Dodaj do ulubionych

jak u was z treningiem nocniczkowym?

28.03.05, 11:24
cześć
moja pociecha też jest z sierpnia 2003,
powoli robi się ciepło więc postanowiłyśmy przystąpić do nauki korzystania z
nocnika, ale ciężko nam to idzie, Ula najczęściej po długim siedzeniu na
nocniku wstaje zniecierpliwiona no i wtedy oczywiście siusiu ląduje na
podłodze, już powoli brakuje mi suchych rajstopek,
a jak jest u was czy wasze dzieci wołają już siusiu? jeśli tak to jak wam się
to udało osiągnąć?
pozdrawiam aga
Edytor zaawansowany
  • cz.wrona 29.03.05, 14:27
    U nas nocnik wędruje do znajomych. Kupiłam nakładkę na ubikację- może z nią
    pójdzie lepiej chociaż wytrzymał Kaczor na niej 10 sekund po dwa razy...
    --
    SIERPIEŃ 2003 Rówieśnicy;-))
  • iwona-mama-majki 29.03.05, 14:40
    A u nas po wcześniejszych sukcesach (zdarzały się nawet dni bez wpadek )nocnik
    służy teraz jako kapelusz :) Natomiast jak na święta byliśmy u moich rodziców
    (bez nocnika) Majce baaardzo spodobało się załatwianie potrzeb na sedes. Mam
    więc nadzieję, że nie przejdzie jej ta ochota w domu.
    --
    bez komentarza...
  • jasma76 29.03.05, 15:01
    U nas też już było nieźle, ale to ja się głównie pytałam, czy synek chce siusiu
    i to często i mówił prawdę, wtedy siusialiśmy do nocnika, ale na stojąco :-)))
    Na kupę to siada zawsze i od dawna i z tym nie ma problemów, choć zaczynaliśmy
    od wysadzania go nad nocnik i robił w powietrzu :-))).
    Ostatnio jednak ucieka przed nocnikiem jak chce siusiu i sika gdzieś w kącie,
    urwis - ale jest to celowe, taka zabawa, bunt.... Portek już mi brakuje,
    ręczniki papierowe zuzywam w ilościach hurtowych ale sie nie poddaję i w domu
    chodzi bez pieluchy, po spaniu daje nocnik - wtedy zwykle sie udaje i ćwiczę
    cierpliwość.
    Najważniejsze, żeby nie zrazić na początku, może sadzaj misie, czy inne
    ulubione pluszaki, u nas jak idzie kupa, to tą kupę robi jeszcze co najmniej
    miś, Kłapołuchy, Prosiaczek.... , wszyscy stękają, wycieramy im pupy i ....jest
    wesoło, a o to chodzi.

    jasma i Jaś (29.06.2003)
    Nasz kochany Jaś
  • agaaga19 29.03.05, 22:28
    teraz weszłyśmy w etap sprzątania, Ula po zrobieniu siusiu na podłogę
    natychmiast biegnie po ścierkę i sprząta
    aga
  • barbamama 30.03.05, 09:59
    U nas króluje pielucha i chyba nie prędko się to zmieni. Maćkiem zajmuje się
    babcia a babci się niechce sprzatać tzn może i by, posprzatała ale jak to
    babcie tym co ma pod ręką czyli bluzka - moją np, serwetą. Ja za bardzo nie mam
    ochoty aby babcia Maciejkę uczyła ale planuje wychowawczy więc może mu pomogę.
    Jestem pod wrażeniem tych dzieci co to juz siadaja nawet na sedesik:)
    Jasiek widzę pokazuje Ci Jasma kto rządzi, trzymam kciuki to napewno to o czym
    piszesz i trzeba przetrzymać bo z tego co pamiętam Jaś nie miał kłopotu juz z
    potrzebami fijologicznymi.
    --
    Pozdrawiam Barba. Mama Ali, Zuzi i Maćka

    Alcia, Zuzek i Maciuś
  • jasma76 30.03.05, 14:05
    Dzieki barba:-)) No fakt było juz nieźle i liczyłam, że wiosną zaczniemy
    wychodzić na spacerki bez pieluchy, ale na razie nic z tego, chociaż często się
    zdaża, że Jaś wraca ze spaceru z pustą pieluchą po 1-1,5 godz.!!! Ale jak ma
    nasiusiane to w czasie spaceru nie sygnalizuje (ale ja też sie nie pytam).
    Nagorzej to w domu jak mi zwiewa, żeby się zsikać w kącie i najczęściej
    niestety wybiera dywam, brrrr - w całym domu jest jeden i to mały a on zawsze
    tam nasika (-: Tak jak moja sunia ,która zawsze nakruszy, naświni na tym
    biednym dywanie - chyba sie dogadali :-)))
    Nic to czekam do lata, staram sie zbyt nie reagować, bo widzę, że go strasznie
    bawi jak podniesionym głosem mówię, że nie wolno. No ale także go bawi to
    wycieranie, rwanię papierowych ręczników i czasem mam wrażenie, że on sika po
    to, żebyśmy mogli to potem razem ścierać.
    Ufff, oby mu się szybko znudziło.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w naukach -fajnie, że będziesz na wychowawczym,
    latem powinno sie nam wszystkim udać!!!
    --
    jasma i Jaś (29.06.2003)
    Nasz kochany Jaś
  • cz.wrona 30.03.05, 15:10
    Ja najgorzej, ze nie wiem kiedy Kaczor chce lub się załatwia. Była takiokres ,
    ze zawsze rano robił kupkę ale teraz to w kratkę. Zwiewa z sedesu, z nakładki a
    jak wczoraj u sąsiadki posadziłyśmy lalę na nocnik to uderzył lalę i machał na
    nią rączką... Nigdy na przymus Go nie sadzałam więc chyba to jeszcze nie teraz..
    --
    SIERPIEŃ 2003 Rówieśnicy;-))
  • agaaga19 30.03.05, 15:53
    u mnie posadzenie na sedesie graniczy z cudem od razu mamy darcie w niebogłsy,
    dziś sobie trochę odpuściłam, nocnik stoi i korzystają z niego jedynie lale i
    misie
    aga
  • ami2003 30.03.05, 21:24
    U MNIE TRAGEDIA, BYL okres kiedy z chęcią siadala na nocnik, teraz jak jej
    tylko powiem, idziemy na nocniczek, to od razu jest krzyk, także nie zmuszam,a
    nocniczek stoi w lazience jako eksponat, mam nadzieje, że na lato sie to
    zmieni, czekam na ciepelko i latanie w majteczkach.
  • elmira_k 31.03.05, 12:46
    A moja Zuzka tak sama od siebie zaczęła wołać maaaaamoooo kuuupaaaaa i od
    misiąca robi na nocniczek :) Z sikaniem jest gorzej czasem zawoła . Ja i tak
    się cieszę, że zredukowaliśmy ilość pampków do 2 szt na dobę :)) Zwykły pampek
    na przylepce na noc a majteczki na dzień - świetne są przy ściąganiu ich co
    chwilkę.
    A jeszcze miesiąc temu nocnik dla Zuzy nie istniał :)
    pozdrawiam
    --
    Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy(10.08.03)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka