Dodaj do ulubionych

Szukam Myślącego, Non-konformisty

23.12.11, 14:14
Szukam Kogoś Prawdziwego, kto jest gotowy dawać a nie tylko brać.Są jeszcze w ogóle tacy???
Wyjątkowa, myśląca kobieta, klejnot na tle całej reszty, szuka wyjątkowego, nietypowego mężczyzny, agnostyka, osoby A-religijnej lub ewent.ateisty, skrajnego liberała. Mam 0 tolerancji dla głupoty.Szukam SAMOTNIKA, NON-KONFORMISTY, MYŚLICIELA, NIE intelektualisty, który wie jaka jest różnica.Szukam kogoś o krytycznym stosunku do rzeczywistości, kto zadaje pytania, rozważa znaczenia SŁÓW, zastanawia się nad światem, a nie podąża za resztą jak jeden ze stada baranów z klapkami na oczach, jest w jakimś sensie filozofem.Kogoś, kto czuje, że w tym kraju odstaje od 98% ''społeczeństwa'' i dlatego czuje sie INNY, kto myśli SAMODZIELNIE(Niestety,RÓWNOCZEŚNIE z ''wymaganiami wewnętrznymi'' interesuje mnie tylko ktoś wysoki i ATRAKCYJNY również FIZYCZNIE!!!Jak taki nie jesteś to nie masz po co dalej czytać!)Szukam Kogoś, kto tak jak ja jest samotny, niezrozumiany, komu rozwalił się związek, ma już dzieci (lub nie musi mieć własnych) ale nie chce być samotny do końca życia. Komu chodzi o poważny, dojrzały związek oparty na Przyjaźni, wzajemnym zrozumieniu, psychicznej bliskości i wymianie myśli, 100% szczerości 0% ściemy. Wygląd:NIE-przeciętny! Jeżeli jesteś ''przeciętnej urody'' to nie o Ciebie chodzi! Twoja twarz nie musi być ''klasycznie piękna'' ale musi być przynajmniej....interesująca.MUSISZ być wysoki powyżej180 cm, ciemno- lub bez-włosy, atrakcyjny seksowny ''niegrzeczny chłopiec'', wrażliwy sku...el, chętnie (choć niekoniecznie) typ Kuby W.Warunek konieczny: musisz (inteligentnie) przeklinać!Nie szukam ideału, zaakceptuję wady (charakteru, nie intelektu!), nieważny jest dla mnie Twój status materialny, ''kariera'', dobra materialne i robienie kasy!Możesz być biedny i rzucać skarpetki na podłogę.Ważne co masz w duszy i w głowie.Liczy się przede wszystkim Twój sposób myślenia i patrzenia na świat.Wszystko inne to wątki poboczne...Szukam w necie wszędzie gdzie się da, na stronach typu ''Sympatia'' bez szans, zdaję sobie sprawę że szanse, że się odnajdziemy niewielkie jednak wciąż mam jeszcze 0,0001 % Nadziei.Dzięki temu mam jeszcze siłę żeby żyć...Ja: 37lat(podobno nie wyglądam na tyle), atrakcyjna, kobieca, ciemnowłosa, wykształcona, 100% Przyjaźni, wierności i lojalności, silna osobowość, ''niegrzeczna dziewczynka'', używam przekleństw oraz słów powszechnie uważanych za ''wulgarne'', w niektórych aspektach myślę jak mężczyzna, JEDNOCZEŚNIE jestem bardzo wrażliwa.Antyfeministka, mam złe zdanie o kobietach. Ogólnie nie daję się nijak ''zaszufladkować'', bardzo skomplikowana a z drugiej strony prosta, na różnych poziomach jestem ''gdzieś pośrodku''...Stąd ten problem ze znalezieniem kogoś podobnego, ludzie w 98 % są ''albo-albo''; albo prości, ograniczeni intelektualnie niewymagający albo napuszeni intelektualiści z TVP Kultura...Najbardziej na świecie nienawidzę konformizmu i zakłamania. Nie interesują mnie: uprawianie sportu, picie wódki, posiadanie papierka z USC, muzyka poważna, teatr, poezja śpiewana. Interesuje: polityka, ekologia, Ruch Palikota, raczej ostra muzyka, taniec w prawdziwym znaczeniu tego słowa (nie ''podrygiwanie''!) nowoczesny. Szukam Kogoś kto potrafi zachwycić się moją osbowością i sposobem myślenia a zdjęcie mojej twarzy zapragnie ustawić sobie jako wygaszacz ekranu.Sama mam w sobie gotowość do odwzajemnienia wszystkich aspektów.Odpadają i proszę ich o NIEpisanie:: mający poniżej 180 cm wzrostu, brodaczo-wąsacze, grzeczni chłopcy szukający żony, miłośnicy teatru, muzyki poważnej, TVP Kultura, jazzu, poezji śpiewanej, wyznawcy jakiejkolwiek religii (poza Miłością i ewent.tańcem wyrażającym emocje, bez wyuczonych sztucznych kroków)
Napisz tylko jeżeli zachwyciło Cię to, co o sobie napisałam i spełniasz przynajmniej 80 % nie wszystkich ale NAJWAŻNIEJSZYCH kryteriów (wymienione na początku, NIE na końcu, nie musisz mieć tych samych zainteresowań!). To nie jest ''wątek'' do ''dyskusji''. To jest ogłoszenie! Waszych ''komentarzy'' nie czytam. Na żadne prowokacje tu na forum ORAZ na ewent.maile z ''dobrymi radami'' od facetów zakompleksionych i niespełniających moich kryteriów NIE BĘDĘ odpowiadać! (zwisa mi czy w to uwierzycie czy nie...) Proszę o wyłącznie przemyślane maile od zdecydowanych. Najlepiej OD RAZU prześlij zdjęcie i równie dokładnie jak ja OPISZ siebie! Związek to w 50% seks i tego nie przeskoczymy!!!Zdjęcie zaoszczędzi nam OBOJGU dużo czasu i energii na pisanie maili które może się okazać że całkiem nie mają sensu bo wygląd nie ten...Możesz mieszkać gdziekolwiek, bez znaczenia. Pisz bezpośrednio: lasorciererose.wp.pl

Obserwuj wątek
        • urko70 Re: Kometa 28.12.11, 10:36
          ursyda napisała:

          > Ona tak już od paru dobrych lat, co?
          > A karpia nie ma komu galaretą zalać;)

          Z tym karpiem..... piękne w swej trafności :).
          --
          Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
      • qqbek Dzięki! (uwaga off-topic) 23.12.11, 14:56
        ursyda napisała:

        > A ja już ci chciałam Jarka zaproponować.

        Szukałem od dawna odpowiedniego określenia "yntelygenta żoliborskiego" i wychodzi mi na to, że to nie "Inteligent" a "Myśliciel".
        A tak trudno mi było znaleźć odpowiednie słowo ;)

        Co do karpia (Twój wątek obok)- pokaż tym dwóm, kto w domu spodnie nosi, skoro oni nieskorzy :)
        --
        Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
          • qqbek Re: Dzięki! (uwaga off-topic) 23.12.11, 15:15
            ursyda napisała:

            > :)
            > to w pracy mam takich tchórzy:)

            Ja mam sąsiada (facet po 40, jedno dziecko już dorosłe, drugie w liceum), który w zeszłym roku przyszedł mnie poprosić o radę, bo nie wiedział jak się do "tematu" zabrać, karpia dostał w prezencie od teściów, pech chce że żywego, a żona za chwile wraca z pracy i nie chce się zbłaźnić.
            Tak więc egzekucje w zeszłym roku przeprowadziłem dwie :)
            Inna sprawa, że to inżynier elektryk, który światło miał w łazience podłączone swego czasu przedłużaczem, bo nie wiedział "co się zepsuło".

            A czy to tchórzostwo?
            Pewnie do dziś bym się bał, gdyby nie obawa spierniczenia całej rodzinie Świąt te naście lat temu. Jak się udało za pierwszym razem, to potem lęk już minął.
            Najgorsze, że dziadek mój był biegłym rewidentem i badał bilanse też w Państwowych Gospodarstwach Rybnych (czyli na święta nie tylko karpia było sporo, ale też i pstrąga i innych ryb)... karpia mogę zabić bez większych emocji, ale raz bitego, olbrzymiego suma, pamiętam po dziś dzień.
            --
            Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
              • qqbek Rybkowego offtopa ciąg dalszy :) 23.12.11, 22:31
                krzysiozboj napisał:

                > I ładnie to tak się chwalić dziadkiem "łapówkarzem"? ;)

                On tam jeździł przez prawie 50 lat badać te bilanse (od lat 60-tych, po bardzo późną [bo jak nazwać przejście na garnuszek ZUS w 82 urodziny] emeryturę 3 lata temu)... nigdy nie było najmniejszych zastrzeżeń co do jego pracy :)
                A rybka... rybka to był zawsze wyraz wdzięczności za to, że mu się chciało wsiadać w samochód, jechać kilkadziesiąt/kilkaset kilometrów i mieszkać w jakimś zapchlonym mieszkaniu przyzakładowym/hotelu kategorii "z" (od "zadupie") przez tydzień.
                Gdybyś choć trochę znał rynek audytorski, cenniki i fakty (dziś mało która Spółka Akcyjna widuje biegłego... to biegły [a raczej jego pieczątka] widzi raport sporządzony przez tych, "bez uprawnień"), wiedziałbyś, że osoby starej daty i niedzisiejszego, tradycyjnego podejścia do klientów to rzadkość. Dziadek był jednym z ostatnich takich niedzisiejszych dinozaurów.


                A ryby- ohydztwo... ale zabić karpia raz do roku mogę.
                Jeżeli już jadam rybę poza świętami, to na pewno nie karpia... ktokolwiek lubi ryby raczej nie lubi śmierdzącego mułem i gó...żernego karpia. Mogą sobie go w telewizji reklamować, ale to taka sama śmieciowa ryba jak panga... dobrowolnie (czyt. "nieświątecznie") do ust nie wezmę. W Wigilię mogę takiego jegomościa utłuc i przyrządzić... ale zjem i tak co najwyżej jeden kawałek.

                Ryba to dorsz, to łosoś (byle nie hodowlany spaślak-jak widzę te wielokilogramowe bydlęta ociekające tłuszczem na stoiskach rybnych, to na samą antycypację smaku takiej "rybki" mam odruch wymiotny), to (ze słodkowodnych) szczupak czy pstrąg... a nie karp, sum czy panga.
                --
                Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
                • krzysiozboj Re: Rybkowego offtopa ciąg dalszy :) 23.12.11, 23:07
                  Wpierw dałem tylko emotkę ale myślę sobie, jeszcze ją przeoczy i wyjdzie że się czepiam to dowaliłem cudzysłów a i tak poszło dosłownie :D

                  Z hodowlanych czasem dzieciakom do piekarnika wsadzę suma afrykańskiego czy jesiotra ale kiedyś ktoś podrzucał takie z jeziorka inne rybki i niestety te hodowlane inny smak mają, z jeziorka to nawet kilku-kilogramowy karp był smaczny.
                  • rybka.11 Re: Rybkowego offtopa ciąg dalszy :) 24.12.11, 22:13
                    Już sie przestraszyłam, że... o mnie chodzi :D (w sensie z tym "rybkowym" :))) )
                    --
                    Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne - żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi.
                    - Jonathan Carroll
    • maly.jasio Rozne sa zboczenia 23.12.11, 14:50
      Ale MYŚLICIELA, a NIE intelektualisty - to jeszcze me oczy nie widzialy.
      Sprobuje wytezyc umysl: - znaczy to taki , co mysli w czyn przekuwa?

      Ale tacy (z definicji) - to juz wszyscy zajeci :)
    • jedna_trzecia Re: Szukam Myślącego, Non-konformisty 23.12.11, 14:53
      Samotnik, Mysliciel nie wysle swojego zdjecia nie wiadomo komu.
      Ci od zdjec to maja konta na portalach randkowych, fejs-cos, nasza szkapa itp. i moga sie pochwalic olbrzymim gronem znajomych i przyjaciol, ktorych oczywiscie poznali w biedzie :)
      wesolych swiat, Kosmitko

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka