Dodaj do ulubionych

Pan/Pani czyli formy grzecznosciowe...

02.02.07, 09:29
Jestem ciekawa jak to u was jest? Na jakiej zasadzie zwracacie sie do osob,
ktore wygladaja na starsze od was lub wieci, ze sa starsze? Ja z reguly np. w
pracy do wiekszosci osob, ktore nie wygladaly na zdecydowanie starsze czyli
50-60 lat zwracalam sie po imieniu (w zaleznosci jeszcze od stanowiska i od
sposobu bycia danej osoby). Teraz tez czesto mam problem bo w koncu jestem
juz dorosla, moglabym miec juz i meza i dzieci przeciez (a ze nie mam i wole
uzywac zycia to inna sprawa), wiec tez niby jestem "Pania". Wydaje mi sie, z
etaki sam obowiazek zwracania sie do mnie per Pani maja osoby ode mnie
starsze. Jesli wiec ktos mowi do mnie na Ty to nawet jesli ma 60 lat to mam
prawo rowniez zwracac sie do niego w ten sposob. Oczywiscie styuacja dotyczy
nieznajomych lub osob nowo poznanych itp.
--
Moje forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42215 Zapraszam
wszystkich :)
I to tez: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45245
Edytor zaawansowany
  • ewelina23-20 02.02.07, 09:49
    jolitha napisała:

    > Jestem ciekawa jak to u was jest? Na jakiej zasadzie zwracacie sie do osob,
    > ktore wygladaja na starsze od was lub wieci, ze sa starsze? Ja z reguly np. w
    > pracy do wiekszosci osob, ktore nie wygladaly na zdecydowanie starsze czyli
    > 50-60 lat zwracalam sie po imieniu (w zaleznosci jeszcze od stanowiska i od
    > sposobu bycia danej osoby). Teraz tez czesto mam problem bo w koncu jestem
    > juz dorosla, moglabym miec juz i meza i dzieci przeciez (a ze nie mam i wole
    > uzywac zycia to inna sprawa), wiec tez niby jestem "Pania". Wydaje mi sie, z
    > etaki sam obowiazek zwracania sie do mnie per Pani maja osoby ode mnie
    > starsze. Jesli wiec ktos mowi do mnie na Ty to nawet jesli ma 60 lat to mam
    > prawo rowniez zwracac sie do niego w ten sposob. Oczywiscie styuacja dotyczy
    > nieznajomych lub osob nowo poznanych itp.


    -- mówię na Pani i Pan do osób starszych czyli do ok 30 -wzywz:)
    nie wiem dlaczego po prostu głupio mi powiedziec do jakiejś babki Ty ....
    Pracuje ze starszymi ludzmi i tak mi te Pani i Pan weszło w krew ,ze mówie do
    ciotek i wujków tak samo:):)


    Jeśli przygarniesz zdychajacego z głodu psa i zapewnisz mu dobrobyt, nigdy cię
    nie ugryzie.Oto naczelna różnica miedzy psem i człowiekiem.
    M.T
  • imme1981 02.02.07, 10:39
    na mówię na Pani/Pan do wszystkich osób mi nieznanych, równych mi wiekiem i
    starszych, ale także i ciut młodszych, skoro pani w wieku 50 lat do mnie mówi
    na Pani choć jest starsza ja również używam taki form w stosunku do osób
    młodszych, ale na pewno nie do nastoletnich :]
    --
    imme.blox.pl/html

    "Samouwielbienie jest oznaką słabości rozumu"
  • cafe_de_flore 02.02.07, 12:51
    U mnie w firmie zawsze wszyscy byli na "ty" - gdziekolwiek nie pracowalam,
    panowala taka zasada, ze z kolezanka z dzialu bylo sie po imieniu tak samo jak z
    szefem alej korporacji, kiedy przyjezdzal raz do roku.
    Na Pan/Pani zawsze zwracam sie do klientow i do osob, z ktorymi wspolpracuje
    spoza firmy. Niemniej jednak, mowienie do kogos na TY jest jedna z technik
    manipulacji - mialam taka sytuacje, ze odbieram w pracy telefon, od razu ktos do
    mnie mowi na ty, jakbysmy sie znali od lat, i nieraz wodke razem pili ;) ja -
    wtedy jeszcze nie nauczona doswiadczeniem - automatycznie przeszlam na taka sama
    forme grzecznosciowa - co skoncylo sie tym, ze zostalam przycisneta do muru i
    musialam zaproponowac lepsze warunki umowy (no bo jak to, koledze, a rabatu
    wiekszego nie dam?) Od tamtej pory uparcie ustaje przy formie grzecznosiowej, z
    wyjatkiem kilku, na prawde kilku na pareset przypadkow, kiedy po kilku
    spotkaniach na stopie businnesowej z jakas osoba dobrze sie rozumiemy, nadajemy
    na tych samych falach, i na prawde super nam sie wspolpracuje, i TA OSOBA mi
    zaproponuje przejscie na ty, to sie zgadzam. Co smieszniejsze, zawsze przejscie
    na ty oznacza w naszej kulturze traktowanie kogos jak kolegi, nagle zaczyna sie
    rozmawiac na osobiste tematy, ktorych wczesniej nawet nie przyszlo by do glowy
    poruszyc. Relacja po przejsciu na TY bardzo sie zmienia, nie wiem, czy to na
    dobre czy na zle. Wy ocencie, jak myslicie :)

    z piatkowymi pozdrowieniami

    CdF
    --
    mójsuwaczek
  • jolitha 02.02.07, 13:20
    A co jesli mowimy o kontaktach na stopie prywatnej? Bo glownie to ejst dla mnei
    uciazliwe. Jakos glupio sie czuje zwracajac sie na Pan do osoby, ktora mowi do
    mnie na Ty, bo co to niby ja dziecko jestem? A zdrugiej strony nie do kazdej
    osoby mam ochote mowic na Ty , i czesto, tez obawiam sie byc wzieta za
    niegrzeczna, jesli roznica wieku jest znaczna. A tak sie sklada, ze mam wielu
    starszych znajomych, przyjaciol i generalnie czesto przebywam z ludzimi majacym
    duzo wiecej alt ode mnie. Ja to jest u WAs.?
    --
    Moje forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42215 Zapraszam
    wszystkich :)
    I to tez: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45245
  • guapisima 02.02.07, 13:24
    U mnie to bylo tak, ze w pewnym momencie mialam praktyke (3 miesiace) w firmie,
    gdzie wszyscy mowili na ty. Najpierw mialam z tym problemy w stosunku do osob
    starszych, ale sie przyzwyczailam. Potem z kolei szukalam pracy i np. na
    rozmowach kwalifikacyjnych w firmach, gdzie panuje raczej luzna atmosfera (np.
    agencje marketingowe, reklamowe) o maly wlos nie zaczynalam mowic na ty do
    osoby, ktora uzywala formy grzecznosciowej. Na szczescie na jednej z takich
    rozmow, oni sami nie byli w stanie uzywac formy Pani i sami zaproponowali
    przejscie na ty, co mi wtedy bardzo odpowiadalo.
    Potem zaczely sie moje doswiadczenia za granica - pracowalam w Hiszpanii, a
    obecnie w Anglii. Wszedzie forma "ty", czy raczej you i tu. Bardzo mi ta
    bezposrednosc weszla w nawyk i gdy jestem w Polsce przez gardlo nie chcec mi
    przejsc zwrocenie sie per "Pan/Pani" do osoby, wygladajacej na mlodsza od moich
    rodzicow. Na szczescie, bedac w Polsce nie spotykam sie z sytuacjami bardzo
    formalnymi, bo to chyba nie az takie straszne, jak zwroce sie po imieniu do
    mojej kosmetyczki.

    A co sadzicie o mowieniu: "Pani Mariolo/Kasiu/Anetko"? To mi pachnie atmosfera
    niewydajnego urzedu i spoufalania sie "na pokaz". Ja juz wole biura, gdzie mowi
    sie po imieniu.
    --
    Yo ya logre dejarte aparte, no hago otra cosa que olvidarte...
  • gosiaqus 02.02.07, 13:56
    trudna sprawa- moi rodzice mają sporo znajomych, którzy mają ok 35 lat, i że znam ich od dawna zwracam się do niektórych per ty, a jedna koleżanka mojej mamy ma lat 27, ale jest taka "stara mentalnie" że muszę jej mowić dziendobry
    pracowałam w wakacje w firmie, gdzie do wszysktich się zwracało po imieniu, ja jednak do głównego szefa, jako praktykantka nie potrafiłam się tak zwracać, podobnie miałam trudności jeśli rozmawialam z kobietą/męzczyzną w wieku rodziców, dlatego starałam się użuwać grzecznych form bezosobowych.
    a na uczelni- mam kolegę- 26 lat, który zwraca się do prowadzących ćwiczenia przez pani, mimo, że są młodsze od niego :)
    pamiętam sytuacje po skończeniu liceum pilam z nauczycielem byłym i teraz jesteśmy znajomymi...także te kwestie różnicują się ze względu na stosunki społeczne a nie wiek. staram się więc wyczuwać sytuację
  • jolitha 02.02.07, 15:07
    wyczuwac sytuacje..no tak..tez to robie an takiej zasadzie, ale co jesli osoba
    powiedzmy w wieku po 40 zwraca sie do Ciebie na ty (nowo poznana osoba)??
    Uzywalabym formy Pan/Pani, ale skoro ktos uzywa formy Ty to nie mam zamiaru
    czuc sie jak smarkula. W koncu oboje jestesmy dorosli. Ta druga osoba poza tym
    traktuje mnie jak rowna sobie, czyli po kolezensku. Z drugiej strony mowienie
    na Ty do tej osoby tez nie bardzo mi pasuje, bo sie nie znamy dobrze, a osoba
    nie proponuje przejscia na ty (sama jednak tak sie do mnie zwraca).
    --
    Moje forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42215 Zapraszam
    wszystkich :)
    I to tez: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45245

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka