Dodaj do ulubionych

Transfer 30 Euro do Ouagadougou

10.04.06, 00:39
Gdy załatwiałem sprawę na poczcie w San Donato, nawiązałem – wbrew mojej
woli – znajomość z hebanowym Umba Umba. Doprawdy, nie wiem jak gość się
nazywa, gdyż jego imię i nazwisko jest nie do powtórzenia. Tak go nazwalem bo
mi tak najbardziej pasowalo. Umba Umba przekazał swojej żonie za
pośrednictwem MoneyGram oszałamiającą kwotę 37,50 Euro, z czego, wszystkie
obowiązkowe opłaty towarzyszące dla tej wysokości przekazu wynoszą 7,50 Euro.
Tak więc, hebanowa żona Umba Umba otrzyma fizycznie 30 Euro i za tą kwotę
opędzi w Ouagadougou - Stolicy Burkina Faso, cały miesiąc żywiąc siebie,
dwójkę dzieci w wieku 6 i 8 lat, teściową oraz opłaci wszystkie niezbędne
wydatki związane ze szkołą oraz z utrzymaniem ich dwu
pokojowego „apartamentu”.

Doprawdy, nie wiem dlaczego Umba Umba doszedł do przekonania, że jestem w
stanie jemu pomóc i załatwić dobrze płatną pracę we Włoszech. Niestety, nie
mam takich możliwości. Powiem więcej, nie mam żadnych możliwości polepszenia
sytuacji życiowej sympatycznego w sumie Umba Umba ani każdej innej osobie
niezależnie od kraju pochodzenia. Umba Umba opowiedział mi o swojej ciężkiej
sytuacji życiowej.

Umba Umba przebywa we Włoszech nielegalnie już prawie 8 miesięcy. Jak się
tutaj dostał, i za ile, to już jego tajemnica. Żyje z tego, co zarobi na
czarno w firmie "arabskiej" mającą umowę na sprzątanie trzech biurowców w
Mediolanie i San Donato. Wygląda to w sumie tak, że ta legalna i oficjalnie
zarejestrowana o "arabska agencja sprzątająca” mająca zarejestrowanych 8-10
pracowników głównie z Maroka, Tunezji czy Somali, zatrudnia dodatkowo
nielegalnie 20-25 Nigerczyków (nie mylić z Nigeryjczykami), Benińczyków,
Kameruńczyków, obywateli Ghany i paru innych z Senegalu, Burkina Faso
(dawniej Republika Srodkowo-Afrykanska) czy też z Wybrzeża Kości Słoniowej.
Jako nielegalni, Afrykańczycy sprzątają głównie tereny wokół samych
biurowców, parkingi, oprozniaja wysypiska smieci i nie mają szans na
sprzątanie wewnątrz. Na taki przywilej potrzeba już specjalnych
przepustek/wejściówek a będąc nielegalnym nie ma możliwości ich załatwienia.

Za swoją 4-5 godzinna pracę przez 6 dni w tygodniu Umba Umba otrzymuje do
ręki miesięcznie, zależnie od ilości przepracowanych dniówek 250-300 Euro.
Dodatkowo, udaje się jemu jeszcze dorobić (aczkolwiek nie zawsze) 60-80 Euro
miesięcznie za poranne roznoszenie gazet, a czasami – w zastępstwie kolegi –
dodatkowo 20-25 Euro za poranne dowiezienie rowerem bułek i pieczywa do dwóch
mediolańskich hoteli. Umba Umba śpi w jednym pokoju z 5-ma Afrykańczykami. Do
dyspozycji mają jedną umywalkę i jedno „oczko”, za co płaci 125 Euro
miesięcznie. Na wyżywienie wydaje około 60-75 Euro (czasami dostaje prowiant
z kuchni hotelowej gdzie dostarcza pieczywo, którym solidarnie dzieli ze
współlokatorami). Na tanie internetowe rozmowy telefoniczne z żoną i
dzieciakami wydaje miesięcznie 12-18 Euro. To, co udaje się jemu miesięcznie
zaoszczędzić, odkłada na marzenie jego życia tj. second hand car - który
zamierza kupić po powrocie do Burkina Faso. Oszczędności trzyma zawsze przy
sobie i szczerze boi się, aby współmieszkańcy czy rodacy go nie okradli.

To w sumie jest bardzo smutna historia. I pomyśleć, że jeszcze dwadzieścia
kilka lat temu, w Polsce, średnia realna pensja oscylowała w granicach 30 US
Dolarów. Jeżeli dzisiaj, w krajach dawnej Francuskiej Afryki, cztero osobowa
rodzina swobodnie żyje przez miesiąc za 30 Euro, to ile musi tam wynosić
średnia miesięczna pensja? Jak duże są jeszcze w świecie obszary nędzy? I jak
wielkie jest jeszcze w świecie zróżnicowanie samej biedy i niedostatku?

San Donato Milanese; 10-04-2006

Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka