Dodaj do ulubionych

a jak śpią w nocy wasze Maluchy?

11.06.04, 09:46
no właśnie. jak śpią w nocy?
moja Edytka ostatnio budzi się dwa razy i ostatnio je ponad godzinę!!! z
jednej i z drugiej piersi, tak jakby nie mogła się w ogóle na jeść (za
mało??). może więcej kaszy wieczorem powinnam jej dawać?
to jej budzenie się oczywiście sprawia, że jestem coraz mniej wyspana.
i tak ma moje Maleństwo od kilku dni.
aga
Edytor zaawansowany
  • dorcia_r 11.06.04, 11:52
    Oj! Kubuś śpi w nocy tragicznie. Budzi się co 2 godzinki co średnio daje 4-5
    pobudek w czase jednej nocki. Już przywykłam ale wolałabym żeby się budził 1-2
    razy. Kiedy się wreszcie tego nauczy? Teraz idą mu ząbki ale to chyba nie jest
    powodem jego pobudek bo tak jest cały czas. Jak był maleńki to spał po 3-4
    godziny. Nigdy nie przespał mi całej nocki.
    A co do najadania się to Kubusiowi starczą 4-6 minut. Chyba że biorę go do
    siebie do łóżka to wtedy cyckuje dłużej.

    ---OOooooOO---

    Mój Jakubek - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12623225&v=2&s=0
  • yezyk 11.06.04, 12:00
    Edytka tez nigdy nie przespała całej nocy. ale bywało lepiej. budziła się z dwa
    razy. jadłą i dalej spała. a teraz zachowuje się tak jakby nie mogła się
    najeść. już po pierwszym przebudzeniu bieżemy ją do siebie do łóżka, żebym i ja
    mogłą troche pospać.nie mogę się doczekać, gdy prześpi całą noc i tak
    zostanie :-)
  • speni 11.06.04, 16:01
    Moja Marysia ma kąpiel o 19:00 15 minut późnij juz słodko śpi, w nocy budzi sie
    bardzo rzdko, chyba że chce jej się pić, tzn. właściwie to nie wiem czy to o
    picie chodzi ale daje jej 120 soczku i śpi dalej jak susełek aż gdzieś do 6-
    tej, siódmej, mleczko i czasem jeszcze zaśnie i wtedy śpi do wpół do
    dziewiątej. Takiego mamy grzecznego robaczka, ale nie zawsze tak było, oj nie
    zawsze...
  • cz.wrona 12.06.04, 08:04
    Sławutek dziś przespał kolejną noc ( ale jeszcze czasem budzi się w nocy) ;-)
    Może rzeczywiście daj większą porcję kaszy przed zaśnięciem- a może zbliżą się
    ząbek? jeszcze go nie widać ale Bąbel już czuje?
    --
    pływający Kaczorek
    Zapraszam na nowe forum SIERPIEŃ 2003 Rówieśnicy;-))
  • monia102 12.06.04, 22:07
    Witam,
    Marysia od dwoch nocy przesypia mi od 9 do 4 rano (wielki sukces). Dostaje
    kaszy wielka porcje, i wczesniej sie budzila na cycusia, ale chyba bardziej z
    przyzwyczajenia niz glodu. Ku mojej rozpaczy Marysia gotowa dzien rozpoczac o
    godzinie 7 ! Budzi sie i zaden cycus jej nie zmusi do spanka! A ja do rannych
    ptaszkow nie naleze, oj nie...
    Ale dzisiaj wywinela nam numer - o zgrozo. Zawsze nad ranem bierzemy Maryske do
    nas do lozka zeby troche jeszcze pospac. A ona jak sie budzi to albo ciagnie
    mnie za wlosy,a lbo Tate za nos, jednym slowem daje znac ze juz nie spi. A
    dzis...obudzila sie i bez slowa wybrala na wycieczke krajoznawcza. Obudzilo nas
    łubudu potem chwila ciszy i bek. Myska zleciala z lozka! Na szczescie wysoko
    nie mamy i jakos na tyleczek spadla wiec bardziej sie strachu naadla niz ja
    faktycznie zabolalo, ale troche wyrzutow sumienia mam.
    Pozdrawiam,
    Monika
  • cz.wrona 12.06.04, 22:48
    Ojej Moniczko współczuję i pocieszam zarazem- bo wiem co czujesz!!!
    Ze dwa miesiące temu Kaczor też spadł ale nosem uderzył o ziemię tak , że
    polała siękrew! Na szczęście wszystko dobrze się skończyło ;-)))
    --
    pływający Kaczorek
    Zapraszam na nowe forum SIERPIEŃ 2003 Rówieśnicy;-))
  • ewa2233 14.06.04, 10:23
    Mój Jacuś - butelkowy 9 miesięczniak - od 3 dni przesypia od +- 19:00
    do około 4:30, 5:30. O tej porze butelka i dalsze spanie. Ufff ... :)
  • mama_pysiaczkow 14.06.04, 14:28
    Moje Maleństwa od tygodnia śpią źle. Ciężko zasypiają wieczorem. W nocy
    wybudzją się, siadają i popłakuję - jakby przez sen bo oczka mają zamknięte.
    Kładę je ponownie i zasypiają na kolejną godzinę. Ostatecznie budzą się
    pomiędzy 5-6 rano. Z tym, ze w nocy do każdego muszę wstać ok. 3-5 razy. Być
    moze idą ząbki bo synkowi tydzień temu zabielił się jeden na przodzie... W
    dzień tez są bardziej marudne. Ja juz wysiadam...
    Mama Klary i Huberta (05/08/2003)
  • carramba4 15.06.04, 12:39
    Witam,
    mój maluch szczęśliwie nauczył się przesypiać nockę. Zasypia o 20.15 budzi się
    o 5.00, wtedy bierzemy go do łóżka i mamy jeszcze godzinę snu. REWELACJA!
    Biorąc pod uwagę, że do niedawna budził się co ok. godzinę - góra dwie, a ja
    musiałam wrócić do pracy, jest to sukces.
    Pozdrawiam
    Ania mama Mateusza (30.08.2003)
  • iwona-mama-majki 15.06.04, 12:56
    Oj zazdroszczę przesypianych nocy. My ostatnio jesteśmy z nimi na bakier. Ząbek
    chyba juz nie przeszkadza, choć nie przebił się jeszcze do końca. Za to moja
    mała odkąd przestała ssać pierś budzi się średnio 3 -4 razy w ciągu nocy i
    strasznie dużo pije. Potrafi wypić nawet koło trzystu ml. Jak trafi reką na
    butelkę to sama się napije a potem weźmie smoka i dalej śpi. Ale jak nie może
    znaleźć butli to już tylko mama pozostaje.
    --
    Mój bibączek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12613597
  • elmira_k 15.06.04, 22:45
    Moja Zuzka od 20 do 24 śpi w łóżeczku i w tym czasie budzi się ze trzy razy na
    cyca. Potem biorę ją do mojego łóżka i do rana śpi z cycem w buzi. Robię tylko
    dwie zmiany piersi bo nie daję rady leżeć na jednym boku. A mój kręgosłup...
    szkoda gadać... :))
    --
    Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy(10.08.03)
    Mój kochany Zuzek
  • yvi1 15.06.04, 22:57
    Jak twoj post mnie pocieszyl.Juz myslalam,ze moj synus to jakis"pijak".Jak sie
    w nocy przebudzi to tak samo-300ml,a nawet wiecej.Dodam od razu,ze probuje
    odzwyczajac,ale ciezko idzie.Aha,budzi sie 2-3 razy i wtedy pije i zasypia
    dalej.POZDROWIENIA
  • renik.w 16.06.04, 10:37
    Hej :)
    Igorek od kilku dni spi coraz lepiej . Wczoraj położyłam go o 21 do łóżeczka ,
    a obudził się o 7.30 rano - bez smoka !!!! to nasz mały sukces ostatnio :)
  • monika291 16.06.04, 22:01
    Witam!!!
    Moja Nikolka jest kąpana o 20,00 do 21 giluje w łóżku potem pada(dosłownie jak
    gdzieś padnie tak zaśnie czsami na siedząco z głową między nogami)i do 24
    przebudza się ok co 1 godzine na przytulenie o 24 wciskam jej 100 ml mleka z 1
    łyżeczką kaszki(na spiku przynajmniej zje) i spi ( już bez przebudzeń) do 5.30-
    6,00 i nie daje sie przeciągnąć nawet 15min.Ale moje dziecko sen uważa za
    marmowanie czasu.Dodam tylko ,że jak była na cycu to co godz max 1,5 się
    budziła i dudłała ok 3 min i koniec a czasami to sobie tylko trzymała(smoczka
    nie tolerowała).
    Pozdrawiam Monika.
  • pagosia1 17.06.04, 08:51
    Witaj,
    moj synek jest o jeden dzien starszy od Twojej corci i musze powiedziec Ci ze
    rowniez mamy problem w nocy ze spaniem. Pierwszy raz budzi sie kolo polnocy i
    zeby pospac biore go do siebie i gdy sobie pocycusia to zasnie przy mnie, potem
    znowu sie budzi -znowu to samo i juz chyba tak do konca nie wiem ile razy sie
    obudzi. Moj niestety nie je kaszy przed zasnieciem - tylko cycuś. A to z tego
    powodu, ze nie je nabialu, i moglby mleko sojowe lub nutramigen, czego
    oczywiscie nie chce. Kaszki ryzowe np. z jablkami na wodzie, tez odpadaja, bo
    jest uczulony na ryz, wiec pozostaje tylko cyc. Odciagam codziennie pokarm w
    pracy i wieczorem, ale to co odciagne to wystarcza, na nastepny dzien gdy ja
    jestem w pracy. Nie pozostaje nic innego tylko cycus, a tym sie moj synek nie
    umie najesc na cala noc. Ciekawe jak dlugo tak jeszcze ...
    Pozdrawiamy serdecznie
    Gosia i Łukaszek 09.08.2003
  • elmira_k 17.06.04, 23:28
    Witaj Gosiu,
    Też się zastanawiam ile jeszcze wytrzymam tego cycania w nocy....chcę pokarmić
    cycusiem do roku, potem odstawka. Tylko co ja jej dam w nocy jak się będzie
    budzić???? Przecież nie wrócę do cycusia :(
    Doświadczenia z pierwszym dzieckiem mam nieciekawe. Ola budziła się w nocy do 3
    lat. Ale ona nie była cycusiowa. Oj jak sobie przypomnę te nieprzespane
    noce.... Przy Zuzi śpię bo umiem karmić na leżąco i śpiąco :))) Tylko ten mój
    kręgosłup.... Ale kiedyś przyjdzie ten dzień, kiedy znów będę spała na
    brzuszku :))))
    Gorąco podrawiamy
    --
    Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy(10.08.03)
    Ola i Zuzia, odkrywająca uroki chodzenia :)
  • anetta.torun 17.06.04, 19:13
    nie wiem co się stało, mój Oskar do tej pory budził się ok. 2 a potem ok. 5, na
    noc daję mu mleko zagęszczone kaszką. Od kilku nocy budzi się po 12, pije cyca
    i nie chce zasnąć, bujam go, lulam, kładę do siebie, wożę w wózku, a on nie
    chce spać, przy każdej próbie położenia zaczyna płakać, jak wezmę go na ręce (w
    pionie) to jest wszystko ok. Wiem więc, że nic go nie boli, zęby się niedawno
    przebiły, w dzień śpi tyle co zawsze............nie mam już sił, całe noce
    nieprzespane, a do pracy trzeba chodzić...........
  • cz.wrona 18.06.04, 00:00
    Anetko- szczerze współczuję...
    A może jak położysz się z Maluchem to przejdzie? Zobaczy, ze mama nie ma ochoty
    na zabawę...tak kombinuję...
    --
    pływający Kaczorek
    Zapraszam na nowe forum SIERPIEŃ 2003 Rówieśnicy;-))
  • yezyk 21.06.04, 10:43
    cześć,
    po tygodniowej nieobecności (urlopik z maluchem).
    a moja Edytka ma jakiś regres. budzi się co dwie/trzy godziny i zajada (pierś).
    czyli angazuje mnie bardzo w swoje spanie. a poprzednio było tak dobrze i ja
    narzekałam ...
    ja planuję karmic do roku ale nie wiem jak będzie wyglądała odstawka. nawet
    teraz gdy próbuję ja utulić a nie dać pierś to płacze.
  • laura03 25.09.04, 19:13
    cześć mam córeczkę którz 3 września skończyła roczek i właśnie ma problem aby
    przespać całą noc. karmiłam piersią do 8-miesiąca mała sama zrezygnowała. wtedy
    zaczeło się ząbkowanie i chyba trwa do dziś budzi się od 2do 4 razy. wystarczy
    zazwyczaj dać smoczka lub coś do picia. ale bywa że mocno płacze i daję jej
    czopka i panadol czasami potrafi płakać nawet z 2-godz. pomóżcie może macie
    jakiś sprawdzony sposób doskonale wiem że każde dziecko jest inne ale chcę
    pomóc dziecku i sobie bo prację pozdrawiam pa pa.
  • monika_lwo 28.09.04, 11:29
    Moja Natalka już miała okres, ze przesypiała noc. Niestety od pewnego czasu
    budzi się w nocy, ryczy i nie obejdzie się bez butelki z mlekiem. Często je
    nawet 2 razy w ciągu nocy:-( Do tego niewiem co się dzieje, bo bardzo często ma
    złe sny? Strasznie szlocha przez sen i nie można jej uspokoić. Może to trwać
    nawet kilka godzin, zanim się uspokoi. Kilka razy dawałam jej melisal i wtedy
    jest lepiej, ale skąd to się bierze? Za dużo wrażen? Pomóżcie, bo szkoda mi jej.
    --
    ----------- :-)
    Pozdrawiam
    Monika
    Nasze kochane naczyniątka
  • olab1 29.09.04, 10:31
    Moja Gosia regularnie, odkąd poszłam do pracy, budzi się w nocy co 2 godziny.
    To chyba przyzwyczajenie. Może jest głodna, daję jej kolację przed kąpielą ok.
    18 wieczorem. Potem róznie, jak jest bardzo zmęczona ok 18,30 spanko, jeśli to
    to szaleje czasem i do 20. Jeść juz nie chce i co mam zrobić? Pozostaje cycuś w
    nocy - o ile oczywiście chcę spokojnie pospać.
  • lch74 30.09.04, 00:10
    Rysiaczek idzie spać o 20.30 a budzi się pomiędzy 7.00 a 7.45, a dzisiaj zrobił mi prezent i obudził się o 8.30:-) Już od dawna nie budzi się na jedzonko w nocy i nad ranem i w ogóle rano musi dojrzeć do śniadanka:-) W nocy tylko wstaję poprawić i przykryć Bąbelka, bo straaasznie się kręci po całym łóżeczku i śpi w bardzo nietypowych pozach;-)
    Może to ząbki męczą Edytkę?
    Pozdrówki:-)
    --
    Vicky i Rysiu (26.08.'03)
  • monia102 30.09.04, 08:59
    Witajcie!
    Marysia to cycusiowa dziewczynka, chociaz ostatnio sie odzwyczajamy. W nocy
    odmowilam cycusia, zamiast tego jak sie budzi ok. 3 to dostaje butle z kaszka
    (bardzo rzadka), wypija, kweknie kilka razy i zasypia. I tak do rana, tzn. do
    godz. 7, najpozniej.
    Boze po kim to dziecko tak wczesnie wstaje????

  • jasma76 02.10.04, 11:48
    monia 102 toż ty nie wiesz jakie masz szczęście, że możesz sobie spać do 7
    rano, ja już nie pamiętam, że w ogóle o tej godzinie można spać, co więcej nie
    pamiętam, że można spać o 6 rano, a od tygodnia nie spię od 4.30. Mój synek ma
    teraz 15 mieś i nigdy nie spał dłużej niż do 5.30, może z raz do 5.45 i wtedy
    byłam najszczęśliwsza na świecie, a od tygodnia wstaje sobie 4.30, pokazuje na
    rolety, żeby odsłonić i "zrobić dzionek", a tu gucio, dzionka nie ma, czarna
    noc, ale to nic, Jaś pokazuje na lampkę i już jest OK - dzionek przyszedł ,
    można się bawić!!!!
    Do tego od miesiąca wróciłam do pracy, więc nawet w dzień z nim nie pośpie, on
    natomiast oprócz barbarzyńskiej godziny wstawania, przestawił sie na 1 spanie w
    dzień - jest coraz fajniej - do tego ze 3 pobudki w nocy + koszmarne wiercenie
    w czasie spania, czy ktoś ma jeszcze taką szkołę przetrwania????
    Ja się wypisuję, chociaż na 1 nockę - rany, SPAĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆĆ!!!
    jasma i Jaś (29.06.2003)
  • olab1 05.10.04, 10:59
    No to niezły ubaw - gratulacje. Myślałam, że tylko moja mała wcześnie wstaje,
    ale Twój syn to mistrzostwo świata! Gosia też się wierci, głównie nad ranem,
    czasem leży poziomo zamiast pionowo, wierci się, bo jej to nie pasuje. Poza tym
    wkłada w nocy obie nóżki do jednej nogi pajacyka, w którym śpi. ma mało
    miejsca, co potęguje wiercenie. Śpi oczywiście z nami. Dobrze, że mamy duże
    łóżko. Nie wiem, kiedy i jak mi się uda ją wyesportować do łóżeczka w drugim -
    jej - pokoiku.

    Moja Gosia.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16233954&a=16233954
  • jasma76 06.10.04, 10:03
    Jaś też śpi z nami, a z pajacyków to już dawno zrezygnowałam, bo sie zaplątywał
    w nogawki, śpi w "normalnych" piżamkach - spodenki + góra (w domu jest
    b.ciepło, więc z gołymi nóżkami jak sie odkryje). On swojego pokoiku nie ma, bo
    jest sypialnia-nasze łóżko i jego łóżeczko (składowisko zabawek itp.), no i
    taki pokój do zabawy, pracy, jedzenia (wszystkiego). Ja kilka razy próbowałam
    go przekaładać do łóżeczka po zaśnięciu (zasypia przy mnie, ostatnio cudem ze 2
    razy przy tacie, co do tej pory się nie udawało!!), ale przy 1szej pobudce był
    wrzask, synek sie rozbudzał i tak lądował z powrotem w naszym łóżku, usypianie
    trwało dużo dłużej, więc zrezygnowaliśmy, bo jesteśmy tak wykończeni pobudkami
    w środku nocy (4.30!), że nie mamy sił na użeranie się z nim wcześniej. Ja już
    ostatnio byłam tak nieprzytomna, że postanowiłam "wyprowadzić" się chociaż na 2-
    3 noce na spanie do 2go pokoju, ale niestety też był wrzask na widok taty,
    chociaż go usypiał, jest z nim dużo w ciągu dnia jak ja pracuję, ale niestety w
    nocy ma być mama, więc wróciłam, bo wiem, że za mną tęskni jak mnie nie ma w
    dzień i jeszcze od niego "uciekam" w nocy. Nic to jakoś przetrwam, ale nie
    ukrywam, że jest mi ciężko.
    pozdrawiam
    jasma i Jaś (29.06.2003)
  • olab1 06.10.04, 10:20
    Gosia też w dzień przebywa z tatą. A jak się śmieje na jego widok... Cóż, takie
    życie, mamy do pracy, a tatusiowie do dzieci. Doskonale Cię rozumiem - dziecko
    chce sobiw wynagrodzić rozstanie z mamą za dnia właśnie w nocy. Rano, kiegy
    Gosia wstaje, jestem jeszcze wdomu, tak wię mam okazję ubierać ją i dać jej
    śniadanie. Widać to ważne dla niej, bo mocno się do mnie przytula. Taki mały
    człowieczek a już taki mądry. Potrafi tak siedziec na moich kolanach
    kilkanaście minut, kładzie główkę na piersi a rączkami mnie obejmuje.
    Wzruszające! Wiesz, to nocne wstawanie, to wszystko się unormuje, trzeba
    cierpliwie czekac. Podobnie ze spankiem u siebie w łóżeczku i odstawieniem od
    piersi. Ja w każdym razie będę czekać.
  • jasma76 06.10.04, 13:11
    Ja też postanowiłam czekać aż sam zrezygnuje ze wspólnego spanka. Na szczęście
    było tak z cycuchem, sam tego lata stwierdził, że ma ważniejsze sprawy na
    głowie a w nocy nie ma siły ssać, bo taki zmęczony życiem :-)) i się odstawił,
    mnie to też odpowiadało (choć nie ukrywam, że to ciężki i smutny moment ), bo
    od września wracałam do pracy, wcześniej tylko usypiał przy cycu. Odstawienie
    jednak nie zmieniło nic ze spaniem, nadal ma byc mama jak już pisałam a w nocy
    trzeba mamę trzymać za piżamę, żeby się dobrze spało:-)))To bardzo miłe i
    jednocześnie bardzo męczące. Ale kiedyś przyjdzie ze szkoły, rzuci od
    niechcenia "cześć mama", zamknie drzwi do pokoju, przyprowadzi kolege i bedzie
    tęskno za chwilami, gdy sie nie chciał odlepić, trzymał za rękę przez sen i
    szukał po omacku maminej piżamy.
    pozdrawiam
    jasma i Jaś
    PS. Lecę do roboty, bo cholercia doktorat czeka a ja tu gadu, gadu (ale dziś
    nie ma prof. więc sobie ciut labuję)
    pa
  • sylwia_alek 30.09.04, 09:30
    Cześć dziewczyny
    Mój Alek od kilku miesięcy bardzo ładnie przesypiał całe nocki ale od kilku dni
    jest gorzej. Budzi się kilka razy w nocy z płaczem, wystarczy, że dam mu smoka
    i pogłaskam po główce i zasypia, ale to wstawanie jest uciążliwe. Za to
    dzisiejszej nocki przeszedł sam siebie, wstał o 2 i bawił się do 3.30
    oczywiście z kim? z mamą, a ja rano do pracy. Mam nadzieję, że to idą mu
    czwórki i że wkrótce wszystko wróci do normy.
    --
    Pozdrawiam - Sylwia, mama Alusia (22-08-2003r).

    A to mój Aleksander
  • yvi1 06.10.04, 21:23
    Tak w kratke,wczoraj przespal cala noc!!!Przedwczoraj sie budzil,a co bedzie
    dzisiaj to zobaczymy.POZDRAWIAM wszystkie wyspane i niewyspane mamy.
  • bea24 07.10.04, 13:21
    Tak mniej więcej do roku, spanie Kasi można by określić słowem "tragiczne",
    budziła się co 1-2 godziny i tankowanko. Na początku był to cyc, potem
    przeszłam na mleko w butelce, następnie okres prejściowy, czyli mleko i woda
    (250 ml + 250 ml)-pielucha ważyła jakieś 100 kilo ;-), a potem sama woda. Kasia
    była rozdrażniona po takich nocach, ja to w ogóle szkoda słów, chodzący cień i
    wkurzona na wszystko. Mąż żeby mnie odciążyć wstawał w nocy z piątku na sobotę
    i soboty na niedzielę-on pracuje, ja nie ( te weekendowe noce to było " światło
    mojego życia ").
    Po przeczytaniu na naszym forum :-) bardzo Ci dziękuję cz. wrono- wzieliśmy
    się za naszego terorystę, czyli ruszyła nauka zasypiania samemu i przesypiania
    całej nocy. Skończyły się zabawy w łóżeczku-teraz już miało się ono kojarzyć
    tylko ze spaniem, nawet do spanka w czasie dnia był ubierany nocny śpioch,
    zabawka królik tylko do spania itp. I tak po tygodniu prób nastąpił cud, który
    z malutkimi wyjątkami trwa do dziś :-)))
    Kasia zasypia o 21 i śpi do 6:30-7, w nocy czasem sobie pojękuje, ale zasypia
    sama. Odstawia takie rózne piruety, obraca się o 180, czasem 360 stopni.
    Czasem, jak sobie przypomnę, że kiedyś tak często musiałam do niej wstawać to
    mi się nie chce wierzyć. Ale tak to już chyba jest w naturze, że pamiętamy
    tylko te miłe rzeczy. Pozdrawiam wszystkie niewyspane mamusie :-)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka