Dodaj do ulubionych

pies na moto

24.05.07, 09:24
szanowni :)
było o dzieciaczkach na moto a ja chciałam zapytać o psa na moto...
chodzi oczywiście o to, czy macie doświadczenia w tym względzie, czy
widziałyście motonitę przewożącego swojego psiaka. ja mam [albo on mnie ;)]
niedużego pudla niestrzyżonego, mieszanka miniatury ze średnim. zwierze
baaardzo spokojne, na rowerze wożę go w koszyku przed kierownicą, ale mam
problem co z moto. mamy działkę za miastem, jakieś 50 km drogi, tam tereny
cudne do pojeżdżenia, a i korki w piątek i powrotne w niedzielę przemawiają za
pojechaniem motocyklami a nie autem. szukam rozwiązania na virażkę 535, jeżdżę
sama, więc z tyłu miejsca sporo [jest też oparcie dla pasażera]. sprawdzałam w
sieci i niektórych sklepach dla zwierzaków, ale to co znalazłam to nieduża
torba, za mała dla Tiko, albo klatka transportowa, za wielka na moto.
wdzięczna będę za wszelkie porady.
pozdr :)
/m.arzena
Edytor zaawansowany
  • jaafrica 24.05.07, 12:58
    Ja osobiscie nigdy nie woziłam psiaka na moto.
    Ale pewien kolega woził swojego - dużego - psa. Po prostu pies wskakiwał na
    moto, kładł mu przednie łapy na barki i... jechali! Kolega tylko mu musiał
    obwiązywać szalikiem łeb, żeby mu wiatr nie wiał w uszy - bo piesek wtedy
    chlastał mu uszami po kasku :D
    Mimo wszystko nie polecam takich manewrów.
    Może jakiś kosz albo skrzynka na tylne siedzenie wyłożony kocykiem?
    --
    Africa dzika - dawno odkryta ;)
  • cien1100 24.05.07, 13:52
    Klatki z wikliny są różnej wielkości, powinnaś coś dobrać. My woziliśmy psa w
    plecaku, (oczywiście nie zasunięty, tak żeby mógł w każdej chwili mógł sobie
    powyglądać i poczuć wiatr w sierści) i to kawał drogi, ale to był mały kundel.
    --
    Jutro może będzie,wczoraj już na pewno było
    Mamy tylko dzień dzisiejszy
    Żyjmy teraz,żyjmy chwilą
  • yamasz 24.05.07, 22:11
    ło ludu ja wyobrażam sobie moje walnięte 40kg boksera w jakimś koszu bocznym
    urala, które nagle zobaczyło kota. Przeca to samobójstwo ;p
  • goha66 25.05.07, 06:40
    czasami widuję czworonogi, które razem z wlascicielami przemieszczają się
    motocyklami, ale sa to stworzonka nieduże i od szczeniaka przyzwyczajane do
    jazdy jednośladem. mojej schroniskowej (charakteryzującej sie wysokim stopniem
    popaprania) psuki nie dałoby sie przewieźć motocyklem - nawet nie będę
    próbowała eksperymentować :)
    koszyk wiklinowy o którym wspomina Slawek może być dobrym pomysłem, musisz
    tylko zadbać by równocześnie był wystarczająco grubo pleciony (osłona przed
    wiatrem znacznie mocniejszym niz na rowerze) oraz by pies cos widział (i nie
    bał się jazdy miotając się w zamkniętym koszyku) ... na pierwszych kilka jazd
    na działkę można poprosić weterynarza o kropelki uspokajające (podawaliśmy
    takie naszej Larze gdy jeszcze bała się jazdy samochodem)
  • megi847 25.05.07, 13:01
    ja powiem,ze widzialam kiedys na zlocie jakąś pare...na dnieprze, ktorzy
    przyjechali z rottwailerem w koszu....Smiesznie to wyglądało i zabawnie bo pies
    miał jeszcze okulary...:):)hahahha
  • m0jo 29.05.07, 17:28
    hlm, lepiej sie psa zapytaj czy on reflektuje na takia jazde ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.