Dodaj do ulubionych

a Liban płonie...

30.07.06, 12:33
co sądzicie o tej wojnie? w moich oczach przestarzała w dobie coraz tańszych
rakiet izraelska polityka "agresywnego buforowania" sięga właśnie dna, a że
dzieje się to przy przeważającym poparciu społeczeństwa izraelskiego, to
ciężki będzie proces wychodzenia z tego bagna... jak tu się przyznać, że
ofiara zamieniła się w kata?

"Liban: 22 dzieci zginęło w ostrzale rakietowym
PAP 30-07-2006, ostatnia aktualizacja 30-07-2006 10:50

51 zabitych, w tym 22 dzieci - to - według informacji libańskich służb
ratowniczych - najnowszy bilans ofiar izraelskiego porannego bombardowania
leżącej w południowym Libanie Kany.

Świadkowie podkreślali, że w piwnicy trafionego rakietą budynku ukrywało się
ponad 100 cywilów. Dom po uderzeniu zawalił się. Przebywający na miejscu
dziennikarze poinformowali, że wśród ruin ludzie krzyczą z rozpaczy i gniewu.
Ratownicy wciąż pośród gruzów poszukują żywych. Niektórzy przekopują ruiny
gołymi rękami.

Libańskie media donosiły, że izraelskie lotnictwo zniszczyło w Kanie i
pobliskiej wsi Ajtit kilka domów. Ostrzał i bombardowania z powietrza, ziemi i
morza trwał około dwóch godzin. Zniszczenia rozciągają się na znacznym obszarze.

Odpowiada Hezbollah

Według rzecznika armii izraelskiej, odpowiedzialność za ofiary wśród cywilów w
Kanie ponosi tylko i wyłącznie Hezbollah, gdyż właśnie z tej miejscowości
ostrzeliwał rakietami terytorium Izraela. Izraelskie wojsko twierdzi, że za
pomocą zrzucanych z samolotów ulotek ostrzegło mieszkańców Kany przed atakami
i zaleciło im ewakuację.

Liczba ofiar śmiertelnych w trwającym od prawie trzech tygodni konflikcie
między Izraelem a Hezbollahem sięgnęła po stronie libańskiej co najmniej 534
ludzi, głównie cywilów. W Izraelu zginęło 51 osób."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3516263.html


--
tutaj trawię i wypluwam codzienne niusy: DadA rAda mAmble gadA
Edytor zaawansowany
  • a000000 30.07.06, 13:30
    Co ja na to? Ano gdyby Liban nie hołubił na SWOIM terytorium terrorystów z Syrii
    i Iranu tworzących partię hezbollah - o jedynym i konkretnym celu: zniszczyć
    Israel, dzieci za którymi się chowają terroryści by żyły a Liban by nie płonął.
    To jest wojna fnollu, dzieło szatana.
  • nauma 30.07.06, 17:47
    Dodam jeszcze do Azerki, że islamscy fanatycy NIGDY nie rozsyłają ulotek, że w
    danym miejscu o danej godzinie jakiś gościu zrealizuje swe pragnienie męczeństwa
    robiąc przy okazji siekane kotlety z kobiet i dzieci.
    --
    posłuchaj koloru swoich snów (The Beatles "Tomorrow Never Knows")
    Naumachia - (2006.07.28) "Kolejnekompromitacje polskiej piłki"
    NaumEroticon
  • kochanica-francuza 30.07.06, 18:29
    a z mężczyzn to nie? jesteście bomboodporni?
  • crusader1 31.07.06, 03:55
    Prawdziwym pytaniem jest to czy Hezbolah sklada sie z terrorystow z Syrii i Iranu? Czy moze raczej sie
    sklada z mieszkancow Libanu i Palestynczykow? Ogromna ilosc Libannczykow ma mieszane uczucia co
    do tej orghanizacji bo przyczynila sie ona w koncu do wyzwolenia ich kraju z okupacji Izraela i to
    stosunkowo niedawno. Z drugiej strony prawda jest ze Hezbolah ma wieksze plany niz wyzwolenie
    samego Libanu bo zostala jeszcze Palestyna. Zreszta w tym jest wiele sensu bo w koncu 12% populacji
    tego kraju to palestynczycy wykopani z domu przez Izrael. Absolutnie nie popieram tu tej organizacji
    ale balaganu narobili tam sami Izraelczycy kolejno okupujac Liban i powodujac masowe
    przemieszczenie ludnosci z Palestyny do Libanu.

    Oczywiscie mozna powiedziec ze Liban powinien sie zatroszczyc o rozwiazanie Hezbolahu. Ale jak?
    Swoja smieszna armia w tenisowkach? Przeciez ten kraj zupelnie od niedawna staje na nogi. Na
    dodatek Izreale nigdy nie przekazal Libanowi rozmieszczenia min na terenie ich kraju i Libaniska armia
    nawet nie moze sobie poradzic z rozbrajaniem koszernych min. Libanu nie ma za co oskarzac.

    Z drugiej strony Izrael ze swoja potega i wsparciem najsilniejszych mogl znalesc bardziej pokojowe
    rowiazanie tego konfliktu. Albo przynajmniej sporobowac...

  • hiperrealizm 09.08.06, 07:58
    Masa Polaków została wysiedlona ze swoich domów.
    Czy uważasz że rozsadne by było utworzenia przy granicy z Ukrainą i Białorusia
    obozów dla tych ludzi, trzymanie ich tam bez prawa pracy przez 40 lat, oraz
    tolerowanie terroryzmu skierowanego przeciw Ukrainie i Białorusi?
    A z drugiej strony ile krwi Polakom psuje działalnosć ziomkostw Niemców
    wysiedlonych z terenów przyłączonych do Polski w '45 a przecież ziomkowcy nie
    dązą do rewizji granic i powrotu! Nie podkładają bomb, nie ostrzeliwują
    polskich miast rakietami i nie porywają polskich żołnierzy!
    ==============================================================================

    --
    ♫♪♪♫♫♪♫♫♪♫♫
  • grzespelc 31.07.06, 22:22
    > Co ja na to? Ano gdyby Liban nie hołubił na SWOIM terytorium

    Może jeszcze przebywające tam od 20 kat wojska ONZ (w tym Polacy) też hołubią
    Heabollah. Zastanów się, co piszesz...
  • monikaannaj 01.08.06, 09:43
    O - to jakies wojska ONZ tam sa? po co?
  • sunday 01.08.06, 09:55
    > Może jeszcze przebywające tam od 20 kat wojska ONZ (w tym Polacy) też
    > hołubią Heabollah. Zastanów się, co piszesz...

    Dzielni żołnierze ONZ zamykali oczy i uszy - by nic nie widzieć i nic nie
    słyszeć, choć mieli podobno strzec wypełnienia rezolucji nr 1559...
    Najskuteczniej nic nie widzieli, gdy parę lat temu Hizbulla porwała paru
    żołnierzy izraelskich - choć było to tuż przy posterunku ONZ i choć "żołnierze"
    międzynarodowi całe zajście sfilmowali na wideo - Izrael nagranie, które mogło
    pomóc w odbiciu żołnierzy, otrzymał dopiero wiele miesięcy później.

    I tak samo, niestety, będą się zachowywały wszystkie międzynarodowe wojska w tym
    regionie, wszystko jedno, czy ONZ, czy NATO.
  • a000000 01.08.06, 10:43
    wojska są w SYRII na wzgórzach golan. W Libanie wojska dopiero będą, w pasie
    przygranicznym. Tych paru młodzianów w mundurach skierowanych do SCHRONÓW!!!!!
    nie nazywaj wojskiem, bo to wstyd.

    Grzesiu, Hezbollah powstał w 1982 roku i był utworzony przez IRAN i SYRIĘ w celu
    zniszczenia Israela. Sam Liban tylko frycowe płaci za swą słabość - nie byli w
    stanie i mentalnie i fizycznie pozbyć się obcych najemników. Myślę, że Liban
    rządzony przez islam, jakkolwiek wyjątkowo sprzyjający innowiercom, to jednak
    Żydów nienawidzi serdecznie i dlatego przymyka oko na budującą się potęgę
    przeciw odwiecznemu wrogowi islamu - Israelowi.
    Israel się wycofał z Libanu pięć lat temu. I co się dzieje? Hezbollah rośnie w
    siłę. To jest międzynarodowa organizacja terrorystyczna skupiona na swym jedynym
    celu.
    Israel ma prawo do obrony.
  • monikaannaj 31.07.06, 12:12
    szczytem perfidii i obłudy ze strony hezbollahu jest rozmieszczanie wyrzutni,
    obozów itd pomiędzy osiedlami , w sasiedztwie szkół czy przedszkoli a potem
    załamywanie rąk nad ofiarami...

    jak tu się przyznać, że
    > ofiara zamieniła się w kata?
    zwłascza że raz ofiara - na wieki ofiara. i o ile możńa zniesc zydów gdy są
    gromieni - to zydzi gromiący innych przekraczają zdolnosci percepcji.


    PS. apropos percepcji. rzeczywistosc w oczach duchowego przywodcy hezbollachu
    wygląda tak: Zydzi straszliwie dostali w dupe w ciągu tych kilku dni (podczas
    gdy kilku zaledwie libańczyków drasnięto) i z własciwym sobie tchórzostwem
    chca - zydzi znaczy sie - wycofac sie z całej draki, a tu przyjezdza ta
    diablica Condoliza i ich podjudza...

  • sunday 31.07.06, 12:29
    Za tragedię w Kanie i za śmierć wszystkich libańskich cywilów odpowiedzialna
    jest Hizbulla. Bo na tym właśnie polega ich taktyka: maksymalizować straty wśród
    własnej ludności cywilnej - to tak dobrze się sprzedaje w mediach. Ten, kto
    umieszcza wyrzutnie rakiet w cywilnym budynku, w którym mieszka ponad 100
    cywilów, jest odpowiedzialny za ich śmierć. To bandyta chowający się w czasie
    strzelaniny za zakładnika jest odpowiedzialny za jego śmierć, a nie policjant,
    który strzelił. Proste.
  • fnoll 31.07.06, 12:40
    i może Hezbollah umieścił wyrzutnie rakiet również na zbombardowanym przez
    Izrael posterunku ONZ, w którym zabito czwórkę błękitnych hełmów?

    gdy policjant wygarnia za uciekającym w tłumie złodziejem z kałasznikowa, to w
    moich oczach policjant jest winien

    --
    tutaj trawię i wypluwam codzienne niusy: DadA rAda mAmble gadA
  • sunday 31.07.06, 12:53
    > i może Hezbollah umieścił wyrzutnie rakiet również na zbombardowanym
    > przez Izrael posterunku ONZ, w którym zabito czwórkę błękitnych hełmów?

    Tak - nie czytałeś maila, którego parę dni przed śmiercią wysłał kanadyjski
    żołnierz ONZ, który tam zginął? Wyraźnie w nim, choć w dyplomatycznym języku,
    napisał o izraelskim bombardowaniu okolicy ich posterunku - że były taktyczną
    koniecznością, a nie przypadkowe. Czytaj: Hizbulla z okolicy posterunku odpalała
    rakiety.

    Przecież każda taka tragedia to wielkie zwycięstwo dla Hizbulli. Naprawdę tak
    trudno zrozumieć, że im zależy na tych tragediach!? Im przecież nie chodzi o
    życie tych dzieci, im chodzi tylko o efekt medialny...

    A co do Kany, urywek z wczorajszego artykułu w The Jersualem Post:
    "Israeli officials noted that the Lebanese rescue teams did not start evacuating
    the building until hours after the collapse and only when the camera crews came.
    The rescue team then took out the bodies of children slowly for the camera crews."
    Po polsku: "Strona izraelska podkreśliła, że libańskie ekipy ratownicze po
    zawaleniu się budynku czekały parę godzin z rozpoczęciem akcji ratowniczej na
    przybycie ekip telewizyjnych. Ciała dzieci były wydobywane powoli specjalnie dla
    ekip filmujących."
  • stephen_s 31.07.06, 13:33
    To ja może urywek za "Wyborczą":

    "Olmert przypomniał, że Hezbollah z Kany ostrzeliwał Izrael, a izraelska armia
    wzywała cywilów do opuszczenia wioski. Nie przypomniał, że drogi południowego
    Libanu są stale bombardowane, więc ewakuacja jest ryzykowna i wielu woli
    pozostać w piwnicach. Tak samo jak ci, którzy zginęli w niedzielę."

    Zaznaczam, że NIE BRONIĘ Hezbollahu. Ale też jestem przeciwny łatwemu
    uzasadnianiu wszystkiego, co robi Izrael, ich prawem do obrony. Czy naprawdę nie
    ma innych metod walki z Hezbollahem niż taktyka "rozwalić cąły kraj"?

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • fnoll 31.07.06, 15:14
    a że kraj jest gęsto zaludniony, to tak, jak libańczycy chcą pokazać swe ofiary
    światu, tak i Izraelczycy zaczynając niszczenie Libanu doskonale wiedzieli, że
    będzie się to wiązać ze śmiercią wielu cywilów

    mówienie, że cywile giną "prze Hezbollah" to tylko pół prawdy - drugie pół to
    świadoma decyzja Izraela o podjęciu działań, wq wyniku których zginie wielu
    cywili

    jak dla mnie nie różnią się niczym od tych, z którymi walczą, są tylko
    skuteczniejsi w zabijaniu


    --
    tutaj trawię i wypluwam codzienne niusy: DadA rAda mAmble gadA
  • a000000 31.07.06, 16:33
    ja jestem bardzo ciekawa, fnolciu, co byś zdrobił, gdyby Twój sąsiad od szeregu
    lat udostępnił kawałek swojej posesji kibolom, a oni systematycznie niszczyliby
    Twój dorobek. Po ilu latach CODZIENNYCH rakiet zrzucanych na swoje terytorium
    powiedziałbyś: BASTA! I zabrał się za porządki.

    To, że będą ginąć cywile to było oczywiste. Przecież giną na "wojnie Allaha" i
    czeka ich za to sowita nagroda. Do takich właśnie działań są przygotowywani od
    urodzenia, przez RODZONE MATKI!!!! Widziałam w programie, jak palestynka się
    pyszniła, że to jej właśnie syn w ataku samobójczym zabił kilku żydów. A czy
    wiesz, że rodzina takiego samobójcy dostaje wymierne odszkodowanie w zielonych?

    Wracając do południowego Libanu opanowanego przez terrorystyczny Hezbollah -
    Israel od dłuższego czasu nawołuje cywili do opuszczenia pasa przygranicznego.
    Ten zbombardowany dom był SIEDZIBĄ hezboli, stamtąd wyrzutnie rakiety na Israel
    wystrzeliwały. Dlaczego tam byli cywile??? Jako argument polityczny - wiadomo
    było, że zginą a świat podniesie wrzask. Rakieta w ten dom uderzyła o godzinie
    pierwszej w nocy, dom się zawalił o godzinie siódmej rano. KTO nie pozwolił na
    ewakuację cywili? Dlaczego czekano aż przyjadą ekipy filmowe, aby światu pokazać
    umierające dzieci? Wiesz, że w południowym Libanie Hezbollahy zdejmują z domów
    dachy aby strzelać, maskują atrapami, obok domów pasą się owce i chodzą dzieci -
    dla satelity widok cywilny, a naprawdę jest to stanowisko bojowe.

    Fnollu, Arabowie mają we władaniu ogromny i słabo zaludniony kawał ziemi -
    dlaczego żydzi nie mogą mieć malutkiego skraweczka? Dlaczego Arabowie krzyczą:
    śmierć Israelowi?
    Niestety, w tym miejscu przestaję się z Tobą zgadzać - żydzi różnią się od
    arabów, i to bardzo. Żydzi się BRONIĄ. Oczywiście wiesz, że od kilku lat
    CODZIENNIE z terenu południowego Libanu spadały rakiety na Israel.
  • grzespelc 31.07.06, 22:40
    > ja jestem bardzo ciekawa, fnolciu, co byś zdrobił, gdyby Twój sąsiad od szeregu
    > lat udostępnił kawałek swojej posesji kibolom, a oni systematycznie niszczyliby
    > Twój dorobek. Po ilu latach CODZIENNYCH rakiet zrzucanych na swoje terytorium
    > powiedziałbyś: BASTA! I zabrał się za porządki.

    I rzuczćkamieniami jak popadnie, niewazne czy w kiboli, czy w żonę i dzieci sąsiada?

    Przecież giną na "wojnie Allaha" i
    > czeka ich za to sowita nagroda. Do takich właśnie działań są przygotowywani od
    > urodzenia, przez RODZONE MATKI!!

    Zwłaszcza te 40% Libańczyków, którzy są chrześcijanami...
  • a000000 01.08.06, 10:57
    od kiedy Hezbollach jest chrześcijański, drogi Grzesiu????
    A jeśli ginący ludzie cywilni używani jako zakładnicy czy zapora są
    chrześcijanami tym lepiej dla muzułmanów - giną niewierni i tak powinno być. Dla
    islamskiego terrorysty niewierny gorszy od psa - kiedy to do Ciebie dotrze?

    Z migawek telewizyjnych pokazujących sytuację i UBIORY (!!!!) osób nie wynikało,
    że w tej wiosce mieszkali chrzescijanie. Tam były regularne muzułmanki w swoich
    szmatach. Żar się z nieba leje, wody brak, a one szczelnie owinięte w czarne
    łachy - zgroza.
    A mężczyzna wybiegający z gruzów z dzieckiem na rękach krzyczał: Allah Akbar!

    Dla mnie nie ma znaczenia czy ginie dziecko muzułmańskie czy israelskie, czy
    libańskie czy chrześcijańskie.....każdy człowiek ma prawo do życia aż do
    naturalnej śmierci. To jest skandal że świat oczy przymykał na CODZIENNE
    ostrzały rakietowe terytorium Israela, a teraz, gdy wrzód pękł, wrzask podnosi.
    Tam od lat giną ludzie, po wszystkich stronach konfliktu.
    Sytuacji nie jest winny Hezbollach bo to terroryści życie swoje poświęcający dla
    takich własnie chwil - winny jest cały świat który spokojnie i w zadowoleniu,
    udając że to "takie tam sobie incydenty" nie reagował gdy hydrze macki rosły.
  • grzespelc 06.08.06, 14:13
    > od kiedy Hezbollach jest chrześcijański, drogi Grzesiu????

    Nie Hezbollah, tylko Libńczycy, bo nie słyszałem, żeby zginełó wielu bojowników
    Hezbollahu, za to cywilów ponad 500.

    > Z migawek telewizyjnych pokazujących sytuację i UBIORY (!!!!) osób nie wynikało,
    > że w tej wiosce mieszkali chrzescijanie.

    Jeżeli sądzisz, ze tam chrześciajnie ubierają się po europejsku, to ja się mogę
    tylko mocno zdziwić...

    Nie mamy danych dotczących liczby ofiar tego długoletniego ostrzału Hezbollahu,
    ale biorąc pod uwagę to, że o każdych tego typu przypadkach CNN zwykle
    skwapliwie informuje, nie sądzę, zeby była to liczba przewyższająca liczbę ofiar
    izraelskich bombardowań w ciągu jednego tygodnia obecnej agresji na Liban.
  • sunday 01.08.06, 10:02
    Zgadzam się - ewakuacja też była ryzykowna, ale jednak mniej niż pozostanie na
    miejscu. Przecież ci ludzie widzieli co się dzieje wkoło ich domu i wiedzieli
    dlaczego. Przecież zostali ostrzeżeni - które wojsko na świecie ostrzega przed
    planowaną akcją, tracąc element zaskoczenia? No, ale przecież lokalne szyickie
    autorytety religijne wzywały do pozostania w domu wbrew ostrzeżeniom... Ciekawe
    dlaczego?

    > Czy naprawdę nie ma innych metod walki z Hezbollahem niż
    > taktyka "rozwalić cąły kraj"?

    Obawiam się, że jedynym innym rozwiązaniem byłoby "rozwalić Syrię i Iran"...
  • sunday 02.08.06, 16:54
    > Czy naprawdę nie ma innych metod walki z Hezbollahem
    > niż taktyka "rozwalić cąły kraj"?

    Są - i pewnie to właśnie one są stosowane. Tragedie się dzieją, to prawda - ale
    zauważ też, że media polują na tragedie. O ile wiem, jedynie ułamek procenta
    powierzchni Bejrutu był bombardowany, z kranów dalej płynie woda, w gniazdkach
    jest prąd... Prawda, wiele dróg i mostów jest zniszczonych - ale nie dla samej
    radości niszczenia, a po to, by utrudnić ciągłe syryjsko-irańskie dostawy broni
    dla Hizbuli. Przecież z UAVów doskonale widać te konwoje syryjskich ciężarówek z
    rakietami i materiałami wybuchowymi. I dlatego też Syrii udało się już
    zestrzelić przynajmniej jednego UAVa latającego wzdłuż granicy...
  • sunday 07.08.06, 11:36
    > i może Hezbollah umieścił wyrzutnie rakiet również na zbombardowanym przez
    > Izrael posterunku ONZ, w którym zabito czwórkę błękitnych hełmów?

    Tutaj artykuł na ten temat (po niemiecku) w niebrukowej gazecie "Welt am Sonntag":
    www.wams.de/data/2006/08/06/987995.html?prx=1
  • stephen_s 31.07.06, 13:30
    > To bandyta chowający się w czasie
    > strzelaniny za zakładnika jest odpowiedzialny za jego śmierć, a nie policjant,
    > który strzelił.

    Nietrafna analogia. Jeśli policjant widzi bandytę chowającego się za zakładnika,
    to NIE STRZELA.

    Nie rozgrzeszam Hezbollahu, bo jeśli rzeczywiście stosują taktykę "żywych
    tarcz", to jest to zbrodnia (jak i ich ataki na Izrael). ALe to nie znaczy, że
    Izrael ma prawo machnąć w takiej sytuacji ręką, oświadczyć "Hezbollah jest
    winny" i kontynuowac ostrzał kosztem życia cywilów...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • monikaannaj 31.07.06, 14:02
    jescze tylko pytanie czy zakładnik jest faktycznie zkładnikiem... jasne że
    dzieci niczemunie sa winne - ale generalnie rzecz biorąc społeczeństwo liban\u
    jakoś nie robiło jak dotąd wrazenia że przeszkadza mu obecnośc Hezbollahu i
    jego ulubione sporty typu wystrzeliwanie rakiet na izrael.

    Ktoś na innym forum napisąl na samym poczatku akcji izraela: "libańczyny wiedza
    ze w bardzo prosty sposób moga zakończyc ostrzał - wystarczy ze rzucą
    izraelczykom wyłapanych i powiązanych jak wieprzki hezbollahowcow..."
  • lynx.rufus 31.07.06, 14:29
    monikaannaj napisała:

    > Ktoś na innym forum napisąl na samym poczatku akcji izraela: "libańczyny wiedza
    >
    > ze w bardzo prosty sposób moga zakończyc ostrzał - wystarczy ze rzucą
    > izraelczykom wyłapanych i powiązanych jak wieprzki hezbollahowcow..."

    a tymczasem rzad libanu proponowal nastepujace rozwiazanie konfliktu: chcial sie
    wlaczyc w negocjacje prowadzace do wymiany porwanych zolnierzy izraela na
    libanczykow siedzacych w izraelskich wiezieniach, czyli wlasnie hezbollahow.

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • crusader1 31.07.06, 21:59
    Winnymi mordow izraelskich jest Hezbolah bo sie chowa za cywilami,
    a Hezbolahu nie bylo w Libanie do czasu kiedy Izrael nie okupowal jego terytorium...

    Jakby winnego nie szukac to wychodzi na jednego...

    Powaznie rzecz biorac to Hezbolah byl jednym z czynnikow krore sie przyczynily do odzyskania
    niepodleglosci Libanu, wiec i libanczykom ciezko wizac jak wieprzki ludzi ktorzy jeszcze piec lat temu
    byli bohaterami. A wracajac do argumentu azerki, to nikt nie kazal innym swiniakom siegac po ziemie
    ktore do nich nie naleza i okupowac Libanu.

    Poza tym prawda jest ze Libanska armia to kupa niewyszkolonych i niewyposarzonych zolnierzy ktorzy
    nawet nie maja najmniejszych szans aby sie zmagac z Hezbolahem. Moim zdaniem Izrael doskonale
    wiedzial co robi atakujac i konserwatysci zrobili to z przyczyn zupelnie politycznych teracac ostatnio
    grunt pod nogami...
  • lynx.rufus 31.07.06, 23:30
    crusader1 napisał:

    > Winnymi mordow izraelskich jest Hezbolah bo sie chowa za cywilami,
    > a Hezbolahu nie bylo w Libanie do czasu kiedy Izrael nie okupowal jego terytori
    > um...
    >
    > Jakby winnego nie szukac to wychodzi na jednego...

    uwaga, powtarzamy: winny jest izrael! winny jest izrael! winny jest izrael!
    winny....

    > Powaznie rzecz biorac to Hezbolah byl jednym z czynnikow krore sie przyczynily
    > do odzyskania
    > niepodleglosci Libanu, wiec i libanczykom ciezko wizac jak wieprzki ludzi ktorz
    > y jeszcze piec lat temu
    > byli bohaterami.

    no to teraz hezbollah przyczynil sie do tragedii. jak myslisz, czy tym razem
    zaczna go libanczycy przeklinac?

    A wracajac do argumentu azerki, to nikt nie kazal innym swin
    > iakom siegac po ziemie
    > ktore do nich nie naleza i okupowac Libanu.

    chyba zapomniales, ze izrael sie z libanu wycofal. czy hezbollah walczy o
    wzgorza golan? a moze o iranska bron jadrowa?

    > Poza tym prawda jest ze Libanska armia to kupa niewyszkolonych i niewyposarzony
    > ch zolnierzy ktorzy
    > nawet nie maja najmniejszych szans aby sie zmagac z Hezbolahem. Moim zdaniem I
    > zrael doskonale
    > wiedzial co robi atakujac i konserwatysci zrobili to z przyczyn zupelnie polity
    > cznych teracac ostatnio
    > grunt pod nogami...

    hmm.. wiesz, kto tworzy rzad w izraelu?

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • crusader1 06.08.06, 02:38
    Tak wycofal sie, ale latal nad libanem w dniu wyborow...

    chcesz szukac winnych? tylko kiedy i gdzie? czy wynikiem naszego dawnego antysemityzmu to
    wszystko czasem nie jest? ale z drugiej strony czy wynikiem naszego strachu przed bylym
    antysemityzmem nie jest brak obiektywizmu i szczerej checi rozwiazania tego problemu twarda reka?
    z tym ze rozwiazanie tego konfliktu wymagalo by rownie silnego wytargania za klaki i jednej i drugiej
    strony. niestety nasza arabska reka jest silna ale zydowska slaba i sparalizowana strachem przed
    demonami przeszlosci.

  • lynx.rufus 08.08.06, 11:22
    crusader1 napisał:

    > Tak wycofal sie, ale latal nad libanem w dniu wyborow...
    >
    > chcesz szukac winnych? tylko kiedy i gdzie? czy wynikiem naszego dawnego anty
    > semityzmu to
    > wszystko czasem nie jest? ale z drugiej strony czy wynikiem naszego strachu pr
    > zed bylym
    > antysemityzmem nie jest brak obiektywizmu i szczerej checi rozwiazania tego pro
    > blemu twarda reka?
    > z tym ze rozwiazanie tego konfliktu wymagalo by rownie silnego wytargania za kl
    > aki i jednej i drugiej
    > strony. niestety nasza arabska reka jest silna ale zydowska slaba i sparalizow
    > ana strachem przed
    > demonami przeszlosci.

    nie do konca rozumiem, do kogo mowisz. do mnie? ja nie mam dawnego antysemityzmu
    i demonow przeszlosci sie nie boje. do tzw. zachodnich europejczykow? oni tez
    sie nie boja, tylko wyciagaja z tego zupelnie inne wnioski.

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • stephen_s 31.07.06, 22:06
    Wiesz Moniko, ja nie twierdzę, że Libańczycy na pewno są w porządku (bo nie wiem
    tego)... i absolutnie nie bronię Hezbollahu... i nie twierdzę, że Izrael nie ma
    prawa się bronić... Po prostu zastanawiam się, czy to są właściwe metody? Czy na
    pewno z Hezbollahem nie da się walczyć inaczej, niż równając Liban z ziemią i
    strzelając do cywilów?

    Cała ta sytuacja wygląda mi na wyjątkowo brudną - i jakoś niespecjalnie chce mi
    się łatwo godzić na stanowisko, że Izrael ma prawo to wszystko robić w ramach
    samoobrony. Nie mam nic do Izraela, rozumiem ich trudną sytuację... ale jednak
    też żal mi Libańczyków...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • grzespelc 31.07.06, 22:42
    Czy na
    > pewno z Hezbollahem nie da się walczyć inaczej, niż równając Liban z ziemią i
    > strzelając do cywilów?

    Da się. Tylko kto jeszcze wierzy, że o to chodzi?
  • lynx.rufus 31.07.06, 23:32
    grzespelc napisał:

    > Czy na
    > > pewno z Hezbollahem nie da się walczyć inaczej, niż równając Liban z ziem
    > ią i
    > > strzelając do cywilów?
    >
    > Da się. Tylko kto jeszcze wierzy, że o to chodzi?

    zglos sie do kofana anana - napewno z checia wyslucha Twojego sposobu
    rozwiazania kryzysu, bo dotychczas nikomu sie to nie udalo.

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • sunday 01.08.06, 09:58
    > > To bandyta chowający się w czasie strzelaniny za zakładnika jest
    > > odpowiedzialny za jego śmierć, a nie policjant, który strzelił.

    > Nietrafna analogia. Jeśli policjant widzi bandytę chowającego się
    > za zakładnika, to NIE STRZELA.

    Czasem niestety musi - np. gdy bandyta zza zakładnika dalej strzela i zabija
    kolejnych ludzi...
  • grzespelc 31.07.06, 22:37
    Bredzisz, stary. Izrael bombarduej jak popadnie cały Liban i naprawdę nie
    obchodzi ich kto tak naprawdę zginie. Przejrzyj wreszcie na oczy.
  • lynx.rufus 31.07.06, 23:33
    grzespelc napisał:

    > Bredzisz, stary. Izrael bombarduej jak popadnie cały Liban i naprawdę nie
    > obchodzi ich kto tak naprawdę zginie. Przejrzyj wreszcie na oczy.

    oho, widze, ze masz wglad w dusze izraelczykow. czy to dziala takze z
    totolotkiem? tzn. ja wiem, ze toto nie ma duszy, ale gdyby Ci sie udalo
    przewidziec kilka razy szostke, to ja bym z checia wszedl w spolke.

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • monikaannaj 01.08.06, 09:41
    Koniecznie powiedz to tym którzy balanguja sobie w Bejrucie nocami przekonani
    ze nic im ni grozi bo przy akurat tej dyskotece nie ma zadnej wyrzutni...

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3519040.html
    podpis pod zdjeciem.

  • sunday 01.08.06, 10:16
    > Bredzisz, stary. Izrael bombarduej jak popadnie cały Liban i naprawdę nie
    > obchodzi ich kto tak naprawdę zginie. Przejrzyj wreszcie na oczy.

    O, widzę, że złapałeś się na zaprojektowaną tragedię (zaprojektowaną, ale
    prawdziwą tragedię - i dlatego jeszcze smutniejszą) i zmieniasz się w tubę
    propagandową Hizbulli...
  • sunday 01.08.06, 10:08
    Śledzę trzy dobre libańskie blogi - jeden blogger schronił się w Syrii:

    lebop.blogspot.com/
    drugi do Wielkiej Brytanii:

    beirutnotes.blogspot.com/
    a trzeci pozostał w Libanie - i jest charakterystyczny. Blogger był krytyczny
    wobec Hizbulli - do ostatniego weekendu. W poniedziałek wszystkie wojenne wpisy
    zostały skasowane, pojawił sie nowy, wyjaśniejący, że autor został zastraszony i
    zmuszony do skasowania poprzednich...

    ibosblog.blogspot.com/
  • sunday 01.08.06, 12:28
    List do niemeickiej gazety Tagesspiegel, neimiecki oryginał (list podpisany Dr.
    Mounir Herzallah) tutaj:
    www.tagesspiegel.de/politik/archiv/30.07.2006/2660279.asp
    Tłumaczenie na angielski tutaj:
    judeoscope.ca/article.php3?id_article=0429
    A po polsku:
    "Do 2002 mieszkałem w małej wiosce na południu w pobliżu Mardschajun, w
    większości zamieszkanego przez Szyitów jak ja. Już wkrótce po opuszczeniu Libanu
    przez Izrael o wszystkim decydował Hezbollah. Pojawili się uzbrojeni po zęby i -
    witani jako zwycięzcy bojownicy - również u nas założyli magazyny z rakietami w
    bunkrach. Ich późniejsza pomoc socjalna polegała na wybudowaniu na tych bunkrach
    szkoły i domu mieszkalnego! Lokalny szejk śmiejąc się wyjaśnił mi, że Żydzi
    przegrają w każdym przypadku: albo dlatego, że zostaną ostrzelani rakietami,
    albo dlatego, że - jeśli zniszczą magazyny rakiet - będą potępieni z powodu
    cywilnych ofiar przez światową opinię publiczną. Libańczycy w ogóle nie
    interesują tych ludzi, wykorzystywani są jedynie jako tarcze i - martwi - jako
    propaganda. Dopóki tam istnieją, nie będzie ani spokoju, ani pokoju.
    Dr. Mounir Herzallah, Berlin-Wedding"
  • sunday 01.08.06, 12:41
    www.news.com.au/heraldsun/story/0,,19955774-5007220,00.html
    Urywek z artykułu:
    "Wśród zdjęć [przeszmuglowanych z Libanu] jest jedno pokazujące grupę mężczyzn i
    młodzieży przygotowujących do strzału działo przeciwlotnicze parę metrów od
    bloku mieszkalnego z prześcieradłami suszącymi się na balkonach. [...]

    Inne pokazuje resztki Katiuszy Hezbollahu pośrodku bloku mieszkalnego
    zniszczonego w izraelskim ataku.

    Mieszkaniec Melbourn, który przeszmuglował zdjęcia z Bejrutu i chciał pozostać
    anonimowy powiedział, że był mniej niż 400 m od bloku, gdy został on zniszczony.
    <<Hezbollah przyszedł by odpalić swoje rakiety, za parę minut teren został
    zniszczony przez izraelskie myśliwce,>> powiedział. <<Dopóki nie przyszli tam
    bojownicy Hezbollahu, Izraelczycy nic nie tknęli. A potem został całkowicie
    zniszczony.>>
  • jurek_s 01.08.06, 23:59
    tak, jak nazistowskie Niemcy Hitlera odpowiadały za ofiary w Dreźnie i Hamburgu,
    a szowinistyczna Japonia premiera Tojo - za ofiary Hirosimy i Nagasaki.
    Trudno, kto sieje wiatr - zbiera burzę.






    --
    Nie wszyscy ludzie są podobni do drzew.
  • stephen_s 02.08.06, 16:59
    No i widzisz, tu się róznimy, bo ja np. uważam, że zniszczenie Hiroshimy i
    Nagasaki przez USA było zbrodnią, niezależnie od ich prawa do obrony przez
    agresją japońską.

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • crusader1 06.08.06, 02:27
    Sunday czy ty nie jestes czasem Saturday?

    Dolaczajac sie do Stephena:

    Po pierwsze Izrael nie zrobil nic aby rozwiazac ta sprawe na arenie miedzynarodowej. Nie zglosil tego
    do UN i nie stworzyl przynajmniej pozorow proby rozwiazania konfliktu pokojowo zanim ruszyl na
    wojne. Dla porownania US i GB przynajmniej usilowaly takie pozory stworzyc przed wojna w Iraku.
    Wyglada wiec na to ze Izrael zaatakowal Liban dla wlasnego widzimisia i pokazania swej sily.
    Libanczycy i Liban nie interesuja Izreala.

    Po drugie, wiekszosc usilowan panstw zachodnich w przypadku wojny przeciw terrorystom kieruje sie w
    strone przynajmniej usilowania pomocy ludnosci cywilnej. Chocby w celu pokazania ze wojna toczy sie
    przeciw terroryzmowi nie zas krajowi i jego ludnosci. W obecnej chwili Izreael dokonal olbrzymich
    zniszczen w Libanie i nie sluszalem o jakiejkolwiek probie pomocy przy odbudowie kraju.

    Po trzecie, obluda propagandy Izraelskiej jest ogromna. Informuja o tym ze zachecaja ludnosc cywilna
    do ewakulacji w rejonow zagrozonch ale jednoczesnie jednym z gownych celow Armii Izraela jest
    wlasnie cala infraktrustura transportowa w Libanie: drogi i mosty. Troche wyobrazni: czy wolelibyscie
    sie ewakulowac z domu zagrozonego ewentualnym bombardowaniem uzywajac drogi ktora jest
    prawdopodobnym celem bombardowanie? To naprawde chore...

    Poza tym Izrael juz przed wojna stosowal taktyke terroru wobec Libanu jak np. loty nad jego
    terrytorium w dniu wyborow (i wcale nie w strefie przygranicznej). Co takie zachowanie oznacza? I czy
    jest wystarczajacym powodem aby nie ufac intencja Izreaela? Zapewne tak... Dodajac, jesli terror jest
    zastraszaniem cywilow za pomoca sily, to tego typu akcje sa akcjami terrorystycznymi. Podobnie jak i
    generalna taktyka Izreala rownania z ziemia wszystkiego na swej drodze. Zatanawialiscie sie dlaczego
    najczestrzym obrazem Izraelskiej Armii jest czolg i stojacy przy nim buldozer?

    Zupelnie powaznie jak ogladam obecny konflikt to mam wrazenie ze jedni terrorysci bija sie z drugimi.
    Dla mojej przyjemnosci mogli by sie nawzajem wytluc. Calym problemem jest to ze w wyniku wojny
    miedzy legalnym i nielegalnym terroryzem gina niewinni ludzie...

    Na marginesie zarowno Hezbollah jak i Izrael maja rownie glebokie powazanie w stosunku do UN i
    opini publicznej.
  • sunday 08.08.06, 10:51
    > Po pierwsze Izrael nie zrobil nic aby rozwiazac ta sprawe na arenie
    > miedzynarodowej. Nie zglosil tego do UN ...

    Aha, do UN? Przecież UN ma tam od parudziesięciu lat swoje "wojska" i doskonale
    wie, co się tam dzieje. Albo raczej wiedzieć by mogło, gdyby "błękitne wojsko"
    nie wolało zasłonić oczu i zatkać uszu. No i ewentualnei machać do
    przechodzących, obładowanych syryjsko-irańskimi rakietami "freedom fighters"
    Hizbuli. Poprzednie porwanie izraelskich żołnierzy miało miejsce paręset metrów
    od posterunku "wojsk" ONZ. A dzielni błękitni wojacy jedyne co zrobili to
    pamiątkowe fotki, do których przyznali się dopiero parę miesięcy później, gdy
    już nie mogły pomóc odnaleźć porwanych żołnierzy. No i przed pokazaniem ich
    Izraelowi rozmazali twarze "dzielnych bojowników", by przypadkiem się Hizbuli
    nie narazić.

    Może lepiej zrozumiesz taki obrazek, spróbuję wytłumaczyć jak dziecku: masz w
    domu dwóch współlokatorów: policjanta i bandziora. Bandzior daje Ci po głowie
    regularnie od 6 lat, choć oddałeś mu wszystkie zabawki, co potwierdził
    policjant. Policjant wszystko to widzi, ale nie reaguje. Co zrobisz, gdy
    bandzior, pod okiem policjanta, porwie Ci już drugie dziecko - znów pójdziesz na
    skargę do policjanta?

    > Dla porownania US i GB przynajmniej usilowaly takie pozory stworzyc
    > przed wojna w Iraku.

    Ale USA nie zostały zaatakowane przez Irak i atak miał być prewencyjny. A Izrael
    został zaatakowany, i to nie po raz pierwszy.

    > Wyglada wiec na to ze Izrael zaatakowal Liban dla wlasnego
    > widzimisia i pokazania swej sily.

    Och, jasne. Parę tysięcy rakiet wystrzelonych zza granicy na cywilów w ogóle się
    nie liczy. Porwanych pięciu żołnierzy i zabitych parunastu to też widzimisię.

    > Libanczycy i Liban nie interesuja Izreala.

    Och, jak ty dobrze przejrzałeś tajniki izraelskiej duszy!

    > Po drugie, wiekszosc usilowan panstw zachodnich w przypadku
    > wojny przeciw terrorystom kieruje sie w strone przynajmniej
    > usilowania pomocy ludnosci cywilnej.

    Skończą się walki, będzie czas na pomoc, jeśli ktoś nie będzie zbyt dumny, by ją
    przyjąć. Ale czy pan Nasrallah (jeśli przeżyje) i panowie Assad oraz
    Ahmadineżad, tak dzielnie walczący z Izraelem do ostatniego Libańczyka, też
    zaoferują pomoc - niewojskową i nie Hizbulli - Libańczykom oraz milionowi
    Izraelczyków, którzy uciekli z północy kraju? W końcy to oni tę wojnę zaczęli.

    > Po trzecie, obluda propagandy Izraelskiej jest ogromna. Informuja o tym
    > ze zachecaja ludnosc cywilna do ewakulacji w rejonow zagrozonch ale
    > jednoczesnie jednym z gownych celow Armii Izraela jest wlasnie cala
    > infraktrustura transportowa w Libanie: drogi i mosty.

    Oczywiście, tragediczne pomyłki się zdarzają. Ale akurat ludzi uciekających na
    północ po ostrzeżeniu nikt nie atakuje.

    > Poza tym Izrael juz przed wojna stosowal taktyke terroru wobec Libanu
    > jak np. loty nad jego terrytorium w dniu wyborow (i wcale nie w strefie
    > przygranicznej). Co takie zachowanie oznacza?

    No i co z tego? Hitler też doszedł do władzy w sposób całkowicie demokratyczny,
    a jakoś żałuję, że tej demokracji ktoś z zewnątrz się nie sprzeciwił. No, ale
    przynajmniej NSDAP była niemiecką partią, a Hizbulla jest partią irańskich i
    syryjskich najemników.

    > Dodajac, jesli terror jest zastraszaniem cywilow za pomoca sily,
    > to tego typu akcje sa akcjami terrorystycznymi.

    Naprawdę nie widzisz różnicy między wystrzeleniem paru tysięcy rakiet na cele
    cywilne oraz porwaniem/zabiciem parunastu żołnierzy a przelotem samolotów nad
    punktami wyborczymi? Jeśli rzeczywiście nie, to gratuluję optyki.

    > Podobnie jak i generalna taktyka Izreala rownania z ziemia
    > wszystkiego na swej drodze.

    Rozumiem, że pan Nasralla - nawet gdyby mógł - nic by w Izraelu nie zniszczył, a
    jego katiusze od sześciu lat niosą wiadomość o miłości i pokoju.

    > Zatanawialiscie sie dlaczego najczestrzym obrazem Izraelskiej Armii
    > jest czolg i stojacy przy nim buldozer?

    Zapytaj dziennikarzy, choć mogę Ci podpowiedzieć - bo takie obrazki dobrze się
    sprzedają, a Izraelczycy nie skarżą sie tak teatralnie rozpaczliwie, jak
    Arabowie. No i lepiej buldożerem zniszczyć bydynek lub jego ruinę, niż być z
    niego ostrzeliwanym.

    A przyjrzałeś się zdjęciom z tragedii w Kanie? Wstrząsające, zgadzam się. Ale
    zwróć uwagę na obojętny wyraz twarzy tych "rozpaczających" ratowników z ciałkami
    dzieci na rękach, gdy myślą, że są już poza zasięgiem aparatów dziennikarzy.
    Zwróć uwagę, jak obojętnie odchodzą, gdy już rzucą biedne ciałka na nosze. Zwróć
    uwagę, jak obojętnie rozglądają się po ruinach w poszukiwaniu kolejnego ciałka
    (tak, tak - np. taki pan w białym podkoszulku). Zwróć uwagę, ile różnych ludzi
    daje się fotografować z tym samym ciałkiem w drzwiach karetki. Toż to czyste
    przedstawienie na użytek mediów i całkowity brak szacunku dla życia.

  • crusader1 09.08.06, 05:26
    1) UN ma wojska ale w roli obserwatorow. Taki maja mandat i na to sie sam Izrael zgodzil. Jak chceli
    zmienic manadat to przynajmniej mogli sporobowac zanim uciekli sie do agresii, jak przynajmniej
    sporobowali amerykanie z brytyjczykami. Tu jakiejkolwiek proby nie bylo, a im sam Izrael nie jest
    sklonnyn akceptowac rezolucj UN. W sumie to jedna banda Bliskowschodnia z podobnymi zasadami a
    tylko z inna religia.

    2) Pare tysiecy rakiet wystrzelono po agresji Izraela i jakos te rakiety zabily procentowo wiecej
    wojskowych niz cywilow. Co dziwne bo przecierz Izreael ma cala nowoczesna bron i moralnego zeza
    przy jej odpalaniu. Oczywiscie ze ich nie interesuja bo ani nie deklarowali sie pomocy w odbudowie
    Libanu ani w wybieraniu celow do ktorych ostatnio dolaczyly chrzescijanskie dzielnice i obozy dlka
    uchodzcow.

    3) Czy masz jakies statystki ilu czlonow Hezbollahu jest pochodzenia Syryjskiego i Iranskiego a ilu
    pochodzenia Libanskiego i Palestynskiego? Czekam...

    Jak cie bandzior bije to masz dwa rozwiazania:

    1) znalesc sposob zeby sie pozbyc bandziora

    2) po izraelsku: wpierdzielic rodzinie bandziora, jego sasiadom a moze nawet policjantowi...

    Przypuszczam ze w obliczu 700 zmarlych i pary tysiecy rannych Hezbulah ma mniej poplecznikow :)

  • hiperrealizm 09.08.06, 07:39
    rakiety? Przecież celem hezbollahu było uwolnienie Libanu. Właściwie w momencie
    gdy Izrael wycofał sie z Libanu hezbollah powinien się rozwiązać!
    A ty proszę przez kilka lat zgomadził arsenał ponad 10000 sztuk rakiet
    krutkiego zasięgo oraz bliżej nie znana liczbę rakiet średniego i dalekiego
    zasięgu!
    krzyżowcu wybacz ale co by nie mówić to rakiet takich nie mozna uznać za broń
    defensywną - co najwyzej za odwetową jesli nie za ofensywną.
    Pytanie - do czego w takim razie dąży hezbollah?
    ==============
    Izrael nie miał wyboru, coś z hezbollahem musiał zrobić. Żadne państwo nie może
    sobie pozwolić na tolerowanie takiej dzikiej siły tuż przy swojej granicy.
    --
    ♫♪♪♫♫♪♫♫♪♫♫
  • crusader1 12.08.06, 00:42
    alez ja na to pytane odpowiedzialem w jakims watku... Hezbollah jest nie tylko organizacja grupujaca
    libanczykow ale i palestynczykow. Tak wyszlo...

    Mam za to inne pytanie do ciebie. Za 100 punktow. Co zrobic z ponad 4 mln uchodzcow z Palestyny?
    Mysle ze jak rozwiazesz ten problem to szybciutko bedziemy mogli poradzic sobie z Hezbollahem. Jaka
    wiec propozycja?
  • a000000 09.08.06, 09:49
    crusader1 napisał:

    > 3) Czy masz jakies statystki ilu czlonow Hezbollahu jest pochodzenia Syryjskie
    > go i Iranskiego a ilu
    > pochodzenia Libanskiego i Palestynskiego? Czekam...

    A ilu saudyjskiego, malezyjskiego? Wczoraj w TV podawało, że w Indonezji pod
    punktami werbującymi "męczenników" na wojnę z Israelem stoją długie kolejki....

    Crusaderze, Hezbollah to organizacja terrorystyczna utworzona i finansoowana
    przez Iran i Syrię a wspomagana przez cały muzułmański świat.

    Przeciwko Israelowi jest CAŁY MUZUŁMAŃSKI ŚWIAT, całe 1 300 000 ludzi. Dla nich
    Israel to mały szatan (Stany to duży szatan). A jak pewnie wiesz, walka z
    szatanem to obowiązek religijny. Bezdyskusyjny.


    > 2) po izraelsku: wpierdzielic rodzinie bandziora, jego sasiadom a moze nawet
    po licjantowi...

    jeśli od lat proszę tą rodzinę bandziora i policjanta, aby coś z tym swoim
    bandziorem zrobili, a oni nie tylko nic nie robią, ale mu pomagają - to TAK,
    wpierdzielam wszystkim.

    > Przypuszczam ze w obliczu 700 zmarlych i pary tysiecy rannych Hezbulah ma
    mniej poplecznikow :)

    Nie znasz mentalności muzułmańskiej. Oni mają 700 nowych męczenników i parę
    tysięcy bohaterów więcej.

    >W sumie to jedna banda Bliskowschodnia z podobnymi zasadami a tylko z inna
    >religia.

    Wprawdzie są to semici, bracia jednego ojca, ale mentalność mają inną. Israel to
    nowoczesne, pragmatyczne i LAICKIE (!!!!) państwo. Natomiast hezbollah to
    fanatycy religijni walczący na "wojnie Allaha" - ludzie, których mentalność tkwi
    we wczesnym średniowieczu. Dlatego tak trudno jest osiągnąć jakiekolwiek
    porozumienie między tymi dwoma światami. Strona arabska złamie KAŻDE
    porozumienie, bo dla nich jedynym obowiązującym prawem jest Koran. A tam jak byk
    słowa szczujące przeciwko Żydom. A także - błogosławieństwo dla wszelkich
    oszustw i kłamstw "dla sprawy". Bo Allah ocenia to co w sercu, nie to co na ustach.




  • hiperrealizm 09.08.06, 10:39
    arabowie-chrześcijanie mają także odmiennną, bardziej europejską mentalnąc niż
    arabowie-muzułmanie.
    W Egipcie Koptowie w kontaktach z Europejczykami zawsze staraja się podkreslic
    ze są chrześcijanami. Poza tym są bardziej zrównoważeni, odpowiedzialni i ....
    uczciwsi.
  • crusader1 12.08.06, 01:15
    Zupelnie sie zgadzam...

    Co wiecej w pierwszych konfliktach w libanie wielu chrzescijan nie tylko trzymalo sie z dala do
    hezbollahu ale tez aktywnie bralo udzial w walkach po stronie izraela. co wiecej po odzyskaniu
    niepodleglosci wsparcie dla hezbolahu wsrod chrzescijan bylo minimalne. dlatego tym dziwniejsze
    wydawalo by sie w czasie trwania tej wojny wielu chrzescijan przechodzi swoistego rodzaju nawrocenie
    ideologiczne i wsparcie dla hezbollahu wzroslo wprost nieproporcjonalnie.

    Oczywiscie nie jest to az tak dziwne. po pierwsze izrael w momencie opuszczania libanu pozostawil
    swych sojusznikow samym sobie, nie informujac ich nawet o swoich zamierzeniach. zostawil ich po
    prostu na laske hezbollahu. wydawalo by sie ze na masakre... a jednak nie. hezbolah przekazal
    libanczykom chrzescijanskich wojskowych i nie byl w opozycji gdy zwiekszono udzial chrzescijan w
    libanskim parlamencie.

  • grzespelc 09.08.06, 14:54
    > Przeciwko Israelowi jest CAŁY MUZUŁMAŃSKI ŚWIAT, całe 1 300 000 ludzi. Dla
    nich
    > Israel to mały szatan

    Jakoś w tej sprawie sporo państw arabskich zachowuje dużą neutralność, na ogół
    wzywając do zaprzestania nalotów na obiekty cywilne. Wynika to chyba z tego, że
    Hezbollah to ugrupowanie szyickie.

    > jeśli od lat proszę tą rodzinę bandziora i policjanta, aby coś z tym swoim
    > bandziorem zrobili, a oni nie tylko nic nie robią, ale mu pomagają

    Cóż, pamiętaja, jak kilka lat temu zamieszkałaś w ich domu, nie pytając o zgodę
    i lejąc wszystkich po mordzie, więc mają to gdzieś.

    > Wprawdzie są to semici, bracia jednego ojca, ale mentalność mają inną. Israel
    t
    > o
    > nowoczesne, pragmatyczne i LAICKIE (!!!!) państwo.

    No co ty?? To jedno z bardziej religijnie szowinistycznych państw!

    A tak w skrócie. Jeżeli niby to szukająwinnego, to dlaczego nie uderzą na
    Syrie, która faktycznie kontroluje pół Libanu i potrafi ustanowić swoją władzę
    (niedawno dopiero obaloną - bardziej ugodowej władzy w Libanie niż teraz już
    nie będzie, a zwłaszcza po obecnych wypadkach).
  • a000000 09.08.06, 15:23
    Chyba masz rację, że jest to szyickie ugrupowanie i sunnici zachowują poprawną
    rezerwę. Ale jak przyjdzie co do czego, to staną raczej po stronie szyitów niż
    israela, nie sądzisz?
    Chociaż w Kuwejcie na przykład większość stanowią sunnici, a nasza TV pokazywała
    NAWET DZIECI wznoszące okrzyki przeciw Israelowi. Czyli nie wszystkie kraje
    sunnickie się nie angażują głośno emocjonalnie, a po cichu - fizycznie.

    > Cóż, pamiętaja, jak kilka lat temu zamieszkałaś w ich domu, nie pytając o
    zgodę i lejąc wszystkich po mordzie, więc mają to gdzieś.

    Zwłaszcza, gdy miałam OFICJALNY PRZYDZIAŁ z kwaterunku na pokój, a dawni
    mieszkańcy nie chcieli tego uznać?

    Israel NIE JEST PAŃSTWEM RELIGIJNYM. Wszystko można powiedzieć - że
    szowinistyczne, nacjonalistyczne. Ale NIGDY religijne.

    Dlaczego nie uderzą na Syrię? Zauważ, że powinni również i na Iran - bo to te
    dwa państwa mieszają. Liban jedynie jest winny swej słabości i zaniechania. Ale
    to na ich terytorium znajdują się wyrzutnie terrorystyczne - a israel prowadzi
    wojnę z terroryzmem, nie z państwami.

    Obawiam się, że ta wojna przysporzy nowego zapiekłego wroga Israelowi -
    Libańczyków. Bo nikt nie powie: moja wina, gdyż tolerowałem zbira w moim domu,
    tylko każdy będzie miał pretensję, że wraz ze zbirem ucierpiał. A bomby są
    głupie - nie wiedzą kto zbir a kto jego zasłona.
  • grzespelc 10.08.06, 13:05
    > Chyba masz rację, że jest to szyickie ugrupowanie i sunnici zachowują poprawną
    > rezerwę. Ale jak przyjdzie co do czego, to staną raczej po stronie szyitów niż
    > israela, nie sądzisz?

    Po stronie Izraela na pewno nie staną, ale możliwe, że niektórzy zachowają
    neutralność.

    > Israel NIE JEST PAŃSTWEM RELIGIJNYM. Wszystko można powiedzieć - że
    > szowinistyczne, nacjonalistyczne. Ale NIGDY religijne.

    Kiedy publikacje naukowe podają Izrael za przykład państwa wyznaniowego...

    > Obawiam się, że ta wojna przysporzy nowego zapiekłego wroga Israelowi -
    > Libańczyków. Bo nikt nie powie: moja wina, gdyż tolerowałem zbira w moim domu,
    > tylko każdy będzie miał pretensję, że wraz ze zbirem ucierpiał. A bomby są
    > głupie - nie wiedzą kto zbir a kto jego zasłona.

    Zgadzam się. Gdyby po prostu na ostrzał odpowiadali ogniem, pewnie nikt by nie
    miał pretensji, ale bombardowanie cywilów z samolotu to, jak ktoś napisał,
    gorzej niż zbrodnia. To błąd.
  • a000000 10.08.06, 15:41
    nie wiem jakie Ty czytasz naukowe publikacje. Państwo wyznaniowe to takie, w
    którym obowiązuje prawo religijne i to wszystkich obywateli, bo to prawo ma moc
    prawa państwowego. A ja nie słyszałam, aby religia mojżeszowa była religią
    państwową.
    W Israelu istnieje tylko niewielka grupa żydów ortodoksyjnych, żyjących według
    Tory, reszta to Żydzi o luźnych związkach z religią, ateiści, innych wiar....To
    tam właśnie, w Israelu, jakaś kobieta z Anglii brała ślub z delfinem - sądzisz
    że w państwie wyznaniowym o prawie mojżeszowym byłoby to możliwe?

    Wikipedia podaje tak:

    Izrael jest krajem demokracji parlamentarnej reprezentowanej przez władzę
    ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą.

    Jest to jedyne państwo na Bliskim Wschodzie z faktycznie demokratyczną formą rządu.
  • grzespelc 11.08.06, 09:02
    Raporty AI wskazują na duże naruszenia demokracji w Izraeu, więc raczej
    powiedziałbym o formalnie demokratycznym kraju. Z rzeczywistością jest już
    gorzej, również w sprawach wyznaniowych, które mieszają się zresztą z
    narodowymi. Jak na bliskowschodnie warunki to można uznać, że to jest
    demokracja, ale jak na europejskie - nie bardzo.
  • a000000 11.08.06, 09:56
    grzespelc napisał:

    > Raporty AI wskazują na duże naruszenia demokracji w Izraeu,

    A nie zauważyłeś, że Israel od szeregu lat jest w stanie ciągłej wojny? Oni
    terrorystów mają na codzień, tuż obok. W takiej sytuacji procedury demokratyczne
    są wykorzystywane przez terrorystów właśnie. A mądry rząd terrorystom zadania
    nie ułatwia.
    A nie zauważyłeś, że Israel jest bliskowschodnim krajem i nie leży w środku
    Europy? Wobec Israela należy stosować kryteria regionalne, gdyż oni żyją w
    KONKRETNYCH warunkach.
    Łatwo być demokratą socjalistycznej Szwecji- trudniej w komunistycznej Korei Pn.
    Łatwo być chrześcijaninem w Polsce - trudniej w Saudi.

    Grzesiu, jak na warunki rzeczywiste, Israel jest aż za bardzo demokratyczny.
    W Jerusalem jest tylko jedna niewielka dzielnica zamieszkała przez ortodoksów,
    którzy stosują przepisy talmudyczne - reszta ani szabasu nie przestrzega, ani
    koszerności...całkiem oficjalnie i dobrowolnie. I nie ma policji ani
    obyczajowej, ani religijnej.... Dlatego moża z czystym sumieniem Israel zaliczyć
    co państw laickich, w których religia jest sprawą osobistą obywatela.
  • grzespelc 11.08.06, 12:08
    > A nie zauważyłeś, że Israel od szeregu lat jest w stanie ciągłej wojny?

    Jak się zajmuje cudze terytoria przez ponad 30 lat, to trudno się spodziewać
    czego innego...

    A nie zauważyłeś, że Israel jest bliskowschodnim krajem i nie leży w środku
    > Europy?

    Prawa człowieka są takie same dla wszystkich. Dla tzw. terorystów również. A
    zwłaszcza dla ich rodzin i sąsiadów, którzy giną w zamachach, które bez obawy
    mozna nazwać terroryzmem, tyle że państwowym. Burzenie domów też nie jest
    elementem państwa prawa. I nie chopdzi o to, co łatwo, a co nie, bo najłatwiej
    być władcą i robić na co się ma ochotę, usprawiedliwiając wszystko teroryzmem.
    Wolnośc w Izraelu mają Żydzi. A traktowanie mniejszości to jedna z cech, po
    której poznaje się demokrację.
  • a000000 11.08.06, 14:16
    grzespelc napisał:


    >
    > Jak się zajmuje cudze terytoria przez ponad 30 lat, to trudno się spodziewać
    > czego innego...

    Tylko tak całkiem przypadkiem te "cudze" terytoria to ziemia Israela od ponad
    trzech tysięcy lat. Żydzi byli z niej wypędzani, owszem. Najeźdźcy wprowadzali
    tam swoje porządki. Ale NIGDY Żydzi się nie zrzekli do niej praw. I wolą ONZ po
    wojnie powrócili, po dwóch tysiącach lat wypędzenia. Powrócili w sensie
    państwowości, bo fizycznie żydzi tam mieszkali cały czas, będąc prześladowanymi
    przez rozlicznych najźdźców.
    Grzesiu, czy uważasz, że naród żydowski nie ma prawa do posiadania własnego państwa?
  • grzespelc 11.08.06, 21:23
    te "cudze" terytoria to ziemia Israela od ponad
    > trzech tysięcy lat. Żydzi byli z niej wypędzani, owszem. Najeźdźcy wprowadzali
    > tam swoje porządki. Ale NIGDY Żydzi się nie zrzekli do niej praw. I wolą ONZ po
    > wojnie powrócili, po dwóch tysiącach lat wypędzenia. Powrócili w sensie
    > państwowości, bo fizycznie żydzi tam mieszkali cały czas, będąc prześladowanymi
    > przez rozlicznych najźdźców.

    To jest interpretacja jednego skrajnego odłamu.

    > Grzesiu, czy uważasz, że naród żydowski nie ma prawa do posiadania własnego pań
    > stwa?

    Mają. Ale niech się podzielą ziemią z imnnymi mieszkańcami.
  • crusader1 10.08.06, 04:32
    Azerko nie bede sie wdawal w dlugie dyskuje na temat mentalnosci libanczykow:

    1) jest to kraj w ktorym istniala przed najazdem Izraela ogromna ilosc placowek szkolnictwa wyzszego,
    nie do pobicia przez inne kraje arabskie poimo tego ze liban jest krajem nowym. i wiele tych placowek
    bylo (mam nadzieje bedzie) pochodzenia zachodniego.

    2) prawie polowa miejsc w parlamencie libanu jest obsadzona przez CHRZESCIJAN.

    3) co do chrzescijan mam dla ciebie dobra wiadomosc, od momentu ataku Izlraela wsparcie dla
    Hezbolahu wsrod chrzescijan wzroslo o 45% siegajac 70% (liczby nie zanotowanej do tego momentu
    wsrod chrzescijan) zr. Christian Science Monitor

    4) Wsrod Libanczykow zas wsparcie dla USA i GB spadlo z 40% do 8%.

    Nie zyj mitami azerko i sprawdz ilu chrzescijan zyje w lebanonie, ile mieli szkol i jak wiele bylo
    koedukacyjnych (wiekszosc). I wtedy mow o kulturze...

    A gzety chrzescijanskie czytam czesto tylko ze nie szmatlawce. Pewnie z uwagi na szacunek dla KNS i
    innych form nauki spolecznej w wykonaniu mniej radykalnych protestantow (anglikanie, prezbiterjanie,
    luteranie). Czesto sa one o wiele bardziej obiektywne niz wielkie gazety ktore pomimo wielu imon
    naleza do kilku korporacji (dokladnie 5-ciu).

  • a000000 10.08.06, 10:31

    Liban - państwo ARABSKIE o języku urzędowym - arabskim. Chrześcijan do niedawna
    40% w tym przewaga maronitów - chrześcijaństwo wschodnie.

    W obecnej strukturze jest to państwo młode, ale tak NAPRAWDĘ jest jednym z
    MAJSTARSZYCH państw świata - FENICJA (ci cholernicy, którzy to na naszą zgubę
    wymyślili pieniądze)!!!! Ulegało kolejno najeźdźcom imperium Rzymskiego, potem
    Tureckiego. Od tysiąca lat pod wpływem kultury arabskiej z niewielką przerwą po
    pierwszej wojnie światowej, gdy stanowiło (moim zdaniem) zdobycz francuską. Od
    roku '41 niepodległe - formalnie przynależne do państw arabskich.

    Crusaderze, bądź spokojny, mitami nie żyję. Niedawno jedna pani, uciekinierka z
    Libanu powiedziała, że muslim mają bombę o skutkach atomowych - PRZYROST
    NATURALNY. I to jest prawda - do niedawna kraj chrześcijański w tej chwili jest
    już pod świadomym wpływem Syrii o zapędach imperialistycznych. W TAMTYM regionie
    chrześcijanie są w odwrocie. Są tępieni i prześladowani przez muzułmanów. W
    Palestynie np do niedawna chrześcijan było 20%, dziś ich jest ledwo 2%. W
    ubiegłym roku, w okolicy Betlejem (autonomia)palestyńczycy napadli zbrojnie na
    wioskę chrześcijańską, złupili i spalili. Dalczego? Chrześcijanin z tej wioski
    ośmielił się zhańbić islam - spodobała mu się muzułmanka. Oczywiście muzułmankę
    rodzina zabiła a wioskę chrzescijańską spaliła - i tak honor został uratowany.
    Betlejem - do niedawna 80% chrześcijańskie - dziś prawie całkiem muzułmańskie.

    Wiem, że W TEJ CHWILI poparcie dla hezbollahu jest ogromne, a nienawiść do
    Israela jeszcze większa.

    Nie przypominam sobie abym rozpatrywała aspekty kultury kraju chyba najbardziej
    europejskliego w regionie, jakim był Liban. Ja cały czas mówię o kulturze
    faktycznej strony konfliktu - o muzułmanach tworzących terrorystyczne jednostki
    militarne. Liban jest SŁABY, bardzo słaby, i dlatego wykorzystany przez kraje
    ościenne.
    W tej chwili nikt się tym nie zajmuje, ale sądzę, że taką bombą z uruchomionym
    już zapalnikiem jest Afryka środkowa. Kolejne kraje wprowadzają szariat - a to
    oznacza, że wojowników Allaha przybywa w tempie geometrycznym.

  • crusader1 11.08.06, 02:29
    sam nie wiem przez kogo jest liban wykozystywany. uwazam ze przez obie strony, wlaczajac w to
    zachod ze swoim subiektywizmem w strone izreala. libanowi mimo jego staran nie pomoglismy bo
    pewne nie chcielismy pomoc aby nie podpasc izrealowi. widac to szczegolnie w oczekiwaniach tego
    aby liban sie sam rozprawil z hezbollahiem dysponujac armia z trzema przestarzalymi samolotami :)

    wracajac do tematu, w obecnej chwili hezbolah cieszy sie poparciem zarowno islamskiej jak i
    chrzescijanskiej czesci spoleczenstwa libanu. co jest skutkiem dzialania izreala. zreszta skutek ten byl
    do przewidzenia .

    co wiecej liczba chrzescijan zmaleje w libanie i to nie z powodow przesladowan ale z zupelnie
    naturalnego procesu socjologicznego. po pierwsze ludzie w zagrozeniu sie skupiaja wokolo jednej
    ideologii lub religii. po drugie chrzescijanstwo jest postrzegane jako religia zachodu i sami
    chrzescijanie (zwlaszcza mlode pokolenie) beda sie od niego odcinali.
  • sunday 10.08.06, 12:47
    > 2) Pare tysiecy rakiet wystrzelono po agresji Izraela i jakos
    > te rakiety zabily procentowo wiecej wojskowych niz cywilow.

    Parę tysięcy rakiet odpalono PRZED wojną, od wycofania się Izraela z Libanu do
    drugiego porwania izraelskich żołnierzy. A potem, w czasie obecnej wojny
    odpalono kolejnych parę tysięcy rakiet.

    Mówisz, że rakiety spadające na Hajfę zabijają przede wszystkim wojskowych?
    Chyba wojskowych in spe - no bo przecież te dzieci mogą dorosnąć i stać się
    żołnierzami.

    > 3) Czy masz jakies statystki ilu czlonow Hezbollahu jest pochodzenia
    > Syryjskiego i Iranskiego a ilu pochodzenia Libanskiego i Palestynskiego?
    > Czekam...

    Dobrze wiesz, o co chodzi - Hizbula żyje z irańskich pieniędzy, walczy irańską,
    syryjską i rosyjską bronią, oraz gotowa jest poświęcić każdego Libańczyka za
    syryjsko-irańskie interesy. Narodowość nie ma nic do rzeczy.
  • crusader1 11.08.06, 03:15
    Sunday,

    1) sprawdz ile ofiar w izrealu bylo cywilami a ile w libanie. statystyki sa ogolnie dostepne...

    2) a to o to ci chodzilo z tymi najemnikami. o pieniadze i bron... czyzby wiec idac sladami twojej logiki
    mozna by stwierdzic ze arabowie maja racje winiac za wszystko ameryke? ho, ho, ho... to nieco daleko
    idace myslenie... narodowosc nie ma znaczenia co?

    a tak wogole dlaczego tak stajesz w obronie izreaela nie zas niewinnych ludzi. przecierz w koncu
    wojna toczy sie miedzy teoktratycznym terroryzmem a "demokratycznym" apartheidem. odkad oba
    systemy sa obiektywnie moranie zle to jedyna strona ktorej wypada bronic sa po prostu cywile po obu
    moralnie zlych stronach.

  • sunday 11.08.06, 12:47
    > a tak wogole dlaczego tak stajesz w obronie izreaela
    > nie zas niewinnych ludzi.

    Niewinne ofiary są po obu stronach. Ale Ty zdajesz się dostrzegać je tylko po
    jednej stronie.
  • crusader1 11.08.06, 21:26
    Udowodnij co mowisz nie stosuj propagandy:

    - to ze krytykuje polityke izraela nie oznacza ze popieram hezbollah

    - to ze zwracam uwage ze izrael dokonuje nieproporcjonalnych zniszczen i atakuje nie tylko
    terrorystyczna organizacje nie oznacza ze mi nie szkoda cierpiacych zydow, a mam milosierdzie tylko
    dla libanczykow.

    uwazam ze obecna sytuacja nie przyniesie rozwiazania nikomu, i ze liban nigdy nie dostanie podobnej
    pomocy w odbudowie jak izrael, mimo iz na nia zasluguje jesli sie ma stac stabilnym panstwem. mam
    troche nadzieji ze moze jednak dojdzie do pokojowego rozwiazania...
  • hiperrealizm 08.08.06, 06:53
    pacyfizm odbiera ci zdolnosć myślenia a szlachetne serdusko zastępuje wiedzę!
    ====================
    Zapoznaj się z realijami wojny na pacyfiku a potem wypowiadaj sie na temat
    słusznosci zrzucenia bomb A!
  • stephen_s 08.08.06, 12:03

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • a000000 08.08.06, 12:12
    Stefciu, hiper, choć wypowiada się w stylu aquanetowym, ma rację.

    Wojnę na Pacyfiku należało natychmiast zakończyć - Japonia była ślepa i głucha i
    należało ją (i nie tylko - świat też należało uspokoić) poddać kuracji
    wstrząsowej. Wiesz co Japończycy wyprawiali w podbitych krajach? Niemcy już
    dawno skapitulowały - a Japonia nadal miała nadzieję na zwycięstwo i opanowanie
    całego regionu.
  • stephen_s 08.08.06, 12:21
    > Stefciu, hiper, choć wypowiada się w stylu aquanetowym, ma rację.

    To niech się w tym stylu nie wypowiada, bo ja tak do niego nie mówię. I nie
    jestem w nastroju, by znosiź tego typu pokrzykiwanie na mnie.

    > Wojnę na Pacyfiku należało natychmiast zakończyć - Japonia była ślepa i głucha
    > i
    > należało ją (i nie tylko - świat też należało uspokoić) poddać kuracji
    > wstrząsowej.

    No widzisz, tu się różnimy - Wy w zbombardowaniu Hiroshimy i Nagasaki widzicie
    "kurację wstrząsową", ja widzę 200 000 zabitych...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • monikaannaj 08.08.06, 12:34
    No widzisz, tu się różnimy - Wy w zbombardowaniu Hiroshimy i Nagasaki widzicie
    > "kurację wstrząsową", ja widzę 200 000 zabitych...


    A tych nie zabitych dlatego że Japoniii sie dzieki temu przestało chciec
    walczyć - nie widzisz?
  • stephen_s 08.08.06, 12:44
    > A tych nie zabitych dlatego że Japoniii sie dzieki temu przestało chciec
    > walczyć - nie widzisz?

    Ok, ale czy Japonii nie mogło się odechcieć walczyć, gdyby zbombardowano coś
    innego, niż miasto pełne cywili?

    Ciekaw jestem, czy obecnie też byście bronili USA, jakby w ramach inwazji na
    Irak ich armia zabiła z premedytacją 200 0000 bezbronnych ludzi - tak "dla
    postrachu"?

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • a000000 08.08.06, 12:52
    Stef, 61 lat temu nikt nie uświadamiał sobie skutków popromiennych. Wówczas ta
    bomba była potraktowana jako doskonała i przerażająca w swym rażeniu broń.
    Dopiero smutne żniwo wykazało empirycznie, z czym mamy do czynienia.
    Nawet Einstein pożałował swoich teorii gdy się przekonał, do czego zawiodły
    ludzkość.

    Gdyby TERAZ jakiekolwiek państwo zrzuciło tą bombe nawet na tereny
    niezamieszkałe - będzie to akt ludobójstwa.
    Myślisz, że USA by się patyczkowało i ryzykowało śmierć SWOICH żołnierzy w Iraku
    gdyby nie miało hamulców humanitarnych właśnie? Pamiętaj, że Hiroszima
    najbardziej wstrząsnęła Stanami.
  • stephen_s 08.08.06, 12:54
    > Gdyby TERAZ jakiekolwiek państwo zrzuciło tą bombe nawet na tereny
    > niezamieszkałe - będzie to akt ludobójstwa.

    Wtedy to też był akt ludobójstwa... Promieniowanie promieniowaniem, ale bombę
    zrzucono specjalnie po to, by zabić jak najwięcej cywilów.

    > Pamiętaj, że Hiroszima
    > najbardziej wstrząsnęła Stanami.

    Myślę, że przede wszystkim wstrząsnęła Japonią...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • monikaannaj 08.08.06, 13:00
    > Myślę, że przede wszystkim wstrząsnęła Japonią...

    Pewnie tak - te masowe samobójstwa wojskowych... Tylko że zdaje sie popełniane
    nie z rozpaczy po tragedii cywilow tylko z powodu kapitulacji?
  • stephen_s 08.08.06, 13:05
    A cywile to co, pies? Myślisz, że normalnymi Japończykami Hiroshima nie wstrząsneła?

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • a000000 08.08.06, 13:15
    Wstrząsnęła, nie tyle bomba, ile KLĘSKA!!! Japończycy samobójstwa popełniali
    również wówczas, gdy cesarz ogłosił, że przestaje być bogiem. Dziwny to kraj.
  • stephen_s 08.08.06, 13:54
    > Wstrząsnęła, nie tyle bomba, ile KLĘSKA!!!

    Myślę, że naprawdę nie doceniasz, jak Japończykami to wstrząsnęło. Z tego co
    wiem, to nawet obecnie dla nich jest to wielka narodowa tragedia...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • monikaannaj 08.08.06, 15:41
    Bardziej obecnie niż wtedy. Wyedy po pierwsze nie wiedzieli dokładnie z czym
    mają do czynienia, po drugie byli przede wszystkim w szoku ze ktoś im tak
    dokopał ze az cesarz przez radio sie podawał.

    A narododwa tragedia japończykow zaczęła sie w 1931 roku. Przypieczętowano ją w
    1941..

    portalwiedzy.onet.pl/130160,,,,ii_wojna_swiatowa_daleki_wschod,haslo.html
    jak ci sie podoba to: 9–10 V wielki nalot na Tokio; płonie 1/4 miasta; milion
    osób bez dachu na głową, 26 VII odrzucenie przez Japonię wezwania do
    kapitulacji

    Myśłisz że ktoś tam miał za złe wojskowym że odrzucono wezwanie do kapitulacji?
  • a000000 08.08.06, 12:45
    stephen_s napisał:

    >
    > No widzisz, tu się różnimy - Wy w zbombardowaniu Hiroshimy i Nagasaki widzicie
    > "kurację wstrząsową", ja widzę 200 000 zabitych...


    Czasem trzeba zrobić bolesną operację, aby uratować pacjenta.

    Jak sądzisz, gdyby nie gwałtowny koniec wojny, ile jeszcze istnień zostałoby
    zamordowanych? No i zauważ, że dzięki tym 200 000 tysiącom które wstrząsnęły
    światem, był to pierwszy i ostatni przypadek użycia tak strasznej broni. Tyle
    lat minęło, nowe pokolenia się narodziły, a świat atomu boi się jak diabeł
    święconej wody. Gdyby nie to okrutne doświadczenie - być może rozpętałaby się
    atomowa wojna w zatoce świń - obie strony miały atom - eskalacja pewna. Na pewno
    nastąpiłby koniec naszej cywilizacji - no i miliony zabitych.

    Stef, żal każdego istnienia ludzkiego - ale historycznie należy patrzeć z
    dalszej perspektywy. Hiroszima to skutaczna tama dla rozszerzenia się bomb
    atomowych na cały świat - również w nieodpowiedzialne ręce.
  • hiperrealizm 08.08.06, 18:53
    a000000 napisała:

    > Stefciu, hiper, choć wypowiada się w stylu aquanetowym, ma rację.
    ======================================================================
    Droga Azerko!
    Pragnę wyjaśnić że to nie jest styl aqanetowy lecz... hmmm... Światowy...
    Chyba wiesz co mam na myśli! ;)
  • a000000 08.08.06, 19:55
    wiem, bardzo dobrze wiem.
    Tamten styl nie pasuje do naszego grajdołka.
  • hiperrealizm 09.08.06, 07:32
    a000000 napisała:

    > wiem, bardzo dobrze wiem.
    > Tamten styl nie pasuje do naszego grajdołka.
    ===================================================
    Może i masz racje, ale Stefanowi należało się.

    --
    ♫♪♪♫♫♪♫♫♪♫♫
  • stephen_s 09.08.06, 10:39
    > Może i masz racje, ale Stefanowi należało się.

    Hm. Kusi mnie, żeby rzucić tutaj parę siarczystych epitetów nt. Twoich opinii
    pt. "Popierajmy Izrael, bo bije za nas muzułmanów". Ale w przeciwieństwie do
    Ciebie staram się zachowywać jakiś poziom w dyskusji, więc się powstrzymam...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • hiperrealizm 08.08.06, 18:51
    Stefan brak ci elementarnej wiedzy na temat okolicznosci zrzucenia bomb A w '45.
    Postawowe fakty:
    - Japonia nie miała zamiaru się poddawać.
    - Szacunkowy koszt inwazji na wyspy japońskie to: 1 milion zabitych
    amerykańskich żołnierzy, 20 milionów Japończyków (łącznie żołnierzy i cywilów),
    czas od 6 do 12 miesięcy.
    - Amerykanie mieli w tym czasie do dyspozycji tylko dwa ładunki nuklearne.
    - Po pierwszym ataku Japończycy w dalszym ciągu nie byli skłonni skapitulować.
    Uznali że Amerykanie mieli tylko jedną taka bombę!
    ============================================================================
    Czy mozna było zrzucić bomby natereny niezamieszkałe? Nie ponieważ
    najprawdopodobniej Japończycy zlekcewazyli by skutki takich wybuchów tak jak
    zlekcewazyli pierwszą eksplozję!
  • stephen_s 08.08.06, 19:00
    Jeśli znasz temat lepiej ode mnie (czego nie neguję), to możesz wyjaśnić mi
    sprawę kulturalnie i spokojnie. Wtedy chętnie wysłucham - i może nawet mnie
    przekonasz.

    Ale nie mam zamiaru dyskutować z kimś, kto bez powodu pisze, że "pieprzę" i
    nabija się z mojego bycia pacfistą (którym zapewne w dużym stopniu faktycznie
    jestem, choć bynajmniej nie dogmatycznym)... Rozmawiamy o wydarzeniach sprzed 60
    lat, z wojny, która Cię nei dotyczyła - nie rozumiem, czemu się tak emocjonujesz
    na mnie za mój sprzeciw wobec zniszczenia Hiroshimy.

    Śmiem zauważyć, że kwestia Libanu jest kwestią aktualną, dotyczy Sundaya
    osobiście - a jakoś nie krzyczy on na ludzi, że "pieprzą", jeśli krytykują
    politykę Izraela w tej wojnie...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • hiperrealizm 09.08.06, 07:31
    o których nie masz pojęcia.
    W sparwie zrzucenia bomb A w '45 należało ci się i to bardzo!
    =======================================================================
    Przywódcy narodów, państwa mają przerąbane bo muszą czasem podejmować właśnie
    takie a nie inne decyzje. Dotyczy to zarówno przezydenta USA w '45 jaki
    premiera Izraela w '06!
  • stephen_s 09.08.06, 10:36
    Powiedzenie, że nie uważam za słuszne bombardowania Hiroshimy, to "radykalna
    opinia"??? Co to ma być - jedna słuszna ocena wydarzeń historycznych autorstwa
    wielce oświeconego Hiperrealizma?

    Wybacz, nie będziesz mi dyktował, na jakie sprawy mam prawo się wypowiadać, a na
    jakie nie. A jeśli uważasz, że się mylę, to mnie przekonaj - a nie bluzgaj na
    mnie...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • monikaannaj 09.08.06, 10:43
    Srefan, ale nazwanie bomby na Horoshimę zbrodnią - jest już dośc radykalne,
    nie? Nawet Japończycy tak tego nie nazywaja - moze dlatego że sami zabijanie
    cywilów mieli w programie wojny?
  • stephen_s 09.08.06, 10:53
    Nie. Każde nieuzasadnione zabicie człowieka jest zbrodnią.

    Ludzie, doprawdy - to, czy bombardowanie Hiroshimy było konieczne, naprawdę nie
    jest stuprocentowo pewnych faktem. Powątpiewanie w to nie jest radykalizmem...
    Chyba radykalnej opinii nie widzieliście.

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • monikaannaj 09.08.06, 11:14
    Srefan, to co ty prezentujesz to nie jest powątpiewanie w słusznosć ataków
    tylko pewnosć ich niesłusznosci.
    Ja nie odwazyłabym sie powiedziec że zrzucenie bomb było "słuszne" - ale tez
    nie mogę nazwac tego zbrodnia. Zwłaszcza że wczesniej japonskie miasya były
    bombardowane ostro - NIC Japonczyków nie skąłniało do kapitulacji... Po 14
    latach wojny!!
  • stephen_s 09.08.06, 11:22
    > Srefan, to co ty prezentujesz to nie jest powątpiewanie w słusznosć ataków
    > tylko pewnosć ich niesłusznosci.

    Powiedzmy, ze skłaniam się do opinii, że było to niesłuszne. Ale nie o to
    chodzi... Rzecz w tym, że naprawdę pogląd, że Hiroshima była niepotrzebna, nie
    jest niczym "radykalnym". Czy ja mówię, że USA nie miało prawo walczyć z
    Japonią? Że Japonia stała po słusznej stronie? Nie. Ja nie zgadzam się tylko na
    konieczność użycia broni nuklearnej przeciw cywilom. Gdzie tu radykalizm, za
    który "należy mi się" słuchanie, że "pieprzę", czy komentarzy na temat mojego
    "serduszka"?

    Czy Hiper jest wnukiem kogoś z załogi Enola Gay, żeby się tak na mnie wpieniać?

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • monikaannaj 09.08.06, 11:43
    Stefan, słownictwo hipera to jedno qa nazywanie hiroszimy zbrodnia to drugie.
    Nie da sie moim zdaniem wypreparowac bomby z całej 2 wojny. Biedni cywile
    japońscy? pewnie, że biedni, tylko co sie z nimi działo gdy z cywilow stawali
    sie żołniezami?
  • stephen_s 09.08.06, 11:46
    OK, ale w tym momencie właśnie bardziej mi chodzi o słownictwo Hipera. Co do
    Hiroshimy - nie mówię, że sie nie mylę - ale nie rozumiem, czemu on uważa, że
    należy na mnie z tego powodu krzyczeć?

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • lynx.rufus 09.08.06, 12:06
  • a000000 09.08.06, 13:52
    Stef, moim zdaniem robisz błąd, przykładając współczesną miarę swojego
    pacyfistycznego liberalizmu do japońskich lat początku XX wieku. Z dzisiejszego
    punktu wogóle wszelkie wojny to zbrodnia.

    Ale w tamtych czasach Japonia była silnie nacjonalistyczna - systematycznie
    napadali na ludy południowo-wschodniej Azji w okrutny sposób sobie ich
    podporządkowując. Dla Japończyków, i wojskowych i cywili jako potomków
    gloryfikowanej postawy samurajskiej, kapitulacja równała się hańbie. A dla
    Japończyka hańba to harakiri. Woleli zginąć. I kto wie co by było, gdyby bomba w
    gwałtowny sposób nie rzuciła tych ludzi na kolana. Być może wojna trwałaby do
    dziś a cały region pogrążony byłby w chaosie.

    Ja się Stef posunę jeszcze dalej. Uważam, że bomba uratowała Japonię. Do połowy
    XX wieku Japończycy byli narodem "dzikim", ich przemysł produkował takie buble,
    że słynne było powiedzenie japońskie brakoróbstwo. Ludzie byli butni i dzicy -
    tylko wojowanie. Zupełnie nie przystawali do nadchodzących czasów. Kiedyś
    czytałam, jak to amerykanie (z poczuciem winy po bombie) borykali się z
    MENTALNOŚCIĄ Japończyków, jak ich uczyli dobrej roboty, pracy, konieczności
    dokładnego, precyzyjnego i rzetelnego wykonywania powierzonych czynności. Z
    biegiem czasu uczniowie prześcignęli mistrzów.

    Dla TAMTYCH Japończyków ilość ofiar nie miała znaczenia, oni fanatycznie
    wykonywali rozkazy wierząc w wyjątkowość swojej nacji. Fanatyczni nacjonaliści.

    Po przeczytaniu ksiażki o początkach komunizmu w Chinach doszłam do wniosku, że
    gdyby nie terror japońskich agresorów - być może komunistom nie udałoby się
    zapanować nad umysłami Chińczyków.

    Dlaczego Hiper krzyczy? Nie dziw się, czasem człowiek traci panowanie gdy czyta
    stwierdzenia wegług niego kuriozalne. Ty też krzyczałeś i to nie raz.
  • diabollo 07.08.06, 23:37

    Tak, to rzeczywiście straszne.

    Żydzi przyzyczaili świat naszego kręgu kulturowego do bycia ofiarą.
    Powinni dać się zabijać, dać się "zepchnąć do morza", dać się się zabić.
    Cały Świat przyjałby to ze zrozumieniem.
    Wyraziłby żal, ubolewanie, w Hollywood powstaloby kilka głupawych filmów.

    A tutaj taka niespodzianka! Izrael na agresję odpowiada agresją.
    Na ślepe bombardowanie cywilów odpowiada bombardowaniem (ma lepszą broń więc
    trochę bardziej skutecznym, choć atakujący chowa się za "żywymi tarczami").
    Wszyscy zdziwieni - społeczeństwo izraelskie nagle okazuje się zbiorem zwykłych
    ludzi popierających politykę odwetu. Aprobuje wojnę, w tym zabijanie niewinnych!

    Ale to dziwne. Jakiś żydowski nacjonalizm. Jak tak moża? Prowadzić wojnę i nie
    chcieć wymordować "Wrogów"? Co jest z tymi Żydami?

    Dziwią się Europejczycy.
    Dziwują się Polacy.
    Przecież jakby Ukraińcy zbombardowali Przemyśl, to Kaczyński miałby zupełnie
    związane ręce pokojowo nastawioną opinią publiczną, kierującą się pobudkami
    humanitarnymi, która zrobiłaby rewolucję i obaliłaby prezydenta za rozkaz
    wysłania dwóch (na chodzie) samologów MIG-29 z bombami na Kijów.

    Przecież jedna bomba z naszego MIGa trafiła w blok mieszkalny zabijając
    dziesątki niewinnych Ukaraińców (miała sięgnąć ukraińskie dowództwo), ale
    generałowie przeżyli i wyłali swoje (na chodzie) SU-22, które zbombarowały Lublin.

    Co robią Polacy? Są oczywiście nastawnieni pokojowo.
    Nie chcą się bić za jakiś Lublin (czy Hajfę).
    Naród krzyczy: Owsiak na Prezydenta! Miłość, przyjaźń, muzyka!

    Polacy są jak Żydzi, którzy powinni się zachowywać jak Żydzi, czyli jak Polacy.
    Czyli Masada (w Polsce lepiej powiedzieć: Termopile).
    Tak trzymać, Izrael.

    No i, Izrael, nie rób nam gwałtu na naszym wyobrażeniu świata.
    My nie przyjmujemy do świadomości zbyt skomplikowanej rzeczywistości.

    Że ludzie to ludzie.
    Najczęsiej głupie potwory.

    Rzadziej, bardzo rzadko..., no gdzie, kurwa, podziało się tych jebanych
    dziesięciu sprawiedliwych?

    Po obu stronach konflitku?

    Kłaniam się nisko.
  • lotak2 08.08.06, 09:00
    diabollo napisał:

    >
    > Tak, to rzeczywiście straszne.
    >
    > Żydzi przyzyczaili świat naszego kręgu kulturowego do bycia ofiarą.
    > Powinni dać się zabijać, dać się "zepchnąć do morza", dać się się zabić.
    > Cały Świat przyjałby to ze zrozumieniem.
    > Wyraziłby żal, ubolewanie, w Hollywood powstaloby kilka głupawych filmów.(...)

    Niedawno słyszałem wypowiedź pewnego zupełnie nietypowego eksperta od Bliskiego
    Wschodu, który w Deutschland Radio trwiedził, że rzygać mu się chce, kiedy
    słyszy, że Izrael NAKRĘCA SPIRALĘ PRZEMOCY, odpowiadając na ataki terrorystów,
    których w ten sposób niezamierzenie wzmacnia. Jako uzasadnienie tej bzdurnej
    (w/g naszego eksperta) tezy o „spirali“ mówi się zwykle o natychmiastowym
    zwiększeniu pomocy militarnej przez opiekunów tychże terrorystów, przede
    wszystkim, (ale nie tylko!) przez Iran i Syrię, a także ostrzega się, że przez
    akcje Izraela natychmiast rośnie popularność terrorystow wśród arabskich
    społeczeństw.

    No więc ten nietypowy ekspert powiedział, że IZRAEL NIE MA INNEGO WYJŚCIA i czy
    mu (i nam) się to podoba czy nie, musi reagować na zasadzie 10 Arabów za jednego
    Izraelczyka, bo jest to JEDYNA metoda, która w jakiś sposób może powstrzymać
    sąsiadów tego państwa przed realizacją pozbawionego INNYCH ALTERNATYW celu,
    jakim była, jest i ZAWSZE POZOSTANIE jego fizyczna likwidacja.

    Bez względu na prowadzone rozmowy pokojowe, bez względu na układy (z Egiptem czy
    Jordanią np.) WSZYSCY bliżsi i dalsi sąsiedzi Izraela chcieliby TYLKO JEDNEGO, a
    mianowicie jego ZAGŁADY i w razie czego palcem w bucie by nie kiwnęli, żeby
    Izraelowi w jakiś sposób pomóc.

    To nie jest problem jakiegoś pojedyńczego porąbanego prezydenta Iranu, czy
    radykalnych Palestyńczyków; likwidacja Izraela jako cel ostateczny jest
    oficjalną lub też nieoficjalną DETERMINANTĄ polityki zagranicznej KAŻDEGO z
    krajów tamtego regionu.

    I dlatego jak dotychczas każde ustępstwo Izraela, każdy gest w kierunku
    przerwania tej rzekomej „spirali przemocy“ kończył się absolutnie fałszywą
    interpretacją jego dobrej woli, a mianowicie uważany był ZAWSZE za objaw
    słabości, na który natychmiast należy odpowiedzieć taktyką tzw. „pójścia za
    ciosem“... Aż do całkowitego unicestwienia...

    Moim zdanie całkiem niegłupi był ten ekspert...

    Pozdrawiam
  • fnoll 08.08.06, 14:00
    diabollo napisał:

    > Tak, to rzeczywiście straszne.

    mi się to wydaje raczej zwyczajnie głupie

    gdy niemcy faszystowscy stosowali metodę "10-ciu polaków za jednego niemca", to
    ile potem musiało się wydarzyć, nim społeczności polski i niemiec doszły do zgody?

    liban zaczął się dźwigać z upadku - teraz został zdruzgotany

    czy będzie teraz lepszym sąsiadem dla izraela? wątpię



    --
    tutaj trawię i wypluwam codzienne niusy: DadA rAda mAmble gadA
  • sunday 08.08.06, 14:44
    > gdy niemcy faszystowscy stosowali metodę "10-ciu polaków za jednego niemca",

    Nikt teraz nie stosuje tej metody. Straty cywilne po stronie libańskiej są
    niestety nieuniknione, ale niezamierzone - w odróżnieniu od strat po stronie
    izraelskiej. No, a jeśli ktokolwiek stosuje tę metodę, to jest to Hizbula.

    > liban zaczął się dźwigać z upadku - teraz został zdruzgotany
    > czy będzie teraz lepszym sąsiadem dla izraela? wątpię

    Po pierwsze - granica ma szansę być bezpieczniejsza, dla obu stron. Po drugie -
    po rozbrojeniu Hizbuli i zrzuceniu kontroli syryjskiej (czego mu życzę) Liban
    będzie może wreszcie miał szansę na samodzielność. Wiesz, że Syria do tej pory
    de facto nie uznaje Libanu za niezależne państwo (np. w Libanie nie ma
    syryjskiego ambasadora, a w Damaszku libańskiego), a na syryjskich mapach Liban
    jest częścią tzw. Syrii Większej? Dlatego też Syria - choć twierdzi, że farmy
    Szeba są libańskie - nigdy nie potwierdziła tego na piśmie, mimo próśb ONZ:
    takie potwierdzenie oznaczałoby uznanie suwerenności Libanu. A Hizbula to po
    prostu jeden z elementów syryjsko-irańskich porządków w Libanie.
  • diabollo 09.08.06, 07:56
    fnoll napisał:

    > diabollo napisał:
    >
    > > Tak, to rzeczywiście straszne.
    >
    > mi się to wydaje raczej zwyczajnie głupie
    >
    > gdy niemcy faszystowscy stosowali metodę "10-ciu polaków za jednego niemca", to
    > ile potem musiało się wydarzyć, nim społeczności polski i niemiec doszły do zgo
    > dy?
    >
    > liban zaczął się dźwigać z upadku - teraz został zdruzgotany
    >
    > czy będzie teraz lepszym sąsiadem dla izraela? wątpię

    Tak, to głupie.
    Tylko przy podejściu czysto prakseologicznym widzisz jakąś alternatywę dla
    polityki Izraela wobec takich przyjemnych organizacji jak Hesbollah czy Hamas?

    Bo ja nie widzę.

    Kłaniam się nisko.
  • diabollo 09.08.06, 20:39
    > fnoll napisał:

    > > gdy niemcy faszystowscy stosowali metodę "10-ciu polaków za jednego niemc
    > a", to
    > > ile potem musiało się wydarzyć, nim społeczności polski i niemiec doszły
    > do zgo
    > > dy?
    > >


    Czcigodny Fnollu,

    Pozwolę sobie jeszcze dodać, że takie porównania są po prostu brzydkie.
    Co by nie mówić o politykach, jestem przekonany, że nikt nie postawił sobie za
    celu "10-ciu Wrogów za jednego Maszego".

    Czcigodny Sunday bardzo rzeczowo odpiwywał w tym wątku.

    Kłaniam się nisko.
  • a000000 09.08.06, 20:46
    Czcigodny Diabollino! Co to jest Masz i co to jest odpiwywać?
  • diabollo 09.08.06, 20:59
    a000000 napisała:

    > Czcigodny Diabollino! Co to jest Masz i co to jest odpiwywać?

    Miało być "Nasz" i "odpisywać".
    Z reguły piszę pod presją czasu - o ile to jakieś usprawiedliwienie.

    Kłaniam się nisko.
  • hiperrealizm 08.08.06, 06:58
    co Liban zrobił by zlikwidować bazy terrorystów z Hezbollahu? Co Liban zrobił
    by zapobiec atakom tej organizacji na sąsiednie państwo?
    Czy można poważnie traktować państwo które pozwala by na jego terytorium
    działała organizacja terrorystyczna silniejsza od armii tego państwa?
    Izrael robi to co powinien zrobić rząd libański!
    --
    ♫♪♪♫♫♪♫♫♪♫♫
  • grzespelc 08.08.06, 12:51
    Masz rację, Hioper. Liban już dawnop powinien zbombardować własną stolicę.
    zresztą, każdy kraj już dawno poinien zbombardować własną stolicę, a
    szczególnie powinna to zrobić Polska.
  • a000000 08.08.06, 12:54
    Brawo Grzesiu! Nobel Ci się należy, za nowatorstwo i genialność pomysłów.
  • stephen_s 09.08.06, 12:39
    Jasne, kulturalny panie Lynx "Wiele możecie się nauczyć od Tada, miłośnika bicia
    kobiet" Rufus...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • lynx.rufus 09.08.06, 12:59
    stephen_s napisał:

    > Jasne, kulturalny panie Lynx "Wiele możecie się nauczyć od Tada, miłośnika bici
    > a
    > kobiet" Rufus...

    a skad wiesz, ze pisalem o Tobie, a nie o Japonczykach? uderz w stol, a nozyce
    sie odezwa....

    to raz, a dwa - chocbym gwalcil nieletnie dziewice przed kazdym posilkiem i
    okradal emerytow, w zaden sposob nie powinno Ci to sluzyc za usprawiedliwienie
    wlasnego zachowania. gdyz automatycznie moge Ci odpowiedziec w ten sam sposob.

    i trzy: oczywiscie myliles sie piszac cytowane przeze mnie zdanie. ale to
    normalne: byle zasiac troche wiatru...

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • stephen_s 09.08.06, 13:09
    > a skad wiesz, ze pisalem o Tobie, a nie o Japonczykach?

    Jasne. Ty nigdy nic nie sugerujesz, nigdy nic niemiłego nie mówisz i w ogóle
    jesteś uosobieniem chrześcijańskiej miłości bliźniego.

    Prawda jest taka, że - jak Twój idol Tad - jesteś mistrzem zawoalowanego
    chamstwa. Twój "szacunek" do inaczej myślących aż się wylewa z Twoich postów -
    choć formalnie nigdy nic wulgarnego nie mówisz i wszystkiego się wypierasz.
    Cynizm i samozadowolona bezczelność do kwadratu.

    > to raz, a dwa - chocbym gwalcil nieletnie dziewice przed kazdym posilkiem i
    > okradal emerytow, w zaden sposob nie powinno Ci to sluzyc za usprawiedliwienie
    > wlasnego zachowania.

    Własnego zachowania Twoim nie usprawiedliwiam. Po prostu stwierdzam, że od ludzi
    Twojego pokroju pouczeń przyjmować nie zamierzam. Co jak co, ale ja za biciem
    kobiet czy usprawiedliwainiem gwałtów się nie opowiadam. I nie rzucam tekstów,
    że kobieta w ciąży, stojąc w kościele, sama jest sobie winna.

    Adios...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • lynx.rufus 09.08.06, 13:43
    stephen_s napisał:

    > > a skad wiesz, ze pisalem o Tobie, a nie o Japonczykach?
    >
    > Jasne. Ty nigdy nic nie sugerujesz, nigdy nic niemiłego nie mówisz i w ogóle
    > jesteś uosobieniem chrześcijańskiej miłości bliźniego.

    alez oczywiscie ze sugerowalem. zauwazylem tylko, ze sam wybrales takie a nie
    inne rozumienie dwuznacznego badz co badz tekstu. czy mowie cos niemilego? to
    zalezy, co kto uwaza za niemile. czasami chce powiedziec cos do sluchu i mowie,
    a czasami - wstrzymuje sie. w Twoim wypadku czesciej wybieram to drugie :)

    co do milosci blizniego - znowu chyba kpisz. milosc na forum?

    > Prawda jest taka, że - jak Twój idol Tad - jesteś mistrzem zawoalowanego
    > chamstwa. Twój "szacunek" do inaczej myślących aż się wylewa z Twoich postów -
    > choć formalnie nigdy nic wulgarnego nie mówisz i wszystkiego się wypierasz.
    > Cynizm i samozadowolona bezczelność do kwadratu.

    niczego sie nie wypieram. ironizuje czesto - to racja, ale co robic? niektorzy
    nie zostawiaja mi wyboru... cynizm? nie wydaje mi sie. bezczelnosc? - staram sie
    opanowywac, ale znowu - niektorzy nie daja mi wyboru, sami bedac po stokroc
    bardziej bezczelni. samozadowolona? - czy ja wiem? a skoro ja nie wiem, to skad
    Ty wiesz? zwracam takze uwage, ze 'formalne niemowienie wulgaryzmow' nie jest
    niczym nagannym.

    > Własnego zachowania Twoim nie usprawiedliwiam. Po prostu stwierdzam, że od ludz
    > i
    > Twojego pokroju pouczeń przyjmować nie zamierzam.

    nie musisz, nie musisz. ale ja tez moge mowic, co uwazam za stosowne, bez
    oczekiwania nagrody, czy chocby milego slowa.

    Co jak co, ale ja za biciem
    > kobiet czy usprawiedliwainiem gwałtów się nie opowiadam.

    co jak co, ale tego Ci nigdy nie zarzucalem. i mam nadzieje, ze Ty mi tego _nie
    sugerujesz_. inaczej prosilbym o udowodnienie, badz przeproszenie.

    I nie rzucam tekstów,
    > że kobieta w ciąży, stojąc w kościele, sama jest sobie winna.

    ech, dawne dzieje. widac tak dawne, ze nie doczytales: kobieta w ciazy robila
    prawie wszystko, by stac. a moj stosunek do ludzi, ktorzy nie ustapili miejsca
    takze dal sie wywnioskowac z moich wpisow. tak jak moj stosunek do calej 'afery'.

    > Adios...

    ciao!
    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • stephen_s 09.08.06, 13:58
    > co jak co, ale tego Ci nigdy nie zarzucalem. i mam nadzieje, ze Ty mi tego _nie
    > sugerujesz_. inaczej prosilbym o udowodnienie, badz przeproszenie.

    Lynx, wiesz doskonale, że swojego czasu powiedziałeś, że "wiele mógłbym się
    nauczyć od Tada". I wiesz doskonale, że Tad jest wielkim miłośnikiem dwóch
    tematów: udowadniania, że kobiety zgwałcone same są sobie winne oraz rozważania,
    czy przemoc domowa jest zła. Sorki, jeśli popierasz kogoś, kto zakłada
    notorycznie wątki w stylu "Podajcie 10 argumentów przeciw przemocy w rodzinie",
    czy, słysząc o pobitej kobiecie, odpowiada "O, a co zrobiła" - to ja z Tobą
    rozmawiać nie zamierzam.

    I nie tłumacz, że Tad nie myśli tego, co pisze, że to tylko takie prowokacje
    itd. Tworzenie nawet "prowokacji" tego typu jest obrzydliwe. Tad to w najlepszym
    razie podręcznikowy przykład TROLLA, który wyleciałby z forum, gdyby istniała
    taka techniczna możliwość. A w najgorszym razie - degenerat i kawał sk...syna.
    Zalecasz mi "uczenie się od niego"? Nie mamy o czym rozmawiać.

    I proszę, oszczędź sobie odpowiedzi, że nic mi nie udowodniłeś itd. NIE OBCHODZĄ
    MNIE TAKIE WYJAŚNIENIA. Poparłeś Tada, to dla wystarczający dowód, jaką
    mentalność reprezentujesz. Nie wyobrażam sobei, jak przyzwoity człowiek może
    cokolwiek w zachowaniu i poglądach Tada akceptować. Ty je akceptujesz. Mówię:
    nie mamy o czym rozmawiać.

    > ech, dawne dzieje. widac tak dawne, ze nie doczytales: kobieta w ciazy robila
    > prawie wszystko, by stac. a moj stosunek do ludzi, ktorzy nie ustapili miejsca
    > takze dal sie wywnioskowac z moich wpisow. tak jak moj stosunek do calej
    > 'afery

    Jasne, dlatego ileś osób na forum odebrało Twoje wypowiedzi w tej kwestii
    dokładnie tak, jak ja. Daj spokój - znowu to Twoje zawoalowane chamstwo i
    dzielenie włosa na czworo pt. "A udowodnijcie mi, że myślę, co myślę". Szkoda mi
    na to czasu. Jasno pokazałeś, jakie poglądy masz - i ja z osobą o takich
    poglądach rozmawiać nie zamierzam. A komentarze takiej osoby pod adresem mojego
    zachowania to zwyczajny żart.

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • lynx.rufus 09.08.06, 14:11
    uwaga! teraz bede sie powstrzymywal przed powiedzeniem tego, co naprawde bym chcial.

    a wiec - do dziela!

    nie masz bladego pojecia - jak sie okazuje - o moich pogladach. wydaje sie to
    dziwne, bo przeciez ich tu nie ukrywam, ale jak widac, nawet takie kwiatki sa na
    tym forum mozliwe.

    w zamian tworzysz piramidalne konstrukcje, w ktorych jedna poszlaka wynika z
    innej, ktora wynika z jeszcze innej i tak dalej, i tak dalej. przenosisz swoje
    fobie (?), fantazje (?) i uprzedzenia (?) na mnie, ktorego zupelnie nie znasz
    (co, jak pisalem wyzej, jest troche dziwne).

    tworzysz sobie zatem moj wizerunek na podstawie tych konstrukcji, ktore - nie
    wiem, zgaduje - odpowiadaja Twojemu zapotrzebowaniu na albo forumowego wroga,
    albo wlasna potrzebe walki ze zlem, albo cos rownie wytwornego.

    nie mam zamiaru dowodzic, ze sie mylisz. samokrytyki za Twoje niezrozumienie
    moich tekstow nie mam zamiaru skladac. jednak ponowie moja prosbe o
    przeproszenie mnie, ze opowiadam sie za stosowaniem przemocy wobec kobiet. Twoje
    wnioskowanie jest na tyle wadliwe, ze w zaden sposob nie moze sluzyc za dowod.
    jesli nie mozesz przeprosic, to przynajmniej odwolaj.

    na koniec uwaga, ktora Ci powtarzalem juz wielokrotnie: przestan wszystko brac
    tak osobiscie. 'obrzydliwe', 'degenerat', 'nie wyobrazam sobie', 'nie
    akceptuje'. zostaw troche emocji na zycie poza forum, tutaj rozmawiaj o
    pogladach i ideach. to wlasnie z tego powodu ja nie bede tu rozdzieral szat, ze
    pomowiles mnie o to czy tamto, nazwales tak czy siak. odwolaj (ewentualnie
    przepros) i sprawa zalatwiona.

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • stephen_s 09.08.06, 14:30
    Przykro mi - nic odwoływać nie zamierzam.

    Jak już kiedyś pisałem - ja naprawdę się do ludzi nie uprzedzam. Jak pierwszy
    raz spotkaliśmy się na forum, uważałem Cię za normalną, ciekawą osobę. Ale im
    dalej z Tobą rozmawiałem, tym bardziej to wrażenie się zmieniało. Nie raz Ci
    pisałem, że wiele moich rozmów z Tobą kończyło się tak, że czułem, jakbyś mi w
    gębę dał... Wreszcie doprowadziłeś do tego, że naprawdę trudno mi traktować
    Twoje wypowiedzi po prostu jako inny punkt widzenia. Opowiedziaęłś się za
    rzeczami, których akceptować nie mogę. I nie wmawiaj, że źle Cię zrozumiałem...
    bo jakoś wiele osób na forum ma chyba taką tendencję, by źle Cię rozumieć -
    biorąc pod uwagę reakcje innych na to, co piszesz.

    I tyle z mojej strony. EOT.

    PS. Jeśli chodzi o "degenerata", to Tad jak najbardziej na to miano zasługuje.
    Bo tylko degenerat może poważnie uważać, że znęcanie się nad żoną jest OK.

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • lynx.rufus 09.08.06, 14:36
    stephen_s napisał:

    > Przykro mi - nic odwoływać nie zamierzam.

    i wyszlo szydlo z worka. naprawde, gdyby dzialo sie to w normalnej rozmowie w
    wiekszej grupie zadalbym od Ciebie satysfakcji. a tak, na forum - coz innego mi
    pozostaje jak wzruszyc ramionami?

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • stephen_s 09.08.06, 14:40
    > i wyszlo szydlo z worka. naprawde, gdyby dzialo sie to w normalnej rozmowie w
    > wiekszej grupie zadalbym od Ciebie satysfakcji.

    A ja bym Ci tej satysfakcji udzielił. Bo wszystko, co mówię, mówię szczerze i z
    przekonaniem.

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • lynx.rufus 09.08.06, 14:44
    stephen_s napisał:

    > > i wyszlo szydlo z worka. naprawde, gdyby dzialo sie to w normalnej rozmow
    > ie w
    > > wiekszej grupie zadalbym od Ciebie satysfakcji.
    >
    > A ja bym Ci tej satysfakcji udzielił. Bo wszystko, co mówię, mówię szczerze i z
    > przekonaniem.

    i co z tego?!

    czy Ty nie potrafisz zrozumiec, ze na swiecie liczy sie cos wiecej niz Twoje
    'szczerosc i przekonanie'? ze znaczenie ma tez np. przyzwoitosc, z ktora nijak
    nie da sie pogodzic rzucanie oszczerstw? mozesz mnie szczerze nienawidziec, ale
    w zaden sposob nie usprawiedliwia to rzucania potwarzy.

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • stephen_s 09.08.06, 15:34
    Problem w tym, że ja nie uważam, by rzucał na Ciebie potwarz. A z przyzwoitością
    nie da się pogodzić raczej Twoje poparcie dla Tada, Twoje nabijanie się z
    kobiety w ciąży, Twoje obrażanie inaczej myślących...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • lynx.rufus 09.08.06, 15:41
    stephen_s napisał:

    > Problem w tym, że ja nie uważam, by rzucał na Ciebie potwarz.

    bez sensu, gdyz tu nie chodzi o to, co Ty sobie uwazasz, badz nie uwazasz.
    odmawiajac przeproszenia badz chocby i tylko odwolania wystawiasz sobie jak
    najgorsze swiadectwo i zmuszasz mnie do traktowania Cie jak niedoroslego szczyla.

    A z przyzwoitości
    > ą
    > nie da się pogodzić raczej Twoje poparcie dla Tada, Twoje nabijanie się z
    > kobiety w ciąży, Twoje obrażanie inaczej myślących...

    ohoho. moje poparcie dla Tada? nie rozsmieszaj mnie. moje nabijanie sie z
    kobiety w ciazy? nie rozsmieszaj mnie. moje obrazanie inaczej myslacych? nie
    rozsmieszaj mnie.

    z tym ostatnim bylbym sie gotow zgodzic, jesli zamienisz szyk wyrazow. tak, to
    byla aluzja. :)

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • stephen_s 09.08.06, 15:51
    > bez sensu, gdyz tu nie chodzi o to, co Ty sobie uwazasz, badz nie uwazasz.
    > odmawiajac przeproszenia badz chocby i tylko odwolania wystawiasz sobie jak
    > najgorsze swiadectwo i zmuszasz mnie do traktowania Cie jak niedoroslego szczyl
    > a.

    Ale czemu uważasz, że mam Cie przeprosić, skoro uwazam, że mam rację?

    Napisałes: "Od Tada mógłbyś wiele się nauczyć"? Napisałeś. Dla mnie to wystarcza
    - opowiedziałeś się po stronie tego drania i wystarczy. Nie podoba Ci się, jak
    oceniam Twoje postępowanie - Twój problem.

    > ohoho. moje poparcie dla Tada?

    Napisałeś, że od mógłbym się uczyć? Napisałeś.

    > moje nabijanie sie z kobiety w ciazy?

    Napisałeś, że Luba Naumy sama jest sobie winna, skoro stała? Napisałeś.

    > moje obrazanie inaczej myslacych?

    Przykładów na to jest wiele. Mnie np. personalnie obraziłeś, gdy rozmawialiśmy o
    feminizmie...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • lynx.rufus 09.08.06, 16:02
    stephen_s napisał:

    > Ale czemu uważasz, że mam Cie przeprosić, skoro uwazam, że mam rację?

    napisalem czemu: Twoje przekonanie nie wystarczy, a tylko nim mozesz sie
    podeprzec. jesli uwazasz, ze takie traktowanie rozmowcy, jakie prezentujesz,
    jest dopuszczalne, to rzeczywiscie nie przepraszaj. ale wiesz tez, jak Cie mam
    prawo traktowac.

    > Napisałes: "Od Tada mógłbyś wiele się nauczyć"? Napisałeś. Dla mnie to wystarcz
    > a
    > - opowiedziałeś się po stronie tego drania i wystarczy. Nie podoba Ci się, jak
    > oceniam Twoje postępowanie - Twój problem.

    heh, ja nie mam problemu. to raczej Ty - nie potrafiac rozroznic ogolnej uwagi
    od konsekwencji Twoich wydumanych sugestii. napisze wprost: wiele postow Tada to
    prowokacje, doskonale wykazujace slabosc 'mysli' feministycznej i jej
    argumentacji. ze czasami mozna je uznac za niesmaczne? coz, z kim przestajesz
    takim sie stajesz - widac Tad za duzo sie feminizmem zajmowal.

    > > ohoho. moje poparcie dla Tada?
    >
    > Napisałeś, że od mógłbym się uczyć? Napisałeś.

    no wlasnie - chocby tego, by umiec zachowac dystans. nie, nie chodzi mi o
    dystans do bitej kobiety :)

    > > moje nabijanie sie z kobiety w ciazy?
    >
    > Napisałeś, że Luba Naumy sama jest sobie winna, skoro stała? Napisałeś.

    a gdziez tu nabijanie? czyz nie siedziala w samochodzie do ostatniej chwili,
    podczas gdy jej 'rycerz' liczyl pety pod kosciolem? itd.itp. przeciez wiemy, jak
    bylo.

    > > moje obrazanie inaczej myslacych?
    >
    > Przykładów na to jest wiele. Mnie np. personalnie obraziłeś, gdy rozmawialiśmy
    > o
    > feminizmie...

    a coz takiego napisalem? o _Tobie personalnie_ - zeby byla jasnosc. napisalem,
    zes cham? ze jestes obrzydliwy? ze wykazujesz typowa dla ateisty 'milosc
    blizniego'? sam nie wiem, ktorego z _Twoich_ okreslen uzylem?

    fakt jest taki, ze to Ty nie lubisz moich pogladow, wiec wieszasz na mnie psy.
    ale skoro juz wiem, jak mam Cie traktowac, to podchodze do tego z jeszcze
    wieksza wyrozumialoscia. i nadal licze, ze zrozumiesz, ze po prostu nie warto
    sie tak denerwowac, bo psujesz sobie nerwy i odgradzasz sie od tych wszystkich
    aspektow rzeczywistosci, ktore nie prosza o Twoja akceptacje. a wierz mi, one
    tworza wiekszosc naszego swiata.

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • stephen_s 09.08.06, 16:17
    > napisalem czemu: Twoje przekonanie nie wystarczy, a tylko nim mozesz sie
    > podeprzec.

    Ależ nie zabraniam innym mieć innej opinii na Twój temat. Ja sobie opinię na
    Twój temat wyrobiłem. Bardzo chętnie zachowam ją dla siebie - jeśli, z łaski
    swojej, przestaniesz mnie zaczepiać. Ja Cię na forum omijam, żeby unikać
    kolejnych kłótni. Czemu upierasz sie, by ciągle mnie atakować? Przecież wiesz,
    że nie mam ochoty z Tobą dalej rozmawiać...

    jakie prezentujesz,
    > jest dopuszczalne, to rzeczywiscie nie przepraszaj. ale wiesz tez, jak Cie mam
    > prawo traktowac.

    To znaczy jak? Inaczej, niż do tej pory? Biorąc pod uwagę, że i tak mnie
    traktowałeś do tej pory jak śmiecia, to nie sądzę, bym zauważył różnicę...

    > heh, ja nie mam problemu. to raczej Ty - nie potrafiac rozroznic ogolnej uwagi
    > od konsekwencji Twoich wydumanych sugestii. napisze wprost: wiele postow Tada > to
    > prowokacje, doskonale wykazujace slabosc 'mysli' feministycznej i jej
    > argumentacji. ze czasami mozna je uznac za niesmaczne?

    No i o to chodzi. Jesli uznaejsz, że posty Tada to prowokacje, to przyznaesz, że
    Tad jest TROLLEM. Zalecasz mi uczenie się od trolla? Brawo, gratuluję "idola"...

    A skoro uwązasz, że to, co on pisze "czasem można uznać za niesmaczne", to
    potwierdzasz to, o czym piszę: że nei widzisz nic złego w tym, co on pisze. Dla
    mnie to, co on pisze, jest zwyczajnie podłe. I nie mam zamiaru dyskutować z
    Tobą, jeśli dla Ciebie wieczne rozprawianie o gwałtach nie jest niczym złym.

    > no wlasnie - chocby tego, by umiec zachowac dystans. nie, nie chodzi mi o
    > dystans do bitej kobiety :)

    Do diabła, co Ty tutaj pochwalasz??? Nabijanie się z bicia kobiet to dla Ciebie
    przykład na zdrowy dystans???

    I potem masz do mnie pretensje, że niby rzucam na Ciebie potwarz? Przecież
    potwierdzasz wszystko, o czym pisałem!

    > a gdziez tu nabijanie? czyz nie siedziala w samochodzie do ostatniej chwili,
    > podczas gdy jej 'rycerz' liczyl pety pod kosciolem?

    Ocho, właśnie pokazujesz, jak wiele "szacunku" masz dla swoich oponentów.
    "Rycerz liczący pety" - to jest wg Ciebie kulturalna rozmowa?

    Powtarzam: potwierdzasz zasadność wszystkiego, co o Tobie napisałem.

    > a coz takiego napisalem? o _Tobie personalnie_ - zeby byla jasnosc. napisalem,
    > zes cham? ze jestes obrzydliwy? ze wykazujesz typowa dla ateisty 'milosc
    > blizniego'? sam nie wiem, ktorego z _Twoich_ okreslen uzylem?

    Napisałeś mniej więcej to, że mężczyźni o poglądach feministycznych to idioci.
    Wiedząc doskonale, że sam mam takie poglądy...

    > fakt jest taki, ze to Ty nie lubisz moich pogladow, wiec wieszasz na mnie psy.

    Owszem, nie lubię Twoich poglądów. Bo przekraczają granice tego, co uważam za
    dopuszczalne moralnie. Ale psów na Tobie nie wieszam - bo STARAM SIĘ CIEBIE
    UNIKAĆ. To Ty się upierasz, by mi dowalać...

    > i nadal licze, ze zrozumiesz, ze po prostu nie warto
    > sie tak denerwowac, bo psujesz sobie nerwy

    Od moich nerwów to racz się odczepić, OK? Ja Twojego zdrowia psychicznego nie
    diagnozuję...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • lynx.rufus 09.08.06, 19:10
    stephen_s napisał:

    > Ależ nie zabraniam innym mieć innej opinii na Twój temat. Ja sobie opinię na
    > Twój temat wyrobiłem.

    nie o opinie chodzi, ale o potwarz. jakbys kota ogonem nie wykrecal, to mleko
    sie rozlalo. albo potrafisz zachowac sie jak dorosly i przyznac, ze
    przeholowales, albo - nie. Twoj wybor.

    Bardzo chętnie zachowam ją dla siebie - jeśli, z łaski
    > swojej, przestaniesz mnie zaczepiać.

    to jest forum, nie mozesz mi zabronic wypowiadac sie. ja Tobie takze - zwracam
    Ci tylko uprzejmie (!) uwage na fakt, ze zabrnales tam, gdzie zaden dzentelmen
    nawet nie zaglada.

    Ja Cię na forum omijam, żeby unikać
    > kolejnych kłótni.

    alez ja sie z Toba, moj drogi, nie kloce! zrozum wreszcie, ze to pojecie
    zupelnie nie ze swiata forum!

    Czemu upierasz sie, by ciągle mnie atakować? Przecież wiesz,
    > że nie mam ochoty z Tobą dalej rozmawiać...

    nie atakuje Cie, tylko Twoje poglady. to kolejna rzecz, ktora powinienes sobie
    przyswoic. i moze wtedy - nareszcie! - przestaniesz atakowac _mnie_.

    podsumowanie 1:
    dlatego po raz kolejny zwracam Ci uwage, ze w normalnym swiecie takie zachowanie
    jak Twoje by nie przeszlo. wycofaj sie.

    > To znaczy jak? Inaczej, niż do tej pory? Biorąc pod uwagę, że i tak mnie
    > traktowałeś do tej pory jak śmiecia, to nie sądzę, bym zauważył różnicę...

    ??

    czy Ty w ogole zdajesz sobie sprawe, co wypisujesz? jak smiecia? daruj sobie.

    > > heh, ja nie mam problemu. to raczej Ty - nie potrafiac rozroznic ogolnej
    > uwagi
    > > od konsekwencji Twoich wydumanych sugestii. napisze wprost: wiele postow
    > Tada > to
    > > prowokacje, doskonale wykazujace slabosc 'mysli' feministycznej i jej
    > > argumentacji. ze czasami mozna je uznac za niesmaczne?
    >
    > No i o to chodzi. Jesli uznaejsz, że posty Tada to prowokacje, to przyznaesz, ż
    > e
    > Tad jest TROLLEM. Zalecasz mi uczenie się od trolla? Brawo, gratuluję "idola"...

    blad w rozumowaniu.
    prowokacja nie oznacza automatycznego trollowania. Ty tak mozesz uwazac, ale nie
    kaz kazdemu przyjmowac Twoich definicji, sympatii i antypatii.

    > A skoro uwązasz, że to, co on pisze "czasem można uznać za niesmaczne", to
    > potwierdzasz to, o czym piszę: że nei widzisz nic złego w tym, co on pisze.

    kolejny blad w rozumowaniu. skoro uwazam, ze czasami cos bywa niesmaczne, to
    sila rzeczy nie potwierdzam tego, ze nie widze nic zlego.

    Dla
    > mnie to, co on pisze, jest zwyczajnie podłe.

    dla Ciebie - byc moze. ale znowu: nie kaz kazdemu podzielac Twoich sympatii i
    antypatii.

    I nie mam zamiaru dyskutować z
    > Tobą, jeśli dla Ciebie wieczne rozprawianie o gwałtach nie jest niczym złym.

    to sie wreszcie zdecyduj: czy rozprawianie czy gwalcenie. czy bicie, czy
    mowienie o nim. bo cos mi sie wydaje, ze wlasnie probujesz wycofac sie rakiem z
    oskarzenia.

    >
    > > no wlasnie - chocby tego, by umiec zachowac dystans. nie, nie chodzi mi o
    > > dystans do bitej kobiety :)
    >
    > Do diabła, co Ty tutaj pochwalasz??? Nabijanie się z bicia kobiet to dla Ciebie
    > przykład na zdrowy dystans???

    dobre pytanie. prosze, zastanow sie, co ja tutaj pochwalam.

    wytlumacze: zazartowalem z Twojego braku dystansu i odczytywania poszczegolnych
    slow w oderwaniu od ich znaczenia w wypowiedzi. a Ty co robisz: w jeszcze
    bardziej dziwaczny sposob dajesz przyklad takiego wlasnie postepowania.

    > I potem masz do mnie pretensje, że niby rzucam na Ciebie potwarz? Przecież
    > potwierdzasz wszystko, o czym pisałem!

    dajze spokoj. chocbym tu przepisal misia puchatka Ty bys doczytal sie rasizmu,
    nietolerancji i pochwaly gwaltow. nie chcesz czy nie potrafisz inaczej?

    > > a gdziez tu nabijanie? czyz nie siedziala w samochodzie do ostatniej chwi
    > li,
    > > podczas gdy jej 'rycerz' liczyl pety pod kosciolem?
    >
    > Ocho, właśnie pokazujesz, jak wiele "szacunku" masz dla swoich oponentów.
    > "Rycerz liczący pety" - to jest wg Ciebie kulturalna rozmowa?

    rycerz liczacy pety to nie jest rozmowa tylko okreslenie. co wiecej - nie odnosi
    sie do kobiety w ciazy. ja w ogole skoncentrowalem sie tam na narratorze.

    > Powtarzam: potwierdzasz zasadność wszystkiego, co o Tobie napisałem.

    i na tym wlasnie polega problem, wiec przestan to sobie wreszcie powtarzac.
    tysiac razy wyjasnialem, tlumaczylem, ale Ty - nie, Ty wiesz swoje. zawsze
    lepiej, zawsze oburzony.

    > Napisałeś mniej więcej to, że mężczyźni o poglądach feministycznych to idioci.
    > Wiedząc doskonale, że sam mam takie poglądy...

    myslales, ze nie sprawdze? pudlo.

    ***
    Ty:

    Czytałeś ten tekst o feministach? Proszę, podaj konkretnie, co jest
    niewłaściwego w tym, co owi panowie mówią.

    Ja:
    wlasnie przeczytalem. dawno juz sie tak nie smialem. zdziwilo mnie tylko, ze
    przeszedles do porzadku dziennego nad sposobem, z jaka owi 'feminisci' wyrazaja
    sie o kobietach, ktorym nie jest po drodze z feminizmem. moim skromnym zdaniem
    panowie ci to ciezkie przypadki. tak kompromituja feminizm, ze podejrzewam w
    nich piata kolumne patriarchatu.

    Ty:
    Czemu? Wiesz, w wielu kwestiach się z nimi zgadzam, więc ciekaw jestem, czy i
    ja jestem "ciężkim przypadkiem"?

    Ja:
    'zdrajczynie' - czy to ladnie tak? moim zdanie nieladnie. [to przyklad na to,
    jak owe ciezkie przypadki wypowiadaly sie na temat kobiet-niefeministek.]
    [oraz:]
    'lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiekniejszy na swiecie' - nic z tego.
    przegladaj sie w postach innych osob. [a to zartobliwy komentarz do Twojego
    pytania, czy _Ciebie_ takze uwazam za ciezki przypadek.]
    ***

    czy teraz widzisz? ubzdurales sobie, ze Ciebie jakos nazwalem, podczas gdy ja -
    nawet sie o Tobie nie zajaknalem. i tak - niestety - jest bardzo czesto.

    > Owszem, nie lubię Twoich poglądów. Bo przekraczają granice tego, co uważam za
    > dopuszczalne moralnie. Ale psów na Tobie nie wieszam - bo STARAM SIĘ CIEBIE
    > UNIKAĆ. To Ty się upierasz, by mi dowalać...

    obrazasz mnie, wyzywasz, oskarzasz...

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • stephen_s 09.08.06, 19:44
    > nie o opinie chodzi, ale o potwarz.

    O opinię, kochany, o opinię. Którą Ty odbierasz jako potwarz.

    Wyjaśniłem Ci, skąd się ta opinia bierze. I wybacz, NIE ZMIENIŁEM JEJ, więcej -
    pod wpływem Twoich wyjaśnień się w niej utwierdziłem. Więc nie mam zamiaru Cię
    przepraszać.

    I nie szantażuj mnie tu dorosłością, bo dorosłości bynamniej nie definiuje się
    jako "zgadzanie się z Lynxem Rufusem". To Ty raczej wykaż się dorosłością i zdaj
    sobie sprawę, kim jest człowiek, którego przedstawiasz innym jako wzór do
    naśladowania... I jak jesteś odbierany, jeśli tak czynisz.

    > ja Tobie takze - zwracam
    > Ci tylko uprzejmie (!) uwage na fakt, ze zabrnales tam, gdzie zaden dzentelmen
    > nawet nie zaglada.

    Żaden dżentelmen, przede wszystkim, nie podawałby jako wzoru do naśladowania
    kogoś takiego jak Tad. I nie mówiłby, że jak kobieta nie ma gdzie siedzieć, to
    sama jest sobie winna.

    Ty dżentelmenem? Jakiś ponury żart...

    > alez ja sie z Toba, moj drogi, nie kloce! zrozum wreszcie, ze to pojecie
    > zupelnie nie ze swiata forum!

    A co to ma wspólnego z forum? Mówię Ci dokładnie to, co bym Ci powiedział twarzą
    w twarz.

    > dlatego po raz kolejny zwracam Ci uwage, ze w normalnym swiecie takie
    > zachowanie
    > jak Twoje by nie przeszlo. wycofaj sie.

    Przede wszystkim TWOJE zachowanie by nie uszło. Więc nie mam za co Cię
    przepraszam ani z czego się wycofywać.

    > czy Ty w ogole zdajesz sobie sprawe, co wypisujesz? jak smiecia? daruj sobie.

    Nic sobie nie "daruję", bo dokładnie tak mnie traktowałeś. Ale to, że tego nie
    widzisz, nei dziwi mnie... Ty nigdy nie widzisz, jak jesteś agresywny i złośliwy
    - ktokolwiek by Ci tego nie mówił. Ja, Nauma... Ty zawsze uważasz, że to tylko
    my mamy problem, a Ty jesteś w porządku.

    Trochę pokory, kolego chrześcijaninie!

    > prowokacja nie oznacza automatycznego trollowania.

    W wykonaniu Tada jest. I nie tłumacz, że Tad nie jest trollem, bo JEST! Tad jest
    dokładnie kimś takim, jak Ogolone Jajco... Ty tylko wolisz przymykać na niego
    oko, bo przywala tym, których nie lubisz.

    > kolejny blad w rozumowaniu. skoro uwazam, ze czasami cos bywa niesmaczne, to
    > sila rzeczy nie potwierdzam tego, ze nie widze nic zlego.

    Powiedzmy, że jeśli dla Ciebie to, co pisze Tad, jest tylko "czasem niesmaczne",
    to pokazujesz, jaką masz wrażliwość...

    Rozprawianie o gwałtach i biciu kobiet jest "czasem niesmaczne"??? Gratuluję...

    > to sie wreszcie zdecyduj: czy rozprawianie czy gwalcenie. czy bicie, czy
    > mowienie o nim.

    I to, i to, i to. Wiesz doskonale, jakie Tad ma fiksacje.

    > wytlumacze: zazartowalem z Twojego braku dystansu i odczytywania poszczegolnych
    > slow w oderwaniu od ich znaczenia w wypowiedzi.

    I znowu... Dla Ciebie denerwowanie się na kogoś, kto propaguje bicie kobiet,
    jest brakiem dystansu???

    Przykro mi, ale wobec pewnych spraw "dystansu" mieć nie można. Co jeszcze, może
    sobie o mordowaniu ludzi pogadamy z dystansem???

    > rycerz liczacy pety to nie jest rozmowa tylko okreslenie. co wiecej - nie odnos
    > i
    > sie do kobiety w ciazy. ja w ogole skoncentrowalem sie tam na narratorze.

    Wiem. I pokazałeś, jak bardzo chrześcijańsko miłujesz bliźniego swego. "Miłość"
    aż się z Ciebie wylewa...

    > myslales, ze nie sprawdze? pudlo.

    No i? Dokładnie o to mi chodziło. Jeśli dla Ciebie ludzie tacy jak ja to
    "ciężkie przypadki", to oświadczam Ci, że czuję się obrażony. A abstrahując ode
    mnie - ta sytuacja pokazuje, jak bardzo gardzisz ludźmi o innych od Twoich
    poglądach. Ale nie, oczywiście, nazwanie kogoś "ciężkim przypadkiem" to normalna
    rzecz, nie ma o co się obrażac...

    > czy teraz widzisz? ubzdurales sobie, ze Ciebie jakos nazwalem, podczas gdy ja -
    > nawet sie o Tobie nie zajaknalem. i tak - niestety - jest bardzo czesto.

    Kogo Ty chcesz oszukać? Mnie, siebie czy resztę forum?

    Wiem, wprost pewnych rzeczy nie piszesz. Jesteś na to za sprytny. Ale implikacje
    Twoich wypowiedzi są jasne. I dlatego z Tobą nie rozmawiam - bo nie mam zamiaru
    ciągle znosić sugestii w stylu, że jestem "ciężkim przypadkiem", bo mam inne
    zapatrywania na prawa kobiet niż Ty...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • a000000 09.08.06, 19:49
    Stef, daj mi jakiś link do tego Tada, bo już mnie nerw chwyta. Wyszukiwarka na
    "Tad" nie reaguje.
  • stephen_s 09.08.06, 19:52
    Wpisz "Tad9".

    BTW. Zajrzyj teź na Oślą Ławkę. Bo na forum zostają zwykle jego mniej
    ostentacyjnie chamskie teksty...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • hiperrealizm 09.08.06, 20:07
    tad9 to spokojny (w miarę) forumowicz nie wyrózniajacy się zabardzo z tłumu,
    zwolennik pis ale też wmiarę normalny.
    Na FF stara sie prowokować ale też nie zauważyłem jakiejś szczególnej przesady.
    --
    ♫♪♪♫♫♪♫♫♪♫♫
  • stephen_s 09.08.06, 20:17
    Zakłądanie postów w stylu "Podajcie 10 argumentów przeciw przemocy w rodzinie",
    "Czy normalna kobieta może być feministką?", "Skandal w Kolumbii! Mężczyzna
    skazany za molestowanie seksualne! Dokąd zmierza świat???", czy rozwodzenie się
    nad sytuacjami sprzyjającymi gwałtom... to nie jest "szczególna przesada"?

    Tad9 to jedyna osoba w sieci, jaką z całą odpowiedizalnością nazywam GNOJEM.

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • a000000 09.08.06, 20:48
    Stef, te tytuły spokojnie mogą być tematem prac doktorskich. Wszystko zależy od
    podejścia do tematu.
  • stephen_s 09.08.06, 20:53
    Owszem, ale jeśli ktoś zadaje pytanie o argumenty przeciw biciu żony, a potem z
    wyraźną radochą sobie triumfuje, że nikt takich argumentów nie przedstawia* - to
    jest albo trollowanie, albo jakaś patologia...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • a000000 09.08.06, 20:57
    Jeśli to patologia, to źle, że jest ignorowany. Człowiek się pogrąży...
  • lynx.rufus 10.08.06, 19:17
    a000000 napisała:

    > Jeśli to patologia, to źle, że jest ignorowany. Człowiek się pogrąży...

    roznie bywa. niektore patologie tylko sie nakrecaja, gdy otrzymuja uwage.

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • hiperrealizm 09.08.06, 19:57
    a Liban płonie.
  • lynx.rufus 09.08.06, 20:07
    a000000 napisała:

    > Stef, daj mi jakiś link do tego Tada, bo już mnie nerw chwyta. Wyszukiwarka na
    > "Tad" nie reaguje.

    tutaj znajdziesz najciekawsze watki z czasow swietnosci tego forum:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=12059929&a=12059929

    pozdrawiam

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • lynx.rufus 09.08.06, 20:11
    tym razem z wlasciwym tytulem wpisu.

    klasyka forum feminizm - z czasow gdy warto je bylo czytac:


    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=12059929&a=12059929


    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus


    --
    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • a000000 09.08.06, 20:45
    o matko! Lynxie drogi, toż to wykopaliska! Sądzisz, że ja mam czas przez to się
    przedzierać? Wolałabym jedną konkretną i bulwersującą wypowiedź.
    Ja mam dom, męża, OBOWIĄZKI!!!! i tak okradam dom, aby tu z Wami sobie pogadać.
    Okna brudne, a azerka w klawiaturę klepie, SKANDAL!!
  • lynx.rufus 09.08.06, 22:11
    a000000 napisała:

    > o matko! Lynxie drogi, toż to wykopaliska!

    nie czytaj od razu wszystkiego. ale - i to naprawde dobra rada - zapisz sobie
    adres w ulubionych i co pewien czas zagladaj. szczegolnie polecam wpisy wlasnie
    tada i bd: naprawde pisza ciekawie, ze swada i znajomoscia rzeczy. to dobra
    lektura. a ze wykopaliska - co robic, dzisiejsze forum feminizm to jakas gorzka
    ironia, wtedy to sie dzialo!

    pozdrawiam
    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • lynx.rufus 10.08.06, 14:26
    a000000 napisała:

    > Wolałabym jedną konkretną i bulwersującą wypowiedź.

    ok, podrozujac w forumowa przeszlosc znalazlem taki tekst tada (jeszcze spod
    innego pseudonimu), w ktorym tlumaczyl swoj eksperymentalny watek na temat
    korzysci wynikajacych z bicia zon. jak widac, dziwi sie. i ja tez sie dziwie, ze
    stefan reaguje jak byk na plachte tam, gdzie reakcja taka budzi jedynie smiech.
    a moze sie i nie dziwie? niewazne, oto cytat:

    ***
    Rzeczywiście nie odpowiedziałem na pytania Pani, chociaż obiecałem. Odpowiedź
    miałem już gotową, ale zauważyłem, że wiele osób traktuje to co tu piszę zbyt
    poważnie, więc postanowiłem nie umieszczać żadnych tekstów więcej, by nie stać
    się mimowolnie ideologiem żonbijców. Reakcja czytelników nieco mnie zaskoczyła,
    nie sądziłem że osoby odwiedzające to forum, pewnie wykształcone - bo tacy mają u
    nas dostęp do internetu - mogą potraktować poważnie kogoś, kto zaleca bicie żon
    do taktu oper Wagnera, budowę związku w oparciu o zasady wyłożone przez Hitlera
    w "Main Kampf" i przerabianie na domowy użytek rytuałów satanistycznych.
    Co do zarzutu, że mój tekst był niespójny i składał się z luźnych cytatów
    wyrwanych z zdowolnie dobranych książek - zgadzam się, ale taki właśnie miał być.
    Była to karykatura tekstów feministycznych pewnego rodzaju. Wystarczy wpisać do
    przeglądarki internetowej hasło "feminizm" i poczytać trochę, by natrafić na
    teksty równie "naukowe" jak mój. Osoby odwiedzające to forum uznały mój tekst
    za "pseudonaukowy" czy "pseudofilozoficzny",zapewne jednak te same osoby
    czytające teksty "feministyczne" budowane na tych samych zasadach uważaja je
    za "naukowe" w pełnym tego słowa znaczeniu, nie dostrzegając ich mielizn
    intelektualnych, czy zwykłej głupoty po prostu. Czy udało mi się cokolwiek
    udowodnić lub obalić? Pozostawiam to Pani ocenie, zwracając uwagę że warto mieć
    dystans do tego co się czyta, nawet jesli jest to tekst potwierdzający nasze
    przekonania.
    ***

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • a000000 10.08.06, 15:48
    Z tej wypowiedzi nie wynika, aby to był jakiś oszołom. Raczej człowiek
    zainteresowany feminizmem i obserwujący jego manowce. Prowokator intelektualny.



  • lynx.rufus 10.08.06, 15:57
    a000000 napisała:

    > Z tej wypowiedzi nie wynika, aby to był jakiś oszołom. Raczej człowiek
    > zainteresowany feminizmem i obserwujący jego manowce. Prowokator intelektualny.

    no, to juz chyba dawno temu stalo sie jasne, ze dla niektorych wynikanie nie
    jest jakas specjalna wartoscia.

    a co do naszego bohatera, to bardzo mi go zal, patrzac jak sie meczy na forum
    feminizm. ale coz, nikt go tam pod karabinem nie trzyma, zapewne wie, co robi.

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • a000000 10.08.06, 16:09
    lynx.rufus napisał:

    > a co do naszego bohatera, to bardzo mi go zal, patrzac jak sie meczy na forum
    > feminizm. ale coz, nikt go tam pod karabinem nie trzyma, zapewne wie, co robi.

    Może to jest jakiś naukowiec przeprowadzający badania ruchu feministycznego w
    Polsce?
  • lynx.rufus 10.08.06, 16:25
    a000000 napisała:

    > Może to jest jakiś naukowiec przeprowadzający badania ruchu feministycznego w
    > Polsce?

    ze pracuje glowa, w przeciwienstwie do (wiekszosci?) obecnych tam feministow i
    -ek, to nie ulega watpliwosci. cel jednak pozostaje przede mna ukryty... :)

    pozdrawiam
    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • lynx.rufus 09.08.06, 20:03
    stephen_s napisał:

    oskarzanie kogos o to, ze nie ma nic przeciw biciu kobiet, majac do dyspozycji
    jedynie wlasne fantazje, to jest co najmniej szczeniactwo. niestety. koniec. kropka.

    nazwalem tamtych ludzi ciezkimi przypadkami i - jakbys nie byl w sobie zakochany
    - nadal twierdze, ze w dosc jasny sposob odmowilem dyskusji na _Twoj_ temat.
    niestety, znowu mijasz sie z prawda. na marginesie: czy Ty tez uwazasz kobiety,
    ktorym nie po drodze z feminizmem, za zdrajczynie?

    > Wiem, wprost pewnych rzeczy nie piszesz. Jesteś na to za sprytny. Ale implikacj
    > e
    > Twoich wypowiedzi są jasne.

    poki co - niezle. tylko potem zamiast pisac:

    > I dlatego z Tobą nie rozmawiam

    zwykle mowilo sie: dlatego trybunal rewolucyjny skazuje osobnika x na kare
    smierci przez rozstrzelanie. apelacja nie przysluguje. wyrok wykonac natychmiast :)

    innymi slowy: fakt, ze czegos nie pisze tylko swiadczy o mojej perfidii, co z
    kolei swiadczy o tym, ze wlasnie mysle tak, jak nie pisze.


    - bo nie mam zamiaru
    > ciągle znosić sugestii w stylu, że jestem "ciężkim przypadkiem", bo mam inne
    > zapatrywania na prawa kobiet niż Ty...

    kiedy wreszcie trafi do Twojej glowy, ze nie o _Tobie_ pisalem?

    poki co, to ja znosze rzucane prosto w ekran - a nie jakies glupie sugestie -
    wyzwiska i epitety. pewnie dlatego, ze mam inne zdanie na pare spraw niz Ty,
    choc roznice te leza zupelnie gdzie indziej, niz Ci sie wydaje.

    w kazdym razie, zjadamy tu wlasny ogon, gdyz Ty za nic nie chcesz przyznac, ze
    nie masz racji.

    walczysz z wlasnymi wyobrazeniami, a ja - choc moglbym czuc sie i obrazony, i
    skrzywdzony - pozostane zaledwie zdziwiony, jak bardzo mozna ignorowac
    rzeczywistosc.

    te rozmowe koncze (chyba ze znowu wyskoczysz z jakas manipulacja), ale nie
    obawiaj sie - jeszcze sie spotkamy
    :)
    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • stephen_s 09.08.06, 20:13
    > oskarzanie kogos o to, ze nie ma nic przeciw biciu kobiet, majac do dyspozycji
    > jedynie wlasne fantazje, to jest co najmniej szczeniactwo. niestety. koniec. kr
    > opka.

    Prosze bardzo. Ja ze swojej strony powiem, że popieranie kogoś takiego jak Tad
    jest dla mnie poniżej wszelkiej krytyki.

    > nazwalem tamtych ludzi ciezkimi przypadkami i - jakbys nie byl w sobie
    > zakochany
    > - nadal twierdze, ze w dosc jasny sposob odmowilem dyskusji na _Twoj_ temat.

    Oczywiście. Tyle, że to nic nie zmienia. Nazwałeś ludzi o poglądach takich jak
    "ciężkimi przypadkami". Co oznacza, że również ja jestem "ciężkim przypadkiem".
    Zapytałem Cię wprost, czy tak uważasz - Ty pytanie zbyłeś...

    Słowem, zachowujesz się jak ktoś, kto np. mówi "wszyscy katolicy to idioci", a
    potem dziwi się, że jakiś katolik mówi "Obrażasz mnie".

    > kiedy wreszcie trafi do Twojej glowy, ze nie o _Tobie_ pisalem?

    Nie. Pisałeś tylko o ludziach, których poglądy podzielam. Uznając, że ich
    poglądy to wyraz "bycia ciężkim przypadkiem"...

    > w kazdym razie, zjadamy tu wlasny ogon, gdyz Ty za nic nie chcesz przyznac, ze
    > nie masz racji.

    Owszem. Zasłużyłeś na każde słowo, które o Tobie napisałem.

    > walczysz z wlasnymi wyobrazeniami, a ja - choc moglbym czuc sie i obrazony, i
    > skrzywdzony - pozostane zaledwie zdziwiony, jak bardzo mozna ignorowac
    > rzeczywistosc.

    Jasne, Ty oczywiście nic złego nie robisz... Cóz - nie bez powodu napisałęm, że
    jesteś bardzo samozadowolony.

    > te rozmowe koncze (chyba ze znowu wyskoczysz z jakas manipulacja), ale nie
    > obawiaj sie - jeszcze sie spotkamy
    > :)

    Słowem - zamierzasz dalej się mnie czepiać. Mimo, że wiesz, że sobie tego nie
    życzę. Znowu - gratuluję miłości bliźniego.

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • monikaannaj 09.08.06, 14:13
    No coz. Od dzisaij możesz mnie wpisac na listę nieprzyzwoitych ludzi. Uwazam
    bowiem że kobieta idąca samą noca skrotem przez park, albo taka co idzie
    posłuchac płyt z dopiero co poznanym dzentelmenem, jak rowniez kierowca
    zostawiający kluczyki w stacyjce współtworzą sutuację sprzyjająca przestępstwu.

    Przykro mi bardzo stefan - zdarzały sie nam naprawde fajne rozmowy. jednak
    rozumiem - zasady to najwazniejsza rzecz.
  • stephen_s 09.08.06, 14:23
    ... przecież wiesz, że Cię lubię.

    Bywasz na FF i wiesz, kim jest Tad. Nie wiem - naprawdę uważasz, że to, jak on
    się tam zachowuje, jest kulturalne? Inteligentne? Przyzwoite?

    A z Lynxem to nie tylko o jedną kwestię gwałtu chodzi, ale o tzw. całokształt.
    Ja się naprawdę do ludzi nie uprzedzam - i starałem się z LR rozmawiać jak z
    normalnym człowiekiem o poglądach innych ode mnie. Ale po paru jego zagrywkach
    naprawdę dłużej nie umiem. Popieranie Tada, ostentancyjne wyśmiewanie ludzi o
    innych poglądach, wreszcie te teksty pod adresem Lubej Naumy... Dłużej nie umiem
    tego tłumaczyć jako "innego punktu widzenia". Nie pojmuję takiego zachowania LR,
    odrzuca mnie to, nie uważam takiej postaw wobec innych ludzi za przyzwoitą. U
    Ciebie takich rzeczy nie widzę, choc nie we wszystkim się zgadzamy...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • a000000 09.08.06, 14:36
    Stefciu! Baaaaczność! Do łazienki - marsz! Głowę pod zimną wodę - włóż!!!
    Spocznij.

    Spoczko, słonko złote. A któż to jest ten jakiś apokaliptyczny Tad? Jeśli on
    twierdzi, że CZĘŚCI przypadków przemocy kobiety są conajmniej współwinne - to
    mnie też na indeks wpisz, bo się z tym zgadzam.

    Nie zauważyłam, aby Lynx wyśmiewał ludzi o innych poglądach, chyba że na innym
    forum.

    Stefciu, dziwuję się Twojej reakcji. Ja, będąc psychologiem, byłabym szczęśliwą
    ze spotkania człowieka o poglądach dziwacznych, bo miałabym okazję do:
    1. dotarcia do przyczyn stanu rzeczy
    2. spróbowania swych terapeutycznych zdolności.
    Same korzyści. A Ty się wściekasz i nie chcesz gadać, bo nie zgadzasz się z jego
    poglądami?
  • stephen_s 09.08.06, 14:44
    > Spoczko, słonko złote. A któż to jest ten jakiś apokaliptyczny Tad?

    Poczytaj regularnie forum Feminizm, to zobaczysz. Polecam też lekturę Oślej
    Ławki - jego wątki dość częśto tam lądują... I jest ku temu powód.

    > Jeśli on
    > twierdzi, że CZĘŚCI przypadków przemocy kobiety są conajmniej współwinne - to
    > mnie też na indeks wpisz, bo się z tym zgadzam.

    Nie, on twierdzi, że lanie żony to nic złego. Tak po prostu - uważa, że powinno
    to być dopuszczone.

    > Nie zauważyłam, aby Lynx wyśmiewał ludzi o innych poglądach, chyba że na innym
    > forum.

    No proszę, a ja nie raz po rozmowach z nim trząsłęm się z nerwów, bo tak mi
    dokopał...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • a000000 09.08.06, 15:11
    stephen_s napisał:


    > No proszę, a ja nie raz po rozmowach z nim trząsłęm się z nerwów, bo tak mi
    > dokopał...


    Wybacz Stef, ale Ciebie bardzo łatwo doprowadzić do trzęsawki. Mnie też się to
    udawało, a przysięgam, że nie było to moim zamiarem.
  • stephen_s 09.08.06, 15:37
    No ale wszystko sobie wyjaśniliśmy, nie? Co chyba świadczy, że jestem skłonny
    przyznać się, że kogoś źle oceniłem...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • stephen_s 09.08.06, 15:46
    ... chciałem zauważyć, że ja już DAWNO napisałem Lynxowi, że nei chcę z nim
    rozmawiać i żeby do mnie nie pisał.

    On uporczywie to robi. Dziś wtrącił się w spór, który go nie dotyczy - spór,
    który zaczął się od tego, ze to HIPER mnie poczęśtował wulgaryzmami. I co robi
    Lynx? Oczywiście sugeruje, ze to z moim zachowaniem jest coś nie tak! Podczas,
    gdy ja tylko napisałem, że nie popieram zbombardowania Hiroshimy! I za to
    usłyszałem, że pieprzę itd.

    I nagle wychodzi na to, że to ja jestem nie w porządku - podczas, gdy to ja
    zostałem obrażony zachowaniem Hipera, który mnie zbluzgał nie wiadomo za co...

    BTW. Azerko, czemu nie napisała Hiperowi, bo to on sie uspokoił? To on zaczął z
    wulgaryzmami. Jemu wolno, do diaska???

    Mam wrażenie, że uważasz, że pod moim adresem wolno napisać wszystko. A jak ja
    się zdenerwuję, to od razu uderzasz w ton "uspokój się" itd. Może skrytykuj raz
    tych, co się na mnie wyżywają? Bo ośmielę się myśleć inaczej niż oni?

    Zaczynam mieć dość za robienia tutaj za chłopca do bicia, na którym Hiper i Lynx
    wieszają psy, bo im się moje poglądy nie podobają...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • hiperrealizm 09.08.06, 16:23
    Naplotłeś bzdur na temat użycia bomb A w '45. Brak znajomości rzeczy nie
    przeszkodziła tobie stawianiu radykalnych tez!
    Dostałeś za to po uszach, mało tego otrzymałeś zbiór podstawowych faktów
    wyjaśniajacych całą sprawę!
    A ty co robisz!? Płaczesz że ktoś nazwał twoje wywody po imieniu!
    I nie pisz że "nie popierasz zbombardowania Hiroszimy" bo nie o poparcie
    chodziło! Przeczytaj raz jeszcze to co napisałeś!
    PS
    Jeśli chodzi o spokój.
    Azerka wie że ja to robie na chłodno, z pełnym wyrachowaniem dlatego nie musi
    mnie uspokajać.
  • stephen_s 09.08.06, 16:38
    > Naplotłeś bzdur na temat użycia bomb A w '45.

    Ty też pleciesz niezłe androny o islamie, a ja nie odzywam sie do Ciebie per
    "Pieprzysz Hiper! Zapalczywa dusza krzyżowca odbiera Ci zdrowy rozsądek!". Prawda?

    > Jeśli chodzi o spokój.
    > Azerka wie że ja to robie na chłodno, z pełnym wyrachowaniem dlatego nie musi
    > mnie uspokajać.

    Czyli zupełnie świadomie mnie obrażasz. Brawo. Jeszcze zrozumiem rzucanie
    bluzgami pod wpływem emocji, ale na spokojnie? Hiper, za kogo się uważasz, że
    rzucasz pod moim adresem takimi słowami? Kultura Cię nie obowiązuje?

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • a000000 09.08.06, 16:56
    Stef, Hiper jest zaprawiony w bojach na forach, które przypominają front walki.
    Gdyby się kierował emocjami, dawno by już go zjedli....
    No i gdyby zastosował tamtejsze meteody, nawet OCZKO by go obcasem przygniotła.

    Hiper nie wytoczył armat, jedynie kapiszony. Ale w świecie ludzi dorosłych tak
    bywa, że czasem nazywa się rzecz po imieniu.
    Ty, Stef, też Marię potraktowałeś no, niezbyt rycersko, że tak się wyrażę. A
    kogo chciałeś po ścianach?

    A jakie to androny Hiper plecie na temat islamu?
  • stephen_s 09.08.06, 17:22
    > Hiper nie wytoczył armat, jedynie kapiszony.

    No dzięki, to mnie pocieszyłaś. Ciekawe, co Hiper mówi, jak naprawdę chce ostro
    uderzyć...

    > Ale w świecie ludzi dorosłych tak
    > bywa, że czasem nazywa się rzecz po imieniu

    Nie pojmuję, jak mozecie uważać, że posiadanie innego zdania niż Wy w kwestii
    Hiroshimy to "pieprzenie" :(((

    > A kogo chciałeś po ścianach?

    Przypominam, że bez oporów i z własnej inicjatywy za to przeprosiłem.

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • a000000 09.08.06, 19:19
    stephen_s napisał:


    > Nie pojmuję, jak mozecie uważać, że posiadanie innego zdania niż Wy w kwestii
    > Hiroshimy to "pieprzenie" :(((

    To nie tak. Każdy z nas ma jakieś zdanie odrębne, na każdy temat. Jednakże,
    jeśli któreś zagadnienie doczekało się opracowań naukowych, zostało opisane
    godzina po godzinie, udokumentowane, wycenione nawet przez poszkodowanch, a ja
    zaczynam głosić teorie " z bajki", to pierwszy Stefciu powiesz, coś ta nasza
    azerka pieprzy. To jest takie potoczne określenie "bujania w obłokach".


    Przeprosiłeś, owszem. Ale tu nie chodzi o to, jak spór się kończy, tylko od
    czego zaczyna. Zazwyczaj od puszczonych nerwów któregoś z rozmówców - i to mam
    na myśli, że ta dziedzina nie jest Ci obcą. Czasem się zdarzy, że Twoim
    adwersarzem będzie prowokator, którzy doskonale się będzie bawił i szczuł. A Ty
    się dasz zapędzić w kozi róg. DLATEGO WŁAŚNIE i ponieważ Cię lubię, napominam:
    spoko, Stefciu.
  • stephen_s 09.08.06, 19:51
    > To nie tak. Każdy z nas ma jakieś zdanie odrębne, na każdy temat. Jednakże,
    > jeśli któreś zagadnienie doczekało się opracowań naukowych, zostało opisane
    > godzina po godzinie, udokumentowane, wycenione nawet przez poszkodowanch, a ja
    > zaczynam głosić teorie " z bajki", to pierwszy Stefciu powiesz, coś ta nasza
    > azerka pieprzy.

    Nie, nie powiem :) Wiesz dobrze, co sądzę o Twoich poglądach na homoseksualizm -
    czy powiedzałem kiedyś w ten sposób, jak Hiper do mnie?

    > Przeprosiłeś, owszem. Ale tu nie chodzi o to, jak spór się kończy, tylko od
    > czego zaczyna. Zazwyczaj od puszczonych nerwów któregoś z rozmówców - i to mam
    > na myśli, że ta dziedzina nie jest Ci obcą.

    Owszem, nie jest mi obca. Ja naprawdę chciałbym, byśmy wszyscy tu się dobrze
    dogadywali. I nie rozumiem, czemu są tu ludzie, którzy innych nie szanują. Czemu
    Hiper myśli, że wolno mu walić do mnie wulgaryzmami. Czemu np. Quintowi wolno
    było pisać o muzułmanach walących głowami w podłogę. I czemu Lynx pisze o innych
    z pogardą, inaczej myślących wyzywa od "ciężkich przypadków", o ciężarnej
    kobiecie Naumy pisze, że powinna stać, skoro się spóźniła do kościoła...

    Nie rozumiem takiego zachowania, takiego nastawienia do innych ludzi. I nie
    rozumiem, czemu kiedy próbuję z tym walczyć, to MI się obrywa. Za co? Za to, że
    zwracam uwagę na chamstwo i brak wzajemnego szacunku?

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • a000000 09.08.06, 20:38
    stephen_s napisał:

    > Nie rozumiem takiego zachowania, takiego nastawienia do innych ludzi. I nie
    > rozumiem, czemu kiedy próbuję z tym walczyć, to MI się obrywa. Za co? Za to,
    że zwracam uwagę na chamstwo i brak wzajemnego szacunku?

    Stefciu, nie każdy posiada taką wrażliwość jak Ty. Wierz mi, czasem muszę wracać
    do spornego tekstu, gdyż dalibóg nie mam pojęcia o co Ci chodzi. A gdy dotrę, w
    dalszym ciągu się zastanawiam, co Cię tak poruszyło.
    Zapewniam Cię, że ja na Twoim miejscu, na wiele rzeczy wogóle bym nie reagowała.
    A na większość - mniej poważnie. Bo jeśli reakcja jest nieproporcjonalna do
    bodźca, to w ludziach budzi się przekora i troszkę sobie robią pośmiewisko.
    No i chyba nam tu nie chodzi o wzajemne wychowywanie się, tylko o wymianę poglądów.
    Dam przykład. Odsądziłeś Marię od czci i wiary za to, że w jednym szeregu
    wymieniła Koran i Mein Kampf. Ona powiedziała: tak samo nie podoba mi się Koran,
    jak i nie podoba Mein Kampf. Stwierdzenie stanu rzeczy. A Ty zrobiłeś z tego
    wręcz forumową wojnę. Zaskoczona byłam Twoją reakcją, gdyż ja mam podobny
    stosunek do tych pozycji. I do głowy by mi nie przyszło, że wymienienie w jednym
    zdaniu, kolejno, różnych rzeczy może być odebrane jako przyrównywanie tych
    rzeczy do siebie. Jestem typem człowieka o umyśle raczej ścisłym i dla mnie sens
    zdania był wyraźny. Wyrażenie: nie A i nie B wcale nie oznacza, że A = B.

    Myślę, że chodzi tu o różną percepcję. Są ludzie którzy nadają na tych samych
    falach i ci tonacji nie pomylą. A są ludzie, którzy nawet konkretne zdanie,
    określony szyk wyrazów, rozumieją inaczej. Z tym, Stef, musimy się pogodzić. A
    reagować dopiero wówczas, gdy atak jest wyraźny i zamierzenie konkretny.

    No! uśmiechnij się. Coś Ty taki ponury?

    Weszłam na Feminizm i poszukałam tego Tada. Odniosłam wrażenie, że jest
    wyśmiewany i tępiony. W takim razie nie dziwię się, że głupotami trolluje. To
    jest jego protest przeciwko odrzuceniu. Czasem jest tak, że ktoś ma ambicje
    zaistnieć w środowisku, a środowisko go odrzuca, nie chce, ucieka....wówczas ten
    ktoś się zachowuje tak jak jajco czy tad.
  • stephen_s 09.08.06, 20:50
    > Myślę, że chodzi tu o różną percepcję. Są ludzie którzy nadają na tych samych
    > falach i ci tonacji nie pomylą. A są ludzie, którzy nawet konkretne zdanie,
    > określony szyk wyrazów, rozumieją inaczej. Z tym, Stef, musimy się pogodzić. A
    > reagować dopiero wówczas, gdy atak jest wyraźny i zamierzenie konkretny.

    Nie wiem, może. Ale z drugiej strony, pamiętaj, kim jestem z zawodu. U nas w
    zawodzie właśnie dużo się czyta między wierszami. Ja naprawdę nie muszę mieć
    napisane wprost, by widzieć, że ktoś coś mi insyuuje...

    > No! uśmiechnij się. Coś Ty taki ponury?

    A bo wszystko w diabły idzie. Zostało mi nieco ponad 2 tygodnie na znalezienie
    pracy. A nic mi nie idzie znaleźć...

    > Weszłam na Feminizm i poszukałam tego Tada. Odniosłam wrażenie, że jest
    > wyśmiewany i tępiony. W takim razie nie dziwię się, że głupotami trolluje.

    Problem w tym, że on jest tępiony za to, że trolluje. Nie odwrotnie. Obecnie
    jest wyśmiewany... bo nikomu się już nie chce z nim rozmawiać i przekonywać go.

    Powiem Ci coś, czego pewnie nie znalazłaś: była taka sytuacja, kiedy jedna
    kobieta napisała na FF poważne pytanie. Jej znajomą bił mąż - i ona prosiła o
    pomoc, pytała, co z tym zrobić... Co zrobił Tad? Zaczął zadawać pytania w stylu
    "O, a co zrobiła, że mąż ją bije?". Jednoznacznie sugerował, że jak kobietę bije
    mąż, to jest to jej wina... To wszystko w rozmowie z kobietą, która autentycznie
    chciała ratować bitą koleżankę. Dlatego tak reaguję na wszelkie bronienie go.
    Ten typ to albo skrajnie mizoginistyczny degenerat, albo troll bez krzty
    przyzwoitości. Jakby nie było - kawał sk...syna...

    --
    Mój dziwaczny blog, czyli Bazgroły napoddaszu
  • a000000 09.08.06, 20:58
    nie przejmuj się pracą, na pewno znajdziesz, tylko podchodź do problemu z
    dystansem. Muszę znikać, bo mnie mój ślubny wygryza...hehehe
  • a000000 09.08.06, 16:39
    Toż przecież zwróciłam Hiperowi uwagę.

    Nie, nie uważam, że jesteś chłopcem do bicia, ABSOLUTNIE. Ale obawiam się, że to
    TY SAM stawiasz się w tej pozycji.
    Popatrz, każdy z nas ma prawo do wypowiadania SWOICH poglądów. I każdy z nas ma
    OBOWIĄZEK je tolerować, jakie by one nie były. Możemy z nimi polemizować, możemy
    udowadniać SWOJE racje, ale na litość BOGA! nie wolno nam atakować PERSONALNIE!
    A szczególnie, gdy nam już brakuje argumentów a oponent nadal twardy jak skała.

    Na tym właśnie polega tolerancja, że ścierpiamy. Nie atakujemy, nie buntujemy
    się, tylko ścierpiamy. Ja ścierpiam, gdy mówisz, że homoseksualistom należy się
    małżeństwo. Uznaję Twoje prawo do takiego poglądu, choć skóra się na mnie jeży.
    A jeży dlatego, że należysz do młodego pokolenia, które już powoli przejmuje
    władzę w tym kraju, i tak będzie, jak uważa to pokolenie właśnie. Taki świat mi
    NIE ODPOWIADA, zdecydowanie. Ale cóż mogę zrobić? Jeśli się znajdę w
    mniejszości, ŻADNA MŁODA WIĘKSZOŚĆ nie zwróci DEMOKRATYCZNIE na mnie uwagi. Choć
    cały czas Stef powtarzasz, że większość ma obowiązek dbać o interesy
    mniejszości. Ja WIEM, że to są ideały, puste słowa. W życiu mniejszość się liczy
    tylko wówczas, gdy służy interesom większości.

    Jeśli ten jakiś TAD taki potworny - nie gadaj z nim. Net aż się roi od różnych
    oryginałów. Wchodząc do sieci musisz się na nich uodpornić.

    Stefciu, Ciebie też nieraz nerwy poniosły, zrozum więc innych równie nerwowych....
  • maria421 16.08.06, 09:47
    Artykul Brodera, jak wszystkie inne jego artykuly, jest doskonaly. Polecam tez
    jego "Hurra, wir kapitulieren".

    Co do meritum- zgadzam sie ze wszystkim, co napisales, Sunday.
    Dodam tylko, ze coraz bardziej przeraza mnie hipokryzja Zachodu i jego slabosc
    analogiczna do slabosci Europy wobec Hitlera w ostatnich latach przed wybuchem
    wojny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka