06.06.06, 10:43
"it's the end of the world as we know
and I feel fine"

jakies szczegolne plany na ten szatanski dzien? ;)
Edytor zaawansowany
  • skajstop 06.06.06, 11:03
    Będę się zabezpieczać księdzem Wujkiem :P
  • jottka 06.06.06, 11:27
    przecież zawsze można sfałszować datę:)
  • 3promile 06.06.06, 11:25
    Mój znajomy wziął dziś ślub.
    Cywilny.
    O godzinie 6.06.
    Poważnie.
    Niezły debil z niego...
    --
    "Dzieci, pochłonięte jakąś fascynującą zabawą, tracą poczucie rzeczywistości.
    Zdolne są wtedy traktować swoje fantazje z całkowitą powagą. Postępowanie
    maniaków nacechowane jest zazwyczaj podobnym infantylizmem."
    J.J. Szczepański
  • mamarcela 06.06.06, 11:33
    na wszelki wypadek leżę krzyżem
    we własnym łóżku
    od 6.06 AM do 6.06 PM odmawiam współpracy z rodziną oraz zwierzyną
    dobrze mi
    P;-)
    --
    nie będę wzywać imienia Żaby Pelagii nadaremno!
    i bez histerii, proszę koleżeństwa, bez histerii!
  • stella25b 06.06.06, 11:40
    a to ciekawe Mmarcelo??!! tzn. ze TWA sie w zadnej kategorii rodzinno-
    zwierzecej nie miesci?
  • mamarcela 06.06.06, 11:55
    Najbliższa rodzina ani zwierzyna domowa nie kontaktują się ze mna via internet.
    Niestety:(
    P;-)
    --
    nie będę wzywać imienia Żaby Pelagii nadaremno!
    i bez histerii, proszę koleżeństwa, bez histerii!
  • formaprzetrwalnikowa 06.06.06, 13:44
    nie zauwazylam daty.
    tego co tu byl przed chwila troche bylo czuc dymem i siarka. ale on tak
    zawsze...
    ;)
  • blue.berry 06.06.06, 20:44
    oh bardzo godnie uczciłam dzisiejszy dzien
    w polowie dnia bylam juz bardzo blisko zeby zabic kogos
    pod koniec jeszcze blizej aby zabic siebie sama
    zaiste udany dzien:))



    --
    "pilnie poszukuję książki do czytania"
  • mamarcela 06.06.06, 20:48
    sądząc po tym, że TY piszesz - doszło do skutku za- , a nie samo-bójstwo!?

    --
    "I kto wie, czy większym cierpieniem dla niej nie było rozbicie świata ułudy
    budowanej na frazesach - czy prawdziwe, fizyczne cierpienie udręczonej
    mamarceli rzuconej w świat wirtualny nie rozumiejący jej wrażliwości."
  • blue.berry 06.06.06, 22:59
    wszyscy przezyli:)
    nawet pies ktory dostal 5 zastrzyków w typie sterydy i stabilizatroy miesni
    bowiem ma zapalenie mięśni i jako tako nie chodzi co jest pewnym klopotem przy
    jego wadze:( teraz lezy sobie na kanapie i nagrzewany jest specjalna lampa.
    a ja ide do wanny zeby przemyslec czy jednak nie uda sie zrealizowac opcji z
    popoludnia:)

    a zreszta ponoc 666 to blad w tlumaczeniu i liczba jest zuplenie inna:)




    --
    "pilnie poszukuję książki do czytania"
  • mamarcela 07.06.06, 08:01
    Jagódko, jeśli Cię o w jakikolwiek sposób pocieszy to moja kocica przez dni
    dziesięc musi chodzić w zielonej sukience z białymi dodatkami. Rozmiar XS.
    I wcale nie jest z tego zadowolona, o nie.
    Do masakrycznych scen dochodzi, kiedy sobie tę sukienkę zdejmie i trzeba ją z
    powrotem w nią ubierać. Przy opisie takiego doswiadczenia zdecydowanie słówko
    szatan ciśnie się na ust korale.
    Psy mają zwykle koniec i początek. Koty nie mają.
    P;-)

    --
    "I kto wie, czy większym cierpieniem dla niej nie było rozbicie świata ułudy
    budowanej na frazesach - czy prawdziwe, fizyczne cierpienie udręczonej
    mamarceli rzuconej w świat wirtualny nie rozumiejący jej wrażliwości."
  • kwiecienka1 07.06.06, 10:47
    mamarcela napisała:
    musi chodzić w zielonej sukience z białymi dodatkami.
    -> eeee, a jakimi dodatkami?
    "dodatki" do sukienki to dla mnie pasek, torebka, buciki na obcasach... ale
    chyba mój tok myślenia idzie nie w tę stronę co trzeba :)
    a zatem, co to za dodatki?

    Rozmiar XS.
    I wcale nie jest z tego zadowolona, o nie.
    -> hmmm, dziwna jakaś, niezadowolona z XS...
    (ja bym była...)

    pozdrawiam
    Kwiecienka o Modzie
  • noida 07.06.06, 13:04
    Może ją ten XS w tyłek uwiera, bo za mały. A dodatki to, jak mniemam, sznurki i
    rzepy, żeby się kocisko sie wyślizgnęło z "sukieneczki". Ogólnie rzecz biorąc,
    Kwiecieńko, raczej nie ma czego zazdrościć.
    A jeśli już bardzo zazdrościsz to zawsze można się wykastrować, to też się
    pewnie dostaje taką sukieneczkę...


    --
    A wizard is never late. Nor is he early. He arrives precisely when he means to.

    rozmowykontrolowane.blox.pl/resource/najezdzca.jpg
  • kwiecienka1 07.06.06, 13:43
    hmmm, sukieneczka za kastrację...
    chyba podziękuję :)
    a wogóle, myślałam, że kastruje się koty a kotki dostają jakieś piguły...
    no proszę, cały czas się człowiek czegoś uczy :))
    pozdrawiam
    Kwiecienka Bez Ochoty na Taką Wymianę
  • noida 07.06.06, 13:51
    Kotki się sterylizuje, co też wiąże się z operacją.
    Noida Uświadamiająca.


    --
    A wizard is never late. Nor is he early. He arrives precisely when he means to.

    rozmowykontrolowane.blox.pl/resource/najezdzca.jpg
  • kwiecienka1 07.06.06, 14:03
    aaa, no tak
    w sumie logiczne :)
    pozdrawiam
    Kwiecienka Uświadomiona
  • beatanu 07.06.06, 14:53
    kubissimo napisał:

    > jakies szczegolne plany na ten szatanski dzien? ;)

    Hmmmm. Nawet mi do głowy nie przyszło, że w pół-szatańskim kraju żyję, bo odkąd
    postanowiono tutaj uświetnić rocznicę koronacji Gustawa Wazy, szóstego szóstego
    co roku obchodzi się święto narodowe... A że w tym roku doszła jeszcze jedna
    szóstka?

    Nie lubię wymachiwania flagami. Ale lubię wolne dni :)
    Pielenie, przerywanie, sianie szparasolki. Ot, takie grzebanie w ziemi i walka
    z upierdliwymi (szatańskimi?) komarami.

    Ale to było wczoraj.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka