• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

***PLUSMINUS 50 - piszmy, jesli mamy ochote!!!!!!! Dodaj do ulubionych

  • 10.11.05, 09:12
    Czesc, juz przeszlas do historii Flo!!!Widzisz, jak to latwo!!Gratulacje!!

    WITAM WSZYSTKIM W IV CZESCI WATKU dla osob +-50. POZDRAWIAM starych i nowych
    uczestnikow Forum!!
    Oczywiscie z przyjemnoscia zobaczymy tu i inne osoby, ktore zechca nas
    odwiedzic i cos przekazac.

    Wybaczcie, ze wczoraj zablokowalam Wam watek nie tworzac w pore nowej czesci,
    ale dzieco mnie wywloklo w tzw, miasto, poniewaz musialo kupic specodziez na
    wyjazd uczelniany, a to nielada wysilek, bo jak wszyscy wiedza, wszystko u
    nas w sklepach jest, ale jak przyjdzie co do czego, to nie ma jak kupic. Ale
    udalo sie, udalo, wyszlysmy z domu o 11.oo , a wrocilysmy o 22.00, dobrze, ze
    nasz grajdol, to teraz Warszawa i jezdza poza pociagiem 4 autobusy, bo kiedys
    po takiej wyprawie trzeba by bylo nocowac w Warszawie u znajomych, gdyz jazda
    pociagiem o tej porze jest od lat bardzo niebezpieczna. A teraz nawet nocny
    autobus mamy. Sklepy czynne do 22.00 , wiec mozna buszowac do upadlego. I to
    wlasnie zrobilysmy, nie czulam konczyn i okolic pasa, ale juz mi przeszlo.
    Tylko jamniki jakby obrazone, wiadomo, jamniki!!

    Jeszcze raz serdecznie Was pozdrawiam i piszcie, jesli macie ochote!!

    Proponuje tez poruszanie konkretnych i ciekawych tematow oraz prowadzenie
    dyskusji, wtedy, wydaje mi sie, forum bedzie bardziej interesujace i nie
    bedzie zagrozenia jego smiercia. I ludzie beda tu chetniej zagladac, jesli
    beda wiedzieli, ze cos ciekawego jest omawiane, beda sledzic nasze
    wypowiedzi, czekac na nastepne glosy, a moze rowniez dopisza swoje.

    Zapraszam!!Proponujcie tematy, ktore Was interesuja, tyle sie teraz dzieje,
    jest o czym rozmawiac.

    Niezmiennie Wasz Krolik, buziaczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Edytor zaawansowany
    • 10.11.05, 10:18
      Pozdrawiam bardzo serdecznie, moja mama bywa na tym forum, bardzo je lubi,
      jesli moge podpowiedziec, to ciekawymi tematami do dyskusji moze bylyby sprawy
      zwiazane z mozliwoscia rozwiazania pewnych bolaczek czy trudnosci, na ktore
      napotykaja kobiety np. aktywizacja zawodowa, pomoc w uzyskaniu alimentacji,
      nowe przepisy w tych dziedzinach /nowe zasady zakladania dzialalnosci gosp.,
      nowa ustawa o zaliczkach alimentacyjnych i postepowaniu wobec dluznikow/, pomoc
      niepelnosprawnym, rozumiana jak najszerzej itd. Napewno bardzo milo jest
      ciekawie spedzac czas, ale z reguly najpierw kazdy musi zadbac o egzystencje, a
      to moze interesowac, a nawet niepokoic wiele osob +-50. Wspominam tu o
      kobietach, bo jest ich na tym forum wiecej, no i w zyciu jest im trudniej, maja
      wieksze problemy z praca, sa gorzej oplacane i sa z reguly odpowiedzialne za
      swoje dzieci. Co Wy na to ? Idzie zima, bedziemy wiecej czasu spedzac w domy,
      moze by pomyslec o takich rzeczach i o nich pogadac, poki rowery i rolki sa w
      pokrowcach i schowkach?
      • 10.11.05, 11:16
        Witam wszystkich forumowiczów i sympatyków! Uffff, co za ulga, jest forum! A
        już się martwiłam, żeś nas Króliczku kochany opuścił! Ja zawsze będę tu
        zaglądać, niezależnie od tematów jakie tu będą poruszane, bo chyba się
        uzależniłam i dzień bez zajrzenia co słychać to dzień stracony! Papatki
        • 10.11.05, 16:49
          Witam głośnym hura hura
          --
          Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

          smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
          • 10.11.05, 20:04
            Moze teraz bede na bierzaco w tym poscie :))))
            • 10.11.05, 20:09
              witaj
              • 10.11.05, 20:22
                Witajcie :)))
    • 10.11.05, 20:01
      witam i zycze nastepnych czesci.

      KTCT ??? Czekamy !!!
      • 10.11.05, 20:41
        Ja również spieszę powitać wszystkich w nowej części "PLUSMINUS 50"!!!
        Ciekawe, która to będzie część w pierwszą rocznicę założenia naszego wątku!!!
        Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i życzę udanego długiego weekendu!!!
        • 10.11.05, 20:54
          A ja zauwazylam ze w watku jest mnostwo ludzi pod nickami ktorzy udzielali sie
          tylko w watku krolika.
          Fajnie ze wszystko jest znowu na swierzo.Dolaczam do Was i zostane na dlugi czas :)
          --
          "............"
          • 10.11.05, 23:25
            Również witam w czwartej części wątku. Mam nadzieję, że stali bywalcy będą tu
            wpadać w miarę jak czas i ochota im pozwoli. Nowych też Królik na pewno chętnie
            powita.
            Nasz pierwszy wątek za sprawą Królika rozpoczął się 11.02.05r. o godzinie 15.51.
            Jutro mija 9 miesięcy...(hi,hi).I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, ale
            właśnie ktoś z naszego forum pradowpodobnie teraz , może już, albo za chwilę,
            będzie świadkiem narodzin nowego człowieczka. A więc nasze forum istnieje już
            tyle, co ciąża człowieka. Trzymam kciuki!!
            Drugą część rozpoczęliśmy 13.05, trzecią 27.07, a czwartą dziś. I chyba nie ma
            znaczenia w której części będziemy w pierwszą rocznicę powstania naszego wątku,
            najważniejsze, abyśmy byli.
            Wszystkiego dobrego dla wszystkich!
            • 10.11.05, 23:56
              Ojejku, a kto co rodzi, w kazdym razie ja nie, zreszta krolik w ciagu 9
              miesiecy okroliczylby sie pewnie ze 3 razy, stad zapewne powiedzenie "mnozyc
              sie jak krolik', he,he:):), pozdrawiam i chyba dobranoc, bo troche trzeba sie
              wzdrzemnac!!
              • 11.11.05, 00:09
                gaszę swiatło, przyjemnych snów.
                • 11.11.05, 00:21
                  Dobranoc.
                  • 11.11.05, 10:42
                    Jestem gapa, ale czasami i tak bywa!Witam więc już teraz na właściwej drodze!
                    Dzięki kabe,że mnie @ sprowadziłaś na właściwe tory!!!
                    Pozwolę sobie w nowym wątku przypomnieć moje adresy, na wypadek, gdyby ktoś
                    miał mi ochotą mi się do księgi gości dopisać, oceniwszy przy tym moją pracę. A
                    tym, co mi się wpisali BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ!
                    hanula1950.blox.pl
                    haneczka1950.blox.pl
                    Dla obu blogów jest jedna księga
                    hanula1950.w.intreia.pl
                    To moja strona-tam jest o mnie i moim osiedlu
                    Milusieńkiego dnia dla WSZYSTKICH!
                    --
                    Ale wkoło jest wesoło!
                    • 11.11.05, 10:46
                      A zmieniając tamat, to - Dlaczego ludzie nie znają historii swojej Ojczyzny?
                      Tylko 30% badanych Polaków wiedziało, jakie dziś mamy święto!Czy to lata PRL-u
                      zrobiły swoje?
                      --
                      Ale wkoło jest wesoło!
                    • 11.11.05, 10:56
                      Oj, gapa, Hanulka, gapa, ale dobrze, ze sie dobrze skonczylo.

                      No i wszystkiego najlepszego z okazji Swieta. Napiszcie, jak ono wygladalo u
                      Was w domach rodzinnych. U nas byl zawsze rodzinny obiad, babcia robila na
                      deser bialy tort tzw. niedopdleglosciowy, od czasu do czasu zdarzaly sie tez
                      rogale swietomarcinskie, ale rzedko, bo to tradycja poznanska, troche daleka,
                      bo u nas lwowska. Ja tego dnia nie chodzilam do szkoly i babcia pisala mi
                      usprawiedliwienie, ze wnuczka nie byla obecna na lekcjach w dniu 11 listopada,
                      poniwaz ten dzien jest dniem swiatecznym i do szkoly sie nie chodzi.
                      Dzis mam ochote na te rogale, szukam miejsca, gdzie mozna kupic, oczywiscie nie
                      w Poznaniu, tylko gdzies w moich okolicach, moze ktos cos wie, a moze macie
                      przepis, Dorotko, a Ty ze swoimi zdolnosciami kulinarnymi , moze Ty mi
                      przyjdziesz w sukurs!!?!!
                      • 11.11.05, 11:21
                        Za chwilę spodziewam się gości na świąteczny obiad. Już mam rękę oparzoną,
                        bo dotknęłam się nieopatrznie do piekarnika, ale nic to.
                        Króliku, rogale marcińskie można kupić w cukierni w podziemiach stacji Metro
                        Ratusz. Być może nie są takie dobre jak w Poznaniu, ale podobno właściciel
                        cukierni to Poznaniak, więc miejmy nadzieję, że są bliskie oryginału, a może
                        nawet takie same?

                        • 11.11.05, 11:52
                          A ja dzisiaj miałam iść w gości, ale z przyczyn losowych plany się zmieniły,
                          więc spędzę ten dzień w domu.
                          I chyba nawet nie wybiorę się na spacer, bo pogoda niezbyt odpowiednia.
                          • 11.11.05, 12:43
                            U mnie w domu rodzice normalnie pracowali, a ja normalnie chodziłam do szkoły,
                            ale po powrocie rodziców babcia robiła uroczysty obiad i snuła
                            wspomnienia...Babci ( mama mamy ) była rocznik 1902, wiele pamiętała - to ona
                            właśnie jako pierwsza opowiadała mi o Katyniu, a potem o wkroczeniu Rosjan do
                            Polski jako wyzwolicieli!Ja dziś miałam jechać na 12 na Plac Piłsudskiego, ale
                            z powodu kataru nie pojechałam - oglądałam TV i chachałam się z Lesia w
                            jaśniutkim płaszczyku-kurteczce! Nie ma to jak odpowiedni strój na odpowiednią
                            okazję!Flagę oczywiście wywiesiłam - u mnie w bloku robi to dużo lokatorów i
                            oby tak dalej!
                            --
                            Ale wkoło jest wesoło!
                            • 11.11.05, 15:07
                              Wszystkim króliczkom i ich sympatykom przesyłam powiew morskiego powietrza.
                              Pogoda dzisiaj nie dopisuje bo od 11.oo pada ale nie przeszkodziła mi by
                              pospacerować brzegiem morza.
                              Weszłam do kawiarenki internetowej by zobaczyć co na naszym forum słychać.
                              Wyjeżdżając nad morze nie mogłam się z Wami pożegnać bo nie było jeszcze IV
                              cześci a III była już zablokowana.
                              Serdecznie Was pozdrawiam - przepraszam, że wirtualnie ale widokowek do
                              króliczątek, ktorych adresy posiadam nie wyślę bo mój notes z adresami został w
                              domu. Po powrocie przyślę pozdrowienia na zdjęciu z nadmorskiej plaży.
                              W Swinoujściu dziś bardzo świątecznie. Flagi wywieszone i większość sklepów
                              pozamykana. Rogali świętojańskich tu nie ma, ale zdążyłam się nimi najeść przed
                              wyjazdem. W Wielkopolsce w piekarniach i ciastkarniach były już w sprzedaży od
                              środy i to róznego rodzaju - z migdałami i bez, z rumem, z bakaliami, duże (na
                              sztuki) i małe (na wagę). A jakie pyszne - palce lizać.
                              Opuszczam już przytulną kawiarenkę. Was ściskam i przesyłam nadmorskie papatki.
                              • 11.11.05, 19:10
                                wczoraj, w asyście tylko prezydenta miasta Suwałki,odbyła się uroczystość
                                przeniesienia prochów ostatniego naszego premiera na uchodźstwie Edwarda
                                Szczepanika do jego rodzinnego miasta? Nikt z władz obecnych i przyszłych się
                                nie pofatygował!Nie było Kompanii Honorowej WP! Tak właśnie budujemy IV
                                Rzeczpospolitą!!!
                                --
                                Ale wkoło jest wesoło!
                                • 11.11.05, 19:16
                                  Hanula, kpisz sobie czy o drogę pytasz? Jaką IV Rzeczpospolitą? Nawet kaczory w
                                  to nie wierzą:) Lepper do spółki z Giertychem będzie ją budował?
                                  • 11.11.05, 19:32
                                    Ja to już w nic nie wierzę!A w KACZORKI i LEPPERKI + GIERTYCHY to już z
                                    pewnością!
                                    --
                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                    • 11.11.05, 19:47
                                      Przepraszam, literówka! Moja strona
                                      hanula1950.w.interia.plSorki!
                                      --
                                      Ale wkoło jest wesoło!
                                      • 11.11.05, 19:49
                                        hanula1950.w.interia.pl
                                        dodałam sorki, czyli przeproszonka i się znów nie wyświetlało!Ale już mam
                                        nadzieję, jest o kej!
                                        --
                                        Ale wkoło jest wesoło!
                                        • 11.11.05, 20:03
                                          przyniesli rogale, byly inne, niz te, ktore jadalam kilkakrotnie w Poznaniu,
                                          ale tez dobre, a kupione, o dziwo! w naszym grajdole, w eleganckiej Villa Park
                                          Wesola. No patrzcie, jak to sie wszystko zmienia, nie dosc, ze Europa do nas
                                          przyszla, np. wraz z kanalizacja, ktora jak budowali, tak buduja, to jeszcze i
                                          Poznan zawital z okazji sw. Marcina. A moje jamniki zlozyly dzis tradycyjnie
                                          serdeczne zyczenia swojemu ukoczanemu doktorowi MARCINOWI Salewiczowi. A
                                          propos, jesli potrzebujecie weterynarza, to do dr Marcina, jak w dym. Pa....
                                          • 11.11.05, 20:57

                                            --A co sądzisz króliczku o fajnym potraktowaniu naszego ostatniego premiera na
                                            uchodżstwie?Tzn. przyjęciu zwłok, jeśli ktoś ma mątpliwości, a konkretnie urny
                                            z prochami
                                            Ale wkoło jest wesoło!
                                            • 11.11.05, 20:59
                                              A rogali żadnych, niestety, nie jadłam....Nie mogę na ten temat nic powiedzieć!
                                              --
                                              Ale wkoło jest wesoło!
                                              • 11.11.05, 21:43
                                                witajcie Witam serdecznie nowe nicki na tym forum i posyłam całuski nowy
                                                człowieczek już prawie prawie na swiecie
                                                --
                                                Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                            • 12.11.05, 10:27
                                              hanula1950 napisała:

                                              >
                                              > --A co sądzisz króliczku o fajnym potraktowaniu naszego ostatniego premiera
                                              na
                                              > uchodżstwie?Tzn. przyjęciu zwłok, jeśli ktoś ma mątpliwości, a konkretnie
                                              urny
                                              > z prochami
                                              > Ale wkoło jest wesoło!

                                              Sorry, ale zawirowania wokol obecnego premiera intryguja mnie do tego stopnia,
                                              iz przyslonily mi problemy zwiazane z premierem na uchodzctwie, jaesli mozesz,
                                              napisz, co sie stalo?
                                              • 12.11.05, 11:49
                                                Witam wszystkich w ten pochmurny, ale bardzo ciepły dzień!
                                                kroliku, przeczytaj
                                                www.1lo.suwalki.pl
                                                tam jest o jego śmierci(lub znajdź inną stronę), a chodzi o to, że w miesiąc po
                                                śmierci E. Szczepanika urnę z prochami przywieziono do Suwałk, jego rodzinnego
                                                miasta, a był obecny tylko prezydent Suwałk, nikogo z rządu itd. W eterze też
                                                była cisza, malutka wzmianka w Dzienniku Tv-dosłownie dwa zdania. Było to dość
                                                przykre...przynajmniej dla mnie..
                                                Pozdrowionka!Milutkiego dalszego wypoczynku!
                                                --
                                                Ale wkoło jest wesoło!
                                                • 12.11.05, 15:16
                                                  Rzeczywiscie, to niezbyt sympatyczne, dobrze, ze chos wczesniej go zauwazyli i
                                                  jakos uhonorowali. Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak malo o nim bylo slychac,
                                                  moze dlatego, ze w przeciwienstwie do prezydenta Kaczorowskiego malo sie
                                                  udzielal po rozwiazaniu rzadu na uch. w 1990 r.?
                                                  • 12.11.05, 15:59
                                                    Chyba właśnie tak było...
                                                    A zmieniając smutny temat - to oglądam Szymona Majewskiego i wyję ze śmiechu!
                                                    Czy ktoś to ogląda?Buziaczki!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 12.11.05, 17:08
                                                    Nie chcąc nikogo obrazić stwierdzę tylko że kapitan schodzi ostatni
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 12.11.05, 18:04
                                                    Kochana, ja jeszcze pamietam Szymona Majewskiego z programow Alicji Reisich-
                                                    Modlinskiej, z okresu, kiedy w TVP nastal Dworak i ja tam czesto bywalam.
                                                    Zasmiewalam sie z wynalazkow Majewskiego do lez, teraz tez mnie swiesz, choc
                                                    tamte wynalazki byly niezastapione.

                                                    Ludzi!! jaki ja barszcz ukrainski ugotowalam!! Szkoda tylko, ze z dachu mi
                                                    kapie.
                                                  • 12.11.05, 20:28
                                                    Kochane Króliczki Właśnie urodził sie Adaś Nie napiszę że mały bo waży 4 kilo i
                                                    musiało być cięcie hip hip hura
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 12.11.05, 22:22
                                                    Gratulacje dla szczęśliwego dziadka, a przede wszystkim dla rodziców no i
                                                    Mikołaja!!!
                                                  • 12.11.05, 22:29
                                                    Mam nadzieję, że pokażesz nam swojego drugiego wnuka. Tym swoim nowym aparatem
                                                    zrobisz Adasiowi zdjęcie i porozsyłasz.
                                                  • 12.11.05, 22:33
                                                    Nieświętymikołaju:
                                                    Dla dziadków, rodziców, rodzeństwa i nowonarodzonego:
                                                    - gratulacje,
                                                    - życzenia zdrowia, szczęścia, pomyślności,
                                                    - przyznanie się do zazdrości ( moja zazdrość ),
                                                    - toast ( wino wyciągnełam = wznoszę ),
                                                    - niech się Wasze marzenia spełniają,
                                                    - niech Nowy Człowiek z radością i dostatkiem wędruje przez życie,
                                                    - i niech ten Nowy Człowiek będzie ( kiedyś ) wsparciem dla Dziadka.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 12.11.05, 22:51
                                                    Dziękuję i oczywiście porozsyłam
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 12.11.05, 22:55
                                                    I ja gratuluje, Adasiowi - szczesliwego przyjscia na , miejmy nadzieje,
                                                    szczesliwy swiat, Mikolajowi - brata, rodzicom - syna, dziadziusiowi NSM -
                                                    dorodnego wnuka, ktory niech bedzie mu radoscia i podpora w przyszlosci.
                                                  • 13.11.05, 16:18
                                                    Hej, dziadku, podesłać ci jakiś sznurek do obwiązania, żebyś nie pękł z dumy?
                                                    Pocałować w piętkę proszę Adasia, jak już wróci.
                                                    A w ogóle to gratulacje:)
                                                  • 13.11.05, 20:00
                                                    O właśnie wróciłam z Torunia pierwsze co zrobiłam to wpadłam do Was sprawdzić
                                                    co słychać no i czy Adaś już jest! GRATULACJE dla dziadka, no i oczywiście
                                                    rodziców i Mikołajka. Współczuję też trochę, bo ciężko będzie w najbliższym
                                                    czasie, no ale życzę, aby ten ciężki czas szybko minął! Mam nadzieję, że
                                                    Mikołajek będzie się dobrze sprawował jako starszy brat!
                                                    A ja byłam w Toruniu i widziałam obrazy Luny, he, he a Wy nie!!!!
                                                    A teraz idę do lekcji, skończyło się dobre! To nara! Zajrzę później!
                                                  • 13.11.05, 20:14
                                                    dorota-zam:
                                                    Widziałaś obrazy!
                                                    A czy pozwolili fotografować?
                                                    Bo jeśli pozwolili, to ....
                                                    Czy już nam na @ posyłasz?
                                                    Tak, to fajnie. Dzięki.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 13.11.05, 21:58

                                                    Mikolajkowi jeszcze raz gratulacje i sznurek tez mogę wysłać, bo akurat mam!
                                                    KTCT- dzięki za całokształt-jesteś kochana!
                                                    Dorotko - zazdroszczę, ale to zdrowa zazdrość!
                                                    A wszystkich pozdrawiam z cieplutkiej stolicy naszego wesołego grajdołka!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 13.11.05, 22:01
                                                    A kabe dzięki za odwiedzanie mojego blogu i wpisy- super!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 13.11.05, 23:17
                                                    Wystawa wisi, ale wernisażu nie było, czyli notabli, szampana itp, hotel jest
                                                    cały czas w remoncie, obrazy wiszą po dwa plecami do siebie na linkach, w
                                                    powietrzu, bo kawiarnia nie ma ścian. Jest dość ciemno, nie ma absolutnie
                                                    żadnej informacji (w każdym razie ja takowej nie widziałam), Luna jest bardzo
                                                    niezadowolona i żałuje, że wcześniej nie wiedziała jak to będzie wyglądać, bo
                                                    raczej nie zdecydowałaby się obrazów tam wystawić. Nie robiłam zdjęć, bo nie
                                                    bardzo miałam jak to zrobić, podobały mi się, ale warunków na prawdziwe
                                                    podelektowanie się sztuką nie ma żadnych, przeleciałm szybko, ścigana wrogim
                                                    spojrzeniem obsługi (no może gdybym zdecydowała się na konsumpcję to byłoby
                                                    inaczej, ale zupełnie nie miałam ochoty). Tak więc zdjęć z wystawy niestety nie
                                                    mam, mogę co najwyżej wysłać kilka zdjęć z Torunia, bo kilka fotek pstryknęłam,
                                                    chcecie?
                                                  • 14.11.05, 00:07
                                                    dorota-zam:
                                                    Chcemy.
                                                    Prosimy.
                                                    Czekamy.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 14.11.05, 00:51
                                                    Nieświęty:
                                                    ze sznurkiem coś u mnie kruchawo ( bo sobie siatkę ze sznurka uplotłam ).
                                                    Ale:
                                                    zamiast sznurka smycz proponuję.
                                                    Może ( w wyjątkowych przypadkach ) przyda się dla wnuka?
                                                    Mam na myśli tego wnuka dojrzałego ( a nie nowy, rodzinny narybek ).
                                                    P.S.
                                                    To ja tą smycz chyba wyślę.
                                                    --
                                                    PApatki

                                                    Gwoli ścisłości:
                                                    to nie jest smycz dla zwierzątek i na zwierzątka.
                                                    To taka smycz, jaką teraz ludziska na szyi noszą.
                                                  • 14.11.05, 08:28
                                                    Jeszcze trochę listopada, potem grudzień a potem już będzie nowy, wspaniały rok.
                                                    Ciekawe kto Flo na balonik odpowiedział?
                                                    P.S.
                                                    W zastępstwie Sławka mówię:
                                                    dzień dobry
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 14.11.05, 08:40
                                                    Dobry dzień! Do mnie zdjęcie Adasia nie doszło!Poproszę!O zdjęcia Torunia
                                                    Dorotkę też proszę, bo kupę lat tam nie byłam...Dla wszystkich milutkiego
                                                    nowego tygodnia!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 14.11.05, 10:20
                                                    listopad już nastał, ale mam nadzieję że nastroje nadal babiolatowe macie :)))
                                                    Jak przeczytam wszystko to się odezwę, na razie do pracy wracam.
                                                    Hej:)
                                                  • 13.11.05, 21:59
                                                    Dorota, jeśli masz fotografie obrazów Luny, to jak też poproszę o zdjęcie.
                                                    A dlaczego Luna nie pochwaliła się, że jej wernisaż w końcu doszedł do skutku?
                                                    Pamiętam jakieś zamieszanie we wrześniu z terminem oddania hotelu do użytku
                                                    i ze sponsorami tej wystawy. Dobrze, że się wszystko ułożyło po Jej myśli,
                                                    ale szkoda, że się nam nie pochwaliła.
                                                    Luna?
                                                  • 13.11.05, 11:14
                                                    Nieswiety gratulacje !!!
                                                    Wszystkie dobrego dla Adasia, Rodzicow z Mikolajejem i dla Ciebie oczywiscie.

                                                    polroczna Babcia
    • 13.11.05, 00:19
      To ja dzisiaj gaszę światło
      --
      Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

      smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
      • 13.11.05, 00:47
        Nieświęty:
        Ty sobie wypoczywaj ( póki Nowy Człowiek w szpitalu pokrzykuje ).
        Ja światło zgaszę i radyjko ( cichutko )nastawię .
        --
        PApatki
        • 13.11.05, 14:56

          --Gratulacje dla MIKOŁAJA! Mamy nowego członka FORUM!Nie miała baba kłopotu, ma
          akwarium tzn, głupie 2 welonki, które strasznie brudzą i dziś pół dnia
          spędziłam na zmienianiu i wody! Strasznie brudzą!Nie wiem nawet, jak to opisać,
          alke ciągnie się za nimi wstęgz....
          Ale wkoło jest wesoło!
          • 13.11.05, 15:08
            Welonki brudzą bo Wybierają jedzenie z piasku już taki mają zwyczaj
            Zarówka powoduje szybki rozwój glonów
            Im mniejsze akwarium tym większy bałagan bo trudno utrzymać równiwagę
            biologiczną
            Częste zmienianie wody powoduje szybkie zmętnienie
            Proponuje używanie mocnego filtra z wkładem węglowym i używanie preparatu
            glonobójczego
            --
            Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

            smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
            • 13.11.05, 15:32
              No właśnie! Welonkom , przepraszam, ale tak jest, kupa ciągnie się przez pół
              akwarium!Ale są śliczne i będę o nie dbać!
              Dzięki nieswietemu za rady, jutro spytam o ten filtr, bo może mam zły. A swoją
              drogą, kiedy iście lat temu miałam akwarium - nie było takich bajerów,jakie mam
              teraz, a rybki żyły sobie i już!
              --
              Ale wkoło jest wesoło!
    • 13.11.05, 22:13
      Widzieliście zdjęcie Jednodniowego Człowieka?
      Właśnie odebrałam pocztę od Nieświętego. Adaś to kruszynka
      (przy niespełna dwuletnim Mikołaju), chociaż jak miał 4 kg,
      to chłop na schwał!
      Pozdrawiam mamę Adasia, życzę odpoczynku po tym, co minęło
      i gratuluję udanych synów. Niech się zdrowo chowają!
      • 14.11.05, 10:41
        Kto z Was napisal, ze macie na forum tlumacza, kto to jest i czy moge prosic o
        kontakt, mam opis i instrukcje montazu domkow z bali syberyjskich, potrzebuje
        fachowej pomocy, dzieki z gory. M&M
        • 14.11.05, 19:54
          Dziękuję za zdjęcia i gratuluję wnuka!
          A imię ma piękne, mój syn też ma na imię Adam!
          Pogratuluj rodzicom i niech Wam sie zdrowo chowa!
          • 14.11.05, 23:49
            Sławek napisał tak:
            " Jak przeczytam wszystko to się odezwę, na razie do pracy wracam.
            Hej:)"
            I ja nie wiem:
            czy Sławek dalej czyta czy dalej pracuje.
            Dobranockowe papatki.
            • 15.11.05, 02:13
              dorota.zam:
              doszły Twoje fotograficzne wieści z Torunia.
              Dzięki.
              Fafik jest cudny!
              A Ty ( przy Fafiku ) świetną minę masz.
              Jakoś Kopernik się zgubił.
              Ale to nic = przy następnym pobycie w Toruniu sprawdzisz, czy nadal stoi
              ( jeśli tak, to go znowu sfotografujesz ).
              --
              PApatki
              • 15.11.05, 08:05
                przeczytałem :)
                Dobrego dnia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • 15.11.05, 08:06
                Dorota!!! Dzięki wielkie za Toruniowe wspominki!!!
                Lubię to miasto.
                • 15.11.05, 14:09
                  Dorotko, ja też dziekuję za foto-wieści z Torunia. Toruń piękny, jak zawsze.
                  • 15.11.05, 14:30
                    Dorotko, ja też dziękuję!
                    Obejrzę w domu, bo teraz jestem w pracy i tylko zajrzałam czy są.
                    Są, doszły - dziękuję!
                    • 15.11.05, 16:04

                      -- nieswietemu dzięki za fotki cudownego wnuka, a dorci za Toruń! To nie jest
                      ten , który pamiętam, więc z przyjemnościa zobaczyłam- Atlas i Fafik -
                      rewelacja! A u mnie wczoraj był dzień pełen cudów 1)zegarek stawał i ruszał2)
                      telefon komórkowy 2 razy sam sie wyłączył - mam klapkę, więc niechcący stać to
                      sie nie mogło!3) nie mogłam odebrać poczty w chello - do tej pory tego nie mogę
                      zrobić, cały czas jest odbieranie, 3 razy czekałam po 3 godziny i nic! Nie
                      wiem, co robić!4)Nie mogłam dostać się tu na nasze Forum! Jakieś złe moce mnie
                      napadły! KTCO - odczaruj, ty to umiesz!
                      Ale wkoło jest wesoło!
              • 15.11.05, 16:03
                Cieszę się, że zdjęcia się podobają. KTCT Kopernik jest na pewno, sprawdzałam w
                wysłanych, ale nieraz jest tak, że albo woła że błąd załącznika i nie otwiera
                wcale, albo otwiera inne zdjęcie, mnie raz otworzyło pod Kopernikiem Fafika,
                raz Atlasa, ale w końcu udało się i otworzyło się dobrze! Trzeba próbować do
                skutku! A przy Fafiku faktycznie minę mam..... ale to przez dziecko, nawet
                zdjęcia nie potrafi zrobić porządnie! Tak mi się Fafik podobał, że wysłałam
                takie! Ale przy Koperniku mina lepsza sprawdź! Papatki!
                • 15.11.05, 19:51
                  Doro!
                  Zdjecia z Torunia, podobaja sie, przy najblizszek okazji porownam z realnym
                  widokiem.

                  Dla ciekawych, w Königswinter kolo Bon zostalo otwarte duze aquarium morskie.
                  Przy okazji mozna zwiedzic je i rowniez i Bonn, (jak ktos woli)
                  --
                  parmesan

                  panta rhei !
                  • 15.11.05, 20:48
                    O, parmesan!!
                    Dawno Cię u nas nie było!
                    Witaj i odbierz @.
                    Wysłałam Wam taki mały kawał, bo sie krępowałam napisac na forum.
                    Poza tym mogłoby to być teraz uważane za niepoprawne politycznie.
                    • 15.11.05, 21:04
                      Parmesan - widzę wreszcie dobre wieści, przyjedziesz do Torunia? To jak
                      umawiamy się pod Kopernikiem? Ale Warszawa też nie jest taka brzydka!Zapraszamy!
                      Kabe, dzięki za kawał, fajny!
                      Hanula pisze o swoich wczorajszych problemach, może to wirus ;))) Wylazł z
                      komputera i psoci? Ja mam wirusa w komputerze, gad jakiś paskudny taki, ciągle
                      mi datę zmienia, włączę komputer a tu 1.01.2004 data jest! Nie wiem co to za
                      diabeł, wchodzę na forum i patrzę - żadnych nowych postów, dziwię się co jest,
                      wyjechali wszyscy czy co, a tu się okazuje, że data zmieniona i widzę wtedy
                      tylko stare, te przeczytane posty!
                      • 15.11.05, 21:19
                        kabe.wawa:
                        mam, dotarł = dzięki.
                        Mówisz, że to z dziedziny politycznej.
                        No, popatrz.
                        To dlaczego mnie się z urologią i erotyką kojarzy?
                        Może ja nadal nie całkiem zdrowa jestem?
                        --
                        PApatki
                        • 15.11.05, 21:21
                          Parmesan:
                          to kiedy i o której to spotkanie?
                          Gdzie spotkanie?
                          Nie pytam, bo wiem, że pod Kopernikiem.
                          Przybędę.
                          --
                          PApatki
                          • 15.11.05, 21:26
                            dorota.zam:
                            czy Ty cudujesz - czy ja źle ( nieczytelnie ) się wyraziłam?
                            Przecież Twoja mina jest ekstra !
                            Bardzo mi się podobała i:
                            to, co napisałam, miało być pochwałą!
                            Proponuję tak:
                            a) ja jeszcze raz minę chwalę,
                            b) Ty samokrytykę ograniczasz.
                            --
                            PApatki
                            • 15.11.05, 21:37
                              dorota.zam;
                              znalazł się Kopernik!
                              Może poprzednio ( jak go szukałam ) spał sobie w jakimś hotelu ( bo to była
                              pora raczej na spanie a nie na prezentację ).
                              P.S.
                              A obok Kopernika:
                              jakiś pan się czymś delektuje.
                              To mi przypomniało, że głodna jestem = obiad powinnam zjeść.
                              PApatki
                              • 15.11.05, 21:44
                                Hanula:
                                piszesz, że czekasz.
                                Co Ty wyczyniasz!
                                Rzuć to czekanie. Ubierz kapelusz i wyjdź!
                                Jestem pewna, że ktoś samotny na Ciebie czeka a Ty w domu siedzisz!
                                Przecież te przeciwności to sygnały dla Ciebie = nie siedzieć w domu,nie
                                zajmować się sprawami technicznymi = na sztukę i rozrywkę teraz jest czas.
                                PApatki
                                • 15.11.05, 21:54
                                  A mnie nadal mniej politycznie a bardziej urologicznie.
                                  A że to i do erotyki bywa używane = więc i w tym kierunku mi się przebłysnęło.
                                  Inna sprawa, że nie wzbudziło to mojego zainteresowania czy pobudzenia.
                                  Wyobraźnia podsunęła raczej niesmaczny obraz.
                                  A dlaczego nie politycznie?
                                  Bo czy Ci panowie są politykami?
                                  Polityk to dla mnie facet z górnej półki.
                                  Nie każdego, który się o to ubiega, politykiem nazywam.
                                  Ale:
                                  zaznaczyłam, że może ja dalszy ciąg choroby mam.
                                  Konkretnie to może w jakieś malignie jestem?
                                  Choć często mi się wydaję, że ze mną nie jest tak źle - tylko maligna mnie
                                  otacza.
                                  P.S.
                                  A przecież z tego miejsca może wystawać .....
                                  Nie mogę napisać tego wyrazu = bo chyba niecenzuralny jest.
                                  Ale może nie jest, bo często ten wyraz ( a nawet zawsze ) słyszę podczas jazdy
                                  autobusem czy tramwajem.
                                  I właśnie ten wyraz mi się z urologią i specyficzną erotyką kojarzy.
                                  --
                                  PApatki
                                  • 15.11.05, 21:57
                                    Co ja wyrabiam?
                                    Przecież to, co wypisuję, apetyt na obiad mi odbiera.
                                    Dlatego:
                                    na balkon idę.
                                    --
                                    PApatki
                                    • 15.11.05, 22:07
                                      I jeszcze przypomniałam sobie, że na najwyższej półce to ja kładę ( zwykle )
                                      rzeczy brzydkie i niebezpieczne, np:
                                      - denaturat = by dziecko nie wypiło zamiast kompotu,
                                      - brzydką bluzkę = by jej nie nosić,
                                      - starą walizkę = bo szpeci jak jest na widoku,
                                      - przebrzmiałe dokumenty,
                                      - no, wszystko to, co do lamusa się nadaje.
                                      P.S.
                                      Najwyższe półki mam w pawlaczu do którego zaglądam raz w roku ( by znowu coś
                                      wyrzucić ).
                                      --
                                      PApatki
                                      • 15.11.05, 22:11
                                        Swe określenie = facet z górnej półki odwołuję.
                                        Górna półka też mi się teraz inaczej kojarzy.
                                        A znacie dowcip o wojskowym, który chusteczkę pokazywał?
                                        --
                                        PApatki
                        • 15.11.05, 21:35
                          ktotocoto napisała:
                          > Mówisz, że to z dziedziny politycznej.
                          > No, popatrz.
                          > To dlaczego mnie się z urologią i erotyką kojarzy?
                          > Może ja nadal nie całkiem zdrowa jestem?
                          ........................................................
                          A mnie się jednak z polityką kojarzy, wszak panowie K i G
                          to politycy, i to z najwyższej półki.
                          A o erotyce tam ani słowa, tylko o garderobie.
                          • 15.11.05, 22:10
                            kabe.wawa napisała:
                            >wszak panowie K i G to politycy, i to z najwyższej półki.

