Gdzie was znaleźć cudowne i dojrzałe, wolne i niezależne? Gdzie się pochowałyście w ten mroźny, zimowy wieczór? Jak natrafić na wasz ślad? Przecież gdzieś jesteście. Jak pozamykane w swoich domach możecie pokazać wszystkim ile potu wylałyście w fitnes-klubach, ile godzin wcierałyście kremy i depilowałyście wasze ciała? Po co? By drzemać przed telewizorem z kotem na kolanach, albo przy kompie popijać zieloną herbatę czy udawać, że koniecznie musicie odrobić zaległości papierowe z pracy? Po co to wszystko, dla kogo? Przecież wasi byli mężowie już dawno są z innymi kobietami a dzieci są na tyle duże, że bez problemów mogą zostać same w domu. Przed nami week end a ja znów sam. To jest bez sensu. Czy nie moglibyśmy sobie nawzajem choć trochę rozjaśnić i ocieplić tych dni?
Gdzieś mi przed chwilą wcięło tę wiadomość, więc jeżeli powtarzam się to przepraszam.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.