Dodaj do ulubionych

***PLUSMINUS 50 - piszmy, jesli mamy ochote!!!!!!!

10.11.05, 09:12
Czesc, juz przeszlas do historii Flo!!!Widzisz, jak to latwo!!Gratulacje!!

WITAM WSZYSTKIM W IV CZESCI WATKU dla osob +-50. POZDRAWIAM starych i nowych
uczestnikow Forum!!
Oczywiscie z przyjemnoscia zobaczymy tu i inne osoby, ktore zechca nas
odwiedzic i cos przekazac.

Wybaczcie, ze wczoraj zablokowalam Wam watek nie tworzac w pore nowej czesci,
ale dzieco mnie wywloklo w tzw, miasto, poniewaz musialo kupic specodziez na
wyjazd uczelniany, a to nielada wysilek, bo jak wszyscy wiedza, wszystko u
nas w sklepach jest, ale jak przyjdzie co do czego, to nie ma jak kupic. Ale
udalo sie, udalo, wyszlysmy z domu o 11.oo , a wrocilysmy o 22.00, dobrze, ze
nasz grajdol, to teraz Warszawa i jezdza poza pociagiem 4 autobusy, bo kiedys
po takiej wyprawie trzeba by bylo nocowac w Warszawie u znajomych, gdyz jazda
pociagiem o tej porze jest od lat bardzo niebezpieczna. A teraz nawet nocny
autobus mamy. Sklepy czynne do 22.00 , wiec mozna buszowac do upadlego. I to
wlasnie zrobilysmy, nie czulam konczyn i okolic pasa, ale juz mi przeszlo.
Tylko jamniki jakby obrazone, wiadomo, jamniki!!

Jeszcze raz serdecznie Was pozdrawiam i piszcie, jesli macie ochote!!

Proponuje tez poruszanie konkretnych i ciekawych tematow oraz prowadzenie
dyskusji, wtedy, wydaje mi sie, forum bedzie bardziej interesujace i nie
bedzie zagrozenia jego smiercia. I ludzie beda tu chetniej zagladac, jesli
beda wiedzieli, ze cos ciekawego jest omawiane, beda sledzic nasze
wypowiedzi, czekac na nastepne glosy, a moze rowniez dopisza swoje.

Zapraszam!!Proponujcie tematy, ktore Was interesuja, tyle sie teraz dzieje,
jest o czym rozmawiac.

Niezmiennie Wasz Krolik, buziaczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Edytor zaawansowany
  • 10.11.05, 10:18
    Pozdrawiam bardzo serdecznie, moja mama bywa na tym forum, bardzo je lubi,
    jesli moge podpowiedziec, to ciekawymi tematami do dyskusji moze bylyby sprawy
    zwiazane z mozliwoscia rozwiazania pewnych bolaczek czy trudnosci, na ktore
    napotykaja kobiety np. aktywizacja zawodowa, pomoc w uzyskaniu alimentacji,
    nowe przepisy w tych dziedzinach /nowe zasady zakladania dzialalnosci gosp.,
    nowa ustawa o zaliczkach alimentacyjnych i postepowaniu wobec dluznikow/, pomoc
    niepelnosprawnym, rozumiana jak najszerzej itd. Napewno bardzo milo jest
    ciekawie spedzac czas, ale z reguly najpierw kazdy musi zadbac o egzystencje, a
    to moze interesowac, a nawet niepokoic wiele osob +-50. Wspominam tu o
    kobietach, bo jest ich na tym forum wiecej, no i w zyciu jest im trudniej, maja
    wieksze problemy z praca, sa gorzej oplacane i sa z reguly odpowiedzialne za
    swoje dzieci. Co Wy na to ? Idzie zima, bedziemy wiecej czasu spedzac w domy,
    moze by pomyslec o takich rzeczach i o nich pogadac, poki rowery i rolki sa w
    pokrowcach i schowkach?
  • 10.11.05, 11:16
    Witam wszystkich forumowiczów i sympatyków! Uffff, co za ulga, jest forum! A
    już się martwiłam, żeś nas Króliczku kochany opuścił! Ja zawsze będę tu
    zaglądać, niezależnie od tematów jakie tu będą poruszane, bo chyba się
    uzależniłam i dzień bez zajrzenia co słychać to dzień stracony! Papatki
  • 10.11.05, 20:04
    Moze teraz bede na bierzaco w tym poscie :))))
  • 10.11.05, 20:09
    witaj
  • 10.11.05, 20:22
    Witajcie :)))
  • 10.11.05, 20:01
    witam i zycze nastepnych czesci.

    KTCT ??? Czekamy !!!
  • 10.11.05, 20:41
    Ja również spieszę powitać wszystkich w nowej części "PLUSMINUS 50"!!!
    Ciekawe, która to będzie część w pierwszą rocznicę założenia naszego wątku!!!
    Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i życzę udanego długiego weekendu!!!
  • 10.11.05, 20:54
    A ja zauwazylam ze w watku jest mnostwo ludzi pod nickami ktorzy udzielali sie
    tylko w watku krolika.
    Fajnie ze wszystko jest znowu na swierzo.Dolaczam do Was i zostane na dlugi czas :)
    --
    "............"
  • 10.11.05, 23:25
    Również witam w czwartej części wątku. Mam nadzieję, że stali bywalcy będą tu
    wpadać w miarę jak czas i ochota im pozwoli. Nowych też Królik na pewno chętnie
    powita.
    Nasz pierwszy wątek za sprawą Królika rozpoczął się 11.02.05r. o godzinie 15.51.
    Jutro mija 9 miesięcy...(hi,hi).I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, ale
    właśnie ktoś z naszego forum pradowpodobnie teraz , może już, albo za chwilę,
    będzie świadkiem narodzin nowego człowieczka. A więc nasze forum istnieje już
    tyle, co ciąża człowieka. Trzymam kciuki!!
    Drugą część rozpoczęliśmy 13.05, trzecią 27.07, a czwartą dziś. I chyba nie ma
    znaczenia w której części będziemy w pierwszą rocznicę powstania naszego wątku,
    najważniejsze, abyśmy byli.
    Wszystkiego dobrego dla wszystkich!
  • 10.11.05, 23:56
    Ojejku, a kto co rodzi, w kazdym razie ja nie, zreszta krolik w ciagu 9
    miesiecy okroliczylby sie pewnie ze 3 razy, stad zapewne powiedzenie "mnozyc
    sie jak krolik', he,he:):), pozdrawiam i chyba dobranoc, bo troche trzeba sie
    wzdrzemnac!!
  • 11.11.05, 00:09
    gaszę swiatło, przyjemnych snów.
  • 11.11.05, 00:21
    Dobranoc.
  • 11.11.05, 10:42
    Jestem gapa, ale czasami i tak bywa!Witam więc już teraz na właściwej drodze!
    Dzięki kabe,że mnie @ sprowadziłaś na właściwe tory!!!
    Pozwolę sobie w nowym wątku przypomnieć moje adresy, na wypadek, gdyby ktoś
    miał mi ochotą mi się do księgi gości dopisać, oceniwszy przy tym moją pracę. A
    tym, co mi się wpisali BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ!
    hanula1950.blox.pl
    haneczka1950.blox.pl
    Dla obu blogów jest jedna księga
    hanula1950.w.intreia.pl
    To moja strona-tam jest o mnie i moim osiedlu
    Milusieńkiego dnia dla WSZYSTKICH!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 11.11.05, 10:46
    A zmieniając tamat, to - Dlaczego ludzie nie znają historii swojej Ojczyzny?
    Tylko 30% badanych Polaków wiedziało, jakie dziś mamy święto!Czy to lata PRL-u
    zrobiły swoje?
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 11.11.05, 10:56
    Oj, gapa, Hanulka, gapa, ale dobrze, ze sie dobrze skonczylo.

    No i wszystkiego najlepszego z okazji Swieta. Napiszcie, jak ono wygladalo u
    Was w domach rodzinnych. U nas byl zawsze rodzinny obiad, babcia robila na
    deser bialy tort tzw. niedopdleglosciowy, od czasu do czasu zdarzaly sie tez
    rogale swietomarcinskie, ale rzedko, bo to tradycja poznanska, troche daleka,
    bo u nas lwowska. Ja tego dnia nie chodzilam do szkoly i babcia pisala mi
    usprawiedliwienie, ze wnuczka nie byla obecna na lekcjach w dniu 11 listopada,
    poniwaz ten dzien jest dniem swiatecznym i do szkoly sie nie chodzi.
    Dzis mam ochote na te rogale, szukam miejsca, gdzie mozna kupic, oczywiscie nie
    w Poznaniu, tylko gdzies w moich okolicach, moze ktos cos wie, a moze macie
    przepis, Dorotko, a Ty ze swoimi zdolnosciami kulinarnymi , moze Ty mi
    przyjdziesz w sukurs!!?!!
  • 11.11.05, 11:21
    Za chwilę spodziewam się gości na świąteczny obiad. Już mam rękę oparzoną,
    bo dotknęłam się nieopatrznie do piekarnika, ale nic to.
    Króliku, rogale marcińskie można kupić w cukierni w podziemiach stacji Metro
    Ratusz. Być może nie są takie dobre jak w Poznaniu, ale podobno właściciel
    cukierni to Poznaniak, więc miejmy nadzieję, że są bliskie oryginału, a może
    nawet takie same?

  • 11.11.05, 11:52
    A ja dzisiaj miałam iść w gości, ale z przyczyn losowych plany się zmieniły,
    więc spędzę ten dzień w domu.
    I chyba nawet nie wybiorę się na spacer, bo pogoda niezbyt odpowiednia.
  • 11.11.05, 12:43
    U mnie w domu rodzice normalnie pracowali, a ja normalnie chodziłam do szkoły,
    ale po powrocie rodziców babcia robiła uroczysty obiad i snuła
    wspomnienia...Babci ( mama mamy ) była rocznik 1902, wiele pamiętała - to ona
    właśnie jako pierwsza opowiadała mi o Katyniu, a potem o wkroczeniu Rosjan do
    Polski jako wyzwolicieli!Ja dziś miałam jechać na 12 na Plac Piłsudskiego, ale
    z powodu kataru nie pojechałam - oglądałam TV i chachałam się z Lesia w
    jaśniutkim płaszczyku-kurteczce! Nie ma to jak odpowiedni strój na odpowiednią
    okazję!Flagę oczywiście wywiesiłam - u mnie w bloku robi to dużo lokatorów i
    oby tak dalej!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 11.11.05, 15:07
    Wszystkim króliczkom i ich sympatykom przesyłam powiew morskiego powietrza.
    Pogoda dzisiaj nie dopisuje bo od 11.oo pada ale nie przeszkodziła mi by
    pospacerować brzegiem morza.
    Weszłam do kawiarenki internetowej by zobaczyć co na naszym forum słychać.
    Wyjeżdżając nad morze nie mogłam się z Wami pożegnać bo nie było jeszcze IV
    cześci a III była już zablokowana.
    Serdecznie Was pozdrawiam - przepraszam, że wirtualnie ale widokowek do
    króliczątek, ktorych adresy posiadam nie wyślę bo mój notes z adresami został w
    domu. Po powrocie przyślę pozdrowienia na zdjęciu z nadmorskiej plaży.
    W Swinoujściu dziś bardzo świątecznie. Flagi wywieszone i większość sklepów
    pozamykana. Rogali świętojańskich tu nie ma, ale zdążyłam się nimi najeść przed
    wyjazdem. W Wielkopolsce w piekarniach i ciastkarniach były już w sprzedaży od
    środy i to róznego rodzaju - z migdałami i bez, z rumem, z bakaliami, duże (na
    sztuki) i małe (na wagę). A jakie pyszne - palce lizać.
    Opuszczam już przytulną kawiarenkę. Was ściskam i przesyłam nadmorskie papatki.
  • 11.11.05, 19:10
    wczoraj, w asyście tylko prezydenta miasta Suwałki,odbyła się uroczystość
    przeniesienia prochów ostatniego naszego premiera na uchodźstwie Edwarda
    Szczepanika do jego rodzinnego miasta? Nikt z władz obecnych i przyszłych się
    nie pofatygował!Nie było Kompanii Honorowej WP! Tak właśnie budujemy IV
    Rzeczpospolitą!!!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 11.11.05, 19:16
    Hanula, kpisz sobie czy o drogę pytasz? Jaką IV Rzeczpospolitą? Nawet kaczory w
    to nie wierzą:) Lepper do spółki z Giertychem będzie ją budował?
  • 11.11.05, 19:32
    Ja to już w nic nie wierzę!A w KACZORKI i LEPPERKI + GIERTYCHY to już z
    pewnością!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 11.11.05, 19:49
    hanula1950.w.interia.pl
    dodałam sorki, czyli przeproszonka i się znów nie wyświetlało!Ale już mam
    nadzieję, jest o kej!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 11.11.05, 20:03
    przyniesli rogale, byly inne, niz te, ktore jadalam kilkakrotnie w Poznaniu,
    ale tez dobre, a kupione, o dziwo! w naszym grajdole, w eleganckiej Villa Park
    Wesola. No patrzcie, jak to sie wszystko zmienia, nie dosc, ze Europa do nas
    przyszla, np. wraz z kanalizacja, ktora jak budowali, tak buduja, to jeszcze i
    Poznan zawital z okazji sw. Marcina. A moje jamniki zlozyly dzis tradycyjnie
    serdeczne zyczenia swojemu ukoczanemu doktorowi MARCINOWI Salewiczowi. A
    propos, jesli potrzebujecie weterynarza, to do dr Marcina, jak w dym. Pa....
  • 11.11.05, 20:57

    --A co sądzisz króliczku o fajnym potraktowaniu naszego ostatniego premiera na
    uchodżstwie?Tzn. przyjęciu zwłok, jeśli ktoś ma mątpliwości, a konkretnie urny
    z prochami
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 11.11.05, 20:59
    A rogali żadnych, niestety, nie jadłam....Nie mogę na ten temat nic powiedzieć!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 11.11.05, 21:43
    witajcie Witam serdecznie nowe nicki na tym forum i posyłam całuski nowy
    człowieczek już prawie prawie na swiecie
    --
    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
  • 12.11.05, 10:27
    hanula1950 napisała:

    >
    > --A co sądzisz króliczku o fajnym potraktowaniu naszego ostatniego premiera
    na
    > uchodżstwie?Tzn. przyjęciu zwłok, jeśli ktoś ma mątpliwości, a konkretnie
    urny
    > z prochami
    > Ale wkoło jest wesoło!

    Sorry, ale zawirowania wokol obecnego premiera intryguja mnie do tego stopnia,
    iz przyslonily mi problemy zwiazane z premierem na uchodzctwie, jaesli mozesz,
    napisz, co sie stalo?
  • 12.11.05, 11:49
    Witam wszystkich w ten pochmurny, ale bardzo ciepły dzień!
    kroliku, przeczytaj
    www.1lo.suwalki.pl
    tam jest o jego śmierci(lub znajdź inną stronę), a chodzi o to, że w miesiąc po
    śmierci E. Szczepanika urnę z prochami przywieziono do Suwałk, jego rodzinnego
    miasta, a był obecny tylko prezydent Suwałk, nikogo z rządu itd. W eterze też
    była cisza, malutka wzmianka w Dzienniku Tv-dosłownie dwa zdania. Było to dość
    przykre...przynajmniej dla mnie..
    Pozdrowionka!Milutkiego dalszego wypoczynku!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 12.11.05, 15:16
    Rzeczywiscie, to niezbyt sympatyczne, dobrze, ze chos wczesniej go zauwazyli i
    jakos uhonorowali. Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak malo o nim bylo slychac,
    moze dlatego, ze w przeciwienstwie do prezydenta Kaczorowskiego malo sie
    udzielal po rozwiazaniu rzadu na uch. w 1990 r.?
  • 12.11.05, 15:59
    Chyba właśnie tak było...
    A zmieniając smutny temat - to oglądam Szymona Majewskiego i wyję ze śmiechu!
    Czy ktoś to ogląda?Buziaczki!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 12.11.05, 18:04
    Kochana, ja jeszcze pamietam Szymona Majewskiego z programow Alicji Reisich-
    Modlinskiej, z okresu, kiedy w TVP nastal Dworak i ja tam czesto bywalam.
    Zasmiewalam sie z wynalazkow Majewskiego do lez, teraz tez mnie swiesz, choc
    tamte wynalazki byly niezastapione.

    Ludzi!! jaki ja barszcz ukrainski ugotowalam!! Szkoda tylko, ze z dachu mi
    kapie.
  • 12.11.05, 22:22
    Gratulacje dla szczęśliwego dziadka, a przede wszystkim dla rodziców no i
    Mikołaja!!!
  • 12.11.05, 22:29
    Mam nadzieję, że pokażesz nam swojego drugiego wnuka. Tym swoim nowym aparatem
    zrobisz Adasiowi zdjęcie i porozsyłasz.
  • 12.11.05, 22:33
    Nieświętymikołaju:
    Dla dziadków, rodziców, rodzeństwa i nowonarodzonego:
    - gratulacje,
    - życzenia zdrowia, szczęścia, pomyślności,
    - przyznanie się do zazdrości ( moja zazdrość ),
    - toast ( wino wyciągnełam = wznoszę ),
    - niech się Wasze marzenia spełniają,
    - niech Nowy Człowiek z radością i dostatkiem wędruje przez życie,
    - i niech ten Nowy Człowiek będzie ( kiedyś ) wsparciem dla Dziadka.
    --
    PApatki
  • 12.11.05, 22:55
    I ja gratuluje, Adasiowi - szczesliwego przyjscia na , miejmy nadzieje,
    szczesliwy swiat, Mikolajowi - brata, rodzicom - syna, dziadziusiowi NSM -
    dorodnego wnuka, ktory niech bedzie mu radoscia i podpora w przyszlosci.
  • 13.11.05, 16:18
    Hej, dziadku, podesłać ci jakiś sznurek do obwiązania, żebyś nie pękł z dumy?
    Pocałować w piętkę proszę Adasia, jak już wróci.
    A w ogóle to gratulacje:)
  • 13.11.05, 20:00
    O właśnie wróciłam z Torunia pierwsze co zrobiłam to wpadłam do Was sprawdzić
    co słychać no i czy Adaś już jest! GRATULACJE dla dziadka, no i oczywiście
    rodziców i Mikołajka. Współczuję też trochę, bo ciężko będzie w najbliższym
    czasie, no ale życzę, aby ten ciężki czas szybko minął! Mam nadzieję, że
    Mikołajek będzie się dobrze sprawował jako starszy brat!
    A ja byłam w Toruniu i widziałam obrazy Luny, he, he a Wy nie!!!!
    A teraz idę do lekcji, skończyło się dobre! To nara! Zajrzę później!
  • 13.11.05, 20:14
    dorota-zam:
    Widziałaś obrazy!
    A czy pozwolili fotografować?
    Bo jeśli pozwolili, to ....
    Czy już nam na @ posyłasz?
    Tak, to fajnie. Dzięki.
    --
    PApatki
  • 13.11.05, 21:58

    Mikolajkowi jeszcze raz gratulacje i sznurek tez mogę wysłać, bo akurat mam!
    KTCT- dzięki za całokształt-jesteś kochana!
    Dorotko - zazdroszczę, ale to zdrowa zazdrość!
    A wszystkich pozdrawiam z cieplutkiej stolicy naszego wesołego grajdołka!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 13.11.05, 22:01
    A kabe dzięki za odwiedzanie mojego blogu i wpisy- super!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 13.11.05, 23:17
    Wystawa wisi, ale wernisażu nie było, czyli notabli, szampana itp, hotel jest
    cały czas w remoncie, obrazy wiszą po dwa plecami do siebie na linkach, w
    powietrzu, bo kawiarnia nie ma ścian. Jest dość ciemno, nie ma absolutnie
    żadnej informacji (w każdym razie ja takowej nie widziałam), Luna jest bardzo
    niezadowolona i żałuje, że wcześniej nie wiedziała jak to będzie wyglądać, bo
    raczej nie zdecydowałaby się obrazów tam wystawić. Nie robiłam zdjęć, bo nie
    bardzo miałam jak to zrobić, podobały mi się, ale warunków na prawdziwe
    podelektowanie się sztuką nie ma żadnych, przeleciałm szybko, ścigana wrogim
    spojrzeniem obsługi (no może gdybym zdecydowała się na konsumpcję to byłoby
    inaczej, ale zupełnie nie miałam ochoty). Tak więc zdjęć z wystawy niestety nie
    mam, mogę co najwyżej wysłać kilka zdjęć z Torunia, bo kilka fotek pstryknęłam,
    chcecie?
  • 14.11.05, 00:07
    dorota-zam:
    Chcemy.
    Prosimy.
    Czekamy.
    --
    PApatki
  • 14.11.05, 00:51
    Nieświęty:
    ze sznurkiem coś u mnie kruchawo ( bo sobie siatkę ze sznurka uplotłam ).
    Ale:
    zamiast sznurka smycz proponuję.
    Może ( w wyjątkowych przypadkach ) przyda się dla wnuka?
    Mam na myśli tego wnuka dojrzałego ( a nie nowy, rodzinny narybek ).
    P.S.
    To ja tą smycz chyba wyślę.
    --
    PApatki

    Gwoli ścisłości:
    to nie jest smycz dla zwierzątek i na zwierzątka.
    To taka smycz, jaką teraz ludziska na szyi noszą.
  • 14.11.05, 08:28
    Jeszcze trochę listopada, potem grudzień a potem już będzie nowy, wspaniały rok.
    Ciekawe kto Flo na balonik odpowiedział?
    P.S.
    W zastępstwie Sławka mówię:
    dzień dobry
    --
    PApatki
  • 14.11.05, 08:40
    Dobry dzień! Do mnie zdjęcie Adasia nie doszło!Poproszę!O zdjęcia Torunia
    Dorotkę też proszę, bo kupę lat tam nie byłam...Dla wszystkich milutkiego
    nowego tygodnia!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 14.11.05, 10:20
    listopad już nastał, ale mam nadzieję że nastroje nadal babiolatowe macie :)))
    Jak przeczytam wszystko to się odezwę, na razie do pracy wracam.
    Hej:)
  • 13.11.05, 21:59
    Dorota, jeśli masz fotografie obrazów Luny, to jak też poproszę o zdjęcie.
    A dlaczego Luna nie pochwaliła się, że jej wernisaż w końcu doszedł do skutku?
    Pamiętam jakieś zamieszanie we wrześniu z terminem oddania hotelu do użytku
    i ze sponsorami tej wystawy. Dobrze, że się wszystko ułożyło po Jej myśli,
    ale szkoda, że się nam nie pochwaliła.
    Luna?
  • 13.11.05, 11:14
    Nieswiety gratulacje !!!
    Wszystkie dobrego dla Adasia, Rodzicow z Mikolajejem i dla Ciebie oczywiscie.

    polroczna Babcia
  • 13.11.05, 00:47
    Nieświęty:
    Ty sobie wypoczywaj ( póki Nowy Człowiek w szpitalu pokrzykuje ).
    Ja światło zgaszę i radyjko ( cichutko )nastawię .
    --
    PApatki
  • 13.11.05, 14:56

    --Gratulacje dla MIKOŁAJA! Mamy nowego członka FORUM!Nie miała baba kłopotu, ma
    akwarium tzn, głupie 2 welonki, które strasznie brudzą i dziś pół dnia
    spędziłam na zmienianiu i wody! Strasznie brudzą!Nie wiem nawet, jak to opisać,
    alke ciągnie się za nimi wstęgz....
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 13.11.05, 15:08
    Welonki brudzą bo Wybierają jedzenie z piasku już taki mają zwyczaj
    Zarówka powoduje szybki rozwój glonów
    Im mniejsze akwarium tym większy bałagan bo trudno utrzymać równiwagę
    biologiczną
    Częste zmienianie wody powoduje szybkie zmętnienie
    Proponuje używanie mocnego filtra z wkładem węglowym i używanie preparatu
    glonobójczego
    --
    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
  • 13.11.05, 15:32
    No właśnie! Welonkom , przepraszam, ale tak jest, kupa ciągnie się przez pół
    akwarium!Ale są śliczne i będę o nie dbać!
    Dzięki nieswietemu za rady, jutro spytam o ten filtr, bo może mam zły. A swoją
    drogą, kiedy iście lat temu miałam akwarium - nie było takich bajerów,jakie mam
    teraz, a rybki żyły sobie i już!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 13.11.05, 22:13
    Widzieliście zdjęcie Jednodniowego Człowieka?
    Właśnie odebrałam pocztę od Nieświętego. Adaś to kruszynka
    (przy niespełna dwuletnim Mikołaju), chociaż jak miał 4 kg,
    to chłop na schwał!
    Pozdrawiam mamę Adasia, życzę odpoczynku po tym, co minęło
    i gratuluję udanych synów. Niech się zdrowo chowają!
  • 14.11.05, 10:41
    Kto z Was napisal, ze macie na forum tlumacza, kto to jest i czy moge prosic o
    kontakt, mam opis i instrukcje montazu domkow z bali syberyjskich, potrzebuje
    fachowej pomocy, dzieki z gory. M&M
  • 14.11.05, 19:54
    Dziękuję za zdjęcia i gratuluję wnuka!
    A imię ma piękne, mój syn też ma na imię Adam!
    Pogratuluj rodzicom i niech Wam sie zdrowo chowa!
  • 14.11.05, 23:49
    Sławek napisał tak:
    " Jak przeczytam wszystko to się odezwę, na razie do pracy wracam.
    Hej:)"
    I ja nie wiem:
    czy Sławek dalej czyta czy dalej pracuje.
    Dobranockowe papatki.
  • 15.11.05, 02:13
    dorota.zam:
    doszły Twoje fotograficzne wieści z Torunia.
    Dzięki.
    Fafik jest cudny!
    A Ty ( przy Fafiku ) świetną minę masz.
    Jakoś Kopernik się zgubił.
    Ale to nic = przy następnym pobycie w Toruniu sprawdzisz, czy nadal stoi
    ( jeśli tak, to go znowu sfotografujesz ).
    --
    PApatki
  • 15.11.05, 08:05
    przeczytałem :)
    Dobrego dnia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • 15.11.05, 08:06
    Dorota!!! Dzięki wielkie za Toruniowe wspominki!!!
    Lubię to miasto.
  • 15.11.05, 14:09
    Dorotko, ja też dziekuję za foto-wieści z Torunia. Toruń piękny, jak zawsze.
  • 15.11.05, 14:30
    Dorotko, ja też dziękuję!
    Obejrzę w domu, bo teraz jestem w pracy i tylko zajrzałam czy są.
    Są, doszły - dziękuję!
  • 15.11.05, 16:04

    -- nieswietemu dzięki za fotki cudownego wnuka, a dorci za Toruń! To nie jest
    ten , który pamiętam, więc z przyjemnościa zobaczyłam- Atlas i Fafik -
    rewelacja! A u mnie wczoraj był dzień pełen cudów 1)zegarek stawał i ruszał2)
    telefon komórkowy 2 razy sam sie wyłączył - mam klapkę, więc niechcący stać to
    sie nie mogło!3) nie mogłam odebrać poczty w chello - do tej pory tego nie mogę
    zrobić, cały czas jest odbieranie, 3 razy czekałam po 3 godziny i nic! Nie
    wiem, co robić!4)Nie mogłam dostać się tu na nasze Forum! Jakieś złe moce mnie
    napadły! KTCO - odczaruj, ty to umiesz!
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 15.11.05, 16:03
    Cieszę się, że zdjęcia się podobają. KTCT Kopernik jest na pewno, sprawdzałam w
    wysłanych, ale nieraz jest tak, że albo woła że błąd załącznika i nie otwiera
    wcale, albo otwiera inne zdjęcie, mnie raz otworzyło pod Kopernikiem Fafika,
    raz Atlasa, ale w końcu udało się i otworzyło się dobrze! Trzeba próbować do
    skutku! A przy Fafiku faktycznie minę mam..... ale to przez dziecko, nawet
    zdjęcia nie potrafi zrobić porządnie! Tak mi się Fafik podobał, że wysłałam
    takie! Ale przy Koperniku mina lepsza sprawdź! Papatki!
  • 15.11.05, 19:51
    Doro!
    Zdjecia z Torunia, podobaja sie, przy najblizszek okazji porownam z realnym
    widokiem.

    Dla ciekawych, w Königswinter kolo Bon zostalo otwarte duze aquarium morskie.
    Przy okazji mozna zwiedzic je i rowniez i Bonn, (jak ktos woli)
    --
    parmesan

    panta rhei !
  • 15.11.05, 20:48
    O, parmesan!!
    Dawno Cię u nas nie było!
    Witaj i odbierz @.
    Wysłałam Wam taki mały kawał, bo sie krępowałam napisac na forum.
    Poza tym mogłoby to być teraz uważane za niepoprawne politycznie.
  • 15.11.05, 21:04
    Parmesan - widzę wreszcie dobre wieści, przyjedziesz do Torunia? To jak
    umawiamy się pod Kopernikiem? Ale Warszawa też nie jest taka brzydka!Zapraszamy!
    Kabe, dzięki za kawał, fajny!
    Hanula pisze o swoich wczorajszych problemach, może to wirus ;))) Wylazł z
    komputera i psoci? Ja mam wirusa w komputerze, gad jakiś paskudny taki, ciągle
    mi datę zmienia, włączę komputer a tu 1.01.2004 data jest! Nie wiem co to za
    diabeł, wchodzę na forum i patrzę - żadnych nowych postów, dziwię się co jest,
    wyjechali wszyscy czy co, a tu się okazuje, że data zmieniona i widzę wtedy
    tylko stare, te przeczytane posty!
  • 15.11.05, 21:19
    kabe.wawa:
    mam, dotarł = dzięki.
    Mówisz, że to z dziedziny politycznej.
    No, popatrz.
    To dlaczego mnie się z urologią i erotyką kojarzy?
    Może ja nadal nie całkiem zdrowa jestem?
    --
    PApatki
  • 15.11.05, 21:21
    Parmesan:
    to kiedy i o której to spotkanie?
    Gdzie spotkanie?
    Nie pytam, bo wiem, że pod Kopernikiem.
    Przybędę.
    --
    PApatki
  • 15.11.05, 21:26
    dorota.zam:
    czy Ty cudujesz - czy ja źle ( nieczytelnie ) się wyraziłam?
    Przecież Twoja mina jest ekstra !
    Bardzo mi się podobała i:
    to, co napisałam, miało być pochwałą!
    Proponuję tak:
    a) ja jeszcze raz minę chwalę,
    b) Ty samokrytykę ograniczasz.
    --
    PApatki
  • 15.11.05, 21:37
    dorota.zam;
    znalazł się Kopernik!
    Może poprzednio ( jak go szukałam ) spał sobie w jakimś hotelu ( bo to była
    pora raczej na spanie a nie na prezentację ).
    P.S.
    A obok Kopernika:
    jakiś pan się czymś delektuje.
    To mi przypomniało, że głodna jestem = obiad powinnam zjeść.
    PApatki
  • 15.11.05, 21:44
    Hanula:
    piszesz, że czekasz.
    Co Ty wyczyniasz!
    Rzuć to czekanie. Ubierz kapelusz i wyjdź!
    Jestem pewna, że ktoś samotny na Ciebie czeka a Ty w domu siedzisz!
    Przecież te przeciwności to sygnały dla Ciebie = nie siedzieć w domu,nie
    zajmować się sprawami technicznymi = na sztukę i rozrywkę teraz jest czas.
    PApatki
  • 15.11.05, 21:54
    A mnie nadal mniej politycznie a bardziej urologicznie.
    A że to i do erotyki bywa używane = więc i w tym kierunku mi się przebłysnęło.
    Inna sprawa, że nie wzbudziło to mojego zainteresowania czy pobudzenia.
    Wyobraźnia podsunęła raczej niesmaczny obraz.
    A dlaczego nie politycznie?
    Bo czy Ci panowie są politykami?
    Polityk to dla mnie facet z górnej półki.
    Nie każdego, który się o to ubiega, politykiem nazywam.
    Ale:
    zaznaczyłam, że może ja dalszy ciąg choroby mam.
    Konkretnie to może w jakieś malignie jestem?
    Choć często mi się wydaję, że ze mną nie jest tak źle - tylko maligna mnie
    otacza.
    P.S.
    A przecież z tego miejsca może wystawać .....
    Nie mogę napisać tego wyrazu = bo chyba niecenzuralny jest.
    Ale może nie jest, bo często ten wyraz ( a nawet zawsze ) słyszę podczas jazdy
    autobusem czy tramwajem.
    I właśnie ten wyraz mi się z urologią i specyficzną erotyką kojarzy.
    --
    PApatki
  • 15.11.05, 21:57
    Co ja wyrabiam?
    Przecież to, co wypisuję, apetyt na obiad mi odbiera.
    Dlatego:
    na balkon idę.
    --
    PApatki
  • 15.11.05, 22:07
    I jeszcze przypomniałam sobie, że na najwyższej półce to ja kładę ( zwykle )
    rzeczy brzydkie i niebezpieczne, np:
    - denaturat = by dziecko nie wypiło zamiast kompotu,
    - brzydką bluzkę = by jej nie nosić,
    - starą walizkę = bo szpeci jak jest na widoku,
    - przebrzmiałe dokumenty,
    - no, wszystko to, co do lamusa się nadaje.
    P.S.
    Najwyższe półki mam w pawlaczu do którego zaglądam raz w roku ( by znowu coś
    wyrzucić ).
    --
    PApatki
  • 15.11.05, 22:11
    Swe określenie = facet z górnej półki odwołuję.
    Górna półka też mi się teraz inaczej kojarzy.
    A znacie dowcip o wojskowym, który chusteczkę pokazywał?
    --
    PApatki
  • 15.11.05, 21:35
    ktotocoto napisała:
    > Mówisz, że to z dziedziny politycznej.
    > No, popatrz.
    > To dlaczego mnie się z urologią i erotyką kojarzy?
    > Może ja nadal nie całkiem zdrowa jestem?
    ........................................................
    A mnie się jednak z polityką kojarzy, wszak panowie K i G
    to politycy, i to z najwyższej półki.
    A o erotyce tam ani słowa, tylko o garderobie.
  • 15.11.05, 22:10
    kabe.wawa napisała:
    >wszak panowie K i G to politycy, i to z najwyższej półki.

    Tak, to politycy, bo uprawiaja politykę. Jeden z nich to naprawdę na nawyższej
    półce. Inna sprawa, jak im ta polityka wychodzi i czy to się wszystkim podoba.
    I stąd biorą się takie kawały, dla odreagowania stresu.
  • 15.11.05, 22:13
    No, może zamiast napisać "na najwyższej półce"
    powinnam napisać; "na pierwszych stronach gazet",
    ale to nie zmniejsza mojego stresu.
  • 15.11.05, 23:21
    kabe.wawa:
    jeśli coś powinnaś i ja powinnam, to:
    śmiać się i śmiać i jeszcze raz pośmiać.
    Dlatego:
    za dowcip dziękuję = bo się pośmiałam.
    A jak się pośmiałam to jeszcze sobie dowcip poobracałam = wielowymiarowość
    sobie dorabiałam.
    A potem było mi niedobrze ( bo wyobraźnia mi namalowała obrzydlistwa ).
    A jeszcze później śmiałam się sama z siebie.
    P.S.
    A obiadu nie zjadłam.
    Teraz na kolację idę.
    --
    PApatki
  • 15.11.05, 23:38
    I właśnie dlatego nie pisałam o tym wprost na forum, hi, hi, hi,
    bo podtekstów można znależć więcej.
    A u mnie
    'o szyby deszcz dzwoni jesienny'...
    Jutro muszę dość wcześnie wstać, ale pewnie za dnia -wyjątkowo- wpadnę.
    Tymczasem :
    DOBRANOC
  • 16.11.05, 09:59
    z ranka późnego, ale nawet słońce na chwilę u nas wyjrzało.
    Może będzie to dobry dzień, czego sobie i wam życzę :)
  • 16.11.05, 10:00
    jak masz troszke słońca,to daj go troche na forum:)
  • 16.11.05, 15:33
    Dobry wieczór, tzn, mam nadzieję,że będzie dobry! Może pasmo niefartów już ode
    mnie odfrunęło? Dziś rano, kiedy już 3 dzień z rzedu nie mogłam odebrać poczty
    wkurzyłam się i zadzwoniłam do UPC. Niestety, panieneczka nie umiała mi nic
    poradzić, technicy mieli być za godzinę, a ona nie mogła (?!?) im przekazać
    wisdomości ode mnie!?!Tak więc pól godziny czekania na połączenie i słuchania
    muzyczki poszło na marne!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 16.11.05, 15:39
    Ale nie dałam za wygrane=po zabiegach kręgosłupowych i odsiusiania pieseczka
    koleżanki, zadzwoniłam jeszcze raz. Okazało się, że coś mi się poprzestawiało w
    konfiguracji konta i pod kierunkiem miłego pana technika zrobiłam porządek,mam
    nadzieję, że wszystko już będzie dobrze. Konsultacja trwała 45 minut-już widzę
    mój rachunek telefoniczny!!!Pan dorawdził mi jeszcze zeskanowanie kompa, co
    zaraz zacznę czynić - Precz złe moce-niech żyje dobro! A deszczyk sobie pada, a
    ja juz nie muszę wychodzić z domu...Pozdrowionka!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 16.11.05, 17:40
    No to ja znów tu jestem i melduję, że skanowanie kompa szczęśliwie skończone =
    żadnego wirusa jak nie miałam, tak i nie mam!I tak trzymać! Co się więc działo?
    Jutro, zgodnie z radą KTCO, zakładam kapelusz (jeszcze nie wiem, który...)i
    wyruszam w miasto, muszę tylko znaleźć sobie w Kulturalnej W-wie jakiś cel i
    kowbojko - do dzieła!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 16.11.05, 21:54
    Deszcz pada, nikogo tu nie ma, więc robię dobranockę, czyli biorę się za
    czytanko, a ,,Adwokata diabła" przypomnę sobie jutro z wideo, bo nie mogę
    znieść niekończących sie reklam!Do jutra, miłych snów i ciepełka...
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 16.11.05, 21:57
    Tak trzymaj, Wygralas los na loterii-kilka minut dla siebie.

    Dobranoc.

    kardiolog
    --
    i niestety wygląda na to że to nie kwestia wygłupów lecz choroby..a tego przez
    internet sie nie wyleczy
    nie da sie pomóc osobie chorej, która nie chce sie leczyć..procesor
  • 16.11.05, 22:26
    Coś tak dziś pusto tutaj, dobrze, że choć Hanula honor forum i pozycję na
    początku wątków nam zapewnia. Czuję, że wszyscy się dziś pod ciepłe kocyki
    zaszyli i śpią, bo pogoda tylko do tego się nadaje. Chłodno się zrobiło i ja od
    razu mam problem, bo cały czas na ulicy rzewnymi łzami płaczę, nie słyszeliście
    o jakichś ocieplanych okularach czasem? Brrr, byle do wiosny! A Królika to tam
    zasypało, że się nic nie odzywa? KTCT a Ty jeszcze w pracy czy obiadek
    spożywasz? To dobranoc, miłych snów życzę wszystkim!
  • 16.11.05, 22:44
    No ja jeszcze nie w koszuli, ale chyba wybiorę się spać, bo ledwo na oczy
    patrzę, może warto choć raz w roku iść spać przed północą? Ponoć tak należy się
    kłaść, sen przed północą najzdrowszy? To ja i KTCT słabo coś z tym zdrowiem, bo
    spać chodzimy póóóóźno!
  • 16.11.05, 22:48
    A jak tam Adaś? Kiedy będą w domu? Pewnie nie możecie się doczekać?
  • 02.01.06, 07:24
    i co to niby ciekawy temat ? hahahah
  • 02.01.06, 07:24
    i co to niby ciekawy temat ? hahahah
  • 02.01.06, 07:24
    i co to niby ciekawy temat ? hahahah
  • 02.01.06, 14:24
    Jeśli Parmesan takie ładne kartki wysyła, to może faktycznie warto podać swoją
    datę urodzin. Lubię ładne i muzyczne karteczki. To są takie milusie dowody
    pamięci.
    A czy ktoś wie, jakiego dnia Parmesan obchodzi Urodziny? :))
    Czy miał już swoje święto czy dopiero bedzie miał :)
    Serdecznie pozdrawiam wszystkich.
  • 02.01.06, 18:15
    Juz mial, ale jeszcze beda.
    --
    parmesan

    panta rhei !
  • 02.01.06, 19:58
    Napewno będą i to może hucznie obchodzone
    A czy ktoś pamiętał i wysłał Ci ładną karteczkę? Mam nadzieję, że tak :)
  • 16.11.05, 22:48
    No to trudno idź spać ale uważaj bo jak nie bedę mógł spać to się w Twoje sny
    zakradnę dobranoc
    --
    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
  • 16.11.05, 22:51
    To do zobaczenia w jakimś interesującym śnie! Dobranoc, już ostateczne, do
    jutra!
  • 17.11.05, 00:38
    1) dorota.zam:
    a) sądząc po @ = wiesz wszystko o moim trybie życia,
    b) dzisiaj nie jadłam ani obiadu ani kolacji = bo podwieczorkiem się zapchałam.

    2) hanula:
    na jesienne szarugi i na szarości życia = kapelusz czerwony!

    3) nieświęty:
    w nawiązaniu do ... = to, co masz jest świetne i wyglądasz w tym świetnie.
    Mam nadzieję, że np. Flo też posłałeś!!

    4) Mandy:
    co mówił Neptun?

    5) szczęśliwatrzynastka:
    żyjesz?

    6) Gaja:
    Ty dalej na wrotkach?

    7) motocyklowy szał uniesień:
    no, powiedz coś, pokiwaj nam, mały uśmiech prześlij.

    Dalszy ciąg listy obecności = jutro ( bo teraz kawę wypiję a po kawie pójdę
    spać ).
    PApatki
  • 17.11.05, 05:28

    -- W W-wie na razie nie pada, ale chyba robiło to w nocy, bo mokro. Temperatura
    powietrza u mnie nad dolinką na 3 piętrze +3, śniegu nie widać i tak trzymać!Do
    wschodu słoneczka nie całe 2 godz.. A krolika-ok to widocznie rzeczywiście
    gdzieś wywiało...?!
    Odkryłam, że tylko ja i wesolutka mamy na FORUM swoje wizytówki, moja na
    poważnie, ale zobaczcie wesolutką i humor wam się od razu poprawi (to dla tych,
    co ewentualnie wstali lewą nodę!). Dlaczego wszyscy, łącznie z szefową, są
    utajnieni? Milutkiego dzioneczka!
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 17.11.05, 06:45
    Przeczytałam pocztę i;
    -dzieki dorotko-zam za @, posłałam dalej. Nareszcie wiem, dlaczego kobiety żyją
    dłużej!
    - dzięki KTCT i dorotce-zam za czytanie i komentowanie moich blogowych
    wiadomości - A więc :Chrońmy kasztanowce! Nie dajmy im zniknąć z powierzchni
    ziemi! Tym, co nie wiedzą o co chodzi, polecam
    haneczka1950.blox.pl
    Temat: Liść polecony do zamiatania ( w Warszawie)

    Na razie! Teraz trzeba zrobić poranne ablucje, a potem pojechać na masaż.
    Gimnastykę wczoraj miałam ostatnią. W poniedziałek jestem umówiona z panią
    doktor na wypisanie wniosku do sanatorium i już za rok, jak dobrze pójdzie,
    może gdzieś pojadę...
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 17.11.05, 10:56
    Witam. Właśnie zaparzyłam sobie kawę. Czy ktoś też ma ochotę na dobrą
    kawę z mleczkiem? Bez cukru, oczywiście!
  • 17.11.05, 11:03
    Dorota, Ty nie masz pojęcia jak ja dłuuugo będę żyła, jeśli oczywiście
    Twoja @ teoria jest prawdziwa...
    Wcale nie wiem , czy tego chcę. W każdym razie dzięki!
  • 17.11.05, 13:53
    Ciemno, zimno, deszcz pada, nic nie widać - a ja jadę!!!!
    O rany, że też udało mi się nikogo nie przejechać i nie stuknąć!
    Ale miałam pietra!
    Oczywiście nikomu się nie przyznałam, że się boję!
    W sobotę jedziemy do Warszawy i zastanawiam się, czy dać się namówić i jechać
    pół drogi jako kierowca???
    Chyba jednak pojadę, bardziej chcę niż nie chcę!!!
    Pozdrawiam i życzcie mi sukcesów!
  • 17.11.05, 15:03
    Gratuluję.
    A ja od dziś jestem spieszony na jakieś 3 miesiące :(
    Właśnie dziś w nocy ukradli moje autko.
    I śnieg pada i paskudnie jest.
    Ciekawe kiedy na moje podwórko znowu słoneczko powróci? Oby szybko.
  • 17.11.05, 15:43
    Sławku!
    Ojej... baardzo Ci współczuję!
    Wiem jakie to okropne uczucie, bo
    nam też parę lat temu ukradli auto w połowie listopada.
    Najgorsze, że zaczyna się ta paskudna pogoda...
    ale na pocieszenie Ci powiem,
    że nam udało się wszystko szybko pozałatwiać
    i na święta mieliśmy już nowy samochód.
    Czego Tobie z całego serca życzę!
    I nie martw sie, teraz już może być tylko lepiej :)


    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • 17.11.05, 16:08
    slawku-nie martw się, może się znajdzie? A może nie warto- czy byłes
    ubezpieczony?
    wloba - gratulacje!Jedź!Będzie dobrze, musi być!
    W Warszawie padał dziś pierwszy śnieg, ale znów zamienił się w
    deszcz...szkoda...
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 17.11.05, 17:57
    poniewaz jestem zwiazana z francuskimi Polakami i polskimi Francuzami, a takze
    belgijskimi Francuzami i francuzkojezycznymi Belgami z racji rodzinnych i
    towarzyskich powiazan, a dla nich jest to powazna sprawa i powazne swieto, wiec
    sie zajmuje.

    Mistrzuimalgorzatko, czy Ty pijesz do mnie, zobaczylam Twoj post dopiero
    dzisiaj, a moze Hanula sie zglosila, ona tez posiadla ten jezyk, o ktory Ci
    chodzi?

    Pozdrawiam wszystkich, u mnie snieg LEZY w ogrodzie, ale u nas jest biegun
    zimna , taki pas raczej , ciagnacy sie jakby wzdluz torow od Siedlec i zawsze
    jest o wiele zimniej.
  • 17.11.05, 19:19
    powiedz w jaki sposób tak szybko wyciągneliscie pieniądze z towarzystwa
    ubezpieczeniowego?
    Mnie powiedzieli ze dostanę odszkodowanie najwcześniej po 2 miesiącach :(
    Ja też bym chciał na święta mieć auto.
  • 17.11.05, 19:35
    Sławek, to baaardzo smutna wiadomość. Bardzo Ci współczuję
    i życzę szybkiego zakończenia sprawy.
    W takich momentach człowiek czuje się bezsilny.
    Popatrz, w jakich czasach nam przyszło żyć!
  • 17.11.05, 20:03
    dziękuję.
  • 17.11.05, 20:46
    Też Ci współczuję!
    Ja na szczęście, odpukać nie doświadczyłam czegoś takiego, ale moim
    zaprzyjaźnionym sąsiadom też się to przytrafiło. Na naszym osiedlu kradzieże
    samochodów są na porządku dziennym.
    Moja koleżanka, dla odmiany, czery razy miała włamanie do samochodu.
    Życzę Ci szybkiego i pomyślnego załatwienia sprawy z odszkodowaniem!
  • 17.11.05, 21:40
    a ja se łaśnie wykapałam i pogadałabym o czymś przyjemniejszym :))), oczywiscie
    współczuje z powodu samochodu
  • 17.11.05, 22:05
    Przyjemne jest to, że Sławkowi nie wszystko ukradli ( bandyty, złodzieje i
    oprychy okropiczne !).
    Ukradli mu bogactwo [B].
    Zostały Sławkowi dobra osobiste =
    nadal posiada MMP [ mądrość, młodość i przystojność ].
    Więc:
    było ze Sławkiem tak: MMPB
    a jest tak: MMPb [ bo bogactwo się zmniejszyło z B do b ].
    Ale:
    nie płacz Sławku ( lub płacz tylko trochę ).
    Urokiem i wartością faceta jest głównie MMP = a to miałeś i masz nadal.

    Pozdrawiam Cię Sławku i Cię całuję, głaszczę, papatkuję.
    I jesienny [kolorowy ] liść Ci ślę i na kawę [ z winem ] Cię zapraszam.
    I jak chcesz, to Ci nawet - do tej kawy - ciasto upiekę.
    Smak tego ciasta to średnio polecam - ale chęci się liczą.
    PApatki

  • 17.11.05, 22:20
    Dzisiaj na koncercie, w filharmonii byłam.
    Rafał Blechacz grał.
    Dawno nie było tak uroczystego koncertu.
    Dawno nie było koncertu tak udanego.
    Dusze się wzruszały i śmiały.
    Młodzież płakała!!!
    Notable stali i klaskali.
    Panowie byli we frakach, smokingach, garniturach, panie w toaletach i po
    fryzjerze. Ja bez fryzjera - ale w toalecie na wernisarz Luny odświeżonej.
    Prezydent ofiarował Rafałowi mieszkanie w centrum miasta ( z dużym pokojem - do
    ćwiczeń na fortepianie ).
    I, o dziwo:
    chyba wszyscy pochwalili, poparli ten dar.
    Przyznacie, że przy naszej, narodowej, tendencji do zazdrości - taka
    jednomyślność sądów jest też zadziwiająca.
    Po koncercie:
    przy blasku księżyca, spacerkiem - do domu.
    I tu czar prysł.
    Komputer włączyłam, o Sławku przeczytałam.
    --
    PApatki
  • 17.11.05, 22:24
    kabe.wawa:
    ja proszę kawę.
    Bardzo proszę by była mocna i czarna i gorzka.
    Taka kawa życie mi osładza.
    --
    PApatki
  • 17.11.05, 22:26
    Wloba:
    Ty się zastanawiasz czy masz jechać do Warszawy ?
    Ty się nie zastanawiaj = Ty musisz jechać.
    Najlepiej = zawsze trzeba jechać.
    Bo jechanie jest chyba bezpieczniejsze od parkowania czy garażowania ( jak nie
    wierzysz, to ze Sławkiem pogadaj ).
    --
    PApatki
  • 17.11.05, 22:30
    a_ska1:
    a co u Ciebie?
    Na jakim etapie jesteś ?
    Czy:
    - dylematowym ?
    - decyzjowym ?
    - realizacyjnym ?
    A może mieszanka wszystkiego?
    Powodzeniowe papatki Ci ślę.
  • 18.11.05, 19:25
    U mnie:
    mieszanka..
    Decyzja podjęta, realizacja rozpoczęta,
    a dylematy nadal są: co wybrać?
    Czasu to pochłania - co niemiara!
    na początku grudnia lecę na dwa dni do Szkocji.
    I jeszcze u mnie:
    Wczoraj mój kochany synek uszkodził mój samochód.
    Nic mu się nie stało (synkowi), na szczęście!
    Na zakręcie wpadł w poślizg, zaliczył krawężnik i barierkę
    = felga, błotnik, zderzak do wymiany.
    Ehh, duże dzieci - duży kłopot..

    A tak ogolnie - dobrze jest!
    (choć mogłoby być lepiej)

    Też papatki ślę :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • 18.11.05, 19:56
    A_ska:
    gdyby w Szkocji było nudno, to:
    wypróbuj któryś ze sposobów na @ podanych.
    PApatki.
    P.S.
    Widziałam:
    nawet najnowszy model Mercedesa przegrywa w konkurencji z Twoim synem.
    W tej sytuacji:
    felga, błotnik, zderzak od czegoś normalnego = drobiazg.
    A:
    do Szkocji to i tak samolot potrzebujesz ( a nie samochód z dobrym błotnikiem,
    zderzakiem i felgami ).
    --
    PApatki
  • 18.11.05, 20:52
    wszystkim za słowa otuchy i pocieszenia.
    Dobrze jest miec takich przyjaciół.
    W pracy mnóstwo pracy, nowe duże zlecenie i oczywiście wszystko na wczoraj, jak
    to u nas, więc nie mogłem zajrzec w rano na forum.
    Teraz tez musze popracować, może jakies pieniążki zarobię? a jak nie to
    przynajmniej nie będę o autku rozmyslał :)))
    Pozdrawiam
  • 18.11.05, 21:31
    1. Cieszę się, że a_ska Szkotom pokaże ile witamin mają polskie dziewczyny.
    2. @ do Hanuli wysłana - wróciła. Hanula jest przepełniona?
    paPATKI
  • 19.11.05, 01:46
    Przypomniało mi się, że jutro ( dzisiaj ) pracuję.
    Ale w niedzielę :
    tylko posprzątam, ugotuję, wypiorę, wyprasuję i potem będę leniuchować.
    PApatki
  • 19.11.05, 12:53
    Sławek:
    pracuj, pieniążki zarabiaj,
    i o autku rozmyślaj
    - ale o tym nowym, co je sobie niedługo kupisz :))
    Tyle teraz możliwości jest - takie rozmyślanie może być przyjemne!
    KtCt:
    super są te sposoby - proponowane w @ - żeby w pracy się nie nudzić!
    Obśmiałam się jak norka :)
    aż żałuję, że nie pracuję w żadnym biurze,
    windą nie jeżdżę
    i w konferencjach nie uczestniczę!

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • 19.11.05, 21:39
    Nieświęty:
    W najnowszym "Twój Styl" jest dodatek dla mężczyzn - a w nim:
    Kriss van Assche ( słynny projektant mody męskiej ) w kapeluszu! ( bo przecież
    nie w berecie !). A na nogach ma tenisówki!
    Flo?
    Czy pochwali czy skrytykuje?
    Nie wiem.
    Ale wiem, ( i mnie to cieszy ) że bardzo lubisz Flo.
    To jej pokaż = by miała okazję pochwalić lub skrytykować.
    Ewentualną negację Flo = potraktuj jak inspirację ( a nie krytykę dosoloną
    złościwością ).
    Pozdrawiam Flo i Ciebie.
    --
    PApatki
    P.S.
    Ja Ciebie chwalę = za nieszablonowość, odwagę noszenia i pokazywania, że
    tęsknoty w Tobie są.
  • 19.11.05, 21:46
    A-ska:
    biurowe sposoby Ci posłałam na wypadek = gdyby Szkoci średnio Ci pasowali.
    Wtedy nie powiesz im co myślisz = tylko jeden ze sposobów zaprezentujesz.
    Czasem taktyka na " odrzucona " jest zręczniejsza od "odrzucająca ".
    PApatki
  • 19.11.05, 22:05
    U mnie też było ( dzisiaj ) międzynarodowo.
    Tych narodowości, naleciałości, mieszanek języków i kolorów tyle było, że nie
    kuszę się o wymienianie.
    W zamku ( pięknie odrestaurowanym ) spotkanie było, wykład, poczęstunki.
    Prosili, bym mówiła. I za to mówienie mi zapłacili!.
    Za jedno gadanie ( + przygotowanie całości ) dostałam tyle, że mi się w głowie
    zakręciło!
    Może i dlatego, że:
    - jak mnie poprosili, to myślałam że = w czynie społecznym,
    - średnio mi się chciało robić ( ale nie potrafiłam odmówić ),
    - zrobiłam ( nie pytając za ile ).
    A tu dziś:
    podchodzą, umowę dają, podpisuję, czek dostaję!
    I rozmowy były = że nadal są, mym gadaniem, zainteresowani.
    Taka bajka!
    P.S.
    Jak tak dalej będzie to strój wernisażowy zniszczę ( i w czym Lunie się pokażę?)
    PApatki
  • 19.11.05, 22:08
    Ktct A czym Ty się martwisz Tobie we wszystkim ładnie Ja mógłbym Cię zobaczyć w
    byle czym byle zobaczyć
    --
    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
  • 19.11.05, 22:25
    Jak to było w sygnaturce Nieswietego?
    Poznac geniusza w tłumie, że robi to co umie? Jakoś tak..
    KTCT umie mówić
    (i pisać też jak nikt - mi znany - umie)
    i nie dziwi mnie wcale, ze Jej geniusz doceniony został :)))

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • 19.11.05, 22:43
    przemyślałam to zdanie o taktyce - mądra rada.

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • 17.11.05, 22:27
    kabe - dziękuję za przesyłkę @ -poprawił mi się humor, bo cos mi sie zaczęło
    zajączkować w blogu i wszystko mi sie podkreślało, a ja biedna, nie wiem,
    dlaczego? Dla nieśpiących krolików polecam o 23.10 w TVP1 film dokumentalny E.
    Borzęckiej. Jest świetny!To drugi odcinek, ale nic nie szkodzi-jest krótki 25
    minut, będzie kilka odcinków.Ja teraz będę oglądać ,,Co z tą Polską?', a potem
    sie przełączę. W Warszawie zamiast śniegu - deszcz, co mnie niepokoi, bo jutro
    ma być mróz, więc zanosi się na ślizgawkę!Nie wiem, czy już dobranocka, może
    jeszcze wpadnę...
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 17.11.05, 22:56
    E.Borzęcka? Ewa? Kiedyś miałam taką koleżankę, ale po wyjściu za mąż ma inne
    nazwisko, więc to chyba nie ona.
    Hanula, jutro wieczorem w Multikinie, niedaleko Ciebie, jest "Noc Reklamożerców".
    Ty lubisz takie imprezy a ta zapowiada się wspaniale, tym bardziej, że inne
    atrakcje oprócz maratonu reklam też będą. Spróbuj wejść jakimś inteligentnym
    sposobem, bo zaproszenia już chyba wszystkie rozdane.
  • 18.11.05, 01:57
    Energia elektryczna nie jest tania!
    A mimo to:
    nikt jej nie oszczędza!
    Wszyscy śpią - a światła się palą!
    Gaszę.
    --
    PApatki
  • 18.11.05, 02:11
    A co z radiem mam zrobić?
    Ma grać ?
    Wyłączyć?
    Flo - co mam z tym radiem robić?
    --
    PApatki
  • 18.11.05, 10:40
    Powitanko!Ja zasypiam i budzę się przy radiu - ponoć są jakieś urządzonka,
    które powodują, że np. po 20 mnin. radio przestanie grać, ale ja się na tym nie
    znam. Trudno, będę płacić...Reklam nie znoszę, ale impreza może być fajna.
    Wejdę w ich stronę i sprawdzę, co to takiego - słyszałam coś, gdzieś, coś mi
    świta, ale widocznie miałam jakieś ale - może wstręt do reklamy?
    ? Na mnie reklama działa odwrotnie. Jak reklamowali ,,Nowy Dzień", to gazety
    nie kupiłam, ale jak przeczytałam w blogach, że to g...o, to wczoraj właśnie
    kupiłam i potwierdziłam opinię!To ja już wolę zwykły i darmowy ,,Metropol".
    Dziś będę pracować nad swoją stroną, bo mam dużo nowych zdjęć osiedla. Jak
    skończę, dam znać, żebyście zobaczyli. Na razie!Buziaczki dla wszystkich!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 18.11.05, 18:13
    Ależ wszyscy zapracowani-od rana nie ma nikogo!Dobry wieczór!Melduję, że już
    dodałam nowe zdjęcia swojego osiedla, a więc serdecznie zapraszam na moją
    stronę do oglądania.
    hanula1950.w.interia.pl
    Trzeba kliknąć ,,Osiedle".
    Na razie!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 17.11.05, 22:26
    Ja też bardzo współczuję, 2 razy taką przyjemność przechodziłam, tyle tylko że
    mojego ojca samochód ukradli, ale akurat jak był pod naszą opieką, raz spod
    jego bloku, zanim zdążyliśmy go przejąć, a drugi spod naszego, w noc przed
    zwrotem! Tyle tylko, że sprawy z ubezpieczycielem mieliśmy z głowy. Nasz
    samochód stoi na strzeżonym parkingu kawał od domu, no ale bez niego mój mąż
    nie mógłby właściwie pracować!
    Ludzie, mam w końcu swoje zdjęcia ze spotkania z NŚM, dziecku wreszcie się je
    udało "wydłubać" z telefonu!!! Dziś już nie dam rady, ale jutro powysyłam.
  • 18.11.05, 19:12
    Sławku!
    trochę się przy tym nachodziliśmy, nie powiem.
    Na policji załatwiał mój mąż. Nie szukali tego auta zbyt długo, bo jakoś udało
    mu się przekonać policjanta, że auto na pewno się nie znajdzie.
    Bardzo szybko oddali sprawę do prokuratury w celu umorzenia.
    Decyzję o umorzeniu śledztwa odbierałam od prokuratora osobiście,
    zanim przekazał ją do sekretariatu (do wysłania pocztą).
    codziennie dzwoniłam i dopytywałam się, czy już jest gotowa.
    Udało się w ten sposób zaoszczędzić kilka dni.
    W PZU też nie dawałam spokoju. Dzwoniłam i bardzo grzecznie prosiłam.
    Trwało to chyba 3-4 dni, jak była już decyzja to odebraliśmy pieniądze
    bezpośrednio w kasie PZU, dopiero potem przyszła ta decyzja pocztą.
    Może to była prosta sprawa, bo samochód był nowiutki - tylko 4 dni go mieliśmy.
    Więc musieli nam zwrócić całość ubezpieczenia bez gadania.
    Poza tym chyba mielismy trochę szcżęścia - ludzie jacyś współczujący nas
    załatwiali.
    Może i w Twoim przypadku tak będzie :)))
    Na pewno nie zaszkodzi "zawracać głowę" urzędasom. Jak mają klienta
    upierdliwego, to może zechcą się go szybko pozbyć = szybko załatwić jego
    sprawę:)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • 17.11.05, 22:31
    Wloba - gratuluję! Tylko tak dalej! Życzę Ci, aby w sobotę Cię jakaś snieżyca
    nie zaskoczyła po drodze, ale aby słoneczko Ci przyświecało! Trzeba ćwiczyć,
    aby nie zapomnieć świeżo nabytych umiejętności, potem to już będzie rutyna!
  • 17.11.05, 22:37
    kabe.wawa:
    Twoja @ faktycznie:
    trafna i śmieszna.
    Nawet bardzo.
    P.S.
    A może jeszcze do Profesorowej poślesz?
    --
    PApatki
  • 19.11.05, 10:20
    Drzewa osniezone, nawet na tyle ugiete pod ciezarem bialego puchu, ze zagladaja
    do okien. W karmniku zatrzesienie ptakow: sroki, sikorki, wrony, gawrony,
    wroble, sojka, synogarlice i chyba dziezba, ale nie jestem pewna, choc w
    rodzinie mialam wybitnego ornitologa, to jednak geny nie zadzialaly. Moje psy
    bardzo lubia swiezy snieg i spaceruja juz piaty raz od rana. Jak w bajce,
    jasno, swietliscie, czysto, milo, przytulnie. Lubie to, jestem zimorodkiem,
    pewnie dlatego. Na tej polance, na ktorej u mnie siedzieliscie przy wielkich
    mrozach robimy sobie lodowisko, a teraz tam psy bawia sie ze sroczkami,
    doslownie sa od siebie na wyciagniecie reki i nikt nikogo nie atakuje, czasami
    tylko ktoras sroczka dziobie psa w ogon, obskakuje i sie smieje. Szkoda, ze nie
    moge tego sfotografowac i Wam porozsylac, ale nie mam aparatu, wiec pozostaje
    Wam jedynie sobie to wyobrazic, jesli oczywiscie macie na to ochote.

    U mnie na najblizsze dni program taki:
    1. francuscy Belgowie i Polacy oraz polscy Francuzi,
    2. polscy Wegrzy i wegierscy Polacy z Budapesztu z agendy FAO,
    3. teatr Jandy,
    %. australijskie reminiscencje,
    ale wszystko to niestety w bardzo duzym stopniu uzaleznione od wynikow bardzo
    powaznych badan, jakie sa robione mojemu dziecku.

    Caluje i bawcie sie dobrze, a trzymajcie cieplo!!
  • 19.11.05, 12:12
    Mały Adaś już w domu rwetes że hej Mikuś go przytula głaska i si.e wkurza że
    nie wolno go nosić
    Ktct Zdjęcie wysłalem tylko Tobie bo wymagało cenzury osoby fachowej Wcale nie
    nie wiem czy Flo by się to spodobało
    --
    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
  • 19.11.05, 12:19
    Witanko!
    Szlag mnie trafia od samego rana, bo to nie skrzynka pocztowa przepełniona,
    tylko znów widocznie serwer mi sie przestawił! Znów muszę dzwonić do UPC!Znów
    godzina wiszenia ze słuchawką!KTCO - prześlij mi wiadomość na gazetę,
    interięlub WP
    hanula1950@interia.pl
    hanula1950@wp.pl
    Na gazetę adres znasz!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 19.11.05, 12:21
    No to nieswiety - gratulacje - masz już wszystkich w domu!Niech chowają się
    dzieciaki zdrowo, bo to najważniejsze. Buziaczki!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 19.11.05, 22:05
    Flo @ wysłałem na odpowiedzialność Ktct sniegu napadało i to mi sie podoba Adaś
    wali w pieluchy i to też mi się podoba bo to zdrowo Boli mnie głowa i to mi się
    nie podoba Zepsuł mi się telewizor i to mi sie podoba Mam więcej czasu
    --
    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
  • 19.11.05, 22:15
    kabe.wawa:
    dobre myśli Ci ślę i dobre fluidy i przekonanie, że musi być dobrze i będzie
    dobrze.
    I jeszcze wiarę w to, że po burzy jest słońce.
    A także doświadczenie:
    zaufaj tym, którzy się na tym znają.
    Bardzo, mocno i serdecznie Cię pozdrawiam.
    Też matka.

  • 19.11.05, 22:29
    Żadnego ze sposobów ( biurowych ) dzisiaj nie wypróbowałam.
    Dlaczego?
    Bo byłam w pałacu ( a nie w biurze), bo było ciekawie ( a nie nudno), bo
    zapomniałam , że chciałam próbę zrobić i też dlatego, że:
    jeden pan i jedna pani tak mi się podobali ( ci od czeku ) = że bałam się
    ryzykować.
    Może w poniedziałek jakiś eksperyment zrobię?
    --
    PApatki
  • 19.11.05, 22:47
    po pracy sobotniej a przed niedzielną.
    Może to i dobrze, durne myśli uciekają wtedy.
    Dobrej nocy :)
  • 19.11.05, 22:48
    A_ska:
    tak to jakoś było ( z widzeniem i sercem ).
    Cieszę się, że Twe serce jest więcej niż pompą ssąco-tłoczącą.
    Gadanie ( w tym i moje ) jest rzeczą dyskusyjną ( = co się komu podoba ).
    Ale:
    przyjacielskie odruchy, świadomość, że przyjaciel pochwali, wesprze lub
    zaaprobuje ( w tym i z dobrodziejstwem oraz niedobrodziejstwem inwentarza) = to
    są rzeczy bezdyskusyjne.
    To są zachowania i uczucia z ocen i komentarzy wyłączone.
    Dzięki Ci.
    PApatki
    P.S.
    Dzisiaj miałam przykład:
    im mądrzejszy był mówca , im większym autorytetem się cieszył i większe
    dokonania miał = tym więcej dobrych rzeczy widział i o innych potrafił
    powiedzieć.
    Maleńcy, raczkujący dopiero się tego nauczą ( albo, ku swej mizerocie = nie ).
    PApatki
  • 19.11.05, 22:51
    Sławek:
    Ty myśli w naszym kierunku kieruj.
    Potęsknij trochę za nami ( jak my za Tobą).
    Poplanuj:
    jak to fajnie będzie przy ognisku usiąść, piwko sączyć, śmiać się z niczego,
    grzać się (np.) między Mandy a Flo.
    --
    PApatki
  • 19.11.05, 23:07
    Właśnie zdjęcia do mnie doszły.
    Bardzo mi się podobają = bo z ( historyczną ) lufką na nich jestem.
    Lufka jest śliczna.
    Bardzo mnie ozdabia i wzrok od innych rzeczy odciąga ( bo i takie zadanie lufki
    mają ).
    Dorota.zam = dzięki.
    -
    PApatki
    P.S.
    Sławek = chcesz zobaczyć lufkę?
  • 19.11.05, 23:35
    Szczęśliwatrzynastka znak życia dała.
    Pozdrawiam ją.
    --
    PApatki
    P.S.
    Gaja, Gaja, Gaja!!!!
  • 20.11.05, 02:19
    Poniewaz
    nikt nic nie mowi i nikt o nic nie pyta _ gasze i wylaczam.
    --
    PApatki
  • 20.11.05, 16:34
    pewnie że chcę zobaczyć lufkę :)))
  • 20.11.05, 16:55
    Na dzień dobry za późno, a na dobranoc za wcześnie.
    Dobry wieczór!
    Dla kogo dobry, to dobry, dla mnie taki sobie.
  • 20.11.05, 17:58
    Proszę o to, co lubię.
    --
    PApatki
  • 20.11.05, 18:13
    Ponieważ na dzisiaj zaplanowałam dzień leniwczo-wypoczynkowy, to:
    - wcześnie wstałam,
    - włączyłam pralkę i krochmal ugotowałam,
    - popracowałam z odkurzaczem, wiadro z wodą używałam,
    - obiad ( 2 dania ) zrobiłam,
    - na działce byłam ( liście zgrabiłam, 2 wiadra winogron zerwałam ),
    - świeczki pamięci, w odpowiednim miejscu, zapaliłam,
    - to ugotowane wykorzystałam a potem zmywałam i wieszałam,
    - kawę postawiłam ( z ciastem od specjalisty ),
    - a teraz do piwnicy zejdę, sokownik przyniosę,
    - sok zrobię, do butelek przeleję, popasteryzuję,
    - kolację zrobię i trochę poprasuję.
    Jak to skończę = będę odpoczywać = bo tak sobie obiecałam.
    --
    PApatki
  • 20.11.05, 18:54
    Nieświęty:
    Posłuszna jestem = polecenie wykonałam= pocztę odebrałam.
    Lufka jest świetna!
    Dlatego:
    bardzo a bardzo proszę = podaruj mi ją ( tak realnie ).
    Taką lufkę zamiast krokodyla - proszę ( bardzo ).
    P.S.
    A gdzie to zdjęcie zrobiłeś?
    Może nas tam kiedyś zaprosisz, oprowadzisz?
    Bo ładnie tam.
    --
    PApatki
  • 20.11.05, 18:57
    Cieszę się, że się sklonowałeś, bo:
    - natura mało facetów daje,
    - a takich jak Ty, to już prawie wcale.
    Dlatego:
    głoszę pochwałę klonowania.
    Klonuj się dalej = ku chwale Ojczyzny i zadowoleniu pań.
    --
    PApatki
  • 20.11.05, 19:06
    kabe.wawa:
    Po dobre dni w kolejce się stoi.
    One są przydzielane z klucza, w/g grafiku itp.
    Twoje dobre dni są nie dziś i nie jutro.
    Ale:
    one są lada chwila.
    Wytrzymaj, zaczekaj.
    Twoje dobre dni są już tuż tuż.

    Te złe dni są po to, by dobre bardziej smakowały.
    Byśmy dobro dostrzegali, docenili, zalizywali się dobrem, zasłuchiwali się w
    dobro i pamiętali, że obok zła dobro jest.
    A dobro jest odświętne.
    Dlatego = nie codzień dobro mamy.
    --
    PApatki
    P.S.
    Posiedź cichutko, posłuchaj.
    Z oddali = ciche głosy dobra już słychać.
  • 20.11.05, 19:28
    Sławku:
    już 2 razy lufkę Ci posłałam i ciągle mi pokazuje, że nic nie poszło.
    Ogłupiałam:
    - czy nie poszło ( to ja taka gapa ? )
    - czy poszło ( tylko komputer gapowaty ?)
    Pierwsza wersja jest bardziej możliwa.
    Ale:
    druga by mi się bardziej podobała.
    Jednak:
    dni szczęścia mam mieć dopiero w styczniu = więc teraz wszystko możliwe.
    --
    PApatki
  • 20.11.05, 19:45
    Zaległości mi się porobiły ( do piwnicy jeszcze nie poszłam) - bo się lufkami
    zajmowałam.
    Koniec.
    Idę po sokownik.
    Jak się sprężę, pośpieszę i dobrze zorganizuję, to:
    około 23:30 się wygrzebię = i będę mogła niedzielę [ zgodnie z planem ] na
    leniuchowanio-odpoczynek przeznaczyć.
    --
    PApatki
  • 20.11.05, 20:55
    U mnie też był, bo dziecko mi zachorzało, rano 39,2 miało! Po prochach spadło,
    teraz ma około 38, ale licho wie co to mo że być, angina może, bo ani kataru
    ani kaszlu tylko gorączka i gardło go pobolewa. Moment najgorszy z możliwych
    akurat, bo jutro miał 2 rzeczy zaliczać i klasówkę pisać, martwię się co
    będzie! Jeszcze zima się dobrze nie zaczęła a tu już! A w tym roku już 2,5
    tygodnia opuścił, więc nie jest dobrze. Papatki
  • 20.11.05, 21:35
    Narobiło się u mnie, że hej! Witam dopiero teraz!nieswietemu odpisałam w blogu,
    dorotce dzięki za fotki!Przysyłajcie wiadomości tylko na gazetę, chello nadal
    nie działa, jutro jadę do nich z interwencją, bo na telefony już mnie nie stać!
    Wydzwoniłam ponad 2 godz i nic to nie dało! Koczowała u mnie córcia z wnukami,
    więc nie miałam czasu, zięć sprzątał, a oni byli u mnie, wnuk przy kompie
    itd...Córka kumata w sieci też nic z tą pocztą nie zdziałała, bo to chyba wina
    serwera! Od wczoraj śniadanko, obiadek itd . Teraz pojechali, a mnie czeka
    zmywanko, sprzątanko, ale to jest przyjemne, bo goście byli ukochani!Zrobiłam
    fotki, jak jutro sie wyrobię , to wyślę!Teraz nie wiem, gdzie mam dłowę, a
    gdzie co innego... Dobranocka dla WAS, bo dla mnie jeszcze
    nie...Buziaczki!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 20.11.05, 21:49
    Wątpliwości dotyczą:
    1) czy zdążę z głupotami do 23:30 ( po to, by mądrze poleniuchować )?
    2) czy nas jeszcze pamiętasz ? ( Mandy = piosenkę Niemena Ci nucę! )
    PApatki
  • 20.11.05, 23:00
    Jutro zaczyna się jeden z najtrudniejszych tygodni mojego życia.
    W sumie nie było tych trudności tak wiele, przynajmniej ostatnio,
    ale jak przeżyję te dni - nie wiem. Nie wiem też jak jutro w związku z tym
    bedę funkcjonować w pracy? Przecież nie mogę sobie pozwolić na jakieś mazgaje!
    Trzymajcie kciuki!
    Dobranoc.
  • 20.11.05, 23:45
    Witam Was serdecznie.
    Tęskniłam za Wami bardzo. Dopiero dzisiaj mogłam zasiąść przed moim komputerem
    i się odezwać na forum. A tu wieści i radosne i smutne. Przede wszystkim
    gratulacje dla rodziców małego Adasia i NSM. Życzę Wam by Adaś chował się
    zdrowo i był Waszą i Mikołajka wielką radością. Gratuluję KTCT gadania na zamku
    i czeku za to gadanie. Wlobie gratuluje pierwszej samodzielnej jazdy.
    Sławkowi bardzo współczuję. Mam nadzieję, ze auto się znajdzie, a jak nie to
    szybko uda mu się załatwić odszkodowanie za nie. Smutna to dla mnie wiadomość,
    bo mam miłe wspomnienia związane z autkiem Sławka (podróż do Kazimierza i
    dłonie Sławka na kierownicy i to poczucie bezpieczeństwa podczas jazdy).
    Kabe bądź dobrej myśli. Czuję, że dobre dni dla Ciebie nadejdą.
    Dziękuję za przysłane @ i zdjęcia. Szkoda tylko, że nie dotarło do mnie zdjęcie
    Adasia. Liczę na to, że jednak dojdzie.
    Flo wybacz, że nie odpisałam na @. Chyba nie będzie za późno jak jutro
    odpowiem? Rozmowy z osobą towarzyszącą w toku, ale na razie niezbyt pomyślne.
    Już nie wiem jakiego argumentu użyć.
    O rozmowach z Neptunem napiszę jutro, bo dopiero dziś wróciłam do domu. Po
    szeptach z Neptunem musiałam pojechać do Wrocławia by porozmawiać z mężczyzną
    mego życia bo bardzo się za nim stęskniłam.
    Biorę się za porządki poprzyjezdne. Przed pójściem spać zajrzę jeszcze do Was
    by powiedzieć Wam dobranoc.
  • 21.11.05, 00:01
    1. Mandy = w/g tytułu w temacie.
    2. kabe.wawa = dlaczego nie możesz pozwolić sobie na mazgaje w pracy?
    Myślę, że możesz. Każdy czasami mazgai lub jest rozmazgajony.
    To i Ty możesz.
    Pracujesz z ludźmi = to zrozumieją ( mam nadzieję !!!)
    3. W tych sokach dalej siedzę.
    Dlatego:
    plany urealniam = leniuchowanie na następną niedzielę przekładam.
    4. Mandy, masz rację = ja też czułam się bezpiecznie!
    5. Do soku wracam.
    6. Światło gasi Mandy ( a radyjko niech gra = bo Blechacz gra ).
    --
    PApatki
  • 21.11.05, 00:47
    KTCT gaszę już światło, więc zostaw te soki na jutro.
    Nie każda praca wykonywana w ciemnościach efekty daje.
    NSM - zdjęcie Adasia obejrzałam w blogu Mikołajka.
    Dorodni z nich chłopcy. Gratuluję jeszcze raz.
    Idę pod kołderkę. Wszystkim życzę spokojnej nocy
    i papatki przesyłam.
  • 21.11.05, 01:41
    Mandy:
    nie zostawiłam na jutro, bo:
    na forum nie zerkałam = nie wiedziałam, że tak radzisz i że światło gasisz.
    Jutro z nudów też nie umrę = pigwę będę zaprawiać.
    I to będzie koniec słoiczkowania ( w 2005r).
    PApatki
    P.S.
    I jeszcze mięsko kiełbaskowe zrobiłam. Dobre wyszło ( komu przepis ?).
    A za tydzień idę na koncert = Stare Dobre Małżeństwo.
    Solenizantki ( Barbary) zaczynam odwiedzać już od najbliższej soboty = zostałam
    zaproszona na przedimieniny.
  • 21.11.05, 03:43
    Jutro pigwy nie robię.
    Jutro będę spać ( jak się uda ).
    A dzisiaj?
    Przygotowuję się do rozmamłania w pracy.
    Ludziska pomyślą, że imprezowałam = niech sobie myślą.
    Ktoś myśleć musi ( lub powinien ).
    Wolę by ludziska myśleli ( bo przecież - w chwilach rozmamłania - nie ja !)
    --
    PApatki
  • 21.11.05, 08:14
    :)
    KTCT - lufka jest, nawet w dwóch egzemplarzach :)
    Mandy, dobrze że jesteś.
    Pozdrawiam i do pracy wracam.
  • 21.11.05, 10:54
    Dla mnie dzień zaczał się dobrze - już jestem po wizycie u lekarza i mam
    wypisany wniosek do sanatorium!Teraz tylko muszę napisać kilka słów od siebie,
    czyli terminjest mi obojętny i miejscowość też i wysłać, bo wplę postać na
    poczcie, niż jechać na Grójecką.Na razie!Dobrego dnia!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 21.11.05, 12:03
    Czesc Wam!!!!Milego dnia i tygodnia !!! Jak tam u Was ze sniegiem, bo u nas
    lezy.

    Dlaczego, Hanulko,, przeciez to nie jest wszystko nie ma dla Ciebie
    znaczenia ,do ktorego pojedziesz sanatorium?
  • 21.11.05, 13:35
    Zapomniałam Wam donieść, że dziś Światowy Dzień Pozdrowienia=Dzień Życzliwości.
    Dlaczego, kroliku,obojętne mi sanatorium - bo nie wiem, jak one wyglądają!
    Byłam tylko raz w życiu w Zakopanem na Ciągłówce w nauczycielskim, akurat był
    Czarnobyl! Podobno wszędzie jest jednakowo - tak twierdzą znajomi.Jednak po
    twoim pytaniu nie napiszę obojętnie gdzie, tylko że każdy termin jest dla mnie
    dobry, bo nie pracuję.
    SERDECZNIE WSZYSTKICH POZDRAWIAM!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 21.11.05, 14:16
    BARDZO PROSZĘ nie przysyłać mi żadnych dużych objętościowo wiadomości, zdjęć
    itp. Nie mam stałego łącza i wciąż blokuje mi się internet. Mam z tym duży
    kłopot. Jak tylko zadyma w moim życiu ucichnie - odezwę się.
    Tymczasem gratuluję wszystkim wnuków i innych sukcesów i życzę wszystkiego
    najepszego. Bądźcie szczęśliwi, zdrowi, młodzi i bogaci.
  • 21.11.05, 19:13
    Hanula byłam już w kilku sanatoriach i muszę Tobie napisać, że to iż wszystkie
    sanatoria są jednakowe to nieprawda. Można trafić do takiego sanatorium, gdzie
    są wieloosobowe pokoje i na zabiegi trzeba biegać do innych sanatoriów. Zdażyło
    mi się mieszkać w pokoju 4-osobowym a na zabiegi biegałam niemal po całym
    mieście. To był horror. Byłam również w sanatorium gdzie były pokoje 1-osobowe
    z telewizorem oraz łazienką a wszystkie zabiegi były w tym samym budynku. Za
    pokój jednosobowy płaciło się więcej, ale warto było wydać te pieniądze.
    Miejscowość też ma ważne znaczenie, szczególnie przy rodzaju schorzenia. Np.
    żle znosisz górski klimat a akurat możesz dostać skierowanie do sanatorium w
    tym rejonie kraju. Mam znajomego chorującego na serce. Dostał skierowanie do
    Ciechocinka, którego klimat spowodował tak znaczne pogorszenie stanu zdrowia,
    że musiał przerwać pobyt w sanatorium W naszym przypadku termin tylko może być
    obojętny bo nie pracujemy. Ale i tu trzeba mieć trochę szczęścia. Bo możesz
    dostać np. skierowanie w listopadzie, kiedy dzień bardzo krótki, pogoda pod
    zdechłym Azorkiem a za wspólokatorkę masz jakąś zołzę, której wszystko
    przeszkadza, nawet to, że zapalisz lampkę nocną by trochę poczytać.
    Więc pomyśl nad tym gdzie chciałabyś pojechać. Termin i miejsce skierowania to
    jak los na loterii. Życzę szczęścia.
  • 21.11.05, 19:21
    Hanulko pewnie nie dostałass @ A ja mam prośbe nie umiem zrobić dobrego bloga
    Sama widziałaś jakie to nudne pomóż proszę jeśli możesz bo Ty się na tm znasz
    --
    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
  • 21.11.05, 19:22
    @ dostałam, ale wnuczęta nie dotarły, zgubiły się po drodze???
  • 21.11.05, 16:42
    Snieg? A jak to wyglada?
    O sniegu to ja nie slyszalem od roku conajmniej.
    --
    parmesan

    panta rhei !
  • 21.11.05, 18:32

    --99b2 - jeśli o mnie ci chodzi, to wysłałam 3 zdjęcia wnucząt i jeśli ci one
    coś zablokowały, to przepraszam! Uczono mnie ,że 4-5 do jest o kej!Sorki!!!
    Wniosek o sanatorium wysłałam z poczty z Natolina , jak odbierałam wnusia ze
    szkoły. Tam nie było kolejki, w przeciwieństwie do mojej poczty, na której są
    cuda!Poczta w chello nadal mi nie działa - piszcie na GAZETĘ!
    nieswiety - co z moimi radami - odpowiedz, czy się przydały.
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 21.11.05, 19:19
    To ja też wszystkich pozdrawiam , ale dzień dla mnie znów zły - dziecko dostało
    antybiotyk na 8 dni, pani doktór aż się za głowę złapała jak mu zajrzała do
    gardła, ale nie to było najgorsze w tym dniu, tylko przeprawa z nauczycielką,
    nawet nie bezpośrednia. Czy ktoś jest w stanie mi wytłumaczyć, dlaczego
    nauczycielami zostają ludzie którzy nie nie cierpią dzieci? Którzy zamiast
    próbować pomóc dzieciakom w problemach dołują je, poniżają i wyżywają się na
    nich? A szczególnie nauczycielki chemii w tym przodują, no normalnie czy na
    chemię same psychiczne baby idą? Lekcje chemii jako najgorszy koszmar ze swoich
    szkolnych czasów wspominam, starszy syn miał wredną chemiczkę, która w dodatku
    niczego ich nie nauczyła, no a teraz drugi to samo. No normalnie w życiu chyba
    nie spotkałam chemiczki która nie byłaby wredną cholerą. Najgorsze jest to, że
    człowiek nic nie może zrobić, bo jak pójdzie z interwencją do dyrekcji to nic
    nie zyska, bo babsko będzie się mścić na dziecku, a zawsze przecież uda jej się
    udowodnić, że dziecko nic nie umie. No normalnie żyć mi się nie chce!!!
  • 21.11.05, 20:59
    Ja fotki proszę! Do bloga zaglądałam, szkoda, że nie mieszkam bliżej i dzieci
    nieletnich brak, bo zaraz usługę bym zamówiła! A Śnieżynka!!! No, no!!!
  • 21.11.05, 22:08
    Dzięki dorocie za rozmowe na gg!nieswiety, jesli ci chodzi o cos jeszcze
    konkretnego, to napisz na gazetę, przecież uwagi napisałam w blogu. Napisz
    jeszcze raz adres-a może tu -wszyscy się wypowiedzą, bo ja jestem blondynka!
    Może to nie to! A sanatorium się boję, a wniosek na Ursynowie u córci
    wysałałam, bo u mnie kolejki!Piszę do WAS i w lusterku oglądam Majewskiego-
    jego lubię, ale jest u niego SZCZUKA, której nie znoszę!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 21.11.05, 22:12
    A w ogóle do tego sanatorium to chyba pojadę , jak dobrze pójdzie, za rok! Znam
    takich , co czekali 2 lata i więcej, a ja już, po przestaniu być radną, nie mam
    siły przebicia!Zresztą, nic sobie nigdy nie załatwiłam ,,na lewo", no i jestem
    nienormalna!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 21.11.05, 22:32
    nieswiety- wyślij mi na gazetę adres jeszcze raz blogu lub podaj tu, bo jestem
    świnia, dupa, małpa, pies, ale nie zapisałam i nie wiem, co zdziałałeś!Tzn, czy
    ci odpowiadały moje wskazówki, ale też ja jestem....nie wymieniam! Ja się nie
    znam!Ale się Uczę i uważam.A to uwaga dla wszystkich- czy rzeczywiście będziemy
    się uczyć całe życie? Czy to co mamy nam nie wystarczy?
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 21.11.05, 22:42
    nie wiem, coraz częściej nic nie wiem, jak należy postępować!
    Moje zasady kruszą się dokumentie, ale otym ...jeśli chcecie...jeśli się
    spotaamy, ale jeśli ktoś chcę pogadać to zapraszam na gazetę lub złap mnie na
    gg 3651025
    gg
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 21.11.05, 22:53
    dorocia -daj znać, czy wnuki dotarły, jeśli nie, to jescze raz wyślę. Dla WAS
    to nic, zle dla mnie to całe życie te moje wnuczątka! A propos wspomnień co się
    komuś kołatają, np. mnie - to kupiłam dziś sobie obważanki i się nimi teraz bez
    żenady obżeram!To są Łazienki.To jest pierwszy rower i karmienie
    wiewiórek......Dobranocka, nie gaszę światła, ale idę lulki pa...
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 21.11.05, 22:44
    1.Służbowy dzień był tak intensywny, że na rozmemłanie nie miałam czasu.
    Nawał spraw mnie obudził i pogonił.
    Z rozpędu i pośpiechu nawet do dorota.zam zadzwoniłam ( choć chciałam do:
    dorota-inna ) .
    Na szczęście dorota.zam nie odebrała ( bo nie mogła ).
    Ale mi później SMS przysłała - z zapytaniem o co chodzi.
    O nic Dorotko. To był mój rozpęd.

    2.Nieświęty:
    dzięki, opisałeś gdzie jest plener.
    Ale:
    nie odpowiedziałeś = czy nas tam kiedyś zaprosisz, oprowadzisz?
    Czy Twoje milczenie negację oznacza?

    3. Motocyklowa amazonka szczęśliwości nam posłała = ucieszyłam się.
    Obliczam i planuję, że zamiecie, zawieruchy i inne pod prąd miną.
    Wiosną będzie lepiej i amazonka kolejne oblicze nam pokaże ( na koniu?, na
    deskorolce?, na jachcie Sławka?, lub na...).
    Motocyklowej amazonce pamiętki ślę.

    4.Sławek:
    wysłałam lufki trzy.
    Do Ciebie doszły dwie.
    A komputer wykazuje, że wypuścił jedną.
    I jak tu naukom ścisłym ( w tym i matematyce ) wierzyć?

    5. O kabe.wawa myślę.
    I kciuki trzymam i proszę:
    jeszcze dzień, jeszcze dwa = wytrzymaj to napięcie ( pomagając sobie wszystkim
    tym, co ulgę przynosi ).
    Cel uświęca środki = stłucz talerz, pokrzycz trochę, powal poduszkami ( po
    japońsku ) wypij grzańca, zrób pranie lub popłacz ( albo poprzeklinaj ).
    A jak to nie pomoże = nieświętego zapytaj o dalsze sposoby.
    On miewa dobre pomysły i rady.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    6. O nauczycielach ( w tym i chemikach ) napiszę za jakąś godzinkę lub dwie.
    Teraz czynności wieczorno-przedspaniowe muszę zakończyć.

    7. Wszystko co Mandy o sanatorium napisała ( terminy, miejsca,mikroklimat,
    standard, towarzystwo, zabiegi ...) musi być prawdą.
    Ja Mandy wierzę, bo Mandy głupot nie opowiada.
    --
    PApatki
  • 21.11.05, 22:54
    Parmesan:
    nie potrafię Ci o śniegu opowiedzieć, bo:
    u mnie go nie ma.
    A jak już będzie = to go pewnie nie zauważę ( gnając gdzieś i po coś ).
    Śnieg zauważam tylko wtedy, gdy czas na łyżwy, narty, sanki czy spacery mam.
    I te łyżwy, narty, sanki lub spacery = muszą być w atmosferze wypoczynku ( np.
    wczasy ).
    Dawno mi się zimowy wypoczynek nie przytrafił = to i o śniegu mało wiem.
    Jak ( kiedyś ) babcią zostanę to pewnie miejski śnieg zauważę i docenię = bo
    spojrzę nań okiem swoim i okiem dziecka ( czyli wnuka ).
    --
    PApatki
  • 21.11.05, 23:12
    Śnieg- godzina wczesniejszego wstawania, odczyścic zjazd do garażu, chodnik
    przed posesją, wyjechac na nieodśieżoną ulicę nie rozbijając samochodu o
    pojemniki na śnicie, cudowny biały puch :((((((((((
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • 21.11.05, 23:27
    U mnie też jest! Wyjrzałam za okno - a tu biało! Zaraz idę z psą to sobie ten
    pierwszy śnieg podepczę!
    Witaj Mawyr - no na pewno śnieg to kłopot jak się własną posesję ma! Dla
    blokowiczki takiej jak ja - to kłopot dozorcy (no mój o tyle kiedy dozorca w
    środku nocy łopatą zgrzyta, to ja zębami ze złości też zgrzytam, bo wolałabym
    pospać), ale mój mąż opony letnie jeszcze ma w autku, więc też się nie
    cieszy.Ja w sumie lubię śnieg, chociaż najbardziej to go lubię jak w góry na
    narty mogę pojechać, ale już nie jeżdżę, bo nie mam z kim - dzieci starej matki
    już nie chcą zabierać! Buuuuu! No i znowu smutno mi się zrobiło!
  • 21.11.05, 23:35
    Kłopot- niech ci nie odśnieżą ulicy to i opony zimowe nie pomagają, łopata i
    dla mista czyn społeczny jednoosobowy z 100 metrów odwalasz, ale tak to jest
    fajowo jak dzieciaki na sankach pod samochód jadą i uciekasz po zaspach :))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • 22.11.05, 00:02
    Całkiem nowa (y) jesteś = na żadnym forum nigdy Cię nie widziano = bo się nie
    wpisywałeś.
    Czy jesteś około 50 letni (a) = skoro właśnie do nas trefiłeś (łaś ) i właśnie
    u nas postenowiłeś (łaś ) zaistnieć?
    Witamy.
    I to bez względu na wiek.
    Bo wzgląd to my głównie na atmosferę mamy.
    Fajnie będzie , jeśli:
    do podtrzymania dobry więzów będziesz z nami dążyć.
    Złe więzy nas nie interesują, krytykanctwo też nie, wytykanie naszych wad też
    nie ( bo my swoje wady znamy ).
    Ale:
    skoro tu jesteś = to już to wiesz.
    Witamy Cię.
    --
    PApatki
  • 22.11.05, 00:31
    dorotko:
    Znam dobrych i złych prawników, lekarzy, bankowców, ekspedientki, kierowców,
    stolarzy, piekarzy, aktorów, pianistów, sprzątaczki, matki, żony i kochanki,
    ojców, mężów i kochanków, znajomych i przyjaciół, polityków czy księży, itd.
    ( kolejność przypadkowa a wykaz niepełny ).
    Tak jest też z nauczycielami - różni są = dobrzy i źli.
    Dlaczego oczekujesz, że właśnie nauczyciele będą wyjątkiem = tylko dobrzy?
    Bo etos zawodu, bo wyjątkowość, bo misja?
    Misja i etos jest związana z każdym zawodem.
    Każda instytucja już ma ( lub powinna mieć ) zadeklarowaną, napisaną,
    opublikowaną = misję i strategię działania, cele, środki działania i metody
    działania.
    Problem w tym, że nie każdy z pracowników identyfikuje się z tym j/w.
    I ten brak identyfikacji ( a więc i działania sprzeczne a nawet wbrew )= w
    każdej grupie zawodowej występują.
    Dlatego:
    - w każdym zawodzie są dobrzy i źli,
    - dlatego, raczej, nie generalizujmy.
    Ale:
    jak matka jest zmartwiona, rozgoryczona, bezsilna = to i emocjami mówi.
    To o Tobie dobrze świadczy = identyfikujesz się ze swoim dzieckiem.
    Tak być powinno.
    Co ma wisieć, nie utonie.
    Twoje dziecko pewnie nie będzie chemikiem.
    Może w informatyce wypłynie a może manszardem będzie lub Europejską Fundację
    Znakowania Trwałego ( w tym i długopisowego ) poprowadzi ?
    Twoje dziecko też popłynie.
    Tylko jeszcze nie wiemy kiedy i w którym kierunku.
    Ale popłynie i do portu dopłynie.
    A że burze i sztormy = morska, normalna rzecz.
    --
    PApatki
  • 22.11.05, 00:45
    KTCT - ja nie oczekuję, że wszyscy nauczyciele będą dobrzy, ja uważam, że ktoś,
    kto ten zawód wybiera będzie po prostu LUBIŁ dzieci! Nic więcej, bo nauczyciel
    który nienawidzi dzieci to po prostu jakieś nieporozumienie jest. A faktem
    jest, że na studia pedagogiczne szli ci, którzy się na lepsze nie dostali. Nie
    generalizuję - są także dobrzy nauczyciele, ale dlaczego jest ich tak mało? U
    mojego dziecka jest lubianych 2 (słownie 2) nauczycieli ( + ksiądz i pani od
    WF), co nie znaczy bynajmniej, że oni nie stawiają 1, stawiają, ale im zależy,
    żeby dzieciaki czegoś nauczyć i zawsze dają im szansę na poprawę złej oceny, a
    nie - jak chory, to jego problem i już na poprawienie złej oceny nie ma szans.
  • 22.11.05, 06:56
    Witaj
    Nie wiem czy nowy liczyczysz od ok 3000 wpisów po tym nickiem czy więcej, jak
    więcej to jestem nowy :))))))))))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • 22.11.05, 09:01
    snieg jest.
    Mandy, zaraz sprawdzę czy mam cię na liście wysyłkowej.
    Przepraszam ze nie dochodzi.
    Witaj Mawyr.
  • 22.11.05, 09:25
    slawek004 napisał:

    > snieg jest.
    > Mandy, zaraz sprawdzę czy mam cię na liście wysyłkowej.
    > Przepraszam ze nie dochodzi.
    > Witaj Mawyr.

    Witaj Sławek jak i witajcie wszyscy którzy mie pamiętają jak i ci dla których
    jestem nowy jak ten śnieg w tym roku :)))))))


    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • 22.11.05, 12:39
    A ja dziś jadąc za masaż poślizgnęłam się na schodach metra, bo zima jak zwykle
    wszystkich zaskoczyła!i miałam przygodę seksualną, bo normalnie s...przyłam się
    ze schodów! Na białej kurtce fajny znak wyszedł, ale nie miałam już czasu na
    powrót do domu i przebieranki! A więc w taki sposób zaliczyłam pierwszy
    prawdziwy zimowy dzień w moim mieście! Teraz czeka mnie jazda do UPC i
    walczenie o pocztę przychodzącą! Niech ich szlag trafi! Pisałam do serwisu,
    rozmowy zajęły mi 2 godziny i nic! Na wszelki wypadek zamówiłam sobie obstawę w
    postaci postawnego faceta, bo ja to taki mały zajączek...Buziaczki!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 22.11.05, 13:07
    Hanula!
    No to rzeczywiście powitałaś zimę!
    U mnie też biało i śnieżnie, chociaż teraz to już więcej białej brei na ulicach
    niż śniegu.
    Dostałam od Ciebie pocztę bez załącznikow! Proszę o powtórkę!
    Wszystkim dziękuję za przesyłki!
    Najbardziej podobała mi się historyjka "idę spać", jakbym widziała siebie!
  • 22.11.05, 00:18
    Uroki zimy ;)))
    Ale jak teraz pięknie, bialutko, czyściutko jest! Aż przyjemnie było wyjść!
    Rano już tylko zadeptana breja będzie!
    Z minusów - to u mnie nie mają zwyczaju chodnika wzdłuż ulicy odśnieżać i
    dojście do przystanku grozi śmiercią lub kalectwem! Zupełnie nie rozumiem, jak
    to jest, że taki kawał chodnika do nikogo nie należy, z jezdni na chodnik
    wszystko zgarną - no sama radość po prostu!
    KTCT - to już wiem wszystko, czyli dobrze, że nie odebrałam tego telefonu!
    Światła jeszcze nie gaszę, bo na pewno tu jeszcze wpadniesz. A jak się pigwa
    czuje? Bo u mnie już w postaci naleweczki sobie dojrzewa, a owocki następną
    porcją % zalane, będzie więcej! Dobranoc już chyba powiem, co prawda jutro
    świtkiem nie muszę się zrywać, bo młody do szkoły dopiero w przyszły wtorek
    idzie, ale za to duży na 8, a sam to chyba raczej nie wstanie, o rany chyba
    strajk jakiś zrobię albo co? Ale dziś na wykładach nie był, bo w kolejce do
    złożenia papierów na stypendium stał, ostatni dzień był, ale on wyznaje
    zasadę "co masz zrobić dziś zrób pojutrze" i wszystko na ostatni moment
    odkłada, czego ja nienawidzę, no ale po kimś to ma! O matko, ale się dziś
    rozgadałam! Idę spać, papatki
  • 22.11.05, 00:35
    Powitania dla Makarego
  • 22.11.05, 00:47
    No nie Flo, znowu jakiś facet za Tobą przyszedł? A myśmy myślały, ze to urok
    naszego forum działa!
  • 22.11.05, 01:08
    Cieszę się, że Makarego urok ściągnął.
    Lubię mieć koleżanki.
    Im bardziej są urokliwe = tym bardziej je lubię.
    W omawianej sytuacji:
    jeszcze raz nowego przybysza witam.
    Tym razem też serdecznie ( a nawet jeszcze bardziej ).
    --
    PApatki
  • 22.11.05, 01:10
    Nie mogę spać.
    Muszę postudiować ( a potem postosować ) to, co nam Sławek polecił.
    Sławek:
    dzięki i = posyłam dalej.
    --
    PApatki
  • 22.11.05, 01:23
    dorotko:
    kiedyś oczekiwałam, że np.
    - sprzątaczka będzie lubiła sprzątać ( i wszędzie będzie czysto ),
    - politycy będą lubili głównie wyborców ( a nie głównie siebie ),
    - socjalizm będzie dla ludzi,
    - kapitalizm będzie dla ludzi,
    - i ten następny ustrój też będzie dla ludzi,
    - i ludzie będą dla ludzi,
    - i jeszcze ....
    A teraz to wiem, że:
    przeczytajmy to, co nam Sławek przesłał.
    I tak wierzmy i tak róbmy.
    --
    PApatki
  • 22.11.05, 01:31
    Może mnie uświadomicie co takiego Sławek przysłał, bo do mnie niestety jakoś
    nie dotarło.
  • 22.11.05, 01:41
    Doroto. Temat nauczycieli nie lubiących dzieci stary jak świat. Odkąd pamiętam
    zawsze tak było. Gdy ja chodziłam do szkoły, potem gdy moja córka poszła do
    szkoły i teraz zawsze było i jest parę nauczycieli, którzy pedagogami zostali
    chyba przez przypadek i pracę w szkole traktują jakby tam trafili za karę.
    Szkoda tylko, ze odbija się to na dzieciach.
  • 22.11.05, 01:46
    Mandy:
    otrzymałam Twoją @ i wysłałam Ci @.
    A Sławek napisał:
    co jest ważne i co robić by to ważne mieć.
    Może zrobimy tak:
    ja Ci to teraz wyślę.
    Moge tak zrobić, bo:
    Sławek pozwolenie ( a nawet zachętę ) dał.
    --
    PApatki
  • 22.11.05, 01:52
    Coś się chyba dzieje z moim komputerem bo bardzo długo muszę czekać nim mi się
    strona odświeży. Sprawdziłam, że nie tylko naszego forum ale i z innymi
    adresami jest podobnie. Więc aby sie tym nie denerwować idę spać. Tym bardziej,
    że jutro rano muszę wcześnie wstać. Życzę spokojnej nocy i przesyłam papatki.
    Ps. Przypomniałam sobie, że miałam napisać o Neptunie. Ale to już jutro. Pa
  • 22.11.05, 02:07
    Mandy:
    ale górne światło zgaś.
    Niech się tylko nocna lampka pali.
    I niech radyjko ...
    --
    PApatki

    P.S.
    Do pigwy nie doszłam.
    Bo:
    pilniejsze sprawy były = po rozum do głowy musiałam iść.
    Może jutro i rozumu więcej będzie i do pigwy dojdę?
  • 22.11.05, 01:27
    Też nie mogę jakoś spać. Nie mogłam wejść od 20-tej na forum (nie chciało sie
    otworzyć)więc się położyłam ale sen jakoś nie chciał do mnie przyjść. Chyba
    przez te myśli, które kotłowały się w mojej głowie. Więc wstałam, włączyłam
    komputer na nowo, dobrze, że gg działało i mogłam z córcią pogaduchować. Pół
    godziny temu forum wreszcie zaskoczyło. Wysłałam @ do KTCT i widzę, że nie
    tylko ja nie śpię.
  • 21.11.05, 18:41
    mandy, czekam spokojnie, bez ciebie i tak by się nie udało
  • 22.11.05, 15:44
    Mowi sie, ze polska oswiata ma dwie specjalnosci:
    1. nauczycieli, ktorzy nie lubia dzieci i mlodziezy,
    2. nauczycieli, ktorzy ucza innych tego, czego sami jeszcze nie zdolali sie
    nauczyc.
    To dwie powazne sprawy i zjawiska jakoby w innych krajach nieznane.

    Kiedys byli nauczyciele z powolania, ale w koncu sie wykruszyli.

    Z tych powodow zadko ucze w szkole i niechetnie, jak tylko zaczne to na nowo
    robic zaraz widze, jak te 2 sprawy wymienione wyzej sa aktualne i prawdziwe,
    niestety. Dorotko, jedno co Ci moge powiedziec, to to, ze musisz przetrwac.
    Pamietaj tez, ze co Cie nie zabije, to Cie wzmocni.
  • 22.11.05, 21:03
    No i nic nie załatwiłam w UPC, bo nie miałam wszystkich dokumentów np. umowy!
    Każdy pretekst jest dobry, ale nie poddaję się - jutro znów tam jadę, tym
    razem będę przygotowana !Biorę całą makulaturę!Jestem uparta-baran!
    nieswietemu podałam ładną tapetkę na bloga, myślę, że będzie umiał ściądnąć!
    Zobaczcie i wy
    abc9.blox.pl
    Myślę, że dla Mikołaja to jest to, w każdym razie lepsze od tego, co ma.
    Dzisiejszy dzień mnie nauczył, że nie ma to, jak papiery, czyli biurokracja
    nadal kwitnie! Dzidzia ma wszystko w kompie, ja jej podaję swój numer, ale to
    mało - nie mam ze sobą umowy!!!Można zejść na miejscu!Dobrze, że miałam ze sobą
    obstawę, bo bym pogryzła kogo się dało!!!No i nie wyłam ze złości!!!A zdjęcia
    zrobiułam i zamieszczę w blogu - a niech mnie skarżą!Mam to w...
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 22.11.05, 21:16
    Hanulu - wnuki dotarły, dzięki, ale (w każdym razie gabarytowo) całkiem
    niepodobne do babci. Widzę, że instytucja pt.UPC dba o Ciebie abyś się nie
    nudziła! Ja miałam swego czasu przejścia z Canal+, ale udało mi się "zerwać" z
    nimi i od tej pory uczulenie mam na takie instytucje. Szablon dla NŚM piękny,
    właśnie ten baaaardzo mi się podoba.
  • 22.11.05, 21:22
    Masz rację Kroliczku!!!
    Najgorsze, że ja jakoś przeżyję, gorzej z dzieckiem!
  • 22.11.05, 21:15
    Hej mam problem poszukuje wzoru na tatuaz dokładnie delfinka. moze ktos wie na
    jakiej stronie znajde fajne wzory z delfinami. dzieki z gory!
  • 22.11.05, 21:33
    no i mamy zimę!
    A ja od jutra do pracy będę jeździć PKSem (tylko 1,5 godziny w jedna stronę)
    + marsz do przystanku (2 km = 25 minut).
    Droga do pracy zajmie mi w obie strony +/- cztery godziny...
    bo moje autko jedzie do blacharza-lakiernika.
    ale co tam + dam radę :)




    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • 22.11.05, 21:42
    O Was, o nas, o sobie = później pomyślę.
    Teraz:
    ważna, bardzo ważna sprawa - kciuki trzymam, dobre myśli wysyłam, z losem
    rozmawiam i mu podpowiadam co ma być, jak ma być.
    Was też proszę = zróbcie to samo.
    Teraz to zróbcie.
    Właśnie teraz .
    Bo właśnie teraz kabe.wawa tego potrzebuje.
    --
    PApatki
  • 22.11.05, 21:51
    ktotocoto napisała:

    > O Was, o nas, o sobie = później pomyślę.
    > Teraz:
    > ważna, bardzo ważna sprawa - kciuki trzymam, dobre myśli wysyłam, z losem
    > rozmawiam i mu podpowiadam co ma być, jak ma być.
    > Was też proszę = zróbcie to samo.
    > Teraz to zróbcie.
    > Właśnie teraz .
    > Bo właśnie teraz kabe.wawa tego potrzebuje.

    ok już sie robi

    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • 22.11.05, 21:54
    Trzymam.
    A_ska - współczuję i łącze się w bólu :) wiem co to znaczy :(
    Dorota - dziecko się tylko wzmocni, a ty niepotrzebnie nerwy sobie szarpiesz.
    Szukam lufki, jak znajdę to jakoś dostarczę .
    Pozdrawiam
  • 22.11.05, 22:00
    Mawyr:
    w liczeniu u mnie różne niedostatki ( w tym i trudności z odróżnieniem 1 od 300
    a nawet 1 od 3.000 ).
    Trudno, godzę się z tym, bo:
    za najważniejsze uznaję = liczenie na ludzi.
    Fajnie, że można na Ciebie liczyć.
    P.S.
    W dobrą godzinę do nas przyszedłeś.
    Przydajesz się.
    Zostań z nami.
    --
    PApatki
  • 22.11.05, 22:02
    ktotocoto napisała:

    > Mawyr:
    > w liczeniu u mnie różne niedostatki ( w tym i trudności z odróżnieniem 1 od
    300
    >
    > a nawet 1 od 3.000 ).
    > Trudno, godzę się z tym, bo:
    > za najważniejsze uznaję = liczenie na ludzi.
    > Fajnie, że można na Ciebie liczyć.
    > P.S.
    > W dobrą godzinę do nas przyszedłeś.
    > Przydajesz się.
    > Zostań z nami.


    Powróciłem jak już , sprawdź na wyszukiwarce we wszystkich dostepnych latach
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • 22.11.05, 22:05
    Dobrze = łańcuch się zrobi, dobro zwycięży.
    Sławek o lufce wspomina i o tym, że ją dostarczy.
    To ciekawość ( lub ciekawstwo ) we mnie się budzi:
    jaka lufka ?
    dla kogo ?

    P.S.
    Sławka, za me wścibstwo , przepraszam.
    --
    PApatki
  • 22.11.05, 22:14
    Sławek = @
    --
    PApatki
  • 22.11.05, 22:16
    Mandy = @
    --
    PApatki
  • 22.11.05, 22:19
    Flo = @
    --
    PApatki
  • 22.11.05, 22:41
    jest.
    Ja też. ;}
  • 22.11.05, 23:38
    KTCT dzięki.
    I ja.
  • 23.11.05, 07:35
    Coś mnie tu przygnało, żeby przed wyjściem do pracy na forum zajrzeć.
    Już wiem, dlaczego.
    Wczoraj wieczorem za szybko stąd wyszłam,
    ważnych rzeczy nie wiedziałam
    (tego, że kciukók trzymanie i dobre myśli kabe.wawa są pilnie potrzebne).
    Myślę, że dziś to się może też przydać ?
    Zatem trzymam kciuki w każdej wolnej chwili (nie trzymam kierownicy)
    i myślę ciepło o kabe.wawa.
    Jestem przekonana, że będzie dobrze = wiara czyni cuda!


    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • 23.11.05, 07:40
    Dzisiaj ma być pięknie:
    piękna pogoda,
    dobre nastroje,
    samych dobrych ludzi spotkamy,
    wszystko nam się uda,
    wszyscy będą zdrowi ( lub do zdrowia szybko dochodzić będą ),
    i nawet czas na głupotki, marzenia oraz relaks - będziemy mieli.
    Tak dzisiaj ma być !
    --
    PApatki
  • 23.11.05, 07:55
    Aska:
    Ty masz brak wprawy autobusowej ( bo masz wprawę samochodową, której mnie
    brakuje ).
    Dlatego:
    nie jestem pewna czy przygotowałaś sobie książkę PKS-sową ?
    Taka książka musi być poręczna ( format mniejszy od A-4 ), dobrze wykonana
    ( żeby kartki nie latały po innych podróżnych i po luku bagażowym ) no i coś
    wspólnego z sową musi mieć.
    A jak sowa ( bo PKS-sowa ) = to trochę mądrości musi zawierać.
    Ale:
    nie przesadzaj = nie ma to być dzieło w stylu pracy habilitacyjnej, bo:
    dzisiaj ma być piękny dzień.
    A piękny nie może być bardzo trudny lub nudny.
    Pozdrawiam Cię i życzę, by:
    Twoje nowe życie ( chwilowo bezsamochodowe ) było spacerem a nie udręką.
    P.S.
    Nie martw się.
    Twoje dzisiejsze życzenia ( i kciuki ) dla i za kabe.wawa są i potrzebne i
    aktualne.
    PApatki
  • 23.11.05, 07:57
    Dzisiaj ma być pięknie.
    Dla wszystkich.
    Dla Ciebie też!!!
    Tak ma być!
    --
    PApatki
  • 23.11.05, 09:33
    Witam!Musi i będzie pięknie dla wszystkich!Dla kabe i innych i dla mnie w walce
    z UPC!Ciekawe, ile dziś sobie postoję w kolejce, ale całą makulaturę mam już
    przygotowaną!Znajomi mi mówią: po co ci ten adres, masz inne? Ale ja jestem
    uparta - jeśli się za coś płaci, to ma się to mieć! Zamierzam im to wszystko
    opisać i żądać zwrotu kasy. Z pewnością nie dostanę, ale niech wiedzą....A w
    Warszawie zamiast śniegu dziś deszcz....Buziaczki, milutkiego dzionka!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 23.11.05, 10:28
    Jak w temacie, wiec prosze mi powiedziec, co sie stalo Kabe, widze, ze jest
    jakies zmartwienie, ale nie moge znalezc niczego na ten temat, czyzby znowu
    powalona chorobskiem? I co to jest UPC, chce wiedziec, zeby tam bron Boze nie
    pojsc, skoro to takie okropne. A moze ja tam tez bylem, tylko nic o tym nie
    wiem?!

    Wypijam trzecia kawe i nic!!!Cisnienie spadlo chyba ponizej zera! Moze
    przyniesione mi przed momentem bilety na Moscow City Balet mnie rozruszja, ale
    watpie , bo spektakl dopiero 18 grudnia /Jezioro Labedzie/, idzie moze ktos z
    Was?Buziaczki!!
  • 23.11.05, 10:57
  • 23.11.05, 17:38
    @ przyszła. Dzięki za wiadomość.
    Kciuki trzymałam. I trzymam, póki nie będzie sygnału, że można już puścić.
    Nasza wiara zdziała cuda, zobaczycie.
  • 23.11.05, 18:28
    I znów bytłam , i znów gadała,nadal nic się nie dzije!Buziaczki dla wszystkichH!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 23.11.05, 21:16
    KTCT, Sławek, parmesan, Mandy, a-ska, florentynka, hanula, królik, mawyr
    i pozostali e-Przyjaciele : DZIĘKI !!!!
    Można puścić kciuki, bo już jest PO i jak na razie O.K.
    Wczorajszy dzień był dla mnie naprawdę bardzo stresujący.
    Najgorsze było czekanie. Wiedziałam, że to będzie we wtorek, ale nie
    przypuszczałam, że tak późno! Naprawdę nie miałam pojęcia, że
    klinika kardiochirurgii inwazyjnej w szpitalu przy ul. W.
    operacje i zabiegi PLANOWE wykonuje nawet w nocy (tym przypadku 21-24).
    Dwie poprzednie operacje się przedłużyły, więc dlatego było spóźnienie.
    Nie spałam kilka nocy przed no i wczorajszą też miałam z głowy.
    Ponieważ sprawa mnie osobiście nie dotyczy, chroniąc prywatność,
    szczegóły napiszę na @, a nie na forum.
    Jeszcze raz bardzo dziękuję za wsparcie, za słowa otuchy i za dobre fluidy.
    Zwłaszcza Tobie, ktotocoto, DZIĘKUJĘ, bo Ty jesteś takim dobrym duchem
    na naszym forum.
    Właściwie zastanawiam się, czy e-Przyjaciele w tej sytuacji jest stosownym
    określeniem? Przecież tak postępują PRZYJACIELE realni, a nie internetowi,
    a ja Was w zasadzie prawie wszystkich znam.
    Do zobaczenia na forum wkrótce.
    Dobranoc.

  • 23.11.05, 21:59
    kabe.wawa:
    jak dobrze, że jest dobrze i:
    dobrze, że nam o Tym napisałaś = to kciuki uwolnimy i coś w domu porobimy ( np.
    pigwę zaprawimy, kubki umyjemy, paznokcie obetniemy itp. )
    Miło, że nam dziękujesz, ale:
    umawialiśmy się,że
    - cieszymy się razem
    - i w chwilach zła czy zagrożenia też się jednoczymy, wspieramy.
    Więc ?
    Więc normalka = cieszmy się razem i cudze smuteczki, niepowodzenia, zagrożenia
    też przeżywajmy wspólnie ( w jedności siła ).
    To nasze wysyłanie zdjęć ( w tym i dzieci, wnuków ) pomaga wzmacniać więzy,
    rozumieć, identyfikować się z drugim człowiekiem ( i z jego życiem ).
    Kabe.wawa:
    byłaś z nami ( i przy nas ) wielokrotnie.
    Zdobyłaś nasze zaufanie i je utrzymujesz.
    Dlatego:
    chcemy się cieszyć z Tobą ( i martwić jak jest czym i o co ).
    A dobry duch?
    My tu mamy specjalizację = każdy z nas jest w czymś dobry.
    To nie my a życie ( sytuacje ) decydują:
    kiedy i kto z nas = jest bardziej aktywny czy pomocny = raz ten - innym
    razem kto inny.
    Np.
    ja nie potrafię zorganizować zlotu w Kazimierzu, Sylwestra dla samotnych,
    oprowadzić po Łazienkach, zrobić zdjęcia ( i je rozesłać ), kupić i podarować
    hennę, zaprosić na wieczór wyborczy, zawozić/odwozić/podwozić jak Sławek,
    dowartościowywać jak nieświęty czy dawać spokój i rozsądek wloby albo wyższy
    poziom 99b2 = itp. itd.
    Dlatego:
    trzymajmy się i wspierajmy oraz specjalizujmy się.
    Na każdego z nas spadają chwile dobre i złe.
    Są też dobrzy i źli ludzie.
    My mamy być ci dobrzy - dla dobrych.
    Bo złym:
    warkotem, drapaniem i .... odpowiemy.
    PApatki
  • 23.11.05, 22:06
    Mawyr:
    faktycznie.
    Przywitałam Cię jak nowego - a Ty jesteś stary.
    Starszy niż ja jesteś!
    Ucieszyło mnie to, bo:
    lubię starszych = wtedy sama młodziej się czuję.
    --
    PApatki
  • 23.11.05, 22:26
    Jeszcze nie potrafię:
    1. zorganizować komputer dla koleżanki - a Parmesan potrafi
    2. taskać komputer ( dla koleżanki ) do Warszawy - a Mandy potrafi.
    I jeszcze wielu innych rzeczy nie umiem ( lub mi się nie chce umieć ) - a inni
    umieją i im się chce.
    -
    PApatki
  • 23.11.05, 22:30
    To ja teraz:
    nie chcę - ale muszę.
    Mówię o pigwie.
    Idę robić.
    Jutro się odezwę.

    Długiego, spokojnego snu = wszystkim.
    Jutro też ma być dobry dzień.
    Tak ma być!
    --
    PApatki
  • 23.11.05, 23:02
    ktotocoto napisała:

    > Mawyr:
    > faktycznie.
    > Przywitałam Cię jak nowego - a Ty jesteś stary.
    > Starszy niż ja jesteś!
    > Ucieszyło mnie to, bo:
    > lubię starszych = wtedy sama młodziej się czuję.

    Jestem stary a raczej byłem bo już myslałem, że w moim wieku nie wypada tak sie
    zabawiac na forum i był długi okres przerwy ale dusza jednak wróciła do
    normalnego wieku netowego i znowu mię tu przyniosło i cóż, nicki się zmieniły,
    atmosfera jakoś nie, dalej są "baśnie i waśnie" jak bedzie dalej się toczyło
    netżycie to się zobaczy. To tyle jako wstęp. Dobranoc wszystkim, szkoda , że
    nie moge pousypiac Córci ale może .................. :))

    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • 23.11.05, 23:41
    dorota.zam:
    takiego ciasta - jakie Ty dla nas upiekłaś ( i w upał! przytaskałaś ) - ja też
    nie potrafię.
    Ale:
    każde ciasto ( nawet to łatwe i to, które wszystkim wychodzi ) potrafię
    spiep....
    A dokładniej:
    nie to, że potrafię spiep... = ja zawsze spiep...
    Taki los.
    --
    PApatki
    P.S.
    Połowę pigwy przekręciłam.
    Odciski już mam.
    To przyszłam na forum = odpocząć.
    Drugą połowę ( przez te bąble ) jak mam przekręcać = nogami?
  • 23.11.05, 23:50
    Mawyr:
    ja oceniłam, że jesteś stary = stażowo-forumowo.
    Ale:
    jeśli dodatkowo i wiekiem starawy jesteś = to cudnie!
    Im starszy jesteś - tym bardziej Cię lubię, bo:
    - wspomniane samopoczucie mi poprawiasz ( kobiece prawo kontrastu ),
    - swym przykładem nadzieję nam dajesz, że można się starzeć i nie gnuśnieć.
    Oby to była prawda, że = jestes stary ale jary!
    To jary = już wiemy = jesteś.
    Ale stary nie do końca zostało wyjaśnione.
    To nic.
    Będzie jakiś zlot, spotkanie, wernisaż.
    Może Cię wtedy ściągniemy i zweryfikujemy.
    Serdecznie pozdrawiam ( tez i dlatego, że masz rekomendację Flo i Sławka ).
    --
    PApatki
  • 24.11.05, 01:09
    ...............nikt mi niczego nie wyjasnil, pieknie, nie ma co, czlowiek sie
    zgubil, niczego nie rozumie, jest zakrecony , jak ogorek w zalewie octowej i
    sloiku, a Wy NIC!!!!!!!!!!!!!!!
  • 24.11.05, 08:07
    Witam!Nic dobrego u mnie sie nie dzieje. Poczta w chello i po wczorajszej
    wizycie nie działa, napisali, że 72 godziny na rozwiązanie problemu!Rybka jedna
    mi umarła, druga jest też niemrawa, zdjęć do blogu dodawać nie mogę....Wszystko
    nie tak!Zamykam się, bo zacznę najgorsze wyrazy powtarzać po dwa razy!Wracając
    wczoraj z UPC zrobiłam fotkę tej wstrętnej choinki przed Pałacem Kultury!Coś
    okropnego! Jak wrócę z masażu, to wyślę - poczta wychodząca działa!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 24.11.05, 10:20
    Haniu, pytalam juz kilka razy co to jest UPC, rozumiem, ze uwazasz, ze kazdy
    powinien to wiedziec, ale ja nie wiem, czy mozesz mi odpowiedziec na pytanie?
  • 24.11.05, 10:56
    Do Kabe, dostalam Twoja @, wyslalam dlugi mail, napisz, prosze , czy doszedl,
    bo komputer robi wrazenie, jakby zadnego listu do wyslania nie dostal, pa.
  • 24.11.05, 12:41

    --Kochawm was, ale nikt mnie nnie kocha! Umarła ryBKA!nIE MAM PO CO ŻYĆ...tAK
    MI SIĘ ZDAJE....Druga niemrawa...pOCZTA NADAL nie działa, dłupoty mi nagadali
    wczoraj w UPC, czyli u operatora!Dostałam komuynikat, że w ciądu 72 dni usunaą
    problem!
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 24.11.05, 15:01

    -- No i napisało się, jak napisało! Druga żyje, ale ja...W paśmie nieszczęść
    nie,nie będę pisać...nos, pralka, ....Nie wiem, kiedy sie odezwę, chyba dopiero
    po wszystkim!Buziaczki, ale i tak...
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 24.11.05, 17:00
    Nie było mnie a tu tyle różności
    Kabe Trzymałem kciuki z przerwami bo praca tego wymaga
    Hanula nie martw się Rybki żyją szybko i według naszego pojęcia czasu krótko
    Zaległości powysyłam obiecuję Parmezanowi dużo zdjęć śniegu zrobie
    --
    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
  • 24.11.05, 22:05
    Mam palmę!
    Palmę pierwszeństwa!
    Nic nie zrobię, nic nie napiszę, nikomu nie odpiszę ( choć to brzydko i
    niegrzecznie ).
    Nawet na balkon już nie wyjdę ( więc wiadomej rzeczy też nie uskutecznię ).
    Idę spać!
    Palmę pierwszeństwa ( w zasypianiu ) mam.
    PApatki
    --
    PApatki
    P>S>
    Ale mnie ciekawość zżera:
    czy A-ska jeszcze w PKS sowuje
    czy też w domku siedzi i o drugą palmę zawalczy?
  • 24.11.05, 22:08
    Ty też o drugą ( lub trzecią ) palmę powalcz.
    Po takich dniach ( i nocach ) = palma Ci się przyda.
    Pozdrawiam Cię i Twoich bliskich.
    --
    PApatki
  • 24.11.05, 22:46
    Dalej o palmę walczę - ale jeszcze musiałam wejść, bo:
    Nieświęty = @.
    Dobranoc.
    P.S.
    Nie mam sił i chęci na gaszenie, sprawdzanie, zamykanie.
    Niech to ktoś zrobi ( a ja się jutro zrewanżuję ).
    --
    PApatki
  • 24.11.05, 23:11
    w poczuciu dobrze spelnionych obowiazkow i po pracowitym dniu gasze swiatlo,
    zyczac Wam spokojnej nocy i kolorowych snow !!
  • 25.11.05, 06:14
    Witam! Po przespanej nocy świat wygląda nieco lepiej. Trzeba wziąć się za
    robotę, czyli ogarnięcie mieszkanka i poprasowanie wczorajszego prania, a za
    oknem jeszcze ciemno - nie lubię takich dni... Dziś imieniny Katarzyny, a
    ponoć : ,,Jak się Katarzyna głosi, tak się Nowy Rok nosi" i ,,Katarzyny dzień
    jaki - cały grudzień będzie taki". Miłego dnia!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 25.11.05, 06:55
    Dzień dobry wszystkim rannym raczej porannym pracusiom, jeszcze dziś i trochę
    wolnego , pozostałym też dobre ranko :)
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • 25.11.05, 07:26
    ja też zapalam, bo ciemno jeszcze..
    Bardzo sie cieszę, że kabe.wawa przetrwała co najtrudniejsze!
    i że Hanula jakoś się pozbierała po wczorajszym dniu
    bo teraz będzie już tylko coraz lepiej.
    Witam serdecznie mawyra, bo jakoś nie miałam jeszcze tej przyjemności
    - podobno stary bywalec, ale ja jestem tu od czerwca i dotąd nie spotkałam.
    Skoro rekomendacje F. i S. posiada = tzn. jest swojak :))
    KtCt:
    nadal PKSuję, pewnie do końca przyszłego tygodnia tak będzie.
    dobre strony to też ma - słuchawki na uszy i doskonalę znajomość angielskiego.
    A nuż mi się przyda ;)
    Tylko nogi mnie trochę bolą od tego ganiania na piechotę!
    pozdrawiam wszystkie dobre dusze bardzo serdecznie :)))

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • 25.11.05, 07:38
    a_ska1 napisała:

    > ja też zapalam, bo ciemno jeszcze..
    > Bardzo sie cieszę, że kabe.wawa przetrwała co najtrudniejsze!
    > i że Hanula jakoś się pozbierała po wczorajszym dniu
    > bo teraz będzie już tylko coraz lepiej.
    > Witam serdecznie mawyra, bo jakoś nie miałam jeszcze tej przyjemności
    > - podobno stary bywalec, ale ja jestem tu od czerwca i dotąd nie spotkałam.
    > Skoro rekomendacje F. i S. posiada = tzn. jest swojak :))
    > KtCt:
    > nadal PKSuję, pewnie do końca przyszłego tygodnia tak będzie.
    > dobre strony to też ma - słuchawki na uszy i doskonalę znajomość angielskiego.
    > A nuż mi się przyda ;)
    > Tylko nogi mnie trochę bolą od tego ganiania na piechotę!
    > pozdrawiam wszystkie dobre dusze bardzo serdecznie :)))
    >

    Witam, ja też jakoś nie miałem przyjemności na spotkanie w FT bo moja przerwa w
    pisaniu była od stycznia,a i 2004 jakoś mi czasu brakowało na częste pisanie
    tak jak wcześniej bywało, ale wszysto jeszcze chyba przed nami, życzę dobrego
    lakieru na autku i niskiego rachunku :)
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • 25.11.05, 07:47
    Mawyr:
    Dzięki :)
    Już Cię lubię!
    tylko wiesz co?
    ta Twoja sygnaturka taka smutna = dołuje mnie :(
    nie stać Cię na jakąś bardziej optymistyczną?
    (pytam nieśmiało)
    i wspaniałego dnia życzę :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • 25.11.05, 08:08
    @@ odebrałam.
    Dzięki.
    Nieswiety:
    zamiary masz pokojowe?
    bo ciężką amunicję wytoczyłeś..
    czy to może prezentacja siły?
    żebyśmy czuli się bezpiecznie?
    Pozdrawiam Ciebie i Smyki!
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • 25.11.05, 08:15
    Po nocnym deszczu nareszcie pada śnieg - jakoś tak czysto za oknem się zrobiło.
    Właśnie w TV podali, że ta choinka metalowa co stoi przed PAJACEM ( nie
    pomyłka -używam słowa PAJAC!)Kultury będzie ubrana dopiero na 6 grudnia, czyli
    na MIKOŁAJA!Sfotografowałam ją łysą i wieczowem. Trzeba będzie zrobić powtórkę
    z rozrywki!No to hanula - do roboty!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 25.11.05, 11:25
    a_ska1 napisała:

    > Mawyr:
    > Dzięki :)
    > Już Cię lubię!
    > tylko wiesz co?
    > ta Twoja sygnaturka taka smutna = dołuje mnie :(
    > nie stać Cię na jakąś bardziej optymistyczną?
    > (pytam nieśmiało)
    > i wspaniałego dnia życzę :)

    Może i masz rację, czas już prawie zaleczył tak mi się zdaje jak temu bacy w
    pociągu do Poronina, siedział w strasznym tłoku na siedzeniu i zaproponował
    dwom turystkom by usiadły mu na kolana bo on juz taki stary, że mogą siedzieć
    spokojnie, po pewnej chwili wrzeszczy : wstawajcie ino fryśko bo mi ino sie
    zdawało co ja stary ;))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Weź do ręki kamień zielony …
  • 25.11.05, 18:09
    Dobry wieczór!Mieszkanko sprzątnięte, kwiatki podlane, zakupki zrobione,
    prasowanie odstawione ( to co wyschło od wczoraj) - można zacząć weckend z
    czystym sumieniem. Jeszcze tylko wieczorny spacer po wodę i kąpiel we wspaniale
    pachnącej piance...przy świecy...Ale mi będzie dobrze!
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • 25.11.05, 19:01
    A-ska:
    zobacz jaką fajną, sygnaturkę ma mawyr?
    Moim zdaniem ta jest 1000 ( + kilka zer ) razy lepsza od poprzedniej.
    A odbijanie?
    Tobie czasami odbija = to nie jest groźne.
    Mnie każdego dnia = i to też nic takiego.
    Kłopot tylko w tym, że:
    odbijanie jest nieprzewidywalne = nigdy nie wiem o której nastąpi i z jakiego
    powodu i którą część mego ciała uaktywni lub zamrozi.
    Dlatego:
    harmonogramu odbijania nie mam = żyję bez planów.
    Czy da się cokolwiek realizować ( w tym i życie ) - jak kompleksowego
    planowania nie ma?
    Nie wiem.
    Kiedyś to przemyślę.
    Ale nie jutro - bo jutro pracuję = to na inny temat muszę myśleć.
    --
    PApatki
  • 25.11.05, 20:12
    KTCT;
    już zobaczyłam :))
    i :
    Mawyr:
    nowa sygnaturka jest śliczna,
    optymistyczna,
    i dobrze Ci w zielonym :)
    bo tamta poprzednia jakoś mi do Ciebie nie pasowała..
    Cieszę się bardzo, że ją zmieniłeś!

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • 25.11.05, 20:25
    Ty to masz zmysł organizacyjny ( posprzątane, ugotowane, zakupy i ta piana ze
    świeczką!).
    Natomiast ja:
    -posprzątałam - ale nie u siebie,
    -zakupy zrobię w niedzielę,
    -pilnuję się, by nie mieć piany,
    -świeczkę zapalę w niedzielę ( ostatnią w środę wypaliłam )
    -wina nie mam, bo 5 listopada je wypiłam
    -nie chce mi się biec po piwo
    -nie mam psa ( co to za dom bez psa!)
    -i tak wogóle ..
    --
    PApatki
    P.S.
    Jutro będę miała dobry dzień.
  • 25.11.05, 20:32
    a-ska:
    nawet w słuchawkowaniu jesteś mądrzejsza niż ja.
    Bo:
    ja też w autobusie słuchawkuję, ale:
    zwykle poranne wiadomości słucham.
    I te wiadomości są takie, że je MUSZĄ muzyką przeplatać.
    Po co ja to słucham?
    Powinnam włączyć angielski.
    Przecież angielski też można muzyką przeplatać ( ale nie ma konieczności - jak
    to ma miejsce przy wiadomościach dnia ).
    --
    PApatki
  • 25.11.05, 20:34
    Sławka całuję w lewe ucho.
    I ponownie się dopytowywuję ( choć Sławek nie chce odpowiedzieć )= dla kogo ta
    lufka i gdzie ją Sławek chce dostarczyć?
    --
    PApatki
  • 25.11.05, 20:38
    Mam nadzieję, że każdy kolejny dzień jest jeszcze lepszy.
    Wiemy, że masz teraz "dużo na głowie".
    My spokojnie zaczekamy ( na Twą aktywność w naszym gronie ) - do czasu aż się
    wszystko unormuje.
    --
    PApatki
  • 25.11.05, 20:39
    Znowu nie wiem gdzie jest Mandy.
    Wiadomo, że nie siedzi w domu.
    Ale gdzie siedzi?
    --
    PApatki
  • 25.11.05, 20:41
    Trochę sobie odpoczełam ( czytając, pisząc).
    Teraz zrobię to, co zawsze.
    A potem wrócę tu = kontynuować wypoczynek.
    --
    PApatki
  • 25.11.05, 22:52
    ktotocoto napisała:

    > Znowu nie wiem gdzie jest Mandy.
    > Wiadomo, że nie siedzi w domu.
    > Ale gdzie siedzi?

    Moze zawija sreberka ?? ;))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Weź do ręki kamień zielony …
  • 25.11.05, 22:57
    mawyr:
    Ty możesz mieć rację = to do Mandy podobne.
    --
    PApatki
  • 26.11.05, 18:49
    Mawyr co miałeś na myśli pisząc, ze może zawijam sreberka?
  • 26.11.05, 18:59
    Kiedyś odpowiadając KTCT na post dotyczący tejamnic alkowy przytoczyłam jej
    fragment wiersza. Dzisiaj już wiem, że jest to wiersz Wacława Buryły pt.
    NIEKIEDY WYSTARCZY. Jego pełny tekst dostałam @ od kogoś, kto zagląda do
    naszego forum. Oto on:
    "Niekiedy wystarczy
    kilka słów
    powiedzianych przez telefon
    włożonych w kopertę
    wysłanych na adres
    kogoś kto samotność
    zna bardzo dokładnie
    na każdej drodze
    potyka się o nią
    czasami wystarczy
    kilka chwil skradzionych
    ciepło czyjejś dłoni
    pochwycone w biegu
    czyjś uśmiech znany
    wyłowiony w tłumie
    który wracał będzie
    nocą bezsenną
    kiedy gwiazdy płaczą
    do szczęścia trzeba
    tak bardzo niewiele
    wystarczy że będziesz
    na odległość ręki
    na głębokość wzroku
    na słyszalność serca
    wystarczy że słowa
    wyrosną jak mosty
    chyba najtrudniej
    spełnić marzenia
    te najbardziej proste"

    Bardzo dziękuję.
  • 25.11.05, 23:50
    Co z twym mailem jest?
    --
    parmesan

    panta rhei !
  • 25.11.05, 23:51
    Hanula?
    Kiedy Twoj mail bedzie czynny?
    --
    parmesan

    panta rhei !
  • 25.11.05, 07:40
    o palmę nie zawalczę = nie mam szans!
    no chyba, że w zasypianiu :) - to potrafię!
    Ale czasem palma mi odbija,
    (co potem długim echem się odbija - właśnie niedawno taka palma mi odbiła,
    a skutki przypominają mi efekt "kaczki" puszczonej kamykiem na wodzie)
    Przynajmniej coś się dzieje = nudno nie jest :)))
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • 25.11.05, 21:23
    Jestem, jestem, ale tylko na chwilkę wpadłam.
    *gaja, odbierz @, dośc pilne.
    *Kroliku, list doszedł, odpisałam.
    *ktotocoto,pamietam o Tobie i prośbę spełnię, ale już nie dziś.

    W pracy dziś Was czytałam i po przeczytaniu porannej rozmowy
    o sygnaturkach pomyślałam, że może ja też sobie coś dodam?
    Z pracy nigdy nie piszę, nawet na innych forach niezalogowana nie piszę,
    bo wyświetla się pełny adres IP, więc nie chcę.

    A u mnie sytuacja powoli się normalizuje.

    Jutro będę dbała o siebie: idę do fryzjera,(bo to podobno najbardziej poprawia
    kobiecie humor), zrobię jeszcze parę innych rzeczy dla siebie. A tak w ogóle to
    w ten weekend idę do Katarzyny, do Andrzeja, do drugiego Andrzeja tylko
    zadzwonię...A co ze Zdzisławem? A jeszcze kogoś urodziny...dobrze, że sobie
    przypomniałam!
    Hanula, czy Ty wiesz, że we Włoszech jest zakaz trzymania rybek w akwariach
    w kształcie kuli? Podobno z powodu zaburzeń błędnkia, jakiego dostają ryby w
    takim akwarium.

  • 25.11.05, 21:26
    a ja nie mam sygnaturki tylko...uśmiech :))
  • 25.11.05, 21:58
    Uśmiech:
    my bardzo lubimy śmiechy i uśmiechy.
    Taki uśmiech = już dodatku ( sygnaturki ) nie potrzebuje.
    Witam Cię i Papatkuję.
    --
    PApatki
  • 25.11.05, 22:00
    witam :)) a już myślałam ze niepotrzebnie wtargnęłam na wasz zaprzyjaźniony
    teren, papatki
  • 25.11.05, 22:08
    Wtargnięcie?
    Przecież zawsze czekamy na śmiechy i uśmiechy.
    Więc:
    z wizytą wpadłaś.
    Poczuj się dobrze = zostań domownikiem.
    --
    PApatki

    P.S.
    Flo = przydajesz się.
    Za rekomendacje dziękujemy.
    I za to, co rekomendację poprzedza - też, bardzo.
    PApatki
  • 25.11.05, 22:02
    do nas zawitał. Uśmiech:)
    ciepły, promienny, radosny, słoneczny, anielski, kokieteryjny.
    Zostań z nami i pouśmiechaj się trochę do nas
  • 25.11.05, 22:03
    kabe.wawa:
    ja też mam ochotę na sygnaturkę ( bo te PApatki, to nie sygnaturka - tylko
    przypomnienio-powtórzenie ).
    Ale:
    jak ja mam wyboru dokonać, skoro:
    każdego dnia na inną sygnaturkę mam ochotę?
    A:
    sygnaturka powinna być ( raczej ) stała - a nie zmienna jak pogoda i ja.
    --
    PApatki
  • 25.11.05, 22:09
    papatki to "do zobaczenia" z nadzieja na powtórne spotkanie i :)) nie
    zapominajcie o ....uśmiechu
  • 25.11.05, 22:51
    usmiech0 napisała:

    > papatki to "do zobaczenia" z nadzieja na powtórne spotkanie i :)) nie
    > zapominajcie o ....uśmiechu

    nawet prze łzy :)
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Weź do ręki kamień zielony …
  • 25.11.05, 23:03
    Mawyr, nie rycz, jesteś facetem!
    A poza tym przyszła uśmiechnięta dziewczyna i przy niej to głupio płakać:)
    Ktotocoto!!!!
    Jak to miło, że się przydaję:) W wolnej chwili spróbuję sobie przypomnieć, do
    czego:)
  • 25.11.05, 23:06
    Co Ty, ja nie ryczę tylko podpowiadam :))))))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Weź do ręki kamień zielony …
  • 25.11.05, 23:10
    zajrzałam teraz do słownika frazeologicznego, a tam uśmiechów tysiące:)
    dawno cię nie było na towarzyskim:)
  • 25.11.05, 23:15
    czasem są takie czasy kiedy wszystko jest niewazne i płyniesz jak dryfujaca
    łajba lub gó.. przyczepione okrętu :((
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Weź do ręki kamień zielony …
  • 25.11.05, 23:16
    wypłynąłeś?
  • 25.11.05, 23:20
    Jak widzidz, złapałem troche wiatru w zagle, taki fordziak i płne
    samodzielnie :))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Weź do ręki kamień zielony …
  • 25.11.05, 23:21
    podholować cię trochę? :)
  • 25.11.05, 23:28
    Nigdy nie odmawiam gdy mie musi sie holowac ;))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Weź do ręki kamień zielony …
  • 25.11.05, 23:37
    Mawyr, widzę wraca do dobrej formy, może niedługo i holowanie nie będzie
    potrzebne:(
  • 25.11.05, 23:44
    Forma formą ale wiedza o bliskości holownika daje bardzo dużo :))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Weź do ręki kamień zielony …
  • 25.11.05, 23:49
    Nie wiem, czy wiesz, ale ktotocoto zgasiła światło. I teraz po ciemku będę
    musiała podjąć ewentualną akcję ratowniczo-holowniczą:)
  • 25.11.05, 23:08
    Flo:
    ważniejsze niż do czego jest = komu.
    Nam się bardzo przydajesz.
    Słowo "nam" obejmuje też i moją osobę.
    I:
    nie trać czasu na przypominanie = my pamiętamy i wiemy do czego.
    --
    PApatki
  • 25.11.05, 23:13
    Dzięki za dobre słowa.
    Jutro moje dziecko bierze mnie na rajd po sklepach.
    Jeśli zakupy przebiegną pomyślnie, wrócę ze śliczną zabawką.
    A wtedy będę się mogła wam przydawać częściej:)
  • 25.11.05, 23:14
    uśmiech0:
    do zobaczenia.
    I:
    chyba nie zapomnę, bo:
    - albo się uśmiecham ( to wtedy wiem, że się uśmiecham ),
    - albo do/za uśmiechem tęsknię = to wtedy jeszcze bardziej pamiętam, że
    uśmiechy są, istnieją.
    --
    PApatki
  • 25.11.05, 23:20
    Flo chce kupić śliczną zabawkę.
    Pewnie idzie kupować samochód.
    Dużego wyboru życzymy i trudności w podjęciu decyzji ( bo wszystkie będą
    śliczne).
    --
    PApatki
  • 25.11.05, 23:21
    Zabawka będzie mniejsza, ale zabawniejsza. Flo będzie kupować coś na k.....
  • 25.11.05, 23:21
    I pełnego portfela :))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Weź do ręki kamień zielony …
  • 25.11.05, 23:22
    O pełnym portfelu to możemy mówić przed zakupami:)