Dodaj do ulubionych

kowianeczko

18.10.05, 10:58
Po mile spedzonym w jakze doborowym towarzystwie poranku wychodze.
Widzimy sie nastepnym razem. Zerkne jeszcze na szybko komu dac w ryj i
wylogowuje sie.

Sciskam Cie moja slodyczy,

M.S.
--
Die Zeit ist nichts anderes, als die Form des inneren Sinnes, d. i. des
Anschauens unserer selbst und unseres inneren Zustandes.I.K.
Obserwuj wątek
    • mathias_sammer Re: kowianeczko 18.10.05, 12:02
      Nie chcialbym, zeby sie zmarnowalo:))))))

      Jestescie taka mizeria, taka zaloscia, tak nisko upadlyscie tylko dlatego, ze
      jakis facet Was nie zrnie Was w zaciszu domowego ogniska
      ?

      Gdzie jest Wasze dno, od ktorego powinnyscie sie odbic?

      Gdzie granica glupoty i wlasnej plugawosci?

      Gdzie szacunek /tfu!) dla siebie?

      kowianeczka



      Nedza! Nedza! i jeszcze raz Nedza! Tfu!

      --
      Ein schoenes Laecheln ist nur der Anfang...
      ze strony internetowej gabinetu dentystycznego.

      --
      Die Zeit ist nichts anderes, als die Form des inneren Sinnes, d. i. des
      Anschauens unserer selbst und unseres inneren Zustandes.I.K.
      • irish76 Re: kowianeczko 18.10.05, 12:37
        poczulesz role misjonarza i uzdrowiciela polskich kobiet?
        azaliz dane nam bedzie wysluchac wiecej slow Proroka?
        pilkarz Mathias Sammer to byla menda nie z tej ziemi
        utozsamiasz sie? :)
        --
        jade jade na motorze
        wiater mi owiewa twarz
        • kowianeczka Re: kowianeczko 18.10.05, 13:02
          Obawiam sie, ze on nie utozsamia sie z pilkarzem, tylko mial taki kaprys na
          nicka. Nie utozsamia sie tez z byciem zona a raczej mezem, ktorego wybranek nie
          widzial oczy i co gorsze nie zobaczy.

          Wpis napisalam ja, jestem kobieta i nie znosze glupich gesi, idiotek, w
          szczegolnosci niewolnic. troche zalezy mi na tym, zeby kobiety prezentowaly sie
          lepiej, ale obawiam sie, ze nie moge w tym wypadku za wiele oczekiwac.

          kowianeczka
          --
          Ein schoenes Laecheln ist nur der Anfang...
          ze strony internetowej gabinetu dentystycznego.
        • kowianeczka Re: kowianeczko 18.10.05, 13:03
          j cytat ze mnie:
          Jestescie taka mizeria, taka zaloscia, tak nisko upadlyscie tylko dlatego, ze
          jakis facet Was nie zrnie Was w zaciszu domowego ogniska
          ?

          Gdzie jest Wasze dno, od ktorego powinnyscie sie odbic?

          Gdzie granica glupoty i wlasnej plugawosci?

          Gdzie szacunek /tfu!) dla siebie?

          kowianeczka



          Nedza! Nedza! i jeszcze raz Nedza! Tfu!

          --
          Ein schoenes Laecheln ist nur der Anfang...
          ze strony internetowej gabinetu dentystycznego.
          • kotek_mru Re: kowianeczko 18.10.05, 13:34
            kowianeczko,jadem dzis zioniesz:)
            kazy człowiek ma prawo wyboru swojej drogi,niekoniecznie zgodnej z naszymi
            pogladami...
            najwazniejsze jest to co jest w nas a inni niech zyja sobie jak maja na to
            ochote...cokolwiek:)
      • kowianeczka Re: kowianeczko 18.10.05, 14:23
        Mathiasie, kompletnie Cie nie rozumiem?
        Okladam Cie fragmentami kolczatki, tlucze mlotkiem po glowie, wykrecam uszy,
        wkladam waciki z maka ziemniaczana do nosa, szczypie w podbrodek, dusze
        zakladajac na lydke pytona, a Ty nic tylko "jeszcze i jeszcze!"

        Dlaczego?
        Lubisz, gdy Ci dokuczam? A jak nie dokuczam to chcesz, zebym dokuczala i
        rzucasz we mnie strzalkami z taka gumka na koncu (takie strzalki wygladaja jak
        pomniejszony 100x instrument do przetykania toalety:))

        Mathiasie, o co Ci chodzi..? :)

        kowianeczka
        --
        jak już wymyślasz historie - to pamietaj co wymyśliłas
        i nie myl opisów sąsiadów..procesor
        • mathias_sammer Re: kowianeczko 18.10.05, 14:26
          Eeee, ten tego...zaczepiam Cie tylko tak troszku:) Moze Cie rozsmiesze i nie
          bedziesz krzyczec?:o) A poza tym, te Twoje waciki z maka kartoflana toz
          to..poezja smaku:)))

          A propos smaku kilka minut roboty i pycha. Chcesz? Zaraz napisze.

          M.S.

          M.S.
          --
          Die Zeit ist nichts anderes, als die Form des inneren Sinnes, d. i. des
          Anschauens unserer selbst und unseres inneren Zustandes.I.K.
          • mathias_sammer jedzenie, auc! 18.10.05, 14:36
            Cos na szybko:

            Slodkie ziemniaki (takie pomaranczowe), gemüsezwiebel /taka biala, lagodna) i
            marchew. Pokroj w grube kawalki wszystko i dus w malej ilosci wody (cebule
            wczesniej zeszklij). Jak bedzie miekkie odcedz, wrzuc do garnka maslo , do
            masla dodaj curry (angielskie w proszku), chwile przesmaz, potem sok z polowy
            limonki, troche kwasnej smietany , dopraw do smaku i ugniec na puree.
            W tzw. miedzyczasie filet z bialej ryby (uprzednio przyprawiony i ocytroniony)
            umocz w mace (bez wacikow), nastepnie w roztrzepanym na maksa:) jaju i wrzuc w
            panierke (jedyna, ktora toleruje) w skladze 1/3 bulki, 2/3 zgniecionych
            orzechow laskowych, ale moga byc inne. Usmaz ladnie. Acha zapomnialem.
            Wczesniej, gdy robisz puree kawalki cebuli lagodnej, pomidorow (polowki lub
            cwiartki, gdy duze) i pieczarek zawin w plasterki baconu, posyp swiezym
            tymiankiem i rozmarynem (pokrojonym, rzecz jasna), polej obficie oliwa i piecz
            w piekarniku ok 20 minut. Na talerzu rozloz salate, na salate pieczone warzywa
            i sos, ktory zrob wzcesniej, zeby przezarl sie:). Jogurt naturalny, do niego
            pokrojony w kosteczke wydrylowany ogorek swiezy, garsc posiekanej kolendry i
            kilka kropel tobasko, troche soli. Polac z gory lub z boku:).

            Smacznego, auc!

            M.S.
            --
            Die Zeit ist nichts anderes, als die Form des inneren Sinnes, d. i. des
            Anschauens unserer selbst und unseres inneren Zustandes.I.K.
            • kowianeczka Re: jedzenie, auc! 18.10.05, 14:42
              Rozumiem, rozumiem- juz czas na Ciebie, ze o jedzeniu mowisz i powiekami
              strzelasz:)

              A powiedz jeszcze, czy te rybe usmazona "ladnie" i te puree to tez mam wyjac na
              talerz, bo juz sie pogubilam:)
              Czy moze byc ten sam talerz, czy moze jakis dodatkowy?:D

              A poza tym, nie napisales ile ziarnek soli dodac, ile ziemniakow pokroic w jaka
              kostke. Zreszta gdzie ja dostane pomaranczowe ziemniaki, moze byc ersatz w
              postaci polskich ziemniakow, z ktorych Polacy sa dumni?:)

              kowianeczka
              --
              jak już wymyślasz historie - to pamietaj co wymyśliłas
              i nie myl opisów sąsiadów..procesor
              • mathias_sammer poli! 18.10.05, 15:04


                ja Ciebie bardzo prosze:)
                Jak sobie poscielesz tak podasz:)

                A co do ersatzow to przeczytaj przepis jeszcze raz i pomysl nad smakiem (nie
                wiem, czy masz wyobraznie smakowa, jesli masz powinnas sobie wyobrazic).

                pa, slodyczy moja:)

                M.S.


                mathias_sammer napisał:

                > Cos na szybko:
                >
                > ziemniaki (zwykle, polskie), cebula i
                > marchew. Pokroj w grube kawalki wszystko i dus w malej ilosci wody (cebule
                > wczesniej zeszklij). Jak bedzie miekkie odcedz, wrzuc do garnka margaryne ,
                do
                > niej dodaj slodka papryke (polska w proszku), chwile przesmaz, potem sok z
                polowy
                > cytryny (obierz przed wycisnieciem ze skory, zeby pestycydow nie wcisnac),
                troche kwasnej smietany babuni, dopraw do smaku i ugniec tluczkiem na pire.
                > W tzw. miedzyczasie filet z rozmrozonego dorszaa (uprzednio umyty,
                przyprawiony i ocytroniony)
                > umocz w mace, nastepnie w roztrzepanym jaju i wrzuc w
                > panierke w skladzie 3/3 bulki tartej, Usmaz na oleju rzepakowym na brozowo,
                zeby bylo chrupko, po polsku. Acha zapomnialem.
                > Wczesniej, gdy robisz pire kawalki cebuli , pomidorow holenderskich, sa
                jeszcze dostepne w marketach(polowki lub
                > cwiartki, gdy duze) i pieczarek zawin w plasterki tlustego boczku, posyp
                swiezym
                > koprem i pietruszka (pokrojonymi, rzecz jasna), polej obficie olejem
                rzepakowymi piecz
                > w piekarniku ok 20 minut. Na talerzu rozloz salate, na salate pieczone
                warzywa
                > i sos, ktory zrob wceesniej, zeby przezarl sie:). Jogurt naturalny danone, do
                niego
                > pokrojony w kosteczke niewydrylowany (szkoda zmarnowac) ogorek swiezy, garsc
                posiekanej pietruszki albo szczypiorku i
                > , troche soli, torche zmielonego przed rokiem pieprzu z torebki. Polac z gory
                lub z boku:).
                >
                > Smacznego, auc!
                >
                > M.S.

                --
                Die Zeit ist nichts anderes, als die Form des inneren Sinnes, d. i. des
                Anschauens unserer selbst und unseres inneren Zustandes.I.K.
                  • kardiolog zachcialo mi sie 18.10.05, 18:00
                    ppatrzec na piekna kobiete. oczywiscie nasza kowianeczka jeszt najpiekniejsza,
                    ale niechc zerkne gdzie indziej:)

                    Obrazki sa ruchome, nie wiem na ktore kowianeczko trafisz po kliknieciu:)

                    kardiolog

                    www.heidi-klum.de/bottom2.aspx
                    --
                    Być sobą znaczy nie być kimś innym. I to wszystko. Ale nie być kimś innym można
                    tylko pośród innych.
                    Andrzej Szczypiorski
                    • kardiolog Re: zachcialo mi sie 18.10.05, 18:04
                      Ale ona ladna, ogladam video:)

                      kardiolog
                      --
                      Być sobą znaczy nie być kimś innym. I to wszystko. Ale nie być kimś innym można
                      tylko pośród innych.
                      Andrzej Szczypiorski
                • kardiolog Re: poli! 18.10.05, 21:37
                  Informuje, ze przez osatnie 30 minut w milczeniu obserwowalem Wasze zachowanie
                  na kilku portalach.
                  A teraz do roboty, skoro postanowilem posiedziec jeszcze kilka minut.

                  kardiolog
                  --
                  Być sobą znaczy nie być kimś innym. I to wszystko. Ale nie być kimś innym można
                  tylko pośród innych.
                  Andrzej Szczypiorski
                  • kardiolog Mathiasie 18.10.05, 22:10
                    cchialem dodac jeszczw watku o uzaleznieniach kobiet na forum Kobieta, ale
                    widze, ze owca posprzatala. Nie jestesmy jeszcze na etapie swiadomosci wlasnych
                    ulomnosci i zdolnosci smiania sie z nich. Mozliwe tylko w syuacjach zdrowego
                    podejscia do otoczenia i oczywiscie do siebie.


                    Widzimy sie niebawem. Buziak dla kowianeczki,
                    kardiolog
                    --
                    Być sobą znaczy nie być kimś innym. I to wszystko. Ale nie być kimś innym można
                    tylko pośród innych.
                    Andrzej Szczypiorski
                    • kardiolog Re: Mathiasie 18.10.05, 22:28
                      Beda siedziec jeszcze do 3-4 rano, potem wstana o 6-6.30.

                      Hormony w postaci chemii, zaden zdrowy czlowiek tego dlugo nie wytrzyma, na
                      hormonach za jakis czas tez juz nie. no, ale skoro nie ma celu..?

                      kardiolog
                      --
                      Być sobą znaczy nie być kimś innym. I to wszystko. Ale nie być kimś innym można
                      tylko pośród innych.
                      Andrzej Szczypiorski
    • kowianeczka Re: kowianeczko 18.10.05, 13:23
      Wiesz co?:) wlasnie zastanawiam sie, czy zmienia repertuar z "bydlaka"
      na "przyjaciel". Poobserwuje. Nawet nie trzeba byc w necie, zeby znalezc- wszak
      nie wszystko da sie usunac, gdy "po nocy przychodzi dzien, a po burzy..milosc:)

      I znow wszystko po mojej mysli, szkoda tylko, ze ze strata dla niektorych
      kobiet:(.. nie uczynisz jednak z kotka lwa, jak kiedys napisal w Zwierciadle ,
      jak mu tam.. Alchemik.

      kowianeczka
      --
      Ein schoenes Laecheln ist nur der Anfang...
      ze strony internetowej gabinetu dentystycznego.
      • kardiolog Re: kowianeczko 18.10.05, 16:20
        Nie, nie jest mozliwe. Bedzie wylacznie wylewanie zolci na forum. To wszystko.

        Oczywiscie , ze jestem, zerkam tylko jednym okiem bede do 18.oo.

        kardiolog
        --
        my sami czesto potrafimy traktowac siebie gorzej niz
        nasz najwiekszy wrog - m. z forum psychologia
    • irish76 Re: kowianeczko 18.10.05, 18:54
      z tego co pamietam to kowianeczka tez niczym tutaj nie blysnela poza
      przeklejaniem artykulow z prasy
      --
      jade jade na motorze
      wiater mi owiewa twarz
      • kardiolog Re: kowianeczko 18.10.05, 22:17
        Jesli przeczytasz dzisiejsza prase i wpisy kowianeczki zauwazysz, ze ona jest
        caly czas o jeden krok do przodu przed Wyborcza. Reszta nie liczy sie, bo
        kowianeczka prowadzi wlasne wojenki z gazeta i politykami , do ktorych ZAWSZE
        zwraca sie bezposrednio, a nie za plecami anonima. Kiedys takie anonimowe
        listy, gdy przychodzily do redakcji wyrzucano do kosza bez czytania. Dzis
        smietnik mozna czytac wszedzie, jeszcze niektorym autorom wydaje sie, ze maja
        cos istotnego do powiedzenia w sprawie polityki. Niech im sie wydaje. Dzis tez
        produkuje sie reality show- ppseduzycie w klatce na oczach milionow. Coraz
        mniej osob oglada, ale znow- niektorym sie wydaje, ze zostana gwiazdami Big
        Brothera i zrobia kariere jako wielkie artystki. Ci, ktorzy chcieli zrobic
        kariere, juz zrobili, reszta to kopia i jeszcza raz kopia.

        I podsumowujac jednym zdaniem, acz zrozumialym (?): kowianeczka nie przekleja
        artykulow z prasy, OD TEGO JESTESCIE WY, zeby wklejac po ukazaniu sie w gazecie.

        kardiolog
        --
        Być sobą znaczy nie być kimś innym. I to wszystko. Ale nie być kimś innym można
        tylko pośród innych.
        Andrzej Szczypiorski
        • irish76 Re: kowianeczko 19.10.05, 08:38
          czuje spisek
          musze zamontowac w domu ekrany dzwiekoszczelne, miedziana siatke do ekranowania
          fal elektromagnetycznych. Pod domem kopie juz schron... Oni sa wszedzie ;)
          a tak powaznie to nie szkoda komus czasu na walke z jakas gazeta i z jakimis
          politykami?
          poprosze konkrety
          --
          jade jade na motorze
          wiater mi owiewa twarz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka