Dodaj do ulubionych

Różności pełne serdeczności 4

  • grzech_o_1 06.10.07, 23:53
    cały dzień!
    Ale jedtem w tym bałaganie nowy nowicjusz.
    Powiedzcie, kto tym 'wesołym karuzelem' rządzi?

    Jestem pogubiony, zakałapućkany.
    Proszę przyznać się, bez klapsów na pupę, która to mi przysłala w
    mejlu widok ze swego balkonu? Bo ja mam super widoki ze swego
    balkonu, no i chcę podesłać.
    Tak więć proszę się przyznać. która to jest jakieś
    KTOCOToTONIECNOTOTOTO, albo jakoś tam.
    Bo już nie wiem, jak jej na czrzcie nadali.
    Co Wy z tą listą obecności? I z tymi rubrykami? Co jest grane?
    Co jest drane z Paris i z gorącymi kasztanami[kasztankami?] Na
    Pigalle?
    :))) Czekam Mordeczki na odpowiedź!
    Hej!
  • kabe.abe 07.10.07, 02:08
    Nie było mnie zaledwie kilka godzin, a tu tyle czytania.
    :)

    grzech_o_1 napisał:
    > Jestem pogubiony, zakałapućkany.
    > Proszę przyznać się, bez klapsów na pupę, która to mi przysłala w
    > mejlu widok ze swego balkonu? Bo ja mam super widoki ze swego
    > balkonu, no i chcę podesłać.
    > Tak więć proszę się przyznać. która to jest jakieś
    > KTOCOToTONIECNOTOTOTO, albo jakoś tam.
    > Bo już nie wiem, jak jej na czrzcie nadali.


    No, ale to co powyżej jakoś niemiło mi się czytało.
    Piszę to ze smutkiem, bo dawno, bardzo dawno, wolimy nie pamietać
    jak dawno, nikt tu nam przykrości nie robił.

    grzech_o_1 napisał:
    > Co Wy z tą listą obecności? I z tymi rubrykami? Co jest grane?
    > Co jest drane z Paris i z gorącymi kasztanami[kasztankami?] Na
    > Pigalle?
    > :))) Czekam Mordeczki na odpowiedź!
    > Hej!

    Odpowiadam:
    - Jako człek wykształcony - a za takiego się uważasz, powinieneś umieć czytać ze
    zrozumieniem :))
    My lubimy facetów z luzem, lubimy żartownisiów, lubimy też takich,
    co sobie piwko czy dwa wypiją, ale nie lubimy jednej odmiany facetów.
    :((
    A tak miło się zapowiadało:(

    --
    Don't worry, be happy...
  • kabe.abe 07.10.07, 02:10
    Śpijcie dobrze.
    Miłych snów:)




    --
    Don't worry, be happy...
  • kabe.abe 07.10.07, 02:19
    A_ska, bardzo dziękuję za galerie zdjęć = obrazki z wycieczek
    po szkockich zakamarkach.
    Piękne!


    --
    Don't worry, be happy...
  • hanula1950 07.10.07, 08:13
    Pytania zadawane sobie
    Co treścią jest uśmiechu
    i podania ręki?
    Czy nigdy w powitaniach
    nie jesteś daleka,
    tak jak bywa daleki
    człowiek od człowieka,
    gdy wyda sąd niechętny
    pierwszego wejrzenia?
    Czy każdą dolę ludzką
    otwierasz jak książkę,
    nie w czcionce,
    nie w jej kroju
    szukając wzruszenia?
    Czy na pewno, czy wszystko
    odczytujesz z ludzi?
    Wymijające słowo
    dałaś w odpowiedzi,
    pstry żart w miejsce szczerości -
    jak obliczysz straty?
    Niezniszczone przyjaźnie,
    lodowate światy.
    Czy wiesz, że przyjaźń trzeba
    współtworzyć jak miłość?
    Ktoś w tym surowym trudzie
    nie dotrzymał kroku.
    A czy w błędach przyjaciół
    twej winy nie było?
    Ktoś żalił się i radził.
    Ile łez obeschło,
    zanim przyszłaś na pomoc?
    Współodpowiedzialna
    za szczęście tysiącleci -
    czy nie lekceważysz
    pojedynczej minuty
    łzy i skurczu twarzy?
    Czy nigdy nie wymijasz
    cudzego wysiłku?
    Stała szklanka na stole
    i nikt jej nie spostrzegł,
    aż dopiero gdy spadła
    nieuważnym potrącona ruchem.
    Czy w ludziach wobec ludzi
    wszystko jest najprostsze?


    Wisława Szymborska

    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • alsma 07.10.07, 09:23
    Hallo!!!!
    Oj witam wszystkich.Powitanko tez od mojej siostry.Podroz troche
    meczaca,ale jakos poszlo. Dobrze,ze zawitaly nowe twarze nie
    jestem juz nowa-nie lubie byc nowa,ale stara tez nie :-)
    to na razie!!!
  • mandy4 07.10.07, 09:24
    Oj Hanula dałaś do myślenia przytoczeniem wiersza W.Sz.
    A_ska Twoje zdjęcia do mnie nie dotarły. Doślij na wp. Bardzo proszę.
    Kabe - moje odczucia są podobne.

    --
    <"//======\\-----
  • marijola1 07.10.07, 09:30
    Tak od razu pomyślałam oglądając te wrzosowiska.Slajdy są odlotowe.
    Wspomnę tu przy okazji po cichutku,że jedno z moich skrytych marzeń
    to zobaczenie na własne oczy Irlandii i Szkocji.Nie będę się tu
    rozpisywać,co mnie w tych krajach fascynuje,bo długo bym musiała,no
    i pewnie bym Was troszku znudziła:)
    Pozdrowionka
  • marijola1 07.10.07, 09:50
    A-ska,nie myśl,że Ci odpuszczę.KTCT zapodała temat i teraz czekam
    niecierpliwie na opis metody:)
    Pozdro
  • mandy4 07.10.07, 10:23
    Marijolu metoda jest bardzo prosta.
    Co miesiąc wrzucamy do skarbonki określoną przez siebie kwotę.
    Prócz tego ja wrzucam jeszcze jakieś drobniaki, które zostają z
    zakupów i część z tego co dodatkowo zarobię. Dzięki tej metodzie
    mogłam już pojechać do Hiszpanii i Paryża. Teraz mam w planie
    Norwegię.


    --
    <"//======\\-----
  • marijola1 07.10.07, 10:26
    Hmmmm..A co jak ktoś płaci w sklepie kartą?
  • mandy4 07.10.07, 10:33
    Jak płacisz kartą to odkładaj tylko papierowe wypłacone z konta albo
    założ subkonto.

    --
    <"//======\\-----
  • marijola1 07.10.07, 10:53
    Sprobuje.Moze sie uda? Choć finansowo to u mnie dość cienko
    ostatnio.Ale zawsze na poprawę należy liczyć,tak?W końcu zycie to
    nieustająca zagadka.
    Pozdro
  • mandy4 07.10.07, 11:02
    Uda się. Uda. Trzeba tylko chcieć. No i marzyć.
    U mnie też z finansami cieniutko bo tylko emerytura i to niebyt
    wysoka ale jakoś się udaje. Znajomi wiedzą, że żadnej pracy się nie
    boję.
    --
    <"//======\\-----
  • marijola1 07.10.07, 11:17
    Ja chcę.Mam za słabą wolę widocznie.
    Widzę że i Tobie marzą się norweskie fiordy?
  • ktotocoto 07.10.07, 11:38
    Marijola.
    Ja robię tak:
    - potrzebuję 1.000 zł.
    - 1.000 dzielone przez 365 dni = 2,739...zł.
    Więc:
    każdego dnia - skarbonkę wzbogacam o 2,74 - albo około 3,00.
    Poważnie.
    Ja tak robię, bo:
    ja bardzo lubię skarbonkę swą i skarbonkowanie.
    ---
    Takie skarbonkowanie robię zawsze ( nawet wtedy, gdy mi los sprzyja -
    i pieniądze mam ).
    Bo:
    lubię skarbonkowanie ( z dzieciństwa wyniesione ).
    Mandy = robi podobnie.
    A-ska = też kawałek dzieciństwa uchowała ( skarbonkować potrafi ).
    Może i Ty się skusisz?
    --
    PApatki
  • zaza7 07.10.07, 11:44
    Warto zastosować takie odkładanie. Mnie już się parę razy udało:))
    Ktocosiu zapomniałaś, że ja zbieram żółwie. Mam ich co prawda tylko 19, ale
    każdy inny:)) Jest z bursztynu, malachitu, aragonitu, wosku pszczelego, z laki,
    metalowy na kamieniu, parę muszelkowych, w kapeluszu, ze szkła z parasolką i
    jeszcze parę innych:))
    Pozdorowionka niedzielne.
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • marijola1 07.10.07, 11:53
    No własnie podjęłam niezłomną decyzję.Nawet zaangażowałam
    przyjaciela na początek do pomocy.Będzie klucznikiem.Na wypadek
    gdyby mnie korciło za bardzo do "podziwiania" oszczędności:))))
  • marijola1 07.10.07, 12:09

    Zapach szczęścia.............Tuwim Julian

    Wtedy paloną kawą pachniało w kredensie,
    A zimne, świeże mleko, jak lody, wanilią.
    Kiedy się, mrużąc oczy, orzeszynę trzęsie,
    Po gałęziach w olśnieniu pędzi liści milion.

    Żywiołem zachłyśnięty, zziajany w rozpędzie,
    Ileś pokrzyw posiekał, ile traw stratował!
    A kijem obtłukując szyszki i żołędzie
    Ileżeś mil po drzewach małpio przecwałował!

    I wszystko to w ognistej pamięci dziś błyska.
    Ciska się małe, szybkie, gorąco, daleko...
    I szczęście pachnie kawą. I chłoniesz je z bliska.
    A chłód w pokoju sączy waniliowe mleko.

    Zobaczyłam ten wiersz i.....oceńcie sami.Niekoniecznie publicznie:)
    Pozdro
  • mandy4 07.10.07, 12:20
    Brawo Marijola. Życzę powodzenia.
    Zazo. Od dzisiaj masz juz 20 żółwi.
    Stoi u mnie taka kurzostajka od 1992 r.
    Niesamowicie użyteczna i po przejściach.
    Już ją odkurzyłam i wezmę na spotkanie z Tobą.
    Wierzę, że się w najbliższym czasie spotkamy.
    Jednego żółwia wyślę Tobie za chwilę @.
    Śladu już po nim nie ma. Tylko ta fotka.
    Ale tak to już jest.
    "Zostawiamy po sobie ślady,
    które zwykle giną bez śladu." (K.Bilica)
    --
    <"//======\\-----
  • a_ska1 07.10.07, 12:26
    Jeśli chodzi o skarbonkowanie -
    ja preferuję metodę codzienną.
    Pięć złotych dziennie mniej boli
    niż 150 raz na miesiąc :)

    zastanawiam się, czy zrobić sobie dziś dzień leniwczy,
    czy wycieczkowy?
    Ale: pogoda ładna, chyba jednak z domu trzeba się ruszyć,
    bo kto wie, jak za tydzień będzie..

    milusiej niedzieli :)
    i zdrówka (Sławkowi i innym potrzebującym :))
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • hanula1950 07.10.07, 12:52
    Skarbonkowanie mi sie podoba. Ile Paryżowanie kosztuje ?= ile mam
    dziennie odkładać ?
    - Dyrektorze, potrzebuję dzień urlopu. Muszę pomóc teściowej w
    przeprowadzce.
    - Wykluczone !
    - Dziękuję, wiedziałem, że mogę na pana liczyć.

    Hipnotyzer w cyrku wskazuje na jednego z widzów i mówi do
    publiczności :
    - A teraz zahipnotyzuję tego pana i każę mu zapomnieć o
    wszystkich niemiłych sprawach.
    - Nie ! – krzyczy wskazany mężczyzna. – On jest mi winien
    tysiąc złotych !

    Po pokazaniu umiejętnośći kandydatka na śpiewaczkę pyta profesora
    muzykologii :
    - Czy mój głos ma jakąś szansę ?
    - Oczywiście, w razie jakiegoś pożaru i alarmu. – odpowiada
    profesor.

    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • szczesliwatrzynastka 07.10.07, 14:12
    A kto zbiera "żaby"?
    Bo żab ci u nas zatrzęsienie.

    A czy zbierane są fundusze na Kolonię lub Holandię?

    Skarbonkę też mamy i czasem coś wrzucamy do naszej świnki.

    --
    fortes fortuna adiuvat...

    Szczęśliwa13
  • hanula1950 07.10.07, 15:21
    Niestety, tego ja nie wiem, ale u mnie w tym roku i żab i kaczek
    mniej.Zastanawiałam się, co się stało.
    hanula1950.blox.pl
    haneczka1950.blox.pl
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • marijola1 07.10.07, 15:25
    Hanula,gdzie Ty znalazłaś to cudo?:)))))))))
  • ginger43 07.10.07, 16:56
    Witajcie popołudniowo, relaksowo! Ja, ja zbierałam dzisiaj żaby. A
    tak konkretniej wyciągałam biedaczki, które zostały uwięzione w
    wykopie pod podmurówkę ogrodzenia. Efetkt, kilka osobników
    uratowanych + myszka polna, ale to była walka z wiatrakami, bo wykop
    dłuuuuugi i głęboki, a wciąż nowe i tak się pakowały w zasadzkę. Mam
    poczucie winy, że nie wyciągnęłam wszyskich, ale musiałabym tak w
    nieskończoność. To przykre, że nie można zbawić świata :( Acha,
    jeansy wymazane w trawie i ziemi teraz będzie odplamianie.
  • ginger43 07.10.07, 17:24
    Żeby nie było nieporozumień, to nie nasz był ten wykop, mordercza
    pułapka dla małych żyjątek!
  • hanula1950 07.10.07, 18:58
    W dalszym ciągu czekam na odp. odnośnie skarbonkowania.
    A_ska - albumy dotarły, wielkie dzięki.
    KABE - dzięki, ty wiesz, że za komentowanie u mnie w blogu.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • mandy4 07.10.07, 19:34
    Hanula ja za swój ośmiodniowy pobyt w Paryżu zapłaciłam w sumie 2
    tys. zł. Jeżeli majowy wyjazd będzie w tej samej kwocie to już byś
    musiała codziennie odkładać do skarbonki po 10 zł.
    --
    <"//======\\-----
  • ktotocoto 07.10.07, 21:54
    Mandy:
    nauka ( brzuszna ) = chyba konieczna.
    Bo:
    w Paryżu = już to trzeba umieć.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 07.10.07, 21:32
    Mandy.
    Jak nam forsy zabraknie na Paryżowanie 8 dniowe, to zrobimy dniowe
    mniej.
    Ale:
    jechać trzeba.
    ---
    Hanula,
    Jak komuś forsy zabraknie ( mimo skarbonkowania ), to:
    jeszcze możemy rozważyć założenie
    NKZP (nasza kasa zapomogowo-pożyczkowa ).
    ---
    Ale:
    jeszcze zbyt wcześnie na myślenie o NKZP.
    Teraz jest czas skarbonkowania.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 07.10.07, 21:38
    Ucieszanką jest:
    - u Sławka remont trwa ( nie został przerwany ),
    - przypomniało mi się, że Emi lubi morze,
    - Marijola ma strażnika oszczędności ( i ładności @ nam dała ),
    - Zaza miała żółwi 19 a już ma 20 ( bo Mandowy doszedł ),
    - Ginger pogotowiem ratunkowym była,
    - Trzynastka i Parmesan = ładną pamiętajkę nam dosłali,
    - obiadu nie przypaliłam a podwieczorek też był dobry.
    ---
    Macie jeszcze jakieś ucieszanki?
    --
    PApatki
  • ktotocoto 07.10.07, 21:45
    Kolejna ucieszanka:
    A_skowe zwiedzanie = też dostałam.
    ---
    A_ska:
    czy możliwe jest zdjęcie zamówieniowe?
    Jeśli możliwe, to:
    ja poproszę o zdjęcie nad morzem.
    Zdjęcie ma wygladać tak:
    - morze,
    - latarnia morska w tle,
    - a na pierwszym planie Ty.
    ---
    Tak mi się morza zachciało ( bo o nim była mowa ).
    I:
    morze mi się przypomniało.
    I:
    moje pożegnanie z morzem ( jak od Ciebie wyjeżdżałam ).
    ---
    Zamówienie nie jest terminowe.
    Jest przyokazyjne.
    --
    PApatki
  • a_ska1 07.10.07, 22:47
    KTCT:
    ale zadanie mi dałaś z tym zdjęciem:
    morze, latarnia i ja.
    Ale coś tam wyszukałam :)
    latarnia wprawdzie daleko i nieostra, ale jest!
    zaraz Ci podeślę @
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 07.10.07, 21:34
    Hanulka,
    myślę, że dzisiaj nikt Ci kosztu planowanej wycieczki jeszcze nie poda:
    zależy czy na trzy dni pojedziesz, czy na dziesięć,
    jakim środkiem transportu, jaka linią itp.
    Poza tym trzeba się rozeznać w kosztach noclegów.
    Na razie hasło zostało rzucone :)
    jak chcesz jechać - kasę od dziś zbieraj.
    A bliżej maja plany skrystalizujemy.
    (myślę, że po nowym roku do tematu powrócimy - wtedy już będą konkrety)
    Jak nam nie wypali Paryż - to pojedziemy gdzie indziej :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 07.10.07, 21:35

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 07.10.07, 21:42
    Niedzielę miałam leniwczo-spacerową.
    Zanim sie zebrałam - pogoda mi sie popsuła.
    Więc na zwykły jesienny spacer do parku poszłam.
    A tam niespodzianka - jesienne krokusy :)
    Nie wiem, czy mam się cieszyć czy martwić
    (że np. wiosennych krokusów może zabraknąć)
    Powiedzcie mi: czy to normalne - krokusy w październiku?
    bo może to normalna sprawa, a ja się niepotrzebnie dziwię?

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 07.10.07, 21:48
    A_ska:
    to chyba normalne.
    Normalność wynoszę z faktu:
    w Bożenkowie mi to kwitnie, w październiku ( od kilku lat ).
    Tylko:
    to się jakoś inaczej nazywa ( ale nie wiem jak ).
    --
    PApatki
  • ktotocoto 07.10.07, 21:55
    Elissa,
    Podejrzewam, że Ty wiesz:
    jak się nazywają krokusy październikowe!?
    --
    PApatki
  • a_ska1 07.10.07, 21:56
    KTCT:
    ale te moje parkowe to raczej na pewno krokusy są,
    bo wiosną kwitły w tym samym miejscu.
    Zdjęcie Ci posłałam (link),
    zobacz, czy to takie same kwiatki jak u Ciebie :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • zaza7 07.10.07, 22:21
    .. na poczcie odrobiła. A_ska ja to muszę do dwóch, a nawet trzech skarbonek
    odkładać: pierwsza to Szkocja(!!!!!), druga to dom (w budowie), trzecia to
    Paryż. Wynika z tego prosty wniosek. :((
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • kabe.abe 07.10.07, 22:26
    To te kwiaty:)
    pl.wikipedia.org/wiki/Zimowit_jesienny
    Już jakiś czas temu widziałam w naszym Ogrodzie Botanicznym.


    --
    Don't worry, be happy...
  • ktotocoto 07.10.07, 22:30
    Kabe:
    jak to miło, że jesteś.
    Dodatkowo:
    jesteś użyteczna!.
    Fakt, masz rację = to te kwiaty.
    ---
    Dzięki, że się fatygowałaś.
    --
    PApatki
  • a_ska1 07.10.07, 22:40
    Dzięki Dziewczyny :)
    oj, to dobrze, że to: zimowity jesienne są :)
    bo ja już miałam obawy,
    że to te normalne wiosenne krokusy się pospieszyły..
    Jesień jest w tym roku wyjątkowo ciepła i słoneczna,
    ale natura nie taka głupia, nie da się oszukać :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • elissa2 07.10.07, 23:00
    a_ska1 napisała:

    > Dzięki Dziewczyny :)
    > oj, to dobrze, że to: zimowity jesienne są :)
    > bo ja już miałam obawy,
    > że to te normalne wiosenne krokusy się pospieszyły..
    > Jesień jest w tym roku wyjątkowo ciepła i słoneczna,
    > ale natura nie taka głupia, nie da się oszukać :)
    >
    Hmmm, hihihi ...
    No właśnie gdy Ty to pisałaś to powyżej, ja pisałam swoje i teraz
    wyszło na to, że znowu zamąciłam sugerując że może jednak natura
    potrafi trochę zgłupieć; przynajmniej u nas. :)
  • parmesan 07.10.07, 23:13
    Wstępnie tak, ale czy 8 dni? Uprzedzam że Paryż to drogie miasto. Bez zaplecza
    rodzinno-znajomościowego trzeba mieć gruby portfel. Tu niektóre biura podróży
    oferują szybkościowe 3-4 dniowe wycieczki do P.
    Ale to zwiedzanie miasta w sposób amerykańsko-japoński czyli możliwie jak
    najwięcej w możliwie jak najkrótszym czasie. Jak to wygląda? Bieg, bieg i
    jeszcze raz bieg z jęzorem na brodzie.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • a_ska1 07.10.07, 23:31
    ja raczej o przedłużonym weekendzie myślałam (3 dni),
    bo zawsze z urlopem u mnie krucho :(
    i tak nie zobaczy się wszystkiego..
    a zorganizowanych (przez biuro podróży) wycieczek - nie cierpię!
    zwiedzałam w ten sposób kiedyś Pragę:
    "Bieg, bieg i jeszcze raz bieg z jęzorem na brodzie"
    koszmar!
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 07.10.07, 23:39
    A_ska:
    też myślałam = 3-4 dni.
    I też:
    nie z wycieczką!
    ---
    Morze ( z Tobą i latarnią ) doszło.
    Dziękuję.
    Chciałam takie zdjęcie ( 3 w jednym ), by za jednym spojrzeniem
    3 piękności mieć.
    --
    PApatki
  • rawskiesloneczko 07.10.07, 22:33
    Zaległości na forum przyjdzie mi długo odrabiac, ale nie damy rade;)
    Dawno mnie nie było.
    Jakoś czasu było brak na wszystko:(
    To koniec praktyk, to nowe zlecenia z firmy, to znów powrót na uczelnie.
    Dziękuje Asce za maile i parmesanowi oczywiście tez:)
    Sporo nowych osób sie pojawiło i wątek szybko się zapełnia nowymi postami:)
    Ostatnio spotkała mnie miła niespodzianka.
    Do Polski przyleciał mój kolega z podstawówki, z pochodzenia Rosjanin, który
    obecnie robi kariere naukową w USA, mamy spotkać się na dniach, a bedzie co
    wspominac:)

    pozdrawiam wszystkich cieplutko i słonecznie:)
  • ktotocoto 07.10.07, 22:46
    Słoneczko:
    Ty się nie przejmuj zaległościami.
    Zawsze:
    najważniejsze są aktualności.
    Cieszę się, że u Ciebie ( aktualnie ) jest O.K.
    Bo to, że masz dużo zajęć = plusem jest.
    A ten kolega = to już nie plus a plusisko.
    ---
    Serdeczności ślę.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 07.10.07, 22:27
    A_ska:
    Szkockie, październikowe krokusy = zobaczyłam.
    Są takie same = jak te jesienne, w Bożenkowie.
    ---
    Krokusy wiosenne ( w Bożenkowie )
    - mają łodyżki krótsze i mocniejsze ( i listeczki inne ),
    - te jesienne = łodyżki wiotkie, długie.
    ---
    Elissa?
    Jak się nazywają te jesienne?
    ---
    A_ska:
    zdjęciowe opowieści ze spacerów Twych ( wczoraj i dziś ) =
    cudownościowate.
    --
    PApatki
  • ginger43 07.10.07, 21:53
    A_ska może nie należy się dziwić krokusom w październiku, trzeba
    chyba iść z postępem meteorologicznym. W zeszłym roku były stokrotki
    w grudniu (tuż przed świętami) i bratki w styczniu, to co w tym mogą
    być krokusy, przecież one nie gorsze.
    Dzisiaj widzieliśmy 18 żurawi szykujących się do odlotu... aby do
    wiosny. Jeśli chodzi o przyrodnicze radości - grzybków trochę
    zebrałam. Całkiem niechcący ślicznego, 15 cm, zdrowiutkiego
    prawdziwka, już się suszy.
  • elissa2 07.10.07, 19:01
    szczesliwatrzynastka napisała:

    > A kto zbiera "żaby"?
    > Bo żab ci u nas zatrzęsienie.
    >
    A ja jeszcze ślimaki dorzucę. Każdą ilość! :)))
  • ktotocoto 07.10.07, 22:54
    Wpadłam do Ginger:
    a tam zmiana dekoracji.
    Dzięki temu wiem:
    Ginger = też aniołki lubi.
    Tylko nie wiem = ile tych aniołków ma?
    Czy:
    Ginger jest na początku zbierania ( aniołków ) czy już w stadium
    zaawansowanym?
    --
    PApatki
  • ginger43 07.10.07, 23:03
    Aniołków kilka jest, ale już się opamiętałam, bo w raju wśród
    aniołów nudnawo. Obecnie wiszą ulubione szt.6, reszta schomikowana w
    szufladzie. Kiedyś więcej takich "kurzozbieraczy" miałam, ale stałam
    się bardziej praktyczna z wiekiem i co jakiś czas zmieniam dekorację.
  • a_ska1 07.10.07, 23:03
    KTCT:
    zmiana dekoracji nie tylko u Ginger :)
    dzięki temu wiem, ze nie tylko kotki, ale także pieski ;)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 07.10.07, 23:14
    A_ska:
    Fakt = II zmiana dekoracji.
    Fajnie.
    Dzięki temu wiem:
    Punka i Figa = świetne są.
    A:
    ich właścicielka = zgrabna jest.
    I:
    w mieszkaniu nie ma bałaganu ( a wręcz przeciwnie! ).
    --
    PApatki
  • ginger43 07.10.07, 23:46
    Miłośniczkom morza zorganizowałam spacer po plaży w swoich fotkach.
    Mam tego duuuużo, ale byście mnie znielubiły za nadmiar, więc się
    ograniczyłam (nie żebym ograniczona umysłowo była, choć mam
    kołowrotek w łepetynie)
  • a_ska1 08.10.07, 00:05
    Ginger,
    miasto, w którym teraz mieszkam - jest na morzem (Północnym)
    ale to morze nie umywa się do naszego polskiego Bałtyku!
    przede wszystkim - nie ma nad nim zachodów słońca..
    nie ma takich cudnych wydm..
    takiego piasku też nie ma (głównie są kamienie).
    Dzięki za przypomnienie mi jak polskie morze wygląda :)
    bardzo ładne te Twoje zdjęcia :)
    eh, nostalgia mnie ogarnia...
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • marijola1 08.10.07, 00:12
    wróciłam własnie z teatru.Sztuka "Wątpliwość" się zowie-polecam.
    Dziękuję za wszystkie miłe listy.Na pewno będzie mi się lepiej teraz
    spało.Buziaczki na dobranoc dla wszystkich:)
  • mandy4 08.10.07, 00:19
    Zdjęciami A_ski i Ginger oczy nacieszyłam. Dziękuję.
    Wiosna jesienią jest również u mnie.
    Na mojej działce fiołki i stokrotki ponownie zakwitły.
    Idę teraz A-skowym krokiem do łazienki.
    Jutro mnie nie będzie - jadę do mego Tatuśka.
    Dobrej nocy wszystkim.
    --
    <"//======\\-----
  • a_ska1 08.10.07, 00:29
    na zakończenie dnia taki teledysk Wam dedykuję:
    www.youtube.com/watch?v=tU9KWl9QVWk
    dobranoc :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 08.10.07, 07:18
    Emi:
    bardzo żałuję, że nie będę mogła pójść (jutro )do:
    Klub ZAK ( ul. Szyperska - boczna od Garbary ).
    A tam będzie to:
    www.ballada.pl/poznajbardow.htm
    Piotr Bakal ( bard ) = pewnie zaśpiewa to:

    BALLADA W E-MOLL
    Gdy już wszystko zmasakrują i wyszydzą
    czego nie da się przemienić w duży szmal
    gdy dokładnie już zakreślą nam horyzont
    czy nas będzie jeszcze wtedy stać na żal
    Złoty cielec znów się wdrapał na cokoły
    i czciciele jego tworzą zwarty tłum
    nie ma czasu na rozterki, subtelności i półtony
    muzykanci grają tylko w skali dur...
    Płyń, ballado, za balladą
    nieś melodio wiersza treść
    dźwięcz gitaro dobrą miarą
    z tobą wszystko da się znieść
    Płyń, ballado, za balladą
    znaj melodio wagę słów
    zostań z nami, śpiewaj z nami
    porzuć zgiełk, porzuć tłum...
    Czy znajdziemy w sobie jeszcze tyle siły
    by nie poddać się watahom tępych pał
    czy się tylko niepotrzebnie ośmieszymy
    bo nasz głos tak anemicznie będzie brzmiał
    Czy na wszystko będzie trzeba zamknąć oczy
    i uciekać w rezerwaty naszych snów
    bo ten świat stworzony wokół wyda nam się całkiem obcy
    i nie będzie sensu pozostawać tu...
    Płyń, ballado, za balladą (...)
    ----

    Miłego dnia.
    I:
    spotykajcie ludzi = śpiewających w skali moll.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 08.10.07, 07:27
    Hanula:
    A Ty możesz mieć jeszcze fajniej.
    Bo:
    może pójdziesz ( w listopadzie )tu
    www.ballada.pl/OPPA%20INFO%20PL.htm
    Tam też Bakal wystąpi.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 08.10.07, 07:29
    Miłego dnia.
    I:
    spotykajcie ludzi = śpiewających w skali moll.
    --
    PApatki
  • ginger43 08.10.07, 08:19
    Uwielbiam tą piosenkę Joe Cockera, a na dzień dobry posyłam Wam
    utwór Billy Joela, który bardzo lubię i "przypomniałam" sobie o jego
    istnieniu ostatnio.
    www.youtube.com/watch?v=rgmJ1miBzek
    Dzisiaj nastroił mnie jakoś strasznie smętnie, muszę chyba poszukać
    czegoś na ożywienie i rozweselenie. Miłego dnia wszystkim życzę i
    zwijam żagle do pracy :)
    Gingi
  • marijola1 08.10.07, 08:34
    a ja mam jeszcze tydzień urlopu i smętnie mi nie jest.Mimo pogody:)
  • ginger43 08.10.07, 08:40
    A mnie smętnie, a Ty chyba wiesz dlaczego :( urlop tu by niewiele
    pomógł.
  • marijola1 08.10.07, 08:44
    Mnie pomaga,szczególnie w fajnym towarzystwie na piwku:)))
  • a_ska1 08.10.07, 09:19
    muzyka jest dobra na wszystko!
    ja jestem miłośniczką muzyki wszelakiej - zależnie od nastroju.

    urlop... niektórym to dobrze.. :))
    ale pocieszam się: do urlopu mam TYLKO 2 miesiące i 2 tygodnie.
    A teraz już muszę do pracy - i nie mam tam szans na to,
    żeby się choć troszkowato ponudzić :(

    milusiego poniedziałku :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 07.10.07, 23:07
    Alsma:
    dalej o zbierankach mowa ( i o kwiatach jesiennych ).
    Zobacz czy:
    tam, gdzie siostra mieszka = podobieństwa krokusowe kwitną?
    I:
    zobacz = jak tam piwo smakuje.
    Oraz:
    co dobrego ugotowali ( oraz jak ).
    ---
    Nasze pozdrowionka ślemy Ci.
    --
    PApatki
  • slawek004 07.10.07, 11:20
    i dziękuję za pamięć :)
    W remoncie siedzę, a i moja przyjaciółka rwa się przypomniała.
    Tzn, remont robi ekipa pod czujnym nadzorem Z., a ja przebywam w
    pracy, jakoś jej dużo ostanio się narobiło.
    Witam nowe osobowości, widzę że i żaglarka nam się trafiła. Stopy
    wody...:)
  • ktotocoto 07.10.07, 11:45
    Sławek, też Cię witam.
    ---
    Innych też witam.
    Miłego dnia życzę.
    ---
    Znikam ( dowieczornie ).
    Goście ( zaproszeni ) przyjdą.
    Obiad robię lepszowaty, podwieczorek też.
    A czy kolacja też (?) - nie wiem.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 07.10.07, 11:28
    Alsma:
    - fajnie, że dojechałaś ( szęśliwościowo ),
    - fajnie, że z miejsca pobytu = też możesz klikać.
    Twoją siostrę pozdrawiamy ( przyjaciele naszych przyjaciół są
    naszymi przyjaciółmi ?).
    Ślemy Ci pozdrowionka i życzenia:
    - nałykaj się ciepełka rodzinnego,
    - zobacz coś nowego,
    - zjedz coś smacznego ( i przepis - dla nas - zabierz ),
    - wracaj z pamiętajką ( jakiś drobiazg, kupiony lub znaleziony ).
    -----
    Pamiętajką może być wszystko:
    kamyk, kasztan, tulipanowa cebulka, jakaś kurzostajka, widokówka,
    itp.
    Kiedyś przywoziłam kurzostajki.
    Ale:
    tak kurz łapały = że się wycofałam ( dla wygody swej ).
    --
    Np. Mandy = nadal zbiera kurzostajki.
    Z każdej strony świata - przywozi jamniki.
    Ma jamniki z drewna, szkła, pluszowe, papierowe ( i jeszcze jakieś ).
    Hanula zbiera aniołki.
    A TY?
    Czy też coś kolekcjonujesz?
    --
    PApatki
  • mandy4 07.10.07, 10:29
    Mam dwie skarbonki. Jedną na drobne, drugą na papierowe.
    Gdy skarbonka na drobne sę zapełni, drobne wymieniam na papierowe.
    Gdy skarbonka na papierowe się zapełni to wpłacam na książeczkę PKO.
    Ta książeczka to prawie relikt, ale PKO ją jeszcze honoruje.
    A potem ruszam w świat.

    --
    <"//======\\-----
  • grzech_o_1 07.10.07, 22:48
    Pogubilem sie trochę w tym wszystkim przez dwa dni.
    Ale od jutra będę wszystko prostował.
    I naprostuję. Obiecuję solennie.
    Jakem Grzech.
    A teraz Dzieciaczki, może noski pod kołderki i spanko?:)))))))
  • florentynka 08.10.07, 09:23
    Buziaki dla wszystkich poranne:)
  • hanula1950 08.10.07, 09:48
    Za oknek ponuro, brr i zimno. Mimo wszystko do kina się wybieram,
    ale dziś nie do Luny, bo nie ma nic ciekawego. Dziś do Multikina się
    udaję. Po kinie czeka na mnie obiad u kumpla. Najpierw jednak po
    odbiór butów od szewca trzeba się ruszyć.
    Udanego poniedziałku życzę.
    hanula1950.blox.pl
    haneczka1950.blox.pl
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • a_ska1 08.10.07, 10:35
    A ja ciągle jeszcze w domu! i nie nudzę się wcale:
    już, już miałam do pracy wychodzić, myję zęby w łazience
    i nagle słyszę - deszcz leje.
    Wychodzę z łazienki - a to nie deszcz
    tylko w kuchni leje mi się z sufitu! I to jak!
    To ja szybko: ręczniki, miski na podłogę
    i do sąsiada z góry uderzam.
    Na szczęście był - jeszcze - w domu!
    A teraz wodę z podłogi wycieram i czekam na właściciela mieszkania,
    boję się światło włączyć - bo najbardziej kapało z żyrandoli..

    ale atrakcyjnie mi się tydzień zaczął!

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ginger43 08.10.07, 10:41
    Współczuję Ci A_ska, ale pocieszające jest to, że byłaś w domu jak
    to się stało i mogłaś szybko zareagować. Lepiej nie myśl jak
    wyglądało by mieszkanie, gdyby ta woda lała się tak pół dnia np.
    Takie przeżycia nie należą do miłych, ale może reszta dnia
    odwdzięczy Ci się czymś wspaniałym dla równowagi, czego Ci życzę :)))
  • kabe.abe 08.10.07, 11:36
    :)))
    Dzień dobry!




    --
    Don't worry, be happy...
  • ktotocoto 08.10.07, 11:54
    A_ska:
    czy biegając ( ze szmatami mokrymi i wiadrami wodnymi ) = pamiętasz
    o kroku A_skowym?
    Bo:
    im gorzej jest = tym krok (A_skowy ) jest bardziej potrzebny.
    --
    Suchych dni Ci życzę i by lampy świeciły ( a właściciel pozałatwiał,
    wszystkie, usterko/majsterkowości ).
    ---
    Oraz:
    rączki trzeba posmarować kremem!
    Bo:
    rączki ( nawet po powodzi ) = musisz mieć ładne ( i zdrowe ).
    --
    PApatki
  • ktotocoto 08.10.07, 11:57
    Już nie świt.
    Ale dalej:
    bladawo, bezsłonecznie jest.
    Wychodzę ( załatwianki służbowe ).
    Do Was:
    wpadnę wieczorem.
    --
    PApatki
  • ginger43 08.10.07, 12:01
    Miłego, skutecznego załatwiania, słonko się faktycznie nie może
    wygramolić zza chmury. Też bym się z chęcią ruszyła nawet na
    służbowe załatwianko. Do miłego...
  • parmesan 08.10.07, 14:49
    ..dotarł, za co wielkie dzięki i całuski od 13.
    Po wielkich trudach (prawdopodobnie brak zasięgu u Ciebie- a właściwie to jaką
    masz sieć?) poszedł SMS zwrotny.
    Odpowiedź @ poszła już wczoraj też do A_ski.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • marijola1 08.10.07, 16:36
    już popołudnie jest.A ja wszystko pomyślnie pozałatwiałam i
    skoczyłam ze swoim synem na piwo.Tak,fajnie czasem syna mieć:)))
    A-ska,bardzo Ci współczuję.Nie znoszę takich sytuacji.No,ale jak
    mówi Ginger,teraz coś dobrego powinno się przydarzyć.
  • dorota-zam 08.10.07, 19:28
    ależ miałam czytania, z trudem nadgoniłam weekendowe zaległości. Pogoda była
    nieciekawa, grzybów też mizerniutko - przez dwa dni może z kilogram uzbierałam,
    ale i tak na działce było OK.
    Cieszę się, że przybyły mi już dwie krajanki, trzeba będzie chyba jakieś małe
    spotkanko w Wawie zmontować, Kabe, Hanula co Wy na to? Oswajamy nowe koleżanki?
  • mandy4 08.10.07, 19:33
    Wróciłam od Tatuśka. U niego to dopiero wiosna jest.
    Motyle fruwają. Jakieś krzaczki bazie wypuszczają.
    Truskawki ponownie zakwitły i owocują.
    Mały koszyczek truskawek przywiozłam.
    Zrobię ze śmietanką i będę odpoczywać.
    Zmęczona jestem bo ponad 50 km przepedałowałam.
    Ale szczęśliwa:
    Tatuśkowi sił przybyło (zawsze na wiosnę do zdrowia wraca).
    Jak nie zasnę to się odezwę. Papatki
    --
    <"//======\\-----
  • ginger43 08.10.07, 21:11
    Cieszę się, cieszę się, cieszę się, dawno nie było mi tak radośnie.
    Jak komuś potrzeba radości, to mogę się podzielić. Wszak szczęście
    to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.
    Mandy do Taty ty rowerkiem pognałaś??? 50 km to duuuużo. Piwo za
    Ciebie obaliłam, tak że swoje możesz oszczędzić na jutro.
  • florentynka 08.10.07, 21:11
    Truskawki??????
    Mandy, czy tobie pazdziernik pomylił się z czerwcem???
    Gdzieś ty była?
    U mnie w sklepie śliwki, nie truskawki:(
  • hanula1950 08.10.07, 21:15
    A_ska - alw cię dopadło z tym zalaniem i to przy poniedziałku. Mam
    nadzieję, że prąd masz. U mnie rano gazu nie było.
    Dorcia - ja oczywiście jestem za warszawskim spotkaniem i oswajaniem.
    Film ,,Po prostu razem", na który dziś się wybrałam, jest bardzo
    ciepły. Akurat na ponury jesienny dzień.
    Na obiadek u kumpja jadłam grochówkę i żeberka. Zamówiłam sobie, bo
    już zapomniałam, jak te potrawy smakują.
    hanula1950.blox.pl
    haneczka1950.blox.pl
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • ktotocoto 08.10.07, 22:30
    W sobotę:
    Miałam pójść na zdjęciowanie ( z przyjaciółmi i z piwem ).
    Nie poszłam = bo ktoś "umierał".
    "Umieranie" jest metodą = na zatrzymanie tego, kto chce żyć.
    Mówiłam sobie ( w sobotę ):
    nie płacz, nie marudź, nie jest źle.
    --
    W niedzielę:
    Chciałam zaległości nadrobić i poleniuchować.
    Ale = ktoś ( bezuzgodnieniowo ) gości zaprosił.
    To:
    gotowałam i podawałam.
    Mówiłam sobie ( w niedzielę ):
    nie płacz, nie marudź, nie jest żle.
    ---
    W poniedziałek ( dziś ):
    miałam się z kolegą żegnać = odlatywał do Australii.
    Widziałam go, poprzednio, w 1973r.
    Ale:
    ktoś sobie poszedł do lasu ( i się zgubił!!!).
    Autentyczne!!!
    ---
    Wieczór jest.
    Właśnie wróciłam z lasu ( a nie z pożegnania do/australijskiego ).
    Powinnam mówić sobie ( dziś ):
    nie płacz, nie marudź, nie jest żle.
    Ale:
    coś mi mówienie = nie wychodzi.
    --
    PApatki
  • mandy4 08.10.07, 22:35
    KTCT - ja Ciebie bardzo proszę:
    nie płacz. Serce mi się kraje jak ktoś płacze.
    Pomarudzić i pokrzyczeć pozwalam bo to pomaga.
    --
    <"//======\\-----
  • ginger43 08.10.07, 22:36
    Ktocosiu milutki, byłaś dzielna w sobotę i niedzielę, a dzisiaj
    sobie odpuść i wywal z siebie żale, bo ile można robić dobrą minę do
    złej gry! Coś czuję, że drugie piwo trzeba otworzyć na te smutki!
    Bierz ode mnie ten radosny nastrój, którego się dorobiłam wieczorową
    porą, dam Ci trochę uśmiechu i radości w sercu :)))
  • a_ska1 08.10.07, 23:03
    > Ktocosiu milutki, byłaś dzielna w sobotę i niedzielę, a dzisiaj
    > sobie odpuść i wywal z siebie żale, bo ile można robić dobrą minę do
    > złej gry!

    Tak napisała Ginger.
    I to jest bardzo mądrze napisane :)
    I ja sie pod tym (jeśli wolno) obiema rękami podpisuję!

    Ciepłe i puchate tulinki dla Ktocosi <tulu tulu> :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 08.10.07, 22:37
    To nic.
    Trzeba być optymistą i chodzić krokiem A_skowym.
    Trzeba pamiętać, że:
    - zdrowie jest ważne,
    - miłość jest ważna,
    - są ludzie tacy, jak w wierszu:
    ....
    Jesteś przyjacielem,
    ponieważ jesteś węzłem, który łączy, lecz nie zniewala.
    Przyjacielem,
    ponieważ jesteś podmuchem,
    który uspokaja, lecz nie usypia.
    Przyjacielem,
    ponieważ jesteś bratem, który poprawia,
    lecz nie upokarza.
    Przyjacielem,
    ponieważ jesteś wzrokiem,
    który śledzi, lecz nie osądza.
    Przyjacielem,
    ponieważ jesteś ręką, która prowadzi,
    lecz nie ciągnie na siłę.
    Przyjacielem,
    ponieważ jesteś oazą, która pokrzepia,
    lecz nie zatrzymuje.
    Przyjacielem,
    ponieważ jesteś sercem, które kocha,
    lecz nie zmusza.
    Przyjacielem, ponieważ jesteś czułością, która chroni,
    lecz nie podporządkowuje.
    Przyjacielem,
    ponieważ jesteś ....,
    - właśnie dlatego.
    Helen Oshiro
    ---
    Jak to dobrze, że Was znam ( i chcę się, z Wami , kumplować).
    I:
    jak to dobrze, że nie każdy jest moim przyjacielem ( i nie z każdym
    chcę się kumplować ).
    --
    PApatki
  • kabe.abe 08.10.07, 22:46
    Ktotocoto, piękne to, co napisałaś!

    --
    Don't worry, be happy...
  • ktotocoto 08.10.07, 22:47
    Mandy, Ginger:
    jeszcze nie zdążyłam, wiersza o przyjacielach napisać
    - a Wy już, do mnie, z pocieszankami.
    To:
    - czy Wy znacie wiersz o przyjaźni?
    - czy wiedziałyście, że ja to piszę?
    --
    Ginger:
    - nawet piwa nie mam.
    I:
    na stację benzynową nie mogę pójść ( po piwo ).
    Bo:
    mi się mój dres ( stary, zielony, rozciągnięty ) = gdzieś zapodział.
    A:
    to był dres dostacjowy ( na awarie papierosowe lub piwne ).
    ---
    Mandy:
    ja jestem tak zmęczona, że tylko marudzo/smuteczkuję.
    Ja nie mam sił na płacze.
    Bo:
    ja 25 km przeszłam ( szukając ).
    I teraz wiem:
    25 km ( relaksowych ) = to nic, to pecha.
    Ale:
    30 km stresowych = urasta do km 138 ( a nawet 158 ).
    --
    PApatki
  • ktotocoto 08.10.07, 22:56
    A_ska:
    tego sąsiada - z dołu - nigdy nie widziałam.
    Ale:
    dobrze go zapamiętałam ( a raczej = jego wizytówkę ).
    Jego wizytówka ( w drzwiach jego wetknięta ):
    tak mnie zaintrygowała, że
    - wizytówkę wyjęłam
    - Ciebie, za tłumacza, wziełam.
    Przetłumaczyłaś.
    I:
    ależ się zdziwiłam!.
    ---
    Aska:
    ja, chętnie, do tego z dołu ( wizytówkowego ) pobiegnę.
    Chętnie zapytam:
    - czy szkody ma.
    Nawet dodam, że szkody pokryję.
    Bo:
    warto zapłacić ( za cudze szkodowanie ), po to
    = by wizytówkowego zobaczyć.
    ---
    A_ska:
    nie będziemy płakać ( umówmy się, że nie!).
    Będziemy myśleć:
    - o wiośnie,
    - o Paryżu,
    - o tym. że ludzie wierszowaci ( = jak z wiersza ) - też są.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 08.10.07, 23:11
    Ginger:
    Ty mi nic nie posyłaj.
    Ty zrób wszystko, by było tak ( między nami ).
    Czli:
    byś Ty umiała i bym ja umiała.
    I:
    to wystarczy ( zupełnościowo ).
    ---
    A jeśli wyjdzie ( Tobie, mnie, nam ):
    to nawet pisać o tym nie trzeba ( zapewnościowo ) = bo to się wie,
    to się czuje.
    --
    Czyli:
    wystarczy, że wiesz co mi było, co czułam i jak się czułam.
    Wystarczy, bo:
    - jeśli wiesz = to dużo wiesz ( empatia !),
    - i jeśli czujesz empatycznie=to dużo czujesz ( prawidłowościowo ).
    A:
    jak prawidłowościowo = to i Twe życzenia ( dla mnie ) będą
    prawidłowościowe.
    I:
    to wystarczy.
    ---
    PApatki
  • kabe.abe 08.10.07, 22:59
    Ktotocoto, w sprawie leśnych poszukiwań, to nie wiem jak Cię pocieszć:(
    Może odpocznij, połóż się wcześniej spać?
    Co za dzień?
    Ktotocoto, jak Cię pocieszyć?
    Pocieszjki netowe wysyłam:)))
    Tulu, tulu...
    Co za dzień!
    U A_ski powódź, u Ktotocoto - leśny alarm.
    To moje są tylko malutkimi niedogodnościami,
    o których nie warto wspominać.
    Ale nie wszystko było źle. Były też miłe akcenty.

    Chyba już pójdę spać.
    Na dodatek portal dziś mi wolno chodzi.
    Dlaczego tylko Gazeta jest wolna?

    Dobranoc wszystkim


    --
    Don't worry, be happy...
  • kabe.abe 08.10.07, 23:03
    E..tam, tak miało być:

    > Ktotocoto, w sprawie leśnych poszukiwań, to nie wiem jak Cię pocieszć:(
    > Może odpocznij, połóż się wcześniej spać?
    > Pocieszjki netowe wysyłam:)))
    > Tulu, tulu...
    > Co za dzień!
    .
    .
    .
    > Dobranoc wszystkim
    >
    >


    --
    Don't worry, be happy...
  • a_ska1 08.10.07, 23:09
    KTCT
    rozumiem, że po 30 km stresowych
    Ktoś się odnalazł?
    To całe szczęście - w tym nieszczęściu.
    Piwa nie masz - to może gin z tonikiem?
    U mnie jeszcze stoi ten przywieziony przez Ciebie :)
    Chodź, napijemy się ;)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 08.10.07, 23:14
    a ja jeszcze dzisiaj dowiedziałam się,
    że przyszedł do mnie (na polski adres)
    jakiś list polecony z policji.
    Oczywiście nikt z domowników go nie odebrał - i słusznie.
    Ale ja teraz siedzę tu i w głowę zachodzę - w związku z czym ten list?
    Jak żyję - nigdy z policją nie miałam do czynienia. Najmniejszego!
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • kabe.abe 08.10.07, 23:22
    A-ska, może jak ostatnio byłaś w kraju,
    przekroczyłaś przepisy ruchu drogowego - np.nadmierna prędkośc,
    coś na skrzyżowaniu, itp. - zrobili Ci zdjęcie, bo teraz wszędzie kamery są i
    przyszło to zdjęcie do Ciebie razem z mandatem?



    --
    Don't worry, be happy...
  • a_ska1 08.10.07, 23:35
    Kabe,
    wszystkie samochody w naszym domu są zarejestrowane na mojego męża,
    to na pewno nie to :)

    NIC mi do głowy nie przychodzi,
    a pewnie rozwiązanie bardzo proste jest!
    No nic, nie dowiem się i muszę z tym (ciekawstwem) żyć :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • marijola1 08.10.07, 23:25
    a ja chciałam tylko nieśmiało powiedzieć: Dobranoc
    Nic strasznego mi się dziś nie przydarzyło,czego wszystkim
    serdecznie życzę.Takich dni właśnie,spokojnych,pogodnych,z uściskiem
    i uśmiechem.
    Nawet Ginger się już nie mazgai.I słówka nie pisnęła,choć ja cały
    czas przy kompie.A fajnie jest się cieszyć,gdy ktoś też się cieszy.
    Dobrej nocki Wam życzę.
  • ginger43 08.10.07, 23:42
    Dobranoc, śpij dobrze. (Marijola) Oj jak to nie pisnęłam! piszczałam
    tu na forum żem uradowana w duszy mej! Było czytać kochana, nie
    widziałam Ciebie, bo skowronki mi ćwierkały, sama rozumiesz.
  • marijola1 08.10.07, 23:50
    tak,teraz już wiem,że piszczałaś na forum.Nie zaglądałam tu,bo
    bujałam w obłokach przy wspaniałym śpiewie Chóru Aleksandrowa.No i
    nie tylko.............
    Dobranoc
  • parmesan 09.10.07, 12:15
    A_ska, pewnie robiłaś agitkę dla PO i z tego powodu masz "zaproszenie na
    rozmowę". Nie przejmuj się, Mija jak ból zęba.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • ktotocoto 08.10.07, 23:23
    A_ska:
    jeszcze mam nogi ( i ręce ) w biegu.
    Dlatego;
    jeszcze nie zasnę = jeszcze muszę się "wynerwować "
    ----
    Ale, to nic, to "pecha" = bo już alarm odwołany.
    ---
    Teraz mam takie zmartwienie:
    piszę ( do Ginger ) o desie ( starym i zielonym ).
    O mym dresie ( starym i zielonym ):
    była mowa wtedy, gdyśmy my, na forum, raczkowały ( 2005r).
    To:
    zachodzi obawa = że Ginger nie wie
    - jaki to ważny ( dla mnie ) dres
    - i jaki ( przez nieempatyczną ) wyśmiany.
    ---
    Ginger:
    Ty się nie martw ( dresem mym ).
    Jak ja nie będę miała:
    - umierań aktorskich,
    - obiadów narzucanych,
    - i kniejów poszukiwawczych.
    To ja, Tobie, o dresie ( starym, zielonym i rozwleczonym ) opowiem.
    --
    PApatki
  • ginger43 08.10.07, 23:20
    Piwo za Ciebie dzielnie wysączyłam, możesz uznać, że zaliczyłaś
    browarek, teraz popraw tym ginem z tonikiem i będzie dobrze. Ja się
    po jednym łyku upijam tym zestawem, na mnie więc nie licz, jeśli
    chodzi o maczanie dzioba w szklaneczce.
    Kilometry w ilości 30 nawet bezstresowe zwaliły by mnie z odnóży
    krocznych na tydzień. Jesteś dzielna Baba i silna jak tur, mnie na
    samą myśl wszystko boli. W zeszły weekend przelecieliśmy relaksowo
    11 km po Kampinosie i miałam dość, "małomocna" jestem w porównaniu z
    Tobą. Medal złoty Ci się należy za wytrwałość i hart ducha! Pochyl
    głowę bo trzeba go zawiesić na Twej piersi... wstążeczkę przez
    łepetynę trzeba nałożyć :))))
  • ktotocoto 08.10.07, 23:29
    A_ska,
    Należy przyjąć wersję uspokajającą.
    Uspokajająca brzmi tak:
    - lekarze im uciekli ( do Anglii lub w prywatne gabinety polskie ),
    - nie ma lekarzy = do leczenia ludzi ważnawych.
    Dlatego:
    Ciebie poszukują.
    ---
    Przyznasz, że:
    - mają prawo szukać ( do leczenia ludzi ważnawych ),
    - a Ty masz prawo leczyć w kraju, w którym chcesz ( i kogo chcesz ).
    --
    PApatki
  • ktotocoto 08.10.07, 23:38
    Marijola:
    witaj ( kochanie ).
    Jak to dobrze, że się Ginger nie mazgai.
    Dziś:
    jeszcze kilka kobiet = nie mazgaiło się.
    Ja:
    ciut/troszeczkę = się pomazgaiłam.
    Ale:
    już mi rozum wrócił.
    Już:
    krok A_skowy = odzyskałam.
    Już ( ponownie ) w palny wejdę ( paryskie ).
    ---
    Serdecznie Cię pozdrawiuam i zgłaszam:
    właśnie tak = dobrze jest.
    A dobrze jest, gdy:
    - część (z nas) ma dobry dzień a część (z nas) dzień średniowaty.
    Dzięki temu:
    - nie wpadamy w euforię, samozachwyt i mrzonki samouwielbieniowe,
    - ale też dołki nasze = są dołeczkami któtkodystansowo/płytkimi.
    --
    PApatki
  • ginger43 08.10.07, 23:53
    Ja się przyznam, że ostatnio się mazgaiłam pozaforumowo z nasileniem
    większym lub mniejszym (Marijola biedna tego słuchała cierpliwie),
    ale jak powiedziałyście, że wiosna, kwiatki kwitną, truskawki, to w
    sercu mym też zrobiłam wiosenny porządek i jest dobrze... niech trwa
    wiosna mimo smutnej jesieni :)))
    Będzie dobrze! Czasami musi być gorzej, bo byśmy przestali zauważać,
    że to co dobre jest dobre. Idę spać, bo rano do przedszkola
    maleństwo i do pracy mamusia musi iść. Wszystkim wesołych snów i
    jutro kawy z pysznym rogalikiem na śniadanie.
    Gingi
  • ktotocoto 09.10.07, 00:08
    Ginger:
    jak to dobrze, że Ci do serca wrócił maj (".. a w sercu tylko maj..."
    Bo:
    - jak ktoś ma córkę kozowatą ( i dostęp do kozy prawdziwej),
    - jak ktoś był, bywał i pływał ( jachtowato ),
    - jak ktoś wierzy w dobre anioły ( i je na ścianie ma ),
    - jak ktoś lubi muzykę rykowania ( rykowiskowego )
    - i lubi żabie żabowanie ( dlatego żaby ratuje )
    to taki ktoś musi wierzyć, że:
    po zimie ( uczuciowej lub okolicznościowej ) = będzie wiosna ( nawet
    jesienią ).
    --
    PApatki
  • ktotocoto 09.10.07, 00:15
    A_ska:
    Rynkowskiego posłuchałam ( przyjemnościościowo ).
    Ja nie potrafię sobie przypomnieć ( dlaczego, do diaska, nie
    potrafię???!!!):
    czy ja Tobie opowiadałam = o spotkaniu z Rynkowskim ( w Brodnicy ).
    ---
    Jeśli Ci opowiadałam ( o tym spotkaniu ), to:
    wiesz, że mam powody ( wielgaśne ) = Rynkowskiego uwielbiać.
    ---
    Jeśli Ci nie opowiadałam ( o tym spotkaniu ), to:
    kiedyś Ci opowiem.
    Bo:
    też bym chciała = byś Rynkowskiego uwielbiała.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 09.10.07, 00:29
    A teraz:
    idę pod prysznic.
    Jak wyjdę - to pomyślę, czy:
    - idę na balkonowanie,
    - czy na stację benzynową,
    - czy do łóżka swego.
    ---------

    Z tym łóżkiem ( moim) ) to też cała heca i historia.
    ---------

    Tą hecę ( i historię ) = kiedyś opowiem ( jak się słuchacz znajdzie).
    -----
    A teraz , tylko wspomnę ( łóżko swe ).
    Wspomnę, bo:
    - śpię na materacu ( z łóżka swego, ukochanego ).
    Dobrze się śpi = bo materac gruby i twardości odpowiedniej.
    Oraz:
    jak się kładę do łóżka ( aktualnie = na materac ), to się kładę w
    celach spaniowych ( a nie w celu marudzenia na groszek ).
    Czyli:
    - mogę wspominać łóżko me ( ukochane ),
    - i mogę mówić o aktualności ( materacowej ).
    ---
    Łożko me:
    miało wrócić ( do materaca mego ) w ciągu 5 dni.
    Mineło dni 4 x 7 = 28 ( 4 tygodnie ).
    I:
    nadal nie wiem = kiedy łóżko , do materaca, wróci.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 09.10.07, 01:00
    Dorotko:
    jam ani twarda ani dzielna.
    Ja ( tylko ) wiem:
    jak mus, to mus.
    I:
    jak jest mus = to człowiek i powinien i musi.
    A:
    powinien i musi = sił dodaje.
    Oraz:
    człowiek dużo może, musi i powinien.
    I:
    da sobie radę ( jak musi i powinien ).
    Byle,
    ludzie pamiętali, że:
    wcale a wcale nie muszą mi ( Tobie, nam, wam ) pomagać ( bo każdy ma
    swoje musi i powinien ).
    Rownoczesnie,
    byle ludzie pamietali,ze:
    nie powinni przeszkadzac, utrudniac, dobijac, drapac, gryc,
    podkladac, sztyletowac, ciagnac, blotowac czy wyszydzac, itd...
    Byle ludzie znali i stosowali:
    zasade wzajemnosci.
    /Jak pozdrawiasz = tak bedziesz pozdrawiany/.
    --
    PApatki
  • a_ska1 09.10.07, 00:29
    ... mi nie opowiadałaś!
    = kiedyś mi opowiesz :)

    ale ja i tak Rynkowskiego i jego śpiewanie bardzo lubię.

    siedzę teraz w mojej kuchni i ryczę do siebie:
    'a gdy jest już bardzo źle - pod dach przyjaciół sie schowaj..'

    ryczę tak na mniej-więcej 1/10 moich możliwości,
    coby sąsiadów nie pobudzić!

    Oj dobrze, że mamy tutaj ten dach :))

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • marijola1 08.10.07, 23:55
    KTCT:
    po nocy przychodzi dzień,po burzy spokój-może to oklepane jest,ale
    przecież takie prawdziwe.
    Czasem wymazgajenie się pomaga.Nie zawsze trzeba się przed tym
    bronić.
    Na dobranoc ściskam Cię bardzo mocno i serdecznie.
  • a_ska1 09.10.07, 00:03
    Maluchy - spać!
    a starszaki jeszcze trochę pobuszują :)

    jakieś archiwalne kawałki Szansy na sukces - na YouTube wygrzebałam,
    nie widziałam ich wcześniej = ale śmieszne :)

    dobranoc :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • dorota-zam 09.10.07, 00:17
    jest twarda i dzielna i nie daje się! Ja próbuję brać z niej przykład, ale nie
    bardzo mi to wychodzi! Trzymaj się KTCT i niech jutro (no to już dzisiaj
    właściwie) zaświeci dla Ciebie słoneczko i spotka Cię coś miłego!
    A_ska, to pewnie jakieś głupstwo, u nas było tak - wyjeżdżaliśmy w sobotę na
    urlop, a w piątek do męża list ze Skarbowego przyszedł, a ponieważ mąż późno
    wrócił do domu, to już odebrać się nie dało, w nerwach wyjechaliśmy, myśląc o
    najgorszych możliwościach,w poniedziałek dziecko na pocztę poszło, list
    odebrało, a tam - potwierdzenie rejestracji firmy ;-), wcześniej tego nie było,
    takiej możliwości nie braliśmy pod uwagę!
    Marijola, czy Ty też naszą (Gingi i moją) sąsiadką jesteś, czy w innej stronie
    naszego miasta mieszkasz? Może do Flo i Hanuli masz bliżej?
    U mnie na działce wiosny brak! Ani krokusów ani stokrotek, ani truskawek :-((
    tylko ziemowit sobie kwitnie, marcinki i resztki aksamitek. A mnie spacerek po
    Łazienkach się marzy, kto ze mną?
  • a_ska1 09.10.07, 00:33
    z Twej opowieści wniosek dla mnie taki:
    nie warto martwić się na zapas.
    I przestaję już o tym liście myśleć :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • dorota-zam 09.10.07, 00:43
    no właśnie o to mi chodziło!
    Dobranoc wszystkim, miłych snów i cudownego przebudzenia!
  • kabe.abe 08.10.07, 23:31
    Gingi, za to wszystko, co przechodzi nieraz ktotocoto,
    za te nieprzewidywalne i niejednokrotnie niemal tragiczne wydarzenia, naprawdę
    Jej się należy medal.
    Niejedna z nas by tego nie wytrzymała, naprawdę.


    --
    Don't worry, be happy...
  • ginger43 08.10.07, 22:50
    Ładnie to ujęłaś :) Siedzę i myślę, co Ci posłać ładnościowego
    zamiast plasterka dla duszy strapionej?
  • mandy4 08.10.07, 22:32
    A_ska teraz wiem co czuła moja sąsiadka gdy dwukrotnie ją zalałam
    tak jak sąsiad Ciebie. Sumienie mnie gryzie.
    Flo - autentycznie, truskawki kwitną i owocują (w październiku) u
    mojego Taty. I nie w szklarni, czy pod folią, ale pod gołym niebem.
    Zaraz wyślę Tobie moje zdjęcie z Tatuńcem byś mogła zobaczyć jak się
    cieszymy.
    --
    <"//======\\-----
  • kabe.abe 08.10.07, 22:40

    A_ska, nie zazdroszczę Ci tych porannych atrakcji. Co na to właściciel mieszkania?
    Mandy, 50 km na rowerze w taką pogodę! To Ty jednak masz zdrowie! Albo kondycję :)
    Hanula, jakieś dwa lata temu czytałam kisążkę ‘Po prostu razem’.
    i żałowałam, że nie ma drugiego tomu. Wówczas pomyślałam, że Francuzi na pewno
    nakręcą film na jej podstawie i nie trzeba było długo czekać. Film też mi się
    podobał.


    --
    Don't worry, be happy...
  • a_ska1 08.10.07, 22:51
    zanim właściciel przyjechał
    sytuacja już była opanowana = przestało się lać z sufitu,
    pomógł mi wodę z podłogi ścierać,
    zalecił światła górnego na razie nie używać,
    do pracy mnie odwiózł.
    Jutro wyjeżdża na 3 tygodnie do Francji,
    więc powódź jakoś mało go obeszła.
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 08.10.07, 22:45
    Melduję, że powódź została szybko opanowana,
    przyszedł hydraulik i połączył, to co się rozłączyło.
    Ta awaria była u sąsiada na górze - a skutki u mnie,
    no i - być może - u sąsiada na dole.
    Tego nie wiemy, bo on rzadko w domu bywa i akurat dziś go nie ma.

    Całe szczęście, że ja nie zdążyłam rano z domu wyjść,
    bo po 8 godzinach to ta woda chyba oknami zaczęła by się wylewać..

    To tyle tytułem relacji :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • elissa2 07.10.07, 22:55
    To całkiem możliwe, że u A_ski po raz wtóry zakwitły krokusy.
    U mnie klimat ostrzejszy a właśnie się martwię, że cebulki krokusów
    które wygrzebuję z ziemi już ruszyły i mają prawie
    centymetrowe "ogonki". Ale to jeszcze nic. Siedzą sobie w ciepłej
    ziemi i pewnie pomyślały, że to już wiosna. Natomiast wszystkie ...
    prymulki mają pąki i niektóre już(!) kwitną. Ale i to nie wszystko.
    Pięknie i obficie kwitnie pięciornik (byłam w sklepie ogrodniczym
    zobaczyć jak te u nich, a tam bajka, wszystkie obsypane kwieciem).
    Nasturcje jeszcze dość aktywne i dalie. Ale i to nie koniec.
    Kwitnący w maju/czerwcu krzew (boszsz, zapomniałam jak się nazywa)
    też ma 2 kiście czerwonych kwiatów.

    Zimowitki też mam w ogrodzie ale one jeszcze się u mnie nie
    pokazały. Może też myślą, że to wiosna. :)

    Wiośna, ludzie! Wiośna!
    :)
  • elissa2 07.10.07, 23:11
    Właśnie, pewnie po raz ... 15-ty :), obejrzałam "Nothing Hill"
    i wzięło mnie na
    "When you say nothing at all" w wykonaniu Ronana Keatinga

    youtube.com/watch?v=AuJrEBtmM1Q
  • kabe.abe 07.10.07, 23:21
    Ja też :)



    --
    Don't worry, be happy...
  • ktotocoto 07.10.07, 23:43
    Elissa:
    i ja też.
    ----
    Teraz:
    - jeszcze raz ją wysłucham,
    - balkonowanie zrobię
    - i pójdę ( krokiem A_ski )
    - umyć zęby.
    Resztę nie będę myła.
    Bo:
    z resztą byłam pod prysznicem.
    --
    Dobranoc.
    ---
    FLo:
    radyjko + światełko ( dla Ciebie ) zostawiam.
    --
    PApatki
  • ginger43 07.10.07, 23:57
    Oj, jak późno się zrobiło, a rano trzeba wstać :(
    Miłych snów Wam życzę, jutro w ciągu dnia pewnie będę się nudzić w
    pracy, to wpadnę na kawę do Was. Miłych marzeń sennych
    Gingi
  • elissa2 09.10.07, 00:29
    które dziś miały bardzo, bardzo pod górkę!
    Dziewczyny Tulu Tulu!
    :)
  • elissa2 09.10.07, 00:32
    elissa2 napisała:

    > które dziś miały bardzo, bardzo pod górkę!
    > Dziewczyny Tulu Tulu!
    > :)

    I pofrunęło za szybko! Choć najważniejsze i tak już było.

    Ja też dzisiaj miałam pod górkę ale Wam przyznaję ... palmy
    pierwszeństwa. :)))
  • elissa2 09.10.07, 00:47
    Krótkie opowiadanko dedykuję A_sce.

    Prawie rok temu, w Wigilię rano moje dziecko poszło po ważne zakupy
    (upominki) z koleżanką. Na szczęście nie sama a z koleżanką. Ale
    najpierw do bankomatu. A ten nie dość że nie wydał kilku setek to i
    karty oddać nie chciał (ani nie oddał ani nie wciągnął całkiem. Tak
    więc siedziała uziemiona w tej kabinie i wydzwaniała komórką na
    numery alarmowe, co nie przynosiło większego efektu. Dziewczyny
    wymyśliły więc, że skoro w kabinie jest alarm to trzeba zrobić coś
    takiego, żeby się włączył.
    Co można zrobić? Ano kopnąć kilka razy w bankomat. :)
    Alarm się włączył. Ktoś wreszcie przyjechał ... po godzinie. Kartę
    wciągnęło, pieniędzy nie wypłaciło. Ale był protokół. A że pieniądze
    mogła z banku wypłacić dopiero po świętach to już drobnostka.

    W styczniu przychodzi wezwanie na policję. Głowimy się nad przyczyną.
    Byłam pewna, że chodziło o ... wyczyn chuligański (?) przy
    bankomacie, zarejestrowany przez kamerę. No bo co innego???
    4 dni niepewności i łamania sobie głowy.
    Co się okazało? Ktoś z dalszych znajomych ... podał ją jako świadka,
    że autentycznie miał taki samochód jaki zgłosił że mu
    skradziono. :)))
  • a_ska1 09.10.07, 00:57
    Elissa
    :)))
    ja nawet stracha nie mam,
    bo żadnego punktu zaczepienia nie mogę znaleźć,
    sumienie mam czyściutkie :)
    Poza tym - już prawie dwa lata mnie tam nie ma.
    Ale ciekawa jestem - co to?

    chyba już pora na dobranoc :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • elissa2 09.10.07, 01:06
    a_ska1 napisała:

    > Elissa
    > :)))
    > ja nawet stracha nie mam,
    >
    A nie, nie! To ja miałam stracha i łamałam sobie głowę.
    Ty, na szczęście, tylko gubisz się w domysłach. :)
    >
    > bo żadnego punktu zaczepienia nie mogę znaleźć,
    > sumienie mam czyściutkie :)
    > Poza tym - już prawie dwa lata mnie tam nie ma.
    > Ale ciekawa jestem - co to?
    >
    Pewnie jakiś taki drobiazg. :)
    Zawsze ktoś z Twojej rodziny może tam podejść, wyjaśnić że Cię nie
    ma i zapytać o co chodzi ... A może sami przyjdą ... :)
    >
    > chyba już pora na dobranoc :)
    >
    Dobrej Nocy!
    :)
  • marijola1 09.10.07, 08:22
    Dziś takie ładne od rana słoneczko:)
    Dorotka: już od kilku lat nie mieszkam w pobliżu.Teraz życie mnie
    rzuciło na pogranicze Ochoty i Mokotowa.
    KTCT: hostele widziałam od 13 euro.A na czyjejś stronie
    przeczytałam,że Paryż z założenia tani być nie może:)
    Do wszystkich: uśmiechnijcie się.To będzie taki "przyciągacz
    szczęścia".
    Pozdrowionka słoneczne(wiosna w październiku? -SUPER!)
  • ginger43 09.10.07, 08:08
    Pomsłowe dzieciaki. Słyszałam analogiczną historię, która
    przytrafiła się komuś podczas wakacji na południu Włoch. Niestety
    przez cały weekend poszkodowany ganiał do bankomatu sprawdzać czy
    karta jeszcze tam tkwi. Nikomu nie przyszło do głowy, żeby
    narozrabiać, to wtedy ktoś się błyskawicznie pojawi. Wiadomo
    najprostrze metody są najlepsze :)))
    A ja jestem baaardzo zaprzyjaźniona ze strachem o wielkich oczach,
    można rzec, że jestem mistrzynią wyobrażania sobie różnych
    scenariuszy, wiadoma rzecz, że "czarnych".

    Pozdrawiam śpiochy, kawa już dawno wypita (rogalik zastąpiony
    wafelkiem) mróz za oknem, a ja chyba jednak wrócę do rowerowania do
    pracy (może mi się dzisiaj nie zrobi słabo).
  • kabe.abe 09.10.07, 08:57
    Dzień doberek wszystkim :)

    A-Ska wracając do Twojej poczty = może jest to zaproszenie, abyś im pomogła w
    identyfikacji jako ekspert. Przecież metoda identyfikowania na podstawie stanu
    szczęki jest stosowana :)

    Miłego:)

    --
    Don't worry, be happy...
  • kabe.abe 09.10.07, 09:00
    Bardzo podoba mi się określenie : przyciągasz szczęścia .
    Zaraz go biorę ze sobą :))



    --
    Don't worry, be happy...
  • a_ska1 09.10.07, 09:10
    przyciągacz szczęścia ma więcej zalet:
    ułatwia kontakty międzyludzkie
    i w ogóle - z nim jesteśmy po prostu jeszcze ładniejsze :))

    milusiego dnia
    bez fajerwerków i wodotrysków :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • florentynka 09.10.07, 09:26
    za wiosnę i za tatkę:)
  • kkosiek 09.10.07, 09:27
    Witam serdecznie...Nie wiem na czym polega Wasze sprzęganie, ale
    bardzo przyjemnie się czyta Wasze wesołe wynurzenia.
    Jestem Kasia i moje życie jest...normalne,odcień
    szarości,różu,bieli....w sumie cała paleta.
    Jestem codzienna i mało sumienna:))
    Pozdrawiam Was wszystkich:)))))
  • florentynka 09.10.07, 09:36
    Cześć, Kaśka
    Siadaj z nami, na dłużej czy na chwilkę, jak chcesz, jak możesz.
    Coraz więcej nas się robi. Fajnie:)
  • florentynka 09.10.07, 09:32
    ...ja się muszę dzisiaj udać.
    A wszystko dlatego, że załatwiania spraw urzędowych nie znoszę i
    zawsze zostawiam na ostatnią chwilę. I chwila ostatnia dziś właśnie
    nadeszła. A ponieważ chwila jest właśnie ostatnia, to na rzeczone
    pogranicze się muszę udać do centrali zamiast załatwić sprawę w
    pierwszej lepszej agencji. Jak to ludzie sami potrafią sobie
    skomplikować życie:)
  • ginger43 09.10.07, 09:43
    Ten przyciągacz szczęścia, to taki klucz do ludzkich serc,
    faktycznie czasami otwiera nawet te zardzewiałe zamki. Och jak
    świetnie się pedałowało, nie śmiejcie się ze mnie ale po tygodniu
    odkryłam, że skrót był dłuższy niż normalna droga. Po raz kolejny
    się potwierdziło, że trzeba iść (w tym wypadku jechać) prostą drogą,
    a nie jakimiś bokami :))) Idę zalać sobie herbatkę z cytryną, bo
    łapki mi zgrabiały na kierownicy. Miłego dnia wszystkim.
  • hanula1950 09.10.07, 10:36
    Witam kaśkę słonecznie, bo dzis u mnie słoneczko za oknem. Dość
    chłodno jednak jest. Fajną , na razie, mamy jesień tego roku.
    Wczorajszy film juz opisałam, wszystkich zachęcam
    hanula1950.blox.plhttp;//haneczka1950.blox.pl
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • mandy4 09.10.07, 10:59
    Hanula podany przez Ciebie link się nie otwiera.
    Dobrze, że Twój blog mam dodany do ulubionych więc recenzję
    przeczytałam. Zazdroszczę Tobie tego chodzenia do kina.
    W mojej mieścinie kino zlikwidowano (ponoć nieopłacalne było),
    więc do kina mogę się wybrać tylko podczas bytności u dzieci.
    Tam nie zawsze mam czas a poza tym jest tyle innych atrakcji, że
    muszę dokonywać wyboru. Czasami z kinem teatr wygrywa albo spotkanie
    z kimś kogo lubię.
    --
    <"//======\\-----
  • ginger43 09.10.07, 11:14
    Link Hanuli się nie otwiera, z tej prostej przyczyny, że to są dwa
    linki podane ciurkiem. Jak wywalić jeden to się otworzy. Właśnie
    Hanulu siedzę i oglądam fotki z Twojego blogu - superowe, a jak
    duuużo tego!
  • marijola1 09.10.07, 12:31
    jestem wymasażowana i z uśmiechem od ucha do ucha.Nie przyjmuję do
    wiadomości,że coś złego mi się dziś przydarzy!!!!!!!!!!
    Parmesan: dzięki za poprawiacz humoru w postaci dowcipu:)
    Dołączam się oczywiście do sredecznych powitań Kaśki.
    Hanula: Twoje blogi są rzeczywiście "superowe"-jak mówi Ginger.
    A ogólnie wszystko mnie dziś do życia nastraja optymisycznie.Tym
    optymizmem dzielę się z Wami.Dla każdego wystarczy:)
    Pozdrowionka
  • parmesan 09.10.07, 14:35
    ...ślemy wszestkiem ;)Wczoraj była piękna słoneczno-jesienna pogoda a dziś też
    się podobna zapowiada.
    Wczoraj mieliśmy trochę bieganiny. Byliśmy u medykusa.
    Długo trwało aż ZUS 13-stce dośle całą dokumentację. A i to z problemami.
    Potrzeba było kilka telefonów by wreszcie dotarło do nich że żadnej łaski nie
    robią.
    Taka mała a postawiła cały ZUS na nogi :))
    Za to u Dock'a było b. uprzejmie i sam od siebie wypisał skierowania do innych
    lekarzy bez pytania i upominania się.
    Summa summarum: pozytywnie.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • marijola1 09.10.07, 19:32
    Pod koniec dnia tego uśmiech troszku zmalał-zapłaciłam rachunki( tu
    znaczące westchnienie ).Do tego miła memu sercu osoba nie zdoła
    raczej do mnie zawitać:((((
    No,ale głowa do góry,bez załamywania rąk.Jutro dzionek następny,kto
    wie,co też on przyniesie.
    Pozdrowionka
  • mandy4 09.10.07, 10:48
    piękny i bardzo mi się podoba.
    Od rana się do wszystkich uśmiechałam.
    Do ekspedientek, do pań w PKO i do spotkanych po drodze ludzi.
    Nie wszyscy uśmiech odzwajemnili. Może mają jakieś problemy?
    Teraz do Was się uśmiecham i Kasię serdecznie witam.
    Mam słabość do tego imienia. Nawet noje dziecko ma Kaśka na drugie.
    Ginger: podczas moich wędrówek rowerowych nieraz już doświadczyłam,
    że na skróty jest znacznie dalej niż prostą drogą. I nadal tak
    jeżdżę. Bo dzięki skrótom zobaczyłam wiele pięknych miejsc, o
    których istnieniu nie miałabym zielonego pojęcia, gdybym jechała
    prosto.
    --
    <"//======\\-----
  • kkosiek 09.10.07, 13:46
    Ach,już trzeci raz piszę, bo mój sun dobiera mi się do klawiatury....
    Dziękuję za powitanie,jest mi bardzo szczęśliwo bo znalazłam wasze
    miejsce i jest tu cieplutko! Postaram się jak najczęściej tu do Was
    wpadać:))
    Miłego popołudnia życzę wszystkim:))
  • parmesan 09.10.07, 15:14
    Witamy nową koleżankę.
    By przestać być "nową" dokonaj czynności jakie wykonała Gigi np.
    Wyślij przy pomocy @ (Imię/Nick/Imieniny/Urodziny/Miasto/GG-Skype/Mail). A
    zostaniesz wpisana na Forumową Listę Obecności, natychmiast drogą zwrotną
    otrzymasz całą listę. Pytania i wątpliwości tłumaczy Ktocosia lub KaBe, lub
    każde z uczestniczek.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • laklik 09.10.07, 18:58
    KTOCO-sia!!!!!!
    Dzięki za zainteresowanie moją skromną osobą i zuważenie mojej
    obecności na Forumie. Fakt, że sporadycznie bywam. Samo życie.
    Jestes spostrzegawcza!!!! Ostatnie nadawanie było wspólne z jednego
    komputera. :-) :-)
    PARMESAN!!!!!
    Fotografia Wasza prześliczna. Ciekawym, czy EMI-lutka dała by się na
    coś takiego namówić??? Bo przecież jest to Kobieta INTRYGUJĄCA ze
    wszech miar. O czym wiem od dłuższego czasu.
    WOJAŻE!!!!
    Paryż, romantyczny!!! Powietrze w nim niespecjalne. Kasztanów na
    Placu.... nie jadałem.
    Norwiegia - najpiękniejszy kraj europejski. Powietrze kapitalne. A
    krajobrazy....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Pozdrawiam wszystkich!!!!
  • parmesan 09.10.07, 22:46
    Lakliczku!
    Nic prostszego, zaopatrzasz sie w aparat Kodaka, wybierasz odpowiednia pogode,
    bierzesz Emi pod reke i wybierasz sie na spacer w okolice przyjazne fotografii.
    Prosisz przypadkowa osobe o przysluge, (koniecznie przypadkowa osoba by zdjecie
    wyszlo) i pozniej wykorzystujac program Kodaka do opracowywania zdjecia i
    wybraniu zdjecie wybierasz tez odpowiedniu ramke i juz masz. Proste jak budowa cepa.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • florentynka 09.10.07, 23:57
  • kkosiek 09.10.07, 19:47
    no nie bardzo zrzumiałam bo ja laik w tych sprawach,gdzie tego maila
    wysłać i tak bardziej łopatologicznie poproszę:))))))
  • marijola1 09.10.07, 19:56
    No to może ja,postaram się łopatologicznie:)
    Maila z danymi (swoimi) wyślij do Parmesana.Jak klikniesz w jego
    nicka,pokaże się wizytówka i z boczku zobaczysz" napisz do mnie".
    A potem czekasz na tabelkę od Niego z danymi innych.I to wszystko.
    Czy reszta się zgadza z moim tłumaczeniem?
  • kabe.abe 09.10.07, 19:59
    Witaj, Kasiu.
    Jeśli rzeczywiście nie chcesz być 'nowa' tylko 'nasza'
    to wysyłasz @ na adres parmesan(małpa)gazeta.pl swoje dane:
    imię, miasto, data imienin, data urodzin = ale tylko dzień+miesiąc
    (chociaż możesz podać też rok), nr GG/Skype,
    adres @, na który chcesz otrzymywać od nas listy, zdjęcia, itp.
    W zamian otrzymasz tabelkę z naszymi danymi.

    Cieszę się, że nasza forumowa rodzina nam się powiększa.
    Sądzę, że robi się wielopokoleniowa:)

    --
    Don't worry, be happy...
  • kabe.abe 09.10.07, 20:06
    Z domu wyszłam z zamiarem zastosowania magicznego przyciągacza szczęścia przez
    cały dzień, zresztą zawsze mam go przy sobie,
    ale ledwie dojechałam do Placu Wilsona i stacji metra,
    a on wcale nie zadziałał, nie mógł.
    Nie wypadało.
    To było niezależne ode mnie i taki stan trwał dłuższy czas,
    jeszcze o tym myślę :(


    --
    Don't worry, be happy...
  • kkosiek 09.10.07, 20:27
    łopatologia działa....dzięki.pozdrawiam
  • ktotocoto 09.10.07, 20:37
    Przepraszam, mam zdanie inne.
    ---
    Moje dane pozwalam wysyłać wtedy, gdy wiem - do kogo są rozsyłane.
    Mariola i Ginger = pokazały nam siebie ( w tym i fotograficznie ).
    Dlatego:
    tabelkę dostały = bo się uwiarygodniły.
    ---
    Takie są zasady:
    najpierw wiarygodność a potem tabelka.
    ---
    Parmesan:
    ja się zaraz zaloguję - jako antosia.
    I:
    podam Ci swoje dane ( z datą urodzenia 05.07.1962r. ).
    I nr gg Ci podam ( nareszcie. )
    ---
    I:
    jeszcze Wam Wszystkim jakieś pochwałki poślę ( na połaskotanie
    próżności ).
    I:
    tabelkę - antosia = dostanie.
    ----
    PApatki
  • antosia1962 09.10.07, 20:47
    Witam. Jestem nowa. Bardzo mi się podobacie.
    Nie rozumiem o co tu chodzi ale bardzo was lubie.
    Kto rozdaje ta tabelke i gdzie ja mam posłać info, że się w 1962
    roku urodziłam i że mieszkam w Krakowie?
    Serdecznie Was pozdrawiam.
    antosia.
  • emi152 09.10.07, 22:16
    Antosia......nie wytrzymam:)))))))))))))) No tylko nr stanika nie
    podałaś, a buta? Idę spać.....bo zaraz pęknę.
  • kkosiek 09.10.07, 22:23
    ok,ja sie nie domagam, szanuje cudza prywatnosc...
    ale naprawde jestem kasia mam syna antosia ,meża Piotra i mieszkam w
    Warszawie,a pochodze z Borow Tucholskich. Corka Waldemary i
    Mariusza:)).
    Mieszkam w Wawie od 4 lat i jeszcze mnie nie zabilo(mam na mysli
    moje zielone pluca).
    Ale z ta tabelka masz racje, popieram,zbyt szybkie hop siup...
    Popieram,popieram!!!!
  • kabe.abe 09.10.07, 22:24
    Antosi na staż forumowy nie przyjmujemy,
    bo za mało wiarygodnie brzmi:)
    Coś kręcisz, Antosia :)))



    --
    .
  • florentynka 09.10.07, 22:36
    Antosia ubawiła mnie bardzo.
    A Kasia fajna, nie obraziła się:)
  • kkosiek 09.10.07, 22:45
    a nawt siem ujawnila zem:)))))
    macie fotki...
    Nie lubie swojej gęby na fotosach ale chyba w tej sytuacji
    nieuniknione:))))))))))))
  • florentynka 09.10.07, 22:54
    Kasiu
    Gdzie te fotki????????
    No podpowiedz blondynce:)
  • kkosiek 09.10.07, 22:57
    Wiesz,wkleiłam ale ja też blondynka więc może coś nie tak zrobiłam...
    hmmmmm u siebie mam 5 fotek,ale może jakoś inaczje je musze
    ujawnić,proszę o podpowiedź....
  • florentynka 09.10.07, 23:06
    Kasiu, jedyny znany mi sposób ujawniania swego oblicza to wysyłanie zdjęć
    mailem. Ale pamiętaj, że jestem blondynką.
    Poczekajmy, co powiedzą brunetki:)
    PS Ale tak naprawdę nic nam nie musisz wysyłać. Możemy spokojnie poczekać na
    twoje zdjęcia tydzień, miesiąc, tyle, ile tobie będzie potrzebne, żebyś była
    przekonana, że chcesz się nam pokazać.
  • kkosiek 09.10.07, 23:10
    ok,maile ale to znowu na jaki adres?!?!?!?!?!?!?
    Oj,aż mi się ciężko zrobiło:))
    Eeee...miesiąc,nie nie koniecznie.Nie boję się ujawniać i racze
    jestem z tych ufnych i otwartych jak wrota od stodoły;))
  • parmesan 09.10.07, 23:11
    ..A gdzie znajdują się Twoje zdjęcia?
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • ginger43 09.10.07, 23:32
    (Parmesan) Foty były przez jeden dzień w wizytówce, ale nie chcę ich
    upubliczniać na stałe i wycięłam.
    Padam ze zmęczenia, w głowie mi się kręci idę więc spać.
    Kolorowych snów wszystkim życzę
    Gingi
  • parmesan 09.10.07, 23:45
    ..uprzejmie zawiadamiam ze skrzynki pocztowe na Poczcie Gazety sa przepelnione.
    Dotyczy to wiekszosci. Prosze auktualizowac skrzynke pocztowa
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • parmesan 09.10.07, 23:48
    ..nie było nas w domu długi dzień cały prawie więc nie mogliśmy wizytówki
    zobaczyć. Z łaski swojej podrzuć na @
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • ginger43 09.10.07, 23:51
    Skrzynkę mam pełną w 6%, foto jutro dam wieczorkiem do wizytówki (na
    trochę) Pozdrawiam dobranckowo
  • parmesan 09.10.07, 23:12

    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa...
  • parmesan 09.10.07, 23:14
    NA tym zdjęciu nie jestem tylko ja. Również i 13 tam jest.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa...
  • kkosiek 09.10.07, 23:19
    w wizytówce nie mam,fakt,ale nic nie chce mi tam się zmieścić.
    a mam je u siebie...jak się to nazywa po zalogowaniu...hihihihihi....
  • ktotocoto 09.10.07, 23:25
    kkosiek:
    teraz to ja się ubawiłam.
    Z tysiąca imion:
    antosię wybrałam ( tak mi się, samoistnie, zachciało ).
    I:
    jak już antosią zostałam = to Twój wpis przeczytałam.
    A tam napisałaś:
    mam syna antosia.
    ---
    To:
    może ten zbieg imion = jest dobrowróżący?
    Oby tak było.
    --
    PApatki
  • kkosiek 09.10.07, 23:32
    może dlatego że to imię jest na II miejscu jeśli chodzi o nadawanie
    go dzieciaczkom....
    no tak antosiu...
  • ginger43 09.10.07, 22:59
    Co do fotek, to chyba złożę reklamację, bo widziałam oblicze Mandy,
    Aski, Hanuli, Parmesana, Marijoli, a gdzie reszta???
  • florentynka 09.10.07, 22:31
    Znalazłam takie info. Może nam się przyda:)

    EasyJet uruchamia nowe połączenia z Krakowa do Paryża. Codzienne loty rozpoczną
    się 15 lutego 2008 r. Ceny biletów zaczynają się od 125 zł w jedną stronę z
    opłatami lotniskowymi. Rezerwacja: www.easyJet.com
  • a_ska1 09.10.07, 22:40
    o! o! o! o!
    i to jest to!
    Kraków za jednym razem można zaliczyć :)
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • kkosiek 09.10.07, 22:46
    i zaleciec na prawie
    walentynki:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
  • ktotocoto 09.10.07, 22:58
    kkosiek:
    Twoja reakcja ( na mą wypowiedź ) = podobała mi się.
    Ja musiałam tak napisać, bo:
    naszym celem jest i cel = dopilnować swoich ważności.
    A:
    ta tabelka = jest rzeczą ważną.
    ---
    Oby się stało i okazało = że zostaniesz z nami.
    Wtedy:
    w naszej tabelce też będziesz.
    I wtedy:
    pilnując tabelki = i Twej prywatnośći będziemy bronić.
    Bo:
    będziemy rozumieli = że nie chcesz dać swych danych każdemu, kto
    kiwnie.
    ---
    Mnie odpowiada podział.
    Bliscy = tabelkę mają.
    Inni:
    - albo na nią pracują ( współpracą z nami ),
    - albo się do posiadania tabelki nie nadają.
    ---
    Reasumując:
    serdecznie Cię witam.
    I:
    mam nadzieję, że się z nami zaprzyjaźnisz ( a my z Tobą ).
    --
    PApatki
  • kkosiek 09.10.07, 23:05
    dopiero dzisiaj tak naprawdę korzystam z tej formy znajomości(oj!
    jesteście jak magnez...od na dzień dobry!)i jestem trochu zielonkawa
    w tym wszystkim i niestety nie poruszam się w tym świecie
    najlepiej...Ale od czegoś zacząć trzeba(bizuuuuuuuuuuuuuu leci znowu
    samolot...wrrrrrrr....)
  • florentynka 09.10.07, 23:07
    Ktotocoto
    Masz absolutną rację co do meritum:)
  • kkosiek 09.10.07, 23:26
    więcej nie wymyślę,ale jutro nowy dzień i pokombinuję.
    Życzę słodkich snów i spokojnej nocy...
  • florentynka 10.10.07, 00:00
    Czy program kodaka da się zastosować bez aparatu kodaka? I czy program jest
    napisany dla blondynek? I skąd się go bierze?
  • dorota-zam 10.10.07, 01:04
    Ja skrzynkę mam w 98% zapełnioną, więc na inną pocztę plese ;-)
    Zdjęcia pilnie szukałam, ale u mnie zawsze jest tak, że to co potrzebne mam w
    innym komputerze, ciągle korzystam z cudzych, bo mój nie chce współpracować z
    internetem! W moim mam jakieś świeże fotki i nawet grzyby z poprzedniego
    grzybobrania, jak jutro dopadnę pędraka to przerzucę! Dzisiaj sciągnęłam już
    nawet fotkę z naszej-klasy, ale już na tyle późno, że jutro coś powysyłam!
    Szkoda, że nikt nie chce się ze mną do Łazienek wybrać, może sama jutro pojadę :-(
  • ginger43 10.10.07, 08:05
    Witajcie słonecznie o zimnym poranku :) Dorotko, ja bym z
    przyjemnością do Łazienek z Tobą podreptała, ale wracam późno :( a w
    piątek raniutko wyjeżdżam. Przyszły tydzień ewentualnie, jest jakaś
    szansa na taki spacerek. Pozdrawiam cieplutko
  • marijola1 10.10.07, 08:19
    Ginger: czemu wyrzuciłaś swoje zdjęcia? Przecież były fajne.Ja
    jeszcze dołożyłam swoją "kociarnię".Tę żywą i tę mniej.
    A tak ogólnie piękny nam dzień nastał.
    Ponownie witam Kasię,już zaakceptowaną.:))))
    Dorotka: jakoś mi wczoraj umknęło,że szukasz towarzystwa na
    spacer.Jeśli moje Ci odpowiada-służę.Chyba że już za poźno:(
  • kkosiek 10.10.07, 08:24
    Witam serdecznie. Ta noc była nie przespana ale słońce za
    oknem....NNNNNIEEEEEEEEEEEE....ja już się świetnie czuję,śiweża i
    pełna wigoru.
    No. dzisiaj ładuję brykę młodego i zasuwamu na spacer:))
    Miłego poranka a ja lece na kawę:))
  • marijola1 10.10.07, 08:41
    Kkosiu, a ile młody liczy sobie wiosenek? Bo z tego co piszsz,to
    chyba nie za wiele jeszcze?
    Pozdrowionka
  • kkosiek 10.10.07, 09:05
    15 miesięcy, maluch z niego.
    Płacze...bo bama(przewrócił się) zrobił.
    A może ty Marjiolu pomożesz mi coś w sprawie fotek?Nie ruszyłam z
    miejsca z tematem.
    P.S. Marjiola pracowała ze mną i byłam w niej (JESTEM NADAL!!!)
    zakochana, myślę że ty również jesteś fajną babeczką:))
  • dorota-zam 10.10.07, 09:16
    A spacerek z młodym nie do Łazienek?
    Marijolu, zajrzałam specjalnie aby sprawdzić, czy ktoś w sprawie spacerku się
    nie odezwał, ja chyba ruszę tam tak między 10-11, na rowerku, więc trochę
    potrwa! Podam Ci swoją komórkę na gg, jeśli dasz radę - odezwij się i się umówimy!
    Gingi - na przyszły tydzień jesteśmy wstępnie umówione, co do konkretów dogadamy
    się na gg.
    Życzę wszystkim miłego dnia - u nas słoneczko świeci, chociaż chłodno i mknę na
    spacerek z krokodylkiem! Pa!
  • marijola1 10.10.07, 09:20
    kkosiek napisała:
    > P.S. Marjiola pracowała ze mną i byłam w niej (JESTEM NADAL!!!)
    > zakochana, myślę że ty również jesteś fajną babeczką:))

    Hmmmm,bo się rumienię:))
    Czy jestem fajną babeczką musisz sama ocenić.
    Jeśli o fotki chodzi,to w wizytówce mam taką robioną telefonem
    (malutki rozmiar).Dlatego weszła.Natomiast resztę można dodać w np
    moich ulubionych www.Ja tak zobiłam w każdym razie.Spróbuj.
  • a_ska1 10.10.07, 09:20
    witam z rana :)
    u mnie za oknem na razie słoneczka nie widać,
    ale ciepło i bezwietrznie jest.

    pozdrawiam serdecznie
    i już zmykam do pracy.
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • marijola1 10.10.07, 09:23
    Dorotka-czekam,gg mam włączone.Niestety rowerek aktualnie popsuty:(((
  • hanula1950 10.10.07, 11:16
    U mnie też pięknie, też słonecznie. Fajnie jest, choć chłodnawo.
    Zwierzati domowe sa oporządzone, więc z czystym sumieniem mieszkanko
    mogę opuścić i do kina, a potem na spacerek iść.
    Dorcia - nie napisałaś, czy krokodylek też grzybki lubi zbierać. A
    może masz tak dużo, bo on ich dla ciebie szuka?
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • kkosiek 10.10.07, 09:06
  • parmesan 10.10.07, 13:03
    Szczerze mówiąc to nie wiem.Ma 13 teraz aparat Kodak a z nim na CD program do
    przetwarzania obrazów. Właśnie podpowiada mi, że sprawdzi i powie czy się da
    zrobić.
    Program jest łatwy w obsłudze. Każda blondynka da sobie z nim rade :) Można też
    w Google poszukać programy do obróbki obrazów. Gimp jest jednym z nich.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • dorota-zam 10.10.07, 17:24
    było super, pogoda piękna, chociaż jeszcze kolorków jesiennych za mało! Były
    kaczki, wiewiórki, wyskubane pawie i nawet szczur, a przede wszystkim przemiłe
    towarzystwo! Tak się zagadałyśmy, że w pewnym momencie zgubiłyśmy się - dobrze,
    że w zasięgu wzroku była mapa, gdzie pokazano "tu jesteś" ;-) Przyznaję rację
    kkosiek - Marijola jest bardzo sympatyczna i liczę, że zostanie z nami na dłużej
    i wiele takich spotkań jeszcze przede mną!
  • zaza7 10.10.07, 17:46
    Dostałam dzisiaj "przyciągacz szczęścia":))))) Prześlicznego, artystycznego
    żółwika. Zmieści się do kieszeni, torebki, kosmetyczki, a najlepiej leży w
    dłoni. Więc myślę, że jest on jak ten kamyk zielony...
    Kabuniu dziękuję, dziękuję bardzo.
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • zaza7 10.10.07, 17:51
    że mam przyciągacz szczęścia, to mam barrrrdzo dużo pracy i nie wiem, co
    najpierw robić. Dlatego tak mnie mało na forum. Poza tym gubię się z lekka w
    gąszczu wpisów i nicków:( Czy jakieś prywatne zdjęcia nowych twarzy były
    dosyłane na @? W wizytówkach obejrzałam Ginger i Alsmę. A w tabelce przybyła
    Ginger. Może by tak zwolnić i lepiej się poznać?
    A Ty Dorota opowiadaj jak było w Łazienkach, bo ciekawe jesteśmy bardzo nowej
    twarzy w naszym towarzystwie:)))
    Pozdrowionka

    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • kkosiek 10.10.07, 19:05
    Uwielbiam spacery po łazienkach...czysta przyjemność w centrum
    miasta:)).
    Tak samo na mnie działa Wilanów,uroczy zakątek na spacery i
    pogaduchy:).
    Ale z młodym nie ruszę się za bardzo bo mu z nosa cieknie, jesze
    takiego katarzyska dzieciak nie miał...
    Próbowałam jeszcze raz stoczyć walkę z fotkami ale poleglam.
    Nie bardzo rozumiem o co chodzi z @...to do każdego z osbna mam
    fotki wysłać czy jakiś jeden konkretny.
    Fajno jest bo dziadzia wrócił i mam komu podrzucić swoje ukochane
    niewiniątko:)).
    A jeszcze fajnie się ma sprawa z wyjazdem na wieś do moich
    rodziców,wyjeżdżam w niedzielę na dwa tygodnie,aleeeeeee.....
    buuuuu przez dwa tygodnie tu do WAS nie zawitam...
  • marijola1 10.10.07, 19:13
    Dorotka tak wszystko trafnie opisała,że ja już nie mam nic do
    dodania.Poza tym jedynie,że w dobrym towarzystwie czas upływa
    błyskawicznie.
    Tylko gapy jesteśmy,bo żadna nie miała orzeszków dla
    wiewiórek.Następnym razem pójdziemy lepiej przygotowane:)
  • ktotocoto 10.10.07, 21:47
    Ja się bardzo cieszę = że Dziewczyny były razem ( i to w
    Łazienkach!).
    ---
    Łazienki:
    bardziej mi się z A_ską kojarzą - niż zespołem pałacowo-parkowym
    (klasycystycznym ).
    I:
    bardziej z A_ską - niż z królem Stanisławem Augustem Poniatowskim.
    Tak, wiem, wiem:
    co tam jest, jakie to jest piękne, kto zakładał a nawet jednego z
    królewskich architektów pamiętam ( Dominika Merliniego ).
    Ale:
    Łazienki = głównie z A_ską mi się kojarzą .
    Bo:
    A_ka mnie tam zawiozła i A_ska mi Łazienki pokazała ( całodniowo ).
    I:
    A_ska mi zdjęcia zrobiła.
    I:
    ja te zdjęcia mam ( i bardzo lubię ).
    --
    PApatki
  • ktotocoto 10.10.07, 21:48
    Jeszcze lubię zdjęcie:
    Flo w Łazienkach.
    Zdjęcie jest zimą robione.
    Robił = Nieświęty.
    --
    PApatki
  • parmesan 10.10.07, 21:48
    Przychodzi baba bo lekarza i mówi;
    - Panie doktorze niech pan coś zrobi, żebym ja tyle nie tyła...
    - No to niech pani tyle nie je!
    - A ile ja tam jem, resztki po dzieciach...
    - A ile ma pani dzieci?
    - Trzynaścioro...
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • ktotocoto 10.10.07, 21:54
    Marijola:
    ja nie wiedziałam = że Ty Kkosiek znasz.
    Szkoda, że nie wiedziałam.
    Bo:
    to całkiem sytuację zmienia.
    I:
    to powoduje = że ma ( wczorajsza ) ostrożność ( antosiowa ) = była
    nazapasowa.
    Bo:
    nie ma nic lepszego ( i pewniejszego ) = jak osoba wprowadzająca.
    ---

    Mariola:
    to ja wnioskuję = byś jeszcze 3-4 ( a nawet 6 ) osób wprowadziła.
    Tylko:
    szepnij nam = że to nie są przebierańco/udawańce.
    ---
    Wtedy:
    ja się nie będę wygłupiać = z pyskowaniem.
    ---
    kkosiek:
    jeszcze raz Ci dziękuję:
    żeś taka fajna, rozważna i nieobrażalska.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 10.10.07, 22:01
    kkosiek:
    jak wyjedziesz = to odpoczniesz ( i grzybów nazbierasz ).
    A my?
    My:
    na Ciebie zaczekamy.
    I:
    nawet , czekając, tęsknotki wyślemy.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 10.10.07, 22:04
    Marijola:
    pytałaś o noclegi w Paryżu.
    Uważam, że:
    my tam jedziemy włóczyć się po Paryżu ( a nie hotelować ).
    Dlatego:
    nocleg może być średniawy ( np. hostel ).
    Bo:
    nawet w średniawym = będzie dobrze i wesoło.
    Oraz:
    nawet noce będą ( w części ) uliczne.
    To:
    po co nam hotel z gwiazdkami *****?
    --
    PApatki
  • ktotocoto 10.10.07, 22:11
    A_ska:
    @ Ci posłałam.
    W @ opisałam = niemożliwe niemożebności.
    ---
    Jak ta niemożliwa niemożliwość mnie spotkała, to:
    sobie pomyślałam = że świat jest durnowaty ( i ostrożnośći nigdy =
    zbyt dużo ).
    Z drugiej strony:
    niemożliwa niemożebność mnie spotkała = mimo ostrożności.
    Wniosek:
    ludzie takie cyrki wyczyniają, że:
    nawet ostrożność nasz = nie jest ( dla nas ) ochroną .
    ===
    To, co mnie spotkało = A_sce opisałam.
    Ale:
    bardzo mnie korci = by i Wam opisać.
    Chcecie?
    ---
    PApatki
  • ktotocoto 10.10.07, 22:35
    Zadałam pytanie:
    chcecie?
    ---
    Nikt nie napisał = że chce.
    Ale:
    i tak Wam posłałam.
    ---
    Bo:
    tyle mnie to zastanowio/nerwo/zdrowia kosztowało ( przez dni kilka ),
    że musiałam Wam powiedzieć = co mnie spotkało.
    --
    PApatki
  • a_ska1 10.10.07, 22:51
    po obiedzie dzisiaj zrobiłam sobie leżakowanie, ze spaniem.
    Leżakowanie, ze spaniem przeciągnęło się do teraz :)
    no to teraz będzie chyba buszowanie do rana..
    bo pora na dobranoc się zbliża - a ja radosna jak skowronek o świcie :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ginger43 10.10.07, 23:08
    Nie wiem Aska czy nie będę z Tobą trenować nocnego markowania, bo
    koleżanka ugościła mnie wieczorową porą kawą mrożoną, zmęczona
    jestem jak diabli, a oczy wciąż nie chcą się przymknąć. Może taki
    trening niespania będzie przydatny przed piątkowym wstawaniem bladym
    świtem i weekendowym integrowaniem się. O ile mój organizm nie
    wytrzyma, to zasnę gdzieś razem z nietoperzami w bunkrach i będą
    mnie szukać, zamiast tańcować na dyskotece.
  • ginger43 10.10.07, 23:03
    Dzięki za niesamowitą historię. Człowiekowi brakuje czasami
    fantazji, żeby wydumać co mu się może przytrafić. Dobrze, że już
    masz to za sobą, najgorsze jest zawsze snucie domysłów.
    Pozdrawiam wieczorowo :)
  • ktotocoto 10.10.07, 23:10
    ginger:
    mnie fantazji zabrakło = nie wymyśliłam.
    ---
    Za to:
    z tego myślenia ( i braku myśleniowych efektów )
    byłam = nerwowata.
    Wczoraj:
    miałam apogeum.
    --
    Dziś ( teraz ):
    idę spać.
    Wiem, że jest wcześniusieńko.
    Ale:
    ja idę spać.
    ---
    Dobranocki.
    I:
    spotykajcie samych dobrych ludzi.
    I:
    niech się Wam niemożebności nie trafiają.
    --
    PApatki
  • ginger43 10.10.07, 23:15
    Miłych snów Ktocosiu! Mnie się niemożliwości pozytywne parę razy w
    życiu zdarzyły takie, że inni tylko w książkach o tym czytają - sama
    chwilami myślę, że mi się to tylko śniło. Samych takich
    niemożliwości Tobie i innym życzę :)
  • zaza7 10.10.07, 23:38
    Dołączam się nocnego markowania, bo dopiero kolejne zlecenie kończę, a jeszcze
    parę zaległych czeka:( O której pójdę spać? Któż to wie! W każdym razie
    lampeczka u mnie się pali i muzyczka gra:))
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • ginger43 10.10.07, 23:54
    Część Zazuś :) Ja wieczoruję leniwie, marzeniowo. Słuchawki
    podłączone do laptopa, muzyczka (marzeniowa) w uszy się sączy,
    kocica u boku, mąż też, a do pracy pognam rano - nieprzytomna z
    niewyspania ale z głową w chmurach :)
  • a_ska1 11.10.07, 00:20
    a ja - wręcz przeciwnie -
    Boney M wrzeszczy mi do uszu :)
    ...dyskoteki w Medyku mi się przypomniały
    ho, ho, kiedy to było...

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 11.10.07, 01:06
    nie tylko ja nocno-markuję,
    od Parmesana świeża partia wesołości dotarła :)
    Uśmiałam się i .. nadal po uszy w głośnej muzyce siedzę!
    The Beatles zachęcają mnie: Twist and shout.
    No nie, krzyczeć o tej porze nie będę.
    Twistowym krokiem - pod prysznic i do łóżeczka się udam.
    A potem książkę poczytam, może przed świtem się wyciszę :)
    dobranoc :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 11.10.07, 07:01
    Wstałam skowronkowato.
    Krok miałam A_skowy.
    Do pracy dotarłam ( wcześniej, niż powinnam ).
    I:
    teraz sobie słowikuję.
    --
    Mam nadzieję, że mnie żadne niespodzianki nie czekają ( że już
    wszystkie zaliczyłam ).
    Bo:
    u mnie niespodzianka = zwykle kłopoty oznacza.
    ---
    Miłego dnia.
    I:
    jeśli niespodzianki = to tylko miłe.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 11.10.07, 07:19
    Mandy musiała wyjechać.
    Myślę, że jeśli śpiewy słyszy, to:
    są to śpiewy tęskne.
    Może i sama śpiewa = tęsknie.
    ---
    Mandy:
    pamiętasz wpisy dopamiętnikowe?
    Np.
    "Gdzie słyszysz śpiew, tam wchodź, tam ludzie serca mają. Źli
    ludzie, wierzaj mi, ci nigdy nie śpiewają ".
    --
    Tak to już jest, że:
    czasem są pieśni wesołe a czasem smuteczkowe.
    Ważne:
    trzeba śpiewać.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 11.10.07, 07:27
    Tak się skowronkowaniem i słowikowaniem zajełam = że kawy nie
    zrobiłam.
    Ale:
    czy skowronki i słowiki kawę piją?
    --
    Macham do Was.
    Słoneczko doklejam ( bo u mnie jest ).
    --
    PApatki
  • ginger43 11.10.07, 07:33
    Dzień dobry, sowronki piją kawę, to ich podstawowe "paliwo".
    Słoneczko doklejane również cieszy oczy. Ja sobie zrobiłam opis na
    gg, że słońce świeci zawsze :) Miłego dnia, u mnie poranek będzie ze
    sporym przyspieszeniem w pracy
  • a_ska1 11.10.07, 09:06
    bywają też wyjątki skowronkowe,
    które kawy nie pijają wcale,
    a z rana popijają sobie herbatkę - owocową najchętniej.

    do uśmiechów i słoneczek - śpiewanie doklejam
    ..obiecał mi poranek szczęście dziś..

    szczęścia o poranku i przez dzień cały Wam życzę :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 11.10.07, 09:31
    Wiemy, że:
    - ginger: czarna, z łyżeczką cukru,
    - A_ska: na owocowo,
    - KTCT: czarna,mocna, gorzka.
    A pozostali?
    - Dorotka?
    - Emi?
    - Elissa?
    - Flo?
    - Hanula?
    - Kabe?
    - kkosiek?
    - Mandy?
    - Marijola?
    - Szczęśliwatrzynastka?
    - Zaza?
    - a Panowie?
    --
    Dobrze, że dziś skowronkowato/słowikowa jestem.
    Bo:
    w minionych dniach taka byłam zakręcona = że mi ( znowu ) paznokcie
    latały.
    A dziś:
    dziś po rozum do głowy przyszłam.
    Paznokcie i obciełam i ich latanie zatrzymałam.
    I sobie przypomniałam ( po wypowiedzi ginger ), że:
    też miewałam = życio/chwilo/zajścia niespotykanie pozytywne.
    Po jednym z takich zajść, to:
    nawet żoną zostałam ( mimo, że w ciąży nie byłam ).
    To żaden sukces = zostać żoną.
    Ale:
    żoną Takiego Faceta = to sukces.
    --
    Koniec gadania.
    Wracam do pracy.
    Zajrzę , do Was, wieczorem.
    --
    PApatki
  • kkosiek 11.10.07, 10:01
    Słoneczka za oknem nie ma ale śpiewanie zawsze rozgrzewa do tego
    stopnie że człowiek promienieje,
    Prażynki sobie wcinam i mruczankę pod nosem sobie mruczę:))
    Miłego przedpołudnia
  • ktotocoto 11.10.07, 10:33
    Musiałam się wrócić, bo:
    zadając pytanie "A pozostali?" = zapomniałam zapytać
    - Rawskiesłoneczko ( co i jak pije )?
    - a kicia ( wesoła )?
    Ciekawe kogo jeszcze = zapomniałam zapytać?.
    Nie pytam co pije ( kiedy i jak ) - Agnieszka K.
    Bo:
    A.K. = to albo teraz nic nie pije ( przez zalatanie ) albo kawy pije
    2-3 litrów/dobowo.
    --
    Kabe,
    Jeśli moje zapomnionki ( dalsze ) wykryjesz, to:
    napraw je ( proszę ).
    --
    PApatki
  • ginger43 11.10.07, 10:53
    Nie, żebym zabobonna była, wcale! Nie znoszę się wracać... Udanego
    dnia.
  • kabe.abe 11.10.07, 11:19
    Ginger, moja babcia zawsze mówiła, że jak buty na stole,
    to awantura pewna :))



    --
    Don't worry, be happy...
  • ktotocoto 11.10.07, 16:15
    Ginger:
    o butach mi napisałaś ( że na stól ).
    Ale:
    ja tego nie zrobiłam ( bo już mnie nie było - już w innościach
    siedziałam ).
    ---
    Teraz wiem:
    nie, żebym zabobonna była ... ale nie należy się wracać.
    A:
    ja się wróciłam ( butów, na stół, nie postawiłam ).
    No to mam ( za swoje ).
    --
    Życie mnie z pracy wyrwało.
    Do domu przybiegłam ( pożarowo ).
    Pożar ugasiłam ( ale szkody są ).
    --
    Teraz do Was weszłam ( w celach relaksowych ).
    Jak się zrelaksuję - to do życia wrócę.
    --
    PApatki
  • ginger43 11.10.07, 16:30
    Teraz to się czuję jak ruda wrona, która dziobem niepotrzebnie
    kłapała :( O tych butach, to kiedyś było w jakimś rosyjskim filmie,
    daaaawno temu, i tak mi utkwiło w pamięci. Mam nadzieję, że już
    wszystko O.K. na ile to możliwe. Ja jeszcze godzinę w pracy, a
    później jazda na wariackich papierach - kupić latarkę, aby w
    bunkrach ciemność rozjaśniać, łepetynę ufarbować, by kolegów lepiej
    kokietować na dyskotece (a raczej, żeby jakiś ze mną zatańczyć
    chciał). Ta czerwień może nietoperze od moich włosów odstraszy
    (ponoć to mit, że się wplątują we włosy, ale lepiej samemu zadbać).
    Zapakować się trzeba - pamiętać o aparacie, któremu pamięć trzeba
    wyczyścić, bo inaczej relacji nie dostaniecie po moim powrocie.
    Przypomnijcie mi wieczorem o tym, proszę :)
  • ktotocoto 11.10.07, 16:37
    Przypomnimy.
    Jak nie ja, to Kabe, jak nie Kabe to Mandy itd....
    Przypomnimy z powodu:
    zdjęcia chcemy zobaczyć.
    ---
    Żle napisałam.
    Poprawka:
    prosimy o zrobienie zdjęć i dosłanie nam tych, które wyjdą.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 11.10.07, 16:39
    Przypomnijcie mi ( wieczorem ), że jeszcze piątek, sobota i
    niedziela = i już nowy ( lepszy ) tydzień będzie.
    --
    Koniec.
    Do życia wracam.
    ---
    PApatki
  • ginger43 11.10.07, 16:47
    A po co czekać z tym lepszym do poniedziałku? Już piątek, sobota i
    niedziela niech będą lepsze!
  • ktotocoto 11.10.07, 16:45
    ginger:
    rude lubimy ( nawet bardzo i bardzowato ).
    Ciuteczkową awersję mamy do wron ( ludzkich ).
    Wrony ptasie - nasza awersja nie obejmuje.
    --
    My się zgadzamy ( a nawet chcemy ):
    bądź ruda.
    Ale prosimy:
    bądź wiewiórką - a nie wroną.
    Jeśli Ci wiewiórka nie odpowiada = to zostań rudym rydzem.
    Pamiętasz?
    "... rudy rydz ... mam na rydza smaczek..."
    --
    PApatki
  • kabe.abe 11.10.07, 11:17
    ktotocoto napisała:
    > Kabe,
    > Jeśli moje zapomnionki ( dalsze ) wykryjesz, to:
    > napraw je ( proszę ).

    Alsma? Jaką kawę/herbatę pije?

    Ja właśnie zrobiłam sobie przerwę na kawę.
    Piję kawę z mleczkiem (skondensowanym, niesłodzonym)
    i małą - tak 1/2- łyżeczką cukru.

    Może ta kawa mnie trochę uspokoi...



    --
    Don't worry, be happy...
  • ktotocoto 11.10.07, 16:24
    Po uzupełnieniach i wyjaśnieniach = jest tak:
    Wiemy, że:
    - Alsma?
    - A_ska: suszone owoce wodą ( gorącą ) zalane),
    - Dorotka?
    - Emi?
    - Elissa: drink,
    - Flo?
    - ginger: czarna i naturalna, z łyżeczką cukru,
    - Hanula?
    - Kabe:naturalna+mleko skondensowane (niesłodzone)+1/2 łyżeczki cukru
    - kkosiek?
    - KTCT: czarna, mocna i naturalna oraz gorzka,
    - Mandy: woda z miodem, dodatek piwa w ciągu dnia,
    - Marijola?
    - Szczęśliwatrzynastka?
    - Zaza?
    - a Panowie?
    --
    PApatki
  • ktotocoto 11.10.07, 16:33
    Poprzednie uzupełnmienie było złe.
    Teraz ( chyba ?) dobre jest.
    --------
    Po uzupełnieniach i wyjaśnieniach = jest tak:
    Wiemy, że:
    - Alsma?
    - A_ska: suszone owoce wodą ( gorącą ) zalane),
    - Dorotka?
    - Emi?
    - Elissa: drink,
    - Flo?
    - ginger: czarna i naturalna, z łyżeczką cukru,
    - Hanula?
    - Kabe:naturalna+mleko skondensowane (niesłodzone)+1/2 łyżeczki cukru
    - kkosiek?
    - KTCT: czarna, mocna i naturalna oraz gorzka,
    - Mandy: woda z miodem, dodatek piwa w ciągu dnia,
    - Marijola?
    - Rwaskiesłoneczko?
    - Szczęśliwatrzynastka?
    Wesoła kicia?
    - Zaza?
    - a Panowie?
    --
    PApatki
  • kkosiek 11.10.07, 18:19
    ja to lubię czarną jak z gruntem piję(zwykła parzona po turecku)
    a jak rozpuszczalna to z mleczkiem i białą śmiercią(chili cukier).
    Uwielbiam kawę ale nigdy nie piję jej na wychodnym bo wtedy diabła
    wolę zamienić na bursztynowy napój zwany piwkiem:))
  • dorota-zam 11.10.07, 20:07
    Ja piję kawę fusiastą (rozpuszczalnej nie lubię)zalaną mlekiem i bez cukru!
  • parmesan 11.10.07, 16:52
    Ja jak zwykle herbatkę, gorącą i aromatyczną. Z 2-3 łyżeczkami cukru. Chętnie
    cukier z trzciny cukrowej.
    A i kawę też pijam.
    Czarną jak noc.
    Słodką jak miłość. A że miłość o poranku najlepsza bywa to,
    trochę śmietanki do kawy poproszę.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • mandy4 11.10.07, 17:34
    Dzisiaj przez kilkadziesiąt minut pozostawiono mi pod opieką 5-
    letnie dziecko. Poprosiło by włączyć komputer to coś mi pokaże. I
    pokazało. Między innymi to:
    www.ferryhalim.com/orisinal/g3/bells.htm
    Wklejam "to" dla Kabe, Marijoli i innych wielbicielek kotów.
    Dobrze mieć włączone głośniki.
    --
    <"//======\\-----
  • szczesliwatrzynastka 11.10.07, 18:04
    a dla mnie poproszę:
    kawa czarna, mocna, bez cukru, ale z mleczkiem do kawy
    i koniecznie w filiżance- najlepiej smakuje.
    Kawa musi być obowiązkowo, nawet i dwa razy dziennie.

    W ciągu dnia pijam herbatkę, czarną, bez cukru,
    wodę mineralną, uwielbiam napoje typu Pepsi Cola, choć wiem, że nie są zbyt zdrowe.
    O napoju miodowym, który z rana pija Mandy słyszałam, o jego właściwościach
    również, nawet swego czasu go popijałam.




    --
    fortes fortuna adiuvat...

    Szczęśliwa13
  • kkosiek 11.10.07, 18:28
    Mandy ja już tam byłam,słodko tam i faktycznie chwila relaksu,
    narazie pograłam sobie w króliczka czy zajączka skaczącego po
    dzwoneczkach do nieba:))))
    Hm, jednak dzieciaki to dzieciaki, Ciekawam cóż mnie mój Antonio
    będzie uczyć jak dorośnie.....
  • mandy4 11.10.07, 19:41
    Kasiu nie musisz czekać aż Antoś dorośnie. On Ciebie zacznie uczyć
    juz za 1,5 roku.
    MMŻ (czyli mój wnuk) uczył mnie układania puzzli i gier
    internetowych w wieku 3 lat. Czasmai miałam wrażenie, że myszką
    operuje lepiej ode mnie. Nawet mówił mi na jakim adresie znajdę taką
    czy inną grę.
    W obecnych czasach dzieci są bardzo bystre i dużo potrafią.
    --
    <"//======\\-----
  • kkosiek 11.10.07, 20:28
    no to ja normalnie w tył jestem, jakaś nieświeża....bo miałam
    nadzieję ze ta WIELKA chwila za parę latek nadejdzie...hm....czyżbym
    cosiczek przespała?!?!?!!??

    Mam również cieplutką nadzieję że się kiedyś z Wami poznam:))
  • ktotocoto 11.10.07, 20:34
    Pracuję na 4 ręce ( a może 6 ?).
    Bo:
    pralka ( 2 ręce ), gotowanie ( 2 ręce ), sprzątanie ( 2 ręce ) i
    prasowanie ( 2 ręce ).
    Oj, wyszło rąk 8.
    ---
    W trakcie ośmiorękowania:
    radia słucham ( bezrękowo ).
    I usłyszałam horoskop swój:
    "...uczucia zagrożone zostaną zjadliweą trucizną zwątpienia..."
    ---
    Matko święta = jeszcze i to?
    A jeśli to prawda, to:
    czy ja zwątpię czy we mnie zwątpią?
    ---
    Zastanowię się jak:
    dziesięciorękowanie zakończę ( czytaj = łazienkowanie ).
    ---
    Komputera nie liczę ( jako dwunastorękowanie), bo:
    komputer to nie praca.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 11.10.07, 20:43
    Wykaz kawowy uzupełnię = jak mi się rękowanie zakończy.
    ---
    A może ktoś nie ma ( teraz ) rękowania i:
    wykaz ( w miarę napływania informacji ) uzupełni?
    Bo:
    ten wykaz jest niezbędny ( na wypadek spotkania kompletnego ).
    Gdyż:
    jak spotkanie kompletne nastąpi, to:
    gospodarz musi wiedzieć = co kto pije ( jak z łóżka, gospodarza,
    wstanie ).
    ---
    Ja nie wiem = kiedy zjazd kompletny będzie.
    Nie wiem też kto będzie owym gospodarzem ( odważnym i pracowitym ).
    Ale wiem:
    rozsądniej jest być ( na taką chwilę ) przygotowanym.
    ---
    Więc:
    wykaz ( połóżkowy ) trzeba robić.
    ---
    P.S.
    Zjazd kompletny oznacza:
    komplet.
    A komplet to = spójrz do wykazu osobowego.
    --
    PApatki
  • hanula1950 11.10.07, 21:21
    Nie mogłam siedostać, bo reklamy nie pozwala ly się zlikwidować, a
    przez to nie mogłam notki dodać. Teraz wszystko przeczytałam, Dorci
    az fotki z Łazienek wielkie dzięki.
    Kawy pic nie mogę w związku z chorobą, ale nigdy za nią nie
    przepadałam.HERBACIARĄ JESTEM.
    Jeśli już to śmietankowe capuccino.
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • a_ska1 11.10.07, 21:31
    wróciłam z pracy zła jak osa,
    tak mnie tubylczy "personel pomocniczy" wkurzył!
    musiałam na spacerek - dłuuugi - pójść,
    teraz już lepiej :)
    Herbatkę z bergamotką sobie piję i czytam: co u Was?

    Ginger - czy Ty na jakąś 'strzelankę' jutro jedziesz?
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • hanula1950 11.10.07, 21:25
    Wnusia moja jest zakataraona, więc jutro nie idzie dom przedszkola,
    a ja dyżur mam. od 8 do 13.
    hanula1950.blox.pl
    Napisałam o eutanazji, jestem ciekawa waszego zdania - dopiszcie
    się, nie trzeba się logować
    --
    Ale wkoło jest wesoło!
  • ginger43 11.10.07, 19:16
    Fajnie, coś nowego dla mojej 5-latki, ucieszy się :) Dzięki
  • marijola1 11.10.07, 19:28
    Witam wszystkich!
    Dopiero zjawiłam się w domu dziś i nadrabiam zaległości.
    Kotki,króliczki-słodziutkie:)
    Rano piję kawę parzoną,sypaną,dużo cukru i mleczko.
    Piwo w ciągu dnia-popieram!
    Dziękuję za wszystkie miłe maile:)))
    Pozdrowionka
  • marijola1 11.10.07, 19:29
    aha,Kkosiek już wyjaśniła,że nie znamy się osobiście.Ale mam
    nadzieję,że poznamy:)
  • mandy4 11.10.07, 12:05
    Dzień od szeregu lat rozpoczynam szklanką wody mineralnej z
    miodem. Na 1 szklankę 1 łyżka miodu - tak przygotowany napój
    stawiam wieczorem przy łózku i rano wypijam. Stało się to regułą -
    wyjątki tylko jak wyjeżdżam. Na śniadanie herbata owocowa lub
    zwykła. Kawy nie piję, bo źle na mnie działa. A w ciągu dnia Tyskim
    nie pogardzę.
    --
    <"//======\\-----
  • kkosiek 11.10.07, 12:13
    Znajomą Miarijoli nie jestem, ztego co słyszę to szkoda:))
  • mandy4 11.10.07, 13:07
    kkosiek napisała:

    > Znajomą Miarijoli nie jestem, ztego co słyszę to szkoda:))

    a parę dni wcześniej:

    kkosiek 10.10.07, 09:05
    ......
    P.S. Marjiola pracowała ze mną i byłam w niej (JESTEM NADAL!!!)
    zakochana, myślę że ty również jesteś fajną babeczką:))

    Re: kolejny słoneczny dzień
    marijola1 10.10.07, 08:41
    Kkosiu, a ile młody liczy sobie wiosenek? Bo z tego co piszsz,to
    chyba nie za wiele jeszcze?

    Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu,
    że jakaś niegramotna jestem.
    Nic z tego nie rozumiem.
    Wy się znacie, czy nie znacie?

    --
    <"//======\\-----
  • kkosiek 11.10.07, 14:05
    Bo moja znajoma była również prze ze mnie nazywana Marijola,
    Przepraszam za niedomówienie:))
  • kkosiek 11.10.07, 14:08
    dodam Mandy4 że czasami szybciej myślę niż piszę i czasem tak jakoś
    fiknie ma skróty. Na bank gramotna to ty jesteś:))
  • ktotocoto 11.10.07, 16:29
    Tydzień mam zakręceniowy.
    Pewnie dlatego się nie wczytałam i też uznałam:
    kkosiek z Mariolą pracował.
    ---
    Ale podkreślam:
    tydzień mam zakręceniowy ( bardzo ).
    ---
    kokosiek:
    Ty się nie przejmuj.
    Ja wiem, co to jest zakręcenie.
    Więc:
    jak Ty zakręcisz ( i sprostujesz ), to ja:
    zrozumio/wybaczę.

    --
    PApatki
  • a_ska1 10.10.07, 22:57
    @ o niemożebnościach przeczytałam,
    a to Ci historia.. :)

    utwierdziłam się w przekonaniu,
    że zastanawiać się nie będę = bo i tak nic nie wymyślę!
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • kabe.abe 10.10.07, 23:54
    a_ska1 napisała:
    > @ o niemożebnościach przeczytałam,
    > a to Ci historia.. :)


    Ja też przeczytałam. Niebywałe! Czego to ludzie nie wymyślą
    i co się z niektórymi stało! Zanik morale i przyzwoitości.

    Mnie, jak na razie, nic takiego się nie przytrafiło, ale
    za to czekam na list wysłany do mnie 29 września z Olsztyna.
    Czekam też na paczkę wysłaną 2 października z Łodzi.
    Nadawcy tychże śmieją się, że gdyby wiedzieli,
    że do tej pory nie otrzymam, to z pewnością przynieśliby
    mi to na piechotę, w weekend, dla sportu by się przebiegli:)

    Zaza7, cieszę się, że żółwik przypadł Ci do gustu.
    Jest już trochę stary, ale ceramika nie traci na urodzie:)

    Dorotka, obejrzałam zdjęcia z Łazienek.
    Szkoda, że nie ma tam osób, a tylko zwierzęta.

    Ponieważ mnie ciągle wylogowuje mówię:

    Dobranoc

    Lampkę dla nocnych marków zostawiam...



    --
    Don't worry, be happy...
  • ktotocoto 11.10.07, 07:10
    Kabe:
    w ubiegłym roku = paczuszkę do Ciebie wysłałam.
    I:
    ona nigdy nie dotarła.
    Ale:
    ile ceregieli było ( przy wyjaśnianiu ).
    Jak już reklamację zrobiłam ( i Ciebie wypytali ), to:
    forsę zwrócili = za zawartość i za opłatę ( wysyłkową ).
    Jednak:
    ta forsa ( mi zwrócona ) = nie dała satysfakcji.
    Bo:
    paczka nigdy do Ciebie nie doszła.
    A:
    w paczce był drobiazg.
    Ale:
    drobiazg był z serii niepowtórzeniowej.
    Więc:
    co mi po forsie = jak niepowtórzeniowego już nie mogłam kupić ( bo
    był z serii limitowanej ).
    ----
    Od tego czasu:
    mam wstręt wysyłkowy.
    Ten wstręt mam tak wielki, że:
    już drugi tydzień leży ( na krześle )- stosik do wysłania.
    A ja:
    nie mogę się zmobilizować = zapakować w kartonik i wysłać .
    --
    PApatki
  • florentynka 10.10.07, 22:22
    Za wierszyk flo dziękuje. Tylko nie wiem, czy on bardziej śmieszny, czy bardziej
    smutny?
  • elissa2 11.10.07, 13:44
    Ledwie oczy otworzę to sięgam po drinka.:) Od lat muszę go sobie
    chlapnąć na dobry początek. Kto w domu pierwszy wstaje ten wyjmuje z
    lodówki buteleczkę bakcyli, żebym nie piła lodowatych. :)
    Kawy nie piję choć lubię jej smak i aromat. Ostatnio znowu pojawiła
    się pyszna "Gevalia". Można ją kupić ... na poczcie! :DDD
    A najlepsza na świecie (moim skromnym zdaniem) to "Royal Mocca"
    Douwe Egberts. Bardzo popularna marka kaw i herbat w Beneluxie i
    Danii. Nie wiem dlaczego nie ma jej u nas.
    pl.wikipedia.org/wiki/Douwe_Egberts
    Herbata to moja miłość!
    Sypana, liściasta, dość mocna, słodzona ...
    To ostatnie niezbyt rozsądne (niesłodzona herbata jest zdrowa) ale
    taką lubię.

    Kawę, od wielkiego dzwonu, małą filiżankę jako przysmaczek; np.dobra
    mocca, capuccino, irish coffee ... Broń Boże niczego do kawy!
    Żadnych ciast, słodyczy ... Najwyżej szklankę wody.
  • elissa2 11.10.07, 14:45
    W naszej rodzinie zjadało się dużo miodu. Moja mama jada go prawie
    codziennie. My jakoś mniej ...
    Pora chyba wrócić do tego bardzo zdrowego nawyku, o którym
    wspomniałaś, Mandy. Dziś wieczorem "namoczę" miód w letniej wodzie.
    Podnosi odporność, wzmacnia serce, żyły i przewód pokarmowy,
    zapobiega niedokrwistości, wzmacnia ...

    Taki napój z miodu + sok z cytryny stawia z rana na nogi jak kawa. A
    jeśli jeszcze zje się potem banana ... Samo zdrowie!
  • ginger43 11.10.07, 16:25
    Podobno jeszcze dodać do tego sok z cytryny, tak?
  • parmesan 11.10.07, 16:58
    ...miód towarzysz mi od małego już. Po prostu mieliśmy pasiekę w domu. Więc było
    go dosyć. Ale to już dawne i odległe czasy.
    --
    .--. .- .-. -- . ... .- -.

    do serca przytul psa......
  • kkosiek 11.10.07, 22:36
  • kkosiek 11.10.07, 22:37
    Wam Wszystkim...
    paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    aaaaaaaaaaaaaa kotki dwa...
  • a_ska1 11.10.07, 22:53
    KTCT
    mnie o wypełnienie ankiety wprawdzie nie prosiłaś,
    ale ja ciekawska jestem,
    chciałam sobie tę ankietę podejrzeć
    link nie działa :(

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • ktotocoto 11.10.07, 22:57
    A_ska,
    Ciebie nie prosiłam, bo sobie pomyślałam, że:
    ciekawska jesteś,
    zechcesz sobie tę ankietę podejrzeć.
    Dlatego:
    w link wejdziesz.
    A jak wejdziesz - to już wypełnisz.
    Bo:
    Ty dobra dziewczyna jesteś.
    --
    PApatki
  • a_ska1 11.10.07, 23:05
    no tak, masz racje ankietę wypełniłam,
    ale mam problem z jej wysłaniem
    nie wiem, błąd jakiś chyba jest =
    wciąż odsyła mnie do kolejnych pytań, które już raz zaznaczyłam
    i tak w koło Macieju..

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • a_ska1 11.10.07, 23:10
    okazuje się, że uparta też jestem,
    uparłam się, że wypełnię i wyślę
    za już drugim podejściem się udało = wysłałam :)

    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • zaza7 11.10.07, 22:49
    No tak najpierw lektura a teraz o kawie: koniecznie ze dwie w ciągu dnia od rana
    czarna, mocna, sypana, bez cukru. Herbaty tylko zielone, czerwone, też bez
    cukru. No i oczywiście, podobnie jak Mandy, piwko chętnie, Tyskie, w ciągu dnia,
    w tak zwanym międzyczasie:))))
    W szkole dalej jestem odcięta od netu, za to w domu roboty zatrzęsienie:(
    Ginger, dobrze, że ze mną zostałaś dłuugo w noc. Pewnie była z nami na czuwaniu
    i Flo:)) Rano oczka bardzo mi się kleiły.
    Teraz już znikam, ale jeszcze nie idę spać:)
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • alsma 11.10.07, 23:25
    Witam.Chcialam sie tylko z wami przywitac.Jestem do tylu z
    waszymi wiadomosciami.Czytalam tylko watek KTCT,kiedy nie
    spotkala sie z kims ,kogo dawno nie widziala.Smutno mi sie
    zrobilo i ten wiersz--piekny!!!!!!
    Jestem tutaj odcieta od Netu-mam tylko laczenie przez modem
    (przez bardzo wolny modem),ale dobrze jest jak jest. Jesien
    jest tutaj przepiekna i te pola,laki,lasy. Uwielbiam to
    miejsce. Kiedys chcialam tu wyjechac,ale teraz kiedy jestem
    tutaj tesknie za domem,a kiedy jestem w domu tesknie za
    tym miejscem.
    Musze koniecznie przeczytac dokladnie o tej ankiecie,ale
    dopiero w domu. Pozdrawiam Wszystkich!!!
  • ktotocoto 11.10.07, 23:37
    A_ska:
    wiem, że jesteś uparta.
    Dlatego:
    góry zdobywasz i góry ( takie życiowe ) pokonujesz.
    Podwójne PApatki Ci ślę.
    Bo:
    te drugie są za ankietę.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 11.10.07, 23:41
    Jak to cudnie, że:
    Alsma za nami zatęsknotkowała.
    Alsma:
    my o Tobie pamiętamy.
    Na Twój powrót, zgodnie z daną obietnicą, zaczekamy.
    Pozdrowionka Ci ślemy .
    A jak wrócisz:
    to nam napisz = co pijesz rano - na zaczęcie życia.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 11.10.07, 23:54
    A to nowina!
    Dostała!
    Tyle razy była nominowana ( raz - nawet do Pokojowej Nagrody Nobla ).
    Nareszcie dostała!
    ---
    Dawno temu czytałam jej:
    - Piąte dziecko
    - i Podróż Bena.
    Już kilka lat mineło, od tego czytania - a ja nadal pamiętam
    wstrząsające pytania ( i odpowiedzi ) zawarte w książkach.
    Np.
    - co to znaczy być matką?
    - jakie człowiek ma emocje, uczucia i bezradności?
    --
    Jak to fajnie, że jej Nobla dali.
    Bo:
    teraz jej książki ( ponownie ) się ukażą.
    I:
    ludziska będą czytali.
    ---
    P.S.
    Jak w ubiegłym roku chciałam kupić Piąte dziecko i Podróż Bena ( dla
    kogoś, na prezent ) = to we wszystkich księgarniach patrzyli na mnie
    dziwnowato.
    I:
    nie kupiłam.
    Bo ciężko kupić coś, czego nie ma.
    A:
    teraz będzie.
    Bo:
    Noblistów to i wydawać chcą i czytać chcą.
    --
    PApatki
  • alsma 12.10.07, 00:02
    Dlaczego nie spisz ktct????
    Ja tez nie spie,ale musze wylaczy ten modem,bo sie nie
    wyplace na tym zachodnim krancu ziemi. Odpowiadam na pytanie:
    Oczywiscie pije rano kawe. Raz wysiadl mi zaladek i lekarz
    zabronil mi picia na czczo kawy.
    Kiedy zaladek podleczylam wrocilam do....kawy.
    Dobranoc!!!!
  • ktotocoto 12.10.07, 00:04
    Zaza,
    Tylko teraz ( przedsennie ):
    nie zabieraj się za czytanie = Piąte dziecko.
    Bo:
    po takim czytaniu = to kłopoty senne mogą być.
    Gdyż:
    myślenie o tym, co się przeczytało = spać nie daje.
    --
    Podróż Bena też nie czytaj.
    Bo najpierw trzeba Piąte dziecko.
    Dopiero potem Bena, bo
    Ben jest tym piątym dzieckiem ( urośniętym ).
    ---
    Dobranocki ślę.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 12.10.07, 00:14
    No to mamy odpowiedź = Alsma jest kawowa.
    Ale:
    nie wiemy = czy jest też piwna?
    Wróci to opowie.
    Wiedza o piwnośći lub bezpiwnośći = jest istotna ( dla nas ).
    Bo:
    jeśli Alsma jest piwna to może być, na zlotach ( w pokoju )np. z
    Mandy lub Zazą.
    A jeśli jest bezpiwna = to np. z 13szczęśliwą.
    ---
    Sami widzicie:
    jak się preferencje napojowe zna
    to się łatwiej zakwaterowanie robi.
    ---
    Kiedyś się okaże, że są i inne użyteczność wiedzy napojowej.
    --
    PApatki
  • ktotocoto 12.10.07, 00:47
    A_ska,
    Zapomniałam dodać, że:
    Doris Lessing też by Cię pochwaliła za wypełnienie
    www.uned.es/474031/disca/Emocje.htm
    Bo:
    Piąte dziecko
    jest o trudzie bycia matką dziecka niepełnosprawnego ( i tego trudu
    matka nie wytrzymała ).
    A:
    Podróż Bena
    jest o trudzie bycia niepełnosprawnym.
    --
    A tera zajmę się dobrą nocą.
    Dobranoc.
    --
    PApatki
  • a_ska1 12.10.07, 00:49
    :)
    nie czytałam,
    ale jak zdobędę - przeczytam.
    KTCT
    już chyba tylko my nocno-markujemy..

    pora na dobranoc
    światełko i taką muzyczkę zostawiam:
    uk.youtube.com/watch?v=ggsCw4i0S-U&NR=1
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • zaza7 12.10.07, 08:11
    Gdy wstałam było tak ciemno, jak nocą. Więc pytam: rano wstawałam?
    A tak jeszcze do wczorajszych napojowych pytań przypomniał mi się taki wierszyk:
    Gacek uchato-uszaty
    herbaty nie pił z mlekiem
    z wiekiem
    to da rezultaty.
    Pamiętam go od czasów licealnych i teraz mam problem, bo nie wiem skąd mi sie on
    wziął. Czy gdzieś go przeczytałam, czyli ktoś go wymyślił, czy sama go
    popełniłam:)))
    Słoneczne pozdrowionka tak dla równowagi z deszczowym zaoknem:)


    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • zaza7 12.10.07, 08:13
    Ktocosiu, wczoraj nie miałabym czasu czytać, na takie książki jak piszesz muszę
    mieć czas i nastrój. Ale zapamiętam i poszukam, bo warto je, takie książki, znać:)))
    Pozdrowionka
    --
    A ja mam swój prywatny mały świat...
  • a_ska1 12.10.07, 09:23
    słoneczko przebłyskuje,
    w radiu obiecują, że 18 stopni ma dzisiaj być :)
    szkocki upał!
    za oknem widziałam dziewczynę w japonkach i z odkrytymi ramionami!
    hmmmm...

    milusiego piąteczku :)
    już za kilka godzin weekend :DD
    --
    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
  • kkosiek 12.10.07, 09:38
    Ktotocoto...
    Ankieta wypełniona bez problemów technicznych!
    Chili zadanie wykonane, z kilkugodzinnym obsuwem ale wyspana to i
    zadanie lepsiej wykonane.
    Z głośników sączy się BOLERO bo kkosiek też ciekawskie jajo i wejść
    na link musiało,ao !!! nie będę gorsza.
    Pada i pada, gdzie to szkockie lato????
    P.S. Antonio kiwa się w takt Bolera, czyżby rośnie kolejny koneser
    klasyki? Apropos klasyki, Kocham Ją do bólu,wierna Miłości mego
    życia;)).
    MIŁEGO PRZEDPOŁUDNIA WAM WSZYSTKIM zYCZĘ
  • marijola1 12.10.07, 09:42
    Witam wszystkich serdecznie,choć pogoda mnie troszku
    przeraża.Podobnie jak Ginger wyjeżdżam,tylko że jutro.
    Proszę,wymódlcie dla mnie trochę słoneczka!!!!!!!!!!!!!!!!
    Pozdrowionka
  • marijola1 12.10.07, 09:52
    Ankietę-wypełniłam.
    Hanula: co do eutanazji,ja akurat jestem za.Szczególnie,jeśli osoba
    dotknięta cierpieniem domaga się tego.Czy utrzymywanie jej przy
    życiu w niewyobrażalnym dla nas cierpieniu to nie okrucieństwo?
    Pozdro