Dodaj do ulubionych

Dla zainteresowanych sportem i obrońców wartości

05.09.05, 01:03
Chiny: Igrzyska Olimpijskie a prawa człowieka

Po zakończeniu letnich Igrzysk Olimpijskich 2004 w Atenach przygotowania do
Igrzysk w roku 2008 w Pekinie idą pełną parą.

Po przyznaniu w 2001 roku Pekinowi prawa do organizacji Igrzysk Olimpijskich
nastąpiła ledwie wyczuwalna poprawa w kwestii praw człowieka. Zbliżające się
przybycie ognia olimpijskiego praktycznie nie miało na nie wpływu. Co więcej,
przymusowe przesiedlenia całych społeczności (bez żadnego lub za niewielkim
odszkodowaniem) w celu przygotowania miejsca na obiekty olimpijskie są
przykładem faktycznego pogorszenia poszanowania praw człowieka z powodu
przygotowań olimpijskich.

Wśród projektów budowlanych, na które władze Pekinu ogłosiły przetarg pod
hasłem "Nowy Pekin, Nowa Olimpiada - Szansa dla Chin i dla świata", znajduje
się komora egzekucyjna, w której skazani na śmierć przez Najwyższy Sąd
Cywilny Pekinu będą dostawali śmiertelne zastrzyki.

Jest to jawnym przeciwieństwem "zachowywania godności ludzkiej", której
Pekin, jako gospodarz Igrzysk Olimpijskich, zgodził się przestrzegać.

Fakty:

Tybet: Chiny od przeszło 50 lat bezprawnie okupują Tybet, prowadzą politykę
dyskryminacji i prześladowań mającą na celu marginalizację Tybetańczyków w
własnym kraju.

Kara śmierci: Chiny w dalszym ciągu wykonują więcej egzekucji niż reszta
państw świata razem wzięta. Wysoki rangą ustawodawca z południowo-zachodnich
Chin powiedział ostatnio, iż Chiny wykonują "prawie 10 000" egzekucji
rocznie.

"Reedukacja przez pracę": Ponad 250 000 osób jest przetrzymywanych w Chinach
w obozach pracy bez postawienia im konkretnych zarzutów, bez kontaktu z
adwokatem, bez procesu oraz bez jakiegokolwiek nadzoru sądowniczego.

Tortury: Tortury są w Chinach czymś powszechnym. Jest rzeczą wielce
prawdopodobną, iż ludzie, przechodząc przez system sprawiedliwości karnej,
cierpią w wyniku tortur lub innego rodzaju okrutnego, nieludzkiego i
poniżającego traktowania.

Wolność słowa i religii: Corocznie za spokojne korzystanie z przysługujących
im podstawowych praw wolności słowa i wolności przekonań religijnych
zatrzymywanych i skazywanych jest tysiące osób.

Powiedziano:

"Igrzyska zawsze pokojowo gromadziły ludzi, by okazać szacunek dla
powszechnych zasad moralnych."
Międzynarodowy Komitet Olimpijski

"jesteśmy przekonani, iż Igrzyska Olimpijskie przyczynią się do poprawy
poszanowania praw człowieka w Chinach"
Jacques Rogge, Prezydent Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego

"Dałbym sobie rękę uciąć iż w kwestii praw człowieka sytuacja się poprawi."
Francois Carrard, dyrektor wykonawczy Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego

"Jesteśmy pewni, iż organizacja Igrzysk w Chinach przyczyni się nie tylko do
rozwoju naszej gospodarki, lecz również poprawi sytuację praw człowieka."
Wang Wei, Sekretarz Generalny Pekińskiego Komitetu Organizacyjnego

"Jak na razie niewiele zostało uczynione, aby poprzeć te zapewnienia..."
Amnesty International

wzięte z:
ratujtybet.org/infopage.php?id=16
Na tej stronie jest niżej formularz listu protestacyjnego do wysłania do Hu
Jintao
Prezydenta Chińskiej Republiki Ludowej i Jacquesa Rogge, Prezydenta
Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego

inne linki:
www.2008-FreeTibet.org
www.olympicwatch.org
Edytor zaawansowany
  • grzespelc 05.09.05, 09:22
    > Wśród projektów budowlanych, na które władze Pekinu ogłosiły przetarg pod
    > hasłem "Nowy Pekin, Nowa Olimpiada - Szansa dla Chin i dla świata", znajduje
    > się komora egzekucyjna, w której skazani na śmierć przez Najwyższy Sąd
    > Cywilny Pekinu będą dostawali śmiertelne zastrzyki.

    ???!!!!!!!@%#!$&^*!!!!!!!!!!???????????????????????????

    > Tybet: Chiny od przeszło 50 lat bezprawnie okupują Tybet, prowadzą politykę
    > dyskryminacji i prześladowań mającą na celu marginalizację Tybetańczyków w
    > własnym kraju.

    To samo w Turkiestanie wobec Ujgurów.

    > "Dałbym sobie rękę uciąć iż w kwestii praw człowieka sytuacja się poprawi."
    > Francois Carrard, dyrektor wykonawczy Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego

    Panie Carrard, już zaczynam ostrzyć siekierę...
  • kochanica-francuza 05.09.05, 22:42

    > Panie Carrard, już zaczynam ostrzyć siekierę...

    Sadysta. A amputacja przez lekarza to co?
  • fnoll 05.09.05, 11:34
    na stronie główniej ratujtybet.org po prawej stronie są bardzo wymowne loga dla
    tej nieszczęsnej olimpiady...

    no cóż - ideały olimpijskie już dawno zostały SPRZEDANE

    może jestem jakiś niedzisiejszy, ale we mnie "sprzedawanie zawodników" między
    klubami piłkarskimi nie budzi bynajmniej pozytywnych wrażeń, raczej skojarzenia
    z handlem niewolnikami - tym razem dobrowolnymi

    czego uczy współczesny komercyjny sport? że człowiek jest sprzedajny, że można
    go kupić, że fajnie jest osiągnąć za siebie wysoką cenę

    Chiny mają kasę? zróbmy olimpiadę w Chinach!

    bue...
  • fnoll 05.09.05, 11:39
    a listy wysłałem
  • gumpel 05.09.05, 13:43
    No, cóż wypada zacząć od tego, że szczytne ideały barona de Cubertaina zawsze
    stanowiły jedynie "figowy listek" przykrywający faktyczne cele "ruchu
    olimpijskiego" - Początkowo było to szkolenie fizyczne młodzieży w celach
    wojskowych (sam Cubertain pisał, że chodziło mu o przygotowanie "zgnuśniałych
    Francuzów" do wojny z kaiserowskimi Niemcami). Ta idea przyświecała "ruchowi"
    co najmniej do II wojny (a w krajach "demokracji ludowej" znacznie dłużej).
    Potem celem stały się pieniądze. No i dzisiaj chyba już nikt nie ma
    watpliwości, że o to tylko chodzi: showbussiness. Lud chce igrzysk, gladiatorzy
    i ich "właściciele" chcą zarobić - biznes się kręci, wszyscy są zadowoleni. A
    prawa człowieka ? No, co wy ? W Rzymie ????

    A Tybetańczycy ? Póki nie zaczną podkładać bomb to nikt się nimi nie
    zainteresuje na poważnie. Ot, wszyscy będą im współczuć i ... robić interesy z
    ChRL. Pomyślcie: miliard ludzi kupujacych buty Nike lub Adidasa. I niech sobie
    nawet tymi butami kopią Tybetańczyków i tak "cywilizowany swiat" będzie im
    wdzięczny, ech ...
  • herbarium 05.09.05, 16:17
    Hmm... wiesz, Gumplu, ludzie z PSPT w większości zapewne równie "cynicznie" jak
    Ty oceniają funkcjonowanie ideałów olimpijskich, ale w istocie "każdy pretekst
    jest dobry" do zwracania uwagi opinii publicznej na jakiś problem - wizyty
    dyplomatyczne, igrzyska, zainteresowanie kulturami wschodu...
    A co do butów - grzecznie bojkotuję, ale fakt faktem, że już nie długo nic nie
    będę mogła kupować, zważywszy na liczbę uskutecznianych z różnych powodów
    bojkotów...
  • grzespelc 05.09.05, 21:15
    > A co do butów - grzecznie bojkotuję, ale fakt faktem, że już nie długo nic
    nie
    > będę mogła kupować, zważywszy na liczbę uskutecznianych z różnych powodów
    > bojkotów...

    Oj, ciężki jest los antyglobalisty...
  • herbarium 05.09.05, 22:24
    Alter-, cholera, nie anty-!
  • herbarium 05.09.05, 22:25
    Choć słyszałam opinię, że na tej samej zasadzie niedługo powstaną
    alterfaszyści...
  • stephen_s 05.09.05, 22:45

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły na poddaszu
  • herbarium 05.09.05, 23:00
    Znaczy, chodzi o zastępowanie przedrostka "anty-" łagodniejszym "alter-"
  • stephen_s 05.09.05, 23:01
    No, domyśliłem się :))))

    Hehe, jestem alterfaszystą! :)

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły na poddaszu
  • lynx.rufus 05.09.05, 21:39
    gumpel napisał:

    > A Tybetańczycy ? Póki nie zaczną podkładać bomb to nikt się nimi nie
    > zainteresuje na poważnie. Ot, wszyscy będą im współczuć i ... robić interesy z
    > ChRL. Pomyślcie: miliard ludzi kupujacych buty Nike lub Adidasa. I niech sobie
    > nawet tymi butami kopią Tybetańczyków i tak "cywilizowany swiat" będzie im
    > wdzięczny, ech ...

    1. po pierwsze, lepiej naiwnie domagac sie sprawiedliwosci, niz realistycznie
    uznac, ze samemu i tak sie nic nie zmieni.
    WOLNY TYBET !
    2. chiny moga same sie wpedzic w klopoty. ostatnio bylem na spotkaniu z wei
    jingshengiem, ktory twierdzi, ze chrl szykuje sie do wojny z tajwanem i ze
    wybuchnie ona po olimpiadze. to juz niedlugo, wiec sie zapewne przekonamy. moze
    sie to dla ludowego rezimu zle skonczyc.
    WOLNY TYBET !
    3. rewolucje wybuchaja (nie zebym je popieral) nie wtedy gdy jest beznadziejnie,
    lecz gdy sytuacja sie poprawia. nie mozna wiec wykluczyc, ze w chinach cos sie
    jeszcze stanie na skale wieksza niz namiotowe miasto na placu niebianskiego pokoju.
    WOLNY TYBET !
    pozdrawiam
    lynx
  • herbarium 05.09.05, 22:18
    Lynxie:) Naiwne domaganie się jest skuteczniejsze, gdy wykorzystujemy środki,
    dane nam przez cyników:)To tak, jak z listem Astrid Lindgren do Gorbaczowa:)

    Nie chodzi o to, że wierzę ludziom deklarującym przywiązanie do ideałów, dajmy
    na to, olimpijskich, wartości chrześcijańskich albo do praw człowieka. Ale,
    podobnie jak człowiekowi mówiącemu o wartościach chrześcijańskich, mogę naiwnie
    wypomnieć także i panu od olimpiady niezgodność słów i czynów chocby podpisując
    się pod petycją... To się nazywa łapanie za słówka;)
    A petycje mają znaczenie jako informacja o istnieniu opinii publicznej
    zainteresowanej tematem. Więc pojedyncza - w istocie nie ma sensu.

    Poza tym, igrzyska, podobnie jak, dajmy na to, wizyta chińskiego oficjela w
    Polsce i protest pod ambasadą, jest niezłym sposobem nagłośnienia całej
    sytuacji. Nie dlatego, aby ktokolwiek z protestujących się łudził, że wizyta
    zostanie odwołana:)))

    A listy protestacyjne wysłałeś?
  • diabollo 05.09.05, 20:38
    Czcigodna Herbarium,

    Tak zwane wartości są bardzo interesujące, choć najczęściej tak długo jak ich
    werbalna ekspresja się opłaca (są szczególnie cenione jako sposób na lepsze
    samopoczucie oratora).

    Jednak w konfrontacjach życiowych to z owych wartości rezygnuje się w pierwszej
    kolejności.

    I tak spektakularny wzrost znaczenia Chińskiej Republiki Ludowej (ekonomiczny i
    polityczny) w konfrontacji z wartościami, jakie przyświecały ruchowi
    olimpijskiemu, zdecydowanie bierze górę nad owymi wartościami.

    I naprawdę nie potrzeba znowu tak wielkich, istotnych przyczyn do szybkiego
    "pożegnania się" z wartościami.

    Wystarczy taka mała pierdoła jak "gadka-szmatka" o polityce na forum, aby
    Arcykatolik-Wartościowiec czcigodny Lynx.Rufus na delikatne sugestie, że jego
    argumentacja jest cokolwiek sprzeczna z chrystusowym przesłaniem ewangelicznym,
    odpowiada ze słodko rozbrajającą szczerością:
    "a kogo to obchodzi"?

    Kłaniam się nisko.
  • lynx.rufus 05.09.05, 21:32
    diabollo napisał:

    > Wystarczy taka mała pierdoła jak "gadka-szmatka" o polityce na forum, aby
    > Arcykatolik-Wartościowiec czcigodny Lynx.Rufus na delikatne sugestie, że jego
    > argumentacja jest cokolwiek sprzeczna z chrystusowym przesłaniem ewangelicznym,
    > odpowiada ze słodko rozbrajającą szczerością:
    > "a kogo to obchodzi"?

    konskie zaloty? nic z tego, chlopcze. nie zeby bylo w tym cos zlego :P
    lr
  • kochanica-francuza 05.09.05, 22:45

    > konskie zaloty? nic z tego, chlopcze. nie zeby bylo w tym cos zlego :P
    > lr

    i oto, proszę państwa, widzimy BRAK ARGUMENTÓW u szanownego lynxa
  • lynx.rufus 05.09.05, 22:49
    kochanica-francuza napisała:

    >
    > > konskie zaloty? nic z tego, chlopcze. nie zeby bylo w tym cos zlego :P
    > > lr
    >
    > i oto, proszę państwa, widzimy BRAK ARGUMENTÓW u szanownego lynxa

    argumentow na co? ze jeden z forumowiczow sie przyczepia, nie rozumiejac, ze
    moje pytanie odnosilo sie do samego faktu, ze on cos pisze? doprawdy, sa tu
    ciekawsze osoby do dyskutowania. a jesli Tobie sie nudzi, to wdawaj sie w bojki
    slowne z kim innym.
    lr
  • kochanica-francuza 05.09.05, 22:56
    lynx.rufus napisał:

    > kochanica-francuza napisała:
    >

    > argumentow na co? ze jeden z forumowiczow sie przyczepia, nie rozumiejac, ze
    > moje pytanie odnosilo sie do samego faktu, ze on cos pisze?

    Drogi Lynxie,

    Coś kręcisz.

    Szanowny Diabollo z jego mefistofeliczną inteligencją nie byłby w stanie
    popełnić tak kardynalnego błędu w rozumieniu tekstu.

  • lynx.rufus 05.09.05, 22:58
    kochanica-francuza napisała:

    > lynx.rufus napisał:
    >
    > > kochanica-francuza napisała:
    > >
    >
    > > argumentow na co? ze jeden z forumowiczow sie przyczepia, nie rozumiejac,
    > ze
    > > moje pytanie odnosilo sie do samego faktu, ze on cos pisze?
    >
    > Drogi Lynxie,
    >
    > Coś kręcisz.
    >
    > Szanowny Diabollo z jego mefistofeliczną inteligencją nie byłby w stanie
    > popełnić tak kardynalnego błędu w rozumieniu tekstu.

    do komunikacji potrzeba dwoch osob, nie mozna wiec wykluczyc, ze blad lezal po
    mojej stronie i nie wyrazilem sie dostatecznie jednoznacznie. niech o stopniu
    zainteresowania z mojej strony swiadczy brak checi do prostowania tej
    ewentualnej pomylki. jeszcze raz: a kogo to obchodzi?
    lr
  • tom1111 05.09.05, 22:27
    dzięki :-))) wysłałem


    --
    ___zawsze mogę się mylić_____
  • diabollo 05.09.05, 23:04
    tom1111 napisał:

    > dzięki :-))) wysłałem
    >
    >

    Czcigodny Tomie,
    właśnie wydaje mi się, że tym razem naprawdę się mylisz.

    Pewnie w przeciwieństwie do większości z Was, spędziłem w Chinach sporo czasu i
    poznałem wielu Chińczyków, z kilkoma chyba dość szczerze udało mi się porozmawiać.

    Mam ogromny szacunek do wszystkich chińskich dysydentów, do chińskich obrońców
    Praw Człowieka, AI, i Ideałów Czcigodnej Herbarium. Osobiście jestem też
    przeciwnikiem kary śmierci i komunizmu.

    Oczywiście nie robiłem badań socjologicznych, jednak odnoszę wrażenie, że
    większośc Chińczyków jest zdecydowanymi zwolennikami restrykcyjnego "prawa" (coś
    jak większość Amerykanów, Polaków, czy jak Zachodnich-europejczyków 100 lat
    temu). Oni chcą kary śmierci, chcą "gułagów dla przestępców".
    Dla nich takie petycje są kompletnie niezrozumiałe, a nawet wręcz zarozumiałe.
    Krótko mówiąc represyjność aparatu przymusu w Chinach nie wynika tylko z
    niedemokratycznych rządów Partii Komunistycznej.
    Wystarczy popatrzeć jak sytuacja wygląda w "demokratycznym" Singapurze gdzie
    biczuje się nielegalnych imigrantów, a KŚ przewidziana jest za przemyt
    narkotyków do Singapuru.

    Chiny Ludowe przeżywają niesamowity wzrost gospodarczy, który oczywiście tworzy
    niesamowite dysproporcie, no ale łączy się z ogromnym awansem społecznym i
    szansą wielu ludzi, którzy jak moi znajomi - są świetnie wykształceni, mieszkają
    i pracują w Szanghaju, niczym nie różnią się od młodych profesjonalistów innych
    światowych metropolii, lecz pochodzą z głębokich prowincji Chin, a ich rodzice
    są często analfabetami.

    To oni muszą zmienić Chiny, a nie petycje zarozumiałych "Lałaj". Co więcej, moim
    zdaniem demokratyzacja Chin może zacząć się tylko od demokratyzacji Partii
    Komunistycznej (w tej chwili to ekskluzywny klub dla elity najlepszych
    absolwentów uniwersytetów).
    Acha, chyba nie muszę dodawać, że dzisiejsze Chiny Ludowe z komunizmem mają
    tylko wspólną nazwę oraz brak systemu demokratycznego.

    Kłaniam się nisko.
  • herbarium 05.09.05, 23:17
    Czcigodny, pozwolę się nie do końca zgodzić:)
    Jasne, zachodni ideał praw człowieka nie trafia do Chińczyka, i to słyszałam
    przez cały czas, kiedy mniej lub bardziej naiwnie coś usiłowałam w temacie
    tybetańskim robić.
    Tyle tylko, że członkowie Partii Komunistycznej wytknęli już trochę nos poza
    rodzinną wieś, i wiedzą, co w świecie poza Chinami można dobrze sprzedać. W
    związku z tym, zdają sobie sprawę z tego, że tortury nie są takim czymś.
    I tym lepiej sobie z tego będą zdawali sprawę, im lepiej sytuacja w Tybecie i
    nie tylko będzie znana poza granicami Chin Ludowych, im bardziej medialna
    będzie i im szerszy oddźwięk wywoła w innych państwach "na dole" i "na górze".
    Bo skąd niby owi wykształceni Chińczycy mieliby wpaść na pomysł
    zdemokratyzowania się?
    Nikt nie jest samotną wyspą...
  • fnoll 06.09.05, 02:26
    podzielam umiarkowany idealizm herbarium :)

    są słowa mocniejsze od kasy i kul

    trzeba wiedzieć, jak ich użyć - zaniechanie w tym względzie, to oddanie pola
    kasie i kulom

    nie chcę, by światem rządziły wyłącznie kasa i kule
  • tom1111 06.09.05, 07:31
    szanowny Diabollo , myślę ,że cierpienie niewinnych ludzi , nie powinno zostać
    przemilczane , a teraz gdy "cały świat" na nich patrzy i patrzeć będzie (nie
    tylko w związku z igrzyskami) jest to bardzo ważne , by byli świadomi , iż
    dostrzegamy ich plusy i minusy .

    pozdr.
    --
    ___zawsze mogę się mylić_____
  • pelengajew 06.09.05, 09:06
    Gem, set, mecz - Diabollo.
    Pozdr.
    --
    Powiedz, ziemio surowa,
    komu ty jesteś ojczyzną?
  • kochanica-francuza 05.09.05, 22:54
    listy wysłałam, petycje w sprawach Tybetu podpisałam

    ratujtybet.org/uploads/arts/olimpic1.jpg
  • herbarium 05.09.05, 22:59
    To miło:)
  • grzespelc 06.09.05, 07:33
    Ja też.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka