Dodaj do ulubionych

Duze conieco wielkanocne czyli...

16.04.03, 11:19
"jaja" kulinarne z okazji Wielkiejnocy:-)
Na swieta mozemy sobie pozwolic na robienie sobie "jaj " czyli na rozne
frymusne pomysly :-)))))
A robimy tak:
JAJKA FSZEROWANE NA ZIMNO:
!0 jajek gotujemy na twardo,obieramy ze skorupeki przekrawamy wzdluz na
polowki.Wywalamy zoltka do miseczki,dowalamy dwie czubate lychy
majonezu,ugotowane w wodzie pieczarki lub suszone grzyby,peczek szczypiorku i
kilka galazek zielonej pietruszki bardzo drobro siekamy,dowalamy do
zoltek,solimy i pieprzymy,ucieramy to wszystkona jednolita mase.Nadziewamy
nia dolki po zoltkach w bialkach.Poniewaz masy nam zostanie,rozsmarowujemy ja
na polmisku rowna warstewka,posypujemy ja scieta ale nieposiekana
rzezucha.ukladamy na niej nadziane juz jajka2do gory brzuszkiem.przyozdabiamy
calosc majonezem i dekorujemy rzodkiewka i kolorowa salata.Smacznego:-)
JAJKA PRZEPIORCZE Z OZORKAMI.
Gotujemy jajeczka na twardo,ozorki na miekko,zdzieramy skorupki z jajeczek a
skore z ozorkow,ktore kroimi w plastry,ukladamy je dekoracyjnie na polmisku
glebokim,przyozdabiamy zielenina.przygotowujemy galaretke z rosolu(moze byc z
kostki) i zelatyny.Aby galaretka miala wlasciwa konsystencje,wystarczy
umoczyc palec w rosole z zelatyna,odczekac chwileczke,jesli jest kleisty dosc
szybko to znaczy,ze w sam raz.zalewamy galaretka,ozorki z
jajeczkami.odstawiamy do zastygniecia.
JAJKA (wszystko jedno jakie)OZDOBNE.
Skorupki na jajkachach na twardo zgniatamy,rownomiernie,uwazajac aby
skorupka nie odpadla z jajek.przygotowujemy zalewe z jednej buteleczki sosu
sojowego,pieprzu.na butelke sosu okolo lyzeczka pieprzu.Ukladamy jajka w
glebokim naczyniu wraz ze skorupkami.Zalewamy zalewa.odstawiamyna dwa,trzy
dnido lodowki.po tym czasie,wyciagamy jajka z zalewy,obieramy ze
skorupek.Powinny wygladac jak pokryte marmurkowym wzorkiem.Przy tym od sosu
nabiora ciekawego smaku.Wystarczy je poukladac poukladac na zielonej
salacie:-)
smacznego i wesolych swiat.Pozniej jeszcze cos dopisze:-)
Obserwuj wątek
    • vika411 Skrzydelka diabelka wielkanocne:-) 16.04.03, 12:55
      -Bierze sie skrzydelka(10) z kurczaka lub indyka.Trzeba je zlozyc tak,zeby
      utworzyly trojkaciki.
      Zalewa:Pol buteli maggi,pol szklanki oleju,pol szklanki wody,dwie czubate
      lyzeczki pieprzu,lyzeczka majeranku,odrobina ingweru,dwa zmiazdzone zabki
      czosnku.zalewe trzeba wymieszac i wlozyc do niej skrzydelka na dwa dni.
      pozniej opanierowac w jajeczku i bulce tartej i smazys na masle okolo 25
      minut.Podawac na zimno lub cieplo posypane drobniutko posiekana rzezucha lub
      szczypiorkiem:-)smacznego:-)
      • vika411 Kurczak nadziewany pieczarkami. 16.04.03, 13:03
        pol kilo pieczarek,duzy kurczak w calosci(jak kto ma to kaczka),2-3 cebulki
        zielone,pieprz,sol do smakumala namoczona bulka,jajko.z bulki,posiekanych
        pieczarek i cebulki(surowe)robimy jednolita mase,ktora nadziewamy do pelna
        kurczaka.zaszywamy dupke ,zeby nie wylazilo.W glebokiej brytwance wysmarowanej
        maslem(dobrze,przedtem wylozyc brytfanke alufolia lub papierem do pieczenia to
        kurczak nie przywiera)umieszczamy kurczaka i wstawiamy do piekarnika nagrzanego
        na 200°C.Spazymy polewajac tworzacym sie sosem az sie zrumieni.W polowie
        pieczenia dokladamy do tej samej brytwanki male kartofelki w calosci.Podajemy
        na goraco z salata zielona lub mizeria:-)Smacznego
    • vika411 Szynka pieczona. 16.04.03, 13:18
      Szynke surowa,okolo 3kg, trzymamy w solance (takiej,zeby swierze surowe jajko
      plywalo) z przyprawami okolo tydzien.Przyprawy do solanki:cwierc lyzeczki
      saletry spozywczej,po dwie stolowe lyzki :pieprz,ziarnka jalowca,angielskie
      ziele,ilka lisci bobkowych,lyzeczka startego ingweru i lyzeczka curry.
      po tygodniu wyciagamy szynke,owijamy plastrami sloniny(dobrze jest zrobic te
      plastry z duzego polcia sloniny skrojonego w poprzek.zwiazujemy snureczkiem
      bawelnianym dosc ciasno w siateczke.pieczemy w piekarniku w zeliwnym naczyniu w
      temperaturze okolo 200C dwie-dwie i pol godziny uwazajac aby sie sloninka nie
      przypalila.Kiedy wystygnie kroimy na plastry i podajemy z
      chrzanem,nieprzyprawionym a jedynie startym na male piorka na tarce.Tak starty
      chrzan jest lagodny w smaku-dziwne, nie?- a w czasie tarcia jest
      zupelnie "niezlosliwy"?:-):-)Smacznego

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka