    Muszę się wtrącić, chociaż nie dam rady przeczytać wszystkich wątków. Jestem mamą w starszym wieku, niestety 40dychy. Pewnie dla wielu nie do wyobrażenia, bo w tym wieku łatwiej wpaść pod pociąg, niż kogoś znaleźć, a jeszcze z 5letnią córką...Pewnie tak. Myślę, że wiele mam nie myśli o tym, że jest też druga strona medalu - dziecko samotnej mamy kocha ją bardziej, niż np. z pełnej rodziny, więc może mieć problem z akceptacją partnera mamy (chyba, że tylko seks, bez innych atrakcji). Tu mamy maluchów są na wygranej pozycji, małego dzieciaka łatwiej zjednać. Po drugie - jest wielu świrów, lubiących małe dzieci, potrzeba sporo zaufania, żeby np. zostawić z kimś obcym np. małą córkę (bez urazy do mężczyzn, kobiety też bywają walnięte, więc to samo dotyczy sytuacji zostawienia dziecka
    z nową partnerką-nie mamą biologiczną). Ja nigdy nie byłam gwiazdą, ale nie narzekałam na brak powodzenia. Po odstawieniu od c...trochę utyłam i spadła mi samoocena, ale pomimo tego bez trudu poznałam faceta przez net, było fajnie, ale musiałam zrezygnować (kilka rzeczy mi nie pasowało, ale potem żałowałam). Teraz ćwiczę, chudnę, lepiej wyglądam, jak na swoje lata i zdarza mi się zainteresować kogoś, nie tylko przez net. Oczywiście chodząc na plac, czy inne zajęcia dla dzieci, do pracy, jeszcze zależy kto gdzie pracuje, mamy mniejsze szanse, ale dla chcącego nic trudnego, tylko trzeba być ostrożnym (mam na myśli randki w ciemno, ufanie obcym za szybko itp.). Nie szukam nikogo, bo szukanie na siłę nic nie daje, nie ma szans, a poza tym samotna kobieta, szukająca ma to w oczach, a wtedy każdy facet ucieka. Wydaje mi się, że trzeba wmówić sobie, że się jest atrakcyjną , rozwijać się, bywać
    w różnych miejscach, także na portalach, a wtedy zostanie się zauważonym. Nie wystarczy się stroić i tęsknym wzrokiem wodzić za facetami, bo to wg mnie nie kręci. Boją się nas także dlatego, że myślą, że gł. motywacją jest dla nas znalezienie ojca dla naszego dziecka.
    Ja nie szukam, ale nie dlatego, że uważam, że nie mam szans. Myślę, że nadal jestem interesująca, chociaż starsza. Młode mamy - jesteście młodsze, bardziej atrakcyjne, jeśli się tylko ciut postaracie, to za drzwiami będzie kolejka fajnych mężczyzn. Poza tym nie zapominajcie, że małe dzieci bardziej potrzebują mamy, za chwilę tak nie będzie.
    chętnie bym pogadała, zwłaszcza z kimś z kujawsko-pomorskiego, mój nr gg 678 34 77. Gdyby jakaś mama miała ochotę, to zapraszam do kontaktu.
  • dorismar 03.10.11, 20:32
    znalezienie faceta w twoim wieku graniczy z cudem? dziwne
  • klaun.szyderca 02.10.11, 13:01
    No to trzeba było rozważniej wybrać faceta, z którym zaszłaś w ciążę, nie byłabyś teraz sama.

    A na poważnie dziewczyny, ktoś wam musi napisać prawdę otwarcie, za co pewnie zostanę zjedzony. Jako samotne matki z dzieckiem jesteście dla facetów kobietami drugiej kategorii. 99% z nas mając do wyboru fajną samotną matkę, a fajną singielkę, wybierze drugą. Bo i po co komu balast w postaci dziecka i to nie swojego?

    Taka jest prawda i forumowe zawodzenie tego nie zmieni.
  • jasmin711 03.10.11, 10:23
    klaun.szyderca napisał:

    > No to trzeba było rozważniej wybrać faceta, z którym zaszłaś w ciążę, nie byłab
    > yś teraz sama.
    > A na poważnie dziewczyny, ktoś wam musi napisać prawdę otwarcie, za co pewnie z
    > ostanę zjedzony. Jako samotne matki z dzieckiem jesteście dla facetów kobietami
    > drugiej kategorii. 99% z nas mając do wyboru fajną samotną matkę, a fajną sing
    > ielkę, wybierze drugą. Bo i po co komu balast w postaci dziecka i to nie swojeg
    > Taka jest prawda i forumowe zawodzenie tego nie zmieni.

    Muszę stwierdzić że dawno nie widziałem tak bzdurnej i nie mającej nic wspólnego z rzeczywistością wypowiedzi... Mów za siebie... jakie 99% facetów..? Jeśli pasuje Ci 30-kilkuletnia singielka, to ją bierz czym prędzej... A mnie zostaw narmalne kobiety.... ;)
    A zastanawiałeś się kiedyś dlaczego kobieta w wieku 30+ jest ciągle singielką..??? Jeśli nie, to zamist ćwiczyć rękę przed monitorem, spotkaj się z jedną czy drugą to wtedy zobaczysz dlaczego ciągle jest singielką... ha, ha..!!! I nie wierz w bajeczki że super dziewczyna czekała tyle lat na ciebie... po prostu nikt jej nie chciał, bo.... na właśnie...bo...? Miałem do czynienia z takim zadufanymi w sobie singielkami... i wiem że do końca życia nimi zostaną bo są po prostu nienormalne :(
  • mikusiam 04.10.11, 08:54
    Nie pisz tak. Różnie się ludziom w zyciu układa. Nie każda/y idzie z pierwszym/ą lepszym/ą do łóżka i robi dzieciaka. Czasem ten najbardziej kochanya moze się okazać zwykłym łotrem i świnią
  • mariusz_lobuz 26.09.11, 12:24
    zapytam.bo.niewiem napisała:

    > Jak w tytule, gdzie młoda przed 30stką, atrakcyjna, inteligentna i błyskotliwa
    > z poczuciem humoru panna pozna odpowiedniego faceta?
    > Bo jak dotąd to spacery z dzieckiem, zakupy z dzieckiem, spacery z dzieckiem i
    > zakupy z dzieckiem. Ktoś może coś podpowiedzieć?
    Mogę podpowiedzieć? Tutaj poznasz odpowiedniego faceta, po czym będziesz chodzić na spacery i zakupy z dwoma dzieciakami :D
  • dzikus0099 01.10.11, 22:18
    nie znasz metod naszych babci?-wtedy byl tzw"zwyczaj noszenia piórka ptasiego we włosach dzierlatki ,co mógl kawaler jasno odczytac!!!!!!!!!!!!!;nic prostszego!!!!!!!!!!!!1
  • gnom_kartuski 02.10.11, 13:05
    @zapytam.bo.niewiem
    Popatrz na to w ten sposób - facet ma świadomość, że całkiem możliwe, że nie będziesz chciała z nim mieć dziecka, więc de facto wychowa cudze - a dokładniej faceta, który "zapewnił ciągłość swojemu DNA" i udał się na dalsze "polowania".
    Później świadomość, że tatuś przypomni sobie jak będzie już odchowane i zaczną się odwiedziny. Nastolatki wchodzą w okres buntu i dla ojczyma może zrobić się mało miło jak nakręcona przez biologicznego ojca latorośl przywali "ciepłymi słowami (co już widziałem w rodzinie).
    I cóż mamy - związek, w którym facet de facto decyduje się na jedną wielką niewiadomą i ryzyko, że faktycznie będzie swoistym sponsorem. Nie mówię, że tak będzie zawsze - ale w większości przypadków facet wybierze singielkę, a nawet rozwiedzioną - ale bez dzieci.
  • pijak.i.zlodziej 02.10.11, 14:27
    heheh dobrze napisane...

    Niezle jest to wzajemne pocieszanie sie panien, jak to "znajdziecie faceta bo jestescie zajebiste"

    Prawda jest taka ze jestescie towarem drugiej kategorii, facet w wieku do 35 lat moze wybierac w grupie kobiet od 23 lat w gore, a zwlaszcza taki ktory ma cokolwiek do zaoferowania. Po cholere mu balast w postaci cudzego dziecka i drugiego faceta ktory wczesniej czy pozniej bedzie zawsze w zyciu sie pojawial ? ("no przeciez to jego dziecko, zrozum! Ma prawo do kontaktow z nim, nie mozesz mu tego zabronic.")
  • czlowiek-na-torze 02.10.11, 16:22
    > Po cholere mu balast w postaci cudzego dziecka

    A jak facet zakocha się kobiecie z dziećmi to co? Zakocha się, rozumiesz? To ma ją opuścić ze względu na dzieci? "Wiesz, kocham Cię, świetnie nam razem, ale masz dziecko, to ja spadam, wolę być sam.".

    --
    Я не кидaл никoгo никoгдa!
  • alien999 02.10.11, 19:27
    Zakocha? (za dużo romansów - mężczyzn nie stać na jedno dziecko w Polsce, tym bardziej nie będą inwestowali w cudze dziecko!)

    Taki mężczyzna woli nawet kobietę brzydszą / grubszą ale będzie miał własne dziecko - i w własne potomstwo będzie inwestował - nie tylko pieniądze ale czas
  • wszystkie_loginy_zajete_2 02.10.11, 21:49
    No to was zdziwię, mój teść zostawił dwójkę własnych dzieci dla jakiejś młodej lafiryndy z niemowlakiem. ślepa uliczka ewolucji, ale tak też bywa. Chyba tak może odbić na starość, dzieciaki były już prawie dorosłe.. Uczciwy facet nie dość że finansuje dzieci menelstwa ze swoich podatków, to jeszcze miałby utrzymywać jedno w domu i nie mieć już zupełnie możliwości utrzymania własnego? Niesprawiedliwość i niestety frajerstwo do kwadratu.
  • jasmin711 03.10.11, 10:30
    alien999 napisał:
    > Zakocha? (za dużo romansów - mężczyzn nie stać na jedno dziecko w Polsce, tym b
    > ardziej nie będą inwestowali w cudze dziecko!)
    > Taki mężczyzna woli nawet kobietę brzydszą / grubszą ale będzie miał własne dzi
    > ecko - i w własne potomstwo będzie inwestował - nie tylko pieniądze ale czas

    Prawdziwych mężczyzn w Polsce stać na kilkoro dzieci... z upodkreślam słowo PRAWDZIWYCH... Takich co mają głowę na karku i nie boją się wyzwań, a nie tyrają po 8h za miskę zupy... Tak więc panie Alien999, przykro mi to stwierdzić, ale nie zaliczasz się Pan do tych PRAWDZIWYCH... bierz te brzydkie, a bez dzieci.... ;)
  • herkus-monte 03.10.11, 11:30
    skoro tak? to po co ten temat? po co usilnie szukanie wolnych facetow? niech bierze tego co kilkanascie dzieci za meza i gra gitara
  • wymiatator1 03.10.11, 17:28
    Poczytaj w internecie o "dysonansie poznawczym".
    --
    Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,
    Polska będzie szambem, a Polak żebrakiem.
  • 19651912gr 03.01.14, 19:24
    pierdzielisz facio byłem w związku z dziewczyną z 3 dzieci i było ok,do puki nie wyjechała za granice kasa rozumiesz
  • dwojcik1978 02.10.11, 15:21
    istnieje takie ryzyko, ale jak się dziecko wychowuje w atmosferze miłości i nie nastawia się potem na wojnę z bilogicznym tatusiem od siedmiu boleści, to wszystko można przetrzymać.

    A co do tego opisu o przedłużaniu DNA, to mogę powiedzieć tylko tyle - a co wtedy, kiedy żyjemy w błogiej nieświadomości, że dziecko to owoc naszego DNA, a nie np. owoc DNA sąsiada? że podczas polowania, nie mieliśmy konkurencyjnego "myśliwego"? Lepiej się będziesz czuć wtedy?

    Uważam, że jak facet decyduje się na taki krok, to jest naprawdę samcem pierwszej klasy. Będzie musiał wiele swojego męskiego ego poświęcić dla utrzymania takiego związku, wiele przemilczeć z tego co usłyszy. Może nie zawsze się to opłaci, ale jakby życie dało się przewidzieć, to każdy by wygrywał w totolotka.
    Zresztą - skąd pewność, że owoc twojego nasienia, nie poczęstuje cię takimi samymi słowami na starość?
  • barcelonalover 02.10.11, 13:21
    Jestes towarem drugiego sortu, nie pozostaje nic innego jak zejsc z piedestału i poszukiwac facetow starszych,rozwodnikow lub młodszych ale takich ktorych kobiety dyskryminują (np niskich), dziecko to anty-sex o jakies 80%, wiec jak jestes super-atrakcyjna(w co watpie) to z dzieckiem jestes juz mocno przecietna jako kobieta na zwiazek (tzn beda cie chcieli przeleciec ale wiazac sie z toba juz nie) .Mezczyzni zazwyczaj nie lubia nie swoich dzieci mamy to zapisane w genach.

    Na zewnatrz nikt Cie nie zaczepi bo wygladasz na mezatke chyba ze przestaniesz z dzieckiem chadzac, wiec nie trac czasu, skup sie na szukaniu w internecie tylko na milosc boską nie wrzucaj na profil zdjecia 'ja i dziudzius' bo odstraszysz 99%, facetow nie obchodzi twoj bachor tylko ty i co masz do zaoferowania, zdjecia dziecka mozesz dodac jako ostatnie co by nie bylo niespodzianek.

    Jak jestes atrakcyjna i >dobra w lozku< to ktoś się skusi predzej czy pozniej nawet z tym zbednym balastem.Musisz przekonac faceta do siebie i dac mu cos extra zeby tolerowal twoj potomstwo - byc atrakcyjna,chetna do seksu oralnego ,szczupla,dobrze gotowac itd itd - cos za cos.Jedym slowem musisz sie starac 3 razy bardziej niz zwykla kobieta zeby znalesc kogosc fajnego i zatrzymac go.
  • tomek_251 02.10.11, 14:01
    Zapomniałeś dodać, żeby za siebie płaciła. Jak nawet nikogo nie spotka na dłużej, to przynajmniej sobie pobzyka. Kto wie? Może sobie nawet drugiego dzieciaka trzaśnie. A jak koleś będzie bogaty to i dobre alimenty będą. Najpierw płać za siebie rachunki, a potem on będzie płacił za Ciebie. Proste.
  • dwojcik1978 02.10.11, 15:09
    ty to chyba jesteś straszliwie zakompleksionym facetem, o kiepskiej facjacie. Albo masz o sobie zbyt duże mniemanie.
  • justvoice 02.10.11, 15:53
    barcelonalover, to co napisałeś bardzo źle świadczy o mężczyznach, i mogę radzić tylko to abyś przeczytał to w drugą stronę, jakbyś radził facetom, bo to co nawypisywałeś to są nieziemskie żądania wobec kobiet, które i tak pewnie masz, bez względu na to czy miałaby ona dziecko czy nie.
    Kobietę sprowadzasz do wyglądu i służącej do wszystkiego a to za mało aby zbudować związek.
    Normalna kobieta nie musi facetem wypełniać sobie życia a mając już dziecko nie musi mu 'dziękować' na wymyślne sposoby za to że on zdecydował się z nią być. To jest wybór dwóch osób. Ja znam zadowolone pary gdzie faceci związali się z kobietami, które miały od jednego do trójki dzieci. Są razem już wiele lat. Mam tez znajomego wdowca, który znalazł kobietę z którą stworzył dom dla dwójki swoich dzieci i spodziewają się kolejnych, już swoich.

    Fakt, że ktoś ma przeszłość po której zostało dziecko, nie dyskryminuje nikogo. Nie ma co myśleć, że jest się kimś gorszym a raczej powinno zacząć się myśleć iż ta osoba ma więcej doświadczenia. W każdym razie dobrze, że mężczyźni tak myślący sami skreślają się z listy potencjalnych kandydatów na partnera a mądre, normalne dziewczyny od razu ich wyczują i nie będą się angażować w marny związek.
  • swoboda_t 02.10.11, 16:35
    Dużo pięknej teorii i górnolotnych twierdzeń. Ale natura jest naturą. W swej istocie facet jest maszynką do robienia dzieci, utrzymywania i obrony ich oraz swojej kobiety. Wiązanie się z matką dziecka/dzieci innego mężczyzny kłóci się z męską naturą. Poza tym z taką kobietą zwykle trudniej stworzyć satysfakcjonujący związek, bo dziecko zawsze ważniejsze, pochłania czas itd. Oczywiście jako najlepiej rozwinięte zwierzęta nie kierujemy się wyłącznie instynktem i potrzebami, ale też nie jesteśmy w stanie całkowicie ich pominąć. Kobieta z dzieckiem jest naturalnie mniej atrakcyjna, ma mniejszą "wartość rynkową" i jako taka albo musi obniżyć oczekiwania albo zaoferować mężczyźnie więcej.




    --
    "Silesia wakacyjną porą", czyli co Ty wiesz o "Śląsku" i "Zagłębiu" - 2000 zdjęć, które warto zobaczyć. Zaprasza swoboda_t aka 1000city :)

    Tu też warto zajrzeć - Przewodnik Turystyczny po woj. śląskim
    I tu: Cyfrowy System Informacji Turystycznej Województwa Śląskiego
  • porshe 02.10.11, 17:54
    wszystko dobrze, tylko zapomniałeś dodać, że
    1) matka z dzieckiem szuka przede wszystkim jelenia, który ZACZNIE ją utrzymywać (mimo, że teraz jest w pełni samowystarczalna, to maży jej się urlop macierzyński do 3 roku życia dziecka)
    2) liczy wyłącznie na ślepe zauroczenie faceta, dając w zamian mnóstwo zobowiązań (faceci nie lubią zobowiązań, bo tak wynika z tej teorii którą przedstawiłeś).
    3) aż dziw bierze, jak to się stało, że te wszystkie młode, piękne, mądre i inteligentne kiedyś pozwoliły jakiemuś bucowi zmajstrować dzieciaka... coś wybitnie nie gra w tym wizerunku. Od razu mówię, że wiem, że akceptuję fakt, że np. przyszły tatuś zmarł w wypadku albo coś, natomiast chodzi mi o sytuację, że się z typowym bucem planuje przyszłość przy tych wszystkich inteligentcjach itd itp.

    Osobiście chyba bym nie chciał kobiety z dzieckiem, właśnie z wyżej wymienionych powodów - już raz źle wybrała, a jak dziecko odziedziczy jej charakter czy decyzyjność? Poza tym sponsoring + od zaraz opieka nad dzieckiem (a nie po 9 miesiącach) i to nie nad swoim, tylko nad cudzym... taka impreza jednak nie jest dla mnie. Wolę wybierać wśród kandydatek bez dzieciaka, z dobrą pracą, niezłą pensją i nastawieniem na karierę (wtedy jest duża szansa, że po urodzeniu dziecka nie zakwitnie w domu, tylko będzie chciała ruszyć do ataku na swoje miejsce pracy).
  • wolt-r 02.10.11, 18:57
    To biologicznie normalne, ewolucyjnie uzasadnione, w pełni racjonalne, że facet chce przekazać własne geny. Tu jest sytuacja, gdy musi ponosić różnie rozumiane koszta związane z opieką nad nie swoim potomkiem. Jeśli ojciec dziecka nadal żyje i interesuje się dzieckiem - facet ryzykuje, że dzieciak nie będzie go traktował z należnym szacunkiem ("nie jesteś moim tatą").
    Można tu prawić morały. Ale nic nie zmieni tego, że rządzi nami biologia i tylko część z nas jest w stanie troszkę zmodyfikować swoje postępowanie w oparciu o idee i wyznawaną moralność.
  • justvoice 02.10.11, 20:59
    porshe napisał:

    > wszystko dobrze, tylko zapomniałeś dodać, że
    > 1) matka z dzieckiem szuka przede wszystkim jelenia, który ZACZNIE ją utrzymywa
    > ć (mimo, że teraz jest w pełni samowystarczalna, to maży jej się urlop macierzy
    > ński do 3 roku życia dziecka)
    > 2) liczy wyłącznie na ślepe zauroczenie faceta, dając w zamian mnóstwo zobowią
    > zań (faceci nie lubią zobowiązań, bo tak wynika z tej teorii którą przedstawiłe
    > ś).
    > 3) aż dziw bierze, jak to się stało, że te wszystkie młode, piękne, mądre i int
    > eligentne kiedyś pozwoliły jakiemuś bucowi zmajstrować dzieciaka... coś wybitni
    > e nie gra w tym wizerunku. Od razu mówię, że wiem, że akceptuję fakt, że np. pr
    > zyszły tatuś zmarł w wypadku albo coś, natomiast chodzi mi o sytuację, że się z
    > typowym bucem planuje przyszłość przy tych wszystkich inteligentcjach itd itp.


    A kto powiedział, że bezdzietne nie szukają jelenia, żeby je zapłodnił i po urodzeniu dziecka nie zamienią się w takie baby, że ten jeleń będzie uciekał gdzie pieprz rośnie? :)

    Dodatkowo z tego co pisze większość mężczyzn uważa, że pojawienie się dziecka to tylko i wyłącznie 'wina', 'sprawka' kobiety. Czy facet spał podczas seksu? Czy ktoś mu zabronił się zabezpieczyć? Skoro sam zrezygnował z zabezpieczenia to musi wziąć pełną odpowiedzialność za pojawienie się dziecka. Niestety, kiedy zostaje postawiony przed faktem dokonanym, okazuje się takim bucem i dziewczyna sama zostaje z maluszkiem. Nikt jeszcze nie widzi, że sama decyduje się go urodzić i wychować a to nie oznacza, że nie ma już uczuć i nie może sobie kogoś znaleźć.
  • wszystkie_loginy_zajete_2 02.10.11, 22:07
    > A kto powiedział, że bezdzietne nie szukają jelenia, żeby je zapłodnił i po uro
    > dzeniu dziecka nie zamienią się w takie baby, że ten jeleń będzie uciekał gdzie
    > pieprz rośnie? :)

    Możliwe że szukają, ale opieka nad WŁASNYM dzieckiem to obowiązek mężczyzny, dla większości wcale nie przykry. A skoro od rozwódek ktoś już raz uciekł, to zgodnie z twoją logiką są właśnie takimi męczącymi babami i można mieć co do tego 100% pewność.

    > Dodatkowo z tego co pisze większość mężczyzn uważa, że pojawienie się dziecka t
    > o tylko i wyłącznie 'wina', 'sprawka' kobiety. Czy facet spał podczas seksu? Cz
    > y ktoś mu zabronił się zabezpieczyć? Skoro sam zrezygnował z zabezpieczenia to
    > musi wziąć pełną odpowiedzialność za pojawienie się dziecka.

    Tylko że próbujecie obarczać tą odpowiedzialnością nie tego co trzeba i w tym problem. Chciałabyś płacić alimenty kochance własnego męża?
  • justvoice 03.10.11, 12:37
    wszystkie_loginy_zajete_2 napisała:


    > A skoro od rozwódek ktoś już raz uciekł,

    Nie tylko mężczyźni uciekają ale coraz częściej Panie dziękują facetom za iluzję związku.


  • justvoice 02.10.11, 21:01
    swoboda_t napisał:

    > Dużo pięknej teorii i górnolotnych twierdzeń. Ale natura jest naturą. W swej is
    > tocie facet jest maszynką do robienia dzieci, utrzymywania i obrony ich oraz sw
    > ojej kobiety. Wiązanie się z matką dziecka/dzieci innego mężczyzny kłóci się z
    > męską naturą. Poza tym z taką kobietą zwykle trudniej stworzyć satysfakcjonując
    > y związek, bo dziecko zawsze ważniejsze, pochłania czas itd. Oczywiście jako na
    > jlepiej rozwinięte zwierzęta nie kierujemy się wyłącznie instynktem i potrzebam
    > i, ale też nie jesteśmy w stanie całkowicie ich pominąć. Kobieta z dzieckiem je
    > st naturalnie mniej atrakcyjna, ma mniejszą "wartość rynkową" i jako taka albo
    > musi obniżyć oczekiwania albo zaoferować mężczyźnie więcej.
    >

    Ktoś kto ma takie przekonania, to według mnie nigdy nie będzie zdolny to zbudowania prawdziwego dojrzałego związku. Za dużo ale..
  • syrinxxx 26.12.11, 12:57
    ale pie...cie. nie wiem skad bierzecie te teorie, bo to sa stereotypowe gadki. kobieta z dzieckiem moze i jest dla wiekszosci facetow mniej atrakcyjna, tak to sobie wyobrazaja, ale jak przychodzi co do czego, i taki pan pozna atrakcyjna samotna matke, to mimo tego, ze nie jest chetny (w glowie) w rzeczywistosci czesto sie w niej jest w stanie zakochac. No bo jak mi wytlumaczycie, to co mi sie ostatnio przydarzylo, dwa razy pod rzad? Otoz faceci z ktorymi sie spotykalam, wlasnie zwiazali sie z samotnymi matkami. Jeszcze gorzej-facet jest duzo mlodszy, bo 8 lat, wybral inna, samotna matke. Wsciekam sie i jestem zazdrosna. Tez myslalam, ze faceci inaczej do tego podchodza, ale okazuje sie, ze jak sie ktos zakocha, to nie ma silnych. I w zakochaniu sie mimo wszystko musi byc cos tajemniczego, skoro nawet taki facet racjonalnie wie, ze moze nie do konca robi cos, tak jakby chcial, ale robi. I co ja mam powiedziec? Ze bylam slaba w lozku, albo brzydsza, albo co jeszcze? Ze wybral oto samotna matke z dzieckiem, a nie mnie...to dopiero dół jest.
  • straznikteksasu12 02.10.11, 18:02
    > barcelonalover, to co napisałeś bardzo źle świadczy o mężczyznach

    Prawdę napisał.

    Samotna matka to coś w co trzeba uważać by nie wdepnąć.

  • justvoice 02.10.11, 21:10
    straznikteksasu12 napisał:

    > > barcelonalover, to co napisałeś bardzo źle świadczy o mężczyznach
    >
    > Prawdę napisał.
    >
    > Samotna matka to coś w co trzeba uważać by nie wdepnąć.
    >

    czytając te posty trzeba uważać, żeby w ogóle nie wdepnąć w faceta, szczególnie takiego buca, co zostawia z dzieckiem.. tak nie za dobrze to świadczy o facetach
  • wymiatator1 03.10.11, 17:33
    Jest takie powiedzenie o suce, psie, dawaniu i braniu.
    --
    Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,
    Polska będzie szambem, a Polak żebrakiem.
  • agrabati 02.10.11, 23:06
    Facecie, którzy piszą takie rzeczy o tych dzielnych, inteligentnych, kochających i szukających przyzwoitości w ludziach kobietach, powinni sami spuścić się w szambie!
    --
    Mombasa
  • bifka 02.10.11, 23:25
    dziwne jest to forum: stado samców walących się niczym goryle po klacie swojego męskiego egoizmu i kilka idealistek zaklinających rzeczywistość i cieniutkim głosikiem wołających o pomstę do nieba na niewdzięcznych egoistów! aż strach to wszystko czytać i zresztą nie bardzo jest sens ...
    a prawda, szanowna samotna matko, leży jak zwykle po środku: owszem, 90 % facetów oleje ciebie i twoje dziecko, bo o związkach rzadko decydują uczucia (niestety, niestety, ale taka jest brutalna prawda!) a częściej kasa, perspektywy albo ambicje i w tej kategorii przegrywasz w przedbiegach, no chyba że masz w garażu marcedesa klasy S ale wtedy nie chlipałabyś na tym forum. ale rozejrzyj się wokół siebie, z pewnością znasz samotne matki, które mają partnerów, udane związki, następne dzieci, więc jednak cuda się zdarzają, prawda? pytasz o radę gdzie poznać faceta dla ciebie - prosta odpowiedź - w pracy. tam nie jesteś samotną matką, czyli towarem gorszej jakości, tylko kobietą spełniająca się zawodowo i tak samo wartościową jak inne, tam masz szanse udowodnić swoją inteligencję, osobowość, charakter i nikt na ciebie nie będzie patrzył przez pryzmat dziecka. to najlepsza rada jakiej można udzielić kobiecie w twoim położeniu, odpuść sobie kluby, puby, internetowe portale randkowe, bo tam się tylko zdołujesz i spotkasz masę popaprańców i seksualnych drapieżników, a chyba już jednego z nich poznałaś, po co ci powtórka z rozrywki?
  • agrabati 02.10.11, 23:30
    Ot, głos rozsądku, mądrości życiowej i zrównoważenia.
    --
    Mombasa
  • czlowiek-na-torze 02.10.11, 16:16
    > dziecko to anty-sex o jakies 80%

    Z mojego doświadczenia wynika coś innego. Związałem sie z kobietą mającą dzieci z poprzedniego małżeństwa. Seks kiedy chcę ile chcę, nie narzekam.

    --
    Na Przydupasa-Pierdolasa! Swędzi mnie pod zbroją!
  • turbo-liberal 02.10.11, 20:41
    > Z mojego doświadczenia wynika coś innego. Związałem sie z kobietą mającą dzieci z poprzedniego małżeństwa. Seks kiedy chcę ile chcę, nie narzekam.

    Świetnie. Cieszymy się, że ci się udało. Ale pozostałe 99% samców wpie...ło się w straszny problem, pt. mamusia z dzieciaczkiem, i nie jest im za wesoło.
  • mayenna 02.10.11, 20:52
    Skąd taka statystyka?
  • klaun.szyderca 02.10.11, 17:50
    Tak czekałem aż ktoś napisze tu szczerą prawdę prosto z mostu i zostanie zjedzony przez forumowe zaklinaczki rzeczywistości. Może się to komuś podobać lub nie, ale masz rację i forumowe zawodzenie nic tu nie zmieni.
  • martina.15 02.10.11, 18:18
    Barcelonalover, jesteś idiotą do potęgi dziesiątej. Nie wiesz- nie wypowiadaj się. A w ogóle na żywo bym ci zbluzgała bo na to tylko zasługujesz.
    Najbardziej mnie bawi to że dziecko to antyseks o 80 %. Heh, dobre, bo ja tak miałam że kumpel wiedząc że mam dziecko miał nadzieję że go rozdziewiczę :P

    Ale to nie o to chodzi. Ot, taka zostawiona sama w ciąży kobieta, taki antyseks, Heidi Klum:
    taka sobie zostawiona w ciąży samotna matka Bo rzeczywiście wam facetom to sie chyba wydaje że jak samotna to taaaka brzydka i głupia że facet nie wytrzymał, oczywiście nie biorąc pod uwagę że inny przedstawiciel jego rodu to skończona świnia i już.




    --
    Hanusia...
    [davf.daisypath.com/jI1Gp2.png]...my...[/url]
    ...i nasze miasto
  • wymiatator1 02.10.11, 19:06
    Poza sraczką słowną masz coś jeszcze do zaoferowania forumowiczom?
    --
    Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,
    Polska będzie szambem, a Polak żebrakiem.
  • omernik 02.10.11, 19:10
    Taka jest niestety bolesna prawda !
    --
    Rude jest piękne...
  • jutro_przestaje_pic 02.10.11, 20:52
    juz wole lyse...
  • magdzior1985 02.10.11, 21:13
    Przed wykrzyknikiem nie ma spacji. Nie wrzeszcz baranie.
  • magda2grzegorz2 02.10.11, 20:37
    Brutalna ale prawda.Osobiscie jako osoba bezdzietna nie zwrocilabym uwagi na mezczyzne ktory ma dzieci chyba ze tylko dla "rozrywki".Sory panowie ale jako mezczyzni z dzieckiem jestescie "towarem drugiego sortu"(jak dla mnie to nawet piatego):) a co do pan ...nie wybiera sie mezczyzn patrzac na zasobnosc porfela tylko na inteligencje :)..takie madre i o tym nie wiedza?..pewnie dlatego teraz doskwiera wam samotnosc.:) ja mam mezczyzne ,postawilam na rozwoj osobisty ...na dziecko bedzie jeszcze duzo czasu i do licha istnieje ANTYKONCEPCJA :):)..wiec przy nastepnym panu drogie panie sciagnac klapli z oczu..milosc i antykoncepcja sie nie wyklucza:)
  • magdzior1985 02.10.11, 21:14
    Zanim zaczniesz umoralniać, to jednak się zastanów, bo ich historii nie znasz.
  • e.i.t.h.e.l 03.10.11, 00:43
    Myślę, że wiele z tych kobiet było zakochanych i pewnych swojego partnera, tak jak Ty teraz jesteś pewna swojego. Zatem co, całe życie będziesz się zabezpieczać, żeby nie okazało się że np. mając 40 lat i dziecko facet Cię jednak zostawi i staniesz się towarem piątego sortu? Ja jestem osobą bezdzietną i też szukam takich mężczyzn, ale ktoś kto nazywa ludzi towarem, lub krytykuje innych nie zdając sobie sprawy jak łatwo może stać się jednym z nich, jest u mnie skreślony na starcie.
  • magda2grzegorz2 03.10.11, 14:08
    Wiesz na czym polega problem wiekszosci kobiet?kochaja i ufaja zbyt mocno..oczywiscie to nie jest wada a zaleta ale nie oszukujmy sie ...czesto to daje nam klapki na oczy widzimy same zalety i zero wad:)a te wady sa...potem sie budzimy czasami zbyt pozno i jest lament ze ktos nas oszukal...wiec moze najpierw lepiej sprawdzic partnera..byc z kims kilka lat..zaprzyjaznic sie:)tak..bo milosc do udanego zwiazku nie wystarcza trzeba z partnerem sie przyjaznic ,wspierac w zlych chwilach,razem szalec i razem sie smucic..nie rzucac kiedy dzieje sie zle i nie ma kasy tylko wyciagnac pomocna dlon :)a z tym u kobiet jest ciezko:)Zwiazek to partnerstwo ,przyjazn i milosc na dobre i na zle jak w przysiedze:)
  • jasmin711 03.10.11, 10:54
    magda2grzegorz2 napisał:
    > Brutalna ale prawda.Osobiscie jako osoba bezdzietna nie zwrocilabym uwagi na me
    > zczyzne ktory ma dzieci chyba ze tylko dla "rozrywki".Sory panowie ale jako mez
    > czyzni z dzieckiem jestescie "towarem drugiego sortu"(jak dla mnie to nawet pia
    > tego):)
    Ty niemądra kobieto... jestem 36-kilku letnim facetem po rowodzie, który ma dzieci... I wiesz co? Wcale nie czuję że jestem 2-giej kategorii... wręcz przeciwnie - teraz kiedy mam pewność siebie wynikającą z pozycji, doświadczenia i nie oszukujmy się... kasy... Mogę przebierać w kobietach jak w ulęgałkach... A wiesz jakie kobiety omijam szerokim łukiem..??? BEZDZIETNE... Bo w dlaczego kobieta jest bezdzietna w wieku 30-kilku lat... może dlatego że czeka na księcia na białym koniu..? a może dlatego że żaden książe jej nie chciał... co???
    Poza tym 99% samotnych kobiet z dziećmi nie chce żeby ojcować ich pociechom - podobnie jak ja, uważam że moje dzieci mają matkę i nie ma potrzeby odgrywania teatrzyków o nowym mamach czy tatusiach...
  • magda2grzegorz2 03.10.11, 13:55
    Jestem realistka bardzo twardo stojaca na ziemi i wybacz za to co napisze ale wiekszosc mezczyzn majacych dzieci ma obowiazki wzgledem ich i nie mam na mysli obowiazkow finansowych tylko ograniczajacych czas dla mnie jako kobiety(nagle wypady za miasto by skoczyc na spadochronie..dzikie randki itd..ciut szalenstwa w normalnym zyciu) do tego dochodzi pytanie czy taki mezczyzna w przyszlosci bedzie chcial miec jeszcze dzieci?jesli nie..to dlaczego ja mam poswiecic swoje macierzynstwo? do tego naloty ex zony..bo znam takie przypadki..byc moze konflikty rodzinne typu"tato ja nie lubie twojej zony"..to jest ciut skomplikowane..dla twoich dzieci tez..wybierajac kogos bez przeszlosci byc moze mam szanse ominac to wszystko co opisalam. ps..acha i nie wierze w ksiazeta wierze natomiast ze uczac sie i rozwijajac moge zdobyc sama to co inne chca miec na skroty przez mezczyzne .
  • magda2grzegorz2 03.10.11, 14:21
    ...i jak na moje oko to ty jestes kobieta..:)
  • ikcort 02.10.11, 13:54
    > młoda przed 30stką, atrakcyjna, inteligentna i błyskotliwa z poczuciem humoru panna

    Oho, kolejna młoda atrakcyjna, inteligentna i błyskotliwa, która nie może sobie znaleźć faceta. W Polsce to w ogóle jakoś dziwnie: "młodzi świetnie wykształceni" nie mogą znaleźć pracy, "atrakcyjne i inteligentne" kobiety partnera. Co za kraj. :/

    --
    In Soviet Russia, videos watch you!
  • pijak.i.zlodziej 02.10.11, 14:31
    >Oho, kolejna młoda atrakcyjna, inteligentna i błyskotliwa, która nie może sobie znaleźć faceta.

    Ja bym dodal nawet, ze kolejna inteligentna i blyskotliwa ktora nie moze znalezc sobie faceta ale znalazla z nim dziecko....

    I na pewno wchodzi w gre sytuacja "o ktorej nie wiecie i nie zrozumiecie"
  • ikcort 02.10.11, 15:26
    > I na pewno wchodzi w gre sytuacja "o ktorej nie wiecie i nie zrozumiecie"

    Najpewniej. :) Aha, i jeszcze... czekaj, jak to było... "świat nie jest czarno-biały" i "różnie się układa w życiu". :>

    --
    In Soviet Russia, videos watch you!
  • patulka1985 02.10.11, 17:46
    Jestem matką samotnie wychowującą dwuletnią córeczkę.
    Zdziwiona jestem podejściem osoby, która założyła temat. W tej chwili masz dziecko i nim się powinnaś zajmować , poświęcić mu jak najwięcej uwagi. Na miłość przyjdzie jeszcze czas i to w najmniej odpowiednim momencie. Nie przejmuj się więc, że jesteś sama.
    W tej chwili dziecko jest dla Ciebie najważniejsze.
  • turbo-liberal 02.10.11, 20:46
    > W tej chwili dziecko jest dla Ciebie najważniejsze.

    Bingo! Ależ perełka!
    I to jest właśnie to. Bachorek już zawsze będzie najważniejszy. Facet może się tylko z boku przyglądać, i dawać kasę oczywiście na to :)
  • agrabati 02.10.11, 23:13
    A co, nie powinien? Chociażby, żeby jej i dziecku udowodnić, że nie wszyscy faceci to taplające się w szambie , niedorozwinięte i nieodpowiedzialne świnie. Ktoś pomyślał o tym, jak tacy faceci są postrzegani przez te "porzucone jeszcze w ciąży" nieszczęśnice, które w poczuciu odpowiedzialności są gatunek ludzki, czy za własne DNA najpierw poświęcają jędrność i nienaruszoność swojego ciała, a potem czas, inteligencję, energię i pieniądze, by wychowywać kolejne pokolenia?
    --
    Mombasa
  • e.i.t.h.e.l 03.10.11, 00:45
    No ale nie wszystkie kobiety tak mają. Jak widać założycielka tematu jednak potzrebuje mężczyzny, a nie tylko dziecka. Mam nadzieję, że po prostu brak jej samego w sobie mężczyzny, a nie jak wszyscy sądzicie jego pieniędzy.
  • turbo-liberal 02.10.11, 20:44
    Na tyle inteligentna, że ktoś jej strzelił bachora i nawiał.
    Pogratulować rozumu i błyskotliwości...
  • stanislaw32 02.10.11, 13:55
    Tak duzo dokola pieknych mlodych kobiet bez dzieci, po co mezczyzna mialby sie pakowac w taki uklad? Nawet posiadanie wlasnych dzieci to duze wyrzeczenie i komplikacja zycia i wiele osob sie na to nie decyduje. Przeciwko cudzym dzieciom moze nic nie ma osoba ktora zawsze chciala miec rodzine ale taka rowniez pomysli o "swojej" rodzinie...
    Kobieta i dziecko to rowniez inwestycja finansowa.
    To musialaby byc jakas ogromna milosc, ogromnie bogaty facet dla ktorego nie licza sie pieniadze (ale taki woli singielki). Generalnie takie rzeczy zdarzaja sie raczej w filmach niz w rzeczywistosci.
  • jasmin711 03.10.11, 11:02
    stanislaw32 napisał:
    > Tak duzo dokola pieknych mlodych kobiet bez dzieci, po co mezczyzna mialby sie
    > pakowac w taki uklad?

    Muszę cię oświecić, bo widzę że nie znasz życia...
    Otóż... "atrakcyjne kobiety są jak kible - albo zajęte, albo zasr...ne...." ;)
    Może na początku tego nie widać, ale po kilku chwilach, zawsze wychodzi na jaw dlaczego piękna singielka, w wieku np. 35 lat jest ciągle singielką...
  • michalswiat 02.10.11, 14:24
    Ja dzisiaj siedziałem samotnie przed placem zabaw (przypadkiem) ale żadna z mam nawet na mnie nie spojrzała....

    No, ale może żadna z nich też nie była samotna.
  • pijak.i.zlodziej 02.10.11, 14:35
    >Ja dzisiaj siedziałem samotnie przed placem zabaw (przypadkiem) ale żadna z mam nawet na mnie nie spojrzała..

    Musisz wiedziec ze wiekszosc z nich to inteligentne, ladne z silnym charakterem i konsekwentne.

    Ta konsekwencja objawia sie zwykle w upartym szukaniu idealu od wielu lat - tzn przystojny i z zasobami tzw "rokujacy". I oczywiscie posiadanie dziecka niczego tu nie zmienia.
  • michalswiat 02.10.11, 14:57
    przystojny moze i jestem, ale z zasobów miałem przy sobie tylko rower. Przejdzie?
  • ikcort 02.10.11, 15:29
    > Ta konsekwencja objawia sie zwykle w upartym szukaniu idealu od wielu lat - tzn
    > przystojny i z zasobami tzw "rokujacy".

    Nie mówi się "ideał", tylko "normalny facet". :)

    --
    In Soviet Russia, videos watch you!
  • swoboda_t 02.10.11, 16:22
    ikcort napisał:

    >
    > Nie mówi się "ideał", tylko "normalny facet". :)

    Haha! Dokładnie. Szukają normalnego księcia z bajki, a potem dziwią się, że są same :D

    Drogie Panie. Kilku już to wyżej napisało, za co niektórych osądziłyście jako zakompleksionych z nieciekawą facjątą itd. Ale taka jest prawda: cudze dziecko to dla faceta balast i czynnik mocno odpychający od kobiety. I to zupełnie naturalne, mężczyzna jest zaprogramowany na powielanie swojego materiału genetycznego, opiekowanie się matką swoich dzieci i nimi właśnie. Więc, jeśli samotna matka chce usidlić jakiegoś mężczyznę, musi starać się bardziej, musi dać mu coś więcej niż kobieta bezdzietna. Ponadto dziecko jest zwykle na pierwszym miejscu - po co facet ma się angażować w związek, w którym nie będzie dla kobiety najważniejszy? I w który, w dodatku, prędzej czy później będzie wkraczał ojciec dziecka? No i kolejna sprawa - dziecko to pożeracz czasu, nieraz tak mocny, że nie starcza go na nic innego. Jak ciągle przebywacie z dzieckiem, to gdzie i jak niby facet ma się zbliżyć?

    Podsumowując: drogie samotne mamy, macie przechlapane. Wybaczcie przedmiotowe określenia, ale tak będzie bardziej dosadnie. Jesteście towarem z poważną wadą, w dodatku o utrudnionym dostępie. O ile bezdzietnej singielce w zasadzie wystarczy być, zawsze ktoś się przyplącze, o tyle samotna matka musi faceta zachęcić i dać mu coś ponad standard, zrekompensować problem, jakim jest dziecko innego mężczyzny. Smutne, przykre, okropne, prymitywne itd. ale prawdziwe.


    --
    "Silesia wakacyjną porą", czyli co Ty wiesz o "Śląsku" i "Zagłębiu" - 2000 zdjęć, które warto zobaczyć. Zaprasza swoboda_t aka 1000city :)

    Tu też warto zajrzeć - Przewodnik Turystyczny po woj. śląskim
    I tu: Cyfrowy System Informacji Turystycznej Województwa Śląskiego
  • herve13 02.10.11, 18:11
    o nie, jak mogłeś napisać brutalną prawdę, którą one odpędzają od myśli

    szowinistyczna świnia :D
  • je2bny 02.10.11, 19:37
    swoboda_t napisał:
    > Drogie Panie. Kilku już to wyżej napisało, za co niektórych osądziłyście jako
    > zakompleksionych z nieciekawą facjątą itd. Ale taka jest prawda: cudze dziecko
    > to dla faceta balast i czynnik mocno odpychający od kobiety. I to zupełnie natu
    > ralne, mężczyzna jest zaprogramowany na powielanie swojego materiału genetyczne
    > go, opiekowanie się matką swoich dzieci i nimi właśnie. Więc, jeśli samotna mat
    > ka chce usidlić jakiegoś mężczyznę, musi starać się bardziej, musi dać mu coś w
    > ięcej niż kobieta bezdzietna. Ponadto dziecko jest zwykle na pierwszym miejscu
    > - po co facet ma się angażować w związek, w którym nie będzie dla kobiety najwa
    > żniejszy? I w który, w dodatku, prędzej czy później będzie wkraczał ojciec dzie
    > cka? No i kolejna sprawa - dziecko to pożeracz czasu, nieraz tak mocny, że nie
    > starcza go na nic innego. Jak ciągle przebywacie z dzieckiem, to gdzie i jak ni
    > by facet ma się zbliżyć?
    >
    > Podsumowując: drogie samotne mamy, macie przechlapane. Wybaczcie przedmiotowe o
    > kreślenia, ale tak będzie bardziej dosadnie. Jesteście towarem z poważną wadą,
    > w dodatku o utrudnionym dostępie. O ile bezdzietnej singielce w zasadzie wystar
    > czy być, zawsze ktoś się przyplącze, o tyle samotna matka musi faceta zachęcić
    > i dać mu coś ponad standard, zrekompensować problem, jakim jest dziecko innego
    > mężczyzny. Smutne, przykre, okropne, prymitywne itd. ale prawdziwe.
    >
    >
    ===============================

    Napiszę Ci wprost po chamsku - jesteś głupszy od mojego psa.

    --
    Koścół katolicki w Rzeczpospolitej Polskiej [ nie jestem pewien, czy już nie Parafialnej ??? ] artykułem pierwszej
    potrzeby, aby oszustom żyło się dostatnio.
  • agrabati 02.10.11, 23:17
    Założę się, że nie masz rodziny i nigdy nawet nie myślałeś o posiadaniu dzieci. Człowiek z doświadczeniem, rozwiedziony, wdowiec (nie ten co puścił pannę z brzuchem kantem) może właśnie w tym dziecku upatrywać dodatkowy bonus.
    --
    Mombasa
  • niceflower454 02.10.11, 16:09
    do pijaki zlodziej- i co uwazasz,ze sa jakiekolwiek pieniadze za ktore mozna kupic WYŁĄCZNOSC? To znaczy cos takiego,ze sie umrze jako jedyny ojciec czy jedyna matka dzieci
    jakiegos kobiety/mezczyzny?

    No,mozna miec wszystko w zyciu.A jednak gdy sie jest TYM DRUGIM/tą drugą to bolec bedzie zawsze......

    Bo teoretycznie to mozna miec wiele kochanek,a nawet żon,a jednak przekonanie o tym,ze sie nie jest tym JEDYNYM jest nie do przejscia.Dupą sie mozna podzielic,kasą też,ale nie tym......
  • niceflower454 02.10.11, 16:10
    albo ,ze sie nie ma wlasnego biologicznego dziecka......Wpis w aktach cywilnych mozna kupic,ale nie to.....
  • wymiatator1 02.10.11, 19:27
    W szpitalach psychiatrycznych mają internet?
    --
    Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,
    Polska będzie szambem, a Polak żebrakiem.
  • justvoice 02.10.11, 16:25
    Mądre kobiety czy mężczyźni wiedzą, że z drugą osobą muszą się po prostu dobrze czuć a co to dla każdego znaczy to musi sam/a sobie określić.
    Wygląd powinien mieć znaczenie tylko w kwestii dbania o niego a zasoby zewnętrzne nie mają znaczenia. Co z tego jak facet ma pieniądze jak zarobił je jego Tatuś na przykład?
    Mężczyzna nie musi być bogaty, żeby chcieć z nim być, choć są kobiety dla których jest to wyznacznik atrakcyjności.
    Ludzie jak chcą być ze sobą, dobrze się ze sobą czują i wspierają są w stanie zapewnić sobie i byt materialny razem, przecież nie tylko facet musi pracować. Zapominamy, że na pewne rzeczy trzeba zapracować, pewne rzeczy zbudować od podstaw a nikt nie da gotowego super faceta czy kobiety bez skazy od razu gotowej/gotowego do wszystkiego.
  • niceflower454 02.10.11, 16:47
    do justvoice-w moim kodekscie moralnym nie wystepuje pojęcie mieć dziecko z dzietnym facetem/kobieta.Wszystko inne tak,ale dziecko nie.Nie lubie odbierac dzieciom ojca....Mezczyzne odbierac kobietom innym uwielbiam,ale ojca dzieciom juz nie.....

    Poza tym jest wielu atrakcyjnych mezczyzn dokola-wolnych,nie dzietnych i odpowiedzialnych.Panowie po przejsciach juz nie maja srodkow by zaopiekowac sie mna i ewentualnym potomkiem,wiec niech sobie szukaja pan z dziecmi....

    Nie mam ochoty truc sobie zycia zwiazkami byleby tylko komu tam zrobic na zlosc.....

    Dzietny facet nie osiagnie nigdy 2 statusow u mnie:statusu mojego meza i ojca mojego dziecka.Na wszystko inne moze liczyc i to NAWET GRATIS!

    Panie dzietne jednak mimo pomocy wszelakiej na dziecko zewszad jednak zawsze widza w tym czysty interes....Panie nie dzietne jeszcze usiluja jakos ulozyc sobie zycie.
  • niceflower454 02.10.11, 17:23
    sadze tez,ze kobieta powinna byc calkowicie niezalezna,powinna opiekowac sie dziecmi,ale utrzymanie finansowe dziecka nie nalezy do niej.Malzenstwa nie uznaje,sluzy mezczyznom tylko i wylacznie do potanienia kosztow utrzymania dziatwy.

    Sex za darmo,reszte tez,a nawet opierunke na starosc.Za dziecko oplata wynosi 10 tys,miesiecznie.I bez wzgledu na to kim ten facet jest placic musi.Zaden inny nie ma szans na dziecko.Poniewaz jak w ogole uwazam,ze facet bez zdolnosci przelewu na konto odpowiedniej kwoty nie powinien miec dzieci.Bez wzgledu na wyksztalcenie i status spoleczny.

    Dlugo mi zajelo znalezienie mezczyzny,ktory jest w stanie poczuc sie do roli OJCA.
  • niceflower454 02.10.11, 17:28
    dla mnie ojcem jest ten,kto PŁACI .A reszta to pic na wode fotomontaz tylko po to by kazdy facecik znalazl sobie naiwna dziewuche do wyrka....(ktora zapewne za sex i dziecko sama mu zaplaci).I nie ukrywam tez ,ze patrze na rodzaj pracy.Wazne jest by nie byla to praca wykonywana osobiscie,bo jak wiadomo ze zdrowiem bywa roznie i w razie choroby to kaput.Ale akcje w firmie to juz tak...Takze ZASOBY,ZASOBY,ZASOBY.Plus wyglad i IQ.Wyksztalcenie bez tego co powyzej napisalam nic dla mnie nie znaczy.

    No,coz nie kazda kobieta chce byc i ojcem i matka w jednym.
  • agrabati 02.10.11, 23:23
    Ja na przykład chętnie już (po 5 latach) bym się rodzicielstwem podzieliła.
    --
    Mombasa
  • straznikteksasu12 02.10.11, 21:00
    10 tys. PLN miesięcznie za przywilej opieki nad cudzesem.
    To wychodzi 66,66 razy po pół godziny (150 PLN) z typową studentką.
    Znaczy się dwa razy dziennie, w niedzielę trzy razy.
    Tyle to nie jesteś warta.

  • justvoice 02.10.11, 21:07
    Za dziecko oplata wynosi 1
    > 0 tys,miesiecznie.I bez wzgledu na to kim ten facet jest placic musi.Zaden inny
    > nie ma szans na dziecko.Poniewaz jak w ogole uwazam,ze facet bez zdolnosci prz
    > elewu na konto odpowiedniej kwoty nie powinien miec dzieci.Bez wzgledu na wyksz
    > talcenie i status spoleczny.
    >
    > Dlugo mi zajelo znalezienie mezczyzny,ktory jest w stanie poczuc sie do roli OJ
    > CA.

    No to masz jelenia:) poradź dziewczynom gdzie się takich szuka.. a wracając do Twojego poprzedniego postu, masz rację, dla dziewczyny facet to interes, 10 tys. hmm..
  • herkus-monte 03.10.11, 13:18
    .Malzenstwa nie uznaje,sluzy mezczyznom tylko i wylacznie do potanienia kosztow utrzymania dziatwy.


    Instytucje malzenstwa wymysliwy wlasnie kobiety w starozytnej Grecji wlasnie na lozenie i opieke nad dziecmi facetom.
    Dzisiaj jak widac nowoczesnosc kobiet wyprzedzila rzeczywistosc - no coz tym lepiej dla nas, facetow ;)
  • straznikteksasu12 02.10.11, 18:00
    > Dzietny facet nie osiagnie nigdy 2 statusow u mnie:statusu mojego meza i ojca m
    > ojego dziecka.Na wszystko inne moze liczyc i to NAWET GRATIS!

    Wszystko inne można mieć dużo taniej, i to lepszego.
  • wymiatator1 02.10.11, 19:28
    U niej wszystko jest gratis, musisz tylko być Turkiem lub Arabem i mówić jej, że jest piękna.
    --
    Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,
    Polska będzie szambem, a Polak żebrakiem.
  • justvoice 02.10.11, 21:05
    niceflower454 napisała:

    > do justvoice-w moim kodekscie moralnym nie wystepuje pojęcie mieć dziecko z dzi
    > etnym facetem/kobieta.Wszystko inne tak,ale dziecko nie.Nie lubie odbierac dzie
    > ciom ojca....Mezczyzne odbierac kobietom innym uwielbiam,ale ojca dzieciom juz
    > nie.....
    >
    > Poza tym jest wielu atrakcyjnych mezczyzn dokola-wolnych,nie dzietnych i odpowi
    > edzialnych.Panowie po przejsciach juz nie maja srodkow by zaopiekowac sie mna i
    > ewentualnym potomkiem,wiec niech sobie szukaja pan z dziecmi....

    myślałam, że mówimy o osobach, które już są wolne z jakiś tam powodów a nie są atrakcją do zwolnienia

    > Dzietny facet nie osiagnie nigdy 2 statusow u mnie:statusu mojego meza i ojca m
    > ojego dziecka.Na wszystko inne moze liczyc i to NAWET GRATIS!

    świetnie, że wiesz czego chcesz, tak trzymaj:)

    > Panie dzietne jednak mimo pomocy wszelakiej na dziecko zewszad jednak zawsze wi
    > dza w tym czysty interes....Panie nie dzietne jeszcze usiluja jakos ulozyc sobi
    > e zycie.

    zbytnie uogólnienie, jest wiele pań, które nie są nastawione interesownie a ułożone życie to nie tylko idealna rodzinka i niedzielny obiad u rodziców;)
  • jurakuz 02.10.11, 14:52
    będę Ci służył będe Twym niewolnikiem Pani
  • ateus77 02.10.11, 15:22
    Szukasz frajera, który będzie niańczył i łożył na cudze dziecko? Nie znajdziesz.
    Ja zawsze należałem do tych spokojnych i zwykłych chłopaków, których dziewczyny uważały za nic, zwłaszcza te atrakcyjniejsze, i omijały szerokim łukiem. Wolały się uganiać i puszczać z przebojowymi przystojniakami. No to przystojniak zrobił dziecko i się ulotnił. Sorry, ale nie wzrusza mnie twoje "nieszczęście".
  • niedowyr 02.10.11, 15:49

    W tej chwili nie masz szans na zwiazek. Jak bedziesz w przedziale 30-40 to perspektywy sie troche zmieniaja i wtedy mozesz wrocic na rynek. Dla rownowagi dodam ze sytuacja jest identyczna dla samotnych mezczyzn ktorzy uczestnicza w zyciu swoich dzieci.
  • niceflower454 02.10.11, 16:02
    do niedowyr-dla dlaczego w wieku 30-40 lat?? Masz jakies kompleksy.....Ludzi nie da sie posegregowac.

    Sadze,ze kobieta z dzecmi powinna szukac faceta z podobnym problemem.
    U mnie mezczyzna z dziecmi/dzieckiem moze byc dobrym partnerem seksualnymprzyjaciele,ale.....na slub i dziecko nie ma co liczyc.I w zasadzie im wyzszy jego status spoleczny ,tym bardziej bym tego unikala.

    Po prostu osoby bezdzietne nie sa dla was!
  • niedowyr 02.10.11, 19:34

    Bo w wieku 30-40 kobiety stopniowo odchodza od swoich oryginalnych wymagan, i szukaja po prostu trwalego zwiazku. Juz nie musi byc wysportowany, wysoki, majetny architekt; otwiera sie okno dla dzieciatych, niskich, srednio zarabiajacych itd. Ale oczywiscie zgadzam sie ze ludzi nie da sie posegregowac, mowie o tendencji.
  • niceflower454 02.10.11, 23:55
    do niedowyr-ty znowu uogólniasz.....mezczyzni chcacy trwalego zwiazku nigdy nie szukaja mlodych kobiet...
  • niedowyr 03.10.11, 01:31

    Nie uogolniam, mowie jak jest. Do uwagi o mezczyznach nie moge sie odniesc, bo nie wiem czy to sarkazm, czy akcent humorystyczny.
  • wymiatator1 03.10.11, 17:48
    > nie wiem czy to sarkazm, czy akcent humorystyczny.
    To efekt zaburzeń psychicznych, poczytaj jej posty a dojdziesz do tego samego wniosku.
    --
    Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,
    Polska będzie szambem, a Polak żebrakiem.
  • magdzior1985 02.10.11, 21:16
    No i popatrz, jaki z Ciebie przeciętny, zakompleksiony frajer. Widać, że dużo krzywdy Ci te niedobre, piękne koleżanki zrobiły. Łoj...
  • jake210 02.10.11, 21:49
    No tak frajer... Cała prawda o miłości to tzw. brzydka prawda, z naukowego punktu widzenia po prostu teoria ewolucji. Kobiety uganiają się za przystojnymi, wysokimi brunecikami, bogatymi biznesmenami, prawnikami, lekarzami etc (jak ktos wyzej okreslil tzw "normalny facet" ;) ) , kiedy na przyklad niski srednio zamozny facet to dla nich frajer i pierdoła na którą nawet nie spojrzą. Faceci uganiaja sie za mlodymi i pieknymi kobietami, a nie matkami z cudzym dzieckiem. Ot, teoria ewolucji, liczą sie tylko dobre geny. Z punktu widzenia moralności kazdy ma za uszami, tylko czemu kobiety mają klapki na oczach i uprawiają etykę Kalego? Olewam 3/4 meskiej populacji to dobrze, a jak ktos mnie oleje to już wrzask i płacz.
  • starykawaler35 02.10.11, 15:48
    ...po co dla 100g kielbasy cala swinie trzymac w domu?????
    chyba pragniecie kolejnych nieudanych zwiazkow?:)))
  • niceflower454 02.10.11, 15:58
    W piaskownicy.Sądze,ze kobieta z dzieckiem powinna szukac pana z dziecmi.Kazdy inny uklad jest niezdrowy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.