Ze względu na urlop poświęciłem chwile czasu na przejrzenie forum i dochodzę do wniosku ze mamy tutaj prawdziwą wojnę damsko – męską Do czego to doszło Tak w skrócie to - kobiety zarzucają facetom, że nie ma już prawdziwych mężczyzn, sami zdradzający itp. z kolei faceci, że brak normalnych kobiet. Nie jestem psychologiem a jedynie analitykiem giełdowym ale moim zdaniem, z doświadczenia życiowego prawda leży jak zawsze po środku i w takich sytuacjach brak przede wszystkim ROZMÓW. Zastanawia mnie tylko to po co te całe obrzucanie się inwektywami … a może lepiej zacząć od siebie i spojrzeć co ja robie źle, jaka/jaki ja jestem? Obecnie mam 31 lat, jestem wykształconym facetem i sam poszukuje kandydatki na przyszłą żonę, najlepiej żeby była kochana, szczera, uwielbiała się śmiać, nie lubiła się kłócić, chciała partnerstwa, zadbana, była nimfomanką itp. itd. Jestem jednak zdania, że jeżeli wymaga się coś od drugiej osoby (lub oczekuje się tego) to należy to samo (jak nie więcej) dać ..od siebie! A zauważyłem, że niestety każdy dziś idzie na łatwiznę i tylko brać a nic nie dawać! Dlatego Moi Państwo nie dziwię się, że dziś średni czas trwania związku/małżeństwa to około 2-3 lata (analiza moich znajomych ). To tyle z mojej strony HAPPY NEW YEAR 2012!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.