Dodaj do ulubionych

komunikat do Rihanna

07.08.18, 18:50
Nie życzę sobie, abyś do mnie pisała! Nie szukaj mnie, nie dręcz. Nie spotkam się z Tobą, a propozycje, które składasz mi ze swoich teledysków czy ze sceny, są dla mnie uwłaczające. Zapomniałem o Twoim istnieniu już dawno. Wymazałem Twoją postać. Aha, to, co Tobie powiedziałem na różnych forach i w komentarzach, podziel przez 600, ha ha ha, chciałem tylko sprawdzić jak mnie pożądasz. I nie oczerniaj ... wiesz kogo. Ona zawsze była i będzie najlepsza. Nie dorastasz jej do pięt! Nawet, jeśli jesteś od niej o głowę większa. Żebyś chociaż trochę miała z jej aparycji..., hm. Reasumując: jesteś złą kobietą. Miej honor i nie dręcz mnie! Nie interesuj się mną!
Edytor zaawansowany
  • la_chanson 07.08.18, 19:48
    :)))
    Sprytne.
  • wcionszrzywy 07.08.18, 20:00
    Zobacz co odkryła ABC - jacy jesteśmy światowi, amerykańscy. Okazało się, że po tylu latach (chyba 50) myślimy i czujemy tak jak Amerykanie, ha ha ha ha ha ha ha. Rihanny "Love on the brain" zdaje się być w wymowie (i wstęp - arpeggio) prawie tym samym co Stana Borysa "Anno". Ha ha ha ha ha ha. Genialne. No i Anna też tu pasuje. Ha ha ha ha ha ha ha.
  • wcionszrzywy 07.08.18, 20:01
    Aczkolwiek jestem już po 3 szklaneczkach whisky, khe khe.
  • wcionszrzywy 07.08.18, 20:02
    Ale słucham już chyba 5 raz to co puściła ABC.
  • wcionszrzywy 07.08.18, 20:04
    - tekst idealnie opisujący tę osobę, która tak bardzo się stara o moje serce (ihhihih... nie wiem, czy wypada się śmiać, hm).
  • wcionszrzywy 07.08.18, 20:14
    "Och, what you want from me?"
  • wcionszrzywy 07.08.18, 20:14
    Ha ha ha ha ha ha.
  • wcionszrzywy 07.08.18, 20:15
    Just love me, just love me.
  • wcionszrzywy 07.08.18, 20:17
    "Just to get close to you, can we burn someday"
  • wcionszrzywy 07.08.18, 20:20
    Ach, och, ach.
  • wcionszrzywy 07.08.18, 20:47
    Cholera, ja naprawdę teraz (po 4 szklaneczkach whisky) zakochałem się w Rihannie, hm. A wcześniej nawet nie kojarzyłem żadnego jej kawałka, hm. Rihanna, I really love you!
  • wcionszrzywy 07.08.18, 20:49
    Podejrzewam, że po piątej szklaneczce, to zakocham się nawet w Afiutce, hm.
  • wcionszrzywy 07.08.18, 20:50
    www.youtube.com/watch?v=z7i5qS5nCAA
  • wcionszrzywy 07.08.18, 20:58
    www.youtube.com/watch?v=J47BoNBMuFI
  • wcionszrzywy 07.08.18, 21:16
    6 szklaneczka.
  • wcionszrzywy 07.08.18, 21:39
    Dobra, teraz muszę wypić z 0,5 litra mleka, coby się przy tej temperaturze nawodnić (picie alkoholu podczas upałów nie jest wskazane, bo można wykitować) i nie mieć rano kaca, gdyż przed ósmą muszę do roboty, hm.
  • wcionszrzywy 07.08.18, 23:02

    Come as you are, as you were
    As I want you to be
    As a friend, as a friend
    As an known enemy
    Take your time, hurry up
    The choice is yours, don't be late
    Take a rest as a friend
    As an old
    Memoria, memoria
    Memoria, memoria
    Come doused in mud, soaked in bleach
    As I want you to be
    As a trend, as a friend
    As an old
    Memoria, memoria
    Memoria, memoria
    And I swear that I don't have a gun
    No I don't have a gun
    No I don't have a gun
    Memoria, memoria
    Memoria, memoria
    (No I don't have a gun)
    And I swear that I don't have a gun
    No I don't have a gun
    No I don't have a gun
    No I don't have a gun
    No I don't have a gun
  • la_chanson 08.08.18, 13:33
    Tośmy sobie wczoraj podywagowali... Hm. Kto by pomyślał?

    (ihhihihihihhi)
    :D

  • la_chanson 08.08.18, 13:47
    Ale trzeba przyznać, że potrafisz być duszą towarzystwa.
    Nie ma to tamto.
    :D
  • wcionszrzywy 08.08.18, 15:20
    Jaką duszą towarzystwa, jak przecież sam ze sobą rozmawiałem. Na szczęście miałem whisky.
  • la_chanson 08.08.18, 15:46
    Hahhaha!
    Ale ty czerstwy jesteś... Daj się raz ponabijać z siebie, a nie zawsze ty z kogoś. 8)
  • wcionszrzywy 08.08.18, 15:56
    Jeśli chcesz się z kogoś ponabijać, to musisz to umieć robić, a nie, prosić upatrzonego delikwenta aby się podłożył jak jakiś sympatyczny jełop. Spróbuj sobie kogoś dokooptować, jak to już tyle razy próbowałaś, to może ci się w końcu uda.
  • la_chanson 08.08.18, 16:11
    Ja się pośmiałam, to mi wystarczy. :)
  • wcionszrzywy 08.08.18, 16:14
    Beze mnie całkiem byś już się udusiła w tej swoje garsonierze pełnej ptasich odchodów.
  • la_chanson 08.08.18, 16:35
    Uduszenie mi grozi, dopóki nie mam potrzeby korespondować publicznie cały wieczór sama ze sobą - rozśmieszać się, pocieszać, "śpiewać"... i :głośno" liczyć szklaneczki.
    Zażartowałam sobie z tego. W gruncie rzeczy jednak ten wątek - to smutny widok.
  • la_chanson 08.08.18, 16:35
    nie grozi*
  • wcionszrzywy 08.08.18, 16:47
    Och, ale przecież dopiero co przyznałaś, że sprawiło ci to radość. Więc uważaj, co piszesz w następnym poście. Coraz gorzej z tobą, naprawdę. A co do tego smutnego widoku - ja się wcale nie smuciłem, bawiłem się świetnie, a i inni (przynajmniej ty, no i jak zawsze ty) mieli ubaw. I przecież o to się rozchodzi. Na pewno nie chciałem tym wczorajszym wieczorem udowodnić (co jest oczywistą oczywistością, aczkolwiek nie dla szukającego bratniej duszy babola), że jestem poważnym i rokującym facetem dla babola, który to (babol) szuka oparcia, gdyż babol bez oparcia (potakiwania mu, itd.) jest babolem smutnym i popadającym w rozpacz z prędkością niemalże światła.
  • la_chanson 08.08.18, 17:01
    Dziś te "dysputy towarzyskie" przeczytałam i rzeczywiście - rozbawiło mnie. :) Nie tyle nawet to, co pisałeś, co wyobrażenie sobie takiego gościa "w akcji". :)
    Co nie znaczy, że obiektywnie nie jest to widok smutny.
  • wcionszrzywy 08.08.18, 17:16
    Zarówno ty, jak i ja i innych parę, to osoby, które w necie szukają (nieważne z jakich powodów) rozrywki, zabawy, kontaktów, gry i Bóg wie czego jeszcze. Jeśli do tej porty tego nie zrozumiałaś (uprawiając sama ten "sport", będąc częścią tej "społeczności", jednocześnie żyjąc tego typu aktywnością), to jesteś, jak już tysiąc razy pisałem - zwykłą zakłamaną ciotką. I nie ma znaczenia, że różnisz się w tej konkluzji trochę od babola, gdyż możliwe, że jesteś w tym swoim zakłamaniu gorsza od niego (tego babola). I tylko głupiec i palant, będzie ci przytakiwał, znając twoje ostatnie 6 lat życia (a zna każdy z cafe.pl). A jest to życie w internecie. I nic bym do tego nie miał, ale jak piszę tu teraz, i od lat, najbardziej nie akceptuję zakłamania, przy jednoczesnym wywyższaniu się, oraz rzucaniu formułek znanych mi z czasopism w rubryce "zapytaj, odpowiemy, pomożemy ci zrozumieć męczące cię stany umysłowe, oraz w nieumiejętności w przystosowaniu się do społeczeństwa". Ha ha ha ha, Lurneta - zawsze (kiedyś) myślałem, że jesteś trochę inteligentniejsza, a nie jak te babole, ciotki, co wciąż wierzą, że wymarzony facet z lat młodości jeszcze się przytrafi, a ich (tych ciotek) życie w końcu się wypełni. Najgorszy typ kobiety po 40 to właśnie taki, który wciąż wierzy w to, co nie miało miejsca w ich życiu, albo też trwało zbyt krótko, aby można było uznać za sukces. No, ale niektóre tak do swojej śmierci będą zaklinać rzeczywistość, że wystarczy udawać, a wszystko będzie "po bożemu", czyli przekładając na język liberalny - tak jak w kolorowych gazetach, nawet, jeśli "Zwierciadło" się do nich (niby) nie zalicza.
  • la_chanson 09.08.18, 14:41
    O maaatko, jaka histeria! :)
  • wcionszrzywy 08.08.18, 16:49
    Najsmutniejsi są ludzie, którzy smucą się z radość innych (Czerny).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.