                            Tak, to politycy, bo uprawiaja politykę. Jeden z nich to naprawdę na nawyższej
                            półce. Inna sprawa, jak im ta polityka wychodzi i czy to się wszystkim podoba.
                            I stąd biorą się takie kawały, dla odreagowania stresu.
                            • 15.11.05, 22:13
                              No, może zamiast napisać "na najwyższej półce"
                              powinnam napisać; "na pierwszych stronach gazet",
                              ale to nie zmniejsza mojego stresu.
                              • 15.11.05, 23:21
                                kabe.wawa:
                                jeśli coś powinnaś i ja powinnam, to:
                                śmiać się i śmiać i jeszcze raz pośmiać.
                                Dlatego:
                                za dowcip dziękuję = bo się pośmiałam.
                                A jak się pośmiałam to jeszcze sobie dowcip poobracałam = wielowymiarowość
                                sobie dorabiałam.
                                A potem było mi niedobrze ( bo wyobraźnia mi namalowała obrzydlistwa ).
                                A jeszcze później śmiałam się sama z siebie.
                                P.S.
                                A obiadu nie zjadłam.
                                Teraz na kolację idę.
                                --
                                PApatki
                                • 15.11.05, 23:38
                                  I właśnie dlatego nie pisałam o tym wprost na forum, hi, hi, hi,
                                  bo podtekstów można znależć więcej.
                                  A u mnie
                                  'o szyby deszcz dzwoni jesienny'...
                                  Jutro muszę dość wcześnie wstać, ale pewnie za dnia -wyjątkowo- wpadnę.
                                  Tymczasem :
                                  DOBRANOC
                                  • 16.11.05, 09:59
                                    z ranka późnego, ale nawet słońce na chwilę u nas wyjrzało.
                                    Może będzie to dobry dzień, czego sobie i wam życzę :)
                                    • 16.11.05, 10:00
                                      jak masz troszke słońca,to daj go troche na forum:)
                                      • 16.11.05, 11:30
                                        Też witam wszystkich Ale będę b krótko
                                        --
                                        Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                        smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                        • 16.11.05, 15:33
                                          Dobry wieczór, tzn, mam nadzieję,że będzie dobry! Może pasmo niefartów już ode
                                          mnie odfrunęło? Dziś rano, kiedy już 3 dzień z rzedu nie mogłam odebrać poczty
                                          wkurzyłam się i zadzwoniłam do UPC. Niestety, panieneczka nie umiała mi nic
                                          poradzić, technicy mieli być za godzinę, a ona nie mogła (?!?) im przekazać
                                          wisdomości ode mnie!?!Tak więc pól godziny czekania na połączenie i słuchania
                                          muzyczki poszło na marne!
                                          --
                                          Ale wkoło jest wesoło!
                                          • 16.11.05, 15:39
                                            Ale nie dałam za wygrane=po zabiegach kręgosłupowych i odsiusiania pieseczka
                                            koleżanki, zadzwoniłam jeszcze raz. Okazało się, że coś mi się poprzestawiało w
                                            konfiguracji konta i pod kierunkiem miłego pana technika zrobiłam porządek,mam
                                            nadzieję, że wszystko już będzie dobrze. Konsultacja trwała 45 minut-już widzę
                                            mój rachunek telefoniczny!!!Pan dorawdził mi jeszcze zeskanowanie kompa, co
                                            zaraz zacznę czynić - Precz złe moce-niech żyje dobro! A deszczyk sobie pada, a
                                            ja juz nie muszę wychodzić z domu...Pozdrowionka!
                                            --
                                            Ale wkoło jest wesoło!
                                            • 16.11.05, 17:40
                                              No to ja znów tu jestem i melduję, że skanowanie kompa szczęśliwie skończone =
                                              żadnego wirusa jak nie miałam, tak i nie mam!I tak trzymać! Co się więc działo?
                                              Jutro, zgodnie z radą KTCO, zakładam kapelusz (jeszcze nie wiem, który...)i
                                              wyruszam w miasto, muszę tylko znaleźć sobie w Kulturalnej W-wie jakiś cel i
                                              kowbojko - do dzieła!
                                              --
                                              Ale wkoło jest wesoło!
                                              • 16.11.05, 21:54
                                                Deszcz pada, nikogo tu nie ma, więc robię dobranockę, czyli biorę się za
                                                czytanko, a ,,Adwokata diabła" przypomnę sobie jutro z wideo, bo nie mogę
                                                znieść niekończących sie reklam!Do jutra, miłych snów i ciepełka...
                                                --
                                                Ale wkoło jest wesoło!
                                                • 16.11.05, 21:57
                                                  Tak trzymaj, Wygralas los na loterii-kilka minut dla siebie.

                                                  Dobranoc.

                                                  kardiolog
                                                  --
                                                  i niestety wygląda na to że to nie kwestia wygłupów lecz choroby..a tego przez
                                                  internet sie nie wyleczy
                                                  nie da sie pomóc osobie chorej, która nie chce sie leczyć..procesor
                                                  • 16.11.05, 22:26
                                                    Coś tak dziś pusto tutaj, dobrze, że choć Hanula honor forum i pozycję na
                                                    początku wątków nam zapewnia. Czuję, że wszyscy się dziś pod ciepłe kocyki
                                                    zaszyli i śpią, bo pogoda tylko do tego się nadaje. Chłodno się zrobiło i ja od
                                                    razu mam problem, bo cały czas na ulicy rzewnymi łzami płaczę, nie słyszeliście
                                                    o jakichś ocieplanych okularach czasem? Brrr, byle do wiosny! A Królika to tam
                                                    zasypało, że się nic nie odzywa? KTCT a Ty jeszcze w pracy czy obiadek
                                                    spożywasz? To dobranoc, miłych snów życzę wszystkim!
                                                  • 16.11.05, 22:29
                                                    Jakie dobranoc Wróciłem z pracy a Wy już w koszulach nocnych
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 16.11.05, 22:44
                                                    No ja jeszcze nie w koszuli, ale chyba wybiorę się spać, bo ledwo na oczy
                                                    patrzę, może warto choć raz w roku iść spać przed północą? Ponoć tak należy się
                                                    kłaść, sen przed północą najzdrowszy? To ja i KTCT słabo coś z tym zdrowiem, bo
                                                    spać chodzimy póóóóźno!
                                                  • 16.11.05, 22:48
                                                    A jak tam Adaś? Kiedy będą w domu? Pewnie nie możecie się doczekać?
                                                  • 16.11.05, 22:49
                                                    Mają być jutro
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 02.01.06, 07:24
                                                    i co to niby ciekawy temat ? hahahah
                                                  • 02.01.06, 07:24
                                                    i co to niby ciekawy temat ? hahahah
                                                  • 02.01.06, 07:24
                                                    i co to niby ciekawy temat ? hahahah
                                                  • 02.01.06, 14:24
                                                    Jeśli Parmesan takie ładne kartki wysyła, to może faktycznie warto podać swoją
                                                    datę urodzin. Lubię ładne i muzyczne karteczki. To są takie milusie dowody
                                                    pamięci.
                                                    A czy ktoś wie, jakiego dnia Parmesan obchodzi Urodziny? :))
                                                    Czy miał już swoje święto czy dopiero bedzie miał :)
                                                    Serdecznie pozdrawiam wszystkich.
                                                  • 02.01.06, 18:15
                                                    Juz mial, ale jeszcze beda.
                                                    --
                                                    parmesan

                                                    panta rhei !
                                                  • 02.01.06, 19:58
                                                    Napewno będą i to może hucznie obchodzone
                                                    A czy ktoś pamiętał i wysłał Ci ładną karteczkę? Mam nadzieję, że tak :)
                                                  • 16.11.05, 22:48
                                                    No to trudno idź spać ale uważaj bo jak nie bedę mógł spać to się w Twoje sny
                                                    zakradnę dobranoc
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 16.11.05, 22:51
                                                    To do zobaczenia w jakimś interesującym śnie! Dobranoc, już ostateczne, do
                                                    jutra!
                                                  • 17.11.05, 00:38
                                                    1) dorota.zam:
                                                    a) sądząc po @ = wiesz wszystko o moim trybie życia,
                                                    b) dzisiaj nie jadłam ani obiadu ani kolacji = bo podwieczorkiem się zapchałam.

                                                    2) hanula:
                                                    na jesienne szarugi i na szarości życia = kapelusz czerwony!

                                                    3) nieświęty:
                                                    w nawiązaniu do ... = to, co masz jest świetne i wyglądasz w tym świetnie.
                                                    Mam nadzieję, że np. Flo też posłałeś!!

                                                    4) Mandy:
                                                    co mówił Neptun?

                                                    5) szczęśliwatrzynastka:
                                                    żyjesz?

                                                    6) Gaja:
                                                    Ty dalej na wrotkach?

                                                    7) motocyklowy szał uniesień:
                                                    no, powiedz coś, pokiwaj nam, mały uśmiech prześlij.

                                                    Dalszy ciąg listy obecności = jutro ( bo teraz kawę wypiję a po kawie pójdę
                                                    spać ).
                                                    PApatki
                                                  • 17.11.05, 05:28

                                                    -- W W-wie na razie nie pada, ale chyba robiło to w nocy, bo mokro. Temperatura
                                                    powietrza u mnie nad dolinką na 3 piętrze +3, śniegu nie widać i tak trzymać!Do
                                                    wschodu słoneczka nie całe 2 godz.. A krolika-ok to widocznie rzeczywiście
                                                    gdzieś wywiało...?!
                                                    Odkryłam, że tylko ja i wesolutka mamy na FORUM swoje wizytówki, moja na
                                                    poważnie, ale zobaczcie wesolutką i humor wam się od razu poprawi (to dla tych,
                                                    co ewentualnie wstali lewą nodę!). Dlaczego wszyscy, łącznie z szefową, są
                                                    utajnieni? Milutkiego dzioneczka!
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 17.11.05, 06:45
                                                    Przeczytałam pocztę i;
                                                    -dzieki dorotko-zam za @, posłałam dalej. Nareszcie wiem, dlaczego kobiety żyją
                                                    dłużej!
                                                    - dzięki KTCT i dorotce-zam za czytanie i komentowanie moich blogowych
                                                    wiadomości - A więc :Chrońmy kasztanowce! Nie dajmy im zniknąć z powierzchni
                                                    ziemi! Tym, co nie wiedzą o co chodzi, polecam
                                                    haneczka1950.blox.pl
                                                    Temat: Liść polecony do zamiatania ( w Warszawie)

                                                    Na razie! Teraz trzeba zrobić poranne ablucje, a potem pojechać na masaż.
                                                    Gimnastykę wczoraj miałam ostatnią. W poniedziałek jestem umówiona z panią
                                                    doktor na wypisanie wniosku do sanatorium i już za rok, jak dobrze pójdzie,
                                                    może gdzieś pojadę...
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 17.11.05, 10:56
                                                    Witam. Właśnie zaparzyłam sobie kawę. Czy ktoś też ma ochotę na dobrą
                                                    kawę z mleczkiem? Bez cukru, oczywiście!
                                                  • 17.11.05, 11:03
                                                    Dorota, Ty nie masz pojęcia jak ja dłuuugo będę żyła, jeśli oczywiście
                                                    Twoja @ teoria jest prawdziwa...
                                                    Wcale nie wiem , czy tego chcę. W każdym razie dzięki!
                                                  • 17.11.05, 13:53
                                                    Ciemno, zimno, deszcz pada, nic nie widać - a ja jadę!!!!
                                                    O rany, że też udało mi się nikogo nie przejechać i nie stuknąć!
                                                    Ale miałam pietra!
                                                    Oczywiście nikomu się nie przyznałam, że się boję!
                                                    W sobotę jedziemy do Warszawy i zastanawiam się, czy dać się namówić i jechać
                                                    pół drogi jako kierowca???
                                                    Chyba jednak pojadę, bardziej chcę niż nie chcę!!!
                                                    Pozdrawiam i życzcie mi sukcesów!
                                                  • 17.11.05, 15:03
                                                    Gratuluję.
                                                    A ja od dziś jestem spieszony na jakieś 3 miesiące :(
                                                    Właśnie dziś w nocy ukradli moje autko.
                                                    I śnieg pada i paskudnie jest.
                                                    Ciekawe kiedy na moje podwórko znowu słoneczko powróci? Oby szybko.
                                                  • 17.11.05, 15:43
                                                    Sławku!
                                                    Ojej... baardzo Ci współczuję!
                                                    Wiem jakie to okropne uczucie, bo
                                                    nam też parę lat temu ukradli auto w połowie listopada.
                                                    Najgorsze, że zaczyna się ta paskudna pogoda...
                                                    ale na pocieszenie Ci powiem,
                                                    że nam udało się wszystko szybko pozałatwiać
                                                    i na święta mieliśmy już nowy samochód.
                                                    Czego Tobie z całego serca życzę!
                                                    I nie martw sie, teraz już może być tylko lepiej :)


                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 17.11.05, 16:08
                                                    slawku-nie martw się, może się znajdzie? A może nie warto- czy byłes
                                                    ubezpieczony?
                                                    wloba - gratulacje!Jedź!Będzie dobrze, musi być!
                                                    W Warszawie padał dziś pierwszy śnieg, ale znów zamienił się w
                                                    deszcz...szkoda...
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 17.11.05, 17:57
                                                    poniewaz jestem zwiazana z francuskimi Polakami i polskimi Francuzami, a takze
                                                    belgijskimi Francuzami i francuzkojezycznymi Belgami z racji rodzinnych i
                                                    towarzyskich powiazan, a dla nich jest to powazna sprawa i powazne swieto, wiec
                                                    sie zajmuje.

                                                    Mistrzuimalgorzatko, czy Ty pijesz do mnie, zobaczylam Twoj post dopiero
                                                    dzisiaj, a moze Hanula sie zglosila, ona tez posiadla ten jezyk, o ktory Ci
                                                    chodzi?

                                                    Pozdrawiam wszystkich, u mnie snieg LEZY w ogrodzie, ale u nas jest biegun
                                                    zimna , taki pas raczej , ciagnacy sie jakby wzdluz torow od Siedlec i zawsze
                                                    jest o wiele zimniej.
                                                  • 17.11.05, 19:19
                                                    powiedz w jaki sposób tak szybko wyciągneliscie pieniądze z towarzystwa
                                                    ubezpieczeniowego?
                                                    Mnie powiedzieli ze dostanę odszkodowanie najwcześniej po 2 miesiącach :(
                                                    Ja też bym chciał na święta mieć auto.
                                                  • 17.11.05, 19:35
                                                    Sławek, to baaardzo smutna wiadomość. Bardzo Ci współczuję
                                                    i życzę szybkiego zakończenia sprawy.
                                                    W takich momentach człowiek czuje się bezsilny.
                                                    Popatrz, w jakich czasach nam przyszło żyć!
                                                  • 17.11.05, 20:03
                                                    dziękuję.
                                                  • 17.11.05, 20:46
                                                    Też Ci współczuję!
                                                    Ja na szczęście, odpukać nie doświadczyłam czegoś takiego, ale moim
                                                    zaprzyjaźnionym sąsiadom też się to przytrafiło. Na naszym osiedlu kradzieże
                                                    samochodów są na porządku dziennym.
                                                    Moja koleżanka, dla odmiany, czery razy miała włamanie do samochodu.
                                                    Życzę Ci szybkiego i pomyślnego załatwienia sprawy z odszkodowaniem!
                                                  • 17.11.05, 21:40
                                                    a ja se łaśnie wykapałam i pogadałabym o czymś przyjemniejszym :))), oczywiscie
                                                    współczuje z powodu samochodu
                                                  • 17.11.05, 22:05
                                                    Przyjemne jest to, że Sławkowi nie wszystko ukradli ( bandyty, złodzieje i
                                                    oprychy okropiczne !).
                                                    Ukradli mu bogactwo [B].
                                                    Zostały Sławkowi dobra osobiste =
                                                    nadal posiada MMP [ mądrość, młodość i przystojność ].
                                                    Więc:
                                                    było ze Sławkiem tak: MMPB
                                                    a jest tak: MMPb [ bo bogactwo się zmniejszyło z B do b ].
                                                    Ale:
                                                    nie płacz Sławku ( lub płacz tylko trochę ).
                                                    Urokiem i wartością faceta jest głównie MMP = a to miałeś i masz nadal.

                                                    Pozdrawiam Cię Sławku i Cię całuję, głaszczę, papatkuję.
                                                    I jesienny [kolorowy ] liść Ci ślę i na kawę [ z winem ] Cię zapraszam.
                                                    I jak chcesz, to Ci nawet - do tej kawy - ciasto upiekę.
                                                    Smak tego ciasta to średnio polecam - ale chęci się liczą.
                                                    PApatki

                                                  • 17.11.05, 22:20
                                                    Dzisiaj na koncercie, w filharmonii byłam.
                                                    Rafał Blechacz grał.
                                                    Dawno nie było tak uroczystego koncertu.
                                                    Dawno nie było koncertu tak udanego.
                                                    Dusze się wzruszały i śmiały.
                                                    Młodzież płakała!!!
                                                    Notable stali i klaskali.
                                                    Panowie byli we frakach, smokingach, garniturach, panie w toaletach i po
                                                    fryzjerze. Ja bez fryzjera - ale w toalecie na wernisarz Luny odświeżonej.
                                                    Prezydent ofiarował Rafałowi mieszkanie w centrum miasta ( z dużym pokojem - do
                                                    ćwiczeń na fortepianie ).
                                                    I, o dziwo:
                                                    chyba wszyscy pochwalili, poparli ten dar.
                                                    Przyznacie, że przy naszej, narodowej, tendencji do zazdrości - taka
                                                    jednomyślność sądów jest też zadziwiająca.
                                                    Po koncercie:
                                                    przy blasku księżyca, spacerkiem - do domu.
                                                    I tu czar prysł.
                                                    Komputer włączyłam, o Sławku przeczytałam.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 17.11.05, 22:24
                                                    kabe.wawa:
                                                    ja proszę kawę.
                                                    Bardzo proszę by była mocna i czarna i gorzka.
                                                    Taka kawa życie mi osładza.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 17.11.05, 22:26
                                                    Wloba:
                                                    Ty się zastanawiasz czy masz jechać do Warszawy ?
                                                    Ty się nie zastanawiaj = Ty musisz jechać.
                                                    Najlepiej = zawsze trzeba jechać.
                                                    Bo jechanie jest chyba bezpieczniejsze od parkowania czy garażowania ( jak nie
                                                    wierzysz, to ze Sławkiem pogadaj ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 17.11.05, 22:30
                                                    a_ska1:
                                                    a co u Ciebie?
                                                    Na jakim etapie jesteś ?
                                                    Czy:
                                                    - dylematowym ?
                                                    - decyzjowym ?
                                                    - realizacyjnym ?
                                                    A może mieszanka wszystkiego?
                                                    Powodzeniowe papatki Ci ślę.
                                                  • 18.11.05, 19:25
                                                    U mnie:
                                                    mieszanka..
                                                    Decyzja podjęta, realizacja rozpoczęta,
                                                    a dylematy nadal są: co wybrać?
                                                    Czasu to pochłania - co niemiara!
                                                    na początku grudnia lecę na dwa dni do Szkocji.
                                                    I jeszcze u mnie:
                                                    Wczoraj mój kochany synek uszkodził mój samochód.
                                                    Nic mu się nie stało (synkowi), na szczęście!
                                                    Na zakręcie wpadł w poślizg, zaliczył krawężnik i barierkę
                                                    = felga, błotnik, zderzak do wymiany.
                                                    Ehh, duże dzieci - duży kłopot..

                                                    A tak ogolnie - dobrze jest!
                                                    (choć mogłoby być lepiej)

                                                    Też papatki ślę :)
                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 18.11.05, 19:56
                                                    A_ska:
                                                    gdyby w Szkocji było nudno, to:
                                                    wypróbuj któryś ze sposobów na @ podanych.
                                                    PApatki.
                                                    P.S.
                                                    Widziałam:
                                                    nawet najnowszy model Mercedesa przegrywa w konkurencji z Twoim synem.
                                                    W tej sytuacji:
                                                    felga, błotnik, zderzak od czegoś normalnego = drobiazg.
                                                    A:
                                                    do Szkocji to i tak samolot potrzebujesz ( a nie samochód z dobrym błotnikiem,
                                                    zderzakiem i felgami ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 18.11.05, 20:52
                                                    wszystkim za słowa otuchy i pocieszenia.
                                                    Dobrze jest miec takich przyjaciół.
                                                    W pracy mnóstwo pracy, nowe duże zlecenie i oczywiście wszystko na wczoraj, jak
                                                    to u nas, więc nie mogłem zajrzec w rano na forum.
                                                    Teraz tez musze popracować, może jakies pieniążki zarobię? a jak nie to
                                                    przynajmniej nie będę o autku rozmyslał :)))
                                                    Pozdrawiam
                                                  • 18.11.05, 21:31
                                                    1. Cieszę się, że a_ska Szkotom pokaże ile witamin mają polskie dziewczyny.
                                                    2. @ do Hanuli wysłana - wróciła. Hanula jest przepełniona?
                                                    paPATKI
                                                  • 19.11.05, 01:46
                                                    Przypomniało mi się, że jutro ( dzisiaj ) pracuję.
                                                    Ale w niedzielę :
                                                    tylko posprzątam, ugotuję, wypiorę, wyprasuję i potem będę leniuchować.
                                                    PApatki
                                                  • 19.11.05, 12:53
                                                    Sławek:
                                                    pracuj, pieniążki zarabiaj,
                                                    i o autku rozmyślaj
                                                    - ale o tym nowym, co je sobie niedługo kupisz :))
                                                    Tyle teraz możliwości jest - takie rozmyślanie może być przyjemne!
                                                    KtCt:
                                                    super są te sposoby - proponowane w @ - żeby w pracy się nie nudzić!
                                                    Obśmiałam się jak norka :)
                                                    aż żałuję, że nie pracuję w żadnym biurze,
                                                    windą nie jeżdżę
                                                    i w konferencjach nie uczestniczę!

                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 19.11.05, 21:34
                                                    Wydaje że że jasteście misie a nie króliki Ttochę śniegu i już śpicie hahahaha
                                                    Hanula idź na pocztę
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 19.11.05, 21:39
                                                    Nieświęty:
                                                    W najnowszym "Twój Styl" jest dodatek dla mężczyzn - a w nim:
                                                    Kriss van Assche ( słynny projektant mody męskiej ) w kapeluszu! ( bo przecież
                                                    nie w berecie !). A na nogach ma tenisówki!
                                                    Flo?
                                                    Czy pochwali czy skrytykuje?
                                                    Nie wiem.
                                                    Ale wiem, ( i mnie to cieszy ) że bardzo lubisz Flo.
                                                    To jej pokaż = by miała okazję pochwalić lub skrytykować.
                                                    Ewentualną negację Flo = potraktuj jak inspirację ( a nie krytykę dosoloną
                                                    złościwością ).
                                                    Pozdrawiam Flo i Ciebie.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                    P.S.
                                                    Ja Ciebie chwalę = za nieszablonowość, odwagę noszenia i pokazywania, że
                                                    tęsknoty w Tobie są.
                                                  • 19.11.05, 21:46
                                                    A-ska:
                                                    biurowe sposoby Ci posłałam na wypadek = gdyby Szkoci średnio Ci pasowali.
                                                    Wtedy nie powiesz im co myślisz = tylko jeden ze sposobów zaprezentujesz.
                                                    Czasem taktyka na " odrzucona " jest zręczniejsza od "odrzucająca ".
                                                    PApatki
                                                  • 19.11.05, 22:05
                                                    U mnie też było ( dzisiaj ) międzynarodowo.
                                                    Tych narodowości, naleciałości, mieszanek języków i kolorów tyle było, że nie
                                                    kuszę się o wymienianie.
                                                    W zamku ( pięknie odrestaurowanym ) spotkanie było, wykład, poczęstunki.
                                                    Prosili, bym mówiła. I za to mówienie mi zapłacili!.
                                                    Za jedno gadanie ( + przygotowanie całości ) dostałam tyle, że mi się w głowie
                                                    zakręciło!
                                                    Może i dlatego, że:
                                                    - jak mnie poprosili, to myślałam że = w czynie społecznym,
                                                    - średnio mi się chciało robić ( ale nie potrafiłam odmówić ),
                                                    - zrobiłam ( nie pytając za ile ).
                                                    A tu dziś:
                                                    podchodzą, umowę dają, podpisuję, czek dostaję!
                                                    I rozmowy były = że nadal są, mym gadaniem, zainteresowani.
                                                    Taka bajka!
                                                    P.S.
                                                    Jak tak dalej będzie to strój wernisażowy zniszczę ( i w czym Lunie się pokażę?)
                                                    PApatki
                                                  • 19.11.05, 22:08
                                                    Ktct A czym Ty się martwisz Tobie we wszystkim ładnie Ja mógłbym Cię zobaczyć w
                                                    byle czym byle zobaczyć
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 19.11.05, 22:08
                                                    Jesteś gdzieś?
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 19.11.05, 22:25
                                                    Jak to było w sygnaturce Nieswietego?
                                                    Poznac geniusza w tłumie, że robi to co umie? Jakoś tak..
                                                    KTCT umie mówić
                                                    (i pisać też jak nikt - mi znany - umie)
                                                    i nie dziwi mnie wcale, ze Jej geniusz doceniony został :)))

                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 19.11.05, 22:43
                                                    przemyślałam to zdanie o taktyce - mądra rada.

                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 17.11.05, 22:27
                                                    kabe - dziękuję za przesyłkę @ -poprawił mi się humor, bo cos mi sie zaczęło
                                                    zajączkować w blogu i wszystko mi sie podkreślało, a ja biedna, nie wiem,
                                                    dlaczego? Dla nieśpiących krolików polecam o 23.10 w TVP1 film dokumentalny E.
                                                    Borzęckiej. Jest świetny!To drugi odcinek, ale nic nie szkodzi-jest krótki 25
                                                    minut, będzie kilka odcinków.Ja teraz będę oglądać ,,Co z tą Polską?', a potem
                                                    sie przełączę. W Warszawie zamiast śniegu - deszcz, co mnie niepokoi, bo jutro
                                                    ma być mróz, więc zanosi się na ślizgawkę!Nie wiem, czy już dobranocka, może
                                                    jeszcze wpadnę...
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 17.11.05, 22:56
                                                    E.Borzęcka? Ewa? Kiedyś miałam taką koleżankę, ale po wyjściu za mąż ma inne
                                                    nazwisko, więc to chyba nie ona.
                                                    Hanula, jutro wieczorem w Multikinie, niedaleko Ciebie, jest "Noc Reklamożerców".
                                                    Ty lubisz takie imprezy a ta zapowiada się wspaniale, tym bardziej, że inne
                                                    atrakcje oprócz maratonu reklam też będą. Spróbuj wejść jakimś inteligentnym
                                                    sposobem, bo zaproszenia już chyba wszystkie rozdane.
                                                  • 18.11.05, 01:57
                                                    Energia elektryczna nie jest tania!
                                                    A mimo to:
                                                    nikt jej nie oszczędza!
                                                    Wszyscy śpią - a światła się palą!
                                                    Gaszę.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 18.11.05, 02:11
                                                    A co z radiem mam zrobić?
                                                    Ma grać ?
                                                    Wyłączyć?
                                                    Flo - co mam z tym radiem robić?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 18.11.05, 10:40
                                                    Powitanko!Ja zasypiam i budzę się przy radiu - ponoć są jakieś urządzonka,
                                                    które powodują, że np. po 20 mnin. radio przestanie grać, ale ja się na tym nie
                                                    znam. Trudno, będę płacić...Reklam nie znoszę, ale impreza może być fajna.
                                                    Wejdę w ich stronę i sprawdzę, co to takiego - słyszałam coś, gdzieś, coś mi
                                                    świta, ale widocznie miałam jakieś ale - może wstręt do reklamy?
                                                    ? Na mnie reklama działa odwrotnie. Jak reklamowali ,,Nowy Dzień", to gazety
                                                    nie kupiłam, ale jak przeczytałam w blogach, że to g...o, to wczoraj właśnie
                                                    kupiłam i potwierdziłam opinię!To ja już wolę zwykły i darmowy ,,Metropol".
                                                    Dziś będę pracować nad swoją stroną, bo mam dużo nowych zdjęć osiedla. Jak
                                                    skończę, dam znać, żebyście zobaczyli. Na razie!Buziaczki dla wszystkich!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 18.11.05, 18:13
                                                    Ależ wszyscy zapracowani-od rana nie ma nikogo!Dobry wieczór!Melduję, że już
                                                    dodałam nowe zdjęcia swojego osiedla, a więc serdecznie zapraszam na moją
                                                    stronę do oglądania.
                                                    hanula1950.w.interia.pl
                                                    Trzeba kliknąć ,,Osiedle".
                                                    Na razie!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 17.11.05, 22:26
                                                    Ja też bardzo współczuję, 2 razy taką przyjemność przechodziłam, tyle tylko że
                                                    mojego ojca samochód ukradli, ale akurat jak był pod naszą opieką, raz spod
                                                    jego bloku, zanim zdążyliśmy go przejąć, a drugi spod naszego, w noc przed
                                                    zwrotem! Tyle tylko, że sprawy z ubezpieczycielem mieliśmy z głowy. Nasz
                                                    samochód stoi na strzeżonym parkingu kawał od domu, no ale bez niego mój mąż
                                                    nie mógłby właściwie pracować!
                                                    Ludzie, mam w końcu swoje zdjęcia ze spotkania z NŚM, dziecku wreszcie się je
                                                    udało "wydłubać" z telefonu!!! Dziś już nie dam rady, ale jutro powysyłam.
                                                  • 18.11.05, 19:12
                                                    Sławku!
                                                    trochę się przy tym nachodziliśmy, nie powiem.
                                                    Na policji załatwiał mój mąż. Nie szukali tego auta zbyt długo, bo jakoś udało
                                                    mu się przekonać policjanta, że auto na pewno się nie znajdzie.
                                                    Bardzo szybko oddali sprawę do prokuratury w celu umorzenia.
                                                    Decyzję o umorzeniu śledztwa odbierałam od prokuratora osobiście,
                                                    zanim przekazał ją do sekretariatu (do wysłania pocztą).
                                                    codziennie dzwoniłam i dopytywałam się, czy już jest gotowa.
                                                    Udało się w ten sposób zaoszczędzić kilka dni.
                                                    W PZU też nie dawałam spokoju. Dzwoniłam i bardzo grzecznie prosiłam.
                                                    Trwało to chyba 3-4 dni, jak była już decyzja to odebraliśmy pieniądze
                                                    bezpośrednio w kasie PZU, dopiero potem przyszła ta decyzja pocztą.
                                                    Może to była prosta sprawa, bo samochód był nowiutki - tylko 4 dni go mieliśmy.
                                                    Więc musieli nam zwrócić całość ubezpieczenia bez gadania.
                                                    Poza tym chyba mielismy trochę szcżęścia - ludzie jacyś współczujący nas
                                                    załatwiali.
                                                    Może i w Twoim przypadku tak będzie :)))
                                                    Na pewno nie zaszkodzi "zawracać głowę" urzędasom. Jak mają klienta
                                                    upierdliwego, to może zechcą się go szybko pozbyć = szybko załatwić jego
                                                    sprawę:)

                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 17.11.05, 22:31
                                                    Wloba - gratuluję! Tylko tak dalej! Życzę Ci, aby w sobotę Cię jakaś snieżyca
                                                    nie zaskoczyła po drodze, ale aby słoneczko Ci przyświecało! Trzeba ćwiczyć,
                                                    aby nie zapomnieć świeżo nabytych umiejętności, potem to już będzie rutyna!
                                                  • 17.11.05, 22:37
                                                    kabe.wawa:
                                                    Twoja @ faktycznie:
                                                    trafna i śmieszna.
                                                    Nawet bardzo.
                                                    P.S.
                                                    A może jeszcze do Profesorowej poślesz?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 19.11.05, 10:20
                                                    Drzewa osniezone, nawet na tyle ugiete pod ciezarem bialego puchu, ze zagladaja
                                                    do okien. W karmniku zatrzesienie ptakow: sroki, sikorki, wrony, gawrony,
                                                    wroble, sojka, synogarlice i chyba dziezba, ale nie jestem pewna, choc w
                                                    rodzinie mialam wybitnego ornitologa, to jednak geny nie zadzialaly. Moje psy
                                                    bardzo lubia swiezy snieg i spaceruja juz piaty raz od rana. Jak w bajce,
                                                    jasno, swietliscie, czysto, milo, przytulnie. Lubie to, jestem zimorodkiem,
                                                    pewnie dlatego. Na tej polance, na ktorej u mnie siedzieliscie przy wielkich
                                                    mrozach robimy sobie lodowisko, a teraz tam psy bawia sie ze sroczkami,
                                                    doslownie sa od siebie na wyciagniecie reki i nikt nikogo nie atakuje, czasami
                                                    tylko ktoras sroczka dziobie psa w ogon, obskakuje i sie smieje. Szkoda, ze nie
                                                    moge tego sfotografowac i Wam porozsylac, ale nie mam aparatu, wiec pozostaje
                                                    Wam jedynie sobie to wyobrazic, jesli oczywiscie macie na to ochote.

                                                    U mnie na najblizsze dni program taki:
                                                    1. francuscy Belgowie i Polacy oraz polscy Francuzi,
                                                    2. polscy Wegrzy i wegierscy Polacy z Budapesztu z agendy FAO,
                                                    3. teatr Jandy,
                                                    %. australijskie reminiscencje,
                                                    ale wszystko to niestety w bardzo duzym stopniu uzaleznione od wynikow bardzo
                                                    powaznych badan, jakie sa robione mojemu dziecku.

                                                    Caluje i bawcie sie dobrze, a trzymajcie cieplo!!
    • 19.11.05, 12:12
      Mały Adaś już w domu rwetes że hej Mikuś go przytula głaska i si.e wkurza że
      nie wolno go nosić
      Ktct Zdjęcie wysłalem tylko Tobie bo wymagało cenzury osoby fachowej Wcale nie
      nie wiem czy Flo by się to spodobało
      --
      Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

      smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
      • 19.11.05, 12:19
        Witanko!
        Szlag mnie trafia od samego rana, bo to nie skrzynka pocztowa przepełniona,
        tylko znów widocznie serwer mi sie przestawił! Znów muszę dzwonić do UPC!Znów
        godzina wiszenia ze słuchawką!KTCO - prześlij mi wiadomość na gazetę,
        interięlub WP
        hanula1950@interia.pl
        hanula1950@wp.pl
        Na gazetę adres znasz!
        --
        Ale wkoło jest wesoło!
        • 19.11.05, 12:21
          No to nieswiety - gratulacje - masz już wszystkich w domu!Niech chowają się
          dzieciaki zdrowo, bo to najważniejsze. Buziaczki!
          --
          Ale wkoło jest wesoło!
    • 19.11.05, 22:05
      Flo @ wysłałem na odpowiedzialność Ktct sniegu napadało i to mi sie podoba Adaś
      wali w pieluchy i to też mi się podoba bo to zdrowo Boli mnie głowa i to mi się
      nie podoba Zepsuł mi się telewizor i to mi sie podoba Mam więcej czasu
      --
      Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

      smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
      • 19.11.05, 22:15
        kabe.wawa:
        dobre myśli Ci ślę i dobre fluidy i przekonanie, że musi być dobrze i będzie
        dobrze.
        I jeszcze wiarę w to, że po burzy jest słońce.
        A także doświadczenie:
        zaufaj tym, którzy się na tym znają.
        Bardzo, mocno i serdecznie Cię pozdrawiam.
        Też matka.

        • 19.11.05, 22:29
          Żadnego ze sposobów ( biurowych ) dzisiaj nie wypróbowałam.
          Dlaczego?
          Bo byłam w pałacu ( a nie w biurze), bo było ciekawie ( a nie nudno), bo
          zapomniałam , że chciałam próbę zrobić i też dlatego, że:
          jeden pan i jedna pani tak mi się podobali ( ci od czeku ) = że bałam się
          ryzykować.
          Może w poniedziałek jakiś eksperyment zrobię?
          --
          PApatki
          • 19.11.05, 22:47
            po pracy sobotniej a przed niedzielną.
            Może to i dobrze, durne myśli uciekają wtedy.
            Dobrej nocy :)
          • 19.11.05, 22:48
            A_ska:
            tak to jakoś było ( z widzeniem i sercem ).
            Cieszę się, że Twe serce jest więcej niż pompą ssąco-tłoczącą.
            Gadanie ( w tym i moje ) jest rzeczą dyskusyjną ( = co się komu podoba ).
            Ale:
            przyjacielskie odruchy, świadomość, że przyjaciel pochwali, wesprze lub
            zaaprobuje ( w tym i z dobrodziejstwem oraz niedobrodziejstwem inwentarza) = to
            są rzeczy bezdyskusyjne.
            To są zachowania i uczucia z ocen i komentarzy wyłączone.
            Dzięki Ci.
            PApatki
            P.S.
            Dzisiaj miałam przykład:
            im mądrzejszy był mówca , im większym autorytetem się cieszył i większe
            dokonania miał = tym więcej dobrych rzeczy widział i o innych potrafił
            powiedzieć.
            Maleńcy, raczkujący dopiero się tego nauczą ( albo, ku swej mizerocie = nie ).
            PApatki
            • 19.11.05, 22:51
              Sławek:
              Ty myśli w naszym kierunku kieruj.
              Potęsknij trochę za nami ( jak my za Tobą).
              Poplanuj:
              jak to fajnie będzie przy ognisku usiąść, piwko sączyć, śmiać się z niczego,
              grzać się (np.) między Mandy a Flo.
              --
              PApatki
              • 19.11.05, 23:07
                Właśnie zdjęcia do mnie doszły.
                Bardzo mi się podobają = bo z ( historyczną ) lufką na nich jestem.
                Lufka jest śliczna.
                Bardzo mnie ozdabia i wzrok od innych rzeczy odciąga ( bo i takie zadanie lufki
                mają ).
                Dorota.zam = dzięki.
                -
                PApatki
                P.S.
                Sławek = chcesz zobaczyć lufkę?
                • 19.11.05, 23:35
                  Szczęśliwatrzynastka znak życia dała.
                  Pozdrawiam ją.
                  --
                  PApatki
                  P.S.
                  Gaja, Gaja, Gaja!!!!
                  • 20.11.05, 02:19
                    Poniewaz
                    nikt nic nie mowi i nikt o nic nie pyta _ gasze i wylaczam.
                    --
                    PApatki
                • 20.11.05, 16:34
                  pewnie że chcę zobaczyć lufkę :)))
    • 19.11.05, 22:12
      No tak i niestety musze spadać Dobranoc wszystkim
      --
      Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

      smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
      • 20.11.05, 16:55
        Na dzień dobry za późno, a na dobranoc za wcześnie.
        Dobry wieczór!
        Dla kogo dobry, to dobry, dla mnie taki sobie.
        • 20.11.05, 17:41
          Też mam zdjęcie lufki kto chce?
          --
          mikolajprezenty.blox.pl/html
          • 20.11.05, 17:58
            Proszę o to, co lubię.
            --
            PApatki
            • 20.11.05, 18:13
              Ponieważ na dzisiaj zaplanowałam dzień leniwczo-wypoczynkowy, to:
              - wcześnie wstałam,
              - włączyłam pralkę i krochmal ugotowałam,
              - popracowałam z odkurzaczem, wiadro z wodą używałam,
              - obiad ( 2 dania ) zrobiłam,
              - na działce byłam ( liście zgrabiłam, 2 wiadra winogron zerwałam ),
              - świeczki pamięci, w odpowiednim miejscu, zapaliłam,
              - to ugotowane wykorzystałam a potem zmywałam i wieszałam,
              - kawę postawiłam ( z ciastem od specjalisty ),
              - a teraz do piwnicy zejdę, sokownik przyniosę,
              - sok zrobię, do butelek przeleję, popasteryzuję,
              - kolację zrobię i trochę poprasuję.
              Jak to skończę = będę odpoczywać = bo tak sobie obiecałam.
              --
              PApatki
              • 20.11.05, 18:15
                Jako pierwszy polski baran?
                --
                Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                • 20.11.05, 18:22
                  Na pocztę proszę
                  --
                  Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                  smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                  • 20.11.05, 18:54
                    Nieświęty:
                    Posłuszna jestem = polecenie wykonałam= pocztę odebrałam.
                    Lufka jest świetna!
                    Dlatego:
                    bardzo a bardzo proszę = podaruj mi ją ( tak realnie ).
                    Taką lufkę zamiast krokodyla - proszę ( bardzo ).
                    P.S.
                    A gdzie to zdjęcie zrobiłeś?
                    Może nas tam kiedyś zaprosisz, oprowadzisz?
                    Bo ładnie tam.
                    --
                    PApatki
                    • 20.11.05, 18:57
                      Cieszę się, że się sklonowałeś, bo:
                      - natura mało facetów daje,
                      - a takich jak Ty, to już prawie wcale.
                      Dlatego:
                      głoszę pochwałę klonowania.
                      Klonuj się dalej = ku chwale Ojczyzny i zadowoleniu pań.
                      --
                      PApatki
                      • 20.11.05, 19:06
                        kabe.wawa:
                        Po dobre dni w kolejce się stoi.
                        One są przydzielane z klucza, w/g grafiku itp.
                        Twoje dobre dni są nie dziś i nie jutro.
                        Ale:
                        one są lada chwila.
                        Wytrzymaj, zaczekaj.
                        Twoje dobre dni są już tuż tuż.

                        Te złe dni są po to, by dobre bardziej smakowały.
                        Byśmy dobro dostrzegali, docenili, zalizywali się dobrem, zasłuchiwali się w
                        dobro i pamiętali, że obok zła dobro jest.
                        A dobro jest odświętne.
                        Dlatego = nie codzień dobro mamy.
                        --
                        PApatki
                        P.S.
                        Posiedź cichutko, posłuchaj.
                        Z oddali = ciche głosy dobra już słychać.
                        • 20.11.05, 19:28
                          Sławku:
                          już 2 razy lufkę Ci posłałam i ciągle mi pokazuje, że nic nie poszło.
                          Ogłupiałam:
                          - czy nie poszło ( to ja taka gapa ? )
                          - czy poszło ( tylko komputer gapowaty ?)
                          Pierwsza wersja jest bardziej możliwa.
                          Ale:
                          druga by mi się bardziej podobała.
                          Jednak:
                          dni szczęścia mam mieć dopiero w styczniu = więc teraz wszystko możliwe.
                          --
                          PApatki
                          • 20.11.05, 19:45
                            Zaległości mi się porobiły ( do piwnicy jeszcze nie poszłam) - bo się lufkami
                            zajmowałam.
                            Koniec.
                            Idę po sokownik.
                            Jak się sprężę, pośpieszę i dobrze zorganizuję, to:
                            około 23:30 się wygrzebię = i będę mogła niedzielę [ zgodnie z planem ] na
                            leniuchowanio-odpoczynek przeznaczyć.
                            --
                            PApatki
                            • 20.11.05, 20:55
                              U mnie też był, bo dziecko mi zachorzało, rano 39,2 miało! Po prochach spadło,
                              teraz ma około 38, ale licho wie co to mo że być, angina może, bo ani kataru
                              ani kaszlu tylko gorączka i gardło go pobolewa. Moment najgorszy z możliwych
                              akurat, bo jutro miał 2 rzeczy zaliczać i klasówkę pisać, martwię się co
                              będzie! Jeszcze zima się dobrze nie zaczęła a tu już! A w tym roku już 2,5
                              tygodnia opuścił, więc nie jest dobrze. Papatki
                              • 20.11.05, 21:35
                                Narobiło się u mnie, że hej! Witam dopiero teraz!nieswietemu odpisałam w blogu,
                                dorotce dzięki za fotki!Przysyłajcie wiadomości tylko na gazetę, chello nadal
                                nie działa, jutro jadę do nich z interwencją, bo na telefony już mnie nie stać!
                                Wydzwoniłam ponad 2 godz i nic to nie dało! Koczowała u mnie córcia z wnukami,
                                więc nie miałam czasu, zięć sprzątał, a oni byli u mnie, wnuk przy kompie
                                itd...Córka kumata w sieci też nic z tą pocztą nie zdziałała, bo to chyba wina
                                serwera! Od wczoraj śniadanko, obiadek itd . Teraz pojechali, a mnie czeka
                                zmywanko, sprzątanko, ale to jest przyjemne, bo goście byli ukochani!Zrobiłam
                                fotki, jak jutro sie wyrobię , to wyślę!Teraz nie wiem, gdzie mam dłowę, a
                                gdzie co innego... Dobranocka dla WAS, bo dla mnie jeszcze
                                nie...Buziaczki!
                                --
                                Ale wkoło jest wesoło!
                                • 20.11.05, 21:49
                                  Wątpliwości dotyczą:
                                  1) czy zdążę z głupotami do 23:30 ( po to, by mądrze poleniuchować )?
                                  2) czy nas jeszcze pamiętasz ? ( Mandy = piosenkę Niemena Ci nucę! )
                                  PApatki
                                  • 20.11.05, 23:00
                                    Jutro zaczyna się jeden z najtrudniejszych tygodni mojego życia.
                                    W sumie nie było tych trudności tak wiele, przynajmniej ostatnio,
                                    ale jak przeżyję te dni - nie wiem. Nie wiem też jak jutro w związku z tym
                                    bedę funkcjonować w pracy? Przecież nie mogę sobie pozwolić na jakieś mazgaje!
                                    Trzymajcie kciuki!
                                    Dobranoc.
                                  • 20.11.05, 23:45
                                    Witam Was serdecznie.
                                    Tęskniłam za Wami bardzo. Dopiero dzisiaj mogłam zasiąść przed moim komputerem
                                    i się odezwać na forum. A tu wieści i radosne i smutne. Przede wszystkim
                                    gratulacje dla rodziców małego Adasia i NSM. Życzę Wam by Adaś chował się
                                    zdrowo i był Waszą i Mikołajka wielką radością. Gratuluję KTCT gadania na zamku
                                    i czeku za to gadanie. Wlobie gratuluje pierwszej samodzielnej jazdy.
                                    Sławkowi bardzo współczuję. Mam nadzieję, ze auto się znajdzie, a jak nie to
                                    szybko uda mu się załatwić odszkodowanie za nie. Smutna to dla mnie wiadomość,
                                    bo mam miłe wspomnienia związane z autkiem Sławka (podróż do Kazimierza i
                                    dłonie Sławka na kierownicy i to poczucie bezpieczeństwa podczas jazdy).
                                    Kabe bądź dobrej myśli. Czuję, że dobre dni dla Ciebie nadejdą.
                                    Dziękuję za przysłane @ i zdjęcia. Szkoda tylko, że nie dotarło do mnie zdjęcie
                                    Adasia. Liczę na to, że jednak dojdzie.
                                    Flo wybacz, że nie odpisałam na @. Chyba nie będzie za późno jak jutro
                                    odpowiem? Rozmowy z osobą towarzyszącą w toku, ale na razie niezbyt pomyślne.
                                    Już nie wiem jakiego argumentu użyć.
                                    O rozmowach z Neptunem napiszę jutro, bo dopiero dziś wróciłam do domu. Po
                                    szeptach z Neptunem musiałam pojechać do Wrocławia by porozmawiać z mężczyzną
                                    mego życia bo bardzo się za nim stęskniłam.
                                    Biorę się za porządki poprzyjezdne. Przed pójściem spać zajrzę jeszcze do Was
                                    by powiedzieć Wam dobranoc.
                                    • 21.11.05, 00:01
                                      1. Mandy = w/g tytułu w temacie.
                                      2. kabe.wawa = dlaczego nie możesz pozwolić sobie na mazgaje w pracy?
                                      Myślę, że możesz. Każdy czasami mazgai lub jest rozmazgajony.
                                      To i Ty możesz.
                                      Pracujesz z ludźmi = to zrozumieją ( mam nadzieję !!!)
                                      3. W tych sokach dalej siedzę.
                                      Dlatego:
                                      plany urealniam = leniuchowanie na następną niedzielę przekładam.
                                      4. Mandy, masz rację = ja też czułam się bezpiecznie!
                                      5. Do soku wracam.
                                      6. Światło gasi Mandy ( a radyjko niech gra = bo Blechacz gra ).
                                      --
                                      PApatki
                                      • 21.11.05, 00:47
                                        KTCT gaszę już światło, więc zostaw te soki na jutro.
                                        Nie każda praca wykonywana w ciemnościach efekty daje.
                                        NSM - zdjęcie Adasia obejrzałam w blogu Mikołajka.
                                        Dorodni z nich chłopcy. Gratuluję jeszcze raz.
                                        Idę pod kołderkę. Wszystkim życzę spokojnej nocy
                                        i papatki przesyłam.
                                        • 21.11.05, 01:41
                                          Mandy:
                                          nie zostawiłam na jutro, bo:
                                          na forum nie zerkałam = nie wiedziałam, że tak radzisz i że światło gasisz.
                                          Jutro z nudów też nie umrę = pigwę będę zaprawiać.
                                          I to będzie koniec słoiczkowania ( w 2005r).
                                          PApatki
                                          P.S.
                                          I jeszcze mięsko kiełbaskowe zrobiłam. Dobre wyszło ( komu przepis ?).
                                          A za tydzień idę na koncert = Stare Dobre Małżeństwo.
                                          Solenizantki ( Barbary) zaczynam odwiedzać już od najbliższej soboty = zostałam
                                          zaproszona na przedimieniny.
                                          • 21.11.05, 03:43
                                            Jutro pigwy nie robię.
                                            Jutro będę spać ( jak się uda ).
                                            A dzisiaj?
                                            Przygotowuję się do rozmamłania w pracy.
                                            Ludziska pomyślą, że imprezowałam = niech sobie myślą.
                                            Ktoś myśleć musi ( lub powinien ).
                                            Wolę by ludziska myśleli ( bo przecież - w chwilach rozmamłania - nie ja !)
                                            --
                                            PApatki
                                            • 21.11.05, 08:14
                                              :)
                                              KTCT - lufka jest, nawet w dwóch egzemplarzach :)
                                              Mandy, dobrze że jesteś.
                                              Pozdrawiam i do pracy wracam.
                                              • 21.11.05, 10:54
                                                Dla mnie dzień zaczał się dobrze - już jestem po wizycie u lekarza i mam
                                                wypisany wniosek do sanatorium!Teraz tylko muszę napisać kilka słów od siebie,
                                                czyli terminjest mi obojętny i miejscowość też i wysłać, bo wplę postać na
                                                poczcie, niż jechać na Grójecką.Na razie!Dobrego dnia!
                                                --
                                                Ale wkoło jest wesoło!
                                                • 21.11.05, 12:03
                                                  Czesc Wam!!!!Milego dnia i tygodnia !!! Jak tam u Was ze sniegiem, bo u nas
                                                  lezy.

                                                  Dlaczego, Hanulko,, przeciez to nie jest wszystko nie ma dla Ciebie
                                                  znaczenia ,do ktorego pojedziesz sanatorium?
                                                  • 21.11.05, 13:35
                                                    Zapomniałam Wam donieść, że dziś Światowy Dzień Pozdrowienia=Dzień Życzliwości.
                                                    Dlaczego, kroliku,obojętne mi sanatorium - bo nie wiem, jak one wyglądają!
                                                    Byłam tylko raz w życiu w Zakopanem na Ciągłówce w nauczycielskim, akurat był
                                                    Czarnobyl! Podobno wszędzie jest jednakowo - tak twierdzą znajomi.Jednak po
                                                    twoim pytaniu nie napiszę obojętnie gdzie, tylko że każdy termin jest dla mnie
                                                    dobry, bo nie pracuję.
                                                    SERDECZNIE WSZYSTKICH POZDRAWIAM!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 21.11.05, 14:16
                                                    BARDZO PROSZĘ nie przysyłać mi żadnych dużych objętościowo wiadomości, zdjęć
                                                    itp. Nie mam stałego łącza i wciąż blokuje mi się internet. Mam z tym duży
                                                    kłopot. Jak tylko zadyma w moim życiu ucichnie - odezwę się.
                                                    Tymczasem gratuluję wszystkim wnuków i innych sukcesów i życzę wszystkiego
                                                    najepszego. Bądźcie szczęśliwi, zdrowi, młodzi i bogaci.
                                                  • 21.11.05, 19:13
                                                    Hanula byłam już w kilku sanatoriach i muszę Tobie napisać, że to iż wszystkie
                                                    sanatoria są jednakowe to nieprawda. Można trafić do takiego sanatorium, gdzie
                                                    są wieloosobowe pokoje i na zabiegi trzeba biegać do innych sanatoriów. Zdażyło
                                                    mi się mieszkać w pokoju 4-osobowym a na zabiegi biegałam niemal po całym
                                                    mieście. To był horror. Byłam również w sanatorium gdzie były pokoje 1-osobowe
                                                    z telewizorem oraz łazienką a wszystkie zabiegi były w tym samym budynku. Za
                                                    pokój jednosobowy płaciło się więcej, ale warto było wydać te pieniądze.
                                                    Miejscowość też ma ważne znaczenie, szczególnie przy rodzaju schorzenia. Np.
                                                    żle znosisz górski klimat a akurat możesz dostać skierowanie do sanatorium w
                                                    tym rejonie kraju. Mam znajomego chorującego na serce. Dostał skierowanie do
                                                    Ciechocinka, którego klimat spowodował tak znaczne pogorszenie stanu zdrowia,
                                                    że musiał przerwać pobyt w sanatorium W naszym przypadku termin tylko może być
                                                    obojętny bo nie pracujemy. Ale i tu trzeba mieć trochę szczęścia. Bo możesz
                                                    dostać np. skierowanie w listopadzie, kiedy dzień bardzo krótki, pogoda pod
                                                    zdechłym Azorkiem a za wspólokatorkę masz jakąś zołzę, której wszystko
                                                    przeszkadza, nawet to, że zapalisz lampkę nocną by trochę poczytać.
                                                    Więc pomyśl nad tym gdzie chciałabyś pojechać. Termin i miejsce skierowania to
                                                    jak los na loterii. Życzę szczęścia.
                                                  • 21.11.05, 19:21
                                                    Hanulko pewnie nie dostałass @ A ja mam prośbe nie umiem zrobić dobrego bloga
                                                    Sama widziałaś jakie to nudne pomóż proszę jeśli możesz bo Ty się na tm znasz
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 21.11.05, 19:22
                                                    @ dostałam, ale wnuczęta nie dotarły, zgubiły się po drodze???
                                                  • 21.11.05, 16:42
                                                    Snieg? A jak to wyglada?
                                                    O sniegu to ja nie slyszalem od roku conajmniej.
                                                    --
                                                    parmesan

                                                    panta rhei !
                                                  • 21.11.05, 18:32

                                                    --99b2 - jeśli o mnie ci chodzi, to wysłałam 3 zdjęcia wnucząt i jeśli ci one
                                                    coś zablokowały, to przepraszam! Uczono mnie ,że 4-5 do jest o kej!Sorki!!!
                                                    Wniosek o sanatorium wysłałam z poczty z Natolina , jak odbierałam wnusia ze
                                                    szkoły. Tam nie było kolejki, w przeciwieństwie do mojej poczty, na której są
                                                    cuda!Poczta w chello nadal mi nie działa - piszcie na GAZETĘ!
                                                    nieswiety - co z moimi radami - odpowiedz, czy się przydały.
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 21.11.05, 19:19
                                                    To ja też wszystkich pozdrawiam , ale dzień dla mnie znów zły - dziecko dostało
                                                    antybiotyk na 8 dni, pani doktór aż się za głowę złapała jak mu zajrzała do
                                                    gardła, ale nie to było najgorsze w tym dniu, tylko przeprawa z nauczycielką,
                                                    nawet nie bezpośrednia. Czy ktoś jest w stanie mi wytłumaczyć, dlaczego
                                                    nauczycielami zostają ludzie którzy nie nie cierpią dzieci? Którzy zamiast
                                                    próbować pomóc dzieciakom w problemach dołują je, poniżają i wyżywają się na
                                                    nich? A szczególnie nauczycielki chemii w tym przodują, no normalnie czy na
                                                    chemię same psychiczne baby idą? Lekcje chemii jako najgorszy koszmar ze swoich
                                                    szkolnych czasów wspominam, starszy syn miał wredną chemiczkę, która w dodatku
                                                    niczego ich nie nauczyła, no a teraz drugi to samo. No normalnie w życiu chyba
                                                    nie spotkałam chemiczki która nie byłaby wredną cholerą. Najgorsze jest to, że
                                                    człowiek nic nie może zrobić, bo jak pójdzie z interwencją do dyrekcji to nic
                                                    nie zyska, bo babsko będzie się mścić na dziecku, a zawsze przecież uda jej się
                                                    udowodnić, że dziecko nic nie umie. No normalnie żyć mi się nie chce!!!
                                                  • 21.11.05, 19:22
                                                    Lufki są na wałach jasnogórskich Jak chcesz to pośle więcej fotek I kto tylko
                                                    chce to też
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 21.11.05, 20:59
                                                    Ja fotki proszę! Do bloga zaglądałam, szkoda, że nie mieszkam bliżej i dzieci
                                                    nieletnich brak, bo zaraz usługę bym zamówiła! A Śnieżynka!!! No, no!!!
                                                  • 21.11.05, 22:08
                                                    Dzięki dorocie za rozmowe na gg!nieswiety, jesli ci chodzi o cos jeszcze
                                                    konkretnego, to napisz na gazetę, przecież uwagi napisałam w blogu. Napisz
                                                    jeszcze raz adres-a może tu -wszyscy się wypowiedzą, bo ja jestem blondynka!
                                                    Może to nie to! A sanatorium się boję, a wniosek na Ursynowie u córci
                                                    wysałałam, bo u mnie kolejki!Piszę do WAS i w lusterku oglądam Majewskiego-
                                                    jego lubię, ale jest u niego SZCZUKA, której nie znoszę!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 21.11.05, 22:12
                                                    A w ogóle do tego sanatorium to chyba pojadę , jak dobrze pójdzie, za rok! Znam
                                                    takich , co czekali 2 lata i więcej, a ja już, po przestaniu być radną, nie mam
                                                    siły przebicia!Zresztą, nic sobie nigdy nie załatwiłam ,,na lewo", no i jestem
                                                    nienormalna!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 21.11.05, 22:32
                                                    nieswiety- wyślij mi na gazetę adres jeszcze raz blogu lub podaj tu, bo jestem
                                                    świnia, dupa, małpa, pies, ale nie zapisałam i nie wiem, co zdziałałeś!Tzn, czy
                                                    ci odpowiadały moje wskazówki, ale też ja jestem....nie wymieniam! Ja się nie
                                                    znam!Ale się Uczę i uważam.A to uwaga dla wszystkich- czy rzeczywiście będziemy
                                                    się uczyć całe życie? Czy to co mamy nam nie wystarczy?
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 21.11.05, 22:42
                                                    nie wiem, coraz częściej nic nie wiem, jak należy postępować!
                                                    Moje zasady kruszą się dokumentie, ale otym ...jeśli chcecie...jeśli się
                                                    spotaamy, ale jeśli ktoś chcę pogadać to zapraszam na gazetę lub złap mnie na
                                                    gg 3651025
                                                    gg
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 21.11.05, 22:53
                                                    dorocia -daj znać, czy wnuki dotarły, jeśli nie, to jescze raz wyślę. Dla WAS
                                                    to nic, zle dla mnie to całe życie te moje wnuczątka! A propos wspomnień co się
                                                    komuś kołatają, np. mnie - to kupiłam dziś sobie obważanki i się nimi teraz bez
                                                    żenady obżeram!To są Łazienki.To jest pierwszy rower i karmienie
                                                    wiewiórek......Dobranocka, nie gaszę światła, ale idę lulki pa...
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 21.11.05, 22:44
                                                    1.Służbowy dzień był tak intensywny, że na rozmemłanie nie miałam czasu.
                                                    Nawał spraw mnie obudził i pogonił.
                                                    Z rozpędu i pośpiechu nawet do dorota.zam zadzwoniłam ( choć chciałam do:
                                                    dorota-inna ) .
                                                    Na szczęście dorota.zam nie odebrała ( bo nie mogła ).
                                                    Ale mi później SMS przysłała - z zapytaniem o co chodzi.
                                                    O nic Dorotko. To był mój rozpęd.

                                                    2.Nieświęty:
                                                    dzięki, opisałeś gdzie jest plener.
                                                    Ale:
                                                    nie odpowiedziałeś = czy nas tam kiedyś zaprosisz, oprowadzisz?
                                                    Czy Twoje milczenie negację oznacza?

                                                    3. Motocyklowa amazonka szczęśliwości nam posłała = ucieszyłam się.
                                                    Obliczam i planuję, że zamiecie, zawieruchy i inne pod prąd miną.
                                                    Wiosną będzie lepiej i amazonka kolejne oblicze nam pokaże ( na koniu?, na
                                                    deskorolce?, na jachcie Sławka?, lub na...).
                                                    Motocyklowej amazonce pamiętki ślę.

                                                    4.Sławek:
                                                    wysłałam lufki trzy.
                                                    Do Ciebie doszły dwie.
                                                    A komputer wykazuje, że wypuścił jedną.
                                                    I jak tu naukom ścisłym ( w tym i matematyce ) wierzyć?

                                                    5. O kabe.wawa myślę.
                                                    I kciuki trzymam i proszę:
                                                    jeszcze dzień, jeszcze dwa = wytrzymaj to napięcie ( pomagając sobie wszystkim
                                                    tym, co ulgę przynosi ).
                                                    Cel uświęca środki = stłucz talerz, pokrzycz trochę, powal poduszkami ( po
                                                    japońsku ) wypij grzańca, zrób pranie lub popłacz ( albo poprzeklinaj ).
                                                    A jak to nie pomoże = nieświętego zapytaj o dalsze sposoby.
                                                    On miewa dobre pomysły i rady.
                                                    Pozdrawiam Cię serdecznie.

                                                    6. O nauczycielach ( w tym i chemikach ) napiszę za jakąś godzinkę lub dwie.
                                                    Teraz czynności wieczorno-przedspaniowe muszę zakończyć.

                                                    7. Wszystko co Mandy o sanatorium napisała ( terminy, miejsca,mikroklimat,
                                                    standard, towarzystwo, zabiegi ...) musi być prawdą.
                                                    Ja Mandy wierzę, bo Mandy głupot nie opowiada.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 21.11.05, 22:54
                                                    Parmesan:
                                                    nie potrafię Ci o śniegu opowiedzieć, bo:
                                                    u mnie go nie ma.
                                                    A jak już będzie = to go pewnie nie zauważę ( gnając gdzieś i po coś ).
                                                    Śnieg zauważam tylko wtedy, gdy czas na łyżwy, narty, sanki czy spacery mam.
                                                    I te łyżwy, narty, sanki lub spacery = muszą być w atmosferze wypoczynku ( np.
                                                    wczasy ).
                                                    Dawno mi się zimowy wypoczynek nie przytrafił = to i o śniegu mało wiem.
                                                    Jak ( kiedyś ) babcią zostanę to pewnie miejski śnieg zauważę i docenię = bo
                                                    spojrzę nań okiem swoim i okiem dziecka ( czyli wnuka ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 21.11.05, 23:12
                                                    Śnieg- godzina wczesniejszego wstawania, odczyścic zjazd do garażu, chodnik
                                                    przed posesją, wyjechac na nieodśieżoną ulicę nie rozbijając samochodu o
                                                    pojemniki na śnicie, cudowny biały puch :((((((((((
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
                                                  • 21.11.05, 23:27
                                                    U mnie też jest! Wyjrzałam za okno - a tu biało! Zaraz idę z psą to sobie ten
                                                    pierwszy śnieg podepczę!
                                                    Witaj Mawyr - no na pewno śnieg to kłopot jak się własną posesję ma! Dla
                                                    blokowiczki takiej jak ja - to kłopot dozorcy (no mój o tyle kiedy dozorca w
                                                    środku nocy łopatą zgrzyta, to ja zębami ze złości też zgrzytam, bo wolałabym
                                                    pospać), ale mój mąż opony letnie jeszcze ma w autku, więc też się nie
                                                    cieszy.Ja w sumie lubię śnieg, chociaż najbardziej to go lubię jak w góry na
                                                    narty mogę pojechać, ale już nie jeżdżę, bo nie mam z kim - dzieci starej matki
                                                    już nie chcą zabierać! Buuuuu! No i znowu smutno mi się zrobiło!
                                                  • 21.11.05, 23:35
                                                    Kłopot- niech ci nie odśnieżą ulicy to i opony zimowe nie pomagają, łopata i
                                                    dla mista czyn społeczny jednoosobowy z 100 metrów odwalasz, ale tak to jest
                                                    fajowo jak dzieciaki na sankach pod samochód jadą i uciekasz po zaspach :))
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
                                                  • 22.11.05, 00:02
                                                    Całkiem nowa (y) jesteś = na żadnym forum nigdy Cię nie widziano = bo się nie
                                                    wpisywałeś.
                                                    Czy jesteś około 50 letni (a) = skoro właśnie do nas trefiłeś (łaś ) i właśnie
                                                    u nas postenowiłeś (łaś ) zaistnieć?
                                                    Witamy.
                                                    I to bez względu na wiek.
                                                    Bo wzgląd to my głównie na atmosferę mamy.
                                                    Fajnie będzie , jeśli:
                                                    do podtrzymania dobry więzów będziesz z nami dążyć.
                                                    Złe więzy nas nie interesują, krytykanctwo też nie, wytykanie naszych wad też
                                                    nie ( bo my swoje wady znamy ).
                                                    Ale:
                                                    skoro tu jesteś = to już to wiesz.
                                                    Witamy Cię.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 22.11.05, 00:31
                                                    dorotko:
                                                    Znam dobrych i złych prawników, lekarzy, bankowców, ekspedientki, kierowców,
                                                    stolarzy, piekarzy, aktorów, pianistów, sprzątaczki, matki, żony i kochanki,
                                                    ojców, mężów i kochanków, znajomych i przyjaciół, polityków czy księży, itd.
                                                    ( kolejność przypadkowa a wykaz niepełny ).
                                                    Tak jest też z nauczycielami - różni są = dobrzy i źli.
                                                    Dlaczego oczekujesz, że właśnie nauczyciele będą wyjątkiem = tylko dobrzy?
                                                    Bo etos zawodu, bo wyjątkowość, bo misja?
                                                    Misja i etos jest związana z każdym zawodem.
                                                    Każda instytucja już ma ( lub powinna mieć ) zadeklarowaną, napisaną,
                                                    opublikowaną = misję i strategię działania, cele, środki działania i metody
                                                    działania.
                                                    Problem w tym, że nie każdy z pracowników identyfikuje się z tym j/w.
                                                    I ten brak identyfikacji ( a więc i działania sprzeczne a nawet wbrew )= w
                                                    każdej grupie zawodowej występują.
                                                    Dlatego:
                                                    - w każdym zawodzie są dobrzy i źli,
                                                    - dlatego, raczej, nie generalizujmy.
                                                    Ale:
                                                    jak matka jest zmartwiona, rozgoryczona, bezsilna = to i emocjami mówi.
                                                    To o Tobie dobrze świadczy = identyfikujesz się ze swoim dzieckiem.
                                                    Tak być powinno.
                                                    Co ma wisieć, nie utonie.
                                                    Twoje dziecko pewnie nie będzie chemikiem.
                                                    Może w informatyce wypłynie a może manszardem będzie lub Europejską Fundację
                                                    Znakowania Trwałego ( w tym i długopisowego ) poprowadzi ?
                                                    Twoje dziecko też popłynie.
                                                    Tylko jeszcze nie wiemy kiedy i w którym kierunku.
                                                    Ale popłynie i do portu dopłynie.
                                                    A że burze i sztormy = morska, normalna rzecz.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 22.11.05, 00:45
                                                    KTCT - ja nie oczekuję, że wszyscy nauczyciele będą dobrzy, ja uważam, że ktoś,
                                                    kto ten zawód wybiera będzie po prostu LUBIŁ dzieci! Nic więcej, bo nauczyciel
                                                    który nienawidzi dzieci to po prostu jakieś nieporozumienie jest. A faktem
                                                    jest, że na studia pedagogiczne szli ci, którzy się na lepsze nie dostali. Nie
                                                    generalizuję - są także dobrzy nauczyciele, ale dlaczego jest ich tak mało? U
                                                    mojego dziecka jest lubianych 2 (słownie 2) nauczycieli ( + ksiądz i pani od
                                                    WF), co nie znaczy bynajmniej, że oni nie stawiają 1, stawiają, ale im zależy,
                                                    żeby dzieciaki czegoś nauczyć i zawsze dają im szansę na poprawę złej oceny, a
                                                    nie - jak chory, to jego problem i już na poprawienie złej oceny nie ma szans.
                                                  • 22.11.05, 06:56
                                                    Witaj
                                                    Nie wiem czy nowy liczyczysz od ok 3000 wpisów po tym nickiem czy więcej, jak
                                                    więcej to jestem nowy :))))))))))
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
                                                  • 22.11.05, 09:01
                                                    snieg jest.
                                                    Mandy, zaraz sprawdzę czy mam cię na liście wysyłkowej.
                                                    Przepraszam ze nie dochodzi.
                                                    Witaj Mawyr.
                                                  • 22.11.05, 09:25
                                                    slawek004 napisał:

                                                    > snieg jest.
                                                    > Mandy, zaraz sprawdzę czy mam cię na liście wysyłkowej.
                                                    > Przepraszam ze nie dochodzi.
                                                    > Witaj Mawyr.

                                                    Witaj Sławek jak i witajcie wszyscy którzy mie pamiętają jak i ci dla których
                                                    jestem nowy jak ten śnieg w tym roku :)))))))


                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
                                                  • 22.11.05, 12:39
                                                    A ja dziś jadąc za masaż poślizgnęłam się na schodach metra, bo zima jak zwykle
                                                    wszystkich zaskoczyła!i miałam przygodę seksualną, bo normalnie s...przyłam się
                                                    ze schodów! Na białej kurtce fajny znak wyszedł, ale nie miałam już czasu na
                                                    powrót do domu i przebieranki! A więc w taki sposób zaliczyłam pierwszy
                                                    prawdziwy zimowy dzień w moim mieście! Teraz czeka mnie jazda do UPC i
                                                    walczenie o pocztę przychodzącą! Niech ich szlag trafi! Pisałam do serwisu,
                                                    rozmowy zajęły mi 2 godziny i nic! Na wszelki wypadek zamówiłam sobie obstawę w
                                                    postaci postawnego faceta, bo ja to taki mały zajączek...Buziaczki!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 22.11.05, 13:07
                                                    Hanula!
                                                    No to rzeczywiście powitałaś zimę!
                                                    U mnie też biało i śnieżnie, chociaż teraz to już więcej białej brei na ulicach
                                                    niż śniegu.
                                                    Dostałam od Ciebie pocztę bez załącznikow! Proszę o powtórkę!
                                                    Wszystkim dziękuję za przesyłki!
                                                    Najbardziej podobała mi się historyjka "idę spać", jakbym widziała siebie!
                                                  • 22.11.05, 00:18
                                                    Uroki zimy ;)))
                                                    Ale jak teraz pięknie, bialutko, czyściutko jest! Aż przyjemnie było wyjść!
                                                    Rano już tylko zadeptana breja będzie!
                                                    Z minusów - to u mnie nie mają zwyczaju chodnika wzdłuż ulicy odśnieżać i
                                                    dojście do przystanku grozi śmiercią lub kalectwem! Zupełnie nie rozumiem, jak
                                                    to jest, że taki kawał chodnika do nikogo nie należy, z jezdni na chodnik
                                                    wszystko zgarną - no sama radość po prostu!
                                                    KTCT - to już wiem wszystko, czyli dobrze, że nie odebrałam tego telefonu!
                                                    Światła jeszcze nie gaszę, bo na pewno tu jeszcze wpadniesz. A jak się pigwa
                                                    czuje? Bo u mnie już w postaci naleweczki sobie dojrzewa, a owocki następną
                                                    porcją % zalane, będzie więcej! Dobranoc już chyba powiem, co prawda jutro
                                                    świtkiem nie muszę się zrywać, bo młody do szkoły dopiero w przyszły wtorek
                                                    idzie, ale za to duży na 8, a sam to chyba raczej nie wstanie, o rany chyba
                                                    strajk jakiś zrobię albo co? Ale dziś na wykładach nie był, bo w kolejce do
                                                    złożenia papierów na stypendium stał, ostatni dzień był, ale on wyznaje
                                                    zasadę "co masz zrobić dziś zrób pojutrze" i wszystko na ostatni moment
                                                    odkłada, czego ja nienawidzę, no ale po kimś to ma! O matko, ale się dziś
                                                    rozgadałam! Idę spać, papatki
                                                  • 22.11.05, 00:35
                                                    Powitania dla Makarego
                                                  • 22.11.05, 00:47
                                                    No nie Flo, znowu jakiś facet za Tobą przyszedł? A myśmy myślały, ze to urok
                                                    naszego forum działa!
                                                  • 22.11.05, 01:08
                                                    Cieszę się, że Makarego urok ściągnął.
                                                    Lubię mieć koleżanki.
                                                    Im bardziej są urokliwe = tym bardziej je lubię.
                                                    W omawianej sytuacji:
                                                    jeszcze raz nowego przybysza witam.
                                                    Tym razem też serdecznie ( a nawet jeszcze bardziej ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 22.11.05, 01:10
                                                    Nie mogę spać.
                                                    Muszę postudiować ( a potem postosować ) to, co nam Sławek polecił.
                                                    Sławek:
                                                    dzięki i = posyłam dalej.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 22.11.05, 01:23
                                                    dorotko:
                                                    kiedyś oczekiwałam, że np.
                                                    - sprzątaczka będzie lubiła sprzątać ( i wszędzie będzie czysto ),
                                                    - politycy będą lubili głównie wyborców ( a nie głównie siebie ),
                                                    - socjalizm będzie dla ludzi,
                                                    - kapitalizm będzie dla ludzi,
                                                    - i ten następny ustrój też będzie dla ludzi,
                                                    - i ludzie będą dla ludzi,
                                                    - i jeszcze ....
                                                    A teraz to wiem, że:
                                                    przeczytajmy to, co nam Sławek przesłał.
                                                    I tak wierzmy i tak róbmy.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 22.11.05, 01:31
                                                    Może mnie uświadomicie co takiego Sławek przysłał, bo do mnie niestety jakoś
                                                    nie dotarło.
                                                  • 22.11.05, 01:41
                                                    Doroto. Temat nauczycieli nie lubiących dzieci stary jak świat. Odkąd pamiętam
                                                    zawsze tak było. Gdy ja chodziłam do szkoły, potem gdy moja córka poszła do
                                                    szkoły i teraz zawsze było i jest parę nauczycieli, którzy pedagogami zostali
                                                    chyba przez przypadek i pracę w szkole traktują jakby tam trafili za karę.
                                                    Szkoda tylko, ze odbija się to na dzieciach.
                                                  • 22.11.05, 01:46
                                                    Mandy:
                                                    otrzymałam Twoją @ i wysłałam Ci @.
                                                    A Sławek napisał:
                                                    co jest ważne i co robić by to ważne mieć.
                                                    Może zrobimy tak:
                                                    ja Ci to teraz wyślę.
                                                    Moge tak zrobić, bo:
                                                    Sławek pozwolenie ( a nawet zachętę ) dał.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 22.11.05, 01:52
                                                    Coś się chyba dzieje z moim komputerem bo bardzo długo muszę czekać nim mi się
                                                    strona odświeży. Sprawdziłam, że nie tylko naszego forum ale i z innymi
                                                    adresami jest podobnie. Więc aby sie tym nie denerwować idę spać. Tym bardziej,
                                                    że jutro rano muszę wcześnie wstać. Życzę spokojnej nocy i przesyłam papatki.
                                                    Ps. Przypomniałam sobie, że miałam napisać o Neptunie. Ale to już jutro. Pa
                                                  • 22.11.05, 02:07
                                                    Mandy:
                                                    ale górne światło zgaś.
                                                    Niech się tylko nocna lampka pali.
                                                    I niech radyjko ...
                                                    --
                                                    PApatki

                                                    P.S.
                                                    Do pigwy nie doszłam.
                                                    Bo:
                                                    pilniejsze sprawy były = po rozum do głowy musiałam iść.
                                                    Może jutro i rozumu więcej będzie i do pigwy dojdę?
                                                  • 22.11.05, 01:27
                                                    Też nie mogę jakoś spać. Nie mogłam wejść od 20-tej na forum (nie chciało sie
                                                    otworzyć)więc się położyłam ale sen jakoś nie chciał do mnie przyjść. Chyba
                                                    przez te myśli, które kotłowały się w mojej głowie. Więc wstałam, włączyłam
                                                    komputer na nowo, dobrze, że gg działało i mogłam z córcią pogaduchować. Pół
                                                    godziny temu forum wreszcie zaskoczyło. Wysłałam @ do KTCT i widzę, że nie
                                                    tylko ja nie śpię.
                                    • 21.11.05, 18:41
                                      mandy, czekam spokojnie, bez ciebie i tak by się nie udało
                                      • 22.11.05, 15:44
                                        Mowi sie, ze polska oswiata ma dwie specjalnosci:
                                        1. nauczycieli, ktorzy nie lubia dzieci i mlodziezy,
                                        2. nauczycieli, ktorzy ucza innych tego, czego sami jeszcze nie zdolali sie
                                        nauczyc.
                                        To dwie powazne sprawy i zjawiska jakoby w innych krajach nieznane.

                                        Kiedys byli nauczyciele z powolania, ale w koncu sie wykruszyli.

                                        Z tych powodow zadko ucze w szkole i niechetnie, jak tylko zaczne to na nowo
                                        robic zaraz widze, jak te 2 sprawy wymienione wyzej sa aktualne i prawdziwe,
                                        niestety. Dorotko, jedno co Ci moge powiedziec, to to, ze musisz przetrwac.
                                        Pamietaj tez, ze co Cie nie zabije, to Cie wzmocni.
                                        • 22.11.05, 21:03
                                          No i nic nie załatwiłam w UPC, bo nie miałam wszystkich dokumentów np. umowy!
                                          Każdy pretekst jest dobry, ale nie poddaję się - jutro znów tam jadę, tym
                                          razem będę przygotowana !Biorę całą makulaturę!Jestem uparta-baran!
                                          nieswietemu podałam ładną tapetkę na bloga, myślę, że będzie umiał ściądnąć!
                                          Zobaczcie i wy
                                          abc9.blox.pl
                                          Myślę, że dla Mikołaja to jest to, w każdym razie lepsze od tego, co ma.
                                          Dzisiejszy dzień mnie nauczył, że nie ma to, jak papiery, czyli biurokracja
                                          nadal kwitnie! Dzidzia ma wszystko w kompie, ja jej podaję swój numer, ale to
                                          mało - nie mam ze sobą umowy!!!Można zejść na miejscu!Dobrze, że miałam ze sobą
                                          obstawę, bo bym pogryzła kogo się dało!!!No i nie wyłam ze złości!!!A zdjęcia
                                          zrobiułam i zamieszczę w blogu - a niech mnie skarżą!Mam to w...
                                          --
                                          Ale wkoło jest wesoło!
                                          • 22.11.05, 21:16
                                            Hanulu - wnuki dotarły, dzięki, ale (w każdym razie gabarytowo) całkiem
                                            niepodobne do babci. Widzę, że instytucja pt.UPC dba o Ciebie abyś się nie
                                            nudziła! Ja miałam swego czasu przejścia z Canal+, ale udało mi się "zerwać" z
                                            nimi i od tej pory uczulenie mam na takie instytucje. Szablon dla NŚM piękny,
                                            właśnie ten baaaardzo mi się podoba.
                                        • 22.11.05, 21:22
                                          Masz rację Kroliczku!!!
                                          Najgorsze, że ja jakoś przeżyję, gorzej z dzieckiem!
    • 22.11.05, 21:15
      Hej mam problem poszukuje wzoru na tatuaz dokładnie delfinka. moze ktos wie na
      jakiej stronie znajde fajne wzory z delfinami. dzieki z gory!
      • 22.11.05, 21:33
        no i mamy zimę!
        A ja od jutra do pracy będę jeździć PKSem (tylko 1,5 godziny w jedna stronę)
        + marsz do przystanku (2 km = 25 minut).
        Droga do pracy zajmie mi w obie strony +/- cztery godziny...
        bo moje autko jedzie do blacharza-lakiernika.
        ale co tam + dam radę :)




        --
        grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
        • 22.11.05, 21:42
          O Was, o nas, o sobie = później pomyślę.
          Teraz:
          ważna, bardzo ważna sprawa - kciuki trzymam, dobre myśli wysyłam, z losem
          rozmawiam i mu podpowiadam co ma być, jak ma być.
          Was też proszę = zróbcie to samo.
          Teraz to zróbcie.
          Właśnie teraz .
          Bo właśnie teraz kabe.wawa tego potrzebuje.
          --
          PApatki
          • 22.11.05, 21:51
            ktotocoto napisała:

            > O Was, o nas, o sobie = później pomyślę.
            > Teraz:
            > ważna, bardzo ważna sprawa - kciuki trzymam, dobre myśli wysyłam, z losem
            > rozmawiam i mu podpowiadam co ma być, jak ma być.
            > Was też proszę = zróbcie to samo.
            > Teraz to zróbcie.
            > Właśnie teraz .
            > Bo właśnie teraz kabe.wawa tego potrzebuje.

            ok już sie robi

            --
            Mawyr <o>
            M.W.
            Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
            • 22.11.05, 21:54
              Trzymam.
              A_ska - współczuję i łącze się w bólu :) wiem co to znaczy :(
              Dorota - dziecko się tylko wzmocni, a ty niepotrzebnie nerwy sobie szarpiesz.
              Szukam lufki, jak znajdę to jakoś dostarczę .
              Pozdrawiam
            • 22.11.05, 22:00
              Mawyr:
              w liczeniu u mnie różne niedostatki ( w tym i trudności z odróżnieniem 1 od 300
              a nawet 1 od 3.000 ).
              Trudno, godzę się z tym, bo:
              za najważniejsze uznaję = liczenie na ludzi.
              Fajnie, że można na Ciebie liczyć.
              P.S.
              W dobrą godzinę do nas przyszedłeś.
              Przydajesz się.
              Zostań z nami.
              --
              PApatki
              • 22.11.05, 22:02
                ktotocoto napisała:

                > Mawyr:
                > w liczeniu u mnie różne niedostatki ( w tym i trudności z odróżnieniem 1 od
                300
                >
                > a nawet 1 od 3.000 ).
                > Trudno, godzę się z tym, bo:
                > za najważniejsze uznaję = liczenie na ludzi.
                > Fajnie, że można na Ciebie liczyć.
                > P.S.
                > W dobrą godzinę do nas przyszedłeś.
                > Przydajesz się.
                > Zostań z nami.


                Powróciłem jak już , sprawdź na wyszukiwarce we wszystkich dostepnych latach
                --
                Mawyr <o>
                M.W.
                Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
              • 22.11.05, 22:05
                Dobrze = łańcuch się zrobi, dobro zwycięży.
                Sławek o lufce wspomina i o tym, że ją dostarczy.
                To ciekawość ( lub ciekawstwo ) we mnie się budzi:
                jaka lufka ?
                dla kogo ?

                P.S.
                Sławka, za me wścibstwo , przepraszam.
                --
                PApatki
                • 22.11.05, 22:14
                  Sławek = @
                  --
                  PApatki
                • 22.11.05, 22:16
                  Mandy = @
                  --
                  PApatki
                  • 22.11.05, 22:19
                    Flo = @
                    --
                    PApatki
                    • 22.11.05, 22:41
                      jest.
                      Ja też. ;}
                      • 22.11.05, 23:38
                        KTCT dzięki.
                        I ja.
                        • 23.11.05, 07:35
                          Coś mnie tu przygnało, żeby przed wyjściem do pracy na forum zajrzeć.
                          Już wiem, dlaczego.
                          Wczoraj wieczorem za szybko stąd wyszłam,
                          ważnych rzeczy nie wiedziałam
                          (tego, że kciukók trzymanie i dobre myśli kabe.wawa są pilnie potrzebne).
                          Myślę, że dziś to się może też przydać ?
                          Zatem trzymam kciuki w każdej wolnej chwili (nie trzymam kierownicy)
                          i myślę ciepło o kabe.wawa.
                          Jestem przekonana, że będzie dobrze = wiara czyni cuda!


                          --
                          grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                        • 23.11.05, 07:40
                          Dzisiaj ma być pięknie:
                          piękna pogoda,
                          dobre nastroje,
                          samych dobrych ludzi spotkamy,
                          wszystko nam się uda,
                          wszyscy będą zdrowi ( lub do zdrowia szybko dochodzić będą ),
                          i nawet czas na głupotki, marzenia oraz relaks - będziemy mieli.
                          Tak dzisiaj ma być !
                          --
                          PApatki
                          • 23.11.05, 07:55
                            Aska:
                            Ty masz brak wprawy autobusowej ( bo masz wprawę samochodową, której mnie
                            brakuje ).
                            Dlatego:
                            nie jestem pewna czy przygotowałaś sobie książkę PKS-sową ?
                            Taka książka musi być poręczna ( format mniejszy od A-4 ), dobrze wykonana
                            ( żeby kartki nie latały po innych podróżnych i po luku bagażowym ) no i coś
                            wspólnego z sową musi mieć.
                            A jak sowa ( bo PKS-sowa ) = to trochę mądrości musi zawierać.
                            Ale:
                            nie przesadzaj = nie ma to być dzieło w stylu pracy habilitacyjnej, bo:
                            dzisiaj ma być piękny dzień.
                            A piękny nie może być bardzo trudny lub nudny.
                            Pozdrawiam Cię i życzę, by:
                            Twoje nowe życie ( chwilowo bezsamochodowe ) było spacerem a nie udręką.
                            P.S.
                            Nie martw się.
                            Twoje dzisiejsze życzenia ( i kciuki ) dla i za kabe.wawa są i potrzebne i
                            aktualne.
                            PApatki
                            • 23.11.05, 07:57
                              Dzisiaj ma być pięknie.
                              Dla wszystkich.
                              Dla Ciebie też!!!
                              Tak ma być!
                              --
                              PApatki
                              • 23.11.05, 09:33
                                Witam!Musi i będzie pięknie dla wszystkich!Dla kabe i innych i dla mnie w walce
                                z UPC!Ciekawe, ile dziś sobie postoję w kolejce, ale całą makulaturę mam już
                                przygotowaną!Znajomi mi mówią: po co ci ten adres, masz inne? Ale ja jestem
                                uparta - jeśli się za coś płaci, to ma się to mieć! Zamierzam im to wszystko
                                opisać i żądać zwrotu kasy. Z pewnością nie dostanę, ale niech wiedzą....A w
                                Warszawie zamiast śniegu dziś deszcz....Buziaczki, milutkiego dzionka!
                                --
                                Ale wkoło jest wesoło!
                                • 23.11.05, 10:28
                                  Jak w temacie, wiec prosze mi powiedziec, co sie stalo Kabe, widze, ze jest
                                  jakies zmartwienie, ale nie moge znalezc niczego na ten temat, czyzby znowu
                                  powalona chorobskiem? I co to jest UPC, chce wiedziec, zeby tam bron Boze nie
                                  pojsc, skoro to takie okropne. A moze ja tam tez bylem, tylko nic o tym nie
                                  wiem?!

                                  Wypijam trzecia kawe i nic!!!Cisnienie spadlo chyba ponizej zera! Moze
                                  przyniesione mi przed momentem bilety na Moscow City Balet mnie rozruszja, ale
                                  watpie , bo spektakl dopiero 18 grudnia /Jezioro Labedzie/, idzie moze ktos z
                                  Was?Buziaczki!!
                                  • 23.11.05, 10:57
                    • 23.11.05, 17:38
                      @ przyszła. Dzięki za wiadomość.
                      Kciuki trzymałam. I trzymam, póki nie będzie sygnału, że można już puścić.
                      Nasza wiara zdziała cuda, zobaczycie.
                      • 23.11.05, 18:28
                        I znów bytłam , i znów gadała,nadal nic się nie dzije!Buziaczki dla wszystkichH!
                        --
                        Ale wkoło jest wesoło!
                        • 23.11.05, 21:16
                          KTCT, Sławek, parmesan, Mandy, a-ska, florentynka, hanula, królik, mawyr
                          i pozostali e-Przyjaciele : DZIĘKI !!!!
                          Można puścić kciuki, bo już jest PO i jak na razie O.K.
                          Wczorajszy dzień był dla mnie naprawdę bardzo stresujący.
                          Najgorsze było czekanie. Wiedziałam, że to będzie we wtorek, ale nie
                          przypuszczałam, że tak późno! Naprawdę nie miałam pojęcia, że
                          klinika kardiochirurgii inwazyjnej w szpitalu przy ul. W.
                          operacje i zabiegi PLANOWE wykonuje nawet w nocy (tym przypadku 21-24).
                          Dwie poprzednie operacje się przedłużyły, więc dlatego było spóźnienie.
                          Nie spałam kilka nocy przed no i wczorajszą też miałam z głowy.
                          Ponieważ sprawa mnie osobiście nie dotyczy, chroniąc prywatność,
                          szczegóły napiszę na @, a nie na forum.
                          Jeszcze raz bardzo dziękuję za wsparcie, za słowa otuchy i za dobre fluidy.
                          Zwłaszcza Tobie, ktotocoto, DZIĘKUJĘ, bo Ty jesteś takim dobrym duchem
                          na naszym forum.
                          Właściwie zastanawiam się, czy e-Przyjaciele w tej sytuacji jest stosownym
                          określeniem? Przecież tak postępują PRZYJACIELE realni, a nie internetowi,
                          a ja Was w zasadzie prawie wszystkich znam.
                          Do zobaczenia na forum wkrótce.
                          Dobranoc.

                          • 23.11.05, 21:59
                            kabe.wawa:
                            jak dobrze, że jest dobrze i:
                            dobrze, że nam o Tym napisałaś = to kciuki uwolnimy i coś w domu porobimy ( np.
                            pigwę zaprawimy, kubki umyjemy, paznokcie obetniemy itp. )
                            Miło, że nam dziękujesz, ale:
                            umawialiśmy się,że
                            - cieszymy się razem
                            - i w chwilach zła czy zagrożenia też się jednoczymy, wspieramy.
                            Więc ?
                            Więc normalka = cieszmy się razem i cudze smuteczki, niepowodzenia, zagrożenia
                            też przeżywajmy wspólnie ( w jedności siła ).
                            To nasze wysyłanie zdjęć ( w tym i dzieci, wnuków ) pomaga wzmacniać więzy,
                            rozumieć, identyfikować się z drugim człowiekiem ( i z jego życiem ).
                            Kabe.wawa:
                            byłaś z nami ( i przy nas ) wielokrotnie.
                            Zdobyłaś nasze zaufanie i je utrzymujesz.
                            Dlatego:
                            chcemy się cieszyć z Tobą ( i martwić jak jest czym i o co ).
                            A dobry duch?
                            My tu mamy specjalizację = każdy z nas jest w czymś dobry.
                            To nie my a życie ( sytuacje ) decydują:
                            kiedy i kto z nas = jest bardziej aktywny czy pomocny = raz ten - innym
                            razem kto inny.
                            Np.
                            ja nie potrafię zorganizować zlotu w Kazimierzu, Sylwestra dla samotnych,
                            oprowadzić po Łazienkach, zrobić zdjęcia ( i je rozesłać ), kupić i podarować
                            hennę, zaprosić na wieczór wyborczy, zawozić/odwozić/podwozić jak Sławek,
                            dowartościowywać jak nieświęty czy dawać spokój i rozsądek wloby albo wyższy
                            poziom 99b2 = itp. itd.
                            Dlatego:
                            trzymajmy się i wspierajmy oraz specjalizujmy się.
                            Na każdego z nas spadają chwile dobre i złe.
                            Są też dobrzy i źli ludzie.
                            My mamy być ci dobrzy - dla dobrych.
                            Bo złym:
                            warkotem, drapaniem i .... odpowiemy.
                            PApatki
                            • 23.11.05, 22:06
                              Mawyr:
                              faktycznie.
                              Przywitałam Cię jak nowego - a Ty jesteś stary.
                              Starszy niż ja jesteś!
                              Ucieszyło mnie to, bo:
                              lubię starszych = wtedy sama młodziej się czuję.
                              --
                              PApatki
                              • 23.11.05, 22:26
                                Jeszcze nie potrafię:
                                1. zorganizować komputer dla koleżanki - a Parmesan potrafi
                                2. taskać komputer ( dla koleżanki ) do Warszawy - a Mandy potrafi.
                                I jeszcze wielu innych rzeczy nie umiem ( lub mi się nie chce umieć ) - a inni
                                umieją i im się chce.
                                -
                                PApatki
                                • 23.11.05, 22:30
                                  To ja teraz:
                                  nie chcę - ale muszę.
                                  Mówię o pigwie.
                                  Idę robić.
                                  Jutro się odezwę.

                                  Długiego, spokojnego snu = wszystkim.
                                  Jutro też ma być dobry dzień.
                                  Tak ma być!
                                  --
                                  PApatki
                              • 23.11.05, 23:02
                                ktotocoto napisała:

                                > Mawyr:
                                > faktycznie.
                                > Przywitałam Cię jak nowego - a Ty jesteś stary.
                                > Starszy niż ja jesteś!
                                > Ucieszyło mnie to, bo:
                                > lubię starszych = wtedy sama młodziej się czuję.

                                Jestem stary a raczej byłem bo już myslałem, że w moim wieku nie wypada tak sie
                                zabawiac na forum i był długi okres przerwy ale dusza jednak wróciła do
                                normalnego wieku netowego i znowu mię tu przyniosło i cóż, nicki się zmieniły,
                                atmosfera jakoś nie, dalej są "baśnie i waśnie" jak bedzie dalej się toczyło
                                netżycie to się zobaczy. To tyle jako wstęp. Dobranoc wszystkim, szkoda , że
                                nie moge pousypiac Córci ale może .................. :))

                                --
                                Mawyr <o>
                                M.W.
                                Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
                                • 23.11.05, 23:41
                                  dorota.zam:
                                  takiego ciasta - jakie Ty dla nas upiekłaś ( i w upał! przytaskałaś ) - ja też
                                  nie potrafię.
                                  Ale:
                                  każde ciasto ( nawet to łatwe i to, które wszystkim wychodzi ) potrafię
                                  spiep....
                                  A dokładniej:
                                  nie to, że potrafię spiep... = ja zawsze spiep...
                                  Taki los.
                                  --
                                  PApatki
                                  P.S.
                                  Połowę pigwy przekręciłam.
                                  Odciski już mam.
                                  To przyszłam na forum = odpocząć.
                                  Drugą połowę ( przez te bąble ) jak mam przekręcać = nogami?
                                  • 23.11.05, 23:50
                                    Mawyr:
                                    ja oceniłam, że jesteś stary = stażowo-forumowo.
                                    Ale:
                                    jeśli dodatkowo i wiekiem starawy jesteś = to cudnie!
                                    Im starszy jesteś - tym bardziej Cię lubię, bo:
                                    - wspomniane samopoczucie mi poprawiasz ( kobiece prawo kontrastu ),
                                    - swym przykładem nadzieję nam dajesz, że można się starzeć i nie gnuśnieć.
                                    Oby to była prawda, że = jestes stary ale jary!
                                    To jary = już wiemy = jesteś.
                                    Ale stary nie do końca zostało wyjaśnione.
                                    To nic.
                                    Będzie jakiś zlot, spotkanie, wernisaż.
                                    Może Cię wtedy ściągniemy i zweryfikujemy.
                                    Serdecznie pozdrawiam ( tez i dlatego, że masz rekomendację Flo i Sławka ).
                                    --
                                    PApatki
                                    • 24.11.05, 01:09
                                      ...............nikt mi niczego nie wyjasnil, pieknie, nie ma co, czlowiek sie
                                      zgubil, niczego nie rozumie, jest zakrecony , jak ogorek w zalewie octowej i
                                      sloiku, a Wy NIC!!!!!!!!!!!!!!!
                                      • 24.11.05, 08:07
                                        Witam!Nic dobrego u mnie sie nie dzieje. Poczta w chello i po wczorajszej
                                        wizycie nie działa, napisali, że 72 godziny na rozwiązanie problemu!Rybka jedna
                                        mi umarła, druga jest też niemrawa, zdjęć do blogu dodawać nie mogę....Wszystko
                                        nie tak!Zamykam się, bo zacznę najgorsze wyrazy powtarzać po dwa razy!Wracając
                                        wczoraj z UPC zrobiłam fotkę tej wstrętnej choinki przed Pałacem Kultury!Coś
                                        okropnego! Jak wrócę z masażu, to wyślę - poczta wychodząca działa!
                                        --
                                        Ale wkoło jest wesoło!
                                        • 24.11.05, 10:20
                                          Haniu, pytalam juz kilka razy co to jest UPC, rozumiem, ze uwazasz, ze kazdy
                                          powinien to wiedziec, ale ja nie wiem, czy mozesz mi odpowiedziec na pytanie?
                                          • 24.11.05, 10:56
                                            Do Kabe, dostalam Twoja @, wyslalam dlugi mail, napisz, prosze , czy doszedl,
                                            bo komputer robi wrazenie, jakby zadnego listu do wyslania nie dostal, pa.
                                            • 24.11.05, 12:41

                                              --Kochawm was, ale nikt mnie nnie kocha! Umarła ryBKA!nIE MAM PO CO ŻYĆ...tAK
                                              MI SIĘ ZDAJE....Druga niemrawa...pOCZTA NADAL nie działa, dłupoty mi nagadali
                                              wczoraj w UPC, czyli u operatora!Dostałam komuynikat, że w ciądu 72 dni usunaą
                                              problem!
                                              Ale wkoło jest wesoło!
                                              • 24.11.05, 15:01

                                                -- No i napisało się, jak napisało! Druga żyje, ale ja...W paśmie nieszczęść
                                                nie,nie będę pisać...nos, pralka, ....Nie wiem, kiedy sie odezwę, chyba dopiero
                                                po wszystkim!Buziaczki, ale i tak...
                                                Ale wkoło jest wesoło!
                                                • 24.11.05, 17:00
                                                  Nie było mnie a tu tyle różności
                                                  Kabe Trzymałem kciuki z przerwami bo praca tego wymaga
                                                  Hanula nie martw się Rybki żyją szybko i według naszego pojęcia czasu krótko
                                                  Zaległości powysyłam obiecuję Parmezanowi dużo zdjęć śniegu zrobie
                                                  --
                                                  Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                  smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                • 24.11.05, 17:01
                                                  A ha i witam nowe nicki
                                                  --
                                                  Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                  smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 24.11.05, 22:05
                                                    Mam palmę!
                                                    Palmę pierwszeństwa!
                                                    Nic nie zrobię, nic nie napiszę, nikomu nie odpiszę ( choć to brzydko i
                                                    niegrzecznie ).
                                                    Nawet na balkon już nie wyjdę ( więc wiadomej rzeczy też nie uskutecznię ).
                                                    Idę spać!
                                                    Palmę pierwszeństwa ( w zasypianiu ) mam.
                                                    PApatki
                                                    --
                                                    PApatki
                                                    P>S>
                                                    Ale mnie ciekawość zżera:
                                                    czy A-ska jeszcze w PKS sowuje
                                                    czy też w domku siedzi i o drugą palmę zawalczy?
                                                  • 24.11.05, 22:08
                                                    Ty też o drugą ( lub trzecią ) palmę powalcz.
                                                    Po takich dniach ( i nocach ) = palma Ci się przyda.
                                                    Pozdrawiam Cię i Twoich bliskich.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 24.11.05, 22:46
                                                    Dalej o palmę walczę - ale jeszcze musiałam wejść, bo:
                                                    Nieświęty = @.
                                                    Dobranoc.
                                                    P.S.
                                                    Nie mam sił i chęci na gaszenie, sprawdzanie, zamykanie.
                                                    Niech to ktoś zrobi ( a ja się jutro zrewanżuję ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 24.11.05, 23:11
                                                    w poczuciu dobrze spelnionych obowiazkow i po pracowitym dniu gasze swiatlo,
                                                    zyczac Wam spokojnej nocy i kolorowych snow !!
                                                  • 25.11.05, 06:14
                                                    Witam! Po przespanej nocy świat wygląda nieco lepiej. Trzeba wziąć się za
                                                    robotę, czyli ogarnięcie mieszkanka i poprasowanie wczorajszego prania, a za
                                                    oknem jeszcze ciemno - nie lubię takich dni... Dziś imieniny Katarzyny, a
                                                    ponoć : ,,Jak się Katarzyna głosi, tak się Nowy Rok nosi" i ,,Katarzyny dzień
                                                    jaki - cały grudzień będzie taki". Miłego dnia!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 25.11.05, 06:55
                                                    Dzień dobry wszystkim rannym raczej porannym pracusiom, jeszcze dziś i trochę
                                                    wolnego , pozostałym też dobre ranko :)
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
                                                  • 25.11.05, 07:26
                                                    ja też zapalam, bo ciemno jeszcze..
                                                    Bardzo sie cieszę, że kabe.wawa przetrwała co najtrudniejsze!
                                                    i że Hanula jakoś się pozbierała po wczorajszym dniu
                                                    bo teraz będzie już tylko coraz lepiej.
                                                    Witam serdecznie mawyra, bo jakoś nie miałam jeszcze tej przyjemności
                                                    - podobno stary bywalec, ale ja jestem tu od czerwca i dotąd nie spotkałam.
                                                    Skoro rekomendacje F. i S. posiada = tzn. jest swojak :))
                                                    KtCt:
                                                    nadal PKSuję, pewnie do końca przyszłego tygodnia tak będzie.
                                                    dobre strony to też ma - słuchawki na uszy i doskonalę znajomość angielskiego.
                                                    A nuż mi się przyda ;)
                                                    Tylko nogi mnie trochę bolą od tego ganiania na piechotę!
                                                    pozdrawiam wszystkie dobre dusze bardzo serdecznie :)))

                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 25.11.05, 07:38
                                                    a_ska1 napisała:

                                                    > ja też zapalam, bo ciemno jeszcze..
                                                    > Bardzo sie cieszę, że kabe.wawa przetrwała co najtrudniejsze!
                                                    > i że Hanula jakoś się pozbierała po wczorajszym dniu
                                                    > bo teraz będzie już tylko coraz lepiej.
                                                    > Witam serdecznie mawyra, bo jakoś nie miałam jeszcze tej przyjemności
                                                    > - podobno stary bywalec, ale ja jestem tu od czerwca i dotąd nie spotkałam.
                                                    > Skoro rekomendacje F. i S. posiada = tzn. jest swojak :))
                                                    > KtCt:
                                                    > nadal PKSuję, pewnie do końca przyszłego tygodnia tak będzie.
                                                    > dobre strony to też ma - słuchawki na uszy i doskonalę znajomość angielskiego.
                                                    > A nuż mi się przyda ;)
                                                    > Tylko nogi mnie trochę bolą od tego ganiania na piechotę!
                                                    > pozdrawiam wszystkie dobre dusze bardzo serdecznie :)))
                                                    >

                                                    Witam, ja też jakoś nie miałem przyjemności na spotkanie w FT bo moja przerwa w
                                                    pisaniu była od stycznia,a i 2004 jakoś mi czasu brakowało na częste pisanie
                                                    tak jak wcześniej bywało, ale wszysto jeszcze chyba przed nami, życzę dobrego
                                                    lakieru na autku i niskiego rachunku :)
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
                                                  • 25.11.05, 07:47
                                                    Mawyr:
                                                    Dzięki :)
                                                    Już Cię lubię!
                                                    tylko wiesz co?
                                                    ta Twoja sygnaturka taka smutna = dołuje mnie :(
                                                    nie stać Cię na jakąś bardziej optymistyczną?
                                                    (pytam nieśmiało)
                                                    i wspaniałego dnia życzę :)
                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 25.11.05, 08:08
                                                    @@ odebrałam.
                                                    Dzięki.
                                                    Nieswiety:
                                                    zamiary masz pokojowe?
                                                    bo ciężką amunicję wytoczyłeś..
                                                    czy to może prezentacja siły?
                                                    żebyśmy czuli się bezpiecznie?
                                                    Pozdrawiam Ciebie i Smyki!
                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 25.11.05, 08:15
                                                    Po nocnym deszczu nareszcie pada śnieg - jakoś tak czysto za oknem się zrobiło.
                                                    Właśnie w TV podali, że ta choinka metalowa co stoi przed PAJACEM ( nie
                                                    pomyłka -używam słowa PAJAC!)Kultury będzie ubrana dopiero na 6 grudnia, czyli
                                                    na MIKOŁAJA!Sfotografowałam ją łysą i wieczowem. Trzeba będzie zrobić powtórkę
                                                    z rozrywki!No to hanula - do roboty!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 25.11.05, 11:25
                                                    a_ska1 napisała:

                                                    > Mawyr:
                                                    > Dzięki :)
                                                    > Już Cię lubię!
                                                    > tylko wiesz co?
                                                    > ta Twoja sygnaturka taka smutna = dołuje mnie :(
                                                    > nie stać Cię na jakąś bardziej optymistyczną?
                                                    > (pytam nieśmiało)
                                                    > i wspaniałego dnia życzę :)

                                                    Może i masz rację, czas już prawie zaleczył tak mi się zdaje jak temu bacy w
                                                    pociągu do Poronina, siedział w strasznym tłoku na siedzeniu i zaproponował
                                                    dwom turystkom by usiadły mu na kolana bo on juz taki stary, że mogą siedzieć
                                                    spokojnie, po pewnej chwili wrzeszczy : wstawajcie ino fryśko bo mi ino sie
                                                    zdawało co ja stary ;))
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 25.11.05, 18:09
                                                    Dobry wieczór!Mieszkanko sprzątnięte, kwiatki podlane, zakupki zrobione,
                                                    prasowanie odstawione ( to co wyschło od wczoraj) - można zacząć weckend z
                                                    czystym sumieniem. Jeszcze tylko wieczorny spacer po wodę i kąpiel we wspaniale
                                                    pachnącej piance...przy świecy...Ale mi będzie dobrze!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 25.11.05, 19:01
                                                    A-ska:
                                                    zobacz jaką fajną, sygnaturkę ma mawyr?
                                                    Moim zdaniem ta jest 1000 ( + kilka zer ) razy lepsza od poprzedniej.
                                                    A odbijanie?
                                                    Tobie czasami odbija = to nie jest groźne.
                                                    Mnie każdego dnia = i to też nic takiego.
                                                    Kłopot tylko w tym, że:
                                                    odbijanie jest nieprzewidywalne = nigdy nie wiem o której nastąpi i z jakiego
                                                    powodu i którą część mego ciała uaktywni lub zamrozi.
                                                    Dlatego:
                                                    harmonogramu odbijania nie mam = żyję bez planów.
                                                    Czy da się cokolwiek realizować ( w tym i życie ) - jak kompleksowego
                                                    planowania nie ma?
                                                    Nie wiem.
                                                    Kiedyś to przemyślę.
                                                    Ale nie jutro - bo jutro pracuję = to na inny temat muszę myśleć.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 25.11.05, 20:12
                                                    KTCT;
                                                    już zobaczyłam :))
                                                    i :
                                                    Mawyr:
                                                    nowa sygnaturka jest śliczna,
                                                    optymistyczna,
                                                    i dobrze Ci w zielonym :)
                                                    bo tamta poprzednia jakoś mi do Ciebie nie pasowała..
                                                    Cieszę się bardzo, że ją zmieniłeś!

                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 25.11.05, 20:25
                                                    Ty to masz zmysł organizacyjny ( posprzątane, ugotowane, zakupy i ta piana ze
                                                    świeczką!).
                                                    Natomiast ja:
                                                    -posprzątałam - ale nie u siebie,
                                                    -zakupy zrobię w niedzielę,
                                                    -pilnuję się, by nie mieć piany,
                                                    -świeczkę zapalę w niedzielę ( ostatnią w środę wypaliłam )
                                                    -wina nie mam, bo 5 listopada je wypiłam
                                                    -nie chce mi się biec po piwo
                                                    -nie mam psa ( co to za dom bez psa!)
                                                    -i tak wogóle ..
                                                    --
                                                    PApatki
                                                    P.S.
                                                    Jutro będę miała dobry dzień.
                                                  • 25.11.05, 20:32
                                                    a-ska:
                                                    nawet w słuchawkowaniu jesteś mądrzejsza niż ja.
                                                    Bo:
                                                    ja też w autobusie słuchawkuję, ale:
                                                    zwykle poranne wiadomości słucham.
                                                    I te wiadomości są takie, że je MUSZĄ muzyką przeplatać.
                                                    Po co ja to słucham?
                                                    Powinnam włączyć angielski.
                                                    Przecież angielski też można muzyką przeplatać ( ale nie ma konieczności - jak
                                                    to ma miejsce przy wiadomościach dnia ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 25.11.05, 20:34
                                                    Sławka całuję w lewe ucho.
                                                    I ponownie się dopytowywuję ( choć Sławek nie chce odpowiedzieć )= dla kogo ta
                                                    lufka i gdzie ją Sławek chce dostarczyć?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 25.11.05, 20:38
                                                    Mam nadzieję, że każdy kolejny dzień jest jeszcze lepszy.
                                                    Wiemy, że masz teraz "dużo na głowie".
                                                    My spokojnie zaczekamy ( na Twą aktywność w naszym gronie ) - do czasu aż się
                                                    wszystko unormuje.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 25.11.05, 20:39
                                                    Znowu nie wiem gdzie jest Mandy.
                                                    Wiadomo, że nie siedzi w domu.
                                                    Ale gdzie siedzi?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 25.11.05, 20:41
                                                    Trochę sobie odpoczełam ( czytając, pisząc).
                                                    Teraz zrobię to, co zawsze.
                                                    A potem wrócę tu = kontynuować wypoczynek.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 25.11.05, 22:52
                                                    ktotocoto napisała:

                                                    > Znowu nie wiem gdzie jest Mandy.
                                                    > Wiadomo, że nie siedzi w domu.
                                                    > Ale gdzie siedzi?

                                                    Moze zawija sreberka ?? ;))
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 25.11.05, 22:57
                                                    mawyr:
                                                    Ty możesz mieć rację = to do Mandy podobne.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 26.11.05, 18:49
                                                    Mawyr co miałeś na myśli pisząc, ze może zawijam sreberka?
                                                  • 26.11.05, 18:59
                                                    Kiedyś odpowiadając KTCT na post dotyczący tejamnic alkowy przytoczyłam jej
                                                    fragment wiersza. Dzisiaj już wiem, że jest to wiersz Wacława Buryły pt.
                                                    NIEKIEDY WYSTARCZY. Jego pełny tekst dostałam @ od kogoś, kto zagląda do
                                                    naszego forum. Oto on:
                                                    "Niekiedy wystarczy
                                                    kilka słów
                                                    powiedzianych przez telefon
                                                    włożonych w kopertę
                                                    wysłanych na adres
                                                    kogoś kto samotność
                                                    zna bardzo dokładnie
                                                    na każdej drodze
                                                    potyka się o nią
                                                    czasami wystarczy
                                                    kilka chwil skradzionych
                                                    ciepło czyjejś dłoni
                                                    pochwycone w biegu
                                                    czyjś uśmiech znany
                                                    wyłowiony w tłumie
                                                    który wracał będzie
                                                    nocą bezsenną
                                                    kiedy gwiazdy płaczą
                                                    do szczęścia trzeba
                                                    tak bardzo niewiele
                                                    wystarczy że będziesz
                                                    na odległość ręki
                                                    na głębokość wzroku
                                                    na słyszalność serca
                                                    wystarczy że słowa
                                                    wyrosną jak mosty
                                                    chyba najtrudniej
                                                    spełnić marzenia
                                                    te najbardziej proste"

                                                    Bardzo dziękuję.
                                                  • 25.11.05, 23:50
                                                    Co z twym mailem jest?
                                                    --
                                                    parmesan

                                                    panta rhei !
                                                  • 25.11.05, 23:51
                                                    Hanula?
                                                    Kiedy Twoj mail bedzie czynny?
                                                    --
                                                    parmesan

                                                    panta rhei !
                                                  • 25.11.05, 07:40
                                                    o palmę nie zawalczę = nie mam szans!
                                                    no chyba, że w zasypianiu :) - to potrafię!
                                                    Ale czasem palma mi odbija,
                                                    (co potem długim echem się odbija - właśnie niedawno taka palma mi odbiła,
                                                    a skutki przypominają mi efekt "kaczki" puszczonej kamykiem na wodzie)
                                                    Przynajmniej coś się dzieje = nudno nie jest :)))
                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 25.11.05, 21:23
                                                    Jestem, jestem, ale tylko na chwilkę wpadłam.
                                                    *gaja, odbierz @, dośc pilne.
                                                    *Kroliku, list doszedł, odpisałam.
                                                    *ktotocoto,pamietam o Tobie i prośbę spełnię, ale już nie dziś.

                                                    W pracy dziś Was czytałam i po przeczytaniu porannej rozmowy
                                                    o sygnaturkach pomyślałam, że może ja też sobie coś dodam?
                                                    Z pracy nigdy nie piszę, nawet na innych forach niezalogowana nie piszę,
                                                    bo wyświetla się pełny adres IP, więc nie chcę.

                                                    A u mnie sytuacja powoli się normalizuje.

                                                    Jutro będę dbała o siebie: idę do fryzjera,(bo to podobno najbardziej poprawia
                                                    kobiecie humor), zrobię jeszcze parę innych rzeczy dla siebie. A tak w ogóle to
                                                    w ten weekend idę do Katarzyny, do Andrzeja, do drugiego Andrzeja tylko
                                                    zadzwonię...A co ze Zdzisławem? A jeszcze kogoś urodziny...dobrze, że sobie
                                                    przypomniałam!
                                                    Hanula, czy Ty wiesz, że we Włoszech jest zakaz trzymania rybek w akwariach
                                                    w kształcie kuli? Podobno z powodu zaburzeń błędnkia, jakiego dostają ryby w
                                                    takim akwarium.

                                                  • 25.11.05, 21:26
                                                    a ja nie mam sygnaturki tylko...uśmiech :))
                                                  • 25.11.05, 21:58
                                                    Uśmiech:
                                                    my bardzo lubimy śmiechy i uśmiechy.
                                                    Taki uśmiech = już dodatku ( sygnaturki ) nie potrzebuje.
                                                    Witam Cię i Papatkuję.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 25.11.05, 22:00
                                                    witam :)) a już myślałam ze niepotrzebnie wtargnęłam na wasz zaprzyjaźniony
                                                    teren, papatki
                                                  • 25.11.05, 22:08
                                                    Wtargnięcie?
                                                    Przecież zawsze czekamy na śmiechy i uśmiechy.
                                                    Więc:
                                                    z wizytą wpadłaś.
                                                    Poczuj się dobrze = zostań domownikiem.
                                                    --
                                                    PApatki

                                                    P.S.
                                                    Flo = przydajesz się.
                                                    Za rekomendacje dziękujemy.
                                                    I za to, co rekomendację poprzedza - też, bardzo.
                                                    PApatki
                                                  • 25.11.05, 22:02
                                                    do nas zawitał. Uśmiech:)
                                                    ciepły, promienny, radosny, słoneczny, anielski, kokieteryjny.
                                                    Zostań z nami i pouśmiechaj się trochę do nas
                                                  • 25.11.05, 22:03
                                                    kabe.wawa:
                                                    ja też mam ochotę na sygnaturkę ( bo te PApatki, to nie sygnaturka - tylko
                                                    przypomnienio-powtórzenie ).
                                                    Ale:
                                                    jak ja mam wyboru dokonać, skoro:
                                                    każdego dnia na inną sygnaturkę mam ochotę?
                                                    A:
                                                    sygnaturka powinna być ( raczej ) stała - a nie zmienna jak pogoda i ja.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 25.11.05, 22:09
                                                    papatki to "do zobaczenia" z nadzieja na powtórne spotkanie i :)) nie
                                                    zapominajcie o ....uśmiechu
                                                  • 25.11.05, 22:51
                                                    usmiech0 napisała:

                                                    > papatki to "do zobaczenia" z nadzieja na powtórne spotkanie i :)) nie
                                                    > zapominajcie o ....uśmiechu

                                                    nawet prze łzy :)
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 25.11.05, 23:03
                                                    Mawyr, nie rycz, jesteś facetem!
                                                    A poza tym przyszła uśmiechnięta dziewczyna i przy niej to głupio płakać:)
                                                    Ktotocoto!!!!
                                                    Jak to miło, że się przydaję:) W wolnej chwili spróbuję sobie przypomnieć, do
                                                    czego:)
                                                  • 25.11.05, 23:06
                                                    Co Ty, ja nie ryczę tylko podpowiadam :))))))
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 25.11.05, 23:10
                                                    zajrzałam teraz do słownika frazeologicznego, a tam uśmiechów tysiące:)
                                                    dawno cię nie było na towarzyskim:)
                                                  • 25.11.05, 23:15
                                                    czasem są takie czasy kiedy wszystko jest niewazne i płyniesz jak dryfujaca
                                                    łajba lub gó.. przyczepione okrętu :((
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 25.11.05, 23:16
                                                    wypłynąłeś?
                                                  • 25.11.05, 23:20
                                                    Jak widzidz, złapałem troche wiatru w zagle, taki fordziak i płne
                                                    samodzielnie :))
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 25.11.05, 23:21
                                                    podholować cię trochę? :)
                                                  • 25.11.05, 23:28
                                                    Nigdy nie odmawiam gdy mie musi sie holowac ;))
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 25.11.05, 23:37
                                                    Mawyr, widzę wraca do dobrej formy, może niedługo i holowanie nie będzie
                                                    potrzebne:(
                                                  • 25.11.05, 23:44
                                                    Forma formą ale wiedza o bliskości holownika daje bardzo dużo :))
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 25.11.05, 23:49
                                                    Nie wiem, czy wiesz, ale ktotocoto zgasiła światło. I teraz po ciemku będę
                                                    musiała podjąć ewentualną akcję ratowniczo-holowniczą:)
                                                  • 25.11.05, 23:08
                                                    Flo:
                                                    ważniejsze niż do czego jest = komu.
                                                    Nam się bardzo przydajesz.
                                                    Słowo "nam" obejmuje też i moją osobę.
                                                    I:
                                                    nie trać czasu na przypominanie = my pamiętamy i wiemy do czego.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 25.11.05, 23:13
                                                    Dzięki za dobre słowa.
                                                    Jutro moje dziecko bierze mnie na rajd po sklepach.
                                                    Jeśli zakupy przebiegną pomyślnie, wrócę ze śliczną zabawką.
                                                    A wtedy będę się mogła wam przydawać częściej:)
                                                  • 25.11.05, 23:14
                                                    uśmiech0:
                                                    do zobaczenia.
                                                    I:
                                                    chyba nie zapomnę, bo:
                                                    - albo się uśmiecham ( to wtedy wiem, że się uśmiecham ),
                                                    - albo do/za uśmiechem tęsknię = to wtedy jeszcze bardziej pamiętam, że
                                                    uśmiechy są, istnieją.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 25.11.05, 23:20
                                                    Flo chce kupić śliczną zabawkę.
                                                    Pewnie idzie kupować samochód.
                                                    Dużego wyboru życzymy i trudności w podjęciu decyzji ( bo wszystkie będą
                                                    śliczne).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 25.11.05, 23:21
                                                    Zabawka będzie mniejsza, ale zabawniejsza. Flo będzie kupować coś na k.....
                                                  • 25.11.05, 23:21
                                                    I pełnego portfela :))
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 25.11.05, 23:22
                                                    O pełnym portfelu to możemy mówić przed zakupami:)
                                                  • 25.11.05, 23:26
                                                    mawyr:
                                                    kiedyś, tutaj, przytaczaliśmy słowa piosenki:
                                                    "...raz jest słońce a raz pada deszcz...".
                                                    Raz = oznacza, że nie zawsze.
                                                    Nawet, jeśli Ci pada = to:
                                                    pada = chwilowo/przejściowo.
                                                    Tak jest zawsze = więc i u Ciebie tak będzie.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 25.11.05, 23:30
                                                    Pewnie tak:
                                                    Flo idzie kupować konia na biegunach.
                                                    Koń na biegunach + płyta z piosenką "...konik, z drzewa koń na biegunach..."
                                                    Wspaniały prezent!
                                                    Każdy by taki chciał.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 25.11.05, 23:31
                                                    Koń na biegunach jest fajnym pomysłem.
                                                    Każdy powinien go mieć:)
                                                  • 25.11.05, 23:36
                                                    Gdyby ktoś mi powiedział gdzie jest mój koń na biegunach którego kiedys miałem
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 25.11.05, 23:37
                                                    No jak to? schodami na strych:)))))
                                                  • 25.11.05, 23:48
                                                    lub do piwnicy ale ja pamietam tylko nastepnego właściciela a co dalej to chyba
                                                    Bednarski by rozwiązał ;))
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 25.11.05, 23:51
                                                    Albo Marlowe
                                                    Kłopoty to też jego specjalność:)
                                                  • 25.11.05, 23:39
                                                    Idę bluzki przeglądać.
                                                    Na jutrzejszy dzień = mam ubrać ładną.
                                                    Ciekawe czy znajdę ładną?
                                                    A jeśli, to:
                                                    gdzie ją znajdę = w szafie czy w brudowniku?
                                                    PApatki
                                                    Potem na balkon wyjdę a jeszcze potem do łóżka wejdę.
                                                    Na forum jutro przyjdę.
                                                    --
                                                    PApatki

                                                    P.S.
                                                    I proszę iść spać, bo:
                                                    wczoraj obiecałam, że dzisiaj ja światło gaszę.
                                                    Lubię być słowna = światło gaszę.
                                                  • 25.11.05, 23:41
                                                    Jak obiecałaś, to gaś. Ale ja jestem sprytna dziewczynka i wiem, gdzie się
                                                    zapala. :)
                                                  • 25.11.05, 23:43
                                                    Flo:
                                                    mój dyżur i nadzór obejmuje.
                                                    Dlatego:
                                                    nie zapalaj!
                                                    Jak masz potrzeby, to = z latarką pod kołdrę.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 25.11.05, 23:46
                                                    Myślę, że mawyr swojego konia do Domu Dziecka przekazał.
                                                    I:
                                                    dzięki temu jakieś dziecko ma trochę mniej choroby sierocej.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 25.11.05, 23:47
                                                    tylko radyjko cicho gra ( na życzenie FLO ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 25.11.05, 23:50
                                                    dzięki za radyjko:)
                                                    miło być znowu z wami.
                                                    a latarka pod kołdrą to dla mnie nic nowego:)
                                                  • 25.11.05, 23:53
                                                    O, widzę, że jeszcze tkwicie na posterunku!
                                                  • 25.11.05, 23:56
                                                    A ja widzę, że mam poważne kłopoty z utrzymaniem dyscypliny.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 25.11.05, 23:58
                                                    Matka Joanna od Aniołów ??
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 25.11.05, 23:59
                                                    aniołki się rozbrykały dzisiaj
                                                  • 25.11.05, 23:56
                                                    w jakim nastroju jesteś? OK wszystko? pomogły kciuki?
                                                  • 25.11.05, 23:58
                                                    Flo, pomogły. I to bardzo!!!
                                                    Powoli wszystko sie normalizuje, dzis był wypis ze szpitala.
                                                  • 25.11.05, 23:59
                                                    Suuuuuuuuuupeeeeeeeeeeer!!!!!!!!!
                                                    To był okrzyk radości:)
                                                  • 26.11.05, 00:02
                                                    Dzięki.
                                                    Za miesiąc tak naprawdę się okaże, czy ta operacja się powodła.
                                                  • 26.11.05, 00:02
                                                    A teraz już mówię
                                                    DOBRANOC.
                                                  • 26.11.05, 00:08
                                                    Dobranoc, teraz z kazdym dniem bedzie lepiej :))
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 26.11.05, 00:45
                                                    Nooooooo!! Wszystko śpi?? Rączki na kołderce?? Bo inaczej przyjdzie bobak i was
                                                    zje ;)))
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 26.11.05, 00:54
                                                    I tylko makary poświęca się za wszystkich i jedną ręką spod kołdry wyciągniętą
                                                    wystukuje bohatersko:) I z tymi bobakami walczy:)
                                                  • 26.11.05, 01:14
                                                    florentynka napisała:

                                                    > I tylko makary poświęca się za wszystkich i jedną ręką spod kołdry
                                                    wyciągniętą
                                                    > wystukuje bohatersko:) I z tymi bobakami walczy:)
                                                    Druga ręką walczy ;)) Jak Ordon na lawecie ;))

                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 26.11.05, 00:48
                                                    Flo, kupujesz komputer? Hurra!!! Laptopka najlepiej, mało miejsca zajmuje, a
                                                    ceny już całkiem przystepne miewa. A wygoda jaka - na kanapie można się uwalić
                                                    ( tak jak ja teraz) i po nocy czytać co się dziś działo. Ależ się
                                                    rozszaleliście na noc! Dobranoc!
                                                  • 26.11.05, 00:50
                                                    cooo??? juz dobranoc ???
                                                    szkoda
                                                  • 26.11.05, 00:52
                                                    Zapomniałaś poogladac Jacusia i Agatkę ??
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 26.11.05, 00:55
                                                    Jacus, to byly czasy
                                                  • 26.11.05, 00:56
                                                    Zamykamy nasz teatrzyk....
                                                    Idę spać, dobranoc:)
                                                  • 26.11.05, 01:11
                                                    Oj tak, najwyższy czas spać! Widzę, że Anusia się znalazła, super, ale w dzień
                                                    też zajrzysz? Dobrze, że rycerz nas broni i ochrania przed niebezpieczeństwami,
                                                    możemy spać spokojnie. Flo, jak się cieszę, wreszcie będziesz częściej tu
                                                    zaglądać! Teraz to już ostateczne dobranoc, komputer też idzie spać!
                                                  • 26.11.05, 01:14
                                                    Dorotko, taka mnie slabosc naszla.
                                                  • 26.11.05, 02:06
                                                    No, a już myślałam, że całą noc będę musiała dyżurować, do łóżek ich zaganiać,
                                                    głośne rozmowy uciszać i słabościom kres dawać.
                                                    Udało się = padli, śpią.
                                                    To jeszcze raz wszystko posprawdzam i pójdę w ich ślady.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 26.11.05, 02:18
                                                    Oj Bozenko, nie wszyscy jeszcze spia, ale zycze dobrej nocy
                                                  • 26.11.05, 09:43
                                                    Światła zapalać nie trzeba. Jest widno, przynajmniej u mnie.Melduję, że konia
                                                    na biegunach nie miałam, a piosenka jest fajna. Witam uśmiech i z uśmiechem.
                                                    Poczta w gazecie działa, tylko na chello nie - cały czas z nimi walczę, dwa
                                                    razy byłam w siedzibie, codziennie ślę listy. Dzwonić nie ma sensu, bo 20 minut
                                                    słucha sie muzyki, radzą konfigurację, ja jestem kumata i wszystko wiem, ale
                                                    oni nie rozumieją, cały czas mówią, że mam pełną skrzynkę, a tak nie jest!
                                                    Powiedzieli, że do poniedziałku będzie działać - poczekamy - zobaczymy, dam
                                                    znać. Ale na gazetę i WP można pisać - działa normalnie! kabe - wiem o
                                                    kulistych akwariach, ale...na razie jedna żyje...A do fryzjera wybieram się w
                                                    przyszłym tygodniu. Będzie kok-banan, ale najpierw koleżanka położy mi farbę,
                                                    bo w zakładzie drogo. Miłego dzionka dla wszystkich!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 26.11.05, 10:52
                                                  • 26.11.05, 11:06
                                                    komputer zaczyna starajkowac.

                                                    Haniu, moje @ do Ciebie wracja. wiem o Twoich klopotach z "fachowcami", moze postrasz Federacja konsumentow.
                                                    pozdrawiam
                                                  • 26.11.05, 14:06
                                                    Anusia - pisz na WP czyli
                                                    hanula1950@wp.pl - tu wszystko działa!Dziękuję ci za radę odnośnie FK - to może
                                                    ich zmobilizuje. Dali sobie 72 godz na usunięcie problemu, o czym mnie
                                                    powiadomili na WP, dziś wieczorem mijają, zobaczymy. Z pownością będą się
                                                    tłumaczyć sobotą i niedzielą...A może masz adres Do Federacji Konsumentów? Będę
                                                    wdzięczna!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 26.11.05, 14:23
                                                    Jutro wybieram się na Plac Konstytucji o 12, zeby zobaczyć, co się będzie
                                                    działo - może być ciekawie, może będą bić albo co? (hi,hi). Zastanawiam się ,
                                                    czy na tę okazję nie założyć mocherowego berecika z antenką. Mam taki w kolorze
                                                    bordo!Do berecika byłaby doczepiona kartka - Nie głosowałam na kaczkę, a do
                                                    antenki - słucham tylko Trójki!
                                                    -- Za napisy chyba nie zamykają?!Buziaczki dla wszystkich!
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 26.11.05, 14:24
                                                    podaje link, bedzie bardzo pomocny
                                                    www.infoobywatel.gov.pl/so/1_5/1_5_1/1_5_1_3/
                                                    z doswiadczenia wiem, ze mozna FK polegac. kilka dni temu po prawie 5 m-cach doszlam swego z ich pomoca.
                                                    powodzenia
                                                  • 26.11.05, 00:51
                                                    Dorotko, jesteś bezkonkurencyjna!!!!!!
                                                    Będzie laptopek
                                                  • 26.11.05, 10:49
                                                    U nas jasno, bialo, puchwo, milo, jakby nawet lekko przedswiatecznie,
                                                    pozdrawiam Was zimowo-sniegowo!!
                                                  • 26.11.05, 14:33
                                                    :)))))))))))))))))))), trochę głupawo tak się uśmiechać( ponoć nawet głupi nie
                                                    smieje sie bez przyczyny tylko śmieje się jak głupi do sera), ale co mi tam ,
                                                    czy ja muszę być powazna żeby zostać uznaną za mądrą ?
                                                  • 26.11.05, 15:09
                                                    jak pobudzicie się z poobiedniej drzemki( bo zimowy sen wam chyba nie grozi) to
                                                    też pouśmiechajcie się nawet bez przyczyny( może żebym nie była sama z tym
                                                    nieuzasadnionym uśmiechem) a ja idę pozastanawiać się nad SENSEM ŻYCA( ale
                                                    zabrzmiało to powaznie !!(hi, hi) :)
                                                  • 26.11.05, 17:40

                                                    -- Ja nie spałam, ja czytałam książkę Jandy ,,Różowe pastylki na uspokojenie" I
                                                    czasami uśmiechałam się, a czasami zadumywałam nad życiem, nie swoim, tak
                                                    ogólnie...A Małysz nie dał nam dziś uśmiechu, ale będzie lepiej, więc się
                                                    uśmiecham!
                                                    Za adres dziękuję, dodałam do ulubionych i w poniedziałek zacznę działać! A do
                                                    chello piszę zaraz i będę ich straszyć.
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 26.11.05, 19:17
                                                    na uspokojenie" Krystyny Jandy leżą obok książki Marka Gaszyńskiego "Czas jak
                                                    rzeka" przy moim łóżku. Często do nich zaglądam przed zaśnięciem.
                                                    Krystyna Janda jest nie tylko doskonałą aktorką ale również pięknie pisze.
                                                    Hanulo polecam Tobie Jej stronę:
                                                    www.krystynajanda.net/?selected=1&action=changeView
                                                    Krystynę Jandę uwielbiam. Jestem właśnie w trakcie czytania książki Marcina
                                                    Grygo i Bartosza Michalaka pt. Krystyna Janda Kameleon - zawodowiec.
                                                    A swoją drogą Hanulo pytanie na czasie - czy Ty kończyłaś kurs szybkiego
                                                    czytania? Z Twojego blogu wynika, ze Ty czytasz jedną książkę dziennie.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • 26.11.05, 19:21
                                                    W podanym przeze mnie adresie KJ są również teksty, które my już znamy, min.
                                                    Dlaczego kobiety żyją dłużej.
                                                  • 26.11.05, 19:26
                                                    Mam znajomego, który dzwoniąc do mnie wieczorem zawsze kończy rozmowę tymi
                                                    słowami. Mawer może Ty nim jesteś?
                                                  • 26.11.05, 19:33
                                                    Przepraszam ma być Mawyr a nie Mawer.
                                                    Wyłączam komputer. Chyba wszyscy się bawią.
                                                    Też wychodzę. Po powrocie się odezwę.
                                                  • 26.11.05, 19:58
                                                    Czytam bardzo dużo, bo mało sypiam. Często czytam po nocach, przy muzyczce z
                                                    radia...W tym roku już dochodzę do 100. Cztam w metrze, w kolejkach, w zasadzie
                                                    wszędzie. Zawsze mam ze soba aparat fotograficzny i książkę.Czasami oglądając
                                                    jakąś powtórkę w TV itd. Książki, opisane na mojej stronie i w moim blogu
                                                    czytałam, ale niekoniecznie w tym roku. Mam je w zasobach i po prostu polecam.
                                                    Pasję czytania zaszczepiłam córce, z czego jestem bardzo dumna!Stronę Jandy
                                                    znam, często tam zaglądam, ponieważ bardzo ją podziwiam!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 26.11.05, 20:05
                                                    Mama zabraniała mi czytać po 23,a sama też mnóstwo czytała, więc czytałam pod
                                                    kołdrą przy latarce i stąd się wzięły u mnie patrzałki, których nie znoszę!Mam
                                                    szkła kontaktowe, ale w nich nie mogę czytać, bo na razie czytam bez okularów-
                                                    nadal jestem któtkowidzem.
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 26.11.05, 21:45
                                                    Super super A ja mam takie zaległości że nie wiem czy pisać czy czytać ale
                                                    niedługo i ja się ożywię bo coś za rzadko zaglądam Niestety siła wyższa
                                                    Zauważtłem że niektórzy lubią zabawy pod kołdrą To może podkołderkowy fan klub
                                                    założymy hehehe
                                                    KtCt Dziękuję za wpisy I masz u mnie całuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuska
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 26.11.05, 21:45
                                                    Super super A ja mam takie zaległości że nie wiem czy pisać czy czytać ale
                                                    niedługo i ja się ożywię bo coś za rzadko zaglądam Niestety siła wyższa
                                                    Zauważtłem że niektórzy lubią zabawy pod kołdrą To może podkołderkowy fan klub
                                                    założymy hehehe
                                                    KtCt Dziękuję za wpisy I masz u mnie całuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuska
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 26.11.05, 17:41
                                                    Wbiegłam ( w pracy byłam).
                                                    Umyję nogi i zęby ( to i ręce, niechcąco, się umyją ) i biegnę na przedimieniny
                                                    (Barbary).
                                                    Tam się zaczyna od tortów i napitków.
                                                    Tortów nie lubię. Napitki owszem.
                                                    Śniadania nie jadłam, na obiad nie mam czasu.
                                                    Czy, w tej sytuacji, napitkowanie mi nie zaszkodzi?
                                                    I jakie będą znamiona szkodliwości?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                    P.S.
                                                    Wolę przyjątka zaczynające się od przystawki ( i tego co po niej ) - a nie od
                                                    tortów.
                                                  • 26.11.05, 17:47
                                                    Usmiech0:
                                                    Jak mi się zdarzy nad sensem życia dumano-myślenio-zastanawianie = to mi się
                                                    jeszcze gorzej robi.
                                                    Dlatego:
                                                    staram się nie dumać,nie zastanawiać i sens życia pomijać.
                                                    Ale:
                                                    u każdego inaczej = może TY sens znajdziesz i on Cię o sensowności przekona.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 26.11.05, 18:11
                                                    Miłego przyjątka KTCO! Ja ze słodyczy to najchętniej wybieram śledzika lub
                                                    tatarka!Torty mogą dla mnie nie istnieć, ale de gustibus itd.
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 26.11.05, 18:17
                                                    Moja znajoma Basia nigdy nie przekłada imienin, a więc mam jeszcze trochę
                                                    czasu. Ostatnio u niej też było tylko na słodko. Dobrze, że były też owoce,
                                                    miałam co jeść. Ja to obchodzę urodziny, bo w wakacje wszyscy wyjeżdżają...
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 26.11.05, 18:18
                                                    W dniu 26 listopada 2005r. po godz.02:06 doszło do naruszenia prawa.
                                                    Dowodem w sprawie jest post:
                                                    anula100 ( z dnia 26 listopada, godz. 02:18 ).
                                                    Anula:
                                                    to Flo miała nadużywać ( z latarką pod kołdrą ).
                                                    Ty miałaś grać rolę zdyscyplinowanej.
                                                    A tu proszę = czort z Ciebie wylazł.
                                                    Mimo to i jednak = PApatki.


                                                  • 26.11.05, 20:04
                                                    fakt, zlapalas mnie, ale juz sie usprawiedliwiam.
                                                    zasnac nie moglam, bo doszly do mnie wiesci nt. pewnej mlodej rodzinki. rodzice nie radza sobie ze soba, a dzieci na tym cierpia. pogodzic sie nie moglam, ze mama tych dzieci postepuje w sposob nie godny miana matki. dzieci sa male, bezbronne, przezywaja traume. wszystko dzieje sie w domu, czesto bez swiatkow, a jesli sa, to jest to rodzina-mieszkaja na przeciwko. mama szantazuje tate czym sie da, posluguje sie przy tym dziecmi. w nocy serce mi pekalo, jak pomoc tym dzieciom ?????
                                                    z tego tez powodu pozwolilam sobie naruszyc prawo. tak jestem zdyscyplinowana, ale musilam z kims pogadac.
                                                    papatki
                                                  • 26.11.05, 18:37
                                                    Kiedyś gdzieś przeczytałam piękną myśl B.Pascala: Całe życie ucieka na
                                                    zwalczaniu jakichś przeszkod. Kiedy zaś je przezwyciężymy spokój staje się nie
                                                    do zniesienia. Dla mnie nie do zniesienia jest siedzenie w domu. Całe życie coś
                                                    mnie gna. Czasami zastanawiam się czy to jest normalne i czy ja jestem
                                                    normalna. Wczoraj wróciłam i nie mogę sobie miejsca znaleźć. Chciałabym być
                                                    mężczyzną. Wówczas zmknęłabym mieszkanie na klucz i ruszyłabym w świat. Jest
                                                    tyle miejsc, które chciałabym zobaczyć.
                                                    Miłego wieczoru.
                                                    Ps. Dobrze, ze królik (dzięki Króliku) założył to forum. Mam przynajmniej po co
                                                    wracać do domu gdy zatęsknię za Wami. Internet jest teraz wszędzie dostępny,
                                                    ale najlepiej mi się czyta i pisze w kąciku mojej kuchni.
                                                    Papatki
                                                  • 26.11.05, 18:40
                                                    Baw się dobrze.
                                                  • 26.11.05, 18:43
                                                    nowo przybyłych. Lubię się uśmiechać.
                                                    Podoba mi sie nowa sygnaturka Mawyra.
                                                    Kiedyś ciągle podróżowałam z zielonym kamykiem.
                                                    Ale go zgubiłam i już mi się nie udało znaleźć podobnego.
                                                  • 26.11.05, 22:44
                                                    Mandy, ja też witam wieczorową porą.
                                                    Właśnie wróciłam od Katarzyny.
                                                    W której książce Janda przytaczała słowa swojej matki, że kobieta dopóki zakłada
                                                    pończochy/rajstopy stojąc, dopóty jest młoda - w " Moja droga B." , czy
                                                    "Różowych tabletkach na uspokojenie" ? Nie chce mi sie teraz szukać.
                                                    Bardzo mi się to podobało i pamiętam o tym za każdym razem jak mam założyć
                                                    rajstopy. I wiesz, jestem jeszcze młoda.
                                                  • 26.11.05, 22:48
                                                    Najnowszą książkę Jandy chyba dostanę od Mikołaja.
                                                    Ale nie od nieświętego!
                                                    A Jandę podziwiam i cieszę się, że wreszcie ruszyła ze swoim teatrem.
                                                    Havlicek by się ucieszył, bo kiedyś tym sie interesował. A może on jest w Polsce
                                                    i już wie?
                                                  • 27.11.05, 00:39
                                                    anusia100:
                                                    Twoje wyjaśnienia przyjęto i uwzględniono.
                                                    Rozgrzeszenie otrzymujesz.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                    p>S>
                                                    Jak pomóc tym młodym?
                                                    Nie wiem.
                                                    Ale wiem:
                                                    własną bezsennością nie pomożesz.
                                                    Najwyżej zaszkodzisz, bo:
                                                    jak będziesz zmęczona, niewyspana, to:
                                                    ich dziecka na spacer nie weźmiesz = to oni czasu, na odpoczynek i dogadywanie
                                                    się, nie będą mieli.
                                                    Tak to jakoś jest, że:
                                                    ludie potrafią się kłócić w każdych warunkach i w każdej sytuacj ( nawet wtedy,
                                                    gdy czasu nie mają ).
                                                    Ale:
                                                    dogadywanie się wychodzi tylko w warunkach sprzyjających.
                                                    PApatki.
                                                  • 27.11.05, 01:00
                                                    Barbórka była wyprzedzeniowa = bo goście byli ze świata ( a jutro wylatują ).
                                                    Ja byłam z osobami towarzyszącymi = w tym i mężczyzna w wieku średnim.
                                                    Ten mężczyzna nigdy , przenigdy ( ani w młodości, ani w wieku dojrzałaym ani
                                                    teraz = w wieku średnim )nie wypił więcej niż lampkę wina.
                                                    A dzisiaj zachował się tak = jak przewracający świat.
                                                    Tak mnie to zaskoczyło,zdziwiło = że nawet się nie zdenerwowałam.
                                                    Ale:
                                                    ten męźczyzna jest wagi słusznej = a ja...no, wiecie jaka.
                                                    Nie jest łatwo, krasnoludkowi, dźwigać przewracający się świat.
                                                    Jednak:
                                                    wszystko dobrze się zakończyło.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                    P.S.
                                                    Ten męźczyzna, w wieku średnim, jest z rocznika 1924.
                                                    Tyle lat facet się maskował!
                                                    ( oczywiście, że żartuję ).
                                                    Żart dotyczy maskowania a nie tego, że świat się przewraca.
                                                    Świat, faktycznie, się przewraca - a ludzie, ten proces, naśladują.
                                                    Czasami umiejętnie, skutecznie.
                                                  • 27.11.05, 01:03
                                                    mandy:
                                                    wierszyk przesyłam dajej = do znajomych.
                                                    Niech też się nacieszą.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 27.11.05, 01:06
                                                    szczęśliwatrzynastka:
                                                    dzięki za róże.
                                                    Jeszcze większe dzięki za to, że o nas nie zapominasz.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                    P.S.
                                                    Biała jest najładniejsza.
                                                  • 27.11.05, 02:00
                                                    Czyżbym dzisiaj ja gasiła światło?
                                                    Jeżeli tak to gaszę.
                                                    Śpijcie spokojnie.
                                                    Pięknych snów życzę i słonecznego poranka.
                                                    Dobranoc.
                                                  • 27.11.05, 09:23
                                                    Za oknem ciemno, deszczyk. Ja już zwarta i gotowa ( umyta, ubrana, tapeta na
                                                    twarzy jest, herbatka wypita - zaraz będzie kawusia!). Mam nadzieję, że padać
                                                    przestanie i wyruszę na tę demonstrację, o której wczoraj WAM pisałam.
                                                    W ,,Gwiazdy mają czerwone pazury", ani w różowych na uspokojenie o
                                                    rajstopach=pończochach nic nie ma!Za to w różowych jest fajne stwierdzenie, że
                                                    kobieta do niczego nie powinna sie przyznawać - nawet, jeśli mąż nakryje ją z
                                                    facetem w łóżku należy twierdzić, że faceta się nie zna - to też twierdzi jej
                                                    babcia. Najbardziej mi się podobał felieton o pustym nakryciu na WIGILIJNYM
                                                    stole. Smutny, ale prawdziwy...Rzeczywiście, ten pusty talerz staje się już
                                                    tylko symbolem, bo przecież w dzisiejszych czasach strach kogoś wpuścić do domu!
                                                    Niech ten dzień będzie dla wszystkich pełen radości i uśmiechu!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 27.11.05, 10:32
                                                    Witam wszystkich w ten szary, deszczowy dzień. Na sazczęście nie muszę dziś
                                                    wychodzić z domu, a do jutra mam nadzieję się wypada, bo rano muszę iść z
                                                    dzieckiem na kontrolę lekarską. Boję się trochę, bo 6 dni łyka antybiotyk, a
                                                    gardło jak bolało tak boli.
                                                    Powiedzcie mi w jakim porogramie otwierają się te pps-y? Bo przesyłki od 13 nie
                                                    mogę otworzyć, innych kilku zresztą też.
                                                  • 27.11.05, 12:36
                                                    Nieświęty:
                                                    to ja jeszcze ( kiedyś i jakiś ) wpis zrobię, bo:
                                                    Ty się odwdzięczasz = całuski dajesz.
                                                    A ja bardzo lubię całuski.
                                                    To:
                                                    jeszcze kiedyś całuska dostanę.
                                                    -------
                                                    PApatki
                                                  • 27.11.05, 12:41
                                                    Za radą Mandy = weszłam na stronę K.Jandy.
                                                    A z K.Jandy na strony przez K.Jandy polecane.
                                                    I:
                                                    herbaty nie wypiłam, kawy nie zaparzyłam, na balkonie nie byłam, kwiaty nie
                                                    podlane, brudne buty w przedpokoju, fotel zawalony żelazkowaniem
                                                    = a ja czytam, oglądam = na zwykłe życie nie mam czasu.
                                                    Ale:
                                                    pan w wieku średnim = zaraz mnie do rzeczywistości przywróci = o ziemniaki,
                                                    mięso, sos, surówkę i kompot zapyta.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 27.11.05, 12:37
                                                    Wygladam tego dnia jak kania dzdzu, dla mnie wtedy teoretycznie konczy sie
                                                    plucha i smuta jesienna, choc w rzeczywistosci bywa inaczej. Uwielbiam te
                                                    Katarzyny najpierw, potem Barbary, jeszcze wczesniej Zdzislawa/mam przyjaciol z
                                                    dawnych lat o tych imionach, cudne wspomnienia i kontakt do dzis/. Potem
                                                    Mikolaja i mikolajki, u nas tego dnia pojawiaja sie pierwsze dekoracje zimowo-
                                                    swiateczne. Wszystko to trwa nieprzerwanie i codziennie do Trzech Kroli,
                                                    wypadajacych w Wigilie prawoslawnego BN, kiedy do nas zawsze na kolacje
                                                    przychodzi ksiadz po koledzie, aby poswiacic dom i jednoczesnie uczcic pamiec
                                                    mojego niezyjacego Ojca, ktorego byl przyjacielem. Ciut wczesniej sa moje
                                                    urodziny /tak Kabe, trafilas w date , jak w 10 na strzelnicy/. Od konca
                                                    listopada wypiekamy pierniczki, cudowny przepis, po dlugich i ciezkich probach
                                                    zrobienia pierniczkow jak nalezy, zdobylam od przyjaciolki z dziecinstwa/tez
                                                    Basi/, ktorą po latach przerwy, spowodowanych mieszkaniem w Warszawie,
                                                    odzyskalam w starym miejscu. Pierniczki, domy piernikowe, piernikowe ozdoby na
                                                    choinke, ozdobne piernikowe inicjale i zabawki dla dzieci sa prezentami
                                                    swiatecznymi dla bliskich i znajomych Krolika. Mikolaja i Mikolajki najpewniej
                                                    uczcze z moja przyjaciolka idac na Jande w jej nowym teatrze, czy ktos z Was
                                                    juz byl? Mysle, ze nie trzeba byc w Warszawie, zeby slyszec o teatrze Jandy,
                                                    mozna zreszta do Havlicka napisac, moze nie skasowal poczty. Moze
                                                    przedstawienie nie pokryje sie w czasie z zapaleniem choinki przed Palacem,
                                                    chcialabym to zobaczyc, tymbardziej, ze przyjezdza na kilka dni nasz
                                                    zaprzyjazniony Szymonek i jest przewidywana schadzka z nim przy choince.

                                                    Tak wiec rozpoczal sie najwspanialszy i najpiekniejszy czas w roku !!! Hura !!!
                                                    Zycze i Wam milego okresu oczekiwania i przygotowania do tych pieknych swiat.
                                                    Od dzis sprzedaja juz swiece w kosciolach, malo, ze sa na szczytny cel, to
                                                    jeszcze sa wyjatkowo dobrego gatunku, pala sie dlugo i nie kapia.

                                                    Przepis na pierniczki i piernik napisac ? Jest gwarantowany w 200 % !!
                                                  • 27.11.05, 12:54
                                                    No chyba w tym roku to plucha się dopiero zaczyna? Ale zawszeć tzreba mieć
                                                    nadzieję, że nie będzie jej za dużo! Przepis na piernik i pierniczki bardzo
                                                    proszę, co prawda u mnie w lodówce już od początku listopada leżakuje
                                                    piernikowe ciasto, ale ponieważ jest podżerane przez moje potwory, to chętnie
                                                    zrobię jeszcze inne, zwłaszcza, że nie piekłam jeszcze pierników, więc nie
                                                    zaszkodzi rózne przepisy przetestować!
                                                    Choinkę pod pałacem widziałam na zdjęciu Hanuli, nie wygląda zbyt zachęcająco,
                                                    paskuda po prostu, więc jakoś mnie nie ciągnie aby ją oglądać, chociaż na
                                                    schadzkę z Królikiem to mogę się nawet pod taką choinkę wybrać, zwłaszcza, że
                                                    ciągle mam od KTCT te felietony Twojego sąsiada, a tam mam nieco bliżej niż do
                                                    Królikowa!
                                                  • 27.11.05, 13:43
                                                    No , Doro, jesli to Twoj debiut piernikowy, to podaje przepis natychmiast, bo
                                                    moj debiut wspominam do dzis, smiejac sie do lez. To bylo chyba 20 lat temu,
                                                    kiedy dziecko bylo malenkie, tez zrobilismy z jej ojcem ciasto w listopadzie,
                                                    tez trzymalismy je w lodowce, potem, jakis czas przed BN upieklismy i kiedy w
                                                    swieta chcielismy je zjesc, to po pierwsze nie wychodzilo z brytwanki, po
                                                    drugie bylo twarde, jak kamien i w koncu przyrodni brat mojego dziecko poszedl
                                                    na podworze/to bylo w Warszawie/ , skakal po brytwance, tak, ze w koncu wybil z
                                                    niej jakos ten piernik, krory byl jeszcze twardszy , niz przypuszczaliscy, wiec
                                                    Filip nawet nie mogl go rozdrobnic ptakom, tylko zazostawil na trawniku w
                                                    calosci. Do dzis pamietam tez, jaki byl droki, ile kg miodu, masla, orzechow.,
                                                    bo chcielismy tak porzadnie tradycje podtrzymac....Potem mialam uraz do
                                                    piernikow i wszelkich przepisow, ktore mi dawano, a wszystko do czasu, az nie
                                                    wrocilam do Wesolej i od Basi z dziecinstwa nie dostalam tego oto przepisu:

                                                    CIASTO NA PIERNICZKI TUCHOLSKICH:
                                                    100 gr margaryny
                                                    250 gr miodu
                                                    125 gr cukru
                                                    przyprawa do piernikow
                                                    w/w skladniki podgrzac w garze, nie gotowac !!
                                                    ostudzic , dodac 500 gr maki, szczypte soli, 1-2 lyzki prawdziwego kakao, 2
                                                    lyzeczki proszku do pieczenia i 1 jajko,
                                                    wyrobic ciasto, zeby bylo zwarte i swiecace jak dobrze wygnieciona plastelina.
                                                    Mozna odlozyc na zas, ale tez mozna rozwalkowywac na grubosc palca lub cieniej
                                                    i wycinac pierniczki odrazu.
                                                    Piec na blasze w dobrze rozgrzanym piekarniku na zloty kolor. Odkladac na tace
                                                    i talerze, pierniczki sa do jedzenia najlepsze po 2- 3 tyg. od upieczenia, ale
                                                    barrddzzoo dobre sa zawsze - zaraz po wyjeciu z pieca i na wiosne, jesli
                                                    zostana, w co watpie. Potem sie lukruje, ozdabia dekoruje, a tego nie da sie
                                                    opisac, to trzeba zobaczyc. Moge tylko sluzyc przepisem na najprostszy
                                                    LUKIER: bialko jajka plus cukier puder trzec migserem do uzyskania masy o
                                                    konsystencji gestej smietany, do tego dodaje sie barwniki spozywcze i tak
                                                    otrzymuje lukier w kilku-kilkunastu kolorach.
                                                    Przepis na wspanialy przepis na duzy piernik podam pozniej, bo nie musi kruszec.


                                                  • 27.11.05, 13:47
                                                    Aha, zapomnialam napisac, ze z tej ilosci ingrediencji otrzymuje sie tylko
                                                    garstke pierniczkow, wiec Jaga robi ciasto w wielkim garze od bigosu, dajac 4,
                                                    moze nawet 5 - krotna ilosc skladnikow. No ale moze sprobujce zaczac od garstki
                                                    i wtedy zdecydujecie, czy warto te ilosc zwielokrotnic. Zycze powodzenia.
                                                  • 27.11.05, 20:36

                                                    -- krolikowi dziękuję za nadzieję na jakiś zarobek!
                                                    dorocie i KTCO dzięki za komentarze do blogów - resztę zapraszam tzn. którzy
                                                    nie byli hanula1950.blox.pl . Byłam na manifie, zdjęcia będą jutro w
                                                    blogu z komentaraem.

                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 27.11.05, 20:41
                                                    A jeszcze raz się odzywam, poszłam, tym razem dzienną porą pod nasza metalową
                                                    choinkę,jej zdjęcia też będą. Treaz muszę pomyśleć, jak te zdjęcia skomentować.
                                                    To będzie jurto, bo jutro też jest dzień!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 27.11.05, 20:42
                                                    Z nikim się nie spotkałem w Krakowie Trochę mi żal Po co się było umawiać Ale
                                                    był jarmark krakowski ogólnie nie nudziłem się choć solo wyślę wam parę zdjęć
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 27.11.05, 20:47
                                                    Porażka co najwyżej towarzyska, na pewno nie krakowska. Mam nadzieję, że to nie
                                                    do Krakowa się zraziłeś?
                                                  • 27.11.05, 20:51
                                                    Kraków to ja kocham ale nie lubie być wystawiony Wstałem o czwartej rano
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 27.11.05, 21:02
                                                    Mikołaj, umówiłeś się po prostu z niewłaśiwymi ludźmi:)
                                                  • 27.11.05, 21:11
                                                    Właśnie i dlatego spierniczyłem popierniczyłem i pienicze trzy po trzy Teraz
                                                    tylko w warszawie będę się umawiał
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 27.11.05, 21:42
                                                    No i do słusznych wniosków doszedłeś NŚM, należy się umawiać we właściwym
                                                    miejscu (Warszawa!) i z właściwymi ludźmi (czyli obywatelami Królikowa!). My
                                                    Cię nie zawiedliśmy!!!
                                                  • 27.11.05, 21:12
                                                    Ac po za tym marsz na pocztę
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 27.11.05, 21:31
                                                    Ja też pierniczę, bo nie lubię pierników! W zasadzie nic ze słodyczy nie lubię,
                                                    ale man dla WAS na jutro u mnie w blogu fajne zdjęcia z dzisiejszej manify!
                                                    Było fajnie-wszystko jutro opiszę-Oglądałam z innych miast sprawozdania w TV -
                                                    NIE BYŁO CIEKAWIE! ZAPRASZAM JUTRO DO SWOJEGO BLOGU- będzie sprawozdanie. A
                                                    tymczasem zachwyciłam się jak zwykle ,,Wideoteką dorosłego człowieka!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 27.11.05, 21:21
                                                    Nieświęty:
                                                    Przykro mi i zniesmaczona jestem.

                                                    Korzyść z tego taka, że:
                                                    gdyby nie to, że Cię w balona zrobiono = dalej byś sądził, że to fajne i
                                                    wiarygodne osoby.
                                                    P.S.
                                                    Kraków jest piękny, ale:
                                                    wycieczki to raczej do Warszawy Ci polecam ( lub z Warszawą do Kazimierza albo
                                                    z Warszawą obojętnie gdzie).
                                                    --
                                                    PApatki i całuski i życzenia byś nadal ( i mimo wszystko) wierzył, że nie cały
                                                    świat jest zły.
                                                    A jeśli wiarę w ludzi tracisz, to:
                                                    umów się z np. z Flo = to wiarę odzyskasz.
                                                  • 27.11.05, 21:28
                                                    I tak właśnie będę robił Zdjęc jeszcze doślę
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 27.11.05, 21:33
                                                    Poproszę o jeszcze:)
                                                    Nieświęty, nie masz ochoty wyskoczyć na dzień do Krakowa?
                                                    No dobra, nie bij:)
                                                  • 27.11.05, 21:34
                                                    Na pocztę i poszłam i wróciłam.
                                                    Zdjęcia mam.
                                                    Wszystko na nich cudne ( remonty i renowacje pominełam).
                                                    Ale najcudniejszy jesteś Ty ( w kapeluszu).

                                                    Te wszystkie osoby, które Cię zawiodły:
                                                    dużo straciły = w Twoich objęciach nie były ( choć mogły ).
                                                    Myślę, że większą stratę ponieśli ci, co nawalili = Ty jedynie zmęczenie i
                                                    zawód masz a oni/one STRACILI SZANSĘ.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 27.11.05, 21:37
                                                    I czasem tym nawalankom nie wysyłaj swego zdjęcia ( z kapeluszem w Krakowie ).
                                                    Jakaś kara musi być!
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 27.11.05, 21:40
                                                    Fajnie popatrzeć na fajnego faceta w fajnym mieście:)
                                                  • 27.11.05, 21:45
                                                    i jak laptop? Już od siebie klikasz z nowego nabytku, czy nadal z pracy?
                                                  • 27.11.05, 21:47
                                                  • 27.11.05, 21:49
                                                    Z wrażenia za szybko wysłałam. Teraz klikam z pracy, ale w domu czeka cudo.
                                                    Teraz muszę tylko internet założyć:)

                                                  • 27.11.05, 21:59
                                                    Gratulacje!!! Niech dobrze służy!!! Fajna zabaweczka? TO faktycznie tylko
                                                    internetu do szczęścia brakuje!
                                                  • 27.11.05, 20:42
                                                    No Króliczku, pierniczki upieczone, ale aby była odpowiednia gęstość ciasta
                                                    musiałam dosypać 2 szkl. mąki! Teraz odkułam od blachy (nie posmarowałam jej
                                                    przed pieczeniem) i póki co są raczej twarde, zmiękną z czasem? Są śliczne, bo
                                                    powycinaliśmy (młodsze dziecko pomagało - uwielbia wycinanie ciasteczek)
                                                    gwiazdki, choinki, aniołki! Wyszły 3 blachy!
                                                  • 27.11.05, 20:58
                                                    Ja piernicze
                                                    Ty pierniczysz
                                                    On pierniczy
                                                    My pierniczymy
                                                    Wy pierniczycie
                                                    Oni piernicza



                                                    Zmiekna za pare dni, za 2 tyg. beda juz calkiem ok, a do swiat, to juz nie
                                                    wspomne. My nie smarujemy blachy masle, bo pierniczki sa tluste same w sobie.
                                                    Zapomnialam Ci napisac, ze trzeba piec do momentu az zmatowieja, a zdejmowac
                                                    gorace, musisz miec jakas lopatke, bo potem rzeczywiscie trzeba odkuwac. Juz
                                                    dzis mozesz jednak sprobowac jakie sa wspaniale w smaku!!
                                                  • 27.11.05, 21:39
                                                    JA pierniczę - na pewno!
                                                    Na razie są tak twarde, że trudno je pogryźć (ale spróbowaliśmy zanim
                                                    stwardniały, pyyycha) i tylko boję się, że to dlatego, że było aż o tyle więcej
                                                    mąki? I teraz nie wiem co robić, czy czekać aż zmiękną i ewentualnie zrobić
                                                    więcej, czy zrobić duuuużo od razu i czekać? Zaryzykować? No co robić? Doradź
                                                    Króliczku!
                                                  • 27.11.05, 21:51
                                                    Poczekaj do jutra, wroci moje dziecko z zajec w terenie, to je spytam, jakz ta
                                                    maka, moze zawsze wsypuje wiecej, niz jest w przepisie, tylko ja o niczym nie
                                                    wiem, po prostu tego nie pamietam. Ale na pewno przez pierwsze chyba 2 tyg. po
                                                    upieczeniu sa takie, jak piszesz, dlatego pierniki robisie duzo, duzo
                                                    wczesniej. Przywolaj mnie tu jutro, a jeszcze lepiej Jage, ona bedzie caly
                                                    dzien w domu.
                                                  • 27.11.05, 22:01
                                                    OK, jutro na gg się zgłoszę i dopytam!
                                                  • 27.11.05, 22:16
                                                    Ta ładna bluzka była w brudowniku.
                                                    Więc do pracy poszłam w bluzce średniej.
                                                    A po pracy ( na imieniny) to już w brzydkiej musiałam pójść, bo:
                                                    ładna dalej w brudowniku była a średnia mi się przepociła.
                                                    Ale:
                                                    jutro na Stare Dobre Małzenstwo w ładnej bluzce idę ( bo drogę z brudownika na
                                                    wieszak ładna bluzka już przeszła ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 27.11.05, 22:19
                                                    Cieszę się, że Flo będzie komputerowo-całodobowa.
                                                    Ale:
                                                    nie wiem co z tym koniem, którego każdy powinien mieć?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 27.11.05, 22:26
                                                    I:
                                                    jak na moje nerwy, to = Sławka zbyt długo nie ma.
                                                    Może swą zwykłą trasę samochodową ( np. na Śląsk ) - pieszo pokonuje?
                                                    Czy ktoś wie kiedy mu PZU wypłatę zrobi?
                                                    PApatki
                                                  • 27.11.05, 22:43
                                                    Flo gratuluję zakupu laptopa.
                                                    Jak mi się komputer zepsuł też myślałam o takim zakupie. Ale skoro udało się
                                                    pewnemu panu go naprawić to zrezygnowałam.
                                                    Konia na biegunach pod choinkę mężczyźnie mojego życia kupuję.
                                                    Już oglądałam. Piękne są. Szczególnie jednego sobie upodobałam. Cały brązowy z
                                                    piękną grzywą i ogonem. Tylko, ze on raczej dla mnie się będzie nadawał bo jest
                                                    dość duży. Okazało się, że konie na biegunach dzielą się na trzy rodzaje
                                                    (wysoki, średni i niski). Muszę czekać aż te niskie dostarczą do sklepu.
                                                  • 27.11.05, 22:32
                                                    też na pocztę pomaszerowałam i zawiedziona wróciłam.
                                                    Zdjęcia do mnie nie dotarły. A tak bym chciała Ciebie w kapeluszu zobaczyć.
                                                    Pomyślisz o mnie? Będę się cieszyć. Przy okazji serdecznie dziękuję za lufki.
                                                    Ale byłam zaskoczona. Spodziewałam się zobaczyć lufki podobne do tych, które
                                                    tak dużo uroku KTCT dodają. Zdradź mi jeszcze gdzie te lufki w oryginale mogę
                                                    zobaczyć?
                                                    Dzisiejsza Wideoteka wywołała u mnie nostalgiczny nastrój. Piosenek Grechuty
                                                    cały dzisiejszy wieczór słucham. Piękne i przywołujące miłe wspomnienia.
                                                    Ukazała się pełna dyskografia piosenek Marka Grechuty (15 płyt CD - 340
                                                    utworów). Chyba sprawię sobie prezent pod choinkę i je kupię. Trochę drogi, bo
                                                    ok. 200 zł ale "Swiecie nasz" wart jest tego.
                                                    Króliczku dziękuję za przepis na pierniki. Jutro sie zabieram za ich pieczenie.
                                                  • 27.11.05, 22:42
                                                    Mandy:
                                                    sprawdziłam do kogo wysłał a do kogo nie, i:
                                                    widzę, że wysłał tylko pierwszą transzę.
                                                    Teraz pewnie się myje ( brudy świata zmywa ) a potem:
                                                    - albo drugą transzę pośle albo się upije.
                                                    W przypadku upicia = zdjęcia jutro.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 27.11.05, 22:45
                                                    Nie mam tego co się wkłada do lufki = zabrakło!!!
                                                    Jak mogło zabraknąć?
                                                    Jak to się stało?
                                                    Dlaczego?
                                                    I co teraz?
                                                    Im bardziej nie ma - tym bardziej się chce!!!
                                                    Oj!
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 27.11.05, 22:53
                                                    KTCT jesteśmy w podobnej sytuacji. Ja mam piękną szklankę do piwa od brata a
                                                    nie mam co do niej nalać. I co na nia spojrzę - tym bardziej mi się chce. A
                                                    żadnego sklepu otwartego o tej porze w okolicy nie ma. Smakiem się obędę i
                                                    herbatkę truskawkową sobie w tej szklance zrobię.
                                                  • 27.11.05, 22:59
                                                    i martwię się też o Sławka.
                                                    Mógłby nas chociaż poinformować jak jego sprawy wyglądają
                                                    bo przecież obie się martwimy tą kradzieżą samochodu.
                                                    Sławku odezwij się.
                                                  • 27.11.05, 23:03
                                                    Mandy:
                                                    i tak masz lepiej, bo:
                                                    materiał zastępczy wlejesz do szklanki.
                                                    A ja to co mam zrobić?
                                                    Jaki jest materiał zastępczy?
                                                    @ = masz.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 27.11.05, 23:06
                                                    Szkoda, że jesteście tak daleko, dziewczyny. Przysiadłabym z wami, napiła się
                                                    piwa, nawdychała się dymu:)
                                                  • 27.11.05, 23:11
                                                    Dziewczyny, zapraszam do siebie, mam żywca i warkę strong.
                                                    Ale narobiłyście mi apetytu!
                                                    Ale do lufki, ktct, nie mam nic, bo u nas tego nie uświadczysz.
                                                  • 27.11.05, 23:12
                                                    Flo:
                                                    my z Tobą zawsze i z dziką rozkoszą.
                                                    Pozwolę sobie przypomnieć Ci, że:
                                                    ja w pokoju nie paliłam = wybierałam Ciebie a nie papierosy.
                                                    A teraz:
                                                    Ciebie nie ma ( i jeszcze kilku osób ), papierosów nie ma = życie jest ciężkie
                                                    i bez uroków.
                                                    PApatki
                                                  • 27.11.05, 23:16
                                                    kabe.wawa:
                                                    na trasie od.... do Ciebie chyba coś kupię.
                                                    A palić będę na balkonie ( drzwi balkonowe zamknę = w pokoju nie będzie
                                                    śmierdzieć).
                                                    To takie różowe sny, ale:
                                                    miło nam, że można liczyć na Twą gościnę.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 27.11.05, 23:31
                                                    dziewczyny. Może byśmy w przyszłym roku zrobiły spotkanie w Świnoujściu?
                                                    Właściwie to Neptun mi to podpowiedział. Rekonesans już zrobiłam. Nawet kwaterę
                                                    u pewnego miłego pana znalazłam gdzie z powodzeniem możemy noclegi
                                                    zarezerwować. Niedrogo - 20 zł poza sezonem, blisko morza, plaża piękna,
                                                    ścieżek rowerowych mnóstwo. Co prawda po niemieckiej stronie - byłam, widziałam
                                                    i już nas tam widziałam na rowerach i bez. Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin byśmy
                                                    zwiedziły (urocze miasteczka). Po Świnoujściu również można pojeździć, a
                                                    wieczorem miło spędzić czas w Swarożycu (cudowne małżeństwo jest gospodarzami
                                                    tej kawiarni) i grającej fontanny posłuchać. Pomyślcie o tym a ja się wszystkim
                                                    w przyszłym roku zajmę.
                                                    Kabe myślami jestem u Ciebie. Nawet smak piwa czuję.
                                                    KTCT już zaglądam na pocztę.
                                                  • 27.11.05, 23:34
                                                    Mandy:
                                                    świetnie = ja chętnie.
                                                    Ale:
                                                    co to znaczy w przyszłym roku?
                                                    Tak pytam, bo:
                                                    czy ja wytrzymam np. do września?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 27.11.05, 23:36
                                                    A może długi majowy weekend?
                                                  • 27.11.05, 23:38
                                                    Nie wiem jak u mnie będzie z latem, musze brac pod uwagę różne sprawy. Na pewno
                                                    w moim przypadku odpada czerwiec i do 15 lipca.
                                                  • 27.11.05, 23:47
                                                    Ja się zgadzam na każdy termin ( jeśli z wyprzedzeniem podany ).
                                                    A teraz muszę ( szybko ) zasnąć.
                                                    Bo jeśli mi się to nie uda:
                                                    będę musiała ( szybko ) na stację benzynową gnać.
                                                    Przeszkodą jest i to, że:
                                                    nie wiem gdzie mi się podział ten ciepły, zielony, rozciągnięty dres = strój
                                                    dyżurno-bieganiowo-stacjowy.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                    Dobranoc.
                                                  • 27.11.05, 23:53
                                                    Na wszystko się zgadzam.Tylko do tego lata bardzo daleko.
                                                    Może zimowo-śnieżnie uda nam się gdzieś pojechać.
                                                    Lasy mazurskie?
                                                  • 28.11.05, 00:01
                                                    Pod uwagę biorę pierwsze dni lub pierwszą dekadę maja.
                                                    Też już do spania się szykuję. Spokojnej nocy Wam życzę
                                                    i papatki przesyłam.

                                                  • 28.11.05, 07:05

                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 28.11.05, 07:09
                                                    no właśnie, tak pięknie za oknem, że z wrażenia za szybko wysłałam!
                                                    Herbatkę (truskawkowo-waniliową) popijam
                                                    i podziwiam widoki zimowe.
                                                    Ale dużo czytania mam, nie prożnowaliście w weekend :)
                                                    Wstawać śpioszki!
                                                    :)))
                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 28.11.05, 07:28
                                                    Zdjęcia z Krakowa obejrzałam sobie .
                                                    A gdzie im tam do zdjęć z Warszawy!
                                                    pamiętacie?
                                                    Barbakan z Flo,
                                                    Pl. Zamkowy z 99b2 i motorem,
                                                    NSM golonką i piwem?
                                                    i wszystkie pozostałe, na których widać uradowane buźki :)
                                                    I jak towarzystwo dopisało!
                                                    Z całym szacunkiem dla Krakowa -
                                                    Warszawa górą.

                                                    Nie znam osobiście, ale mnie NSM kojarzy się z bardzo wesołym facetem.
                                                    A z Krakowem w tle jakoś tak mało wesoło się prezentuje...


                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 28.11.05, 08:10

                                                    --Witam!Warszawa górą - tak jest! nieświęty jest świetny, ale przecież my
                                                    wszystkie też jesteśmy super i ekstra! Z Królikiem na czele! Sławka nie znam!
                                                    (żałuje...ale może kiedyś poznam). Donoszę WAM, że zdjęcia ze wczorajszej
                                                    manify i jej opis są już w moim blogu
                                                    haneczka1950.blox.pl
                                                    Zapraszam do oglądania i komentowania!
                                                    Zdjęcia metalowej konstrukcji, zwanej szumnie choinką, będą jutro, bo dzis nie
                                                    mam czasu na ich obróbkę.Miłego, dobrego dzionka!
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 28.11.05, 08:23
                                                    nieswiety- ja właśnie wróciłam z poczty i melduję, że fotki do mnie doszły,
                                                    bardzo ci dziękuję! Dobrze jest przypomnieć sobie miejsca, w których kiedyś się
                                                    było i powspominać...W związku Krakowem donoszę, że:1) zdjęcie pod pomnikiem
                                                    wieszcza posiadam 2) świetnie ci w kapeluszu 3) grzaniec galicyjski jest ekstra!
                                                    Przydałby się na dziś, bo zimno.Ale, jak na razie, słoneczko świeci i cieszą
                                                    się dorośli i dzieci!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 28.11.05, 08:25
                                                    Zapomniałam napisać, że zdjęcia są w kategorii Warszawa.Skleroza....ponoć nie
                                                    boli...
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 28.11.05, 08:52
                                                    Mandy wyślę jeszcze raz No cóż fotki są jakie są Było pochmurno i z kim się
                                                    smiać? Ale Kraków zawsze mnie Cieszy Z Flo do Krakowa się wybiorę
                                                    Lufki wszyscy zobaczą jak się spotkamy w Częstochowie I też będzię fajnie

                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 28.11.05, 09:05
                                                    Flo dla Ciebie zrobię sobie zdjęcie tylko w kapeluszu
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 28.11.05, 12:07
                                                    NŚM bardzo dziękuję za zdjęcia. Dostałam z nawiązką bo aż trzykrotnie. W
                                                    kapeluszu wyglądasz super i bardzo męsko. Kraków jak zawsze piękny. Jeżeli w
                                                    przyszłości wybierałbyś się z Flo do Krakowa, to pomyślcie również o mnie.
                                                    Chętnie z Wami pojadę.
                                                    Życzę wszystkim miłego dnia.
                                                    Ps. Parmesan nie zasypało Ciebie? Właśnie usłyszłam w radiowej Trójce, że w
                                                    Niemczech obfite opady śniegu.
                                                    Przesyłam papatki.
                                                  • 28.11.05, 17:15

                                                    -- Ja też poproszę nieswietego o zdjęcie TYLKO W KAPELUSZU! Odbierałam dziś, bo
                                                    to poniedziałek i mój dyżur, wnuka ze szkoły i miałam fajną rozmowę z jego
                                                    panią. Otóż pani mi doniosła, że była rozmowa o rodzinie ( jest w programie ) i
                                                    mój pupilek powiedział wobec całej klasy, że jego ojciec strasznie przeklina!A
                                                    potem, jak pani dość dużo zadała ( dla Miśka na 10 minut, nie wiem, czy jak na
                                                    2 klasę to dużo- zdaje mi się, że nie)no to mój wnusio skomentował: A to ojciec
                                                    dziś będzie przeklinał nauczycieli! Co ja, biedny zajączek, miałam pani
                                                    odpowiedzieć? Powiedziałam, że porozmawiam z moim kochanym zięciem i
                                                    porozmawiałam-przekazałam mu treść rozmowy z wychowawczynią Marcinka!A co jest
                                                    najgorze, że to wszystko jest prawda! Ale robi to też i kumpla Miśka ojciec,
                                                    którego też w poniedziałki zabieram, ale Kuba tym, że jego tata ma bogaty
                                                    słownik nie chwali się !
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 28.11.05, 20:42
                                                    było dzisiaj w Wielkopolsce. Delikatne srebro i biel śniegu na gałęziach drzew.
                                                    A w P. szaro i smutno :(
                                                    Dobrej nocy !!!
                                                  • 28.11.05, 22:05
                                                    Witam wszystkich seredecznie.
                                                    Niezbyt często bywam ostatnio na forum, mam ostatnio troche gorsze dni. Jakoś
                                                    moja szczęśliwa 13 nie bywa dla mnie ostatnio zbyt łaskawa ;)
                                                    KTCT dziękuję za ciepłe pozdrowienia i za to, że pamiętasz o mnie.
                                                    Cieszę się, że róże podobały się.
                                                    Dorotko, PPS-Y otwiera sie przez program POWER PAINT - ale to już pewnie
                                                    wiesz :)
                                                    Mandy, pomysł z pozasezonowym wyjazdem nad morze też bardzo mi się podoba :)
                                                    Jestem za!
                                                    Serdeczne pozdrowionka i papatki ( z licencją )
                                                  • 28.11.05, 22:09
                                                    Nieświęty, czy ja też moge prosić nieśmiało o Twoje zdjęcia w Kapeluszu?
                                                  • 28.11.05, 22:44
                                                    dziękuję, nie wiedziałam, jakoś nikt dotąd nie zauważył mojego nieśmiałego
                                                    pytanka. Zaraz zagonię dziecko do roboty i będę mogła sobie pooglądać przesyłki
                                                    wreszcie! Ja tam już dawno straciłam wiarę w to, że 13 jest szczęśliwa, dla
                                                    mnie nie, może dlatego, że w dodatku był to piątek???
                                                  • 28.11.05, 22:47
                                                    piekłaś Królikowe pierniczki? Ciekawa jestem jak wyszły? Moje są na razie
                                                    twarde jak kamienie, chociaż jednego właśnie próbowałam zjeść i było jakby ciut
                                                    łatwiej niż wczoraj, czy to fakt, czy nadzieja? No nic, pożyjemy, zobaczymy,
                                                    Królik nic a nic nie chce mnie pocieszyć!
                                                  • 28.11.05, 23:07
                                                    Doroto ja Ciebie pocieszę. Pierniczki zmiękną. Gwarantuję. Też kiedyś upiekłam
                                                    takie twarde. Zamknęłam je w pudle z pokrywką. Po trzech tygodniach były
                                                    doskonałe - pulchne i pachnące.
                                                    Moje dzisiejsze plany uległy dużym zmianom. Papiery u lekarzy zbierałam. Zajęło
                                                    mi to sporo czasu i pieczenie pierników przesunęłam na inny dzień.
                                                  • 28.11.05, 23:24
                                                    Na corocznym spotkaniu [VIII] z A.Poniedzielskim i Starym Dobrym Małżeństwem
                                                    przypomnieli mi np.

                                                    - "...kochamy przeszłość, panicznie boimy się przyszłości i zupełnie nie
                                                    radzimy sobie z teraźniejszością .." ( tak Dostojewski mówił o Polakach ),

                                                    - "... jak trzeba, jak można a jak chce się żyć ..." ,

                                                    - albo "...gdy skrzydłem cię musną, już jesteś ich bratem. Anioły,
                                                    bieszczadzkie anioły...",

                                                    - "...będziemy smucić się starannie..."

                                                    - i jeszcze o panu, z którym się idzie na wrzosowiska.

                                                    Cudnie było z nimi ( i ze słowami Stachury )wieczór spędzić.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 28.11.05, 23:29
                                                    Szczęśliwatrzynastka:
                                                    dnie dobre ( i dni super ) zawsze poprzedzają te głupie dni niżowe.
                                                    Rozumiem, że jesteś na etapie niżu = czyli wyż przed Tobą.
                                                    Papatki.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 28.11.05, 23:37
                                                    Pożegnam się już z Wami.
                                                    Jutro dalszy dzień biegania za papierami a potem biegiem na pociąg.
                                                    A później dotyk ciepłych łapek mojego ukochanego mężczyzny.
                                                    Idę spać. Dobrej nocy wszystkim.
                                                    Odezwę się w środę wieczorem lub w czwartek.
                                                    Papatki
                                                  • 28.11.05, 23:42
                                                    Mandy:
                                                    Makatki też były.

                                                    Obiecuję:
                                                    listopad 2006r. - Wyśpiewać Poezję [IX] - idziesz ze mną.
                                                    Kupię Ci bilet, odstąpię Ci swoje łóżko, ugotuję obiad, zrobię kolację.
                                                    Tylko ciastka od specjalisty będą.

                                                    Musisz to usłyszeć i zobaczyć!

                                                    Było pięknie = tak:
                                                    koncert od 18:00 do 20:00.
                                                    A od 20:00 do 22:00 śpiewali na bisy ( i cała sala - głośno, ładnie - z nimi ).
                                                    A ładnie, bo:
                                                    dużo młodzieży z Liceum Muzycznego i Akademii Muzycznej= oni potrafią.

                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 28.11.05, 23:48
                                                    Ja Sławka na Śląsku szukałam - a on w innych stonach balował!
                                                    Dlatego go nie znalazłam!
                                                    Ale:
                                                    skoro w Wielkopolsce tak pięknie - to dobrze, że Sławek na Śląsk nie pojechał.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 29.11.05, 00:01
                                                    Ty widzisz co się dzieje?
                                                    Zdjęcie Nieświętego ( tylko w kapeluszu ) otrzymasz.
                                                    Tak sądzę, bo:
                                                    Nieświęty wszystkich nas lubi = to chyba nikogo nie pokrzywdzi, nie ominie.
                                                    A skoro nikogo = to i Ty zdjęcie dostaniesz.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                    P.S.
                                                    Gdyby jednak mnie Nieświęty nie przysłał, to:
                                                    Ty mi cichcem prześlij ( a ja Nieświętemu się nie przyznam, że otrzymałam ).
                                                    I:
                                                    na któryś wypad się zapisz ( Kraków?, Lufki?) = bo my za Tobą bardzo a bardzo i
                                                    już strasznie długo!
                                                    To:
                                                    już zasłużyłyśmy na spotkanio-poznanio-tulinko-serdeczności.
                                                  • 29.11.05, 00:19
                                                    Mandy:
                                                    To wszystko ustalone= na IX będziesz.
                                                    I z innym zaśpiewasz też i to:
                                                    "... wielkie ci dzięki liściu na drzewie za twe piosenki..."
                                                    --
                                                    PApatki
                                                    P.S.
                                                    A nasza Filharmonia jest wspaniała.
                                                    Na Blechaczu = fraki, smokingi,tafty, perły i publiczność bezsłowna (w obliczu
                                                    piękna i potęgi ).
                                                    Na "Wyśpiewać Poezję" = sztruksy, brązy, burości, poczerwienienia i
                                                    pozłocenia , gitary i dusze w bieszczady uciekające.
                                                    Skrajności = a tak blisko siebie.
                                                  • 29.11.05, 00:21
                                                    Duże "B"
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 29.11.05, 08:49
                                                    szkoda ze nie. Witajcie
                                                  • 29.11.05, 11:29

                                                    --Melduję, że poczta na chello mi już działa! Jak postraszyłam Federacją
                                                    Konsumentów to od razu wzięli się do roboty!Nawet do mnie zadzwonili na komórkę!
                                                    Dzień dziś w Warszawie cudowny - lekki mrozek, świeci słoneczko! Aby tak dalej!
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 29.11.05, 12:01
                                                    Witajcie Króliczki Ale mam tempo Na nic czasu Wszystko w swoim czasie opisze tz
                                                    po Mikołaju Kto nie dostał zdjęć z Krakowa a chce to krzyczcie bo się pogubiłem
                                                    A zdjęcie w samym kapeluszu HMMMMMMMM nie chciałbym nikogo zgorszyć Ale jak
                                                    zrobię to dam znać hihihii
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 29.11.05, 22:44
                                                    Nieświety:
                                                    jakie zgorszenie?
                                                    O czym Ty mówisz?
                                                    Bo my mówimy o:
                                                    - aparat kupiłeś ( po to, by zdjęcia robić ),
                                                    - zdjęcia już robić umiałeś ( a teraz do perfekcji dochodzisz ),
                                                    - jesteś MMPB ( a tacy powinni być fotografowani i rozpropagowywani ),
                                                    - wielkość, siłę i piękno należy pokazywać ( bo tego naszemu krajowi brakuje ).
                                                    Więc o co chodzi?
                                                    Masz pokazywać!
                                                    P.S.
                                                    Gdyby coś nie tak na zdjęciu wyszło, to Ci ( po koleżeńsku ) zwrócimy uwagę, że
                                                    aparat zakłamuje ( powiększa lub pomniejsza ).
                                                    A wtedy Ty:
                                                    aparat do reklamacji.



                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 29.11.05, 23:07
                                                    Hanula:
                                                    moim zmartwieniem jest to, że mam zbyt dużo spraw ( swoich i cudzych ) do
                                                    przemyślenio-zrobienia.
                                                    Dlatego:
                                                    jak słyszę, że jeszcze coś winnam, należy , wypada czy warto, to = drgawek
                                                    dostaję i o zniknięciu ( np.w ramionach Neptuna ) myślę.
                                                    Ja:
                                                    - chwilowo nie mam czasu nawet na oddychanie,
                                                    - śniadania zjadam w porze kolacyjnej,
                                                    - do fryzjera nie chodzę a paznokcie ( zamiast obcinać, piłować i malować )
                                                    obgryzam i w rękawiczkach ukrywam,
                                                    - ciast nie piekę ( do specjalisty chodzę ),
                                                    - nie mam czasu się zakochać i nie mam czasu by zapytać czy ktoś mnie ( choć
                                                    na próbę ) pokocha,
                                                    - spać chodzę rano ( i zaraz potem wstaję ),
                                                    - telewizor mi się marnuje ( bo go nie włączam ),
                                                    - nie mam odwagi, by kupić sobie aparat fotograficzny ( bo zdjęciowanie też
                                                    czas zajmuje ),
                                                    - z premedytacją na gg nie wchodzę ( bo albo np. mycie zębów albo gg ),
                                                    - itp. , itd.
                                                    A Ty mi bloga ( mojego ! ) polecasz!!!
                                                    Hanula!!!
                                                    PApatki
                                                  • 29.11.05, 23:51
                                                    Ponieważ:
                                                    lubię młodych, popieram młodych i każdemu ( nieprzemijającej ) młodości życzę,
                                                    to:
                                                    preferuję i polecam fryzurę Nr 10 i 11.
                                                    www.fryzjeranetal.republika.pl/html/galeria_zdjeae.html
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 29.11.05, 23:53
                                                    Parmesan:
                                                    często myślę o sobie ( i inni o mnie) = kiwi.
                                                    Tylko:
                                                    ja nie wiem czy to dobrze czy to źle?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                    P.S.
                                                    Żeby zrozumieć o czym piszę, należy:
                                                    poprosić Parmesana o przytoczenie dowcipu.
                                                  • 29.11.05, 23:57
                                                    Jakie są w Warszawie terminy = zainstalowania ( podłączenia ) do internetu?
                                                    Pytam czy:
                                                    czeka się tydzień, miesiąc czy rok?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                    P.S.
                                                    Bo ja nie wiem kiedy Flo będzie całodobowa?
                                                  • 30.11.05, 01:52
                                                    O której godzinie dyżur kończę?
                                                    Już - czy za godzinę?
                                                    I:
                                                    czy ma być dalej jasno?
                                                    A jeśli jasno, to jak = światło górne czy kinkiet?
                                                    --
                                                    Dobranockowe PApatki
                                                  • 30.11.05, 05:29
                                                    Ale witam wszystkich!TKCO-fryzury wybrałaś ekstra!Na internet w zasadzie czeka
                                                    się 2-4 dni - zależy od operatora.
                                                    Dziś Andrzejki-pora na wróżby! I wróży się właśnie dziś, bo wigilię Andrzeja
                                                    zniósł w 1965 roku Sobór Watykański II. Tak samo jest z Katarzyną - też
                                                    zniesiona wigilia!Jestem taka douczona, bo przeczytałam to we
                                                    wczorajszym ,,Metrze"-wyjaśniał sprawę ks. prof. Czajkowski.Tak więc życzę
                                                    wszystkim, żeby im tylko dobrze się wywróżyło! Sama we wróżby już dawno nie
                                                    wierzę!Nie wróżę, bo żadna wróżba nigdy mi się nie spełniła...a szkoda, bo
                                                    niektóre były fajne...ale jeszcze trochę życia ( mam nadzieję) przede mną!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 28.11.05, 23:49
                                                    Kochana jesteś. Przyjadę na pewno.
                                                    Obiadu i kolacji nie trzeba będzie szykować.
                                                    Poezją będziemy tego dnia żyć.
                                                    I ciastek nie będziesz musiała kupować
                                                    bo całą blachę sernika z brzoskwiniami przywiozę.

                                                  • 28.11.05, 23:31
                                                    Czytając Ciebie westchnęłam
                                                  • 28.11.05, 23:28
                                                    KTCT jakże Tobie dzisiaj zazdroszczę tego przebywania z muzyką i liryką.
                                                    Tak bym chciała ich Makatki usłyszeć. Szczególnie Makatki dla przechodzącej:
                                                    ...na ciebie spojrzeć
                                                    i widzieć cię przez wieki
                                                    jak w wiosennym słońcu
                                                    przymykasz powieki....

                                                  • 28.11.05, 23:02
                                                    Dorotko, trzynastki bywają szczęśliwe, tylko trzeba w nie wierzyć.
                                                    Jeśli masz pakiet Office to POWER PAINT powinien zadziałać automatycznie
                                                    Miłego przeglądania prezentacji :)
                                                  • 29.11.05, 16:46
                                                    Liczę na ten Kraków.
                                                    I na kapelusz:)))))))
                                                  • 29.11.05, 16:57
                                                    Dziękuję 13 za róże!
                                                    KTCO dziękuję za kapitalne wpisy do blogu! A czy myślałaś kiedyś o założeniu
                                                    sobie takiego jakiegoś blogaska? Ja uważam, że jesteś do tego stworzona!Masz
                                                    takie poczucie humoru i klasę!
                                                    Mikołajowi już dziękowałam!

                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 29.11.05, 19:05
                                                    Pisze tu, bo sprawa jest pilna, trzeba natychmiast dac odpowiedz, a Ciebie
                                                    nigdzie nie ma i do tego wlasnie na moich oczach wylaczyl sie GG. PYTANIE JEST
                                                    TAKIE: CZY JESTES W STANIE CWICZYC JEZYK Z KIMS DO POPRAWKI NOWEJ MATURY OD JUZ
                                                    DO POLOWY STYCZNIA CODZIENNIE PO 45-60 MIN. W ZIELONCE? UCZEN JEST LEKKO
                                                    NIEPELNOSPRAWNY, WIEC TRZEBA DO NIEGO DOJEZDZAC.
                                                  • 29.11.05, 19:58
                                                    Niestety,do Zielonki codziennie nie mogę dojeżdżać-nie mam autka, a zimą
                                                    pociągiem itd. Ale dziękuję, że o mnie pamiętałaś!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 29.11.05, 20:05

                                                    -- A ja dziś byłam u fryzjera - podcięłam końcówki, a farba będzie w czwartek w
                                                    wykonamiu mojej koleżanki. Okazało się, że moja pani Anetka ma swoją stronę. Od
                                                    razu po przyjściu do domu zaglądnęłam i zobaczyłam fajną mapkę mojego osiedla,
                                                    którą ściągnęłam!
                                                    Kto chce, niech zobaczy
                                                    www.fryzjeranetal.republika.pl
                                                    Królikowi od razu nie odpowiedziałam, bo się kąpałam.Na gg napisałam, ale nic o
                                                    dojeżdżaniu tam nie napisałaś, przepraszam...
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 29.11.05, 22:33
                                                    Sławek:
                                                    ucieszyło mnie Twoje " szkoda, że nie"
                                                    Ponieważ nie lubię jak żałujesz i nie lubię jak Ci przykro ( a lubię jak
                                                    ćwierkasz i lubę jak przy ognisku dowcipnymi ciętościami sypiesz lub jak w noc
                                                    gwiezdną wtulone ( w Ciebie ) dziewczyny prowadzisz )=dlatego:
                                                    ja się poświęcę ( i inni też ).
                                                    Nasze poświęcenie będzie polegało na:
                                                    dostosujemy się do Twoich wytycznych.

                                                    A Ty wytyczysz:
                                                    - trasę i metę w Bieszczadach,
                                                    - narzucisz kto co bierze i ile czego bierze,
                                                    - wyznaczysz co kto robi i czego robić nie wolno,
                                                    - zobowiążesz uczestników do przestrzegania regulaminu koleżeńskości ,
                                                    lojalności,
                                                    - będziesz szefem.
                                                    Obowiązki zbiorowości?
                                                    Zbiorowość ( = chętnych Bieszczadowania ) - kompromisowy termin ustali.
                                                    O.K.?

                                                    P.S.
                                                    I pamiętaj, że Bieszczadowanie nie może kolidować z rejsem ( Twój jach ).
                                                    Bo na ten rejs już się zapisaliśmy, zostaliśmy ( przez Ciebie ) przyjęci =
                                                    więc się nie wymiguj ( np. Bieszczadami ).

                                                    Drugie P.S.
                                                    Z tą nocą, gwiazdami i dziewczynami w Sławka wtopionymi to:
                                                    ani żart ani przenośnia.
                                                    Tak było (np. w Kazimierzu ).
                                                    Mandy jest świadkiem.
                                                    PApatki
                                                  • 30.11.05, 08:14
                                                    Bieszczady? Hm...
                                                    Witam.
                                                    Dziś pracuję "inaczej", jadę dopiero na 10.00.
                                                    (gaja, dziś w okolice Twojego miejsca zamieszkania, ul. G)
                                                    Tymczasem słucham sobie radia, które nastawił mój mąż
                                                    i złość mnie bierze jak w ciągu godziny trzeci raz słyszę
                                                    piosenkę o Bożym Narodzeniu. Jak dla mnie to o wiele za wcześnie.
                                                    Jestem w stanie zrozumieć handlowców dlaczego trakują nas jak "psy Pawłowa",
                                                    ale radiowcy?
                                                    Miłego dnia życzę.
                                                  • 30.11.05, 10:03
                                                    Też nie lubię ,ale ja słucham Trójki, ona jeszcze piosenek o świętach i BN nie
                                                    nadaje. W Bieszczadach byłam - są przepiękne. 9 dni mieszkaliśmy w Cisnej, a
                                                    stamtąd były wypady. To była ,,zielona szkoła", którą bardzo miło wspominam...
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 30.11.05, 15:28
                                                    Pozdrawiam.
                                                    I proszę mi organizowania nie wciskać, bo ja jestem człek nizin i na górkach
                                                    sie absolutnie nie znam, a na Bieszczadach w szczególności, bo nawet tam w
                                                    poblizu nie byłem :))))
                                                    Ale może bedę? Podobno mozna konno przejechać te górki? Chętnie bym się
                                                    nauczył ;)
                                                  • 30.11.05, 18:02
                                                    Ponieważ Sławek lubi niziny a nie góry ( o czym nie wiedziałam ), to:
                                                    specjalnie dla Sławka poprawkę robię.

                                                    Sławek:
                                                    ucieszyło mnie Twoje " szkoda, że nie"
                                                    Ponieważ nie lubię jak żałujesz i nie lubię jak Ci przykro ( a lubię jak
                                                    ćwierkasz i lubę jak przy ognisku dowcipnymi ciętościami sypiesz lub jak w noc
                                                    gwiezdną wtulone ( w Ciebie ) dziewczyny prowadzisz )=dlatego:
                                                    ja się poświęcę ( i inni też ).
                                                    Nasze poświęcenie będzie polegało na:
                                                    dostosujemy się do Twoich wytycznych.

                                                    A Ty wytyczysz:
                                                    - trasę i metę w na nizinie ( wybór niziny w Twojej gestii )
                                                    - narzucisz kto co bierze i ile czego bierze,
                                                    - wyznaczysz co kto robi i czego robić nie wolno,
                                                    - zobowiążesz uczestników do przestrzegania regulaminu koleżeńskości ,
                                                    lojalności,
                                                    - będziesz szefem.
                                                    Obowiązki zbiorowości?
                                                    Zbiorowość ( = chętni na nizinowanie ) - kompromisowy termin ustali.
                                                    O.K.?

                                                    P.S.
                                                    I pamiętaj, że nizinowanie nie może kolidować z rejsem ( Twój jacht ).
                                                    Bo na ten rejs już się zapisaliśmy, zostaliśmy ( przez Ciebie ) przyjęci =
                                                    więc się nie wymiguj ( np. nizinowaniem ).

                                                    Drugie P.S.
                                                    Z tą nocą, gwiazdami i dziewczynami w Sławka wtopionymi to:
                                                    ani żart ani przenośnia.
                                                    Tak było (np. w Kazimierzu ).
                                                    Mandy jest świadkiem.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 30.11.05, 18:20
                                                    Mandy:
                                                    ze Sławkiem to my tylko na jacht i na nizinę ( nie wiem jaką - Sławek jeszcze
                                                    nie określił ).
                                                    A Bieszczady?
                                                    Może zaczekamy do stycznia ( bo wtedy u kabe.wawa będzie po kłopotach ) - to
                                                    nam kabe.wawa odpowie na bieszczadowe pytania ( omyłkowo Sławkowi zadane ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 30.11.05, 23:27
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 01.12.05, 06:57
                                                    Ja to mam pecha jeśli chodzi o rybki! Wstałam o 4 do wc i coś mnie do nich
                                                    ciągnęło. Poszłam więc do drugiego pokoju, a tu w akwarium tylko połowa wody!
                                                    Reszta na półce , zalała mi książki. Myślałam, że to filtr mi wysiadł, a tu się
                                                    okazało,że akwarium pękło jakby ktoś je nożem przekroił! Wpadłam w panikę co ja
                                                    zrobię ze stworzeniami bożymi? Słoików w domu brak! No i jest! Jest filtr do
                                                    wody britta, szklany, którego nie używam od czasu otworzenia u mnie ujęcia wody
                                                    oligoceńskiej! Tak więc ryby mają nową siedzibę (tymczasową). Ja to nie mogę
                                                    mieć chwili spokoju, wciąż coś się dzieje!
                                                    Miluteńkiego dzionka dla wszystkich!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 01.12.05, 08:52
                                                    Dobrego dnia !!!!!!!!!!!!!
                                                  • 01.12.05, 11:38
                                                    slawek004 napisał:

                                                    > Dobrego dnia !!!!!!!!!!!!!

                                                    Dobrego oświetlonego dnia :)
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 01.12.05, 12:02
                                                    Hanula:
                                                    to Ty wstawaj ( do WC ) nie o 4:00 a o 3:00 ( a nawet o 2:00 ) = wtedy straty
                                                    będą mniejsze.
                                                    Mówisz, że pękło ( samo pękło ).
                                                    Nie.
                                                    To rybki ( siłą woli ) je rozpiep..., bo:
                                                    dosyć miały tego kręcenia się w kółko.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 01.12.05, 12:05
                                                    Tu, ciut wyżej, leci mi reklama filmu "Jak w niebie".
                                                    Cudny tutuł.
                                                    Był ktoś?
                                                    Muszę pójść?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 01.12.05, 12:33
                                                    Krzyki jakieś ( znowu ) słyszę.
                                                    Tym razem o uniewinnienie chodzi.
                                                    Ja się nie znam, ja tam nie wiem = kto i o co i za co i dlaczego.
                                                    Ale:
                                                    jak ktoś krzyczy, że ktoś inny kumpli ochrania, to ja sobie myślę tak:
                                                    - ja swoich kumpli ochraniam ( a co = swoich wrogów mam ochraniać a kumplom
                                                    dowalać?),
                                                    - kumpla mam porzucić w potrzebie?,
                                                    - jak mi coś nie wyjdzie, nawet jak coś spieprzę, to mi kumple palcem grożą i w
                                                    łeb stukają ( ale i pomagają ).
                                                    Dlatego:
                                                    nie krytykuję kumpelstwa ( przyjaźni, miłości,itp ).
                                                    P.S.
                                                    Ale naruszanie prawa ( jeśli jest ) krytykuję.
                                                    Natomiast:
                                                    Jeśli ( w granicach prawa ) mogę kumpla uniewinnić = to to zrobię.
                                                    Jakaś różnica między kumplem a obojętniakiem czy wrogiem musi być.
                                                    I:
                                                    ja mówię o kumplowaniu się a nie o żadnych opcjach czy frakcjach.
                                                    Oraz:
                                                    jak będę prezydentem to np. Sławka uniewinnię.
                                                    I proszę by Sławek ( jak będzie prezydentem )też mi po kumpelsku pomógł.
                                                    Bo kumpelstwo do kumplowania się zobowiązuje.
                                                    Papatki.
                                                    P.S.
                                                    Obecny Prezydent nie jest moim kumplem.
                                                    Ja staję w obronie zasad kumpelskich a nie Prezydenta.
                                                  • 01.12.05, 12:37
                                                    Dziękuję.
                                                    Może Wasze życzenia na mnie zaczną działać od 12:40.
                                                    Oby.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 01.12.05, 12:47
                                                    Kiedy sie jest prezydentem i dziala sluzbowo w czyjejs sprawie, to ten ktos
                                                    jest osoba , ktorej sprawa nalezy sie zajmowac, a nie kumplem. Bedac
                                                    przewodniczaca Sadu Kolezenskiego wykluczymam ze Stowarzyszenia Tlumaczy
                                                    kumpele, ktora postapila nieetycznie, nieuczciwie, narazila na szwank dobre
                                                    imie tlumaczy i calego Stowarzyszenia..........Kieruje sie w takich sprawach
                                                    poczuciem sprawiedliwosci i wszelkie kumoterstwo, uklady /bo to jest uklad/,
                                                    przekupstwo nie wchodza w gre, to bylo zreszta przyczyna wybrania mnie na
                                                    zjezdzie tlumaczy na te funkcje. Jesli tak jest w malym Stow. Tlum., to co
                                                    dopiero powinno byc u prezydenta panstwa? Jasne, ze jesli ulaskawi hurtem 10
                                                    czy 100 proszacych go o to, to zapewne w tej grupie moze sie znalezc i Sobotka
                                                    i Kalisz, ale ulaskawienia sa wybiorcze, wiec wybranie sposrod innych akurat
                                                    kumpli......?
                                                  • 01.12.05, 13:09
                                                    Rozumiem.
                                                    A mimo to jak bedę prezydentem to swego kumpla uniewinnię ( jeśli tylko prawo
                                                    mi na to pozwoli ).
                                                    Bo ja bardzo sobie cenię kumplostwo i dla kumpla potrafię być odważna.
                                                    I:
                                                    nie dla każdego mi się chce i nie dla każdego warto być odważną.
                                                    I nie każdego biorę na kumpla.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 01.12.05, 13:15
                                                    Skoro tak, KTCT, to moze na wszelki wypadek nie powinnas zostawac prezydentem?
                                                    Buziaczki!!

                                                    A tak gwoli scislosci : z mojej wiedzy , ktora posiadlam podczas tlumaczen dla
                                                    roznych instytucji wymiaru sprawiedliwosci, w tej , bulwersujacej caly kraj
                                                    sprawie ,zdaje mi sie, ze nie zachodza przeslanki umozliwiajace przeprowadzenie
                                                    procedury ulaskawiajacej. Wiec za chwile moze sie okazac, ze w ogole nie ma o
                                                    co kopie kruszyc.

                                                  • 01.12.05, 13:24
                                                    Ja prezydentem = o nie!
                                                    Wszelkie nielojalności są nie na moje nerwy i nie na moje poglądy.
                                                    A procedura ułaskawiająca?
                                                    Są akty prawne, są prawnicy.
                                                    Niech się toczy zgodnie z literą prawa.
                                                    Ja tylko o kumplowaniu się mówię.
                                                    Kumpel ma być po stronie kumpla, matka po stronie dziecka, mąż po stronie żony
                                                    ( i odwrotnie ) itp.
                                                    Świat nie ma stawiać na głowie a więzy społeczne mają być trwałe i
                                                    zobowiązujące.
                                                    Tak sądzę.
                                                    I z takimi poglądami jest mi dobrze.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 01.12.05, 13:39
                                                    Hanula:
                                                    Jak zostanę prezydentem a Ty:
                                                    na jakimś wiecu będziesz pyskowała ( a nie biła, pluła, kopała czy strzelała )
                                                    i za to pyskowanie zostaniesz skazana ( np. ,nawiązka 8 tyś.zł ) - to ja Cię
                                                    uniewinnię.
                                                    I:
                                                    nawiązkę na darowiznę zamienisz ( Ty sama ).
                                                    Ale w rejestrze skazanych nie będziesz.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                    P.S.
                                                    tak do Ciebie piszę, bo czy to wiadomo co i na którym wiecu wywiniesz?
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • 01.12.05, 14:19
                                                    Hanula:
                                                    zapomniałam dodać, że:
                                                    jeśli mnie się przytrafi na jakimś wiecu pyskować ( a nie bić, pluć, kopać czy
                                                    mordować ), to:
                                                    Ty też stań po mojej stronie = bym nie była w rejestrze skazanych ( obok
                                                    morderców i terrorystów ).
                                                    A o nawiązkę się nie martw = 8 tyś. wpłacę jako darowiznę.
                                                    To co?
                                                    Mogę na Ciebie liczyć?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 01.12.05, 15:29
                                                    Przyjaciele zawsze znajdą u mnie pociechę , schronienie czy co innego, czego im
                                                    potrzeba!Mam ich mało, ale solidnych!Całe KRÓLIKOWO Z GÓRY UŁASKAWIAM! A jeśli
                                                    chodzi o naszego, szkoda,że jeszcze tylko trochę prezydenta ( z tym szkoda
                                                    możecie się ze mną nie zgadzać!)to chyba raczej nic nie zdziała, że to tylko
                                                    taki gest...na pożegnanie.A jeśli chodzi o winność czy niewinność p.Sobotki, to
                                                    się nie wypowiadam, bo na rozprawach nie byłam!
                                                    Rybki szczęśliwie zostały przewiezione do akwarium do mojego wnuka-bardzo się
                                                    ucieszył! A dla mnie pozostanie mój ptak-głuptak, czyli złośliwa papuga nimfa o
                                                    imieniu Kuba! Zdewastował mi kuchnię po remoncie, ale i tak go wypuszczam z
                                                    klatki, bo po prostu go kocham...a miłość wszystko tłumaczy i wybaczy...
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 01.12.05, 15:35
                                                    Za godzinkę wpadnie do mnie koleżanka farbować mi włoski - na jutro będę
                                                    śliczniutka, jeśli chodzi o głowę.
                                                    KTCO - kocham cię ogólnie, a szczególnie za kapitalne komentowanie moich wpisów
                                                    do blogu. Resztę zresztą też kocham, a co mi tam! Ma sie ten grst!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 01.12.05, 16:01
                                                    Hanula:
                                                    no to się zachowałaś ładnie. Dziękuję.

                                                    I:
                                                    napisałaś "... to tylko taki gest... na pożegnanie ".
                                                    Ale:
                                                    - jak często takich gestów brakuje,
                                                    - jak często ludzie czekają na gesty znajomych, przyjaciół ... i czekają,
                                                    czekają, czekają....
                                                    --
                                                    PApatki
    • 01.12.05, 22:10
      Wybieram się się do Pragi samochodem zięcia Ale obiło mi się o uszy że musi być
      właściciel pojazdu żeby granicę przekroczyć i czy konieczne jest AC?
      --
      Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

      smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
      • 01.12.05, 22:29
        Nieświęty
        z przykrością informuję:
        nie mam żadnego pojęcia w sprawie i na temat.

        Natomiast mogę udzielić informacji o tym, czym się dzisiaj zajmowałam:
        -dozowniki mydła w płynie i mydła w pianie,
        -podzielić się wiedzą o płynach dezynfekcyjnych i profesjonalnych środkach
        chemicznych,
        - opowiedzieć o rodzajach ( i parametrach ) zmywarek gastronomicznych,
        - udzielić rady jaką masę samopoziomującą zastosować,
        - podpowiedzieć gdzie i jak kupić bony paliwowe przedpłacone,
        - oraz jak i gdzie zamówić " Umowy i formularze".
        Mogę też podpowiedzieć jak się zupę pieczarkową gotuje - ale to każdy wie.
        PApatki
        • 01.12.05, 22:31
          Nieświęty:
          czy TY czasem nie umówiłeś się w Pradze z tymi samymi ludźmi co w Krakowie?
          --
          PApatki
        • 01.12.05, 22:37
          Mikołaju!Ja też niestety nie wiem!Ale wiem, że teraz farby do włosów noszą
          piękne nazwy; moja - rozświetlony bursztynowy blond, ale sobie poczytałam i
          wyobrażam kolor; różany blond, złota miedź, jesienny kasztan,brazylijski
          orzech, gorzka czekolada (!), cynamonowy brąz, popielaty blond perłowy. Musze
          iść jutro do sklepu i poodlądać pudełeczka ze zdjęciami, bo mnie te nazwy
          zaintrygowały. A nieswiety to nie może nigdzie się ruszać, bo kto nam
          przyniesie prezenty? Ja chce cos dostać, proszę...Nie opuszczaj nas!
          --
          Ale wkoło jest wesoło!
          • 01.12.05, 22:39
            A swoją drogą, to jestem ciekawa, co będzie z tym moim kolorem jutro, jak mi
            włosy wyschna na nieszczęsnych wałkach?
            --
            Ale wkoło jest wesoło!
            • 02.12.05, 22:00
              Jadę do Pragi na dwa dni to raz
              Dopiero 14 [czyli po Mikołaju]to dwa
              Na spotkania umawiam się już tylko z Królikami to trzy
              Czytam wszystko na szybko bo czas diabli wzięli to cztery
              I dlatego nie wpisuję nic do blogu hanuli ani do swojego to pięc
              A po za tym to jest fajnie wesoło bo lubię być zajęty
              Ktct dzięki jesteś super całuski w
              --
              Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

              smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
          • 01.12.05, 22:42
            KTCO - to ty dziś robiłaś za biuro wszelkiej informacji!Gratulacje!
            --
            Ale wkoło jest wesoło!
      • 01.12.05, 22:50
        Wrzuć to pytanie na forum auto-moto, a nie tu, gdzie same baby-profanki:)
        • 01.12.05, 23:05
          Hanula:
          ja nie za info-biuro robiłam.
          Ja to dzisiaj kupowałam ( a przed kupnem się douczyłam).
          Np.
          zmywarki gastronomiczne studiowałam kilka dni.
          Mało jak na studiowanie ale wystarczyło, by pojąć kto i co zachwala.
          PApatki
        • 01.12.05, 23:06
          Flo ( jak zwykle ) ma rację.
          --
          PApatki
          • 01.12.05, 23:08
            kabe.wawa:
            jak Ci jest?
            Pozdrowionka i PApatki.
            • 01.12.05, 23:59
              ktotocoto napisała:
              > kabe.wawa:
              > jak Ci jest?

              Tak sobie, ale jestem dobrej myśli.
              Ponieważ na razie nie mogę nic zmienić w moim życiu, to postanowiłam
              zmienić chociaż perfumy. Dzis po pracy 'schodziłam nogi' po różnych
              perfumeriach, nawąchałam się różności, ale na nic się jeszcze nie zdecydowałam.



          • 01.12.05, 23:09
            wloba:
            Ty jeździsz i jeździsz a my nawet nie wiemy czy opony zimowe założyłaś?

            PApatki
            • 02.12.05, 00:17
              Oj, ktotocoto, ja starałabym się, aby moi przyjaciele nie wikłali się w jakieś
              nieczyste sprawy, aby później nie było dwuznacznych sytuacji. Zawsze można komuś
              cos wytłumaczyć, wyperswadować, zapobiec, w najgorszym wypadku nie mianować go
              ministrem - jeśli jest człowiekiem o słabym charakterze. Ale u nas to tak jest:
              urzędnicy państwowi najwyższego szczebla to przede wszystkim kolesie.
              Teraz mamy zmianę warty.
              Najbardziej przykre jest to, że politycy nie traktują swojego zajęcia jak misji
              wobec narodu, jak służby, a przede wszystkim obejmując stanowisko liczą na
              bardzo wymierne korzyści.
              • 02.12.05, 00:21
                Dobranoc, śpijcie spokojnie.
                I nie chrapać proszę, bo to niezdrowo!
              • 02.12.05, 00:48
                Ucieszyłam się, że po sklepach łaziłaś i wąchaniem się zajmowałaś.
                Ponoć jak człowiek wącha to mniej o smutnych rzeczach myśli.
                Zwykłe wąchanie ( przez swe niezwykłe działanie ) nawet mądrą nazwę dostało
                ( aromaterapia).
                Mnie aromaterapia też pomaga.
                Tylko nie wiem dlaczego pomaga mi wyłącznie w przypadku drogich perfum.
                Śmiem twierdzić, że im droższe, tym bardziej mi pomagają.
                P.S.
                Te polityczne smutności to Ty nie czytaj.
                Mnie się tak wyrwało i napisało - ale to nie miało być o polityce tylko o tym,
                że kumpel broni kumpla. I o tym, że ja też bym kumpla mianowała a nie kogoś
                obcego ( bo ja preferuję kumpli a nie cudzych czy obcych ). Oraz o tym, że moi
                kumple są ludźmi a nie aniołami.
                No i dlatego mi się wyrwało, że nie lubię sensacyjek i nagonek ( na nikogo ).
                I jeszcze mi się przypomniało jak Papież nas nauczał i jak zryw narodowy
                zrobiliśmy ( gdy Papieża zabrakło ).
                I jak szybko nauki poszły w las.
                Ale:
                Ty o perfumach pomyśl = to i milsze i lepsze od polityki.
                Ja też w myślenie perfumowe wchodzę = myślę co dziecku ( pod choinkę ) kupić.
                Pozdrawiam Cię
                i PApatkuję.
                • 02.12.05, 00:53
                  Perfumy to mi się też kojarzą z strefą bezcłową.
                  A strefa bezcłowa z a-ską mi się skojarzyła.
                  Ciekawe czy a-ska planuje w tej strefie aromaterapię?
                  --
                  PApatki
                  • 02.12.05, 00:57
                    Życzenia proszę sobie wybrać w/g indywidualnych potrzeb.
                    --
                    PApatki
                    • 02.12.05, 05:26
                      Wstałam ( choć nie mam akwarium ).
                      Jest tak, jak wczoraj rano było = ciemno za oknem.
                      Kawę sobie ( poranną )wypiję.
                      Muzyki posłucham.
                      Może jajka ( po wiedeńsku ) zjem?
                      A potem sobie do pracy pójdę - wesoło podśpiewując ( bo gwizdać nie potrafię ).
                      Miłego wszystkiego.
                      --
                      PApatki
                      • 02.12.05, 08:04
                        Ja też wstałam wcześnie,
                        ale na gazete nie mogłam się długo dostać.
                        Światła jeszcze nie gaszę, bo tak jakoś ciemno.
                        Dziś mam wolny dzień = dobrze, bo auto jeszcze u blacharza-lakiernika.
                        Może dziś-jutro je odzyskam z powrotem.
                        Zaraz zamieniam się w "panią ze złotymi zębami"
                        tzn. będę porządki przedświąteczne uskuteczniać (okna, podłogi itp.)

                        Strefa bezcłowa zbliża się małymi kroczkami,
                        bliziutko już jest
                        i oczywiście aromaterapia jest punktem obowiązkowym!
                        Miłego dzionka :)))
                        --
                        grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                        • 02.12.05, 08:36
                          Już jestem w domowych pieleszach.
                          Witam wszystkich serdecznie.
                          Wyjrzałam przed chwilą przez okno.
                          I tak się zastanawiam czy to mgła za oknem czy
                          moje szyby takie przydymione bo dawno nie myte.
                          Biorę się więc za ich umycie a potem za pieczenie
                          piernikowych aniołków, choinek, koników, gwiazdek,
                          jabłuszek i gruszek. Przy okazji przyjemną
                          aromaterapię będę miała.
                          Jak wszystko wykonam to zrobię sobie przyjemność.
                          Ze szklanką piwa zasiądę przed komputerem
                          i zawitam na forum. Wszystkie nowe posty przeczytam
                          gdyż trochę się pogubiłam. I ślad swój zaznaczę.
                          Pieknego dnia wszystkim życzę.
                          • 02.12.05, 09:26
                            A ja dziś wstałam po 7 i od razu do łazienki popędziłam i...Kolor włosów ciutkę
                            ciemniejszy, ale jak jest to bursztyn, i to rozświetlony,to ja jestem pekińczyk!
                            Włążę pod stół i szczekam!Ale odrostów nie mam!A to najważniejsze!
                            --
                            Ale wkoło jest wesoło!
                            • 02.12.05, 09:27
                              Witam Mandy, a kabe niech się trzyma!Milutkiego dzionka dla wszystkich!
                              --
                              Ale wkoło jest wesoło!
                              • 02.12.05, 09:45
                                tygodnia i .... :)
                                • 02.12.05, 16:51
                                  Witam wszystkich!!
                                  Za mną pracowity tydzień a i ten następny do nudnych należeć nie będzie!
                                  Musiałam nadrobić prawie tygodniowe zaległości w czytaniu postów!
                                  Ale już przeczytałam ,ufff!!!
                                  Jeżdżę teraz prawie codziennie, nawet raz jechałam do Warszawy w jedną stronę,
                                  ale przyznam szczerze, że ciągle jak siadam za kierownicą to żołądek mam tak
                                  bliżej pięt.
                                  KTCT, opony zimowe oczywiście założyłam, tzn. mechanik, ale sama osobiście do
                                  niego pojechałam.
                                  Pozdrawiam wszystkich gorąco i dziękuję za zdjęcia!!!
        • 02.12.05, 22:02
          Jakie baby profanki tu są same wędrowniczki podróżniczki i włóczykije hehe
          --
          Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

          smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
          • 02.12.05, 22:24
            piekę i piekę i końca nie widać.
            Za dużo ciasta zrobiłam (podane proporcje x 3).
            Do północy chyba nie skończę.
            A w domu tylko jedno piwo.
            Dorotko jestem ciekwa czy Tobie zmiękły.
            Moje po wystygnięciu robią się twarde jak kamień,
            • 02.12.05, 22:33
              A w ogóle to muszę się pochwalić.
              Jestem bardzo pracowity Królik. Jak nigdy.
              Przynajmniej dzisiaj. Okna pomyłam.
              Zasłonki do kuchni uszyłam i u fryzjera byłam.
              To chyba przez to, że w radiowej Trójce
              już świętami pachnie. Jak na mój gust
              to stanowczo za wcześnie. Ale lepsze to od polityki,
              która ostatnio mi bokiem wychodzi.
              • 02.12.05, 23:43
                Mandy Kochana i pozostale moje kroliczeta!! Pierniki miekna i kruszeja ok. 2
                tygodni, wszedzie w przepisach mowi sie , nie na darmo, ze pierniki trzeba
                robic dosc dlugo przed BN. Badzcie wiec dobrej mysli i nabierzcie cierpliwosci,
                do BN beda akurat do jedzenia, pyszne , miekkie, rozplywajace sie w ustach, nie
                pozalujecie!! A Ty Mandy jeszcze zaplaczesz, ze nie zrobilas 5-krotnej ilosci
                ciasta. Dobranoc!!
                • 02.12.05, 23:54
                  Ostatnią partię włożyłam do piekarnika.
                  Już żałuję, że nie zrobiłam 5-krotnej ilości.
                  Smaczne są. Jutro czeka mnie lukrowanie.
                  Dzięki Króliku za przepis.
                  • 03.12.05, 00:27
                    wszystkim życzę
                    • 03.12.05, 01:49
                      dziekuje za Krystyne Jande.
                      • 03.12.05, 10:13
                        Jako,że wszystkie jesteśmy milośniczkami psów polecam do przeczytania]
                        www.krystynajanda.net/?selected=1&action=changeView
                        Hanula ma rację. Wpis jest rewelacyjny.
                        Miłego dnia wszystkim życzę
                        • 03.12.05, 10:24
                          Mandy, dzięki piękne za @ o B, odpiszę wieczorem, bo teraz nie mam czasu.
                          Dziś mam bardzo "gospodarczy dzień", nie wiem czy uda mi sie zrobić wszystko, co
                          zaplanowałam - a i o piernikach myślę, wyjęłam nawet foremki.
                          Wpadłam tylko na chwilkę, aby Wam napisać że dziś mamy
                          Ogólnopolski Dzień e-Maila.
                          Tak przynajmniej przed chwilą usłyszałam w radio, którego teraz słucham. Trójka,
                          to też moje ulubiona stacja, ale jak słyszę Waglewskiego albo Janerkę kolejny
                          raz w ciągu krótkiego czasu, ta się przełączam. Teraz słucham RdC, ale innych
                          stacji też słucham, z wyjątkiem RM.
                          Pozdrawiam i miłego dnia życzę.
                      • 03.12.05, 10:41
                        Tak sie ucieszylam, ze przyszlas do nas i co ja widze, dwa no cztery slowa do
                        Mandy, a my??? Nie badz taka, napisz cos wiecej!!
                        • 03.12.05, 12:19
                          Hanula:
                          Targi Książki = dzisiaj/jutro w Pałacu Kultury.
                          Chcą mi dać książkę /gratis/.
                          Ale ja ani dzisiaj ani jutro do Warszawy nie jadę.
                          Może Ty się na Targi wybierasz = to sobie moją książkę odbierzesz?
                          @ Ci posłałam = co i gdzie i jak.
                          P.S.
                          Hanula:
                          Ale ewentualnych reklamacji w sprawie treści, rysunku na okładce, wielkości
                          trzcionki czy jakości papieru = nie przyjmuję, bo:
                          ja ani autor ani wydawca.
                          -------
                          PApatki
                          • 03.12.05, 12:37
                            Takie pierniczki kupuję: KOPERNIK-Toruń.
                            Polecam je wszystkim tym, którzy (jak ja) mają lęk piekarnikowy.
                            --
                            PApatki
                          • 03.12.05, 12:46
                            Mówicie, że okna trzeba myć.
                            Może wieczorem ( albo w nocy ) się zabiorę.
                            Teraz zaległości minionej nocy nadrabiam, bo:
                            wczoraj kogoś usypiałam.
                            Sama zasnełam prędzej.
                            Rano się obudziłam - zdziwiona:
                            - komputer chodzi a pralka milczy,
                            - balkon otwarty ( zimno okrutnie ),
                            - kurczak w rosole ( tak na pyk,pyk nastawiony ) rozgotowane ma kości i wodę
                            cała wypitą ( ale się nie przypalił! ),
                            - za oknem jasno,
                            - ja się wyspałam!
                            --
                            PApatki
                            • 03.12.05, 13:00
                              Wieczorem zajrzę.
                              Teraz wychodzę.
                              Do sklepu pójdę.
                              Kupię kurczaka.
                              --
                              PApatki
                              • 03.12.05, 13:33
                                Dziewczyny jeżeli macie czas to włączcie telewizor na TVP1. Wspaniały teatr pt.
                                Zazdrośc w reżyserii K.J. Jeżeli macie dużo roboty nie trzeba jej oglądać.
                                Wystarczy słuchać.
                                • 03.12.05, 14:22
                                  bo wczoraj też miałam dzień gospodarczy: 4 okna umyłam,
                                  podłogi Pronto potraktowałam,
                                  2 łazienki gruntownie posprzątałam,
                                  dwa prania nastawiłam i rozwiesiłam,
                                  zakupy cotygodniowe zrobiłam;

                                  a po południu u fryzjera byłam
                                  i za bal sylwestrowy przedpłatę uiściłam.

                                  Nieswiety:
                                  zazdroszczę Ci wycieczki do Pragi,
                                  Praga jest super!
                                  Ostatni raz byłam dwa lata temu,
                                  latem, jak był koncert Rolling Stones'ów,
                                  super, hiper, extra, czadowo było - tańczyłam na moście Karola :)
                                  życzę Ci równie udanego pobytu!

                                  P.S. Nareszcie jestem ponownie zmotoryzowana,
                                  mała rzecz a jak cieszy :))
                                  --
                                  grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                  • 03.12.05, 17:47
                                    Zajrzałam = żeby wiedzieć, co robić ( bo ja Was podglądam i potem naśladuję ).
                                    - wzorem Mandy; piernikami się zajełam (kupując kurczaka kupiłam też Katarzynki
                                    i sprawdziłam = miękkie są ),
                                    - wzorem a_ski: wylizałam łazienkę - ale tylko jedną ( bo drugiej nie mam ).
                                    Za to prania zrobiłam nie dwa a cztery.
                                    Z własnej inicjatywy po drabinie skakałam = szafki kuchenne ( u góry myłam ).
                                    Nie opowiem jak tam wytglądało!
                                    Może powinnam kuchenkę gazową na elektryczną wymienić?
                                    I tyle:
                                    do kuchni wracam. Lodówkę rozmrażam i przy okazji oglądam ile dziwnych skarbów
                                    w niej mam.
                                    -
                                    PApatki
                                    • 03.12.05, 17:51
                                      Mandy:
                                      o 13:33 wskazówki dawałaś.
                                      A ja je teraz przeczytałam.
                                      Znowu coś przegapiłam!
                                      Tak własne życie na bzdury przeznaczam a rzeczy ważne ( lub fajne ) omijam.
                                      --
                                      PApatki
                                    • 03.12.05, 17:56
                                      Sławek się wycwanił = i zamiast życzeń porannych i wieczornych dał życzenia
                                      całotygodniowe.
                                      Sławek w dawce 1 x na tydzień?
                                      Przecież nawet w dawce 2 x dziennie to mało!
                                      --
                                      PApatki
                                      • 03.12.05, 18:47
                                        No to w końcu i ja do WAS dobiłam!Dobry wieczór! Miałam dziś wspaniały dzień, a
                                        jeszcze się nie skończył 1) odpisała mi K. Janda- któtko, ale serdecznie! 2)
                                        odpisała mi Beata Pawlikowska, akurat wtedy, kiedy była z Mannem i dziećmi w
                                        TV -programy nagrywane są wcześniej. Oglądała mój blog, bo rekomendowałam jej
                                        ostatnią książkę. My tak raz na 3 miesiące wymieniamy emalie 3)dostałam śliczny
                                        i własnoręcznie robiony obrazek od znajomej, którą poznałam blogując ( od razu
                                        go sfotografowałam i umieściłam w blogu)4)dostałam kamerę internetową, która
                                        też robi zdjęcia i filmy!Teraz muszę czytać instrukcję i zainstalować.
                                        KTCO-zaraz idę na pocztę i dam ci znać, co dalej. Ja dziś nie mogłam za nic z
                                        roboty się wziąć, bo dziś w godz. 9-13 i 15-22 u mnie kolęda. Do tej pory
                                        czekam na księdza i już zaczynam się złościć-czy nie można jakoś uściślić
                                        czasu!? Jak jest u WAS?
                                        --
                                        Ale wkoło jest wesoło!
                                        • 03.12.05, 18:58
                                          KTCO-już wróciłam z poczty, najpierw byłam w gazecie, a ty wysłałaś na interię.
                                          Ale znalazłam, ale już wydrukowałam, ale jutro pójdę tzn.pojadę i książeczkę
                                          odbiorę. Dobrze, że można rano, bo po południu idę do Basi na
                                          imieninki=dziękuję ci bardzo=ze wszystkiego zdam relację=szkoda, że nie
                                          przyjedziesz.
                                          --
                                          Ale wkoło jest wesoło!
                                          • 03.12.05, 19:47
                                            A księdza nadal nie ma...
                                            polecam
                                            www.beatapawlikowska.com
                                            Wspaniała strona wspaniałej kobiety!
                                            --
                                            Ale wkoło jest wesoło!
                                            • 03.12.05, 20:38
                                              • 03.12.05, 21:17
                                                Właśnie ksiądz wyszedł!U mojej córki już zaczęli od 5 listopada!U kuzynki na
                                                Stegnach chodzą w normalnym czasie, ale co dwa lata. W każdej parafii inny
                                                obyczaj.
                                                --
                                                Ale wkoło jest wesoło!
                                                • 03.12.05, 21:37
                                                  Co "wieś" to inna pieśn :)
                                                  --
                                                  Mawyr <o>
                                                  M.W.
                                                  Weź do ręki kamień zielony …
                                                • 03.12.05, 21:38
                                                  dobry wieczór. Mam teraz wieczór odpoczynkowy, choć roboty huk, no ale chyba
                                                  jakoś się powstrzymam? ;)
                                                  • 03.12.05, 21:57
                                                    Slawek, podzielam Twoje zdanie. Robota jakas zawsze sie znajdzie, w domu
                                                    szczegolnie.
                                                    Czy ty naprawde nie miałbyś ochoty pojechać na wycieczkę w Bieszczady, na taką
                                                    naszą, z Krolikarnią, np. z bazą w Ustrzykach Górnych albo w Dwerniku?
                                                    Czy aż takim jesteś nizinnym człowiekiem?
                                                  • 03.12.05, 22:00
                                                    I pooglądac strusie w leśniczówce ??
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 03.12.05, 22:07
                                                    Preferuję inne okazy, nie mylic z okazjami.
                                                  • 03.12.05, 22:16
                                                    Czasu nie mam, bo muszę się nacieszyć.
                                                    Zdjęcie dostałąm.
                                                    To jest zdjęcie na które czekałam ( ale myślałam, że nie dostanę ).
                                                    A dostałam.
                                                    To je sobie 16 lub 18 razy pooglądam ( bo mi sie podoba i pani przy czerwonym
                                                    samochodzie i pan w ciemnych okularach ).
                                                    A potem kawę wypiję, na balkon też wyjdę.
                                                    Jak deskę do prasowania schowam = to sprawdzę czy u Was jest postęp w sprawie
                                                    Bieszczadowania.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 03.12.05, 22:23
                                                    kabe.wawa:
                                                    prasowanie leniuchowaniem nazwałam by mieć choć uługę lenistwa.
                                                    Mogę to prasowanie przerwać - ale i tak nie mam gdzie usiąść = bo na fotelu
                                                    jest prasowanie.
                                                    I, o zgrozo, koszule męskie prasuję.
                                                    Właściciel koszul jest sprytny:
                                                    - twierdzi, że nie umie prasować.
                                                    Jak chciałam być sprytniejsza i mu nie wyprasowałam - myśląć - będzie musiał
                                                    sam, to:
                                                    on wygniecioną ubrał i poszedł do lekarza !
                                                    Tym mnie rozumu nauczył = prasuję.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 03.12.05, 22:29
                                                    Kabe.wawa:
                                                    to może Ci się uda obu Panów zbałamucić.
                                                    Jednego na konie naciągnij a drugiego na sprawdzanie czy strusie zimę przeżyły.
                                                    Wiesz, kabe.wawa:
                                                    dwóch facetów to nie jest dużo = może jakoś z nimi wytrzymamy.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 03.12.05, 22:32
                                                    spoko:) ja się tylko koniami zajmę. To chyba take duże psy? ;)
                                                  • 03.12.05, 22:37
                                                    Ja bardzo a bardzo proszę, by mi ktoś referencje wystawił.
                                                    Bardzo dobre potrzebuję i o treści = jest wspaniała, nadaje się do i do i do i
                                                    polecamy.
                                                    Bo:
                                                    Sławek jak będą konie ( i w dobre towarzystwo ) = gotów jest wylądować w
                                                    Bieszczadach.
                                                    Ja też chcę w Bieszczady - ale nie mam referencji.
                                                    A bez referencji to nie wiem czy się załapię.
                                                    Proszę o referencji i to takie, by Sławka przekonały.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 03.12.05, 23:02
                                                    Pococireferencje?
                                                  • 03.12.05, 23:12
                                                    No właśnie. Po co? Przecież my wszyscy z Tobą chętnie wszędzie pojedziemy. Rzuć
                                                    tylko hasło a sama się przekonasz. Przypuszczam, że Sławek też. Te konie to
                                                    tylko mała kokieteria. A o Bieszczadach można pomyśleć serio. Ciągnie mnie tam.
                                                  • 03.12.05, 23:20
                                                    W Bieszczadach byłam w czerwcu ub. roku. Zwiedziłam Lesko, Cisnę, Komańczę,
                                                    Zagórz. Połaziłam po Połoninie Wetlińskiej i Caryńskiej. I zakochałam się w
                                                    nich. Kabe spowodowała, że od wczorajszego poranka znowu do Bieszczad wzdycham.
                                                    Bazę noclegową miałam właśnie w Polańczyku. Była cisza i spokój - moze dlatego,
                                                    że przed sezonem.
                                                  • 03.12.05, 23:23
                                                    Sławek koniki by mógł sobie w Wołosatem pogłaskać. Jest tam piękna stadnina
                                                    koni huculskich. Ptrzypuszczam, ze nawet by mógł sobie na takim koniku
                                                    pojeździć.
                                                  • 04.12.05, 00:22
                                                    Wróciłam z krótkiego spaceru. Jak pięknie się zrobiło. Biało i cicho. Dobrej
                                                    nocy.
                                                  • 04.12.05, 05:53
                                                    I DUŻO zdrówka i poczucia humoru!Buziaczki!
                                                    Witam-ciemno-zapalam światło!Bieszczady cudo!Byłam w Cisnej, Lesku, Komńczy,
                                                    chodziłam po połoninacg, ale planować nic nie mogę ze względu na sanatorium.
                                                    Jestem ,,uziemniona', jak mawia moja koleżanka. Dziś wszystkim żeczę miłego
                                                    fedrowania, bo to Dzień Górnika!Trzymajcie się KROLIKI cieplutko!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 04.12.05, 07:48
                                                    A juz myslalam, ze zrobie niespodzianke swoim rannym pojawieniem sie tutaj i w
                                                    ogole oraz zyczeniami dla NASZJ BASI KOCHANEJ i wszystkich innych Baś, a tu
                                                    patrzcie, jaka Hanula czujna, coz to Ty Hanulo robisz o tak dziwnej porze ??

                                                    Dzis mam bardzo pracowity dzien, przede wszystkim musze skonczyc sweter dla
                                                    zaprzyjaznionego Rosjanina na jego dzisiejsze urodziny, potem trzeba jeszcze
                                                    zrobic szereg rzeczy w domu, jako, ze nalezy sie spodziewac nalotow i najazdow
                                                    gosci, bo u nas tez male swieto. Basie obdzwonic, do solenizanta pod wieczor
                                                    pobiec i przy okazji, jakgdyby nigdy nic oddac przyjaciolce z ILS rozdzial
                                                    mojej ksiazki do recenzji, bo bardzo sie rwie, zeby ja przeczytac. Tak wiec nie
                                                    dziwcie sie, ze zaczynam dzien swiety ok. 7, no i do kosciola pojsc w drodze do
                                                    solenizanta, szczesliwie wszystko to jedno obok drugiego.

                                                    Jeszcze raz Basiom wszystkiego najlepszego, a Wam milego dnia!!
                                                    Moze i nawet cieplutki bedzie, bo nawet bladym switem na dworze do zniesienia,
                                                    w kazdym razie na plusie, co zapowiada deszcz, ale trudno, w koncu w jakim
                                                    klimacie zyjemy, kazdy widzi.

                                                    A moze Hanula taka dziarska , bo po te ksiazke na targi jedzie? Jesli tak, to
                                                    niech sie przy okazji dowie, prosze, co sie stalo z albumem "Prawa strona
                                                    Warszawy-Praga", ktory na tych targach mial byc zaprezentowany, a nie jest.
                                                    Ponoc jakas afera z tym jest, jak to zwykle u nas. No to paaaaaaaaaaaa.....


                                                  • 04.12.05, 08:54
                                                    Ja rano blogowałam, na targi jadę około 11, bo biorę towarzystwo, a ono późno,
                                                    jak na mnie, wstaje. O książkę się dowiem. A Pawlikowską sobie kupię, jak
                                                    znajdę, bo ponoć są tłumy i nigdzie dopchać się nie można! U mnie nad dolinką
                                                    pada od 5, czyli godziny mojej pobudki. Ale co tam! Boże Narodzenie ( jeśli
                                                    sprawdzi się przysłowie) będzie po lodzie...Wieczorkiem też na imieniny do
                                                    jednej Basi, pozostałe 4 obdzwonić zamierzam, ale jeszcze za rano. Też po
                                                    drodze kościół, ale kolędę wczowaj już zaliczyła...
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 03.12.05, 22:18
                                                    jakie są każdy widzi , więc ja nie muszę. Co do Bieszczad to juz pisałem, że
                                                    miałbym ochotę je przejechac konno - nauczyłbym sie na koniu siedzieć, górki
                                                    pooglądał no i przede wszytskim w dobrym towrzystwie spędził parę dni.
                                                    I nie mam na mysli tylko koni ;)
                                                  • 03.12.05, 22:02
                                                    Też mam wieczór odpoczynkowy, choć roboty huki ( w liczbie mnogiej ).
                                                    Tylko prasowanie muszę robić na bieżąco = to odpoczywam prasując.
                                                    A Ty Sławek jaką formę odpoczynku wybrałeś?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 03.12.05, 22:07
                                                    Bardzo jestem ciekawa co Sławek kabe.wawa odpowie.
                                                    A mawyr coś o strusiach.
                                                    Czy w Bieszczadach pasą się owce czy strusie?
                                                    Chyba mogę zapytać?
                                                    A pytam, bo w Bieszczadach nie byłam = to wiedzę mam żadną.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 03.12.05, 22:18
                                                    Jak się jedzie od Lutowisk droga do Zatwarnicy i przez most do Dwernika nad
                                                    Młynkami Dwernickimi jest leśniczówka gdzie są strusie, kidy pierwszy raz
                                                    zobaczyłem to omal nie wjegchałem do rzeczki
                                                    --
                                                    Mawyr <o>
                                                    M.W.
                                                    Weź do ręki kamień zielony …
                                                  • 03.12.05, 22:20
                                                    to mam piwo, klikam na forum i ogladam TVN24.
                                                    Laptop NIE wypakowany!!!!
                                                  • 03.12.05, 22:24
                                                    Dwernik, Dwerniczek, to są rejony, gdzie jest agroturystyka 9Zresztą nie tylko
                                                    tam), więc może ktos hoduje te ptaszki, ale ja nie widzałam, bo jakis czas temu
                                                    tam byłam.
                                                    Jest tam natomiast cisza, spokój, nie to co w Solinie czy Polańczyku.
                                                  • 03.12.05, 22:27
                                                    A Ustrzyki Górne, to znakomita baza wypadowa na wędrówki, na Tarnicę, na Caryńską.
                                                  • 03.12.05, 22:10
                                                    Prasując odpoczywasz?
                                                    Dla mnie to męczarnia, zwłaszcza jak mam wyprasować kilka/naście męskich koszul!
                                                  • 04.12.05, 09:21
                                                    Warwara, Babette, Borba'la, Boris, Boriska - tak mówią w innych krajach.

                                                    Witam.
                                                    Ja też myślałam, że będę pierwsza składała życzenia naszej forumowej koleżance.

                                                    Wlo,
                                                    Co Cię w życiu rozwesela,
                                                    Czego przgnie serce Twoje,
                                                    Niech Ci dobry los udziela.
                                                    Takie są życzenia moje.
                                                  • 04.12.05, 09:26
                                                    Co Cię w życiu rozwesela,
                                                    czego prAgnie serce Twoje...

                                                    Barburka, czy Barbórka?
                                                    W słowniku ortograficznym jest przez Ó, a w leksykonie imion przez U.
                                                  • 04.12.05, 09:31
                                                    Słownik wazniejszy, więc poprawiłam na "ó".
                                                    Kiedyś, dawno, była dyskusja na temat pisowni tego imienia,
                                                    językozanwcy się spierali.
                                                    A może spytać u źródła, czyli kogoś ze Śląska, jak piszą?
                                                    Np. NŚWM mógłby się wypowiedzieć.
                                                  • 04.12.05, 11:15
                                                    Nasza forumowa Basiu.
                                                    Życzę Tobie dużo radości, słońca, pogody ducha i spełnienia marzeń.
                                                    Jeżeli jeszcze jest jakaś Basia na naszym forum (nie znam imion wszystkich
                                                    forumowiczek np. szczęśliwejtrzynastki i ivi)to jej również życzę wsyzstkiego
                                                    dobrego.
                                                  • 04.12.05, 11:20
                                                    Króliku zdziwiona jestem tym co napisałaś: "A moze Hanula taka dziarska , bo po
                                                    te ksiazke na targi jedzie? Jesli tak, to niech sie przy okazji dowie, prosze,
                                                    co sie stalo z albumem "Prawa strona Warszawy-Praga", ktory na tych targach
                                                    mial byc zaprezentowany, a nie jest. Ponoc jakas afera z tym jest, jak to
                                                    zwykle u nas.".
                                                    W jednej z piątkowych gazet przeczytałam, że właśnie na 16. Krajowych Targach
                                                    Książki ten pierwszy album fotograficzny o warszawskiej Pradze będzie miał
                                                    premierę.
                                                  • 04.12.05, 11:34
                                                    Króliczku zapomniałam dodać, że pierniki miękną i wkrótce będą tak miękkie jak
                                                    Ktocosiowe Katarzynki. Obawiam się tylko, że świąt nie doczekają bo jakoś
                                                    dziwnie każdego dnia ich po kilka ubywa.
                                                  • 04.12.05, 12:57
                                                    Basieńce,by:
                                                    - się nie starzała,
                                                    - nie zmieniała,
                                                    - czasu i pieniędzy na wszystko ( w tym i na Bieszczady ) miała,
                                                    - smuciła się tylko raz w roku ( przez minut 2 lub 3 ),
                                                    - ciągle czegoś nowego szukała i to znajdowała,
                                                    - i kochała osób wiele ( a one ją ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 04.12.05, 13:11
                                                    Z imieniem Barbara i z Barbórką mam same dobre wspomnienia:
                                                    1. Mama moja ( mój ideał niedościgniony )= Barbara.
                                                    2. Teść mój ( ukochany ) był górnikiem. Mimo, że był dyrektorem kopalni we
                                                    wspomnieniach został nam "górnikiem-ratownikiem ", bo:
                                                    w zastępach ratowniczych był i zawsze do akcji stawał ( i wielu ludzi
                                                    uratował ).
                                                    Pamięta ktoś zawał - jak Piątka uratowali ( przeżył = bo mocz pił ).
                                                    Tą akcją kierował ( i pod ziemią siedział ) mój teść. Książkę o tym mam.
                                                    Książka udawadnia, że mój teść był człowiekiem cudownie niezwyczajnym.
                                                    Myślę, że takich dyrektorów to już nie ma ( albo są - ale ze świecą ich
                                                    szukać ).
                                                    Szczęście miałam, że:
                                                    taką Matkę miałam i taki teść mi się przytrafił.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 04.12.05, 13:17
                                                    Tego prasowania wczoraj nie skończyłam = fotel dalej zawalony.
                                                    Patrzę na ten fotel z obrzydliwością i z tęsknotą:
                                                    - obrzydliwość = bo tyle do prasowania ( a pralka ponownie w ruchu ),
                                                    - a z tęsknotą, bo by się posiedziało i poleniuchowało.
                                                    Nadzieja jakaś jest?
                                                    Jest.
                                                    Może Bieszczady się zrealizują?
                                                    I:
                                                    mam nadzieję, że w Bieszczadach nie ma pralki i żelazka ?.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 04.12.05, 13:20
                                                    Hou hou Jak mnie pies zajął fotel to go zgoniłem A Ty masz problem? {prasowanko
                                                    nie gryzie więc jeden ruch i buch
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 04.12.05, 13:23
                                                    A Piątek to jeszcze zjadł styl od łopaty bardzo odżywczy i podobno kopalnia go
                                                    obciążyła hiu
                                                    A weszystkim Basiom dużo zdrowia urody i pogody ducha
                                                    --
                                                    Po tym poznać geniusza w tłumie że robi tylko to co umie

                                                    smyki.pl/domeny/smyki.pl/mikolaj/index.php
                                                  • 04.12.05, 13:30
                                                    A wiecie co ja wyczyniam?
                                                    Teściowi swojemu zawsze piosenkę śpiewam: " Górnicze skarby pod ziemią, głęboko
                                                    ukryte drzemią. Na ścianach, filarach, górnicza dziś wiara, wykuwa do skarbów
                                                    drogę...
                                                    I ja mu to śpiewam tam,gdzie ludzie się modlą i świece zapalają.
                                                    I śpiewam głośnawo.
                                                    I nic mnie nie obchodzi co gapie sobie o mnie pomyślą.
                                                    A śpiewam, bo:
                                                    zawsze z teściem to śpiewałam ( a w Barbórkę obowiązkowo ).
                                                    Nie widzę powodów do zmiany zwyczajów:
                                                    śpiewało się, śpiewa i z wnukiem będę śpiewać.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 04.12.05, 13:41
                                                    Fakt:
                                                    i styl jadł i buty.
                                                    A obciążyła?
                                                    Czego to ludzie nie wymyślą?!
                                                    --
                                                    PApatki

                                                    P.S.
                                                    Nieświęty:
                                                    za godzinkę, dwie = na pocztę idę.
                                                    Wyślę drobiazg dla tego Ogniska ( lub dla kogoś innego = niech Mikołaj
                                                    zadecyduje dla kogo ).
                                                    Mam sobie za złe, że dopiero dzisiaj wyślę.
                                                    Pewnie trochę późno.
                                                    Tak się jakoś wygrzebać nie mogę = ciągle mam jakieś opóźnienia i zaległości.
                                                    I to mnie nerwicująco-wkurza.
                                                  • 04.12.05, 13:58
                                                    Właśnie wróciłam z TK. Ludzi wcale nie tak dużo. Książki, o którą pytał KROLIK
                                                    nie ma!Zakupiłam 3 książki i 2 kalendarze 1)B. Pawlikowskie ,,W dżungli życia"
                                                    2)S.Cox ,,Złamany kod Leonarda da Vinci" 3)J.Mitchard ,,Prezent na święta".
                                                    Kalendarz jeden z kotami-dla rodzinki, drugi z psami-dla mnie.Na więcej kasy
                                                    brakuje, a jest co kupić!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 04.12.05, 14:03
                                                    Książki darmowej od KTCO nie odebrałam, bo żeby ją dostać, trzeba było kupić
                                                    inną za minimum 30zl. Ponieważ było to stoisko biznesowe, co mnie nie
                                                    interesuje, więc zrezygnowałam. Na dowód KTCO wysłałam fotkę tego stoiska. W
                                                    moim świecie książki podobnie-napisali, że książka za 5zł, ale nie dodali, że
                                                    pod warunkiem, że się dokupi książek za 35zł!Tu jednak kupiłam i tę za 5zł też
                                                    mam.
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 04.12.05, 14:11
                                                    Hanula:
                                                    kolejny dowód:
                                                    w biznesie nie ma sentymentów = zawsze coś za coś.
                                                    Ale:
                                                    mam nadzieję, że ( mimo to ) nie żałujesz wyprawy?
                                                    P.S.
                                                    Jakie szczęście, że ja po tą książkę do Warszawy nie pojechałam!
                                                    PApatki
                                                  • 04.12.05, 14:06
                                                    na targi załapali się i perfumiarze, i medycyna niekonwencjonalna, oczyścili mi
                                                    za darmo okulary, bo sprzedawali środki do ich czyszczenia. Były też dwie
                                                    herbaciarnie. Zdjęcia obrobię i umieszczę w blogu. Na razie biorę się za
                                                    obiadek, bo dopiero wróciłam. Na imieniny nie idę, bo solenizantka chora...Jak
                                                    wyzdrowieje, to będą.
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 04.12.05, 14:32
                                                    Hanula, ale Ty masz pare!!
                                                    *Ja Cie nie pytalam, czy ksiazka na targach jest, tylko co sie stalo, ze jej
                                                    nie ma, bo o tym , ze jest jakas afera i dlatego ksiazki nie ma targach grzmi
                                                    juz cala Praga od 2 dni. Tak samo , jak grzmi o zburzonej juz do polowy
                                                    karczmie z XIX w. na Trakcie Brzeskim. Jakis bubek podpisal zgode na jej
                                                    wyburzenie, chociaz ten zabytek znajduje sie w rejestrze zabytkow, macie
                                                    pojecie!!!

                                                  • 04.12.05, 14:40
                                                    Pytałam, ale nikt nie wiedział, dlaczego nie ma!Mam zdjęcie z Tomaszem
                                                    Raczkiem, zaraz zdjęcia pojadą do blogu. Wyprawy nie żałuję, po prostu mi się
                                                    nie chciało, a KTCO mnie zmobilizowała i dzięki jej za to!A zdjęcia choinki z
                                                    Wisły, która stoi przed wejściem na targi, już w 1 blogu są!
                                                    nieswiety - zdjęcie grzańca, które mi przysłałeś, też już umieściłam dziś z
                                                    podpisem, że to twego autorstwa!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 04.12.05, 14:45
                                                    Chyba za dużo ludzi bloguje, bo fotki nie chcą wchodzić. Może później.KTCO-idź
                                                    na pocztę i zobacz ten biznes, co ci przysłałam.
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 04.12.05, 16:19
                                                    KTCT -gratuluję teścia!Co się tyczy pisowni - Ja zawsze piszę BarbÓrka, bo
                                                    Barbara, było BarbOra. Tak mi kiedyś tłumaczono, ale to było dawno...Zdjęcia
                                                    nadal nie chcą wchodzić!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 04.12.05, 17:24
                                                    Hanula!
                                                    Poszukaj Dana Browna "Skrileg", czy moze o podobnym tytule w j. polskim. Warto
                                                    poczytac
                                                    --
                                                    parmesan

                                                    panta rhei !
                                                  • 04.12.05, 19:47
                                                    Na pocztę poszłam, spacerkiem, wzdłóż rzeki.
                                                    Rzeka, dzisiaj, jak w wierszu:
                                                    "...ani szumi, ani płynie,tylko duma w swej głębinie...".
                                                    To i ja sobie podumałam ( ale nie aż tak głęboko ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 04.12.05, 19:50
                                                    Parmesan:
                                                    przyznaję = nie zapominasz o nas ( dzięki ).
                                                    Ale:
                                                    wolisz aktywność @.
                                                    A to tak miło i fajnie, gdy forum sobą ubarwiasz!!!
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 04.12.05, 20:07
                                                    Nieświęty:
                                                    ja się wycwaniłam i jako list polecony (priorytet ) wysłałam.
                                                    To było możliwe, bo:
                                                    20 "drobinek" upchałam w pudełku po ryżu ( wiesz = cztery torebki ryżu w
                                                    pudełku ).
                                                    Dzięki temu:
                                                    - jest szansa, że szybko dojdzie,
                                                    - winni do domu dostarczyć.
                                                    A jak nie dostarczą, to:
                                                    nie Ty będziesz biegał na pocztę (bo przecież do pracy musisz chodzić ).
                                                    Mały Mikołaj pobiegnie, bo:
                                                    jedna "drobinka" dla niego = to na niego zaadresowałam .
                                                    --
                                                    PApatki

                                                    P.S.
                                                    Nie jestem pewna czy to było pudełko po ryżu.
                                                    Możliwe, że było po kaszy ( ale też takiej = cztery torebki kaszy w pudełku).
                                                  • 04.12.05, 20:14
                                                    Hanula:
                                                    miałam skrupuły, że książki nie ma ( no jest, ale "wiązana" ).
                                                    Przeszło mi na wieść, że dzięki temu pojechałaś.
                                                    Bo:
                                                    na różne targi możesz nie chodzić.
                                                    Ale na książkowe?
                                                    O, na takie to raczej musisz.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                    P.S.
                                                    Zdjęcia potwierdzające Twój udział = mam. Dzięki.
                                                  • 04.12.05, 20:50
                                                    Gratulacje przyjełam ( bo się należą ).
                                                    Dowody zazdrości też przyjmę, bo:
                                                    takiego teścia można zazdrościć.
                                                    Kochałam go bardzo, imponował mi.
                                                    On mnie też kochał i był dla mnie dobry.
                                                    Jak go nagle zabrakło, to:
                                                    - ja się buntowałam przeciw niesprawiedliwości.
                                                    Ale:
                                                    nie potrafiłam określić adresata mego buntu.
                                                    I:
                                                    o swoim teściu często i ciepło myślę.
                                                    W tych myślach on zawsze jest:
                                                    górnikiem-ratownikiem ( bo takim był i w życiu zawodowym i w prywatnym ).
                                                    Po teściu mam trzy rzeczy:
                                                    1.górniczy mundur ( sama wybrałam = choć w spadku były rzeczy ponoć cenniejsze.
                                                    Piszę ponoć, bo moim zdaniem ten mundur był najcenniejszy ).
                                                    2.jego ukochane skrzypce ( bo mi ten swój skarb, krótko przed niespodziewanym
                                                    odejściem = sam dał ze słowami "...bo ty je uszanujesz " ),
                                                    3. książkę "Zawał ".
                                                    Mundur dla wnuka trzymam ( a jak wnuka nie będzie = to do muzeum oddam ).
                                                    Skrzypce tak umieściłam, by zawsze na nie patrzeć.
                                                    A książki nikomu nie pożyczam, bo:
                                                    z nazwiska wymienia oraz opisuje etos i heroizm mego teścia = to przed
                                                    zaginięciem bronię i dla wnuka trzymam.
                                                    ----
                                                    PApatki
                                                  • 04.12.05, 21:40
                                                    KTCO - Nie pożyczaj! Ja mnóstwo książek straciłam- miałam zapisane, że ktoś
                                                    pożyczył z nazwiska, a wypierał się w żywe oczy jak się upomniałam! Dla wnuka
                                                    trzymaj - zamknij gdzieś szczelnie i dokładnie!!!
                                                    Parmesan - podziękowania za wpisy!Wysłałam też na pocztę emaliową.
                                                    Nie wiem, jak napisać;czy jak jest ex mąż to też ex teść? W każdym razie jest
                                                    już tyle lat po rozwodzie, a my utrzymujemy kontakt!Teściowa umarła, teść od 17
                                                    lat ma fajną nową żonę, do której mówi się po imieniu i fajnie jest!
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 04.12.05, 21:43
                                                    Na targi nie chciało mi się iść z powodu pogody i kataru, który mnie dopadł.
                                                    Ale po targach poszłam na grzańca i jest w porządku, z czego się bardzo cieszę.
                                                    Grzaniec był w barku ,,Pod iglicą'' przy Pałacu zaraz.
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 04.12.05, 22:04
                                                    Czy wszyscy już byli na poczcie i odebrali @ od szczesliwej13? Jeśli tak, to co
                                                    o tym sądzicie?
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 04.12.05, 22:21
                                                    Co sądzę?
                                                    Sądzę, że:
                                                    miło iż szczęśliwatrzynastka o nas pamięta i że jej się chce do nas napisać.
                                                    Sądzę, że:
                                                    ja nie wiem kto wierzy w anioły ( i inne rzeczy ) i szczęśliwatrzynastka też
                                                    wiedzieć nie może.
                                                    Dlatego wybór daje każdemu z nas i każdy sobie wybierze co i jak chce.
                                                    Sądzę też, że:
                                                    szczęśliwatrzynastka jest z nami i może się ( kiedyś ) uda, że czas i
                                                    okoliczności pozwolą jej na większą aktywność ( na forum ).
                                                    Może los pozwoli też i na to, że szczęśliwatrzynastka dołączy do nas gdzieś na
                                                    trasie Neptunowej lub Bieszczadzkiej.
                                                    Szczęśliwatrzynastka by się przydała - bo przyda się każdy przyjaźnie
                                                    nastawiony i każdy, kto nas akceptuje.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 04.12.05, 22:30
                                                    W związku z j/w przypomniał mi się :
                                                    uśmiech i mawyr.
                                                    Co u nich słychać?
                                                    Czy uśmiech się uśmiecha a mawyr dzierży kamyk zielony?

                                                    I jeszcze Luna mi się przypomniała.
                                                    I Gaja i 99b2 i anusia.
                                                    I Profesorowa.
                                                    I AMO kojarząca mi się z piosenka "...Amo, to znaczy kochać, ja bardzo całuję
                                                    Ciebie..."
                                                    I mi za nimi tęskno.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 05.12.05, 00:01
                                                    To ja sobie pójdę tam, gdzie wszyscy poszli.
                                                    Ale jeszcze, przyjaźnie i serdecznie, Flo pokiwam - bo może Flo nie śpi.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 05.12.05, 07:55
                                                    KTCO - właśnie o to mi chodziło!Ja nie wierzę w takie łańcuszki. Dostaję ich
                                                    dużo. Z jednej strony miło, że ludzie pamiętają!Ale czy zawsze jest tak, że
                                                    wysyłają do tych, którym dobrze życzą, lubią ich, cenią? Wiem, że niektórzy po
                                                    prostu wyszukują adresy, żeby było więcej...Myślę jednak, że 13 rozesłała to do
                                                    nas z dobroci serca i chwała jej za to!
                                                    A teraz witam całe KROLIKOWO - spokojnego poniedziałku!
                                                    WLOBA - odezwij się !
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 05.12.05, 08:15
                                                    i ja:)
                                                    Dobrego dnia i reszty !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • 05.12.05, 09:07
                                                    to ja też pokiwam :)

                                                    Spóźnione, ale bardzo szczere i serdeczne
                                                    życzenia imieninowe dla naszej Basi dołączam :)
                                                    100 lat w szczęściu, zdrowiu, dobrobycie!

                                                    Flo, Hanula:
                                                    wczoraj odkryłam bardzo fajną malutką kawiarenkę-restauracyjkę
                                                    w Waszych okolicach. Przy Instytucie Onkologii.
                                                    Nazywa się Spiżarnia Madame. Znacie?
                                                    Może umówimy się tam na przedświąteczną kawę-herbatę?

                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 05.12.05, 10:47
                                                    Nie znam, ale poznam!Jestem za spotkanie!Podaj tylko namiary.
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 05.12.05, 13:09
                                                    A ja Wam kiwam z pochmurnego ale ciepłego Wrocławia. Zabawię tu dwa dni.
                                                    Szkoda, że NSM tutaj nie mieszka. Jutro chętnie skorzystałabym z Jego usług.
                                                    Serdecznie pozdrawiam
                                                  • 05.12.05, 19:01
                                                    Witam wszystkich!!!
                                                    Chciałam bardzo podziękować wszystkim za życzenia imieninowe!!!
                                                    Dopiero dzisiaj dotarłam do domu i do komputera, imieniny obchodziłam u
                                                    rodzinki na wsi, ale było fajnie.
                                                    No ale teraz niestety trzeba wracac do pracy i do codziennych obowiązków, a
                                                    jeszcze przed świętami zaplanowałam sobie mały remoncik!
                                                    Pozdrawiam!
                                                  • 05.12.05, 08:56
                                                    Gdyby te łańcuszki ,,działał'' - byłabym najszczęśliwszą osobą pod słońcem, ale
                                                    13 - dziękuję!
                                                    Przed chwilą udało mi się umieścić w blogu zdjęcia z wczowajszej wyprawy na
                                                    TK.Zapraszam do oglądania!
                                                    hanula1950.blox.pl
                                                    Zdjęcia zadedykowałam KTCO !
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 05.12.05, 22:53
                                                    i zabawnych mikolajkowych prezentow zycze!!!
                                                  • 05.12.05, 23:54
                                                    Teraz wiem:
                                                    rano trzeba życzenia czytać = Sławek, godz. 8:15 ( a nie robić to, co
                                                    robiłam ).
                                                    To z 8:15 teraz przeczytałam.
                                                    Musztarda po obiedzie.
                                                    Ale:
                                                    przynajmniej zrozumiałam dlaczego tak było = bo o 8:15 nie przeczytałam.
                                                    Oj, mówię Wam.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 06.12.05, 00:01
                                                    Z poczty Hanuli ( no, z pieca ) Mikołaj wyskoczył.
                                                    Ale jak mnie zobaczył, to się przestraszył i ponownie do pieca uciekł.
                                                    Robił tak kilka razy.
                                                    Myślałam, że może za drugim ( lub dziesiątym ) razem coś z worka wyjmie, coś mi
                                                    podaruje lub podrzuci.
                                                    Ale nie.
                                                    Wyskakiwał, przestraszał się i uciekał.
                                                    Nic nie dostałam.
                                                    I nie wiem czy:
                                                    - on jest jakiś głupkowaty ?
                                                    - czy ja taka niezasłużona ?.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 06.12.05, 00:14
                                                    Już nazwa jest zachęcająca ( i do tego polsko-francuska ).
                                                    Tak myślę, bo:
                                                    słowo spiżarnia babcia ( Polka ) mnie nauczyła.
                                                    A madame często Żabojad powtarza.
                                                    W takiej spiżarni to pewnie i łakocie serwują i damy podejmują.
                                                    Bez sprawdzania wierzę, że tam pasujecie.
                                                    Ale:
                                                    czy na cały dzień się wybieracie?
                                                    Bo w pół dnia nie da się omówić Waszych, wszystkich, wydażeń i wrażeń.
                                                    -
                                                    PApatki
                                                  • 06.12.05, 01:08
                                                    Wydarzenia to chyba przez rz a nie ż.
                                                    Jednak nie jestem pewna, bo dzisiaj to:
                                                    nawet nie wiem czy swoje imię prze rz czy ż pisać.
                                                    ---
                                                    PApatki
                                                    P.S.
                                                    Postanowiłam, że = jutro bedę miała dobry dzień.
                                                    W tym celu życzenia Sławka o 8:15 przeczytam ( a nie w porze wieczorno-nocnej ).
                                                  • 06.12.05, 03:05
                                                    Upewniam się czy już czasem życzeń Sławka nie ma, bo:
                                                    uparłam się, że dzisiaj ich nie przegapię.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 06.12.05, 07:49
                                                    Wszystkiego co najlepsze od Hanuli=spełnienia marzeń!Moc buziaczków ślę dla
                                                    ciebie i wszystkich króliczków w prezencie od Mikołaja!
                                                    Na mikołaja wody,
                                                    na gody lody.
                                                    Takie ludowe przysłowie.
                                                    Miłego dzionka - lecę na przedostatni masaż - ostatni w czwartek.
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 06.12.05, 08:44

                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 06.12.05, 09:07
                                                    nie wiem jak to wyszło, że wysłał mi się sam tytuł..

                                                    Hanula:
                                                    w spiżarni się umówimy może w przyszłym tygodniu?
                                                    ten weekend mam wyjazdowy (już od czwartku)
                                                    Flo: ??
                                                    99b2: ??
                                                    może ktoś jeszcze zawita na Ursynów?

                                                    KTCT:
                                                    na pewno dokumentacja foto ze spiżarni będzie,
                                                    wyślemy Ci
                                                    .. no chyba że osobiście zechcesz zobaczyć?
                                                    to przyjeżdżaj!!!

                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 06.12.05, 08:57
                                                    KTCT:
                                                    Sławek dziś chyba zaspał,
                                                    albo prezentami Mikołajkowymi zajęty,
                                                    albo huk pracy ma,
                                                    albo nowe autko wyszukuje,
                                                    albo... wczorajsze życzenia były na cały tydzień.
                                                    (to ostatnie = żartowałam ;))

                                                    A dzisiejszy dzień będzie na pewno dobry, miły, niespodziankowy :)

                                                    wszystkiego miłego na Mikołajki!
                                                    dla NSM i wszystkich tu obecnych.


                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 06.12.05, 21:23
                                                    na jeden dzień mogłabym się zamienić w Mikołaja
                                                    i dać Nieświętemu wszystko, o czym zamarzy
                                                  • 06.12.05, 09:15
                                                    warszawa.pogodzinach.pl/info.php3?id=/585/SPI%C5%BBARNIA%20MADAME
                                                    Spiżarnia Madame coprawda nie ma swojej stronki,
                                                    ale tu są opinie konsumentów.
                                                    mnie też się tam podobało :)

                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 06.12.05, 09:45
                                                    Wbiegłam tu szybko i na krótko.
                                                    Sławka nie ma ( choć już 9 się zbliża ).
                                                    Całe szczęście, że A_ska weszła i dniową nadzieję dała.
                                                    Zdjęcia poproszę ( bardzo ).
                                                    Nie przyjadę, bo:
                                                    sprawdziłam link = to jest lokal dla niepalacych.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                    P.S.
                                                    Z tymi papierosami to się wygłupiam i przesadzam.
                                                    W Waszym towarzystwie to jbez papierosów potrafię.
                                                  • 06.12.05, 12:05

                                                    --Dla mnie na spotkanie każdy termin dobry, może być przyszły tydzień. Kto
                                                    jeszcze dołączy? Dziś na 18 jadę na otwarcie millenijnej choinki-jutro będą
                                                    zdjęcia w blogu. Ja WAM tam daje tyle zdjęć, a mam tak mało uwag=nie oglądacie?
                                                    (nie dotyczy KTCT).( nie dotyczy też nieswietego i jego rodziny!)Ale i tak was
                                                    kocham!
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 06.12.05, 13:25
                                                    Hanula:
                                                    ja na Twój blog wchodziłam dwa razy
                                                    tam jest tyle do czytania i oglądania!
                                                    nie dałam rady wszystkiego na raz..
                                                    poczekam aż urlop będę miała
                                                    wtedy gruntownie się z nim zapoznam :)

                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 06.12.05, 14:35

                                                    -- Może dorota-zam i krolik-ok dołączą?
                                                    KTCT- pamiętaj-nocleg u mnie-a może siostrę zabierzesz?
                                                    Na razie pada niezły deszczk, mam nadzieję, że przejdzie, bo imprezka się nie
                                                    uda!
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 06.12.05, 17:29
                                                    zdjęć z otwarcia choinki nie będzie, ponieważ w Warszawie nie pada, ale leje
                                                    deszcz! Może jutro? Wiem, że to nie będzie to samo, ale...
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 06.12.05, 17:32
                                                    przepraszam z otwarcia choinki??
                                                  • 06.12.05, 17:34
                                                    przepraszam czy ja dobrze przeczytalam
                                                    z otwarcia choinki??
                                                  • 06.12.05, 17:37
                                                    czy ja dobrze przeczytałam
                                                    z otwarcia choinki
                                                  • 06.12.05, 13:22
                                                    KTCT:
                                                    Spoko!
                                                    sprawdziłam naocznie - sala dla palących jest
                                                    i to fajniejsza niż ta dla niepalących :(
                                                    Przyjeżdżaj!!
                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • 06.12.05, 19:54
                                                    mieli napisac - z zaswiecenia choinki, czy moze z zapalenia, napisali wiec
                                                    przez analogie do otwarcia czegos, co sie uruchamia , udostepnia, przekazuje do
                                                    uzytku i tak dalej. A ty aby sie czepnac i pazurki wbic, co zly chumorek mamy ,
                                                    bo cisnienie spada, czy moze Mikolej prezentu nie przyniosl, bo wie , ze kicia
                                                    niedobra jest? Tfu, kiciu, tfu.....i apsik.
                                                  • 06.12.05, 19:58
                                                    mam dobry humor,jak nigdy
                                                    mikołaj był
                                                    a pazurki mam obciete
                                                    a kicia jest jak najbardziej dobrym stworzonkiem
                                                    tylko czasami palnie coś bez zastanowienia
                                                    i na zdrowie
                                                  • 06.12.05, 20:07
                                                    Oczywiście, chodziło o te zapalenie lampek. Myślałam skrótowo i tak napisałam,
                                                    sorki!
                                                    hanula1950.blox.pl
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 06.12.05, 21:45
                                                    Nikogo nie ma, no to idę czytać do łóżeczka!Dobranocka!
                                                    haneczka1950.blox.pl
                                                    --
                                                    Ale wkoło jest wesoło!
                                                  • 06.12.05, 23:34

                                                    --
                                                    pozdrowienia
                                                    Trzynastka
                                                  • 06.12.05, 23:57
                                                    No wiesz, za co?
                                                    Czy Ty nie wiesz, że Cię lubimy?
                                                    Czy Ty nie czujesz, że cierpliwie i spokojnie na Ciebie czekamy?
                                                    Czyśmy Ci nie mówili, że:
                                                    - wierzymy , iż kiedyś do nas [w realu ] dołączysz,
                                                    - i że bardzo tego chcemy,
                                                    - i że zaczekamy, aż i Tobie się zachce lub Tobie się uda,
                                                    - i że każdy z nas ma wady i zalety,
                                                    - i że....
                                                    To, oczywiście, do Ciebie mówię = Kochana Szczęśliwatrzynastko.
                                                    Bo:
                                                    cichutka jesteś, subtelna jesteś i tak byś chciała - a boisz się.
                                                    To Ty popatrz jak np. co ja wyczyniam:
                                                    na wszystkie sposoby np. do Sławka przemawiam ( czasami specjalnie go
                                                    podrażniam = by reakcja była ) i Sławek ( na szczęście i dzięki mu wielkie )
                                                    znosi to dzielnie.
                                                    Takie przegaduszki nie mają nikogo ranić ( bo np. Sławek chyba wie = musi
                                                    wiedzieć, że go uwielbiamy ).
                                                    Z Tobą podobnie.
                                                    Zostałaś zaakceptowana.
                                                    Nie pisz smutnego przepraszam.
                                                    Jak już chcesz użyć słowa przepraszam = to niech ono będzie w tonie
                                                    zawadiackim, wesołym.
                                                    Pozdrawiam Cię serdecznie i papatki wesołe ślę.
                                                  • 07.12.05, 00:07
                                                    Pisząc do Ciebie, Szczęśliwatrzynastko,
                                                    znałam tylko wypowiedź z godz.23:34 = smutne przepraszam.
                                                    I odpowiedziałam Ci na to.
                                                    Dopiero po wysłaniu przeczytałam Twe następne tłumaczenio-smutności.
                                                    To mnie dodatkowo przekonało, że:
                                                    musisz się postarać poznać nas w realu ( Neptun?, Bieszczady? ).
                                                    Ty nam napisz co Ci uniemożliwia ( utrudnia ) planowanie wyjazdu ( bo kiedyś
                                                    taki będzie ) = może razem, wspólnymi siłami sposób, radę wymyślimy ?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 07.12.05, 00:12
                                                    Florentynko:
                                                    jak Ty obietnicę spełnisz, to:
                                                    dopiero apetyt rozbudzisz i dopiero mu się będzie chciało!
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 07.12.05, 00:20
                                                    Światełka jeszcze nie gaszę, bo KTCT jeszcze jest :)
                                                    Radyjko cicho gra...
                                                    Miłych snów
                                                  • 07.12.05, 00:16
                                                    Hanula:
                                                    my rozumiemy, że to było skrótowo.
                                                    Ja nawet większe ( i mające się nijak do poprawnej polszczyzny ) skróty robię.
                                                    Bo:
                                                    czy kto widział, by np. znaków matematycznych używać ( przykład: = ).
                                                    A jednak:
                                                    rozumiecie i tolerujecie.
                                                    I o to chodzi.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 07.12.05, 00:21
                                                    Dziękuję za Wasze dobre chęci ( dobrymi życzeniami poparte ).
                                                    Ale:
                                                    Mikołaj nie był dla mnie łaskawy.
                                                    Nie przyszedł.
                                                    Ponieważ:
                                                    nie mam czasu ni chęci na depresję = to:
                                                    bez łaski.
                                                    Sama sobie coś kupię ( jak czas będę miała).
                                                    Przypuszczam, że to będzie w styczniu.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 07.12.05, 00:30
                                                    A_ska:
                                                    dzięki za zaproszenie i za tolerancję wobec palaczy.
                                                    Mimo okoliczności sprzyjających ( pociągi i autobusy jeżdżą, na bilet mam, Was
                                                    bardzo chcę zobaczyć i usłyszeć, propozycja noclegu jest, palić wolno, itd. )
                                                    = nie przyjadę, bo:
                                                    tyle zobowiązań na siebie wziełam = że na przyjemności nie mam czasu ( do
                                                    stycznia ).
                                                    Z tego powodu jest mi tak jakoś.
                                                    Ale:
                                                    cieszę się, że jakieś kolejne plany ( wiosenne i letnie ) powstają = mam o czym
                                                    marzyć.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • 07.12.05, 00:39
                                                    No widzisz!
                                                    Tak lepiej!
                                                    Miłych snów.
                                                    I niech Ci się wiedzie.<