Dodaj do ulubionych

Różności pełne serdeczności 3

  • elissa2 30.06.07, 12:54
    Uśmiecham się do Ciebie!
    :)))
  • elissa2 30.06.07, 15:11
    Ustaw sobie forum "od najnowszego" bo w różnych miejscach tego wątku
    poumieszczałam posty dla Ciebie, chcąc zobaczyć jak to działa.
    :)
  • mandy4 30.06.07, 16:09
    Samych radości i słonecznych dni.
    --
    <"//======\\-----
  • laklik 30.06.07, 23:07
    Przekazuję Wszystkim serecznie podziękowania od "Sobielizantki" za cieplutkie
    życzenia.
    Ja przy okazji dziękuję za fotki z Bieszczadów i Lwowa.
    Pozdrawiam serdecznie.
    L
  • zaza7 01.07.07, 10:09
    ... zaczął się słonecznie i pewnie wskoczę na rower, ale później.
    Widzę, że tu cichutko, porozjeżdżali się wszyscy, a ja tkwię na posterunku, bo
    po ostatnich swoich wojażach mam trochę zaległości domowych i pracowych.
    Wszystkim życzę udanej niedzieli i doładowania energetyzującego na cały przyszły
    tydzień.
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • hanula1950 01.07.07, 10:30
    Niedzielny poranek zaczął mi się dobrze, bo udało mi sie dodać pierwszą partię
    zdjęć ze spotkania blogowego . KABE juz widziała, resztę zapraszam
    hanula1950.blox.pl
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • a_ska1 01.07.07, 11:57
    ..zaczął mi się od niemiłej pobudki
    = obolała paszcza zadzwoniła, a zaraz potem druga.
    Paszcze dzwoniły w niedzielę,
    bo z powodu bólu zęba sa w agonii
    i absolutnie nie mogą poczekać do poniedziałku.
    Znaczy się, że do pracy muszę pojechać i obie paszcze obejrzeć.

    a deszczyk sobie pada, pada..
    więc w zasadzie nie mam nic innego do roboty.

    milusiej niedzieli:)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • laklik 01.07.07, 12:30
    A_ska!!!!
    To może przy okazji obejrzysz i moje :-) :-) :-) A byłoby co hihihihihi.
    Moi szpiedzy donoszą z "C", że EMI wybrała się na "rekonesans". Kto bywał
    u "wód" wie co to oznacza. Ach te kobiety, kobiety!!!!
  • mandy4 01.07.07, 12:52
    Uśmiechnęłam się dzisiaj poraz pierwszy.
    Od rana ciężko pracuję. Wczoraj poźnym wieczorem dostałam partię materiału
    typu "na wczoraj". Przyjęłam bo po moich wojażach wystąpiła lekka posucha
    finansowa. A jeszcze w tym roku czeka mnie wyjazd do "wód".
    Uśmiech wywołała informacja Laklika. Znając zwyczaje coniektórych pań
    bywających u wód wiem, że rekonesansu dokonują zazwyczaj pierwszego wieczoru po
    przyjeżdzie. Nazajutrz są na straconej pozycji.
    Skoro Emi dopiero dzisiaj wybrała się na rekonesans to dobrze o niej świadczy.
    Zna dziewczyna swoją wartość. Tak trzymaj Emi.
    Wracam do mojego klikania z szybkością xx uderzeń na minutę a Wam życzę
    przyjemnej niedzieli.
    Pytanie do Kabe: przez moje wyjazdy od dłuższego czasu nie obserwowalam naszych
    boćków. Coś mi w ich gnieździe nie pasuje. Czy z młodymi coś się stało?
    --
    <"//======\\-----
  • hanula1950 01.07.07, 14:19

    -- A ja buszuję po blogachn i wyłapuję swoje fotki a piątkowego spotkania, a
    jest ich sporo.
    KABE - dlaczego?
    Ale wkoło jest wesoło!
  • a_ska1 01.07.07, 14:50
    wróciłam, zmokłam, że hej!
    od rana leje i nie ma zamiaru przestać.
    Po południu będę oglądać w telewizji transmisję Koncertu dla Diany.
    Koncert zorganizowali jej synowie William i Harry
    dla uczczenia jej pamięci - w dniu jej 46 urodzin.
    Koncert zapowiada się bardzo ciekawie,
    z udziałem wielu sław, na stadionie Wembley.
    Transmisja na BBC1.

    Laklik: 'przy okazji' obejrzę i Twoje :P, czemu nie :D

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 01.07.07, 14:53
    a propos koncertu - zaczyna się o 15:30 czasu londyńskiego
    = to w Polsce będzie 16:30.
    (jakby ktoś miał ochotę też obejrzeć)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • hanula1950 01.07.07, 19:19
    Miałam doła, do mandy, dorotki i kabe dzwoniłam bez rezultatu. KTCT mnie
    pocieszyła.Dzięki.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • mandy4 01.07.07, 19:43
    Hanula kochana. Dół do Ciebie nijak nie pasuje. Nie dodzwoniłaś się do mnie bo
    mam teraz na jakiś czas inny numer telefonu. Podam Tobie na GG. Masz go chyba w
    swojej komórce bo dzwoniłam z niego do Ciebie z Neptunowa. Przytulaki ciepłre i
    puchate przesyłam.
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 01.07.07, 20:26
    Hanula juz się uśmiecha. Zadzwoniłam do niej. Teraz obie słuchsmy radiowej
    Trójki. W niej koncert mojego obiektu westchnień (M.Maleńczuka) Polecam. Nogi
    same chodzą.
    --
    <"//======\\-----
  • ktotocoto 01.07.07, 20:53
    Z działki wróciłam, tobołki postawiłam i tu weszłam.
    I:
    nic a nic nie rozumiem.
    W celach rozumieniowych idę @ czytać = może tam znajdę wyjaśnienie.
    Jeśli nie:
    to zacznę wydzawniać do tych, którzy wiedzą co i jak i dlaczego.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 01.07.07, 22:01
    Było tak:
    Emi nie wie= że ja na działce.
    SMSa( ogólniedostępnego ) mi przesłała = w nadziei, że go, na forum, przeniosę.
    A ja, na działce:
    ni komputera ( ni prądu !)
    To sobie myślę = do Kabe poślę, Kabe Wam ( Emowego SMSa)napisze.
    Wracam:
    a tu ani Kabe ani SMSa( Emowego ).
    Zycie jest nieprzewidywalne!
    --
    PApatki
  • mandy4 01.07.07, 22:04
    KTCT muszę Tobie napisać,że Kabe wywiązała się jak należy.
    Smsa Emi oraz 4 Twoje @ do wszystkich przesłała.
    --
    <"//======\\-----
  • a_ska1 01.07.07, 22:04
    KTCT,
    nie martw się:
    SMS-a Emowego dostaliśmy na @.

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 01.07.07, 22:03
    nadal koncert dla Diany oglądam,
    W czasie występu Roda Stewarta wzruszyłam się prawie do łez
    gdy zaśpiewał Sailing.
    63 tysiące par rąk falujących w górze - i jego krzyk:
    Can you hear me?
    Łzy były tuż-tuż - i wtedy dostałam SMSa od KTCT
    więc oderwałam sie na chwilkę od TV
    i zeszłam na ziemię :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 01.07.07, 22:03
    Zycie jest nieprzewidywalne:
    na działkę zajechałam.
    Zajechanie było z:
    - nowym czajnikiem ( elektrycznym ),
    - nową maszynką ( elektryczną, 2 palnikową ),
    - nowym radiem.
    A na działce:
    prądu nie ma!
    Dokładniej, to:
    wszyscy prąd mają = tylko ja nie!
    I się zaczeło!!!
    --
    PApatki
  • ktotocoto 01.07.07, 22:07
    Zycie jest nieprzewidywalne:
    - 4 sasiadów rzuciło się do pomocy ( prądowej ).
    Korki sprawdzili, z miernikami i probówkami biegali, swoje czajniki przynosili
    ( bo może nowy wybija ), dumali, dywagowali, jeden szukał tak długiego kabla =
    żebym z jego działki prąd pobierała ( ale nie znalazł ).
    A jeden usiadł, piwo pił i mówił = to nie jest możliwe.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 01.07.07, 22:09
    Zycie jest nieprzewidywalne:
    zadzwoniłam do elektryka ( bo go znam i lubię ).
    Elektryk się ucieszył = że dzwonię.
    Gadulił ze mną ( o sprawach nieprądowych ) minut 23.
    W 24 minucie powiedział = że jest w Anglii.
    To ja mu powiedziałam:
    całuski i PApatki = i się rozłączyłam.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 01.07.07, 22:16
    Życie jest nieprzewidywalne.
    Nauczona doświadczeniem = zadzwoniłam do elektryka drugiego.
    Zapytałam = czy nie jest w Anglii.
    Ryczał ze śmiechu i powiedział, że nie jest.
    To ja mu powiedziałam:
    wszyscy prąd mają = ja nie.
    On mi na to:
    długo opowiadał co powinnam sprawdzić i co zrobić.
    A ja mu na to:
    niech nie mówi co ja mam zrobić = niech sam to zrobi ( a ja zapłacę ).
    To on mi na to:
    nie przyjedzie, jest w Irlandii!
    To ja na to ( pomyślałam ):
    jaka ja głupia jestem:
    - zapytałam = czy nie jest w Anglii
    - ale nie zapytałam = czy nie jest w Irlandii!.

    Stach myśleć = jaki ten rachunek ( telefoniczny ) będzie!
    Trudno, zapłacę.
    Ale:
    szlag trafił skrzypce ( takie piękne widziałam! ), znowu w kasynie nie będę i
    znowu będę udawała, że lubię ortalion ( choć lubię norki ).
    --
    PApatki
  • ktotocoto 01.07.07, 22:23
    Zycie jest nieprzewidywalne.
    Zadzwoniłam do elektryka trzeciego.
    Zapytałam czy jest w Polsce.
    Był.
    Powstrzymałam jęzor swój i nie zapytałam = dlaczego jest w Polsce?

    Powiedział = przyjedzie po 21:00 ( bo do 21:00 robi fuchę ).
    Po 21:00 zadzwonił:
    - nie przyjedzie,
    - fuchę zrobił,
    - teraz je kolację i popija ( bo mu postawili ).
    Zrozumiałam.
    Zrozumieć nie umiał ( i nie chciał ) Pan Mocno Starszy.
    Mimo, że Pan i mimo wieku ( dojrzałego ):
    wszedł w zachowanie dziecięco/rozkapryszone.
    To ja:
    pogotowie ( elektryczne ) wezwałam.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 01.07.07, 22:27
    Zycie jest nieprzewidywalne.
    Pogotowie ( elektryczne ) przyjechało błyskawicznie.
    I:
    błyskawicznie naprawili.
    Naprawa polegała na:
    wymianie korka w tablicy głównej ( zasilanie na wszystkie działki ).
    Powiedzieli = normalna rzecz = burza.
    Rachunek zostawili.

    Nie zapłaciłam, bo:
    tyle ( przy sobie ) nie miałam.
    A:
    na działce bankomatu nie ma.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 01.07.07, 22:29
    Życie jest nieprzewidywalne.
    Po analizie rachunku ( tego, który opłacę jutro ) = uważam:
    służba zdrowia ( w tym i Pogotowie Ratunkowe ) = nie powinna strajkować.
    Polecam:
    przenieść się do pogotowia od prądu, wody, gazu itp.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 01.07.07, 22:33
    Mandy:
    jak już sprawę prądu i pogotowia opisałam = to zobaczyłam, że zbytecznie=
    że Kabe Wam relację złożyła.

    Ale:
    może to się innym przyda ( wiedza elektrykowa ).
    Bo:
    każdy powinien wiedzieć, że:
    dzwoniąc do elektryka, należy ( w zdaniu pierwszym ) zapytać czy jest w Polsce.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 01.07.07, 22:41
    @ przeczytałam.
    Żałuję, że je przeczytałam.
    Bo:
    przeczytanie mnie zdołowało.
    Zdołowana:
    wykęciłam nr do Kabe.
    Długo nikt nie odbierał.
    A jak odebranie nastąpiło = to usłyszałam miły, ludzki głos ( ale to nie był
    głos Kabe ).

    Nie ma Kabe.
    Wyjechała.
    --
    PApatki
  • mandy4 01.07.07, 22:51
    KTCT bardzo się cieszę,że już wróciłaś. Chętnie bym jeszcze z
    Tobą "posiedziała", ale od dzisiejszego klikania oczęta mnie bolą.
    Idę spać. Wszystkim spokojnej nocy życzę. A Tobie szczególnie.
    Ps. Kabe wraca 9 lipca.
    --
    <"//======\\-----
  • a_ska1 01.07.07, 22:55
    KTCT:
    Dość tego!
    To znaczy = myśl o sobie!!!
    oj, trochę zdrowego egoizmu by Ci się przydało...
    a nie: w dołki wpadać z powodu.. jakiejś @ .. ehhh!
    Mało masz własnych zmartwień???
    ostrzegam, że zaraz dzwonię do Ciebie!
    i mam nadzieje, że odbierzesz osobiście :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 01.07.07, 23:29
    koncert dla Diany zakończył się występem Eltona Johna
    (tak jak i się rozpoczął) = jestem pod wrażeniem.
    Koncert trwał ponad 6 godzin i obejrzało go 63 tys ludzi na widowni
    i ponad bilion za pośrednictwem TV we wszystkich zakątkach świata.
    a w Polsce nie był transmitowany ...
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 01.07.07, 23:50
    A_ska:
    nawet ja ( nietelewizyjna ) na Roda Stewarta = telewizor bym włączyła
    ( i nastroje, Twoje, miała ).
    I:
    Elton JOhn = też z tych, że mi się chce słuchać i patrzeć.
    Bo:
    jak facet tak śpiewa = to pięknieje.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 01.07.07, 23:54
    Dziś planu nie wykonałam;
    pralki nie włączyłam, żelazka nie używałam, obiadu ( na jutro ) nie
    przygotowałam.
    Nie zrobiłam, też:
    zestawienia ważnego na ważne posiedzenie ( posiedzenie o godz. 9:00).
    A teraz:
    zmęczona, doznaniami = idę spać.
    Omówienia ( pochwały ) jutro.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 02.07.07, 00:17
    Jeszcze jedna ważność:
    jak już trawę skosiłam ( i inne ładności zrobiłam )
    = to przyszedł kret.
    Kret był ambitno/pracowity.
    Objawiało się to tak:
    nadrabiał swą długą nieobecność.
    Na kretową działalność:
    patrzyłam z tolerancyjną bezsilnością ( bo, niby jak = można inaczej?).
    A teraz:
    budzik na godz; 4:00 nastawiam.
    Wstanę, zestawienie zrobię.
    I:
    pójdę do pracy.
    I:
    będę miała dzień ( że szkoda mówić ).
    A:
    szkoda mówić = bo cały tydzień mam mieć taki.
    Dlatego:
    jakieś dobrości sił wszelakich ( świętych też ) = zbieram.
    --
    Za dobre @ i za dobre telefony = dzięki.
    --
    PApatki
  • a_ska1 02.07.07, 00:23
    .. bo to jest pewnie kret-esteta :)
    jego tylko ładnie utrzymana = działka interesuje.

    Też już spać idę,
    mój jutrzejszy dzień zapowiada się nielekko.
    o następnych na razie nie myślę -

    spokojnej nocy :))

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • slawek004 02.07.07, 07:43
    wszystkim :)
  • a_ska1 02.07.07, 09:04
    no proszę, jak miło poniedziałek się zaczął
    Sławek się do nas uśmiechnął :)
    I dobrze byłoby gdyby Sławkowe życzenie "dobrego dnia"
    mi się spełniło - w dzisiejszym grafiku mam pozycji 40.
    Zanim pracę rozpocznę pewnie będzie jeszcze więcej,
    bo poniedziałek...

    milusiego poniedziałku :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • mandy4 02.07.07, 18:42
    Dla mnie dzisiejszy dzień nie jest miły. Od samego rana. Miała rację KTCT
    pisząc wczoraj, że życie jest nieprzewidywalne. Potwierdzam. Tak jest. Jetem
    teraz na siebie wściekła. Wściekła, bo nie potrafiłam zareagować na uwagę
    pewnej pani. Przez to mojej koleżance było przykro. Wściekła, bo leje a muszę
    ważną rzecz załatwić dla swojej córci. Wściekła bo nie mam samochodu tylko
    rower. Wściekła jeszcze z kilku innych powodów. Jedyna pociecha - mam
    oooolbrzymi parasol z Aberdeen pod którym się dzisiaj schronię.
    Papatki.
    Ps. Jeszcze raz potwierdzam: życie jest nieprzewidywalne.
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 02.07.07, 18:44
    I jeszcze wściekła, iż dzisiejsze życzenia Sławka mnie nie dotyczyły.
    --
    <"//======\\-----
  • parmesan 02.07.07, 19:03
    Nie wściekaj. Z 13 się niedługo spotkasz. Spotkasz się i będziesz szczęśliwa.
    Gwarantuję.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • ktotocoto 02.07.07, 19:25
    Mandy:
    a czy Sławek napisał = dla wszystkich, z wyjątkiem Mandy?
    Nie napisał!.
    To gdzie Ty wyczytałaś, że dla Ciebie ( życzenia ) nie?
    Ale:
    skoro wyczytałaś = to pewnie i dla mnie nie.
    Też i dlatego, że:
    Sławek lubi bond i rude.
    A ja:
    ani to ani to.
    Więc:
    pewnie dla mnie = szczególnie nie.

    Oraz:
    Sławek, pisząc o mnie ( w @ ) napisał me imię ( nie powiem jakie ) twardo = bez
    zdrobnienia.
    A przecież mógł napisać ( pisząc o mnie ), np;
    - krasnoludek nasz kochany,
    - najdroższa KTCT,
    - słoneczko, nasze, balkonowe,
    - czuwadełko, ukochane, nocne,
    - tęsknotka nasza najmilsza,
    - i tysiące innych określeń.
    A on nie.
    On me, twarde imię, twardo przytoczył.

    Mandy:
    sama widzisz = życzenia ( Sławka ) mnie nie dotyczą.
    A mimo to:
    Sławka, naszego i ukochanego, serdecznie pozdrawiam.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 02.07.07, 19:29
    Ja, zwykle, nie mam dołów z powodów czasowych ( bo powodów dołówych mam bez
    liku ).
    Powody czasowe powodują:
    nie mam czasu na doły.
    Wiem to, bo:
    jak raz sobie na dół pozwoliłam = to mi takie zaległości ( życia codziennego )
    urosły, że:
    myślałam iż mnie zarosną.
    A:
    ja nie lubię być zarastaną.
    Dlatego:
    jak zobaczyłam co się dzieje ( z powodu mego dołowania ).
    to tak się przestraszyłam = że się z doła wyleczyłam.

    Ale:
    z twierdzenia, że życie jest nieprzewidywalne = nie wycofam się, bo:
    przecież jest.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 02.07.07, 19:43
    Zyczenia:
    1) Kabe
    przysłała SMS = za tydzień do domu wraca, serdecznie pozdrawia.
    Pozdrawia Wszystkich ( to i Mandy i mnie = też ).
    2) Emi
    SMS nie przysłała.
    Może ( a raczej = z pewnością ) posłała do Laklika.
    Więc:
    poczekamy = może Laklik przytoczy.
    3) Zaza
    nic nie przysłała.
    Gdzie jest Zaza?
    4) Mandy
    zdjęcia dosłała. Zdjęcia są zjawiskowe.
    Na jednym z nich:
    siedzi Mandy ( w Ustce, na deptaku ) a obok stoi = rower Mandowy.
    Obok roweru Mandowego =rower męski ( bezwizytówkowy ).
    To ja pytam:
    Mandy = na tym rowerze bezwizytówkowym jeździł Twój tatuś czy Twój szwagier?
    Wiem, że nie Twój wnuczek ukochany, bo:
    rower jest nie chłopięcy a męski.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 02.07.07, 19:50
    Mandy:
    przecież to takie proste.
    Powiedz koleżance, że Ci jest przykro z powodu tego = że jej było przykro.
    Zwyczajnie:
    powiedz jej, że Ci źle z tym, że się źle ( czyli delikatnie ) zachowałaś.
    Mówisz= że to koleżanka.
    Skoro koleżanka, to:
    i Cię wysłucha i Cię zrozumie i wybaczo/zapomni.

    Mandy:
    nie trać czasu na doły.
    Koleżance powiedz = co Ci jest.
    Koleżanka wybaczy i ( nawet ) drabinkę poda.
    Nie wierzysz?
    Jak możesz nie wierzyć!
    Przecież:
    sama, wielokrotnie, tak robiłaś = wybaczo/zapominałaś i drabinkę podawałaś.
    Bo:
    tak jest dobrze, tak trzeba.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 02.07.07, 19:57
    13 szczęśliwa:
    albo wyrusza, albo w drodze, albo dotarła.
    I teraz:
    Parmesan będzie samodzielnie sprzątał i gotował.
    I:
    sam się będzie włóczył (spacerowo ), sam muzyki słuchał ( bezprzytulankowo ) i
    świeczki nie zapali = bo i po co i dla kogo?
    --
    PApatki
  • ktotocoto 02.07.07, 20:02
    A_ska:
    powiedziała i zrobiła = zadzwoniła.
    Miło było A_skę usłyszeć i się pośmiać ( razem z A_ską ).
    Śmianie było neutralne = nie z ludzi i nie na temat ludzi.
    Myśmy się śmiały do siebie.
    I:
    to lubię.
    A_ska:
    Ty jesteś i plasterek i wino i muzyka ( ze świecą ) i taneczny krok.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 02.07.07, 20:15
    W pracy mam obłęd.
    Obłęd z powodu: projekt piszę.
    Mam małe szanse na wygranie ( wygranie, to forsa na realizację projektu )
    a
    wygrać muszę.
    No, mogę nie wygrać - ale muszę mieć tą forsę.
    Zachodzi obawa:
    z powodu walki o forsę ( służbową ) = urlop sobie zawalę.
    Ale:
    coś za coś i ktoś musi pracować by inni mogli leniuchować.
    Bo:
    na każdego lenia = jakiś pracuś pracuje.
    Dlatego:
    pracuś ma połowę wypracowanego.
    Drugą połowę = bierze leń.
    Tak jest w wersji optymistycznej.
    W wersji mniej:
    1/4 dla pracusia a 3/4 dla lenia.
    Wersji jeszcze gorszej = nie chce mi się przeliczać.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 02.07.07, 20:21
    Też mam parasol z Aberdeen.
    Parasol podarowałam Panu Mocno Starszemu.
    I:
    pan M.S. nosi go zawsze ( w dzień słoneczny też ).
    W dzień słoneczny = parasol służy za laskę.
    W dzień deszczowy = Pan M.S. parasola nie rozkłada ( bo się boi, że parasol
    zbutwieje ).
    Ja Panu tłumaczę, że my ( ludzie ) butwiejemy szybciej.
    I:
    nas, ludzi, należy ochraniać ( a nie parasole ).
    Ale:
    Pan M.S. ma swoją teorię ( i w moją nie wierzy. )
    --
    PApatki
  • ktotocoto 02.07.07, 20:24
    Idę do zwykłości.
    Jak zwykłości zakończę, to zaobaczę ( tutaj ):
    jakie niezwykłości u Was nastąpiły.
    --
    PApatki
  • rawskiesloneczko 02.07.07, 20:47
    Stres u mnie ogromny:/Już nie wiem co mam robić,
    żeby ten stres ode mnie odszedł:(
    Trzymajcie jutro kciuki za mnie o 9 bardzo, bardzo,
    bardzo, bardzo, baaaaaaaardzo mocno:)

    pap
  • ktotocoto 02.07.07, 21:19
    Słoneczko (rawskie ).
    Pierwsze, co musisz zrobić = to przestać szaleć.
    Bo:
    szalejesz ( stresowo ) = zbytecznie.
    Gdyż:
    jutro masz dobry dzień .
    Mało:
    dobry dzień mają ( też ) ludzie, którzy o losie Twym zadecydują.
    I:
    ci ludzie ( decydenci ) też chcą mieć problem z głowy, sprawę ( pozytywnie )
    zakończoną i spokojną głowę ( na wakacje ).
    Więc:
    Ci ludzie Ci ( juto ) pomogą.
    Oraz:
    Twój los Ci pomoże.
    Dlatego:
    idź spać i niech Ci się Victoria przyśni.

    ...
    A, jak tak prosisz = to kciuki będę trzymała ( o 9:00 ).
    Obiecuję.
    Obietnicy dotrzymam.

    Powodzonka ( zmasowane ) ślę.
    --
    PApatki
  • zaza7 02.07.07, 21:59
    .. a ja dopiero w domu wylądowałam. Od samiuśkiego rana poza domem. Ale taki
    dzień jest tylko raz w życiu!! Świat mi się kiwa bo mam "dyma" niezłego.
    Pożegnałam wszystkich z pracy i teraz jest mi coraz bliżej do "nowej drogi
    życia":))))
    Słoneczko jutro mocno za Ciebie będę trzymać kciuki. Dasz radę, z naszym
    duchowym wsparciem:))))
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • a_ska1 02.07.07, 22:03
    Sloneczko rawskie:
    nie stresuj sie = będzie co ma być,
    a będzie: dobrze :)
    Kciuki jutro rano za Ciebie trzymam = masz jak w banku!
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • mandy4 02.07.07, 19:17
    Prawie nigdy mi się nie zdaża mieć doła. Dzisiaj mam. Dużego. Głębokości równej
    odległości ode mnie do A_ski. Biorę parasol z Aberdeen i idę na spacer. Może to
    mi poprawi humor. Lubię spacerować w deszczu. Do miłego ....
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 02.07.07, 19:19
    Oj Parmesan. Tak dzisiaj bym się chciała z nią spotkać.
    Uściskaj Ją ode mnie czule. Pa
    --
    <"//======\\-----
  • parmesan 03.07.07, 14:42
    Oj Mandy ona już w Wr. jest. Pozałatwia pilne sprawy i wraca.

    Ktocosiu. A dla siebie samego nie można tej świeczki zapalić? Często mam
    zapaloną świeczkę. Wieczór przy świecach (świecy) nawet w pojedynkę może być
    przyjemny.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • a_ska1 02.07.07, 21:58
    Mandusiu :)
    no już, nie smutasuj!
    Dzisiejszy dzień już się kończy - a jutro będzie lepiej :)
    Jestem przekonana, że Sławkowe życzenia 'dobrego dnia'
    dotyczyły także Ciebie = przecież były dla wszystkich :)

    ja - dla odmiany - miałam dziś nieprzewidywalnie dobry dzień.
    Połowa paszcz odwołała wizyty i miałam luuuzik,
    a z rana zapowiadało się na straszny kociokwik.

    życie jest nieprzewidywalne..
    i to działa w obie strony, na szczęście :)

    macham do Ciebie z mojej kuchni :))))))

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 02.07.07, 22:01
    słoneczko, nasze, balkonowe :)

    Do Ciebie też macham (z mojej kuchni) :))))
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 02.07.07, 22:11
    na wczasach/działkach/rowerach?
    Kabe wyjechała, Hanula u wnuków, Emi na deptaku, Trzynastka wraca.
    A:
    Dorotka?
    Zaza?
    Flo?
    Elissa?
    Nieświety?
    Laklik?

    do Was też macham (z mojej kuchni)
    Hellou :)))

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 02.07.07, 22:37
    o!Zaza się odnalazła :))

    słodkiego miłego życia !!!!!
    (na nowej drodze życia)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • mandy4 02.07.07, 22:58
    Rawskie Słoneczko - jutro o 9.oo też kciuki będę trzymać.
    A w związku z tym, że tyle osób kciuki będzie trzymało to wszystko na pewno się
    Tobie uda. Pozdrawiam serdecznie.
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 02.07.07, 23:01
    Kochane źle się wyraziłam. Wiem, że sławkowe życzenia dobrego dnia były i do
    mnie. Zamiast "nie dotyczyły" powinnam była napisać "mnie ominęły".
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 02.07.07, 23:07
    najdroższa tęsknotko: na pytanie dotyczące roweru męskiego bezwizytówkowego
    odpowiadam , iż faktycznie nie jeździł na nim ani Tatuś, ani szwagier.
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 02.07.07, 23:08
    Bardzo dziękuję za pokiwanie z kuchni. Już mi lepiej.
    Kiwam do Ciebie teraz z mojej kuchni.
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 02.07.07, 23:23
    przyjemny był. Podczas spaceru zauważyłam, że:
    - osiedle, na którym mieszkam jest strasznie brzydkie,
    - mimo deszczu różne części garderoby i bielizny mej sąsiadki nadal wiszą nad
    moim oknem,
    - niektóre akacje ponownie zakwitły,
    - jest cieplutko i ptaki pięknie śpiewały,
    - wywieszono billboardy z wizerunkiem tułowia teletubisia Tinky Winky i
    napisem: NIEZŁY APARAT Z NIEGO (???? - oboje z MMŻ lubimy wszystkiego
    teletubisie, a ostatnio tego z czerwoną torebką jeszcze bardziej).
    Na spacerze też przemyślałam wiele spraw. Dobrze, że dzisiejszy dzień się
    skończył. W lepszym nastroju udaję się na nocny spoczynek.
    Dobranoc Kochani.
    -
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 02.07.07, 23:26
    KTCT parasol jest rewelacyjny.
    Po raz pierwszy go użyłam od powrotu ze Szkocji.
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 02.07.07, 23:28
    Nie wszystkiego tylko wszystkie (dot. Teletubisi).
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 02.07.07, 23:33
    KTCT wierzę, że wygrasz tę forsę na realizacje projektu. Powodzenia życzę.
    --
    <"//======\\-----
  • a_ska1 02.07.07, 23:45
    tanecznego kroku :))
    mimo pory późnej co nieco
    Wam wklejam:

    www.youtube.com/watch?v=gGZsynjmt2I
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 02.07.07, 23:57
    i tego samego artysty
    coś specjalnie dla Mandy:

    www.youtube.com/watch?v=6Ml3NUIDpFg
    Dobranoc :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • florentynka 03.07.07, 00:06
    Ja też macham. Hellou:)
  • a_ska1 03.07.07, 00:50
    Flo:
    zauważyłam, że weszłaś i machasz,
    chciałam Ci niezwłocznie odmachać
    ale - jak na złość - przez dłuższą chwilę miałam problemy
    z połączeniem się z jakimkolwiek serwerem.

    Teraz już wszystko (internetowo) u mnie działa,
    ale: Morfeusz mi się już kłania,
    zatem wpadam w jego objęcia
    i do jutra :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 03.07.07, 04:23
    Słoneczko(rawskie).
    Kciuki będę trzymała ale myślę ( o Tobie ) = już teraz. I będę myślała do czsu
    aż nam znak dasz = udało się!.

    Mandy:
    Sławek ( i chyba i powinien ) wie, że my go tak specjalnie zaczepiamy!

    Zaza:
    niech nowa droga życia będzie długa i szeroka oraz dostatnia i kolorowa.

    Emowy SMS ( z godz. 21:55 ):
    " Przecież ślę wieści z regularnością zegarka szwajcarskiego: -)
    Wróciłyśmy, przed chwilą z kulturalnych baletów. Nogi bolą i przepona od
    śmiechu. Jutro do Torunia, na wycieczkę. Jest fajnie...wypoczywam na maksa. W
    solance się codziennie moczę. Buziaki dla wszystkich ".

    --
    PApatki
  • ktotocoto 03.07.07, 04:33
    Most:
    w moim mieście remontują most.
    Remont kapitalny.
    Jedna nitka mostu = wyłączona.
    To powoduje = miasto się zatyka.
    Ci, co nad morzej jadą = też to widzo/wiedzą ( bo przez ten most muszą jechać ).
    Wczoraj, na moście nie było ani jednego pana ( ni do roboty ni do myślenia,
    nawet do kontrolowania nie było ).
    Może wszyscy panowie teraz ( na kilka dni ) pobiegli budować kawałek
    autostrady.
    I:
    jak metr autostrady zbudują = to wrócą i metr mostu zrobią?.

    Kochani:
    czy Ci panowie są u Was?
    Jeśli, to co budują = most czy autostradę?

    --
    PApatki
  • ktotocoto 03.07.07, 04:37
    Poczta mi się nie otwiera = to wiadomości pocztowych nie mam.

    Tanecznym krokiem A_ski
    idę do łazienki, na balkon i do pracy.
    W drodze do pracy:
    policzę ilu panów pracuje na mości ( najważniejszym w mieście mym ).

    --
    PApatki
  • ktotocoto 03.07.07, 04:46
    Rower:
    Mandy mnie uspokoiła.
    Uspokojenie polegało na zapewnieniu (cytuję):
    "....iż faktycznie nie jeździł na nim ani Tatuś, ani szwagier."

    Mandy, to świetnie.
    Dalszych pytań nie będę zadawać .
    Tylko:
    o zdjęcie proszę.
    I:
    niech to będzie zdjęcie całościowe.
    Bo:
    poprzednie było połowiczne.

    Całuski i niezapominajki ( domandowe ) ślę.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 03.07.07, 04:50
    Dzień ma być spełnieniowy!!!
    Spełnieniowy = dla wszystkich.
    Spełniać się mają = tylko dobre rzeczy!

    Miłego dnia.
    --
    PApatki
  • a_ska1 03.07.07, 09:00
    podpisuję sie pod postulatem - jak w temacie.
    I kciuki za sloneczko rawskie zaczynam trzymać.

    Trzymaj sie dziewczyno :))
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 03.07.07, 09:03
    wszystkim pozostałym (w tym sobie również)
    - także spełnieniowego dnia życzę.

    Biegnę do parku..

    milusiego :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 03.07.07, 10:35
    Słoneczko ( rawskie ):
    my, zgodnie z obietnicą = kciuki trzymamy.
    Ale:
    jak już to trzymanie pomoże ( czego jesteśmy pewni ), to:
    daj nam znać, że akcja trzymania zakończona ( z sukcesem ).
    Bo:
    wtedy kciuki będziemy mieli wolne i potrzymamy za kolejną osobę ( jak potrzeba
    wystąpi ).
    --
    PApatki
  • ktotocoto 03.07.07, 10:39
    U mnie pada.
    mam nadzieję, że to padanie nie dochodzi do Torunia.
    Bo:
    Emi zwiedza Toruń = to niech słoneczko ma.

    --
    PApatki
  • rawskiesloneczko 03.07.07, 11:30
    Tak zdaaaaaaaaaaaałam:D:D
    jestem niesamowicie szczęśliwa:)
    dziękuje wszystkim za trzymanie kciuków
    i że byliście myślami ze mną:)
    Bardzo mi to pomogło:)
    Teraz trochę posprzątam pokój, wykwateruje się
    i wieczorem wyjazd do Rawy:)
    No a 9 oczywiście wyjazd do Pitera:)

    życzę każdemu tak wspaniałego dnia jak mój:)
  • rawskiesloneczko 03.07.07, 11:32
    U mnie na przemian deszcz i słońce.
    mam nadzieje,że u emi piękne słoneczko
    świeci i zwiedzanie Torunia jest przyjemne:)
  • parmesan 03.07.07, 14:51
    RS jeśli chcesz być umieszczona w naszej "liście obecności" prześlij @ swoje
    dane w formie;

    +Imię+Nick+Imieniny+Urodziny+Miasto+GG-Skype+mail+

    po uzupełnieniu i aktualizacji otrzymasz per mail Twój egzemplarz. Podobnie jak
    i pozostali uczestnicy otrzymali i otrzymują.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • dorota-zam 03.07.07, 18:40
    bo wpadłam, załatwiłam co musiałam i wypadam, wrócę w połowie lipca. Wszystkim
    życzę pięknej pogody i wspaniałego wypoczynku!
    Mandy, ja też o zdjęcia znad morza się uśmiecham, a do KTCT o zdjęcie przy
    A_skowym kominku, bo takowego nie mam!
    Ja z kanionu powoli próbuję się gramolić, ale strasznie śliskie ma ścianki!
    Czekam na odpowiedź w bardzo ważnej sprawie i jeśli będzie pozytywna to za
    drabinkę wystarczy.
  • hanula1950 03.07.07, 19:39
    Dwa dni na dyżurze u wnusi po 10 godzin byłam. Od pobytu na działce bardzo
    bolą mnie oczy, więc staram sie nie siadć do kopa. Jutro do okulisty idę, ale
    prywatnie. Moja przychodnia wprawdzie nie strajkuje, ale na wizytę u okulisty
    czeka się 3 miesiące.
    Dziś w blogu zamieściłam kolejne fotki ze spotkania blogowiczów, w tym jest
    moja z Milowiczem.
    hanula1950.blox.pl
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • ktotocoto 03.07.07, 19:44
    Słoneczko:
    Rano ( przed 9:00) miałam ochotę na krzyki wesołe:
    " tak, zdaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, z pewnością zda!".
    Ale:
    trzymanie kciuków Ci obiecałam = to mało klikałam.

    My:
    cieszymy się = wraz z Tobą.
    Bo:
    sukcesy ( osób nam bliskich ) są i naszymi radościami.

    Naszą radościo/zmartwieniem jest:
    a) radość = bo pojedziesz, bo wypoczniesz, bo zobaczysz,
    b) zmartwienie = nie będzie Cię ( dłuższy czas ).
    A:
    my jesteśmy przywiązywacze.
    Jak kogoś polubimy = to tęsknotkujemy, gdy go nie ma.

    P.S.
    Przed odjazdem = napisz nam serdeczności na wszystkie dni nieobecności.
    A my, Tobie, już teraz = dalsze powodzonka ( życzo/spełnieniowe )zapowiadamy.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 03.07.07, 19:48
    Dorotko:
    Zamówienie realizuję ( warunkiem realizacji było: krzyknąć = nie mam,
    potrzebuję, chcę ).

    Zdjęcie ( A_skowy kominek + 3 kobiety+ wino )= wysyłam.

    Rozumiemy, że musisz wyjechać.
    Ale:
    prosimy o SMS relacjonującego = fajnie jest, wypoczywam, tęsknię.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 03.07.07, 20:05
    Parmesan napisał:
    "Wieczór przy świecach (świecy) nawet w pojedynkę może być przyjemny ".

    Parmesan:
    też spędzam wieczory balkonowo/przyświecowe.
    Balkon jest mój, świeca jest moja - a lampion jest Mandowy.
    Mandy mi go dała = jak zimą, z Zakopanego, wracałam.
    (Jechałam, pociągiem, przez Jej miasto. Mandy na dworzec przybiegła, 2 minuty
    ze mną rozmawiała, w minucie trzeciej dała mi lampion - a potem pociąg ruszył ).

    Ten lampion:
    jest taki śliczny = że ciągle się dziwię, że mi go dała ( że jej nie było żal!).

    Ilekroć lampion świeci = tylekroć mi przypomina o Mandowym darze dzielenia się.
    ...
    W Mandowym lampionie= świeczka (duża) też była - ale się wypaliła.
    ...
    Widzę dużą różnicę między świeczkowaniem solowym a duetowym.
    Jak myślisz = który preferuję?
    --
    PApatki
  • ktotocoto 03.07.07, 20:10
    Dzień ma być spełnieniowy!!!

    Dziś:
    a) nic mi się nie popieprzyło
    b)ale też = nic mi się nie przytrafiło ( ani złego ani dobrego ).
    Czyli:
    nie mam powodów do narzekania.

    Powód do radości ( z Was czerpanych ) miałam:
    słoneczko ma sukces.
    Na dalsze sukcesy ( relacje ) czekam.

    --
    PApatki
  • a_ska1 03.07.07, 22:46
    > Dziś:
    > a) nic mi się nie popieprzyło

    na dodatek:
    - nareszcie był ciepły i słoneczny dzień
    więc w drodze powrotnej z pracy do domu
    zrobiłam sobie długi przystanek z leżeniem na parkowej ławce :)
    - przyjaciółka moja zadzwoniła z wiadomością,
    że być może w najbliższym czasie mnie odwiedzi :)
    - dyżurny telefon milczy

    Czyli: dobrze jest - będzie jeszcze lepiej :)

    to tyle relacji z mojej strony.
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 03.07.07, 22:53
    wieczoru przy świecach nie zrobię,
    bo jeszcze widno jest,
    ale zrobię sobie wieczór przy muzyce.
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • zaza7 03.07.07, 23:06
    KTCT - co ja sobie myślę, gdy czytam taka odpowiedź na moje pisanie? Ty mi nie
    właź na ambicję, albo coś w tym stylu. Czasami ma się już dość kieratu, choćby
    nie wiem jak słodki był, i chce się wolności wyboru, smakowania życia nawet z tą
    odrobiną kasy:)))) jaka jest ta moja emerytura!
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • zaza7 03.07.07, 23:10
    Ja rozumiem wynurzenia wolnego (?) człowieka (czytaj KTCT). Ale gdy rozważam
    wszystkie za i przeciw, to wolę z mniejszą kasą ale bez obowiązków pracowych
    wybrać się to tu, to tam (czytaj: Wa-wa, P., W-w, B. czy inne G.). I patrzeć jak
    nasz młody narybek (czytaj Kicia, Słoneczko) wdraża się w pracowanie:))))
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • mandy4 03.07.07, 23:12
    Wpadłam tylko na chwileczkę.
    Zmartwienie mam z Panem Mocno Starszym.
    Na dodatek jutro rano muszę jechać do MMŻ.
    Rawskie słoneczko - gratuluję serdecznie.
    Parmesan - dziekuję za info. Już z "13" rozmawiałam.
    Może uda nam się w czwartek spotkać. Bardzo bym chciała.
    Dorotko, Zazo i Hanulka -
    przed chwilką przesłałam Wam fotki, które otzrymała Kabe, A_ska i KTCT.
    Resztę w późniejszym terminie - jak mi się wszystko ułoży.
    KTCT - jak wyżej tj. jak mi problemy znikną lub zmaleją.
    Uściski ciepłe i puchate dla wszystkich.
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 03.07.07, 23:15
    Robisz słusznie. Ja nawet przez minutkę nie żałowałam swojej decyzji sprzed
    dwóch lat.
    --
    <"//======\\-----
  • zaza7 03.07.07, 23:23
    Mandy kochana, wiesz przecież, że ja tylko tak się przekomarzam z KTCT. Ale
    dzięki za poparcie:))) i utwierdzenie mnie w słuszności decyzji:)
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • mandy4 03.07.07, 23:23
    O Pana Mocno Starszego jestem spokojniesza.
    Odpowiedni personel się nim zaopiekuje. Dobrze, że tam nie strajkują.
    Jutro skoro świt jadę na parę dni do W. W. od Was pozdrowię. Może Zazie uda
    się w czwartek dojechać?
    Dobranoc Kochani.
    --
    <"//======\\-----
  • zaza7 03.07.07, 23:29
    A ja w czwartek prawdopodobnie pojadę w zupełnie odwrotną stronę i to na dłużej.
    Jeszcze dam znać, ale myślami będę w Tobą, Mandy i 13-tką jeżeli sie spotkacie w
    moim kochanym W.:)))
    Pozdrowionka i dobranocki
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • ktotocoto 04.07.07, 04:13
    Moje życie spaniowe przerwało cudze życie.
    I teraz:
    ani spać ani żyć ( aktywnie ) = bo pora dziwnawa.
    Dlatego:
    w komputer weszłam, program ( unijny ) ciągnę dalej.
    Jak już komputer obudziłam = to i do Was weszłam.
    I stwierdziłam:
    cdn.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 04.07.07, 04:22
    Zaza napisała:
    " Ty mi nie właź na ambicję, albo coś w tym stylu. Czasami ma się już dość
    kieratu, choćby nie wiem jak słodki był, i chce się wolności wyboru, smakowania
    życia nawet z tą odrobiną kasy:)))) jaka jest ta moja emerytura!
    Pozdrowionka
    ...
    To ja piszę:
    Zaza, ja Ci nie muszę na ambicję włazić, bo:
    Ty jesteś kobietą wystarczająco pracowito/ambitną.
    Ja:
    - martwię się o Ojczyznę mą i ukochaną,
    - i zazdroszczę ( a nie zazdrostkuję ) umiejętności podejmowania decyzji
    (słusznych ).
    A że:
    decyzje osobiste (te, których zazdroszczę-zamiast zazdrostkować, są słuszne )
    mają się nijak do interesu ukochanej Ojczyzny mojej
    =to już całkiem inny temat rozważeniowy.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 04.07.07, 04:27
    Zaza napisała tak:
    "...wolnego (?) człowieka (czytaj KTCT)... "

    Zaza:
    znak zapytania (?) mnie nurtuje/zastanawiająco.
    Co ten znak oznacza?
    Jak mam go odczytać?
    Czy mam go odczytać jako znak = że nad swą wolnością mam się zastanowić?
    Uśmiechowe całuski ślę.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 04.07.07, 04:33
    A_ska napisała:
    "a) nic mi się nie popieprzyło

    Bardzo lubię, jak tak u A_ski jest.
    I lubię, ak A_ska idzie przez park.
    A iście albo idzenie ( jak to się odmienia i czy się odmienia= czyli:
    jak to po polskiemu ma być ? )
    = przerywa leżeniem na ławce.
    Wiem jaki park ( widziałam ).
    Ławki też znam.
    To:
    potrafię sobie wyobrazić i to iście ( albo idzenie ) przez park i to leżenie.

    Widzę, że:
    wyraz leżenie jest znacznie łatwiejszy od wyrazu iść.
    Nic dziwnego;
    łatwiej jest leżeć niż chodzić.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 04.07.07, 04:35
    Wracam do programu ( tego forsowego ).

    Dzień zapowiadam = spełnieniowy, bo:
    mamy okres spełnieniowy.
    I:
    niech każdy to zauważa = w celu:
    spełniania naszych potrzebo/marzeń.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 04.07.07, 05:04
    Dziewczyny:
    A_skowy test roziązałam
    i mi wyszło, że jestem taka:

    Moja skala wartości:
    1)duma
    2)rodzina
    3)kariera
    4) miłość
    5)pieniądze

    Moja osobowość:
    1) ja = wierny pies
    2) oczekiwany partner = przytulny kot
    3) wróg = to wstrętny szczur
    4) seks = jest jak dobra kawa
    5) życie = szerokie morze.

    Jak mi się czas ( wolnawy ) zrobi, to:
    nad wynikami testu zastanowię się.
    Na pierwszy rzut ( oka mego ):
    prawie, prawie ( co nie oznacza, że dla mnie dobrze ).

    --
    PApatki
  • hanula1950 04.07.07, 06:39

    -- Nie lubie testów, ale fotki lubię. Dzięki wszystkim za ich nadsyłanie.
    Zaraz do okulisty sie szykuje. wesołej środy wszystkim życzę.
    Ale wkoło jest wesoło!
  • a_ska1 04.07.07, 09:02
    szkoda, że rano nie mam czasu, żeby na parkowej ławce poleżeć :)
    ale - dzisiaj - mała strata, bo ławki znowu mokre od deszczu..

    test posłałam tylko do KTCT i Mandy,
    nie chciałam Wam skrzynek zapychać.
    Kto chce, niech krzyknie - doślę wieczorem.

    PS. KTCT - w moim teście określiłam Ciebie kolorem białym,
    no i co? wynik mi pasuje :D

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 04.07.07, 09:10
    hmm..
    moja hierarchia wartości - IDENTYCZNA z Twoją.
    kawa gorąca, morze szumiące ...

    dnia spełnieniowego Ci życzę :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 04.07.07, 09:15
    wszystkim życzę - jak najbardziej i oczywiście :))
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • zaza7 04.07.07, 12:40
    A-ska ja też chcę test, bo lubię się testować:))) A KTCT kochana, moja, ten znak
    zapytania odnosił się do Twojego wcześniejszego wpisu. Myślę, że sama
    zastanawiasz się czasem nad swoją wolnością - wolnego człowieka. Tak pewnie jak
    każdy z nas. Ile to razy miałam takie porywy, że wszystko rzucę, bo jestem
    wolnym (?) człowiekiem:)))
    Dlatego pomimo pochmurnej, omc deszczowej pogody życzę wszystkim słoneczka
    radosnego, dnia przemiłego, ludzi uprzejmości.....
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • ktotocoto 03.07.07, 20:14
    Wieczór spędzę balkonowo/przyświecowo.
    O nieobecnych pomyślę ( i okolicznościach ich zajętości ):
    1) o Sławomirze,
    2) o Nieświętym ( pewnie w chatce, w Bieszczadach, siedzi ),
    3) o Lakliku, który ....
    --
    PApatki
  • ktotocoto 03.07.07, 20:51
    A teraz idę robić:
    - kurczaka ze szpinakiem ( = jutrzejsze obiadowanie ),
    - kolejną turę ogórków kiszonych ( z chrzanem działkowym ),
    - zwykłości pralkowo/żelazkowe i łazienkowe,
    - balkonowanie ( z lampionem Mandowym ),
    - i myślenie o Was.

    Myślenie o Was robię, bo:
    jak sobie balkonuję i lampionuję = to lubię o miłych sprawo/ludziach myśleć.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 03.07.07, 20:58
    Hanula:
    ja się nie chcę wymądrzać.
    Ja ( tylko ) uwagę zwracam na fakty.
    Jeśli Twe oczy robią się felerne = zawsze po działce, to:
    - raczej alergolog a nie kulista.
    Z drugiej strony:
    lekarzy ( specjalizacji wszelakich ) należy odwiedzać ( nawet profilaktycznie ).
    Czyli:
    idź do okulsty a potem do alergologa.

    A najlepiej:
    nie biegaj po lekarzach ( ani okulistach ani alergologach ).
    Nie biegaj ( też ) po działkach ( i to z wnukami ).
    Nad morze pojedź.
    Bo:
    morze lekarzy zastępuje.
    Jak nie wierzysz = to zadzwoń, w ramach konsultacji, do Mandy.
    A:
    jak Ci się nie chce dzwonić = to zdjęcia Mandy, z Ustki, obejrzyj.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 03.07.07, 21:07
    Zaza:
    Ty jesteś dowodem kulejności naszego prawa.
    Dlaczego = kulejność i dlaczego tak mówię ?
    Bo sobie myślę:
    osoby o Twoim wyglądzie, kondycji, werwie i sprawności intelektualnej = nie
    powinny otrzymywać ( w trosce o dobro Ojczyzny, naszej i ukochanej ) praw
    emerytalnych.
    Skoro otrzymują, to:
    - tych autostrad nie zbudujemy,
    - reformy ( żadnej ) nie przeprowadzimy ( mądrze ),
    - i para pójdzie w gwizdek a ludzie na psy.

    Tako sobie myśli = człowiek, ponoć wolny ( = KTCT ).
    --
    PApatki
  • ktotocoto 03.07.07, 21:22
    Tak, jak i Wy = życzenia otrzymałam ( Dorotkowe ).
    ...
    "...Ktoś kiedyś powiedział: wszystko powraca...
    Pracuj tak jakbyś nie potrzebował pieniędzy.
    Kochaj tak jakby nikt nigdy ciebie nie zranił.
    Tańcz jakby nikt na ciebie nie patrzył.
    Śpiewaj jakby nikt cię nie słuchał.
    Żyj jakby był raj na ziemi.
    ...
    Przeczytałam i pomyślałam:
    1) pracuję tak = jak w życzeniach,
    2) ????
    3) tańczę ( bo lubię ) = jak w życzeniach,
    4) śpiewam i to tylko pod warunkiem = że nikt nie słyszy,
    5) nawet w kraterze szukam raju.
    ...
    Ale:
    2)) Kochaj tak jakby nikt nigdy ciebie nie zranił.
    I tu mi się trudność robi.
    Punkt drugi jest dla mnie trudno/wykonalny.
    Trudność z powodu:
    kochanie jest ( dla mnie ) przyciągo/magnesowate .
    Jak przyciągo/magnesowatości nie ma = to jest coś, ale nie miłość.
    A:
    jak jest miłość to nie ranienie.
    Tako sobie myślo/marzy KTCT .
    Oraz:
    KTCT wnioskuje to nie z księżyca a z autopsji.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 03.07.07, 22:24
    Dorota:
    piszę i piszę, kominkowo załączam.
    Bezskutecznie.
    Bo:
    odpisuje mi = że jest nieudolnie, że się nie połączę, że nie wyślę.
    ...
    ( Nieudolność, wyjątkowo, nie mnie dotyczy ).
    --
    --
    PApatki
  • a_ska1 03.07.07, 22:28
    KTCT,
    widzę, że Ty dzisiaj dyżur tutaj pełnisz :)
    znaczy się, wnioskuję = czas wolny masz :)
    to ja zaraz Ci wyślę test na osobowość :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • rawskiesloneczko 03.07.07, 22:26
    dwie godziny temu dotarłam do domu:)
    padnięta jestem, ale bardzo szczęśliwa:)
    trochę przeraża mnie podróż pociągiem, gdyż
    będzie ona trwała 30h, a ja pociągiem drugi
    raz w życiu będę jechać:(

    też będę za Wami tęsknić, bo fajnie mieć kogoś takiego jak Wy:)
    teraz szybciutki spacerek z pieskiem zalicze i zmykam spać,
    bo jutro składam wizyte miastu Łodzi.

    spokojnej nocy
    papa:)
  • a_ska1 03.07.07, 22:38
    Słoneczko:
    gratuluję i cieszę się, że jesteś szczęśliwa :)
    a pociągiem 30 godzin?
    dasz radę! oby tylko było jakieś fajne towarzystwo!

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 03.07.07, 22:42
    A_ska:
    swą osobowość sprawdzę jutro ( poczta mi się nie otwiera ).
    A teraz:
    dobranocki i życzenia ( dzisiejsze ) = powielam na jutro.
    ...
    Idę sprawdzić:
    czy lampion, nadal, w formie?.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 03.07.07, 22:28
    Nadal jest tak:
    Emi w Toruniu, Sławomir skrobie, Nieświęty poluje a Laklik zdecydował.
    .
    .
    .
    Ja = weszłam, sprawdziłam ( że nie ma co sprawdzać )i wychodzę.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 03.07.07, 22:37
    A_ska:
    mój dyżur nie oznacza czasu wolnego.
    Oznacza głupawkę.
    głupawka oznacza = konceptu ( zawodowego ) mi brak i sił mi brak.
    Na przyjemnostko/bzdurki = mam i siły i koncept.
    ..
    Usprawiedliwienie:
    zawodowo praowałam:
    czły dzię ( wczorajszy, całą noc i czały dzień ( dzisiejszy ).
    To:
    wieczór prywatnościowy sobie robię.
    A osobowość = doślij
    Choć:
    czy ja mam odwagę na poznawanie swej osobowości?
    Ale:
    korci = to doślij.
    --PApatki
  • rawskiesloneczko 03.07.07, 11:33
    a ja trzymam kciuki za Twój projekt:)
    mam nadzieje,że wygrasz...

    nie no na pewno wygrasz, bo kto jak nie Ty:)
  • zaza7 03.07.07, 12:25
    to ja jeszcze przez jakiś czas. Na razie tyle spraw zostało do dokończenia, że
    nie wiem, czy starczy mi wakacji. Zaplanowałam sobie wyjazd relaksujący w
    okolice Rawskiego Słoneczka, ale jak tak dalej pójdzie, to nie wiem kiedy to
    będzie:(
    Cieszę się, że Rawskiesłoneczko ma już wszystko za sobą:)))) Gratuluję:)
    KTCT - o Tobie myślę wspomagająco-życzliwie co niemiara:)))
    Dorota - dzięki za wspaniałą pocztówkę:)
    Mandy!!!! Gdzie są zdjęcia znad morza dla mnie?
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • ktotocoto 01.07.07, 22:46
    Kabe;
    Ty masz prawo, Ty możesz a czasami ( jak kobieta ) musisz:
    popyskować i pobuntować się.

    A ja ( też kobieta );
    mam prawo, mogę a czasami muszę = popyskować i pobuntować się.
    To ja:
    pyskuję, że się = z Twą decyzją nie zgadzam.
    I:
    buntuję się na = Twą decyzję ( blog zamiast bywania z nami ).

    Ja to sobie ( jeszcze ) przemyślę i Ty sobie przemyśl.
    Teraz:
    muszę zrobić balkonowanie ( bo mi żal i mi przykro i już mi za Tobą tęskno!!!)
    --
    PApatki
  • laklik 04.07.07, 13:03
    LAKLIK NIE ZDECYDOWAŁ!!! Dla Kobiet - z ołóweczkiem w ręku rysujemy kółko:
    Prokuratura Rejonowa-Prokuratura Apelacyjna - Zespół d/s Zwalczania
    Przestępczości Zorganizowanej KW Policji - sprawy osobiste. Kółeczko wyszło|????
    Jestem pewien, że choć u mniejszości tej strony znajduję zrozumienie. Nie każdy
    może jak EMI: "Tańce-hulanki-swawole po solankach. Ona jedyna ma dobrze(wieści
    z dnia 03.07.2007) + serdecznie pozdrowienia dla Wszystkich.
    Tak to z Laklikiem potrwa(przynajmniej w części) do końca tygodnia.
    Z wyrazami szacunku dla "Pci" pięknej i Panów.
    Laklik
  • hanula1950 04.07.07, 13:16
    Jednego lekarza zaliczyłam. O 15 internista już u mnie w przychodni ,,za darmo"
    hi,hi.
    A deszcz wciąż pada i pada...
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • florentynka 04.07.07, 15:21
    Inteligencji mi nie staje, żeby rozumieć, co laklik pisze.
    Rozumiem, że on w tym kółku siedzi.
    Ale siedzi, bo musi?
    czy
    Siedzi bo mu za to płacą?

    laklik napisał:

    > LAKLIK NIE ZDECYDOWAŁ!!! Dla Kobiet - z ołóweczkiem w ręku rysujemy kółko:
    > Prokuratura Rejonowa-Prokuratura Apelacyjna - Zespół d/s Zwalczania
    > Przestępczości Zorganizowanej KW Policji - sprawy osobiste. Kółeczko
    wyszło|???
    > ?
    > Jestem pewien, że choć u mniejszości tej strony znajduję zrozumienie.
    >
    > Tak to z Laklikiem potrwa(przynajmniej w części) do końca tygodnia.
    > Z wyrazami szacunku dla "Pci" pięknej i Panów.
    > Laklik
  • zaza7 04.07.07, 17:26
    Laklik!! O co chodzi?! Pisz wyraźniej, bo zaczynam się niepokoić, gdzie to kółko
    niby jest? Czy kręcenie się w kółko? ...
    Flo, prawdopodobnie w lipcu, po 20 będę w Wa-wie. Piszę, żebyś nie pisała, że
    byłam a Ty nic o tym nie wiedziałaś:)))) Wszystkie wiadomości konkretniejsze
    tylko na komórę:)
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • florentynka 04.07.07, 17:48
    Nie wierzę własnym oczom!
    20 lipca wyjeżdżam na tydzień urlopu:(((
    Wracam 26 lipca prosto do pracy
    Od 27 jestem do wzięcia:)
  • ktotocoto 04.07.07, 18:12
    Dziewczyny:
    ja zrobiłam tak, jak facet radził = z ołóweczkiem w ręku rysujemy kółko.
    I wyszło mi:
    po tym kółku ( jego obwodzie ) jest bieganie.
    A w środku kółka jest to, co Laklik ma na głowie.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 04.07.07, 18:17
    Przez most ( ten remontowany ) znowu jechałam.
    I:
    zobaczyłam postęp 700%.
    Bo:
    przez kilka dni na moście było ( do roboty ) ludzi 0 ( zero ).
    A dziś, patrzę ( i liczę ) = ludzi ( do roboty ) jest 7.
    Więc:
    chyba dobrze liczę = postęp 700%.
    W tej sytuacji:
    czy można narzekać na ślimaczenie = skoro postęp 700%?!
    --
    PApatki
  • ktotocoto 04.07.07, 18:20
    Dopowiedzenie:
    postęp 700% był liczebnie.
    Wydajnościowo = był postęp 400%, bo:
    4 ludzików ( chudziutkich ) pracowało a 3 ( tłuściutkich ) siedziało.
    Ale:
    każdy by chciał mieć wynik = 400% wydajności i 700% liczebności.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 04.07.07, 18:23
    A_ska:
    nie wiem czy ja Ciebie papuguję - czy Ty mnie?
    Dlaczego?
    Bo i u mnie ( w białym) = Ty jesteś!
    To może jest tak:
    ani ja papuga ani Ty = tylko ( faktycznie ) zgodność jest.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 04.07.07, 18:29
    A-ska:
    pewnie pamiętasz = " Rozdziobią nas kruki, wrony..."

    Pierwsza osoba = wrona ( i już! ).
    Patrzę na drugą i oczom nie wierzę = kruk!

    --
    PApatki
  • parmesan 04.07.07, 18:41
    Zasiliłem Wasze maile o 1 pozycje. Uzupełniona i zaktualizowana tabelka.

    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • zaza7 04.07.07, 18:51
    Parmesan, kiedy wysłałeś, bo ja nic nie mam na gazecie:(
    Może na inną moją skrzynkę posłałeś?
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • ktotocoto 04.07.07, 18:45
    Obiad był ( znowu ) szybkościowy = bo późno wróciłam.
    A teraz:
    mam siestę = głaszczę się po brzuchu i klikam.
    Głaskanie z powodu zwykłości ( ja lubię zwykłości ).
    Zwykłość ( dzisiejsza ) polegała na:
    zasypane koperkiem, podsmaczone masłem ( od krowy ) = ziemniaki, mizeria,jajko
    sadzone.

    By nie było tak całkiem po chłopsku = jutro zrobię ( ponownie )niezwykłość
    A_skową.
    Niezwykłość A_skowa też jest szybkościowa, też z produktów chłopskich ( ale
    ładniej się nazywa ).

    --
    PApatki
  • ktotocoto 04.07.07, 18:48
    Parmesan:
    dzięki wielkie i bardzowate.
    Dzięki, bo:
    bez Twojej tabelki = ja jestem tłumoko/gapo/nieokrzesaniec.

    P.S.
    Słoneczko - pozdrawiamy Cię.
    Pozdrowienia wyłącznościowe ( dla Ciebie ) z powodu:
    pewnie weszłaś do Parmesanowej tabelki.
    --
    PApatki
  • wesola_kicia 04.07.07, 18:51
    Dziękuje za @ .
    Przez jakiś czas będę zaglądać i pisać , lecz nie wiem na jak długo zabawie .
    Serdeczne buziaczki :*
    --
    =^..^= <kicia>
    "...Miłość to sprawa idealna, małżeństwo - realna. Połączenie rzeczy realnej z
    idealną nigdy nie uchodzi bezkarnie..."J.W.Goethe
  • zaza7 04.07.07, 18:52
    KTCT - to jak to jest z tym kółkiem? Od Laklika?
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • zaza7 04.07.07, 18:53
    ....rozpoczęta.:)))))))
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • zaza7 04.07.07, 18:47
    No nie, nie wierzę!!!! Wynik jest jeden i wniosek takoż:)
    To nie był termin naszego spotkania:) Mimo tego będę i pobiegam po Wa-wie. A
    może Kabe będzie?
    I tak to deszcz od A-ska przyszedł do mnie. Zachmurzyło się granatowo i leje. A
    ja przed kompem, chociaż powinnam się pakować....
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • a_ska1 04.07.07, 19:12

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • zaza7 04.07.07, 19:19
    ..weszłam na @ i odebrałam tabelkę Parmesana - dzięki, i test A-ska - całuski:))
    W czasie deszczu zaświeciło słoneczko i co było na niebie? No, co? Oczywiście
    tęcza!!!
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • a_ska1 04.07.07, 19:29
    Zaza,
    jeszcze damską wersje Baski Ci posłałam :)
    do KTCT też..

    uuuuuuuu! uuuuuuu!
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • zaza7 04.07.07, 19:35
    A-ska no ten test to bombeczka, po prostu bombeczka:))))
    Najbardziej spodobało mi się pytanie 2 i jego interpretacja. W samo sedno,
    dziesiątka. A kawa wyszła mi mocna!!! Hi, hi, hi.
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • ktotocoto 04.07.07, 19:43
    Dziewczyny:
    Laklikowa profesja = już na zdjęciu (Laklikowym) jest widoczna.
    A teraz, dla pewności = kółko jest.
    Ale:
    na wycieczkach, zlotach, zjazdach i na forum nie ma znaczenia kto jakiej
    profesji i po jakim kółku biega.
    Na zlocie Lakik będzie egzaminowany z:
    cierpliwości, odporności, ciekawości świata ( zabytków ), pływania, jeżdżenia
    na rowerze, zbierania grzybów, picia piwa, robienia kanapek ( lub biegania po
    bułki ), siedzenia i gadulenia ( dorannego ), zbierania i wręczania stokrotek
    ( po jednej dla każdej z pań ) a także omawiania spraw międzynarodowych z
    Parmesanem, Sławomirem i Nieświętym.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 04.07.07, 19:47
    Zaza:
    W nawiązaniu do mocnej kawy (hi,hi,hi )
    = czy Ty masz nasze zdjęcie ze zlotu w Toruniu?
    Zdjęcie odpowiada na pytanie = co lubię?
    Nie masz?
    A to błąd!
    Chcesz błąd naprawić?
    Proś.
    Kto prosi = ten dostaje.
    --
    PApatki
  • a_ska1 04.07.07, 19:49
    a czy ja mam?
    nie mam!
    Poproszę, przy okazji :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 04.07.07, 19:57
    A_ska:
    już posyłam.
    A Ty:
    wyślij Baśkę do naszych ( forumowych ) MMPiB.
    Bo:
    oni powinni wiedzieć czym się zajmujemy.

    LUDZIE:
    A_ska ma superową piosenkę.
    Domagajcie się! = niech Wam dośle!
    --
    PApatki
  • zaza7 04.07.07, 20:07
    KTCT - jeszcze pytasz?! Pewnie, że chcę, chcę:))))
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • ktotocoto 04.07.07, 20:15
    W odpowiedzi na krzyki = zdjęcie wysłałam.
    ...
    Teraz zmykam = do codzienności.
    --
    PApatki
  • a_ska1 04.07.07, 19:15
    Enigma.

    Laklik, ale szyfrant z Ciebie:)

    oczywiście, że nic z tego nie rozumiem...
    ale: ja blondynka jestem :D

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • laklik 04.07.07, 21:34
    Jeśliś taka pewna Laklikowej profeyji, zdradź ją. Mójmysliwski nos mi mówi, że
    nie trafisz.
  • kabe.abe 04.07.07, 21:27
    A ja się tylko przywitam i idę dalej Was czytać.
    Wróciłam wcześniej, bo moja koleżanka = po fachu A-ski,
    do mnie zadzwoniła i przypomniała o planowanej dawno wizycie.
    Byłam już w poczekalni, gdy zadzwoniła 13szczęśliwa. Chwilkę porozmawiałyśmy,
    jest już we Wrocławiu, wszycsy macie pozdrowienia od Niej.
    Rozmawiałam też z Mandy, która także jest we Wrocławiu.
    Obie mamy podobne zmartwienie: ona z PanemMocnoStarszym, a ja z PaniąMS :(

    Przeczytałam:
    laklik napisał:
    > Dla Kobiet - z ołóweczkiem w ręku rysujemy kółko:
    > Prokuratura Rejonowa-Prokuratura Apelacyjna - Zespół d/s Zwalczania
    > Przestępczości Zorganizowanej KW Policji - sprawy osobiste. Kółeczko wyszło...

    No to się kiedyś nie pomyliłam pisząc:
    :)

    >Autor: kabe.abe
    >Data: 12.06.07, 11:53
    >Emi...A laklika nie bój się, jemu dobrze z oczu patrzy.
    >Na naukowca mi nie wygląda,
    >raczej w wymiarze sprawiedliwości bym Go ulokowała.

    :)))

    Autor: kabe.abe
    Data: 12.06.07, 12:33
    laklik napisał:
    Kabe. Lokowanie ciepło, ciepło,lecz nie drąż(póki co) tematu...
    >Ależ oczywiście, że nie zamierzam drążyć tematu,
    >ale na trop naprowadził mnie pewien szczegół drugiego planu zdjęcia:)
    .....
    To tyle tytułem przypomnienia:)
    Teraz już wszystko jasne:)
    Kiedyś bym powiedziała, że Laklik jest "2razyP"
    a teraz, jak wiemy kiedy miał imieniny, możemy mówić, że jest "3razyP":
    "pan p...P"
    :)

  • kabe.abe 04.07.07, 21:28
    A_ska, jeśli Ci to nie sprawi problemu, to poproszę o test.
    :)
    ____________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • ktotocoto 04.07.07, 21:34
    Witaj Kabe ( bardzo witaj i bardzo serdecznie ).
    I) Fakt:
    nie pomyliłaś się = czuja miałaś ( dotyczy zdjęcia i profesji ).

    II) Sprostowanie dotyczące:
    "...Obie mamy podobne zmartwienie:ona z Panem MocnoStarszym,a ja z PaniąMS:(...)
    ...
    Nie obie a trzy.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 04.07.07, 21:44
    Nadal siedzę w zwykłościach.
    Tu wpadłam ( na chwileczkę maciupeńką ).
    Wpadłam z powodu konieczności relacjonowania.
    Relacja:
    telefon ( ze Śląska ).
    Ktoś będzie w Ciechocinku ( 3 dni ) - w lipcu.
    Pobyt z powodu:
    Festiwal ( wiem, znany, a mimo to = nie wiem ).
    Z tego, co wiem = cygański .
    Jestem zaproszona.
    Mam powiedzieć = czy przyjadę ( bo rezerwacja pokoju, bo bilety ).
    Powiedziałam = przyjadę.
    Więc:
    jadę.
    Wiem:
    jadę do Ciechocinka, szaleć z Cyganami.
    Wiem, że w lipcu. Dokładnej daty nie znam.
    Nie muszę.
    Jutro się dowiem = telefon, znowu, zadzwoni.
    ...
    P.S.
    Na Festiwalu nie będę piosenkarką, tancerką czy pofestiwalowa sprzątaczką.
    Będę ciupinką publiczności.
    --
    PApatki
  • kabe.abe 04.07.07, 22:00
    Nie byłam jeszcze nigdy w Ciechocinku, tylko kilkakrotnie przejeżdżałam.
    Podobno bardzo podupada jako uzdrowisko, władze nie mogą porozumieć się ze
    Skarbem Państwa , nikt nie stara się o fundusze unijne na odnowę zabytków, np.
    basenu solankowego, który od kilku jest nieczynny i straszy.
    KTCT, jak tam pojedziesz, to może przy okazji nauczysz kogo trzeba, jak sie
    pisze projekty w sprawie pieniędzy. W tym roku było ich bardzo dużo=pienędzy,
    ale trzeba było wystapić chyba do grudnia = w centrali, ale w województwach to
    może teraz dzielą?

    ____________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • kabe.abe 04.07.07, 22:05
    Zaza, bliżej 20.07. skontaktuj się, bo nie wiem gdzie ja będę.
    Hanula, mam coś dla Ciebie.
    Rawszkiesłoneczko, gratuluję i życzę udanego pobytu u Pitera:)
    Nieświęty, dalej wiem, że nic nie wiem:)


    ____________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • zaza7 04.07.07, 22:50
    Mam Twój stacjonarny telefon, więc nie widzę problemu. Odezwę się na pewno:)) A
    dokładniej to odezwiemy się dwie: Dorota i ja, jeśli nie masz nic przeciwko temu:)
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • zaza7 04.07.07, 22:52
    ... czy Twój komp działa? Czy @ działa poprawnie? Bo ja dalej nie mam zdjęć z
    Torunia w temacie "mocnej kawy, hi, hi".
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • zaza7 04.07.07, 23:27
    .. pewnie szukasz zdjęć dla mnie:) Ale ja mogę poczekać, te krzyki to były z
    wielkiej ochoty zobaczenia.... Ale się nie stresuj i nie zajmuj nimi, jeśli nie
    masz czasu:))
    Wiem, że A-ska jest na spacerze, a inni?
    Ja już chyba pójdę spać, gdyby co, to jeszcze jestem w zasięgu netu:)))
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • a_ska1 05.07.07, 00:50
    Zaza,
    ja za to dostałam dwa razy :)
    pewnie jedno miało pójść do Ciebie.
    Zaraz Ci wyślę.
    Byłam nad morzem.
    Dopiero teraz do domu wróciłam :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 04.07.07, 22:10
    oj, jak sie cieszę, że Kabe widzę :)))

    a teraz idę na spacer
    muszę, bo się uduszę :)

    wpadnę tu bardziej wieczorową porą!

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • kabe.abe 05.07.07, 00:15
    www.youtube.com/watch?v=dSWgnSE8A-I


    ___________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • a_ska1 05.07.07, 01:08
    jeszcze tylko do Kabe test wyślę
    i spaaaać!
    do jutra, kochani :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • hanula1950 05.07.07, 08:24

    -- Za oknem ponuro, zimno brrr. I to ma być lato? Ja protestuję!
    Wczoraj wieczorkiem był u mnie znajomy i pomógł mi wgrać nowy szablon do blogu
    hanula1950.blox.pl
    KABE widziała, woli poprzedni.
    A co WY sądzicie?
    Zawsze do starego mogę wrócić.
    ZAZA - ja chyba cały lipiec w domu będę, więc napisz mi na @ kiedy, co, jak, to
    się zobaczymy.
    Ale wkoło jest wesoło!
  • a_ska1 05.07.07, 09:09
    Hanula,
    za to u mnie pogoda się trochę polepszyła :)
    wprawdzie codziennie pada, ale wreszcie jest nieco cieplej niż zimą bywało,
    może nawet kaloryfery wreszcie wyłączę?

    milusiego dnia wszystkim :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • zaza7 05.07.07, 09:12
    Witajcie w ten ponury zaokiennie poranek. Hanulko bardzo chętnie:) Napiszę @ do
    Ciebie i powiem co i jak, a potem może spotkamy się we czwórkę? Byłoby fajnie:))
    U mnie też popaduje co trochę, wieje i jest zimno. Albo dzisiaj, albo jutro
    zniknę z netu. Oddam się słodkiemu lenistwu na łonie natury i rodziny:))
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • a_ska1 05.07.07, 09:17
    dostałam :)
    cieszę się, że tabelka coraz większe rozmiary ma!
    i kolejny Wodnik nam przybył :))

    ..a przy moich urodzinach błąd się wkradł..

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • zaza7 05.07.07, 09:31
    Tabelkę mam, i cieszę się z nowego członka, bo ma imię, do którego bardzo mam
    sentyment:)))
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • florentynka 05.07.07, 10:08
    nie mam:(
  • hanula1950 05.07.07, 11:43
    Pracowity poranek sama sobie zafundowałam: odkurzanie, kwiecia podlewanie ,
    pranie itd. Teraz już koniec.
    Mieszkanka nie mam zamiaru dzis opuszczać. Zaraz się kładę z książeczką na
    kanapie i mam wszystko w nosie.
    ZAZA - żeby nam się udało tak we 4.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • parmesan 05.07.07, 18:19
    A_ska blad sie wkradl? Hmmmm, sorry. Poprosze o korekte na @
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • zaza7 05.07.07, 19:08
    ... nastroju zrobiłam sobie przed wyjazdem, a właściwie pakowaniem. Poszłam do
    fryzjera. Spędziłam dwie godziny w zakładzie oddając swoją głowę (czytaj włosy)
    w ręce fachmanki:)))
    Ale teraz już muszę się chyba pakować:(
    Wpadnę jeszcze ale później:))
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • hanula1950 05.07.07, 19:46
    Nic nie poprawiam, wczoraj szablon poprawiałam.Od nikogo ( Oprócz KABE) oceny
    nie dostałam, smutno mi...
    hanula1950.blox.pl
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • ktotocoto 05.07.07, 20:32
    Telefon, z Wrocławia.
    Telefon był duetowy = 13szczęśliwa + Mandy.
    Siedzą na Rynku, piją coś dobrego.
    To dobre:
    trudną nazwę miało = więc mi się zapomniało.
    Powiedziały ( na dwa głosy ):
    - pozdrowienia, dla Wszystkich,
    - uśmiechy,też dla wszystkich.

    Dodatkowo ćwierkadełka doklejam ( dla szystkich ) = bo one ćwierkały.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 05.07.07, 20:39
    W czasie ćwierkania:
    obie Panie powróciły do tematu = prom, Szwecja, trzeba się wybrać.
    Wybrać się można zawsze.
    Ale:
    mądrzej jest wybrać się teraz ( lipiec-sierpień ) = bo promocja jest.

    Odpowiedziałam:
    Mandy sprawdzi, rezerwację zrobi.
    Rezerwując:
    niech o mnie nie zapomni.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 05.07.07, 20:43
    Hanula:
    wpisów tam masz tysiącpięćsetstodziewięćset = i jeszcze smutasisz!
    No, opanuj się.
    Rozumiem, że masz duże wymagania ( wobec siebie i swojego dzieła ),
    ale = nie miej wymagń nadmiernych.

    Ponieważ:
    ze smutaszeniem nie wyglądasz ładnie, to =
    weszłam, zobaczyłam, pochwaliłam .

    --
    PApatki
  • ktotocoto 05.07.07, 20:50
    Info:
    w trakcie oglądania tabelki ( Parmesanowej )pomyślałam
    - mam daty, miejsca, kontakt i zdjęcia,
    - nie mam zdjęcia Kici i słoneczka.
    Więc pytam:
    czy wizerunek mają zastrzeżony, czy mają jawny - ale do mnie nie dotarł.
    --
    PApatki
  • laklik 05.07.07, 22:54
    Czy ja się w końcu dowiem, gdzie ten Laklik pracuje i czym się zajmuje????
    Pozdrowienia dla Wszystkich od EMI. Jutro ciężki dzień. Pozdrawiam. Laklik
  • kabe.abe 05.07.07, 23:04
    Lakliku, jeśli chcesz znać moje zdanie na ten temat,
    to nie powinniśmy pisać wprost na forum o tym kto? co ? i gdzie pracuje.
    Po co cały świat ma wiedzieć?
    Jeśli bardzo chcesz, to nasze podejrzenia możemy wysłać na @.
    :)



    _________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • kabe.abe 05.07.07, 23:06
    Hanula, byłam na blogu, moje zdanie znasz, także z poczty.
    Dziś znów Ci wysłaam @ w tej sprawie i załączniki.

    ____________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • kabe.abe 05.07.07, 23:16
    Niektórzy czekają na poprawę pogody.
    A ja nie.
    Dla mnie może tak być jeszcze kilka dni.
    Dziś było bardzo, bardzo...
    Szłam po swoim zielonym parasolem,
    specjalnie dłuższą trasą
    i podziwałam piękną, soczystą i bują zieleń,
    napawałam się zapachem (Hanula, ale to nie lipy teraz pachną!).

    No, ale mamy lato i trochę słońca też powinno być, więc bez przesady:)


    Dobrej nocy wszystkim życzę.



    _____________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • kabe.abe 05.07.07, 23:20
    Dziękuję za pozdrowienia od Emi, proszę ją także pozdrowić ode mnie,
    ponieważ nie mam innej możliwości.



    ____________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • a_ska1 05.07.07, 23:49
    Hanula:

    zdanie mam nie wyrobione (jeszcze):
    wczoraj mi się nie podobało,
    a dzisiaj weszłam - i już lepiej.
    Chyba po prostu za bardzo przyzwyczaiłam się do tej starej szaty :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 06.07.07, 06:34
    Na dziś:
    niech Wam się darzą dary, dary losu.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 06.07.07, 06:51
    Laklik;
    - umiesz jeździć na rowerze (z miasta do miasta a nie, tylko, z ulicy na ulicę),
    - wiesz co to ściana, farba i pędzel,
    - rodzinny jesteś (bo siostra, szwagier się ucieszy, sweterek dla dziecka itp.),
    - różę potrafisz w zębach trzymać,
    - kobietę odwozisz, dzwonisz do niej, tęsknotki ślesz,
    - koszule nosisz czyste a krawaty ładne,
    - zapalniczkę używasz,
    - znasz się na mapie i lubisz z niej korzystać ( podróże planując ),
    - korci Cię Mezalians,
    - siedzisz nie tylko w fotelu ( ale i w szuwarach oraz kniejach ),
    - piszesz po polskiemu (!), ostro ale nie złośliwie a dowcipnie,
    - ... jeszcze kilka zalet ...,
    to:
    możesz sobie w skarbówce pracować ( nawet w UKS ), w NIK też możesz.

    Darów, darów losu życzę Ci.

    .....
    P.S.
    Pracowników US,UKS NIK też pozdrawiam = bo też ich lubię.
    Bo:
    oni w niczym mi nie przeszkadzają.
    A:
    jak jest zabawa ( nad Zalewem Koronowskim ), to oni bawią się ( i mnie )
    najlepiej.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 06.07.07, 06:59
    Wczoraj poszłam spać w porze ludzkiej.
    Dzięki temu:
    dzisiaj ( już ) w pracy jestem.
    Już kawę wypiłam, już pilności zrobiłam.
    A Pana od CO nie ma.
    Pan twierdził ( wczoraj ), że będzie ( punktualnie )o 6:00.
    Pomyślałam = wariat czy bezsennowiec?
    Ale tego nie powiedziałam.
    I:
    ja, wariatka = wcześnie wstałam, o 5:50 w pracy byłam.
    A Pan odkaloryferowy = w łóżku leży.

    To ja:
    do piwnicy zejdę, jeden zawór zakręcę a drugi odkręcę, wodę spuszczę.
    Jak Pan łóżkowy z łóżka wyjdzie i do nas dotrze, to się będzie poważniejszymi
    sprawami zajmował - a nie łatwizną (zaworami w wymiennikowni ).
    --
    PApatki
  • ktotocoto 06.07.07, 07:04
    Jeszcze:
    13 i Mandy namawiały mnie ( też ) na przyjazd do Wrocławia.
    Bo:
    Mandy ma wolną chatę.
    Jedno łóżko mi odstąpi ( łóżko wygodne i gratisowe ).
    Dodatkowo:
    nieograniczone korzystanie z łazienki, lodówki i lenistwa tarasowego.
    Do tego:
    łażenie po Wrocławiu i siedzenie na Rynku.

    Taka propozycja!!!
    A ja:
    albo w pracy albo w domowych zwykłościach.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 06.07.07, 07:21
    Jeszcze:
    zapomniałam dodać, że wszelie Komendy też lubię i też (pozdrawiając) darów,
    darów losu życzę ( im ).
    --
    PApatki
  • ktotocoto 06.07.07, 07:24
    A na moście regres:
    wydajność spadła do 200%.
    Może to przez ten deszcz ( mocno, dziś, padający ).
    Bo:
    kto by chciał, w taki deszcz, na moście stać?!
    ...
    P.S.
    200% jest tożsame z ludzikami dwoma.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 06.07.07, 07:28
    A na działkę nie pojadę, bo:
    w taki deszcz to ni koszenia ni pielenia.
    W domu posiedzę, okna umyję.
    Nie myje się ( okien) w taki deszcz?
    Ja myję.
    Żaluzje spuszczam i myję.
    Najczęściej myję w nocy.
    w nocy?
    A tak.
    Przecież piszę = żaluzję spuszczam.
    Więc:
    nikt nie widzi ( i się nie dziwi ), że ja ( w nocy) okna myję.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 06.07.07, 07:31
    Zawór zakręciłam, drugi odkręciłam.
    Woda, z instalacji, spływa.
    A Pana od CO nie ma.
    Jak nie przyjdzie to kłopot będzie, bo:
    wymiany grzejników to ja ( chyba) nie zrobię.
    Ale:
    jak będzie potrzeba ( i mus ) = to trzeba będzie się przymierzyć.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 06.07.07, 07:32
    Koniec:
    Pan przyszedł.
    Kawę chce.

    --
    PApatki
  • slawek004 06.07.07, 08:47
    i wszystkich dobrych darów (to zapożyczenie ;))
    Przetrzymajcie tę pogodę!
  • ktotocoto 06.07.07, 09:10
    Witaj Sławomirze.
    Jak miło Cię wiedzieć.
    I:
    widzę, że Tobie pogoda nie szkodzi ( a nawet pomaga ).
    To my:
    zgodnie z życzeniami ( za które dziękujemy)
    przetrzymamy.
    --
    PApatki
  • a_ska1 06.07.07, 09:14
    u mnie też pada = normalka.
    Pada mocno.
    A humor mam umiarkowanie dobry: bo dzisiaj piątek, a poniedziałek mam wolny.
    "umiarkowanie" bierze się stąd: do niedzieli włącznie trzymam dyżurny telefon.

    milusiego piąteczku!

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 06.07.07, 09:22
    w sprawie promu:
    marzy mi się,
    abyście - zamiast do Szwecji - na prom do Szkocji się skrzykiwały.
    Odpływa z Belgii - przypływa w okolice Edynburga.
    Tylko do tego to samochód jeszcze by się przydał,
    żeby do tej Belgii dojechać :)
    ale przecież kilka samochodów na forum mamy :))

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 06.07.07, 09:40
    A_ska:
    w takie dni ( deszczowe ) to ludzie będą się zajmować kominkowaniem a nie
    telefonowaniem.
    Więc:
    nastaw się na kominkowanie i pled sobie przygotuj ( ten, pod którym leżałam =
    cieplutenieczki, w kratę szkocką, z wełny owieczkowej ).
    --
    PApatki
  • ktotocoto 06.07.07, 09:43
    A-ska:
    prom, w kierunku Szwecji = teraz nie wyjdzie.
    Bo:
    jak my czas ( urlop) mamy, to i Ty na urlopie będziesz.
    A:
    Twój urlop będzie w polskim SPA.
    To:
    po co my mamy być w Szkocji jak Ty będziesz w Polsce?

    --
    PApatki
  • hanula1950 06.07.07, 13:23
    KABE - dzięki za wrzosów mnóstwo.
    ZAZA - dzieki za @ - Swoje numery tel. Ci podałam.
    Od 8. 50 do teraz była u mnie wnusia. Teraz lecę do kumpla, który już wyszedł
    za szpitala i chcę go odwiedzić. A w szpitalu wylądował przez strajk lekarzy. A
    mówią, że nikomu krzywdy nie robią...
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • elissa2 06.07.07, 21:22
    Ale wygląda na to, że jest dla Was dobry skoro Was powywiewało do jeszcze
    przyjemniejszych zajęć niż forumowanie w naszym zakątku. :)

    Pozdrawiam Wszystkich Wszyściuchnych!
    :)
  • a_ska1 06.07.07, 23:42
    a dobry :)
    z wieczornego spacerku wróciłam,
    truskawkami ze śmietaną się objadam..

    nic nie muszę :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • kabe.abe 07.07.07, 00:28
    Oj, dobry, dobry.
    Nie tylko wieczór, ale cały dzień.

    A_ska, mnie w tym roku truskawki jakoś nie smakowały,
    a taraz objadam się czarnymi porzeczkami.
    U nas sprzedają wyjątkwo dorodne i w miarę słodkie.
    Pychota:)

    Dobranoc.
    www.youtube.com/watch?v=J37fUj7NEl4&mode=related&search=

    ______________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • kabe.abe 07.07.07, 11:14
    Dobrego dnia wszystkim życzę:
    tym, którzy już pracują i tym, co leniuchują, i śpiochom:)


    _________________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • a_ska1 07.07.07, 11:33
    dzień dobry - u mnie nie bardzo..

    zaraz - w ramach pogotowia - do pracy, niestety, grrr!
    ale: mam nadzieje, że tylko raz.

    milusiego dnia :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 07.07.07, 13:41
    U mnie = jak u A_ski.

    Dostałam ( Wy też ) = Pablo Neruda.
    I zapamiętałam:
    "Powolnie umiera ten, kto nie opuszcza swojego przylądka gdy jest
    nieszczęśliwy..."

    Osoba, która mi ( i Wam ) to dosłała, chciała:
    byśmy wiedzieli co robić aby nie umierać ( i to powolnie ).
    Ale:
    ucząc nas = sama o sobie zapomniała
    i
    postanowiła nie opuszczać swojego przylądka.

    Tak to szewc bez butów a nauczyciel bez umiejętności wykorzystywania wiedzy
    głoszonej.

    P.S.
    Osobie, która mi Pablo Neruda dosłała, polecam:
    niech to, co mi dosłała = sama ogląda, czyta i słucha.
    I niech to będzie oglądo/czyto/słuchanie = ze zrozumieniem.
    A:
    jak już zrozumie, to zrozumie = że tam i o racjonalności jest.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 07.07.07, 13:44
    Życząc - Wszystkim - miłego dnia.
    Idę zobaczyć = co mogę zrobić, by i sobie miły dzień zrobić.
    A jak się nie da dnia miłego ( sobie ) = to chociaż wieczór miły.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 07.07.07, 15:46
    Otrzymałam, od Parmesana ( jak i Wy ), horoskop.
    Horoskop przeczytałam i stwierdziłam:
    jest zgodny z tym co lubię, co potrzebuję, co robię ( a często nie robię, choć
    chcę ).
    Innych horoskopów nie czytałam.
    To:
    nie wiem czy i Wam pasujo-zgadza się.
    Nie wiem z lenistwa.
    ...
    Lenistwo:
    w Parmesanowej tabelce ( użytecznej!) nie ma rubryki = znak zodiaku.

    Z powodu braku rubryki ( i lenistwa mego oraz gapiostwa i braku pamięci ):
    nie wiem kto jest kto = jaki znak zodiaku.
    Nawet jak sprawdzę = to apomnę.
    Dlatego:
    składam wniosek.
    ...
    Wniosek:
    proszę, w tabelce, dopisać znak zodiaku.
    ...
    Wniosek z powodu:
    znak zodiaku = ułatwi mi - zrozumienie preferencji erotycznych solenizanta.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 07.07.07, 15:49
    Dopowiedzenie:
    mnie interesują Wasze preferencje = wszelkie.
    Dopowiedzenie dopowiadam w celu:
    by ktoś nie myślał ( błędnie ), że tylko preferencje erotyczne.
    Ale:
    żeby ktoś nie poszedł w skrajność ( i erotyczne wykluczył ), to:
    dopowiadam, że = erotyczne też ( ale też a nie wyłącznie ).

    --
    PApatki
  • ktotocoto 07.07.07, 15:52
    Pablo Neruda.
    ........
    Zachowanie, stan i ..... co się dzieje ( = ciąg dalszy ) osoby, która nam
    Nerudę przesłała = nie daje mi spokoju.
    ...
    Z powodu braku spokoju ( o osobę od Nerudy )
    = pytam:
    cdn.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 07.07.07, 16:47
    Pytanie:
    czy to normalne, że w sytuacjach ekstremalnych = idzie się w izolację?

    Myślę, że = w sytuacjach ekstremalnych należy:
    - krzyczeć,
    - płakać,
    - gadać bezopamiętaniowo ( nawet od rzeczy ),
    - pytać wszystkich i o wszystko ( Boga też = jeśli taka potrzeba ),
    - mądrować się ( nawet odrzeczowo ),
    - zarzucać ( wszystko i każdemu ),
    - niedowierzać ( sobie, innym i przyrodzie ),
    - mieć skrupuły i wyrzuty i ciężary sumieniowe,
    - zadawać pytania, na które nie ma odpowiedzi ( uspokajającej ),
    - porównywać, bać się, rozważać po co i czy warto i w jakim celu i po co ta męka
    - itp. ....
    Ale nie wolno ( bo po co i dlaczego i co to da = a, ewentualne, danie jest
    niemądre )
    myśleć,że:
    - koniec świata,
    - nikt tego nie rozumie,
    - ja tego nie przetrwam.

    Bo, historia dowodzi:
    - dużo takich przypadków było = a świat trwa i nie zamierza kończyć,
    - wszyscy to rozumieją,
    - przetrwasz = jak i my, słabsi, przetrwaliśmy ( o dziwo!).

    Sił, rozsądku, tolerancji ( dla siebie ) = życzymy.
    I:
    życzymy Ci byś wierzyła, że = są dary, dary losu.
    Dary losu:
    - różnie bywają, różnie wyglądają.
    ...
    Czasem przejście, na drugą stronę = jest ulgą.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 07.07.07, 16:51
    Emowy SMS ( z godz. 16:13 ):

    "Ciągle zwiedzam i się zachwycam. A myślałam, że trudno mnie zaskoczyć-).
    Buziaki dla wszystkich , przesyłam: -).
    --
    PApatki
  • ktotocoto 07.07.07, 16:55
    Zadawszy pytania ( retoryczne ) wracam do Pana M.S.
    Pan M.S. = zadaje mi pytań ( nieretorycznych ) 1286.
    Dotychczas odpowiedziałam na pytanie ( jego ) jedno.
    Więc:
    1287 odpowiedzi = mam przed sobą.

    ...
    Co zrozumiawszy i pojąwszy = zamierzam wykonywać.
    Więc:
    do dzieła.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 07.07.07, 17:04
    Jeszcze;

    To takie pocieszające, że
    - z każdym dniem jest coraz lepiej,
    - każdy, przeżyty dzień, upoważnia mnie do twierdzenia = świetnie jest a będzie
    jeszcze świetniej.

    Bo:
    każdy dzień zbliża mnie do Boga ( życia lepszego, pozagrobowego ).
    ...

    P.S.
    Uprzejmie wyjaśnio/informuję:
    - mam kilka kotów,
    - nawet prawdziwego kota mam,
    Ale:
    nie mam kota religijnego.

    ...
    Ten prawdziwy kot = jest prawdziwie balkonowy.
    Na mój balkon przychodzi, gości się i odchodzi.
    Zmartwienie:
    nie wiem gdzie odchodzi ( czy pod most czy na inny balkon - a może do innego
    mieszkania ?).

    --
    PApatki
  • a_ska1 07.07.07, 20:04
    no, to jest dobry przykład:
    ktotocoto napisała:
    > Idę zobaczyć = co mogę zrobić, by i sobie miły dzień zrobić.

    po obowiązkach służbowych -
    ja też robiłam sobie miły dzień:
    dwa nowe ciuchy sobie kupiłam,
    a na obiad poszłam do Chińczyka.
    W ramach robienia miłego wieczoru:
    idę zaraz do hiszpańskiej restauracyjki na pożegnaniową kolację
    odchodzi z pracy jedna ze szkockich pielęgniarek.

    po powrocie zajrzę tu jeszcze :)

    PS. Nerudę obejrzałam - mądre treści zawiera, a i zdjęcia ładne!

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • mandy4 07.07.07, 21:22
    KTCT dziękuję. W pewnym sensie ustawiłaś mnie do pionu.
    Odpowiadam:
    w sytuacjach ekstremalnych (a było ich 3) = zawsze szłam w izolację.
    W sytuacjach ekstremalnych:
    - krzyczę (w myślach),
    - płaczę (w poduszkę),
    - gadam bezopamiętaniowo ( nawet od rzeczy, ale do siebie),
    - pytam o wszystko ( tylko siebie i sobie zadaję pytania),
    - mądrować się nie potrafię,
    - zarzucam wiele sobie (że nie tak powinnam, że za mało czasu poświęcałam,
    że..., że... ,
    - mam skrupuły i wyrzuty i ciężary sumieniowe - jak wyżej
    - nigdy nie porównuję (porównania mnie dołują), zaczynam się bać jak kiedyś,
    rozważam co byłoby lepsze dla tego kogoś i jak mu ulżyć.
    -
    Nie myślę,że:
    - koniec świata,
    - nikt tego nie rozumie,
    - ja tego nie przetrwam.
    Wiem, że przetrwam jak kiedyś przetrwałam, wiem, że stanę na nogi jak kiedyś
    stanęłam.
    --
    <"//======\\-----
  • ktotocoto 07.07.07, 22:04
    Mandy;
    w sytuacjach ekstremalnych należy:
    1) izolować się od wrogów i zimniaków,
    2) przytulać się do przyjaciół i cieplaków.

    Wniosek:
    punkt 1) = 50% wykonujesz dobrze.
    Czyli:
    nad punktem 2) = 50% pracować musisz ( wiesz = kształcenie ustawiczne ).

    Oraz:
    dobry krzyk to taki, który ( poza myślami ) i struny głosowe porusza.
    Więc:
    nad krzykiem popracować musisz.

    A:
    Płacz poduszkowy może być, bo:
    - ochrania serce,
    - zapobiega wrzodom żołądka
    - i zmusza do prania poduszki = co zwiększa higienę otoczenia.

    Gadanie od rzeczy = zwykła rzecz ( nawet w sytuacjach zwykłych ).
    Jak nie wierzysz = telewizor włącz.
    Jak już włączysz, to = i lekcję, mądrowania się, pobierzesz.

    Reasumując:
    fakt, że jest Ci jak jest ( rozumiemy jak )
    nie powinien powodować, że o punkcie 2 zapomnisz.

    --
    PApatki, całuski, niezapominajki i cieplaki ślę.
  • ktotocoto 07.07.07, 22:10
    A_ska;
    jak ktoś zjadł obiad u Chińczyka, to wpylił 5.600 kalorii.
    Czyli:
    nie powinien jeść = przez dwa dni ( tylko wodę, 2 litry dziennie, pić ).
    A Ty:
    wpyliłaś 5.600 kalorii i na kolację poszłaś!

    P.S.
    Czy dobrze myślę, że:
    na okres poniedziałek - środa = zaplanowałaś głodówkę?
    --
    PApatki
  • ktotocoto 07.07.07, 22:21
    Mandy:
    nikt nikogo nie ustawi.
    Każdy sam się ustawia.
    I:
    jeśli choć ciut pionu chwyciłaś = to Ty to zrobiłaś ( a nie my ).
    My możemy ( i chcemy ) być podpórką.
    Ale:
    Ty musisz krzyczeć = że podpórki ( i jakiej ) potrzebujesz.

    Oraz:
    bardzo a bardzo chcę, byś wiedziała i ciągle sobie przypominała
    "Padaj do przodu".

    Dlatego:
    jak padasz ( fizycznie lub psychicznie ), to
    padaj do przodu.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 07.07.07, 22:30
    Idę na balkonowanie.
    Muszę.
    Mus z powodu:
    miałam coś dobrego ( dla siebie) zrobić.
    Ponieważ:
    nic nie zrobiłam ( tak, jakoś i durnowato się złożyło ), to
    teraz obietnicę spełnię.
    Kawę wypiję, piwo wypiję, z księżycem pogadam, żab posłucham, barkę będę
    podglądała i podsłuchiwała.
    A wszystko to będzie:
    przy lampionie Mandowym i zapachu spotkania ( prawie )indiańskiego.
    Tyle, że:
    nie mam krzesiwa.
    Dlatego:
    nowoczesny pstryk używam.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 07.07.07, 23:06
    Spostrzeżena balkonowe:
    Na Gwiazdkę (2006r.) dostałam zielność doniczkową.
    Zieloność była maciupańka, prawdziwa, iglasta.
    Nie wiem jak się nazywała ( ale nie świerk i nie sosna ).
    Po Gwiazdce:
    uwolniłam zieloność z kokardek czerwonych ( klejem przytwierdzonych!) i
    leciutko podlewałam.
    Wiosną:
    zieloność pod balkonem wsadziłam.
    Zieloność nie wiedziała = czy żyć czy umierać.
    A teraz patrzę i widzę:
    zieloność się odbraziła = nowe, liczne, jasnozielone pędy ma, pion chwyciła.
    Taki nic = a radość mam.

    P.S.
    Jeśli zieloność i zimę przeżyje = to już żyć będzie.
    Wtedy:
    będzie to ( moja, osobista) 7 zieloność iglakowo/podbalkonowa.
    ...
    Wcześniejszych:
    6 zieloności ( iglakowo/podbalkonowych ) ma się dobrze.
    ...
    Z dębami ( moimi, osobistymi ) = jest trochę inaczej.
    Ale:
    nie jest beznadziejnie.
    ...
    Kot zjadł kurczaka.
    Kurczak był sklepowy.
    Dobrze, że zjadł ( po to kupiłam ! )
    ...
    Wracam do obserwacji balkonowych i podbalkonowych.
    --
    PApatki
  • kabe.abe 07.07.07, 22:15
    Rozmawiałam przed chwilą z Mandy.
    Jest Jej ciężko i wszyscy to rozumiemy.
    Nie jest jednak beznadziejnie.
    Jutro może być lepiej i tego się trzymajmy.

    mandy4 napisała:
    > Nie myślę,że:
    > - koniec świata,
    > - nikt tego nie rozumie,
    > - ja tego nie przetrwam.
    > Wiem, że przetrwam jak kiedyś przetrwałam, wiem,
    >że stanę na nogi jak kiedyś stanęłam.


    I tak trzymaj!!


    _____________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • a_ska1 07.07.07, 23:32
    Mandusiu,

    podpisuję się pod tym wszystkim co KTCT do Ciebie napisała,
    myślę tak samo!

    sercem jestem z Tobą -

    tulinki podwójnie wzmocnione <tulu, tulu>
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 08.07.07, 00:30
    Dobranoc.
    Niech Wam się nic nie śni.
    A jeśli musi się śnić, to:
    niech się dobry dzień śni.

    --
    PApatki
  • hanula1950 08.07.07, 08:14
    Jak ten czas leci...
    Przepraszam, że u niektórych mój blog sie rozjeżdża . To nie moja wina. Ja
    szablonów robić nie umiem. U mnie jest o kej.
    Wczoraj na gg rozmawiałam z nieświętym. Na urlop sie wybiera, ale pogoda go
    dołuje.Jak wszystkich nas. Wesołej niedzieli.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • ktotocoto 08.07.07, 11:21
    Czas ( u mnie ) Wielkanocny.
    Wielkanocny z powodu czasu ( wolnego ).
    A wolny czas z powodu pogody.
    Na dzialkę nie pojechałam.
    Niepojechanie = dało mi możliwość nadrobienia zaległości.
    Jedną z zaległości było:
    brak sprzątania ( generalnego) szafek kuchennych.

    Dziś:
    Wielkanoc zrobiłam.
    Wszystko i wszyściusieńko = z szafek wywaliłam.
    Kawałek wywalonego = wywaliłam do kosza ( a z kosza do śmietnika ).
    Szczerze mówiąc:
    do śmietnika poszedł nie kawałek a kawałków kilka.

    Teraz:
    mam szafki umyte ( w ramach sprzątania generalnego ).
    W szafkach poukładane.
    Poukładane są konieczności.
    Bzdury i przeterminowanki = wywaliłam.

    Wniosek:
    deszcz jest przydatno/użyteczny.
    Jak jest deszcz = to można Wielkanoc zrobić.
    Co zrobiwszy/donoszę.
    Donoszenie jest radosne.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 08.07.07, 11:38
    Dalszy ciąg Wielkanocy:
    teraz mam przerwę forumową.
    Potem będzie przerwa balkonowa.
    Po balkonowej obiadowa.
    A po obiedzie = będę Wielkanoc kontynuować.
    Wypiorę to, co krochmalenia wymaga.
    Umyję witrynkę z kieliszkami i serwisem gościowym.
    I:
    posprzątam szufladę ( prawie ) krawcowej.
    W szufladzie:
    są ( jak u krawcowej ) nici, igły, taśmy, tasiemki, gumki i gumy, zatrzaski,
    haftki, klamry i klamerki, zapinki, agrafki, guziki i guziczki i jakieś resztki
    i poduszki ( naramienne ) oraz podwiązki i ramiączka ( i jeszcze jakieś
    inności ).
    Wszystko to:
    jest wymieszano/poplatane.

    Dziś czas Wielkanocny.
    Dlatego:
    wymieszane rozdzielę, poplątane rozsupłam.
    Niezbędności posegreguję, ułożę.
    Nadprogramówki i chomiczkowanki = wyrzucę.

    Miłego dnia życzę.

    P.S.
    Ja mam miły ( Wielkanocny ) dzień.
    Miły, bo:
    - robię pożyteczności = bo mi się chce ( a nie z powodu musu ),
    - wykonana pożyteczność = cieszy mnie,
    - pożyteczności szafkowo/krawcowe myśli zabierają ( pozwalają nie myśleć o tym
    co było i o tym, co będzie ).

    Wielkanocny czas jest fajną sprawą.
    Wielkanocny czas ( w czasie każdym ) polecam Wam.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 08.07.07, 11:51
    Nie widziałam ( i nie słyszałam ) Nieświętego zdołowanego.
    Nieświęty:
    przyzwyczaił nas = że jest kotwicą i kołem ratunkowym.
    A:
    kotwica i koło ratunkowe nie kojarzą się z labilnością (jaką jest dołowanie ).
    Kotwica = to zakotwiczenie .
    Zakotwiczenie to pewny grunt.
    A:
    koło ratunkowe = to ma ratownik.
    A:
    ratownik jest od ratowania = a nie od tego, by go ratować.

    Więc:
    niech się Nieświęty do pracy przyłoży.
    Jest ratownikiem ( naszym ).
    Więc:
    ma być ( zawsze ) w sprawności ( wszelakiej ) i gotowości.

    Na swoje słabości ( Nieświęty ) może sobie pozwolić:
    dopiero wtedy, gdy obowiązki zda ( ktoś z nas , kartę urlopową i zastępstwo =
    mu podpisze ).


    P.S.
    Nieświęty:
    ciągle do Ciebie zaglądam.
    A tam ( też ciągle ) = ten sam odpływ ( który lubię ).
    Poproszę o nowe odpływy lub przypływy.
    Nowe, odpływy i przypływy, nie muszą być morskie.
    Inne, też, mogą być.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 08.07.07, 11:56
    Proszę mnie nie pytać o:
    kto jest na deptaku, w Ciechocinku i co robi.
    Bo:
    ja nie wiem.

    Nawet o sobie nie wiem:
    czy na festiwal ( do Ciechocinka ) pojadę.
    Nie wiem = z powodu:
    dużo niewiadomych było.
    A:
    nowe niewiadome dochodzą.
    Dlatego:
    jak los da = pojadę.

    Jak nie da = to też pojadę ( ale w innym kierunku, z innym nastawieniem, w
    innym celu i z innymi osobami ).
    --
    PApatki
  • a_ska1 08.07.07, 12:08
    i tak właśnie powinno zawsze być:
    robię coś wtedy, kiedy mam na to ochotę,
    a nie - kiedy muszę.
    Ja dzisiaj rano miałam ochotę obiad ugotować
    dla siebie i koleżanki - co uczyniłam.

    A teraz nie bardzo wiem, co dalej począć
    z tak pięknie rozpoczętym dniem :)
    Nie pada, nawet słonko prześwieca - pogoda idealna na wycieczkę.

    Ale: wczoraj wieczorem paszcza zadzwoniła
    (w czasie gdy ja do hiszpańskiej knajpki właśnie wchodziłam)
    paszcza umierała (ciekawostka: tutaj wszystkie dzwoniące paszcze są "w agonii")
    powodem agonii był bolący ząb.

    Odmówiłam otwarcia przychodni (noc prawie, apteki nieczynne),
    doradziłam tabletki przeciwbólowe i "zadzwoń jutro rano - umówimy się na wizytę"
    Paszcza zgodziła się. No a teraz już południe i.. cisza..
    To ja myślę, że paszcza pewnie umarła.

    Idę sobie pomyśleć nad tym nad morzem.

    A Wam - milusiej niedzieli :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 08.07.07, 13:24
    A_ska:
    z moją empatią coś ( zanikowego ) dzieje się.
    Dowód?

    Po informacji:
    " To ja myślę, że paszcza pewnie umarła."
    - ja nie płakałam
    - ja się śmiałam!.

    Wyobrażasz sobie?
    Cudze zejście mnie rozbawiło!
    --
    PApatki
  • ktotocoto 08.07.07, 13:41
    Pytanie:
    czy w tej Szkocji nie ma oświaty zdrowotnej i reklam ( środków
    przeciwbólowych )?
    Pewnie nie.

    A swoją drogą:
    taki piękny kraj ( i takie w nim nowoczesności ) - a taki zacofany!

    P.S.
    Pamiętam jednego Szkota, który umierał ( nagle, nieprzewidywalnie = z powodu
    bólu, ponoć, kuśmierciowego ).

    Jak już na fotelu usiadł ( po telefonie alarmowym ),
    to się okazało, że całą paszczę ma wypełnioną zębami wyłącznie dziurawymi a te
    dziury są kilkuletnie ( i kamieniem zawalone ).

    To:
    gdzie ta nagłość i nieprzewidywalność?

    P.S.
    A ichniejsza Kasa Chorych ( w przypadku telefonu alarmowego ) płaci tylko za
    nagłość i nieprzewidywalność a nie za wieloletnie ( własnowolowe ) zaniedbania.

    ...
    Obiad ( dobry był ) zrobiłam i zjadłam.
    Po rozważaniach telefono/zębowych = po rozum ( do głowy ) poszłam.
    W efekcie:
    idę zęby umyć = tak, jak to mnie uczono ( już od przedszkola ).
    ...
    A_ska:
    a co ugotowałaś = dla siebie i dla koleżanki?
    Oraz:
    lubię tą koleżankę = więc ją pozdrawiam ( serdecznie ).
    ...
    Nie pozdrawiam wrony i kruka też nie.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 08.07.07, 14:29
    Odezwa:
    odezwa jest z powodu
    - ja wzywam
    - niech się ode(zwie).
    Bo:
    27 czerwca, o godz. 23:03 = wzywany ( czyli ta/ten = co to ma się odezwać )
    przysłal/ła mi kartkę.
    To jest e-kartka ( z superfoto ).
    A:
    ja jej nie mogę otworzyć ( żadnym sposobem i sposobikiem też nie ).
    Ponieważ:
    nocne e-kartki to nie jest codzienność i zwykłość,
    to ja jestem ciekawa = komu się chciało ( do mnie i w nocy ) kartkę przysłać.
    Oraz:
    osobie nocno/pamiętającej = chcę dziękczynki posłać.
    To:
    komu mam posłać ( skoro nie wiem = kto mi posłał ).
    Ewentualnie:
    mogę posłać dziękczynki = każdemu z Was.
    Ale:
    jeśli kartka nie jest miła = tylko obraźliwa?
    To co?
    To na obraźliwą dziękczynki odeślę?

    Sami widzicie:
    ktoś mi powinien powiedzieć = kto przysłał i co przysłał.
    Bo:
    bez wiedzy = to ja nic a nic nie robię.
    A:
    brak działania ( czy zaniechanie ) = też jest grzechem ( a czasami to pod
    kodeksy, różniste, podchodzi).
    ...
    --
    PApatki
  • rawskiesloneczko 08.07.07, 15:17
    Witam:)
    U mnie panika przed wyjazdowa:/
    Dużo rzeczy chciało by się zabrać,
    a plecak bez dna nie jest:(
    Nie ogarniam się z pakowaniem,
    a do tego jeszcze dolegliwości
    brzuchowe mam i ledwo żyje:(

    Wpadam tu czasem po czytać i widzę,
    że dużo się dzieje.
    Mam nadzieje, że u mandy już lepiej,
    a dla poprawy mnóstwo przytulasów śle:)

    Wszystkim przesyłam tęsknotki i papatki na całe 4 tyg.
    Jak tylko będę miała możliwość to napewno napisze
    do Was z Pitera:)
    Wracam do czynności przed wyjazdowych.

    papa
  • a_ska1 08.07.07, 21:14
    Słoneczko,
    życzę Ci podróży nie męczącej,
    udanego pobytu w P.,
    wielu wspaniałych wrażeń
    i czekam na relacje :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 08.07.07, 15:23
    ŚMIERDZI.
    Tak się ( zaangażowanie ) kartką zajmowałam ( tą nieotwieralną ), że:
    smród spowodowałam.
    Smród = bo biszkopt się spalił.
    Biszkopt ( miał być ) z galaretką i truskawkami.
    Nie będzie.
    Z biszkoptu = tylko smród został.
    Ale:
    galaretka i truskawki są.
    To:
    będą truskawki w galaretce ( w towarzystwie smrodu ).
    ...
    Pan M.S. na smród się zdenerwował.
    I:
    zamast marudzić na smród = to na mnie.
    To ja:
    znowu do komputera uciekłam.
    I sobie myślę tak:
    wrócę i się spytam ( z miną niewiniątka ) = dlaczego mnie zawołali dopiero
    wtedy, gdy smród sama poczułam?
    Przecież:
    siedzieli ( przy i w tym ) smrodzie = długaśno.
    ...

    A prawda taka:
    dla spokoju ( świętego ) nic a nic nie zapytam i nie powiem.
    Truskawki ( w galaretce ) podam.
    Dodatkowo = śmietanę ubiję i ją , na truskawki, chlapnę.

    Druga prawda:
    śmierdzi makabrycznie!

    --
    PApatki
  • a_ska1 08.07.07, 18:44
    truskawki są pyszne same w sobie - więc dodatku biszkoptu nie wymagają,
    a z bitą śmietaną i galaretką - pycha!
    albo z lodami..
    albo zalane kisielkiem..

    Ja dzisiejszy obiad gotowałam szybkościowo
    - bo myślałam, że zaraz do paszczy będę jechać.
    KTCT - Ty znasz to danie:
    kawałki kurczaka podsmażone i wymieszane z kiełkami, pieczarkami, kapustą
    pekińską, papryką itp.
    Doprawione sosem seczuańskim i sojowym, podawane z ryżem.
    Deser też był szybkościowy, owocowy (bezbiszkoptowy).

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • kabe.abe 08.07.07, 23:34
    a_ska1 napisała:
    > truskawki są pyszne same w sobie - więc dodatku biszkoptu nie wymagają,
    > a z bitą śmietaną i galaretką - pycha!
    > albo z lodami..
    > albo zalane kisielkiem.

    Bardzo lubię też truskawki zmiksowane z kefirem = koktail truskwakowy,
    natomiast bita śmietana odpada, we wszystkim, nie wiem dlaczego.
    A_ska, przepis na obiad szybkościowy wykorzystam, może pojutrze.
    Dziś robiłam paprykę nadziewaną mięskiem, bardzo dobra była.



    ____________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • kabe.abe 08.07.07, 23:39
    Ktotocoto, uprzejmie informuję, że e-kartka nie była ode mnie.
    Może też powinnam coś Wam wysyłać, ale tak jakoś...


    Tymczasem

    DOBRANOC

    _____________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • hanula1950 09.07.07, 06:12
    U mnie zacznie się wyłączeniem na 2 tygodnie gazu, bo przewody uszczelniają.
    Maja przyjść o 10. Daję im czas do 12, bo na 12.45 do kina się wybieram. W
    bloku obok 2 i 1/2 m-ca gazu nie mieli, bo to wieżowiec i wszystkim musieli
    wyłączyć, a przecież są urlopy i ludzie wyjeżdżają.
    Mam mikrofalę i czajnik ekektryczny. Jakoś wytrwam. W razie czego do kogoś z
    WAS na obiadek wpadnę. Wybredna nie jestem, dużo też nie jadam.

    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • ktotocoto 09.07.07, 06:54
    Kabe:
    Ty się nie przejmuj = ja też nic nie wysyłam.
    E-kartki dostaję odświętnie.
    A jak przyjdzie e-kartka nieodświętna = to jest i nieotwierająca się.

    Obejrzałam panią ( obok Hiszpana ).
    Nawet jej paznokcie ( też straszne ) obejrzałam.
    Dobrze mi to zrobiło = samoocenę poprawiło.

    Miłego dnia.

    --PApatki
  • ktotocoto 09.07.07, 06:56
    Zaza:
    czy ja dobrze myślę = że Zaza dzisiaj wraca?

    Czy ja dobrze myślę, że Laklik już wrócił?

    A słoneczku życzę, by długo było, dużo zwiedziło i zadowolone wróciło.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 09.07.07, 07:04
    A_ska:
    pamiętam jak robiłaś i jak smakowały = "kawałki kurczaka podsmażone i
    wymieszane z kiełkami, pieczarkami, kapustą pekińską, papryką itp. "
    Pamiętam też, że nawet Mandy jadła ( chwaląc ).

    Wczorajsze truskawki i tak były z biszkoptem ( bo takie było zamówienie ).
    Tyle, że całość była oszukana.
    Biszkopty ( sklepowe )w tortownicy ułożyłam, galaretka je skleiła. Na to
    truskawki i znowu galaretka. I bita śmietana na wierzchu.
    Ładnie to wyglądało. Nie wiem czy dobre było, bo:
    z powodu smrodu - apetyt straciłam.
    Pan M.S., mimo smrodu, apetyt miał.

    Sytuacja znowu się zmieniła.
    Do Ciechocinka, na Cyganów, nie pojadę.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 09.07.07, 07:05
    Sławomirze:
    dzień dobry i dnia dobrego.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 09.07.07, 07:11
    Jeśli ten tydzień przeżyję = to cud będzie .
    Ale:
    jeśli się uda przeżyć =to potem muszę żyć ( bo urlop będę miała ).

    Kabe:
    papryki też sobie zrobię ( bo lubię ).
    Lubienie dotyczy jedzenia.
    --
    PApatki
  • slawek004 09.07.07, 08:01
    tydzień, zgodnie z surowym i oficjalnym poleceniem p. K. ;)
    Dobre dni proszę mieć !!!!!!!!!!!!!
  • laklik 09.07.07, 11:04
    Najazd na "C" zakończył się powodzeniem. Białogłowa porwana aż do Torunia na
    cały dzień. Ze zwiedzania kontenta. Żałowała, że nie zaliczyła Imperium
    O.Dyrektora. Jak to baba, nie miała oczywiście ze sobą, u wód, aparatu
    fotograficznego.Zdjęcia robiono komórką. (Nieświęty, nie zżymaj się)Odstawiona,
    padnięta. Pogoda dopisała.
    Sugestia p. Sławka004 przyjęta do realizacji.
    Pozdrowienia
    Laklik
    P.S.
    Tym, którzy dostają informacje z drugiej(wiarygodnej) ręki,a udają Szpiega
    Carramba, uszu zdałoby się natrzeć. :-) :-) :-) :-).
  • a_ska1 09.07.07, 11:23
    witam Was radośnie!
    wolny dzień mam dzisiaj - lokalne święto :D
    i telefon dyżurny wczoraj o 22:00 poszedł w inne ręce :D
    (szkoda, że tylko na tydzień..)
    wstałam późno i wkurzyłam się na siebie:
    niebo bezchmurne, 15'C w cieniu - szkockie Hawaje!
    a ja w domu, śpię.
    Zaraz zorganizuję jakiś wypad!

    Lakliku, ja - aparat ze sobą zawsze i wszędzie,
    i z tego co wiem, to:
    Hanula, Kabe, Mandy, Doro, Zaza ... tak samo.
    To co - my nie baby???
    PS. cieszę się z powodzenia najazdu :))
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • laklik 09.07.07, 12:40
    Nic mi w tym temacie nie wiadomo, ale mogę sądzić, iże EMI niewprawna w
    noszeniu aparatu. Jej tłumaczenie - gorączka wyjazdowa.
    Aha !!!!!
    Pozdrowienia są również od EMI dla wszystkich!!!!!
  • kabe.abe 09.07.07, 13:10
    laklik napisał:
    > Jak to baba, nie miała oczywiście ze sobą, u wód, aparatu fotograficznego.

    No nie!
    Ta zniewaga krwi wymaga!
    A Ty, drogi rycerzu-Lakliku, porywając biedną białogłowę do Torunia
    miałeś przy sobie swój aparat...fotografizny, ma się rozumieć?
    :)
    Jeśli tak, to poprosimy o udokumentowanie swego czynu = porwania do T.

    Ja dziś usiłowałam fotografować młode jaskółki w gnieździe,
    ale stare są czujne, nie mogłam się na nie bezkolizyjnie zaczaić.
    Póki co oczy mam pełne pyłu.



    ____________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • elissa2 09.07.07, 14:11
    :)
  • elissa2 09.07.07, 14:16
    Szokujące!
    I tak się zastanawiam ... Dlaczego ona tak się eksponuje? Przecież w jakimś
    bardziej zakrytym kostiumie wyglądałaby normalniej. Ot, bardzo szczupła osoba.
    Rozumiem, może ma np. poważną nadczynność tarczycy, może anoreksję, może ...
    coś innego. Bywa ...
    Zwróćcie uwagę. Bardzo sympatyczna twarz, przypuszczalnie to bardzo sympatyczna
    osoba.
  • kabe.abe 09.07.07, 14:45
    Elissko, a dla mnie to zdjęcie jest przykładem, że są kobiety,
    które nie mają kompleksów. Starsza osoba nie wstydzi się pokazać na plaży swego
    ciała, mimo że jest ono mocno już niedoskonałe i kiedyś nawet poprawiane.
    Może nie wie, że przesadziła z ubiorem, a właściwie z 'rozbiorem'.
    Tam takich widoków jest wiele,
    w naszej kulturze jeszcze tak drastycznych przypadków chyba się nie spotyka.

    _______________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • elissa2 09.07.07, 15:08
    kabe.abe napisała:

    > Elissko, a dla mnie to zdjęcie jest przykładem, że są kobiety,
    > które nie mają kompleksów. Starsza osoba nie wstydzi się pokazać na plaży
    > swego ciała, mimo że jest ono mocno już niedoskonałe i kiedyś nawet
    > poprawiane.
    > Może nie wie, że przesadziła z ubiorem, a właściwie z 'rozbiorem'.
    > Tam takich widoków jest wiele,
    > w naszej kulturze jeszcze tak drastycznych przypadków chyba się nie spotyka.
    >
    Nie to mnie szokuje. Nie takie rzeczy widywałam do niedawna, w miejscu gdzie
    spotkać można najwięcej chyba, w Europie, cudaków a gdzie przeżyłam sporą część
    swojego życia.
    Przecież każda kobieta chce ładnie wyglądać. Również i ta kobieta; dowodem na
    to, operacje plastyczne, które kiedyś sobie zaaplikowała. A teraz z jakichś
    powodów - tak sądzę - eksponuje swoją przeraźliwą chudość. No chyba, że ma
    anoreksję i w lustrze widzi coś innego. Być może nadal uważa, że tu i ówdzie
    jest za tłusta.
  • elissa2 09.07.07, 16:31
    Wyjaśnić chyba muszę dlaczego ruszyłam ten temat.
    Otóż zawsze gdy widzę te szokujące zdjęcia, filmy, przykłady, które -ku
    przestrodze- znaleźć można w necie i w innych mediach, zastanawiam się czy aby
    przypadkiem nie jest tak, że osoby dotknięte anoreksją widzą tam coś zupełnie
    innego. Widzą ideał? Nie jest to dla nich żadna przestroga a wręcz cel dążeń?

    Moi przyjaciele przez wiele lat zmagali się z tą chorobą, która spotkała ich -
    małoletnie wówczas - dziecko. Była to ciężka, wyczerpująca walka, pełna
    przeszkód. Wygrali. Jednak zdają sobie sprawę, że ich dziecko do końca życia
    jest zagrożone. Jakieś większe niepowodzenie, dramat, trauma i choroba może
    wrócić.
  • parmesan 09.07.07, 19:47
    www.metacafe.com/tags/octoberfest/ a moze dla odbrezenia troche obrazkow
    z "Oktoberfest"
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • laklik 09.07.07, 19:48
    kabe.abe!!!!
    Tnij Waćpani! Wstydu oszczędź!!! Jeśli chcesz mej krwi!!!
    Jeślim uchybił której kolwiek z Pań, o wybaczenie proszę.
    Dla niezorientowanych, w mojej konwencji, określenie "baba" oznacza ciepłe
    wyśmiewanie. Powtarzam: CIEPŁE!!!!!
    Chyba wyjaśniłem???
    L
  • parmesan 09.07.07, 20:12
    Eliss. Co jest tak szokujace i gdzie? Podrzuc blizej.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • parmesan 09.07.07, 20:47
    Kabe, dotarlem do @ i widzialem. Szok moze nie byl wielki gdyz bylem
    przygotowany juz. Ale konkluzja jest. Nie wolno poprawiac natury. Ona jest w
    sobie piekna. Bywa czasem brutalna. Ale poprawiac jej w jaki kolwiek sposob? No,
    moze w przypadkach wyjatkowych.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • ktotocoto 09.07.07, 22:36
    Sławomirze:
    to nie było ani surowe ani oficjalne.
    To było pełnoszacunkowe.
    Dodatkowo:
    było indywidualne ( tylko do i dla Ciebie ).
    Więc:
    było w ramach wyróżnienia ( pozytywnego ).
    Pisząc owe wyróżnienie szacunkowe:
    miałam ochotę na dodanie wyróżnienia ( dobrożyczeniowego )
    i dla Twej wybranki.
    Ale:
    się powstrzymałam.
    Powstrzymanie z powodu:
    Twoja muza nie nawiązuje z nami kontaktu.
    Więc:
    staramy się to uszanować.
    A:
    że czasem jest nam , z tym, średniawo = to cóż i co poradzić i takie życie.

    Dla nas najważniejsze jest to, że:
    masz muzę i życzymy, by muza była trwała ( i Ty, dla niej = wzajemnie ).
    --
    PApatki
  • ktotocoto 09.07.07, 22:40
    SMS od Emi ( dziś, o godz. 20:54 )zawiera i jawność.

    Jawność brzmi:
    "... buziaki dla wszystkich, życzliwych mi, z forum. Pa"

    --
    PApatki
  • ktotocoto 09.07.07, 22:47
    Parmesan:
    Twoje zdanie ucieszo/pociesza.
    Ucieszo/pocieszenie z powodu:
    chęć urośnięcia i ujędrnienia = wywołała wilczy apetyt ( mój i u mnie ).
    Efektem apetytu ( wilczego ) jest:
    - nic a nic nie urosłam,
    - nic mi się nie wygładziło,
    - ale spodnie zrobiły się ciasnawe.
    Mało:
    jedne spodnie ( zrobiły się ) nie ciasnawe a ciasne a jeszcze inne = nie moge
    dopiąć.
    Jeszcze mało:
    jeszcze inne spodnie ( ubiegłoroczne ) = tak na pupę wciskałam = że zamek
    ( błyskawiczny ) rozwaliłam.
    Zamek to nic, to drobiazg.
    Sęk w tym:
    mimo rozwalenia zamka = spodnie, na mą pupę, nie wlazły.
    Nie rozumiem = co się stało?
    Właziły - a nie wchodzą!

    --
    PApatki
  • ktotocoto 09.07.07, 22:51
    Jak się tu naczytam i napiszę = to na balkon pójdę.
    I:
    będę jadła ptasie mleczko.
    Jedzenie będzie = w trakcie myślenia.
    A:
    że myślenia mam dużo i szeroko i głęboko, to:
    może nic nie wymyślę - ale kartonik ( mleczka ptasiego ) zjem.

    P.S.
    To chyba dobrze = że wynikiem myślenia będzie zjedzenie.
    Dzięki temu:
    nie będę podobna do Pani ze zdjęcia.

    Kłopot w tym:
    do Pań z okładek = też nie będę podobna.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 09.07.07, 22:59
    Jak przewido/zapowiadałam:
    mam 5 dni gonitwowo/kociokwikowych.
    Ale:
    jutro już się 4 zrobi, w środę 3, w czwartek 2 a w piątek 1.
    A potem:
    przestanę liczyć, myśleć, działać.
    Będę się trawą zajmować i piwo ( na tarasie ) pić.
    Między trawą a piwem:
    pójdę na grzyby ( działka jest w lesie a w lesie są kurki ).
    Po kurkach pójdę nad rzekę:
    popływam i z wędką posiedzę.
    Wędka jest sąsiadowa.

    Swojej wędki nie kupię z powodu rachunku ekonomicznego:
    jeszcze nigdy ( przenigdy ) żadnej ryby nie złowiłam.
    To:
    kupno wędki, na bezrybie = nie jest opłacalne.

    P.S.
    Sąsiad jest fajny i wędkę ma superową.
    I:
    pożyczając mi wędkę = nie ma ścisku, czy kołatania, sercowego.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 09.07.07, 23:14
    Mandy:
    wspomniałaś, że do pionu wróciłaś.
    Sądząc, po Twej ( dalszej ) nieobecności = wrócenie było 5 minutowe.
    Czy to będzie niedelikatne jeśl:
    zapytam o wrócenie ( choćby ) 480 minutowe/na dobę?
    480 minut ( 8 godzin ):
    wyciągnełam nie ze swej głowy a z Kodeksu Pracy.

    Kodeks Pracy = to Twa wiedza i umiejętność.
    Więc:
    o Kodeksie Pracy porozmawiajmy.
    --
    PApatki
  • a_ska1 09.07.07, 23:23
    też teraz ptasie mleczko pochłaniam
    waniliowe z galaretką truskawkową, wedlowskie :)
    mniam!
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 09.07.07, 23:37
    A_ska:
    ja już pół zjadłam.
    Moje jest dokładnie takie:

    "...waniliowe z galaretką truskawkową, wedlowskie :)
    mniam!"

    Drugie pół zabieram do łóżka.
    I:
    też zjem.
    Dobranoc.

    --
    PApatki
  • a_ska1 09.07.07, 23:51
    a to papuga z tej KTCT :)
    ja właśnie zjadłam dokładnie połowę,
    dokładnie takiego samego mleczka!

    Dzisiaj się dotleniłam leżąc na trawie w XVII wiecznym pięknym ogrodzie,
    pora spać, bo ziewadło mnie atakuje..

    do jutra :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 10.07.07, 07:31
    Dziś = ma być piękny dzień ( dla Was i dla mnie ).
    Piękność pogodową = już mam.
    Pięknie pada i zieleń ( np. moja wierzba ) = pięknie, w deszczu, wygląda.

    Ja:
    najpiękniejszą sukienkę ubrałam ( i cieniutenieńkie rajstopy itd.).
    Buty też najpiękniejsze ( włoskie, z cieniutenieczkiej skórki ).
    Szkoda, że je dzisiaj zniszczę ( w tym deszczu ).

    Ubranko z powodu:
    idę dyplom odebrać, uścisk dłoni otrzymać.
    Potem będzie jakieś jedzonko.
    A potem do pracy wrócę i będę do nocy siedziała ( odpracowując czas
    dyplomowo/uściskowy ).

    Wam życzę szybkiego pracowania i szybkiego powrotu do domu i chodzenia w
    adidasach i małej ilości papieru w ręce ( a za to sporości na koncie ).

    --
    PApatki
  • ktotocoto 10.07.07, 07:36
    Ciechocinek i Cyganie = odwołane.
    Teraz mam propozycję:
    spływ ( 10 dniowy ).
    Wyruszają jutro. Start będzie spod mojej wierzby.

    Ale:
    jak tak dalej będzie, to:
    pewnie 10 dni pod wierzbą postoją.
    Wierzba jest gęsta i rozłożysta = zastępuje parasol.

    A poważnie, to:
    jasne, że ten spływ mnie korci.
    Lecz:
    z powodu i ponieważ oraz itd. = nie mogę.
    --
    PApatki
  • slawek004 10.07.07, 07:46
    jak wyżej ;)
  • a_ska1 10.07.07, 08:58
    witam we wtorkowy poranek :)
    sądząc po ciszy i pustkach na ulicach - są wakacje.
    spojrzałam do kalendarza: do moich wakacji jeszcze równiutko 5 tygodni..

    KTCT, a gdyby tak:
    włoskie panfofelki do torby, a na nogi adidasy :)
    W Ameryce (zaobserwowane przeze mnie w Waszyngtonie) to powszedni widok:
    eleganckie kostiumiki, a także męskie garnitury i.. adidasy.
    I nikogo (poza świeżo przybyłymi Polakami) taka kompozycja stroju nie dziwi,
    bo: wygoda przede wszystkim!

    milusiego, pogodnego dnia :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 09.07.07, 23:17
    Zaza:
    Zaza też wróciła.
    Ale:
    ma ( teraz ), na głowie, łono.
    Tak mi, w SMSie = napisała.

    Po łonie był dopisek:
    " Myślę o Wszystkich i przesyłam pozdrowionka oraz całuski:) "

    --PApatki
  • ktotocoto 09.07.07, 23:19
    Jeszcze mam 2 zajęcia i 6 potrzeb spania.
    Ale:
    jeszcze do Hanuli wpadnę ( na bloga ).

    Dobranoc ( i światełko i radyjko dla Flo ).
    --
    PApatki
  • florentynka 10.07.07, 10:50
    Bardzo sie przydało.
    Wczoraj przez zawirowania wiadome w pracy byłam do póóóóóóóóóźna.
    Czy oni nie mogą się dymisjonować od rana? Tylko tak po nocy? Zupełny brak
    taktu:(
    Pozdrówka dla wszystkich
  • dorota-zam 10.07.07, 15:49
    Grunt to mieć w życiu szczęście! Pojechałam sobie we wtorek wieczorkiem na
    działkę, na grządkowanie i grzybobranie i leniuchowanie, miałam wrócić w
    następny czwartek, a wróciłam w sobotę, ciężko chora, z gorączką ponad 39 stopni
    i orkiestrą w oskrzelach, po pomoc lekarską, czyli antybiotyk, ale figa z makiem
    - brak papierka poświadczającego że jestem ubezpieczona! Dopiero wczoraj w
    rejonowej przychodni raczono mnie przyjąć, ale mogłam już dużo wcześniej poczuć
    się lepiej, a czułam się tak strasznie, że nie pamiętam kiedy było ze mną tak
    źle! Niech szlag trafi tę służbę zdrowia! Przecież powinien być na biurku
    komputer z internetem, wystarczyłoby wklepać Pesel i wszystko byłoby wiadomo, a
    nie żeby człowiek zawsze musiał przy sobie papierki nosić!
  • elissa2 10.07.07, 16:18
    Bardzo Ci współczuję Dorotko! :*
    Ale z tego co opisujesz to widać, że po prostu trochę dobrej woli komuś tu
    zabrakło. :(

    Z całego serducha życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia! :*
  • parmesan 10.07.07, 16:54
    Doro! Wytlumacz mi prosze, bom ja ciemna masa i nie pojmuje. Jakie oswiadczenie
    zes ubepieczona jest potrzebne w momencie gdy chorujesz? Cos tu nie pojmuje????
    Albo juz tak daleko jestem za "ciemnym" ludem ze mnie to ominelo? To zwykla
    legitymacja lub cos w tym rodzaju nie wystarczy juz? U nas tego jeszcze nie ma.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • dorota-zam 10.07.07, 18:07
    Przecież nikt mi "na gębę" nie uwierzy, że jestem ubezpieczona! Muszę przy
    sobie mieć papier to ubezpieczenie poświadczający! Mogłam skorzystać z opieki
    lekarskiej odpłatnie i 100% za leki, ale niby dlaczego? Składki płacę (no mąż
    płaci) a ostatni raz byłam u lekarza w 2001 roku, więc niby z jakiej racji mam
    płacić podwójnie? A najbardziej śmieszne, że w poniedziałek w mojej rejonowej
    przychodni, mimo, że na szybie jest kartka, że pacjent każdorazowo jest
    zobowiązany przedstawić dokument o ubezpieczeniu, to nikt go ode mnie nie
    żądał!!!!! WRRRRRR! Legitymacji ubezpieczeniowej rodzinnej mąż z pracy nie ma,
    bo nie mają pieczątki, teraz się z co miesiąc poświadczenie o wpłacie składek
    ZUS dostaje i z tym należy do przychodni iść.
  • parmesan 10.07.07, 21:43
    No tak, niby sie zgadza. Ale chyba z tej ubezpieczalni masz jakas karte? Ale,
    czy nie bylo by latwiej by to cale ZUS wystawilo jakas legitymacje lub karte?
    Ja nosze przy sobie karte chipowa z mojej kasy chorych i wszedzie ta karta sie
    legitymuje. I nikt nic i nic nie pyta. W rejestracji wrzucaja karte do czytnika
    i maja moje dane w momencie na monitorze.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • elissa2 10.07.07, 16:29
    Peking Lemon Sauce
    Odkryłam, że już w Polsce można kupić płynną przyprawę holendersko-japońsko-
    angielskiej firmy "blue dragon". I parę innych przypraw też.

    Na patelni Wok/Wadjang, dużej patelni lub w rondlu
    Pierś z kurczaka (ja wolę krewetki i owoce morza) pokroić drobno, usmażyć na
    oleju/oliwie, dodać cebulę pokrojoną w piórka; zalać przyprawą; chwilę
    poddusić; dodać warzywa (świeże lub mrożone) trochę poddusić.
    Proporcje na opakowaniu przyprawy.
    Jeśli zbyt łagodny dodać sosu sojowego; jeśli ktoś lubi bardziej cytrynowy
    dodać soku z cytryny lub limonki.
  • kabe.abe 10.07.07, 20:17
    Elisso, sosik w sam raz:)

    Flo, przecież wszelkie gry, w tym polityczne, najlepiej rozgrywać nocą :)

    Dorota, współczuję zamieszania z rejestracją do lekarza, ale u nas to jeszcze
    będzie trwało i trwało dopóki nie wprowadzą kart czipowych, ale jest lobby,
    któremu zależy, aby tych kart jak najdłużej nie było:(

    Lakliku, umarzam sprawę i odstępuję od wykonywania wyroku,
    ponieważ Twoje przeprosiny i uzasadnienie brzmią wiarygodnie.

    _____________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • kabe.abe 10.07.07, 20:29
    Parmesan, Ty się ciesz, że nie musisz rozumieć niektórych rzeczy,
    jakie u nas mają miejsce. Z nami gorzej, bo my, tu na co dzień żyjący,
    też czasem nie rozumiemy, a to jest duuuże utrudnienie.

    Sławek mam nadzieję, ze Ktotocoto nie założyła dziś pentofelków,
    jakie nam na @ przesłałeś:)
    Katorga i zwyrodnialskie obyczaje !


    _______________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • kabe.abe 10.07.07, 22:06
    Parmesan, u nas karty czipowe pilotażowo wprowadzono w jednym województwie,
    zdały egzamin, miały być wprowadzane w całej Polsce, ale "ktoś" lobbował,
    bo mu zależało, aby nie weszły w życie, wiedział ile straci na tym.
    Ten rząd to chyba nawet nie wie o co chodzi, a pacjenci nadal tracą.
    Tracą czas, nerwy, pieniądze.

    _______________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • ktotocoto 11.07.07, 07:02
    Witajcie.
    Zgadzam się całko i wicie z Flo ( jak w tytule ).
    Dlatego:
    życzę, by dalsze awantury i odwoływania miały miejsce w godzinach rannych.
    Dlatego proszę:
    niech ważni chodzą do pracy na godz. 7:00 i kończą ją o 15:00.
    Bo:
    im prędzej skończą, tym lepiej.

    Proszę i życzę ( też ):
    by awantury i odwoływania = nas nie dotyczyły.
    Najlepiej:
    niech do nas nie docierają nawet strzępki tych awantur.
    Bo:
    skoro strzępki są stresujące - to co tu mówić o całości spraw, zagadnień i
    zagmatwań i udawanek.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 11.07.07, 07:08
    Teraz:
    w pracy jestem, kawę piję i pocztę sprawdzam ( wczorajszą też ).
    @ Sławka otworzyłam, buciki obejrzałam i
    - kawą się oplułam,
    - oplucie aż na bluzkę ( białą ).
    Taka stara jestem, tyle widziałam - ale takiego barbażyństwa nie.
    No, o barbarzyństwie ( jak każdy ), słyszałam.
    Ale nie wiedziałam ( bo mi wyobraźni zabrakło ),
    że to tak wygląda = iż do opluwania się doprowadza.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 11.07.07, 07:15
    Po wypowiedzi Dorotki:
    książeczkę ubezpieczeniową ( dzisiaj ) zabrałam = w celach stempelkowych.
    Bo:
    na urlop idę.
    W trakcie urlopu = nie będę za stempelkami biegać.
    A:
    przykład Doroty dowodzi = stempelek trzeba mieć.
    Gdyż:
    bez stempelka to nikogo nie obchodzi czy żyjesz w pełni zdrowo czy umierasz.
    Najważniejszy jest stempelek.
    Po stempelku jest jeszcze kilka rzeczy i dużo osób ważnych a potem ( na końcu )
    jesteśmy my.
    Koniec jest szarawy.
    Ja o tym wiem = dlatego ( ze strachu ) nie choruję.
    Ale:
    Dorota też wiedziała i też nie chorowała = a jednak ją dopadło.
    To:
    ja wnioski wyciągam = stempelek biorę.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 11.07.07, 07:19
    Zaza nadal na łonie ( rodziny ).
    Mandy odpionowana.
    Elissa się spisuje = fajną podpowiedź ( kulinarną ) dała.
    Mam nadzieję, że słoneczko (rawskie ) słoneczko wycieczkowe ma.
    Nieświętemu ślę całuski pozdrowieniowe.

    A_ska:
    dosłać Ci mleczko ? ( bo już, chyba, całość zjadłaś = tak, jak i ja ).
    --
    PApatki
  • ktotocoto 11.07.07, 07:24
    Dziś:
    otworzyłam szafkę, pomyślałam = które najwygodniejsze?
    I takie ubrałam.
    Mam też spodenki wygodnickie i bluzę polarową.
    I torbę, która mieści niezbędności.
    ...
    Wczoraj miałam torebeczeńkę i bardzo się nią męczyłam.
    Bo:
    z torebeczeńką to można pójść do teatru.
    Ale marsz, przez życie, torby wymaga.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 11.07.07, 07:27
    Kabe;
    czy widzisz jak Ci wesoło kiwam?
    Kiwanie z powodu:
    fajnie, że jesteś ( na świecie tym i na forum tym ).

    --
    PApatki
  • laklik 11.07.07, 09:15
    Kabe.abe!!!
    Masz wielkie serce i takąż wspaniałomyślność. Doceniam to i dziekuję. Od dziś
    śpię spokojniej.
    Mój operator sieci kablowej, gdzie mam podłączony telefon i komputer, ma
    wiekszą awarię od wczorajszego rana. Liczę, iż dziś wieczorem będę do
    dyspozycji internetowej.
    Dla zainteresowanych - wieści z "C" głoszą o "zaciekłym" szlifowaniu w takt
    muzyki co poniektórych parkietów - co drugi dzień.
    L
  • a_ska1 11.07.07, 09:22
    hejka :)
    torebek mam całą szufladę (tutaj)
    w polskim domu torebek mam pół szafy.
    A i tak cały czas chodzę z plecaczkiem (czarnym).
    Bo tak mi najwygodniej. Czarny nie bardzo mi pasuje, więc
    czasem zamieniam go na torbę (zieloną, prezentową).
    Zielona torba mi pasuje, ale wygodna nie jest.

    Pomyślałam - powinnam mieć plecaczek zielony.
    I co?
    jaskółki wczoraj doniosły mi, że w moim polskim domu
    czeka na mnie śliczny plecaczek, zielony :)
    KTCT,
    skąd Ty znasz moje myśli?
    za przesyłkę, za pamięć - dziękuję bardzo, bardzo :)

    milusiego dnia :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • parmesan 11.07.07, 11:06
    No tak. Po co łatwo skoro można trudniej. Jest taka mała różnica miedzy
    kapitalizmem zachodnim a polskim, że tutaj ludzie zarabiają na tym by innym
    ludziom ułatwiać życie. A w Polsce? Jak jest w Polsce to każdy widzi.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • mandy4 11.07.07, 12:02
    Witam serdecznie. Moje trzydniowe milczenie spowodowane było tym razem ponowną
    awarią internetu. Dzisiaj mam wreszcie łącze i mogłam wejść na forum. A
    stęskniłam się za Wami okrutnie. Bardzo dziękuję za słowa otuchy i @. U mego
    PMS nastąpiła poprawa, tym samym i ja mam się lepiej.
    Parmesan napisał: Jest taka mała różnica miedzy kapitalizmem zachodnim a
    polskim, że tutaj ludzie zarabiają na tym by innym ludziom ułatwiać życie. A w
    Polsce? Jak jest w Polsce to każdy widzi.
    Oj Parmesan widzimy, widzimy. Szczególnie ja ostatnio dużo zobaczyłam. Życzę
    tym u góry by byli tak leczeni i traktowani przez służbę zdrowia jak zwykli
    mieszkańcy naszego kraju.
    --
    <"//======\\-----
  • laklik 11.07.07, 12:09
    Jesteście szczęściarzami. Oboje to tylko widzicie. My zaś odczuwamy to na
    codzień. To co zostało napisane powyżej, napisane zostało po oobiecemu -
    delikatnie. Znam przypadki drastyczniejsze, gdzie w trakcie operacji chciano
    odstąpić od niej, ponieważ nie było przy pieczątce daty przedłużenia
    legitymacji. "Lecz póki co żyjemy, nieźle jemy i pijemy. Jakąś Amerykę odkryć
    chcemy" etc. Należy pamiętać o jednym jak się budzimy. "Dziś jest pierwszy
    dzień reszty naszego życia". Czy ja filozofuję? Absolutnie nie. To jest
    przecież optymistyczne stwierdzenie.
  • dorota-zam 11.07.07, 12:48
    Jeśli chodzi o naszą "służbę zdrowia" (he, he a czemu ona właściwie służy, bo
    na pewno nie zdrowiu!) to ja jestem zdania, że jest w permanentnym stanie
    strajku, a na pensję 7 000 której sobie życzą to na pewno nie zasługują!!!
    Naprawdę tacy lekarze prawdziwi są rzadsi niż dinozaury. Ja bym tam wprowadziła
    zasadę - zapłata dopiero jak pacjenci uznają, że lekarz na kasę sobie
    zapracował! Może trochę przesadzam, ale jak widzę te ropuchy co w mojej
    przychodni siedzą i samą swoją obecnością łaskę robią, to nóż mi się w kieszeni
    otwiera. A jak pomyślę, że mam ostatnio problemy z kolanem, które jakoś nie chcą
    same przejść, więc znów czeka mnie droga przez medyczną mękę, to już zupełnie
    żyć mi się odechciewa. A przychodnie dla VIP-ów z przyjemnością bym
    zlikwidowała, tylko co z tego, tych z góry zawsze będą traktować inaczej niż
    nas, ludzkie błoto i nic tego nie zmieni! Dlaczego człowiek nie prysnął stąd
    kiedy miał jeszcze jakieś szanse na normalne życie? To jest naprawdę
    zdumiewające, dlaczego u nas zawsze musi być tylko trudniej, nigdy łatwiej!
  • zaza7 11.07.07, 14:09
    Polega na tym, że na tym łonie natury i rodziny znalazłam dostęp do netu:)))
    Poczytałam przez wpisy zaległe i teraz po paru próbach wejścia udało się:)
    Zostaję tu jeszcze długo, więc pewnie zajrzę do Was niekiedy. Pozdrawiam
    wszystkich i całuski tęsknotkowe ślę:))
    Hanula odebrałam pocztę i mam potrzebne namiary:)
    Mandy trzymaj się pionu, bo tak trzeba:)
    Dorota, wykurujesz się, bo nie z takimi problemami dawałaś sobie radę:)
    Kuracjuszce życzę ciągłych nalotów, a "najeźdźcy" szczęścia i powodzenia:)
    KTCT - jesteś wielka:)
    Parmesan, czy 13-tka wróciła na "łono"?:))
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • zaza7 11.07.07, 14:10
    Teraz już wracam na "łono". Do zobaczenia wkrótce:)))
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • ktotocoto 11.07.07, 20:38
    A_ska;
    Na Twe pytanie - pytaniem odpowiadam:
    skąd wiedziałaś, że bluzka ( brązowa ) i się mi przyda i spodoba?

    P.S.
    Info dla tych, co to w Szkocji nie byli.
    Mam bluzkę ( cudownościową ).
    Przywiozłąm ją ( sobie ) = prosto ze Szkocji.
    Nie wiem ile kosztowała = nie kupowałam jej.

    --
    PApatki
  • ktotocoto 11.07.07, 20:41
    Jak to fajnie, że:
    Zaza z łona rodziny na forum wpadła.
    Zaraz:
    lepiej się zrobiło ( = normalniej jest, gdy stali bywalcy są lub wpadają ).
    --
    PApatki
  • mandy4 11.07.07, 23:36
    Pierwszy dzień reszty mojego życia dobiega końca.
    Udaję się na spoczynek bo napracowałam się niesamowicie.
    Wzorem KTCT wielkanoc sobie zrobiłam (w domu i na działce).
    A propo działki: KTCT napisz czy poradziłaś sobie z mchem w trawniku?
    Jeżeli tak to w jaki sposób? U mnie jest go tak dużo, że trawa zanika.
    Byłam w sklepie ogrodniczym ale preparaty do jego likwidacji na emerycką
    kieszeń bardzo drogie.
    A_ska, będąc u Ciebie zeserwowałaś nam super danie w skład, którego wchodziła
    młoda cukinia (lub kabaczki). Możesz podać przepis? Młodej cukini u mnie sporo.
    Szczęśliwa trzynastko jeżeli lubisz to Tobie przywiozę.
    Parmesan - a może Ty mnie poratujesz jakimś sprawdzonym (i nie trudnym)
    przepisem?
    Zazo cieszę się,że się odezwałaś. Baw się dobrze na łonie rodziny.
    Dorotko - serdeczne dzięki.
    --
    <"//======\\-----
  • mandy4 11.07.07, 23:45
    Zawsze zapominam, że w internecie można znależć dobre przepsy.
    Parmesanku nie fatyguj się. Znalazłam kilka. Między innymi:
    www.palcelizac.pl/przepis/196/cukinia_faszerowana/
    Jutro będę pitrasić.
    Wszystkim śpiochom spokojnej nocy a nocnym markom owocnej.
    Dobranoc.
    --
    <"//======\\-----
  • a_ska1 11.07.07, 23:58
    cztery cukinie,
    20-30dkg chudego boczku wędzonego (ew. może być szynka)
    pojemnik śmietany
    oliwa, pieprz, vegeta.
    Cukinie pokroić w półkrążki - poddusić na oliwie, aż będzie miękka, dodać przyprawy
    boczek pokroić w paseczki, podsmażyć
    połączyć cukinię z boczkiem, wymieszać ze śmietaną,
    podawać z makaronem tagliatelle (najlepiej mieszanym - wstążki białe i zielone)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • kabe.abe 12.07.07, 08:48
    Mandy, przepis dla Ciebie:

    Cukinia duszona (kuchnia wegetariańska)

    1 spora cebula pokrojona w kostkę
    ½ papryki czerwonej + ½ zielonej = pokrojonej w kostkę
    Pomidor obrany ze skórki, pokrojony w kostę
    2-3 młode cukinie pokrojone w kostkę
    Oliwa
    Natka pietruszki, koprek, bazylia
    1-2 ząbki czosnku
    Sól, pieprz,
    Papryka mielona słodka lub ostra ostra

    Cebule zeszklić na oliwie, dodać paprykę i pomidory, chwilke poddusić.
    Dodać cukinię, zmiażdżony czosnek i pozostałe przyprawy.
    Gotować do miękkości
    Podawać z białym pieczywem


    Wczoraj wieczorem to ugotowałam, bo dziś zaprosiłam kogoś na lunch,
    więc go poczęstuję:)


    _____________________________________________
    Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz.
    One przychodzą same...
  • kabe.abe 12.07.07, 08:54