Dodaj do ulubionych

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...

17.05.07, 12:13
...gdzie się podziewa "sól tego forum" w postaci drogich koleżanek: Rasgeei,
Domci, Bluelove, Miraculum, Tulcymei, Keepersmaid, Azazelki i jeszcze kilku
innych, których bardzo nam brakuje (piszę NAM bo chyba jestem wyrazicielką
większej części tego forum )?

PONADTO STRASZNIE BRAKUJE TU MISI NASZEJ KOCHANEJ, NA KTÓREJ POWRÓT BARDZO
CZEKAMY I KTÓRĄ BARDZO DOPINGUJEMY DO SZYBKIEGO POWROTU <NIE TYLKO NA FORUM>
BUZIAKI:)
--
'Poruszanie się szybciej od światła jest niemożliwe, a już na pewno nie
pożądane, bo zwiewa czapkę'
Edytor zaawansowany
  • keepersmaid 17.05.07, 12:57
    Jestem przecie :-)
    Milo, ze ktos szuka...

    --
    ... easy rider, tylko na piechotę ...
  • miraculum 17.05.07, 16:33
    Kasiu ja jestem cały czas :D Prawie codziennie :) Tylko nie zawsze piszę.
    Kochani moi. Jestem członkinią forum wysokich pod adresem klubwysokich.pl
    Zapraszam na nie wszystkie kobietki mierzace minimum 180 cm i mężczyzn
    mierzących minimum 190 cm - takie mamy ograniczenia wzrostowe i nic nie poradzę.
    Jestem tam maluszkiem z moimi 188cm a najwyżsi maja ponad 200cm wiec sami
    rozumiecie. Ale zapraszam serdecznie :) Spotykamy sie prawie co miesiac w
    róznych miastach Polski - czerwiec w Poznaniu w długi weekend :) Ja tam bede.
    Spotykamy sie tez w miastach, z ktorych pochodzimy. Nie krepujcie tylko sie
    rejestrujcie :)
  • rasgeea 18.05.07, 08:20
    ja też jestem:) Nie było mnie to fakt - ale znowu mi sie wszystko w życiu
    pomieszało, popsuło... znowu wpdąłam w doła, w deopresje, w zalamanie?! Sama
    nie wiem jak mam to nazwać.. ogólnie to nic się jeszcze nie wyprostowało, ale
    tak jak pisałam w swoim wątkku, dziś jest pierwszy dzień kiedy nie chce mi się
    płakać, keidy odczuwam spokój, kiedy nawet pojawia się nutka radości. Mam tylko
    andzieję, że tak będzie, a nie opęknie jak bańka mydlana. w końcu ile można
    płakać?? :))

    Obiecuję poprawę:) wpisaniu of kors:) Bo na reszte za bardzo wpływu nie mam, a
    jak mam doła i jest mi źle to nie chcę Was dręczyć:)
    --
    "Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty
    tak, aby swym pojmowaniem istoty sprawy nie peszył przełożonego" Ukaz Cara
    Rosji Piotra I z dnia 09.12.1708r.
  • kawa_mielona 18.05.07, 10:30
    Nooo Kobitki, fajnie że jesteście:) Keepersmaid nie bądź zaskoczona, że Cię
    przywoływałam poprostu kojarzysz mi się (i to absolutnie miłokojarzysz) z
    naszym forum i już:O)
    Miraculum, dzięki za zaproszenie na forum klubu wysokich, ledwie, ledwie
    kwalifikuję się ze swoim wzrostem 180 :o)
    Raaaas, strasznie mi przykro z powodu Twoich rozterek. Cóż mogę powiedzieć -
    mam nadzieję że będzie coraz lepiej. Trzymaj się i pamiętaj, że jeśli napiszesz
    że jest Ci smutno i źle to nikt nie poczuje się zadręczany.
    Dzieki za odzew Dziewczyny :O)

    --
    'Poruszanie się szybciej od światła jest niemożliwe, a już na pewno nie
    pożądane, bo zwiewa czapkę'
  • doma791 19.05.07, 13:28
    no ja tez jestem...przeciez wiecie dziewczyny ze jak mnie dłużej juz nie ma to:
    -albo nie mam neta w chacie
    -albo jestem w rejonie gdzie nie ma neta.
    tym razem była ta druga opcja,czylu pojechałyśmy z Agacią do babci,bo przeciez
    nie widziała jej juz "az" 3 tygodnie i sie bardzo stęskniła.A ze to ostatnie
    podrygi mojej wolności,wiec korzystam.więc posiedziałysmy tydzień na prowincji.
    Wczoraj wróciłysmy,posadziłam kwiatki na balkonie(przy pomocy mamy of
    cors),kupiłam fajne foteliki na balkon.Nooo mam sie gdzie relaksować,tudzież
    opalać:))))
    Aaaaa zapomniałabym..kupiłam sobie wczoraj 2 pary butów(więc wiadomo,jest sie z
    czego cieszyć):czarne klapki na ceinkich paseczkach,i białe "p-seudo"sandałki z
    zabudowanymi noskami i piętami.Ale jestem happy!!!!!Mam w czym łazić na
    lato...a ponoć ma być ciepło.
    Teraz pzreglądam wątki zaległe na forum,no i dopiszę co nieco tu i ówdzie
  • misioczat 19.05.07, 14:13
    Wiecie co?
    Ja chyba bede specjalnie znikac z forum, zeby czytac takie mile nawolywania ;)
    Kawunia, bardzo Ci dziekuje za cieple slowa, w ogole wszystkim Wam dziekuje za
    mile slowa tu i w mailach :*** To dla mnie naprawde duze wsparcie.
    Po ciezkim weekendzie i poniedzialku mialam troche lzejszy tydzien. We wtorek
    oddalam tekst o trendach plazowych, wiec mialam mniej pracy, a w czwartek i
    piatek nie bylo szefowej i polowy redakcji, wiec cisza, spokoj, nawet radia nie
    wlaczalismy i mialam dwa razy wieksza wydajnosc pracy niz zazwyczaj. Zrobilam,
    co mialam zrobic i wychodzilam z pracy o 16, a nie jak zwykle o 18.
    W czwartek spotkalo mnie cos milego ;) Bylam w pressroomie H&M na prezentacji
    kolekcji jesiennej (REWELKA!) i dostalam plaszczyk przeciwdeszczowy :) Ale jaki
    fajny! W stylu lat 60-tych, marszczony od karczka, z wielkimi guzikami i
    okraglymi kieszonkami z przodu :) Tak sie z niego ucieszylam, ze do konca dnia
    mialam dobry humor ;)
    W piatek bylam u mamy na urodzinach i bylo bardzo wesolo i milo i cieplo..
    A dzis troche sprzatam, troche sie obijam.. Odpoczywam psychicznie. Najchetniej
    wyskoczylabym za miasto (pogoda piekna), ale Misiak sie uczy do egzaminu i nie
    ma czasu na taki wypad :(
  • kajkakajka1 19.05.07, 19:53
    domciu, a gdzie kupilas te buciki?? bo ja tez musze sie za jakimis na lato
    zakrecic...
  • doma791 19.05.07, 20:08
    Kajka-kupiłam je w deichmanie.Jedne rozm.41 a drugie 42,deichman ma
    czasami "koszmarne" te butki,ale moje zakupy chyba całkiem całkiem gustowne.
    Misio-czy ty w końcu zdradzisz nam w jakim poczytnym pismie się udzielasz.Moze
    jak się dowiemy to zwiększy się sprzedaż tego wydawnictwa:DD
  • misioczat 19.05.07, 23:38
    Nie zdradze ;) Ale.. ja nigdy nie powiedzialam, ze to pismo :)
    Dzis mialam dziwny dzien.. W srodku dnia bylo fajnie, bo Misiak zrobil przerwe
    w nauce i skoczylismy nad zalew na obiad zlozony z kielbasy z grilla, frytek i
    surowki ;) a potem, w drodze powrotnej pomyslalam, ze moze moj Eks jest w domu,
    to wpadlabym po moj zbior gazet (mam wszystkie numery Elle, Cosmo, Glamour,
    Joy, Avanti, Marie Claire, Twoje Style od 1994r, kilka rocznikow Urody, nie
    istniejace juz Look i Votre Beaute (wszystkie numery) i inne :) Lacznie 40
    segregatorow wypchanych czasopismami ;)
    Zadzwonilam do niego, byl w domu, a w tle uslyszalam glos dziecka. Wiem, ze
    jest zwiazany z jakas dzieciata laska (nie chce wchodzic w szczegoly - dlugo by
    opowiadac, bo mnie krew zalewa na mysl, co on robi). No i jak sobie
    wyobrazilam, ze 5 dni po rozwodzie, z ktorego wyszlam z niczym, on siedzi z ta
    dziewczyna i jej dzieckiem w MOIM domu (ja go urzadzalam, wsadzilam tam cala
    dusze i serce i pieniadze moje i rodzicow), to trafil mnie szlag. Misiak mnie
    uciszal i uspokajal, a ja sie darlam do telefonu i ryczalam. Masakra. Puscily
    mi nerwy :((( Dojechalismy do domu, ja zaryczana, Misiak nie wiedzial, jak mi
    pomoc, bo co tu duzo gadac - zadne slowo nie pocieszy. W koncu powiedzial, ze
    juz mysli o kupnie mieszkania, wiec zaraz bede sobie nowe urzadzac i znow bede
    miala swoj domek, a o tamtym zapomne. To bylo bardzo mile i wiem, ze to bylby
    rodzaj terapii dla mnie, ale wiem, ze to nie takie proste, niestety.. Jeszcze
    musze z rok poczekac.
    No w kazdym razie wrocilismy do domu i zadzwonil moj Eks, ze moge przyjechac,
    bo goscie sobie poszli :> No i pojechalismy, bo postanowilam, ze zabiore
    wszystko dzisiaj i wiecej do niego nie zadzwonie, a juz na pewno nie pojade do
    tamtego domu, bo mi serce peka :((( Nie jestem w stanie pogodzic sie z tym, ze
    jakas laska gotuje sobie na kuchni, ktora kupilam z rodzicami i grzebie w
    szafkach, w ktorych sa moje rzeczy :((( Ok, zostawilam to wszystko (moglam sie
    zaprzec i posciagac szafki ze scian, ale nie jestem taka..) i nawet rozumiem,
    ze on ma swoje zycie, mieszka tam i ze zaprasza gosci. Rozumowo - rozumiem, ale
    emocjonalnie - NIE.
    Nie moge sie z nim kontaktowac, musze zapomniec, zeby isc dalej.
  • doma791 20.05.07, 00:10
    oj Misio ale emocje Tobą targają...nie dziwię Ci się-mnie tez by pewnie kurwica
    strzeliła albo krew zalewała.Niby nie jest się materialistą,ale to boli
    jak "trud własnej pracy" zostaje zabrany,niedoceniony,i tak szybko po bolesnej
    chwili zaczyna się pośród tych przedmiotów toczyc normalne życie.
    cięzko mi(no i nam wszystkim) ciebie pocieszac,bo nie jesteśmy w takiej
    sytuacji,cięzko wczuć się w Twoją rolę.Ale pamiętaj-z każdym nowym dniem będzie
    lepiej.


    p.s.tak moze niezupełnie adekwatnie do tego wątku,ale Ras-moje wyrazy
    ubolewania nad przegraną Jastrzębia:(((Tez 3-małam za nich kciuki
  • mama_marunia 21.05.07, 09:33
    Misio - podnieś się i żyj dalej. Ja powiem z innej perspEktywy - jestem z
    facetem, który rozstał się dla mnie z żoną....ale zostAwił jej wszystko i z
    ogromnego dwupoziomowego mieszkania wprowadził się do mojej kawalerki z dwoma
    torbami ciuchów i płyt:)
    Teraz mamy już 2 pokoje:)
    M. płaci byłej i Córkom horendalne alimenty (tyle nawet nie zarabia, więc mamy
    długi), ma komornika, który co miesiąc zabiera mu 60% dochodów, a my żyjemy z
    pozostałych 40%... tzn. z jego 40% i mojego 1/2 etatu....
    Ale co tam - kochamy się i to jest najważniejsze:)))
    Ty też sobie ułożysz życie - będziesz szczęśliwa - WIERZĘ W TO!!!
    --
    Mój Synuś Kochany
  • kawa_mielona 21.05.07, 13:48
    Ach, jak miło Was Wszystkie widzieć:)

    --
    'Poruszanie się szybciej od światła jest niemożliwe, a już na pewno nie
    pożądane, bo zwiewa czapkę'
  • misioczat 21.05.07, 18:52
    Mamo Marunia, ja nie leze ;)
    Powiem Wam, ze tak generalnie czuje sie ok, a w pewnym sensie czuje wrecz ulge.
    Dwa dni po rozwodzie bylo juz calkiem ok, do czasu, az uslyszalam w telefonie
    to, co uslyszalam.. Ponioslo mnie, ale na szczescie na chwile. Ja po prostu
    musze sie od tego oderwac, ale na razie ciagle z jakichs powodow sie musze
    kontaktowac z Eksem i za kazdym razem mnie to denerwuje.
    Mamo Marunia, wspolczuje dlugow i klopotow finansowych - ja to przezylam (z
    winy meza), wiec wiem jak to jest :( No ale dobrze, ze jestescie szczesliwi.
  • mama_marunia 21.05.07, 19:16
    Widzisz Ty nie leżysz, mimo że wyszłaś z tego goła, a była mojego M. leży już od
    kilku lat na ponad 110 metrach i pachnie, a ... do pracy nie idzie - bo po co,
    skoro M. płaci na nią alimenty...
    ...ale, jak to mój M. mówi - mamy na stałe coś gorszego od tornada i tajfunu -
    rozwiedzioną nieszczęśliwą Barbie:)))
    Trzymaj się!
    --
    Mój Synuś Kochany
  • azazela 24.05.07, 20:13
    milo ze ktos za mna teski:)
    juz sie tlumacze, wszystko jest jak w jak najlepszym porzadku (odpukac w
    niemalowane:) tylko sesja mnie przygwozdzila do biurka, tydzien temu mialam
    pierwszy egz i dostalm 4+ a za tydzien czeka mnie kolejny, wiec czuje kuje i
    kuje juz mi boaki wychodzi ale jak to zdam to kolejnym egz bedzie magisterski,
    strach sie bac:)
    --
    Coffe, chocolate, men. Some things are better rich.
  • rasgeea 25.05.07, 07:49
    eee to witaj w klubie:))) i jednioczesnie powodzenia:))))
    --
    "Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty
    tak, aby swym pojmowaniem istoty sprawy nie peszył przełożonego" Ukaz Cara
    Rosji Piotra I z dnia 09.12.1708r.
  • kawa_mielona 25.05.07, 14:42
    Dzięki za odzew:) Życzę Wam powodzenia na polu naukowym (zresztą nie tylko na
    naukowym).
    Ja ostatnio tez trochę ucichłam na forum bo miałąm sporo pracy no a popołudnia
    całe w ogrodzie, w piaskownicy, na spacerach, przejażdżkach rowerowych itp.
    Nawet już się trochę opałiłam... :P
    --
    'Poruszanie się szybciej od światła jest niemożliwe, a już na pewno nie
    pożądane, bo zwiewa czapkę'
  • tulcymea 27.05.07, 12:50
    jestem kochani, tylko zmieniłam pracę i nie mam kiedy zajrzeć na forum, a w
    domu raczej już do komputera nie siadam po 9h spędzonych przed monitorem w
    pracy. Niemniej staram sie czytać w miare regularnie i odpisywać.
    --
    Obrażają się głupcy i lokaje
  • kawa_mielona 24.09.07, 15:27
    ...gdzie się podziewacie??
    Do raportu, brakuje Was tutaj! Ulciu, jak tam brzunio rośnie? Co u
    Baśki? A Ty Misio przeciez nie jesteś z tych misiów co to na jesień
    zapadają w sen...więc melduj się:))))
    Nie wspomnę już Tulcymei, Troleski i kilku innych koleżanek które
    coś ucichły forumowo...WRACAJCIE!!!!!
    --
    'Poruszanie się szybciej od światła jest niemożliwe, a już na pewno
    nie pożądane, bo zwiewa czapkę'
  • misioczat 24.09.07, 19:04
    jestem jestem ;) choc nie powiem, chetnie bym zasnela i obudzila sie
    w maju ;))) czasem cos tam wtrącam do watkow ;) z rzadka.. ;)
  • adam.zadorozny 14.04.18, 16:11
    kochani, dziękuję za wszystkie namiary na stronki dla wysokich osób. Właśnie zarejestrowałam się na stronie klub wysokich forum i nie wiedziałam, że jest nas aż tak dużo!! :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.