Dodaj do ulubionych

Zdazylo sie wam?

21.03.07, 20:01
..byc w zwiazku dosc dlugo, zalózmy min pol roku moze i dluzej i ze druga osoba nie powiedziala wam nigdy ze was kocha? Mimo ze wszystko bylo w porzaku, pieknie i przyjemnie?
Czy wy piersi mowiliscie kocham?
Samo wyszlo? jak?
Edytor zaawansowany
  • more.words 21.03.07, 21:08
    nie - nie zdazyło sie.. mnoze dlatego - ze do tej pory miałam cały jeden zwiazek
    dłuzszy niz poł roku ;P

    ja pierwsza nie mowie... poza tym dla mnie to jest takie dosc powazne słowo...
    hmmm... trzeba sobie na nie zasłuzyc ;)

    --
    Je demande mon ange pour chance dans la vie
    MOCarze
  • screen 21.03.07, 22:26
    Ojjj zdarzyło się, zdarzyło.
    Nie tylko nie usłyszałam słowa kocham ale nawet, że jesteśmy razem, choć
    wszystko na to wskazywało:-(
    --
    Dlaczego kocham?
  • netka6666 23.03.07, 08:46
    Zgadza się. Też mnie to spotkało. Gdy nagle zerwał kontakt i przestał się
    odzywać byłam w szoku. Przecież było fantastycznie. Po 2 tygodniach wyczaiłam go
    przypadkiem na gg i co usłyszałam? "Czy ja Ci kiedykolwiek coś obiecywałem? Czy
    mówiłem, że jesteśmy razem, czy mówiłem, że Cię kocham???" Nie, nie mówił. Fakt.
    Ino ja stara a głupia byłam. Nieśmiały, myślałam sobie :)))
    -- CO NAS NIE ZABIJE, TO NAS WZMOCNI
  • tolah2o 26.03.07, 15:32
    roborobi napisał:

    > Faceci zbyt często nie mówią :)

    racja, ale jesli moj facet przez dwa dni tego ode mnie nie uslyszy to sam sie
    dopomina :)
  • fantka 26.03.07, 18:55
    Cosminko to co czuje do Ciebie Twój facet
    to przecież klasyczne oznaki kochania,
    nie mówię zakochania i motylków, tylko mówię kochania.
    Jest dobrze, tak myślę :)))
    --
    ;-*
  • cosminka 26.03.07, 20:10
    tez mnie tak troche natkneło "ze to moze w ta strone idzie" zwlaszcza ze raczej z wygladu nie jestem taka z "jego typu", zagielam go moja inteligencja kilkakrotnie (ale nie uciekl tylko mnei pochwalil) tylko brak mi u niego wiekszej dbałosci :/ oczywiscie o mnie i o szczegoly :)
  • skorpionica11 22.03.07, 20:51
    nie bylam w takowym zwiazku ,nie wyobrazam sobie takiego czegosc ;/
    ale moja kolezanka byla kilka nascie lat temu w takowym pol roku i po tym
    czasie zakonczyla znajmosc ,bo nie uslyszala slowa kocham lub podobnego
    a dzis jest szczesliwa mezatka i mama ;))
    --
    "Smutek moze sam sie soba zająć,ale by odczuć pełną wartośc radości,musisz mieć
    z kim ja dzielic"
    [Mark Twain]
  • cosminka 22.03.07, 22:25
    No w takim dluzszym bylam raz i slowo kocham padalo czesto (oczywiscie nei "za") i dosc szybko bo w pierwszym miesiacu i bylo bardzo naturalnie i czule.
    teraz jestem w innym juz 2 miesiac (jesli ktos liczy ;) i tez jak napisala screen nawet nie usyszlam jednego zwrotu "razem" czy "my" czy "moja ty ..."
    no i stad moej pytanie bo to tak dziwnie troche dla mnie. Jakby z skrajnosci w skrajnosc mam wrazenie. :/
  • screen 22.03.07, 23:06
    Cosminko być może facet, z którym się spotyka bardzo poważnie traktuje słowo
    kocham i nie chce nadużywać jego "mocy".Może potrzebuje nakierowania, sugestii?
    Może nie wie że Ty tego potrzebujesz lub oczekujesz?
    Poza tym faceci już tak mają- nie są zbyt wylewni jeśli chodzi o mówienie o
    uczuciach.
    A okazuje Ci je chociaż w inny sposób?
    Cóż... taki egzemplarz;) Ja bym jeszcze troszke zaczekała lekko sugerując czego
    oczekuję a jak nie zadziała to może po prostu to nie ten facet, skoro po kilku
    miesiącach nie może się otworzyć lub nie jest pewny swoich uczuć.
    Fajnie się tak gada...;-)

    --
    Dlaczego kocham?
  • cosminka 23.03.07, 10:08
    Pewnie ze pocztam, bo ogolenie jest dobrze, nie klocimy sie itp co jest dla mnei wazne w porownaniu do wczesniejszego zwiazku.
    No wlasnie krucho u niego z ta czułoscia a znowu potrzenuje mnostwo czulosci :)
    Ale postaram sie go nauczyc okazywac cos wiecej.
    Pownie diabel przyslowiowy tkwi w tym ze jest to dosc luzny zwiazek bez zadnego planowania przyszlosci itp i oboje zakladalismy na poczatku ze niewiamodo jak dlugo to potrwa bo i tak jest to "przygoda" i nikt nie wyklucza kolejnych, a o stabilizacji mysles bedzie sie za jakis 5 lat dopiero. Wiec moze stad to, ze jak napisalas kocham to dla niego "duza i powazna rzecz, swiadczaca tez duzo... i moze uwazana za "zobowiazujaca" a on nie chce sie zobowiazywac?
    Nie wiem czy to wszystko napisalam tak byscie zrozumieli poprawnie :)
  • screen 23.03.07, 11:31
    Poza tym ogoleniem zrozumiałam wszystko.
    A tamto też po chwili do mnie dotarło;-))
    --
    Dlaczego kocham?
  • fantka 24.03.07, 09:41
    Oczywiście że jak mówi że kocha, to jeszcze wcale nie znaczy że kocha.
    Niektórym to przychodzi bardzo łatwo i nie przywiązują do tego wagi.
    Inni natomiast bardzo poważnie traktują to słowo
    i z trudem przechodzi im ono przez gardło.
    Z moich doświadczeń wiem, że wtedy wszystko jest tak jak się to powie.
    To znaczy że jeśli nie mówi że kocha, to nie kocha.
    Jeśli nie mówi że jesteście razem, to nie jesteście.
    ;(
    --
    ;-*
  • cosminka 24.03.07, 14:22
    hmmm...
    ale wczoraj zauwazylam jakis postep. Powiedzial moze banalne, ale pierwszy raz ze "fajna jestem i mnie lubi" po czym mnie przytulil. Czy moge to traktowac jako maly awans w uczuciach?
  • fantka 24.03.07, 14:24
    no to optymistyczny promyk nadziei zaświtał
    --
    ;-*
  • cosminka 26.03.07, 11:56
    .. i nie wiem czy tak optymistycznie bo wolalabym kochac i byc kochana.
    No ale przynajmniej wiem na czym stoje. To chyba moj minus ale doprowadzam czesto do powaznych rozmow i w dodatku moi rozmowcy nie boja sie ze mna rozmawiac. Moze i dobrze. Pogadalam z NIM o TYM.
    Stwierdzila iz : nie jest we mnie zakochany i raczej sie nie zakocha bo juz do tej pory by to sie stało, ale nie jest to przelotna znajomosc jakie miał,cos inengo co nie wie jak nazwac - po prostu jest mu ze mna dobrze, chce sie do mnie przytulac, dobrze sie rozumiemy, chce ze mna spedzac czas, chce byc, i dawac siebie (z czym zauwazylam troche trudno u niego). No i nie chodzi o seks (bo tutaj to ja chyba przoduje ;)
    Najpierw sie zmartwilam bo mi tak pusto w srodku sie zrobilo. Ale sama chcialam wiedziec to wiem. Teraz juz w porzadku, stwierdzilam ze jak cos z tego ma byc to sie "zrobi" a jak nei to poznalam fajnego faceta :) i tyle..
  • cosminka 24.03.07, 14:21
    mialo byc "poczekam" i "ogolnie" tylko za szybko napisalam ;)
  • ileana79 30.03.07, 12:55
    jesli sie wie, jest sie pewnym, to jest szczescie i samo sie chce powiedziec
    mozna oczywiscie bac sie ze druga osoba nie, albo ze wystraszymy wyznaniem, ale
    to swiadczy tylko o tym, ze sie nie kocha wystarczajaco mocno i zdrowo, bo
    prawdziwe szczere uczucie nie oglada sie na reakcje drugiej osoby - przy czym,
    uwazam, ze to powinno wyjsc od faceta, jak zwasze wszystko - oni sa inicjatorami
    jesli facet nie mowi, to znaczy ze nie wie, jak nie wie to nie kocha moim zdaniem
    przynajmniej jeszcze nie :)
    pozdrawiam
  • fantka 30.03.07, 19:50
    Cosminka
    i jak sytuacja się rozwija?
    --
    ;-*
  • cosminka 31.03.07, 21:17
    Jest miło, przyjemnie, czule. Ale nic oficjalnego ani nic konkretnego. Jest ok, tylko czasami tego "oficjalnego" czegos wiecej mi brak.Ale moze przyjdzie... narazie jeszcze mam ochote czekac ;)
  • sandra_pepper 01.04.07, 10:29
    Czy to magiczne słowo "Kocham"
    ma załatwić wszystko?
    a jak mówi ,a to tylko puste słowa?
    czyny się licza,a nie słowa według mnie
  • fantka 01.04.07, 11:23
    Cosminka postępuj tak jakby
    oczywistym było że kocha :)
    --
    ;-*
  • cosminka 01.04.07, 14:20
    Chetnie bym tak zrobila. Tylko tak troszke boje sie ze ktoregos dnia wszystko sie rozplynie a usprawiedliwieniem bedzie "przeciez nie mowiłem ci ze cie kocham.."

    Ahhh skomplikowane to zycie ;)
  • fantka 01.04.07, 20:25
    a spytałaś go kiedyś o to?
    czy też uważasz że to zbyt ryzykowne?
    a może spytaj go o to w chwili męskiej słabości?
    --
    ;-*
  • cosminka 01.04.07, 21:03
    No pytalam, wyzej to pisalam. Poweidzial ze nie powie mi ze mnei kocha bo nie czuje tego, ze jest mu ze mna po prostu "dobrze". Na tym sie skonczylo..
    Ahh nie wazne juz nie wnikam;) bo samo wnikanie robi sie bardziej meczace niz sytuacja ;)
  • fantka 03.04.07, 18:14
    och ci mężczyźni,
    prawdziwi tacy...
    gdzie oni są ???
    --
    ;-*

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka