Dodaj do ulubionych

Archetyp mężczyzny, kobiety .... zwłaszcza dziś.

03.06.07, 17:03
Przy tym całym unisxexie i metrosexualiźmie oraz twardym babkom, chybe nie
jesteśmy w stanie uciec od tych pierwotnych zachowań i cech, które nam
imponują lub odstraszają od drugiej płci.
Nigdy nie mogłabym zbudować niczego z facetem, który:
- nie ma pojęcia o prowadzeniu samochodu lub robi to gorzej ode mnie
- boi się o własny tyłek
- przynosi do domu mniej kasy niż ja
I tak mi się nasuwa odrazu, czego faceci nie są w stanie zaakceptować we
mnie, pozostając właśnie w tym kregu dyskucji o archetypach.
- niejednokrotnie jeżdżę lepiej od facetów
- niczego się nie boję i wiem czego chcę, a co najważniejsze to osiągam
- no i chyba potrafię zadbać o wszystko wokół mnie
Ergo, facet przy mnie może się czuć, co najwyżej jak wibrator ;-P
Edytor zaawansowany
  • debi_bebi 03.06.07, 17:07
    No to wygląda, że jesteś samowystarczalna (niemal) :)
    W takiej skomplikowanej sytuacji trzeba by się było zastanowić, co mógłby wnieść
    mężczyzna do Twojego życia, żeby Ci z nim było lepiej, niż samej :)
    --
    3 po 3
  • czarus1960 03.06.07, 17:09
    To raczej nie wyglądasz na archetyp kobiety!:))
  • inna-bajka 03.06.07, 17:11
    No dokładnie.
    I stąd mój wątek, co dla Was jest ważne lub może skutecznie odstarszyć ?
  • czarus1960 03.06.07, 17:18
    No dobra, widzę, że zaakceptowałaś, że jestem rodzaju żeńskiego. Ja szukam
    prawdziwego mężczyzny, takiego archaicznego, co to dużo zarabia, troszczy się o
    kobietę, szanuje ją itd.:)) Mam dość dorosłych chłopców, co to czekają aż się za
    nich wszystko zrobi.
  • inna-bajka 03.06.07, 17:21
    Niestety, faceci na utrzymaniu to patologia dzisiejszych czasów, która staje
    się normalnością.
  • debi_bebi 03.06.07, 17:37
    Wiesz, ja to bym mogła nawet utrzymywać, tylko niechby on coś sobą przedstawiał
    oprócz biednego żuczka.
    --
    3 po 3
  • inna-bajka 03.06.07, 17:42
    Ja już się nautrzymywałam debili, nawet wieloletni przyjaciel mnie oszukał i
    swoją narzeczoną (5 letnią) a moją przyjaciółkę.
  • debi_bebi 03.06.07, 17:46
    To nie on was oszukał, tylko wy dałyście się nabrać :)
    --
    3 po 3
  • inna-bajka 03.06.07, 17:49
    Jak zwał tak zwał, ale wyrwał kasę.
    A swoją drogą .... udawać, że się kocha i przytulać tylko po to,
    żeby wyciągnąć portwel z tylnej kieszeni ??????
  • debi_bebi 03.06.07, 18:26
    Nam się to nie mieści w głowie, dlatego za każdym razem tak łatwo dać się
    podejść. Naciągacze dokładnie wiedzą, że właśnie tak to funkcjonuje i
    wykorzystują do maksimum - z dobrym dla nich rezultatem, jak widać. Są w stanie
    całe życie tak przeżyć.
    --
    3 po 3
  • inna-bajka 03.06.07, 18:30
    Ale mimo wszystko im nie zazdroszczę, choś brak u nich kręgosłupa, chyba nie
    przeszakdza im w spokojnym śnie :-(
  • debi_bebi 03.06.07, 18:41
    Nie wiem, jak z tym spokojnym snem u nich jest, ale skąd mogę wiedzieć, skoro
    potrafię zmierzyć to wyłącznie własną miarką? To są tereny zupełnie niedostępne
    dla przeciętnie zdrowo funkcjonującej osobowości. Myślę, że takie osoby, po
    rozpoznaniu, trzeba omijać dalekim łukiem, i nie silić się na zrozumienie ich,
    bo na to nie ma szans.

    --
    3 po 3
  • konrado80 03.06.07, 18:56
    tak czytam i czytam i sie zastanawiam
    kogo Wy tak naprawde szukacie, chcialybyscie miec??
    kogos na stale, czy kochanka, ktorego jak bedzie trzeba, mozecie sponsorowac??
  • debi_bebi 03.06.07, 19:12
    Wiesz co, Konrado, to jest bardzo trudne pytanie, i nawet dość wyczerpująca
    odpowiedź na nie niczego tak naprawdę nie oznacza.
    Jeśli chodzi o mnie - mogę ją streścić tak: szukam kogoś, z kim byłoby mi
    lepiej, niż samej.
    --
    3 po 3
  • konrado80 03.06.07, 20:48
    to lapie sie ;))
  • debi_bebi 03.06.07, 21:50
    To było bardzo miłe z Twojej strony, ale po co Ci taka przeżuta baba?
    --
    3 po 3
  • konrado80 03.06.07, 22:08
    a to jaka jestes, jeszcze nie wiem, nie dalas mi okazji, zeby sprawdzic...
  • konrado80 03.06.07, 18:50
    debi_bebi napisała:

    > Wiesz, ja to bym mogła nawet utrzymywać, tylko niechby on coś sobą
    > przedstawiał oprócz biednego żuczka.
    kurcze, to ja jako biedny zuczek, nie mam szans :DDD
  • konrado80 03.06.07, 18:43
    czarus1960 napisała:

    > No dobra, widzę, że zaakceptowałaś, że jestem rodzaju żeńskiego. Ja szukam
    > prawdziwego mężczyzny, takiego archaicznego, co to dużo zarabia, troszczy się
    > o kobietę, szanuje ją itd.:)) Mam dość dorosłych chłopców, co to czekają aż
    > się za nich wszystko zrobi.
    to takich jest pelno, wiec wymysl cos innego :PP
    w te widelki to ja spokojnie sie mieszcze, ale to tak troszke za latwo :))
  • debi_bebi 03.06.07, 17:19
    W mężczyźnie odstrasza mnie, gdy widzę, że nie jest w stanie sam zadbać o siebie.
    Myślę sobie wtedy: to jak on chce zadbać o rodzinę, skoro sam ze sobą sobie nie
    radzi?
    --
    3 po 3
  • czarus1960 03.06.07, 17:22
    No i popatrz, jak to sie dobrze składa:)) Nieważne jak silnie wyglądamy i
    samowystarczająco, najczęściej chcemy by men troszczył się o nas:))))
  • debi_bebi 03.06.07, 17:26
    Owszem, o to też chodzi, co nie znaczy, że ja się nie umiem zatroszczyć sama o
    siebie. Chodzi tylko o to, żebym w związku nie musiała się troszczyć tylko i
    wyłącznie o niego kosztem siebie czy innych spraw :)
    --
    3 po 3
  • czarus1960 03.06.07, 17:29
    I jest albo sztywny podział obowiązków, albo dodatkowe dziecko w domu:)
  • debi_bebi 03.06.07, 17:40
    Właśnie takiego dodatkowego niby dorosłego dziecka się boję :)
    --
    3 po 3
  • inna-bajka 03.06.07, 17:23
    Dokładnie, zawsze ten widok przed oczami, że dziecko nie daj boże zachoruje,
    a tatuś nie będzie miał na lekarstwa, bo ważniejsza jest bajerancka komórka za
    1 500 zł :-(
  • crimen 03.06.07, 17:17
    Nic dodać, nic ująć. I jak biedny facecik może się czuć Twoim życiowym
    parasolem, jeśli go w tym wyręczasz???:)))
  • debi_bebi 03.06.07, 17:20
    tylko wyłuszcz nam tu, co Ciebie odstrasza w kobiecie.
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 17:22
    Ja jestem bardzo tolerancyjny, więc jeśli cos mnie odstrasza, to głównie
    periodyczność nastrojów:)
  • debi_bebi 03.06.07, 17:23
    A co się kryje pod tym dziwacznym szyldem?
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 17:26
    Tylko to, że nigdy nie wiadomo co może kobietę doprowadzić do szału:)
  • debi_bebi 03.06.07, 17:42
    To się poniekąd zgadza :)
    Ale czy spotkałeś już taka, co to nigdy nie dostała napadu furii z powodu, który
    dla Ciebie wydał się zupełnie niezrozumiały?
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 17:51
    Chyba nie, ale ponieważ stwierdziłem że zasiedlamy dwa różne światy, więc juz
    nie staram sie zrozumieć kobiet, tylko je akceptuję. Komuś, kogo się lubi,
    wybacza się więcej:)
  • debi_bebi 03.06.07, 18:01
    Lubienie jest bardzo zasadniczą kwestią w każdym układzie :)
    --
    3 po 3
  • czarus1960 03.06.07, 18:02
    Nie uważam, by używanie dosadnych określeń wzmacniało jasność wypowiedzi!!! -trabant
  • debi_bebi 03.06.07, 18:08
    Trzeba jednak przyznać, że w niektórych przypadkach sprzyja to skrystalizowaniu
    pojęć.
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 18:04
    Też gdzieś słyszałem że podstawą udanego związku wcale nie jest miłość. Po
    prostu trzeba się lubić:)
  • debi_bebi 03.06.07, 18:09
    No, dotykamy to tematu, który jest mi bardzo bliski :)
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 18:17
    Weszliśmy na kruchy lód. Chyba trzeba wrócić na bezpieczny grunt:)
  • debi_bebi 03.06.07, 18:20
    Nie wiem, w jaki sposób kwestia lubienia w relacjach międzyludzkich miałaby
    załamać pod nami lód, ale - jak sobie życzysz :)
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 18:22
    No cóż. My się lubimy, więc drążenie tematu mogłoby byc pełne niedomówień i
    podtekstów:)
  • debi_bebi 03.06.07, 18:28
    Tak, ale przecież o zagadnieniu można również traktować bez osobistych wycieczek?

    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 18:35
    Nie myślałem o osobistych wycieczkach:)
  • debi_bebi 03.06.07, 18:42
    A o czym? O kruchości lodu? ;)
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 18:47
    Między innymi:)
  • debi_bebi 03.06.07, 18:54
    Dobra, skoro wolisz mieć w tym momencie twardy grunt pod nogami, natychmiast
    skaczemy na stały ląd. Tak? :)
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 18:59
    Tylko w którym z tematów czujemy się pewnie???:)
  • debi_bebi 03.06.07, 19:08
    A czy to takie ważne? Bo dla mnie ważne jest, że nasze gadanie, jak dotychczas,
    sprawia mi szaloną frajdę. Poza tym jeszcze nie dałeś mi odczuć, że opowiadam
    głupoty, i wreszcie ...nawet gdyby tak było, to zrobiłeś to w tak subtelny
    sposób, że nawet nie zauważyłam.
    :)))
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 19:15
    Frajda wydaje się być symetryczną. Głupoty piszemy oboje, ale bardzo
    przemyślane, więc chyba masz rację. Nie ważne:)))
  • debi_bebi 03.06.07, 19:26
    Przemyślane głupoty, no, no :)
    Rozebrałam Twoją wypowiedź na czynniki pierwsze, i tak sobie myślę, że
    prawdziwie utalentowany z Ciebie dyplomata, skoro w jednym zdaniu potrafisz dać
    odpór 3 zarzutom i to tak, żeby współdyskutanta docenić :)
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 19:34
    No cóż. Dla jednych dyplomata, dla drugich wąż oślizły, a dla Ciebie...? Hmmm;)
  • debi_bebi 03.06.07, 19:39
    Przecież ja jestem w tych od dyplomatów ;)
    Ale nie tylko, to prawda.
    Hmmm?
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 20:06
    W tym "nie tylko" może być wszechświat. Aż się boję:)
  • debi_bebi 03.06.07, 20:14
    Czego? Przecież nawet uszczypać Cię nie mogę ;)
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 20:25
    Ale chciałabyś. Czuję to:)
  • debi_bebi 03.06.07, 20:27
    Mam jeszcze całą litanię tego, co bym chciała :)
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 20:36
    Domyślam się, że kilka szpileczek też chętnie wbiłabyś...jako terapię
    uzdrawiającą, oczywiscie:)))
  • debi_bebi 03.06.07, 20:39
    Crimciu, o co Ty mnie posądzasz, przecież ja jestem chodzącym aniołem :))
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 20:42
    A Archanioł Gabryjel to nie chodził z wielkim mieczem???;)
  • debi_bebi 03.06.07, 20:45
    Tak, a potem ten miecz skurczył mu się do szpilki :))))
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 20:51
    Bo Ty jesteś Aniołkiem, a nie Archaniołem:)))
  • debi_bebi 03.06.07, 21:00
    To Ty nie uważasz, że anioły są bezpłciowe? :)
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 21:15
    Nawet jeśli to prawda, to Ty jesteś wyjątkiem:)))
  • debi_bebi 03.06.07, 21:21
    Pozory często są mylące, więc naprawdę jest tak : albo nie mam płci, albo nie
    jestem aniołem, tertium non datur :)
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 21:28
    No cóż. I tak żadnej z wersji nie jestem w stanie wiarygodnie uzasadnić:)))
  • debi_bebi 03.06.07, 21:31
    Fakt, nawet nie zauważyłam tego szach-mata, czy jak tam się nazywa ta sytuacja
    na szachownicy, gdzie król nie bardzo ma się już gdzie ruszyć :)
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 21:44
    Faceci z tą swoją prymitywną logiką potrafią wywinąć się nawet wtedy, gdy
    wydaje sie że są już dociśnięci do ściany:)))
  • debi_bebi 03.06.07, 21:49
    Tak, wtedy po prostu padają na ziemię niby to rażeni atakiem, przyjeżdża karetka
    i wywozi ich w bezpieczne miejsce ;)
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 22:02
    A są jeszcze bezpieczne miejsca dla facetów???:)
  • debi_bebi 03.06.07, 22:07
    Mnie pytasz o takie rzeczy??? :)
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 22:10
    A kogo???Przecież ty wy jesteście przyczyną większosci naszych problemów:)))
  • debi_bebi 03.06.07, 22:12
    No ale skąd ja mam znać te bezpieczne miejsca, skoro jak wy tam uciekacie, to
    was nie widać? :))
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 22:19
    Kobiety zawsze wiedza, gdzie uciekają faceci:)))
  • debi_bebi 03.06.07, 22:20
    Mnie jest o tym nicniewiadomo, poza jednym przypadkiem, że do mamusi ;)
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 22:28
    Ale i tak masz dziwna pewność, że drobny kombinator nic wielkiego nie
    wymysli:)))
  • debi_bebi 03.06.07, 22:39
    Mam tylko pewność, że jak zechce, to wróci ;)
    --
    3 po 3
  • crimen 03.06.07, 22:47
    Przecież zawsze wracają:)))
  • debi_bebi 04.06.07, 19:38
    Wcale nie zawsze. Słyszałam o wielu, co zniknęli, i już się nigdy nie pojawili :)
    --
    3 po 3
  • crimen 05.06.07, 16:35
    To tylko fenomen czasoprzestrzeni:)
  • debi_bebi 05.06.07, 18:43
    Świat równoległy? No, jak tak, to ja bym go bardziej zasiedliła wysyłkowo:)
    --
    3 po 3
  • crimen 05.06.07, 18:56
    Rozumiem, że masz jakąś listę subskrybentów;)
  • debi_bebi 05.06.07, 19:03
    I to niewąską. Wszystkich ich bym tam wysłała z terminem powrotu na święty nigdy :)

    --
    3 po 3
  • crimen 05.06.07, 19:09
    Cos czuję że chętnie oczyściłabyś nasz świat z "folkloru" i trefnisiów. Kto by
    nas wtedy bawił??? :)
  • debi_bebi 05.06.07, 19:12
    O nie, nie, trefnisie nie są szkodliwi, pod warunkiem, że są nieszkodliwi jak
    niejaki prusakolep, o którym trąbili w reklamie, że jest nieszkodliwy dla ludzi
    i zwierząt :)
    --
    3 po 3
  • crimen 05.06.07, 19:17
    Chciałbym też zauważyć, że świat po drugiej stronie lustra jest tylko dla
    wybranych. Plebsu bym tam nie wpuszczał:)
  • debi_bebi 05.06.07, 19:21
    Jeśli plebs to ci, co działają na mnie jak woda na kota, albo jak płachta na
    byka, to ma się rozumieć :)
    --
    3 po 3
  • crimen 05.06.07, 19:26
    Chyba wiem o których Ci chodzi, a z drugiej strony pomyśl czym byłby nasz
    świat, gdyby pozbawiono nas szansy obcowania z "posłankom Sobeckom" ;)
  • debi_bebi 05.06.07, 19:28
    Albo z posłem Kaliszem i jego "wielkom elokwencjom".
    Ale wiesz co? Lepiej nie właźmy na politykę, bo możemy sie zanadto rozjuszyć.
    --
    3 po 3
  • crimen 05.06.07, 19:35
    Nie ze mną. Dla mnie poglądy polityczne to tylko mechanizm sprawowania
    władzy "nad maluczkimi", którzy nie potrafiąc myśleć, mogą tylko wierzyć:)))
  • debi_bebi 05.06.07, 19:42
    Przepraszam ale się z Tobą w części niemyślenia nie zgadzam, bo jednak są tacy,
    co myślą, tylko że im by do głowy nie przyszło myśleć podobnie do polityków, a
    już opowiadać te myśli publicznie...? :)
    --
    3 po 3
  • crimen 05.06.07, 19:47
    Ale politycy wcale nie szukają tych co myślą. Wystarczy ich posłuchać przez
    chwilę:)
  • debi_bebi 05.06.07, 19:50
    Owszem, słucham, głównie "Kawy na ławę", "Co z tą Polską" i innych podobnych
    wystąpień programowych :)
    --
    3 po 3
  • crimen 05.06.07, 19:54
    Wybredna jesteś, ale i tak podejrzewam w tym podłoże masochistyczne:)
  • debi_bebi 05.06.07, 19:56
    Dlaczego? To ciekawe usłyszeć coś, czego się samemu nie myśli, i to jeszcze w
    takiej spektakularnej formie. Nawet idoli swoich mam i im kibicuję :)
    --
    3 po 3
  • crimen 05.06.07, 20:02
    Ale tam oni są "uczesani", umyci i nie wyzywają się. Nudne:)
  • debi_bebi 05.06.07, 20:05
    Właśnie dlatego jeszcze większe głupoty mówią, bo się wysilają, żeby mądrze
    brzmiały. Czasami nawet cali czerwoni się robią z tego wysiłku :)
    --
    3 po 3
  • crimen 05.06.07, 20:08
    Kiedyś chciałem zrobić referendum w sprawie obowiązkowych testów na
    inteligencję dla kandydatów na posłów. Mozna wybrać idiotę, ale mamy prawo
    wiedzieć wcześniej kto nim jest:)
  • debi_bebi 05.06.07, 21:09
    Że wcześniej - to ja się zgadzam, bo potem to po nich widać gołym okiem :)
    --
    3 po 3
  • crimen 05.06.07, 21:14
    Zakazać im nie można aby zostawali politykami, ale mozna im zakazać ukrywania
    swojego IQ:)))
  • debi_bebi 05.06.07, 21:39
    Crimek, już z powodu obecnej lustracji jest awantura, to Ty wiesz, co by się
    działo przed testami??
    --
    3 po 3
  • crimen 05.06.07, 21:44
    debi_bebi napisała:

    > Crimek, już z powodu obecnej lustracji jest awantura, to Ty wiesz, co by się
    > działo przed testami??

    Lustracja jest tematem zastępczym, a pewność że ktoś odpowiedzialny za państwo
    potrafi przeczytać ze zrozumieniem stronę tekstu, jest sprawą fundamentalną dla
    rozwoju kraju:)))
  • debi_bebi 05.06.07, 21:48
    To zależy, kto kim chce rządzić, zwyczaj nakazuje, żeby mądrzejszy głupszymi, i
    pewnie dlatego prawie cała inteligencja siedzi już na banicji :)
    --
    3 po 3
  • crimen 05.06.07, 22:00
    Dlatego swoją inicjatywą chciałbym odwrócić ten trend. Jeśli trzeba pokazać
    zawartość łba, to wielu głęboko się zastanowi nad decyzją:)))
  • debi_bebi 05.06.07, 22:01
    Żartujesz? :))))
    --
    3 po 3
  • crimen 05.06.07, 22:10
    Okudżawa kiedyś śpiewał, że ...głupich jak zwykle nie widać, więc gdyby zrobic
    lustrację umysłów, to można liczyc na mały popłoch w stadzie:)))
  • debi_bebi 05.06.07, 22:13
    Nie wiem, co Ci odpowiedzieć, ale jak najbardziej jestem za, choć ostatnio
    ćwiczyłam, żeby mieć własne zdanie i się z nim nie zgadzać :)
    --
    3 po 3
  • crimen 05.06.07, 22:19
    To wpadnę do Ciebie, gdy będę zbierał podpisy:)))
    A jak Ci idzie w sporze z sobą???:)
  • debi_bebi 05.06.07, 22:31
    Doskonale - co bym nie powiedziała, tak jest dobrze i zawsze ktoś się ze mną
    zgadza :)
    --
    3 po 3
  • crimen 05.06.07, 22:36
    Ale jak to robisz, że się z sobą nie zgadzasz???:)
  • debi_bebi 05.06.07, 22:39
    No normalnie, mówię sobie: słuchaj no, kobieto, głupoty opowiadasz :)
    --
    3 po 3
  • crimen 05.06.07, 22:59
    I co na to kobieta?:)
  • debi_bebi 05.06.07, 23:03
    Mówi tak: może i masz rację, ale z drugiej strony.....
    W ten sposób zawsze pozostaje w zgodzie ze sobą.
    :)
    --
    3 po 3
  • crimen 05.06.07, 23:12
    Z takim rozważaniem drugiej strony to zaraz mi się Tevie Mleczarz ze "Skrzypka
    na Dachu" przypomina:)
  • debi_bebi 06.06.07, 21:43
    Muszę przyznać, że jego filozofia życia bardzo przypadła mi do gustu, bo pozwala
    zobaczyć różne aspekty tego samego zagadnienia :)
    --
    3 po 3
  • crimen 06.06.07, 21:53
    Ale tylko w diasporze. Cała filozofia rozpadła się w pył, gdy przyszło nowe:)
  • debi_bebi 06.06.07, 21:58
    Może nie była zbyt ugruntowana? Często, gdy już się wydaje, że znaleźliśmy
    sposób na życie, zdarza się coś, co rozwala go na amen :)
    --
    3 po 3
  • crimen 06.06.07, 22:15
    To jeden z czynników rozwoju. Przychodzi młode, głodne i niszczy stare,
    spasione:)
  • debi_bebi 06.06.07, 22:50
    No i nowe w zasadzie powinno być lepsze :)
    --
    3 po 3
  • crimen 07.06.07, 00:44
    Silniejsze zawsze jest lepsze:)
  • inna-bajka 03.06.07, 17:25
    A to ciekawe, bo ostatnio zauważam, że to Wy się charakteryzujecie jakimś
    odpowiednikiem "napięcia przedmiesiączkowego".
    Nienawidzę u faceta fochów.
  • crimen 03.06.07, 17:27
    To coś nas łączy, bo ja też:)
  • czarus1960 03.06.07, 17:27
    Zniewieścieli nam menowie i tyle:))) Co z tego, że szef-kobieta,
    przełożony-kobieta? Gdzieś tam coś im nie pasuje i "fochy":))))
  • inna-bajka 03.06.07, 17:33
    Ja to muszę mieć kogoś, kto ma zapier.al od świtu do zmroku.
    Ostatnio koleś o 12 w nocy zerwał ze mną prze GG, bo podobno się nie odzywałam
    przez cały dzień !!!!!!!!!!!! Szok !!!!!!!!!!!!!!!!
    Człowiek zasuwa jak wolny elektron, od 6 rano do 22, przez 3 dni nie mam czasu
    na jedzenie, a dzidziuś sms-ka nie dostał !!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • crimen 03.06.07, 17:33
    Szef kobieta to cios w plecy. Tego żaden facet nie zniesie. Mamy zakodowaną w
    psychice podległość kobiet i nie jesteśmy przygotowani na taką hierarchię:)
  • inna-bajka 03.06.07, 17:35
    Oj nie mów, u mnie w firmie żaden nie płakał, no może poza tymi,
    którzy wylecieli. Sory.
  • crimen 03.06.07, 17:39
    Nie mówię o płaczu, ale dla nas to naprawdę powazny problem. Nigdy nie miałem
    nad sobą kobiety szefa, ale wiem, że miałbym duże opory przed akceptacją tego
    faktu.
  • inna-bajka 03.06.07, 17:44
    Hmmmmm, pewnie masz rację.
    Ja mam opory z rozmową w pracy z jakąś dziewusią, odrazu zakładam, że głupie.
  • crimen 03.06.07, 17:48
    Sama napisałaś że tradycje kulturowe stawiają nas wyżej, jako obrońców i
    opiekunów. Kobieta szef wywraca nam psychikę do góry nogami, a my tylko na
    zewnątrz jesteśmy górami lodu. Wtedy bywa że łapiemy focha:)
  • inna-bajka 03.06.07, 17:52
    Oj, nie lubię. Jak chce udawać twardziela, to niech sobie jedzie na ryby,
    albo z kumplami na piwo, a nie mi strzela minki i durne teksty ;-P

    P.S. Powiedz temu trabantkowi na dole, że nie rozmawiam z prostymi formami
    życia, a to że jakimś cudem udało mu się poskładać literki w słowa w moim
    wątku, zanotuję w moim pamiętniku jako cud.
  • crimen 03.06.07, 18:02
    Przecież życie to teatr. Jeśli mamy tego świadomość i nie zamieniamy go w cyrk,
    to zadaniem kobiety bywa utwierdzenie faceta w jego wyjatkowosci i sile. W
    zamian za to kobieta może liczyć na potwierdzenie jej wdzięku i urody. Jeśli
    obie strony starannie odgrywają swoje role, to związek nieźle rokuje:)

    P.S. Nie znam Trabanta, więc trudno mi być pośrednikiem między wami;)
  • inna-bajka 03.06.07, 18:05
    To nawet nie chodzi o związki, ogólnie jakoś faceci się obrażają i zachowują
    jak egzaltowane panienki ;-) A to jest komiczne.

    P.S. Też nie znamtrabanta, ale ten słownik jego to .... brak słów.
  • czarus1960 03.06.07, 18:06
    Może się zdenerwował lub ma andropauzę:)))
  • crimen 03.06.07, 18:14
    Wydaje mi się że określone typy psychiczne wzajemnie się przyciagają. Może to
    Ty przyciągasz zasmarkanych facecików, lubiących wypłakać Ci się w pępek?:)
  • trabant00 03.06.07, 17:56
    powiedz tej bajce, niech sobie tkwi dalej w oparach absurdu
  • czarus1960 03.06.07, 17:58
    Jak sie nie ma nic do powiedzenia lepiej buzie zamknąć! - Trabant
  • trabant00 03.06.07, 18:01
    buzie, to mają dzieci - czaruś
  • inna-bajka 03.06.07, 17:59
    A mogę sobie tkwić po drugiej stronie lustra, a chamstwa tolerować nie będę.
  • czarus1960 03.06.07, 18:01
    A ten typ nie należy do archetypów poszukiwanych przez nikogo!!!!
  • trabant00 03.06.07, 17:58
    ...i powiedz jej jeszcze, że takim pustym ci.pom nie dawałem zaliczenia
  • inna-bajka 03.06.07, 18:08
    O nalazła się niedojda życiowa na państwowym garnuszku.
    Zakompleksiały doktorek, który 2 razy w roku ma swoje 5 minut.
    Ciekawe gdzie wykładają takie prostaki ?
    Wyższa Szkoła Biznesu w Koluszkach ?
  • trabant00 03.06.07, 18:11
    rozumiem, że twoje postrzeganie swiata, to skutek upadku z rąk położnej
    na szpitalną posadzkę
  • inna-bajka 03.06.07, 18:18
    Nic nie wiesz o moim postrzeganiu świata, ale nie przeszkadza ci to w
    wyciąganiu pochopnych wnoisków, obrzucaniu mnie wyzwiskami i rzuacaniu na
    dzieńdzobry tekst o gaszeniu petów na dupsku.
    Więc może ty nam opowiszesz o swoim upadku lub gaszeniu petów na twoim d....,
    bo chyba cię to mocno gryzie.
  • trabant00 03.06.07, 18:20
    skoro nie daje ci to spokoju, dowiedz się, że jestem niepalącym, upadłym aniołem
  • inna-bajka 03.06.07, 18:25
    Czyli jako mały aniołek upadłeś na posadzkę, jasne.
  • trabant00 03.06.07, 18:27
    tłumacz to sobie wg swoich możliwości...
  • inna-bajka 03.06.07, 18:32
    Staram się dorównać do twojego braku możliwości
  • leziox 03.06.07, 18:38
    Pieprzycie tylko i na cholere tyle gadac.Bez wzgledu na to co kto i jak dobrze
    umie-przychodzi chwila ze chce sie dymac.I wtedy gadki odstawia sie w kat i
    chwyta ladna dupcie w reke-czy to meska czy damska.I sie dziala.To ze potem
    kobietom chce sie gadac a facetom spac,to tylko drobny blad natury.
  • inna-bajka 03.06.07, 18:41
    Nie chodzi o naturę i sex, chodzi o chamstwo i słownictwo.
  • plusikminusik 08.06.07, 11:31
    leziox napisał:

    To ze potem
    > kobietom chce sie gadac a facetom spac,to tylko drobny blad natury.

    Autorka tego wątku kiedyś publicznie (czyt. forumowo) przyznała, "że nie ma to
    jak zapalić papierosa po seksie" ...
    BTW, a gadać to Ona lubi, oj lubi. Szczególnie o sobie. A potem sie dziwi, że
    ludzie słyszeli kilka szczegółów z jej życia ;-PPPP
  • plusikminusik 08.06.07, 11:11
    inna-bajka napisała:

    > O nalazła się niedojda życiowa na państwowym garnuszku.

    A w czym to gorsze od komiwojażera?

    > Zakompleksiały doktorek, który 2 razy w roku ma swoje 5 minut.

    Ale nie musi codziennie zasuwać z Częstochowy do Rybnika do roboty ;-PPP

    > Ciekawe gdzie wykładają takie prostaki ?

    Tam, gdzie nigdy nie znajdziesz czasu na naukę ...

    > Wyższa Szkoła Biznesu w Koluszkach ?

    Taa, nie ma to jak być absolwentem kierunku nauczycielskiego na historii w WSP w
    Częstochowie. Tylko Koluszki mogą być niżej ;-PPPP
  • kochanica2 03.06.07, 18:22
    crimen napisał:

    > Szef kobieta to cios w plecy. Tego żaden facet nie zniesie. Mamy zakodowaną w
    > psychice podległość kobiet i nie jesteśmy przygotowani na taką hierarchię:)

    Ty sobie Crimuś Alex przypomnij :DDD

    PS Możesz na chwilkę wleźć na gg? Muszę o coś zapytać.

    --
    Ty to umiesz dymać ego facetom:))) / by Crimen
    Gazownia ;)
  • crimen 03.06.07, 18:25
    Alex była tylko sekretarka, ale z jej szefową chyba mógłbym współpracować:)

    P.S. Juz odpalam:)
  • kochanica2 03.06.07, 18:29
    crimen napisał:

    > Alex była tylko sekretarka, ale z jej szefową chyba mógłbym współpracować:)
    >
    > P.S. Juz odpalam:)

    Wolę nie wiedzieć co chiałbyś z nią robić :)
    --
    Ty to umiesz dymać ego facetom:))) / by Crimen
    Gazownia ;)
  • crimen 03.06.07, 18:38
    Rokowała nieźle, a faceci myślą tylko o jednym:)
  • kochanica2 03.06.07, 18:43
    crimen napisał:

    > Rokowała nieźle, a faceci myślą tylko o jednym:)

    Na pewno nie rokowała lepiej niż ja :DDD
    --
    Ty to umiesz dymać ego facetom:))) / by Crimen
    Gazownia ;)
  • crimen 03.06.07, 18:49
    Aż nie śmiem zaprzeczyć:)
  • kochanica2 03.06.07, 18:55
    crimen napisał:

    > Aż nie śmiem zaprzeczyć:)

    Strach Ci nie pozwala? :P
    --
    Ty to umiesz dymać ego facetom:))) / by Crimen
    Gazownia ;)
  • crimen 03.06.07, 19:01
    Nie dam się zastraszyć nawet formaliną:)
  • kochanica2 03.06.07, 19:05
    crimen napisał:

    > Nie dam się zastraszyć nawet formaliną:)

    Popatrz, popatrz... A Ty jakiś poradnik o odwadze przeczytałeś? :D
    --
    Ty to umiesz dymać ego facetom:))) / by Crimen
    Gazownia ;)
  • trabant00 03.06.07, 17:47
    rozumiem, że czekasz na faceta, który zgasi Ci peta na wypiętej du.pie
  • debi_bebi 03.06.07, 18:03
    Silny facet nie jest synonimem sadysty, choć i na takich znajdują się amatorki :)
    --
    3 po 3
  • czarus1960 03.06.07, 18:04
    Zwłaszcza jeśli to typ ofiary:( Ale jeżeli pojawią sie dzieci, to zaczyna być
    gorzko:(
  • trabant00 03.06.07, 18:05
    zwłaszcza te, które sprowadzają mężczyznę do roli wibratora
  • debi_bebi 03.06.07, 18:10
    Sprowadzać one mogą, ale tylko takiego, któremu ta rola przypadnie do gustu.
    --
    3 po 3
  • inna-bajka 03.06.07, 18:11
    Skoro nie posiadasz umiejętności czytania ze zrozumieniem,
    to po co odpisujesz na ten wątek ?
    Dzięki wam nauczyłam się sama sobie radzić w życiu.
  • czarus1960 03.06.07, 18:12
    A może to tylko taki żałosny sposób zwrócenia naszej uwagi?:))))
  • czarus1960 03.06.07, 18:15
    Bajeczko - chyba teraz to już wątpliwości nie masz, żem jak najbardziej
    babeczka. Dlatego - trabant - nie msz szans, zrewiduj swoje poglądy, jeżeli
    potrafisz coś innego niż ubliżanie.
  • inna-bajka 03.06.07, 18:22
    Wiem, wiem Czaruś :-)
    Chyba się z Wami, przynajmniej narazie, pożegnam ;-)
  • trabant00 03.06.07, 18:15
    inna-bajka napisała:

    > Dzięki wam nauczyłam się sama sobie radzić w życiu.
    niniejszym dementuję, iż nigdy nie miałem, nie mam i nie zamierzam mieć z tobą
    żadnych kontaktów
  • inna-bajka 03.06.07, 18:20
    ????????????????
    ty naprawdę masz coś z głową.
  • trabant00 03.06.07, 18:23
    ok, dzieki że mi to powiedziałaś, teraz wstapię do klasztoru i będę myślał nad
    swoim zmarnowanym życiem
  • inna-bajka 03.06.07, 18:28
    Nie wymagam.
    Wystarczy jak pomyślisz zanim zaczniesz rzucać w kogoś obelgami.
  • crimen 03.06.07, 18:12
    Jeśli nie będziesz traktował dziewczyn jak przyrządów gimnastycznych, to one
    nie wyznaczą ci roli wibratora:)
  • slimaczek14 03.06.07, 18:29
    inna-bajka napisała:

    > Przy tym całym unisxexie i metrosexualiźmie oraz twardym babkom, chybe nie
    > jesteśmy w stanie uciec od tych pierwotnych zachowań i cech, które nam
    > imponują lub odstraszają od drugiej płci.
    > Nigdy nie mogłabym zbudować niczego z facetem, który:
    > - nie ma pojęcia o prowadzeniu samochodu lub robi to gorzej ode mnie
    > - boi się o własny tyłek
    > - przynosi do domu mniej kasy niż ja
    > I tak mi się nasuwa odrazu, czego faceci nie są w stanie zaakceptować we
    > mnie, pozostając właśnie w tym kregu dyskucji o archetypach.
    > - niejednokrotnie jeżdżę lepiej od facetów
    > - niczego się nie boję i wiem czego chcę, a co najważniejsze to osiągam
    > - no i chyba potrafię zadbać o wszystko wokół mnie
    > Ergo, facet przy mnie może się czuć, co najwyżej jak wibrator ;-P

    I dobrze się z tym czujesz?
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • inna-bajka 03.06.07, 18:39
    Chyba tak, bo kazda zmiana niesie se sobą fiasko,
    nie potrafię udawać i biorę ten śrubokręt i naprawiam to żelazko.
    Chyba tak jest bezpieczniej.
  • slimaczek14 03.06.07, 18:42
    inna-bajka napisała:

    > Chyba tak, bo kazda zmiana niesie se sobą fiasko,
    > nie potrafię udawać i biorę ten śrubokręt i naprawiam to żelazko.
    > Chyba tak jest bezpieczniej.
    Może i tak. Mnie się jednak wydaje, że to trochę smutne móc liczyć tylko na
    siebie i męczące być niezastąpioną, najlepszą we wszystkim..

    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • inna-bajka 03.06.07, 18:47
    Pewnie kiedyś mnie szlag trafi, dlatego muszę zacząć udawać .... no właśnie.
  • slimaczek14 03.06.07, 18:50
    inna-bajka napisała:

    > Pewnie kiedyś mnie szlag trafi, dlatego muszę zacząć udawać .... no właśnie.

    Może nawet nie udawaj, tylko spauzuj odrobinę, odpocznij, a pozwól wykazać się
    jemu:)
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • inna-bajka 03.06.07, 18:54
    Jakiemu jemu ?
    Jeden mnie zamęcza telefonami, a drugi że to ja nie dzwonię i nie sms-uję.
    Czy tak ciężko zrozumieć, że człowiek jest w pracy ? Ja nikomu życia nie
    zatruwam w godz pracy.
  • slimaczek14 03.06.07, 18:57
    inna-bajka napisała:

    > Jakiemu jemu ?
    > Jeden mnie zamęcza telefonami, a drugi że to ja nie dzwonię i nie sms-uję.
    > Czy tak ciężko zrozumieć, że człowiek jest w pracy ? Ja nikomu życia nie
    > zatruwam w godz pracy.

    Faceci myślą innymi kategoriami, nie zmienimy tego..To co Tobie wydaje się
    oczywiste, dla nich często jest nie do pojęcia.
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 18:59
    prosze nie uogolniac ;>
  • slimaczek14 03.06.07, 19:01
    konrado80 napisał:

    > prosze nie uogolniac ;>

    sorry Konrad, ale czasem inaczej się nie da:/
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 19:06
    wszystko sie da, trzeba tylko chciec...
    dlaczego jedni potrafia a inni nie??
    po co takie uogolnianie??
    to tak jak ja bym powiedzial ze wszystkie kobiety sa glupie
    a przeciez tak nie jest, jest wiele kobiet ktore sa madrzejsze od nas facetow
    dlatego tez tak nie mowie, bo to jest bezmyslne uogolnianie
  • slimaczek14 03.06.07, 19:09
    Konrad, wybacz, ale nie użyłam słowa głupi. Nie uważam że faceci są głupi. A to
    że myślicie innymi kategoriami to fakt.
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 19:15
    podalem tylko przyklad...
    > A to że myślicie innymi kategoriami to fakt.
    to zalezy w zwiazku z czym?
  • slimaczek14 03.06.07, 19:20
    konrado80 napisał:

    > podalem tylko przyklad...
    bardzo sugestywny
    > > A to że myślicie innymi kategoriami to fakt.
    > to zalezy w zwiazku z czym?
    w wielu sprawach przykłady można by mnożyć i powstałby zupełnie inny wątek..
    ale zauważ, że gdybyśmy wszyscy byli tacy sami, nie było by żadnych różnic, nie
    iskrzyło by..to było by bardzo nudno

    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 19:26
    ale podaj mi choc kilka przykladow
  • slimaczek14 03.06.07, 19:38
    Konrad, to są szczegóły, dla każdego mogą ważne być inne rzeczy..
    takim przykładem może być choćby prozaiczna prośba o wymianę przepalonej żarówki
    - banalna sprawa..często słyszy się odpowiedź "zaraz", niestety my kobiety
    jesteśmy uczulone na to słowo i wtedy co robimy? wymieniamy żarówkę same..w
    pewnym momencie dochodzi się do wniosku po co mi facet skoro świetnie radzę
    sobie sama, pracuję, dobrze zarabiam..jestem samowystarczalna..
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • debi_bebi 03.06.07, 19:49
    Oj tak, Ślimaczku!
    W końcu podejmuje się decyzję: jak tak ma wyglądać ten związek, to ja to pierniczę.
    --
    3 po 3
  • slimaczek14 03.06.07, 20:04
    debi_bebi napisała:

    > Oj tak, Ślimaczku!
    > W końcu podejmuje się decyzję: jak tak ma wyglądać ten związek, to ja to pierni
    > czę.

    Właśnie..balon można dmuchać, ale on też ma swoją wytrzymałość w końcu pęknie i
    tak jest właśnie w związku między kobietą i mężczyzną...kiedyś padnie słowo"dość"
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 20:14
    ale to nie jest tak, czasem przeciez bywa i tak ze to Ty nie masz czasu na to o
    co prosi Ciebie maz, czyz nie??
    wiadomo ze jak tylko on siedzi przed TV, to nie widze zadnego problemu zeby
    wstac i wymienic ta zarowke
  • slimaczek14 03.06.07, 20:17
    konrado80 napisał:

    > ale to nie jest tak, czasem przeciez bywa i tak ze to Ty nie masz czasu na to o
    >
    > co prosi Ciebie maz, czyz nie??
    > wiadomo ze jak tylko on siedzi przed TV, to nie widze zadnego problemu zeby
    > wstac i wymienic ta zarowke

    Konrad, Ty nie widzisz problemu, ale dla wielu facetów jest to ogromny problem.
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 20:33
    wiem...
  • slimaczek14 03.06.07, 20:40
    konrado80 napisał:

    > wiem...

    właśnie:)
    a kiedy teraz będziesz wiesz gdzie??
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 20:46
    miedzy 29 czerwca a 15 lipca
    musze tylko skombinowac ok 190£ na bilety :/
  • slimaczek14 03.06.07, 20:48
    konrado80 napisał:

    > miedzy 29 czerwca a 15 lipca
    > musze tylko skombinowac ok 190£ na bilety :/
    i znowu się miniemy, wtedy będę na urlopie

    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 20:51
    przyzwyczailem sie...
  • slimaczek14 03.06.07, 20:55
    sorry:(
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 21:05
    nie przepraszaj, po prostu tak musi byc...
  • konrado80 03.06.07, 19:52
    Asiu, ten przyklad a raczej odpowiedz na niego "zaraz" moglbym smialo podwazyc
    np tym ze mozna byc wtedy naprawde bardzo zajetym i wtedy zrobic to za chwile
    no chyba ze jest ciemno i trzeba to zarowke wymienic juz, to wtedy ok, ide po
    nowa i wymieniam
  • slimaczek14 03.06.07, 20:06
    konrado80 napisał:

    > Asiu, ten przyklad a raczej odpowiedz na niego "zaraz" moglbym smialo podwazyc
    > np tym ze mozna byc wtedy naprawde bardzo zajetym i wtedy zrobic to za chwile
    > no chyba ze jest ciemno i trzeba to zarowke wymienic juz, to wtedy ok, ide po
    > nowa i wymieniam
    I to jest właśnie przykład na to, że kobieta i mężczyzna myślą innymi
    kategoriami..Ty widzisz możliwość zrobienia tego czegoś później, dla mnie jeśli
    jest coś do zrobienia, to musi być zrobione już i koniec..

    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 20:09
    ale jezeli robie cos innego, to nie moge rzucic, zeby zrobic cos innego
    czy Ty jak robisz jedna czynnosc, robisz tak ze zostawiasz to i idziesz zrobic
    cos innego??
  • slimaczek14 03.06.07, 20:13
    konrado80 napisał:

    > ale jezeli robie cos innego, to nie moge rzucic, zeby zrobic cos innego
    > czy Ty jak robisz jedna czynnosc, robisz tak ze zostawiasz to i idziesz zrobic
    > cos innego??

    Nie Konrad, ale mnie nie chodziło o sytuację, w której jesteś zajęty czym innym.
    Tylko często zdarza się tak, ze facet sobie leży, ogląda mecz i nic więcej dla
    niego się nie liczy. Świata poza telewizorem i kuflem piwa nie widzi, a my
    potrzebujemy by poświęcono nam znacznie więcej uwagi niż, rzucenie z nad gazety,
    przynieś mi piwo z lodówki..
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 20:19
    no widzisz, nie miej teraz do mnie pretensji, bo nie podalas wszystkich
    szczegolow :P
    tutaj to sie zgadzam, bo wymiana zarowki to ok 2 min
    jakies tam inne rzeczy tez mozna porobic
    ae jak jest mecz, to wiesz, tak jak u Was kobiet seriale :PP
  • slimaczek14 03.06.07, 20:27
    konrado80 napisał:

    > no widzisz, nie miej teraz do mnie pretensji, bo nie podalas wszystkich
    > szczegolow :P
    > tutaj to sie zgadzam, bo wymiana zarowki to ok 2 min
    > jakies tam inne rzeczy tez mozna porobic
    > ae jak jest mecz, to wiesz, tak jak u Was kobiet seriale :PP

    ok, to był tylko przykład..
    a co do seriali, wyobraź sobie, że nie oglądam żadnego, właściwie prawie wcale
    nie oglądam tv
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 20:43
    Asiu, to juz mozemy zostac para, bo ja praktycznie tez nie ogladam, ale mecze
    czasem ogladam, nie wszystkie, ale ogladam ;))
  • slimaczek14 03.06.07, 20:47
    konrado80 napisał:

    > Asiu, to juz mozemy zostac para, bo ja praktycznie tez nie ogladam, ale mecze
    > czasem ogladam, nie wszystkie, ale ogladam ;))

    Konrad, czy to oświadczyny??? Bierzesz mnie z dobrodziejstwem inwentarza? hihihi
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 20:51
    ale wiesz o tym ze ja tez takie chce miec, dwie moze trzy sztuki ;))
    jedna juz jest, wiec jeszcze jedno lub dwoje, piszesz sie?? ;))
  • slimaczek14 03.06.07, 20:56
    konrado80 napisał:

    > ale wiesz o tym ze ja tez takie chce miec, dwie moze trzy sztuki ;))
    > jedna juz jest, wiec jeszcze jedno lub dwoje, piszesz sie?? ;))
    o nie dziękuję bardzo jedno mi wystarczy;)

    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 20:59
    no wiesz co, ze mna nie chcesz miec jeszcze jednego?? ;>
    nie rob jej tego, daj jej jakies rodzenstwo...
  • slimaczek14 03.06.07, 21:00
    konrado80 napisał:

    > no wiesz co, ze mna nie chcesz miec jeszcze jednego?? ;>
    ale to zabrzmiało...jakbym z każdym po kolei miala co najmniej jedno;PPPP
    > nie rob jej tego, daj jej jakies rodzenstwo...
    może za kilka lat:)

    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 21:09
    a czemu nie teraz??
  • slimaczek14 03.06.07, 21:37
    konrado80 napisał:

    > a czemu nie teraz??

    bo za dużo wzięłam na siebie różnych spraw i dziecko musi poczekać
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 22:09
    czyli?? ;)
  • czarus1960 03.06.07, 22:11
    Konrado.... znowu na łowy wyruszyłeś? Jak głowa?
  • konrado80 03.06.07, 22:14
    slimaczek mnie nie chce, wiec raczej rozmowa musze sie zadowolic ;)
    a glowa ok, juz przestala bolec :D
  • czarus1960 03.06.07, 22:15
    I to może być interesujące:)) Jeżeli odpuścimy "szpilki" i "kolce":))))
  • czarus1960 03.06.07, 22:17
    Może pokażesz się trochę od strony archetypu mężczyzny, jakieś walory:))))
  • konrado80 03.06.07, 22:24
    czyli czego chcialabys sie dokladnie dowiedziec?? ;))
  • czarus1960 03.06.07, 22:26
    Już wszystko wiem!:)) Niczego konretnego nie powiesz, czy głowa boli czy
    nie:)))Lepiej pogadaj ze ślimaczkiem, bo chyba się znacie?
  • konrado80 03.06.07, 22:28
    nie rozumiem :(
    z kazdym mozna sie poznac, ale ta osoba musi tez chciec...
  • slimaczek14 03.06.07, 22:29
    czarus1960 napisała:

    > Już wszystko wiem!:)) Niczego konretnego nie powiesz, czy głowa boli czy
    > nie:)))Lepiej pogadaj ze ślimaczkiem, bo chyba się znacie?

    Oj Konrad to jak młodszy brat dla mnie:)
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • slimaczek14 03.06.07, 22:16
    konrado80 napisał:

    > slimaczek mnie nie chce, wiec raczej rozmowa musze sie zadowolic ;)
    > a glowa ok, juz przestala bolec :D

    Konrad!!

    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 22:23
    tak Asiu?? ;)
  • slimaczek14 03.06.07, 22:25
    Ty już wiesz co;)
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 22:29
    nie wiem, powiedz ;)
  • slimaczek14 03.06.07, 22:31
    oj nic żartownisiu;)
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 22:36
    oj, no powiedz, nie wstydz sie ;)
  • slimaczek14 03.06.07, 22:45
    no nie mogę, wstydzę się;)
    --
    Kochająca kobieta wybacza wszystko, lecz nie zapomina niczego.
    zapraszam
    Dzień dobry...
  • konrado80 03.06.07, 22:47
    nie wierze ;)
  • slimaczek14 03.06.07, 22:52
    mówię Ci;)
    --
    Kochająca kobieta wybacza wszystko, lecz nie zapomina niczego.
    zapraszam
    Dzień dobry...
  • konrado80 03.06.07, 23:05
    no nie wiem ;)
  • slimaczek14 03.06.07, 23:08
    oj tka, tak;)
    --
    Kochająca kobieta wybacza wszystko, lecz nie zapomina niczego.
    zapraszam
    Dzień dobry...
  • konrado80 03.06.07, 23:10
    czyli jak? ;)
  • slimaczek14 03.06.07, 23:12
    Konrad, Ty się naprawdę dograsz;)
    A potem pójdzie fama na towarzyskim, że zrobiłam krzywdę facetowi;)
    --
    Kochająca kobieta wybacza wszystko, lecz nie zapomina niczego.
    zapraszam
    Dzień dobry...
  • konrado80 03.06.07, 23:18
    alez slimaczku, ja caly czas czekam... zrob to w koncu ;))
  • slimaczek14 03.06.07, 23:20
    konrado80 napisał:

    > alez slimaczku, ja caly czas czekam... zrob to w koncu ;))
    żebym Ci krzywdę zrobiła? tak publicznie??;)

    --
    Kochająca kobieta wybacza wszystko, lecz nie zapomina niczego.
    zapraszam
    Dzień dobry...
  • konrado80 03.06.07, 23:25
    slimaczku, dlugo jeszcze bedziesz kazala sie prosic?? ;))
  • slimaczek14 03.06.07, 23:26
    Konrad!!
    --
    Kochająca kobieta wybacza wszystko, lecz nie zapomina niczego.
    zapraszam
    Dzień dobry...
  • konrado80 03.06.07, 23:30
    tak Asiu ;)
  • slimaczek14 03.06.07, 23:31
    rozbrajasz mnie, idę już spać dobranoc:)
    --
    Kochająca kobieta wybacza wszystko, lecz nie zapomina niczego.
    zapraszam
    Dzień dobry...
  • konrado80 03.06.07, 23:35
    no i nie doczekam sie, ech z tymi kobietami, obiecuja a potem znikaja :P
    slodkich i erotyczny snow
  • slimaczek14 03.06.07, 22:13
    konrado80 napisał:

    > czyli?? ;)
    czyli, że pracuję prawie na dwóch etatach, idę na studia ..

    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 22:15
    kurcze, az tak macie zle ze musisz zasowac na dwoch etatach??
  • slimaczek14 03.06.07, 22:17
    konrado80 napisał:

    > kurcze, az tak macie zle ze musisz zasowac na dwoch etatach??
    nie o to chodi, taki mamy podział obowiązków w pracy

    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • konrado80 03.06.07, 22:25
    nie rozumiem, bo mowilas cos o dwoch etatach...
  • slimaczek14 03.06.07, 22:26
    konrado80 napisał:

    > nie rozumiem, bo mowilas cos o dwoch etatach...

    ale obydwa w jednym miejscu pracy
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • inna-bajka 03.06.07, 19:16
    Dokładnie zgadzam się ze Ślimaczkiem, nikt nikogo nie obraza.
    Jesteśmy inni i to jest fajne........
    Zapomniałam, oprócz mnie, bo ja ja jestem jak facet.
  • albertino74 03.06.07, 18:40
    troche Ja znam i wiem ze nie raz nie dwa lezy i placze do poduszki ale to juz
    inna-bajka
  • slimaczek14 03.06.07, 18:43
    albertino74 napisał:

    > troche Ja znam i wiem ze nie raz nie dwa lezy i placze do poduszki ale to juz
    > inna-bajka
    właśnie, czyli nie do końca jest tak..

    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • inna-bajka 03.06.07, 19:07
    Jak bym Cię mogła uprzejmie prosić o nie dyskutowanie na mój temat z osobami
    trzecimi, byłabym wdzięczna.
  • slimaczek14 03.06.07, 19:09
    proszę bardzo
    --
    Wybornie z sobą byliśmy dobrani,
    Ja do innego pana, Ty do innej pani. (przerobiłam Sztaudyngera)
    zapraszam
  • inna-bajka 03.06.07, 18:43
    Chciałbyś ;-))))))))))))))))))))))))))
    Jeszcze napisz, że za tobą, to umrę ze śmiechu.
  • konrado80 03.06.07, 18:58
    jak jakis chory czlowieczek, ktory uczepil sie jak rzep Bajeczki
  • inna-bajka 03.06.07, 19:05
    Niestety nie pierwszy i nie ostatni jak mniemam :-(
  • konrado80 03.06.07, 19:07
    nie smutkaj sie tylko olej goscia
    ale olej znaczy ignoruj, a nie caly czas jemu odpisujesz
    wtedy on widzi ze jednak jestes zainteresowana nim...
  • inna-bajka 03.06.07, 19:13
    No teraz to po mnie pojechałeś :-(
    Na te wszystkie watki i zaczepki jego, nie reaguję, to jest mój 3 odpis,
    więc proszę nie dobijaj :-(
  • konrado80 03.06.07, 19:25
    nie czytam wszystkiego, zauwazylem po prostu ze kiedy jestem i Wy oboje tez, to
    za kazdym razem cos jemu odpisujesz
    przepraszam :*
  • inna-bajka 03.06.07, 19:29
    To zagraj w totka, bo masz farta ;-)
  • konrado80 03.06.07, 19:46
    w totka nie mam szczescia :/
  • agent006 03.06.07, 19:34
    albertino, trochę dyskrecji...
  • konrado80 03.06.07, 18:40
    inna-bajka napisała:

    > Przy tym całym unisxexie i metrosexualiźmie oraz twardym babkom, chybe nie
    > jesteśmy w stanie uciec od tych pierwotnych zachowań i cech, które nam
    > imponują lub odstraszają od drugiej płci.
    > Nigdy nie mogłabym zbudować niczego z facetem, który:
    > - nie ma pojęcia o prowadzeniu samochodu lub robi to gorzej ode mnie
    nie mam jeszcze prawka, wiec juz mam w plecy :)

    > - boi się o własny tyłek
    tutaj mam siakies szanse :))

    > - przynosi do domu mniej kasy niż ja
    powiedz ile Ty przynosisz, a wtedy powiem czy wiecej :P

    > I tak mi się nasuwa odrazu, czego faceci nie są w stanie zaakceptować we
    > mnie, pozostając właśnie w tym kregu dyskucji o archetypach.
    > - niejednokrotnie jeżdżę lepiej od facetów
    niech no ja tylko zdobede to prawko :))

    > - niczego się nie boję i wiem czego chcę, a co najważniejsze to osiągam
    staram sie jak moge ;))

    > - no i chyba potrafię zadbać o wszystko wokół mnie
    czyli??

    > Ergo, facet przy mnie może się czuć, co najwyżej jak wibrator ;-P
    cos proponujesz?? :PP
  • inna-bajka 03.06.07, 18:45
    Konradooooooooooooooo, znamy się już tyle, że traktuję Cię jak młodszego
    braciszka ;-)
  • konrado80 03.06.07, 18:51
    ech i na nic moje starania :))
  • albertino74 03.06.07, 18:52
    za Toba hmm mysle ze nie ale bylo milo nie wiem jak Tobie ?bo mi bardzo:)
  • agent006 03.06.07, 19:31
    > co mógłby wnieść mężczyzna do Twojego życia, żeby Ci z nim było lepiej, niż samej?

    Prawdę powiedziawszy kobiety w pewnym sensie są sobie same winne. Fakt, czasy gdy słaba płeć była słabą minęły i jeśli wrócą to będzie to efektem jakiejś totalnej katastrofy. Jak świat światem istnieli mężczyźni słabsi i silniejsi, mniej lub bardziej dominujący, bardziej lub mniej opiekuńczy, w ostatnich czasach lepiej lub gorzej prowadzący. Kwestia indywidualnego doboru rozwiązuje problem. Skoro facet przy Tobie może czuć się co najwyżej jak wibrator to nigdy nie dasz mu szansy by czuł się jak facet.
  • debi_bebi 03.06.07, 19:43
    A Ty uważasz, że którakolwiek z kobiet naprawdę myśli tylko i wyłącznie o tym,
    jak z mężczyzny zrobić wibrator?
    To są tylko pozy na użytek publiczności, a tak w głębi ducha każda ma nadzieję,
    że spotka takiego, z którym dopełnialiby się jak lewa i prawa dłoń tego samego
    ciała.
    --
    3 po 3
  • agent006 03.06.07, 19:49
    Bywają nawiedzone feministki dla których rodzaj męski jeśli nie jako wibrator to jako wycieraczka mógłby służyć... ale co naprawdę w ich sercach się dzieje wiedzą tylko one. Myślę, że masz rację, że w głębi ducha każda czeka aż spełni się sen. Tylko po co ta gra pozorów?
  • debi_bebi 03.06.07, 19:55
    Trzeba sobie ratować twarz, po prostu. Trzeba znaleźć wytłumaczenie dlaczego nie
    jest tak, jak powinno być.
    Nie ma w tym nic nagannego - takie wytłumaczenie łagodzi tęsknotę i pozwala
    dalej funkcjonować w życiu pomimo.
    --
    3 po 3
  • agent006 03.06.07, 19:58
    Myślę, że rozumiem.
  • agent006 03.06.07, 20:05
    Myślę, że poruszyłaś temat jak wierzchołek góry lodowej, do tego tak delikatny jak rozległy.
  • debi_bebi 03.06.07, 20:12
    Głównie delikatny, bo uznawany przez kobiety za wstydliwy, o ile w ogóle
    uświadomiony.
    Ale wiesz, nie jestem alfą i omegą, może być, że dla kogoś innego opowiadam tu
    bzdury, więc zostańmy przy tym, że to, co pisze, to tylko i wyłącznie w moim
    własnym imieniu.
    --
    3 po 3
  • inna-bajka 03.06.07, 20:43
    I Agent i Debi, macie rację.
    Na szczęście daleko mi od feministki, przynajmniej w tym negatywnym sensie, ale
    nie ma co ukrywać, że granice między płciami są płynne, a prawa i obowiązki
    wynikające z różnic nieco się pokrywają. Jednak tęsknota swoją drogą, a życie
    pokazuje, że czasem trzeba dawać sobie radę samej, a że czasem z powodzeniem.
    Chyba jest to winą nas wszytkich.
  • debi_bebi 03.06.07, 20:52
    To nie jest niczyja wina, Bajko, po prostu tak jest, takie jest życie, koniec
    kropka.
    Trudno wymagać, żeby jakaś z nas położyła się i latami gryzła się, jakie to jest
    niesprawiedliwe, że jej się nie przytrafia mężczyzna, jakiego by chciała.
    Może ktoś by chciał, żebyśmy tak cierpiały, ale g.no!
    --
    3 po 3
  • inna-bajka 03.06.07, 21:01
    Zgadzam się z Tobą. I dlatego, że nie kładziemy się i nie płaczemy lub nie
    użalamy nad sobą, tylko bierzemy sprawy w swoje delikatne ręce, wychodzimy na
    jakieś feministki lub babochłopy.
  • debi_bebi 03.06.07, 21:07
    Jednak taka ocena nie jest odzwierciedleniem naszej słabości, tylko słabości
    tych, którzy nas tak oceniają.
    --
    3 po 3
  • inna-bajka 03.06.07, 21:10
    Wszysko zależy kto patrzy i na kogo, od oceniającego i ocenianego.
    Możliwości jest tysiące, tylko po cholerę to roztrząsać, lepiej założyć już te
    spodnie i dumnie stawić czoła rzecywistości.
  • debi_bebi 03.06.07, 21:13
    Dumnie czy mniej dumnie, jakoś jej trzeba stawić czoła, i tyle. Jak ktoś chce
    dorabiać do tego ideologię, to niech się w to bawi, jego sprawa, bo i tak życia
    za żadną z nas nie przeżyje.
    --
    3 po 3
  • czarus1960 03.06.07, 21:18
    Debi - popełniamy błędy, potykamy się i dalej idziemy. A i tak facet z reguły
    szuka słabego punktu by pokazać swoją wyższość.
  • inna-bajka 03.06.07, 21:21
    Oj nie wszyscy. Są jeszcze świetni faceci.
    - na drugiej półkuli
    - zajęci
    - z rodziny
    - kumple nie brani pod uwagę.
    Jednym słowem, kibel.
  • czarus1960 03.06.07, 21:23
    Masz rację:))) Kibel i tyle, najczęściej po prostu nieosiągalni!
  • debi_bebi 03.06.07, 21:28
    O nie, kochane, wcale tak nie jest. Tak mówicie, bo znacie ich nieco pobieżnie,
    a głównie w innych układach, co zniekształca mocno obraz, który wy z kolei
    retuszujecie własnymi wyobrażeniami, i wychodzi z niego niemal ideał.
    A teraz słucham protestów :)
    --
    3 po 3
  • czarus1960 03.06.07, 21:34
    Debi - protesty? Dlaczego, wyrażamy swoje zdanie, no przynajmniej ja. Z zasady
    nie wierzę na słowo, że jest inaczej, sama się muszę przekonać:)))
  • inna-bajka 03.06.07, 21:38
    Taka jest moja koncepcja, tak ja to widzę ;-)
  • debi_bebi 03.06.07, 21:40
    Też wyrażam swoje zdanie, ale przecież nie każdy musi je podzielać, i tu się
    właśnie tego spodziewałam, ale nie po to, żeby Was przekonywać do własnych
    racji, tylko żeby podyskutować :)
    --
    3 po 3
  • agent006 03.06.07, 22:05
    inna-bajka napisała:

    > Zgadzam się z Tobą. I dlatego, że nie kładziemy się i nie płaczemy lub nie
    > użalamy nad sobą, tylko bierzemy sprawy w swoje delikatne ręce, wychodzimy na
    > jakieś feministki lub babochłopy.

    Jest różnica między braniem spraw w delikatne ręce a podsumowaniem wątku przewodniego, że pozwolę sobie zacytować "ergo, facet przy mnie może się czuć, co najwyżej jak wibrator"
  • inna-bajka 03.06.07, 22:13
    Bez urazy dla nikogo, pomyśl. Skoro istotnie wszystko mogę sama, a mężczyzna w
    moim życiu ma tylko rolę kochanka, to jak to inaczej ująć ? Może zbyt mocne
    słowa dały taki wydźwięk, ale ........ ? Tak jakoś wyszło.
  • agent006 03.06.07, 22:21
    Jasne, że myślę :). Pozostało mi w takim razie życzyć ( i tu pozwolę sobie znowu Ciebie zacytować) "dumnego stawiania czoła rzeczywistości". Tak jakoś wyszło. (Tak naprawdę nie możesz wszystkiego sama - i stąd ten wątek). :)
  • inna-bajka 03.06.07, 22:24
    Wiem, że nie mogę i czasem mam już dość, ale za każdym razem trafiam na
    oszusta, który sam potrzebuje pomocy.
  • agent006 03.06.07, 22:31
    Temat rzeka a mnie łoże wzywa :). Wiesz co, większości facetom należą się baty i stwierdzam to z prawdziwą przykrością ale jako, że optymistą jestem wierzę, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Jeśli ktoś zasługuje, żeby go tak traktować to i owszem, ale może się zdażyć, że przez takie postępowanie coś Cię ominie, może akurat coś fajnego... . Dobranoc :)
  • inna-bajka 03.06.07, 22:35
    I znów niestety masz rację, kolorowych ;-)
  • redbugatti 04.06.07, 20:06
    Bajko, coś mi mignęło coś przemknęło i kolacja przerwana, winko zostawione,
    Doktorek czeka a ... ja chyba sieć poplątałam a może nie sprawdzę niech się nie
    denerwuje biedactwo XY oni i tak są na ... straconej pozycji
  • redbugatti 04.06.07, 19:16
    Bajeczko, Czarusiu, przed kolacją wpadłam w sieć... i co ja czytam! A wyjaśniam
    moje cudeńka to Twoje śliczności.
    Ja mam swoje zdanie na ten temat czyli XX vesrus XY - wejdzcie w google i
    zobaczcie te geny - wniosek prosty! Jest tak ... a pogadamy o tym póżniej jak
    wróce ze słonecznego wypoczynku- jest tak jak pozwolimy zeby było! ja czekam na
    IDEAŁ i wiem ze się doczekam
  • inna-bajka 04.06.07, 21:53
    Bugatti, sprawy genetyki nie są mi obce, więc Google niepotrzebne.
    I chyba czyję zapach czerwonego .........
  • redbugatti 04.06.07, 22:16
    Istotnie czerwone, o glebokim smaku ze slońcem w bukiecie mimo ze lekko
    cierpko-gorzkie w posmaku super na apetyt i trawienie
  • inna-bajka 04.06.07, 22:22
    Wolę delikatne różowe, mogę je pić litrami i znikim się nie dzielić ;-)
    A jak morze ?
  • redbugatti 04.06.07, 22:29
    Zimne bo ocean, plaza piekna i mam dla Was (Czarus i TY) muszelki a różowe tez
  • inna-bajka 04.06.07, 23:00
    Byłam miesiąc temu, też było zimno, ale i tak je kocham.
    Muszelkęmam jedną, ale z pół kilo kamoli ;-)
  • plusikminusik 08.06.07, 11:38
    inna-bajka napisała:

    > Wolę delikatne różowe, mogę je pić litrami i znikim się nie dzielić ;-)
    > A jak morze ?

    Tak, jak to kiedyś napisałaś, że znajomi nauczyli Cię czegoś o winach. Nie ma
    jak różowe kalifornijskie wino ;-PPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPP
  • zgrywusik 03.06.07, 19:46
    nie jest potrzebny, no nie ?

    ps.: a nie zapomniałaś dodać, że lubisz nosić spodnie ?:)

    inna-bajka napisała:
    > - niczego się nie boję i wiem czego chcę, a co najważniejsze to osiągam
    > - no i chyba potrafię zadbać o wszystko wokół mnie
  • agent006 03.06.07, 19:55
    Nieodczuwanie strachu jest zjawiskiem patologicznym. :)
  • zgrywusik 03.06.07, 19:58
    to się robi dobrą minę do złej gry :)

    agent006 napisał:

    > Nieodczuwanie strachu jest zjawiskiem patologicznym. :)
  • inna-bajka 03.06.07, 20:46
    zgrywusik napisał:
    > ps.: a nie zapomniałaś dodać, że lubisz nosić spodnie ?:)

    Tylko ja ? Sam obacz po ulicach, większość z nas chodzi w spodniach, takie
    czasy.
    U mnie było to potrzebą pracy, potem przyzwyczajeniem, a teraz ? Mam kilka
    kiecek w szafie i często je akładam, ale tuż przed wyjściem zmieniam w spodnie.
    I nie pytaj dlaczego, bo sama tego nie wiem.
  • zgrywusik 03.06.07, 21:43
    Niech zgadnę - chyba zbiegły się w praniu (te kiecki):)

    A co do spodni - to takie męskie, no nie ?
  • inna-bajka 03.06.07, 22:07
    Noooo, męskie. Ale jak fajne jakieś to podobno większy rajc ;-)
    Obecuję jutro założę kieckę, ma z rok i metkę jeszcze ;-)
  • zgrywusik 03.06.07, 22:16
    I tak w ostatniej chwili zamienisz na spodnie - co powiedzieliby w pracy ?:)
  • inna-bajka 03.06.07, 22:19
    Dość brzydko ;-) Taka branża.
    Ale zawsze mam zapasową parę w bagazniku i w pracy :-)
  • zgrywusik 03.06.07, 22:24
    Nie ma takiej branży - chyba, że w twojej główce.

    ps.: chyba, że to film i każą się Tobie przebierać za faceta :)
  • inna-bajka 03.06.07, 22:28
    Kiedyś Ci powiem i wtedy zrozumiesz ;-)
  • zgrywusik 03.06.07, 22:33
    a raczej do siebie, codziennie rano
    przed lustrem - życzę słodkich snów o wolności :)
  • inna-bajka 03.06.07, 22:37
    Dziękuję i wzajemnie :-)
  • konrado80 03.06.07, 22:48
    a mi siostrzyczko powiesz?? ;))
  • inna-bajka 04.06.07, 21:55
    No co Ty ? Jeszcze nie wiesz ?
  • konrado80 04.06.07, 22:42
    a mowilas??
  • inna-bajka 04.06.07, 23:01
    A nie ?
    Pamiętasz moje wcześniejsze zdjęcie na wizytówce ?
  • konrado80 04.06.07, 23:06
    pamietam i przed chwila o tym pomyslalem, tylko pomyslalem ze jednak nie, ze to
    tylko hobby ;))
  • inna-bajka 04.06.07, 23:08
    Przeca napisałam, że z pasji zrobiłam zawód.
  • konrado80 04.06.07, 23:09
    nie czytam wszystkiego...
    i jak, tylko rodzime tereny, czy tez i obce??
  • inna-bajka 04.06.07, 23:13
    Oj widzę, że bez maila się nie obędzie ;-)
  • konrado80 04.06.07, 23:20
    ;)
  • mr.statler 04.06.07, 20:43
    Wiesz co Bajka ... nie wierzę Ci

    Z tego co napisałaś to można wymyśleć , że np Twoim ideałem byłby kark w beemce
    z licencją rajdową handlujący prochami :)
  • inna-bajka 04.06.07, 21:40
    Coś w tym jest, każda z nas ma ciągoty do szumowin ;-)
  • mrstatler 04.06.07, 22:03
    wygodne wytłumaczenie dla facetów rotfl ale trochę prawdziwe, zresztą w drugą
    stronę też działa
  • inna-bajka 04.06.07, 22:19
    Czyli gdybym wpadła o piątej nad ranem, z papierosem w ustach,
    z połową czerwonego wina, wywijając na palcu stringami, miałabym szanse ?
  • mrstatler 04.06.07, 22:27
    miałabyś szansę

    tylko pytanie, na co chciałabyś mieć tą szansę ? pierwsze co mi się przychodzi
    na myśl to seks, a może chciałabyś śniadanie, kąpiel, masaż ?
  • inna-bajka 04.06.07, 23:02
    Wow ;-)
    I pomyśleć, że żaden z dwóch pierścionków zaręczynowych nie gwarantował mi tego
    nawet w połowie, gdzie ja mam oczy ;-P
  • mrstatler 04.06.07, 23:15
    fajne hobby - kolekcjonowanie pieścionków
    po jaką cholere je przyjmowałaś ?

    nie wydaje Ci się , że aby dostać kogoś to trzeba dać siebie ? masz na to czas ?
  • inna-bajka 04.06.07, 23:18
    Gdzieś to już pisałam, ni byłam taka, to WY mnie taką stworzyliście.
    Poczytaj cały ten wątek, to zrozumiesz.
    A po co przyjmowałam, wtedy byłam przekonana, że kocha się mimo wszystko, oni
    mnie "kochali" dla tego co mam i jaka jestem, a nie że jestem.
  • inna-bajka 04.06.07, 23:19
    Gdzieś to już pisałam, nie byłam taka, to WY mnie taką stworzyliście.
    Poczytaj cały ten wątek, to zrozumiesz.
    A po co przyjmowałam, wtedy byłam przekonana, że kocha się mimo wszystko, oni
    mnie "kochali" dla tego co mam i jaka jestem, a nie że jestem.
  • mrstatler 04.06.07, 23:39
    nie oskarżam Cię o nic, to tylko trochę złośliwości z mojej strony, wybacz

    wątek przeczytałem pobieżnie, nie interesuje mnie co gdzieś indziej napisałaś,
    to są inne rozmowy, ta jest między nami

    piszesz gdzieś tam wcześniej , że dużo pracujesz, dlatego w ten sposób pytam.
    ja nie chciałbym być na marginesie pracy zawodowej swojej partnerki, otrzymywać
    darowane chwile między podróżami i innymi zajęciami zawodowymi. chcesz by Cię
    kochać za Ciebie, to normalne, tylko ludzie są różni, jednym wystarcza jeden
    wieczór w tygodniu, inni potrzebują obecności drugiej osoby prawie non stop,
    bliskości i ciepła. po prostu.

    i nie stawiaj teraz wszystkich facetów w jednym rzędzie, bo to jest bez sensu.
    dwóch nie stanowi żadnej reprezentatywnej próbki. i nie pisz , że Cię taką
    stworzyliśmy, sama w tym uczestniczyłaś, sama się na to godziłaś, sama źle
    wybrałaś swego mężczyznę. wiem, że boli, przepraszam, ale spróbuj na to
    popatrzeć z boku. nie spotkałaś jeszcze swojego faceta.
  • inna-bajka 04.06.07, 23:52
    mrstatler napisał:
    No co Ty ? Nigdzie nie byłeś złoścliwy, więc nie zrozum tego co piszę jako atak.
    > inni potrzebują obecności drugiej osoby prawie non stop,
    Ja bym się udusiła, cenię swoją wolność, to jest silniejsze ode mnie.
    Zlalezienie kogoś kto to uszanuje lub ma równie wielkie pasje graniczy z cudem.
    Nie należe do osób godzinami gadającymi przez telefon i piszącymi dziesiątki
    esemesów, to jest nużące. Ale myślę i wiem i chcę by ta osoba to czuła. Czy to
    źle ?
    > i nie stawiaj teraz wszystkich facetów w jednym rzędzie,
    Nigdy tego nie robiłam. Byłam porzucana i ja rzucałam, życie zwyczajne życie.
    Do nikogo nie chcę mieć żalu i mam nadzieję, że nie pozostawiam go po sobie.

    > nie spotkałaś jeszcze swojego faceta.
    I nie spotkam. I nie mówię tego z jakimś rozgoryczeniem, pogodziłam się z tym.
    Miałam swoje 5 min w uczuciach i to spieprzyłam, teraz ...... ? Czasem jeszcze
    mam przebłyski złudzeń, ale wiem, że to są tylko złudzenia.