Dodaj do ulubionych

Babole i inni (2)

  • wcionszrzywy 17.09.18, 21:32
    Więcej baboli nie znam, hm.
  • claudemonety 17.09.18, 21:34
    że kto niby babol?
  • wcionszrzywy 17.09.18, 21:34
    No że ty. Nie? Udowodnij.
  • claudemonety 17.09.18, 21:35
    jak?
  • wcionszrzywy 17.09.18, 21:36
    Wrzuć aktualne swoje zdjęcie na koncie forum.gazet.
  • wcionszrzywy 17.09.18, 21:37
    Możesz mi przysłać bezpośrednio na mejla.
  • claudemonety 17.09.18, 21:38
    phi
  • wcionszrzywy 17.09.18, 21:38
    Przerasta?
  • wcionszrzywy 17.09.18, 21:39
    Czy przeraża?
  • claudemonety 17.09.18, 21:40
    wiem, kim jesteś, nie mieszkasz w stolicy
  • wcionszrzywy 17.09.18, 21:41
    Gdzie mieszkam?
  • claudemonety 17.09.18, 21:43
    wmiejscowościmałej zzaczynającej się na R..... robi się gorrąco?
  • wcionszrzywy 17.09.18, 21:45
    Och, bardzo, R.... jak.... Radziejowice?
  • claudemonety 17.09.18, 21:46
    nie, na N
  • wcionszrzywy 17.09.18, 21:47
    Nieporęt?
  • claudemonety 17.09.18, 21:48
    R na północy
  • wcionszrzywy 17.09.18, 21:50
    R.......hm... zaraz sprawdzę w google maps.
  • claudemonety 17.09.18, 21:51
    koniec zabawy
  • wcionszrzywy 17.09.18, 21:53
    Och, jeszcze masz parę liter w alfabecie. Zobacz w google jak wyglądają.
  • wcionszrzywy 17.09.18, 21:51
    Rumunia?
  • claudemonety 17.09.18, 21:52
    coś w ten deseń.... przyłapany
  • wcionszrzywy 17.09.18, 21:55
    Jak chcesz, to możesz teraz do mnie przyjechać. Wymyty jestem.
  • claudemonety 17.09.18, 21:56
    Nie wiedziałabym, co z Tobą zrobić :P
  • wcionszrzywy 17.09.18, 21:57
    Zawsze jak kobieta nie wie co robić, to powinna zacząć robić - wiesz co, nie?
  • claudemonety 17.09.18, 21:58
    Wiem, ze nic nie wiem
  • claudemonety 17.09.18, 21:53
    Wszystko albo nic, pamiętaj
  • wcionszrzywy 17.09.18, 21:54
    Och, pamiętam, pamiętam. Pamiętam też inne powiedzonka.
  • claudemonety 17.09.18, 21:55
    jakie????
  • wcionszrzywy 17.09.18, 21:56
    Siała baba mak, nie wiedziała jak.... Na ten przykład.
  • claudemonety 17.09.18, 21:57
    to nie jest moje powiedzonko
  • wcionszrzywy 17.09.18, 21:58
    Ale dobrze ciebie opisuje.
  • claudemonety 17.09.18, 21:59
    Rozwiń myśl... w jakim aspekcie dobrze mnie opisuje?
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:00
    No, co tu chciałaś, ale wyszło jak wyszło.
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:00
    "coś"
  • claudemonety 17.09.18, 22:01
    Już nic nie chcę, pozdrawiam
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:03
    Och, Claudia, och. To już?
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:01
    Czy jednak dalej chcesz? Może się w końcu jakoś dogadamy, hm.
  • claudemonety 17.09.18, 22:04
    Nie wiem.... brutal jesteś.... krnąbrny, zawzięty, zarozumiały.... wszechwiedzący, wszechwładny....
    A Ty się mylisz tak, jak cała reszta ludzi... Brak Ci pokory.
    Masz trochę dobrych cech. Mam mieszane odczucia.
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:05
    Hm, jestem jaki jestem. Jakbyś się okazała dzierlatką, to zapewne bym się zmienił dla ciebie w mig.
  • claudemonety 17.09.18, 22:07
    I do tego zatwardziały jak jajko na twardo, żeby lepiej nie powiedzieć. Wątpliwe te zmiany....
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:09
    Hm. Jak jajko na twardo, hm. Jajko na twardo wcale nie jest takie twarde, bez przesady. Gdybyś powiedziała, że mam serce jak kamieni, hm.
  • claudemonety 17.09.18, 22:10
    nie masz, jeszcze masz trochę sumienia, ciut ciut, ale nie przyznajesz się do błędów
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:12
    Jakich błędów. Ja cały czas popełniam błędy. Każdy popełnia błędy. Mam się biczować za to? Mam zamilczeć, bo jestem w tym względzie prawie jak każdy?
  • claudemonety 17.09.18, 22:13
    Staraj się je naprawiać.
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:14
    Było przyjść tydzień temu pod świątynię, tobyś miała to, czego chcesz.
  • claudemonety 17.09.18, 22:16
    Mylisz mnie z kimś..... Sorry, to ją sobie weź, ja odchodzę.
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:17
    Wiem, ja tu wszystkie mylę, wszystkie mylą mnie. Czyli wszyscy się mylimy. I o to chodzi. Na tym polega tu ta zabawa. Ha ha ha ha ha ha ha.
  • claudemonety 17.09.18, 22:18
    Głupia zabawa, zanudzająca... ma obraz do namalowania, ciau!
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:19
    A jednak, hm.
  • claudemonety 17.09.18, 22:19
    co?
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:19
    Ten mój?
  • claudemonety 17.09.18, 22:20
    nie
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:21
    Och. Znów jest sam.
  • claudemonety 17.09.18, 22:20
    niech Ci Chińczyk namaluje, będzie o niebo lepszy
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:21
    Wcale nie. Nie zrozumiałaś.
  • claudemonety 17.09.18, 22:22
    Zrozumiałam, droczę się.
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:24
    Na to liczyłem. Jesteś myśląca i otwarta. Jeszcze.
  • claudemonety 17.09.18, 22:27
    To chyba komplement, czuję się zaszczyczona....:)
  • claudemonety 17.09.18, 22:23
    Białe złoto, topaz, a rozmiar.... chyba 17-stka.
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:15
    Ja się cały czas staram. Nie stara się ten, co nic nie robi. A ja jestem w ruchu. Nie widać?
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:06
    Jaki ja brutal, hm. Mnie po protu trzeba zrozumieć.
  • claudemonety 17.09.18, 22:09
    Zrozumieć brutala.... hmmm.....
  • la_chanson 17.09.18, 22:09
    Wow! Ale "laurka". Pewno za tę recenzję jej aktoportretu. ;D
    No i wreszcie: skromna i pokorna się odezwała. Rany Julek! Jakie to ludzie ślepe są na siebie samych.
  • dilajla00 17.09.18, 21:57
    już już miałam iść do biedry po kolejne wino portugalskie ale nagle włączyłam radio i wtedy moja ukochana Anna Gacek puściła mi Neila Younga.....i znowu życie ma sens
    www.youtube.com/watch?v=CKgj1FNToWY
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:02
    Wiesz już gdzie mieszkam. Wiesz już co masz robić, hm.
  • claudemonety 17.09.18, 22:05
    Ja jestem tylko wątłą kobietą, Ty COŚ rób.... hehehehe
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:07
    Wątła co się odchudza? Hm.
  • claudemonety 17.09.18, 22:08
    mentalnie
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:10
    No, mentalnie. Wszystko co robimy, podlega pod tą kategorię.
  • claudemonety 17.09.18, 22:11
    nie filozofuj na temat wpływu ducha na ciało.... filozofia grecka....
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:10
    A czego oczekujesz, może tak, hm. Mam się ci oświadczyć?
  • claudemonety 17.09.18, 22:12
    Zaproponuj spotkanie, jawnie, wiesz jak, wiesz gdzie....
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:13
    Co? Tobie? Musiałabyś poczekać tu 7 lat. Ha ha ha ha ha ha ha.
  • claudemonety 17.09.18, 22:13
    hmmmmm... ok
  • la_chanson 17.09.18, 22:21
    Teraz, kiedy Andziulek już wie gdzie mieszkasz, w sobotę nadjedzie z rodzicami, druhnami, całym orszakiem i sygnetem zaręczynowym z bursztynem, w posagu wnosząc wszystkie swoje arcydzieła, skromność, pokorę i urodę (do odchudzenia). Nie wywiniesz się już, chopie. ;) Kup z 15 tacek mielonego z buraczkami na uroczysty obiad, albo rygluj drzwi. 8)

    To była miŁość na 40 megabajtów... MiŁość tak piękna jak rodzinny grób... <nutki>
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:23
    A której ty odpuścisz, Lurneta?
  • la_chanson 17.09.18, 22:27
    Jakiejś mniej durnej, mniej zarozumiałej, błyskotliwej, subtelniejszej i nie namolnej. :)

  • claudemonety 17.09.18, 22:26
    Zaczynam lubić Lurneta Ciebie..... wszystko przewidziałaś, niczym wróżka, ze szczegółami :)))))
  • la_chanson 17.09.18, 22:30
    Najpierw siebie polub. Tylko tak NAPRAWDĘ. :)
  • claudemonety 17.09.18, 22:32
    no cóż, odkręcam moje słowa..... teraz się bawisz w psychologa domorosłego?
  • la_chanson 17.09.18, 22:40
    Nie ma znaczenia, gdzie psycholog rósł. Prawda ma znaczenie, i ona cię wyzwoli! ;)
  • claudemonety 17.09.18, 22:41
    nie ma prawdy , jest tylko prawda subiektywna
  • la_chanson 17.09.18, 22:46
    A tkwij w tej swojej subiektywnej i dalej wal głową mur. Mnie to wiesz... rybka. ;)
  • la_chanson 17.09.18, 22:51
    O! Hahha. I weź gadaj z takim wiejskim filozofem, co kiedyś chyba żart Tischnera usłyszał i wziął to za naukę. A powtarza jak własne. Eugleny tak mają.
  • claudemonety 17.09.18, 22:54
    Nie wiem, o czym ona mówi.... coś zmyśla.... czy jej się znowu pomięszało?
  • la_chanson 17.09.18, 23:02
    Do rozumienia nie każdy ma predyspozycje. Nie łam sobie głowy. Idź lepiej te swoje garnki lepić albo jakiego bohomaza namaluj. :)
    Rozmową i tym ciężkim trybieniem potrafisz zanudzić najcierpliwszego. Zief.
  • claudemonety 17.09.18, 22:42
    Twoja prawda ma mnie wyzwolić? Daruj....
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:30
    Andziulek ma taką samą słabość do mnie jak Lurneta. Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha.
  • claudemonety 17.09.18, 22:33
    jaką słabość? może coś blizej.....
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:34
    Okay, okay. Już przestaję być taki pyszny. Ale czemu poleciałaś tu teraz abecadłem?
  • claudemonety 17.09.18, 22:36
    Abecadłem? ABC - like? Może jestem jakimś mixem, tego, co najbardziej lubisz w kobietach?
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:38
    Ciekawe pytanie, hm. Co ja najbardziej lubię w kobietach. Hm, to jest nawet bardzo ciekawe pytanie, hm.
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:35
    Ja tylko stwierdzam fakty. Moja bezpośredniość tylko zmusza was do myślenia, nic więcej.
  • claudemonety 17.09.18, 22:37
    e tam, nie wpadaj w samozachwyt
  • la_chanson 17.09.18, 22:38
    Bez przesady. Ja ci nie proponuję, żebyś mi spotkanie proponował. Papieżowi co królewskie, czy tam odwrotnie.
    Co se popiszemy - to tyle. Z mojej strony. 8)
  • claudemonety 17.09.18, 22:40
    Żałuj.....:)))))
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:42
    Czego mam żałować? Żałować można codziennie i wszystkiego.
  • claudemonety 17.09.18, 22:43
    To Lorneta ma żałować, nie Ty
  • wcionszrzywy 17.09.18, 22:45
    Ach, potyczkę macie, hm.
  • claudemonety 17.09.18, 22:48
    Odkrywam potencjał w Lurnecie...., nieco agresywna, wali prostym sierpowym, ale czasem jej się coś mądrego nieopatrznie wymknie.....
  • la_chanson 17.09.18, 22:44
    Ja? Nie mam czego. Wystarczy, że ty żałujesz... i kopa za kopem zarabiasz, na przemian z "dobrym słowem". Natrętne kobiety muszą się z tym liczyć. Taki lajf.
  • claudemonety 17.09.18, 22:47
    Wiesz,,,, to naprawdę głęboka myśl, co teraz powiedziałaś.... w 3-cim zdaniu.....
  • la_chanson 17.09.18, 22:55
    Cieszę się, że WRESZCIE coś o sobie zrozumiałaś. A przynajmniej próbujesz. To już coś! :)
  • claudemonety 17.09.18, 23:01
    hmmmmm.....ja już to dawno zrozumiałam... i przeanalizowałam....
  • la_chanson 17.09.18, 23:04
    Doprawdy? A to też? "Głupotą jest robić ciągle to samo i oczekiwać różnych rezultatów". :)
  • claudemonety 17.09.18, 23:07
    Głupotą jest pchać się w bagno... łatwo wejść w gó..., a gorzej z niego wyjść. Pozdrawiam.
  • claudemonety 17.09.18, 23:08
    O! Pan Moderator zadziałał:), miłego wieczoru:)
  • la_chanson 17.09.18, 23:20
    Generalnie chodzi o to, żeby nie wpaść w błoto. ;) Howgh!
  • claudemonety 17.09.18, 23:05
    Życie niesie ze sobą różne chwile, różne meandry i różne osoby.... Tu jest wirtual = zabawa, a życie biegnie swoim torem.... "Nie wiadomo, nie wiadomo wcale, co w życiu Ciebie czeka. Może i Ty trafisz na dobrego człowieka".
    I tym miłym akcentem, układam się do snu...
  • la_chanson 17.09.18, 23:14
    Jak można układać się do snu akcentem? ;D
  • la_chanson 17.09.18, 23:17
    Och! Mondrości jak na spotkaniu ludowych artystek od tkania makatek w Gminnym Ośrodku Kultury. Naprawdę...
    Nic, tylko przepisywać do notesu ze Złotymi Myślami. ;D
  • claudemonety 17.09.18, 23:30
    Nie bądź bezczelna, bo już wyczułam iskierkę mądrości w Twoich wypowiedziach.... Gdybyś miała jeszcze trochę klasy, byłoby ok.
  • la_chanson 17.09.18, 23:37
    Siebie najpierw wychowaj. To już będzie postęp. Mniej wulgarnych określeń, więcej rozumu i logiki. Wtedy spróbujemy pogadać. Jak misie zechce. :)

    PS. Sierpowy z natury nie może być prosty. Myśl! :)
  • claudemonety 17.09.18, 23:38
    Mi się nie chce.... dobranoc.
  • la_chanson 17.09.18, 23:40
    Myśleć? To nie boli. Ale dało się zauważyć... 8)
  • claudemonety 17.09.18, 23:43
    idź już lepiej spać Lurneta....
  • claudemonety 17.09.18, 23:46
    A moje zaszłości z Nieżywym, to nie są sprawy, które Ciebie dotyczą, sama to załatwię. Nie martw się o mnie.
  • la_chanson 17.09.18, 23:48
    Przecież to ty się wybierałaś... i coś malować... i kłaść się miłym akcentem... To na co czekasz?
    Póki co - ja wiem, co dla mnie lepsze, a nie jakiś dziubdziulek o tysiącu nicków. :) Se utrwal.
    I wybieraj, co dla ciebie lepsze. Ode mnie - out!
    Flaki z olejem. Bez odbioru.
  • claudemonety 18.09.18, 00:00
    To, co dla Ciebie lepsze nie musi być lepsze dla innych ludzi...
    Mam czas do namysłu, a Ty - z całym szacunkiem - zajmij się sobą.
  • claudemonety 17.09.18, 23:42
    Wygląda na to, że żadna nie ma słabości:)))))
  • wcionszrzywy 18.09.18, 09:02
    No, i poszły spać, hm. Nawet wyrobiły się przed wampiórem, hm.
  • yesterday56 18.09.18, 09:56
    Żywy, ta Andziulekpowraca, czy też teraz, po twojej krytyce jej obrazu, przepoczwarzona w Claudemonety, nie pasuje do Ciebie. Już Ci o tym bardzo poważnie pisałem, choć ty myślałeś że to był „żart tynfa wart”. Widać jak strasznie ją zdenerwowałeś komentując jej obraz. Obraz malarza zawsze przedstawia cząstkę jego duszy i krytykując go zawsze docierasz do wnętrza jego jestestwa, a to bardzo boli. Malarz przelewa na płótno zawsze to co mu w duszy gra. Weź np. Yerko którego obrazy to jest świat bajkowy. Porównaj je np. z obrazami Jarosława Żero. Gdy kupowałem jego obrazy jeszcze w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, to były na nich niewyraźne zamazane wazony, a teraz w jego duszy zaszły jakieś zmiany i maluje figury geometryczne, kwadraty, trójkąty itp. Mam taką znajomą, którą mąż zostawił z dzieckiem i przeprowadził się na stałe piętro niżej do sąsiadki. Ona jest uważam dość dobrą malarką, ale gdy została sama to jej obrazy stały się takie ciemne, gdzie dominującym kolorem jest ciemny brąz. Mówiłem jej żeby kupowała więcej farb jasnych, beże, jasne zielenie, ale to nic nie dało, jej obrazy pozostały ciemne. Ostatnio mówiła mi że chciałaby aby mąż do niej wrócił, ale on nie chce.
  • yesterday56 18.09.18, 10:13
    Lurneta też do Ciebie nie pasuje. Co prawda, ona ma też bardzo silną osobowość taką jak Ejdżerowa, ale jej dusza, jest duszą artystki, której Ty nigdy nie zrozumiesz. Poza tym ona ma takie niegroźne zbączenie, szuka mężczyzn których może trzymać pod pantoflem.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 10:23
    Lurneta nie ma duszy artysty. Ona chciałaby być taka, dlatego tak usilnie nad tym pracuje, od lat. I już dawno dotarła do szklanego sufitu, że aż jej się w łbie poprzekręcało i zatraciła całkowicie swoistą percepcję świata. A to, że jest modliszką, to zauważyłem tu od pierwszych jej wpisów. O Ejdżowej, to szkoda nawet gadać.
  • yesterday56 18.09.18, 10:36
    Ale Ejdżowa jest zapatrzona w Ciebie i zauroczona. Jest typem przywódcy, po której wszystko spłynie jak po kaczce. Myślę ze pracuje gdzieś w Mordorze na stanowisku managera lub nawet partnera i zarabia co najmniej 15 tys zł na miesiąc.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 10:41
    Ona się mnie boi. Aczkolwiek 15 patyków, to ładny pieniądz. Jednakże ja nie jestem na sprzedaż. Ja za pierwszą randkę biorę 20 000, a ta mogła mnie mieć za darmo, ale uciekła. Co za gupia baba.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 10:43
    I wątpię, że po niej spływa. To wrażliwa dziewczyna jest, ale z traumami. No i pracowita bardzo. Moja żona też taka była. Ha ha ha ha ha ha ha ha ha. Na kochankę taka się nie nadaje.
  • la_chanson 18.09.18, 17:12
    Tutaj każdy może napisać, że pracuje "na stanowisku managera lub portiera*". ;) A nawet, że jest szefem wszystkich szefów. :)
    Stanowisko portiera jest nietrudne do zdefiniowania, szczególnie gdy okaże się, że "nie mamy pana płaszcza, i co nam pan zrobi? ;) Wtedy widać, kto tu jest SZEF. ;)
    Co do managerów zaś - to cóż... niejednemu psu Burek.
    Konserwator powierzchni płaskich też może być managerem, gdy jego szef (również manager, haha) da mu dwóch pracowników do przyuczenia, "zarządzania" i "delegowania obowiązków".
    Zwroty i określenia obcojęzyczne, przeniesione na polski grunt, zrobiły zawrotną karierę. Manager - brzmi modnie i dumnie, nawet gdy oznacza tyle, co wyżej. ;) Dopiero zakres obowiązków, poziom odpowiedzialności i pozycja w strukturze firmy - może dać orientację odnośnie "menedżerstwa" tego "managera" oraz pobieranego "honorarium". ;)

    Także tego... Nie wszystko złoto co się świeci. Zwłaszcza, gdy samo o tym blasku musi informować.
    Ale to tak tylko - tytułem doprecyzowania. ;)
  • lapinn 18.09.18, 17:23
    Nie precyzuj więcej. Hilfe.

    --
    meeee
  • la_chanson 18.09.18, 17:34
    Kto ci kazał czytać? Kompulsja? ;D
    Tyle namachałam, a ty aż do końca...
    Może zaniechaj? Zapanuj nad "tym" w sobie. Pomóż sobie. A nie trzeba będzie wzywać pomocy z zewnątrz. :)
  • la_chanson 18.09.18, 17:40
    Doprecyzuję: bądź managerem swoich emocji.
    ;D
  • lapinn 18.09.18, 17:41
    Hau hau

    --
    meeee
  • la_chanson 18.09.18, 17:55
    Psy szczekają, karawana idzie dalej. :)
  • ageofwar 18.09.18, 17:40
    Czy da sie leczyc kobiete, ktora wyglada jak facet? Bardziej przypomina faceta niz kobiete? Operacja plastyczna czy moze kuracja hormonalna?🤔🤔🤔

    lapinn napisała:

    > Nie precyzuj więcej. Hilfe.
    >
  • lapinn 18.09.18, 17:48
    He?

    --
    meeee
  • la_chanson 18.09.18, 17:54
    ageofwar napisała:

    > Czy da sie leczyc kobiete, ktora wyglada jak facet? Bardziej przypomina faceta
    > niz kobiete? Operacja plastyczna czy moze kuracja hormonalna?🤔🤔🤔
    >
    > lapinn napisała:
    >
    > > Nie precyzuj więcej. Hilfe.
    > >

    Aaach, więc w tym tkwi problem zatrzymywania się 500 metrów przed randką. A przynajmniej: również w tym. Godne współczucia.
    I jeszcze ta nieumiejętność doboru obuwia... oraz chodzenie na szpilkach z gracją klauna na szczudłach.
    I śmieszno, i straszno. :)
  • la_chanson 18.09.18, 16:07
    Oj, Wczoraj... :) Trochę prawda, trochę nie. Trochę wnikliwie, trochę jednak powierzchownie (z braku danych) Ci to wyszło.
    Otóż ja:
    * po pierwsze primo - nikogo nie SZUKAM,
    * po drugie primo ;) - lubię mężczyzn z charakterem, z wyraźną osobowością; tych, którzy nie wiedzą, jakie mają poglądy, zdanie, opinię, i dla świętego spokoju potakują i chowają się pod pantofel - akceptuję, ale nie darzę szacunkiem. Czasem mi ich zwyczajnie żal.

    Charakter to kręgosłup, a ja nie gustuję w bezkręgowcach. ;) Niezależnie od płci zresztą. Serio serio. :)
  • la_chanson 18.09.18, 21:11
    A, i jeszcze jedno, Wczoraj. Nie masz pojęcia, jak ja uwielbiam mężczyzn inteligentniejszych i mądrzejszych ode mnie. Takich to mogę łyżkami jeść. ;)
    Celowo rozróżniam inteligencję i mądrość, wszak cechy te nieczęsto idą w parze. Ale to się zdarza, i wtedy: kocham bezwarunkowo. W sensie ludzkim, niekoniecznie od razu erotycznym. (rozróżnienie za: E. Fromm - "O sztuce miłości").
    :)
  • la_chanson 18.09.18, 16:47
    Wczoraj ma rację - nigdy mnie nie zrozumiesz. W twojej przesiąkniętej stereotypami głowie oraz percepcji o wyrafinowanej budowie cepa, nie może się pomieścić, że można być jednocześnie: racjonalnym i logicznym oraz wrażliwym i delikatnym; rozsądnym i sentymentalnym; rozsądnym i uczuciowym; intro- i ekstrawertykiem; refleksyjnym i "zwariowanym". Umieć myśleć precyzyjnie i abstrakcyjnie. Analitycznie i syntetycznie. A przy tym być humanistą i poetą (na przykład). Długo by jeszcze wymieniać...
    Ludzie nie są czarno-biali. Choć niektórzy są szarzy. Metoda zero-jedynkowa w tym zastosowaniu - zawodzi i zwodzi na manowce.
    I co to w ogóle znaczy: "człowiek o duszy artysty"? Albo "dusza artystyczna"? Slogan bez konkretnego znaczenia.
    Jeśli ktoś z używających go tu - zechce sprecyzować, co ma na myśli używając tego potocznego zlepku słów - to TO będzie miało jakąś wartość. W przeciwnym wypadku oznacza to lenistwo intelektualne, i tyle.

    Konkludując: masz prawo nie rozumieć mnie, lecz proszę - nie zrozum mnie źle. 8)
    Nade wszystko jednak: nie znasz MNIE. Literki znasz, a to jedynie jakiś ułamek ekspresji osobowości, w którym zresztą nie potrafisz rozróżnić, co jest serio, a co zabawą albo ironią.
    Głupota to czy pycha oceniać KOGOŚ na takiej tylko podstawie?
  • wcionszrzywy 18.09.18, 19:40
    Lurneta, niepotrzebnie się tak rozpisujesz. Wystarczyłoby, jakbyś napisała, że jesteś Alfą i Omegą. A, i jeszcze to - że jesteś romantyczką twardo stąpającą po ziemi. Wszystko da się połączyć, nawet wodę z ogniem (ihihihihihihihih). Tak więc, nie zmusisz mnie (zapewne innych też tu) do posługiwania się tego typu frazesami, gdyż ja to dobrze znam - już się kiedyś spotkałem z takim popisywaniem się formą. Zaraz, kiedy i gdzie to było.... chyba jak miałem lat 12 i wpadło mi takie czasopismo "Zwierciadło" w ręce, o czym chyba niedawno tu wspominałem, też chyba w podobnym kontekście, czyli wtedy, gdy próbowałaś przekonać mnie nieswoimi słowami. Najlepiej jak zatrudnisz się w jakimś urzędzie, i wtedy będziesz się wyżywać (co zapewne da cię pełną satysfakcję) na petentach, odpisując im długo i szeroko, a także głęboko na ich (tobie niezrozumiałe) potrzeby, troski i kłopoty. A czy ty czasem nie pracujesz w jakiejś redakcji? Nie możesz się tam wyżyć za pomocą twojego kunsztu pisarskiego? No, chyba, że redaktor naczelny ci to prawie wszystko skreśla, i stąd twoja obecność tu, hm.
    Co do stereotypów - ty sama stosowałaś i stosujesz często, zbyt często, jak na twoją deklarację gruntownych przemyśleń i takichże opisów twojej wiedzy i umiejętności. Natomiast to, że nie uznajesz języka potocznego, że o skrótach myślowych nie wspomnę, to mnie ani grzeje, ani ziębi. Jeśli więc nie zrozumiałaś, to pisz sobie swoje wypracowania, na pewno pod względem formy masz szansę na "pięć". Jeśli natomiast piszesz o zrozumieniu drugiego człowieka poprzez poznanie go (zapewne tam, nie tu), to musiałabyś się najpierw nauczyć obcowania z człowiekiem tak po ludzki, inaczej nie wróżę ci w tej materii sukcesu, aczkolwiek możliwe jest, że to potrafisz. Ale dobrze wiesz, że mnie to tyle obchodzi, co to, że gdzieś tam ludzie są szczęśliwi, bo nie ma ich tu na forum. Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha.
  • la_chanson 18.09.18, 20:09
    Napisał ten, który rozpisuje się POTRZEBNIE. ;D
    Znów nic nie zrozumiałeś. A właściwie: nadal. Trywializujesz, bo nie mieści ci się w głowie, że człowiek może być różnorodny, a cechy - pozornie przeciwstawne - mogą w nim harmonijnie współistnieć, gdyż tzw. życie tego wymaga.
    Frazes, wyjęty prosto z opisów niezbyt lotnych pań na Cafe - "twardo stąpająca po ziemi romantyczka" - zniechęca mnie skutecznie do kontynuowania tematu.
    Piszę, bo lubię. Tu i tam. :) Gdybym nie lubiła - nie pisałabym. Przecież to identycznie jak ty.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 20:14
    ... niezbyt lotnych pań na Cafe - "twardo stąpająca po ziemi romantyczka". To dlaczego próbowałaś o tym przekonywać? Nie byłaś świadoma niebezpieczeństwa przy takim lubieniu przez ciebie "pisać"?
  • la_chanson 18.09.18, 20:29
    Co to znaczy: twardo stąpająca po ziemi? W drewniakach? Czy tupiąc przy chodzeniu, tak że ziemia drży? .
    TO właśnie jest kolejny frazes, który zdobył potoczną popularność, mimo że nie włożono weń odrobiny pomyślunku.
    Gdyby nie był tak ciężki - można by go przy dobrej woli uznać za pewną metaforę. Jednak nie można.

    I nie przekręcaj moich słów. Bo rozważną i romantyczną (sentymentalną, uczuciową itp.) - można być. I z tego się nie wycofuję. Przeciwnie - podtrzymuję. A nawet film o tym był. ;)
  • wcionszrzywy 18.09.18, 20:40
    Lurneta, związki frazeologiczne, to nie jest twoja mocna (żenująco słaba w tym jesteś) strona, co sama przyznałaś, i to całkiem poważnie, bez jakichkolwiek prób obracanie tego w żart (bo nie było takiej możliwości). Więc nie brnij już, hm.
  • yesterday56 19.09.18, 09:05
    la_chanson napisała:
    <<<I co to w ogóle znaczy: "człowiek o duszy artysty"? Albo "dusza artystyczna"? Slogan bez konkretnego znaczenia.
    Jeśli ktoś z używających go tu - zechce sprecyzować, co ma na myśli używając tego potocznego zlepku słów - to TO będzie miało jakąś wartość. W przeciwnym wypadku oznacza to lenistwo intelektualne, i tyle.>>>
    Piosenka, czego Ty ode mnie wymagasz, chcesz żebym Ci wytłumaczył jak ja ten slogan rozumiem? No dobrze. Wydawało mi się że ten slogan wszyscy rozumieją podobnie. Że taki człowiek widzi i rozumie więcej niż przeciętny zjadacz chleba, potrafi dostrzec piękno i brzydotę, jest w pewnym sensie zwariowany ( ale nie jest wariatem ). Schodzi z utartych ścieżek i potrafi dostrzec to czego inni nie widzą.
  • wcionszrzywy 19.09.18, 11:11
    Lurneta widzi więcej i przez to nikt jej tu nie podskoczy. Ciekawe dlaczego nie widzi swojego zakłamania, hm. A mogłaby przecież cofnąć się o 2, 3 (czasem tylko do poprzedniego) swoje wpisy, przeczytać uważnie, przeanalizować - jeśli trzeba, i uniknęłaby kompromitujących ją przekonań (co do własnej nieomylności, inteligencji i bystrości umysłu), a nawet zdobyłaby tu trochę sympatii, hm. Poza tym, jastrząb widzi jeszcze więcej, no i co z tego, hm.
  • yesterday56 19.09.18, 12:40
    Pan panie Pogorzelski dyrdymały prawisz, a ja gorę.
  • wcionszrzywy 19.09.18, 13:12
    Panie Bitels. Ja wiem, że Pan chce się przytulić do jej piersi (dużych). Ja Pana rozumiem. Ja też ciągle (ostatnio coraz rzadziej) popełniłam ten błąd. Facet potrafi z siebie zrobić idiotę nawet tylko z tego jednego powodu (cycki).
  • la_chanson 19.09.18, 14:45
    Haha! ;D To było świetne! Znaczy: jest. :)
  • la_chanson 19.09.18, 14:35
    Miły Wczoraj, pod sloganem "dusza artystyczna" może się kryć tyle znaczeń, co pod określeniem "manager". Dlatego zależało mi na uściśleniu.
    Zgadzam się z Twoim rozumieniem tego określenia, dodałabym tylko, że człowiek o duszy artysty nie tylko dostrzega więcej, ale też więcej i głębiej CZUJE. Jest wrażliwszy na bodźce z zewnątrz. Ale jest też w kontakcie z własnym wnętrzem, z duszą. Zwraca uwagę na to, co "przeciętnym zjadaczom chleba" umyka lub nie jest w stanie przeniknąć przez ich skorupę albo inny pragmatyzm. Często bywa trochę "rozwichrzony", odbierany jako ekscentryk, choć to nie reguła. Rzadko z kolei sam siebie określa jako artystę czy poetę, pozostawiając to innym.
    Rozbraja mnie czasem, gdy ktoś, kto popełnił w życiu kilka czy kilkanaście niezbyt składnych wierszy - obwieszcza światu, że jest poetą; albo ktoś, kto lubi pobawić się farbami czy innym plastycznym tworzywem - uważa siebie za artystę.
    Ludzie mają różne uzdolnienia, czasem talenty, a czasem po prostu jakieś zamiłowanie do tworzenia, i gdyby kierować się tylko tym - niemal każdego możnaby nazwać artystą lub człowiekiem o artystycznej duszy.
    Jestem przekonana, że zarówno prawdziwy talent, jak i prawdziwa mądrość - są ciche, skromne, świadome swojej niedoskonałości i pełne wątpliwości, nie zabiegają o uznanie i poklask. Robią swoje, bo TO wynika z ich wewnętrznej potrzeby.
    I to mój, jak zwykle przydługi ;) suplement do Twojej "definicji".
    Uśmiechy. :)
  • lapinn 19.09.18, 16:08
    No właśnie. Ciche. Bez zbędnego pierdzielenia.

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 19.09.18, 16:22
    Droga Pani Lapinn (królika mięsko jest dobre, ale już o tym tu chyba pisałem), niech się pani nauczy pisać tak jak La_Cha, to może i Panią się ktoś tu zainteresuje. Przynajmniej na płaszczyźnie "pitu pitu".
  • lapinn 19.09.18, 16:32
    Czyli motywacji do nauki pisania jak La - brak. Ty spróbuj wcionsz.

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 19.09.18, 16:35
    Och, nie bądź Pani taka męska, proszę Pani. Prawdziwa kobieta lubi sobie popisać (ja też), i jest to nawet korzystne dla zdrowia psychicznego (mojego też) (albo i nie, hm, he he).
  • lapinn 19.09.18, 16:46
    Jesteś wolną człowieką. Twoja płeć mnie nie interesuje.

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 19.09.18, 16:50
    Dokładnie. Człowiek, to nie tylko cipka czy tam ch....
  • wcionszrzywy 19.09.18, 16:52
    Liczy się prawdziwa wrażliwość i chęć pomocy. Khe khe, cholera, to gardło nie odpuszcza, chyba mam raka, hm.
  • la_chanson 19.09.18, 17:28
    Jak się ma talent - to za dużo pracy nie potrzeba (trochę teorii tylko, ale ta przychodzi z przyjemnością i bez większego wysiłku, gdy się do czegoś ma smykałkę).
    Przy braku talentu - żadna praca nie pomoże, nawet gdy człowiek orze jak może. ;)
    Nie wykręcaj się więc brakiem motywacji. Po prostu - nie potrafisz. Więc nie pchaj się na afisz. ;)
    Ale może w czym innym jesteś dobra? Może nawet utalentowana, kto wie. Bo mądra - to akurat raczej nie. 8)
  • ageofwar 19.09.18, 17:46
    a mozna...aby autorka tego tekstu przetlumaczyla go na j. angielski lub niemiecki? Chcialam te madrosci puscic w swiat...sama bym przetlumaczyla tylko boje sie, ze nie odwzoruje tej ekspresji 😂😂😂 a moze w innym jezyku?😏
  • ageofwar 19.09.18, 17:53
    och coz moze oznaczac ta niezreczna cisza🤔 w ostatecznosci moze byc na j. wloski😂😂😂
  • la_chanson 19.09.18, 18:47
    Ty, Szmulki, jak nauczysz się posługiwać polszczyzną - biegle, w mowie i piśmie, bez kopiowania tekstów z demotów i swoich "błytskotliwych" youtubowych blokers-guru - masz u mnie tłumaczenie nawet na hindi. :)
    Wiem - czeka cię mnóstwo roboty, dlatego jak będziesz z tym polskim na poziomie "Nie tylko dla osłów" - daj znać, ocenimy czy jest to już poziom, na którym mam ochotę się z tobą komunikować. :)
  • lapinn 19.09.18, 19:03
    Nie szanujesz ludzi. Pierwszy krok to zwracać się nickiem. Przynajmniej rozpoznawalnym. (ech). A tu jest agresja.

    --
    meeee
  • la_chanson 19.09.18, 19:15
    No jasne - pierwszy przejaw szacunku to zwracać się nickiem, a drugi - dodać do tego nicka nieparlamentarny przydomek.
    I wtedy jest git oraz fransja-elegansja, panie. Zero fuszerki. :)
  • lapinn 19.09.18, 19:20
    Przerzucasz odpowiedzialność na innych. Nie zwracasz się nickiem. Nazywasz ludzi słowami, które mają negatywne konotacje. To fakt.

    --
    meeee
  • la_chanson 19.09.18, 19:31
    Mhm. Powiem więcej - jest taka konotacja, że to fakt AUTENTYCZNY. 8)
    Aha, i weź zwracaj się po nicku, bo to drzewko znów ma tylko jedną gałąź, i święty turecki raczy wiedzieć, do kogo preparujesz te onomatopeje. ;)
  • lapinn 19.09.18, 19:41
    Odwracanie kotka. To fakt. Autenczitieskij. U La chanson. Wot.

    --
    meeee
  • ageofwar 19.09.18, 19:36
    znasz jakikolwiek język prócz polszy? jak tak to się pochwal ahahahaha BTW naumiałaś się już jak się składa w kostkę prześcieradło ahahahahaha żałość... BTW2 kto wrzuca takie "przygUpawe" filmiki? słyszałam też o tych twoich korektach ahahahahaha chociaż w jednej rzeczy mogłabyś być dobra, serio. Nawet Asia olała Ciebie... pomyśl (ahahahaha)! o czymś to świadczy! ;)
  • la_chanson 19.09.18, 19:47
    Jesteś mega pusta dentka. (Starałam się w twoim slangu, żebyś zrozumiała. ;) Nie ja jedna to tu zauważyłam.
    I choćbyś na tych odstających uszach stawała - ani mnie nie rozbawisz, ani nie zirytujesz.
    Wiadomo, gdzie jest miejsce pustych dentek, i tak cię traktuję.
  • ageofwar 19.09.18, 19:49
    a napiszesz mi to po angielsku? :P
  • la_chanson 19.09.18, 19:56
    No jasne, nawet ci to po angielsku zaśpiewam! ;D
    www.youtube.com/watch?v=JBzyvJHhJQ4
  • la_chanson 19.09.18, 17:12
    Pisałam, że prawdziwy talent i prawdziwa mądrość - są ciche. Było więc do przewidzenia, że się odezwiesz. Nawet gdybyś miała do powiedzenia tylko: meee. :)
  • lapinn 19.09.18, 17:20
    To zastosuj do siebie swoje słowa. Potem nauczaj.

    --
    meeee
  • la_chanson 19.09.18, 18:07
    A czy ja gdzieś napisałam, że - w kontekście talentu i mądrości - mam na myśli siebie? :)
    Ja jestem zwykła dziewczyna z sąsiedztwa. Pogadać/popisać se lubię. Pomilczeć - też. Ale do jasnej ciasnej - nie na forum! 8)
  • lapinn 19.09.18, 18:19
    Jak ja nie lubię cwaniar.

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 19.09.18, 17:20
    A kto powiedział, że prawdziwy talent i prawdziwa mądrość są ciche? Lurneta? Zakompleksieni i/lub nawiedzeni? Leonardo da Vinci był dumny z siebie i nosił się wykwintnie.
  • wcionszrzywy 19.09.18, 17:22
    Winnaś trochę poczytać o ludziach naprawdę znanych i uznanych, a nie tylko ci twoi czwartorzędni poeci z Sochaczewa, hm.
  • claudemonety 19.09.18, 18:10
    Boże co za prostaczka, po prostu masakra....
  • la_chanson 19.09.18, 18:53
    Przykro mi, Jołasiu, że talent cię ominął. Ale to jeszcze nie powód do inwektyw. Przyjmij to z pokorą. :)
    Ważne, że masz z tych bazgroł radochę.
    A może kiedyś, po latach, w Chinach zostaniesz doceniona i trafisz pod chińskie strzechy? Niezbadane są wyroki... :) Wbrew pozorom - kicz całkiem nieźle się sprzedaje. 8)
  • wcionszrzywy 19.09.18, 18:55
    Masz rację, Lurneta. Tak jak czwartorzędna poezja. Jest sporo zwolenników tego. Nawet tu, na forum.
  • la_chanson 19.09.18, 19:05
    A ja? Ja się śmieję... Ja znam bory, knieje... :)
  • wcionszrzywy 19.09.18, 18:57
    Nawet specjalny wątek tu powstał - latarnie pod niebieską gruszą coś tam coś tam czy jakoś tak, hm.
  • la_chanson 19.09.18, 19:10
    Ujrzawszy siebie, ujrzysz pole - nieskończenie wolne, nieskończenie schludne, nieskończenie cudne...
    (który to "rząd"?)
  • wcionszrzywy 19.09.18, 19:11
    Nie wiem. Natomiast wiem, że teraz idę pod prysznic, gdyż znowu biegałem i spociłem się tu i ówdzie.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 20:16
    Pamiętaj - jeśli pouczasz, to zachowaj zimną krew i chłodną głowę.
  • la_chanson 18.09.18, 20:21
    Aha, i jeszcze jedno: nie przyszłam tu nikogo nawracać. Chcecie, to żonglujcie sobie sloganami. To takie wygodne i nie wymaga myślenia. Dzięki temu można się ślizgać po powierzchni i trwać w przeświadczeniu, że jest w tym treść i sens.
    To wolny kraj (no, może poza sądownictwem ;). Mieć dobrego mniemania o sobie nikt nikomu nie zabroni.
    Ja po prostu lubię "reflektorem w mrok". :)
  • wcionszrzywy 18.09.18, 20:24
    Trzymaj się dobrze, Lurneta. I wpadnij to od czasu do czasu. Powodzenia.
  • la_chanson 18.09.18, 20:34
    Trzymam trzymam, dzięki. :) Powodzenia i tobie. Też czasem zajrzyj... ;)
  • wcionszrzywy 18.09.18, 20:43
    Jak mam zajrzeć? Mam wpłacić i prosić żebyś mnie wpuściła? Hm, chyba sobie żartujesz. A tak naprawdę sama się ośmieszasz niemiłosiernie, hm.
  • la_chanson 18.09.18, 20:50
    Nie no... możesz zajrzeć tu na tej samej zasadzie, co ja - wpaść. :)
    Ty byś wszystko na bitcoiny przeliczał... Ja nie.
    Natomiast w moich oczach to ty się niemiłosiernie kompromitujesz. Wydaje mi się, że kiedyś byłeś bystrzejszy. Ale może właśnie mam rację, że: wydaje mi się. :) Albo wtedy (kiedyś tam) wydawało.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 20:53
    Muszę cię rozczarować - dla ciebie nie jestem w stanie wznieść się na twój poziom, hm.
  • la_chanson 18.09.18, 21:03
    Spokojnie. Poluzuj szelki i "bąć sobom". :) Już bardziej mnie rozczarować nie możesz.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 21:05
    Ty naprawdę chyba nie jesteś kobietą, hm.
  • la_chanson 18.09.18, 21:25
    Pamiętam, jak kiedyś na Espresso, dyżurne specjalistki od teorii spiskowych uznały, że Lel, Czerny i ja - to jedna osoba i "klony". ;D Bo kobieta po prostu "nie może TAK pisać", "to niemożliwe", "kobiety TAK nie piszą". :))
    Może faktycznie logiczne i precyzyjne formułowanie myśli nie jest powszechną cechą kobiet. Możliwe nawet, że w tej części mam umysł "męski". A może to kwestia inteligencji. Trudno powiedzieć.
    W każdym razie nikomu to nigdy nie przeszkadzało. Poza tym forum, oczywiście. :)
    Emocjonalnie natomiast jestem kobietą na 100%.
    Ale to tylko tak na marginesie, albowiem nikogo tu do niczego przekonywać nie zamierzam. Bo - cytując klasyka: jaki cel? ;)
  • lapinn 18.09.18, 21:29
    Przestań już tak skupiać się na sobie.

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 18.09.18, 21:34
    Nikomu nie przeszkadzało, ale nikt nie chciał abyś mu piekła szarlotkę i przynosiła kwiaty do wazonu, hm. A te 100%, to wiesz - to brzmi tak, jakbyś się tu tłumaczyła przed sądem jakimś, hm. Jesteś jaka jesteś, i nie próbuj głupi przekonywać. Zresztą, jak chcesz. Jednakże koń, jaki jest, każdy widzi.
  • la_chanson 18.09.18, 21:43
    Kruche ze śliwkami wychodzi mi znacznie lepiej. I murzynek. :)
    Zaś co do kwiatów w wazonie - lubię je wstawić i ładnie ułożyć. Natomiast od przynoszenia - "dżentelmen" wybaczy - jest ktoś inny. :)

    Temat - z uwagi na niewiedzę interlokutora - uważam za wyczerpany i zamknięty. :)
  • wcionszrzywy 18.09.18, 21:45
    I kto to widział? Papuga?
  • wcionszrzywy 18.09.18, 20:45
    Czy ty wiesz, Lurneta, że bez ciebie tu byłoby bardziej kobieco? Nie, że cię stąd wyrzucam, gdyż ja lubię ferment i zgrzyty, ale tylko stwierdza fakt. A ja czasem lubię miękko, ciepło, przytulnie, miło, sympatycznie, hm.
  • la_chanson 18.09.18, 21:00
    Wiem wiem, lubisz głupiutkie, potulne gąski, wobec których jesteś mądrzejszy i możesz czuć się samcem alfa. :)
    Lubisz, choć po pewnym czasie cię nudzą i musisz się nad nimi poznęcać trochę, upokorzyć i porozstawiać po kątach.

    Ja, rzeczywiście, nie jestem pod tym względem reprezentatywną przedstawicielką swojej płci. Przede mną się nie wypchasz sianem i nie rozbawi mnie głupi żart. I to cię tak irytuje.
    Ale średnia statystyczna na forach takich jak to - jest taka, jak ta w pierwszym akapicie, więc uszy do góry. Jeszcze wszystko będzie dobrze. :)
  • wcionszrzywy 18.09.18, 21:03
    Bzdury. Po prostu nie szukam czegoś, co sam posiadam, i to z nawiązką.
  • lapinn 18.09.18, 21:08
    Jak dostajesz kopa w dupę (krytyka) to zaczynasz się odcinać od rozmówców (wywyższać). La chanson. Może nie musisz na wszystko odpowiadać. Tylko to przemyśl. I Poznań.

    --
    meeee
  • la_chanson 18.09.18, 21:31
    Piszę bo lubię. I kiedy chcę. Nic nie muszę. Nawet zauważać, że królik z kapelusza to tylko sztuczka iluzjonisty. :)
  • wcionszrzywy 18.09.18, 21:44
    A z tym białym króliczkiem to też nie zrozumiałaś. Wyprowadził cię w pole, a ty myślałaś, że on ci wskaże miejsce, gdzie jest złote runo. Ale co się dziwić, tu znowu mamy do czynienia z frazeologią, hm.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 20:25
    Aha, i jeszcze jedno: a jak ci tam na fejsie wyszło to twoje nawracanie? Wyszło?
  • la_chanson 18.09.18, 20:32
    Nie twój interes. :)
  • wcionszrzywy 18.09.18, 10:31
    Jeśli chodzi o Andziulek, to troszeczkę masz racji, co jest oczywistą oczywistością - każdy zostawia ślady swoich działań, i z tym wiążą się emocje, szczególnie w twórczości, no i ambicje. Ten obraz, który mi pokazała (a w zasadzie dwa, ten drugi ciekawszy, jak dla mnie), to chyba trzeci jej obraz (w tym znaczeniu), który namalowała w życiu (poza jakimiś tam bohomazami), o czym sam tu pisała, niejako tłumacząc się. Tak więc, o własnym stylu, czy też czymś głęboko osobistym nie możemy tu mówić. Ona pracuje teraz przede wszystkim nad techniką (o czym też tu pisała), a ja ją namawiam właśnie do czegoś własnego, czegoś z trzewi, stąd to moje wku...anie jej. Ten Yarko, a raczej Yarka (chyba), nie podoba mi się. Za to Jarosław Żero, jak najbardziej.
  • la_chanson 18.09.18, 17:17
    Jacek Yerka.
    Realizm magiczny.
    (przepraszam, musiałam :)
  • wcionszrzywy 18.09.18, 10:32
    No i generalnie - ja dobrze wiem, kto tu do mnie pasuje.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 10:34
    No i to, że rzuciłbym cię na pożarcie Lurnecie. Przy obopólnym zachwycie (twoim i jej), jak mniemam.
  • claudemonety 18.09.18, 11:46
    Doradców masz.... to tak, jak ja.... masakra.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 11:59
    Claudi, tu się nie robi interesów ani nie aranżuje małżeństw, choć jest to tu możliwe. Tutaj ludzie mają czas w pracy, aby pisać to, co im ślina na język przyniesie. I wbrew pozorom, ma to pewną wartość, unikalną nawet, bym powiedział. Ja przynajmniej robotem się nie czuję.
  • yesterday56 18.09.18, 12:01
    A tobie co... przecierz wiele razy pisał że nie lubi tłustych!
  • claudemonety 18.09.18, 12:06
    Czyżby.... mężczyźni też się interesowali, hehehehe :)
  • wcionszrzywy 18.09.18, 12:17
    A co ty taki agresywny się zrobiłeś, Wczorajszy? Tłustych nie lubię, bo uwielbiam nosić na rękach))))). Jednak tu to nie ma żadnego znaczenia. Absolutnie żadnego. Ani wiek, ani płeć, kolor skóry, religia, ani waga czy wzrost. Dopiero ewentualnie w kontekście danej wypowiedzi.
  • yesterday56 18.09.18, 12:34
    No dobrze, już Ci nie przeszkadzam. Ale przypomniała mi sie taka scenka, gdzie w zagrodzeniu pasły się cztery krowy i byk. Przyprowadzono do zagrodzenia piątą i on natychmiast na nią wskoczył.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 12:36
    Hm.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 12:39
    Może chciał wskoczyć, ale ona podkopała się szybko pod zagrodą i zwiała, że tylko ślady kopyt (o mało butów nie zostawiła uciekając ze strachu) pozostały.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 12:40
    Pozostaje jeszcze pytanie, kto ją tu na siłę wepchnął i kto jej tę tabliczkę na szyi uwiesił z tą deklaracją, hm.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 20:23
    No dobra, czas na jakiś wątek miłosny tu, khe khe.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 21:39
    100%. Ha ha ha. Ale koleżanka nie lubi stereotypów ani żadnych frazesów. Ha ha ha ha ha ha ha ha.
  • claudemonety 18.09.18, 21:47
    Pracuję nad trzecim..... zwolniłam tempo pracy....
  • wcionszrzywy 18.09.18, 21:48
    Strasznie to dla ciebie musi być uwłaczające, Lurneta. Mając tak bystry umysł, i posiadając umiejętność logicznego i precyzyjnego formułowanie myśli, musisz pisać, że potrafisz zrobić placek ze śliwkami, hm. Współczuję ci.
  • la_chanson 18.09.18, 21:59
    Kolejny szablon. Suniesz po tym torze jak stara drezyna. :)
    Kruchy placek ze śliwkami jest pycha i nikogo jeszcze inteligencji nie pozbawił. :)
    Aczkolwiek gotowanie to sztuka. W każdym razie ja to tak traktuję - muszę mieć natchnienie. 8)
  • wcionszrzywy 18.09.18, 22:07
    Jeszcze nigdy tu nie pisałaś, że potrafisz piec. Nawet jak ja wspomniałem, że kiedyś robiłem "murzynka", ty wtedy milczałaś, jakbyś chciała udowodnić swoje 100% męskości. Zawsze powtarzałaś, że nie potrafisz gotować. Tak więc, 100% kobiety w sobie nie dasz rady tu do 24.00 udowodnić, tym bardziej, że z natury rzeczy jest to niemożliwe. Jak powiem, że jest w tobie 46% kobiety, to powinnaś być zadowolona i iść spać.
  • lapinn 18.09.18, 22:16
    Kobieta to gotowanie?

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 18.09.18, 22:23
    O, kolejna się poczuła wywołana do tablicy. Gotowanie nie musi być tylko kobiece, ale przeważnie, w naszym kraju, w naszym kręgu kulturowym, wiąże się z domem, z przytulnością, zaspokojeniem - w tym przypadku zmysłu smakowego i węchowego, i ogólnie tworzy atmosferę miłą, a tego potrzebuje każdy człowiek, choć i bez tego przeżyje (ileś tam, jakoś tam). Jeśli nie potrafisz gotować i piec, to jako kobieta co potrafisz robić?
  • wcionszrzywy 18.09.18, 22:26
    A o ABC, to wiem tyle, że potrafi drzeć mordę, sypać ku...mi, a nie potrafi zmienić deski klozetowej. Za to ostatnie śmiało można jej postawić plusa, co przyda jej się przy ciułaniu na 100% kobiety.
  • la_chanson 18.09.18, 22:21
    Nigdy nie pisałam, że nie potrafię gotować. Z kimś mnie mylisz.
    Natomiast od przechwałek lub informowania czytelników, co się kulinarnie potrafi, co się udało, co się fajnego "wynalazło" albo właśnie upichciło - są fora kulinarne (jeśli ktoś koniecznie potrzebuje), a nie randkowo-towarzysko-rozrywkowe.
    A udowadniać - nikomu niczego nie potrzebuję, ani nie zamierzam. :)
    Możesz stosować do swoich wyliczeń absolutnie dowolne logarytmy. ;) Mnie to wiesz... rybka. Po grecku. 8)
  • wcionszrzywy 18.09.18, 22:24
    Ja nie pisałem, Lurneta, że trzeba pisać o gotowaniu. Ja mówiłem to tym, co kobiecego zauważyłem w twoich wpisach.
  • la_chanson 18.09.18, 22:37
    Stary. Powiedzmy sobie szczerze. Na temat twojej percepcji wyraziłam się tu dziś dość jasno. A ty nadal myślisz, że interesuje mnie co "zauważasz"? W moich wpisach, w cudzych wpisach... Dla mnie to wyznacznik niczego. Naprawdę. Potrafisz to zasymilować? Raz a skutecznie?
  • wcionszrzywy 18.09.18, 22:39
    Oczywiście. - Na 100% nie jesteś stuprocentową kobietą. Co do tych 46% możemy dyskutować, ale w zasadzie takie jest moje odczucie.
  • la_chanson 18.09.18, 22:31
    Jedyne moje kulinarne "zwierzenie" na Espresso brzmiało: Sorry, kroję pomidory! ;D
    Akcja toczyła się wtedy dość wartko, ktoś mnie o coś pytał, a ja zerkałam z doskoku, bo byłam w kuchni i robiłam grecką sałatkę. :)
  • wcionszrzywy 18.09.18, 22:34
    OK, Lurnet. 46,2% kobiety w tobie.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 22:09
    Aha, żebyś zaprzestała brnąć w te szablony, przypomnę (może nie pamiętasz, bo to było pół godziny temu), że te 100% to ty pisałaś.
  • la_chanson 18.09.18, 22:40
    Emocjonalnie! Gamoniu. A nie pod względem spędzania czasu przy garach, bo tego się zbierze w tygodniu max 3 godziny. :)
  • wcionszrzywy 18.09.18, 22:42
    Ale jak ty możesz być bardziej kobieca, jak ty nie masz przy kim. Przy papudze?
  • la_chanson 18.09.18, 22:48
    Ale to przecież nie twoje zmartwienie, tak?
    Pomijam fakt, że moje również nie. 8)
  • wcionszrzywy 18.09.18, 22:49
    No właśnie, hm.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 22:44
    A emocjonalnie, to jesteś bardziej bezwzględna, niż niejeden płatny zabójca.
  • la_chanson 18.09.18, 22:51
    Bezwzględna? Konsekwentna? Uparta? Zadziorna?
    No jasne. Nikt nie twierdzi, że emocjonalność ma kolor wyłącznie różowy, miętowy i fuksja. ;)
    Cały wachlarz - to dopiero pełnia.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 23:00
    Jeszcze raz, Lurneta - nie ma w naturze czegoś takiego, jak 100%. No, ale podobno ty nie lubisz stereotypów, hm.
  • la_chanson 18.09.18, 23:04
    Jest jest. Piersi mam na 100%. :)
  • wcionszrzywy 18.09.18, 23:09
    Piersi każdy może sobie zrobić. Ale to nie oznacza, że facet z cyckami jest w 100% kobietą. No wieź. Idę spać.
  • la_chanson 18.09.18, 23:12
    Wyraźnie zabrakło ci argumentu. :) "Zrobić" to sobie można wszystko. Tylko po co.
    Faktycznie, lepiej idź już spać. :)
  • wcionszrzywy 18.09.18, 21:57
    Dobra, idę obejrzeć ciasta Ciumki, to może mi się trochę cieplej na sercu zrobi, hm.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 22:13
    I nie wiem, dlaczego się tak denerwujesz, hm. Kto powiedział, że musisz być kobietą? Mamy gender, wszystko jest naukowo wytłumaczone.
  • la_chanson 18.09.18, 22:52
    Nie muszę. Lubię być kobietą. :)
  • wcionszrzywy 18.09.18, 22:37
    Ten "Lurnet", to nie jest moja złośliwość. Po prostu nie docisnąłem palcem klawisza, hm.
  • wcionszrzywy 18.09.18, 22:50
    Nie da się nic zrobić, kobietą trzeba się urodzić. Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha.
  • wcionszrzywy 19.09.18, 16:16
    A ja czuję, że ktoś se tutaj jaja robi, aczkolwiek jest to tu dopuszczalne. A nawet wskazane! Oby tylko "dzyń dzyń dzyń" było efektowne.
  • wcionszrzywy 19.09.18, 18:39
    He he. Młode (młodsze) lwice otaczają starą lwicę. Ciekawe, czy to już ten moment, kiedy ją dopadną i zranią na tyle dotkliwie, że skona na miejscu (walcząc do upadłego) wcześniej otrzymując potężny cios kłami powodujący przerwanie kręgosłupa (tak jak to widziałem ostatnio na filmie. Możliwe też, że stara zdoła się obronić albo ucieknie, coby nabrać sił.
  • claudemonety 19.09.18, 18:44
    Skrobiesz już coś na priv?
  • wcionszrzywy 19.09.18, 18:49
    Sorry, ale nie tym razem.
  • lapinn 19.09.18, 18:46
    Lubisz zamęt. Czyli nie lubisz spokoju.

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 19.09.18, 18:50
    Genau, ABC. Ich will die Ruhe stoeren.
  • lapinn 19.09.18, 19:00
    Nie znam niemieckiego jak ty.

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 19.09.18, 19:03
    Naprawdę, ABC. Och. Tyle lat tu mnie w kompleksy swoją znajomość wprowadzałaś, a tu proszę - ona nie zna tak jak ja, hm. Zaskakujące, hm.
  • lapinn 19.09.18, 19:16
    Tak jak ty. Nie znasz.

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 19.09.18, 19:04
    W takim razie, ABC, przedstawię ci to obrazkami (też).
  • wcionszrzywy 19.09.18, 18:52
    W dodatku wy tu jesteście moją inspiracją (do tego). A ty, ABC, w szczególności. Dobrze to wiesz i możesz być z tego dumna, tu.
  • lapinn 19.09.18, 19:15
    Daj spokój wcionsz. ( ruhe po mandaryńsku) Pisałam już swoje a propos ciebie. A Rammstein... dobrze wiesz ze lubię. I dawałam temu wyraz 168 lat temu. (dziwne to jest stwierdzenie. O tym wyrazie)

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 19.09.18, 19:30
    2 serki Danio o smaku waniliowym + bułka mazurska. Dobra to jest kolacja dla prawdziwa meszczyzna? Trochę w tych serkach białka jest, hm.
  • lapinn 19.09.18, 19:36
    Kolejne rzniecie glupa. Cóż. W grupie jest zawsze clown. Ale, gdy się zorientuje, nie będzie chciał nim być.

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 19.09.18, 19:38
    Do mnie mówisz, ABC?
  • lapinn 19.09.18, 19:42
    Udajesz, że nie widzisz ze pod twoim wpisem gadam? Czekasz a, napiszę nazwę nicka?

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 19.09.18, 19:46
    Ja zawsze piszę twój nick, ABC. Wcionsz ci tak trudno napisać?
  • lapinn 19.09.18, 19:53
    Przeanalizuj wpisy. Odnośnie nicka. A tu odnies się do sedna.

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 19.09.18, 19:59
    Ale o co ci chodzi, ABC?
  • lapinn 19.09.18, 20:00
    O ten tramwaj.

    --
    meeee
  • la_chanson 19.09.18, 20:38
    ... zwany pożądaniem? ;)
  • yesterday56 20.09.18, 08:47
    Piosenka, Elia Kazan, oprócz tego filmu „Tramwaj …”, napisał też książkę „Układ” i nakręcił na jej podstawie film o tym samym tytule. Właśnie zamierzam wziąć tę książkę na tapetę, po ciężkich męczarniach z Marqueza „Sto lat samotności”. Zresztą od drugiej połowy czyta się już Marqueza łatwiej. Ale dałem radę i doczytałem ją do końca. Ja się tak zastanawiam, czym kieruje się Komitet Noblowski przydzielając nagrody, czy stopniem skomplikowania utworów? Temat książki „Układ” jest, uważam, bardzo adekwatny do życia wielu piszących tu forumowiczów. Czytałaś ją? Oglądałaś film?
  • wcionszrzywy 20.09.18, 09:07
    I była też taka pani, co zatrzymała tramwaj, a wtedy tzw. komuna upadła. Tylko zdaje mi się, że to chyba nie było w Hollywood, hm.
  • la_chanson 20.09.18, 15:21
    Wczoraj, mamy podobne odczucia odnośnie "Stu lat...". ;)
    Też się nieraz zastanawiałam, jakimi kryteriami kieruje się Komitet Noblowski przyznając nagrodę literacką czy pokojową. Wiadomo, że aktualne tło polityczne zawsze ma na znaczenie. Gdyby to ode mnie zależało - Nobla dostałby Herbert, nie Miłosz i nie Wisłocka... znaczy ta... Szymborska. ;)
    Za to z Nagrody dla Dylana jestem zadowolona. :)
    Książki Kazana, o której wspominasz, nie czytałam. Nie oglądałam też tego filmu. Skoro polecasz, notuję: do nadrobienia. :)
  • wcionszrzywy 19.09.18, 19:32
    Hmmmmmm, jaka ta bułka mazurska pyszna. Mhmmmmmmmmm.
  • yesterday56 20.09.18, 08:54
    Tak, a później trzeba biegać, biegać i biegać a g... to daje. Na koniec trzeba wymieniać panewki w biodrach.
  • wcionszrzywy 19.09.18, 21:42
    Tramwaj robi dzyń dzyń, gdy chce rozjechać babcię albo innego babola.
  • ageofwar 19.09.18, 22:28
    przeciez kazdy wie jak wyglada tran la cha...wystarczy wpisac na fb: KAS KAC z Ciechanowa ahahahaha...toz to prawdziwy chlop, poziom testosteronu osiaga w jej przypadku szczyty, estrogenu brak, chociaz faceci sa przystojni...a to to to takie ch.uj wie co...ciebie porownac do lela czy czernego...czasami ludzie cos napisza i czekaja na reakcje, a ta byla czesto ozywiona na espresso po takim wpisie😂😂😂
  • ageofwar 19.09.18, 22:29
    *trans😉
  • la_chanson 19.09.18, 22:50
    O, a ta się tu jeszcze plącze jak smród po gaciach. :)) Gdyby jeszcze miała coś do napisania... "Miszcz dedukcji".
    Eeeech, goopich nie sieją...
    Ta dziewczyna/kobieta była w Grupie - wtedy mogłaś jej "wygarnąć" (choć pewnie guzik by ją obeszło), a nie po kątach, na zupełnie innej platformie, gdzie nikt jej nie zna, za plecami.
    Oto poziom intelektualny forumowych "managerów". Rzal.
  • ageofwar 20.09.18, 06:59
    jaka dziewczyna/kobieta? to trans. Zero bioder! A brzydka jak noc i ma chorom curke. Ciekawe czy zeruje na Panstwie i pobiera zasilek.🤔
  • yesterday56 20.09.18, 13:31
    Ageofwar, a może Ty, będąc babką z kasą, reflektujesz na Bitcoiny? Mnie bez przerwy maile przysyłają:

    „Guten Tag.

    Wussten Sie, dass die Preise für Bitcoin stetig gestiegen sind? Viele Leute haben es verpasst und es wurde nicht von der internationalen Presse berichtet. Doch für diejenigen in der Schleife, Sie wissen, dass eine Investition jetzt die beste Entscheidung Ihres Lebens sein könnte.

    Möchten Sie es selbst ausprobieren und sehen, was passiert, wenn Bitcoin startet? Dann gibt es jetzt eine neue Plattform, die Investitionen in Bitcoin macht, einfacher als je zuvor.
    Melden Sie sich jetzt <http://nimokse.biz.ua/nimokse13/> an und sehen Sie, wie schnell und einfach es ist, den Handel mit Bitcoin heute zu starten!

    Ihr neues Leben ist gleich um die Ecke, BTC Investor News”

    Chociaż z drugiej strony to widać, że te Bitcoiny ich parzą.
  • ageofwar 20.09.18, 13:55
    hahahaha ja już się w to nie bawię od 3 lat. Jak kiedyś tam kupiłam (200 zł za sztukę- co za czasy) BTC, ileś tam.... to ludzie jeszcze nie wiedzieli o ich istnieniu, także tego...sprzedać 1 BTC za ponad 3 tyś to łatwizna. No chyba, że kantor pada. ahahahaha Ważne, aby być we właściwym miejscu o właściwym czasie. Tak samo z aliexpress, jak ja już zapomniałam o tym, to ludzie teraz masowo kupują i płaczą, bo przychodzą niewłaściwe produkty. Ja mam status na Ali: Gold Konsumenta i mi nigdy jeszcze nie przyszło żadne badziewie.
    Teraz spamują zwykłych szaraczków próbując ich naciągnąć i Ali i BTC.

    -----
    jesteśmy jedynie niewolnikami DNA
  • yesterday56 21.09.18, 09:48
    Ja nie wiem, jak oni weszli w posiadanie mojego adresu mailowego. Ja od zawsze grałem tylko na polskiej giełdzie, od samego początku, gdy wtedy było tylko pięć spółek. Pamiętam że pierwszą spółką jaką kupiłem to był Elektrim. Już od kilku lat gram wyłącznie na polskim rynku kontraktów terminowym. Nigdy też nie grałem na Forexie.
  • la_chanson 20.09.18, 15:04
    O tym, że jesteś inwigilatorką fejsbukową i plotkarą - to już się dawno przekonałam. Ale co to kogo tutaj obchodzi, że jakaś kobieta z Ciechanowa ci się nie podoba, nazywasz ją trans i wypominasz chorą córkę? Jesteś pewna, że twoje dzieci zawsze będą zdrowe? Chcesz tu komuś pokazać jakie to zabawne, że ten swój tik nerwowy "ahahahaha" wszędzie wciskasz?
    Wstydu nie masz za grosz. Ale to zwykle z tępotą idzie w parze.

    Wiem, wydawało ci się, że to mnie na tym FB "odkryłaś" i przywlokłaś tu rewelację. Teraz to odkręcasz obsmarowując nikomu tu nieznaną i Bogu ducha winną kobietę, która może się podobać lub nie, i być może ma chore dziecko.
    Nie wiem, czy możesz się jeszcze bardziej skompromitować swoją pustotą niż do tej pory, ale próbuj.
  • la_chanson 20.09.18, 17:33
    Przeczytałam zarys fabuły "Układu". Natychmiast przypomniał mi się film - współczesny - "Dobry rok" ("A good year") z Rossellem Crowe. Przeczuwam, że oba filmy mogą mieć sporo wspólnego. Polecam. :)
  • wcionszrzywy 20.09.18, 17:42
    Mnie kiedyś kolega polecił taką jedną z "odlotów", I okazało się, że ona słabo się bzykać. Tak więc, to polecanie swoich upodobań, to przeważnie dopieszczanie raczej swojego gustu, aczkolwiek można czasem (czasem oznacza niezbyt często) podzielać czyjś punkt widzenia.
  • la_chanson 20.09.18, 17:54
    Ja też nie przepadam za tym, gdy nieznajoma osoba poleca mi jakiś film albo muzykę.
    Ale jeśli robi to ktoś znajomy, kto zdążył się zorientować, co może mi się podobać - to chętnie i czemu nie. :)
    I tak właśnie jest teraz, między mną a Wczoraj - zauważyłam pewien wspólny mianownik (do odkrycia, o jaki chodzi - w trakcie oglądania) pomiędzy filmem (i książką), o którym on pisze, i który ja widziałam.
    I o co tyle hałasu? :)
    Nawiasem - ty też mi kiedyś polecałeś film, o jakimś poecie, i że tam jest groteska, i że może mi się podobać. :)
    Ale zapomniałam tytuł i ostatecznie nie obejrzałam. 8)
  • wcionszrzywy 20.09.18, 18:48
    Znajomy, hm. Zdążył się zorientować co lubisz, hm. To widać, hm. A między wami, to jest tak, jak zawsze między tobą a kolejnym (chyba dwudziesty dziewiąty tu, nie licząc tych z innych nicków) z... "portkami" chciałem napisać, hm. Wasz wspólny mianownik, to zwykła uprzejmość i nie wiem czy prawdziwa ochota (samotność?). I takie polecanie czegoś tam z kultury i sztuki, od czapy, i to w formie, w jakiej teraz produkują boty (to nie żart, artykuły piszą od lat roboty) w gazetach, czasopismach, to nie jest to, czego ja oczekuję na takim forum, gdyż wieje to nudą, sztucznością i zawsze jest nadęte w pewnym stopniu. Bez silnego elementu osobistego i emocjonalnego (pozbawionego pewnych zahamowań, kalki i frazesów), nie widzę sensu w tych kulturalnych, pełnych ogłady i baczności wypowiedziach na takim forum, gdzie najważniejsze jest pogadać sobie o dupie Maryny. Ale proszę bardzo, ćwiczcie się w swoich szkolnych popisach znajomością tego czy owego z uprzejmością godną królewskiej etykiety polecając to i owo. Prawdziwie interesującej dyskusji jednak w tym (waszym) nie zauważyłem, ale może się jeszcze zdarzy, hm.
    A ten film, to "Amour Fou", oparty na faktach z życia poety Kleista.
  • lapinn 20.09.18, 19:15
    Hm.

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 20.09.18, 19:27
    I żeby było jasne - takiej formy wypowiedzi jak obecnego tu Abecadła też nie nie akceptuję.
  • lapinn 20.09.18, 20:25
    Hukers.

    --
    meeee
  • ageofwar 20.09.18, 20:50
    WAZ a co Ty taki asertywny sie zrobiles?😱😂😆
  • wcionszrzywy 20.09.18, 21:01
    Asertywny? Hm, myślałem, że zawsze tutaj taki byłem, hm, aczkolwiek nie wiem co masz na myśli, hm.
  • ageofwar 20.09.18, 21:18
    ...nie mam czasu na polemike😂 musze ciasto marchewkowe spreparowac😊 milego...🙂
  • wcionszrzywy 20.09.18, 21:21
    Szkodzi nic. Wiadomo, że zawracanie dupy to twoja specjalność. No, ale jakoś musisz się dowartościować.
  • lapinn 20.09.18, 21:31
    Nie wywyższaj się, wcionsz.

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 20.09.18, 21:35
    Że co?
  • lapinn 20.09.18, 22:09
    Co co?

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 20.09.18, 22:21
    Jajco.
  • lapinn 20.09.18, 22:36
    Nic nie szkodzi

    --
    meeee
  • la_chanson 21.09.18, 00:02
    wcionszrzywy napisał:

    > ... to nie jest to, czego ja oczekuję na takim forum...
    Ależ... my nie oczekujemy od Ciebie, że będziesz oczekiwał. :) Naprawdę.

    > Ale proszę bardzo, ćwiczcie się w swoich szkolnych popisach znajomością tego czy
    > owego...
    Dziękujemy bardzo. :)

    > A ten film, to "Amour Fou", oparty na faktach z życia poety Kleista.
    A, no tak!
  • wcionszrzywy 20.09.18, 17:06
    A czy to moja wina, Wczorajszy, że ty masz problemy z panewkami czy też boisz się, że niedługo będziesz miał? Sport rekreacyjny jest zawsze korzystny dla zdrowia, jeśli nie ma ograniczeń, jeśli ktoś nie jest chory i może coś tam ćwiczyć. Liczy się pozytywny bilans, a nie skupianie się na ujemnym aspekcie. Siedzenie cały dzień w pracy też nie jest zdrowe. Rozumiem, że ty uprawiasz co wieczór (a nie, codziennie nie robisz tego, już o tym mówiłeś) seks ze swoją starą. Pamiętaj tylko, że trzeba to robić (np. biegać, khe khe) kilka razy w tygodni, a najlepiej codziennie i co najmniej przez 40 minut (chyba, że żona nie lubi takich męczarni, hm), inaczej niewiele to daje, Aczkolwiek przy wytrysku podobno oczyszczają się niektóre przewody w organizmie, usuwają się jakieś złogi, itp. Hm.
  • wcionszrzywy 20.09.18, 19:29
    "Hm" jest okay, ale ograniczać się ciągle do "hm", "blee", "meeee", to trzeba być ograniczonym, hm.
  • wcionszrzywy 21.09.18, 11:43
    Jacek Borkowski szuka młodej żony, tak o 37 lat młodszej, ruszył już casting, hm. Mówi, że kobieta z second handu go nie interesuje. Podobno takie podejście strasznie szowinistyczne jest, hm. Ja nie wiem do końca czy tak jest, khe khe. Zapewne dla kobiet nie jest to miłe, ale taka jest natura, zdaje mi się, hm. Facet, można powiedzieć, zawsze jest czysty, czyli świeży. Facet wchodzi w kobietę, oddaje to, co Bóg mu kazał, wychodzi, myje się i znowu jest jak młody kawaler. A kobieta, nie dość że to wszystko przyjmuje do środka, to potem ją rozrywa od środka, zużywa, niszczy, i już dziewicą nigdy nie będzie, hm. I wszystko byłoby dobrze, gdyby taka potrafiła zatrzymać ojca swoich dzieci, ale wiadomo jak jest, wszyscy wiemy. W przypadku tego Borkowskiego jest jeszcze śmierć żony, ale natura się domaga. Ach, ta natura, hm.
  • yesterday56 21.09.18, 12:46
    Po co ty tutaj tego kretyna przywołujesz. Widocznie prześladują Cię nocami te twoje dzierlatki. :)
  • wcionszrzywy 21.09.18, 13:32
    A ty Wczorajszy nie udawaj nagle takiego prawego. Sam tu pisałeś, że się ślinisz do nastolatek (14 letnie to nastolatki, czyli zahaczasz o pedofilię) grając z nimi w szachy. Aż tu nagle - święte oburzenie. Hm, naprawdę.
  • lapinn 21.09.18, 12:47
    Rzeczywiście jesteś pojebem.

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 21.09.18, 13:29
    A czego i od kogo ty ABC oczekujesz? Już ci wiele razy mówiłem, że powinnaś się zapisać do kościoła, bo oni wciąż wierzą, że wystarczy tylko być dobrym, kochać bliźniego, i wtedy będzie tak, jak Bóg obiecał, włącznie z gwarancją rajskiego życia po życiu. Ty jednak nie chcesz, ale moje propozycja nie jest wcale kpiną. Ludzie, którzy czują się nieszczęśliwi, muszą mieć jakąś wiarę w coś, choć lepiej jest rozumieć kolej rzeczy. Ty nie masz nic, i to jest twój dramat, widoczny tu od lat. Masz jeszcze sporo energii, ale się miotasz miedzy św. Teresą z Kalkuty a cafesrafe, co jest najgorsze, jeśli nie masz dystansu do życia. Może bliżej ci do idei komunistycznej? Ale tu tez, już od kilkudziesięciu lat, tzw. lewica jest skompromitowana i raczej nic na to nie wskazuje, aby mogła gwarantować znowu cokolwiek. I tak - zarówno religia chrześcijańska (od 2 tys. lat) jak i filozofia Marksa i Engelsa, nie gwarantują nic, poza retoryką pięknych obietnic. Człowiek dale musi walczyć na tym łez padole. Tak więc - ja tylko zwróciłem uwagę na to, co było i jest i co każdy widzi. Ale niektórzy udają, że tego niema i strasznie się oburzają, gdy ktoś to widzi. Ale zobaczymy, może ty naprawisz ten świat. Poczekamy, masz jeszcze trochę czasu.
  • lapinn 21.09.18, 13:43
    Wzruszyłam się. Wcionsz diagnosta forumowy. Z dużą potrzebą kontroli całego świata.

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 21.09.18, 14:08
    ABC, ja jestem indywidualistą i ten świat mam gdzieś. To ty masz pretensję do wszystkich i czekasz na to, żeby ktoś ci dogodził. Czekaj, mi to rybka.
  • lapinn 21.09.18, 14:18
    Z tego co widzę to ty ciągle wymyślisz teorie na mój temat. I mówisz skiomentowac każdy mój wpis. Nie zastanawiaj się nade mną.Wez. Jeśli już to nad sobą.

    --
    meeee
  • wcionszrzywy 21.09.18, 14:21
    Pisząc o tobie piszę i sobie. Ale wiem od dawna, ze to trudne dla ciebie, aby to zrozumieć. A minęło już tyle lat, hm.
  • lapinn 21.09.18, 14:26
    Nie masz pojęcia co ja rozumiem.

    --
    meeee
  • la_chanson 21.09.18, 15:58
    Na każdego Borkowskiego - przypada jeden Macron.
    I tyle w temacie. 8)
  • wcionszrzywy 21.09.18, 16:50
    To tak, jakby sądzić, że bociany wcale nie odlatują z Polski, gdyż ktoś widział w stodole u sąsiada jednego w grudniu popołudniu ze złamanym ogonem. Typowa argumentacja Lurneta.
  • la_chanson 21.09.18, 19:49
    No wiesz, jeden Borkowski, czy nawet kilku Borkowskich też wiosny nie czyni.
    Gdyby ich z Macronami zestawić (i innymi ciastkami z show-biznesu, towarzyszącymi starszym paniom - patrz np. Sharon Stone) - bilans wyszedłby na zero.
    I w przypadku tych "miłości" czy też Miłości (bo któż komu w serce zajrzy?), czy po prostu "układu biznesowo-erotycznego" - to już nie te lata, żeby w to bociany mieszać. ;)
  • wcionszrzywy 21.09.18, 20:27
    Nie znam nikogo, to ma żonę starszą od siebie. Ci, co mają drugą albo trzecią, są zdecydowanie z młodszą albo dużo młodszą. Prawie każdy, którego znam, a który ma dosyć swojej, chętnie by "wziął" (choćby tak sympatyczny i znany ci tu kolega Wczorajszy) sobie młodszą, a z wiekiem coraz młodszą. Tak więc, nie wiem, gdzie ty żyjesz, ale szukanie pojedynczych przypadków w Hollywood czy nawet w Paryżu (bliżej), jest tak miałkie, jak prawie wszystkie twoje argumenty.
  • la_chanson 21.09.18, 20:53
    Bo ten Borkowski, gdyby był przeciętnym Kowalskim, też nie szukałby 30 lat młodszej. Ale szuka, ponieważ czuje się gwiazdorem (stąd moje odniesienia do świata tzw. celebrytów).
    Ale starszym panom często się w ten sposób w główkach miesza, i młodszą partnerką próbują zrekompensować sobie miniony czas własnej świetności. Im młodsza - tym dowartościowanie większe.
    W Łapickim to się przynajmniej ta mała sama zakochała. W Kondracie - też.
    A małżeństwa, które ja znam ze swego otoczenia, są zazwyczaj w zbliżonym wzajemnie wieku, choć faktycznie - częściej, bo zgodnie z tradycją, jest tak, że partnerka jest o kilka lat młodsza.
    I większość mężczyzn, którzy w dojrzałym wieku, z takich czy innych powodów, poszukują życiowej partnerki, i robią to serio (dla siebie, nie dla publiczności, i na dłużej niż miesiąc czy trzy) - również celują w swoją "półkę wiekową", dopuszczając granicę +/- kilku lat, która zresztą w dojrzałym wieku się zaciera i nie ma już takiego znaczenia, jak między 20 a 30-latkami np.
  • wcionszrzywy 21.09.18, 21:02
    W główce każdemu może się mieszać dowolnie. Tobie też kiedyś się pomieszało i tak zostało. Ja znam dwa małżeństw, gdzie kobiety są o 20 lat młodsze od nich, i to nie są celebryci. A przede wszystkim - ja nie pisałem tylko o celebrytach, co powinnaś zauważyć, pisałem o naturze, która (może w dziwny sposób, może dla ciebie dziwny) podpowiada takie właśnie rozwiązania. A może ten Borkowski chce mieć jeszcze więcej dzieci, i co - weźmie sobie taką w twoim wieku, żeby mu urodziła z trójkę jeszcze?
  • la_chanson 21.09.18, 21:26
    Ale ja też nie twierdzę, że 20 czy 30 latka na takiego dziadka nie poleci, jeśli on się wykaże tym walorem, który ją kręci nade wszystko.
    Natomiast powoływanie na świat nowych istnień, gdy ma się lat 40+ - jest nieetyczne (wobec nich). O 60-letnich ojcach - to już w ogóle - szkoda gadać.
    Ale może sobie chcieć. Może mu się nawet udać. Choć żadna mająca olej w głowie i szanująca się kobieta - nie zechce mieć z nim nic wspólnego, po tym w jaki sposób się o kobietach wyraził.
  • wcionszrzywy 21.09.18, 21:35
    Co ty tak się martwisz o te, które chcą ze starszymi? Tak jak te i ci, którzy się strasznie martwią o tego Borowskiego, hm. Ty nie masz nic, ale to nic z tym wspólnego (żadnych mężów, żadnych dzieci) a głosujesz, jakbyś nadzorowała i brała odpowiedzialność za całe społeczeństwo i jego przyszłość, hm.
  • la_chanson 21.09.18, 21:42
    Daj spokój. Właśnie zamierzałam napisać, że guzik mnie takie rzeczy obchodzą. Na jednym poście na ten temat zamierzałam poprzestać.
    A wracając jeszcze do natury, o którą się tak upominasz, ona doskonale wie co robi, utrudniając mężczyznom w pewnym wieku płodzenie potomstwa, nawet jeśli przy pomocy farmaceutyków usztywnią sobie to czy tamto. 8)
  • wcionszrzywy 21.09.18, 21:50
    Ha ha ha ha. Ha ha ha ha. Wiesz tyle o fizjologii mężczyzn co ci spam z ofertą na viagrę podpowiedział. Ciekawe, czy wiesz kiedy natura utrudnia kobiecie w sprawie rozrodczości, hm.
  • la_chanson 21.09.18, 21:56
    Wiem wiem.
    I natura w obu przypadkach wie co robi i ma rację.

    PS. Mi? Spam z ofertą na Viagrę? To chyba zależy od tego, kto po jakich stronach buszuje. ;)) Nigdy nic takiego nie dostałam.
  • wcionszrzywy 21.09.18, 22:00
    To ty nie oglądasz porno w internecie? Jest za darmo. Hm.
  • la_chanson 21.09.18, 22:03
    Serio? A jaką stronkę byś polecił? Tylko żeby wiesz, spamu mi potem nie przysyłali. 8)
  • wcionszrzywy 21.09.18, 22:07
    Ciekawe jaka różnica wieku była u tych rodziców, którzy wypuścili tych czwartorzędnych poetów, których to tak uwielbia Lurneta, hm.
  • la_chanson 21.09.18, 22:11
    Dlaczego uważasz to za ciekawe? I którzy to czwartorzędowi - wg twojej subiektywnej klasyfikacji oczywiście, co w żaden sposób nie przekłada się na ich rzeczywistą rangę i talent.
  • wcionszrzywy 21.09.18, 22:14
    Ciekawe, gdyż mogłoby to przekonująco unaocznić ci twoje zakłamanie i klepanie tu teorii, które często nie mają nic z prawdziwym życiem wspólnego.
  • la_chanson 21.09.18, 22:21
    Dobra, pleciesz te swoje dyrdymały jak refren, gdy brak ci rzeczowych argumentów. Zajmij się Ciumką, bo dla mnie jesteś za cienki w uszach na tym poziomie.
  • wcionszrzywy 21.09.18, 22:25
    A królowie, także polscy, to co? Mieli sobie brać tylko takie dojrzałe jak ty? Toż to nic by z nas nie było, hm.
  • la_chanson 21.09.18, 23:01