Dodaj do ulubionych

Różności pełne serdeczności

  • szczesliwatrzynastka 02.01.07, 15:18

    Razem Parmesanem dołączamy się do życzeń dla KTCT

    Zyczymy Ci szczescia tak wielkiego jak ogrom nieba.
    Slonca, ktore pomimo zla i okrucienstwa tego swiata
    Dzien po dniu wstaje i obdarza nas cieplem swoich promieni.
    Duzo wzlotow i szalenstw,
    Dobrych madrych i oddanych przyjaciol,
    Cudownych uczuc ktore zawsze trafiaja w odpowiednie miejsce i do Odpowiednich
    ludzi.
    Wytrwalosci by kazdy dzien byl lepszy od poprzedniego
    Oraz aby nieosiagalne cele staly sie zdobyczami codziennosci.

    100 LAT!!

    --
    ... --.. -.-. --.. . ... .-.. .. .-- .- - .-. --.. -.-- -. .- ... - -.- .-

    Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka
  • dorota-zam 02.01.07, 18:28
    Miłości po kres i radości do łez,
    Promyków słońca I bukietów róż bez końca,
    Mnóstwo wrażeń I spełnienia marzeń,
    Wiele szczęścia I trafnych decyzji podjęcia,
    A w portfelu I na koncie – same tysiące!
  • kabe.abe 02.01.07, 19:30
    Ktotocoto, przecież wiesz,
    że ja też !
    ja też !
    ja też !
    Zawsze Ci życzę
    najlepiej.
    Na urodziny zwłaszcza.
    Wysyłam nawet swoje anioły:)


    --
    .
  • kabe.abe 02.01.07, 19:37
    Bardzo się zasmuciłam, bo dziś listonosz przyniósł mi
    kartki świąteczne wysłane 15-18 grudnia!
    Jedna była od ktotocoto, wysłana właśnie 15 grudnia,
    inna - też od kogoś bardzo miłego, wysłana 18 grudnia.
    Czy ta nasza poczta nie przesadza jednak?


    --
    Don't worry, be happy...
  • hanula1950 02.01.07, 20:30
    A ja kartki od KTCT jeszcze nie dostałam, a pewna jestem, że wysłana została.
    Ale jestem cierpliwa i poczekam, może ona po prostu idzie sobie piechotką ?
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • dorota-zam 02.01.07, 21:49
    Ja też dziś dostałam kartki wysyłane 18-19 grudnia, chyba też piechotką szły.
    Nie mogę zrozumieć jak to możliwe, zwłaszcza, że jedna 50 km o Wwy wysłana, więc
    nie inaczej niż piechotką dotarła!
    Ja dzisiaj byłam CV złożyłam i czekam na efekty, sfotografowałam przy okazji
    kwitnącą stokrotkę (kwitło dużo, ale nie miałam aparatu tylko telefonem robiłam
    fotkę, więc "zdjęłam" jedną). U mnie pod blokiem kwitną pierwiosnki, może jutro
    rano na spacer z krokodylkiem aparat wezmę i trochę wiosny pstryknę i Wam wyślę!
    Na razie poślę mamuta, też telefonem robione zdjęcie, więc kiepskie, ale zawszeć
    dowód że mamuty są w Wwie!
  • mandy4 02.01.07, 22:55
    Dorotko i "13" - zdjęcia dotarły. Dziekuję.
    Kochane - na zaległe @ jutro odpowiem.
    Dobrej i spokojnej nocy wszystkim życzę.
  • mandy4 02.01.07, 22:33
    Kochana
    spełnienia najskrytszych marzeń,
    szcześcia takiego jakiego pragniesz,
    zdrowia i radości wiele
    i bądź taka jaką jesteś.
  • florentynka 02.01.07, 23:07
    Witam wszystkich pierwszy raz w nowym roku.
    Elissa mnie natchnęła i wyszukałam tekst piosenki, którą w zamierzchłej, nikomu
    z nas nieznanej przeszłości śpiewali Danuta Rinn i Bogdan Czyżewski. Dołączam
    się do ich życzeń.
    Parę stóweczek ekstra dla ktotocoto z okazji jej urodzin:)
    Jak długo tutaj będziesz, dobry duszku, tak długo my tu będziemy wpadać.

    Wszystkiego najlepszego, radości, szczęścia moc,
    słoneczka wesołego, snów pięknych co noc.
    Śpiewając idź przez życie, rozkwitaj, jak ten kwiat,
    przy dobrym apetycie żyj w zdrowiu sto lat.

    Pieniądze szczęścia nie dają, być może,
    lecz kufereczek stóweczek daj Boże!
    Wakacji w Złotym Brzegu, podróży morskiej też,
    wszystkiego najlepszego, wszystkiego, czego chcesz!

    Ludzie nienawidzą się nawzajem,
    taki już niedobry świat.
    Dla mnie w restauracji, czy w tramwaju,
    każdy człowiek - jak ten brat...
    Życzliwości w piersiach tyle ma się,
    że aż ona kipi wprost!
    Nawet, kiedy w lustro spojrzę czasem,
    myślę sobie: miły gość!

    Wszystkiego najlepszego, radości, szczęścia moc,
    słoneczka wesołego, snów pięknych co noc.
    Roboty nie za wiele, choćby przeleciał czas,
    w tygodniu trzy niedziele - to norma w sam raz!

    Pieniądze szczęścia nie dają, być może,
    lecz kufereczek stóweczek daj Boże!
    Segmentu rodzinnego i czterech kółek też,
    wszystkiego najlepszego, wszystkiego, czego chcesz!

    Wszystkiego najlepszego, radości, szczęścia moc,
    słoneczka wesołego, snów pięknych co noc.
    Śpiewając idź przez życie, rozkwitaj, jak ten kwiat,
    przy dobrym apetycie żyj w zdrowiu sto lat.

    Pieniądze szczęścia nie dają, być może,
    lecz kufereczek stóweczek daj Boże!
    Segmentu rodzinnego i czterech kółek też,
    wszystkiego najlepszego, wszystkiego, czego chcesz!
    Wszystkiego, czego chcesz!



  • ktotocoto 03.01.07, 01:00
    Tym, którzy o mnie pamiętali
    i pamięć swą mi udowodnili = pisząc, dzwoniąc lub dobre fluidy śląc
    WIELKI DZIĘKI.
    Takie, Wasze, pamiętajki bardzo mi się dziś przydały ( pomogły mi, wzmocniły
    mnie ).
    Ta pomoc była mi potrzebna, bo:
    byłam w pracy, pojechałam do domu i ponownie do pracy wróciłam ( gdzie sobie
    siedzę i robię rzeczy przeciwne do świętowania ).
    Swoje urodziny zamierzam wyprawiać w maju.

    Dlatego:
    - życzenia przyjmowałam dziś ( czyli wczoraj ),
    - napitki stawiam w maju.
    Myślę, że właśnie maj ( we Wrocławiu ) jest najlepszym czasem na napitki.
    I tyle.
    Wdzięcznotki i PApatki ( wdzięcznotkowe ) = ślę.
    Ciut starsza KTCT.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 03.01.07, 01:04
    Tym, którym powinnam odpowiedzieć ( na @ ):
    odpowiem jutro albo i trochę później ( jak się wyśpię ).
    Mam nadzieję, że do życzeń, które mi posłaliści = dołączycie też (
    wspaniałomyślnie ) swą tolerancję na me nawalanki.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 03.01.07, 01:55
    To ja sobie do domu pojadę, gdyż uznałam:
    że się napracowałam.
    Problem w tym, że:
    do pracy muszę wrócić już na 7:00.
    A to wszystko z powodu gości ( ważnych )= którzy jutro będą podziwiać ( lub
    nie )
    nasze dokonania ( służbowe ).
    Jeśli:
    nie będą podziwiać = to po co my tak się staramy ( że, prawie = trawę, na
    zielono, malujemy).
    A:
    wprawę mamy = bo my czasy malowania trawy pamiętamy ( choć, osobiście, tego nie
    robiliśmy ).
    Dobranoc.
    --
    PApatki
  • zaza7 03.01.07, 10:18
    W zgodzie z tym co pisałam jakis czas temu piszę o trochę dziwnych godzinach, bo
    trochę po 10-tej taką godzina jest:))
    Dzisiaj na trójeczce radiowej lecą lata 70-te i mi żal, że nie mogę radyjka
    słuchać cały dzień. Bo...
    To były piękne dni... tak jak w pewnej piosence. Dla mnie to chyba jeden ze
    wspanialszych okresów do wspomnień.
    Podrawiam wszystkich trochę deszczowo-zaokiennie.
    Dorota: dzięki za mamuta, dotarł i całkiem wyraźnie go widać:)))
    Parmesan chyba sie wreszcie doczeka:)))
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • parmesan 03.01.07, 14:22
    ---------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    ----o00o-- (_)--o00o---
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • parmesan 03.01.07, 14:27
    ------\\- -//-------
    ------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • a_ska1 03.01.07, 15:00
    dzis pierwszy dzien po urlopie
    do pracy musialam isc,
    ale mi sie nie chcialo!!
    na szczescie tylko na dwie godzinki - bo ciagle jeszcze gosci mam :)

    KTCT
    Twoja kartka swiateczna wyslana 18 grudnia
    dzisiaj dotarla - wcale niezly rezultat = daleko miala,
    na piechotke isc nie mogla, raczej wplaw musiala plynac ;)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • mandy4 03.01.07, 16:37
    Słucham dzisiaj Trójki cały dzień. Po godzinie 18.oo mają być nadawane
    piosenkii Marka Grechuty.
    Zaza bardzo się ciesze na spotkanie z Toba. We wrocławiu będę około 12 stycznia
    przez cały tydzień. Mam nadzieję, że wówczas się spotkamy. Jaki dzień Tobie by
    odpowiadał?
    Kabe - słyszałaś, że na Warmię przyleciały już bociany?
    Przed chwilą usłyszałam to w wiadomościach.
  • mandy4 03.01.07, 16:38
    Słucham dzisiaj Trójki cały dzień. Po godzinie 18.oo mają być nadawane piosenki
    Marka Grechuty.
    Zaza bardzo się ciesze na spotkanie z Toba. We wrocławiu będę około 12 stycznia
    przez cały tydzień. Mam nadzieję, że wówczas się spotkamy. Jaki dzień Tobie by
    odpowiadał?
    Kabe - słyszałaś, że na Warmię przyleciały już bociany?
    Przed chwilą usłyszałam to w wiadomościach.
  • mandy4 03.01.07, 16:41
    Chciałam błąd poprawić i 2 razy mi się wysłało.
    W Olsztynie ponoć pokazało się 5 bocianów.
    Dla dobra bocianow rzymajmy kciuki by mrozy nie nadeszły.
  • mandy4 03.01.07, 16:47
    Dzisiaj wracając z zakupów spotkałam ponownie jamniczka z panem na spacerze.
    Porozmawiałam z Panem o zimowym ubranku. Mówił, że przy tak łagodnej zimie nie
    ma potrzeby jamnikowi takiego ubranka zakładać. Poza tym zauważył, że jego
    jamnik takowego ubranka nie znosi. Jak ma na sobie założoną kurteczkę lub
    sweterek to jamnik łapkami się zapiera i nie chce w ogóle z domu wychodzić.
    Obawiam się Dorotko, że z Twoim krokodylkiem może być podobnie.
  • ktotocoto 03.01.07, 19:40
    Za chwilę idę spać.
    I będę spała długo = coś 8 do 8,5 godziny.
    To będzie mój rekord ostatniego półrocza.
    ----
    Kartki:
    wszystkie wysyłałam 15.12.
    Dlaczego różne stępelki mają = nie pojmuję.
    Nie pojmuję też, gdzie się podziewają inne kartki = też 15.12 wysłane i nadal
    krążące.
    A może te kartki wcale nie krążą?
    Może sobie, cichuteńko, w zapomnianym koszu siedzą?
    I:
    jak jeszcze trochę posiedzą = to będą aktualne na święta roku 2007.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 03.01.07, 19:41
    Przed spankiem myślę sobie o jamniku:
    czy tym razem = jamnik wpadł na kawę ( do Mandy )?
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 03.01.07, 19:43
    Mimo iż trawa nie była zielona ( soczyście ) = bośmy jej nie malowali:
    to się gościom wszystko podobało ( niesoczysta trawa też ) .
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 03.01.07, 19:45
    Jak to dobrze, że do panieńskiego nazwiska wróciłam.
    Teraz tylko jedną skrzynkę sprawdzam = łatwiej jest.
    No i ładniej ( zdaniem Parmesana ).
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 03.01.07, 19:50
    Jak zasnę to proszę o sen = przypomnienie sylwestrowej nocy.
    Oj = jak tam fajnie było.
    I jakie jedzonko, jaka muzyka, jaka dekoracja = jak u bogatych, dostojnych
    przodków.
    Jeszcze kiedyś tam pójdę = np. z Wami, w trakcie kolejnego dywanowa.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 03.01.07, 19:52
    Z powodów spaniowych ( głowa mi opada na klawiaturę ) = na @ odpowiem ( jak
    zapowiadałam ) po spanku.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 03.01.07, 20:42
    Z powodów telefoniczno/prośbowo/higieniczno/przeszkodowych = jeszcze nie śpię.
    Dodatkowo:
    szukając bielizny ( nocnej ) znalazłam kawałek swej młodości.
    I tak mi się ta młodość ( moja ) spodobała = że mi sen odjęła.
    Ten kawałek swej młodości ( erotycznej ) = na @ Wam posyłam.
    Nie wyglądam tam laskowato = to nie ma czym się chwalić.
    Ale:
    widać, że oziębła nie byłam = to może jednak warto się pochwalić?
    ---
    PApatki
    P.S.
    Oziębła ( czyli zimna ryba ) = nadal nie jestem.
    Więc:
    nie cała młodość mi minęła.
  • florentynka 03.01.07, 22:50
    jej nie widać
    jego nie widać
    miłość widać
  • zaza7 04.01.07, 08:34
    I znowu jestem z samego, jeszcze wcześniejszego rana:))
    Wieczorki mam zajęte na tyle, że nie mam jak wpadać na pogaduchy. KTC: mam
    jeszcze parę innych fajnych, jeden nawet zagościł u mnie na tapecie. Lubię koty,
    lubię jamniki (krokodylki, przegubowce itd.) ale jeśli będę miała psa, to będzie
    to basset hound:)))
    Pozdrawiam ciepło i słonecznie, chociaż za oknem ponuro i mokro!!!
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • hanula1950 04.01.07, 11:48
    Ja dziś z samego rana pojechałam do Centrum Osteoporozy zapisać sie do lekarza,
    bo na dziś wyznaczono termin zapisów. Udało mi się zapisać już na 2 lutego.
    Sukces osobisty odniosłsm, z czego dumna jestem. Od poniedziałku zaczymam
    masaże.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • zaza7 04.01.07, 20:21
    Udało mi sie dopaść kompa w domu:)))
    KTC: mam jeszcze taką starą prezentacyjkę związaną z kotami. Jeśli jej nie masz
    lub nie pamiętasz to daj "cynk".
    Mandy, mam nadzieję, że dostałaś emalię i wiesz jak jej użyć:))
    Hanula: masz o tyle dobrze, że jak coś Ci dolega lub boli, to tuptasz, albo
    tramwaj lubo autobus użyjesz i masz. Ja to muszę w taki dalekobieżny lub bliżej
    bieżny wsiadać! Dobrze że na razie kondycja, mimo wieku mi dopisuje:)))))
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • kabe.abe 04.01.07, 21:35
    zaza7 napisała:
    > Hanula: masz o tyle dobrze, że jak coś Ci dolega lub boli, to tuptasz, albo
    > tramwaj lubo autobus użyjesz i masz.

    I tu się kochana mylisz:)
    Nie jest to takie proste, na jakie może z boku wygląda.
    Wiem, bo ostatnio przerabiałam to kilka razy.

    Myślę o A_sce, która zawsze wpadała do nas choć na chwilkę,
    a swoje nieobecności zawsze z góry usprawiedliwiała.
    :(





    --
    Don't worry, be happy...
  • kabe.abe 04.01.07, 21:37
    Zdjęcia, które dostałam w @ bardzo mi się podobają, dziękuję.
    Ktotocoto, szczególnie jedno jest zachwycające:)

    Dobranoc wszystkim.





    --
    Don't worry, be happy...
  • ktotocoto 04.01.07, 21:40
    Okazuje się, że:
    osoby do których kawałek swej młodości ( erotycznej ) posłałam = podobnie
    zdjęcie odczytały.
    Odpowiedzi przyszły.
    Ciekawe jest to, że:
    - raczej s sobą nie konsultowaliście odpowiedzi,
    - a mimo to = odpowiedzi są bardzo podobne ( prawie identyczne w wymowie ).
    To:
    ja Wam dzięki = za zrozumienie i ja Wam dzięki za piękne opisy stanu mego.
  • ktotocoto 04.01.07, 21:45
    Kabe:
    A_ska ma ( czyli gości ) koleżankę.
    W planie miały zwiedzanie ( pewnie i balowanie ).
    Dlatego:
    milczenie A_ski odczytuję jako turystyczne zagonienie.
    Więc:
    nie martw się.
    A_ska pokaże koleżance różne zamczyska, latarnie i knajpki = a potem do nas
    wróci.
    ---
    PApatki
  • a_ska1 04.01.07, 23:59
    ktotocoto napisała:
    > A_ska ma ( czyli gości ) koleżankę.
    > W planie miały zwiedzanie ( pewnie i balowanie ).
    > Dlatego:
    > milczenie A_ski odczytuję jako turystyczne zagonienie.
    > Więc:
    > nie martw się.
    > A_ska pokaże koleżance różne zamczyska, latarnie i knajpki = a potem do nas
    > wróci.
    Jest dokladnie tak, jak KTCT napisala = zna mnie jak siebie sama :))
    no i jeszcze przed chwila SMSa mi przyslala, ze sie martwicie..
    kochane jestescie!!!!!
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 05.01.07, 00:04
    I jeszcze:
    do pracy juz chodze,
    Ale:
    kolezanka jutro juz wyjezdza,
    ale:
    mąż zostaje :)
    Do niedzieli bede w zwiazku z tym malo aktywna,
    w sobote jade na noc do Edynburga,
    a od poniedzialku wszystko wraca do normy,

    ale:
    dziecko ze mna nadal bedzie mieszkac (jeszcze czas jakis).

    KTCT,
    poczty mailowej jeszcze nie odebralam, dlatego brak komentarza ;)
    no, musialam aktywnosc przeniesc na inne pole..

    Papatkuje Wam wesolo :D
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 04.01.07, 21:48
    Lubię wszystkie zwierzaki.
    Nawet pająki lubię ( ale nie lubię = jak po mnie chodzą ).
    Za to bardzo lubię jak po mnie chodzą:
    - psy ( mój mi w łóżku, po głowie chodził! ),
    - łażą po mnie koty ( albo, chociaż, się ocierają ).
    Dlatego:
    zaza = zwierzaki zawsze.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 04.01.07, 22:42
    Po przemyśleniu:
    A_ska
    Ty się (jednak) odezwij.
    Twoje odezwanie się = może być przednocne a nawet nocne.
    Ale:
    odezwij się.
    Bo:
    Kabe się martwi.
    To:
    ja się martwię o Kabową przednoc i Kabową noc.

    A jak ja się będę martwiła o Kabową przed i noc = to też będę miała noc
    zawaloną.

    Więc:
    w trosce o noc = A_ska, odezwij się.
    ---
    PApatki
  • mandy4 04.01.07, 22:53
    A_ska proszę.
    Bardzo proszę -
    odezwij się.
  • ktotocoto 04.01.07, 23:38
    O, Mandy tez,
    przed oraz noc poswieca na poszukiwania.

  • mandy4 04.01.07, 23:45
    Nie położę się spać dopóty się Aska nie odezwie.
    Naprawdę się martwię.
  • ktotocoto 04.01.07, 23:55
    Mandy
    Nie ma jej na liscie!
    Ale
    gdzie jest?
    ---
    PApatki
  • mandy4 04.01.07, 23:59
    Jeden kamień z serca.
    Ale drugi gniecie.
    Jaka jest przyczyna Jej milczenia?
  • mandy4 05.01.07, 00:01
    KTCT rozmawiając z Tobą Twojej córce nie podziękowałam.
    Czynie to teraz - dziękuję.
  • mandy4 05.01.07, 00:03
    Ufffffffff
    A_ska jak dobrze
  • a_ska1 05.01.07, 00:08
    dopiero do mnie dotarlo,
    dlaczego tak sie martwicie..
    na szczescie przed noca dane mi bylo do komputera sie dopchac,

    Dziewczyny Kochane:
    - u mnie wszystko OK, a nawet jeszcze bardziej :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 05.01.07, 00:00
    Mandy, Kabe

    nie ma jej na liscie.
    Ale
    gdzie jest?
    --
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 05.01.07, 00:04
    Zgubo
    dzieki ze sie znalazlas
    ---
    PApatki dobranockowe
  • mandy4 05.01.07, 00:07
    I ja dobranockowe papatki przesyłam.
    Chociaż nie wiem czy usnę.
    Myślę o tamtych ludziach.
  • a_ska1 05.01.07, 00:19

    florentynka napisała:

    > jej nie widać
    > jego nie widać
    > miłość widać

    Flo, jak Ty to swietnie zwerbalizowalas!
    Nic dodać, nic ująć :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • kabe.abe 05.01.07, 07:50
    Uspokoiłam się, że u A_ski wszystko OK i jeszcze lepiej,
    bo to widać, jak Jej się buzia śmieje.

    Witam w piątek = pierwszy piątek roku przed pierwszym tegorocznym weekendem.
    :)

    --
    Don't worry, be happy...
  • zaza7 05.01.07, 07:54
    O! Kabe, widzę, że poranny ptaszek internetowy też jesteś:))) Dzień dobry i
    puchate uściski na dobry początek dnia.
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • zaza7 05.01.07, 07:52
    Jeszcze wcześniej piszę, ale czasami tak muszę wstać, (tzn. wstaję dużo
    wcześniej) więc witam Was wszystkich ciepło i przytulnie w ten WIETRZNY (tak
    przeliterował to na antenie radiowej W. Mann) dzień. Wpadnę może później.
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • kabe.abe 05.01.07, 08:02
    Zaza, ja ranny ptaszek?
    Owszem, z konieczności,
    ale dziś wyjątkowo późno wstałam:)

    Co chwilkę mnie wylogowuje:(


    --
    Don't worry, be happy...
  • zaza7 05.01.07, 08:07
    No to do zobaczenia trochę później, bo ja muszę(?) trochę popracować (bez kompa).
    :(
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • mandy4 05.01.07, 12:58
    Witam ciepło i puchato w ten ponury dzień. Nie cierpię piątków. Zauważyłam, że
    jeżeli jakąkolwiek sprawę załatwiam w piątek to załatwienie jej kończy się
    fiaskiem. Muszę się pożalić to dzisiejszy dzień łatwiej zniosę.
    Wczoraj wreszcie zrobiłam zdjęcia do dowodu osobistego, co psychicznie wiele
    mnie kosztowało, gdyż wizytę u fotografa traktuję niemal jak wizytę u dentysty
    (przepraszam A_ska). Dzisiaj z potrzebnym dokumentami i z pieniędzmi w kieszeni
    udałam się do Biura Dowodów Osobistych i wróciłam z dokumentami z powrotem.
    Przyczyna: miałam przy sobie oryginalny odpis aktu małżeństwa sprzed wielu laty
    a potrzebny jest aktualny. Przecież na podstawie starego dowodu osobistego mogą
    stwierdzić, że powtórnie za mąż nie wychodziłam. Ślub z moim byłym brałam w
    innej miejscowości, więc dokument muszę mieć stamtąd. Zadzwoniłam z prośbą o
    wystawienie - nie mogą wystawić na telefon ani na @. Muszę się zwrócić do nich
    z wnioskiem pisemnie. Jestem zbulwersowana. W obecnej dobie komputeryzacji
    powinno być tak, że w miejscowym urzędzie składam wniosek a urzędnicy niech
    sprawdzają i ściągają przez internet potrzebne im dokumenty z innych urzędów. I
    po jakie licho przy wymianie dowodu osobistego jest potrzebny mój odpis aktu
    małżeństwa? Przez takie idiotyczne procedury wymiana dowodu w czasie znacznie
    się przeciągnie. Wniosek - nie wychodzić za mąż tylko żyć "na kocią łapę". O
    ile mniej spraw do załatwiania.
    Miłego dnia.
  • mandy4 05.01.07, 13:08
    Przed chwilą listonosz dostarczył mi wielką kopetę z Itaki. A w niej trzy
    katalogi na lato 2007: 1 dot. wycieczek, 2 katakogi dot. wczasów - pierwszy:
    Grecja, Cypr, Hiszpania, Portugalia, Sycylia i Bali, drugi - Egipt, Turcja,
    Bułgaria i Tunezja.
    Przesyłka idalna na dzisiejszy dzień. Otwieram piwo, biorę katalogi do ręki i
    oddaję się marzeniom. Już dzisiaj nic nie załatwiam.
    Papatki
  • mandy4 05.01.07, 13:13
    I mam film do obejrzenia. "Misja" z dzisiejszej Gazety Wyborczej. Z moimi
    ulubionymi aktorami. Uwielbiam J.Ironsa. Niedawno oglądałam go w telewizji w
    roli F.Scotta Fitzgeralda. Jak on zagrał - oczu nie mogłam oderwać. Pa
  • florentynka 05.01.07, 14:14
    Dziś. Wysłana 19 grudnia. Piękna. Z odręcznymi życzeniami.
    Dzięki, ktotocoto
  • kabe.abe 05.01.07, 20:32
    Kartka do mnie od Ktotocoto też była pięękna, też z odręcznymi życzeniami,
    ale przyszła "już" we wtorek.
    Dziś natomiast przyszła (ku mojemu miłemu zaskoczeniu) inna kartka
    z życzeniami, też wysłana 19.12. , ale podpisana:
    szczęśliwatrzynastka i ....
    Oczywiście zamiast tych pseudonimów były prawdziwe imiona :)
    Dzięki piękne!


    --
    Don't worry, be happy...
  • kabe.abe 05.01.07, 20:40
    kabe.abe napisała:

    > Kartka do mnie od Ktotocoto też była pięękna, też z odręcznymi życzeniami,
    > ale przyszła "już" we wtorek...

    Dlaczego napisałam - BYŁA ?
    Przecież JEST i pozostanie na wieczną pamiątkę.
    Wiecie, że od wielu lat przechowuję wszystkie listy, kartki,
    widokówki, zaproszenia na ślub, i.t.p.
    Mam ich już całe wielkie pudło,
    popakowane w/g roczników lub osób - to zależy.
    Kartki od Was też znajdą miejsce w moim domowym archiwum.


    --
    Don't worry, be happy...
  • kabe.abe 05.01.07, 20:46
    Kiedyś podczas sprzątania i uzupełniania "archiwum"
    rozpakowałam paczuszkę z napisem: zaproszenia.
    Są to różne zaproszenia, ale sporą ich część stanowią ślubne.
    Przejrzałam je.
    Smutno mi się zrobiło, bo bardzo wiele tych małżeństw już nie istnieje,
    i nie wszystkie z powodu rozwodów.


    --
    Don't worry, be happy...
  • a_ska1 05.01.07, 20:43
    Mandy, wspolczuje z powodu tej biurokracji,
    mnie niedlugo bedzie czekac wymiana paszportu,
    slyszalam, ze fotki jakies specjalne maja obowiazywac,
    ale nie wiem od kiedy?
    dobrze ze do Scotlandii na dowod osobisty mozna wjechac,
    bo ta wymiana pewnie tez bedzie dlugo trwala.

    a wizyta u dentysty - to dla mnie "bulka z maslem",
    za to wizyta u fryzjera = brrr!
    tzn. mam na mysli strzyzenie, bo inne zabiegi mnie nie bola :P

    uprzedzam, ze jutro moge byc nieobecna,
    z powodu przewidywanego braku dostepu do kompa.

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • kabe.abe 05.01.07, 20:49
    A_ska, nowe fotki już obowiązują.
    Mój paszport jest ważny jeszcze kilka lat,
    ale może znów przepisy się zmienią, jak przyjdzie mi go wymieniać:)




    --
    Don't worry, be happy...
  • kabe.abe 05.01.07, 23:03
    Na dobranoc taki sobie cytat:

    "Muzyka słuchana wspólnie w ciszy staje się czymś więcej niż melodią, frazą,
    kaskadą dźwięków... To czasem bezsłowna harmonia dusz, współbrzmienie wnętrz,
    to wspólne serc najpiękniejsze drżenie..."
    (T.R.)

    Dobrej nocy wszystkim :)



    --
    Don't worry, be happy...
  • ktotocoto 06.01.07, 00:35
    A_ska napisała tak:
    ...uprzedzam, ze jutro moge byc nieobecna,..."

    I:
    to mi się podoba.
    Uprzedziła.
    Takie uprzedzonki są:
    i usprawiedliwieniem i uspokojeniem ( nas ).
    Tak ma być!
    Bo:
    jak tak nie jest = to my panikujemy.
    --
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 06.01.07, 00:44
    Flo:
    dzięki za info/pochwałę ( kartkową 0).
    To info mi się przydało, bo liczę:
    ile jeszcze moich kartek = nie doszło.
    Aby policzyć niedoszłe = muszę znać ilość doszłych.

    Po doliczeniu kartki (doszłej ) do Ciebie:
    wyliczyłam niedoszłych jest (jeszcze) 8 sztuk.
    Nie jestem pewna czy:
    niedoszłe zawsze przechodzą w doszłe?

    Moje niepewności są większe = od czasu, gdy ktoś połknął drobiazg dla Kabe.
    --
    PApatki



    ---
    PApatki
  • ktotocoto 06.01.07, 00:47
    A teraz idę liczyć barany .
    Myślę, że:
    zasnę już przy trzecim.
    --
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 06.01.07, 11:52
    Witajcie.
    czy ktoś zgadnie = gdzie ja teraz jestem ( co porabiam )?

    Od liczenia baranów ( nocnych ) przeszłam do liczenia uśmiechów ( dziennych ).
    Tu weszłam = chciałam uśmiechy policzyć.
    I:
    nie mam co liczyć = bo Was nie ma.
    To ja:
    pierwszy uśmiech ( sobotni ) do kolekcji uśmiechów wkładam.

    --
    PApatki

    P.S.
    Drugi uśmiech ( nagrodowy ) dla tych, którzy odgadli = gdzie ja teraz jestem
    ( co porabiam ).
    Tak:
    jestem w pracy.
    Na 15:00 zwołałam zebranie.
    I:
    jeszcze nie wiem, co chcę na tym zebraniu gadulić.
    Ale:
    do 15:00 będę wiedziała = to pogadulę.
  • ktotocoto 06.01.07, 12:24
    @ przeczytałam, obejrzałam.
    Sporo tego było.
    I:
    same sympatyczne!
    Ani jednej złośliwostki, ni jednego kuksańca i zero brzydkich podtekstów.
    Więc pomyślałam:
    świat jest piękny, ludzie są dobrzy.

    W @ znalazłam:
    - opowiastki i zwierzenia,
    - pochwały mej erotyczności z 1974r.
    - wyjaśnienia ( np. róże ),
    - koty i słonie,
    - czyjeś zdjęcie z kotem ( BARDZO DZIĘKUJĘ ).
    ( ten kot = to jest kot prawdziwy a nie kot w mózgu zadomowiony ).

    W @ nie znalazłam:
    Sławka.
    ---
    PApatki
  • mandy4 06.01.07, 14:36
    Witam dzisiaj nieco później. Właśnie wróciłam od chirurga - uśmiechnięta.
    Wreszcie doczekałam się wyników. Cieszę się, że paskudnych genów po tatusiu nie
    odziedziczyłam tylko te dobre.
    KTCT do kartek, które dotarły dolicz również kartkę wysłaną do mnie. Doszła -
    kartka i życzenia piękne. Dziękowałam wszystkim w jednym poście, w nim również
    Tobie. Pociąg od Ciebie do mnie jedzie 3 godziny, kartka do mnie wędrowała
    około 150 godzin.
    Jeżeli zdcydujesz sie o 15-tej gadulić tożyczę miłego gadulenia. Wszystkim
    pozostałym życzę miłego popołudnia. Zabieram się teraz do prac domowych.
    Zawitam ponownie jak się z nimi uporam.
  • ktotocoto 06.01.07, 17:08
    Mandy:
    Gaduliłam od 15:00 do 16:50.
    Teraz:
    sobie ( dla odsapnięcia ) kawę z dodatkiem papierosowym.
    Po odsapnięciu = do domu.
    A w dom:
    mi nagadulą
    ---
    PApatki

    Mandy:
    wiem, pamiętam =kartkę do Ciebie już doliczyłam.
    A mimo to:
    nadal sporo kartek zostaje w części = nie dotarły do adresata.
    To nic.
    Dotrą przeterminowane = żadna nowość.
    I tak dobrze, że:
    na znaczku pieczątka ( datownik ) jest.
    Więc:
    nie ja będę podejrzewana o wysyłanie kartek grudniowych w lutym.
    --
    Papatki
  • szczesliwatrzynastka 06.01.07, 17:24
    Nasza poczta się nie spieszyła zbytnio z dostarczeniem kartek ze świątecznymi
    życzeniami. Pewnie dlatego, że bylo ich aż tyle, że pocztowcy już nie mogli na
    nie patrzeć. Do mnie też "schodzą" z dużym opóźnieniem.
    Ale w jednym przypadku musze pochwalic naszą polską pocztę za list wysłany za
    granicę, który dotarł w dosłownie 4 chyba dni do adresata, tyle, że to było w
    okresie króko-przedświatecznym, ale kartka z życzeniami do dziś nie doszła -
    może idzie na piechotkę, mam nadzieję, że do następnego Bożego Narodzenia
    zdąży, to będę miała jedną kartke mniej (mam nadzieję, że wszystkie pozostałe
    dotarły) do wysłania :)

    Mandy:
    Cieszę się bardzo, że wyniki są dla Ciebie pomyślne.

    Ciekawe, jak wypadło gadulenie KTCT, było miło, czy też bardziej służbowo

    Miłego sobotniego wieczoru wszystkim życzę

    --
    ... --.. -.-. --.. . ... .-.. .. .-- .- - .-. --.. -.-- -. .- ... - -.- .-

    Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka
  • zwyczajny_niezwyczajny 06.01.07, 20:31
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45001
    --
    Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować.
    autor:
    Marek Aureliusz
  • kabe.abe 06.01.07, 22:18
    :((((
    Ja nie jestem "strzelcem",
    ale kiedyś dobrze strzelałam z wiatrówki,
    oczami też - do chłopaków, a co!
    W rodzinie mam 2 strzelce, wśród przyjaciół i znajomych też kilku się znajdzie.
    No i tu na forum mamy strzelce :))
    Czy to daje mi legitymację do wpadania na tamto forum,
    nawet
    jak do horoskopów nie przywiązuje się większej wagi?

    Dobranoc :)


    --
    Don't worry, be happy...
  • zaza7 06.01.07, 23:20
    No tak, ja to uczyłam sie strzelać na PO z KBKaK, chyba tak to się nazywało.
    Byłam dobra, chociaż nosiłam (i nosze okulary) - krótkowzroczność. Myślę, że
    brałam cel intuicyjnie. I tak mi zostało z tym strzelaniem:)))
    Dobranoc:))
    A tak na koniec to bardzo się cieszę, że mamy ten nasz post, bo te inne są
    jakieś nienormalne(?) hi, hi, hi.
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • ktotocoto 07.01.07, 00:19
    zaza:
    też miłam PO i była to = naszalekcja ukochana .
    Ukochanie wynikało z:
    -wspaniały młodzieniec prowadził PO (choć szkoda, że był taki stary =
    on-młodzieniec, my-siusiumajtki ),
    -niewiele trudu wymagało zdobycie piątki,
    -strzelało się z KBKSu.
    Oraz:
    -strzelało się na strzelnicy wojskowej ( w jednostce wojskowej ),
    -strzelnicę obsługiwali młodzieńcy ( żołnierze nie zawodowi a poborowi ),
    -trudno się strzelało z KBKSu a łatwo oczami ( do poborowych ).
    Ja ( jak zwykle) = strzelałam nie tam i nie tak = jak trzeba.
    Bo:
    ja strzelałam z KBKSu ( na piątkę ).
    A:
    koleżanka ( Krysia )z KBKSu strzelała na dwóję - ale oczami na piątkę.
    I dlatego:
    na nic mi piątka z KBKSu.
    A piątki strzelanio/oczowej też nie mam.
    Więc:
    nie mam nic ( lub mam coś - ale nie jest mi to przydatne )
    Koleżanka od strzelania ocznego:
    do dziś kupony odrywa = szczęśliwie żyje z byłym oborowym.

    ---
    PApatki
  • ktotocoto 07.01.07, 00:24
    Szczęśliwie żyje z byłym poborowym ( a nie oborowym ).
    Choć:
    może i oborowym jest, bo:
    kupił ziemię, postawił dom, lubi zwierzaki, stodołę i oborę ( budowę ) miał w
    planie.
    Dawno u niego nie byłam.
    Dlatego:
    nie wiem czy jest tylko byłym poborowy, czy został byłym poborowo a aktualnym
    oborowym?!



    --
    ---
    PApatki
  • kabe.abe 07.01.07, 08:22
    O, to ja właśnie miałam strzelanie z takiego kbks-u,
    a nie z wiatrówki i też na strzelnicy.
    Pomyliło mi się z tą wiatrówką:)
    Strzelać z wiatrówki chodziliśmy, jak przyjeżdżało wesołe miesteczko.
    Dziś to wydaje się tandetną rozrywką, ale wtedy czasy były inne,
    nie było internetu i wielu, wielu innych rzeczy.
    A strzelanie na strzelnicy bardzo mile wspominam, nie ze względu
    na pana od PO, ale po prostu lubiłam to, nawet startowałam w jakiś zawodach:)


    --
    Don't worry, be happy...
  • kabe.abe 07.01.07, 08:28
    Lubię takie chwile, jak ta, choć za oknem szaro i smutno.
    W domu cieplutko, radyjko cichutko mi gra,
    mąż śpi jeszcze, kot też.
    Zrobiłam sobie kawę i poczytam.
    Śniadanie zrobię za pół godziny.

    Nie mam jeszcze planów na dziś.

    Miłej niedzieli :)


    --
    Don't worry, be happy...
  • zaza7 07.01.07, 10:09
    Ja też lubię, zwłaszcza gdy wszyscy śpią. Teraz to już obiadek się pichci, sam,
    bo ja przy kompie (hi,hi,hi), poczytałam posty i fajnie jest. Ja strzelałam w
    liceum też kbksu i szło mi całkiem dobrze. Pan od PO był stary (około 50) i
    potężny (kawał chłopa), a my podlotki. Dla na był miły, jak się dało coś
    wycyganić, wyprosić....Potem jeszcze na studiach - bo obowiązkowo miałam obronę
    cywilną. Tam już wojskowi lepiej wyglądali, bo w mundurach, młodsi trochę, a my
    (dziewczyny) trochę starsze:))
    To tak na temat strzelania.
    Pozdrowionka ciepłe dla wszystkich w ten pochmurny i deszczowy poranek(?).
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • ktotocoto 07.01.07, 16:07
    Pierwsza sensacja:
    zadzwonił ( przed chwilą) mój kolega ukochany.
    Zadzwonił, bo:
    dotarło do niego - że miałam urodziny.
    Ja:
    nienawidzę urodzin (swoich).
    Ale:
    jeśli on dzwoni tylko wtedy, jak mam urodziny:
    to ja się zgadzam na urodziny ( swe ) codzienne.

    Sensacja druga:
    mam kota.
    Szczegółów nie znam ( nawet ja ).
    Jeśli szczegóły poznam = to Wam doniosę.

    Tym czasem:
    MAM KOTA.
    ---
    PApatki

    P.S.
    I co?
    Was nic a nic to nie dziwi?
    Co mówicie?
    Że od dawna o tym wiedzieliście?
    No, może Wy tak.
    Ale:
    ja nie.
  • ktotocoto 07.01.07, 16:33
    Uprzejmie informuję i przypominam, że:
    tymczasem = pisze się razem.

    Ja mogę sobie pisać osobno, bo:
    przecież pisałam Wam = że mam kota.

    ---
    PApatki
  • ktotocoto 07.01.07, 16:42
    Z powodu kota;
    kolejne gafy popełniłam ( a nawet dwie ).

    1)Chciałam wysłać @(z załącznikiem zdjęciowym) do znajomej.
    Napisałam, zdjęcie wkleiłam i posłałam do .....( no, kto zgadnie do kogo? )

    Jak wysłałam, to się "pokapowałam" = że wysłałam do Gai.
    A to się Gaja zdziwi = jak @ z załącznikiem dostanie.

    Ale to nic:
    jak już pierwszą @ do Gai posłałam = to i drugą mogłam.
    W drugiej jej o Wrocławiu doniosłam i na Wrocław zaprosiłam.
    Może Gaja do Mandy = zgłoszenie przyśle?
    --
    PApatki
  • florentynka 07.01.07, 17:07
    A gratulacje z powodu pani, jaka mu się trafiła. Czy kot fotkę posiada? A jeżeli
    posiada, czy można ją obejrzeć?
  • ktotocoto 07.01.07, 17:28
    Flo:
    a dlaczego Ty uznałaś, że mam kota zwierzaczkowego - a nie np. kota w mózgu?

    P.S.
    Nie mam zdjęcia.
    Jak będzie kot ( tak do końca ) = to zdjęcie też będzie.

    Obecnie jet tak:
    kot jest dochodzący.
    Wiesz Flo, jak to jest = trochę jak z facetami :
    trochę jest a trochę go nie ma.
    --
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 07.01.07, 18:21
    Z powodu kota ( mózgowego ):
    wysłałam do Kabe zdjęcie = które już kiedyś Kabe wysyłałam.
    Ponieważ:
    Kabe ma kota tylko zwierzaczkowego = to się połapała, że ja się nie połapuję.
    ---
    PApatki
  • a_ska1 07.01.07, 19:14
    no wlasnie, do czego?
    do normalnosci jako takiej?
    Goscie sie rozjechali, jutro ide do pracy
    bez taryfy ulgowej = na 8 godzin.
    Wlasnie skonczylam odgruzowywac mieszkanie,
    wreszcie porzadnie posprzatalam,
    zdjelam sylwestrowe dekoracje, ale choinke jeszcze zostawilam!
    sztuczna jest, to postoi do 2 lutego,
    bedzie mi mile chwile przypominac :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 07.01.07, 19:32
    chyba sa u mnie rodzinne -
    moj tata byl strzelcem wyborowym,
    moj mąż wygrywa zawody strzeleckie (sluzbowe)
    moj syn - takze strzela (kiedys zawody paintballowe, teraz Air Soft Gun)
    a ja?
    w czasach licealnych bylam dwukrotnie na obozach instruktorskich PO,
    (tak, tak - jestem instruktorem PO :))
    z KBKSu strzelalam 50 na 50 (z odleglosci 50m)
    Te obozy byly SUPER! w wojskowych mundurach sie chodzilo,
    a dowodcami byli prawdziwi oficerowie :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • zaza7 07.01.07, 19:44
    Może Mandy mi powie, jak wyglądają dokładniej takie spotkania?
    Kota chciałabym mieć żywego, a jak na razie czasami mam wrażenie, że mam...
    Niestety warunki domowe (nie lokalowe) mi na to nie pozwalają. A tak byłoby:
    Do serca przytul psa, weź na kolana kota....
    No dobra, nie wiem, czy wejdę jeszcze do netu, bo co trochę zapychaja mi się łącza.
    MIłej nocki, jakby co, to jeszcze wpadnę. Teraz pora na karmienie (czytaj
    kolację), bo jak się nie ma córuni co pomoże, to trzeba samej zakasać rękawki.:)))
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • ktotocoto 07.01.07, 20:00
    Ja też myślę, że:
    19-20 maja = najlepszy termin.

    Kabe:
    też tak myślisz?

    Mandy:
    sądzę, że właśnie na 19-20 maja przygotowania czynisz!
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 07.01.07, 20:08
    Posłałam Wam zdjęcie kota ( jakości średniej ).
    Jakość średnia dotyczy zdjęcia.
    Kot jest jakości pierwszorzędnej.

    Czy to mój kot?
    Nie wiem.
    Jest tak:
    od kilku dni przychodzi na mój balkon = jak do baru mlecznego.
    Po kocim śniadaniu i kolacji = siada sobie na balkonowym stoliku i myje się
    ( dokładnie ).
    A potem siedzi i teren nadzoruje.
    Dziś wszedł (weszła?) do mieszkania = wszystko dokładnie obejrzał(a).
    Dał(a) się pogłaskać.
    Nie wiem czy:
    on (ona) = tylko w gości?
    Czy on (ona) = oswaja mnie i przygotowuje do życia wspólnego?.
    Zobaczymy.
    --
    PApatki
  • zaza7 07.01.07, 20:25
    Zdjęcie doszło, kot wyglada bardzo dostojnie i jest czarny (?). Podobno koty
    wybierają sobie same, gdzie chcą być. U mnie wszystkie koty mają swoich
    właścicieli, chyba że jakiś nieczłowiek wywiezie takiego biedaka i porzuci przy
    drodze:(
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • ktotocoto 07.01.07, 20:39
    zaza:
    kot jest czarny.
    I:
    nie wiem czy to on czy ona.
    Nie wiem czy ma gruby brzuch czy dziećmi wypchany.
    Nic nie wiem.
    Ale:
    co ma być - to będzie.
    Na wszystko się przygotowuję ( na dzieci też ).
    ---
    PApatki
  • zaza7 07.01.07, 20:52
    Zapomniałam dodać, że ja mam na pulpicie "kota luzaka" i gdy włączam kompa, to
    buzia mi się uśmiecha na jego widok. Szkoda tylko, że nie mogę go podrapać za
    uchem, podobno to lubią (koty:))), ale czy tylko?:))
    Chodzi mi o drapanie, hi, hi.
    Teraz to już mówie dobrej nocy, bo musze wstać o 5 rano:(
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • a_ska1 07.01.07, 19:20
    Powaznie?
    KTCT ma kota (lub ma mieć?)
    ale fajnie :)
    tez fotke poprosze!
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • florentynka 07.01.07, 17:09
    Czy można prosić o jakieś wrocławskie info? Kto gdzie kiedy za ile i z kim?
  • ktotocoto 07.01.07, 17:23
    FlO:
    jak się cieszę, że o info ( Wrocław ) pytasz.
    Bo, mimo kota, myślę sobie tak:
    skoro pyta= to zainteresowana.
    Jak zainteresowana:
    to trzeba ( czyli my ) zrobić wszystko = by była.
    A gdzie i kiedy?
    Wrocław, maj 2007r.
    Resztę wie Mandy.
    Flo:
    do zobaczenia ( w maju 2007r.).
    ---
    PApatki
  • florentynka 07.01.07, 19:26
    flo jest bardzo zainteresowana weekendem 19-20 maja, bo i poniedziałek ma wolny,
    to by sobie mogła trochę dłużej poswawolić. W weekend 12-13 maja flo może w
    sobotę przyjechać, w niedzielę odjechać. Pozostałe weekendy flo ma pracujące.
    Maaaaaandy!!! Mieszczę się jakoś w kalendarzu?
  • kabe.abe 07.01.07, 21:00
    19-20 maja to w/g mnie dobry termin na nasze spotkanie.
    Szczegóły uzgodnijcie przede wszystkim z Parmesanem,
    bo fajnie byłoby się spotkać w większym gronie.
    I najważniejsze szczególy jednak ( miejsce, hotel, itp)
    na @, błagam!



    --
    Don't worry, be happy...
  • kabe.abe 07.01.07, 21:05
    Ktotocoto, jak się okaze ktoregoś dnia, że masz więcej tych kotów niż jeden,
    to może ja wezmę?
    Może moja kotka zaakceptuje malutką kicię, której nigdy nie dane jej było mieć?



    --
    Don't worry, be happy...
  • parmesan 07.01.07, 21:54
    KaBe. 20.05 to dobra data. Wczoraj właśnie rozmawiałem z 13 i tez ta datę
    proponowałem. Do tej daty najlepiej tez będzie się dostosować. Co do noclegów,
    proponował bym może pensjonat, lub prywatna kwaterę. Nie wiem jak to się w PL
    przedstawia . Ale można na Google poszukać, wpisując to co się szuka w
    poszukiwania.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • kabe.abe 07.01.07, 22:32
    Parmesan, szefową logistyki jest Mandy, więc na pewno coś wymyśli.
    Możesz ją wspierać, bo znasz Wrocław, ale proponuję ustalać na @ jednak,
    nie musze Ci tłumaczyć dlaczego:))

    Ja mam teraz duże trudności z dostaniem się na forum , więc zaraz
    chyba zniknę.
    Zapytam tylko o naszą Hanulę:
    -Czy wszystko już OK ?

    Dobranoc wszystkim.
    ( O której pobudka?)


    --
    Don't worry, be happy...
  • ktotocoto 07.01.07, 22:40
    Wszem i wobec:
    USTALONO = BĘDZIE 19-20 MAJA.

    Resztę nie musimy ustalać.
    Resztę Mandy załatwi i poinformuje nas (@).
    Mandy nie potrzebuje naszej pomocy ( da sobie radę ), bo:
    - Wrocław zna,
    - jest turystką,
    - jest dobrą organizatorką,
    - nie jest leniwa,
    - nie działa w stylu "na ostatnią chwilę",
    - i nie w stylu "jakoś to będzie".

    A my:
    - nie jesteśmy wybrednymi marudami.
    Więc:
    będzie dobrze.

    Jadą:
    Kabe, Flo, 13, Mandy, Zaza, KTCT, Parmesan i Sławek.
    Kto jeszcze?
    ---
    PApatki

    P.S.
    Ze Sławkiem to ja trochę przesadziłam ( bo nie wiem czy jedzie ).
    Ale:
    co nam szkodzi = wmówić mu jechanie?!
  • ktotocoto 07.01.07, 22:44
    Kabe:
    trudności są (chyba) ogólnopolskie.
    Ja też na forum wchodzę z prędkością żółwiową.
    ---
    PApatki (dobranockowe ).

    Z powodu żółwia = rezygnuję.
    Pójdę zrobić coś domowego ( kuchnia, pralka, żelazko ).
    I:
    pazurki sobie zrobię ( kolorowe ).
  • parmesan 07.01.07, 23:15
    Chwile tez mialem problemy z wejsciem na Forum, ale po ponownym zalogowaniu sie
    polaczylo mnie i jestem na forum. Jak widac.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • kabe.abe 08.01.07, 07:37
    Witajcie w poniedziałek.
    Temperatura jak wiosną.
    Mogłoby jednak być -5'C. W końcu pełnia zimy jest.
    Miłego tygodnia wszystkim życzę.



    --
    Don't worry, be happy...
  • ktotocoto 08.01.07, 08:21
    Kabe:
    to dobrze, że jest +5, bo:
    kot mój ( lub nie mój ) śpi = nie wiem gdzie.
    Może ma schronienie - a może nie ( nie wiem ).
    Jeśli nie ma ( a u mnie, z własnego wyboru, jeszcze nie mieszka ) = to wolę,
    by miał pogodę na +5.

    W nocy:
    kota na balkonie nie było ( wiem, bo do 1:30 na niego czekałam.).
    Rano przyszedł = do baru mlecznego.
    Jak do pracy wychodziłam, to:
    kot ( najedzony ) siedział na balkonowym stoliku i porządków pilnował.

    ---
    PApatki
  • mandy4 08.01.07, 08:30
    Witam
    Wczoraj w ogóle nie mogłam wejść na forum. Zresztą nie tylko no forum. Internet
    nie działał. Bez przerwy pokazywał się komunikat, że system wykrył konflikt
    adresu IP nr (chyba mój) z systemem posiadającym adres sprzętowy nr.... . Zła
    byłam. Dobrze, że chociaż gg działało i "13" mogłam się pożalić. "13" podala mi
    też adresy od Parmesana. W środę będę we Wrocławiu to obejrzę te kwatery i
    zarezerwuję już naclegi, gdyż później mogą być problemy. Kto się jeszcze pisze
    na wyjazd poza osobami wymienionymi przez KTCT to proszę o info.
    Myślę też o zamówieniu na 1 dzień jakiejś uroczej przewodniczki, która
    pokazałaby i opoowiedziała o najciekwszych obiektach. Co o tym myślicie?
    Chyba, że naszym przewodnikiem będzie Parmesan ze Szczęśliwątrzynastką.
    Miłego dnia wszystkim życzę.
    Ps. Przeraża mnie ta wiosenna pogoda. Moje dzieci wybierają się na narty, mają
    już częściowo opłaconą kwaterę a śniegu tam gdzie jadą ponoć tylko 4 cm. Przy
    tej temperaturze pozostanie chyba warstwa 2 milimetrowa.
  • mandy4 08.01.07, 08:38
    KTCT dziękuję za zdjęcie kota.
    Nie dziwię się, że Ciebie na Pancię wybrał.
    Gdybym była kocicą też bym tak zrobiła.
    I jeszcze ten balkon i widok z niego.
    Kot wiedział co robi i ja kotu mówię, że lepiej nie mogł trafić.
    Żal mi tylko, że ja żadnego stworzenia z sierścią mieć nie mogę.
    Pulmonolog poleca mi żółwia lub rybkę.
    Urocze stworzenia ale jak to można przyrównać do kota lub psa?
  • zaza7 08.01.07, 12:24
    Teraz już wiem, czemu nie mogłam się dostać na forum. Korek był ogólnopolski:)))
    Do Wrocka przyjadę, mam nadzieję, że Mandy spotka sie ze mną wcześniej, ale jak
    nie to, trudno:(
    Chciałam Wam zrobić pobudkę o 6 rano, ale korek u mnie trwał nadal. Teraz za
    oknem piękne słoneczko, wskoczyłam w kozaczki i spódnicę, bo kolanka mi nie
    zmarzną. Odwiedziłam fryzjera i humorek mam boski:)))) Czego i Wam życzę... na
    cały tydzień
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • mandy4 08.01.07, 13:22
    KTCT napisała:

    Jadą:
    Kabe, Flo, 13, Mandy, Zaza, KTCT, Parmesan i Sławek.
    Kto jeszcze?
    ---

    Ja na swoim wykazie dopisałam jeszcze Nieświetego, Hanulę i Dorcię.
    @ do nich wyślę. Jeżeli prędzej to przeczytają niż moja @ dojdzie to bardzo
    proszę o potwierdzenie. Kto jeszcze jest zainteresowany?
    Czy ktoś do Wrocławia może juz przyjechać w piątek 18 maja po południu? Wiąże
    się to z dokonaniem rezerwacji noclegów. Ja tam będę od czwartku.
    19 maja są imieniny Iwony. Czy nasza jest majowa?

    Kabe czy wiesz coś na temat zlotu Krystyn w marcu w Warszawie?
    Szukałam przez Google ale nic nie znalazłam. Jestem zainteresowana.
  • mandy4 08.01.07, 13:24
    Zaza będę teraz we Wrocławiu przez 2 dni. Gdyby Tobie pasowało w czwartkowe
    popołudnie to wyznacz miejsce i godzinę spotkania. Jeżeli nie to możemy się
    spotkać jak przyjadę na dłużej. Pozdrawiam
  • mandy4 08.01.07, 13:34
    Myśląc o moich dzieciach wierszyk Wam przytaczam:

    Śniegu
    Baranku Boży
    Gładzisz grzechy świata
    I białymi lokami brzydotę rozmiatasz
    Wkoło igra iskrami pogoda szczęśliwa
    A Ty klęczysz
    I śmietnik
    Piersiami zakrywasz

    Maria Jasnorzewska - Pawlikowska
    Do śniegu

    Prawda, że piękny?
    Wychodzę o 16-tej na spotkanie z kolegotkami i nie wiem o której wrócę. Więc
    życzę Wam już miłego wieczoru.
    Papatki
  • zaza7 08.01.07, 15:06
    Mandy: szkoda, ale mam akurat imprezę wyjazdową w czwartek. Myślę, że masz do
    mnie kontkt, więc sią zgadamy.:))
    Też czekam na śnieżek, bo pod koniec stycznia mam wyjazd w góry. I co bez
    śniegu? Na sankach? Głupio trochę:))
    Pozdrowionka
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • hanula1950 08.01.07, 18:00

    -- Ja wczoraj też tu i nie tylko tu nie mogłam się dostać. A chciałam się
    pochwalić, ż pocztówka od KTCT w końcu doszła. Jest śliczna i dlatego tak długo
    szła, bo wszyscy musieli ją z pewnościa oglądać.
    Dziś w końcu skończyłam zabiegi prądowe i magnesowe, a zaczęłam masaże.
    Ale wkoło jest wesoło!
  • szczesliwatrzynastka 08.01.07, 21:32
    Cieszymy sie Hanulko, że jesteś,
    bo juz martwiliśmy się o Ciebie.
    Wczoraj większość z nas miała problemy
    z wejściem na forum i na pocztę, ale dzis juz wszystko o'k
    Czy dopisujesz sie do listy wrocławskiej?

    pozdrowionka
    --
    ... --.. -.-. --.. . ... .-.. .. .-- .- - .-. --.. -.-- -. .- ... - -.- .-

    Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka
  • szczesliwatrzynastka 08.01.07, 21:34
    Chyba nie jest całkiem o'k,
    bo mnie wywaliło w trakcie pisania.

    Miłego wieczorka

    --
    ... --.. -.-. --.. . ... .-.. .. .-- .- - .-. --.. -.-- -. .- ... - -.- .-

    Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka
  • ktotocoto 08.01.07, 22:43
    Hanula:
    piszesz o działaniu służby zdrowia ( na Twe członki i organy ).
    Ale:
    rzeczy najważniejszej nie podajesz = czy już się na Wrocław zapisałaś?
    Mam nadzieję, że tak, bo:
    Mandy musi ludziki podliczyć ( by podliczenie recepcjonistce podać ).
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 08.01.07, 22:46
    18 maja ( w piątek ) nie będę mogła.
    Do pociągu wsiądę o świcie = maja 19.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 08.01.07, 22:50
    Rozbawił mnie agrest Parmesana.
    Odruch wym....miałam przy przebiciach ( Hanula je dosłała ).
    Podobała mi się relacja 13 ( o innym kocie, też balkonowym ).

    Sławek, przez zapomnienie, nie potwierdził pobytu majowego.
    Dlatego = muszę mu krzyknąć ( przypominająco ):
    SŁAWEK, ZAPISY TRWAJĄ.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 09.01.07, 00:00
    Drugi krzyk ( głośniejszy ):
    SŁAWEK, zapisy trwają!!!
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 09.01.07, 00:05
    Kupiłam dzisiaj ser ( żółty ) i się zdziwiłam:
    ser wygląda jak prawdziwy ser i smakuje tak, jak ser powinien.
    Dlatego:
    mnie bardzo smakował i kotu smakował.

    Mimo przekupstwa serowego:
    kot się nie opowiedział = czy odchodzi czy zostaje.
    Wygląda na to, że:
    będzie dochodzący.
    Dla mnie:
    lepsze to, niż nic.
    ---
    PApatki
  • a_ska1 09.01.07, 00:22
    dane mi jest rozkoszowac sie smakiem polskiego serka,
    bo goscie przywiezli i nie zjedli, dla mnie zostawili :)
    wlasnie skonczylam jesc serek o smaku orzechowym,
    i jeszcze salatke owocowa wchlonelam
    brzuszek pelny - moge juz isc spac, Cygany mi sie nie przysnia :)
    kto to widzial, zeby jesc kolacje o polnocy?
    ale jakos wczesniej czasu nie mialam!

    pora na dobranoc,
    bo juz ksiezyc swieci..

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 09.01.07, 00:33
    A_ska pyta = kto to widział?
    Zgłaszam:
    ja widziałam ( i to często ).
    Nawet więcej:
    widziałam i obiady o północy ( też często ).

    A teraz:
    dobranoc, światełko, muzyczka.
    Obędzie się bez baranów.
    --
    ---
    PApatki
  • florentynka 09.01.07, 01:40
    Lubię koty. I te balkonowe, i te w głowie.
    Sama posiadam tego w głowie. Czasem pozwalam mu poszaleć. Czasem dostanie
    ścierką, że nazbyt szaleje. Czasem puszczę do niego oko i uśmiechnę się
    porozumiewawczo. Dbam o niego, bo tak naprawdę lubię tego swojego kota. Życie
    bez niego byłoby strasznie nudne:)
  • zaza7 09.01.07, 08:00
    Witajcie o poranku (?) wszystkie "nocne marki". Wiem, że nie jest wcześnie, ale
    za oknem jeszcze nie całkiem się rozwidniło, chociaż +5 daje dobre szanse na
    cały dzień. Kot jeden taki przyczepił się do mnie, a może ja do niego? Ale nie
    było to najlepsze co mogliśmy zrobić:))
    Pozdrowionka i do zobaczenia później, teraz obowiązki wzywają!!!!
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • zaza7 09.01.07, 08:01
    System mnie wywalił, a to znaczy: idź sobie?:))))
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • a_ska1 09.01.07, 09:08
    ja mam kota tej samej rasy co Flo :)

    witam wszystkich z rana,
    wesola muzyczke Wam nastawiam - niech gra,
    milusiego dnia :)

    PS. gdzie jest Slawek??
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 09.01.07, 10:07
    I ja mam kota do Flo podobnego.
    A kilka razy:
    to miałam nawet takiego samego ( a nawet identycznego ) jak Flo.
    To miało miejsce:
    a) w czasie Nieświętowa ( taneczna noc pod Częstochową ),
    b) małego dywanowania w moim domu,
    c) zwiedzanio/tańczenia w Toruniu,
    d) nastąpi we Wrocławiu.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 09.01.07, 10:16
    Z A-ską też kilka kotów wspólnych mam.
    Ale:
    aż takiego kota ( jak A-ska ) = nie wychodowałam.
    Dlaczego:
    bo takie koty ( A-skowe ) są trudne.
    Przykład:
    a) wiem, pamiętam jak A-ska do nas, do Kazimierza, przyjechała ( choć czasu nie
    miała ),
    b) jak nas, bezinteresownie, po Warszawie obwoziła ( całodziennie ) i nam
    pokazywała niezwykłości ( a potem mi dokumentację przesłała ),
    c) a już jej przyjazd do mnie ( na dywanowo ) = był szczytem kotowego
    poświęcenia ( się = dla idei ).

    A-ska:
    potwierdzam masz kota.
    Bo:
    trzeba mieć kota - by być taką altruistką.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 09.01.07, 21:22
    Jak zobaczyli hodowlę przez ch = to się przestraszyli i uciekli.
    No, co Wy robicie.
    Hodowanie kota w głowie:
    może być i przez ch a nawet cha,cha,cha.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 09.01.07, 22:11
    Tak mi się jakoś.....
    To ja sobie pójdę myśleć = przy praniu.
    Bo;
    wolę śpiewać przy praniu, niż przy gotowaniu.
    Ale:
    obiad na jutro = przygotuję.
    ---
    PApatki
  • mandy4 09.01.07, 22:36
    jutro mnie czekają. Jadę do mężczyzny mojego życia.
    Z nim pójdę na poszukiwanie słodkości.
    Przeczytajcie:
    serwisy.gazeta.pl/turystyka/1,50348,3818113.html
    Toruń słynie z pierników - próbowałam:pyszne,
    Poznań z rogali marcińskich - każdego roku w listopadzie się nimi objadam:
    pyszne,
    Wrocław z maślanych i korzennych ciasteczek - jutro spróbuję.
    Zamówienia zbieram. Mogę kupić i przysłać. Po co macie do maja czekać.
  • mandy4 09.01.07, 22:46
    Nie uciekłam.
    Przez cały dzisiejszy dzień urzędowe sprawy załatwiałam:
    - wystałam swoje w kolejce za drukami na turnus rehabilitacyjny,
    - potem w kolejce u lekarza specjalisty by mi zaświadczenie wypisał,
    - pismo w sprawie wykupu mieszkania sporządzałam i do urzędu zaniosłam,
    - szereg innych drobniejsze spraw, których wymieniać już nie będę by nie
    zanudzać.
    Dzień mi szybko minął i nawet nie miałam kiedy zajrzeć do Was.
    Dopiero wieczorkiem.
    Po przeczytaniu postów doszłam do wniosku, że ja też kilka kotów mam.
    I dobrze mi z nimi.
    I te moje koty dla mnie lepsze bo uczulenia od nich nie mam.
    Teraz z kotami idę spać a Wam życzę kolorowych snów.
  • zaza7 09.01.07, 22:55
    Mandy, proszę pooglądaj Wrocław ode mnie, słodkościami się naciesz, a dla mnie
    to musiałabyś wstąpić do księgarni przypraw, gdzie kupuję co jakiś czas
    przyprawę chińską łagodną. Mam nadzieję że mi wystarczy do najbliższej bytności
    we Wrocku. Taka pogoda, że aż się chce spacerować i spacerować i
    spacerować....... A ja to na spacery uciekam od mojego "kota":)) Ale potem i tak
    mnie dopada:(
    Puchate pozdrowionka, bo chyba ucieknę w sen. A jutro mam pracowity dzień, więc
    może moich "kotów" nie zauważę i jakoś przetrwam.
    KTCT Ty to się tą ortografią nie przejmuj. Mam w tym względzie niejakie
    doświadczenie i mówię Ci, że to nie ona przepłoszyła nas z forum:))))
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • a_ska1 09.01.07, 23:11
    ostatnio cierpie na to, co w tytule
    i dobrze - znaczy ze sie nie nudze!

    Ciekawostka:
    moja kolezanka wrocila w niedziele z urlopu w Polsce
    wrocila bez walizki - walizka gdzies sie zgubila po drodze.
    Dzis walizka sie znalazla i do domu kolezance ja dostarczono.
    Ale jest maly problem - ktos przekrecil zamek szyfrowy.
    Kolezanka zamku szyfrowego nie uzywala, wiec szyfru nie zna.
    No wiec walizke ma, ale dostepu do jej zawartosci nie ma.
    i teraz - uwaga:
    w walizce jest pasztet domowej roboty (specjalnie dla mnie wieziony)
    .. ogolnie - niezły pasztet !

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 10.01.07, 04:43
    Znowu podobieństwo = cierpię na to samo, co A_ska ( i ja w tytule ).
    Ale:
    żadne cierpienia i żadne tytuły = nie powinny mnie odcinać od kultury.
    Dlatego:
    teatr francuski (właśnie teraz) obejrzałam.
    Cudo i dziwy i jakie to mądre!.
    Całe szczęście, że ja nie jestem leniwa = do teatru nawet w nocy chodzę.

    A_ska:
    ten teatr poślę do Żabojada.
    Niech się chłopak napatrzy, douczy i niech się popuszy.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 10.01.07, 04:45
    Miłego dnia.
    I:
    niech będzie bez zawrotów głowy.
    Zawracania Wisły ( kijem )też nie ma być.
    Ma być do przodu.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 10.01.07, 04:52
    Zaza:
    literkami to ja się wcale a wcale ( nawet wtedy, gdy są pokręcone ).
    Jeśli się usprawiedliwiam, to:
    z powodu szacunku dla mądrzejszych.

    Natomiast:
    nigdy, przenigdy nie z powodu szacunku dla złośliwców.
    Dla złośliwców:
    to ja mogę wszystko i zawsze przekręcać, by złośliwcy mieli na co się złościć.

    Zaza:
    Ty nam podpowiedz (przepis) = co Ty z tą przyprawą robisz.
    My się odwdzięczymy czymś smakowitym (przepis).
    I:
    też sobie przyprawę ( we Wrocławiu kupię ).
    Drugie I:
    fajnie, że do nas trafiłaś i że zostałaś.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 10.01.07, 04:57
    Koniec czasu na relaks.
    Wypiłam kawę, byłam na balkonie.
    Balkonowanie było w celu:
    a) wiadomo jakim = dodatkokawowym
    b) kotowym.
    Kota nie ma. Pewnie śpi ( ale gdzie?).

    Zapowiada mi się dzień średnio i na jeża.
    Ale:
    taka doładowana ( teatrem, kawą, balkonowaniem ) = może go zniosę jako tako.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 10.01.07, 05:00
    Hanula:
    już się spieszę, już muszę zabrać się za...
    Ale:
    jeszcze muszę Ci krzyknąć = ZAPISY- WROCŁAW - MAJ - ZAPISZ SIĘ.
    ---
    PApatki
  • hanula1950 10.01.07, 08:18
    Hanula na Wrocław ma straszną ochotę, ale...Po skończeniu zabiegów pani doktor
    chce mnie wysłać do sanatorium. A przecież nie wiadomo, kiedy dostanę. W
    zeszłym roku złożyłam wniosek pod koniec listopada, a 2 stycznia już
    wyjechałam. Nie chcę więc zawracać wam głowy.Jeśli można, to tak ze znakiem
    zapytania...
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • a_ska1 10.01.07, 09:07
    KTCT, ja tez w teatrze w nocy bylam :)

    no, nareszcie Hanula sie odnalazla :)
    ja mysle, ze w razie czego to dla Hanuli
    o dostawke w hotelu poprosicie :)
    Mandy,
    jak bedziesz hotel rezerwowac, to zapytaj o mozliwosc dostawki.
    to bedzie taka furtka dla zapoznionych i niezdecydowanych (dzisiaj)
    szkoda, ale ja raczej sie do zadnej z tych kategorii nie zalicze..

    milusiego dnia :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • zaza7 10.01.07, 10:34
    No tak, dzisiaj się spóźniłam z wejściem na forum, do poczty i w ogóle. O mało
    co spóźniłabym się do pracy. Tak się leniwiłam w domku, że mi czas gdzieś
    uciekł, a to dlatego, że uciekałam przed swoim "kotem":)) Dlatego:
    po pierwsze teatr obejrzałam w pełnym słońcu:)
    po drugie odpisałam na list też w pełnym ciepła słoneczku:)
    po każde następne nie chce mi się pracować wolałabym się wentylować:)))
    Na temat tej przyprawy to tak:
    dawno, dawno temu.... można ją było kupić w każdym sklepie, robiły ją chyba
    Winiary, albo jakaś nasza inna wytwórnia. Dodawałam ja przede wszystkim do
    kurczaka, teraz to to do wielu potraw. Na kanapki też:)))
    Jeśli lubicie curry, kurkumę to będzie Wam odpowiadał ten smak.
    Pozdrowionka :))))

    .--
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • szczesliwatrzynastka 10.01.07, 14:58
    Piękna pogoda, słoneczko wesoło świeci,
    Można spacerując podładować baterie :)
    aż się nie chce wierzyć, że to styczeń.
    Zaza, ja uwielbiam curry, bardzo dużo uzywam ostatnio tej przyprawy
    muszę poszukać tej przyprawy chińskiej,
    ale jak spotkam to kupie i łagodna i ostrą.
    A do kurczaka sprobuj kiedyś "przyprawy do drobiu po myśliwsku"
    z firmy Prymat, jest z dodatkiem ziół.

    Mam nadzieję, Zaza, że jeszcze przed majem zechcesz się spotkać z nami we
    Wrocku.

    miłego dnia

    --
    ... --.. -.-. --.. . ... .-.. .. .-- .- - .-. --.. -.-- -. .- ... - -.- .-

    Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka
  • szczesliwatrzynastka 10.01.07, 15:36
    Dopiero dziś obejrzałam przedstawienie teatralne.
    Bardzo mi się podobało, dzięki.
    Oglądając przypomniałam sobie, że gdzieś widziałam reklamę
    występów irlandzkiego zespołu tanecznego we Wrocławiu.
    Nie wiem dokładnie kiedy ( muszę poszukać),
    Mandy, może bysmy sie wybrały?

    --

    ... --.. -.-. --.. . ... .-.. .. .-- .- - .-. --.. -.-- -. .- ... - -.- .-

    Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka
  • zaza7 10.01.07, 16:33
    13 szczęśliwa: Ze mną to jest tak: w weekendy mogę podskoczyć do Wrocka. Rano
    przyjeżdżam, po południu wracam. Tak mam dojazd. Przyprawy spróbuję na pewno, bo
    lubię zioła.
    Dziewczyny ja mam płytę DVD tych tancerzy z Irlandii. Totalny odjazd.
    Zafascynowała mnie muzyka i taniec. To jest niesamowite jak oni przebierają
    nogami i to całe stepowanie. Dla mnie BOMBA!!!!!!!!!
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • szczesliwatrzynastka 10.01.07, 17:13
    Zaza: szkoda, że tylko w weekendy mozesz byc we Wrocławiu.
    Ale mam nadzieję, ze na zjazd majowy
    poświęcisz nam trochę wiecej czasu,
    bo to właśnie w weekend bedzie.

    Jeśli nie uda nam sie zdobyć biletów na ten zespół,
    usmiechnę się do Ciebie o pożyczenie tej płyty (jesli sie zgodzisz)
    Bardzo mi się podoba to ich tańcowanie.
    -hmm.. gdzie ja widziałam ta reklamę? biore się za szukanie :)


    --
    ... --.. -.-. --.. . ... .-.. .. .-- .- - .-. --.. -.-- -. .- ... - -.- .-

    Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka
  • a_ska1 09.01.07, 23:02
    Oj, KTCT, przesadzasz troszke z tym moim kotem,
    nie jest to zaden kot nadzwyczajny

    natomiast moim zdaniem:
    szczytem kotowego poswiecenia sie dla idei
    byl przyjazd Mandy na dywanowo!

    wyglada na to, ze kotów ci u nas dostatek :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • kabe.abe 10.01.07, 18:28
    Ten francuski mim tak mi się podoba, że pozwalam sobie na zamieszczenie linka.
    Mam nadzieję, że A_ska nie będzie miała nic przeciw temu, że popatrzą
    ci, którzy nie mają z nami kontaktu e-mailowego lub nas tylko czytają.

    www.dailymotion.com/video/xf9oo_jerome-murat

    --
    Don't worry, be happy...
  • kabe.abe 10.01.07, 18:41
    Na słodycze wrocławskie na razie się nie piszę i na pewno to mi dobrze zrobi :)
    Jeśli chodzi o przyprawy, to BARDZO dobra też jest "Przyprawa do kurczaka
    po staropolsku" firmy Kamis.
    Tańce szkockie - lubię, ale już tylko popatrzeć, choć możemy spróbować
    na zlocie coś zatańczyć:)
    Hanula, Ty sie pisz na spotkanie, zanim dosytaniesz skierowanie,
    zanim Ci coś przydzielą, to wrzesień będzie.

    Znów mam powolny komputer, ale postaram się wieczorem wpaść.

    --
    Don't worry, be happy...
  • ktotocoto 10.01.07, 19:59
    Kabe:
    bardzo dobrze, że link dałaś ( teatr francuski ).
    A_ska?
    A_ska będzie za, bo:
    ona kulturalna i kulturę propaguje.

    Dalszy ciąg kultury = tańce majowe.
    Kabe:
    tańce będą na 100% ( a nie ewentualnie ).
    Kłopot może być tylko wtedy, gdy:
    Flo zabraknie.
    Bo:
    Flo jest animatorką, wodzirejem i primabaleriną.
    ---
    PApatki
  • hanula1950 10.01.07, 20:34
    Rano jakoś się zalogowałam, a teraz co chwila serwie mnie odrzuca. Może
    dlatego, że wyłączyłam światło, bo czarnego po wszystkich aferach nie chce
    przyjąć?
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • elissa2 11.01.07, 00:14
    A który zespół ma przyjechać do Polski?
    W Polsce już kilkakrotnie był Gaelforce Dance. To zespół irlandzkich tancerzy
    ale pochodzący (zdaje się) z Nowej Zelandii
    Absolutnymi mistrzami na świecie są 2 zespoły powstałe z jednego, od którego
    odłączył się Michael Flatley i stworzyły własny zespoł. (Od wielu lat jestem
    ich fanką) mam nagrania ich występów(niestety, na kasetach video).

    Michael Flatley (najszybciej stepujący człowiek świata)
    słynne już jego spektakle :"The Lord of the Dance" oraz "Feet of Flames"

    i Colin Dunne - "Riverdance"

    Specjalnie dla Was! :)

    youtube.com/watch?v=By4NUxd6z3s
    youtube.com/watch?v=rs-Yh-v29QU
    youtube.com/watch?v=zgc5toFKy8E&mode=related&search=
    youtube.com/watch?v=l2nVFecoxiM&mode=related&search=
    youtube.com/watch?v=G1wHRo0w8nk
    youtube.com/watch?v=QnZ9QE4-Egs
    youtube.com/watch?v=DI3_iLMncQY&mode=related&search=
    youtube.com/watch?v=05uMXAapPXY&mode=related&search=
    youtube.com/watch?v=rrLcKbuESeE
    youtube.com/watch?v=M-oCryR9DpM
    youtube.com/watch?v=zlB4ovDXO4k&mode=related&search=
  • szczesliwatrzynastka 11.01.07, 00:26
    Własnie Gaelforce Dance.
    W Polsce koncertuja od 27 lutego
    we Wrocławiu 9. marca
    Ale ceny biletów dosyć wysokie :(


    www.gaelforce-dance.pl to jest ich polska strona
    --
    ... --.. -.-. --.. . ... .-.. .. .-- .- - .-. --.. -.-- -. .- ... - -.- .-

    Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka
  • ktotocoto 11.01.07, 07:32
    Tak wczoraj serwer działał, że z rat musiałam korzystać:
    - pierwszą ratę ( liścik ) wysyłałam wczoraj,
    - a ratę drugą ( załącznik do liściku )- dziś.
    Nie specjalnie lubię raty.
    Jednak:
    jak nie można całości mieć = to w raty trzeba wejść.

    Innych rat nie mam.
    Czego i Wam życzę.

    Całodzienne PApatki
  • kabe.abe 11.01.07, 07:57
    Moja głowa wczoraj też tak działała jak serwer gazety, czyli mało sprawnie,
    bo mi się tańce irlandzkie pomyliły ze szkockimi :)
    Serwer dalej kiepsko działa, bo już musiałam sie 3 razy zalogować
    zanim wyślę to, co napisałam i nie wiem czy dostane się na pocztę :(


    Dobrego dnia wszystkim życzę.


    --
    Don't worry, be happy...
  • kabe.abe 11.01.07, 08:09
    Na pocztę się dostałam, odpiszę wieczorem.
    Mój serwer osobisty nadal kiepsko działa, bo tańce irlandzie i szkockie
    to ta sama grupa tańców celtyckch, więc wczoraj tak wiele się nie pomyliłam:)
    Natomiast w pracy jak wchodzę na gazetę, to wcale mnie nie wylogowuje,
    tak jak w domu, więc czary jakieś, czy co?

    Jeszcze raz dobrego dnia wszystkim.


    --
    Don't worry, be happy...
  • zaza7 11.01.07, 08:32
    Dzień dobry bardzo wszystkim, bo wieje tak, że w nocy trzeskanie drzwi mnie
    obudziło!:)) A teraz ma piękną(?) perspektywę w pracy, więc muszę się albo mocno
    zmobilizować albo mocno wyluzować:))
    Zawsze fascynowały mnie kultury starożytne (zwłaszcza Celtowie, Sumerowie)
    chociaż wykształcenie bardzo niehumanistyczne mam. Kiedyś hobby, teraz
    wspomnienie:))
    No to do pracy, rodacy, do fabryk, do roli, niech nowe się jutro wykluwa powoli.
    Hej młoty, do roboty, niebieskie ptaki do paki i niech wrte robota, co tam wolna
    sobota!!!!!!:)))) To tak a propos (Hi, hi, hi).
    Pozdrowionka
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • zaza7 11.01.07, 12:12
    po wszystkiem! według słów Młodej Lekarki. Odetchnęłam, chociaż nie było tak źle.
    Dzisiaj jeszcze mała wyprawa z dzieciakami i mogę się przygotować na następne
    najścia odgórne. Dzisiaj oswoiłam trochę mojego kota i wszystkim amatorom kotów
    poślę na @ takie sobie zdenko.
    Pozdrowionka
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • elissa2 11.01.07, 13:01
    Tego linka jeszcze Wam nie podałam wród linków do najpiękniejszych, po
    mistrzowsku wykonanych, układów choreograficznych

    W tym nagraniu wprowadzenie, następnie blond Bernadetka Lynn tańczy piękny
    romantyczny taniec z Michaelem a potem zazdrosna Gillian Norris, ognista
    brunetka usiłuje im przeszkadzać

    youtube.com/watch?v=CF18tmgWMgs&mode=related&search=

    I teraz właściwie następuje ognisty taniec cyganki Gillian

    youtube.com/watch?v=G1wHRo0w8nk
  • parmesan 11.01.07, 14:23
    Elissa, pojedynek na taniec, to jednak pojedynek. Duet bardziej podoba mi sie.
    youtube.com/watch?v=Bqbe26RQK1k&mode=related&search=
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • kabe.abe 11.01.07, 18:56
    Elisso, dzięki za te linki.
    Dopiero teraz obejrzałam, posłuchałam i ... powspominałam:)
    Czy Ty się wybierasz na nasz zjazd?



    --
    .
  • elissa2 11.01.07, 19:10
    kabe.abe napisała:

    > Elisso, dzięki za te linki.
    > Dopiero teraz obejrzałam, posłuchałam i ... powspominałam:)
    > Czy Ty się wybierasz na nasz zjazd?
    >
    Sercem i duszą całą bardzo by mi się chciało! :)
    Chęci to ja mam aż 200%!
    Ale jeśli chodzi o możliwości to ... wielki znak zapytania.
  • elissa2 11.01.07, 19:14
    parmesan napisał:

    > Elissa, pojedynek na taniec, to jednak pojedynek. Duet bardziej podoba mi sie.
    > youtube.com/watch?v=Bqbe26RQK1k&mode=related&search=
    >
    Cudne. Cudne. Parmezanie. :)
    Znam je. Bardzo lubię.
    Jest jeszcze pojedynek blond Bernadety z czarną Gillian ... na tańce.
    Ale jeszcze szukam.
    :)
  • zaza7 12.01.07, 07:54
    Wszystkim, którzy juz pracują mówię dzień wietrzenie, wichurowato, mokro ale
    dobry!!!! Bo to piątek, a najbardziej lubię piątkowe popołudnia, gdy mam
    perspektywę dwudniową leniuchowania. Ci, którzy wstali, tak, jak ja:), ale
    jeszcze nie są w pracy też mają moje cieplutkie, milutkie dzień dobry:))))
    Pozdrowionka

    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • a_ska1 12.01.07, 09:13
    oj wietrznie - wichurowato!
    przez noc na mojej ulicy powstaly barykady
    z przewroconych pojemnikow na smieci!
    Zimno i ciemno = z domu nie chce mi sie ruszac..
    Ale niestety: nie chce ale musze.
    Pocieszam sie,ze za kilka godzin wroce
    i przez nastepne dwa dni nic nie bede musiec :)
    tymczasem wesola muzyczke nastawiam -
    wesolego piateczku :))
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 12.01.07, 10:29
    Pogoda = każdy widzi jaka.
    Mnie to nie przeszkadza.
    Dzięki temu wiem = dziś się nie powieszę.
    Bo, jak umierać, to pięknie:
    - w dzień słoneczny,
    - po balkonowaniu (kawa z dodatkami w/upodobań ),
    - w sukience i letnim kapeluszu ( a nie w kufajce i uszatce ),
    - no i wtedy, gdy z łąk okwieconych kolory można przenieść na pogrzeb.

    Dlatego:
    dziś się nie wieszać!!!
    Dziś plany robić na dalsze życie szczęśliwe ( choćby sobotnio/niedzielne ).
    Co powiedziawszy = czynię.
    --
    PApatki
  • hanula1950 12.01.07, 10:42
    No dziś jakoś mi sie udało zalogować. W związku z tym co KABE napisałam na
    Wrocław się awaryjnie zapisuję, bo nigdy nie byłam. W W-wie dziś lele od rana i
    wiatr mało mi oniek z zawiasów nie powyrywa. Bardzo się źle czuję, kiedy jest
    wiatr.
    Czy ktoś wie, co z Nieswiętym sie dzieje? Nawet na gg złapać go nie mogę...
    Kanbe, dzięki za @ i miłe słowa.
    Chcących poprawić sobie humor zapraszam do swoich obu blogów, bo niezłe rzeczy
    zamieściłam
    hanula1950.blox.pl
    haneczka1950.blox.pl
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • wesola_kicia 12.01.07, 12:50
    czy możecie odezwać sie na moje gg !!!
    Miałam awarie kompa i stracilam Wasze numery :(
    Z góry dziękuje
    --
    =^..^=
    <kicia>
    "...Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić..."
  • ktotocoto 12.01.07, 15:33
    Kiciu:
    prośba nie do mnie.
    Ale nawetgdyby, to:
    ja się nie odezwę = bo nie mam gg.
    Dlaczego?
    Bo:
    - jestem dziwaczka
    - mam kota.
    Dlaczego?
    Bo:
    gdybym gg miała = to bym do pracy nie poszła, obiadu nie ugotowała, pralki nie
    włączyła, na balkon nie wyszła.
    To co ja bym robiła?
    Na gg siedziała!
    Dlaczego?
    Bo ja taka gaduła jestem.
    Więc:
    musiałam ( sama sobie ) kajdanki założyć = gg nie mam.
    Ale:
    to w niczym nie przeszkadza = czego dowodem są róże (kolory) od Ciebie.
    I: za te róże = dzięki.
    ---
    PApatki
  • wesola_kicia 12.01.07, 18:08
    Dziękuje,ze wyjaśnienia,fakt gg uzależnia i czasem to sie ciesze ze gg pada :)
    Jakiego kotka masz??
    Temat róż mi spasował bo to moje ulubione kwiaty niech Ci te znaczenia słóżą :)
    Pozdrawiam
    --
    =^..^=
    <kicia>
    "...Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić..."
  • ktotocoto 12.01.07, 19:05
    Kiciu:
    Mam kilka kotów ( takich w głowie ).
    Pociesza mnie, że:
    nie tylko ja.
    Koty ( te w głowie )zgłosiła też:
    Flo, A-ska, Mandy, Kabe, szczęśliwatrzynastka i Elissa.

    Podejrzewam,że jeszcze kilka osób takowe koty ma, ale:
    - albo nie zdążyły zgłosić,
    - albo wstydzą się zgłosić.

    Mam też ( choć nie do końca )kotka.
    Jest czarny.
    Jakiś grubawy.
    Nie wiem czy to jest grubość z obżarstwa czy grubość ciążowa.
    Kot jest balkonowy.
    Przychodzi i odchodzi.
    Nie wiem gdzie odchodzi.
    Ale wiem, że:
    do mnie przychodzi ( jak do baru mlecznego) = systematycznie.

    Kot czyni postępy.
    Zaufanie do terenu posiadania ( bezpieczeństw) poszerza.
    Odważył się i:
    me mieszkanie zwiedził ( już kilka razy ).
    Ale:
    po posiłku i po zwiedzaniu = odchodzi.
    Jednak, przed każdym odejściem:
    - patrzy mi (ufnie) w oczy,
    - obietnicę ponownej wizyty składa,
    - ogonkiem merda,
    - grzbiet, do głaskania, nadstawia,
    - i nagrodę mi daje ( otarcie się o moje nogi ).

    Więc:
    sama widzisz = że nie jest źle.

    ---
    PApatki
  • ktotocoto 12.01.07, 19:09
    Nieświęty dzwonił z życzeniami ( Nowy Rok ).
    Wtedy mówił o planowanych wojażach ( samolotem ).
    Ale:
    jak to ja = terminu latania nie zapamiętałam.
    Może:
    on właśnie teraz leci lub lata?
    --
    PApatki
  • ktotocoto 12.01.07, 19:13
    Z powodu kota ( służbowego ):
    w pracy siedzę.
    Ale:
    już mi się ten kot wyczerpuje.
    Dlatego:
    dzisiejsze, służbowe kotowanie = kończę
    i idę kotować prywatnie.
    ---
    PApatki
  • wesola_kicia 12.01.07, 19:40
    No ja mam nie tylko w głowie kota ale i dwa zywe w domu,
    jednego chetnie oddam.
    No zle nie jest ,taki kot tez jest fajny
    O nieswietym nic nie wiem
    --
    =^..^=
    <kicia>
    "...Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić..."
  • a_ska1 12.01.07, 23:35
    jakis wirus do gardla mi sie rzucil =
    weekend - a ja pewnie go łóżku przeleżę..
    no cóż, bywa i tak :(
    z dwojga zlego to wole, ze rzucil sie na mnie w weekend,
    bo w tygodniu i tak musialabym z nim do pracy chodzic!

    zabieram goraca herbate z rumem i zmykam do lóżeczka

    dobranoc :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • kabe.abe 13.01.07, 00:24
    Mnie znów dziś coś "wzięło" na Grecję :)
    Może to podświadoma tęsknota za światłem i słońcem?
    Grecy tak tańczą zorbę:
    www.youtube.com/watch?v=PbRMr0JGUuo&mode=related&search=
    Ale my też na naszym zjeździe możemy zatańczyć, choćby tak:)
    www.youtube.com/watch?v=zh_3xKqphWE&NR
    Tak grają bouzuki - obraz kiepski, ale posłuchać do końca warto:
    www.youtube.com/watch?v=L2GN_QBL1tM&mode=related&search=
    Tak śpiewają:
    www.youtube.com/watch?v=FJeQuYgyYDk&mode=related&search=
    www.youtube.com/watch?v=FPctr1pCX6w&NR
    I tym akcentem mówię Wam
    Dobranoc
    :)

    --
    Don't worry, be happy...
  • kabe.abe 13.01.07, 00:29
    A_ska, kuruj się.
    Może powinnaś jednak coś zażyć, bo sama herbatka może nie wystarczyć?


    --
    Don't worry, be happy...
  • elissa2 13.01.07, 00:40
    mmmm
    ale zapachniało ... morzem, rybą w górskim oregano, ręcznie tłoczoną oliwą
    zaszumiało 300-letnim gajem oliwnym
    a jeszcze tylko kilka tygodni i zaczną kwitnąć drzewa pomarańczowe i cytrynowe!
    to dopiero bezie bajeczny zapach
    mmmm
    rozmarzyłam się

    Dzięki, Kabe
    :)
  • elissa2 13.01.07, 00:26
    ktotocoto napisała:
    >
    > po posiłku i po zwiedzaniu = odchodzi.
    > Jednak, przed każdym odejściem:
    > - patrzy mi (ufnie) w oczy,
    > - obietnicę ponownej wizyty składa,
    > - ogonkiem merda,
    > - grzbiet, do głaskania, nadstawia,
    > - i nagrodę mi daje ( otarcie się o moje nogi ).
    >
    Uważaj, żeby nie zechciał ... zaznaczyć sobie swojego terytorium, tzn Twojego
    mieszkania, gdy je zaakceptuje
    Kot merda ogonkiem (w odróżnieniu od psa) tylko wtedy gdy jest zły,
    niezadowolony lub czuje się bardzo niepewnie
    Oswajając dzikiego kota dobrze jest głaskać mu boki, żeby miało to taki efekt
    jakby ocierał się o Twoje nogi

    a tak na marginesie
    koty myślą, że już wiosna i uprawiają "marcowanie"
    u mnie tylko 1 (kastrat) trzyma się teraz domu a 2 prawie się nie pokazują a
    już tak ładnie udało mi się zaokrąglić im boczki;
    wrócą pewnie za 2 tygodnie wychudzone i sponiewierane
    jeszcze kilka dni temu wystarczyło, że zawołałam i już pędziły a teraz można
    się "zakiciać" na amen!
    :)
  • kabe.abe 13.01.07, 00:48
    elissa2 napisała:
    >a teraz można się "zakiciać" na amen!

    :)
    Fajnie to napisałaś.
    Z tym znaczeniem terytorium masz rację, ale to łatwo poznać:
    podnosi ogon do góry przy tym. No i zawsze robią to chyba tylko kocury,
    kotki chyba nie, one jakoś mordką znaczą, bo tam też są gruczoły "zapachowe".
    Kot, gdy jest zadowolony, to leciutko porusza tylko koniuszkiem ogona,
    natomiast gdy macha całym ogonem, to jest zły i coś mu nie pasuje.
    Takie są moje obserwacje.
    Natomiast ja myślę, że u ktotocoto może właśnie jakaś bezdomna kotka szuka
    przyjaznego i bezpiecznego miejsca dla sojego potomstwa?





    --
    Don't worry, be happy...
  • hanula1950 13.01.07, 10:16

    -- Wczoraj była 14 rocznica śmierci mojej mamy. Niestety, na cmentarz wybrać z
    powodu pogody się nie mogłam. Dziś jest to samo. Cóż, pojadę za tydzień w
    sobotę lub niedzielę. W dni powszednie autobusy przyśpieszone nie kursują, a ja
    mam bardzo daleko.
    Mimo złej pogody dobrego dnia wszystkim życzę.
    Ale wkoło jest wesoło!
  • zaza7 13.01.07, 11:04
    Pogoda i owszem paskudna, ale ja pocieszam się odwiedzaniem Was. Boję się tylko,
    żeby silne wiatry nie pozrywały linii elektrycznych, bo u mnie na wsi jak nic
    może mnie to dopaść. A wtedy: żegnajcie pogaduchy przy kompie:( Widzę, że takie
    trochę czarnowidztwo mnie dopadło:)
    Jestem już po zakupach i wspominam sobie takiego jednego Kacperka, kota zresztą,
    który wczoraj u koleżanki wygrzewał mi kolana:))) Fajnie było mmmmmrrrrr:))))
    Idę poszaleć w kuchni:))))
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • ktotocoto 13.01.07, 12:01
    Chciałam komuś posłać zdjęcie ( miasta mego ).
    List napisałam długaśny, zdjęcie załączyłam, wysłałam.
    I:
    bardzo zadowolona byłam,że taki długi, że taki szczegółowy i taki ciepły (ten
    list ).
    A tu mi napisało, że nie wysłało.
    Rozumiem, że nie wysłało.
    Ale:
    dlaczego pożarło?

    Teraz:
    listu nie powtórzę.
    Bo:
    to było chwila, impuls, serce dyktowało.
    Jak drugi raz napiszę = będzie tylko podróba, ratowanie sytuacji.
    Oraz:
    wychodzę.
    Idę na 50 imieniny (no, jadę = przyjadą po mnie ).
    Imieniny będą w najmodniejszym lokalu.
    Będzie też muzyka.
    To pewnie:
    tańcami się skończy.
    Zanim pójdę na imieniny:
    pójdę do łazienki.
    Lakier znajdę, pazury pokoloruję.
    ---
    PApatki
  • kabe.abe 13.01.07, 17:06
    ktotocoto napisała:
    > List napisałam długaśny, zdjęcie załączyłam, wysłałam.
    > A tu mi napisało, że nie wysłało.
    > Rozumiem, że nie wysłało.
    > Ale:dlaczego pożarło?

    Aby móc odzyskać list powinnaś najpierw wejść we właściwości poczty, następnie
    w ustawienia odzyskiwania i tam postawić w takiej małej krateczce zielony znaczek.
    Mam też inny sposób na niegubienia listów, ale o tym kiedy indziej.
    Tak czy tak, to przecież nasze e-maile zawsze mogą trafić do innego "adresata"
    i z całą pewnością trafiają. To, że są czytane chyba nie mamy złudzeń.
    Myślałam, że tamte czasy już minęły, ale widać nie. Ba, nawet pewne zjawiska się
    nasiliły i metody się zmieniły.
    Zawsze znajdą się ludzie, którzy dla kariery są w stanie zrobić wiele
    albo jeszcze więcej, a późnej idą w zaparte, jak dziś bp.W.


    Dobrej zabawy karnawałowej Wam życzę.
    :)


    --
    Don't worry, be happy...
  • zaza7 13.01.07, 18:29
    Głowa mnie boli od huśtawki ciśnienia (?), forum chodzi jak ślimak, a ja mam
    przerwę w kuchennych eksperymentach. Zalewa się studzi a potem jeszcze
    gotowanie:))) Chciałam poczytać, pogadać, ale widzę że wszyscy poszli się
    bawić!:) Gdzie? Na zabawy karnawałowe!!!!:)
    No to wracam do kuchni:) MOże jakąś pyszną sałatkę zrobię?:)))
    Pozdrowionka
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • zaza7 13.01.07, 22:41
    a ja po kolacji wpadłam jeszcze, żeby parę słów do:
    Parmesanie!!! Ponieważ wykasowałam skutecznie wszystkie Twoje listy, może byś
    tak uprzejmie wysłał mi jeszcze raz to, co wiesz:)))
    Głowa się uspokoiła i mój kot (ten w głowie) też, tak jak wiatr za oknem. Może
    jeszcze się przewietrzę i zajrzę tu przed spaniem.:))
    Pozdrowionka
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • parmesan 13.01.07, 23:35
    No dobrze, zaraz wysle.

    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • zaza7 13.01.07, 23:58
    Luby Parmesanku:))) Załatwiłam wszystko mam nadzieję jak należy. Teraz już chyba
    pora na spanko, bo jeszcze sobota. Niedługo ale jednak. Dziewczyny się bawią i
    dobrze. Jutro pewnie nie wstanę tak wcześnie, żeby powiedzieć wszystkim dzień
    dobry, więc teraz mówię: miłych snów po ciężkiej nocy i ciężkim dniu, żeby wasze
    koty dobrze spały i nie dokazywały, by było Wam cieplutko, milutko, puchato i
    błogo. Dobranoc:))))))) A jutro z samego rana by oczka otworzyły się Wam z
    chęcią do działania albo leniuchowania, jak kto woli.
    Pozdrowionka
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • hanula1950 14.01.07, 10:09

    -- Pogoda jakby dziś się poprawiła, bo deszcz nie pada. Wiatr też jakby trochę
    mniejszy. Dziś mi dobrze, bo idę na pyszny obiad na 75 urodziny do mamy mojego
    kumpla. Jutro po masażu zaległe imieniny koleżanki. Tak więc na same balowania
    się zanosi.
    Ale wkoło jest wesoło!
  • mandy4 14.01.07, 17:53
    a właściwie to dobry wieczór.
    Wywiało Was dzisiaj?U mnie nadal mocno dmucha.
    W czwartek po południu spotkałam się z "!3",
    ale pogoda była tak "okropiczna" (określenie KTCT),
    że dałyśmy sobie spokój ze sprawdzaniem warunków
    w wybranych hotelach na majowy nocleg.
    Zamiast tego poszłyśmy na grzane winko do Ragtaimu.
    Nawet siedziałyśmy przy tym samym stoliku,
    gdzie prawie rok temu z Flo piwko popijałam.
    Flo szkoda, że Ciebie tym razem we W. nie było.
    Chciałyśmy Ciebie telefonicznie pozdrowić,
    ale nie udało nam się dodzwonić.
    Słodkości nie spróbowałam,
    bo zupełnie nam się o nich zapomniało.
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 14.01.07, 17:59
    Dokumentacja fotograficzna ze spotkania jest,
    tylko zdjęcia nie najlepszej jakości
    bo chyba przez wichurę aparaty nam się zbuntowały
    i większość zdjęć (zarówno moich jak i "13") jest nieostra.
    "13" na jednym ze zdjęć wygląda jakby na ścianie lokalu wisiał Jej portret.
    Bez jej zgody zdjęcia Wam nie wyślę, więc wysyłam tylko kolejne zdjęcie
    wrocławskich krasnoludków.
    Zazo - moje dzieci zrezygnowały z wyjazdu, więc nie było potrzeby bym przez
    weekend przebywała we Wrocku. Będę tam ponownie w czwartek. Może wówczas?

    <"//======\\-----
  • mandy4 14.01.07, 18:03
    Kabe dobrze, że napisałaś w jednym z postów co zrobić aby móc odzyskać list.
    Kilka razy już mi się zdażyło, że list przed wysłaniem przepadł. Dzięki Twojej
    radzie wszystko sobie w poczcie poustawiałam. Dziękuję.
    --
    <"//======\\-----
  • kabe.abe 14.01.07, 18:35
    Mandy, mój drugi sposób na niezgubienie listu jest następujący,
    choć potrzeba trochę więcej czasu, ale jest skuteczny:

    W poczcie obok komendy "wyślij" jest komenda "dokończ później".
    Jak napiszę coś długiego, na czym mi zależy, właśnie daję tą drugą komendę.
    List na 100% zapisuje się w naszej skrzynce, po czym znów wybieram adres,
    wchodzę na "dokończ później", otwieram zapisany list i wysyłam.
    Jak się upewnię, że list poszedł, to wykasowuję, bo tam jest mało miejsca,
    przechowuje chyba tylko 5 listów.
    Wysłany list zapisuje się dodatkowo w "wysłanych".
    Parę razy już się tak uratowałam, bo ostatnio serwer gazety słabo działa.
    Może podglądają nas po prostu częściej niż zwykle :)))



    --
    Don't worry, be happy...
  • kabe.abe 14.01.07, 18:42
    Dziękuję za pierwszą partię zdjęć z W.
    Mam nadzieję, że pierwszą:)
    Co to za skrzaty?



    --
    Don't worry, be happy...
  • wesola_kicia 14.01.07, 18:45
    dziekuje za @ sliczny widoczek ,góry woda :d
    witam sie niesmało i zycze miłego wieczoru

    --
    =^..^=
    <kicia>
    "...Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić..."
  • kabe.abe 14.01.07, 18:53
    Parmesan, ja też Cię nieśmiało proszę o poprawienie mojego adresu
    na wykazie, który rozesłałeś.
    Z tamtej skrzynki już nie odpisuję.
    :(



    --
    Don't worry, be happy...
  • mandy4 14.01.07, 19:03
    Kabe te skrzaty to wrocławskie krasnale. Cieszę się, w że maju będziemy mogły
    je wspólnie pogłaskać. Do tego czasu możesz je sobie obejrzeć i o nich
    przeczytać na:
    wroclawzwyboru.blox.pl/2006/05/Wroclawskie-krasnale.html
    www.ajdukiewicz.art.pl/galeria/photo.php?photo=1816&u=14849|4|...
    Jeszcze wszystkich ze Szczęśliwątrzynastką na własne oczy nie widziałyśmy.
    Jak się zrobi cieplej to każdego odwiedzimy i sfotografujemy.
    Mam jeszcze parę ich zdjęć. Wydaje mi się, że te zrobione jesienią wszystkim
    wysłałam. Jeżeli nie to doślę.
    --
    <"//======\\-----
  • parmesan 14.01.07, 19:32
    Góralska zagroda po napadzie zbójników. Na dymiących jeszcze zgliszczach siedzi
    zapłakana gaździna. Stojący nad nią, z łbem obwiązanym zakrwawionymi szmatami,
    gazda, wymachuje rękoma i wrzeszczy:

    – To, ze nos zbójniki napadły – ik zbójeckie prawo! Ze nom gazdówke spolili – ik
    zbójeckie prawo! Ze mie ciupagom bez łeb zacieni – ik zbójeckie prawo! Ze dutki
    zabrali – ik zbójeckie prawo! Ze cie zwyobracali – to tyz ik zbójeckie prawo,
    ale to, ze tyś przi tym rzyciom rusała – to juz jest ciste kurestwo !
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • parmesan 14.01.07, 19:34
    Franek był człowiekiem cierpliwym, ale pamiętliwym.

    Spokojnie więc przez kilka lat znosił ciągłe utyskiwania i pretensje teściowej,
    nie mówiąc słowa nawet wtedy, gdy ta, w przypływie złości po gębie go
    wytrzaskała. Aż wreszcie, któregoś wiosennego dnia, po prawie tygodniowym
    „zawieszeniu broni”, wybrali się oboje na Giewont. Tu Franuś ułapił mocno
    teściową, wystawił ją nad przepaść północnej ściany i mówi:

    – Wiycie, pradziod mój swojom teściowom siykiyrom zaromboł, dziod mój swojom w
    studni utopiył, mój ociec z obrzyna swojom zastrzelił, a jo wos, mamuśka, puscom
    wolno...
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • parmesan 14.01.07, 19:36
    Jedzie góral wyładowanym po brzegi wozem, zaprzężonym w konia i krowę. Koń
    ciągnie jeszcze w miarę raźno, krowa natomiast ledwie już powłóczy nogami, oczy
    co chwilę ze zmęczenia przymyka, a tu jeszcze gazda co chwilę wali ją batem po
    zadzie.

    – Józuś! – woła sąsiadka – a coz ty tak te biydnom krowine tłuces!? Dyć ona juz
    ledwie zyje!

    – Ledwie zyje? Nie dość ze psiokrew sama nie ciongnie, to jesce cięgiem na
    Siwego mrugo, coby on tyz nie ciongnoł!


    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • parmesan 14.01.07, 19:39
    Turyści pytają bacę, która jest godzina. Baca wchodzi do koszaru z owcami, woła
    jedną, klęka za nią, bierze ją za ogon, potem wstaje i mówi:

    – Bedzie pół do cwortej!

    – I po owcy tak poznajecie?

    – A po łowcy.

    – I musicie tak przy niej klękać i brać ją za ogon?

    – A musem. Klynkom, łodsuwam łogon i wte widzem zygor na kościelnej wiezy. Już
    pół do cwortej.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • ktotocoto 14.01.07, 19:38
    Wrocław (zdjęcia ):
    a) dzięki za krasnoludki ( uwielbiane ),
    b) proszę o nasze koleżanki (kochane )
    W związku z punkt b):
    czy jedna z kochanych (13) już dała zgodę?
    Oraz:
    zgoda drugiej kochanej (Mandy) już jest.
    To:
    gdzie się jej zdjęcie podziało?

    Przypominam:
    kocham krasnoludki i ich zdjęcia.
    Ale:
    Wasze zdjęcia bardziej kocham.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 14.01.07, 19:51
    Czy to przypadek, że Parmesan po góralsku?
    A może Parmesan tam wczoraj był, może mnie widział?
    Gdzie?

    Byłam w nowej, snobistycznej knajpie ( pod miastem ).
    Jest "żywcem" z Zakopanego przeniesiona.
    Z bali.
    Na ścianach obrazki na szkle malowane i zwierzaczki wypchane ( niedźwiedź,
    lisy, jakieś ptaki, rogi, suszone kwiaty, chusty góralskie, ciupagi, korale i
    kapelusze z muszelkami ).
    Na ławach skóry.
    Kelnerzy w strojach góralskich, kapela góralska przygrywa.
    W jadłospisie cuda kuchni góralskiej.

    Jadłam, śpiewałam, tańczyłam ( przytupując ) z góralami.
    Dowcipy góralskie też były.

    I pewnie Parmesan tam był.
    Ale go nie zauważyłam:
    bo mi górale w głowie zakręcili (tą herbatą góralską ).

    Impreza z góralami była z okazji:
    wspólnych urodzin osób trzech.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 14.01.07, 19:58
    Dzisiaj czuję się = jak po weselu góralskim.
    Więc:
    wszystko robię pomalutku.
    Pomalutku wstałam ( późno, bo późno się położyłam ).
    Jedzenie innym zrobiłam ( sobie nie - bo do rana jadłam i piłam smakołyki z
    Zakopanego ).
    Potem pracowałam nad uśmiechami domowników ( bo to, że ja się bawiłam - ich nie
    bawiło ).
    A teraz:
    teraz dalej poleniuchuję i siły na 5 dni nazbieram.
    A dnia 6 znowu sobie tańce wymyślę.
    --
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 14.01.07, 20:07
    Kabe:
    dzięki za info.
    Zastanawiam się:
    dlaczego Ty to wszystko wiesz - a ja nie!
    I:
    przerwać muszę zastanawianie się,bo:
    wnioski nie są dla mnie miłe ( nie najlepiej o mnie świadczą).
    Jednak:
    dobrze o mnie świadczy to, że się do Ciebie przytulinkuję.
    Bo:
    człowiek przy Tobie choć ciut się nauczy i choć ciut zmądrzeje.
    Oraz:
    zrobiłam jak podpowiedziałaś.

    Więc:
    Kabe, DZIĘKI
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 14.01.07, 20:13
    Ja Ci Kabe, w nagrodę, też coś przyślę.
    Będzie to z serii "znajdowanie zgubionego".
    To będzie facet.
    Facet będzie goły.
    Będzie piękny ( przecież brzydkiego golasa = bym Ci nie posłała!)
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 14.01.07, 20:56
    Radia słucham.
    Krystyna Sienkiewicz opowiada o ludziach znanych, godnych naśladowania ( ale i
    o tych, co w życiu plamę dali ).

    Powiedziała i to:

    "... bo nie można być sobą, jak jest się nikim...."

    Spodobało mi się.

    ---
    PApatki
  • ktotocoto 14.01.07, 21:01
    Golasa posłałam.
    Ale:
    taki piękny był = że ktoś go ( po drodze) pożyczył sobie ( i nie wiem, czy
    odda ).
    Dlatego:
    jeszcze raz golasa posyłam.
    Jeśli znowu nie dotrze:
    to pomyślę = że wstydliwy.

    ---
    PApatki
  • parmesan 14.01.07, 22:31
    Ktocosiu, golasa poslalas? A nie trzebabylo dla siebie golasa zatrzymac? Golas
    to zawsze golas. hihi, nie boisz sie ze ktos (ktosia) tego golasa dla siebie wezmie?
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • kabe.abe 14.01.07, 23:05
    Parmesanku, to nie był golas, a dwa golasy,
    a właściwie dwa plażowe niegolasy.
    Bardzo przystojne:)
    Jeden z nich to osobisty niegolas ktotocoto.



    --
    Don't worry, be happy...
  • kabe.abe 14.01.07, 23:12
    Naoglądałam się przystojnych osobistych niegolasów
    i ciekawe jakie dziś będę miała sny? :)
    Mam nadzieje, że nie będą bardziej
    abstrakcyjno-fikcyjno-koedukacyjno-przygodowe
    niż ostatniej nocy:)

    Dobranoc.
    --
    .
  • ktotocoto 14.01.07, 23:46

    Kabe napisała:
    abstrakcyjno-fikcyjno-koedukacyjno-przygodowe
    > niż ostatniej nocy:)

    Czy mogę prosić o rozszerzenie?
    Bo:
    interesuje mnie i abstrakcja i fikcja i koedukacja i przygody.


    Parmesan:
    Z golasem = wszystko prawda.
    I:
    nie musiał być pilnowany.
    Sam był swoim strażnikiem.
    Pewnie dlatego, że:
    miał to, co lubił i to, co potrzebował.
    Oraz:
    mądry był - wymagania miał umiarkowane i realne.
    Radość brał z tego, co posiadał.
    Nie gonił za ułudą.
    A teraz:
    nic a nic nie muszę pilnować.
    Sam się pilnuje i jest pilnowany.

    ---
    PApatki
  • parmesan 15.01.07, 18:26
    WOW, osobisty, pilnujacy golas? WOW, to jak w harmie, gdzie "eunychy" pilnowali
    "cnoty" hurysek. No, no, ktocosiu zadziwiasz mnie.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • a_ska1 14.01.07, 18:57
    Tez mi sie pare razy zdarzylo napisany list "zgubic".
    Dzieki za porady w tej kwestii :)
    wirusa chyba juz zwalczylam,
    wczoraj prawie caly dzien przelezalam w lozku,
    az do chwili, kiedy jedna z moich "zamiejscowych" kolezanek
    zadzwonila, ze jest przejazdem w A.
    natychmiast ozdrowialam! jeszcze jedna kolezanke zaprosilam
    i mialysmy babski wieczor :)

    A dzisiaj zebralo mi sie na zakupy ciuchowe:
    ostatni dzien poswiatecznych wyprzedazy, smiesznie niskie ceny.
    Nawet wyjatkowo udaly mi sie te zakupy :)
    Kupilam sobie super dzinsy, kilka bluzek i sliczny sweterek,
    mojemu dziecku fajne spodnie i buty
    a potem poszlismy (z moim dzieckiem) na pizze
    i tu znowu mi sie udalo bo:
    oj, jak ja nie lubie gotowac!

    milusiego niedzielnego wieczoru :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • zaza7 14.01.07, 19:44
    Witojcies u nos!!! To tak na fali opowieści Parmesana. Mandy, jeśli mogę to
    napiszę na Twojego @ i się umówimy.
    Pozdrowionka
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • zara4 15.01.07, 00:09
    Relacja "kochania" jest relacją niesymetryczną - jest zbiór elementów, które kochają i są kochane, zbiór elementów, które są kochane, chociaż same nikogo nie kochają, a istnieje też taki zbiór, do którego należą elementy, które kochają, ale ich samych nikt nie kocha.
    Wiem do którego zbioru ja należę a do ktorego Ty. I te dwa zbiory są rozłączne.
  • ktotocoto 15.01.07, 01:06
    Witaj zara:
    prawo skończyłam = to i logię ( na prawie obowiązkowa ) zaliczyłam.
    Dodatkowo:
    Logiką studenci byli straszeni ( i słusznie, bo wielkie oblewanie było ).
    A ja?
    ja tak się oblania bałam, że się nadmiernie przygotowałam.
    Ta nadmierność dała mi:
    - piątkę z egzaminu,
    - i nieprzemijające ukochanie logiki.
    Wiele lat minęło.
    Do wielu przedmiotów nie wracam.
    A w logice ciągle się podkochuję ( to ją ciągle studiuję ).

    Przeczytałam Twą wypowiedź
    i sobie logicznie pomyślałam.
    ---
    PApatki
  • szczesliwatrzynastka 15.01.07, 01:14
    KTCT, nie tylko Ty lubisz krasnoludki :)
    więcej informacji na temat wrocławskich krasnali
    można zobaczyć na stronie www.krasnale.pl
    Ostatnio przybyły nam nowe. Dostały nazwę Słupniki,
    bo siedzą na słupach i lampach ulicznych.
    W końcu ich dziś dojrzałam :)
    Postaramy się zrobić im fotki następnym razem,
    bo najlepiej robic im zdjęcia w biały dzień.

    Miłej nocki

    --
    ... --.. -.-. --.. . ... .-.. .. .-- .- - .-. --.. -.-- -. .- ... - -.- .-

    Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka
  • szczesliwatrzynastka 15.01.07, 01:19
    Mandy:
    Mam dla Ciebie niespodziankę
    w postaci wrocławskich słodkości.
    Bedziesz je mogła wypróbować,
    kiedy się spotkamy następnym razem
    Znalazłam je dzisiaj :)

    --
    ... --.. -.-. --.. . ... .-.. .. .-- .- - .-. --.. -.-- -. .- ... - -.- .-

    Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka
  • ktotocoto 15.01.07, 01:37
    Trzynastko, proszę:
    dla Mandy, do spróbowania = połowę.
    Druga połowa dla pozostałych ( na maj ).
    A Mandy?
    Znamy Mandy.
    Mandy się zgodzi na połowę ( a nawet na 1/4 ).
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 15.01.07, 01:42
    W sprawie krasnali:
    Tak, wiem.
    Wiem do którego zbioru ja należę i do którego Ty.
    I te dwa zbiory są łączne.
    I to jest piękne.

    Dobranoc.
    ---
    PApatki
  • kabe.abe 15.01.07, 07:30
    Zaro, wyróżniłaś 3 zbiory elementów :
    A. kochanych i kochających
    B. kochanych i niekochających
    C. kochających i niekochanych
    Jeden z profesorów od logiki matematcznej wyróżniłby na pewno jeszcze jeden zbiór:
    D. niekochanych i niekochających.
    Nie jest więc z Tobą tak źle, skoro piszesz : „element zbioru trzeciego”.
    Kochać to piękna rzecz.
    A może Ty należysz do zbiorów uporządkowanych przez relację porządkującą?
    (O jejku, kiedy ja się tego uczyłam! Jakieś 100 lat temu.)


    --
    Don't worry, be happy...
  • kabe.abe 15.01.07, 07:32
    Niech będzie dobry poniedziałek i cały tydzień!
    Tego życzę wszystkim.
    Sobie też.




    --
    Don't worry, be happy...
  • zaza7 15.01.07, 08:35
    I się spóźniłam z dzień dobry, ale Kabe kiedyś napisała, że jest!!!! rannym
    ptaszkiem, więc mi nie żal. Słonecznie, cicho, ciepło, chociaż bez wody (kurki
    mi zakręcili z rana:)))) dołączam sie do pogodnego Dzień DOBRY:)))
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • zaza7 15.01.07, 08:37
    Tak mi przyszło do głowy, że też należę do tego zbioru, który sklasyfikowała zara:))
    Pozdrowionka
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • a_ska1 15.01.07, 09:10
    Rozrysowal to ktos?
    jest jakas czesc wspolna, czy sa to zbiory rozlaczne?
    Dla mnie jeszcze za wczesna pora, zeby myslec logicznie,
    bo - tu gdzie jestem - o tej porze jeszcze ciemno jest!
    Jak jest ciemno - to powinno sie spac,
    a nie np. rozwiazywac logiczne zagadki.

    milusiego poniedzialku :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • zaza7 15.01.07, 12:30
    Asiu tutaj żadne rysunki nie pomogą, logikę rozpracowywałam parę razy, na
    różnych poziomach, ale tu nie o to chodzi. Możesz sobie spokojnie odpuścić:)))))
    Chyba że lubisz.... Lecę popracować.
    Pozdrowionka
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • kkkxxxkkk 15.01.07, 15:00
    Fajne.

    -------------------
    www.jednomiejsce.pl
  • kabe.abe 15.01.07, 19:19
    Zaza, poranek bez wody!
    Tak znienacka?
    Dla mnie katastrofa :(
    To jakaś awaria była, czy planowe wyłączenie w związku z jakimiś pracami?



    --
    Don't worry, be happy...
  • zaza7 15.01.07, 20:43
    Kabe, jak się okazało było to tylko chwilowe (godzinka), potem wróciła:))
    Tyle, że ja już zrobiła wszystko wcześniej, na szczęście, mycie głowy, ząbków
    itd:))))) Martwiłam sie o pranie, bo czerwone lubi barwić, jak sobie jedno na
    drugim poleży w pralce:( Poradziłam sobie:)) A teraz to już chyba tylko proszę
    Was, jak byście mogli dać mi cynk na gg, bo mi zeżarło wszystkie kontakty!!!
    Oczywiście, kto może i kto chce:))))
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • kabe.abe 15.01.07, 21:56
    Zaza, niestety, nie pomogę, bo nie mam gg,
    ale o tym chyba wiesz z najnowszej listy, którą rozsyłał parmesan.
    Jutro znów muszę być "porannym" ptaszkiem, jeszcze bardziej porannym niż dziś,
    więc już mówię wszystkim

    DOBRANOC


    --
    .
  • szczesliwatrzynastka 15.01.07, 23:33
    Nie martw się KTCT,
    dla wszystkich wystarczy
    wrocławskich słodkości :)

    -widzę, że nie tylko ja jestem łasuchem na słodkie :))

    dobrej nocki wszystkim,

    zostawiam radyjko włączone na ciche mruczando
    i małą lampeczkę dla pracujących i markujących po nocy :)

    Kolorowych snów :)

    --
    ... --.. -.-. --.. . ... .-.. .. .-- .- - .-. --.. -.-- -. .- ... - -.- .-

    Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka
  • zwyczajnyczlowiek 16.01.07, 18:24
    Czlapie ja sobie przez deptak, czlapie. Wpadam do "Edeki", by co nie co dokupic
    i co moje sliczne oczeta widza? Malaga "Wawel-a" lezy na stoisku. Nie
    namyslajac sie dluzej nabylem metoda wymienna 2 opakowania. Mniam, mniam.
    --
    ;-)
    @--`-,-`-
  • ktotocoto 15.01.07, 23:44
    Parmesan:
    ten golas to golas gołowąsowy ( zdjęcie z 1974r ).
    Mimo upływu lat, zmiany mód i zmiany mych poglądów ( na spraw wiele ) = zdjęcie
    nadal mi się podoba.
    A pilnowanki?
    gołowąs poszedł do nieba.
    Tam:
    -ludzie bylejakości unikają,
    -a przez bramy bylejakości nie wpuszczają.
    Więc:
    nic nie muszę pilnować.

    Choć:
    siebie pilnować nie zawadzi.
    Dlatego:
    dzisiaj się pilnowałam = nic głupiego nie zrobiłam.
    Tylko małe głupstewak mi się wymknęły.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 15.01.07, 23:52
    Trzynastko:
    ja jestem łasuch raczej mięsno/rybno/jarzynowy.
    Golonka, śledzie, tatar, ryba i mięsa smażone, wyroby ze świniobicia, sałatki,
    surówki i grzane piwo ( z miodem + przyprawy korzenne ).
    Ale:
    słodkości miejscowe ( regionalne ) = bardzo i mocno mnie nęcą ( w ilości mini ).

    Więc dobrze się składa:
    jak każdy zje mini, to dla wszystkich starczy.
    I o to chodzi.
    ---
    PApatki
  • mandy4 16.01.07, 00:00
    Ja jestem łasuchem na słodkości ogromnym.
    Szczególnie zimową porą,
    bo latem nad słodkości przedkładam schłodzone Tyskie.
    Nie mogę się już doczekać wyjazdu do W.
    by móc zakupione przez "13" słodkości spróbować.
    Trzynastko dziękuję za ich kupienie.
    Mam nadzieję, że sklep z nimi jest w rejonie gdzie bywamy.
    Chciałabym te słodkości również kupić Tauśkowi.

    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 16.01.07, 00:12
    Wracając do logiki:
    Szkoda, że kwalifikuję się do grupy C.
    Ale za to przypomniał mi się
    mój ukochany nauczyciel od matematyki.
    I pan od przysposobienia wojskowego również.
    Ten Pan od PO mnie nie uczył,
    bo nauczycielem został dopiero parę lat temu.
    Przepisywałam mu pracę magisterską.
    Żałowałam, że tylko jedną.
    Koniec wspominek.
    Idę teraz Aśkowym krokiem do łazienki
    a potem do łóżka.
    Tam czeka już na mnie książka i okulary.
    Wszystkim życzę spokojnej nocy.

    --
    <"//======\\-----
  • ktotocoto 16.01.07, 00:29
    Ej, Mandy.
    C mi się z Tobą kojarzy = ale anatomicznie/bieliźniano.
    Pozostałe skojarzenia:
    mam ciepłe i puchate.
    A:
    ciepłości i puchatości są dalekie od C.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 16.01.07, 00:41
    To ja też krokiem i też A_skowym i też do łazienki ( taka papuga!).
    Bo:
    rano z Kabe ( albo i wcześniej ) wstanę.
    I:
    nie wiem czy wtedy jakikolwiek krok mi się uda.

    Dobranoc.

    I:
    radyjko cicho gra ( dla Flo).
    ---
    PApatki
  • florentynka 16.01.07, 01:42
    Za radyjko, bo bardzo lubi, jak jej gra, podczas gdy ona pracuje
    Za komplementy niezasłużone, ale jakie przyjemne za to:)
    Oraz za wszystkie ciekawostki pocztowe, które zawsze ją wprawiają w dobry humor
  • zaza7 16.01.07, 08:24
    Wstałam popatrzyłam za okno i ... jakaś niesmiała biel sie pokazała, a na
    termometrze 0. HUmorek mi sie poprawił, bo wolę gdy leciutko szczypie w nos:)))
    mrozik (hi, hi). Dziewczyny przyślijcie mi jeszcze raz delfinki, bo chyba coś
    namieszałam w swoich skrzynkach pocztowych i mi odpłynęły:(
    Pozdrowionka
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • a_ska1 16.01.07, 09:09
    witajcie w naszej bajce :)
    u mnie mroziku nie ma, +1C
    i zapowiada sie ladny dzien.
    pisze tak na wyrost - bo jeszcze ciemno
    i tak naprawde to nie widac jaki sie zapowiada..

    ja tez lasuch na slodkosci jestem!
    wlasnie sobie sniadanko jem - musli owocowe z mlekiem,
    doslodzone miodem :)

    milego, slodkiego wtoreczku :))


    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • mandy4 16.01.07, 12:57
    Miłego dnia, wieczoru i spokojnej nocy już teraz życzę, gdyż na forum
    dzisiejszego dnia nie wejdę. Ktoś, przejeżdżając dzisiaj przez moje miasto,
    zapowiedział wizytę u mnie. Nie widzieliśmy się równo 4 lata więc muszę coś
    przygotować, miasto temu komuś pokazać i ..... (jeszcze nie wiem, zależy ile
    czasu ten ktoś chce mi poświęcić).
    Papatki wszystkim przesyłam.
    --
    <"//======\\-----
  • ktotocoto 16.01.07, 00:01
    A_ska:
    Ty sobie głowy myśleniem ( logicznym ) nie zawracaj.
    Ty działasz logicznie i kochasz logicznie i kochana jesteś.
    To:
    pilnuj tego i takiego życia.
    I to wystarczy.

    Oraz:
    za wiersz o fotografii Ci dziękuję,
    i za Demarczyk = dziękuję.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 16.01.07, 00:07
    Wiem, że do maja muszę poczekać na degustację.
    Ale:
    może opis słodkości = już teraz?
    Bo:
    nie wiem gdzie mam myśli kierować = ciasta?, cukierki?, lizaki?, lody?....
    No, gdzie?
    ---
    PApatki
  • kabe.wawa 16.01.07, 20:01
    Ja też poczekam na degustację do maja.
    Teraz spałaszuję coś miejscowego:)
  • kabe.abe 16.01.07, 20:04
    Oczwiście miałam na myśli degustację we Wrocławiu.
    Degustację słodkości.
    :)



    --
    Don't worry, be happy...
  • dorota-zam 16.01.07, 20:23
    dziś nas powitał, nawet mnie słoneczko namówiło do wystawienia nosa z mojego
    dołka! Ta wietrzna i pochmurna pogoda mnie dobija. Miałam Wam wiosenne fotki
    wysyłać i jakoś nie mogę się pozbierać! Ale spróbuję się sprężyć!
    Ostatnie doniesienia z frontu kartek świątecznych - kartki od KTCT nadal brak,
    ale dziś dostałam świąteczne życzenia z Żywca :), wysłane 18.12.06 i na kartce
    jest stempel Warszawa 29.12.06, czyli krócej szło z Żywca do Warszawy, niż w
    Warszawie! Cuda! Ciekawe kiedy dotrze reszta? Może do Wielkanocy się uda? Ja się
    zastanawiam czy nie pora już Wielkanocne życzenia wysyłać? Może wtedy dotrą na
    czas?
  • wesola_kicia 16.01.07, 21:37
    Jeśli chodzi o wysyłanie kartek świątecznych to,Dorotko,też sie zastanawiam
    .Gdyż dzisiaj dostałam,kartke ,która została wysłana 3 grudnia.A miała do
    pokonania tylko 200km.
    Co do słoneczka ,świeciło tylko godzinke,a potem zrobiiło sie pochmurnie.
    Pozdrawiam
    --
    =^..^= <kicia>
    "...Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić..."
    "..Ukryte serce kocha najmocniej ..."R.M.
  • kabe.abe 16.01.07, 22:05
    A ja nie zauważyłam. Dziś naprawdę w ciągu dnia było w Warszawie słońce?
    Wyjeżdżam przed wschodem, a wracam przeważnie o zachodzie lub po,
    więc czasem przeoczę to, co w środku.
    Do kącika pocztowego też mogę coś dorzucić. Otóż wczoraj, czyli 15.01.
    przyszedł do mnie list z Warszawy ze stemplem 3.01.07. W środku było
    zaproszenie na konferencję na 11.01.07 = kilka dni po konferencji:)
    W sumie to śmiać mi się chce z tego, no bo co mogę zrobić.
    A konferencja jak znam życie na pewno była nuuuudna...

    To na dziś tyle.
    Na pewno jeszcze ktoś tu wpadnie i podomyka okna, pogasi światła,
    nastawi jakąś dobrą stację radiową dla Flo.
    Dobranoc


    --
    Don't worry, be happy...
  • ktotocoto 16.01.07, 22:49
    Ja:
    też słońca nie zauważyłam.
    Nawet = tego w kapeluszu.
    Taki ślepok ( ze mnie ) - lub taki zabieganiec.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 16.01.07, 22:51
    Kiciu wesoła:
    jakoś weselej = gdy tu zaglądasz.
    Więc:
    wesoła kiciu = zaglądaj.
    ---
    PApatki
  • dorota-zam 16.01.07, 23:17
    Naprawdę było dziś w Warszawie słońce i to nawet dość długo! Kabe, Ty w jakichś
    kazamatach pracujesz ciemnych czy po Twojej stronie Wisły stały chmury? U mnie
    w okienko od rana słoneczko zaglądało i nawet dużą część dnia niebieściutkie,
    bezchmurne niebo było!
  • ktotocoto 16.01.07, 22:29
    Przyszłam po rozum do głowy.

    Szczerze mówiąc, to:
    sama nie przyszłam = pomogli mi.
    Cała operacja zajeła mi tylko parę sekund plus czas na .....
    Czyli w sumie około minuty. A więc tak:
    W menu OPCJE kliknełam po kolei.....".

    I teraz mam tak:
    nie połknie mi poczty ( sercem pisanej ).

    Dzięki i PApatki.
  • ktotocoto 16.01.07, 22:38
    "...Wpadam do "Edeki", by co nie co dokupic
    i co moje sliczne oczeta widza? Malaga "Wawel-a" ...".

    Człowieku zwyczajny:
    dzięki za podpowiedź.
    W maju:
    wpadnę do "Edeki" i kupię Malagę "Wawel-a".
    Bo:
    ja lubię ( co wiadomo ) golonkę, tatar i bogracz - ale Malagę "Wawela-a" też.
    Tylko:
    ja nie wiem co to jest "Edeka".
    Ale:
    w maju nie będę sama.
    Będzie trzynastka, będzie Mandy = one mi podpowiedzą.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 16.01.07, 22:42
    Jak to dobrze, że z góralami ( i z przytupywaniem ) sobotę spędziłam.
    Dzięki temu:
    może wytrwam do piątkowego wieczora?

    Dziś:
    jedna operacja ( bankowa ) zajęła mi cały dzień.
    Dziwne?
    Ej:
    chyba nie dziwniejsze od jednego listu cały miesiąc wędrującego ( albo i
    miesięcy dwa do trzech ).
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 16.01.07, 22:47
    Ci od zabawy z góralami ( i z przytupywaniem):
    ciągną mnie na zabawę ( nad jezioro ).
    Dokładniej to ma być tak:
    ośrodek wypoczynkowy nad jeziorem.
    Ci od zabawy ( z przytupywaniem ):
    chcą mi ( nawet) własną babcię pożyczyć.
    Obecność ich własnej babci = ma mi wyjazd umożliwić.
    Ale:
    dziś miałam tyle atrakcji = że mi się nawet zabawy nie chce ( choć to ma być
    nad jeziorem!).
    Może:
    jutro wstanę i pójdę krokiem A_ski = to mi się pogląd zabawowy zmieni.
    ---
    PApatki
  • szczesliwatrzynastka 16.01.07, 23:13
    KTCT:
    Edeka, to takie niemieckie delikatesy.
    Tylko skad tam "Malaga" z Wawela?
    Ja lubię "Michałki", tez z Wawela :)

    Lampeczkę czas zapalić małą.
    Radyjko włączam, dla Flo,
    dla innych lubiących słuchać muzyczki,
    żeby milej czas przy pracy płynął.

    Dobrej nocy wszystkim

    --
    ... --.. -.-. --.. . ... .-.. .. .-- .- - .-. --.. -.-- -. .- ... - -.- .-

    Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka
  • szczesliwatrzynastka 16.01.07, 23:18
    To teraz zajrzyj Ktocosiu do foldera
    odzyskanych małpek,
    może tam Twoja wiadomość zagubiona siedzi
    i czeka na wysłanie :)


    pozdrowionka
    --
    ... --.. -.-. --.. . ... .-.. .. .-- .- - .-. --.. -.-- -. .- ... - -.- .-

    Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka
  • ktotocoto 16.01.07, 23:21
    13:
    oj, szkoda, że to niemieckie delikatesy.
    Bo:
    to ich pewnie we Wrocławiu nie ma.
    A jak nie ma = to mnie tam nie zaprowadzisz.
    Trudno.
    Ale:
    krasnoludki zobaczę i na rynku zatańczę ( jeszcze nie wiem jaki taniec ).
    I kupię sobie:
    "Malagę", "Michałki" oraz 7 dkg galaretki owocowej ( takiej w bloku
    sprzedawanej, nożem krojonej i żeby sporo zielonego oraz białego miała ).
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 16.01.07, 23:26
    Dorota-zam:
    a co tam słychać w sprawie wiadomej ( podanie, CV )?
    Nic nie słychać?
    To wnioskuję:
    podanie i CV na Poczcie Polskiej złożyłaś.
    Więc:
    tempo znasz = nie denerwuj się.
    Odpowiedź przyjdzie ( kiedyś ).
    ---
    PApatki
  • szczesliwatrzynastka 16.01.07, 23:40
    KTCT:
    Nam Edeka niepotrzebna,
    bo u nas Malagi i Michałki i galaretki
    i inne słodkości polskiej produkcji
    można dostac wszędzie :)
    Nawet ta niespodzianka, o której mowiłam Mandy.

    A krasnoludki już się cieszą na
    myśl, że ich pogłaskasz :)

    --
    ... --.. -.-. --.. . ... .-.. .. .-- .- - .-. --.. -.-- -. .- ... - -.- .-

    Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka
  • ktotocoto 16.01.07, 23:49
    13.
    Przy słodkościach zapomniałam się oblizać na myśl o:
    chałwie.
    I:
    też ma być z bloku, nożem krojona ( a nóż ma być czysty!).
    Bo:
    ta blokowa jest najlepsza = z powodu smaku dzieciństwa.
    A ta porcyjna jest gorsza = z powodu nowoczesności.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 16.01.07, 23:51
    A teraz:
    szybko i słodko zasnę ( o radyjku i światełku i ciepłościach oraz puchatościach
    pamiętając ).
    ---
    PApatki
  • wesola_kicia 17.01.07, 00:04
    odwiedzilam was bo od niedzieli mam czkawke,
    bez skutecznie ja lecze .
    Więc pomyślałam o Was,lecz mimo wpisu nadal ją mam.
    Wesołosci nigdy za wiele ,więc czasem zerkne tutaj.
    Teraz się żegnam ide zalać znaczy uśpić tą czkawke .
    Dobranoc
    --
    =^..^= <kicia>
    "...Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić..."
    "..Ukryte serce kocha najmocniej ..."R.M.
  • ktotocoto 17.01.07, 01:12
    Odwołuję szybkości i słodkości.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 17.01.07, 01:15
    Dotarł "Twój Styl" (Pocztą Polską, terminowo!).
    Jak ta poczta tak się starała = to i ja się postaram.
    Postanowiłam:
    jedną, jedyną stronkę poczytam ( a potem te szybkości i słodkości ).
    I:
    się nie dało ( nie udało ).
    Kolejną stronkę czytam.
    Ale:
    nie tylko.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 17.01.07, 01:30
    Czytanie ze słuchaniem łączę.
    Płytka z "Twój Styl" = Gwiazdy polecają.
    Gwiazdami są: 1)K.Kolendra_Zaleska 2)M.Foremniak 3)A.Buzek 4) D.Miśkiewicz,
    5)G.Woszczak 6)M.Cielecka 7)N.Kukulska 8) G.Torbicka 9)M.Góralczyk,
    10)J.Fraszyńska
    Każda z Gwiazd jedną piosenkę/wspomnienie = poleca.
    A każda z piosenek w stylu = ...piosenka ci nie da zapomnieć.
    I ( co ciekawe! )
    każdą z piosenek ( dziesięciu ) i ja wybieram.
    Czy to oznacza, że:
    ja, antygwiazda = upodobania gwiazdorskie mam?!
    I to gwiazdorskie dziesięciokrotnie!

    Co mi tam.
    Jutro pośpię.
    Dziś:
    upodobania gwiazdorskie mam.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 17.01.07, 01:40
    Dodatkowo:
    czytając i słuchając = jeszcze myślę.
    Dokładnie to:
    o Was, dziewczyny, myślę.
    A co?
    A to, że:
    "Twój Styl" kupicie ( albo Wam pożyczę ).
    Tylko z A_ską kłopot.
    To ja chyba zrobię tak:
    jeszcze jeden "Twój Styl" kupię = A-sce poślę.
    Bo:
    ta płytka = to już na Walentynki ( moje melodie do kochania).

    Więc:
    Walentynki rozpoczynam.
    Kupię, poślę.
    Jak to jutro zrobię, to:
    w Walentynki A_ska sprawdzi czy też jest gwiazdą 10 osobową.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 17.01.07, 08:17
    Każdemu z osobna i wszystkim razem:
    dobrego i miłego dnia oraz ciepłości i puchatości.
    To dobre, miłe, ciepłe i puchate = w/g indywidualnych upodobań.
    ---
    PApatki
  • a_ska1 17.01.07, 09:06
    dziendoberek:)

    wczoraj KTCT wspomniala o chalwie
    i przypomnialo mi sie, ze ja mam!
    wprawdzie taka porcjowana - ale zawsze.
    O polnocy zaczelam sie chalwa delektowac
    I tak slodko mi sie potem spalo :)

    KTCT - musze sprawdzic w polskim sklepie.
    Tam jakies polskie miesieczniki miewaja - moze akurat Twoj Styl bedzie?
    (to sprawdzanie dopiero w sobote jest mozliwe)

    Tymczasem:
    Milusiego dnia zycze :))

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • hanula1950 17.01.07, 09:15
    A ja się nie odzywałam, bo cały czas zajęta byłam, wprawdzie nie knajpami
    góralskimi, tylko zabiegami, a i oczy coś znów zaczęły wieczorem szwankować.
    Dlatego dziś piszę już rano, zaraz na masaż się wybieram.Potem chyba będzie
    spotkanie z miłą koleżanką, którą dzięki blogowi poznałam, a okazało się, że
    blisko mnie mieszka. Zaprowadziłam ją do swojego masażysty i jest zadowolona.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • ktotocoto 17.01.07, 10:53
    A_ska:
    otrzymujesz zakaz sprawdzania ( w sklepie z polszczyzną ).
    Bo:
    ja już kupiłam, do koperty wsadziłam, za chwilę zrobię pocztowanie.
    Muszę tak zrobić, bo:
    słownym trzeba być.
    A ja:
    wczoraj ogłosiłam inaugurację Walentynek.
    No, to:
    dziś inaugurację zrobię ( tą wysyłką ).
    Bo:
    zanim do Ciebie dotrze = to już 14 luty będzie.

    Ma dojść płytka z dziesięcioma piosenkami.
    To będzie dla Ciebie = po jednej piosence od każdej/każdego z nas.

    ---
    PApatki
  • hanula1950 17.01.07, 18:30
    Pocztówka świąteczna od KTCT doszła po miesiącu, natomiast aniołek z Dublina z
    Irlandii goszedł na 3 dzień od wysłania.Zaczynam wierzyć w cuda.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • ktotocoto 17.01.07, 19:54
    Hanula:
    powinna policzyć ( ale mi się nie chce ) = ilość kilometrów z miasta mego do
    Twego.
    Potem to przez ilość dni ( wędrówki pocztowej )podzielić.
    Wyjdzie średnia prędkość listowa ( w przypadku wysyłki z miasta mego ).
    Mając średnią prędkość pocztową:
    mogę obliczyć termin dotarcia piosenek do A_ska.
    Ale:
    wspomniałam, że mi się nie chce.
    Cały dzień liczyłam cyferki różniste.
    To = teraz od cyferek uciekam.
    I:
    A_ska to zrozumie = bo A-ska jest rozumiejąca.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 17.01.07, 20:30
    Kocham piękno.
    Więc:
    kocham piękno Wam wysyłam.
    Jest to przesyłka uszno/oczna.
    Mam nadzieję, że:
    a) załączy się,
    b) otworzy się,
    c) zapcha Wam skrzynkę nie w % 100 ( a tylko w 79% ).

    Jeśli się nie załączy ( lub załączone nie otworzy ),to:
    nadal piękno będę kochała ( ale Wam go nie pokażę).
    ---
    PApatki

    P.S.
    Tym pięknem uszno/ocznym leczę się po dzisiejszym dniu:
    cyferkach, tabelkach, podpisach, pieczątkach i rozmyślaniach na tematy szarawe.
  • wesola_kicia 17.01.07, 21:33
    Jak człwiek ma spokojnie rozmawiać,pisać ,jak serwer gazety chodzi jak ślimak
    ,logowanie chce 6 razy na minute :/

    --
    =^..^= <kicia>
    "...Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić..."
    "..Ukryte serce kocha najmocniej ..."R.M.
  • ktotocoto 17.01.07, 21:46
    Kiciu:
    fakt, jak ślimak.
    Ale w tempie ślimaka młodego i zdrowego ( a nie starszawego i zagrypionego ).
    Więc:
    nie jest dobrze - ale nie jest tragicznie.

    Wyślę Ci coś uszno/ocznego.
    Tylko:
    czy tempo ślimaka młodo/zdrowego pozwoli Ci na słucho/widz?
    ---
    PApatki
  • wesola_kicia 17.01.07, 21:52
    tu masz racje ,aż tak zle nie jest ,
    ale mogło by być lepiej.
    Mimo to jestem :-) ,i nic i nikt mi humorku nie popsuje .

    --
    =^..^= <kicia>
    "...Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić..."
    "..Ukryte serce kocha najmocniej ..."R.M.
  • wesola_kicia 17.01.07, 22:01

    --
    =^..^= <kicia>
    "...Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić..."
    "..Ukryte serce kocha najmocniej ..."R.M.
  • ktotocoto 17.01.07, 22:21
    Dzięki, dotarło i podobało się..
    Ale:
    ja tam widzę głównie miłość (w załączniku nr 1 ) i głównie sex ( w załączniku
    nr 2.
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 18.01.07, 07:18
    Kicia:
    racja po stronach obu ( Ty i ja ).
    Bo:
    to były wesołości.
    A składały się z miłości ( w tym i łóżkowej ).

    Bo:
    takie umizgi, spoglądanki ( w oczy ) = to miłosne.
    I:
    takie rozłożenie się = też mi się z miłością kojarzy ( i to łóżkową ).
    Mówisz, że kojarzenie:
    mam coś krzywawe?
    Może.
    Ale:
    dopóki w kierunku miłości się krzywi = to niech się krzywi.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 18.01.07, 07:21
    Dzień:
    śliczny będzie.
    Cały w uśmiechach i szczęśliwościach.
    I z efektami zamierzonymi.
    Tak sobie postanowiłam i tego innym życzę.
    ---
    PApatki
  • wesola_kicia 18.01.07, 11:19
    Ja nie twierdze ,ze sie krzywi,
    może to ze mna cos nie tak.
    --
    =^..^= <kicia>
    "...Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić..."
    "..Ukryte serce kocha najmocniej ..."R.M.
  • ktotocoto 17.01.07, 22:25
    Na skutek wczorajszego gwiazdowania:
    dziś mam planowane wczesne uśpienie całej siebie.
    Zaraz zaczynam.

    ---
    PApatki
  • wesola_kicia 17.01.07, 22:37
    KTCT ,ja tam nic takiego nie odczytałam :P
    <mysli>moze mój umysł jest uspiony.
    Ech ide się przespac
    --
    =^..^= <kicia>
    "...Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić..."
    "..Ukryte serce kocha najmocniej ..."R.M.
  • szczesliwatrzynastka 17.01.07, 23:23
    Mi też coś serwer szwankuje
    Napisałam odpowiedź na poczcie,
    ale nie wiem, czy poszło,
    bo co chwilę każe mi się logować.
    To się powtórzę :)
    KTCT: piękno od Ciebie
    otworzyło się, słyszalnośc dobra była
    bardzo mi sie podobało i:
    bardzo proszę o częstsze zapychanie skrzynki
    takimi cudnościami :)


    pozdrowionka
    --

    ... --.. -.-. --.. . ... .-.. .. .-- .- - .-. --.. -.-- -. .- ... - -.- .-

    Uśmiech to bodaj najkrótsza droga do drugiego człowieka
  • dorota-zam 18.01.07, 00:39
    CV już chyba odleżyn dostało, a może w koszu wylądowało? Cisza panuje, nadzieję
    już straciłam, pewnie już wszystkie miejsca zajęte, chyba podania wg alfabetu
    układali a może wg dat urodzenia (od najmłodszych rzecz jasna zaczynając)!
    PS. Szkoda, że moja skrzynka @ nie jest po drodze dla różnych cudności, żeby
    nie Hanula, to można by ją chyba zlikwidować :(((
  • ktotocoto 18.01.07, 07:09
    Dorota:
    uszno/oczne Ci posłałam ( teraz ).
    Może ciężkawo się otwiera ( ale 13 zgłasza, że jest otwieralne ).
    Twoja @ ( że na uboczu )?
    Sporadycznie wpadasz.
    To człowieki i ludziska myślą sobie, że:
    sporadyczność Ci odpowiada.
    Wpadaj częściej.
    I:
    zapisz się na majowanie we Wrocławiu = w ramach antysporadyczności.

    A CV?
    Złóż ich 100 lub 166.
    Kiedyś ( pewnie przed wojną ) = mówiono tak:
    do trzech razy sztuka.
    Teraz należy mówić:
    do skutku sztuka.
    Więc:
    składaj do skutku ( pozytywnego ).
    Powodzonka.
    ---
    PApatki
  • kabe.abe 18.01.07, 08:04
    Również życzę wszystkim dobrego dnia i sobie też,
    bo już się niezbyt dobrze zaczął.
    Może za to dobrze się skończy?

    :)

    --
    Don't worry, be happy...
  • kabe.abe 18.01.07, 08:08
    Zaspałam:)
    I nie pojechałam tam, gdzie planowałam pojechać rano.
    Teraz już za późno i nie zdążę, bo odległości w Warszawie
    są takie, jakie są a i korki też.
    Zaczynam więc od drugiego punktu programu dnia :)


    --
    Don't worry, be happy...
  • zaza7 18.01.07, 09:15
    Doszły, otworzyły się i zagrały (zaśpiewały) pięknie wszystkie 50. Zatkało mnie
    z wrażenia tak bardzo, że do teraz trzyma:)))) Piękne dzięki:)KTCT!!!
    W związku z tym na pulpicie mam zielone buteleczki z kropeleczką też zieloną. To
    tak chyba wiosennie. Za to za oknem wieje i pada więc sobie jeszcze raz obejrzę
    "piękności świata jedyne":))))
    Pozdrowionka

    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • a_ska1 18.01.07, 09:18
    Kabe zaspala, a ja dla odmiany obudzilam sie o 4:45.
    A budzik nastawilam na 7:00.
    I od przebudzenia sie do budzika juz nie zasnelam.
    dziwne, bo ja nigdy nie mialam problemow tego typu!
    Ale: wczoraj o czyms (niemilym) sie dowiedzialam.
    To cos dotyczy mnie i moich finansow - w relacjach kolezenskich.
    tzn. wydawalo mi sie do wczoraj ze kolezenskich
    - dzis mysle: pseudokolezenskich.
    Wplyw na to co sie dowiedzialam mam (chyba) zaden,
    no wiec: po co mi ta wiedza?

    ehh, życie...

    Milego dnia wszystkim zycze :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • zaza7 18.01.07, 11:19
    A ja na dzień dobry obejrzałam sobie raz jeszcze śliczności, teraz trochę
    pogłówkuję, jak coś z tego ustawić na pulpicie i od razu będzie mi lepiej,
    chociaż grało i śpiewało mi tylko w głowie:)
    Aśka, nos do góry. Wiedza może do niczego Ci nie potrzebna, ale mówią, że lepszy
    znany wróg niż nieznany przyjaciel:)))
    Pozdrowionka
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • dorota-zam 18.01.07, 17:34
    Na majowanie się zapisałam!!! Wpadam codziennie, a że nie gadam? No cóż ja
    raczej małomówna jestem, a jak nic wesołego do powiedzenia nie mam, bo w dołku
    ciągle siedzę, to co marudzić mam?
    Co do CV to podobno mam nie tracić nadziei, mam być na rozmowę wezwana,
    ale...... :(((
  • zaza7 18.01.07, 19:18
    No właśnie! Zupełnie ten temat CV ucichł. Ale tylko wizualnie. Każda z nas czeka
    i trzyma kciuki za powodzenie:)) Dorota-zam: jesteśmy z Tobą myślami, bo kciuki
    trochę zajęte mamy:)))
    Majowanie wygląda coraz bardziej obiecująco. Jak jeszcze uda mi sie wcześniej
    spotkać z Mandy:))) ... to będzie pewnie jeszcze lepiej (przynajmniej dla mnie,
    bo nie bedę taka "nowa")
    Pozdrowionka
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • zaza7 18.01.07, 19:19
    Zapomniałam powiedzieć, że teraz już w pracy na kompie też mam jeden z
    pięknościowych obrazków od KTCT:))))
    Pozdrowionka
    --
    Gdziekolwiek będziesz
    cokolwiek się stanie
    będą takie myśli i miejsca przy stole...
  • hanula1950 18.01.07, 20:56
    DO Ktct NAPISAŁAM @, ŻE PIĘKNOŚCI DO MNIE DOTARŁY.
    Dorotko - cieszę się, że Tobie i Parmesanowi moje głupotki- śmiesznotki się
    podobają. Nikt oprócz Was mi za to nie dziękuje ( czasami KABE), więc
    pomyślałam, że po prostu nie oglądacie i kasujecie przed zobaczeniem, bo czasu
    ani chęci nie macie.
    Prosiłam kiedyś, żeby szczerze do mnie o tym napisać - odzewu nie było.
    Strony mojej ani blogu też chyba nikt nie czyta, bo komentarze mam sporadyczne
    (KASBE< DORCIA< ostatnio czyli dziś KTCO.
    Polecam Wam więc jeszcze raz;
    hanula1950.blox.pl
    Jest anielica, którą z Dublina w 3 dni dostałam, a na
    haneczka1950.blox.pl
    jest o tym, jak nas rząd znów w pióro robi
    Watro przeczytać.
    Szkoda Dorciu, że tak z CV wyszło, ale takie jest życie. Jestem niereformowalną
    optymistką i myślę, że jak nie z tym, to z czym innym Ci się uda.

    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • ktotocoto 18.01.07, 20:59
    Dziewczyny.
    Cieszę się, że pochwaliłyście słucho/oglądalności, bo:
    trochę się martwiłam = że Wam zapchajskrzynkę posyłam.
    Skoro pochwały = to mi zmartwienie ( to trochowe) minęło.
    Oraz:
    teraz ( po Waszych pochwałach ) jeszcze do kogoś poślę.
    Bo:
    już wcześniej chciałam do kamlota posłać - ale się bałam, że się wygłupię.
    Chwalicie = to się nie wygłupię, poślę.
    ---
    PApatki
  • hanula1950 18.01.07, 21:12

    -- Posyłaj, czekam!
    Buziaki, idę do wyrka = miałam dzis bardzo pracowity dzień i padnięta jestem.
    Ale wkoło jest wesoło!