Dodaj do ulubionych

Szukam kochanka!!!

IP: *.nuph.us.edu.pl 26.06.01, 00:00
Szukam kochanka - a moze bredze, bo czuje sie samotna
i zdesperowana... Moze wystarczyloby pojsc z kims
na piwo (od razu mowie, ze wole ciemne) i ponarzekac
na caly swiat???
Moze wystarczylby sprytny prawnik, ktory doradzilby
jak sie szybko wyzwolic z nieudanego malzenstwa???
Moze wystarczyloby sto innych rzeczy, ale przydalby
mi sie facet z kategorii tych co to potrafia byc
czlowiekiem, kumplem i dobrym kochankiem...
Za duzo chce od zycia??? Wiedzialam, ze to nierealne...
  • bigda 26.06.01, 00:00
    A moze tak naprawde warto klina klinem
  • Gość: kita IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.06.01, 00:00
    Witaj Joanno
    A czy do piwa i ponarzekania na podły świat może być równie zdesperowana
    "kobitka"?
    Chwilowo mam alergie na facetów, (a może mi się tylko tak wydaje?)i chętnie
    zalałabym robala jakimś uśmieżającym środkiem przy miłej pogawedce.
  • Gość: Joanna IP: *.nuph.us.edu.pl 26.06.01, 00:00
    Do wypicia piwa i ponarzekania nie jest konieczny
    kochanek, konieczny jest natomiast przyjaciel ( plci
    dowolnej; wiek, wzrost i kolor wlosow w tej sytuacji
    tez nie sa istotne ).
    Tak wiec w ramach uzupelnienia - potrzebuje przyjaciela
    (moze byc kilku), ale swoja droga kochanek tez by sie
    przydal (jeden w zupelnosci wystarczy). Zreszta, wcale
    nie musze stawiac nikogo w tak niezrecznej sytuacji
    i na takiej pozycji - jak moje malzenstwo nadal bedzie
    wygladac tak jak teraz, to chyba sie rozwiode jeszcze
    zanim tego kochanka znajde... A wtedy to juz nie bedzie
    sie nazywac kochanek - moze bede szukac faceta,
    partnera na dobre i zle, ale juz nie kochanka...
  • woland? 26.06.01, 00:00
    je�li to co piszesz jest prawdš i nie jeste� za�linionym młodocianym erotomanem inetrnetowym, to radzę Ci poczekać. Nie warto zaczynać cokolwiek, zanim nie ułożysz sobie w głowie wszystkiego jak należy. Czas to najlepszy kochanek dla tych którzy majš złamane serce.
    Woland
  • Gość: kita IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.06.01, 00:00
    hmm....
    Słyszałam, że czas to dobry lekarz - leczy rany na złamanych serduszkach.
    Ale po ranach zostają blizny, a wtedy potrzebny jest bardziej wyrafinowany
    medyk.
    Myślę, że szkoda życia na bierne wyczekiwanie zmiany na lepsze. :-)
  • Gość: Joanna IP: *.nuph.us.edu.pl 27.06.01, 12:06
    Gość portalu: kita napisał(a):

    > hmm....
    > Słyszałam, że czas to dobry lekarz - leczy rany na
    złamanych serduszkach.
    > Ale po ranach zostają blizny, a wtedy potrzebny jest
    bardziej wyrafinowany
    > medyk.
    > Myślę, że szkoda życia na bierne wyczekiwanie zmiany na
    lepsze. :-)

    Masz racje - szkoda zycia... A w ogole to czekam juz ze
    dwa lata albo i lepiej az moj maz sie zmieni ( przy
    trzyletnim stazu malzenskim) i jakos nic oprocz obietnic
    w stylu 'bedzie lepiej, jeszcze ci udowodnie jaki to ja
    jestem...' nie udalo mi sie od niego uzyskac.
    Biorac pod uwage zaistniale okolicznosci i dlugie
    oczekiwanie ktore juz mam za soba nie sadze abym mogla
    sie czegokolwiek konkretnego doczekac - my po prostu na
    dluzsza mete do siebie nie pasujemy i gdybym o tym od
    poczatku wiedziala - chyba nigdy by nie doszlo do tego
    malzenstwa...
    Na obecna chwile nie mamy dzieci, nie mamy nawet
    najmniejszego wspolnego majatku do podzialu - moze nie
    warto dluzej czekac, zwlaszcza, ze nic mnie do tego nie
    zmusza.
    A poza tym - uczono mnie od szkoly podstawowej, ze dobrze
    wychowany mezczyzna nie powinien kazac czekac kobiecie
    (w tamtym przypadku na spotkanie), a dama ma prawo pojsc
    do domu jesli facet spoznia sie ponad kwadrans.
    Nie wiem ile powinna czekac dama, az maz sie obudzi do
    zycia, ale sadze, ze juz tego czekania wystarczy...
  • Gość: koprofag IP: 157.25.158.* 27.06.01, 20:03
    nie znam sprawy ale przypuszczam ze nie bylas ubezwlasnowolniona mowiac przed
    oltarzem "tak"
  • mario2 27.06.01, 20:13
    a co za roznica- przeciez tylko bydle nie zmienia pogladow- bo ich nie ma
    mario
  • Gość: Joanna IP: *.nuph.us.edu.pl 28.06.01, 09:36
    Gość portalu: koprofag napisał(a):

    > nie znam sprawy ale przypuszczam ze nie bylas
    ubezwlasnowolniona mowiac przed
    > oltarzem "tak"

    Niby masz racje - nie bylam ubezwlasnowolniona, ale tez
    nie znalam calej prawdy o moim mezu, o jego rodzinie,
    o jego sytuacji mieszkaniowej i finansowej - sporo
    nazmyslal, zeby wypasc przede mna korzystnie...
    Niby takie tam klamstewka, ktore na upartego mozna by
    wybaczyc, ale pod warunkiem, ze szacowny malzonek
    zechcialby laskawie cos zrobic ze soba i ze swoim zyciem,
    zeby zaczal dzialac i zmieniac wlasne sny w
    rzeczywistosc...Zreszta z tego co wiem wiele malzenstw
    sie rozpada bez powodu, wiele osob ma kogos na boku
    tez bez powodu, wiec skoro ja mam konkretne powody...
    to chyba jeszcze nie jestem taka najgorsza...
  • Gość: gadula IP: *.ym1.on.wave.home.com 29.06.01, 05:59
    Gość portalu: koprofag napisał(a):

    > nie znam sprawy ale przypuszczam ze nie bylas ubezwlasnowolniona mowiac przed
    > oltarzem "tak"

    a ty se nie mogłeś innego imienia wymyślić co?
    ksiądz ci ochrzcił głowę a diable dupę!
    ty koprofagasie!

  • Gość: gadula IP: *.ym1.on.wave.home.com 29.06.01, 06:00
    Gość portalu: kita napisał(a):

    > hmm....
    > Słyszałam, że czas to dobry lekarz - leczy rany na złamanych serduszkach.
    > Ale po ranach zostają blizny, a wtedy potrzebny jest bardziej wyrafinowany
    > medyk.
    > Myślę, że szkoda życia na bierne wyczekiwanie zmiany na lepsze. :-)

    ty tu nam kitow nie wsadzaj!
  • Gość: waldi IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.01, 00:00
    Stawiam sie na wezwanie , moj telefon : 0608640527
  • Gość: Joanna IP: *.nuph.us.edu.pl 27.06.01, 11:55
    Na wezwanie - to znaczy: w roli kochanka, czy kumpla
    na piwo, bo lepiej od razu wiedziec, zeby nie palnac
    glupoty...
  • Gość: waldi IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.01, 22:47
    Dla Ciebie moge byc stereo , i do kufla , i do ...A propos : z jakiego
    zakatka naszej planety jestes ?
  • Gość: Joanna IP: *.nuph.us.edu.pl 28.06.01, 09:27
    Gość portalu: waldi napisał(a):

    > Dla Ciebie moge byc stereo , i do kufla , i do ...A
    propos : z jakiego
    > zakatka naszej planety jestes ?

    Obecnie mieszkam kilkanascie kilometrow od Katowic.
  • Gość: waldi IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.01, 19:17
    Jaka ta nasza planeta jest mala ! Mieszkamy wszak w tym samym wojewodztwie ! Co
    Ty na to ?
  • Gość: gadula IP: *.ym1.on.wave.home.com 29.06.01, 05:43
    ty, odwal się!
    słoma ci z butów wystaje!

  • bigda 26.06.01, 00:00
    Chyba wiem co chcesz powiedziec. Ale moze nie o to chodzi, zeby sie zaraz
    wyzwalac, moze warto cos naprawic?
    Tak czy jnaczej mozemy skoczyc na piwo, bo i mi sie chce pogadac przy piwie.
    skrobnij prae slow

    bigda@poczta.gazeta.pl
  • Gość: gadula IP: *.ym1.on.wave.home.com 29.06.01, 06:03
    a co jej po skrobaniu!
    powiedz od razu, ze nie masz nic miedzy nogami!
  • Gość: mark IP: *.man.polbox.pl 26.06.01, 00:00
    Jesli szukasz kochanka, ale nie jestes nastawiona, ze jest to koniecznosc i
    zobowiazanie po pierwszym spotkaniu:) to ja tez chetnie umowie sie na piwo...
    markos21@wp.pl
  • mario2 27.06.01, 12:13
    Skads znam podobne problemy. Niestety nie zawsze uklada sie tak, jakbysmy tego
    pragneli. Obojetne czy to z kochankami, czy przyjaciolmi. najwazniejsze moim
    zdaniem- to pozostac soba i nie dac sie przez innych sterowac , czy
    wykorzystywac. Kierowac sie swoim rozumem czy sumieniem. To jakas wskazowka na
    ciernistych drogach zycia.
    Uklony
    Mario
  • Gość: gadula IP: *.ym1.on.wave.home.com 29.06.01, 05:55
    mario2 napisał(a):

    > Skads znam podobne problemy. Niestety nie zawsze uklada sie tak, jakbysmy tego
    > pragneli. Obojetne czy to z kochankami, czy przyjaciolmi. najwazniejsze moim
    > zdaniem- to pozostac soba i nie dac sie przez innych sterowac , czy
    > wykorzystywac. Kierowac sie swoim rozumem czy sumieniem. To jakas wskazowka na
    > ciernistych drogach zycia.
    > Uklony
    > Mario

    jak tu nie dać się sterować jak mi pod sufit wali!


  • kuku 27.06.01, 16:20
    joasiu....
    z przyjemnoscia bym wylal kilka kublow na ten swiat w Twoim towarzystwie. rozmowa
    zakonczyla by sie pewnie rozesmianiem naszych pyszczkow. z przyktroscia jednak
    musze dodac, ze jestem fanem wina czerwonego i to polwytrawnego.......... :+)

    Gość portalu: Joanna napisał(a):

    > Szukam kochanka - a moze bredze, bo czuje sie samotna
    > i zdesperowana... Moze wystarczyloby pojsc z kims
    > na piwo (od razu mowie, ze wole ciemne) i ponarzekac
    > na caly swiat???
    > Moze wystarczylby sprytny prawnik, ktory doradzilby
    > jak sie szybko wyzwolic z nieudanego malzenstwa???
    > Moze wystarczyloby sto innych rzeczy, ale przydalby
    > mi sie facet z kategorii tych co to potrafia byc
    > czlowiekiem, kumplem i dobrym kochankiem...
    > Za duzo chce od zycia??? Wiedzialam, ze to nierealne...

  • Gość: Joanna IP: *.nuph.us.edu.pl 28.06.01, 09:41
    W sprawie trunkow przy ktorych mozna pogadac widze
    mozliwosc kompromisu - wino tez lubie, raczej slodkie,
    choc nie widze powodu dla ktorego moglabym wzgardzic
    innymi rodzajami tak szlachetnego napoju!!!
  • kuku 01.07.01, 18:09
    Milo, czerwone raczej pyszczek mi wykrzywia (ale to
    ponoc strasznie zabawnie wyglada...), postaram sie
    dobrac cos odpowiedniego jesli nadazy sie okazja....
    pozdrawiam mocno!

    (wyspane wyjatkowo) kuku.
  • Gość: gadula IP: *.ym1.on.wave.home.com 29.06.01, 05:52
    kuku napisał(a):

    > joasiu....
    > z przyjemnoscia bym wylal kilka kublow na ten swiat w Twoim towarzystwie. rozmo
    > wa
    > zakonczyla by sie pewnie rozesmianiem naszych pyszczkow. z przyktroscia jednak
    > musze dodac, ze jestem fanem wina czerwonego i to polwytrawnego.......... :+)
    >
    > Gość portalu: Joanna napisał(a):
    >
    > > Szukam kochanka - a moze bredze, bo czuje sie samotna
    > > i zdesperowana... Moze wystarczyloby pojsc z kims
    > > na piwo (od razu mowie, ze wole ciemne) i ponarzekac
    > > na caly swiat???
    > > Moze wystarczylby sprytny prawnik, ktory doradzilby
    > > jak sie szybko wyzwolic z nieudanego malzenstwa???
    > > Moze wystarczyloby sto innych rzeczy, ale przydalby
    > > mi sie facet z kategorii tych co to potrafia byc
    > > czlowiekiem, kumplem i dobrym kochankiem...
    > > Za duzo chce od zycia??? Wiedzialam, ze to nierealne...
    >

    a ty co? dzieciola szukasz?
    spadaj frajerze!
  • Gość: Ania8 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.01, 16:47
    6-nie cudzołóż!

    I taka jest cała Polska. Niby 90%katolików,
    a tak naprawdę to tylko 1%z nich uznaje wszystkie
    prawa i przykazania Boże.

    To jak to jest? Jesteście katolikami, czy nie?
    A może to dla was za trudna szkoła?

    To włażnie wy jesteście trudni przez taką postawę typu
    "szukam kochanka"
  • Gość: EdWar IP: 157.25.130.* 27.06.01, 18:13
    Gość portalu: Ania8 napisał(a):
    > To jak to jest? Jesteście katolikami, czy nie?
    > A może to dla was za trudna szkoła?

    Nie jestem katolikiem. Zostałem ochrzczony i zaprowadzony do komunii przez
    rodziców jako małe dziecko. Dodatkowo każdy ksiądz wmawiał mi, że onanizm jest
    grzechem, że pożądanie jest grzechem, że miłość powinna trwać aż do śmierci ...
    Trala trala tra la la la.
    Księża tyle wiedzą o życiu co krowa o sadzeniu buraków.
    Pozdro,
  • Gość: gadula IP: *.ym1.on.wave.home.com 29.06.01, 05:50
    piołunu się napiłeś czy kigo!
  • mario2 27.06.01, 18:29
    Dlaczego starasz sie wtloczyc mnie w przeklamane statystyki koscielne? Ja sie
    nie pcham do Kosciola. To wlasnie tacy jak Ty usilujecie wierzyc statystykom
    koscielnym i dominowac zycie prywatne i publiczne. Nie zgadzam sie z tym i
    prosze jeszcze raz o niewtlaczanie mnie do obrazu swiata. Takiego obrazu, jakim
    to Wy chcielibyscie go widziec.
    Mario
  • Gość: Ania IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.01, 02:36
    Ja nie mówię, że katolicy dominują - wręcz przeciwnie
    że jest ich statystycznie bardzo mało - tych prawdziwych.
    Natomiast cała reszta to tacy jak ty chodzi mi żebyście nie podszywali się pod
    katolików, jak to nie robicie tego? To dlaczego tyle ludzi na codzień nie żyjA
    jak chrześcijanie, a chcą by ochrzcić ich dziecko?
    Nie żyjecie w wierze, a specjalnie pchacie się do bierzmowania, i w ogóle. To
    nie tylko wasi rodzice, wy też się do nas pchacie i specjalnie chrzcicie swoje
    dzieci i nie wiem jakim prawem obiecujecie przy chrzcie, że będziecie
    wychowywać dziecko po Bożemu, skoro, tego wcale nie zamierzacie, chociażby
    waszym przykładem.Jak matka może kazać swojemu dziecku żyć w wierze, skoro sama
    zeszła na manowce? I nie wiem jaki z tego macie interes. Bo jak tylko głupi
    papierek, czy świstek ma was zbawić, to niestety.
  • Gość: Joanna IP: *.nuph.us.edu.pl 28.06.01, 09:53
    Ja nie za bardzo bym sie przejmowala tym, co mowia
    ksieza i katechizmy - mnie tez nikt nie pytal, czy chce
    byc ochrzczona, a kiedy odmowilam zgody na slub
    koscielny to mnie omal przyszly tesc nie zezarl.
    W koncu obie rodzinki - moja i meza tak na mnie
    naskoczyly, ze musialam ustapic.
    Nie sadze zatem zeby obietnica zlozona pod przymusem
    byla wazna, poza tym - sa i inne rzeczy ktore moga
    byc argumentem uniewazniajacym slub koscielny,
    wiec formalnie to pewnie w swietle nauk koscielnych
    cudzolozylam z wlasnym mezem.
    Po drugie - gdyby moj maz zachowywal sie wobec mnie
    tak jak normalny maz wobec normalnej zony to pewnie
    nie potrzebowalabym innego faceta - w koncu nawet
    pies jesli jest karmiony w domu to nie chodzi wyjadac
    resztek u sasiada...
    I zdaje mi sie, ze kobieta to nie pies, ja jestem
    przekonana na 110%, ze kobieta to tez czlowiek!!!
  • Gość: Ania8 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.01, 14:01
    Ej, to gdzie Ty masz głowę, że ustępujesz rodzinie? To nie im za Ciebie grozi
    piekło, ale Tobie. Apropo chrztu taką dojrzałą decyzję podejmujesz przy
    bierzmowaniu, właśnie po to ono jest. To jest powtórka chrztu świętego, po to,
    żeby to, czy należysz do kościoła było nie wolą twoich rodziców, lecz twoją.
    Pamiętaj, to Ty odpowiadasz za swoje życie przed Bogie, a nie ktoś inny, a
    ponieważ twoi rodzice też odpowiadają, (bo zawsze rodzice odpowiadają później
    za swoje dzieci), dlatego tak bardzo chcieli, twojego życia po chrześcijańsku, -
    bo SAMI CHCĄ BYĆ ZBAWIENI(już nie mówiąc, że chcieliby, że Ty też, ale pomińmy
    ten fakt bo Ty tego przecież nie chcesz) więc im się nie dziwię.

    Decydując się na Twoje przyjście na świat, mieli nadzieję, że uda im się
    wychować Ciebie w wierze katolickiej, jednak ponieważ nie potrafili tego zrobić
    mają teraz takie skutki.
  • Gość: cd Ania8 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.01, 14:05
    To jeśli są naprawdę argumenty, to weź unieważnij ten ślub kościelny, a nie
    ściągaj na siebie kary boskiej. Potem poznaj kogoś superanckiego, i będzie
    świetnie. Zyczę powodzenia
  • Gość: gadula IP: *.ym1.on.wave.home.com 29.06.01, 05:46
    o! i poczciwi ludzie sie znajdo na tym swicie!
    rozaniec by zmowila rospustinca jedna!

    ty moja zlociutka, kochaniutka.
  • Gość: Anka IP: *.chello.pl 27.06.01, 16:50
    Cześć Asiu!
    Jeżeli jesteś tą Joanną, której wątek na innym forum przekroczył 200 postów, to
    cię rozumiem. Przez jakiś czas śledziłam biegnący tam dialog, ale obecnie
    wypadłam z obiegu. Prawie od początku zastanawiałam się, kiedy powiesz sobie
    dość, chcę czegoś więcej. Jeżeli faktycznie zrobiłaś wszystko, co tam
    wymieniłaś, aby twój mąż się rozruszał, jeżeli coraz więcej was teraz dzieli
    niż łączy, to podejmij wreszcie życiową decyzję. Przestań się kisić w tym
    obumierającym związku. Z każdym upływającym dniem będzie rosła w tobie
    nienawiść do niego za twój stracony czas. No, chyba że go nadal kochasz.
    A kochanek? Chcesz mieć w przyszłości wyrzuty sumienia? Jako wolna kobieta,
    napewno nie będziesz ich miała.

    Serdecznie pozdrawiam, Anka.
  • Gość: Joanna IP: *.nuph.us.edu.pl 28.06.01, 10:01
    Tak to ja... Niewiele stracilas jesli urwal ci sie
    tamten watek - chwilami robia sie z tego bzdury
    i ogolne pole bitwy wszystkich ze wszystkimi, a jak
    jeszcze mam zly dzien to ja tez daje sie sprowokowac
    i niepotrzebnie tlumacze sie z calego swego zycia.
    A z tym kochankiem - sama nie wiem, czy to bylo
    powaznie, ale nawet jesli by sie taki znalazl to watpie
    aby przyczynilo sie to do jakichs wyrzytow sumienia.
    Po prostu juz nie wiem co jest dobre a co zle - tak
    mnie cale to moje malzenstwo oglupilo.
  • Gość: funny IP: *.rasserver.net 27.06.01, 23:45
    Joanno, chyba Cie rozumiem, napisz
  • Gość: Joanna IP: *.nuph.us.edu.pl 28.06.01, 10:08
    Gość portalu: funny napisał(a):

    > Joanno, chyba Cie rozumiem, napisz

    Oto jestem i pisze do ciebie!!! A czy moglibysmy popisac
    cos bardziej konkretnego??? Na przyklad - dlaczego
    uwazasz, ze mnie rozumiesz... W koncu przeciez nie co
    dzien mezatka wydziera sie publicznie, ze szuka kochanka.
    A nawet gdyby to bardziej spodziewalabym sie tego, ze
    nikt mnie nie zrozumie - na przyklad moja kolezanka
    doradzila mi, zebym zaszla w ciaze to moj maz sie zmieni.
    Ostatnimi czasy zeby zajsc w ciaze to juz przydalby mi
    sie kochanek, ale nie o tym chcialam mowic - gdybym
    posluchala sie kolezanki to chyba zrobilabym z tego
    dziecka gwozdz do trumny umierajacego zwiazku.
    W ogole nie wiem jak ona jako kobieta moze myslec, ze
    rozwiazaniem istniejacych problemow moze byc stworzenie
    nastepnego klopotu...
  • Gość: gadula IP: *.ym1.on.wave.home.com 29.06.01, 05:39
    zawiń se w drabkę frajerze jeden.
  • Gość: gadula IP: *.ym1.on.wave.home.com 28.06.01, 17:01
    mam 42 lata,
    186 wzrostu,
    ciemny blondyn,
    zarosniety od stop do glowy,
    przystojny i z poczuciem humoru.
    członek: 21 cm - utrzymam torbę z zakupami przez 5 min
    pisz: gadula@poczta.gazeta.pl
  • Gość: Joanna IP: *.nuph.us.edu.pl 29.06.01, 09:24
    Gość portalu: gadula napisał(a):

    > mam 42 lata,
    > 186 wzrostu,
    > ciemny blondyn,
    > zarosniety od stop do glowy,
    > przystojny i z poczuciem humoru.
    > członek: 21 cm - utrzymam torbę z zakupami przez 5 min
    > pisz: gadula@poczta.gazeta.pl

    I tu tez sie pojawiles??? Trzeba bylo od razu pisac, ze
    jestes chetny i masz wszystko na swoim miejscu i ze
    jeszcze wiesz jak tego uzywac...
    I nie odstraszaj mi stad wszystkich, bo nikt sie wiecej
    nie odezwie, a w najlepszym przypadku wszyscy zaczna
    polemizowac i klocic sie z toba zapominajac o tym, ze
    to moj watek i ze potrzebuje kochanka!!!
  • Gość: goro IP: 195.117.142.* 29.06.01, 13:30
    Przy takich autoreklamach nie wiadomo czy warto coś pisać.
    42-latek z takimi parametrami...? Wiadomo przynajmniej że jest zamożny i stać
    go na te niebieskie pigułki.
    Czuję, że jesteś zasypywana podobnymi mailami, ale może odpiszesz...
    goro@gazeta.poczta.pl
    Pozdrowienia dla potrzebującej kochanka. - Poważnie?...
  • Gość: gadula IP: *.ym1.on.wave.home.com 29.06.01, 13:02
    dziewczyny opanujcie sie!
    jestem w stanie odpowiedziec tylko na 10 listow
    dziennie.
  • Gość: Joanna IP: 155.158.103.* 29.06.01, 13:33
    Zaraz, zaraz - niezly masz apetyt jak pisze do ciebie
    ponad 10 dziewczyn dziennie...
    Jak w tym tempie nie wyrabiasz to nie trzeba bylo
    w ogole z tyloma zaczynac - mierz sily na zamiary!!!
    A poza tym - rzeczywiscie wszystkich stad
    wyploszyles...
  • Gość: goro IP: 195.117.142.* 29.06.01, 13:55
    W takim temacie nie ma mowy o płochliwych.
    Nie mam charyzmy, więc odbieram malutką pocztę i odpisuję na każdy list.
    Cholera, ten gadula to ma powodzenie!
  • Gość: gadula IP: *.ym1.on.wave.home.com 03.07.01, 04:41
    ...jak by to powiedziec???
    gadula to nie gadula - to glupi zart.
  • miniu 29.06.01, 14:11
    Gość portalu: gadula napisał(a):

    > mam 42 lata,
    > 186 wzrostu,
    > ciemny blondyn,
    > zarosniety od stop do glowy,
    > przystojny i z poczuciem humoru.
    > członek: 21 cm - utrzymam torbę z zakupami przez 5 min
    > pisz: gadula@poczta.gazeta.pl


    a moze zamien 42 na 24
    186 cm na 168 cm
    ciemny blondyn na ciemny
    21 cm na 12 cm i utrzymam to przez 5 minut
  • leopard 29.06.01, 14:54
    O kurcze! Ale zniewaga. Jeśli będzie potrzebny sekundant, to ja niedrogo...
  • miniu 29.06.01, 15:04
    nie czepiam sie, może to tylko czeskie błędy,
  • Gość: Joanna IP: *.nuph.us.edu.pl 29.06.01, 15:36
    miniu napisał(a):

    > Gość portalu: gadula napisał(a):
    >
    > > mam 42 lata,
    > > 186 wzrostu,
    > > ciemny blondyn,
    > > zarosniety od stop do glowy,
    > > przystojny i z poczuciem humoru.
    > > członek: 21 cm - utrzymam torbę z zakupami przez 5
    min
    > > pisz: gadula@poczta.gazeta.pl
    >
    >
    > a moze zamien 42 na 24
    > 186 cm na 168 cm
    > ciemny blondyn na ciemny
    > 21 cm na 12 cm i utrzymam to przez 5 minut

    Chwileczke, panowie!!! Ja nie jestem nienasycona
    nimfomanka tylko idiotka ktora wyszla za maz za
    niewlasciwego faceta. Mnie nie chodzi o wymiary tego
    czy owego, tylko o kogos kto zaspokoi moje potrzeby.
    Gadule znam z innego watku i nie wiem po co tu za mna
    przylazl wiec chcialam go sprowokowac - jak ma na mnie
    ochote, to niech mowi od razu, po co te podchody???
    A w te 21 cm to nawet nie wierze...A moze ja mam zbyt
    skromne doswiadczenie w kwestii meskich wymiarow ... W
    kazdym razie gdyby Gadula demonstrowal owa czesc ciala
    na forum to zawolajcie mnie - chetnie zobacze!!!
  • Gość: waldi IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.01, 18:57
    Joasiu , a co ze mna ? Odpisz , prosze , bo juz jutro wyjezdzam .
  • Gość: Joanna IP: *.nuph.us.edu.pl 02.07.01, 12:13
    Gość portalu: waldi napisał(a):

    > Joasiu , a co ze mna ? Odpisz , prosze , bo juz jutro
    wyjezdzam .

    O kurcze blade!!! Nie zauwazylam twojej ostatniej
    odpowiedzi!!!
    No to ladnie - ty gdzies wyjezdzasz a moi potencjalni
    kochankowie pisza do mnie z drugiego kranca Polski,
    zza Oceanu, z Ksiezyca...Czyzbym przegapila okazje???
  • kuku 29.06.01, 23:41
    hhhmmm. Joanno,
    zdecydownie nie spodziewlem sie takiego watku...

    Wiesz co? Forum, to nie jest chyba miejsce na odkrycie nowego: swiata, zycia,
    mezczyzny...

    poszukaj bardzo ciekawego i dowcipnego posta Noidy, nt: gdzie znalesc ciekawa,
    interesujaca Kobiete, porady sa dowcipne, zabawne, i ... celne! Chcialoby sie
    powiedziec bawiac, ucza. :+)))

    Pozdrwamiam...
  • Gość: ?!?!?!?! IP: 204.174.215.* 29.06.01, 15:50
    ?!?!?!?
  • Gość: Cohiba IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.01, 20:37
    Joanno-jeśli naprawdę szukasz,a nie jestes zainteresowana tylko tymi bzdurami
    na forum,to na niego trafiłaś.Proszę o kontakt.
    Bardz żadko przeglądam takie rzeczy jak dzisiaj(tzn.forum czy czaty) i nie wiem
    w jaki sposób możemy się skontaktować ponieważ nie chcę upubliczniać swojego e-
    maila.Kontakt-na odległość nie będę nic obiecywał-przechwałki mnie nie
    interesują.Warto nawiązać znajomość bez zobowiązań.Na początek
  • Gość: Joanna IP: *.nuph.us.edu.pl 02.07.01, 12:19
    Gość portalu: Cohiba napisał(a):

    > Joanno-jeśli naprawdę szukasz,a nie jestes
    zainteresowana tylko tymi bzdurami
    > na forum,to na niego trafiłaś.Proszę o kontakt.
    > Bardz żadko przeglądam takie rzeczy jak
    dzisiaj(tzn.forum czy czaty) i nie wiem
    > w jaki sposób możemy się skontaktować ponieważ nie chcę
    upubliczniać swojego e-
    > maila.Kontakt-na odległość nie będę nic
    obiecywał-przechwałki mnie nie
    > interesują.Warto nawiązać znajomość bez zobowiązań.Na
    początek

    OK - jest tylko jeden problem - ja tez nie chce
    upubliczniac swojego e-maila, telefonu itd ...
    Wiec jak proponujesz to rozwiazac aby nie narazic na
    szwank ani swojego dobrego imienia ani dobrego imienia
    damy??? Mam nadzieje, ze czytales lub ogladales kiedys
    'Niebezpieczne zwiazki'.
  • Gość: Gocha IP: *.lomza.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.01, 11:34
    Wyzwoliłam się z małżeństwa, i zostałam rozwódką w wieku 26 lat po 2
    latach "malżeństwa", z tego 2 miesięcy razem pod jednym dachem i o 2 miesiące
    za dużo. Mogę książki pisać na ten temat. Jeżeli chcesz pogadać napisz.

    mmgocha@gazeta.poczta.pl
  • Gość: lukasz IP: *.rasserver.net 30.06.01, 12:01
    Nie bredzisz.
  • Gość: sexi IP: *.*.*.* 01.07.01, 06:01
    Mila Joasiu
    Przestan sie przejmowac bredzeniami zdewocialych panien ich bredzeniem o Bogu
    Wiarze czy Przykazaniach Kosciola.
    Zauwazylam ze im wiecej ktos krzyczy o Bogu i bije sie w piersi w Kosciele,ten
    jest wieksza szuja w zyciu prywatnym,o robi ten caly krzyk jakby dla
    wytlumaczenia samego siebie i wprowadzeniu balansu do swojej chorej wyobrazni.
    Moja rada jest prosta - jesli weszlas w zycie z czlowiekiem ktory Cie nie
    traktuje jak czlowieka to kopnij go w d..... i znajdz sobie naprawde kochanka.
    Mysle ze im dluzej bedziesz zwlekac tym wieksza krzywde robisz sama sobie.
    Zycie jest naprawde piekne i choc na poczatku to troche boli to wierze ze mozna
    wyjsc z takiego zwiazku i znalezc szczescie z kims innym.
    sexi
  • Gość: Joanna IP: *.nuph.us.edu.pl 02.07.01, 12:30
    Ja sie wcale nie przejmuje dewotkami, tylko jestem
    zbyt gadatliwa i bez potrzeby zaczelam tlumaczyc sie
    ze swojego zycia komus komu nie powinnam...
    Wracajac do glebokiej wiary - mialam kolezanke
    pochodzaca z bardzo religijnej rodziny, ktora nie
    opuscila zadnej pielgrzymki, spotkania oazowego itd...
    W klasie maturalnej dziewczyna zaszla w ciaze, ale
    sama nie wiedziala kiedy dokladnie i z kim...
    Mature zdawala z widocznym juz brzuszkiem, a poniewaz
    rodzice troszczyli sie o dobro corki wiec znalezli
    rzeznika ktory usunal cztero- czy pieciomiesieczna
    ciaze... Moze jeszcze zalatal jej dziurawa cnote
    - tego nie wiem, ale taki zabieg jest mozliwy.
    Dziewczyna skonczyla studia, wyszla za maz i dzisiaj
    udaje wielka dame...Jej rodzice nadal w kazda niedziele
    biegaja do kosciola i stoja prawie na samym oltarzu
    - takich to mamy w Polsce katolikow-moralistow...
  • shivo 02.07.01, 20:43
    A moze to wszystko wygladalo inaczej, po prostu nie chcialas zostac na lodzie i
    bralas co bylo- lepszy mierny, ale wierny, a dopiero pozniej pomyslalas "Co ja
    tutaj robie?" W ogole to ja nie wiem jak ludzie sie dobieraja- w mojej rodzinie
    jest jedno udane malzenstwo, reszta gnije w zwiazkach kilkanascie, dziesiat lat.
    Malzenstwo to nie wybor proszka, lepiej pomyslec 50 razy, a nie robic tego
    kroku z mysla- jakos to bedzie. "Zycie to nie film" jak mowil Bogus Linda
  • anka_x 02.07.01, 22:08
    Mam propozycje dla Cohiby i Joanny. Jeżeli naprawdę chcecie zawrzeć znajomość
    bez ujawniania swojego adresu, to mogę służyć za pośrednika. Sama jakieś dwa
    tygodnie temu poznałam na forum bardzo fajnego chłopaka i nie chcielismy
    podawać adresów. Ale sposób znalazł się. Dajcie znać na forum. Lub po prostu
    napiszcie.

    pzdr. Anka (ta śledząca twój wątek na P. Joanno)
  • Gość: Joanna IP: *.nuph.us.edu.pl 04.07.01, 09:20
    Zdaje sie, ze rycerz sie wycofal, albo zaspal...
  • Gość: drwal IP: *.scm.de 04.07.01, 09:40

    Gość portalu: Joanna napisał(a):

    > Szukam kochanka
    brawo za szczero�ć !!!!

    - a moze bredze, bo czuje sie samotna
    > i zdesperowana...
    nie ty jedna, tak więc tym bardziej BRAWO za otwarto�ć i szczero�ć !

    Moze wystarczyloby pojsc z kims
    > na piwo (od razu mowie, ze wole ciemne) i ponarzekac
    > na caly swiat???

    Proponuję zaczšć od piwa, tylko że po ciemnym może Ci zbytni zaszumieć w głowie...

    > Moze wystarczylby sprytny prawnik, ktory doradzilby
    > jak sie szybko wyzwolic z nieudanego malzenstwa???

    odkochać się i zapomnieć, ot co...

    > Moze wystarczyloby sto innych rzeczy, ale przydalby
    > mi sie facet z kategorii tych co to potrafia byc
    > czlowiekiem, kumplem i dobrym kochankiem...

    kumpel i kochanek ? faktycznie jeste� wymagajšca

    > Za duzo chce od zycia??? Wiedzialam, ze to nierealne...

    No może jeste� nieco zachłanna na życie, ale w końcu raz się żyje, czyż nie ?
    Carpe diem.
    drwal
  • goro 04.07.01, 13:39
    Cześć Joanno!
    Przeczytałem prawie wszystkie odpowiedzi w Twoim kąciku i muszę przyznać, że
    były tam wszystkie pory roku, byłaś potępiana, pouczana, zachęcana itd.
    Napisz na adres goro@poczta.gazeta.pl ponieważ intryguje mnie Twoja Osoba.
    Ciekawe czy słusznie?
    Pozdrowienia!
  • cohiba 04.07.01, 17:00
    Domyslam sie ze to bylo skierowane do mnie.
    E-mail na adres cohiba@poczta.gazeta.pl
    Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.