Dodaj do ulubionych

czy można pokochac na prawdę dwa razy?

25.12.14, 18:30
Od niedawna to pytanie frapuje mnie. Odeszłam od mojego meza pare lat temu. Byl to czas poswiecony na stawanie na nogi i szalenstwa z moja corka. Mysle ze wiem co cenie w zyciu, uczciwość, milosc, madrosc, odwage. Nie moge pokochac, zaufac. Mam wielu przyjaciół. Spotykam roznych mezczyzn. Slucham historii tak bardzo podobnych, o zlych zonach, bylych I obecnych kobietach. Jak mozna pokochac kogos pelnego zlosci, nie otwartego na milosc? Mozna tylko zazdroscic dwudziestolatkom, ktorzy maja mniej wspomnien, a wiecej nadziei I pragnien.
Edytor zaawansowany
  • torado 25.12.14, 21:18
    jasnamysl napisała:

    > Mozna tylko zazdroscic dwudziestolatkom, ktorzy maja mniej wspomnien, a wiecej nadziei I pragnien.

    a czego im zazdrości, braku doświadczeń ? Trza uczyć się ufać na nowo, mimo i wbrew złym doświadczeniom. Ja właśnie tak mam uczę się, uczę i udaje sie :-)
    --
    no to sru.....
    1041737
  • jasnamysl 25.12.14, 21:25
    :)
  • obrotowy 26.12.14, 00:22
    tak ze nie kontem-pluj, tylko pluj prosto i sie nie przejmuj.
  • jasnamysl 26.12.14, 15:02
    :))))))))))))))))
  • obrotowy 26.12.14, 16:49
    ze przenosnia dotarla :)


    Tylu ludzi kocha "na niby" wlasnie i spokojnie przechodza z tym przez zycie.

    czesto lepsze to - niz samotnosc.
  • jasnamysl 26.12.14, 17:48
    Nie, to nie jest lepsze. Nic na niby nas nie syci. Dlatego potrzebujemy ciągle więcej i ciągle jesteśmy głodni. Prawdziwe syci. Ja nie chciałam na niby i odeszłam. Znam parę moich koleżanek, które są w zwiazkach takich, że właściwie tylko otrzymują to, że nie są same, ale na prawdę są. Ja tak nie chciałam. Szkoda życia. Oczywiście są dwie pensje i odnosi się wrażenie, że nie jest się samemu, ale na prawdę się jest. No i w sumie to nie wiem, czy to jest miłość, czy obie strony się okłamują. Ona jego np. dając mu pieniądze, on ją mieszkając z nią i pijąc. On jej robi koszmarne akcje po nocach, ona pragnie by ktoś na nią czekał z herbatą jak wraca o 22 z pracy, tylko na takiego kogoś nie ma miejsca. No ale każdy ma swoje szczęście prawda ;)
  • jezyna80 26.12.14, 20:58
    Czas na prawdę.
    Monopol na prawdę.

    Naprawdę mi się to przyśniło.
    Naprawdę tam byłam.
  • jasnamysl 26.12.14, 22:42
    Dziękuję :)
  • obrotowy 27.12.14, 12:21
    jasnamysl napisała:
    > Nie, to nie jest lepsze. Nic na niby nas nie syci. Dlatego potrzebujemy ciągle
    > więcej i ciągle jesteśmy głodni. Prawdziwe syci.

    - nie kazdy lubi byc ciagle syty, czy byc ciagle na haju.
    a lekki glod i niedosyt - potrafi byc bodzcem tworczym

    Ja nie chciałam na niby i odeszłam.

    - tyle ze nie wyglada, bys promieniala z tego powodu szczesciem.

    czy to jest miłość,

    - spokojnie, milosc do zycia kompletnie nie jest konieczna (chociaz jasne, ze jest pozadana...),
    konieczne jest jedynie zrozumienie (chocby czesciowe) i szacunek (chocby wzgledny)

  • jasnamysl 27.12.14, 13:23
    mi nie chodziło o bycie na ciągłym haju, a bycie w prawdziwej relacji. Nie wiem czy promienieje szczęściem, ale jestem szczęśliwa. A właśnie ten stan od haju odróżnia swiadomość czego brak :) Nigdy nie mamy wszystkiego, ale ważne by mieć to co jest dla nas najważniejsze.
  • leziox 31.12.14, 15:27
    Można, tylko po co?
    Masz jeszcze za mało kłopotów?
  • sebko35 31.12.14, 17:16
    zycze ci nie tylko promieni slonca,to wlasnie w pochmurny dzien zobaczysz,ze przyjazne zachowanie jest niczym parasol.mozesz pod niego,kogos zaprosic i wraz znim wydobyc z tej sytuacji to co dobre.nie jestes w stanie wplynac na zmiane otoczenia ani na zmiane pogody,mozesz zmienic swoje zachowanie.nie zmniejszysz swoich problemow znajdziesz jednak wiecej kreatywnych rozwiazan.jesli wazniejsi od techniki i sztywnych praw,beda dla ciebie ludzi,rowniesz w sobie pozytywny stosunek,do swoich obowiazkow.uwazaj na slowa i pialegnuj mowe,wtedy zrozumiesz kiedy lepiej cosprzemilczec,akiedy wyrazic miedzy wierszami.nie mozesz zaprzyjaznic sie ze wszystkimi osobami,ktore cie otaczaja,ale badz uprzejma a zaoszczedzisz sobie przykrosci.jesli pokonasz swoj pesymiam,przezwyciezysz tym samym,najwieksza przeszkode.nie musisz zawsze,podobac sie otoczeniu,tylko nieliczni beda w stanie zrozumiec cie naprawde.milosci nie mozna wyjasnic,ale da sie ja okazac.w spojrzeniach oczu,wyczytasz pragnienie;potrzebuje cie.podaj komus drugiemu,wszystko,co w tobie najcenniejsze,prawdziwa milosc,rozwija sie krok po kroku.nie musisz buc perfekcyjna.kto zna swoje slabosci,jest zdolny wybaczac innym.ty to potrafisz?nie mozesz byc dla kogos wszystkim,mozeszjednak wiele znaczyc dla swego partnera.daj siebie taka jaka jestes,pielegnuj swe mocne strony,a znajdziesz sile,by latwiej zniesc rozczarowania.kochac,oznacza uczyc sie zyc na nowo!!!jesli ktos mnie rozumie prosze o kontakt 531-640-471

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka