Dodaj do ulubionych

The Greatest Living Polish Icon

21.11.06, 13:54
Najpierw wprowadzenie: BBC, a raczej tak zwany Culture Show prowadzi aktualnie
konkurs pt: wybieramy 'The Greatest Living British Icon' (nazwy nie tlumacze,
bo nie umiem - mam nadzieje, ze wszyscy wiedza, o co z grubsza chodzi). Na
razie wybrano finalowa dziesiatke:

David Attenborough
Alan Bennett
David Bowie
Kate Bush
Michael Caine
Stephen Fry
Paul McCartney
Morrissey
Kate Moss
Vivienne Westwood

Teraz dwa pytania - najpierw mniej istotne, to znaczy ile z tych nazwisk jest
znanych (i uwazanych za znaczace) poza Wyspami?

Pytanie drugie: jaka dziesiatke wybraloby TWA w analogicznym polskim konkursie?

O ile jest/bedzie wola spoleczna, podejmuje sie ewentualnego zebrania
nominacji (wtedy bedzie trzeba przysylac je na moja skrzynke do powiedzmy
czwartku), ogloszenia w piatek listy nominowanych i pozniej przeprowadzenia
glosowania finalowego na liste. O ile woli spolecznej nie bedzie, mozemy sobie
po prostu pogadac:-)

Z uklonami,
Nienietoperz

--
Though this be madness, yet there is method in 't.
Edytor zaawansowany
  • braineater 21.11.06, 14:01
    Znani wszyscy, oprocz Benetta (chyba, że to twórca Benettona, ale to zdaje się
    jakiś Włoch był:)
    A kolejność byłaby taka
    Bowie
    Bush
    Fry
    Attenborough
    Westwood
    Caine
    Morrissey
    MCartney
    Moss
    no i Benett skoro nie wiem, kto zacz.

    A z poslka lista pomysł dobry, musze pomysleć czy da się zebrac choc 10 (bo jak
    na razie miałbym 3ch:)

    P:)

    --
    Wolna Kultura
    Na uszach
  • 3promile 21.11.06, 14:10
    A gdzie Wayne Rooney? Gdzie Ronnie O'Sullivan? Gdzie Jeremy Clarkson?
    Kontestuję taką listę...
    A tak poważnie - czyżby odstrzelili Gielguda i Hopkinsa?
    --
    trójból siłowy
  • 3promile 21.11.06, 14:11
    Wróóóć z Gielgudem. Zapomniałem, że to living ma być
    --
    trójból siłowy
  • nienietoperz 21.11.06, 15:20
    Hopkins jest mimo wszystko osoba, ktora z uwagi na granie ostatnimi laty we
    wszystkim, i co gorsza, grania we wszystkim tej samej roli, niespecjalnie sie
    nadaje.

    Bennett jest szanowany glownie za teksty, przede wszystkim teatralne, ale nie
    tylko. Akurat zreszta dzisiaj jade zobaczyc jego sztuke, ktora zdobyla tu mase
    nagrod w zeszlym roku, a teraz jezdzi po prowincji: 'History Boys'.

    Kaski Moss raczej nie trawie, ale stawianie jej na szczeblu ikonicznym obok
    Victorii Beckham to gleboka pomylka.

    Na liscie brakuje Hockneya, myslalem tez, ze bedzie Palin.

    Osobisty wybor: gdzies miedzy Morrisseyem i Bowiem - nie chodzi tu wszak o
    wyrazy sympatii czy uznania, ale o 'ikonicznosc'.


    --
    Though this be madness, yet there is method in 't.
  • skajstop 21.11.06, 14:12
    Nieznani to Bennett i Westwood. (Znaczy Westwood już wiem, ale to post factum.)

    Pomysł z polskimi ikonami dobry, tylko wymaga zorganizowania :) ja bym podał bez
    problemu dziesiątkę, moim zdaniem nie trzeba lubić ikonki, aby ją za taką uznać :)
    --
    "Autor nie ponosi odpowiedzialności za spontaniczne napady fantazmatów
    erotycznych sprowokowanych lekturą dzieła" by Braineater
  • skajstop 21.11.06, 14:13
    Zgubiłem się. Analogiczny polski konkurs dotyczyłby polskich ikon, czy
    brytyjskich w Polsce?
    --
    "Autor nie ponosi odpowiedzialności za spontaniczne napady fantazmatów
    erotycznych sprowokowanych lekturą dzieła" by Braineater
  • gamblerka 21.11.06, 14:16
    www.filmweb.pl/Alan+Bennett++I++filmografia,Person,id=51522 - odnośnie
    Bennetta, zakładając że to o TEGO A.B. chodzi ;) Do listy dorzuciłabym
    Rickmana. U mnie w czołówce Bowie zdecydowanie na spółkę z Kate i szaloną
    Vivienne... Co do Twojego pytania odnośnie znajmości tych nazwisk poza wyspami,
    chyba większośc zdecydowana, tak myślę... Co do Polaków...To u mnie jakoś tak
    muzycznie byłoby chyba... Sojka, Urbaniak, Ula Dudziak, operator Idziak...
    Polański.. Chyba jednak Wajda, o ile założenie Twojej listy miałoby się opierać
    na tym, czy te nasze ikony współczesne mają być znane poza Kaczolandem... Z
    piszących Kapuściński, ale że mam w ogóle na punkcie Jego pisania kota z
    przytupem, upierać sie nie będę :) Choć znany jest także poza Kaczolandem, co
    wśród piszcych Polaków rzadkość... Beksiński - dokładnie z tym samym
    zastrzeżeniem:) O modzie i innych takich sie raczej nie wypowiem, bo takowych
    ikon tu nie widzę i cześc pieśni... A teraz możecie mnie sobaczyć, względnie
    pukac energicznie w czółko;)))
    --
    tiny.pl/rtfv
    czyli moja własna książka dla dzieci:)
  • gamblerka 21.11.06, 14:28
    No, szlak bursztynowy ;) LIVING miało być, a ja się z Beksinskim wciskam...
    Odszczekuję z lekkim smuteczkiem, że już Go nie ma...
    --
    tiny.pl/rtfv
    czyli moja własna książka dla dzieci:)
  • noida 21.11.06, 14:20
    Nie znane mi są tylko dwie pierwsze. Attenborough gdzieś mi się tam po zwojach
    kołacze, ale mało wyraźnie. Bennett zaś zero.
    A co do polskich to miałabym poważny problem z "Living". No i ich
    rozpoznawalność za granicą byłaby pewnie niewielka :)


    --
    Spali zawsze od października do kwietnia, tak bowiem czynili ich przodkowie, a
    Muminki przestrzegają tradycji. Wszyscy, podob­nie jak ich przodkowie, mieli w
    żołądkach porządną porcję igli­wia.
  • gamblerka 21.11.06, 14:23
    sir David Attenborough - pierwsza sława w świecie filmów przyrodniczych :)
    Słynna seria realizowana przez BBC -jest to jedyny serial, na który czekałam:)
    Do tej pory oglądam z zaintersowaniem. No, z tym Hopkinsem to racja,
    faktycznie! Powinien być na liście :)
    --
    tiny.pl/rtfv
    czyli moja własna książka dla dzieci:)
  • skajstop 21.11.06, 14:26
    Słynnych serii pana A. jest coś 6-7 i są arcydziełami - gdyby był Nobel za
    popularyzację świata przyrody, miałby go co roku :) "Prywatne życie roślin" czy
    "Ziemia, żyjąca planeta" są fenomenalne :)
    --
    "Autor nie ponosi odpowiedzialności za spontaniczne napady fantazmatów
    erotycznych sprowokowanych lekturą dzieła" by Braineater
  • formaprzetrwalnikowa 21.11.06, 14:54
    uwielbiam filmy attenborougha- moge je ogladac na okraglo.
    wlasnie BBC powtarza Planet Earth i zupelnie nie przeszkadza mi, ze widzlam
    cala serie w ub. roku a potem jeszcze ze dwa razy na dvd.
    :)
  • aaneta 21.11.06, 14:26
    > Attenborough gdzieś mi się tam po zwojach
    > kołacze, ale mało wyraźnie.

    A to żałuj. Filmy przyrodnicze, które on robi, nie mają sobie równych. Absolutne
    mistrzostwo świata :)
  • noida 21.11.06, 14:44
    To ten, z którym śmiał/nie śmiał konkurować ten Australijczyk, którego zabiła
    płaszczka?
    Ja jestem z pokolenia MTV, nie oglądam programów przyrodniczych :) tylko
    bezmyślnie konsumuję papkę informacyjną.


    --
    Spali zawsze od października do kwietnia, tak bowiem czynili ich przodkowie, a
    Muminki przestrzegają tradycji. Wszyscy, podob­nie jak ich przodkowie, mieli w
    żołądkach porządną porcję igli­wia.
  • aaneta 21.11.06, 15:02
    > To ten, z którym śmiał/nie śmiał konkurować ten Australijczyk, którego zabiła
    > płaszczka?

    Nie sądzę, to zupełnie inny gatunek programów przyrodniczych. Mam nagrane serie
    o roślinach, ptakach i ssakach, mogę się podzielić :)
  • noida 21.11.06, 17:22
    Ano właśnie, że byli porównywani, w takim sensie, że mieli zupełnie inne
    podejście i ktoś tam się zastanawiał, czyje było lepsze. I czy ten Irvin był
    zupełnie do bani, czy może jednak całkiem dobry.
    Nie, dziękuję uprzejmie, moja wiedza z dziedziny programów przyrodniczych w
    zupełności mi wystarczy. Nie można się próbować nauczyć wszystkiego. Może na
    emeryturze jak będę, to sobie się podowiaduję.


    --
    Spali zawsze od października do kwietnia, tak bowiem czynili ich przodkowie, a
    Muminki przestrzegają tradycji. Wszyscy, podob­nie jak ich przodkowie, mieli w
    żołądkach porządną porcję igli­wia.
  • aaneta 22.11.06, 08:57
    Nie nalegam :)
    Ale niesłusznie spodziewasz się po filmach Davida Attenborough funkcji
    edukacyjnych. Sensacja, thriller, komedia, obyczaj, a odcinek "Prywatnego życia
    roślin" o rozmnażaniu to nawet chwilami prawie pornos.
  • skajstop 22.11.06, 09:00
    Eeee, a nie jest aby odwrotnie? Att - świetnie zrobiona edukacja, a Irwin to
    show? :)
    --
    "Autor nie ponosi odpowiedzialności za spontaniczne napady fantazmatów
    erotycznych sprowokowanych lekturą dzieła" by Braineater
  • aaneta 22.11.06, 09:54
    Nie jestem pewna, czy widziałam akurat tego Irwina, coś kojarzę z Animal Planet,
    w każdym razie rzeczywiście można powiedzieć, że to show. To znaczy w takich
    programach nie chodzi o nic innego, tylko o wywarcie wrażenia na widzach -
    prymitywnego wrażenia, dodam. Natomiast co do Davida, to może trochę
    przesadziłam z odmawianiem mu funkcji edukacyjnych, ale nie są one
    najistotniejsze, to znaczy nawet jeżeli widz jest edukowany, to tego nie zauważa ;)
  • noida 22.11.06, 09:58
    No właśnie czytałam, że Irwin, mimo tego, że stosował wywieranie wrażenia, był
    bardzo wyedukowanym przyrodnikiem i te jego programy też bardzo popularyzowały
    zwierzątka. I ludzie się tym zaczynali interesować, więc wcale tak nie było, że
    to był tylko show dla wywierania wrażenia.


    --
    Spali zawsze od października do kwietnia, tak bowiem czynili ich przodkowie, a
    Muminki przestrzegają tradycji. Wszyscy, podob­nie jak ich przodkowie, mieli w
    żołądkach porządną porcję igli­wia.
  • aaneta 22.11.06, 10:48
    OK, na temat Irwina się nie będę wypowiadać, bo go nie znam, nie jestem pewna,
    czy to, co widziałam na Animal Planet, to był akurat jego program. W każdym
    razie mówiąc o show miałam na myśli takie programy, w których gość zabawia się z
    jakimś aligatorem albo innym niebezpiecznym zwierzątkiem, coś tam przy okazji
    opowiadając na jego temat. Filmy Attenborough różnią się od takich programów
    przede wszystkim tym, że mają jakąś myśl przewodnią (zarówno w całych seriach,
    jak i poszczególnych odcinkach) i jest ona zilustrowana licznymi przykładami z
    różnych ekosystemów, czasem bardzo wyszukanymi. Celowo użyłam określenia
    ekosystemy, bo Attenborough pokazuje nie tyle poszczególne zwierzęta czy
    rośliny, ale zjawiska, a jeżeli już, to z reguły opowiada o ich zachowaniu czy
    wręcz sposobach na życie na tle innych istot żywych w ich środowisku (w tym
    ludzi). Forma tych opowieści, w szczególności niezwykłe zdjęcia i świetny
    montaż, to odrębny temat :)
  • 3promile 22.11.06, 11:28
    "Na ścieżkach życia" powinno się puszczać w szkołach - przynajmniej dzieciaki by
    się nie nudziły na biologii...
    --
    trójból siłowy
  • gamblerka 21.11.06, 15:09
    Steve Irwin? Australijczyk, dyrektor wieloletni ZOO. Nie ma co porównywać,
    zupełnie inny styl, bycia, filmowania, przedstwiania, prowadzenia programu.
    dwie kompletnie różne osobowości - każda w swoiwm rodzaju:)Lubiłam Steva:)
    --
    tiny.pl/rtfv
    czyli moja własna książka dla dzieci:)
  • itek1 21.11.06, 14:30
    > Teraz dwa pytania - najpierw mniej istotne, to znaczy ile z tych nazwisk jest
    > znanych (i uwazanych za znaczace) poza Wyspami?
    Nie znam nr 2 i 10.
    > Pytanie drugie: jaka dziesiatke wybraloby TWA w analogicznym polskim konkursie?
    Moge podeslac do czwartku.
    --
    'Autumn is a second spring when every leaf is a flower.'
  • nienietoperz 21.11.06, 14:38
    Konkurs zostal ogloszony, niniejszym mianuje sie organizatorem, jurorem, komisja
    odwolawcza, etc.. Podsylamy do dziesieciu swoich kandydatur na Polskie Zyjace
    Ikony do czwartku wieczorem na skrzynke nienietoperz@gazeta.pl

    W piatek zostanie ujawniona (hihi) lista nominacji.
    Dalsze zasady glosowania opracuje do piatku - najprawdopodobniej systemem
    pucharowym, zeby bylo ciekawiej.


    W zwiazku z ogloszonym konkursem uprasza sie o przelozenie dyskusji na temat
    Polskich Ikon do czasu rozstrzygniecia.
    O Brytyjskich ikonach dyskutujemy jak najbardziej.


    Wasz
    NN




    Though this be madness, yet there is method in 't.
  • chihiro2 21.11.06, 14:48
    Znam wszystkich angielskich. Dziwie sie, ze zapomnieli o Davidzie Hockney'u. I
    moze Micka Jaggera mozna by umiescic na liscie.
    --
    In order to be irreplaceable, one must always be different.
    Coco Chanel
  • gamblerka 21.11.06, 14:56
    Ciesz się, że Orlando Blooma nie wcisnęli na siłę ;))) Tam młode siksy mają
    generalnie kota na Jego punkcie, od czego mdłości człowieka dopadają...:)
    zastanawia mnie Moss, cóż Ona robi na tej liście? Ale dobrze, moze się nie
    znam...
    --
    tiny.pl/rtfv
    czyli moja własna książka dla dzieci:)
  • chihiro2 21.11.06, 15:00
    Moss jest prawdziwa ikona. Uwazana jest, na podstawie jakiegos innego rankingu,
    w Powaznej Gazecie, za najbardziej wplywowa kobiete UK. To nie tylko moda, to
    caly lifestyle.
    --
    In order to be irreplaceable, one must always be different.
    Coco Chanel
  • 3promile 21.11.06, 15:04
    Strrraaaszna ikona - wieszak z przeżartym nosem...
    --
    trójból siłowy
  • gamblerka 21.11.06, 15:05
    No, lifstyle to Ona ma taki, że uchowaj, Panie Boże, hiii... Od jednego
    incydentu z narkotykami czy alkoholem do następnego...Jak tak obserwuję, to Jej
    życie przypomina wielką sinusoidę... Szczyt, a zaraz potem totanly kanał... Ale
    skoro ludzi to kręci...
    --
    tiny.pl/rtfv
    czyli moja własna książka dla dzieci:)
  • 3promile 22.11.06, 12:49
    Kwestia techniczna:
    Próbuję naskrobać tę listę i jeżeli uwzględniam warunek błyszczenia ikony w
    świetle nadwiślańskich jupiterów, to wychodi mi inna lista, niż ta w świetle
    brodłejów, szampelizejów i pikadilisirkusuff...
    Niniejszym proszę więc o doprecyzowanie...
    --
    trójból siłowy
  • nienietoperz 22.11.06, 13:57
    Polish Icons = Polskie ikony w Polsce.
    Li i jedynie.


    --
    Though this be madness, yet there is method in 't.
  • 3promile 22.11.06, 13:59
    No to skreślam Wolszczana i Anderszewskiego i na ich miejsce wpisuję Cichopek i
    Hakiela.
    PS. Ale Rubik to chyba poza konkursem, co?
    --
    trójból siłowy
  • ash3 22.11.06, 18:14
    3promile napisał:

    > No to skreślam Wolszczana i Anderszewskiego i na ich miejsce wpisuję Cichopek i
    > Hakiela.

    Tez te dwa pierwsze nazwiska mialam zamiar wyslac... Hm, skreslic? Technicznie
    jeszcze: a czy pojecie ikony nie ma w sobie jakiegos bardziej pozytywnego, mniej
    sezonowego sensu? Cichopek to gwiazdka jednego sezonu..

    >
  • 3promile 22.11.06, 18:16
    Ekhmmmmmm,
    to był taki ten, no, tenteges...

    sarkazm z mojej strony...
    --
    trójból siłowy
  • ash3 22.11.06, 18:23
    OK, choc niezbyt czytelny z mojego grajdolka.
    -
  • gamblerka 22.11.06, 14:05
    eeee... A muszę przpisywać w poczcie do Cię wsio, co pisałam w poście, czy stąd
    sobie ściągniesz? jakoś tak bez entuzjazmu podchodzę do gazetowej poczty...
    --
    tiny.pl/rtfv
    czyli moja własna książka dla dzieci:)
  • nienietoperz 22.11.06, 14:08
    Nie musisz przepisywac, mozesz zrobic ctrl-c ctrl-v.
    Ulatwi mi to sprawy organizacyjne.

    --
    Though this be madness, yet there is method in 't.
  • skajstop 22.11.06, 14:38
    Ustosunkuj się, proszę, do Polaków częściowo za granicą, jak Wolszczana - jednej
    z moich ikon, niby karierę zrobił w Stanach, jednak pracuje rónież w Toruniu i
    jest zdecydowanie polskim naukowcem. W przeciwieństwie do Paczynskiego (też
    ikona, ale mało związków z Polską).
    --
    "Autor nie ponosi odpowiedzialności za spontaniczne napady fantazmatów
    erotycznych sprowokowanych lekturą dzieła" by Braineater
  • nienietoperz 22.11.06, 15:11
    Wybieramy Polakow postrzeganych w Polsce jako Ikony; miejsce zamieszkania ikon
    nie ma znaczenia, podobnie jak slawa/popularnosc/nieslawa ikony za granicami
    Rzeczpospolitej.



    --
    Though this be madness, yet there is method in 't.
  • stella25b 23.11.06, 09:12
    no to ja robie pass i pozostaje bierna w tej zabawie. Naprawde nie mam pojecia
    kto i co i jak w Polsce.
  • 3promile 23.11.06, 09:20
    Na mój mały rozumek to wcale nie musisz być na bieżąco z tabloidami - jeżeli
    dobrze zrozumiałem kryteria, to na miano ikony pracuje się długie lata, no chyba
    że ktoś nagle wystrzeli na tyle wysoko, żeby dłuuuuugo opadać.
    --
    trójból siłowy
  • stella25b 23.11.06, 12:51
    3promile napisał:

    > Na mój mały rozumek to wcale nie musisz być na bieżąco z tabloidami - jeżeli
    > dobrze zrozumiałem kryteria, to na miano ikony pracuje się długie lata, no
    chyb
    > a
    > że ktoś nagle wystrzeli na tyle wysoko, żeby dłuuuuugo opadać.


    No z moimi propozycjami dinozaurow moze przebilabym i Bruna.
  • butters77 22.11.06, 21:22
    skajstop napisał:

    > Ustosunkuj się, proszę, do Polaków częściowo za granicą, jak Wolszczana - jednej
    > z moich ikon, niby karierę zrobił w Stanach, jednak pracuje rónież w Toruniu i
    > jest zdecydowanie polskim naukowcem.

    Heh, a'propos Wolszczana - niedawno idąc Starówką, mijając "Katarzynki"
    zatapiane w kostce brukowej ku czci, chwale (i innym takim na c:) znanych
    osobistości toruńskich, zasłyszałam rozmowę dwóch pań (eleganckich,
    nieplastikowych, ok. 30-tki):

    A: Ty, zobacz, wiedziałaś, że Grażyna Wolszczak jest z Torunia?!
    B: Co ty?! Faktycznie!
    A: Ale zobacz jaki syf, imię pomylili... Na jakiej my tu żyjemy prowincji!!

    :)

    --
    "Ja i mój mąż zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia. Należało
    spojrzeć po raz drugi."
  • kubissimo 21.11.06, 15:05
    szczerze mowiac tylko Alan Bennet jest mi nieznany

    reszte znam, ale bardzo lubie i cenie:
    Kate Bush
    Michaela Caine'a
    Stephena Fry'a
    Vivienne Westwood (aczkolwiek ja to tak raczej ze wzgledu na przeszlosc, a nie
    terazniejszosc)
  • kubissimo 21.11.06, 15:09
    pe.es a gdzie jest Posh Spice, czyli przyszła Dame Victoria Beckham? ;)
  • gamblerka 21.11.06, 15:11
    eee... przyszła - niedoszła... Mam wrażenie, że mocno na siłę lansuje się
    sama... Wolę takich, którzy mają w sobie to coś bez wielkiego zaangażowania...
    --
    tiny.pl/rtfv
    czyli moja własna książka dla dzieci:)
  • staua 21.11.06, 16:43
    Znam wszystkich, najbardziej pasuje mi Bowie, a najbardziej lubie Kate Bush.
    Polskie wysle, bo musze sie porzadnie zastanowic.
    --
    Comiesięcznik z domieszką absurdu
  • noida 21.11.06, 17:30
    Jak dla mnie Stephen Fry albo Michael Caine, ale ze względu na osobiste
    sympatie, a nie dlatego, że uważam ich za najbardziej "ikonicznych".


    --
    Spali zawsze od października do kwietnia, tak bowiem czynili ich przodkowie, a
    Muminki przestrzegają tradycji. Wszyscy, podob­nie jak ich przodkowie, mieli w
    żołądkach porządną porcję igli­wia.
  • jottka 21.11.06, 17:36
    no faktycznie, nie ma clarksona, nie ma hammonda - i to po ostatnim wypadku?:)
    dziwne, no i nie ma żadnej sławy ogrodniczej i to w bibisie? jeden attenborough
    wszystkiego nie załatwi, zwłaszcza że on ma ciut inną specjalność, choć niby też
    przyroda:)

  • stella25b 22.11.06, 11:59
    A mnie troche dziwi, ze w tej liscie nie ma Rolling Stones albo przynajmniej
    Micka Jaggera. Bardziej pasuja mi Stonsi niz taki np. Bennett.
  • kubissimo 22.11.06, 12:53
    no nie wiem, nie przychodzi mi do glowy nikt bardziej brytyjski niz Fry, wiec
    biorac pod uwage jego popularnosc w UK chyba slusznie znalazl sie na tej
    liscie :)
  • brunosch 23.11.06, 12:16
    jestem w bardzo złym humorze, toteż ikony będą potwornie subiektywnie i
    tendencyjnie dobrane, wyłącznie li i tylko gwoli obrażania Narodu.

    wojewódzki
    rusin
    masłowska
    nachtopek (sory - cichopek)
    Krystyna Feldman (ale tylko za babkę w Kiepskich, Boże broń za resztę ról!!!)
    boguś linda
    czarek pazura
    wiśniewki
    paschalska
    zwei katschoren
    --
    Rozum nie jest w stanie tego ogarnąć
  • gamblerka 23.11.06, 12:40
    bruno, wybacz szczerość, ale na moje oko skośne to nie jest "bardzo zły humor",
    a skrajna deprecha późnojesienna...;)
    --
    tiny.pl/rtfv
    czyli moja własna książka dla dzieci:)
  • nienietoperz 23.11.06, 13:05
    Brunoschu, na malpe, na malpe slac bylo!
    A przynajmniej powazne nominacje na malpe.

    Jesli te ponizej sa powaznymi Twymi zgloszeniami, daj znac; na razie uznaje(my)
    je za objaw odreagowawczy :-)

    Z cieplymi pozdrowieniami,
    NN



    --
    Though this be madness, yet there is method in 't.
  • aaneta 23.11.06, 13:24
    obudził w środku nocy?
  • chihiro2 23.11.06, 13:32
    Ale to chyba zwykle celebrities, a nie od razu ikony???
    --
    In order to be irreplaceable, one must always be different.
    Coco Chanel
  • nienietoperz 23.11.06, 13:21
    Mam nadzieje, ze do wszystkich dotarlo, jak wyglada

    Etap I:

    wysylamy listy 10nazwiskowe na nienietoperz@gazeta.pl do 1:00, 24 listopada 2006
    (dzis w nocy, o mojej polnocy).
    Kazdemu, kto przysle liste odesle krotki list potwierdzajacy otrzymanie maila.
    Na razie mamy 6 glosow, 44 nazwiska, pierwszych faworytow, pierwsze zaskoczenia,
    pierwsze odpowiedzi nieoczywiste, pierwsze celne spostrzezenia.
    W piatek zacznie sie


    Etap II;
    od momentu ogloszenia listy zgloszen (piatek wczesnym popoludniem) bedzie mozna
    glosowac w celu utworzenia tak zwanej Longlist. Do poniedzialku wieczorem (znow
    - dokladnie do 28 XI, 1.OO) na wiadomy adres bedzie mozna/trzeba przysylac liste
    5 nazwisk sposrod nominowanych.
    We wtorek na podstawie glosowania zostanie ogloszona lista 10 'longlisted'.
    I, jak juz sie wszyscy domyslaja, rozpoczniemy


    Etap III;
    podobny do etapu II - tym razem glosujemy, do czwartku wieczorem (01.12, 1:00);
    na 3 nazwiska sposrod 10, ktore przeszly etap drugi. W ten sposob utworzymy
    finalowa piatke, i bedzie mozna przejsc do

    Etapu IV (wielkiego finalu);
    od 1 XII popoludniu do poniedzialku wieczorem (= 5 XII, 1.00) wybieramy jedno i
    tylko jedno nazwisko z 5 pozostalych.


    Ogloszenie wynikow:
    5 XII popoludniu.



    Wasz
    NN


    P.S. bardzo mozliwe, ze w grudniu z uwagi na totalny brak zainteresowania bede
    sie juz bawil li i jedynie sam ze soba; niemniej na razie staram sie nie myslec
    o tej ewentualnosci. Jesli wystapi spory odzew spoleczny, mam tez idee dotyczace
    uatrakcyjnienia etapow III i IV (bez przedluzania i komplikowania!).














    --
    Though this be madness, yet there is method in 't.
  • chihiro2 23.11.06, 13:36
    Naprawde szkoda, ze to musza byc zyjace... Bo Niemen sie swietnie nadaje...
    --
    In order to be irreplaceable, one must always be different.
    Coco Chanel
  • nienietoperz 23.11.06, 13:44
    Podobnie jak Ciechowski, Lem czy Milosz zreszta.
    --
    Though this be madness, yet there is method in 't.
  • chihiro2 23.11.06, 13:46
    Czy to maja byc osoby, ktore my sami uwazamy za ikony, czy takie, o ktorych
    myslimy, ze sa przez ogol spoleczenstwa postrzegane jako ikony?
    --
    In order to be irreplaceable, one must always be different.
    Coco Chanel
  • nienietoperz 23.11.06, 14:01
    Sami.
    Z przyczyn prostych: ja Nienietoperz na dany przyklad nie mam pojecia, co
    spoleczenstwo uwaza. Nie jestem nawet tak do konca pewien, czy spoleczenstwo
    istnieje.
    NN




    --
    Though this be madness, yet there is method in 't.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka