Dodaj do ulubionych

Gdyby ktoś z PiS-u tak zrobił...

22.11.07, 20:56
Ciekawe, co mówiłyby media, gdyby:

- celem wręczenia dymisji minister PiS-u posłużył się żandarmerią
wojskową?
wiadomosci.onet.pl/1642785,11,item.html
- minister PiS-owskiego rządu nie przyszedł na przesłuchanie przez
komisję sejmową przed głosowaniem expose?
wiadomosci.onet.pl/1646105,11,item.html

- premier z PiS nie wiedział, co podpisuje i twierdził w żywe oczy,
że nie podpisał dymisji, a podpisał?
wiadomosci.onet.pl/1646141,11,item.html
Jak pojawią się tego rodzaju "kwiatki", chętnie je dopiszę w tym
wątku. I dalej będę utrzymywał, że tak jak media niszczyły poprzedni
rząd, to żaden rząd dotychczas nie obrywał.
Edytor zaawansowany
  • a000000 22.11.07, 21:33
    I dalej będę utrzymywał, że tak jak media niszczyły poprzedni
    > rząd, to żaden rząd dotychczas nie obrywał.

    Owszem, tamten rząd jeszcze nie zaczął rządzić, a już miał przyprawiane gęby.
    Zastosowany czarny piar powinien być studentom pokazywany, jako wzorzec.
  • monikaannaj 23.11.07, 09:23
    naprawdę bulwersuje cię ze Macierewiczowi dymisję wreczyła ZW a nie fakt ze ów Macierewicz ewidentnie unikał sytuacji w której mógłby mu ja wreczyć nowy minister? Gośc sie zakamuflował i ograniczył do rzucanych dziennikarzom informacji o planowanej wycieczce do Afganistanu. Twoim zdaniem nowy minister powinien był w dalszym ciagu grzecznie czekac az pan Macierewicz łaskawie przyjdzie do ministerstwa lub przynajmniej odbierze telefon?
    A komentarze pisowców - wzruszające. Naprawdę spodziewli sie że PO łyknie podrzuconego w oststniej chwili Macierewicza???

    Co do oburzenia PIS nieobecnościa mionistra - czemuz ach czemuz oburzenie to dotyczy tylko ćwiakalskiego a nie innych ministrów?


    A co do Tuskowych kłamstw w zywe oczy (bo pomyłka - to jecsze może sie zdarzyc, niewybaczalne jest twierdzenie w zywe oczy z premedytacją, nie?) to czego sie spodziewać po gostku wychowanym na podwórku?
  • a000000 23.11.07, 10:58

    Właśnie premier wygłasza exposee...

    Wszystko będzie naprawiał, aż powszechny RAJ nastanie.

    Doprawdy, gdyby potrafił to wszystko o czym mówi zrealizować, to będę głosowała
    na rzecz zmiany konstytucji i wpisania do niej punktu pierwszego: Tusk rządzi do
    końca życia.
  • kann2 23.11.07, 13:04
    Zauważ Moniko Anno J., że nie odmawiam PO prawa do takich czy innych
    reakcji lub działań czy pomyłek Mi chodzi tylko o reakcję mediów,
    która przy analogicznych wystepkach PiS-u była niewspółmiernie
    ostrzejsza.
  • a000000 23.11.07, 13:10
    reakcję mediów,
    > która przy analogicznych wystepkach PiS-u była niewspółmiernie
    > ostrzejsza.

    Kannie drogi! a czy pamiętasz genialny biblijny cytat:

    Tam skarb Twój, gdzie serce Twoje.

    Media i część społeczeństwa nie darzą sympatią ani Kaczorów
    ani PiSu, ani propagowanych przez nich wartości, i wszystko co
    zaproponują będzie skrytykowane....
  • isma 23.11.07, 13:18
    No, tak. Ale roznica jest m.in. taka, ze panowie z PiS w odpowiedzi
    na krytyke zaczynali toczyc piane z pozycji zaatakowanych
    autorytetow, panowie z PO zas sa na to za sprytni, i wiedza, ze z
    dziennikarzami trzeba zyc dobrze, wiec sie staraja np. obracac
    wpadki w zart. Niezla strategia, takie oko do
    publicznosci "popatrzcie, my, tak jak Wy, nie jestesmy nieomylni".

    A z tej serii, to umarlam, slyszac Niesiolowskiego uzasadniajacego
    resort kultury dla Zdrojewskiego - ze to jest czlowiek tak wielkiej
    kultury, iz samo to starczy za rekomendacje. Ku mojemu zdumieniu,
    dziennikarze przyjeli to stanowisko nader wyrozumiale...
    --
    Is.
  • monikaannaj 23.11.07, 13:24
    Może sie zorientowali że Niesiołowski żartuje? I odwdziecza sie w ten spsóbb Zdrojewskiemu który powiedział o nim "chodząca dobroć" i że dowodem na to jest fakt iz wkrótce po narodzinach Niesiołowskiego skończyła sie wojna...

    Fakt - na zarcie czasem trudno sie poznac. Ja się nie poznałam na zarcie pana Kuchcińskiego który rekomendując Putrę wlnął coś o "przedstwicielu narodowej wiekszości". Z zalem przyznaję że uznałam tekst za bzdure do kwadratu bo jakoś wcześniej u pana Kuchcińskiego sladu poczucia humoru nie widziałam. Ale moze krzywdzę człowieka?
  • isma 23.11.07, 13:38
    Moze. Jakkolwiek, hm, to w koncu dlaczego Zdrojewski ten resort
    dostal? Mnie to, jako odbiorce mediow, naprawde troche bardziej
    interesuje, niz to, jakie sobie panowie nawzajem przyjacielskie
    aluzje serwuja...

    --
    Is.
  • a000000 23.11.07, 18:09
    CUDNE!!! Niesiołowski: koalicja z panem, panie prezesie (Kaczyński)
    to jakby wejść do smoczej jamy.
  • monikaannaj 23.11.07, 13:18
    Prawda jest niestety taka: im ktos się bardziej sadzi i rżnie moralnego wzorca, bedac jednocześnie niesympatycznym nadęciakiem - tym bardziej za byle g. obrywa.

    A poza tym o jakich konkretnie mediach piszesz? Ustalmy w końcu w jaki sposób TVP (zasieg nieporównywalny z tvn 24),Dziennik. Rzepa, Wprost, Gapol niszczyły rząd Kaczyńskiego.
  • kann2 23.11.07, 13:25
    Myślę, że TVN najbardziej. Oczywiście Wyborcza nie pozostawała w
    tyle.
  • monikaannaj 23.11.07, 13:32
    No tak, a jak do tego dodać Michnika himself, który wg niektórych publicystów owładniętych lekka obsesją, w tajemniczy sposób zmusił Polaków do kupowania raczej Wyborczej niż Polskiej - los najlepszego rzadu od 89 roku byl przesądzony.
  • lynx.rufus 24.11.07, 00:18
    monikaannaj napisała:

    > No tak, a jak do tego dodać Michnika himself, który wg niektórych publicystów o
    > władniętych lekka obsesją, w tajemniczy sposób zmusił Polaków do kupowania rac
    > zej Wyborczej niż Polskiej - los najlepszego rzadu od 89 roku byl przesądzony.

    Och, piszesz, jakby wszystko było takie proste. Pomijam już fakt, że GW jako
    pierwsza powszechna i wolna gazeta zdobyła olbrzymi kredyt zaufania, ale co z
    rynkiem reklamowym? Myślisz, że jak reklamodawcy nie dają gazecie zleceń, to ma
    szansę się utrzymać? Niektórzy twierdzą, że GW, wykorzystując swoje znajomości,
    zadbała o to, by lwia część reklam przedsiębiorców zachodnich i 'państwowych'
    trafiała do niej, a pisma pozostałe - omijała.

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • diabollo 24.11.07, 00:26
    lynx.rufus napisał:

    > Och, piszesz, jakby wszystko było takie proste. Pomijam już fakt, że GW jako
    > pierwsza powszechna i wolna gazeta zdobyła olbrzymi kredyt zaufania, ale co z
    > rynkiem reklamowym? Myślisz, że jak reklamodawcy nie dają gazecie zleceń, to ma
    > szansę się utrzymać? Niektórzy twierdzą, że GW, wykorzystując swoje znajomości,
    > zadbała o to, by lwia część reklam przedsiębiorców zachodnich i 'państwowych'
    > trafiała do niej, a pisma pozostałe - omijała.
    >
    > gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus

    UKŁAD. Jak dwa razy dwa cztery.

    Kłaniam się nisko.
  • lynx.rufus 24.11.07, 03:13
    diabollo napisał:

    > UKŁAD. Jak dwa razy dwa cztery.

    I znowu riposta cięta jak brzytwa. Oleksemu się nie udało, ale Tobie - za każdym
    razem. Pogratulować...

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • isma 24.11.07, 10:29
    Poza tym, o ile mnie pamiec nie myli, czytelnictwo prasy spadlo w
    ciagu ostatnich 10 lat z 5 mln do 3,5 mln - czyli tytuly wzglednie
    nowo sie pojawiajace konkuruja na uszczuplonym rynku, i
    musza "odbijac" czytelnikow tytulom, do ktorych ci sa
    przyzwyczajeni.

    I, oczywiscie, z roznych wzgledow, najsilniejszym medium sa
    telewizje.

    --
    Is.
  • diabollo 24.11.07, 10:48
    isma napisała:

    > Poza tym, o ile mnie pamiec nie myli, czytelnictwo prasy spadlo w
    > ciagu ostatnich 10 lat z 5 mln do 3,5 mln - czyli tytuly wzglednie
    > nowo sie pojawiajace konkuruja na uszczuplonym rynku, i
    > musza "odbijac" czytelnikow tytulom, do ktorych ci sa
    > przyzwyczajeni.
    >
    > I, oczywiscie, z roznych wzgledow, najsilniejszym medium sa
    > telewizje.

    ...a TVP i PR, czyli media elektroniczne najbardziej rozpowszechnione i dostępne
    dla każdego rodaka były wręcz obrzydliwie pissiakowe.

    Kiedy PZPR mając w ręku całą propagandę TV i Radia przegrało sromotnie wybory w
    89' roku, to przynajmniej nie twierdziło, że "znajdowali się pod obstrzałem
    mediów".

    TVN rzeczywiście był krytyczny do rządów Lepper-Giertych-Buc-Kaczyński, choć nie
    zauważyłem, aby jakoś tak "grał do bramki" jednej konkretnej partii.
    Teraz weźmie się za błędy obecnie rządzącej ekipy (bo TVP i PR pewnie wkrótce
    zaczną jej robić klakę, o ile PO z mediami publicznymi nie zrobi tego, co
    obiecywała).

    GW, jak każde słowo pisane w Polsce, to źródło inspiracji dla opinii dla
    procentowo znikomej mniejszości koneserów.

    Kłaniam się nisko.
  • isma 24.11.07, 12:28
    Nie wiem, czy zauwazyles, ale ja pisalam o rynku mediow, a nie o
    tym, komu poszczegolne sprzyjaja lub nie.
    --
    Is.
  • isma 24.11.07, 12:47
    A co do "rozpowszechnienia" - to, owszem, fizyczny zasieg TVN jako
    stacji jest mniejszy niz TVP, ale widownia "Faktow jest tylko o ok.
    20 procent mniejsza od widowni "Wiadomosci", a zatem trudno mowic o
    znaczacej przewadze w oddzialywaniu (chyba, ze bedziemy brac pod
    uwage widownie seriali...). No i sa jeszcze "Wydarzenia" Polsatu, z
    calkiem niezlym wynikiem.

    --
    Is.
  • diabollo 24.11.07, 18:14
    isma napisała:

    > A co do "rozpowszechnienia" - to, owszem, fizyczny zasieg TVN jako
    > stacji jest mniejszy niz TVP, ale widownia "Faktow jest tylko o ok.
    > 20 procent mniejsza od widowni "Wiadomosci", a zatem trudno mowic o
    > znaczacej przewadze w oddzialywaniu (chyba, ze bedziemy brac pod
    > uwage widownie seriali...). No i sa jeszcze "Wydarzenia" Polsatu, z
    > calkiem niezlym wynikiem.
    >

    No i chyba należy dodać, że sukces wiadomości stacji komercyjnych (TVN, Polsat),
    poza niewątpliwie ciężką pracą tych stacji, należy też w dużej mierze przypisać
    fatalnie upolitycznionym i stronniczym mediom publicznym.

    Kłaniam się nisko.
  • isma 24.11.07, 18:51
    Nie wiem, moze. O ile wiem, w ostatnich trzech latach nie bylo w
    Polsce duzych badan odnosnie do przyczyn wyboru okreslonych progamow
    informacyjnych przez widzow.
    Ale w CNN mawiaja "your crash is my cash" - i nie jest to glupie.

    Niezaleznie jednak od przyczyn, dla ktorych ludzie rownie licznie
    ogladaja wiadomosci w TV publicznej, co w stacjach komercyjnych,
    rozumiem, iz byles laskaw wycofac sie ze swego pogladu o tym, jakoby
    sila oddzialywania stronniczego TVP byla wieksza...?

    --
    Is.
  • diabollo 24.11.07, 19:00
    isma napisała:

    > Nie wiem, moze. O ile wiem, w ostatnich trzech latach nie bylo w
    > Polsce duzych badan odnosnie do przyczyn wyboru okreslonych progamow
    > informacyjnych przez widzow.
    > Ale w CNN mawiaja "your crash is my cash" - i nie jest to glupie.
    >
    > Niezaleznie jednak od przyczyn, dla ktorych ludzie rownie licznie
    > ogladaja wiadomosci w TV publicznej, co w stacjach komercyjnych,
    > rozumiem, iz byles laskaw wycofac sie ze swego pogladu o tym, jakoby
    > sila oddzialywania stronniczego TVP byla wieksza...?
    >

    Ależ oczywiście, że TVP i PR to ciągle najwięsze media o nawiększym zasięgu.
    Problem ze stacjami komerycjnymi jest taki, że jeszcze wielu rodaków do nich nie
    ma w ogóle dostępu.
    Do mediów publicznych dostęp mają wszyscy.

    Kłaniam się nisko.
  • isma 24.11.07, 19:10
    Nikt nam nie udowodni, ze biale jest biale, a czarne ejst czarne,
    co...?

    Jakies liczby? Nie odnosnie do zasiegu stacji (a swoja droga, moze
    wiesz, jak "wielu rodakow" nie ma do nich dostepu i dlaczego?),
    tylko co do ogladalnosci produkowanych przez nie programow
    informacyjnych, no, dorzucmy jeszcze publicystyczne?

    --
    Is.
  • grzespelc 25.11.07, 18:27
    Niektórzy twierdzą, że GW, wykorzystując swoje znajomości,
    > zadbała o to, by lwia część reklam przedsiębiorców zachodnich i 'państwowych'
    > trafiała do niej, a pisma pozostałe - omijała.

    Skandal! Jak tak można ?? Działając na wolnym rynku, nie dzielić się przychodami
    z konkurencją, po prostu niewyobrażalne!
  • lynx.rufus 25.11.07, 19:59
    grzespelc napisał:

    > Niektórzy twierdzą, że GW, wykorzystując swoje znajomości,
    > > zadbała o to, by lwia część reklam przedsiębiorców zachodnich i 'państwow
    > ych'
    > > trafiała do niej, a pisma pozostałe - omijała.
    >
    > Skandal! Jak tak można ?? Działając na wolnym rynku, nie dzielić się przychodam
    > i
    > z konkurencją, po prostu niewyobrażalne!

    Zgadza się - skandal. Bo wszystko zależy od tego, w jaki sposób dba się o swoją
    rynkową pozycję. Równie skandaliczne były spotkania z grupą trzymającą władzę w
    celu uzyskania pożądanego wyglądu ustawy.

    O ile też dobrze pamiętam, to GW dostała na rozruch dużą pomoc, wcale nie w
    sposób zgodny z grą rynkową. Tacy to z nich zwolennicy wolnego rynku.

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • monikaannaj 26.11.07, 09:35
    a inni twierdzą ze to żydzi zniszczyli twin towers.
  • lynx.rufus 26.11.07, 10:32
    monikaannaj napisała:

    > a inni twierdzą ze to żydzi zniszczyli twin towers.

    Dokładnie! Podobnie jak Kaczyńscy - demokrację w Polsce.

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • kohei 23.11.07, 12:03
    > wątku. I dalej będę utrzymywał, że tak jak media niszczyły
    > poprzedni rząd, to żaden rząd dotychczas nie obrywał.
    Pewnie. TVP czychała tylko na niewinne potknięcia Poprzedniego
    Rządu, by przedstawić je w złym świetle, a Rzeczpospolita i Dziennik
    nie zostawiały na nim suchej nitki. Całe szczęście to niszowe,
    marginalne media.
    Teraz za to o kompromitacjach ekipy Tuska można przeczytać tylko w
    kolportowanej z narażeniem zdrowia bibule, bo wszystkie media robią
    klakę.
    Ach, Kannie, ta Twoja ironia...
    --
    winobranie.blog.pl/
  • kann2 24.11.07, 11:26
    Kolejny kwiatek:

    W kraju za rządów braci Kaczyńskich działo się coraz gorzej.
    Koszmarna koalicja Prawa i Sprawiedliwości z Samoobroną i Ligą
    Polskich Rodzin przynosiła skandal za skandalem. Polityczne
    wiarołomstwo stało się normą. Kolejne obietnice wyborcze Jarosława
    Kaczyńskiego rozwiewały się w pył. Stało się dla mnie jasne, że jego
    wizja budowy lepszej Polski, której zaufały miliony Polaków, okazała
    się jednym wielkim oszustwem. Dlatego też postanowiłem nazwać rzeczy
    po imieniu i - jak ujął to jeden z przedwojennych satyryków -
    "przestać uważać bydło za niebydło".

    www.dziennik.pl/opinie/article44460/Bartoszewski_Nie_chce_Polski_ktorej_musialbym_sie_wstydzic.html


    Lechowi Kaczyńskiemu, gdy trochę energiczniej powiedział jednemu
    panu, żeby ten sobie poszedł, wypomina się to już długi czas, i
    najpewniej będzie się wypominać nadal. Ciekawe, czy media zgodnie
    powiedzą, że nazwanie "bydłem" PiS-u i jego wyborców jest co
    najmniej niestosowne.
  • isma 24.11.07, 12:34
    A tu to akurat nie mam uwag. Zeby to dziennikarz napisal, to bym sie
    moze zdenerwowala. Ale pan profesor, zwlaszcza w swej obecnej roli,
    to niechze sobie glosi, co uwaza. Szkoda czlowieka, ze tak mu sie
    proporcje zatracily, no, ale coz, zdarza sie.

    Moze zreszta to dlatego, ze on jest przedwojenny ;-))). Wtedy sie
    troche inaczej pisalo. Antoni Slonimski napisal taka cudnosci
    recenzje teatralna, z przedstawienia salonowej francuskiej
    romansowej ramoty pt. "Cwiartka papieru" piora niejakiego Victoriena
    Sardou.
    Stwierdzil mianowicie, iz nie byla to cwiartka, ale raczej...
    rolka ;-))).

    --
    Is.
  • lynx.rufus 25.11.07, 04:50
    Och, recenzje Słonimskiego są w ogóle urocze - dla nas, teraz. Ale w tamtych
    czasach to on był dość nieznośny. Nie raz go przecież wyrzucano z widowni za
    nieprzystojne zachowanie...

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • isma 25.11.07, 13:41
    Jak slucha, no, jak?
    Wytlumaczyl przeciez pan posel Chlebowski, na wlasne uszy slyszalam,
    poranna kawe popijajac, ze sie odcina od tych "niezrecznych"
    wypowiedzi.
    (Swoja droga, to faktycznie kometencje pana mecenasa Kotlinowskiego,
    eeee, nie sa najwyzszej proby).
    --
    Is.
  • kann2 25.11.07, 14:51
    Poseł Chlebowski (po porannej kawie!) właśnie mi podsunął napisanie
    tego postu. Czekam więc na zmasowaną medialną krytykę p. Pitery "ze
    wszystkich dział".
  • grzespelc 25.11.07, 18:52
    Były takie pomysły.

    A czy to przypadkiem nie PiS zmienił skład Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji
    w trakcie kadencji?
  • kann2 25.11.07, 21:12
    grzespelc napisał:

    > Były takie pomysły.
    >
    > A czy to przypadkiem nie PiS zmienił skład Krajowej Rady
    Radiofonii i Telewizji
    > w trakcie kadencji?

    Owszem. Ale jaki krzyk był z tego powodu. A teraz nie ma krzyku. I o
    to mi chodzi.
  • grzespelc 25.11.07, 23:16
    A teraz nie ma krzyku. I o
    > to mi chodzi.

    Nie ma krzyku, bo nic nie wskazuje na to , że to rzeczywiście Platforma zrobi.
  • grzespelc 25.11.07, 18:35
    I dalej będę utrzymywał, że tak jak media niszczyły poprzedni
    > rząd, to żaden rząd dotychczas nie obrywał.

    Chcesz kłamać w żywe oczy, Twój problem.
  • isma 28.11.07, 12:10
    W propisowskiej Rzepie, bez zlosliwosci:

    "Łukasz Tusk też jest posłem PO. Jeszcze nie wie, jak długo będzie
    się zajmować polityką. Wcześniej pracował jako tapicer, startował
    też do sejmiku wojewódzkiego, ale uzyskał bardzo słaby wynik. W
    Sejmie przydzielono go do komisji Rolnictwa oraz Ustawodawczej. Ta
    ostatnia nie przypadła mu do gustu. Złożył podanie o przeniesienie. –
    Jest w niej 15 członków, z czego ja jeden nie jestem prawnikiem –
    tłumaczy. Chciałby pracować w Komisji Łączności z Polakami za
    Granicą. – To wiąże się z powrotem młodzieży z emigracji."

    www.rp.pl/artykul/72451.html
    --
    Is.
  • monikaannaj 28.11.07, 12:35
    e, cos takiego byłoby niemozliwe... w pisie wogole śa chyba sami prawnicy - stąd jakośc prawa w ostatnich 2 latach taka rewelacyjna.
  • grzespelc 04.12.07, 19:02
    .. no ale nie mógł, bo magister to był ...
  • monikaannaj 04.12.07, 09:26
    ra - tzn zapowiedział publikowanie wyciagów z rządowych kart kredytowych - to możńa by im zaliczyc ze próbują realizowac "tanie państwo". I na dodatek przejrzyste.
  • grzespelc 04.12.07, 18:56
    To byłby oczywiście doiwód na potęgę i siłę UKŁADU i to że PiS ma rację ...
    Ale podpalono Piterze. Ciekawe...
  • kann2 04.12.07, 22:15
    Gdyby komus z PiS-u podpalono samochód, a media robiły z tego taki
    szoł, to Platformersi mieliby gadane.
  • lynx.rufus 04.12.07, 22:56
    kann2 napisał:

    > Gdyby komus z PiS-u podpalono samochód, a media robiły z tego taki
    > szoł, to Platformersi mieliby gadane.

    A skąd, wtedy byłaby cisza (pan od śrub w samochodach, czy jak tam się
    przedstawił). Albo żarty (wanna Wassermana).

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • monikaannaj 05.12.07, 10:44
    Wy dwaj naprawdę zyjecie w tej samej rzeczywistosci co ja??? Jaki szoł? Tak czesto u nas podpala sie posłom samochody ze uznajecie informowanie o tym za przesadę?

    Gdybu pisowcowi podpalono samochód to by sam Ziobro urządził ze 4 konferencje prasowe.

    Zresztą poczytajcie sobie rózne fora czy chocby salon24. Dla sympatyków pisu sprawa jest jasna. Piterze samochód podpaklił Schetyna.
  • lynx.rufus 05.12.07, 11:04
    monikaannaj napisała:

    > Wy dwaj naprawdę zyjecie w tej samej rzeczywistosci co ja??? Jaki szoł? Tak cze
    > sto u nas podpala sie posłom samochody ze uznajecie informowanie o tym za przes
    > adę?

    Ależ skąd! Uważam, że Piterze powinna zostać przydzielona ochrona, w każdym
    razie do czasu, aż się sprawa nie wyjaśni. Uważam tylko, że wiele razy w
    przeszłości inaczej do takich wydarzeń podchodzono. I politycy, i dziennikarze.
    Pan od śrub przypomina mi historię opon Szeremietiewa i Pańki. We wszystkich
    trzech przypadkach cisza aż boli.

    > Gdybu pisowcowi podpalono samochód to by sam Ziobro urządził ze 4 konferencje p
    > rasowe.

    Nie wiem, czy cztery, bo to może przesada, ale przejęcia się tą sprawą napewno
    bym nie krytykował.

    > Zresztą poczytajcie sobie rózne fora czy chocby salon24. Dla sympatyków pisu sp
    > rawa jest jasna. Piterze samochód podpaklił Schetyna.

    Dla każdego jasne jest co innego. Ja w każdym razie nigdzie nie sugerowałem, że
    sprawa samochodu Pitery jest nieważna.

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • kann2 05.12.07, 09:08
    Ćwiąkalski, Krauze...

    Eh, mordo ty moja!
  • grzespelc 05.12.07, 10:50
    O co Ci chodzi?
  • monikaannaj 05.12.07, 10:53
    Co, jak sie jest fanem Ziobry to trudno uwierzyc ze prokurator może zrobic cos bez rozkazu ministra?
  • grzespelc 05.12.07, 10:57
    Fanem Ziobry... Największym fanem Ziobry jest Ziobro. Nie wiem, czy
    pamiętacie, jak za jego czasów wyglądała strona MS. Zdjęcie magistra
    Z.ro i cytat typu "gadajta co chceta, a i tak mnie nie
    powstrzymacie"...

    A mój kolega miał na pulpicie zdjęcie Ziobry z dyktafonem :)
  • isma 05.12.07, 12:40
    To sie nazywa ziobrofon, a nie dyktafon.

    Ale Krakowek ma ucieche, nie trzeba bylo byc jakims szczegolnie
    przez Pana Boga obdarowanym charyzmatem prorokiem, zeby wiedziec, ze
    skoro Cwiakalski, to i mecenas eksprezydent Bachminski sie na
    horyzoncie ukaze...

    --
    Is.
  • diabollo 09.12.07, 13:48
    kann2 napisał:

    > Ćwiąkalski, Krauze...
    >
    > Eh, mordo ty moja!

    Eh, no chyba "Ziobro, Krauze, mordo ty moja", wszak korzystna decyzja
    prokuratorska zapadła w ostatnie dni urzędowania Ziobry.

    A tak poważnie, to populizm PISS bywa groźny, kiedy robi się ludziom wodę z
    mózgu i kłamie, że tylko my walczymy z przestępcami, inni to kumple przestępców,
    przy jednoczesnym arbitralnym decydowaniu o tym, kto nazywamy przestępcą.

    Kłaniam się nisko.
  • hiperrealizm 08.12.07, 15:57
    zgodne z protokołem dyplomatycznym!
    Zapewniam ciebie, że Watykan stoi po stronie prawdy i przywoitości i
    obojętne mu są wszelkie układy polityczne.
    Pozdrawiam
    --
    ♫♪♪♫♫♪♫♫♪♫♫
  • isma 08.12.07, 16:47
    Noooo, z ta pelna zgodnoscia z pd, to ja bym za nia glowy nie dala.
    Gdyby Bartoszewski byl aktualnym ambasadorem, to zgoda. Natomiast do
    bylego ambasadora w te slowa, hmmmmmmmm, no to juz nie pd, tylko
    kurtuazja raczej (albo CK Krakow). Zwlaszcza, ze np. precedencja
    dyplomatyczna ma scisly zwiazek z data objecia funkcji, a zatem
    wnosic mozna, ze rowniez odwolanie z tejze funkcji jest faktem, no,
    dosyc znaczacym.
    To juz predzej "ekscelencjo", bo aktualny kancelaryjny minister, ale
    tego sie juz prawie nie uzywa (ew. w odniesieniu do ministrow spraw
    zagranicznych).
    Pietkiewicza warto poczytac.

    Ale tak czy tak rzecz nie w tym, ino w reakcji mediow.
    --
    Is.
  • kann2 08.12.07, 17:36
    Tak na poważnie: Bartoszewskiemu ten tytuł przysługuje (przynajmniej
    w Watykanie), gdyż jest kawalerem Orderu św. Grzegorza Wielkiego.

    Oczywiście, z dzisiejszego punktu widzenia przyznanie mu tego orderu
    było wielkim błędem Stolicy Apostolskiej, ale cóż możemy zrobić :-)
  • isma 08.12.07, 17:46
    Zwracam honor do kieszeni.
    Dziekuje ;-))).
    --
    Is.
  • hiperrealizm 09.12.07, 11:32
    kann2 napisał:

    > Tak na poważnie: Bartoszewskiemu ten tytuł przysługuje
    (przynajmniej
    > w Watykanie), gdyż jest kawalerem Orderu św. Grzegorza Wielkiego.
    >
    > Oczywiście, z dzisiejszego punktu widzenia przyznanie mu tego
    orderu
    > było wielkim błędem Stolicy Apostolskiej, ale cóż możemy zrobić :-)
    =========
    Widzonie B16 ma inne zdanie w tej sprawie.

    --
    ♫♪♪♫♫♪♫♫♪♫♫
  • grzespelc 09.12.07, 13:31
    > Oczywiście, z dzisiejszego punktu widzenia przyznanie mu tego orderu
    > było wielkim błędem Stolicy Apostolskiej,

    Taak? A dlaczego?
  • kohei 10.12.07, 10:48
    kann2 napisał:

    > gdyż jest kawalerem Orderu św. Grzegorza Wielkiego.
    A której klasy?

    > z dzisiejszego punktu widzenia przyznanie mu tego orderu
    > było wielkim błędem Stolicy Apostolskiej, ale cóż możemy zrobić :-)
    Oburzać się moglibyście dopiero, gdyby skorzystał z prawa konnego
    wjazdu do Bazyliki św. Piotra:)
    --
    winobranie.blog.pl/
  • hiperrealizm 10.12.07, 18:02
    gdyby ja miał taką możliwość to konno bym nauczył się jeździć by z
    prawa mi przysługującego skorzystać! :DDD
    --
    ♫♪♪♫♫♪♫♫♪♫♫
  • a000000 10.12.07, 19:10
    hehehe, absolutnie.... natychmiast bym wierzchem do Watykanu wjechała...

    śmieszne są takie przywileje....
  • hiperrealizm 08.12.07, 16:12
    - o tym panu który nikogo więcej nie zabije choć tak naprawdę
    jedynie korupcję mozna mu bylo zarzucić
    - uwodzić kobietę przez kilka miesięcytylko po to by wzięła łapówkę
    - ścigać z urzędu teściową fachowca który podobno (biegli nie byli
    zgodni) źle wannę zainstalował tylko dlatego że napisała list do TV.
    - nakazywać prokuraturze wszczęcie śledztwa w sprawie lekarzy którzy
    mieli to nieszczęście że leczony przez nich ojciec ministra raczył
    umrzeć.
    - aresztowanie jednego z najlepszych polskich pilotów wojskowych
    tylko dlatego że pozwoli za darmo miejscowemu chłopu kosić trawę na
    lotnisku (gdyby oglosił przetarg i płaci co miesiąc za tę usługę
    cięzkie pieniądze to by było OK)
    - wybudować peron za 3 milion w pewnej wosce tylko po to by podlizać
    się wyborcom
    - doprowadzić do samobójstwa byłej pani ministe
    I wiele, wiele innyc mniejszych lub większych chamskich i
    przetępczych zagrywek!
    Zajmij się PiSią hołotą a PO zostaw w spokoju!
    Co twoim zdaniem miał zrobić minister obrony w sytuacji gdy
    Maciarewicz za wszelką cenne starał się uniknąć przyjęcia wymusienia
    (tylko po to by przejechać się na koszt państwa do Afganistanu)
    Dlaczego za niewałściwe uważasz przesunięcie spotkania ministra z
    komisją? Przecież to naormalna rzecz że nie zawsze sie da zgrać
    terminy.
    Gdyby Jarosławowi Kaczyńskiemu zdarzały się tylko takie wpatki jak
    Donaldowi Tuskowi to byłby świetnym premierem.
    Wystarczy że wymięnię trzy nawieksze błędy Jarosława do kturych sam
    się przyznał:
    - mianowanie Kaczmarka ministrem spraw wewnetrznych
    - wejście w koalicję z Lepperem (dwukrotnie) i Giertychem
    - udział w debacie z Donaldem Tuskiem
    Kwiatki w ogródku Donalda to nic wobec przebogatego kwietnika
    Jarosława!
    --
    ♫♪♪♫♫♪♫♫♪♫♫
  • lynx.rufus 09.12.07, 04:57
    hiperrealizm napisał:

    > - o tym panu który nikogo więcej nie zabije choć tak naprawdę
    > jedynie korupcję mozna mu bylo zarzucić

    Oczywiście, gorzej że minister przesadzi w wypowiedziach, niż gdy przesadzi pan
    doktór w łapówkach, które sfilmowano. Przecież wiadomo, że każdy pan lekarz
    bierze, natomiast nie każdy pan minister przesadza. Ćwiąkalski napewno będzie
    umiarkowany w słowach i czynach...

    > - uwodzić kobietę przez kilka miesięcytylko po to by wzięła łapówkę

    Kobietę, która planuje swoje zasłabnięcie (biedaczka!) i transport do szpitala.
    Pytanie, w kim się zakochała pani Blida?

    > - ścigać z urzędu teściową fachowca który podobno (biegli nie byli
    > zgodni) źle wannę zainstalował tylko dlatego że napisała list do TV.

    Co się biedaczce stało? Podpalono jej samochód? Proszę o szczegóły.

    > - nakazywać prokuraturze wszczęcie śledztwa w sprawie lekarzy którzy
    > mieli to nieszczęście że leczony przez nich ojciec ministra raczył
    > umrzeć.

    Biedaczek pewnie nie dał koperty, który to akt dałby się sfilmować. Albo nie
    miał asystentki byłej miss polonia...

    > - aresztowanie jednego z najlepszych polskich pilotów wojskowych
    > tylko dlatego że pozwoli za darmo miejscowemu chłopu kosić trawę na
    > lotnisku (gdyby oglosił przetarg i płaci co miesiąc za tę usługę
    > cięzkie pieniądze to by było OK)

    Albo aresztowanie innego najlepszego polskiego pilota (który z rzędu?), który
    uratował polskiego premiera, tzn. kanclerza? W ogóle piloci to mają w Polsce
    przesrane...

    > - wybudować peron za 3 milion w pewnej wosce tylko po to by podlizać
    > się wyborcom

    Czyż nie był to cud? Ale masz rację, podlizywanie się wyborcom to wybitnie
    wredne posunięcie.

    > - doprowadzić do samobójstwa byłej pani ministe[r]

    "Doprowadzić" do samobójstwa? A to cudne, doprawdy. Proponuje dodać do tego
    zarzutu zarażenie byłego pana prezydenta chorobą filipińską. I rzucenie na
    byłego ministra Cimoszewicza psa gończego w postaci pani byłej asystentki,
    której nazwiska nie pamiętam. I w ogóle - kompromitowanie byłych okupantów,
    którzy chcieli sobie dorobić do emerytury. I którzy strzelali do siebie albo ze
    ślepaków, albo ostrą amunicją trzy raz w brzuch. Sepuku w wykonaniu Sekuły...

    > I wiele, wiele innyc mniejszych lub większych chamskich i
    > przetępczych zagrywek!

    To były skandale! Tylko czyż miłość nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie
    pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości,
    lecz współweseli się z prawdą? Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy,
    we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma? Miłość nigdy nie ustaje, jak
    proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak
    wiedza, której zabraknie?

    > Zajmij się PiSią hołotą a PO zostaw w spokoju!

    Bo przecież miłość nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
    nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko
    znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
    Miłość nigdy nie ustaje, jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków,
    który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie.

    ZOSTAW PO W SPOKOJU !!!

    > Co twoim zdaniem miał zrobić minister obrony w sytuacji gdy
    > Maciarewicz za wszelką cenne starał się uniknąć przyjęcia wymusienia
    > (tylko po to by przejechać się na koszt państwa do Afganistanu)

    A to szuja! Na koszt państwa chciał pojechać! Ach, gdzież te czasy, gdy zastępcy
    ministrów podróżowali za własne oszczędności. Taki Struzik, z ZSL-u... Nie
    chciał, ale musiał :) hahaha

    > Dlaczego za niewałściwe uważasz przesunięcie spotkania ministra z
    > komisją? Przecież to naormalna rzecz że nie zawsze sie da zgrać
    > terminy.
    > Gdyby Jarosławowi Kaczyńskiemu zdarzały się tylko takie wpatki jak
    > Donaldowi Tuskowi to byłby świetnym premierem.

    Jasne, gdyby przez trzy lata miał wpadek za trzy tygodnie. I gdyby jeszcze
    inaczej się nazywał...

    > Wystarczy że wymięnię trzy nawieksze błędy Jarosława do kturych sam
    > się przyznał:
    > - mianowanie Kaczmarka ministrem spraw wewnetrznych
    > - wejście w koalicję z Lepperem (dwukrotnie) i Giertychem
    > - udział w debacie z Donaldem Tuskiem
    > Kwiatki w ogródku Donalda to nic wobec przebogatego kwietnika
    > Jarosława!

    Och, nikt nie oczekiwał od Donaldu Tusku by w trzy tygodnie pobił trzy lata
    JarKacza. Zwłaszcza że cuda się spełniaja i Polacy wracają z zagranicy (taki
    Krauze - nie mógł się doczekać). A co u pana od śrub? Napewno się dowiemy z
    kolejnego wywiadu Moniki Olejnik...

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • hiperrealizm 09.12.07, 16:03
    jeszcze za czasów ministra "0".
    Z czego jasno wynika że to on wspiera oligarchów! :)
    --
    ♫♪♪♫♫♪♫♫♪♫♫
  • lynx.rufus 09.12.07, 17:28
    hiperrealizm napisał:

    > jeszcze za czasów ministra "0".
    > Z czego jasno wynika że to on wspiera oligarchów! :)

    Być może została, być może nie. Mnie tam nie zależy na walce z biznesmenami.
    Widzę za to, że przejmujesz retorykę sowieckich popychadeł. Nie wstyd Ci?

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • diabollo 10.12.07, 10:28
    lynx.rufus napisał:

    > hiperrealizm napisał:
    >
    > > jeszcze za czasów ministra "0".
    > > Z czego jasno wynika że to on wspiera oligarchów! :)
    >
    > Być może została, być może nie. Mnie tam nie zależy na walce z biznesmenami.
    > Widzę za to, że przejmujesz retorykę sowieckich popychadeł. Nie wstyd Ci?
    >
    > gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus


    Hehe, ciekawe, obrażać jednych polityków nie można, innych jak najbardziej trzeba.

    Nigdy nie lubiłem Millera, ale wydaje mi się, określanie go jednym z "sowieckich
    popychadeł" jest obraźliwe dla obywateli Polski (ciekawe, że nikt na to nie
    interweniuje, jak na "polskie obozy koncentracyjne").

    Skoro rządząca partia była "popychadłem sowieckim" to w konsekwencji cała Polska
    była "sowiecko popychana", a Naród Polski chyba wręcz "sowiecko dymany".

    Rysiu, chyba to jendak nieelegancko tak sugerować o tatusiu i mamusi, że dawali
    się dymać przez blisko pół wieku Sowietom, i to jeszcze przez takie "sowieckie
    popychadła" jak Miller?
    W jakim świetle stawiasz mamusię i tatusia?

    Kłaniam się nisko.
  • lynx.rufus 10.12.07, 21:37
    Nie rozumiem logiki tej wypowiedzi. W jaki sposób z faktu, że Polska była
    okupowana ma wynikać, że każdy Polak był okupantem? Nie musisz odpowiadać, jeśli
    odpowiedź ma być równie 'logiczna'.

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • hiperrealizm 10.12.07, 18:04
    sowieckie popychadło Zygmunt Wrzodak którego raczył zdemaskować
    Jarsoław Kaczyński zwracając się do Zygmusia tymi słowami:
    "Wykończymy ciebie sowiecki agencie!!!!"
    --
    ♫♪♪♫♫♪♫♫♪♫♫
  • a000000 10.12.07, 19:10
    nie żartuj!!! Wrzodak sowieckim agentem?????
  • hiperrealizm 11.12.07, 18:11
    a000000 napisała:

    > nie żartuj!!! Wrzodak sowieckim agentem?????
    ==============
    Sam najmądzrzejszy Jarosław to powiedział w polskim sejmie.
    --
    ♫♪♪♫♫♪♫♫♪♫♫
  • lynx.rufus 10.12.07, 21:35
    hiperrealizm napisał:

    > sowieckie popychadło Zygmunt Wrzodak którego raczył zdemaskować
    > Jarsoław Kaczyński zwracając się do Zygmusia tymi słowami:
    > "Wykończymy ciebie sowiecki agencie!!!!"

    O Wrzodaku niewiele wiem, ale przypuszczam, że nie można wykluczyć, że tak
    właśnie jest. W sposób - powiedzmy - targowicki. Mało kto pamięta, że autorzy
    Targowicy nie życzyli sobie przecież rozbiorów. W swej niebywałej (oj, niestety
    bywałej, bywałej...) głupocie byli zapewne uczciwi. Jak dla mnie część środowisk
    "patriotycznych" to tacy właśnie pożyteczni idioci.

    Choć oczywiście odnosiłem się do Millera.

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • maria421 12.12.07, 11:06
    kann2 napisał:

    > ...słowami noblisty
    >
    > wiadomosci.onet.pl/1655369,12,item.html
    > ale by było gadania!


    Myslisz ze PiS nie czul sie obrazony slowami noblisty Grassa?
    Moze tylko nie mial okazji albo odwagi tego powiedziec.
  • kann2 11.12.07, 17:47
    ...o 17 pozycji na 22-ie miejsce w tegorocznym rankingu
    atrakcyjności dla kadry zarządzającej decydującej o bezpośrednich
    inwestycjach zagranicznych...
    biznes.onet.pl/0,1656494,wiadomosci.html
    ...a z komendy policji uciekło pięciu aresztantów (za rządów
    ministra Ziobro to by się nie zdarzyło!)...
    wiadomosci.onet.pl/1656528,11,item.html
    ...a w dodatku, gdyby prezydent dużego miasta z ramienia PiS-u wydał
    72 tysiące złotych na ekspertyzę w sprawie oświadczenia o
    działalności małżonka
    wiadomosci.onet.pl/1656506,11,item.html

    TO BY DOPIERO BYŁO!
  • isma 11.12.07, 18:06
    kann2 napisał:

    > ...a w dodatku, gdyby prezydent dużego miasta z ramienia PiS-u
    wydał
    > 72 tysiące złotych na ekspertyzę w sprawie oświadczenia o
    > działalności małżonka
    > wiadomosci.onet.pl/1656506,11,item.html
    >


    Genialne. Po prostu genialne. Rzecznik urzedu mowi, ze trzeba bylo
    zlecic ekspertyze na zewnatrz, bo sprawa miala kontekst polityczny.
    O ile ja znam ustawe o radcach prawnych, to radca ma obowiazek
    przygotowac opinie prawna wedlug swojej najlepszej zawodowej wiedzy,
    i nie moze byc wiazany zadnymi poleceniami zwierzchnika.
    Znaczy sie, opinia radcy zatrudnionego w urzedzie teoretycznie ma
    byc tak samo bezstronna, jak opinia zewnetrzna, i nie trzeba kupy
    szmalu wykladac.

    No chyba, ze rzecznik mial na mysli, ze u nich sie wzmiankowana
    wyzej ustawe bez wiekszego obciachu lamie...


    --
    Is.
  • grzespelc 11.12.07, 19:40
    > ...a w dodatku, gdyby prezydent dużego miasta z ramienia PiS-u wydał
    > 72 tysiące złotych na ekspertyzę w sprawie oświadczenia o
    > działalności małżonka

    A urzędnik z Pis-u na wydzwonił 10 tysięcy więcej....
  • kann2 11.12.07, 21:46
    Nie 10, ale 8. I o tym jest głośno, a o tamtej cisza. Hier liegt der
    Hund begraben!
  • monikaannaj 12.12.07, 11:26
    bystry inaczej urzedas z 80 tysiecznym rachunkiem to jedyny taki w administracji pisowskiej przypadek??? Pisowcy nie zamawiali opinii? Nie wierzę że tak myslisz... A był może w Pisie choć jeden który by takie rzeczy chjciał ujawniac?
  • monikaannaj 12.12.07, 11:30
    ale możńa jeszcze pociągnac: co tam 5 aresztantów przy deportacji Mazura...
  • kann2 12.12.07, 08:53
    ...i nie załatwił kompletnie nic, mimo wczesniejszych przechwałek,
    że Pani Merkel w ułamku sekundy zrozumie...
  • maria421 12.12.07, 11:02
    kann2 napisał:

    > ...i nie załatwił kompletnie nic, mimo wczesniejszych przechwałek,
    > że Pani Merkel w ułamku sekundy zrozumie...


    a co mial zalatwic?
  • monikaannaj 12.12.07, 11:28
    Nawet jełśi jak pisze kann, Tusk nie załatwił NIC to i tak o niebo lepiej niż to co nam w kontaktach z Niemcami załatwili bracia Kaczyńscy.
  • maria421 12.12.07, 13:22
    monikaannaj napisała:

    > Nawet jełśi jak pisze kann, Tusk nie załatwił NIC to i tak o niebo lepiej niż t
    > o co nam w kontaktach z Niemcami załatwili bracia Kaczyńscy.

    Wczoraj ogladalam komentarze w niemieckiej TV. Wszyscy zgodnie mowia, ze tematy
    pozostaly te same , ze Tusk do sprawy gazociagu, centrum wypedzonych i roszczen
    Powiernictwa Pruskiego odnosi sie tak samo jak jego poprzednicy, jednakze robi
    to w lepszym, bardziej dyplomatycznym stylu.
  • monikaannaj 12.12.07, 14:28
    robi
    > to w lepszym, bardziej dyplomatycznym stylu.

    Kann pewnie określa ten styl: "na kolanach".
  • kann2 12.12.07, 21:31
    załatwił trzy razy "nein":

    1. Dla muzeum II wojny światowej w Gdańsku, zamiast muzeum
    wypędzonych.

    2. Dla uzwględnienia polskich postulatów w sprawie gazociągu
    bałtyckiego.

    3. Dka przejęcia przez Niemcy zobowiązań za mienie pozostawione
    przez wysiedlonych w Polsce.
  • monikaannaj 13.12.07, 09:31
    a za Kaczyńskiego juz wszystko było załatwione... ech - przypadkowe społeczeństwo.

    Przy okazji. Gdyby za Pisu Rosja zniosła embargo byłyby 286 konferencje prasowe z planszą pisu w tle - a może nawet dzień wolny od pracy?
  • maria421 13.12.07, 09:59
    kann2 napisał:

    > załatwił trzy razy "nein":
    >
    > 1. Dla muzeum II wojny światowej w Gdańsku, zamiast muzeum
    > wypędzonych.

    A mial takie zadanie?
    W sprawie budowy Centrum w Berlinie Polska ma byc regularnie informowana co
    zaklada ze bedzie mogla miec jakis wplyw na to, jak owo Centrum bedzie wygladalo.

    > 2. Dla uzwględnienia polskich postulatów w sprawie gazociągu
    > bałtyckiego.

    W tej kwestii maja dalej prowadzic rozmowy ministrowie gospodarki, mozliwe jest
    spotkanie w trojke (Polska-Niemcy-Rosja), Merkel nie stwaia przeszkod, ale nie
    moze przeciez mowic za Putina.

    > 3. Dka przejęcia przez Niemcy zobowiązań za mienie pozostawione
    > przez wysiedlonych w Polsce.

    Niemcy nie moga przejac na siebie tych roszczen, bo Niemcy JUZ wyplacily
    przesiedlencom odszkodowanie za pozostawione w Polsce mienie, na podstawie prawa
    "Lastenausgleich" z lat 50-tych.

    Wiecej tutaj, dla niemieckojezycznych:
    newsticker.welt.de/index.php?channel=pol&module=dpa&id=16390062
  • diabollo 13.12.07, 22:59
    kann2 napisał:

    > załatwił trzy razy "nein":
    >
    > 1. Dla muzeum II wojny światowej w Gdańsku, zamiast muzeum
    > wypędzonych.
    >
    > 2. Dla uzwględnienia polskich postulatów w sprawie gazociągu
    > bałtyckiego.
    >
    > 3. Dka przejęcia przez Niemcy zobowiązań za mienie pozostawione
    > przez wysiedlonych w Polsce.

    Czcigodny Kannie,

    Najwyraźniej zaczytujesz się w "Dzienniku", który paradoksalnie wprowadził Cię w kwestii niemieckiej trzy razy w błąd.

    Ponieważ nie czuję się na siłach aby komentować stosunki niemieckie, tym bardziej, że nie ma co wyważać otwartych drzwi, zacytuję pana Wielińskiego, korespondenta GW w Berlinie, który na mój gust chyba jako jeden z nielicznych z polskich dziennikarzy rozumie co się w Niemczech dzieje, no i próbuje jakoś polską ignorację prostować.

    Chyba już Wam pisałem, że kiedy przyjechałem do Niemiec myślałem, że to po stronie Niemiec leży absolutna ignorancja w sprawach Polski pogrążona we mgle stereotypów. Szybko jednak nabrałem pokory i dzisiaj jestem przekonany, że ignorancja i stereotypy równe, a może większe są też po polskiej stronie.

    Ale chyba lepiej oddam głos panu Wielińskiemu,
    kłaniając się nisko.

    **************************
    środa, 12 grudnia 2007
    3 razy „nie” według „Dziennika”

    Merkel: 3 razy „nie” – tak Dziennik tytułuje relację z wizyty Donalda Tuska w Berlinie. Pisze o niej bez ogródek - to „porażka”. Po lekturze tekstu pomyślałem sobie, że wczoraj w urzędzie kanclerskim zorganizowano dwie konferencje prasowe. Na jednej byłem ja, na drugiej zaś autor tekstu z „Dziennika”.

    Ja przynajmniej nie przypominam sobie, by Merkel w jakiejkolwiek sprawie powiedziała Tuskowi "nie". Polska i Niemcy mają ze sobą rozmawiać o problemach, a jak wiadomo nie da się takich rozmów zaczynać od walenia pięścią w stół. Sam "Dziennik" nie jest jednak zgodny co do tego, ile razy słowo „nie” w rozmowach padło. W tekście na pierwszej stronie pisze o trzech razach, w komentarzu na dwójce już tylko o dwóch.

    - Poprawiła się tylko atmosfera – konkluduje "Dziennik". Cóż widocznie dla autorów to zmiana bez znaczenia, tym bardziej, że przejawiało się to w „figlarnym uśmiechu Tuska” i „delikatnych ruchach ręki Merkel”. Trwałem jak widać w błędzie myśląc, że bez dobrej atmosfery, przyjaznego języka oraz gotowości do ustępstw nie da się robić w UE dobrej dyplomacji.

    Ciekawi mnie jednak to, dlaczego „Dziennik” tak w Tuska wali. W końcu, gdy do Berlina przybywali bracia Kaczyńscy i kompromitowali się do cna, głosząc tezy, że ludzkość może wymrzeć przez homoseksualistów albo wyciągając z kapelusza propozycje nowych traktatów, to prorządowa prasa w tym i „Dziennik” pisała o nich cieplutko. A stosunki nie posuwały się ani o milimetr do przodu. Tusk ruszył sprawy z miejsca i dostał od "Dziennika" od razu po głowie. Przypadek?

    P.S. Co do rzetelności tekstu z Dziennika pozwolę sobie tylko dodać, że ta sama gazeta informowała o tym, że Berlin zgodzi się na tarczę antyrakietową w zamian za poparcie przez Warszawę eurokonstytucji, a także o tajnych negocjacjach polsko-niemieckich, które miały przynieść wielki przełom podczas październikowej wizyty Lecha Kaczyńskiego w Berlinie. Okazało się jednak, że obydwa teksty nie miały wiele wspólnego ze stanem faktycznym.

    ***********************
    Szczyt ignorancji

    Relacja Polsatu z wizyty Tuska w Berlinie. Komentarz schodzi na sprawę wypowiedzi Udo Voigta, który to ostatnio zanegował Holokaust i domagał się zmiany granicy polsko-niemieckiej. Polsatowskie „Wydarzenia” o Voigtcie mówiły per „deputowany”, a w tle pokazały salę obrad Bundestagu.

    Polsat pobił kolejny szczyt polsko-niemieckiej ignorancji. Oczywiście wystarczy zajrzeć do wikipedii, by dowiedzieć się, że Voigt nie jest żadnym deputowanym Bundestagu, a jego partia nigdy nie przekroczyła progu wyborczego by wprowadzić kogokolwiek do niemieckiego parlamentu . Ale przecież redaktorzy wiedzą lepiej.

    Tak więc kilka godzin po deklaracji Tuska, że Voigt i jego współwyznawcy to margines, widzowie Polsatu w Polsce dowiedzieli się, że neonaziści mają reprezentację w niemieckim parlamencie. Autorom gratuluję.

    *******************

    wielinskiberlin.blox.pl/html
  • diabollo 13.12.07, 23:01
    *******************
    Cieplej w Berlinie
    Bartosz T. Wieliński 2007-12-13, ostatnia aktualizacja 2007-12-13 13:04:02.0

    Tusk przywrócił właśnie polskiej polityce rozsądne spojrzenie na zachodniego
    sąsiada. Nie oznacza to, że padł w Berlinie przed Merkel na kolana. Przeciwnie.

    Ocieplenie w stosunkach z Niemcami było widać i słychać. Premier Donald Tusk nie
    chciał mówić o Erice Steinbach. Wzruszył ramionami, gdy polski dziennikarz
    prowokacyjnie zapytał go o słowa szefa neonazistowskiej NPD. Polityk ten
    ostatnio zanegował Holocaust i domagał się powrotu Niemiec do granic sprzed
    wojny. Tusk neonazistów określił mianem marginesu.

    Kiedy mówił o Gazociągu Północnym, nie snuł katastroficznej wizji zakręcenia
    kurka przez Rosjan. Nie straszył też roszczeniami Powiernictwa Pruskiego. Gdyby
    na tym miejscu stał Jarosław Kaczyński, usłyszelibyśmy raczej tyradę zarzutów.
    Bo były premier przekonywał, że w Niemczech "dzieje się coś niepokojącego", i
    sugerował, że za Odrą odradza się nazizm. Ataku na Steinbach i wypędzonych w
    życiu by sobie nie odpuścił.

    Tusk przywrócił właśnie polskiej polityce rozsądne spojrzenie na zachodniego
    sąsiada. Nie oznacza to, że padł w Berlinie przed Merkel na kolana. Przeciwnie,
    oba kraje czekają teraz bardzo trudne negocjacje w sprawie gazociągu i
    upamiętnienia wypędzeń. Jednak rozmawiając w nowym, przyjaznym języku, mamy duże
    szanse na kompromis.

    Bartosz T. Wieliński

    www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4754775.html

    **********************
  • kann2 13.12.07, 16:39
    www.dziennik.pl/polityka/article95900/W_unijnej_broszurze_zabraklo_naszego_prezydenta.html

    Czy to złośliwość przedmiotów martwych? Raczej niefrasobliwość
    naszego resortu spraw zagranicznych, który przesłał do Lizbony dane
    trzyosobowego składu polskiej delegacji, ale dopiero dwa dni przed
    szczytem. A więc na ostatnią chwilę.

    W specjalnie wydanej broszurze przedstawione są delegacje wszystkich
    27 państw członkowskich Unii Europejskiej. Są zdjęcia oraz krótkie
    wyjaśnienia, kto jest kim. W polskiej rubryce brakuje jednak
    najważniejszej osoby - szefa naszej delegacji, prezydenta Lecha
    Kaczyńskiego.

    Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski zapewnia portal tvn24.pl, że
    informacje na temat polskich przedstawicieli do Lizbony zostały
    wysłane. Tyle że dopiero 11 grudnia. "Zapewne Portugalczycy wysłali
    swoją broszurę do druku wcześniej i sugerowali się osobami, które
    złożą podpis pod traktatem" - tłumaczy Paszkowski.
  • kann2 16.12.07, 12:38
    ...zostawiał sobie ważne dokumenty w samochodzie stojącym przed
    domem...
  • isma 16.12.07, 14:09
    No, nie, to zalezy od definicji pojecia "dokumenty". Jesli prawda
    jest, ze nie byly to dokumenty uzyskane droga sluzbowa, tylko cos,
    co Zelaznej Julce obywatele przyniesli, to niechze sobie je gubi
    albo zostawia w samochodzie. Tyle tylko, ze, skoro nie wiadomo
    dokladnie, co to bylo i jaka mialo wartosc dowodowa, to i nie ma sie
    co podniecac, ze dla sprawy Rydzyka mialo miec decydujace
    znaczenie...


    --
    Porządek to wróg zwierządek ;-(((.
    Is.
  • a000000 16.12.07, 14:15
    podobno były to wyniki dziennikarskiego śledztwa przeprowadzonego przez
    Morozowski-Sekielski z TVN-u. Nazajutrz miała je zanieść gdzieś.
    Nawet nie była ciekawa, co w nich??? że tak beztrosko je zostawiła?
  • a000000 16.12.07, 14:12
    kann2 napisał:

    > ...zostawiał sobie ważne dokumenty w samochodzie stojącym przed
    > domem...

    no własnie!!! kto i w jakim celu zostawia WAŻNE dokumenty w samochodzie??
    I to parkowanym na ulicy, gdzie każdy żulik włamać się może...

    A jeśli zostawiła te dokumenty przez roztargnienie.... to niech zmieni zajęcie.

  • kann2 16.12.07, 13:59
    ...łgał w żywe oczy, że nie może przeprowadzić się do Warszawy, bo
    poprzednik zajmuje jego mieszkanie...


    www.dziennik.pl/polityka/article97110/Tuskowie_nie_moga_przeprowadzic_sie_do_Warszawy.html


    Tymczasem:

    1. Poprzednik może zgodnie z prawem zajmować dotychczasowe
    mieszkanie przez jakiś (określony ) czas.

    2. Tusk ma wyznaczony inną willę na Parkowej - przecież zwiedzał ją
    z żoną.
  • grzespelc 16.12.07, 17:03
    Długo masz zamiar ciągnąć ten idiotyczny wątek?
  • a000000 16.12.07, 17:19
    no niech padnę i zaryczę.... Grzesiu, a KTO Cię zmusza do czytania
    tego idiotycznego wątku??? Jakiś wewnętrzny przymus czy co?
    Przecież możemy sobie dowolnie głupi i dowolnie długi wątek ciągnąć...
    byle zmieścić się w regulaminie.
  • grzespelc 16.12.07, 20:28
    > no niech padnę i zaryczę....

    Chciałbym to zobaczyć :)

    Grzesiu, a KTO Cię zmusza do czytania
    > tego idiotycznego wątku??? Ja

    A, bo wyskakuje ciągle u góry imnie to lekko denerwuje.
  • a000000 16.12.07, 22:36
    grzespelc napisał:

    >imnie to lekko denerwuje.

    A herbatkę z Melisy to nie łaska zażyć?




  • a000000 17.12.07, 22:23
    ale lekarstwo się zażywa. A taka herbatka to lekarstwo na nerwy.

    No dobra, Ty pij, ja będę zażywać, zgoda?
  • hiperrealizm 16.12.07, 21:07
    omijam w tym wątku wypowiedzi załozyciela :)
    --
    ♫♪♪♫♫♪♫♫♪♫♫
  • kann2 16.12.07, 22:23
    Chociażbyś jak najbardziej oczy zasłaniał i odwracał głowę, te
    wstydliwe fakty obnażające łotrostwo obecnego rządu i tak dojdą do
    Twej świadomości!
  • grzespelc 16.12.07, 22:53
    Pliiiz, mista, stap, bo się ze smiechu udławię .... :)))
  • isma 17.12.07, 10:31
    Grzesiu, podrzuce Ci uniwersalna fraze w takich sytuacjach: "Nie
    będę odnosił się do niczego, bo i po co" :-))).


    --
    Porządek to wróg zwierządek ;-(((.
    Is.
  • kann2 16.12.07, 18:31
    grzespelc napisał:

    > Długo masz zamiar ciągnąć ten idiotyczny wątek?

    Do następnych wyborów,
    albo aż mi się znudzi.

    Prawda w oczy kole?
  • grzespelc 16.12.07, 20:27
    > Do następnych wyborów,
    > albo aż mi się znudzi.

    Co, moiże myślisz, że Pis je wygra? A znasz bajkę o Łodzi?

    > albo aż mi się znudzi.

    Liczę na to.

    > Prawda w oczy kole?

    W oczy nie kole prawda, natomiast, jak wy to nazywacie, Prawda, trochę irytuje,
    bo z prawdą nie ma nic wspólnego.
  • kann2 16.12.07, 22:24
    Łgał czy nie łgał?
  • a000000 16.12.07, 22:44

    nie wiadomo, KTO łagał. Może Tusk a może reporter.

    W telewizorni Tusk powiedział, że na razie pomieszka w hotelu sejmowym, jest
    przyzwyczajony, a do W-wy się sprowadzi z żoną. Córka zostanie w Sopocie, syn
    mieszka samodzielnie.
    W reportażu w którym oglądał przeznaczony mu dom mówił, że wie kto w sąsiedztwie
    mieszka. Sądzę, że to jest przyczyną, ale Tusk dyplomatycznie się wił jak
    piskorz i gadał ble ble.
    Pani Tuskowa się nie pali do przeprowadzki... sądzę, że zostawiła to na
    poświętach. No a sam Tusk się nie przeprowadza, bo nie jest głupi -
    przeprowadzka to duuuuża robota. Zresztą kobieta jest w tym lepsza, więc sama
    się tym zajmie....


  • kann2 18.12.07, 22:07
    Mianowana przez ministra Ćwiąkalskiego nowa szefowa prokuratury
    apelacyjnej w Katowicach, Iwona Palka, już pierwszego dnia pracy
    odwołała swoich zastępców, naczelników wydziałów oraz szefa
    prokuratury okręgowej - informuje serwis dziennik.pl. Zbigniew
    Ziobro pyta: Jak można tak upadlać ludzi?

    wiadomosci.onet.pl/1660742,11,item.html
  • isma 18.12.07, 22:24
    U... co? W jakim jezyku Ty i Ziobro sie zzymacie?

    --
    Porządek to wróg zwierządek ;-(((.
    Is.
  • kann2 18.12.07, 23:46
    No przecież mówię: "upadlał i upokarzał".

    Taki to jeżyk!
  • isma 19.12.07, 08:30
    A, no, chyba ze tak mowisz.
    Moja pracownica, znawczyni sennikow, twierdzi, ze jak sie komu jeze
    snia, to to oznacza zazdrosc.

    --
    Porządek to wróg zwierządek ;-(((.
    Is.
  • grzespelc 19.12.07, 22:23
    Jasne. Ziobro nigdy nikogo nie odwołał....
  • isma 19.12.07, 22:59
    A, tak. Jeden moj ulubiony posel PO nadal jest zatrudniony na etacie
    magistrackim. Takoz pewien uroczy senator tegoz ugrupowania.

    --
    Porządek to wróg zwierządek ;-(((.
    Is.
  • kann2 19.12.07, 23:45
    Ale byc może nie ma tak jaskrawego konfliktu interesów, jak w
    przypadku pani Śl-Kat
  • kann2 21.12.07, 22:38
    Reporterzy przyłapali Donalda Tuska na żuciu gumy podczas oficjalnej
    uroczystości z okazji wejścia Polski do strefy Schengen. Wypluł ją
    tuż przed podaniem ręki jakiemuś urzędnikowi, ale co z nią zrobił?
    Nie wiadomo - informuje serwis tvn24.pl.
    Donald Tusk podczas przemówienia Angeli Merkel kilkakrotnie zbliżał
    rękę do twarzy maskując drapanie, po czym przy czwartym podejściu
    pozbył się gumy.

    Nie ustalono jaki był dalszy los gumy, tvn24.pl zauważa jednak, że
    chwilę później Tusk podał jednemu z urzędników dłoń, w której
    jeszcze przed chwilą znajdowała się guma.

    wiadomosci.onet.pl/1663033,11,item.html

    Jakie to nieekologiczne!
  • kann2 23.12.07, 10:41
    "Tak naprawdę w interesie Kościoła jest, by PO 'wykończyła'
    Rydzyka" - to dzisiejszy wpis na blogu polityka Platformy
    Obywatelskiej Janusza Palikota.

    "Sam [Kościół] jest za słaby, a władza wymyka się mu z rąk. PO
    powinna więc szeroko manifestować poparcie dla Kościoła i
    jednocześnie twardo grać z ojcem Dyrektorem. Kościół powinien się
    oburzać, ale w granicach! To jest nawet w „interesie” Pana Boga, bo
    nic tak nie odpycha młodych ludzi od Kościoła, jak Radio Maryja" -
    napisał Palikot.

    www2.rp.pl/artykul/79019.html
  • lynx.rufus 23.12.07, 13:10
    kann2 napisał:

    > "Tak naprawdę w interesie Kościoła jest, by PO 'wykończyła'
    > Rydzyka" - to dzisiejszy wpis na blogu polityka Platformy
    > Obywatelskiej Janusza Palikota.
    >
    > "Sam [Kościół] jest za słaby, a władza wymyka się mu z rąk. PO
    > powinna więc szeroko manifestować poparcie dla Kościoła i
    > jednocześnie twardo grać z ojcem Dyrektorem. Kościół powinien się
    > oburzać, ale w granicach! To jest nawet w „interesie” Pana Boga, bo
    >
    > nic tak nie odpycha młodych ludzi od Kościoła, jak Radio Maryja" -
    > napisał Palikot.

    Ten to dostał fuchę - być rzecznikiem samego Pana Boga!

    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
  • hiperrealizm 23.12.07, 13:38
    wystarczy że PO będzie egzekwować prawo w stosunku do inicjatyw tego
    schizmatyka a jego imperium finansowo-medialne rozpadnie się.
    --
    ♫♪♪♫♫♪♫♫♪♫♫
  • grzespelc 29.12.07, 12:49
    Tak, polityk PiS-u nie mówił, tylko zwyczajnie wykończył. Chyba nie muszę
    wskazywać, kogo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka