Dodaj do ulubionych

Mężczyzna metroseksualny

21.06.05, 16:58
Nawiązuję tu do postu o przystojnych facetach.. Panie piszą o zadbanych,
pachnących, ubranych gustownie panach. Zatem pytam: czy są jakieś granice
dbania o swą urodę..? Solarium, kosmetyczka, kremy przeciwzmarszczkowe, pod
oczy i nny asortyment typowego dla kobiety "laboratorium":)
Pytam zarówno kobiety, czy chciałyby być z mężczyzną, który tyle samo czasu
spędza w łazience co ona (o ile nie dłużej), jak i mężczyzn. Dla jednych
podchodzi to pewnie pod homoseksualizm, dla innych mężczyzna metroseksualny
to propozycja mężczyzny XXI wieku.
Obserwuj wątek
    • juras999 Re: Mężczyzna metroseksualny 21.06.05, 17:24
      Propozycja mezczyzny XXI wieku ? Hmm, no nie wiem...taki facet golacy sobie
      nogi maszynka pozyczona od swojej dziewczyny - brrr, musze wymazac ten obrazek
      z glowy ; ) A tak na powaznie to...jest pewna granica. Ja moge np. nie wiem,
      kupic sobie krem na spieczone rece, ale zadnego blota na twarz nie dam sobie
      nalozyc ; )
    • aaakotki2 Re: Mężczyzna metroseksualny 21.06.05, 17:48
      Tak sobie myślę, ze jak my zacznieemy zachowywac się jak kobiety to one pewnie
      zaczną się zachowywac jak męźczyzni. Natura nie lubi próżni.
      Juz widzę moją połowę tyrajacą do późnej nocy w pracy. Przychodzącą do domu na
      późny obiad potem piwko, gazetaka i pilot do ręki, szybki seks ze mna (mając za
      nic, że cały dzień w domu charowałem jak wół i mogę czuć się zmęczony)i
      chrapanko. A te z niż ciągłe problemy, żeby się chociaż przynajmniej cholera
      umyła i zmieniła gatki jak chce się ze mna kochać, rozpacz. A ja ciągle tylko
      gotuję, sprzatam, piorę, wychowuję jej dzieci. A i tak ona ma o wszystko
      pretensje, ma za złe że czasem spotkam się z kolegami na ciastku i kawie i tylko
      ciągle powtarza, że pewnie nie spotykam się z kolegami a tylko z koleżankami i
      jej przprawiam rogi. Dobrze, że jest internet i jak jej nie ma to mogę wypłakac
      się do internetu. a tam znajdzie się zawsze jakaś zadbana kobieta, szanujaca
      moją godność,najlepiej bardzo przystojna i zasobnym portfelem i piękną bryką,
      która tylko czeka na taką skrzywdzoną jak ja, która się mną zaopiekuje i odkryje
      we prawdziwego męźczyznę wtedy zostawię tę cholerę. ale co będzie gdy ona okaże
      się też taka sam jak ta moja, co wtedy bo przecież mówią, żw wszystkie kobiety
      to świnie.
      Podoba wam się tka wizja? a może nicech zostanie po staremu :)
      • esterka8 Re: Mężczyzna metroseksualny 21.06.05, 18:56
        ale to chyba nie o to chodziło... tu chodzi o dbanie o siebie, a nie o zamianę
        ról. moim zdaniem facet XXI wieku to facet zadbany, czyli umyty, ogolony,
        trochę pachnący- ale bez przesady i raczej zelem pod prysznic niz butla
        perfum... no i zadbane ręce- niekoniecznie u kosmetyczki, ale czyste, z
        obciętymi paznokciami, umyte włosy. no i tyle chyba...
        • kawapapieros Re: Mężczyzna metroseksualny 21.06.05, 19:24
          Do tego nie palący,nie pijący, nie przeklinający, szarmancki ale i stanowczy, zaradny (że niby samochód naprawi, tylko co wtedy z postulatem zadbanych dłoni),żeby nie jadł czosnku i innych śmierdzących rzeczy (parówki na przykład),wysportowany niczym Robert Korzeniowski + dopiszczie jeszcze sobie co chcecie. A potem zacznijcie zmieniać swoich mężczyzn. Ja osobiście wolę spędzić życie w klasztorze niż się dostosować.
          ps-właśnie dziś naprawiałem rower i moje dłonie wyglądają jak po wyjęciu z beczki ze smołą, ale nic to zmyję je moim super silnym żelem pod prysznic (z dodatkiem mięty) i drucianą szczotką.
    • misscraft nieeeeeeeeee 24.06.05, 21:22
      Nie, nie zniosłabym gościa który pucuje się tyle samo co ja. Chyba że
      mielibyśmy osobne łazienki:), a tak poważnie to co to facet który poleruje
      paznokcie, goli się gdzies indziej niż na twarzy i czy nie daj boże farboje
      włosy się maluje.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka